donmari-2
04.03.09, 12:44
W 1991 roku najpopularniejszym imieniem męskim był Mateusz. Tyle że
ja przez całą edukację(przedszkole, podstawówka, gimnazjum a teraz
liceum) dziwnym trafem nie miałam NIGDY w klasie ANI JEDNEGO
Mateusza. Joanna z kolei też była w pierwszej dziesiątce a od
przedszkola po liceum do klasy chodziła ze mną tylko jedna, i tak
się złożyło że ta sama Asia. Małgorzaty w pierwszej 10 18 lat temu
nie było, a w gimnazjum miałam jedną gosię i a w liceum mam dwie
(inne). W jednej z równoległych klas w gimnazjum też były dwie
Gosie. Kasia i Ania-zarówno w licwum, jak i w gimnazjum miałam po
jednej sztuce, mimo że imiona te były w ścisłej czołówce.Łukasz
przez całą moją edukację też był w mojej klasie tylko jeden(w
gimnazjum). Ja w klasie gimnazjalnej imienniczek miałam dwie(imię
faktycznie modne, Paulina). U mnie w liceum(ha ciekawostka!)w jednej
z klas trzecich są dwie Sabiny,mimi że imię nigdy nie było zbyt
popularne. A jak to było u Was?