Nagla fascynacja jakims imieniem...

04.08.07, 14:33
Czy zdarza wam sie czasami, ze nagle jakies imie zaczyna wam sie podobac
najbardziej na swiecie, wypierajac wszelkie inne, dotyczasowe typy imiennicze?
smile U mnie raczej zmiany gustow nastepowaly powoli i byla dosc szeroka lista
imion, ktore mi sie podobaly, ale od paru dni przezywam wielka fascynacje
Konstantym - bardzo ciekawe uczucie smile Ciekawa jestem, czy ktos ma podobnie i
jesli tak, to jakie imiona was tak zafascynowaly (i na jak dlugo wink
    • shilla01 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 04.08.07, 16:15
      bywa - owszem - choć bardzo rzadko. Jednka jak już się tak stanie - to
      fascynacja nie mija po tygodniu , tylko z znajduje sobie miejsce w mojej stalej
      liście ulubionych imion - niekoniecznie na 1 miejscu. Ostatnio zafascynowala
      mnie tak Adela, na którym miejscu "skończy" - niewiem , ale póki co jest "na
      topie" smile i na pewno już na liście pozostanie.
      • Gość: lulu Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: 82.12.236.* 04.08.07, 16:49
        A ja ostatnio zakochalam sie w imieniu Liliasmile Ciagle w myslach powtarzalam
        Lilia,Lilia... Powiedzialm mezowi, tez mu sie spodobalo..Wiec napewno znajdzie
        sie na nasze lisciesmile Swoja droga Adela tez jest jest sliczne... Pozdrawiam
        serdecznie
    • Gość: Malwina Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 17:37
      Uwielbiam Konstantego !
      • ibulka Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 04.08.07, 18:35
        dawno temu zafascynowała mnie Ariadna, a jeszcze dawniej gdzieś na forum
        przeczytałam o Ariannie i Briannie smile
        • das.krokodil Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 04.08.07, 18:55
          Ja ostatnio instensywnie myślę o Melanii smile
          • abiela Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 04.08.07, 19:14
            Raczej nie mam takich fascynacji, bardzo podoba mi się wiele imion ale ciężko mi
            wybrac to jedno jedyne.
          • veranillo Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 04.08.07, 20:32
            moja przyjaciolka ma na imie Melania smile bardzo lubie to imie!
      • Gość: FREDKA Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: 212.244.47.* 30.10.08, 14:26
        a ja miałam bzika na punkcie WIKTORII. Mowilam sobie ze moje dziecko
        tak własnie bedzie mialo na imie. No i .... urodzilam dwoch facetow
        NIKODEMA i LEONARDA i teraz mam bzika na ich punkcie smile
    • gaudencja Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 05.08.07, 01:07
      Zdarzają mi się fascynacje, ale nigdy jedno imię nie wypiera wszystkich innych.
      Choć muszę powiedzieć, że kiedy byłam w ciąży, od pewnego momentu byłam pewna
      imienia, które nadam, nie byłam tylko pewna, czy się odważę wink
      • Gość: dodo1 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: *.centertel.pl 06.08.07, 08:05
        Gabrysia chodziła za mną całą drugą ciążę, podświadomie czułam, że to chłopak
        ale i tak marzyłam o Gabusi. Urodził się Jędrek i bardzo dobrze bo z biegiem
        czasu Gabrysia jakoś przestała być moim nr1. Niby imię podoba mi się nadal ale
        napewno nie dla mojego dziecka. Koniec fascynacji.
    • zyrafka1973 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 31.12.07, 20:58
      Mam tak od końca września. Oczarowało mnie imię KONSTANTY. Dlaczego? Pojęcia nie
      mam. Podoba mi sie kilka innych, ale to stało się wyjątkowe.
      Za miesiąc i kilka dni pojawi się mój trzeci syn. Na dzień dzisiejszy mogłabym
      zacytować słowa Gaudencji, tyle że w czasie teraźniejszym: "od pewnego momentu
      jestem pewna imienia, które nadam, nie jestem tylko pewna, czy się odważę wink".
    • ania.silenter oczywiście 31.12.07, 21:31
      Ostatni "opętało" mnie imię Inga/Ingeborga i gdybym teraz miała córkę miałaby na
      imię Inga Karolina albo Inga Wilhelmina a syn Wiktorwink.
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 01.01.08, 15:03
      ja miałam naście lat ubóstwiałam imię Maura.
      potem jak byłam w ciąży naszło mnie na Hanię smile
      niedługo później Zoja - orginalnie smile
      teraz przeważa Lilianna/Lilla

      dla chłopca chciałabym Julian
    • piastka Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 02.01.08, 11:04
      Miałam taką fascynację smile Imieniem Klementyna, kiedy byłam w ciąży z
      trzecim dzieckiem. Jednak skapitulowałam na prośbę rodziny...
      • das.krokodil Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 12:22
        Józefinka była nagłą fascynacją sprzed jakiś 3-4 lat przed jej
        narodzinami wink I przetrwała smile Natomiast obecnie szalenie podoba mi
        się Konstanty smile niemniej jednak, wciąż walczy z nim Wincenty, na
        szczęście nie mam póki co powodów, żeby wybierać między nimi wink
    • Gość: essi Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: *.smrw.lodz.pl 03.01.08, 14:37
      bardzo często zdarzają mi się przejściowe fascynacje(trwające kilka
      tygodni,miesięcy)dotyczące najaczęściej oryginalnych i rzadzko
      spotykanych imion,tj
      Nawojka,Dobroniega,Aurelia,Anatolia,Ludwika,Stefania,Fryderyk,Joachim
      Imiona te nadal lubię ale obecnie nie nadałabym ich swoim dzieciom.
      Niezmienną natomiast fascynacją cieszy się u mnie imię EWA smile
    • bonkreta Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 15:30
      Ja też tak mam. Co jakiś czas znajduję imie, które mnie urzeka, taka
      fascynacja trwa zwykle kilka tygodni lub miesięcy - a potem zwykle
      imie pozostaje wśród moich ulubionych czy przynajmniej podobajacych
      się, ale pozycja nr 1 jest zajeta przez inne. W pierwszej ciąży
      przez dłuższy czas byłam urzeczona Aleksym i prawdopodobnie gdyby
      mój syn urodził się ze dwa miesiące wcześniej tak właśnie miałby na
      imię (chociaż niemąz był przeciwny, ale w ostrej fazie mojego
      zakochania w imieniu zapewne by sie na to zgodził). A potem jakos mi
      przeszło i na Aleksym przestało mi zależeć, inne zaczęły mi sie
      wydawać lepsze. W drugiej ciąży fasynacja Adelą przetrwała na tyle
      długo, że Adelcia właśnie pełza pod moim krzesłem wink
      • zgielk Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 19:13
        to dziwne, zanim weszłam w wątek, wiedziałam, że napiszę o niedawnej fascynacji
        Konstantym smile)

        donoszę, że mi przeszło.

      • shilla01 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 21:29
        bonkreta napisała:

        > W drugiej ciąży fasynacja Adelą przetrwała na tyle
        > długo, że Adelcia właśnie pełza pod moim krzesłem wink


        Jak na początku pisałam kilka miesięcy temu zakochałam się w Adeli i
        choć juz tak intensywnie o niej nie myślę imię to pozostało w
        czołowce. Jak Adelka sprawdza się w praktyce ? Jakie reakcje. Jakie
        zdrobnienia ? Pozdrawiam serdecznie , Ciebie i Adelke smile
    • tippi Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 20:29
      Niezmiennie na szczycie listy są u mnie Antoni i Zosia, ale co pewien czas pojawia się jakieś imię, które dosłownie opanowuje moje myśli- powtarzam je sobie idąc ulicą, próbuję dopasować do ludzi widzianych w tramwaju.... Jakiś czas temu miałam fazę na Idę, potem na Joachima, niedawno- na Gabrysię. Imiona te znajdują się gdzieś na liście, natomiast czasem zafascynują mnie imiona, których dzieciom bym nie nadała, ale pasują do bohaterów opowiadań (pisywanych w chwilach natchnienia)- Augustym, Ofelia...
      • bonnie75 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 03.01.08, 22:29
        Tak smile
        Moge smialo powiedziec, ze bywa tak, ze "opeta" mnie jakies imie i "lazi" za mna
        dniami i nocami smile
        Tak bylo swojego czasu z Basia (nie wiem zupelnie czemu ta Barbara sie do mnie
        przypiela, ale juz sobie poszla), potem napadla na mnie i dlugo siedziala
        Florentyna (nadal mi sie podoba, ale juz bez szalenstw), potem Jozefina (ciagle
        huczala mi w glowie piosenka z filmu z dziecinstwa: "Jozefina, Jozefina,
        panieneczka ta, osla swego ma!" smile), nastepnie zagniezdzila mi sie Marcelina
        (wyparl ja moj wlasny, prywatny malzonek sad).
        Z imionami meskimi bylo nieco lepiej, bo nic specjalnie sie mnie nie czepialo,
        az tu przed kilkoma miesiacami "wsiadl" na mnie Wojciech i nie chce popuscic
        smile))))))
    • Gość: zośka Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... IP: *.inowroclaw.mm.pl 01.06.08, 12:08
      Mnie ostatnio "wzięło" na Jaśminę. Już mieliśmy wybrane imiona dla córki - Róża Julianna, ale ta Jaśmina nie daje mi spokoju. Na szczęście do porodu jeszcze prawie 6 miesięcy więc może mi się unormuje. No i jeszcze Eleonora i Józefina, ale to raczej platonicznie, bo mąż się nie zgodzi.
    • uccellino Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 29.10.08, 14:14
      Myślę, że można tak określić to, co u mnie wydarzyło się z Teresą.

      Kiedyś podobało mi się mało które żeńskie imię.
      A raczej podobały mi się różne, ale niekoniecznie w sensie chęci
      nadania ich córce. Zawsze mówiłam, że z chłopakiem nie będzie
      problemu, a z dziewczyną - owszem.

      Kilka lat temu powolutku zaczęłam mieć różne typy (Wanda, Maja,
      Kaja, Hanna, Krystyna, Zofia, Nina) potem, w czasie starań i
      leczenia niepłodności następne (Anita, Martyna, Monika, Maria,
      Janina, Bogna, Grażyna). Pół roku temu, zapytana przez kuzynkę, jak
      miałaby na imię dziewczyna, odpowiedziałam, że Monika lub Martyna.

      I jakoś tak w tym wszystkim, "z pewna taką nieśmiałością",
      przyplątała się Teresa - pierwotnie uważane przeze mnie za
      obciachową, niemodną i zbyt poważną. A potem, w czasie dyskutowania
      tego imienia na tym forum, wybuchła fascynacja wink Mam wciąż pewne
      wątpliwości, ale jestem głeboko zainteresowana wszystkim, co dotyczy
      tego imienia i nie mogę pozbyć się nieuzasadnionego nad nim
      zachwytu wink
      • gyokuro Antonia :))) 29.10.08, 15:16
        Hm... Ja właśnie od może dwóch tygodni "napastowana" jestem przez imię Antonia.
        Ciekawe, jak długo to potrwa. I ciekawe, czy lokator mojego brzucha jest
        chłopcem czy dziewczynką smile
      • quasimodo82 Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 30.10.08, 03:21
        Ja również zawsze miałam jakieś swoje ulubione typy męskie, które ewentualnie
        ulegały przetasowaniu. Z żeńskimi znacznie gorzej. Najczęściej zresztą
        fascynacje imionami przychodziły mi wraz z fascynacjami jakimiś postaciami, czy
        to fikcyjnymi, czy prawdziwymi.
        I tak na przykład zawsze podobali mi się: Andrzej, Stanisław, Kazimierz,
        Franciszek, Jan, Witold, Wiktor, Wincenty... Z żeńskich to chyba tylko Justyna,
        kiedyś dawno temu jeszcze Barbara.
        Bardzo wiele z moich typów muszę jednak powykreślać ze względu na obcą
        narodowość narzeczonego i szczerze mówiąc, trochę mnie to martwi. Pod względem
        gustów imienniczych jesteśmy stanowczo niedobrani. Chociaż zgadzamy się
        przynajmniej, że żadnych Dżesik i Kewinów.
    • ik_ecc Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 29.10.08, 20:43
      Uwielbiam Konstancje i Konstantego, ale nie przeszlaby z naszym
      nazwiskiem.
      Ostatnio mam faze na Sambora...
    • aneladgam Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 26.03.09, 11:58
      Mam tak z Hilarią smile
      inne imiona nagle "przestały istnieć" smile oczywiście, hipotetyczne...
    • egidia Re: Nagla fascynacja jakims imieniem... 26.03.09, 19:19
      I mnie nie obce takie uczucie. smile Szaleję za Syriuszem od kilku tygodni,
      wcześniej umierałam z miłości do Leonii, przed Leonką była za to Gabriela.
      Gabriela została całkowicie wyparta (głównie przez swoją popularność), szalona
      miłość do Leonii zamieniła się w stonowane, dozgonne uwielbienie, no a
      Syriusz... Syriusz to mój numer jeden na chwilę obecną. smile
Pełna wersja