Dodaj do ulubionych

podsluchana rozmowa

12.06.08, 11:41
wracając dzisiaj z uczelni podsłuchałam rozmowę nastolatków na oko 17 -letnich
jeden z nich ma zostać za niedługi czas bratem i dyskutowali o imionach
wybranych dla jego mającej sie pojawić siostry, nastolatek podał
Alicje,Michalinę, Olimpie, Natalię i Zosie na dźwięk imienia Zosia pozostali
chłopcy wybuchnęli śmiechem, zanucili Zocha izbę zamiatała,padło tez
stwierdzenie ze mała z tym imieniem życia mieć nie będzie i niech się dobrze
zastanowią w takim razie nad Genowefą lub Marianną uncertain - jak dla mnie reakcja
bez sensu bo choć i ja nie lubię imienia Zosia to nie wiem czym oprócz układu
literek różni
się od Ali czy Michasi - niestety takie stwierdzenia z ust takich młodych
ludzi słyszy się często, nierzadko wypowiadane proste w twarz posiadaczowi
imienia innego niż to które młodzi ludzie uznają za godne noszenia...
Obserwuj wątek
    • magdmaz Re: podsluchana rozmowa 12.06.08, 11:50
      Cały numer polega na tym, ze w ICH pokoleniu - siedemnastolatków - Zosia to
      babcia albo starsza ciocia. Najlepiej ze wsi - choć to tylko stereotyp.
      Natomiast dla tych, którzy urodzili się ostatnio lub rodzą obecnie - to będzie
      imię najzwyklejsze w świecie, osłuchane, codzienne. Jak dla mnie Magda,
      Małgosia, Agnieszka i Ania.
      • adziunia Re: podsluchana rozmowa 12.06.08, 12:04
        Zgadzam sie z magdmaz, jestem niewiele starsza od siedemnastolatków
        i sama jeszcze jakis czas temu dziwilam sie jak spotykalam kogos w
        moim wieku o imionach Marysia, Kazik itp ze to takie
        babcine/dziadkowe imie, ale dla obecnie malych dzieci beda one
        normalne. Poza tym jak rozmawialam z moim chlopakiem o imionach dla
        dziecka to nie dal sie przekonac ze z Zosi czy Stasia nie beda
        smiali sie w szkole, trudno mu uwierzyc ze takie imiona teraz nadaje
        sie dzieciom smile
    • troubleska Re: podsluchana rozmowa 12.06.08, 13:36
      A propos.
      Moja Mama jechała jakiś czas temu tramwajem warszawskim i chcąc nie chcąc była świadkiem rozmowy dwóch chłopców (ok. 15 -16 lat). Rozprawiali o szkole, wyrażali się poprawnie, bez przekleństw, żadni dresiarze. Jeden z nich powiedział: "I wtedy ta dziewczyna się przedstawiła. Powiedziała, że ma na imię Mela." Drugi wyszczerzył zęby i spytał: Jak ma na imię? Tamten powtórzył, po czym obaj zanieśli się śmiechem i w takim stanie trwali przez następnych kilkanaście minut. Na koniec jeden z nich retorycznie spytał: Jak można mieć na imię Mela?
      Obie z Mamą zastanawiałyśmy się potem, co jest dziwnego w zdrobnieniu Mela czy też może w samym imieniu Melania. Znalazłam w słowniku slangu odpowiedź, że mela to 1. brzydka dziewczyna, 2. (nie wiem jak to eufemistycznie wyrazić) coś w rodzaju splunięcia.
      Może więc stąd ich dzika reakcja?
      Ale czy faktycznie wśród młodzieży słowo "mela" kojarzy się z ww. definicjami?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.