Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych?

09.08.07, 18:09
Napiszcie mi dlaczego,o co w ogole chodzi z tym,ze nie powinno sie
nadawac imion osob jeszcze zyjacych.Ciekawi mnie to,bo zamierzam tak
zrobic,dac imie corce po mojej mamie.
    • Gość: dodo1 Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? IP: *.centertel.pl 09.08.07, 20:28
      Jeżeli Tobie podoba się imię Twojej Mamy to nie widzę nic złego w nadaniu go
      córce. Mój młodszy syn to Andrzej a w bliskiej rodzinie mojej i męża mamy
      Andrzejów, jeden z nich nawet został chrzestnym naszego Jędrka. Nie ma też
      specjalnego zamieszania na imprezach rodzinnych. Dodam, że z jednym z dorosłych
      Andrzejów widujemy się niemal codziennie.
      • abiela Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 09.08.07, 20:33
        Nie widzę w tym nic złego i nie wiem czemu nie powinno się - kto tak twierdzi?
        Ja sama nie lubię takiej praktyki, ale jak ktoś chce, to czemu nie.
        • mal_art Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 09.08.07, 20:41
          Był taki przesąd w średniowiecznej Norwegii, jeśli wierzyć Sigrid Undset i
          "Olafowi" - że jeśli nada się dziecku imię po żyjącym przodku, to życzy się tej
          osobie szybkiej śmierci. Olaf został tak nazwany przez matkę Dunkę po dziadku
          Norwegu, czego dziadek nigdy synowej nie wybaczył. Krystyna córka Lavransa,
          obrażona na męża za kolejną (bezsensowną jej zdaniem) rozłąkę nadaje jego imię
          najmłodszemu synowi i ściąga na siebie niezłe kłopoty (podejrzenie
          cudzołóstwa)... Może podobny przesąd był kiedyś i u nas, i dlatego sporo osób
          odczuwa pewien opór?...
          Poza tym kwestie praktyczne: jeśli obie osoby używają tego samego zdrobnienia,
          to może być trudno ustalić, kogo akurat wołają na obiad czy kto ma nakrywać do
          stołu w Wigilię - Babcia czy Wnuczka.
          Ale na Twoim miejscu, jeśli tylko zaakceptuje to Twoja Mama, nie miałabym
          żadnych oporów. A Mamie może być miło...
          • onthelake Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 10.08.07, 09:27
            W kulturze zydowskiej nigdy sie nie daje imienia osoby zyjacej
            natomiast bardzo wskazane jest dac imie po kims kto juz nie zyje.
    • lilith76 Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 10.08.07, 12:26
      Pierwszy raz spotkałam się z tym zwyczajem, ale wytłumaczenia dziewczyn są ciekawe.

      Ja za to spotkałam się z przesądem, że jeśli da się dziecku imię po innym już zmarłym dziecku, to "skazuje się je" na wczesną śmierć. W rodzinie mojej babci tak się stało - jedna Gienia urodziła się po śmierci drugiej Gieni i zmarła na tę samą chorobę, w tym samym wieku.
      Ale ten przesąd łatwo można wytłumaczyć wysoką śmiertlenością niemowląt i małych dzieci w dawnych czasach.
      • gaudencja Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 12.08.07, 18:15
        Moja prababcia i jej siostra zostały nazwane po swoich babciach, z
        których przynajmniej jedna jeszcze żyła i dożyła prawie setki.
        Nadawanie imion po dziadkach było kiedyś dość rozpowszechnionym,
        choć nie wszechobecnym zwyczajem.
        • onthelake Re: Ndawanie imion osob jeszcze zyjacych? 13.08.07, 09:33
          Wsrod latynosow zwyczaj nadawania imienia po ojcu jest mozna
          powiedziec prawie obowiazkowy(machismo?).W prawie kazdej rodzinie
          funkcjonuje "junior" i tak na niego wolaja o zgrozo.
Pełna wersja