milenium5
31.12.07, 19:55
Taki moty pojawia się w literaturze - bohaterka rodzi nieślubne
dziecko, a ksiądz nadaje mu imię Dagmara, zarezerwowane dla bobasów
z nieprawego łoża (było w wątku o Dagmadze ale sama zetknęłam się z
tą praktyką w co najmniej dwóch powieściach. Dziś w wywiadzie z
Franciszkiem Pieczką przeczytałam, że wspomina on księdza, który
nadwał dzieciom nieślubnym imiona Adam bądź Ewa i jedno z tych imion
pojawiło się w rodzinie aktora. Sama spokałam kiedyś księdza w
baardzo podeszłym wieku, który twierdził, że przed wojną było coś
takiego jak kanon imion zarezerwowanych wyłącznie dla nieślubnych
dzieci. Wiecie może jakie to były imiona?