Co myslicie o takiej tradycji?

07.10.07, 15:18
Moja przyjaciolka jest w ciazy po raz pierwszy, jest greczynka i jej
maz rowniez a to oznacza ze nie moze dac dziecku na imie inaczej jak
tylko po tesciu badz tesciowej. W przypadku gdy rodzenstwo meza ma
juz dzieci nazwane po tesciach, nazywaja po dziadkach meza albo
jesli ma zmarle rodzenstwo to po nich. Przy drugim dziecku mozna
dac imiona rodzicow zony, dopiero przy trzecim mozna wybrac wedle
wlasnego widzimisie ale i wedy na drugie dobrze widziane jest po
ktorys z dziadkow.

W przypadku mojej przyjaciolki jest to pierwszy wnuczek/wnuczka od
strony meza wiec wyboru nie ma, bedzie Christoph albo Zoe. Wylamanie
sie z tradycji postrzegane jest w niektorych rodzinach wrecz jak
policzek dla tesciow!

    • abiela Re: Co myslicie o takiej tradycji? 07.10.07, 15:20
      Mnie się takie tradycje podobają, choć sama nie wiem czy chciałabym być nimi
      związana. Negocjowałabym nadanie imienia po teściach na drugie.
    • krimhilda Re: Co myslicie o takiej tradycji? 07.10.07, 15:31
      Moim zdaniem to jest bez sensu. Nikt mi nie narzuci imienia dla mojego dziecka i
      basta smile
      • lollypop Re: Co myslicie o takiej tradycji? 07.10.07, 16:13
        No tak, dla nas bez sensu ale u nich to jest bezdyskusyjne.
        Pamietam ze gdy ja bylam w pierwszej ciazy to jej maz nie mogl sie
        nadziwic ze u nas nie ma takiej tradycji i dlugo rozwodzil sie nad
        tym ze wedlug niego nie dac imiona po dziecka dziadkach jest
        piramidalnym brakiem szacunku dla starszego pokolenia. W takiej
        sytuacji gdyby ona chcialaby cokolwiek negocjowac to by miala
        sytuacje malzenska jak stad do ksiezyca, wiem ze temat nawet nie
        podlega dyskusji mimo ze Christoph jej sie wcale nie podoba, a ma
        przeczucie ze nosi chlopca. Z dziewczynka byloby latwiej bo tak sie
        sklada ze Zoe to Jej ulubione imie jeszcze z czasow szkolnych, zanim
        znala swoja tesciowa.
        • donmari Re: Co myslicie o takiej tradycji? 05.03.08, 11:18
          Totalny bezsens.
          • Gość: idzi Re: Co myslicie o takiej tradycji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:42
            Można na to w "prosty sposób" zaradzić: wybierając małżonka trzeba się go pytać
            jak teściowie mają na imię i wybrać taką osobę, której rodzice mają podobające
            się nam imiona.
            • aneladgam Re: Co myslicie o takiej tradycji? 05.03.08, 15:00
              jedyna metoda smile
              ja bym z samej przekory dała inaczej. no i po których teściach, od strony żony
              czy męża?
    • Gość: axi Re: Co myslicie o takiej tradycji? IP: 82.177.26.* 01.08.08, 22:45
      Nie podoba mi się ten "przymus" nadawania własnemu dziecku imienia
      po kimś z rodziny.
      Co innego, gdyby to chodziło o drugie imię.
      • Gość: Funia Re: Co myslicie o takiej tradycji? IP: *.tosa.pl 27.12.08, 20:48
        O matko! Dobrze, że u nas nie ma takiej tradycji... raczej bylibysmy
        bezdzietni niż mielibyśmy nadać imiona teściów... sad
        A tak serio, to chyba "moda" na imiona nie zmieniałaby się z tego
        powodu tak szybko, bo pewne imiona powracałyby z prędkością światła.
        I tak w jednej rodzinie (jak dla mnie) to 5 Janków, 6 Staszków, 7
        Eugenii itd. to już zbyt wiele.
    • asidoo Re: Co myslicie o takiej tradycji? 28.12.08, 12:28
      Załóżmy, że teściowie to Stanisław i Maria. Czy w porządku byłoby nadanie imion
      Marian/Mariusz a dla dziewczynki Stanisława?
      • hayet Re: Co myslicie o takiej tradycji? 28.12.08, 16:57
        moze i fajan tradycja tylko z deczka ograniczajaca rodzicow. jesli
        byloby mozna sie wylamac po rozmowach nieburzliwych z rodzina to
        fajnie ale taki obowiazek to chyba nie bardzo dla mnie
    • uccellino Re: Co myslicie o takiej tradycji? 28.12.08, 17:54
      No cóż, dobra strona jest taka, że zachęca to do posiadania większej
      liczby dzieci wink
      I przynajmniej w tym wypadku oba imiona są śliczne.

      Minusy, oprócz irytującego nałożenia rodzicom kajdanów to
      reprodukcja ograniczonego zbioru imion, może nie zawsze najbardziej
      udanych. Co na przykład, gdy imię babci od strony ojca kompletnie
      nie pasuje do nazwiska - jak się zdarzyło w naszej rodzinie (nigdy
      nie zrozumiem, jak moja teściowa może żyć z takim koszmarkiem,
      podczas gdy przyjęcie przez nią podwójnego nazwiska z panieńskim
      jako pierwszym zatuszowałoby zgrzyt...)?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja