imiona do "brzydkich" nazwisk

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 11:56
jakie Waszym zdaniem pasują imiona do nazwisk typu Kiełbasa, Jelito
czy Robak? Nie każdy przecież nazywa się Czartoryski... Jesteście za
imionami wymyślnymi typu Serafina, Andżelika, czy może typowo: Anna,
Katarzyna?
    • olianka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 12:00
      Jestem za zmianą nazwiska w takiej sytuacji tongue_out
      • scarbonka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 12:21
        Ja tez raczej zmieniłabym nazwisko, gdybym uważała, że jest brzydkie. Jeśli
        jednak nie wchodziłoby to w grę, unikałabym imion kojarzących się
        arystokratycznie lub brzmiących cudzoziemsko. Jako, że nie przepadam za imionami
        popularnymi więc pewnie wybrałabym coś brzmiącego swojsko, ale z poprzednich
        pokoleń.
        • mal_art Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 12:29
          Ja też wolałabym zmienić nazwisko... Ale są też takie nazwiska, które nie są
          jakieś szczególnie brzydkie, ale i tak nie pasują mi do nich wymyślne imiona
          (typu Komar, Zdun - zazwyczaj wzięte od jakiegoś rzeczownika pospolitego, ale
          też moje obecne, mężowskie nazwisko rodowe, wprawdzie "szlachetnie" zakończone
          na -ski, ale nieodparcie kojarzące się z pewną potrawą, której do ust nigdy nie
          wezmę!)
          Z powodu takiego nazwiska nie biorę pod uwagę wielu pięknych imion, które
          ogromnie mi się podobają - bo po prostu brzmiałyby z tym nazwiskiem dość
          komicznie, a w każdym razie nie pasują. Ja tam jeszcze mogę wrócić do swojego
          panienskiego, ale dzieci takiego wyboru nie mają...
        • gaudencja Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 20:29
          scarbonka napisała:

          > Ja tez raczej zmieniłabym nazwisko, gdybym uważała, że jest
          brzydkie. Jeśli
          > jednak nie wchodziłoby to w grę, unikałabym imion kojarzących się
          > arystokratycznie lub brzmiących cudzoziemsko. Jako, że nie
          przepadam za imionam
          > i
          > popularnymi więc pewnie wybrałabym coś brzmiącego swojsko, ale z
          poprzednich
          > pokoleń.

          Postąpiłabym identycznie. Np. Aniela pasuje - równie dobrze, jak i
          Anna - i do nazwiska Robak, i do nazwiska Kiełbasa, i do nazwiska
          Jelito.
          • pavvka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 08.11.07, 16:25
            Aniela Jelito? Brrrrrr, w żadnym wypadku.
          • Gość: idzi Kiełbasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:43
            To nazwisko szlacheckie- ze Średniowiecza. Zresztą tak samo jak Świnka itd...

            Precz z północno-polskimi, banalnymi nazwiskami, zakończonymi na -ski, -cki.
      • Gość: rybka Nemo Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.dsl.club-internet.fr 07.11.07, 17:39
        Az tak drastycznie?
        • olianka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 17:50
          Gość portalu: rybka Nemo napisał(a):

          > Az tak drastycznie?

          Gdyby to była tylko Kiełbasa, to dałabym dziecku na imię Karolina lub Bartłomiej
          i trzymałabym kciuki, żeby nie miało imienników w najbliższym otoczeniu.

          Nazwiska typu Fiut, Pupka, Kutaś itp. sama nosić bym nie chciała i nie
          obciążałabym nim dziecka.
    • Gość: Dee Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 12:40
      Ja rowniez radziłabym zmiane nazwiska w takim przypadku. Jeszcze
      Robak jest ok, ale Kiełbasa, Jelito, Kaszanka..
      Absolutnie zmieniłabym.
      • paulina.galli Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 13:54
        No dobra - zmiana nazwiska- fajnie , ale nie jest odpowiedza na pytanie smile
        czasami ludzie nie chca zmieniac "brzydkich" nazwisk - z... roznych powodow
        (np.. czasami szlachecki nazwiska nie sa ładnie brzmiace jak dajmy na to :
        "Ciołek" smile)W innych wypadkach sa tak przywiazani do swoich nazwisk ze nie chca
        zmiany (bardzo czesto sa to mężczyzni smile)itp.

        A odpowiadajac na pytanie - bardzo ogolnie - do ewidentnie "brzydkiego" nazwiska
        starałabym sie wybrać neutralne i klasyczne imiona. Nie udziwnione (słynna
        Dolores Miednicasmile) tylko takie stonowane i jakby to okreslic o! mam :
        ponadczasowe smile i bez szaleństw. Czyli : Anny, Zofie, Ewy, Kasie,Moniki, Magdy
        Tomki, Jany, Pawły, Marciny, Michały, Macieje itp.

        Bardzo wyszukane i ekscentryczne imie nie odwroci uwagi od nienajladniejszego
        nazwiska a jedynie je podkresli i stworzy wiekszy "zgrzyt" .
        Oczywiscie to tylko moje odczucia smile
        • Gość: Dee Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:57
          Mnie rowniez wydaje sie,ze do takiego nazwiska pasowaloby imie nie
          rzucające sie w oczy, czyli np.
          Anna Kiełbasa
          Piotr Kiełbasa
          to tylko moje przyklady, nic z życia.
          • jowita771 Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 08.11.07, 11:28
            nie zgodzę się. imię bardzo popularne to większe prawdopodobieństwo, że będą
            imiennicy w najbliżsszym otoczeniu, a wtedy w użyciu będzie nazwisko w celu
            odróżnienia jednej Julki od drugiej i dziesiątej.
            • olianka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 08.11.07, 11:50
              jowita771 napisał:

              > nie zgodzę się. imię bardzo popularne to większe prawdopodobieństwo, że będą
              > imiennicy w najbliżsszym otoczeniu, a wtedy w użyciu będzie nazwisko w celu
              > odróżnienia jednej Julki od drugiej i dziesiątej.

              I Michał Lebioda dla kolegów nie będzie Michałem, tylko Lebiodą.
            • Gość: Dee Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 08:18
              No tak. Ja nie mowie o tak popularnych imionach jak Julia, Jakub.
              Mowię raczej o neutralnych imionach czyli np. Krzysztof, Kamil,
              Marcin, Wojciech, Beata, Magda, Marta, Justyna itp.

              Oczywiscie ze Julia Lebioda czy Jakub Lebioda moga byc tylko Lebiodą
              dla dzieci w klasie. Ale kazdy moze byc tak nazywany bez wzgledu na
              popularnosc danego imienia.

              Na pewno nie dalabym do nazwiska Kielbasa imienia takiego jak
              Wanessa , Nicola, Jessika, Brajan, Kevin, Roskana, Gracja itp.
              To po prostu az razi i smiesznie wyglada, dlatego uwazam,ze
              neutralne imie jest najlepsze.
              A najlepiej zmienic nazwisko... Zgadzam sie,ze nie kazdy chce..
              ale.. takie jest moje zdanie.
    • krimhilda Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 14:22
      Nicole Wątroba
      Ines Jelito
      Dżesika Kaszanka

      smile))
    • claire_de_lune Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 15:01
      zmiana nazwiska to nie jest zadne rozwiazanie.
      Mam wrazenie, ze taka rade moze dac osoba, ktora sama nosi nazwisko
      co najmniej neutralne(bez obrazy). Tymczasem w gre wchoda rozne
      osobiste sytuacje (nie chce sie zaglebiac w szczegoly), kiedy po
      prostu nazwiska zmienic nie mozna i tyle.
      Mozna je natomiast zneutralizowac imieniem i chyba o to wlasnie
      chodzi zalozycielce watku. Moim zdaniem taka neutralizacja zachodzi
      tylko wtedy, gdy imie jest imieniem prostym lub tak sie kojarzacym,
      czyli wlasnie: Tomasz, Piotr, Anna, Jacek itp.
      • olianka Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 15:05
        claire_de_lune napisała:
        Tymczasem w gre wchoda rozne
        > osobiste sytuacje (nie chce sie zaglebiac w szczegoly), kiedy po
        > prostu nazwiska zmienic nie mozna i tyle.

        Dlaczego "nie można i tyle"? Nazwisko można zmienić i wcale nie trzeba w tym
        celu wychodzić za mąż bądź żenić się.

        Moja mam miała kiedyś ucznia o nazwisku Kutaś i niestety nawet imię
        "ponadczasowe" nie odwróciło od niego uwagi. Pomogła dopiero zmiana nazwiska.
        • mal_art Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 15:20
          Olianko, ale faktycznie często ludzie bywają do swoich nazwisk przywiązani
          bardzo emocjonalnie, zwłaszcza panowie, dziedzice rodu i nazwiska. I taka zmiana
          wiązałaby się dla wielu z nich z jakimś wyparciem się przodków (to tak
          "metafizycznie"), a bardziej praktycznie - z obrażeniem części krewnych (czasem
          bliskich sercu osób, zwłaszcza rodziców, którzy przecież takie nazwisko
          noszą/nosili)
          Zmiana nazwiska - wydaje mi się - może być bardzo trudna emocjonalnie. Bo to nie
          tylko sprawa urzędowa, organizacyjna i załatwione, ale właśnie uczucia w grę
          wchodzą...
          Ja faktycznie gdybym wróciła do nazwiska panieńskiego, to prawdopodobnie
          uraziłabym tym moich teściów, zaczęłyby się też pewnie spekulacje, dlaczego to
          robię i czy czasem nie układa się nasze małzeństwo itp. I mojemu mężowi też
          mogłoby być przykro. Ha, widziały gały co brały - trzeba było zostać przy
          własnym póki był na to czas.
          Ale nie jest to dla mnie sprawa spędzająca sen z powiek. Jeśli będzie mi
          zależało na powrocie do własnego nazwiska, to zrobię to mimo wszystko, bez
          wzgledu na dąsy teściów czy innych osób trzecich.
        • paulina.galli Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 18:14
          olianka
          czasami jest tez tak , że nie : "nie moge zmienić i tyle" tylko "nie chce
          zmienić - i tyle" !!! smile

          juz pomijam np. taka sytuacje ze zmienic nazwisko moze osoba pelnoletnia - i co
          ma zrobic np. biedne dziecko o nazwisku juz przytaczanym "kiełbasa" majace
          upartych rodzicow ktorzy zmiany nie chca ?smile Czekac cierpliwie na 18 chyba tylko smile

          Dwa - zamiana nazwiska (nie spowodowana zmiana stanu cywilnego) to tez czasami
          mniejsze zawirowania z dokumentami, papierkami, zusami, 2-gimi filarami
          itepede. a czasem wieksze (np. sprawy majatkowe ) Oczywiscie ze wszystko jest do
          przejscia i zalatwienia ale czasem ludzie maja tyle spraw na glowie ze dodatkowe
          przewalanie sie w urzedach, papierach, wnioskach i wyjasnieniach ich przerasta.
          Trzecia sprawa - to sa tez koszty. Nie tylko znaczka skarbowego z 30 zł ale
          zmiany wszystkich danych (dokumentow, notariusza, a nawet glupiego fotografa do
          dowego dowodu smile) - niby nie duze ale sie uzbiera a dla niektorych ludzi i 10 zł
          wydane/nie wydane ma znaczenie.

          Pozatym nie ma obowiazku zmiany " brzydkich " nazwisk - i choc np. ja
          gdybym miala na nazwisko jak w/w "kielbasa" czy "jelito" zmienilabym
          natychmiast jak to tylko by bylo mozliwe - ale szanuje wybor ludzi ktorzy tego
          nie robia.
          • jowita771 Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 08.11.07, 11:38
            moje panieńskie nazwisko jest ładne, męża - rzeczownik pospolity. ja mam dwa,
            córka ma nazwisko mojego męża, czyli swojego ojca. jeśli zdarzy się tak, że
            będzie się czuła nieswojo, przekonam męża do zmiany na moje panieńskie. imię
            córce nadaliśmy na tyle rzadkie, że długo nie spotka imienniczki, ale nie jest
            to imię brzmiące obco, nie gryzie się z nazwiskiem.
            ale obiektywnie patrząc, z moim panieńskim każde imię wyglądałoby lepiej.
      • mal_art Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 15:08
        Ale dlaczego "bez obrazy"? Chyba nie będę się obrażać, ze mam (a raczej miałam)
        fajne nazwisko (do mężowskiego ciągle nie jestem przyzwyczajona i chocaż w
        dokumentach je nosze to u siebie w głowie jestem nadal "zapisana" panieńskim!)
        Pewnie też dlatego głównie takie rady mi przychodzą do głowy (zgadzam się z
        Tobą), bo ja nie mam jakichś wielkich powodów do tego, żeby bać się zmiany
        nazwiska z powrotem na moje. Po co się wobec tego zdecydowałam? Nie wiem.
        Głównie dlatego, że chcę nosić to samo nazwisko co moje dzieci. A dodawanie do
        11-literowego nazwiska drugiego członu 10-literowego to CHYBA trochę przesada...
        wink Chyba bym się w żadnej rubryce nie zmieściła, zwłaszcza gdybym jeszcze miała
        się podpisać pełnym imieniem!
    • claire_de_lune Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 16:14
      olianka, bo sytuacji zyciowych jest naprawde wiele i nie ograniczaja
      sie on li tylko do zamazpojscia lub rozwodu. Czasem, na przyklad
      jest tak, ze wchodzi sie w kolejny zwiazek (mezczyzna), z
      poprzedniego zwiazku ma sie dzieci. Zmiana nazwiska by je obrazila.
      Bo co to oznacza? Ze juz sie do nich nie przyznaje? Albo, gdy
      nazwisko rodzicom nie przeszkadza, a dziecku tak - moga odczuwac to
      jako swoista zdrade, zwlaszcza, jesli zmiana nazwiska nigdy sie w
      rodzinie nie przydarzyla.
      Ludzkie odczucia bywaja bardzo delikatne. W tych sprawach nic nie
      jest czarno-biale i dlatego ograniczenie porady po prostu do zmiany
      nazwiska nie jest rozwiazaniem.
      Byc moze moze to zrozumiec tylko osoba, ktore takie nazwisko nosila
      badz nosi(nie chce tu nikogo obrazic, tak to po prostu w zyciu jest).
      Uwazam, ze jesli juz, to odpowiedz powinna brzmiec: "W skrajnych
      przypadkach sugerowalabym zmiane nazwiska, ale jesli nie jest to
      mozliwe, to moim zdaniem imiona, ktore pasuja to..."
    • Gość: Malwina Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:02
      Znam robaczkową rodzinę wink i jakoś mi się to nazwisko nigdy w oczy
      nie rzucało, a mimo dość nietypowe jak na młodych ludzi: Tadeusz,
      Bogumiła, Dobrochna.
      • mal_art Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 22:30
        Z księdzem Robakiem mi się skojarzyło natychmiast...
        Ale mi nazwisko Robak chyba aż tak nie przeszkadzałoby jak Kiełbasa.
        "Uszlachetnione" literacko wink
    • anka.76 Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 07.11.07, 20:51
      Kuzynka męża Robak Lidia a mąż Bronisław.
      • aste Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 05.04.08, 23:23
        a ja Joannasmile teraz mam po mężu inne ale panieńskie (Robak) nigdy mi nie
        przeszkadzało, na wszystkich koloniach i innych takich nowych sytuacjach
        towarzyskich byłam zawsze błyskawicznie zapamiętywana, przezwiska od pokoleń się
        nie zmieniły dziadek był robaczkiem ojciec też i my z bratem takoż. i tylko jak
        w szkole omawialiśmy "pana Tadeusza" to jak słyszałam własne nazwisko co 5 minut
        to mi to dało we znaki.
        był nawet pomysł, żeby mąż zmienił na moje tak mu sie podobało więc co dla kogo
        brzydkie.
        pozdrawiam Robaczek wink
        • minerwamcg Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 06.04.08, 00:27
          No więc właśnie! Nazwisko jak nazwisko, nawet nie tak znów rzadko spotykane. Po
          co zmieniać, jeśli wystarczy po prostu nosić z przekonaniem i nie przejmować
          się. Wiadomo, że do takiego nazwiska nie pasuje zbyt wymyślne imię... ale
          rezygnacja z wymyślnych imion nie wydaje się największym wyrzeczeniem, jakie
          można sobie wyobrazić smile
    • Gość: dolmadakia Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 09:35
      Muszę się dopisać.Noszę b.ładne,typowo polskie nazwisko.A własciwie
      podwójne,bo mam to drugie mężowskie-okropne,teraz żałuję,że po
      prostu nie zostawiłam sobie tylko mojego,choć na ogól przedstawiem
      się tylko jednym.Mąz o zmianie słyszeć nie chce i nie
      chciał,bo "rodowe"-jakie tam rodowesmile ale tu własnie w grę wchodzi
      ten czynnik,o którym ktoś wspomniał-wyparcie sie przodków/przeciez
      nie!/ przykrośc dla rodziców etc.Synowie to Karol i Jan,mąz jest
      Tomasz,czyli imiona neutralne,ale i tak zawsze byli/są przezywani od
      nazwiska.Co prawda starszy zawsze się odgrażał,że jak skończy 18 lat
      to zmieni nazwisko na moje,ale 18-stkę już skończył i ..nic.Tłumaczy
      to tym,że jak spotka przyszłą żonę z fajnym nazwiskiem to może
      wtedysmile) Poza tym chce zrobić karierę jako dziennikarz a wtedy to
      mocne ,b.charakterystyczne nazwisko bedzie jego znakiem
      rozpoznawczym.Hm...może...Ja w każdym razie wolałabym nazwisko
      pojedyncze i bez problemu "pozbyłabym się" panieńskiego,gdyby mąz
      miał jakieś innesad( ale ponieważ to jego jedyna wada to jakoś to
      przezyjęsmile
    • Gość: Iryska Re: imiona do "brzydkich" nazwisk IP: *.as.kn.pl 25.01.09, 15:31
      Kiedyś, w gabinecie lekarskim, rzucily mi się w oczy karty pacjentów leżące na
      stole obok,a ściśle moje oczy zaklula pani, sądząc po roczniku w sędziwym wieku
      o personaliach Narcyza Kielbasa.
      Efekt komiczny.
    • szampanna Re: imiona do "brzydkich" nazwisk 25.01.09, 21:30
      W mojej rodzinie był taki przypadek - brzydkie nazwisko przez
      małżeństwo. Panna poradziła sobie tak, że ma podwójne (swoje ładne,
      męża brzydkie) i dzieci również podwójne - jakoś łagodzi to wydźwięk
      samego mężowskiego. Dzieci otrzymały tradycyjne, neutralne imiona i
      w sumie z tym podwójnym nazwiskiem brzmi nieźle.
Pełna wersja