anettia28
06.10.08, 17:18
Od pewnego czasu nie mogę znieść brzmienia imion na literę "I". Najczęściej dzieje się tak w przypadku gdy jedno z rodzeństwa ma imię rozpoczynające się właśnie na tą samogłoskę. Na przykład: Pola i Iga, Krzyś i Iza, Kuba i Igor. Właśnie te dwa "I" pod rząd wprawiają mnie w rozdrażnienie.Denerwuje mnie jak je wymawiam a nawet czytam. Oczywiście można też powiedzieć Iga i Pola czy Igor i Kuba i wtedy byłoby ok. Jednak jeśli młodsza jest Igą użycie tych nieszczęsnych dwóch "I" jest raczej pewne. Wiem że może to wzbudzi śmiech, ale moje odczucie w tym wypadku jest porównywalne do pocierania dwóch styropianów, lub skrobania paznokciami po tablicy. Czy wy macie to samo czy to tylko moje nieuzasadnione wymysły?