Zasłyszane na placu zabaw.

IP: *.ecolean.pl 12.10.07, 10:01
Jakoś tak mi to utkwiło w pamięci ... Dziewczynka ok 5 lat - mama
wołała na nią endżel (zdecydowanie nie andżel czy andżela)- piszę
fonetycznie, bo zapewnie miało to być angielskie angel, a
dziewczynka miała na imię Andżelika. Hmm....
Znam też dziewczynę, która ma synka Aleksandra i nie używa
zdrobnienia Olek - mały Aleksander jest Aleksem (a może Alexem).
Jak wam się podobają takie "zdrobnienia" ?
    • solveiga1 Re: Zasłyszane na placu zabaw. 12.10.07, 10:27
      Aleks dla Aleksandra brzmi bardzo logicznie i ladnie smile Imie
      Andzelika w ogole mi sie nie podoba, wiec na temat zdrobnien nie
      bede sie wypowiadac...
      • ibulka Re: Zasłyszane na placu zabaw. 12.10.07, 22:55
        Aleks - świetne zdrobnienie.
        odbieram to tak, że dla małego Aleksandra - Olek, Oluś, a dla nastoletniego - Aleks.
        może dlatego, że znam dwóch panów o tym imieniu, i jeden ma 5, a drugi 16 lat smile
    • gaudencja Re: Zasłyszane na placu zabaw. 13.10.07, 16:21
      Zupełnie mi nie leżą wink
    • olianka Re: Zasłyszane na placu zabaw. 13.10.07, 21:54
      Znam ładniejsze zdrobnienia od tych imion.
    • Gość: Nataloosia :) Re: Zasłyszane na placu zabaw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 13:51
      Zawsze uważałam, że jeśli będę mieć syna Aleksandra, to będę mu mówić Aleks, jak
      już będzie starszy wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja