mal_art
30.08.07, 10:27
Co sądzicie o takich pomysłach, czy też tradycjach rodzinnych, wg których
rodzeństwa (lub całe pokolenia) mają imiona rozpoczynające się od tej samej
literki?
Ja mam dość mieszane uczucia, z jednej strony to takie podkreślenie więzi
rodzinnej (w każdym razie domyślam się, że temu ma służyć), z drugiej - jakoś
tak niepraktycznie (list zaadresowany inicjałem imienia i nazwiskiem może być
do kogokolwiek z rodziny i nie wiadomo naprawdę do kogo...) ponadto - trochę
to dla mnie językowy odpowiednik ubierania bliźniąt w takie same ubranka,
takie trochę pozbawianie własnej tożsamości... Na pewno nie podkreśla się w
ten sposób indywidualności, tylko traktuje człowieka jako fragment większej
całości...
Jakiś czas temu czytałam w gazecie list dziewczyny, która weszła do rodziny o
takiej właśnie tradycji (wszystkie imiona na K) i czuje się z tym nieswojo,
nie może sama wybierać imienia dla dziecka, bo musi dopasować je do zwyczajów
w rodzinie męża... (Co jest tylko przykładem innych jej problemów z teściami,
o których niekoniecznie na tym forum...)
Co sądzicie na ten temat?