jut-ra
03.08.09, 20:44
Myślę, że moja najmłodsza córeczka byłaby Janiną, Janeczką, Jasią... gdyby nie
teść... Niestety, mój teść ma na imię Jan i obawiam się jego absurdalnych
domysłów w stylu "imię otrzymała po mnie, na moją cześć" i rozgłaszania tego
"faktu" po znajomych. Dyskusje i próby uzmysłowienia realiów byłyby tyle nie
na miejscu, co i bezowocne. Szkoda. Czy ktoś z was też zmuszony był
zrezygnować z konkretnego imienia dla dziecka z podobnych względów?