Jak długo trwa moda na imię?

19.04.09, 14:10
W tym roku wsród moich znajomych urodziły się w odstepach
kilkutygodniowych trzy dziewczynki.Z niecierpliwością oczekiwałam na
decyzje w sprawie imion. Jakiez było moje rozczarowanie, kiedy
okazało się, że wszystkie trzy nosić będą imię JULIA. Nawet mój mąż
całkowicie niezorientowany w sprawach imion stwierdził, że rodzice
mogli sie bardziej wysilić. Osobiście to imię bardzo mi sie podoba,
ale ile mozna? Jak długo bedą jeszcze przychodziły na swiat małe
Julki? Czy wkrótce Julka stanie się synonimem dziewczynki? Wiem, że
popularne sa także Zuzie, Maje czy Oliwie, ale w moich stronach
(woj. świetokrzyskie) nie rzucają sie tak w oczy, a raczej w uszy.
Julki to prawdziwa plaga. Czy ktos wie ile zazwyczaj trwa taka moda
na jakieś imię i kiedy to się skończy?

PS. Pozdrawiam wszystkie Julki szczególnie te starsze, bo do
młodszych jakoś nie mam serca.
    • Gość: ja12 Re: Jak długo trwa moda na imię? IP: *.plock.mm.pl 19.04.09, 14:18
      takie beznadziejne mini spodnie można wurzucić jak się znudza,a z
      imieniem problem większy.Młode mamy i tak będą opowiadały,że to ich
      wymarzone,ale co im pozostaje.Lepsze Julki jak Władzie,Franie,Stasie
      i inne "wynalazki"
      • sonrisa06 Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 15:27
        Będąc w szkole średniej także zachwycałam sie imieniem Julia i
        twierdziłam, że tylko tak nazwę córeczkę. Nadal uważam, że to piekne
        imię, ale widząc jakie rekordy popularności bije - zrezygnowałam. I
        chyba w obecnym stanie ducha wolałabym mieć córkę Franię niż Julkę.
        Będąc w ciązy zachwycało mnie imię Fryderyka, ale zostałam wysmiana
        przez wszystkich i zrezygnowałam. Szkoda, że wcześniej nie czytałam
        tego forum, myślę, że znalazłabym tu wsparcie.
        • gaudencja Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 15:51
          Pewnie, że byś znalazła! Nie jest to zresztą najbardziej
          ekstrawaganckie imię; właśnie otwierając Rymuta, żeby opisać Ci cykl
          popularności imienia, natknęłam się na jedną Frydrysławę i jedną
          Frydysławę, że nie wspomnę o Frymencji i sześciu Frymetach
          (wszystkie są zarejestrowane w Polsce).

          W przypadku Krystyny popularność rozumiana jako nadania w liczbie
          ponad 100 tys. na dekadę trwala przez trzydzieści lat, poprzedzona
          dekadą przejściową (45 tys. nadań) i zakończona schyłkową (57 tys.
          nadań). Później oczywiście to imię było nadal nadawane, ale juz
          rzadziej. Ryszard cieszył się popularnością (nie tak oszałamiającą,
          jak Krystyna), także przez lat 40. Przypuszczam, ze to standard,
          oczywiście nie przez cały ten czas imię bedzie na 1 miejscu, ale
          cykl popularności imion trwa MSZ mniej więcej tyle.

          Ps. na trolla nie zwracaj uwagi smile
          • sonrisa06 Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 16:10
            Dziękuję Gaudencjo smile jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy, ale
            jednak trochę się załamałam ... 30 lat?!?!?
    • majarzeszow Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 21:08
      Gaudencjo, widzac twoj wpis pomyslalam, ze twoja odpowiedz bedzie brzmiala 10-15
      lat. a ty piszesz o 30 czy 40 ! no szok !
      a mozesz powiedziec kiedy mniej wiecej sie datuje poczatek boomu na Julke, jest
      juz z 10 lat ?
      • gaudencja Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 21:30
        Julia skoczyla z 54 pozycji na 34 między 1997 a 1998 rokiem i tak
        bym datowała początek jej wyraźnej popularności. Z kolei zaś by
        zaczęła być wyraźnie rzadziej nadawana (ale nadal nadawana), musi
        wejsć w wiek rozrodczy pokolenie, dla którego Julia będzie równie
        osłuchana, jak dla dzisiejszych mam Agnieszka czy Katarzyna. Nie ma
        siły, muszą to być osoby urodzone w czasach boomu na to imię.

        Oczywiście sam szczyt szczytu będzie zapewne trwał około 10 lat,
        jednak moda to nie tylko to, co dzieje się na pierwszych trzech
        miejscach listy rankingowej.
        • tami46 Re: Jak długo trwa moda na imię? 19.04.09, 22:55
          Ja aktualnie zgłębiam temat genealogii i moi przodkowie najczęsciej mieli
          imiona:Wiktoria ,Marianna i Jan.
          • sonrisa06 Gaudencjo 20.04.09, 10:38
            Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie smile napisz proszę, czy było
            wcześniej (1995-1998r.) imię nadawane z tak dużą (i męczącą)
            częstotliwością jak obecnie Julia? Mnie się wydaje, że nie było, ale
            może po prostu nie zwracałam uwagi na dzieci i na ich imiona. Wydaje
            mi się, że było kilka często nadawanych imion, ale takiego "numeru
            jeden" jak obecna Julka nie było. Anki i Kasie były w moim
            pokoleniu, a Krysie jeszcze wcześniej. Napisz proszę, abym mogła
            zaspokoić swoją ciekawość smile
            • gaudencja Re: Gaudencjo 25.04.09, 15:49
              Witaj, dopiero teraz nadrabiam braki w lekturze forum smile
              W latach 1995-8 z tak dużą i męczącą popularnością nadawany był
              Mateusz. Natomiast wśród imion żeńskich W latach 1995-7 pierwszymi
              dwoma były Karolina i Aleksandra, a w 1998 roku - Aleksandra i
              Natalia. Grzenia podaje też wynik dla lat 1006-2000 zbiorczo, i
              wtedy najczęściej nadawanymi imionami męskim i żeńskim były Mateusz
              i Aleksandra. Pozdrawiam smile
    • Gość: natienka Re: Jak długo trwa moda na imię? IP: 81.219.42.* 25.04.09, 17:22
      Julek jest bardzo dużo. Mam praktyki w przedszkolach i można zauważyć, że
      najwięcej jest Julek, Wiktorii. W jednej grupie o ile dobrze pamiętam to na 14
      dziewczynek było 7 Juli i 4 Wiktorie.
      U mnie w rodzinie niedawno urodziła się dziewczynka oczywiście ma na imię Julia.
      Ja już bym wolała dać imię Julianna, też pięknie
      • sonrisa06 Re: Jak długo trwa moda na imię? 25.04.09, 20:53
        Gaudencjo, bardzo Ci dziekuję za odpowiedź smile Pozdrawiam
        serdecznie smile
      • Gość: bati Re: nie dla Julek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 16:23
        ja tez juz jestem zmeczona tymi Julkami, choc rownie czesto
        pojawiają sie Olki. siostra koleznki z pracy miala miec Justynke,
        zmienila na Aleksandre. kolga z pracy wyskakuje ze tez chce
        Aleksandre albo Kacperka jak inna kolezanka z pracy. koleznke
        spotkalamw przychodni- tez Kacper. litosci. a jak powiedzialam
        koledze ze Olka jest w rankingach w pierwszej trojce to nie
        uwierzył...
        a jak juz cos typu Julka to moze choć:
        Julianna, Julita, Julietta....
    • Gość: Angelina Re: Jak długo trwa moda na imię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 18:34
      Mnie już też imię Julka zbrzydło. Wśród znajomych (woj. pomorskie) córki mają na
      imię Julia, Zuzanna albo Amelia. A wśród chłopców króluje Filip, Jakub,
      Aleksander i Kacper. Mam tylko jedno pytanie, czy już nie ma innych równie
      ładnych imion w kalendarzu???
    • Gość: Jagoda:):)20 tez mam dosc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 09:19
      WItajcie Ja tez mam dosc Julek....U nas na mojej ulicy mieszkaj 2
      Julki 5 i 2 lataka....Ooglnie to imie jest fajne...Ladne elegancke
      zdrobnien ma mnostwo...ALe co z tego jak wszedzie sa Julki...w
      przedszkolu na podworku w piaskownicy....Maskara!!!!

      A sa takie inne ladne imiona dla dziewczynek...np.
      Jagodawink
      Weronika
      Gabrysia
      Helenka

      A co do meskich imion to napisze ze mnie wkurza ciagla moda na
      Jakuby abo Kuby....tez to meczy...A teraz jeszcze Tymony sie
      pojawily...

      buzka
      • donmari-2 Re: tez mam dosc!!!! 24.09.09, 13:23
        Też "dopisuję się" do zmęczonych Julkami, Wiktoriami, Kubami,
        Mateuszami etc.Co prawda te imiona to jakaś odmiana od poprzednich
        Ań, Kaś i Marcinów. No ale co za dużo to niezdrowo. Nie wierzę i nie
        uwierzę wto, że wszystkim rodzicom, którzy w latach 2000-09 nadali
        imię Julia czy Wiktoria, te imiona podobały się aż tak. Oczywiście
        są różne grupy społeczeństwa: jedni nie wiedzą że imię jest bardzo
        popularne i nadają je,inni o modzie wiedzą, ale imię im się podoba i
        nie obchodzi ich że syn będzie piątym Kubą w klasie, część zaś
        nadaje imię, bo modne,choć nawet za bardzo im się nie podoba, bo jak
        iles tysięcy Polaków je wybrało,to Julka czy Kuba będzie
        najtrafniejszym wyborem. Tak ja to widzę. I wiecie, co jest w tym
        najgorsze? Że Julie i Wiktorie coraz częściej(głównie przez młode
        matki)wrzucane są do jednego worka "różowo-cukierkowych" imion razem
        z Nikolami, Oliwiami, Angelikami etc. Że się trochę interesuję
        imionami, przeglądałam ostatnio galerie na jednym z serwisów o
        dzieciach właśnie pod kątem imion. No i znalazłam 2-letnie
        bliźniaczki Julię i Nikolę. Nie wiedziałam,czy się śmiać, czy
        płakać.Rodzina znajomych ma już Wiktorię, a dla przyszłego chłopca
        planują Oliwiera. Wniosek-albo rodzice nadali imiona, jakie im się
        podobały, albo(niestety!) Julia, Wiktoria-kiedyś tradycyjne imiona-
        teraz powoli stają tandetą na poziomie Nikoli, Waness etc
        >Przepraszam, jeśli kogoś tu uraziłam, ale takie są moje obserwacje
        i wnioski. Być możnesmutne, ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja