Zdrabnianie imion o zagranicznej pisowni

30.01.09, 12:20
No właśnie, jak to jest. Podoba mi się wiele imion pochodzenia np
francuskiego - np Mark, Sophie. Ale jak je zdrabniać w Polsce ?
Mareczek ? Zosia ? Czy przyjęło się zdrabnianie takich imion
odpowiednikiem polskim ?
I jak zdrobnić np imię, które nie ma polskiego odpowiednika w ogóle -
np Alain/Alan ? Myślę, że w polskiej pisowni "Alan" moze być po
prostu Alankiem, ale Alain ?
    • gaudencja Re: Zdrabnianie imion o zagranicznej pisowni 30.01.09, 13:29
      Sprawa jest dość indywidualna, ja osobiście spotkałam się ze
      zdrabnianiem imion obcych po polsku tylko wtedy, kiedy mamy do
      czynienia z osobą dorosłą, która przyjechała do Polski i się
      nauczyła mówić po polsku, ewentualnie z dzieckiem z małżeństwa
      mieszanego. Nadawanie przez polskich rodziców imienia w wersji
      obcojęzycznej jest samo w sobie tak dziwaczne, że nie podjęłabym się
      doradzania im, co najlepiej z tym fantem zrobić - najlepiej po
      prostu zmienić pisownię na polską, by uniknąć ciężkiej
      pretensjonalności i wiśniewszczyzny.
      • figa33 Re: Zdrabnianie imion o zagranicznej pisowni 30.01.09, 16:14
        gaudencja napisała:

        > Nadawanie przez polskich rodziców imienia w wersji
        > obcojęzycznej jest samo w sobie tak dziwaczne, że nie podjęłabym
        >się doradzania im, co najlepiej z tym fantem zrobić

        Chodzi o to, że my właśnie jesteśmy parą mieszaną. A że w Syrii
        imiona francuskie są bardzo popularne, rozważamy również taką opcję.
        Ewentualnie jakąkolwiek inną - międzynarodowo-uniwersalną.
        Póki co mieszkamy i mieszkać pewnie będziemy w Polsce, stąd kwestia
        zdrabniania, które podobno jest prawie wyłacznie polską domeną
        (czyżby?)
        • gaudencja Re: Zdrabnianie imion o zagranicznej pisowni 30.01.09, 16:33
          figa33 napisała:

          > Chodzi o to, że my właśnie jesteśmy parą mieszaną. A że w Syrii
          > imiona francuskie są bardzo popularne, rozważamy również taką
          opcję.

          Jeśli mąż nie jest Francuzem syryjskim, to opcja ta jest tak samo
          dobra, jak nazwanie dziecka po włosku, hebrajsku czy ewenkijsku smile
          IMO takie imiona, jak Marek czy Zofia należałoby już wtedy raczej
          wykorzystać w wersji polskiej, korzystając z tego, ze ją posiadają.
          Ale to tylko moje zdanie, i Wasza decyzja.

          A czy mąz przedstawiał jakieś imiona syryjskie, które mu się
          podobają, bądź też jest w stanie znaleźć jakiś spis w internecie?
          forums.joeuser.com/153267 - tu są imiona chrześcijańskie, ale
          nie wiem, jakiego wyznania jest Twój mąż - wrzucam, bo w innym wątku
          pytałaś o świętych syryjskich.
Pełna wersja