bonkreta
08.02.08, 22:49
Co jakis czas pojawia sie na forum wątek, w którym tym podobne twory
zostaja przywołane jako sztandarowe przykłady złego gustu w
tonie "te wszytskie Dżesiki i Brajany". I tak sie zastanawiam -
naprawdę spotykacie dzieci o takich imionach? Mam wrażenie, że to
raczej hasła - klucze, sformułowania umowne, bynajmniej nie
powszechne. Ja osobiscie z żadnym dzieckiem o tego typu imieniu
(anglosaskim o spolszczonej pisowni) ni espotkałam sie nigdy. W
mediach natknęłam sie raz jedyny na Brajana, przy okazji smutnej
historii.
Co jakis czas, ale bardzo rzadko natykam się na dzieci o imionach
anglosaskich, ale o pisowni nie wymagającej spolszczania (Alan,
Denis, wg mnie do tej samej kategorii nalezy Dawid, którego źródeł
popularności raczej upatruję w amerykańskich aktorach niz w Biblii).
Te ostatnie, chociaż odbieram jako niegustowne, nie budzą we mnie
takiego sprzeciwu jak Dżesiki.
Przyznajcie się szczerze

Znacie jakiekolwiek dziecko o
pokracznym paraangielskim imieniu? Czy to tylko taki sztandar d
wymachiwania?

))
Swoja droga ciekawe, że na ten sztandar nie załapuja sie Żanety czy
Żakliny, których pochodzenie jest przeciez identyczne.