Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to...

19.09.08, 17:34
...a wyszukiwarka mi nie działa:

PERYSKOP
Numer 49/07, strona 10
Mam na imię Jan, więc lubię...
Częściej kupujemy produkty tych marek, które zaczynają się od liter
odpowiadających naszym inicjałom.
Może się to wydawać absurdalne, ale według badań prowadzonych przez
naukowców od 1985 roku istnieje zależność między naszym imieniem a
tym, jakich dokonujemy w życiu wyborów. Tomasz chętniej kupi więc
toyotę, a Leszek - lexusa. W Milwaukee mieszka o wiele więcej kobiet
o imieniu Mildred niż gdzie indziej, a wśród dentystów dominuje imię
Dennis. Nasze inicjały mają wpływ nawet na negatywne aspekty życia,
jak złe stopnie w szkole czy niepowodzenia w sporcie. Gracze,
których imiona rozpoczynają się na literę K, nie trafiają w
bejsbolową piłkę częściej niż zawodnicy o innych imionach. K to w
świecie bejsbolu skrót od określenia strike-out, czyli właśnie
nietrafienie kijem w piłkę. Piszą o tym Leif Nelson z Uniwersytetu
Kalifornijskiego i Joseph Simmons z Uniwersytetu Yale w
grudniowym "Psychological Science". Po przeanalizowaniu statystyk od
roku 1913 do 2006 roku badacze odkryli, że zawodnicy o imionach na K
nie trafiają w piłkę w 18,8 proc. przypadków, a pozostali zawodnicy
w 17,2 proc.
- Nasze odkrycia całkowicie mnie zaskoczyły. Wykluczyliśmy jednak
wszelkie statystyczne nieprawidłowości, jakie tylko mogły wpłynąć na
wyniki badań - mówi Nelson. Tym bardziej że to samo zjawisko dotyczy
stopni w szkole. Naukowcy przeanalizowali oceny absolwentów szkół
biznesu z 15 lat. Okazało się, że studenci, których imiona zaczynały
się od liter C lub D, dostawali nieco niższe noty niż ci z
inicjałami A czy B [w Ameryce obowiązuje skala ocen od A do E, gdzie
A jest odpowiednikiem szóstki w Polsce - przyp. red.]. Nie należy
się więc dziwić, jeśli wkrótce grupa Adamów, Agnieszek i Bartków
zgłosi projekt, by w Polsce wprowadzić skalę ocen wzorowaną na
amerykańskiej.
www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=21445
    • mmaupa Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 17:57
      Fajne. Pewnie dlatego tak lubie jablka!
    • quasimodo82 Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 18:30
      A ja to chyba.... hipopotamy o_O
      • pluskotka Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 18:44
        Powinnam jeździć porsche. tongue_out Raczej głupota ta zależność...
        • quasimodo82 Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 18:56
          A ja myślę, że coś w tym jest.
          Zawsze możesz jeździć polonezem smile
          • gaudencja Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 19:01
            ...albo peugeotem. Jak już będziesz mieć wpływ na wybór samochodu,
            oczywiscie.
            • pluskotka Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.09.08, 19:19
              A wiecie co, jak się tak głębiej zastanowiłam to nie raz mówiłam że chciałabym
              mieć Pandę albo Punto. smile Ależ prawdziwy ten tekst. wink
    • abiela Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 22.09.08, 11:53
      Ciekawe bardzo, choć nie widzę chyba zależności u siebie.
    • asidoo Re: Było na forum coś podobnego, ale chyba nie to 19.02.09, 22:07
      Trochę się nie zgadza, bo ja nie lubię jagód ani jabłek tylko banany i maliny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja