malenka_e650 14.01.09, 14:13 jak dobrze, że mam spaczony gust i nie podobają mi się te z pierwszej "10" i większość kolejnych też (szczególnie jeśli chodzi o dziewczynki) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
szaraiwka Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 15:31 Sadzę, że dzieci są policzalne i wypadałoby napisać "liczba" dziewczynek i "liczba" chlópców a nie "ilość". Może autor zechciałby się doszkolić? poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=liczba+ilo%B6%E6&kat=18 Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 30.01.09, 18:34 szaraiwka napisała: > Sadzę, że dzieci są policzalne i wypadałoby napisać "liczba" > dziewczynek i "liczba" chlópców a nie "ilość". Czy zgadzasz się, że "ilość" to odpowiedź na pytanie "ile"? "Ile dziewczynek jest dzisiaj nieobecnych?" Czy byłoby naturalne pytać: "Jaka LICZBA dziewczynek jest dzisiaj nieobecna(nieobecnych?)?" Upieranie się, że gdy mamy coś "policzalnego" to musimy mówić liczba pochodzi chyba z czasów, gdy nie znano jeszcze innych liczb niż całkowite. Czy DWA I PÓŁ to nie jest liczba? Albo Pi=3,14... Ja mówię często ilość dzieci, studentów i nie przejmuję się, że ktoś to uważa za błąd. Jeszcze jedno, może dwa, wydania Słownika Języka Polskiego i ANACHRONICZNA reguła ulegnie zapomnieniu. No bo jeszcze raz. Co nienaturalnego jest w określeniu "ilość dzieci"? Poza niczego nie dającą konwencją? Z drugiej strony jak powiesz: ilość elektronów na okładce kondensatora, czy liczba elektronów? One też są policzalne! W super precyzyjnych miniaturowych urządzeniach bywa ich zaledwie kilka sztuk. Gdy jest ich dużo, to powiemy raczej ilość (wielkość) ładunku na okładce. Odpowiedz Link Zgłoś
froobek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 22.03.10, 21:19 Bez przesady, to jest duży błąd, brzydki, bardzo źle brzmiący. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinus29 Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 16:38 witam!Kiedy jeszcze byłam w ciąży i miał urodzić się mój synek dość długo zastanawialiśmy się z mężem jakie imię będzie nosił.i wkońcu zdecydowaliśmy..Ma na imię Marcel..i choć nie jest to najpopularniejsze imię dla mnie jest ono jedyne w swoim rodzaju Odpowiedz Link Zgłoś
izulka30 Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 17:01 dla dziewczynki miałam wiele propozycji ale jak okazało się, że będzie chłopak nie miałam pojęcia jakie nadamy mu imię; w końcu ustalilismy, że będzie Marcelek; i chociaż nie jest faktycznie najpopularniejsze to jest to imię mojego SYNKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziuchu [...] IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.09, 20:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 30.01.09, 09:28 A co powiecie na imię Roch? Jak daleko jest w statystykach? Odpowiedz Link Zgłoś
jas011108 Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 19:23 ja tez dlugo myslam i duzo imion chodzilo mi po glowie kupilam nawet ksiazeczke z imionami i czytalam je na glos gdy doszlam do Wojtka moj synus dal mi znak wiec byl Wojtusie az do dnia wyjscia ze szpitala w domu wogole nie mowilam do niego po imieniu wiec trzeba bylo je zmienic i moj Wojtus stal sie Jasiem bardzo sie z tego ciesze teraz juz wiem ze nie ma co w ciazy zastanawiac sie nad imieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.09, 10:29 z tego co już widać to może być jedno z popularniejszych imion 2009 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukulka Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:00 My tez dlugo sie zastanawialismy i wybralismy Marcel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 29.01.09, 15:38 Imię ok, lecz przypominam sobie dobranockę o szpaku Marcelim Odpowiedz Link Zgłoś
kketi Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 16:40 moja starsza niestety mieści się (Martyna) ale 8 lat temu jeszcze nie było dużo Martyn, teraz jakoś to imie bardziej popularne. No ale w przedszkolu były 4 Klaudie, 3 Natalki i chyba 2 Patrycje. Ale imie drugiej córy na szczęście dużo mniej spotykane. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty-agatynka Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 17:01 A moja trzymiesięczna córcia ma na imię Agatka Odpowiedz Link Zgłoś
oli_2 Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 17:51 Moj synek ma na imię Oliwier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laik Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.e-wro.net.pl 15.01.09, 17:54 oli_2 napisała: > Moj synek ma na imię Oliwier. chyba Olivier? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość no Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 29.01.09, 15:42 Oliwier to chyba taki zielonkawy olej do smażenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takrzy1 [...] IP: *.dyn.optonline.net 30.01.09, 05:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Rozbudowana statystyka warszawska 14.01.09, 17:15 O, tutaj. Obejmuje 90% nadań warszawskich (bo mniej więcej tyle wyłapuje "Witajcie na świecie") od lipca 2004 r. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Rozbudowana statystyka warszawska 14.01.09, 18:06 Z której to statystyki nieodmiennie od jakiegoś czasu urokiem mnie przejmuje niejaka NIUNIA. "Dzisiejszy wykład poprowadzi profesor dr habilitowana Niunia Kowalska". Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Rozbudowana statystyka warszawska 14.01.09, 18:24 mama_kotula napisała: > Z której to statystyki nieodmiennie od jakiegoś czasu urokiem mnie przejmuje > niejaka NIUNIA. > > "Dzisiejszy wykład poprowadzi profesor dr habilitowana Niunia Kowalska". A odpukajże w niemalowane drzewo, bo poczekawszy, i tego możemy dożyć... Odpowiedz Link Zgłoś
chmurka_257 Re: Rozbudowana statystyka warszawska 14.01.09, 18:29 no to moja córcia jest na pierwszym miejscu-Julia lat (prawie )6 i o dziwo jest jedyną Julią w grupie przedszkolnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lands Re: Rozbudowana statystyka warszawska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:38 Wyobrażam sobie dorosła kobietę, na "poważnym" stanowisku i zwracających sie do niej podwładnych "paniu Niuniu" Dla mnie zdrowa przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Rozbudowana statystyka warszawska 29.01.09, 19:08 Rodzice pewnie z marginesu - kariera naukowa jej nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Rozbudowana statystyka warszawska 14.01.09, 20:37 a_weasley napisał: > O, tutaj. > Obejmuje 90% nadań warszawskich (bo mniej więcej tyle wyłapuje "Witajcie na > świecie") od lipca 2004 r. Nie mogę i tu zostawić błędnych informacji bez sprostowania. Statystyka Bartka Górnego obejmuje około 33% dzieci warszawskich, a nie 90%. W dodatku są to imiona przed zarejestrowaniem, a zdarzają się też wyrazy niemające wiele wspólnego z imionami (Żyraf i Myszon). Po oficjalne warszawskie dane z USC za 2006 i 2007 rok zapraszam do tego wątku i jeszcze tu. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley SBG i życie, czyli jak czytać statystyki 14.01.09, 23:33 SBG, pochodząc z "Witajcie na świecie", nie obejmują trzech kategorii dzieci: - urodzonych w szpitalach prywatnych (nieistotne statystycznie) - wypisanych, zanim je dopadł fotograf (owszem, zdarza się, w szczególności nie załapała się, jak wiadomo z załączonego do statystyk bloga, córka autora statystyk) - tych, których rodzice nie zgodzili się na danie zdjęcia do Wyborczej. Przypuszczam, że wśród pominiętych dominuje grupa druga. Fakt, że rozkład imion nie różni się w sposób istotny, wskazuje zaś, że spokojnie można SBG ekstrapolować - biorąc poprawkę na pewne dodatkowe zmienne, o czym niżej. > w dodatku są to imiona przed zarejestrowaniem, > a zdarzają się też wyrazy niemające wiele > wspólnego z imionami (Żyraf i Myszon). Nie jest to jednakowoż grupa liczna. W tegorocznej SBG (bo wszak o roku 2008 rozmawiamy) zaobserwowałem dwa imiona po 1 egzemplarzu: Niunia i Jarzynka. > Po oficjalne warszawskie dane z USC za 2006 i 2007 rok > zapraszamdo tego wątku > i jeszczetu. Porównałem dość uważnie. SBG, jak było do przewidzenia, zawyżają miejsce Bartka, nie uwzględniając podziału na Bartosza i Bartłomieja (czego się zrobić nie da, mając w danych pewną liczbę Bartków), i Mai, co wskazuje głównie na to, że licznym Majom dano w papierach Maria (łączna nadawalność porównywalna, Marii i Mai łącznie mniej więcej tyle co Julii). Dla odmiany Nikola, Nicole, Nikol i Nicola to w SBG różne imiona, które ujęte łącznie miałyby miejsce 18, a nie 29. Tyle, że nie wiem, ile razy nadano imię Nicole, Nikol albo Nicola w całym kraju. W każdym razie w roku 2007 Nikola w SBG na miejscu 30, w USC na 33. Poza tym różnice są tam, gdzie popularność imion różni się nieznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Trendy warszawskie a ogólnopolskie 14.01.09, 18:53 W sąsiednim wątku zamieściłem porównanie nadawalności imion we Warszawie i w całej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaudia6613 Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.gprs.plus.pl 14.01.09, 21:04 W 1966 r moje imię było tak rzadkie, że byłam jedyną Klaudią w średnim mieście. Jak się przeprowadziłam do miasta wojewódzkiego to dzieciaki z mojej klasy zrobiły konfrontację z Klaudią z innej szkoły- to była sensacja, że było nas dwie!!!Teraz w klasach moich córek (Dagmara,Zuzia i Matylda) jest po kilka Klaudii, jak za moich czasów szkolnych było Beat i Gosiek Przyzwyczaiłam do tego,iż jestem jedyną ,oryginalną Klaudią i zawsze się dziwię kiedy w sklepie ktoś woła moje imie ,a okazuje się , że chodzi o jakąś trzylatkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość no Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 29.01.09, 15:46 Lub kupuje gazetę Odpowiedz Link Zgłoś
anitasik Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 21:29 My też dość długo rozważaliśmy wybór imienia i jest Marcelek. Według mnie najpiękniejsze imię na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
plustka28 Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 21:45 A ja wolę żeby moje dziecko było piątym Kubą lub dziesiątą Gabrysią w przedszkolu niż ma mieć imię typu:Braian(nawet nie wiadomo jak to napisać),Oliwier,Iwo,Tycjan,Tymon,Sara,Sandra,Jesica(i znowu ?),Pola i wiele innych krzywdzących dzieci wynalazków.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 29.01.09, 17:26 taaa, bycie nazywanym Kubkiem na pewno jest czymś normalnym... Odpowiedz Link Zgłoś
twix52 Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 21:47 Ja przy wyborze imion dla moich dzieci nie kierowałam się ani ich popularnością ani modą. Syn dostał imię po dziadku- Filip, a córka na przekór wszystkim takie jakiego w mojej ani męża rodzinie jeszcze nie było- Lidia (choć drugie imię ma tradycyjnie po babci). Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 14.01.09, 23:23 Przeraziła mnie tak wysoka pozycja Nikoli - dane warszawskie na to nie wskazywały. I ja pokuszę się o porównanie, ale z zeszłorocznymi danymi warszawskimi własnie: Warszawa 2007 Pierwsza dwudziestka dziewcząt: 1. Julia 991 2. Zuzanna 753 3. Aleksandra 615 4. Natalia 594 5. Maja 572 6. Wiktoria 559 7. Zofia 492 8. Oliwia 491 9. Maria 443 10. Amelia 424 11. Anna 422 12. Weronika 360 13. Alicja 345 14. Karolina 342 15. Hanna 316 16. Gabriela 307 17. Lena 236 18. Antonina 217 19. Magdalena 202 20. Marta 202 Pierwsza dwudziestka chłopców: 1. Jakub 944 2. Mateusz 640 3. Jan 618 4. Kacper 614 5. Michał 573 6. Bartosz 499 7. Szymon 494 8. Maciej 447 9. Piotr 442 10. Adam 392 11. Filip 369 12. Mikołaj 364 13. Antoni 361 14. Aleksander 345 15. Wiktor 316 16. Franciszek 308 17. Krzysztof 293 18. Maksymilian 266 19. Stanisław 265 20. Karol 249 Zapewne między 2007 a 2008 rokiem coś się w Warszawie zmieniło, ale naprawdę duże skoki są mało prawdopodobne. Zresztą w swoim czasie bedziemy mieć okazję do porównań. Co warto skomentować? W kwestii imion żeńskich: relatywnie rzadziej w Warszawie występuje Wiktoria i Oliwia, za to znacznie cześciej Zofia i Maria. Różnice w nadawalności Nikoli są krzyczące - w Warszawie zajmowała ona 68. miejsce wśród wszystkich imion, czyli w przybliżeniu 34. dla żeńskich imion, podczas gdy w całej Polsce - dziewąte. I nie interpretowałabym tego jako świadectwa zapóźnienia Warszawy. Martyna szybko tu straciła chwilową popularność, mocno się trzyma natomiast klasyczna Marta. Z imion "nowych" weszła Lena, a ze "starych"-nowych - Antonina, której niechybnej popularyzacji w reszcie kraju oczekujemy. Mniejszym powodzeniem w stolicy niż w pozost. kraku cieszy się Emilia i wyraźnie schodzi ze sceny Patrycja, która jeszcze tu i ówdzie musi trzymać się mocno, by zarobić na tak wysoką lokatę. Uwaga! Anna wszędzie trzyma się mocno. W ogólnopolskich danych zajmuje miejsce 12., co zaprzecza wrażeniu o jej rzadszym nadawaniu. Imiona męskie w następnym poście. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja cd. - imiona męskie 14.01.09, 23:39 W imionach męskich widoczna jest dużo większa popularność Jana w Warszawie, relatywnie wyżej jest też Maciej i Adam, a niżej - Szymon, Filip i Wiktor. Na warszawskiej liście jest też więcej imion "staro-nowych": pojawia się w ogóle Antoni, Franciszek, Stanisław, Maksymilian, z co bardziej klasycznoneutralnych jeszcze Karol, Krzysztof i Aleksander, których na ogólnopolskiej liście nie ma. Na ogólnopolskiej liście są za to nieobecni w Warszawie w 2007 roku w pierwszej dwudziestce: - Dawid (w stolicy 40 miejsce wśród wszystkich imion, ale poza pierwszą 20-tką męską); - Patryk (w stolicy zaraz po Dawidzie) - Igor (w stolicy tuż za pierwszą 20-tką) - Paweł (w stolicy po Patryku) - Dominik (w Warszawie 52 miejsce wśród imion obu płci) - Kamil (w W-wie 47 miejsce) - Oskar (w W-wie tuż za Kamilem) Z poprzedniego pokolenia (albo i kilku) przetrwali wśród panów na obu listach Piotr, Michał i Maciej (bo Jan nie przetrwał, lecz powrócił po przerwie). Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Gdy dwoje mówi to samo 14.01.09, 23:55 gaudencja napisała: > Przeraziła mnie tak wysoka pozycja Nikoli - Mnie przeraża myśl o reakcjach na te słowa > pokuszę się o porównanie, ale z zeszłorocznymi > danymi warszawskimi własnie: Ja się pokusiłem o porównanie z tegorocznymi. Wprawdzie nie obejmującymi całej populacji i obejmującymi dane mniej więcej do października, ale za to już opracowanymi. Wyniki przedstawiłem w sąsiednim wątku, o, tutaj. Rewolucyjnych zmian istotnie nie ma. A jeśli kto nieufny, może spojrzeć na SBG 2007 i zobaczyć, czy bardzo się różnią od przytoczonych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 00:02 Ależ wielokrotnie pisałam, ze po pierwsze, dane z SBG różnią się niestety istotnie od oficjalnych, po drugie - to nie dziwota, bo obejmują 1/3 populacji narodzonych dzieci i dotyczą imion w planach, sprzed rejestracji (a pomysł na imiona potrafi się bardzo istotnie zmienić w czasie między szpitalem a rejestracją). Stąd nawet nie próbuję ich z czymkolwiek zestawiać, od czasu gdy zestawiłam je z danymi z PESEL za ten sam okres i ten sam obszar. Skądinąd mają one dużą wartość orientacyjną, ale tylko orientacyjną. Dane za 2008 rok z Warszawy będziemy mieć, kiedy je dostanę z USC (chyba że ktoś je dostanie wcześniej) - tyle ze lepiej jeszcze na nie poczekać, bo rodzice mają 2 tygodnie na rejestrację dziecka i niekiedy ten czas się jeszcze przedłuża. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 00:11 gaudencja napisała: > po pierwsze, dane z SBG różnią się niestety > istotnie od oficjalnych, Istotnie to akurat przesada, patrz notka na temat czytania statystyk. > po drugie - to nie dziwota, bo > obejmują 1/3 populacji narodzonych dzieci co akurat niewiele wnosi do sprawy, bo ta 1/3 jest wyodrębniona praktycznie losowo. Choć oczywiście jeśli żaden z trzech Strzeżysławów się nie załapie, to w pewnym sensie będzie różnica istotna... > i dotyczą imion w planach, sprzed rejestracji > (a pomysł na imiona potrafi się bardzo istotnie > zmienić w czasie między szpitalem a rejestracją). Tudzież jak już ktoś przyjdzie do USC i tam mu powiedzą, że nie, Chantal absolutnie nie, może być Natalia. > Skądinąd mają one dużą wartość orientacyjną, > ale tylko orientacyjną. Bogu dzięki nie uprawiamy tu chyba nauki, a co do trendów powinno nam to wystarczyć. Zresztą daj Boże, żeby wszelkie badania w naukach społecznych były opierane na takich dużych i tak precyzyjnych próbach. > lepiej jeszcze na nie poczekać, bo rodzice mają > 2 tygodnie na rejestrację dziecka i niekiedy ten czas > się jeszcze przedłuża. Czasem dość konkretnie. Znajomi moich rodziców z ostateczną decyzją co do imienia syna czekali pół roku, aż w końcu nadali mu imię Marcin (co moja mama skomentowała sarkastycznie: "Byłoż na co czekać!"). Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 00:44 a_weasley napisał: > gaudencja napisała: > > > po pierwsze, dane z SBG różnią się niestety > > istotnie od oficjalnych, > > Istotnie to akurat przesada, patrz notka na temat czytania statystyk. MSZ istotnie - skoki o kilka miejsc w pierwszej dziesiątce to nie jest coś, czego bym oczekiwała od reprezentatywnej próbki. > > po drugie - to nie dziwota, bo > > obejmują 1/3 populacji narodzonych dzieci > > co akurat niewiele wnosi do sprawy, bo ta 1/3 jest wyodrębniona praktycznie > losowo. Choć oczywiście jeśli żaden z trzech Strzeżysławów się nie załapie, to > w > pewnym sensie będzie różnica istotna... Otóż to, a dane wskazują, ze bywa, że z trzech Strzeżysławów nie ma żadnego. Dane nie są wyodrębniane losowo, bo po pierwsze, są ludzie, którzy GW nie dotkną nawet przez szmatkę (znam takich, niestety) i ci się gremialnie nie zgodzą na publikację w tej gazecie imion ich dzieci, po drugie, w Warszawie jest sporo cudzoziemców, których widać dopiero po obejrzeniu oficjalnych danych - te wszystkie imiona mongolskie, izraelskie, tureckie etc.. Poza tym są imiona niejasne co do wersji oficjalnej, jesli rozanieleni rodzice podadzą gazecie tylko zdrobnienie (Julek, Bartek, Ada itd.) i o nich z danych BG nic nie można konkretnego wywnioskować. > > i dotyczą imion w planach, sprzed rejestracji > > (a pomysł na imiona potrafi się bardzo istotnie > > zmienić w czasie między szpitalem a rejestracją). > > Tudzież jak już ktoś przyjdzie do USC i tam mu powiedzą, że nie, Chantal > absolutnie nie, może być Natalia. Otóż to. > > Skądinąd mają one dużą wartość orientacyjną, > > ale tylko orientacyjną. > > Bogu dzięki nie uprawiamy tu chyba nauki, a co do trendów powinno nam to > wystarczyć. > Zresztą daj Boże, żeby wszelkie badania w naukach społecznych były opierane na > takich dużych i tak precyzyjnych próbach. Ta próba reprezentatywna nie jest, acz rozmiarowo spora. Natomiast badania sondażowe prowadzi się wtedy, gdy nie można uzyskać twardszych danych albo wtedy, gdy twarde dane zestawia się z opiniami (np. dane o dochodach ludności z danymi o tym, co ludność na temat tych dochodów sądzi). Tu natomiast można uzyskać dane pełne, rzetelne i obiektywne bez większego wysiłku - kwestia odrobiny czasu i cierpliwości. > Czasem dość konkretnie. Znajomi moich rodziców z ostateczną decyzją co do > imienia syna czekali pół roku, aż w końcu nadali mu imię Marcin (co moja mama > skomentowała sarkastycznie: "Byłoż na co czekać!"). Nie mogę sie nie zgodzić z szanowną Mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 10:40 Chyba trochę oftopujemy Gdybym miał dane z USC dostępne tak jak SBG, czyli aktualizowane co miesiąc, z możliwością sprawdzania hurtem, latami, miesiącami, alfabetycznie i numerycznie itp.itd., tobym pewnie z nich korzystał. Gdyby BG miał bieżący dostęp do bazy danych USC, toby sobie pewnie nie zawracał głowy Wybiórczą. Gaudencja napisała: > MSZ istotnie - skoki o kilka miejsc w pierwszej dziesiątce to nie > jest coś, czego bym oczekiwała od reprezentatywnej próbki. Skoki o kilka miejsc w pierwszej dziesiątce występują, owszem, i to regularnie od paru lat. W przypadku Mai i Bartka - a dlaczego, pisałem wyżej. Nawiasem mówiąc moja żona oburzyła się okropnie, kiedy powiedziałem, że Maja może być zdrobnieniem od Marii, a nie samoistnym imieniem. Co ja zrobię, że tak miały wszystkie Maje czy Majki, jakie znam (szt. 3)? > Otóż to, a dane wskazują, ze bywa, że z trzech Strzeżysławów > nie ma żadnego. Jednakowoż mało prawdopodobne, żeby się nie załapał żaden z trzydziestu czy choćby trzynastu. Przynajmniej gdyby to dotyczyło próbki losowej, bo dalej podajesz dość ciekawą teorię: > Dane nie są wyodrębniane losowo, bo po pierwsze, są > ludzie, którzy GW nie dotkną nawet przez szmatkę > (znam takich, niestety) Ja też takich znam i wcale im się nie dziwię. > i ci się gremialnie nie zgodzą na publikację w tej gazecie > imion ich dzieci, Też o tym myślałem. Nie wiem tylko, ile jest takich odmów, a przede wszystkim - czy można rozsądnie przypuszczać, że akurat takie osoby mają inne preferencje imiennicze od reszty świata, a jeśli tak, to jak one się różnią i dlaczego. > są imiona niejasne co do wersji oficjalnej, jesli rozanieleni > rodzice podadzą gazecie tylko zdrobnienie (Julek, Bartek, > Ada itd.) i o nich z danych BG nic > nie można konkretnego wywnioskować. O czym sam BG pisał na swojej stronie, a ja tutaj. > (a pomysł na imiona potrafi się bardzo istotnie > zmienić w czasie między szpitalem a rejestracją). Czasem zaś pomysłu nie ma wcale i to jeden z powodów, dla których SBG części dzieci nie obejmują - sporo zdjęć jest podpisanych np. "Syn państwa Kąkulczyniańskich". >> Tudzież jak już ktoś przyjdzie do USC i tam mu powiedzą, że nie, >> Chantal absolutnie nie, może być Natalia. > Otóż to. Jednakowoż takie "nienadawalne" imiona to w SBG nieistotny statystycznie margines, a różne Nikole i Wan > Ta próba reprezentatywna nie jest, acz rozmiarowo spora. Nie jest, jeśli preferencje imiennicze osób odmawiających zgody na publikację dziecka istotnie różnią się od pozostałych. W co wątpię, ale jestem otwarty na dyskusję. > Tu natomiast można uzyskać dane pełne, rzetelne i obiektywne > bez większego wysiłku - kwestia odrobiny czasu i cierpliwości. Ależ można, można. Nie wiem tylko, czy USC człowiekowi z ulicy udostępni takie dane. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 17:56 a_weasley napisał: > Gaudencja napisała: > > > MSZ istotnie - skoki o kilka miejsc w pierwszej dziesiątce to nie > > jest coś, czego bym oczekiwała od reprezentatywnej próbki. > > Skoki o kilka miejsc w pierwszej dziesiątce występują, owszem, i to regularnie > od paru lat. W przypadku Mai i Bartka - a dlaczego, pisałem wyżej. Ależ własnie niestety nie tylko w przypadku Mai i Bartka. Obejrzyj sobie mój wątek z USC z 2007 roku. Czym innym zaś są skoki wystepujace między latami (tak po prostu jest), a czym innym skoki między rzekomo reprezentatywntym szacunkiem a rzeczywistością. Te drugie są MSZ w takim zakresie niedopuszczalne, czy też czynią szacunki niewiarygodnymi i niewartymi wykorzystywania. > > Otóż to, a dane wskazują, ze bywa, że z trzech Strzeżysławów > > nie ma żadnego. > > Jednakowoż mało prawdopodobne, żeby się nie załapał żaden z trzydziestu czy > choćby trzynastu. I to się zdarzyć może (raczej to drugie, niż pierwsze). > Przynajmniej gdyby to dotyczyło próbki losowej, bo dalej podajesz dość ciekawą > teorię: > > > Dane nie są wyodrębniane losowo, bo po pierwsze, są > > ludzie, którzy GW nie dotkną nawet przez szmatkę > > (znam takich, niestety) > > Ja też takich znam i wcale im się nie dziwię. > > > i ci się gremialnie nie zgodzą na publikację w tej gazecie > > imion ich dzieci, > > Też o tym myślałem. Nie wiem tylko, ile jest takich odmów, a przede wszystkim - > czy można rozsądnie przypuszczać, że akurat takie osoby mają inne preferencje > imiennicze od reszty świata, a jeśli tak, to jak one się różnią i dlaczego. A ja myślę, ze mieć mogą. Nie znam takich osób wprawdzie zbyt wiele, ale widzę, że są specyficzne pod różnymi względami. > > Ta próba reprezentatywna nie jest, acz rozmiarowo spora. > > Nie jest, jeśli preferencje imiennicze osób odmawiających zgody na publikację > dziecka istotnie różnią się od pozostałych. W co wątpię, ale jestem otwarty na > dyskusję. Oceniam brak reprezentatywności próby na podstawie różnic między szacunkami BG a rzeczywistością - reprezentatywna próba nie dawałaby wyników tak różnych od faktycznych. > > Tu natomiast można uzyskać dane pełne, rzetelne i obiektywne > > bez większego wysiłku - kwestia odrobiny czasu i cierpliwości. > > Ależ można, można. Nie wiem tylko, czy USC człowiekowi z ulicy udostępni takie > dane. A niby skąd miałam dane z 2006 i 2007? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 20:28 gaudencja napisała: > Bartka. Obejrzyj sobie mój wątek z USC z 2007 roku. Obejrzałem i na tej podstawie piszę to, co piszę. Powiem więcej, tu w tym wątku jest zestawienie pierwszych dwudziestek w USC i SBG i twierdzę, że różnice wyolbrzymiasz, a sformułowanie o "statystykach niewiarygodnych i niewartych wykorzystania" jest mocno przesadzone. > między rzekomo reprezentatywntym szacunkiem O szacunku można by mówić, gdyby statystyki zawierały jakikolwiek komentarz, ekstrapolację czy coś, a nie gołe liczby. a rzeczywistością. Te >>> Otóż to, a dane wskazują, ze bywa, że z trzech >>> Strzeżysławów >>> nie ma żadnego. >> Jednakowoż mało prawdopodobne, żeby się nie załapał >> żaden z trzydziestu czy choćby trzynastu. > I to się zdarzyć może (raczej to drugie, niż > pierwsze). Drugie z prawdopodobieństwem 1/194, pierwsze z prawdopodobieństwem ok. 1:200 tysięcy. > A ja myślę, ze mieć mogą. Nie znam takich osób > wprawdzie zbyt wiele, ale widzę, że są specyficzne > pod różnymi względami. Nie zaobserwowałem wśród swoich znajomych, żeby preferencje imiennicze różniły się istotnie w zależności od światopoglądu czy poglądów politycznych, ale oczywiście możesz mieć rację. Więcej bym składał na karb preferencji osób podejmujących decyzję w ostatniej chwili (tzn. wyraźnie po urodzeniu dziecka). > Oceniam brak reprezentatywności próby na podstawie > różnic między szacunkami BG a rzeczywistością - > reprezentatywna próba nie dawałaby > wyników tak różnych od faktycznych. To prawda, jednakowoż żeby ocenić reprezentatywność SBG dla zjawiska, które rejestrują, trzeba by zbadać całość tego właśnie zjawiska (czyli zamierzeń imienniczych deklarowanych przez matki w kilka dni po porodzie). Dlatego pojawiają się w SBG, choć rzadko, imiona, o których możemy nie czekając na statystyki USC powiedzieć z prawdopodobieństwem dążącym do jedności, że się tam nie pojawią (Żyraf, Niunia, Jarzynka i co tam jeszcze). Niewykluczone, że gdyby reporterka dopadła w szpitalu Cześć Tereskę, mielibyśmy w WnŚ Chantal Gietner-Olczak, a w statystykach USC Natalię. > A niby skąd miałam dane z 2006 i 2007? A czy ja wiem, kim jesteś - oprócz tego, że znasz sporo prawników? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 21:21 a_weasley napisał: > Obejrzałem i na tej podstawie piszę to, co piszę. Powiem więcej, tu w tym wątku > jest zestawienie pierwszych dwudziestek w USC i SBG i twierdzę, Nie ma takiego zestawienia - chyba że zestawiasz dane z USC z ub. roku z tegorocznymi SBG. że różnice > wyolbrzymiasz, a sformułowanie o "statystykach niewiarygodnych i niewartych > wykorzystania" jest mocno przesadzone. A ja twierdzę, że tak nie jest - w 2007 roku wiele imion w pierwszej dwudziestce wykazywało różnice między SBG a USC o kilka miejsc - majac dane z 2007 roku, które sa całościowe i obiektywne, nie posłużę się już SBG z 2007 roku do wyrokowania o czymkolwiek, co tego roku dotyczy. Po co wdrażać w życie owidiańską maksymę "Widzę i pochwalam to, co lepsze, ale idę za tym, co gorsze.", zwłaszcza w przypadku zupełnie niewymagającym wyrzeczeń. Oczywiście wszyscy inni mogą dalej posługiwać się SBG, ale na przykład twierdzenie, ze "w Warszawie został zarejestrownay Myszon i Żyraf", albo "W 2007 roku któreś imię było na takim a takim miejscu, co wiem z SBG", jeśli się wie, że są dane z USC, z których ani pierwsze, ani drugie nie wynika, byłoby nieporozumieniem. > > między rzekomo reprezentatywntym szacunkiem > > O szacunku można by mówić, gdyby statystyki zawierały jakikolwiek komentarz, > ekstrapolację czy coś, a nie gołe liczby. I otóż na stronie BG widnieje: "Kiedy okazało się że spodziewamy się dziecka, siłą rzeczy zaczęliśmy zastanawiać się nad wyborem imienia dla niego (lub dla niej). Jako ludzie metodyczni, postanowiliśmy najpierw sprawdzić jakie imiona nadawane są najczęściej, jakie są najpopularniejsze imiona i jakie są popularne, a to w tym celu, żeby tychże imion unikać, gdyż sytuacja kiedy w klasie jest pięć osób o tym samym imieniu jest nieco niekomfortowa." Dalej jest o źródle danych. Czyli wnioskuje się o najpopularniejszych imionach na podstawie danych z WnŚ. Jestże to szacunek czy też nie? Zdecyduj sam. IMO jak najbardziej. Nie jest bowiem napisane: "postanowiliśmy sprwadzić, jakie imiona najczęściej występują w WnŚ", tylko "jakie imiona nadawane są najczęściej". Szacunek zaś, szacowanie to według definicji, dla uproszczenia wikipedyjnej, "przybliżone określanie wartości jakiejś wielkości przy posiadaniu niepełnych danych, występowania zakłóceń lub stosowaniu uproszczonego modelu opisującego parametry, cechy lub charakter tej wielkości (lub zjawiska wpływające na jej zachowanie).". > a rzeczywistością. Te > >>> Otóż to, a dane wskazują, ze bywa, że z trzech > >>> Strzeżysławów > >>> nie ma żadnego. > > >> Jednakowoż mało prawdopodobne, żeby się nie załapał > >> żaden z trzydziestu czy choćby trzynastu. > > > I to się zdarzyć może (raczej to drugie, niż > > pierwsze). > > Drugie z prawdopodobieństwem 1/194, pierwsze z prawdopodobieństwem ok. 1:200 > tysięcy. Policzyłes, jak rozumiem, prawdopodobieństwo przy użyciu jedynie porównań liczbowych, bo nie sądzę, by udało się w jakikolwiek sposób okreslic prawdopodobieństwo tego, ze do SBG podawane są inne imiona, niż w USC? Przy dodaniu tego drugiego warunku prawdopodobieństwo znacznie (lecz nie wiadomo, na ile) się zwiększy. > Nie zaobserwowałem wśród swoich znajomych, żeby preferencje imiennicze różniły > się istotnie w zależności od światopoglądu czy poglądów politycznych, ale > oczywiście możesz mieć rację. > Więcej bym składał na karb preferencji osób podejmujących decyzję w ostatniej > chwili (tzn. wyraźnie po urodzeniu dziecka). Zestawienie danych za 2007 roku wykazuje np. że znacznie niedoszacowane w SBG są Anna i Marta, i Jan oraz Adam. > > Oceniam brak reprezentatywności próby na podstawie > > różnic między szacunkami BG a rzeczywistością - > > reprezentatywna próba nie dawałaby > > wyników tak różnych od faktycznych. > > To prawda, jednakowoż żeby ocenić reprezentatywność SBG dla zjawiska, które > rejestrują, trzeba by zbadać całość tego właśnie zjawiska (czyli zamierzeń > imienniczych deklarowanych przez matki w kilka dni po porodzie). Nie, wystarczy, ze mamy zbadaną całość zjawiska, tj. faktycznie zarejestrowane imiona. > na statystyki USC powiedzieć z prawdopodobieństwem dążącym do jedności, że się > tam nie pojawią (Żyraf, Niunia, Jarzynka i co tam jeszcze). Z Niunią nie byłabym taka pewna, vide Rymut i watek erby zacytowany przy okazji innej dyskusji. Generalnie lektura Rymuta sprzyja dużej ostrożności w ocenie tego, czy coś ma szanse być zarejestrowane, czy też nie, i czy po zarejestrowaniu staje się już imieniem, czy też niekoniecznie. > > A niby skąd miałam dane z 2006 i 2007? > > A czy ja wiem, kim jesteś - oprócz tego, że znasz sporo prawników? Zaręczam, że nie znam nikogo, kogo mogłabym poprosić o dane po znajomości (tylko pozornie jest to sformułowanie zatrącające o tautologię). Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 21:58 gaudencja napisała: > Nie ma takiego zestawienia - chyba że zestawiasz > dane z USC z ub. roku z tegorocznymi SBG. Za rok 2006 jest →porównanie pierwszych dziesiątek, Twojego zresztą autorstwa. Poza "efektem Bartka i Mai" różnice są nieznaczne, typu w USC Mateusz 3, Kacper 4, a w SBG odwrotnie (zważywszy, że wyłapał 283 Kacprów i 281 Mateuszy, trudno się dziwić). > Po co wdrażać w życie owidiańską maksymę "Widzę i > pochwalam to, co lepsze, ale idę za tym, co gorsze." Proszę, zrób lepsze. Wiarygodne jak USC za zeszły rok, a prowadzone na bieżąco i wygodne w korzystaniu jak SBG. > twierdzenie, ze "w Warszawie został > zarejestrownay Myszon i Żyraf", byłoby naiwną i dowolnie wymyśloną rzeczą. > albo "W 2007 roku któreś imię było na takim > a takim miejscu, co wiem z SBG", Ale powiedzieć "było pod koniec pierwszej setki" z niewielkim ryzykiem błędu można. > Policzyłes, jak rozumiem, prawdopodobieństwo > przy użyciu jedynie porównań liczbowych, Dokładnie. Policzyłem prawdopodobieństwo, że w X próbach nie osiągniemy ani razu rezultatu, którego jednostkowe prawdopodobieństwo wynosi n. > bo nie sądzę, by udało się w jakikolwiek sposób > okreslic prawdopodobieństwo tego, ze do SBG > podawane są inne imiona, niż w USC? I, dodatkowo, że te zmiany są jednokierunkowe. Bo tylko w tym przypadku > prawdopodobieństwo znacznie (lecz nie wiadomo, > na ile) się zwiększy w przeciwnym razie (tzn. jeśli zmiana z Władysława na Marcina jest tak samo prawdopodobna jak z Marcina na Władysława) zmiany będą się znosić. Co też przynajmniej w przypadku imion popularnych najwyraźniej z reguły następuje. > Zestawienie danych za 2007 roku wykazuje np. że > znacznie niedoszacowane w SBG są Anna i Marta, Aczkolwiek suma Ann i Hann odpowiada wynikowi USC, podobnie jak łączny udział Maj i Marii. > Z Niunią nie byłabym taka pewna, vide Rymut > i watek erby zacytowany przy okazji innej dyskusji. Też sprawdziłem i zrobiło mi się jakoś dziwnie. Nawet wzmiankowaną dyskusję w związku z tym podniosłem. > Generalnie lektura Rymuta sprzyja dużej > ostrożności w ocenie tego, czy coś ma szanse > być zarejestrowane, Ściśle biorąc prowadzi do wniosku, że wszystko ma szansę, tylko niektóre pomysły na szczęście bardzo niedużą. > i czy po zarejestrowaniu staje się już imieniem, > czy też niekoniecznie. i w ogóle jak to oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Gdy dwoje mówi to samo 15.01.09, 23:48 a_weasley napisał: > gaudencja napisała: > > > Nie ma takiego zestawienia - chyba że zestawiasz > > dane z USC z ub. roku z tegorocznymi SBG. > > Za rok 2006 jest →porównanie pierwszych dziesiątek, Twojego zresztą autorstwa. Poza "efektem Bartka i Mai" różnice są nieznaczne, typu w USC Mateusz 3, Kacper 4, a w SBG odwrotnie (zważywszy, że wyłapał 283 Kacprów i 281 Mateuszy, trudno się dziwić). Tak, ale rozmawialiśmy o tym wątku. Zestawiłam sobie tymczasem, o czym już pisałam właśnie tuż wczesniej, pierwszą 20-tkę za 2007 rok USC i SBG i tam dane różnią się tu i ówdzie o miejsc kilka. > > Po co wdrażać w życie owidiańską maksymę "Widzę i > > pochwalam to, co lepsze, ale idę za tym, co gorsze." > > Proszę, zrób lepsze. Wiarygodne jak USC za zeszły rok, a prowadzone na bieżąco > i wygodne w korzystaniu jak SBG. Hmm, Owidiusz chyba nie twierdził, ze pójście za dobrym i złym jest równie łatwe? ;-P Uważam, ze dane w ujęciu rocznym są wystarczajaco świeże i wygodne w korzystaniu, tym bardziej że WnŚ ma także duże opóźnieine (ostatnio były dzieci z początku grudnia). Serwisu internetowego z danymi nie zakładam i na razie nie planuję. > > twierdzenie, ze "w Warszawie został > > zarejestrownay Myszon i Żyraf", > > byłoby naiwną i dowolnie wymyśloną rzeczą. Niemniej takie enuncjacje pojawiają się na forum regularnie, bo ludzie nie czytają informacji nt. metodyki zbierania danych - proszę, ot, choćby tu (i, BTW, nie wiemy, czy urodził się Kieran, czy też kto inny - jeszcze). > > albo "W 2007 roku któreś imię było na takim > > a takim miejscu, co wiem z SBG", > > Ale powiedzieć "było pod koniec pierwszej setki" z niewielkim ryzykiem błędu mo > żna. Im dalej w las, tym ryzyko błędu zwiększa się bardziej. > > Policzyłes, jak rozumiem, prawdopodobieństwo > > przy użyciu jedynie porównań liczbowych, > > Dokładnie. Policzyłem prawdopodobieństwo, że w X próbach nie osiągniemy ani raz > u rezultatu, którego jednostkowe prawdopodobieństwo wynosi n. > > > bo nie sądzę, by udało się w jakikolwiek sposób > > okreslic prawdopodobieństwo tego, ze do SBG > > podawane są inne imiona, niż w USC? > > I, dodatkowo, że te zmiany są jednokierunkowe. Bo tylko w tym przypadku > > > prawdopodobieństwo znacznie (lecz nie wiadomo, > > na ile) się zwiększy Takich przypadków będzie jednak wiele. Z całą pewnością. > w przeciwnym razie (tzn. jeśli zmiana z Władysława na Marcina jest tak samo pra > wdopodobna jak z Marcina na Władysława) zmiany będą się znosić. Co też przynajm > niej w przypadku imion popularnych najwyraźniej z reguły następuje. Przypuszczam, że rodzice najczęściej rezygnują z imion niepopularnych na rzecz popularnych, pod naciskiem otoczenia. Nie ominęło to nawet Janusza Józefowicza z partnerką. > > Zestawienie danych za 2007 roku wykazuje np. że > > znacznie niedoszacowane w SBG są Anna i Marta, > > Aczkolwiek suma Ann i Hann odpowiada wynikowi USC, podobnie jak łączny udział M > aj i Marii. ? Lecz w Usc są i Anny, i Hanny - podobnie z Majami i Martami. Przy trzykrotnie większej populacji objetej danymi. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Zmiany decyzji 16.01.09, 11:03 Gaudencja napisała: > Przypuszczam, że rodzice najczęściej rezygnują > z imion niepopularnych na rzecz popularnych, > pod naciskiem otoczenia. Nie ominęło to nawet > Janusza Józefowicza z partnerką. O JJ nie wiem, ale ponieważ też tak przypuszczałem, porównałem →SBG 2007 z →USC 2007. SBG ujmują 12 tysięcy urodzeń, USC 35. Okazało się, że imiona topowe mają wyraźnie mniejszą nadawalność faktyczną (USC) od deklarowanej po porodzie (SBG). Np. w SBG mamy Julii wśród dziewczynek 7,5%, Jakubów wśród chłopców 7%, w USC jest to łącznie 5,6% dzieci. Sprawdziłem też wyrywkowo kilka imion bardzo rzadkich. SBG odnotowują 4 Olgierdów, 9 Witoldów i 19 Agnieszek, proporcjonalnie wychodzi 11,7, 26,2 i 55,3, a jest 12, 26 i 54. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Zmiany decyzji 16.01.09, 15:59 Zmiany proporcji nie wynikają IMO ze zmian decyzji, tylko z tego, że, jak już pisałam, SBG nie "widzi" 4/5 imion. Przeważnie są to imiona obcojęzyczne w najróżniejszych językach, ale zdarzają się tez polskie imiona rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Zmiany decyzji 16.01.09, 18:33 gaudencja napisała: > Zmiany proporcji nie wynikają IMO ze zmian decyzji, > tylko z tego, że, jak już pisałam, SBG nie "widzi" > 4/5 imion. Jednakowoż z jednej strony imiona te nie obsługują takiego procenta nadań, żeby to uzasadniało spadek udziału Julii i Jakubów o 1/4, z drugiej zaś opisane przez Ciebie zjawisko powinno fałszować wynik dla wszystkich imion. Tymczasem dopiero co porównałem nadawalność w SBG i USC trzech pierwszych imion rzadkich, jakie mi przyszły do głowy, mianowicie Olgierda, Witolda i Agnieszki, i różnice były znikome. Podobnie zresztą w przypadku Antoniego, Franciszka, Marii, Zofii... Moja robocza hipoteza jest taka, że imiona dziwaczne i topowe są nadreprezentowane w SBG jako podawane bez zastanowienia, ale jestem otwarty na dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Zmiany decyzji 16.01.09, 19:06 Szczerze mówiąc, nie kusiłabym się o próby interpretacji, kto najczęściej zmienia imię między podaniem w szpitalu a rejestracja, bo mamy zbyt mało danych. Ależ oczywiście, ze Olgierda fałszuje! O 1/3, czyli jeszcze bardziej, niż o 1/4. Z tym, że akurat w inną stronę, tj. ma 0,1% w SBG, a 0,3% w USC. Imiona rzadkie, dość dowolnie przyjęłam sobie granicę 8 poniżej nadań, obsługują niespełna 4000 człowieka (3800), czyli dokładnie za 11% nadań. U Bartka Górnego natomiast imion od 7 nadań w dół w 2007 roku (bo cały czas o nim piszę), jest 529, czyli 4% wszystkich zarejestrowanych w liczbie 11749. Stąd się bierze zaburzenie proporcji. Przy czym imiona powyżej tej granicy w USC to np. Eduardo (19 nadań), Andrew, Jorge (16 nadań), Mariano (14 nadań), Thi (13 nadań), Yael (11 nadań), a ponizej - Ezequiel, Nir, Ofer, Phuong, Yuval - 7 nadań, Avraham, Hernan, Linh, Lior, Quynh - 6 nadań itd. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Zmiany decyzji 16.01.09, 23:23 gaudencja napisała: > Szczerze mówiąc, nie kusiłabym się o próby > interpretacji, kto najczęściej zmienia imię > między podaniem w szpitalu a rejestracja, > bo mamy zbyt mało danych. A żal wielki, bo temat jest pasjonujący. Tyle, że trzeba by najpierw uznać, że SBG są coś warte. > Ależ oczywiście, ze Olgierda fałszuje! > O 1/3, czyli jeszcze bardziej, niż o 1/4. Sama piszesz, że SBG obejmują 1/3 urodzeń. Przy 4 Olgierdach w SBG 2007 należałoby więc statystycznie spodziewać się 12 Olgierdów w USC 2007 i dokładnie tylu jest. > Z tym, że akurat w inną stronę, tj. ma 0,1% w > SBG, a 0,3% w USC. Nic nie fałszuje, tylkoś się teraz o jedno zero machnęła. Nie 0,3, tylko 0,03%, tak zresztą podałaś w zestawieniu USC 2007. 12 nadań na 35 tysięcy uorodzeń czyni 0,034...%. I tyle podałaś, zaokrągliwszy do setnych części procenta (w dół w tym przypadku), liczonych od całości. Gdybyś liczyła w obrębie płci, wyszłoby Ci 0,068...%, po zaokrągleniu 0,07. SBG podają procenty w obrębie płci z zaokrągleniem do dziesiątych części procenta. 4 nadania z ok. 6000 CHŁOPCÓW czyni 0,0(6)%, w zaokrągleniu (w tym przypadku w górę) 0,1%. A tak przy okazji 0,1 zamiast 0,3 to by był fałsz o 2/3, a nie o 1/3. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Zmiany decyzji 17.01.09, 00:32 a_weasley napisał: > gaudencja napisała: > > > Szczerze mówiąc, nie kusiłabym się o próby > > interpretacji, kto najczęściej zmienia imię > > między podaniem w szpitalu a rejestracja, > > bo mamy zbyt mało danych. > > A żal wielki, bo temat jest pasjonujący. Tyle, że trzeba by najpierw uznać, że > SBG są coś warte. Z pewnością są - badają imiona, które podają reporterom gazety rodzice w szpitalach. Zapewne niekiedy są to imiona później nadane, niekiedy w odwrotnej kolejności (jak Ewa Krescencja, która później, z czego się ogromnie ciesze, została Krescencją Ewą), niekiedy koncepcja imiennicza tak po prostu się zmienia zupełnie przed dotarciem do USC, niekiedy, przypuszczam, podanie danego imienia jest elementem gry sił między rozdyskutowanymi rodzicami, a niekiedy rodziców trzymają się żarty i podają sobie do gazety ot takiego Myszona, Żyrafa czy innego Tego Obcego. Tyle że WnŚ dotyczy bardzo niekompletnego zestawu imion. SBG było niezwykle wartościowym źrodłem - bo swietnie opracowanym, ale przede wszystkim - bo jedynym, zanim nie zaczęliśmy wyciągać danych z USC. Teraz już nie ma sensu IMO z niego korzystać dla danych za 2006 i 2007 rok. Nikomu jednak tego zabronić nie mogę. > > Ależ oczywiście, ze Olgierda fałszuje! > > O 1/3, czyli jeszcze bardziej, niż o 1/4. > > Sama piszesz, że SBG obejmują 1/3 urodzeń. Przy 4 Olgierdach w SBG 2007 > należałoby więc statystycznie spodziewać się 12 Olgierdów w USC 2007 i dokładni > e > tylu jest. > > > Z tym, że akurat w inną stronę, tj. ma 0,1% w > > SBG, a 0,3% w USC. > > Nic nie fałszuje, tylkoś się teraz o jedno zero machnęła. Nie 0,3, tylko 0,03%, > tak zresztą podałaś w zestawieniu USC 2007. 12 nadań na 35 tysięcy uorodzeń > czyni 0,034...%. I tyle podałaś, zaokrągliwszy do setnych części procenta (w dó > ł > w tym przypadku), liczonych od całości. Gdybyś liczyła w obrębie płci, wyszłoby > Ci 0,068...%, po zaokrągleniu 0,07. 1. Rzeczywiście, zgubiło mi się 1 zero; 2. Tak, fałszuje - nie liczbowo, ale jako procent ogółu. Liczbowo wszystko się w tym przypadku zgadza, ale miejsce imienia na liście rankingowej moze być zupełnie inne. 3. Nie sprawdzam w danych statystycznych proporcji dziewczynek do chłopców, ale na ogół tych drugich rodzi się więcej, niż tych pierwszych, więc w obrębie konkretnej płci procent wyszedłby nieodgadniony. Nie jestem też w stanie stwierdzić na podstawie imion, które nadania są męskie, a które żeńskie (Yuval to imię mędskie, ale Thi, Phuong czy Le?) > SBG podają procenty w obrębie płci z zaokrągleniem do dziesiątych części > procenta. 4 nadania z ok. 6000 CHŁOPCÓW czyni 0,0(6)%, w zaokrągleniu (w tym > przypadku w górę) 0,1%. Fakt - przy tak dużej populacji tak spore zakokraglenie jest kolejnym źrodłem błędu. > A tak przy okazji 0,1 zamiast 0,3 to by był fałsz o 2/3, a nie o 1/3. To zależy, w którą stronę - w jedną 0,1 stanowi 1/3 0,3. W drugą, 0,3 stanowi 3-krotność 0,1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 195.137.246.* 15.01.09, 08:03 Witam, Ja mojej córci dałam na imię Kasandra. Tak to ta jedna ze statystyki z W-wy ze stycznia 2008. Uważam, że imię to jest klasyczne, niestety nie w naszym kraju. Dlaczego? Bo jest to córcia przywieziona z wakacji w Grecji a tam bardzo często słyszy się to imię i jakoś mnie urzekło. Zaraz pewnie mi się dostanie, w nawiązaniu do mitologii itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 12:26 Gość portalu: Edyta napisał(a): > Ja mojej córci dałam na imię Kasandra. <ciach> > Zaraz pewnie mi się dostanie, w nawiązaniu > do mitologii itd. itp. Jeśli już imię z mitologii greckiej, to dlaczego takie, które jest symbolem pesymizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 195.137.246.* 16.01.09, 13:17 A dlaczego oceniasz imię mojego dziecka przez pryzmat swoich ograniczeń? Jej zapewne będzie się podobało, a tobie nie musi. Po co ta napastliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 195.137.246.* 16.01.09, 13:18 Przepraszam moja wypowiedź była skierowana do osobnika poniżej. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 17.01.09, 22:53 To nie była napastliwośc, tą mam wrażenie, że słychać w Twoim poście, zwłaszcza w tym drugim... Moje, jak je określiłaś ograniczenia nie mają tu nic do rzeczy, "oryginalność" wymyslonego przez Ciebie imienia jest przecież faktem, nie moim wymysłem. Jej _zapewne_ będzie się podobało, uważasz? A co jeśli nie będzie? Co zrobisz, jeśli pewnego dnia wróci z przedszkola z płaczem, że dzieci się z jej imienia śmieją i je przekręcają? Oczywiście rób jak chcesz, ale moim zdaniem jeśli chcesz mieć oryginalną pamiątkę z wakacji, to sobie przywieź coś, co sie na ścianie wiesza, czy na meblu stawia. Dziecku jednak daj spokój. J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 18.01.09, 13:09 Przecież nigdy nie wiadomo, czy się dziecku bedzie podobało imię wymyślone przez nas. Są osoby o populatnych imionach, które ich nie akceptują. Idąc ta drogą powinno się nazywać dziecko "ten chłopiec" lub "ta dziewczynka" i poczekać, aż dorośnie i samo się wypowie co do imienia, które chciałoby nosić. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 18.01.09, 23:05 Oczywiście, ale nadając dziecku imię wydumane, szansę na brak akceptacji podnosimy znacznie, prawda? A dzieci w tępieniu odmieńców potrafią być niezwykle okrutne... J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 18.01.09, 23:12 jarek.p napisał: > Oczywiście, ale nadając dziecku imię wydumane, szansę na brak > akceptacji podnosimy znacznie, prawda? Niekoniecznie - skąd dzieci miałyby wiedzieć, że imię ich kolegi jest "wydumane"? I co to znaczy wydumane? Czy np. Bronisław albo Kazimierz jest wydumany, czy też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 19:09 Powinnam ją nazwać Hela albo Grażynka i wszystko by było ok, człowiek nie zauważył, że mamy XXIw. i pewne rzeczy się zmieniają, a jeżeli uważasz, że cytuję "wymyśliłam imię" to polecam lekturę Mitologii Greckiej lub chociaż biografii Jane Austin. Wszędzie na świcie nadają imiona typu Kasandra w każdym słowniku znajdziesz odmianę tylko nie u nas bo przecież Marianna powinna się nazywać albo Czesia.Ta dyskusja i tak jest bez sensu,Polska mentalność zawsze w tyle za wszystkimi, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 19.01.09, 22:00 > człowiek nie zauważył, że mamy XXIw. Acha, to znaczy, że wyznacznikiem nowoczesności i odnalezienia się w XXIw są "nowoczesne" imiona? Faaajnie... > odmianę tylko nie u nas bo przecież Marianna powinna się nazywać > albo Czesia. Jeśli ma się nazywać Xavier (pomijając płeć) albo "Wanesa", to tak chyba wolę Czesię. Ale to tylko moje zdanie, Ty oczywiście rób co chcesz. > Ta dyskusja i tak jest bez sensu,Polska mentalność > zawsze w tyle za wszystkimi, Jakieś kompleksy wyłażą? Możesz rozwinąć? J. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 19.01.09, 21:52 Skąd? A choćby stąd, że żadne inne dziecko, ani nikt z jego otoczenia czy rodziny tak na imię nie ma. Czy Bronisław jest wydumany? Raczej nie, bo jeśli nawet w przedszkolu nie zdarzy się żaden Bronek, to z pewnością niejedno dziecko będzie miało choćby Dziadka Bronka. A tymbardziej Kazimierza. Na babcię Kasandrę natomiast raczej nie ma co liczyć, a mitologii greckiej przedszkolaki nie znają, niestety. Wniosek: imię takie będzie dla nich czymś obcym, wyróżniającym się. J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 19.01.09, 22:43 To nie jest takie proste - miałam kolegów Wawrzyńca i Nikodema i całe swoje dziecięce oraz młodzieńcze lata spędziłam w głębokim przeświadczeniu, że są to popularne i powszechne imiona, mimo że nie znałam innych osób, które by się tak nazywały. Z drugiej strony, w szkole, w zbliżonych klasach, było dwóch Romanów, ale wolałabym się zapewne nazywać Hadrian - co pewnie byś uznał za wydumane, też imię kolegi ze szkoły - niż Roman. Nie nalezy szermować perpektywą krzywdy dziecka, o ile nie jest się jasnowidzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 195.137.246.* 20.01.09, 10:46 Pozdrowienia dla Jasnowidza Jarosława, człowiek o ograniczonych poglądach, który odstępstwo od konwenansów traktuje jako wykroczenie. Tak jak była mowa wyżej, to moje dziecko i moja decyzja, syna nie skrzywdziłabym nazywając Jarosław. Zakończmy zbędną dyskusję. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.spray.pl 20.01.09, 18:58 No strrrasznie mi przygadałaś, normalnie czuję się z glebą zmieszany, ja i wszyscy inni Jarosławowie też. Dziękuję oczywiście za pozdrowienia i również pozdrawiam dyskutantkę, która nie potrafi dyskutować inaczej niż ubliżając. Córkę też tego nauczysz? Trochę to będzie mało pasować do tak szlachetnego, "klasycznego" imienia, nie uważasz? J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.spray.pl 20.01.09, 18:43 Wawrzyniec, Nikodem - o takich imionach się jednak słyszy, prawda? Hadrian - tak, uznałbym za wydumane. I również odradzał. Tobie się podoba? Super, ale sama chyba się domyślasz, że jesteś tu raczej w mniejszości? A co do szermowania perspektywą krzywdy dziecka - nie jestem jasnowidzem i nie twierdzę, że na pewno tak będzie. Ale i Ty, razem z Edytą przecież jasnowidzkami też nie jesteście i tak naprawdę nie wiecie, czy tej krzywdy nie będzie. A to, że Kasandra jest w naszej kulturze imieniem kompletnie obcym jest przecież faktem, nie moim wymysłem i szansę na ową krzywdę zwiększa mocno. To, że odmieńców (takich czy innych) inne dzieci potrafią tępić okrutnie to też fakt. Czyli razem już dwa fakty podnoszące szansę na to, że jednak ta krzywda _może_ być. J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 20.01.09, 22:18 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Wawrzyniec, Nikodem - o takich imionach się jednak słyszy, prawda? Zapewne, ale w wieku 8 lat tak samo się słyszy o Nikodemie, jak i o Hadrianie. W tym wieku pojęcie o imionach popularnych czy niepopularnych jest niewielkie. > Hadrian - tak, uznałbym za wydumane. I również odradzał. Tobie się podoba? Supe > r, ale sama chyba się domyślasz, że jesteś tu raczej w mniejszości? Rozbawiłes mnie - nie, Hadrian podoba mi się nieszczególnie, tzn. wolę go po stokroć bardziej od innej formy tego imienia, czyli Adriana, sama bym tego imienia dziecku nie nadała, ale z ręką na sercu wolałabym się nazywać w ten sposób, niż Roman czy Franciszek. Podaję przykład tych akurat imion, bo są to faktycznie występujące wśród moich kolegów ze szkoły imiona kolegów ze szkoły i piszę tylko i wyłącznie o własnych odczuciach - gdybym wyrastała w dzisiejszej modzie na Franiów, być może byłyby one nieco inne. Romanów wszakże ta moda nie dotyczy. > A co do szermowania perspektywą krzywdy dziecka - nie jestem jasnowidzem i nie > twierdzę, że na pewno tak będzie. Ale i Ty, razem z Edytą przecież jasnowidzkam > i też nie jesteście i tak naprawdę nie wiecie, czy tej krzywdy nie będzie. No właśnie - niczego nie wiadomo, więc nie ma o czym krakać. Myśmy w szkole na przykład najbardziej śmiali się z... Jarosława (i nie jest to przytyk zainspirowany wypowiedziami Edyty), choć od rzadkich, a nawet w Twoich kategoriach wydumanych imion aż się roiło. A to > , że Kasandra jest w naszej kulturze imieniem kompletnie obcym jest przecież fa > ktem, nie moim wymysłem i szansę na ową krzywdę zwiększa mocno. To, że odmieńcó > w (takich czy innych) inne dzieci potrafią tępić okrutnie to też fakt. Ja się nie spotkałam z tępieniem odmieńców, natomiast z tępieniem osób silnie niedostosowanych społecznie - owszem. Wszelkie pozostałe odmienności byly jak najbardziej tolerowane, czasem były przedmiotem zazdrości. Czyli ra > zem już dwa fakty podnoszące szansę na to, że jednak ta krzywda _może_ być. Wychowujmy swoje dzieci na osoby pewne swojej wartości, a nie na stosujące mimikrę, zastraszone stworzenia, które są w stanie zrezygnować z wszystkiego, co dla nich ważne, byleby nie wyróżniać się i w ten sposób zyskać akceptację otoczenia - a będziemy jako społeczeństwo o wiele szczęsliwsi i zdrowsi psychicznie. Howgh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.spray.pl 20.01.09, 23:11 > Zapewne, ale w wieku 8 lat tak samo się słyszy o Nikodemie, jak i o > Hadrianie. Oj, nie wydaje mi się. 6-8latek już całkiem sporo wie o świecie i nawet rzadkie, ale występujące "w naturze" imiona na pewno będzie miał osłuchane. > Adriana, sama bym tego imienia dziecku nie nadała, ale z ręką na > sercu wolałabym się nazywać w ten sposób, niż Roman czy Franciszek. No to dokładnie odwrotnie niż ja. Za próbę narzucenia (np. przez babcię) mojemu dziecku imienia "Hadrianek" chybabym zagryzł, przeciwko Romkowi nic nie mam, a Franek czeka w kolejce jako 100% kandydat na imię dla kolejnego dziecka, jeśli będzie nim chłopiec. I nie, absolutnie nie wynika to z mody na Franków (o której szczerze mówiąc od Ciebie dopiero słyszę, moda na Jakuba zdaje się jest?) > No właśnie - niczego nie wiadomo, więc nie ma o czym krakać. Ale ja tylko mówię o szansach. Dzieci uwielbiają się czepiać i naśmiewać. Idealnym bo naturalnym celem są zwykle odmieńcy. Tacy czy inni. Myśmy w przedszkolu np. naśmiewali się z dziewczynki z nazwiskiem 'Kiełbasa'. Rzadkich imion nie było. > Myśmy w > szkole na przykład najbardziej śmiali się z... Jarosława Ale bawiło was imię samo w sobie? Czy ten konkretny człowiek wam podpadał, a imie było tylko jednym z pretekstów? Ja w podstawówce byłem jedynym Jarkiem ale jakoś nikt nigdy z imienia mi żartów nie stroił. Z wielu innych rzeczy - zdarzało się, jak wszystkim, ale nie z imienia. > Ja się nie spotkałam z tępieniem odmieńców, natomiast z tępieniem > osób silnie niedostosowanych społecznie - owszem. A co jeśli jedno szło jakkolwiek połączone w parze z drugim? Jeśli dziecko z wyróżniającym się, rzadkim, nietypowym, łatwym do przekręcenia na coś śmiesznego imieniem, nazwiskiem, wyróżniające się (z jakichkolwiek powodów) ubrankami czy swoim wyglądem, będzie choć trochę niedostosowane do grupy? > Wychowujmy swoje dzieci na osoby pewne swojej wartości, a nie na > stosujące mimikrę, zastraszone stworzenia, które są w stanie Dobra super, piękna myśl i jak najbardziej słuszna. Ale przecież my tu nie rozmawiamy o wychowaniu, tylko o nadawaniu imienia. Wychowanie, to to wszystko, co nastąpi później i tu Twoja myśl jest jak najbardziej na miejscu. W momencie wymyślania imienia jednak nie masz żadnej pewności, czy to, co Ci właśnie nerki kopie to przyszły makler giełdowy, tudzież znany adwokat, z rzutkim i twardym charakterem, dla którego złotą czcionką wybite imię, powiedzmy Maksymilian, będzie piękną ozdobą wizytówki, czy też będzie to nieśmiały i raczej unikający wystawiania się na pokaz marzyciel, dla którego takie wyróżniające go na dzieńdobry z tłumu imię stanie się przekleństwem. Nie wiesz tego. J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 20.01.09, 23:40 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Oj, nie wydaje mi się. 6-8latek już całkiem sporo wie o świecie i nawet rzadkie > , ale występujące "w naturze" imiona na pewno będzie miał osłuchane. Nie sądzę - to zalezy od zbyt wielu czynników, takich jak moda środowiskowa lub jej brak, węższe środowisko, w którym się dziecko bezpośrednio wychowuje itd. Nikodem teraz jest sporo częstszy, za czasów naszego dzieciństwa był bardzo rzadki, z czego my jako koledzy Nikodema nie zdawaliśmy sobie sprawy. Był w grupie tak samo jeden, jak Izabela (dużo popularniejsza), Bartłomiej czy Wojciech. > Franek czeka w kolejce jako 100% kandydat na imię dla kolejnego dziecka, jeśli > będzie nim chłopiec. I nie, absolutnie nie wynika to z mody na Franków (o któr > ej szczerze mówiąc od Ciebie dopiero słyszę, moda na Jakuba zdaje się jest?) Jesli za modne uznać tylko imiona z pierwszej pozycji, jest moda na Jakuba i nic innego. Jesli z czołówki - moda jest także na Franciszka, być może tylko w Warszawie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=79525505&a=79525567 > > No właśnie - niczego nie wiadomo, więc nie ma o czym krakać. > > Ale ja tylko mówię o szansach. Dzieci uwielbiają się czepiać i naśmiewać. Ideal > nym bo naturalnym celem są zwykle odmieńcy. Tacy czy inni. Myśmy w przedszkolu > np. naśmiewali się z dziewczynki z nazwiskiem 'Kiełbasa'. Rzadkich imion nie by > ło. A czy w takim razie nie uważasz, ze masz zbyt mało doświadczeń, żeby wyrokować, czy dzieci będą niszczyć te o rzadkich imionach, czy też nie? U mnie w szkole i innych grupach rówieśniczych było sporo dzieci o rzadkich imionach i nie przypominam sobie, by ktoś był z tego powodu tępiony. Wręcz odwrotnie, moja koleżanka Agnieszka mówiła mi niedawno o tym, ze zazdrościła innym niepospolitych imion. Sama mam nieczęste w moim pokoleniu imię i w żadnym otoczeniu, nawet w szkole, w której rzadkie imiona nie były na porządku dziennym, nie byłam przezywana z powodu imienia. Moje dziecko otrzymało rzadkie imię także, i tez nie ma z nim problemów. Nie przekonasz mnie, ze rzadkie imię = powód do natrząsania się. > > Myśmy w > > szkole na przykład najbardziej śmiali się z... Jarosława > > Ale bawiło was imię samo w sobie? Czy ten konkretny człowiek wam podpadał, a im > ie było tylko jednym z pretekstów? Ten konkretny człowiek miał taką osobowość, ze imię stało się przezwiskiem samo w sobie. > > Ja się nie spotkałam z tępieniem odmieńców, natomiast z tępieniem > > osób silnie niedostosowanych społecznie - owszem. > > A co jeśli jedno szło jakkolwiek połączone w parze z drugim? Jeśli dziecko z wy > różniającym się, rzadkim, nietypowym, łatwym do przekręcenia na coś śmiesznego > imieniem, nazwiskiem, wyróżniające się (z jakichkolwiek powodów) ubrankami czy > swoim wyglądem, będzie choć trochę niedostosowane do grupy? "Choć trochę" - nie ma problemu. Gorzej, jeśli jest wychowane tak, że wchodzi w rolę ofiary. Co wtedy? Natychmiast do dobrego psychologa, bo jeśli nawet zupełnie się wtopi w otoczenie pod każdym innym względem, i tak stanie się ofiarą. W momencie wym > yślania imienia jednak nie masz żadnej pewności, czy to, co Ci właśnie nerki ko > pie to przyszły makler giełdowy, tudzież znany adwokat, z rzutkim i twardym cha > rakterem, dla którego złotą czcionką wybite imię, powiedzmy Maksymilian, będzie > piękną ozdobą wizytówki, czy też będzie to nieśmiały i raczej unikający wystaw > iania się na pokaz marzyciel, dla którego takie wyróżniające go na dzieńdobry z > tłumu imię stanie się przekleństwem. Nie wiesz tego. Wychodzę z założenia, że ponieważ nic nigdy nie wiadomo, nie ma co dostosowywać swojego zachowania do wyimaginowanych i potencjalnych zagrożeń, tylko zrobić to, co serce podpowiada. Zaś to, co napisałam o wychowaniu dzieci, nie traci na aktualności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.spray.pl 21.01.09, 23:22 Na zakończenie dyskusji cytat z innego wątku tego forum: dwulatek o personaliach: Arystoteles Zając. Muszę komentować? Pozdrawiam J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 21.01.09, 23:52 Jakiekolwiek imię musi być dopasowane do nazwiska. Jako inny przykład podam także cytat z forum, i przepraszam za wulgarność: Doruch Ania. To także nie wymaga komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 16.01.09, 10:08 Super, miałas miłe wspomnienia, utrwaliłaś je "kosztem" własnego dziecka. Nie zastanawiasz się jednak, jak na takie wydumane imie będą reagować inne dzieci i czy twoja córka aby na pewno sobie z tym poradzi? J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 195.137.246.* 16.01.09, 13:17 To do Pana JArka wypowiedź wyżej. Swoją drogą kto Ci dał tak na imię???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
karla.81 Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 08:04 Ja mam dwóch synków, Alana i Alexa i cieszę się że nie ma tych imion w tych wymienionych powyżej Są oryginalni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laik Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.e-wro.net.pl 15.01.09, 17:49 karla.81 napisała: > Ja mam dwóch synków, Alana i Alexa i cieszę się że nie ma tych imion w tych wym > ienionych powyżej Są oryginalni Alan bardzo brzydkie, a to drugie to chodziło Ci o ALeksandra tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsuranni [...] IP: *.idpan.poznan.pl 29.01.09, 14:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość no Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 29.01.09, 16:03 Aby być oryginalnym trzeba nieco więcej niż wydumane imię wymyślone przez zakompleksionych rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 29.01.09, 16:34 bardrzo, jak gwiazda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag [...] IP: 77.223.230.* 29.01.09, 20:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludu....... Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 22:55 podziekuja Ci za te "oryginalne " imiona jak mozna dac na imię Alan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 80.54.202.* 29.01.09, 23:05 a za bardzo oryginalni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.09, 06:34 Tak. Mało kto chce krzywdzić swoje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
gucia31 Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 10:12 a ja mam Ewkę i czekam na narodziny Jagódki, też mi pasuje ich brak na liście)), w przedszkolu, brak totalny. ha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusia Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.bethere.co.uk 16.01.09, 14:44 Ja mam Jagódkę, a teraz czekam na Zuzię, nic nie poradzę na to, że tylko to imię tak mi się podoba)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bee Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.4web.pl 30.01.09, 12:41 Guciu i Trusiu, czemu akurat Jagódka? Nie lepiej Truskawka, Poziomka, Gruszka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siekieratkaa Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.09, 12:01 wg tego zestawienia, mam mało popularnego Aleksandra i bardziej popularną maleńką Haneczkę Zdrowe, piękne i mądre te moje dzieciątka i to jest najważniejsze)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anek Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: 93.105.146.* 15.01.09, 15:03 A moja córka jest Alicja (rocznik 2005), ale wtedy nie było to zbyt popularne imię, a teraz widzę że "poszło w gorę". Teraz ma być syn, ale jeszcze nie wiem na jakie się zdecyduję, wolałabym coś mniej popularnego. Ja jestem Anna. W podstawówce było nas 4, a w liceum 6!!! w jednej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 17:51 Aleksander nie jest mało popularny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siekieratkaa Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.09, 18:20 W Warszawie na pewno. Poza tym mój Olek,rzeczywiście jest popularny Odpowiedz Link Zgłoś
adziunia Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 18:31 Widzę, że Adaś jest wśrod popularnych, ale w moim mieście jakoś nie jest często nadawany, więc chyba nie trafi mu się w klasie 5 Adamów ;] Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Może zdefiniujmy popularność? 15.01.09, 20:37 Gaudencja napisała: > Aleksander nie jest mało popularny. Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy mało popularnego. W pierwszej dwudziestce w kraju go w każdym razie nie ma i od lat nie było. Natomiast we Warszawie jest w pierwszej dziesiątce, co uzasadnia nazwanie tego imienia popularnym, z różnicą miejsc co najmniej taką jak w przypadku bardzo popularnego we Warszawie, a dość popularnego w Polsce Jana. Proponuję dziesiątkami: 1-10 popularne 11-20 dość popularne 21-30 mało popularne 31-50 rzadkie (odpowiada to nadawalności 0,5-1%) 51 i dalej - bardzo rzadkie Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Może zdefiniujmy popularność? 15.01.09, 21:36 Pociągająca propozycja, ale nie jestem przekonana, czy klasyfikacja jest dobra. Musiałabym mieć dane dla imion ze swojego rocznika, by wiedzieć, z których pozycji imiona odbierałam jako częste, a z których jako rzadkie. Na pewno jednak więcej niż 20 imion każdej płci odbierałam jako bardzo popularne. Spośród imion rocznika 1991 (nieco już ode mnie oddalonego) jako bardzo popularne lub dość popularne odbieram... wszystkie, co do których mam dane, czyli 93 dla obu płci łącznie. Fakt, niektóre z nich są na oko bardziej typowe dla roczników o parę lat wcześniejszych (Renata, Anita, Ilona, Sławomir na przykład), co jeszcze nie czyni ich w odbiorze rzadkimi. Zaś w rankingu międzypokoleniowym imiona bardzo lub umiarkowanie popularne zajmują w moim odczuciu miejsca do 80. w przypadku imion męskich, a do 69. w przypadku imion żeńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Może zdefiniujmy popularność? 15.01.09, 22:19 gaudencja napisała: > Pociągająca propozycja, ale nie jestem przekonana, > czy klasyfikacja jest dobra. Nie upieram się. Jej słabym punktem jest to, że różnice między kolejnymi miejscami to w SBG często jedno nadanie w skali roku, a ex aequo zdarza się nagminnie, w USC będzie zapewne odpowiednio do trzech nadań, a ex aequo tez nie będzie rzadkością. > Musiałabym mieć dane dla imion ze swojego rocznika, Miałem na myśli popularność w sensie bieżącej nadawalności. Jakkolwiek, przyznaję, nazwanie imieniem rzadkim Beaty albo Doroty z trudem tylko przechodzi mi przez gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Może zdefiniujmy popularność? 15.01.09, 23:55 a_weasley napisał: > Nie upieram się. Jej słabym punktem jest to, że różnice między kolejnymi > miejscami to w SBG często jedno nadanie w skali roku, a ex aequo zdarza się > nagminnie, w USC będzie zapewne odpowiednio do trzech nadań, a ex aequo tez nie > będzie rzadkością. Od miejsca 1081 do 2493 jest już tylko jedno wielkie ex aequo - po jednym nadaniu. Obrazuje to też skalę problemu - w SBG jest 559 imion od początku klasyfikacji, czyli od połowy roku 2004 do 2008, gdy tymczasem w danych USC - 2493 imiona tylko w 2007 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Może zdefiniujmy popularność? 16.01.09, 10:18 gaudencja napisała: > Od miejsca 1081 do 2493 jest już tylko jedno > wielkie ex aequo - po jednym nadaniu. Co jednakowoż niewiele zmienia, zważywszy że proponowałem "bardzo rzadkie" liczyć od 51 miejsca. Niechby nawet ktoś chciał liczyć od 101... > Obrazuje to też skalę problemu - w SBG jest 559 > imion od początku klasyfikacji, czyli od połowy > roku 2004 do 2008, gdy tymczasem w danych USC - > 2493 imiona tylko w 2007 roku. Co ma znaczenie dla rozróżniania imion niezwykle rzadkich od całkiem nie nadawanych. Zresztą zawsze może się zdarzyć, że wprawdzie we Warszawie nie ma w roczniku Zdzisława (w SBG brak od początku, czyli od lata 2004), ale jakiś się urodził w Piasecznie albo sprowadził z Łodzi i będzie chodził do szkoły we Warszawie i, cholibka, jednak mój Zdziś nie będzie jedyny! Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Może zdefiniujmy popularność? 16.01.09, 15:57 a_weasley napisał: > > Obrazuje to też skalę problemu - w SBG jest 559 > > imion od początku klasyfikacji, czyli od połowy > > roku 2004 do 2008, gdy tymczasem w danych USC - > > 2493 imiona tylko w 2007 roku. > > Co ma znaczenie dla rozróżniania imion niezwykle rzadkich od całkiem nie nadawa > nych. > Zresztą zawsze może się zdarzyć, że wprawdzie we Warszawie nie ma w roczniku > Zdzisława (w SBG brak od początku, czyli od lata 2004), ale jakiś się urodził w > Piasecznie albo sprowadził z Łodzi i będzie chodził do szkoły we Warszawie i, > cholibka, jednak mój Zdziś nie będzie jedyny! Nie o to mi chodzi - dane dotyczące pojedynczych nadań (czy też potrójnych, poczwórnych itd.) są ogromnie istotne, przynajmniej przy moim sposobie korzystania z danych dotyczących nadawalności. Statystyka, która ich nie "widzi", jest MSZ ułomna. Dla Twoich potrzeb może wystarcza, nie będę się spierać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 20:48 nasz syn to Cyryl Odpowiedz Link Zgłoś
plustka28 [...] 15.01.09, 21:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość no Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 29.01.09, 16:06 To jest metoda na ładne imię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdzie k.. antoni?? Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.toya.net.pl 15.01.09, 21:37 A gdzie Antoni? Przecież teraz co drugi to Antoś?? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 15.01.09, 22:04 Gość portalu: gdzie k.. antoni?? napisał(a): > A gdzie Antoni? Przecież teraz co drugi to Antoś?? W SBG 2007 miejsce 13. Ponieważ jednak SBG są niekompletne, niereprezentatywne i bezwartościowe, wynik ten rażąco różni się oddanych USC 2007, gdzie Antoni ma miejsce 12. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Antoni 15.01.09, 22:10 A_Weasley napisał z czeskim błędem, że w SBG 2007 miejsce 13, a w USC 2007 12, a jest akurat na odwrót. W SBG 2006 był też 12-ty, ale z uwagi na kompletną przypadkowość tych danych wynik ten różni się dramatycznie od USC 2007 (miejsce 11). Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Antoni - uzupełnienie 15.01.09, 22:14 A_Weasley napisał z czeskim błędem, że w SBG 2007 miejsce 13, a w USC 2007 12, a jest akurat na odwrót. W SBG 2006 był też 12-ty, ale z uwagi na kompletną przypadkowość tych danych wynik ten różni się dramatycznie od USC 2006 (miejsce 11). Wreszcie w →SBG 2008 jest znowu 12-ty, ale wobec niesłuszności tych statystyk nie świadczy to o niczym. Wszystko to są jednak dane warszawskie. W statystyce ogólnopolskiej nie łapie się w pierwszej dwudziestce. Odpowiedz Link Zgłoś
waclaw_grzyb [...] 15.01.09, 21:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roska Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.01.09, 22:19 Ja natomiast mam strasznie popularnego ośmioletniego Kubę i mało popularną dwumiesięczną Tosię (Antonina). Nie zmieniłabym ich imion na żądne inne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.cable.ubr06.brom.blueyonder.co.uk 15.01.09, 22:34 moj maz ulegl modzie i uparl sie na Kube za to drugi synek ma Gabriel-piekne imie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eustachy Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.aster.pl 16.01.09, 00:56 Ani jednego polskiego imienia: Stanisław, Bogusław, Wiesław, Jarosław, Mścisław, Wieńczysław, Przemysław, Bogumił, Bożydar, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 16.01.09, 10:03 Wieńczysław nie jest polskim imieniem. Chodziło Ci zapewne o Więcesława. Przemysław jest zaś imieniem niepoprawnym (powinien być to Przemysł). Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku 16.01.09, 10:30 Gość portalu: Eustachy napisał(a): > Stanisław, Bogusław, Wiesław, Jarosław, > Mścisław, Wieńczysław, Przemysław, Bogumił, Stanisław w SBG od początku ich istnienia oscyluje wokół miejsca 20 (od 16 do 24), ale może we Warszawie jest popularniejszy niż na prowincji. Przemysława widzę przy końcu pierwszej pięćdziesiątki (czyli w mojej roboczej klasyfikacji na pograniczu imion rzadkich i bardzo rzadkich), popularnego w moim późnogomułkowskim roczniku Jarosława przy końcu pierwszej setki, reszty praktycznie nie ma. Ciekawe, czy na prowincji są jakieś, dajmy na to, Wiesławy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.jg.vectranet.pl 16.01.09, 08:45 a my dlugo myslelismy i od 4 tygodni jest z nami Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 09:37 A mój syn ma na imię Kajetan. Nigdy nie spotkałam drugiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 29.01.09, 16:36 moj wierny pies sie tak nazywal Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w A które imię jest najbardziej polskie zarówno wśró 16.01.09, 10:14 d chłopców jaki dziewczynek? Jak uważacie? Może Pola ? Chodzi o imię, które by mówiło światu: "to jest Polak/Polka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.acn.waw.pl 16.01.09, 14:18 Myślę że Stachu. To imię króli i filozofów.. Stanisław to także jedno z polskich imion które do zrobiło pewną międzynarodową karierę (Stanislaus, Stanislao, Estanislao, etc.) Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 16.01.09, 15:52 adam81w napisał: > d chłopców jaki dziewczynek? Jak uważacie? Może Pola ? Chodzi o imię, które b > y > mówiło światu: "to jest Polak/Polka". Polecam ten wątek. Pola nie - to jest zupełnie nowe imię, nie ma nic wspólnego z jakimikolwiej tradycjami, a w dodatku taniec polka jest czeski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.01.09, 18:50 Pola to nie jest nowe imię. Jest to zdrobnienie od Apolonii, imię pojawiło sie w Polsce już w XIII wieku. Od jakiegoś czasu akceptuję się formę Pola jako osobne imię. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 19.01.09, 19:10 Pola to nowe imię, wcześniej służyło za zdrobnienie - i nie jest istotne, kiedy się to zdrobnienie pojawiło. Janek czy Anka to też jeszcze średniowieczne zdrobnienia, i cóż z tego wynika dla nich jako dla pełnych imion? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: 190.74.19.* 21.01.09, 18:10 Moja coreczka ma na imie Paola i nie spotkalam w polsce drugiej dziewczynki o takim imieniu.Czesto jednak zmieniaja na Paula. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 21.01.09, 21:14 Nie bez racji - Paola to po polsku Paula. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.01.09, 23:21 Pola (bardzo ładne imię, wg mnie) nie koniecznie będzie się kojarzyć z polskością. Imię to jest zdrobnieniem od Apolonii, lub funkcjonuje już jako osobne, ale nadal jego etymologią jest grecki bóg Apollo. Imię to jest tez powszechne w innych językach np. Polly, lub Pola w krajach anglojęzycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 23.01.09, 23:29 Imię to jest tez > powszechne w innych językach np. Polly, lub Pola w krajach anglojęzycznych. W których krajach? W USA Polly była najwyżej w swojej historii na 225 miejscu, ale było to w 1881 roku, a od 1977 jest poza pierwszym tysiącem. Pola nigdy nie weszła do pierwszego tysiąca imion. Manarai pisała kiedyś, jak się na anglojęzycznych forach kojarzy Pola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania [...] IP: *.range217-44.btcentralplus.com 29.01.09, 19:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia [...] IP: *.range217-44.btcentralplus.com 29.01.09, 20:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 00:13 Z tego, co pisze Manarai imię Pola niewątpliwie w Ameryce kojarzy się z polskością. Czy to dobrze, to już inna sprawa. Co do Polly, to znam jedną, za to nie byle jaką: Polly Jean Harvey. O PJ złego słowa bym nie powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 30.01.09, 00:23 Gość portalu: mc napisał(a): > Z tego, co pisze Manarai imię Pola niewątpliwie w Ameryce kojarzy > się z polskością. Pyta Polka, więc Polce się odpowiada - nie trzeba tu nic nawet specjalnie kojarzyć, wszystko jest podane na tacy. > Co do Polly, to znam jedną, za to nie byle jaką: Polly Jean Harvey. > O PJ złego słowa bym nie powiedział. Nikt nie mówi żadnych złych słów o nikim, lecz koryguje błędną opinię dotyczącą frekwencji imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 02:05 > Nikt nie mówi żadnych złych słów o nikim, lecz koryguje błędną > opinię dotyczącą frekwencji imienia. Tak tylko zagaduję. Swoją drogą najpopularniejsze w XXI wieku imię żeńskie Emily otrzymało raptem trochę ponad 1 procent urodzonych w tych latach dziewczynek, czyli 190 tysięcy noworodków płci żeńskiej. Przy 300 milionowej populacji nie ma to jednak takiej siły jak na przykład nasza Anna. Już sama mnogość imion sugeruje bardzo demokratyczne stanowisko w kwestii imiennictwa. Samo zaś imię Polly jest w USA znacznie popularniejsze od tak często przywoływanego na tym forum imienia Nicolle czy tez Nikole... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 30.01.09, 13:33 Gość portalu: mc napisał(a): > nasza Anna. Już sama mnogość imion sugeruje bardzo demokratyczne > stanowisko w kwestii imiennictwa. Nie jest ono aż tak demokratyczne, jak by się wydawało - są typowe imiona "białe", typowe "czarne", imiona nadawane przez klasy niższe, wyższe itd. > Samo zaś imię Polly jest w USA znacznie popularniejsze od tak często > przywoływanego na tym forum imienia Nicolle czy tez Nikole... A skąd pochodzi ta dziwaczna pisownia? Wrzuć sobie Nicole, a zobaczysz, że jest znacznie popularniejsza, niż w śladowych ilościach (tak śladowych, ze od dłuższego czasu niedostrzegalnych) nadawana Polly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 10:40 > A skąd pochodzi ta dziwaczna pisownia? A stąd oto pochodzi ta dziwaczna pisownia: www.ssa.gov/OACT/babynames/index.html Rzeczywiście Nicole (tak pisana) jest znacznie popularniejsza od Polly, choć ta ostatnia do takich ostatnich nie należy (582 miejsce w ogóle). Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 31.01.09, 12:42 Nie ma sensu porównywanie nadawalności dwóch form, z których ta druga jest pisownią popsutą i z tego powodu skrajnie rzadką. Popularity of the female name Nicolle Year of birth Rank 1979 917 1978 937 1977 908 1976 895 1975 864 1974 a 1973 a 1972 734 1971 823 1970 712 1969 812 a Not in top 1,000 names for indicated year of birth (tylko w tych latach Nicolle w ogóle znajdowała się powyżej pozycji tysięcznej - w pozostałych była gdzieś poniżej). Popularity of the female name Nikole Year of birth Rank 1994 895 1993 834 1992 948 1991 912 1990 837 1989 921 1988 870 1987 788 1986 903 1985 877 1984 993 1983 894 1982 934 1981 947 1980 860 1979 901 1978 905 1977 913 1976 851 1975 851 1974 784 1973 816 1972 690 (jw.) Nicole była jednak o wiele, wiele bardziej popularna i do tej pory plasuje sie powyżej setnego miejsca: Year of birth Rank 2007 87 2006 74 2005 56 2004 43 2003 40 2002 37 2001 36 2000 31 1999 25 1998 24 1997 21 1996 22 1995 19 1994 11 1993 13 1992 14 1991 15 1990 13 1989 12 1988 9 1987 8 1986 7 1985 7 1984 7 1983 7 1982 6 1981 7 1980 7 1979 9 1978 10 1977 15 1976 13 1975 10 1974 11 1973 11 1972 10 1971 27 1970 30 1969 47 1968 108 1967 123 1966 169 1965 299 1964 330 1963 381 1962 408 1961 615 1960 654 1959 704 1958 747 1957 858 1956 803 1955 902 1954 920 1953 870 1952 909 1951 960 1950 958 1949 a 1948 a 1947 a 1946 935 1945 992 1944 a 1943 826 1942 947 a Not in top 1,000 names for indicated year of birth A teraz Polly - jak ktos słusznie zauważył, nie jest to żadne zdrobnienie od Apolonii, lecz od Marii: Popularity of the female name Polly Year of birth Rank 1977 798 1976 a 1975 865 1974 692 1973 681 1972 645 1971 572 1970 592 1969 573 1968 503 1967 476 1966 461 1965 452 1964 363 1963 402 1962 407 1961 376 1960 384 1959 423 1958 396 1957 411 1956 376 1955 360 1954 390 1953 375 1952 398 1951 376 1950 376 1949 362 1948 386 1947 380 1946 358 1945 339 1944 335 1943 346 1942 344 1941 313 1940 313 1939 301 1938 343 1937 320 1936 322 1935 324 1934 297 1933 326 1932 312 1931 330 1930 335 1929 327 1928 340 1927 376 1926 367 1925 381 1924 369 1923 375 1922 367 1921 402 1920 386 1919 409 1918 384 1917 385 1916 392 1915 417 1914 417 1913 421 1912 383 1911 429 1910 373 1909 405 1908 404 1907 407 1906 367 1905 404 1904 367 1903 374 1902 397 1901 377 1900 379 1899 386 1898 365 1897 365 1896 353 1895 329 1894 317 1893 348 1892 332 1891 334 1890 345 1889 332 1888 309 1887 309 1886 275 1885 312 1884 281 1883 312 1882 277 1881 225 1880 245 a Not in top 1,000 names for indicated year of birth Nie wiem, skąd jest wzięte - tak czy inaczej niskie - Cytat582 miejsce w ogóle. Od 1978 roku Polly jest poza pierwszym tysiącem najczęściej nadawanych imion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: 195.250.37.* 31.01.09, 13:11 Ojej, ostro... A właściwie o co się spieramy? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 31.01.09, 13:59 Ostro?? Myślałam, że podaję rzędy cyferek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno IP: 195.250.37.* 31.01.09, 14:42 Niby tylko rzędy cyferek, ale od tych rzędów aż w oczach się mieni. Blask od nich bije jak od sztyletów obnażonych... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 31.01.09, 17:16 To naga prawda świeci Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: A które imię jest najbardziej polskie zarówno 30.01.09, 14:53 Tylko, że Polly nie pochodzi od Apolonii w brzmieniu ichnim, tylko od Mary, czyli Marii, tak samo jak Molly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiola Najpopularniejsze imiona w 2008 roku IP: *.autocom.pl 16.01.09, 11:14 moja corcia to Łucja Odpowiedz Link Zgłoś