adela15 Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 16.09.12, 21:54 Gość portalu: Majowa mama napisał(a): > ja zauwazylam ze im mniej wyksztalceni rodzice tym bardziej > wymyslone imie bo chca to dziecko chociaz w taki sposob > wyrozniac.Ludzie wyksztalceni daja bardziej imiona zwyczajne np > Zosia,Julia, Stanisław, Bogusław,Franciszek. > Jakie Wy macie zdanie? Tak akurat,glupi stereotyp wymyslony tylko w polsce;0) Mam kolezanke wyksztalcona i maja corke Vanesse.znam patologie w ktorej jest corka Konstancja i Aurelia takze to nie ma roznicy i dlugo by tu wymieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 16.09.12, 22:12 adela15 napisała: > Tak akurat,glupi stereotyp wymyslony tylko w polsce;0) no właśnie wymyślony ten stereotyp został w Niemczech, nie w Polsce ale że głupi, i to wyjątkowo, to się zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Reguły i wyjątki 07.10.12, 23:56 Adela15 napisała: >> ja zauwazylam ze im mniej wyksztalceni rodzice tym bardziej > > wymyslone imie <ciach> > Tak akurat,glupi stereotyp wymyslony tylko w polsce;0) Tu w tym wątku masz zestaw linków: forum.gazeta.pl/forum/w,12924,95429047,96287631,Garsc_linkow_czyli_wszystko_juz_bylo.html Przeczytasz tam o badaniach brytyjskich i amerykańskich, zaś pod forum.gazeta.pl/forum/w,12924,95429047,96287631,Garsc_linkow_czyli_wszystko_juz_bylo.html o niemieckich. > Mam kolezanke wyksztalcona i maja corke Vanesse.znam patologie w ktorej jest co > rka Konstancja i Aurelia takze to nie ma roznicy Z czego wynika tyle, że takie zależności mają charakter statystyczny. To, że Giuseppe Graziani jest wyższy od Ole Olsena, nie uzasadnia włożenia między bajki tezy, że Norwedzy są wyżsi od Włochów. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 08.10.12, 12:09 a_weasley, Uswiadomilam sobie nagle, ze imie mojej coreczki (Jessica) to imie bialej Amerykanki z klasy sredniej. Wsrod powszechnie znanych kobiet o tym imeiniu, nie ma ani jednej czarnej. ... Tyle, ze to nieistotne. Oczywistym jest , ze grupy etniczne, narodowe nadaja imiona "ze swojej bajki". W Holandii tez zadna Marokanka nie zostanie Nicole, Femke czy Demi, skoro moze byc Saida, Lubna tudziez Hayat. Nie swaidczy to ani dobrze, ani zle o rodzinie, nic nie mowi o jej wyksztalceniu czy poziomie intelektualnym a jedynie o pochodzeniu etnicznym. Jesli zas tak charakterystyczne imie wplynie na to, ze ktos nawet nie zostanie zaproszony na rozmowe kwalifikacyjna pomimo spelnienia wszelkich wymogow (A NIESTETY TAK SIE ZDARZA I TO DOSC CZESTO) to swiadczy to nie o tym, ze osoba noszaca takie czy inne imie jest nieprzedatna na stanowisko z powodu pochodzenia/wyksztalcenia tudziez innych czyniikow ... ale osoba wybierajaca jest nieprzedatna na stanowisko wybierajacego. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Reguły i wyjątki 08.10.12, 19:55 milamala napisała: > a_weasley, > Uswiadomilam sobie nagle, ze imie mojej coreczki (Jessica) to imie bialej Amery > kanki z klasy sredniej. Niezupełnie. forum.gazeta.pl/forum/w,12924,50666487,60200683,Re_imie_dziecka_a_pochodzenie_spoleczne_rodzicow.html Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 09.10.12, 13:03 No, a teraz troche wysilku i dorzuc na potwierdzenie autentyczne rankingi amerykanskie, i chodzi oczywiscie o odowiednie linki a nie o wlasna tworczosc/prywatne blogi tudziez wlasne swiete przekonanie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 09.10.12, 13:18 A jak sie juz tak rozpedzisz, to dorzuc ranking najpopularniejszych imion w polskich rodzinach o niskich dochodach a takze o wysokich, celem dostrzezenia roznicy. To w sumie ciekawy temat i warty wreszcie ostatecznego rozstrzygniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Reguły i wyjątki 09.10.12, 20:04 milamala napisała: > No, a teraz troche wysilku i dorzuc na potwierdzenie autentyczne rankingi amery > kanskie, i chodzi oczywiscie o odowiednie linki Nie wysiliłaś się odpowiednio i nie zrozumiałaś. To są autentyczne rankingi amerykańskie. Są opublikowane w pozycji Freakonomia Stevena Levitta i Stephena Dubnera. I bardzo mi przykro, ale nie wszystko jest w internecie po polsku. Jeśli chcesz sama zajrzeć do tej książki, musisz wykonać tak obmierzłą ci czynność, jak zakup lub wypożyczenie papierowego egzemplarza. Albo poszukaj sobie elektronicznej wersji w którymś z języków, które znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala [...] 22.10.12, 01:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 09:05 Dostałaś namiar na źródło PAPIEROWE, więc w ramach spacerku z dzieckiem skocz do biblioteki. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala [...] 22.10.12, 11:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 11:20 Jak już doszukałaś się info o książce, to poczytaj jeszcze o jej autorach. Moja szefowa? Siedzi przy sąsiednim biurku; bardzo kompetentna osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala [...] 22.10.12, 11:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
adela15 Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 17:14 a dlaczego usuwacie milamala watki,zdazylam przeczytac jeden przed skasowanie i wcale nikogo nie obrazila. Odpowiedz Link Zgłoś
adela15 Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 19:56 gaudencja napisała: > Mylisz wątki z postami. Watki,posty dla mnie to bez roznicy.Tak jak widze to robicie to na zlosc.Bo skasowaliscie Jej kolejny post w ktorym nie bylo nic zlego napisane ani obrazliwego. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 20:15 adela15 napisała: > gaudencja napisała: > > > Mylisz wątki z postami. > Watki,posty dla mnie to bez roznicy.Tak jak widze to robicie to na zlosc.Bo ska > sowaliscie Jej kolejny post w ktorym nie bylo nic zlego napisane ani obrazliweg > o. Ton pani M. był niezwykle napastliwy, zresztą jak większość wypowiedzi tej osoby. I jeśli Ty nie widziałaś w nim nic złego, to nie mamy o czym rozmawiać, bo komentarze M. nie były ani miłe, ani grzeczne... szkoda, że tego nie dostrzegłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
adela15 Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 20:31 Tak masz racje rozmowa jest bez sensu,ja nawet nie mam na nia ochoty.Ale Tak sie sklada ze 2 posty przeczytalam i nie byly obrazliwe ani zlosliwe,dobrze wiem co czytalam. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 20:36 adela15 napisała: > Tak masz racje rozmowa jest bez sensu,ja nawet nie mam na nia ochoty.Ale Tak si > e sklada ze 2 posty przeczytalam i nie byly obrazliwe ani zlosliwe,dobrze wiem > co czytalam. Wyobraź sobie, że też wnikliwie przeczytałam jej posty i byłam zniesmaczona, szczególnie fragmentem o szefowej Olianki. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Reguły i wyjątki 22.10.12, 20:22 adela15 napisała: > a dlaczego usuwacie milamala watki,zdazylam przeczytac jeden przed skasowanie i > wcale nikogo nie obrazila. Dokładnie to samo zauważyłam...a wątków przeczytałam więcej niz jeden...hmmm sa równi i równiejsi? Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 20:34 A ja sie przyzwyczailam do usuwania moich postow bez powodu. Zawsze je jak widac ktos zdarzy przeczytac i wyrobic sobie swoje zdanie. Ludzie sa rozni, jedni potrafia inteligentnie bronic swoich racji a inni nie, wtedy robia co potrafia np. usuwaja posty. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 20:55 milamala napisała: > A ja sie przyzwyczailam do usuwania moich postow bez powodu. Bez powodu? Dlaczego kłamiesz? Milamalo, kłamstwo ma bardzo, bardzo krótkie nóżki A może zaplątałaś się we własnych fantazjach i sama nie wiesz, co jest prawda a co nie? Zawsze je jak wida > c ktos zdarzy przeczytac i wyrobic sobie swoje zdanie. Zaczynam żałować tego, że usuwają posty. Bo gdyby każdy miał okazie przeczytać całą Twoją "twórczość", to nikogo nie złapałabyś na swoje żałosne kłamstewka > Ludzie sa rozni, jedni potrafia inteligentnie bronic swoich racji a inni nie, w > tedy robia co potrafia np. usuwaja posty. Ale moja droga milamalo, (Twoich) kłamstw nie można zaliczyć do "inteligentnej obrony", innych Twoich poczynań też Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 21:08 A propos klamstwa. Gaudencja wymyslila sobie jakas liste imion biedoty amerykanskiej i twierdzi, ze taka lista istnieje. Poproszona o potwierdzenie tej listy jakims autentycznym rankingiem amerykanskim, nie zrobila tego, podajac za to jakies nazwiska autorow ksiazki o prostytutkach, globalizacji i samobojcach. Co mialo byc bardziej przekonywujace odnosnie listy imion, te prostytutki, saobujcy czy globalizacja. Kto klamie? Kto wymyslil sobie liste? W zaden sposob nie potrafi udowodnic jej istnienia zadnym autentycznym amerykanskim rankingiem tudziez solidnym badaniem naukowym. A gdy sie jej na to zwraca uwage, to usuwa post. Jakie to male. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 22:13 milamala napisała: > A propos klamstwa. > Gaudencja wymyslila sobie jakas liste imion biedoty amerykanskiej i twierdzi, z > e taka lista istnieje. Poproszona o potwierdzenie tej listy jakims autentycznym > rankingiem amerykanskim, nie zrobila tego, podajac za to jakies nazwiska autor > ow ksiazki o prostytutkach, globalizacji i samobojcach. Co mialo byc bardziej p > rzekonywujace odnosnie listy imion, te prostytutki, saobujcy czy globalizacja. I znowu to robisz. Po raz kolejny próbujesz wmówić komuś kłamstwo, tylko dlatego, by ukryć własne. Godne pożałowania. Gaudencja podała Ci tytuł książki i jej autorów. W owej książce znajdziesz potrzebne informację. Tak trudno poszukać? A jeśli chodzi o panie lekkich obyczajów etc., jeśli pod tymi nazwiskami znalazłaś pozycję o prostytucji etc. Czyżbyś nigdy nie spotkałaś się z tym, że autorzy piszą o różnych rzeczach/zjawiskach etc.? > Kto klamie? Nadal Ty Ba, udowodniłaś jeszcze, że nie radzisz sobie z tak prostą czynnością jak poszukiwanie książki > Kto wymyslil sobie liste? > W zaden sposob nie potrafi udowodnic jej istnienia zadnym autentycznym amerykan > skim rankingiem tudziez solidnym badaniem naukowym. Z tego co wiem, autorzy wspomnianej książki stworzyli ową listę na podstawie obserwacji różnych grup społecznych, w tym tzw. "biedoty". > A gdy sie jej na to zwraca uwage, to usuwa post. Dlaczego kłamiesz? Nie dlatego Twoje komentarze są kasowane. Twoje komentarze m.in. są pełne agresji, oszczerstw. > Jakie to male. Ehhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 22:25 Chyba tego poszukujesz: forum.gazeta.pl/forum/w,12924,50666487,60200404,Re_imie_dziecka_a_pochodzenie_spoleczne_rodzicow.html Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 22:25 jeszcze to: forum.gazeta.pl/forum/w,12924,50666487,60200683,Re_imie_dziecka_a_pochodzenie_spoleczne_rodzicow.html Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 22:36 Nie poszukuje -dziwnych list nie wiadomo skad zaczerpnietych (tudziez przez siebie wymyslonych-kto wie) -jakis nazwisk autorow ksiazki o prostytutkach, globalizacji i samobojcach Poszukuje: - rzeczowego, konkretnego i autentycznego rankingu amerykanskiego Otrzymalam taki? Na forum gdzie co drugi watek to jakis ranking, a w tej kwestii jakos rankingu doczekac sie nie moge. Za to doczekalam sie nazwiska autorow ksiazki o globalizacji i zachety do przestudiowania zyciorysow tych zapewne niewatpliwych "znawcow' imion. A prostego, zwyklego, konkretnego i autentycznego rankingu amerykanskiego jak nie bylo tak dalej nie ma. Cos jeszcze w tym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezna_pani1 Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 22:49 milamala napisała: > Nie poszukuje > -dziwnych list nie wiadomo skad zaczerpnietych (tudziez przez siebie wymyslonyc > h-kto wie) > -jakis nazwisk autorow ksiazki o prostytutkach, globalizacji i samobojcach > > Poszukuje: > - rzeczowego, konkretnego i autentycznego rankingu amerykanskiego > > Otrzymalam taki? > > Na forum gdzie co drugi watek to jakis ranking, a w tej kwestii jakos rankingu > doczekac sie nie moge. > Za to doczekalam sie nazwiska autorow ksiazki o globalizacji i zachety do przes > tudiowania zyciorysow tych zapewne niewatpliwych "znawcow' imion. > > A prostego, zwyklego, konkretnego i autentycznego rankingu amerykanskiego jak n > ie bylo tak dalej nie ma. > Cos jeszcze w tym temacie? Kobieto, będę nie miła, ale czy Ty jesteś poważna? Bo wg mnie nie. Otrzymałaś tytuł i autorów książki, w której znajdziesz ten ranking. Czego nie rozumiesz? Ten ranking powstał pod wpływem obserwacji różnych grup społecznych. Tych obserwacji nie dokonali amatorzy, tylko ludzie, którzy znają się na rzeczy... Powiem Ci jeszcze, że kiedyś rozmawiałam z kuzynką (nie jest Polką), która od urodzenia mieszka w USA, i która nigdy nie interesowała się imiennictwem, ani modami w różnych środowiskach, a jednak doszła do bardzo podobnych wniosków. O czym to świadczy? Ano o tym, że coś jest na rzeczy A więc musisz pogodzić się z rzeczywistością Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Reguły i wyjątki 24.10.12, 23:23 cyt. "Kobieto, będę nie miła" Ja tez bede niemila ... i dalej niemilo wnosic bede o potwierdzenie rewelacji autentycznym rankingiem amerykanskimi. Moga byc rowniez opowiesci kuzynek, przyjaciolek, sasiadow oraz wszysktich innych, ktorzy tematyka imiennicza sie interesuja albo i nie ... byle potwierdzone autentycznym rankingiem amerykanskim. cyt. "ale czy Ty jesteś poważna" Skoro rozmawiamy powaznie, skoro taka powazna lista rzeczywiscie istnieje, ma autentyczne, spoleczne zrodlo powstale w wyniku autentycznego spisu lub powaznych badan naukowych, to jaki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
xazez123 [...] 26.09.12, 08:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ariella :) 27.09.12, 14:25 stereotypow sie nie wymysla, one biora sie zawsze skądś, najczęściej z życia i zazwyczaj mają bardzo racjonalne podstawy, dające się wytłumaczyć A "stereotyp" - nie mogę dać ci nic, bo sam nic nie mam, ale mogę dac ci imię, jakiego nie będzie miał nikt inny" jest szeroko opisany w socjologii/psychologii. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: :) 08.10.12, 10:44 "stereotypow sie nie wymysla, one biora sie zawsze skądś" Najczesciej z braku wyksztalcenia, niskiego IQ , niezbyt ciekawego srodowiska w ktorym sie zyje oraz strachu przed tym co mniej znane. Reasumujc - stereotyp swiadczy tylko o tym , ktory je powiela. A poniewaz zwykle taki "powielajacy' nie grzeszy nadmiernym IQ, totez zwykle nie jest w stanie sobie zdac z tego sprawe. Smutne ale prawdziwe. Zreszta nie wszyscy musza byc madrzy i inteligentni ... takze dla milosnikow stereotypow tez znajdzie sie dosc miejsca na kuli ziemskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: :) 10.10.12, 21:01 > "stereotypow sie nie wymysla, one biora sie zawsze skądś" Tak i nie. Ktoś je wymyśla - w takim sensie, że ktoś zaobserwował pewne zjawiska czy korelacje zjawisk i uogólnił. Biorą się skądś - z owych obsewacji właśnie. Milamila przeczytawszy komentowała zdanie powieliła stereotyp: > Najczesciej z braku wyksztalcenia, niskiego IQ , niezbyt ciekawego srodowiska w > ktorym sie zyje oraz strachu przed tym co mniej znane. Trudno tylko powiedzieć, z jakich obserwacji ten stereotyp wyrasta... Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 08.10.12, 15:06 "Gość portalu: Majowa mama napisał(a): > ja zauwazylam ze im mniej wyksztalceni rodzice tym bardziej > wymyslone imie bo chca to dziecko chociaz w taki sposob > wyrozniac.Ludzie wyksztalceni daja bardziej imiona zwyczajne np > Zosia,Julia, Stanisław, Bogusław,Franciszek. > Jakie Wy macie zdanie?" Ja mam nadzieje, ze na forum zadamy klam temu stereotypowi ... bo jesli to prawda, to oznacza, ze wlasciwie prawie wszsytkie panie na forum na czele z moderatorkami sa owym mniej wyksztalconym rodzicem, ktory szuka dla swojej pociechy niestandartowego, nietypowego, bardziej zmyslnego imienia innego niz cala mniej tworcza reszta. A przeciez wiemy, ze to nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna100-19 Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 22.10.12, 22:07 Gość portalu: Majowa mama napisał(a): > ja zauwazylam ze im mniej wyksztalceni rodzice tym bardziej > wymyslone imie bo chca to dziecko chociaz w taki sposob > wyrozniac.Ludzie wyksztalceni daja bardziej imiona zwyczajne np > Zosia,Julia, Stanisław, Bogusław,Franciszek. > Jakie Wy macie zdanie? coś w tym jest, jednak nie chodzi tu o samo wykształcenie, które wiadomo dziś w Polsce ma coraz mniejsze znaczenie ale bardziej pozycję społeczną i poczucie własnej wartości- Ci z niższą pozycją będą chcieli się wyróżniać poprzez imię dziecka- najczęściej są to zachodnie imiona, typu Eryk Justin itp. Z kolei osoby o wysokiej pozycji, publiczne, artyści często dają bardzo ekstremalne imiona, ponieważ chcą podkreślić wyjątkowość swojej rodziny(przykład_rodzina Wiśniewskich) Ale jak zawsze są wyjątki, także Staś może być dzieckiem mało inteligentnych i mało kulturalnych ludzi a z kolei Nicola czy Angela mogą być być potomkami osób z wyższych warstw społecznych i o ponadprzeciętnej osobistości. Odpowiedz Link Zgłoś
nati_28 Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 27.10.12, 14:44 Nie wiem czy wykształcenie ma jakikolwiek wpływ na wybór imienia. Bardziej miejsce, w którym się mieszka (miasto, a nawet kraj, otwarty bardziej lub mniej), środowisko, ogólne otwarcie na świat, to wszystko i wiele innych czynników ma wpływ na indywidualny gust. Wykształcenie ma tu niewielkie albo nawet żadne znaczenie. Siostra męża, wykształcona, prowadząca zajęcia na kilku uczelniach wyższych ma córkę Nikolę, a na imię Ignasia zareagowała początkowo dość dziwnie. Znajoma dentystka ma syna Olwivera (przez "V", polskie nazwisko), osoba kulturalna, obyta. Kolejna znajoma - przedszkolanka po studiach wyższych, mająca zupełnie odmienny gust imienniczy planowała córkę nazwać Letycja, ostatecznie mąż zgodził się jedynie na Zoję. Naprawdę wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
nati_28 Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 27.10.12, 14:45 Zrobiłam literówkę. Miało być:"Olivera" Odpowiedz Link Zgłoś
ariella Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 08:10 zwlaszcza M. Mozesz walczyc z wiatrakami i wmawiac innym glupote i brak wiedzy, ale warto by bylo sprawdzic, co to jest stereotyp jednak. Gdybys wiedziala, wiedzialabys rowniez, ze nie mozna zadac klamu stereotypowi, podobnie jak np. zadac klamu przysłowiom etc. Podobna geneza. To ze ktos wyksztalcony ma corke Nicole nie zadaje klamu stereotypowi!!! Stereotyp to powszechne mniemanie na jakis temat. Gdyby tylko "doly" mialy corki Nikole, to nie bylby stereotyp tylko NORMA, standard, etc. Ja mam duzo dzieci i ciagle spotykam sie ze stereotypem, i pytaniem czy jestesmy ultrakatolami (wogole nie jestesmy). I to ze my nie wyznajemy zadnej religii nie zadaje zadnego klamu stereotypowi. Tak trudno to pojac??? Co wiecej, stereotyp moze byc opisanay, ale jest statystycznie niemieżalny! Wiec jesli z pieciu stron slyszysz ze jest jakis stereotyp, to znaczy ze on jest. I nie ma sie co obrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 10:35 Ariella masz całkowitą rację. Stereotypom kłamu nie można zadać z prostej przyczyny- stereotyp to fałszywy pogląd, więc kłamu zadawc mu nie ma potrzeby. Jednakże to, że istenieja stereotypy dot. np. j.w.t wykształcenia a imion dla dzieci, ilości dzieci a wyznań religijnych, homoseksualizmu a wirusowi hiv, blondynek a głupoty..itp itd często gęsto jednak wynika z głupoty, niewiedzy i kompleksów grup społecznych, które dane stereotypy powielaja... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 14:13 arricia_louv napisał(a): > Ariella masz całkowitą rację. Stereotypom kłamu nie można zadać z prostej przyc > zyny- stereotyp to fałszywy pogląd, więc kłamu zadawc mu nie ma potrzeby. Stereotyp to nie fałszywy pogląd, tylko «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości». Stereotyp to zupełnie normalny i opisany w psychologiii poznawczej mechanizm służący do uproszczenia na własne potrzeby rzeczywistości społecznej, zob. oszczędność poznawcza. Wykorzystywanie stereotypów niesie oczywiście ze sobą pewne niebezpieczeństwa, ale jest nieuniknikone i nieuchronne, a także ogólnie korzystne (o ile towarzyszy temu zdrowy rozsądek). Być może np. kobiety, które słyszą opowieść zakochanego w nich faceta, jak to on ma żonę i nie może się z nią rozwieść, bo za bardzo ją szanuje, mają do czynienia z facetem, który ma wobec nich dobre intencje i ich nie skrzywdzi, ale znacznie lepiej jest w takim przypadku zastosować myślenie stereotypowe, nie dać mu więcej ani cienia szansy i zwiewać, gdzie pieprz rośnie. Natomiast rozsądek powinien każdemu nakazywać otwartość na wszelkie jedostkowe i indywidualne przypadki, które nie pasują do stosowanych przez niego stereotypów, a także gotowośc do rewizji stereotypu, jeśli za dużo jego indywidualnych doświadczeń się z nim nie zgadza. No i, last but not least, nie wolno przyjmować za swoje stereotypów, które zmierzałyby do fizycznego unicestwienia całej grupy ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 14:26 gaudencja napisała: > > Stereotyp to nie fałszywy pogląd, tylko «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwion > y wartościująco obraz rzeczywistości». > Stereotyp jest fałszywym poglądem na rzeczywistosc, wynika to zarówno z linków załączonych przez Ciebie, jak i dosyć obszernej definicji jaką podaje Wikipedia, nie wspomne już o literaturze specjalistycznej... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 14:37 Każde uproszczenie i każda generalizacja pomija pewną liczbę przypadków nietypowych i stąd nie są one idealnie zgodne z rzeczywistością. Nie każdy stereotyp jest także konstruowany w dobrej wierze, stąd dość typowy związek frazeologiczny "krzywdzący stereotyp". Natomiast po pominięciu krzywdzących stereotypów można uznać, że stereotyp jest tak samo "fałszywy", jak "fałszywa" jest reguła gramatyczna, od której są wyjątki. Nie przesadzam z powoływaniem się na Wikipedię - artykuł o stereotypie jest słabo uźródłowiony i pisany z podobnym do twojego zaangażowaniem emocjonalnym. Definicja zawarta w "Psychologii" Zimbardo na przykład nie odwołuje się do "fałszu" stereotypu. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 18:27 gaudencja napisała: >Natomiast po pominięciu krzywdzących stereotypów można > uznać, że stereotyp jest tak samo "fałszywy", jak "fałszywa" jest reguła grama > tyczna, od której są wyjątki. > Idąc Twoim tokiem rozumowania obalmy kilka "niefalszywych" streotypów (blondynki sa głupie, polacy kradną, ruscy to pijacy itp.), a potem może na podstawie reguł gramatycznych od których są wyjatki obalmy rzetelność owych reguł....??? co wtedy uzyskamy? > Nie przesadzam z powoływaniem się na Wikipedię - artykuł o stereotypie jest sła > bo uźródłowiony i pisany z podobnym do twojego zaangażowaniem emocjonalnym. Przepraszam a skąd Ty wiesz jakie jest moje zaangażowanie w pisanie czegokolwiek i gdziekolwiek. >Def inicja zawarta w "Psychologii" Zimbardo na przykład nie odwołuje się do "fałszu > " stereotypu. > Jesli już chcesz przywoływać definicje- lepszym będzie tutaj pan Aronson- przedstawił jedno z szerszych ujęć problemu dotyczącego streotypów i stereotypizacji. A jeśli Ci bedzie mało odsyłam do pana Waltera Lippmana- był pierwszym który zdefiniowałpojecie streotypu. Coż moge jeszcze polecic z literatutry, która pomogłaby Ci poszerzyć swiatopogląd, pan Wojsciaszke i jego Procesy oceniania ludzi (ciekawa pozycja może znajdziesz w niej coś dla siebie). Bardzo udaną definicje i świetnie opisane zjawisko znajdziesz również u pani Hanny Hamer. Mogłabym dalej wymieniać i wymieniac ale to juz totalny OT więc poprzesatne na tym. Mam nadzieje, że powyzsze pozycje polepszają w Twoim odbiorze uźródłowienie mojej wiedzy na temat stereotypów oraz unormowują domniemany przez Ciebie moj emocjonalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 18:40 arricia_louv napisał(a): > gaudencja napisała: > > >Natomiast po pominięciu krzywdzących stereotypów można > > uznać, że stereotyp jest tak samo "fałszywy", jak "fałszywa" jest reguła > grama > > tyczna, od której są wyjątki. > > > > Idąc Twoim tokiem rozumowania obalmy kilka "niefalszywych" streotypów (blondynk > i sa głupie, polacy kradną, ruscy to pijacy itp.), No więc to są właśnie przykłady krzywdzących stereotypów, a raczej - uprzedzeń. Tylko że nie oznacza to, iż inne stereotypy, które pełnią funkcję schematów poznawczych, nie są o wiele bliższe prawdy. Nie mam akurat na myśli wykształcenia rodziców w kontekście imienia dziecka, bo uważam, że taka dająca się uogolnić zależność dotyczy akurat czegoś zupełnie innego, niż wyksztalcenie (które nota bene uległo w ostatnich latach sporej inflacji). > > Nie przesadzam z powoływaniem się na Wikipedię - artykuł o stereotypie je > st sła > > bo uźródłowiony i pisany z podobnym do twojego zaangażowaniem emocjona > lnym. > > Przepraszam a skąd Ty wiesz jakie jest moje zaangażowanie w pisanie czegokolwie > k i gdziekolwiek. Jest dość zauważalne. > Jesli już chcesz przywoływać definicje- lepszym będzie tutaj pan Aronson- prze > dstawił jedno z szerszych ujęć problemu dotyczącego streotypów i stereotypizacj > i. A jeśli Ci bedzie mało odsyłam do pana Waltera Lippmana- był pierwszym który > zdefiniowałpojecie streotypu. Coż moge jeszcze polecic z literatutry, która po > mogłaby Ci poszerzyć swiatopogląd, pan Wojsciaszke i jego Procesy oceniania lud > zi (ciekawa pozycja może znajdziesz w niej coś dla siebie). > Bardzo udaną definicje i świetnie opisane zjawisko znajdziesz również u pani Ha > nny Hamer. Cóż, przeczytałam to z dużym zainteresowaniem - przywołanych kilka psychologicznych nazwisk, z czego jedno błędnie, i żadnych tytułów pozycji (z wyjątkem jednej przypisanej temu psychologowi z pomylonym nazwiskiem). Dośc intrygujący sposób "uźródławiania", jakby żywcem przeklejony z jakiejść ogólnikowej, popularnej strony na temat stereotypów. Mam jeszcze jedną uwagę w zanadrzu, ale na razie się z nią wstrzymam - do następnego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 18:53 gaudencja napisała: > > > > Przepraszam a skąd Ty wiesz jakie jest moje zaangażowanie w pisanie czego > kolwie > > k i gdziekolwiek. > > Jest dość zauważalne. > Brawa za spostrzegawczość aż chyle czoła... > Cóż, przeczytałam to z dużym zainteresowaniem - przywołanych kilka psychologicz > nych nazwisk, z czego jedno błędnie, i żadnych tytułów pozycji (z wyjątkem jedn > ej przypisanej temu psychologowi z pomylonym nazwiskiem). Dośc intrygujący spos > ób "uźródławiania", jakby żywcem przeklejony z jakiejść ogólnikowej, popularnej > strony na temat stereotypów. Mam jeszcze jedną uwagę w zanadrzu, ale na razie > się z nią wstrzymam - do następnego postu. > Gaudencjo wybacz, że dopuściłam sie tak starsznego błedu podczas przepisywania nazwiska pana LippmaNNa i pożarłam jedno N, całkowicie pograżyłam swa próbę , nieudolną zresztą, przekonania Cię że jak w wielu innych sprawach twa wiedza jest powierzchowna. Ja uwag mam cała mase do Ciebie- ale to nie temat na forum. ps. co do rzywcem przeklejonych źródeł..rzywcem to ja je przepisałam a i owszem- ale wszystkie czytałam i polecam z pełną świadomością- jesli dopisalabym również tytuły pozycji i strony nic by to nie zmienilo Gaudencjo- i tak byś wiedziała lepiej - ja to wiem, Ty to wiesz i jeszcze sporo innych osób... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 23:11 arricia_louv napisał(a): > Gaudencjo wybacz, że dopuściłam sie tak starsznego błedu podczas przepisywania > nazwiska pana LippmaNNa i pożarłam jedno N, całkowicie pograżyłam swa próbę , n > ieudolną zresztą, przekonania Cię że jak w wielu innych sprawach twa wiedza jes > t powierzchowna. > Ja uwag mam cała mase do Ciebie- ale to nie temat na forum. Ależ moja droga, mylisz się. Nie miałam uwag do ciebie, tylko do tego, co napisałaś. Jeśli masz uwagi do mnie, to bardzo mi przykro, że twoje wypowiedzi adresowane do mnie są obciążone jakimś osobistym twoim stosunkiem do mnie, ale obawiam się, ze dla mnie osobiście ma to niewielkie znaczenie. Fakt ten jest istotny jedynie z punktu widzenia twojego obiektywizmu w dyskusji. Zdumiewa mnie na przykład, że, jak się okazało, nie dyskutowałas z tym, co napisałam, lecz podjęłaś próbę, cytuję, "nieudolną zresztą, przekonania Cię że jak w wielu innych sprawach twa wiedza jest powierzchowna". A ja myślałam naiwnie, że rozmawiamy o imionach i innych tematach obocznych, wykazujących wszakże związek z imionami obocznych tematach. Tymczasem okazało się, że rozmawiamy znów o mnie. > ps. co do rzywcem przeklejonych źródeł..rzywcem to ja je przepisałam a i owszem > - ale wszystkie czytałam i polecam z pełną świadomością- Rzywcem, powiadasz? Książkę Wojsciaszkego także? jesli dopisalabym równ > ież tytuły pozycji i strony nic by to nie zmienilo Gaudencjo- Ależ dopisz, bardzo cię proszę. Chętnie sobie zajrzę w wolnej chwili do wszystkich tych konkretnych pozycji - z wyjątkiem jednej, którą, jak mniemam, dysponuję, do której już zajrzałam i której treść bynajmniej nie potwierdza twoich enuncjacji. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 09:42 A ja nigdzie nie napisałam, że twierdze iż Ty masz do mnie jakieś uwagi...napisałam jedynie że ja takowe personalnie posiadam do Ciebie na podstawie wielu Twych wypowiedzi- dodając że to nie jest na temat forum. Moje wypowiedzi na forum nie są obciążone stosunkiem do Ciebie ponieważ wypowiadałam sie tu i w wielu innych wątkach nieodnosząc sie do Twojej nieskromnej osoby. Teraz wdalam się z Tobą w dyskusje, którą sama sprowokowałaś. A kwestia tego co ma dla Ciebie znaczenie tesz niebardzo mnie interesuje dlatego też nie obawiaj się nie bedę Cię informować o tym co myślę na podstawie Twych wypowiedzi o Tobie. Zdumiona Gaudencjo- pedzę z wyjaśnieniami- dyskutowałam dokładnie z tym co napisałaś powołując sie na kilka źródeł, a cytowana prze Ciebie ma "próba" to tzw. ironia... I tak rozmawiamy- przynajmniej ja- o imionach i tematach obocznych- a czy rozmawiamy o Tobie?? hm... If you say so... Alez jeśliś żądna wiedzy podaje zatem dokładnie pozycje - Pan Aronson, Pan Wilson i Pan Alert "Psychologia społeczna.Serce i umysł" w przekładzie Pani Bezwińskiej - na zyczenie podam Ci nawet strone cobyś sie nie musiała przebijać się przez wszytkie stronice... Pan Wojciszke "Procesy oceniania ludzi "- ale to juz było (niezauważyłam że wcześniej zrobiłam i w tym nazwisku błąd- teraz to już w ogóle jestem niewiarygodna) Pani Hamer "Psychologia społeczna. Teoria i praktyka" warszawa 2005 i na koniec Pan Lippmann "Public Opinion", wydan w 1922 roku- tego cuda niestety nieposiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 09:54 arricia_louv napisał(a): > > nieodnosząc sie do Twojej nie odnoszą > tesz niebardzo to była zwykła literówka ale poprawię też nie bardzo Poprawiam błędy ortograficzne bo to szalenie podkopuje wiarygodność.... Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 10:05 Wcześniej się na te pozycje nie powoływałam- ale myślę, że i tam znajdziesz dużo, a nwet i wiecej- spcejalnie zatem dla Ciebie Gaudencjo "Poza egocentryczną perspektywą widzenia siebie i świata" pod redakcją Pani Marii Jarymowicz A jak Ci dalej będzie mało podeśle więcej- mniejszych i wiekszych pozycji Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 18:55 arricia_louv napisał(a): > Wcześniej się na te pozycje nie powoływałam- ale myślę, że i tam znajdziesz duż > o, a nwet i wiecej- spcejalnie zatem dla Ciebie Gaudencjo > "Poza egocentryczną perspektywą widzenia siebie i świata" pod redakcją Pani Mar > ii Jarymowicz Rozumiem, że ta pozycja także traktuje o stereotypach? Bo jeśli nie, to proponuję, zebyś zachowała swoje insynuacje dla siebie albo podzieliła się nimi z przyjacielem. Poza forum. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 20:29 gaudencja napisała: > Rozumiem, że ta pozycja także traktuje o stereotypach? Bo jeśli nie, to proponu > ję, zebyś zachowała swoje insynuacje dla siebie albo podzieliła się nimi z przy > jacielem. Poza forum. > Jak najbardziej - zachęcam do lektury Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 19:16 arricia_louv napisał(a): > A ja nigdzie nie napisałam, że twierdze iż Ty masz do mnie jakieś uwagi... W takim razie tym bardziej nie na miejscu są twoje wynurzenia na temat twoich uwag do mnie. > Zdumiona Gaudencjo- pedzę z wyjaśnieniami- dyskutowałam dokładnie z tym co napi > sałaś powołując sie na kilka źródeł, a cytowana prze Ciebie ma "próba" to tzw. > ironia... Obawiam się, ze nie zapoznałaś się z definicją ironii. Czas nadrobić te dość podstawowe braki. > Alez jeśliś żądna wiedzy podaje zatem dokładnie pozycje - Pan Aronson, Pan Wils > on i Pan Alert "Psychologia społeczna.Serce i umysł" w przekładzie Pani Bezwińs > kiej - na zyczenie podam Ci nawet strone cobyś sie nie musiała przebijać się pr > zez wszytkie stronice... Ależ bardzo proszę. Podaj nawet cytat. W innej książce Aronsona (nie "pana Aronsona"; nie jesteśmy w Japonii) to, co określasz stereotypem, zwane jest konsekwentnie uprzedzeniem. > Pan Wojciszke "Procesy oceniania ludzi "- ale to juz było (niezauważyłam że wc > ześniej zrobiłam i w tym nazwisku błąd- teraz to już w ogóle jestem niewiarygod > na) Powiedziałabym, że liczne błędy interpunkcyjne i ortograficzne, jak również tego rodzaju specyficzny styl wypowiedzi nikomu nie przydałyby wiarygodności. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 29.10.12, 20:36 gaudencja napisała: > > W takim razie tym bardziej nie na miejscu są twoje wynurzenia na temat twoich u > wag do mnie. > Ależ ja nic nie wynurzyłam Gałdencjo w temacie moich uwag do Ciebie. > > Obawiam się, ze nie zapoznałaś się z definicją ironii. Czas nadrobić te dość podstawowe braki. Czas to skończyć te dyskusje bo nie lubię rozmawiać z echem. > > > Alez jeśliś żądna wiedzy podaje zatem dokładnie pozycje - Pan Aronson, Pa > n Wils > > on i Pan Alert "Psychologia społeczna.Serce i umysł" w przekładzie Pani B > ezwińs > > kiej - na zyczenie podam Ci nawet strone cobyś sie nie musiała przebijać > się pr > > zez wszytkie stronice... > > W innej książce Aronsona (nie "pana Aron > sona"; nie jesteśmy w Japonii) to, co określasz stereotypem, zwane jest konsekw > entnie uprzedzeniem. Pozwól, że zachowam swój sposób pisania i tytułowania autorów, oraz innych osób. Ależ Gaudencjo nie podałaś w jakiej książce pana Aronosna- czyżbyś przepisała to z jakiejś domorsłej strony internetowej.... > > Powiedziałabym, że liczne błędy interpunkcyjne i ortograficzne, jak również teg > o rodzaju specyficzny styl wypowiedzi nikomu nie przydałyby wiarygodności. > Zatem- ja ze swojej strony kończę te dyskusję z Tobą gdyż w moim odczuciu jest to strata mojego cennego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
arricia_louv Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 18:59 gaudencja napisała: > > No więc to są właśnie przykłady krzywdzących stereotypów, a raczej - uprzedzeń. > Tylko że nie oznacza to, iż inne stereotypy, które pełnią funkcję schematów po > znawczych, nie są o wiele bliższe prawdy. No to weźmy może stereotyp że mężczyźni wolą blondynki albo że amerykanie to naród demiurgiczny.... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 28.10.12, 23:12 arricia_louv napisał(a): > No to weźmy może stereotyp że mężczyźni wolą blondynki albo że amerykanie to na > ród demiurgiczny.... To pierwsze to raczej takie powiedzonko, a skąd wytrzasnęłaś ten drugi "stereotyp"? Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_konstancja Re: Ludzie, poczytajcie co to stereotyp... 31.01.19, 14:05 Pan Wojciszke, nie Wojsciaszke. Mój promotor. Odpowiedz Link Zgłoś
magdachofesz Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 22.08.16, 12:22 Jest różnica pomiędzy imieniem rzadkim a wymyslnym i pretensjonalnym. Regina, Flawiusz, Pola (coraz popularniejsze) itp. mogą się podobac lub nie, ale mają swoją historię. Natomiast Dżesika czy Kewin? No przepraszam... Nie zapominajmy jeszcze o nazwisku. Vivianne Sroka? A czy wykształcenia ma jakikolwiek związek z wyborem imienia dla dziecka? Statystyki wskazują, że ma. Wykształceni rodzice często nadają imiona rzadkie i staromodne lub tradycyjne, ewentualnie wybierają z listy najpopularniejszych imion. Mniej wykształceni, statystycznie, czesciej sięgają po imiona modne na Zachodzie - np. Andżelika, Brajan, tworząc spolszczenia. Tyle ze statystyk. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 25.08.16, 10:57 A co to za statystyki? Jakieś źródło masz, czy to może te legendarne badania, o których każdy mówi, a nikt ich nie widział? Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 25.08.16, 12:58 Kevin, Brian, Jessica też mają swoją historię i to długą, tyle że nie jest to historia nadań w Polsce... Z drugiej strony taka Józefina to też spolszczone zapożyczenie z francuskiego, na gruncie polskim powinna być Józefa. Historia imion to generalnie historia zapożyczania skąd się da. Ale fanką brajanowatych nie jestem, nie da się ukryć Odpowiedz Link Zgłoś
kingaaa01naaa Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 20.08.17, 19:14 Moim zdaniem coś w tym jest. Znacznie częściej spotykam się z imionami typu Nicola, Oskar itp. u dzieci których rodzice są mało inteligentni. Tu nawet nie chodzi tak bardzo o wykształcenie co o dobry gust, wysoki poziom inteligencji (inteligencja nie zawsze idzie w parze z wykształceniem). Ja jeszcze nie jestem mamą ale zdecydowanie bardziej podobają mi się stare, polskie, klasyczne imiona takie jak Basia, Hania, Małgosia, Jaś, Staś itd. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczornica Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.09.17, 12:17 Na podstawie własnych obserwacji wysnułam zupełnie odwrotny wniosek. Już nie zważając na samo wykształcenie, lecz na poziom rodziców można zobaczyć pewną zależność. Patologiczny rodzice często nazywają swoje dzieci pretensjonalnymi imionami takimi jak : Dzesika, Wanessa, Brajan. Raz natknęłam się na chłopca o imieniu Kasiek, oczywiście pochodzącego z rodziny o niskich standardach. Zaś wśród osób inteligentniejszych często można natknąć się na oryginalne imiona, lecz nie wykraczające poza granicę dobrego smaku np. Klara, Aniela. Pomimo moich obserwacji, ludzie teraz często powracają do klasycznych polskich imion, często zapomnianych. Coraz częściej spotyka się małe Hanie oraz Franków Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 02.09.17, 18:01 wieczornica napisał(a): > Zaś wśród osób inteligentniejszych często można natknąć się na oryginalne imion > a, lecz nie wykraczające poza granicę dobrego smaku np. Klara, Aniela. Poza granice czyjego dobrego smaku? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczornica Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 02.09.17, 20:39 Miałam na myśli normę. Uważam, że spolszczenie amerykańskich imion dla zwykłego szpanu wykracza poza granicę dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 03.09.17, 01:15 Jest całe mnóstwo oryginalnych imion, to kategoria w znakomitej swojej części nietożsama ze spolszczeniami amerykańskich imion. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_konstancja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 31.01.19, 11:12 Uparłam się i tym razem nie założyłam nowego wątku,ba - mimo że wyszukiwarka nadal nie jest zainteresowana współpracą -cierpliwie przekartkowałam sobie forum. I mam, wiedziałam, że gdzieś był ten wątek. Kiedyś przejrzałam go pobieżnie, bo bardzo niskie wydały mi się licytacje tych, którzy są prawdziwymi Warszawiakami z 30 pokoleniowym drzewem genealogicznym i dziedziczoną od średniowiecza profesurą w rodzinie, poznałam nawet określenie "słoiki". Zastanawiałam się spokojnie czy jest przyjazne czy pejoratywne, nie potrafiłam jednoznacznie odpowiedzieć. Dla mnie to tylko umowny skrót opisujący grupę ludzi, którzy z kochających, choć może niespecjalnie zamożnych rodzin w małych miejscowościach emigrowali na studia do miast wojewódzkich. To chyba zwykłe zjawisko, od zawsze? Mniejsza o to. Nie chcę mącić brakiem konkretnych cytatów, ale poraziła mnie pogarda "wyższej warstwy społecznej" wobec no nie wiem..proletariatu?Szczególnie jedna dziewczyna- myślę, że przypomnę sobie pseudonim- mimo najznakomitszych szlacheckich korzeni pokazała delikatnie mówiąc "słomę z butów". Obraźliwy i okrutny brak .klasy. Nie mówiąc już o budzącym wszelkie wątpliwości fakcie,że wszyscy okazali się naraz bardzo wykształceni, wtedy pojawiła się adnotacja "inteligenci w pierwszym maks drugim pokoleniu" i informacja że nie są brani właściwie pod uwagę.Kierunek studiów( bo humanistyczne to też nie studia). Mój ulubiony tekst odnosił się do tego,że osoby z pewnymi imionami są niestety zawsze z rozbitych rodzin. U mnie nigdy by to nie przeszło- delikwent ,który wysnuwa tezę podobnej wartości po prostu musi udostępnić do weryfikacji badania. Inaczej nie da rady. I osoby, które pracują naukowo ( bo przecież nie te "buraki" po pedagogice ) mają/musiały nabyć na pewnym etapie kształcenia takich nawyków. Bardzo bym chciała zobaczyć jak to jest naprawdę, tylko teraz już się chyba nie da, bo kto poczuje się na tyle swobodnie i pewnie by przyznać,że jest po ogólniaku i pochodzi z Tczewa? Po co się puszyć tak bez sensu,jak ktoś jest protekcjonalny do szaleństwa i musi wszędzie i każdym słowem przypominać sobie,że stoi wysoko w hierarchii to chyba jasne, że wypada mu na to życzliwie pozwolić? Ja mogłabym zacząć o sobie, mężu i swoich korzeniach, bo w pewnym sensie sfery,z których pochodzę to dla wielu jednoznaczne niziny , a następnie zaprezentować ulubione imiona. Jestem zwyczajnie ciekawa jakie pochodzenie predestynuje do otrzymywania i nadawania bardziej"inteligenckich imion". Ale eksperyment się nie powiedzie, jeżeli tylko ja uczciwie się wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.02.19, 00:44 hanna_konstancja napisała: > Uparłam się i tym razem nie założyłam nowego wątku,ba - mimo że wyszukiwarka na > dal nie jest zainteresowana współpracą -cierpliwie przekartkowałam sobie forum. > I mam, wiedziałam, że gdzieś był ten wątek. Kiedyś przejrzałam go pobieżnie, b > o bardzo niskie wydały mi się licytacje tych, którzy są prawdziwymi Warszawiaka > mi A jaki miałaś wtedy nick? Bo od Twojego pierwszego pojawienia się na forum styl wydaje mi się znajomy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_konstancja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.02.19, 01:17 Gaudencjo, to stanowczo grubo poniżej Twoich możliwości. Nie miałam nicka- przeglądam forum od dwóch lat. Ale tak, dyskusję, że ktoś tam jest swoim piątym wcieleniem też widziałam.Raczej nie piszę rzeczy, których muszę się później wstydzić ani tworzyć kolejnych alter ego by broniły się nawzajem . Czytałam wątek zresztą niedawno. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.02.19, 01:22 hanna_konstancja napisała: > Gaudencjo, to stanowczo grubo poniżej Twoich możliwości. Zawsze trzeba z pokorą przyjmować przykrą informację zwrotną, ale przez późną porę jako żywo nie zrozumiałam, co jest grubo ponizej moich możliwości - czy możesz mnie oświecić? Tu nie chodzi o wstyd, można też np. zapomnieć nicka... ale oczywiście można też być zupełnie nową osobą piszącą podobnie do dawnej forumki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_konstancja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.02.19, 01:36 Eh, nie wiem, może ja przez późną porę przedwcześnie zarzuciłam Ci podejrzliwość a nawet sugestię spisku? Daję sobie prawo do ewentualnych błędów i spokojnie sama bronię swoich poglądów- chyba że spotka mnie olbrzymia przyjemność zweryfikowania ich z pomocą czyjegoś doświadczenia i mądrości . Na poprzedniej stronie bodajże toczyła się niemal rynsztokowa dyskusja o tym, że ktoś coś próbował udowodnić- chyba bez specjalnej pewności siebie i z tego samego IP utworzył nowe konto by samemu udzielać sobie wsparcia w rozmowie . To naprawdę nie było inie będzie mi potrzebne . Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 01.02.19, 12:53 Cóż, nie zauważyłam tego zarzutu Ale prawda jest taka, że na tym forum wiele się już działo w kwestii zmiany nicków, a nawet ich równoczesnego multiplikowania, do różnych celów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_konstancja Re: imie dziecka a wyksztalcenie rodzicow? 31.01.19, 15:18 > Jak rozumiem doswiadczylas tego, ze ludzi boli to ze ktos obraca sie np. w towa > rzystwie naukowym?? No to sama powiedz czy to nie jest dziwne??? > "Niestety tak. Doświadczyłam też innych przejawów "boleści". Ludzie potrafią zazdrościć wszystkiego, wiem, że brzmi to banalnie, ale taka jest prawda. Sama pochodzę z tzw dobrej rodziny i niestety nieraz musiałam znosić kąśliwe uwagi." Biedna Byłoby mi smutno,bo lubię dziewczyny i chłopaków z dobrych domów, pewnie ich zasoby koją większość moich deficytów, ten spokój, ciepło, stabilność, delikatność. Dziadków i ojca mam co prawda po politechnice, mamę po zwyklej ekonomii na ug, ale dobra rodzina to to nie była. Gruba, ciężka patola, wciąż jestem pokaleczona, alkoholizm,przemoc, izby dziecka.I tak jak lubię i grzeję się w blasku osób z dobrych domów (co prawda nigdy nie narzekają na swój los) to zaskakują Twoje pretensjonalne, do bólu upierdliwe, wyższościowo-pogardliwe wypowiedzi. To poprawianie kogoś za literówki czy błędy interpunkcyjne..Mój mąż jest z naprawdę świetnej rodziny, ale kocham w nim właśnie tą wrażliwość, jak bardzo jest ostrożny i uważający by nie zadać komuś bólu, nie sprawić by ktokolwiek mógł w jakimkolwiek aspekcie czuć się z"niższej półki" . Księżna Pani - ten pseudonim mówi być może więcej o Twoim emocjonalnym dobrostanie niż twierdzenie,że jesteś z dobrej rodziny.Może była dobra..niektórzy borykają się z endogenną potrzebą kompensacji. Ja już nie czytam, bo zemdliła mnie ta nowa forma inteligencji zwłaszcza, że przecież w wykonaniu damy. Odpowiedz Link Zgłoś