Gość: Yaga IP: 165.72.200.* 18.03.09, 09:34 www.rp.pl/artykul/9132,277985_Lolita_na_szefa_banku_.html A jednak pewne teorie poparte są badaniami. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gaudencja Re: Fajny artykuł 18.03.09, 10:24 Które teorie jakimi badaniami? Doroszewicz od dawna bada postrzeganie imion, mam jej broszurkę bodaj sprzed 15 lat na ten temat i wygląda na to, że od tej pory nie zdziałała niczego nowego, lecz jedynie powtarza to, co już wtedy miała do powiedzenia. Nie zbadała np. wpływu postrzegania imion przez ludzi na interakcje społeczne - czy wiąże się z tym określony typ dyskryminacji wobec osób o określonych imionach, jeśli tak, to jak silny, w jakim kierunku itd. Informacja o tym, że Wiesława jest postrzegana jako dobry materiał na księgową, a Aneta mniej, jest IMO dość miałka, zważywszy, że są to imiona typowe dla różnych pokoleń, a postrzeganie imion ma związek z indywidualnie poczynionymi obserwacjami (bo przecież nie wynika ono z cech brzmieniowych imienia). Za 30 lat Aneta będzie postrzegana jako dobry materiał na księgową, a jako niekoniecznie dobry - osoba o imieniu występującym tylko w najmłodszym dorosłym pokoleniu, np. Nikola. Jedyne opisane w artykule badanie, które IMO w ogóle jest na jakiś temat i coś mówi być może także w polskich realiach, to to o dentystach Denisach. "Preferowane są te podkreślające ciągłość rodzinną i kulturową, jak Jan, Krzysztof czy Zofia, Maria." - zdanie zdumiewające, jeśli się weźmie pod uwagę, że wypowiedziała je "badaczka", a Krzysztofów w najstarszym pokoleniu jest na lekarstwo (spotkałyście kiedyś 80- latka o tym imieniu?), a Maria to nowa XIX-wieczna moda. Odpowiedz Link Zgłoś