justii23
23.04.09, 22:20
wracając dzisiaj do domu pociągiem, siedziałam z mama i jej dwójka
dzieciaczków chłopiec lat 7 dziewczynka 5 ( mama w zaawansowanej ciąży ), jako
ze podróż była długa 2 -godzinna rozmawiałyśmy. Mama mówiła do dzieci Koni i
Leo. Zapytałam o imiona, byłam pewna że Leo to Leon lub Leonard a tu
niespodzianka Leopold

dziewczynka Konstancja

kolejny maluszek ma zostać Franiem lub Stasiem ( tu brak zdecydowania) a
dziewczynka Anastazją
jak dla mnie oryginalnie bez udziwnień - ładnie i choć imienia Leopold nie
lubię temu maluchowi pasowało jak ulał