Dodaj do ulubionych

Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" !

IP: *.acn.pl 07.01.04, 17:55
odroda.zk-p.pl/
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 07.01.04, 23:13
      Pochodzisz z Kaszub?

      A.
      • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 07.01.04, 23:55
        Niezupełnie.

        Ale lubię dowiadywać się nowych rzeczy.
        • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 08.01.04, 05:19
          Czy dalej toczy się spór ,czy to jest osobny język,czy dialekt języka polskiego?

          A.
          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 08.01.04, 08:12
            Tu już nie ma kwestii; od dziesięciu lat kaszubszczyzna ma znormalizowaną pisownię (mam nadzieję, że widzisz ją w "Odrodzie"; od zeszłego roku młodzież może zdawać maturę z kaszubskiego jako języka regionalnego; w odpowiedniej komisji sejmowej pracuje sie nad wnioskiem o formalne zaliczenie kaszubszczyzny do języków regionalnych i mniejszościowych Polski. Polska zapewne ratyfikuje niebawem Europejską Kartę Języków Regionalnych i Mniejszościowych - tekst Karty zamieszczony pod adresem:

            www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89

            Jeśli chcesz się dowiedzieć, co w tych sprawach w trawie piszczy, wejdź na stronę "Zasoby Kaszubsko-Pomorskie":


            www.zk-p.pl/xoops/

            Pozdrówk




            • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 08.01.04, 08:18
              Ciekawy, rzetelnie udokumentowany artykuł o Kaszubach:


              www.nowe-panstwo.pl/08_2003_miesiecznik/08_2003_opinie.htm
              • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 08.01.04, 12:53
                Po przeczytaniu tekstów odnosze wrażenie,że mniejszość kaszubska jest
                przyjmowana bardziej zyczliwie przez środowiska fachowców jezykowych,
                czy nawet szersze społeczeństwo,niz głosna ostatnimi czasy mniejszość
                śląska.Czy dlatego ,że Kaszubi ciązą jednak ku Polsce i nie wstydzą się
                związku z nią,co nie zawsze ma miejsce u Ślązaków?
                Moze dlatego o procesie uznania Kszubów jako narodu nie jest tak głosno?
                A.
                • Gość: kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 09.01.04, 21:14
                  Powiedziałbym, że Kaszubi są mniejszością dojrzalszą. Kaszubski ruch społeczny
                  liczy sobie już 150 lat, a badania naukowe nawet więcej (jeśli liczyć je od
                  Mrongowiusza a nie od Ceynowy). Przez ten czas, mimo politycznie motywowanego
                  wtłaczania Kaszubów w różne szufladki - polskości, niemieckości, folkloru...,
                  kultura kaszubska wyrobiła sobie wizerunek niebanalnego zjawiska, przede
                  wszystkim językowego, ale również, gdzieś tam z tyłu - etnicznego. W III RP
                  Kaszubi weszli mając solidny fundament, na którym można budować poważniejsze
                  konstrukcje społeczne czy polityczne. W szczególności Kaszubi nie muszą budować
                  swojej tożsamości na zaprzeczaniu polskości czy niemieckości - bo mają
                  dostatecznie poważną kaszubskość, której korzenie sięgają niemal tak dawno jak
                  korzenie państwa polskiego.

                  W tym zestawieniu postrzegam ruch śląski jako bardzo młody. Śląskie poczucie
                  odrębności wydaje mi się silne, ale nie podbudowane wieloletnim dorobkiem
                  inteligenckim. Kształtowanie formuły śląskości nabrało rozpędu dopiero w
                  ostatnich kilkunastu latach i obecny wysoki poziom emocji jest dla mnie
                  zrozumiały: naturalne jest że dzieci krzyczą i mówią nieraz takie rzeczy,
                  których dorosły nie powie. Dlatego spokojnie poczekałbym, aż krzyki ucichną i
                  dojrzeje poważniejsza myśl. Na razie, myślę, Ślązacy szukają trzonu, wokół
                  którego moga budować tożsamość - stąd proklamacje języka i narodowości
                  śląskiej. Co do narodowości - 170 tysięcy to poważna liczba, której nie można
                  lekceważyć. Co do języka - niech się wypowiedzą językoznawcy, ale jak dotąd to
                  słowo (język) słyszałem wyłącznie ze strony działaczy a nie srodowisk naukowych.

                  Aha, sam jestem najczystszym Polakiem, ale nie będzie mi przeszkadzało, jeśli
                  moi sasiedzi będą narodowości kaszubskiej czy śląskiej, o ile będą przyzwoitymi
                  ludźmi i lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej.
                  • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 11:04
                    Czy sprawa formalnego uznania kaszubszczyzny jako języka regionalnego, tak by mógł zostać objęty regulacjami przewidzianymi w Europejskiej Karcie Języków Regionalnych i Mniejszościowych, posuneła się do przodu?


                    Pozdrowienia,

                    C.
                    • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 12:08
                      a czy Kaszubi mają swojego przedstawiciela w Sejmie?
                      Wiem z autopsji,że brak takiego nie rokuje szans na pchnięcie jakiejkolwiek
                      sprawy do przodu.Moje środowisko (drobnych przedsiębiorców) nie ma takiego,
                      a jedynie jakiego sympatyka (pewnie od siedmiu bolesci) i ustawodastwo
                      związane z naszą branżą jest dla nas niezadowalające, a często po prostu
                      stoi w miejscu.

                      A.
                      • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 12:18
                        Jest na pewno więcej niż kilku, tylko kwestia, czy chcą / uznają za stosowne działać w sprawach kaszubskich, jako grupa nacisku.

                        Kaszubem jest wice-marszałek Sejmu Donald Tusk.

                        Chętnie usłyszałbym jednego / jedną z nich wygłaszającego przemowę w Sejmie po kaszubsku. Jak na razie, to w Sejmie słyszano tylko kilka kaszubskich zdań z okazji debaty o ustawie zakazującej m.in. produkcji tabaki.
                        • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:06
                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                          > Jest na pewno więcej niż kilku, tylko kwestia, czy chcą / uznają za stosowne
                          dz
                          > iałać w sprawach kaszubskich, jako grupa nacisku.
                          >
                          > Kaszubem jest wice-marszałek Sejmu Donald Tusk.
                          >
                          > Chętnie usłyszałbym jednego / jedną z nich wygłaszającego przemowę w Sejmie
                          po
                          > kaszubsku. Jak na razie, to w Sejmie słyszano tylko kilka kaszubskich zdań z
                          ok
                          > azji debaty o ustawie zakazującej m.in. produkcji tabaki.

                          Taa slazak po slasku chce slyszec, Ukrainiec wiadomo po ukrainsku, Zyd po
                          hebrajsku , Niemiec po niemiecku a esperantysta w esperanto itd..itd...
                          a zapomnialam o romach to tez jakas mniejszosc w koncu dlaczego by nie wyglosic
                          w sejmie z jednej mowy po cygansku
                          kazdy posel niech w swoim jezyku goda i tyla .
                          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:22
                            Nie przesadzaj, Gini.

                            Większość ludzi w Polsce nadal uważa kaszubszczyznę za jakąś dziwaczną gwarę. Mowa po kaszubsku mogłaby wreszcie uświadomić decydentom, że to nie gwara tylko język.

                            Nikt się nie sprzecza, że w polskim Parlamencie obrady mają być prowadzone w języku polskim. Ale czy to wyklucza gwary języka polskiego? Mam wrażenie, że nie. Fakt, że absolutna większość posłów mowy po kaszubsku by nie zrozumiała, mógłby przyśpieszyć uznanie kaszubszczyzny za używany w Polsce język regionalny. Nkt by już potem nie mówił o gwarze.

                            I tylko o to chodzi.
                            • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:25
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > Nie przesadzaj, Gini.
                              >
                              > Większość ludzi w Polsce nadal uważa kaszubszczyznę za jakąś dziwaczną gwarę.
                              M
                              > owa po kaszubsku mogłaby wreszcie uświadomić decydentom, że to nie gwara
                              tylko
                              > język.
                              >
                              > Nikt się nie sprzecza, że w polskim Parlamencie obrady mają być prowadzone w

                              > zyku polskim. Ale czy to wyklucza gwary języka polskiego? Mam wrażenie, że
                              nie.
                              > Fakt, że absolutna większość posłów mowy po kaszubsku by nie zrozumiała,
                              mógłb
                              > y przyśpieszyć uznanie kaszubszczyzny za używany w Polsce język regionalny.
                              Nkt
                              > by już potem nie mówił o gwarze.
                              >
                              > I tylko o to chodzi.


                              A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac?O co taka batalia i ile na tym mozna
                              zarobic?
                              • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:43
                                gini napisała:


                                > A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia

                                O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce otrzymała od przodków. Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo polskiej narodowo-jednolitej Polski?

                                > i ile na tym mozna zarobic?

                                Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się zarabia? Niebierzesz pod uwagę innych motywacji ludzi?

                                • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:56
                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia
                                  >
                                  > O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce
                                  o
                                  > trzymała od przodków. Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo
                                  pol
                                  > skiej narodowo-jednolitej Polski?
                                  >
                                  > > i ile na tym mozna zarobic?
                                  >
                                  > Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się
                                  zarabia?
                                  > Niebierzesz pod uwagę innych motywacji ludzi?
                                  >
                                  Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?
                                  Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, czy
                                  moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych by
                                  dbali o to za mnie .
                                  A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?Przeciez juz po przeczytaniu
                                  kilku zdan widac, ze jest to gwara, przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                  zrozumialabym ani slowa.
                                  Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                  Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze,
                                  wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow, Ukraincow
                                  itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                  Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powstalo
                                  od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tabliczek z
                                  napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                  murzyni itd...
                                  To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polityka,
                                  ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...
                                  Rwanda Tutsi Hutu...
                                  • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 14:22
                                    gini napisała:


                                    > >
                                    > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?

                                    Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.

                                    > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, czy
                                    > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych by
                                    > dbali o to za mnie .

                                    Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienna, od sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi nie są imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak Polacy w reszcie Polski.


                                    > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?

                                    A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się go mogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształcenie nauczycieli. Itd.

                                    Przeciez juz po przeczytaniu
                                    > kilku zdan widac, ze jest to gwara,

                                    Ty masz pewność, że wiesz, co piszesz? Masz odpowiednie - filologiczne, slawistyczne wykształcenie? Żeby określić, co jest językiem a co gwarą, czy nie daj Boże dialektem? Zdradź się wreszcie, może odkryję bratnią duszę?

                                    przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                    > zrozumialabym ani slowa.

                                    Znasz francuski. Czy nie rozumiesz po włosku czy hiszpańsku ani słowa? Przecież to są odmienne języki.


                                    > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?

                                    Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę znalazło.


                                    > Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze,

                                    Twoje doświadczenie Cię nie zawodzi. Musisz tylko być pewna, że nie wiadomo, o co chodzi, a nie, że to Gini nie wie, o co chodzi. Z dotychczasowej wymiany zdań wnoszę, że ma tu miejsce ten drugi przypadek.

                                    > wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow,

                                    Czy dotychczas doświadczyłaś czegokolwiek złego ze strony ludzi, którzy mówili o sobie, że są Kaszubami i - może - usiłowali mówić po kaszubsku? Osobiście sądzę, że ważniejsze jest, czy się jest dobrym lojalnym obywatelem państwa, niż to czy się w 100% przystaje do idealnego wzorca narodowego. Zechciej przy tym zauważyć, że Kaszubi nie mają nigdzie poza Polską swojej "centrali", oni nie są mniejszością w taki sam sposób, jak MNiemcy, Ukraińcy, czy Litwini - oni są w Polsce i tylko w Polsce kompletnie u siebie.

                                    Ukraincow
                                    > itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                    > Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powstalo
                                    > od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tabliczek z
                                    >
                                    > napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                    > murzyni itd...
                                    > To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polityka,
                                    > ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...


                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10082444
                                    > Rwanda Tutsi Hutu...


                                    Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.

                                    C.
                                    • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 14:47
                                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      >
                                      > > >
                                      > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?
                                      >
                                      > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.

                                      Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                      obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                      kazdej mniejszosci?


                                      >
                                      > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, c
                                      > zy
                                      > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych b
                                      > y
                                      > > dbali o to za mnie .
                                      >
                                      > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienna,
                                      od
                                      > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi nie

                                      > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak
                                      Polacy
                                      > w reszcie Polski.

                                      Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panstwa
                                      polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.


                                      To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                      mniejszoscia i co?




                                      >
                                      >
                                      > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                      >
                                      > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się go
                                      m
                                      > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształcenie
                                      n
                                      > auczycieli. Itd.
                                      >

                                      A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?Co tam, ze
                                      nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszedl
                                      zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsku.

                                      Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamosci
                                      narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub jezyka
                                      ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.




                                      > Przeciez juz po przeczytaniu
                                      > > kilku zdan widac, ze jest to gwara,
                                      >
                                      > Ty masz pewność, że wiesz, co piszesz? Masz odpowiednie - filologiczne,
                                      slawist
                                      > yczne wykształcenie? Żeby określić, co jest językiem a co gwarą, czy nie daj
                                      Bo
                                      > że dialektem? Zdradź się wreszcie, może odkryję bratnią duszę?
                                      >
                                      > przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                      > > zrozumialabym ani slowa.
                                      >
                                      > Znasz francuski. Czy nie rozumiesz po włosku czy hiszpańsku ani słowa?
                                      Przecież
                                      > to są odmienne języki.
                                      >
                                      >
                                      > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                      >
                                      > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę
                                      znalaz
                                      > ło.

                                      AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.

                                      >
                                      >
                                      > > Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze
                                      > ,
                                      >
                                      > Twoje doświadczenie Cię nie zawodzi. Musisz tylko być pewna, że nie wiadomo,
                                      o
                                      > co chodzi, a nie, że to Gini nie wie, o co chodzi. Z dotychczasowej wymiany
                                      zda
                                      > ń wnoszę, że ma tu miejsce ten drugi przypadek.
                                      >
                                      Patrz wyzej ustawa o mniejszosciach.


                                      > > wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow,
                                      >
                                      > Czy dotychczas doświadczyłaś czegokolwiek złego ze strony ludzi, którzy
                                      mówili
                                      > o sobie, że są Kaszubami i - może - usiłowali mówić po kaszubsku? Osobiście
                                      sąd
                                      > zę, że ważniejsze jest, czy się jest dobrym lojalnym obywatelem państwa, niż
                                      to
                                      > czy się w 100% przystaje do idealnego wzorca narodowego. Zechciej przy tym
                                      zau
                                      > ważyć, że Kaszubi nie mają nigdzie poza Polską swojej "centrali", oni nie są
                                      mn
                                      > iejszością w taki sam sposób, jak MNiemcy, Ukraińcy, czy Litwini - oni są w
                                      Pol
                                      > sce i tylko w Polsce kompletnie u siebie.

                                      A Ukraincy , Niemcy i Litwini zamieszkali Polske od ilus tam lat to nie sa u
                                      siebie?Tez sa u siebie chyba wg.mnie.


                                      >
                                      > Ukraincow
                                      > > itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                      > > Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powst
                                      > alo
                                      > > od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tablic
                                      > zek z
                                      > >
                                      > > napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                      > > murzyni itd...
                                      > > To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polit
                                      > yka,
                                      > > ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...
                                      >
                                      >
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10082444
                                      > > Rwanda Tutsi Hutu...
                                      >
                                      >
                                      > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                      >
                                      > C.

                                      Taaa ja przesadzam jak zwykle.
                                      • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 15:14
                                        gini napisała:

                                        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                        >
                                        > > gini napisała:
                                        > >
                                        > >
                                        > > > >
                                        > > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubsk
                                        > im?
                                        > >
                                        > > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.
                                        >
                                        > Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                        > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                        > kazdej mniejszosci?

                                        Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić posługiwać się językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na codzień obywatele, nie oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka urzędowego.

                                        >
                                        >
                                        > >
                                        > > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zale
                                        > zy, c
                                        > > zy
                                        > > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od inn
                                        > ych b
                                        > > y
                                        > > > dbali o to za mnie .
                                        > >
                                        > > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienn
                                        > a,
                                        > od
                                        > > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi n
                                        > ie
                                        > są
                                        > > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak
                                        > Polacy
                                        > > w reszcie Polski.
                                        >
                                        > Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panstwa
                                        > polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.


                                        Zgoda. Vide: wyżej.

                                        >
                                        >
                                        > To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                        > mniejszoscia i co?


                                        Zajrzyj do Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, tam wyraźnie stawia sie na innej pozycji języki grup imigranckich (np. Twój język w Belgii). Podaję ponownie link:

                                        www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89


                                        > > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                        > >
                                        > > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się
                                        > go
                                        > m
                                        > > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształce
                                        > nie
                                        > n
                                        > > auczycieli. Itd.
                                        > >
                                        >
                                        > A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?

                                        A skąd bierze się, droga Gini, budżet Państwa? Czy jego wielkość nie ma aby jakiegoś związku z podatkami? Czy masz jakieś dowody, że Kaszubi w swej masie uchylają się od płacenia podatków? A jaki to znajdziesz powód, żeby Kaszubi nie mogli domagać się przeznaczenia części płaconych przez nich podatków na dodatkowe lekcje kaszubskiego w szkołach?


                                        Co tam, ze
                                        > nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszedl
                                        > zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsku.

                                        I tak to jest. Jak jest prawo, to się z niego korzysta. A dlaczegóżby nie? Kwoty, o których mowa, to zapewne jakaś milionowa część sum traconych corocznie przez budzet Państwa na nietrafionych prywatyzacjach i innych półoficjalnych szwindlach. Nie obarczaj, proszę Cię, winą za zły stan polskiego szpitalnictwa kilkudziesięciu kaszubskich szkół, w których dzieci z woli rodziców uczą się po jednej godzinie dodatkowo swego własnego języka. I czerpią z tego radość.

                                        >
                                        > Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamosci
                                        > narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub jezyka
                                        >
                                        > ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.

                                        A budzet z podatków obywateli. Itd. To już było.



                                        > >
                                        > > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                        > >
                                        > > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę
                                        > znalaz
                                        > > ło.
                                        >
                                        > AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.


                                        Pewnie, słowackie nie specjalnie starsze. Nie mówiąc już o takim białoruskim, czy litewskim. Ale kaszubskie jest w jakiś szczególny sposób za mało dawne?

                                        > > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                        > >
                                        > > C.
                                        >
                                        > Taaa ja przesadzam jak zwykle.

                                        Gdzie tam, zaraz jak zwykle. Ale w tym wypadku nieźle.

                                        I tak Cię lubię. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

                                        C.
                                        • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 15:27
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                          > >
                                          > > > gini napisała:
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > > >
                                          > > > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kas
                                          > zubsk
                                          > > im?
                                          > > >
                                          > > > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.
                                          > >
                                          > > Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsc
                                          > e
                                          > > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                          > > kazdej mniejszosci?
                                          >
                                          > Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić
                                          posługiwa
                                          > ć się językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na
                                          codzień
                                          > obywatele, nie oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka
                                          urzędo
                                          > wego.

                                          Nie chodzi o umniejszanie chodzi o ton ze jest jeden jezyk urzedowy , ktory
                                          obowiazuje na terenie calego kraju .Mniejszosci jest iles tam wiec trudno zeby
                                          lekarze oprocz medycyny , i laciny uczyli sie jeszcze ilus tam jezykow
                                          mniejszosci, to juz bylaby paranoja -nie uwazasz?

                                          >
                                          > >
                                          > >
                                          > > >
                                          > > > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie
                                          > zale
                                          > > zy, c
                                          > > > zy
                                          > > > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac o
                                          > d inn
                                          > > ych b
                                          > > > y
                                          > > > > dbali o to za mnie .
                                          > > >
                                          > > > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie od
                                          > mienn
                                          > > a,
                                          > > od
                                          > > > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszu
                                          > bi n
                                          > > ie
                                          > > są
                                          > > > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo ja
                                          > k
                                          > > Polacy
                                          > > > w reszcie Polski.
                                          > >
                                          > > Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panst
                                          > wa
                                          > > polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.
                                          >
                                          >
                                          > Zgoda. Vide: wyżej.
                                          >
                                          > >
                                          > >
                                          > > To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                          > > mniejszoscia i co?
                                          >
                                          >
                                          > Zajrzyj do Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, tam
                                          wyra
                                          > źnie stawia sie na innej pozycji języki grup imigranckich (np. Twój język w
                                          Bel
                                          > gii). Podaję ponownie link:
                                          >
                                          > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89
                                          >
                                          >
                                          > > > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                          > > >
                                          > > > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będ
                                          > ą się
                                          > > go
                                          > > m
                                          > > > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na ksz
                                          > tałce
                                          > > nie
                                          > > n
                                          > > > auczycieli. Itd.
                                          > > >
                                          > >
                                          > > A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?
                                          >
                                          > A skąd bierze się, droga Gini, budżet Państwa? Czy jego wielkość nie ma aby
                                          jak
                                          > iegoś związku z podatkami? Czy masz jakieś dowody, że Kaszubi w swej masie
                                          uchy
                                          > lają się od płacenia podatków? A jaki to znajdziesz powód, żeby Kaszubi nie
                                          mog
                                          > li domagać się przeznaczenia części płaconych przez nich podatków na
                                          dodatkowe
                                          > lekcje kaszubskiego w szkołach?

                                          Wiec dobrze kazdy obywatel, ktory placi podatki domaga sie czegos tam dla
                                          siebie , oddzielnie ja domagam sie by z mojej czesci uczono chinskiego bo
                                          dlaczego by nie?

                                          >
                                          >
                                          > Co tam, ze
                                          > > nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszed
                                          > l
                                          > > zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsk
                                          > u.
                                          >
                                          > I tak to jest. Jak jest prawo, to się z niego korzysta. A dlaczegóżby nie?
                                          Kwot
                                          > y, o których mowa, to zapewne jakaś milionowa część sum traconych corocznie
                                          prz
                                          > ez budzet Państwa na nietrafionych prywatyzacjach i innych półoficjalnych
                                          szwin
                                          > dlach. Nie obarczaj, proszę Cię, winą za zły stan polskiego szpitalnictwa
                                          kilku
                                          > dziesięciu kaszubskich szkół, w których dzieci z woli rodziców uczą się po
                                          jedn
                                          > ej godzinie dodatkowo swego własnego języka. I czerpią z tego radość.
                                          >

                                          Ale jak pisalam, ze chodzi o pieniadze to twierdziles, ze nie bo skad, dlaczego
                                          ja od razu mam zle skojarzenia itd...
                                          A teraz to mi sie podoba, jest prawo wiec bedziemy korzystac.
                                          > >
                                          > > Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamos
                                          > ci
                                          > > narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub j
                                          > ezyka
                                          > >
                                          > > ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.
                                          >
                                          > A budzet z podatków obywateli. Itd. To już było.

                                          Wiec raz jeszcze czy wszyscy obywatele maja jednakowe mozliwosci?Polak ma prao
                                          do nauki jakiegos innego jeszcze jezyka ze swoich podatkow?


                                          >
                                          >
                                          >
                                          > > >
                                          > > > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                          > > >
                                          > > > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się tro
                                          > chę
                                          > > znalaz
                                          > > > ło.
                                          > >
                                          > > AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.
                                          >
                                          >
                                          > Pewnie, słowackie nie specjalnie starsze. Nie mówiąc już o takim białoruskim,
                                          c
                                          > zy litewskim. Ale kaszubskie jest w jakiś szczególny sposób za mało dawne?
                                          >
                                          > > > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                          > > >
                                          > > > C.
                                          > >
                                          > > Taaa ja przesadzam jak zwykle.
                                          >
                                          > Gdzie tam, zaraz jak zwykle. Ale w tym wypadku nieźle.
                                          >
                                          > I tak Cię lubię. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
                                          >
                                          > C.

                                          Najlepszego.
                                          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 15:50
                                            Droga Gini,

                                            a. Fakt, że dzieci będą się uczyć kaszubskiego (już tylko po to, żeby umieć się nim posługiwać na piśmie i czytać wydane w nim teksty), w niczym nie umniejszy roli i znaczenia języka polskiego jako państwowego.

                                            b. Fakt, że członkowie społeczności regionalnej chcą, żeby ich dzieci uczyły się własnego języka nie jest niczym nienaturalnym.

                                            c. Fakt, że z budzetu państwa zostaną wydzielone pewne środki na nauczanie tych dzieci i przygotowanie nauczycieli + druk podręczników nie oznacza, że dzieci kaszubskie będą miały więcej praw niż nie-kaszubskie. Zwróć proszę uwagę, że dzieci nie-kaszubskie miały i mają mozliwość pobierania nauk w języku ojczystym, kaszubskie - jak dotąd - nie. W szkołach i tak i tak polski pozostaje językiem wykładowym.

                                            d. Fakt, że korzysta się z prawa, nie może nikogo wartościować negatywnie.

                                            e. Budowanie negatywnych scenariuszy może być zajęciem fascynującym, ale jeśli opiera się jedynie na domniemaniach i luźnych skojarzeniach, może być zajęciem całkowicie bezpłodnym.

                                            Kończę tę wyliczankę prośbą: nie wprowadzaj proszę do tej kwestii elementów absurdalnych: języka wietnamskiego, chińskiego, czy ambicji muzułmańskich. To zupełnie nie ten scenariusz. I nie ta bajka.

                                            Ja osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji kaszubskiej przestaje się wstydzić własnego języka.

                                            C.

                                            • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 16:56
                                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > Droga Gini,
                                              >
                                              > a. Fakt, że dzieci będą się uczyć kaszubskiego (już tylko po to, żeby umieć
                                              się
                                              > nim posługiwać na piśmie i czytać wydane w nim teksty), w niczym nie
                                              umniejszy
                                              > roli i znaczenia języka polskiego jako państwowego.
                                              >
                                              > b. Fakt, że członkowie społeczności regionalnej chcą, żeby ich dzieci uczyły
                                              si
                                              > ę własnego języka nie jest niczym nienaturalnym.
                                              >
                                              > c. Fakt, że z budzetu państwa zostaną wydzielone pewne środki na nauczanie
                                              tych
                                              > dzieci i przygotowanie nauczycieli + druk podręczników nie oznacza, że
                                              dzieci
                                              > kaszubskie będą miały więcej praw niż nie-kaszubskie. Zwróć proszę uwagę, że
                                              dz
                                              > ieci nie-kaszubskie miały i mają mozliwość pobierania nauk w języku
                                              ojczystym,
                                              > kaszubskie - jak dotąd - nie. W szkołach i tak i tak polski pozostaje
                                              językiem
                                              > wykładowym.
                                              >
                                              > d. Fakt, że korzysta się z prawa, nie może nikogo wartościować negatywnie.
                                              >
                                              > e. Budowanie negatywnych scenariuszy może być zajęciem fascynującym, ale
                                              jeśli
                                              > opiera się jedynie na domniemaniach i luźnych skojarzeniach, może być
                                              zajęciem
                                              > całkowicie bezpłodnym.
                                              >
                                              > Kończę tę wyliczankę prośbą: nie wprowadzaj proszę do tej kwestii elementów
                                              abs
                                              > urdalnych: języka wietnamskiego, chińskiego, czy ambicji muzułmańskich. To
                                              zupe
                                              > łnie nie ten scenariusz. I nie ta bajka.
                                              >
                                              > Ja osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                              kaszu
                                              > bskiej przestaje się wstydzić własnego języka.
                                              >
                                              > C.
                                              >
                                              Czegos tu nie rozumiem , przed wprowadzeniem ustawy, ktora pozwala na
                                              finansowanie jezyka z budzetu panstwa inteligencja kaszubska wstydzila sie
                                              jezyka , teraz raptem przestala sie wstydzic, przedtem nikomu nie zalezalo na
                                              tym by dzieci uczyly sie mowy ojczystej, teraz raptem wszyscy tego goraco
                                              pragna.
                                              Co dalej z tymi lekarzami co to kaszubskiego nie znaja?Bedzie sie na Kaszubach
                                              zatrudniac tylko tych co znaja kaszubski?Najpierw egzamin z kaszubskiego potem
                                              facet mozesz starac sie o prace , w urzedzie w szkole to samo , nie mowiac o
                                              poczcie i sklepach ba nawet kioskarka bedzie musiala znac kaszubski .
                                              Mniejszosc to mniejszosc nie bardzo rozumiem dlaczego dzielisz mniejszosc na
                                              gorsza i lepsza to niepoprawne politycznie bardzo jest.

                                              • Gość: Ania Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: 5.2.* / 213.46.162.* 12.01.04, 17:05
                                                Chociaż większość Kaszubów uważa się za Polaków, wszyscy wyróżniają się silnym
                                                poczuciem regionalnej i etnicznej odrębności. Część z nich w spisie obok
                                                narodowości polskiej podała język kaszubski jako używany w domu. Taką opcję
                                                przyjęła też przeważająca część działaczy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
                                                (ZKP), największej organizacji społecznej Kaszubów. Do deklarowania narodowości
                                                kaszubskiej (uczyniło to 5100 osób) wzywała natomiast grupa związana z
                                                miesięcznikiem Ódroda (Odrodzenie). Wokół pisma skupiają się ludzie młodzi -
                                                najstarsi spośród nich dochodzą do trzydziestki - którzy bez zahamowań mówią o
                                                swoim narodowym wyborze. Domagają się dla Kaszubów takich praw, jakie
                                                przysługują mniejszościom w państwach Unii Europejskiej.


                                                W Polsce mieszka dziś około pół miliona ludzi poczuwających się do tak czy
                                                inaczej rozumianej kaszubskości. Pięć tysięcy głosów za narodem kaszubskim nie
                                                jest zatem wynikiem imponującym. Można jednak przypuszczać, że pojawienie się
                                                wyrazistej opcji narodowej, która została usankcjonowana oficjalnymi wynikami
                                                spisu, zachęci następnych.


                                                - Kaszubi sami zadecydują o tym, kim będą jutro: narodem, grupą etniczną czy
                                                zbiorowością terytorialną - mówi redaktor Ódrody Tomasz Żuroch Piechowski.
                                                Takie stawianie sprawy niepokoi profesora Brunona Synaka, prezesa zarządu ZKP,
                                                dla którego deklarowanie narodowości kaszubskiej to niebezpieczna młodzieńcza
                                                zabawa. Podobnie myśli wielu Kaszubów, szczególnie starszego i średniego
                                                pokolenia. Łączą oni tradycyjny polski patriotyzm z przywiązaniem do lokalnej
                                                kultury i dlatego obawiają się, że radykalne hasła rozpalą tylko złe emocje i w
                                                efekcie zantagonizują Kaszubów z polską większością.


                                                ..Wniosek, gdyby nie "dzialacze" pewnie nikt by sobie tym glowy nie zawracal a
                                                nawet dzieki dzialaczom oddzwiek nie za wielki ...
                                                Mysle, ze Ci starsi dzialacze maja racje-mile zlego poczatki.

                                                • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 17:53
                                                  Gość portalu: Ania napisał(a):


                                                  >
                                                  >
                                                  > ..Wniosek, gdyby nie "dzialacze" pewnie nikt by sobie tym glowy nie zawracal a
                                                  > nawet dzieki dzialaczom oddzwiek nie za wielki ...
                                                  > Mysle, ze Ci starsi dzialacze maja racje-mile zlego poczatki.
                                                  >

                                                  Jednym dajesz cudzysłów, drugim nie? Co chcesz przez to wyrazić?

                                                  Dzieki energii tych cudzysłowowych kaszubszczyzna ma teraz taki poziom, jaki ma. Bezcudzysłowowi są tak przywiązani do swoich drobnych synekurek, że niemal do końca lat 90 nie ośmielali się użyć terminu "język" dla kaszubszczyzny. I dziś nie brak wśród nich takich, którzy uważają, że miejsce "tej mowy" jest w domu, w stajni, na polu, w oborze. Ale są też tacy - i wcale nie z tych najmłodszych, którzy nie obawiają się klarownie przedstawić własnych poglądów. I to jest, szanowna Aniu, normalne. Każda organizacja ma prawo być wewnętrznie zróżnicowana, a stanowiska prezesa nie upoważnia do stałego wypowiadania się w imieniu całej wspólnoty. Bez konsultacji z nią. Werbalne wygibasy i uniki Prezesa w okresie bezpośrednio przed spisem były dla mnie - obserwatora z zewnątrz - żałosne.

                                                  5100 osób deklarujących narodowość kaszubską? Mało? W społeczności ostrożnej, przywykłej przez wieki do niewychylania się z własną tożsamością?

                                                  To pierwsze. Drugie - artykuł, z którego cytujesz nie kończy się nutą pesymistyczną.

                                                  To na pewno jakieś początki. Sami Kaszubi zdecydują, co z nowymi mozliwościami zrobić. Jeśli uznają projekty jednych za zbyt radykalne, nie dadzą im poparcia. Jeśli uznają stanowiska tych drugich za zbyt zachowawcze, pójdą inną drogą. Jednego jestem tylko pewien - nigdy nie zabraknie im realizmu w ocenie programów i ludzi.

                                                  C.
                                              • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 17:30
                                                gini napisała:


                                                > Czegos tu nie rozumiem , przed wprowadzeniem ustawy, ktora pozwala na
                                                > finansowanie jezyka z budzetu panstwa inteligencja kaszubska wstydzila sie
                                                > jezyka ,

                                                Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić własnego języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ortograficzna, itd), w jakim sie teraz znajduje, można było wszcząc starania o unormowanie sytucji języka. Bez tych, trwających dziesiątki lat działań, byłoby to niemożliwe.


                                                teraz raptem przestala sie wstydzic, przedtem nikomu nie zalezalo na
                                                > tym by dzieci uczyly sie mowy ojczystej,

                                                Zależało, ale nie było to możliwe - poza krótkim okresem w miedzywojniu, kiedy istniało seminarium nauczycielskie przygotowujące nauczycieli specjalnie do pracy na terenach zamieszkałych przez Kaszubów. Na kilka lat przed wojną nawet to zlkwidowano, -
                                                • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 17:55
                                                  Odwracasz kota ogonem, najpierw pisales, ze sie cieszysz, ze inteligencja
                                                  przestala sie wstydzic,wiec juz nie wiem kiedy sie wstydzila.
                                                  Wiesz moje dziecko tez bylo szykanowane za to, ze mowi niepoprawnie po polsku,
                                                  za matematyke tez bylo szykanowane.
                                                  Chyba sie umowilismy, ze na terenie panstwa polskiego obowiazuje jeden jezyk
                                                  urzedowy, ale wciaz zapominasz.
                                                  Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                  Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                  polsku, trzeba az rozmowek?
                                                  Kandydat na stanowisko powinien miec kwalifikacje, ewentualnie tam gdzie to
                                                  potrzeba znac jezyk obcy, ale na terenie gdzie jednego panstwa gdzie obowiazuje
                                                  jeden jezyk urzedowy wymagac znajomosci jezyka lokalnego to lekka przesada.
                                                  Czy znajomosc jezyka urzedowego obowiazujacego na terenie jednego panstwa,
                                                  ktory jak sam stwierdziles jest jezykiem wykladowym w szkolach i takim zostanie
                                                  to normalne?
                                                  Wiec wyjdzie na to, ze beda przyjmowani ludzie o mniejszych kwalifikacjach ale
                                                  za to swoi.
                                                  Ladnie, ladnie.
                                                  A grupa etniczna to nie jest mniejszosc?To ja juz nie wiem co to jest.
                                                  Taa a anglistyka to pewnie przygotowuje do nauki jezyka mniejszosci
                                                  angielskiej zamieszkalej w Polsce, nie mowiac o innych filologiach.
                                                  Czy po skonczeniu filologii jakiejkolwiek nie ma mozliwosci wykonywania innego
                                                  zawodu jak nauczanie jezyka?Czy tylko z mysla o nauczaniu utworzono ten
                                                  kierunek.
                                                  A Kaszubowie jakby chcieli to nie mogliby sie zatroszczyc o swoje sprawy jak
                                                  tak bardzo im zalezy?
                                                  • Gość: CCCP Gini, wygrałaś IP: *.acn.pl 12.01.04, 18:01
                                                    ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pracy na jutro.

                                                    Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi.

                                                    Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!
                                                  • gini Re: Wcale nie chcialam wygrywac 12.01.04, 19:34
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pracy na
                                                    jutr
                                                    > o.
                                                    >
                                                    > Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi.
                                                    >
                                                    > Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!

                                                    Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm , ale widze w nim pewne jakby to
                                                    nazwac punkty zapalne.
                                                    Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pare
                                                    innych, ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moze
                                                    wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.
                                                    Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...
                                                    Pozdrawiam
                                                    Haslo dnia:
                                                    Ziemia dla ziemniakow!!!!
                                                  • Gość: CCCP Re: Wcale nie chcialam wygrywac IP: *.acn.pl 13.01.04, 06:58
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pracy na
                                                    >
                                                    > jutr
                                                    > > o.
                                                    > >
                                                    > > Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi.
                                                    > >
                                                    > > Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!
                                                    >
                                                    > Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm ,

                                                    Myślę, że niezupełnie. To nie jakiś tam patriotyzm a docenienie wagi zjawiska, które rozwija się na naszych oczach. Mnie ono interesuje głównie ze względu na moje dawne powiązania ze slawistyką.

                                                    Kaper napisał, że kaszubskość - a to coś więcej niz tylko język - to jeden z istotnych składników kulturowego bogactwa Polski. To dobrze powiedziane, zgadzam się z nim w pełni. Już tu kiedyś pisałem, że jeśli zostanie pozostawiona sobie samej i ograniczona do bardzo wąskiej sfery kontaktów rodzinnych, kaszubskość zaniknie - w każdym domu przxez ekran telewizora wlewa się strumień zglajchszaltowanej kultury masowej. Najbardziej chłonnymi odbiorcami tego przekazu są, rzecz jasna, dzieci i młodzież. Transmisja międzypokoleniowa języka już dzisiaj jest niemal zerwana, chronienie go nie może w tej sytuacji polegać, jak to się zawsze działo, na przywiazaniu konkretnych rodzin do tradycji, to dzisiaj stanowczo za mało - pewne funkcje w podtrzymywaniu umiejętności posługiwania się językiem musi na siebie przejąć szkoła.

                                                    I proszę mi nie mówić, że państwo przez to straci - przeciwnie, zyska uznanie pewną grupę obywateli, których ważne potrzeby zostaną zaspokojone. Jak liczna to będzie grupa? To zależy od samych Kaszubów, na ile zechcą w przyszłości skorzystać z przysługujących im praw. Czy sami rodzice zechcą, by w szkole gminnej prowadzono dla ich dzieci dodatkowe godziny języka kaszubskiego. Dotychczas to wszystko przebiega trochę po partyzancku. Dlatego tak ważne jest, żeby kaszubszczyzna znalazła się na liście języków mniejszościowych i regionalnych. Dopóty, dopóki jej tam nie ma, próby ustanowienia systemu nauczania (ksztłacenie nauczycieli + metodyka + podręczniki) języka kaszubskiego rozbijają się o brak funduszy. A czas ucieka.

                                                    Nie dziwię się w tej sytuacji ludziom, którzy postanowili wreszcie trochę przycisnąć instytucje państwowe i samorządowe, także własne organizacje, żebyc wreszcie zaczęły coś z tym fantem robić. I coś się zaczyna robić. A gadanie o tym, że ci ludzie są motywowani pieniędzmi, uważam, wybacz, za prostackie. Jest jasne, że kiedy pojawi się regionalne kaszubskie radio, ktoś to będzie musiał robić. Ktos będzie drukował kaszubskie ksiązki, i czasopisma, ktoś będzie uczył kaszubskie dzieci. Mnie, jako podatnikowi, nie będzie absolutnie przeszkadzać, jeśli w Sejmie pojawi się reprezentacja Kaszubów, na zasadach podobnych do reprezentacji mniejszości niemieckiej.

                                                    Grupa ludzi robi od kilku lat ciekawą robotę, szlag by to trafił, wręcz na pustyni, wyprodukowali z niczego niezxłe kulturalne czasopismo regionalne, i to w dwu postaciach, drukowanej i internetowej, zakrzątneli się koło edytora do tekstów w języku kaszubskim, organizują wiele przedsięwzięć, mają na koncie wiele inicjatyw lokalnych, a tu, kiedy mają już sukcesy, nagle ze wszystkich stron:

                                                    A kto to taki?
                                                    A niby dlaczego własnie oni?
                                                    A jakim prawem?
                                                    A nie za młodzi?
                                                    A po co?
                                                    A co Niemcy?
                                                    A czy nie niebezpieczne?
                                                    A czy nie rozbijacka robota?
                                                    A czy nie niskie motywacje?

                                                    Do czorta z tym wszystkim. "Odrodziacy" niech nie oglądają się za siebie na rózne kaszubskie strachy, tylko robią swoje.



                                                    ale widze w nim pewne jakby to
                                                    > nazwac punkty zapalne.
                                                    > Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pare
                                                    > innych,

                                                    Gini, nie przekręcaj. Napisałem, że nie zdziwiłbym się, gdyby przy wyborze kandydatów do funkcji w organach samorządowych czy urzędów terenowych wyborcy brali pod uwagę znajomość języka lokalnego języka. To nie selekcja negatywna. Wręcz przeciwnie.


                                                    ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    > Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    > Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moze
                                                    > wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.

                                                    Widzę to. I widzę również, że sytuacja belgijska nie jest bynajmniej analogiczna, i że wobec tego nie mozna na jej podstawie tworzyć przewidywań takiego czy innego rozwoju wydarzeń re: Kaszubi w Polsce.


                                                    > Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...

                                                    Nie zgadzam się. Holandia i Niemcy nie zawalają się jakoś p-rzez to że fryzyjski ma status języka regionalnego. Warto widzieć równiez pozytywy podobnych rozwiązań.



                                                    > Pozdrawiam
                                                    > Haslo dnia:
                                                    > Ziemia dla ziemniakow!!!!
                                                  • gini Re: Jeszcze sie pokloce 13.01.04, 09:14
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    ) gini napisała:
                                                    )
                                                    ) ) Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    ) )
                                                    ) ) ) ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pra
                                                    ) cy na
                                                    ) )
                                                    ) ) jutr
                                                    ) ) ) o.
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi
                                                    ) .
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!
                                                    ) )
                                                    ) ) Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm ,
                                                    )
                                                    ) Myślę, że niezupełnie. To nie jakiś tam patriotyzm a docenienie wagi
                                                    zjawiska,
                                                    ) które rozwija się na naszych oczach. Mnie ono interesuje głównie ze względu
                                                    na
                                                    ) moje dawne powiązania ze slawistyką.
                                                    )
                                                    ) Kaper napisał, że kaszubskość - a to coś więcej niz tylko język - to jeden z
                                                    is
                                                    ) totnych składników kulturowego bogactwa Polski. To dobrze powiedziane,
                                                    zgadzam
                                                    ) się z nim w pełni. Już tu kiedyś pisałem, że jeśli zostanie pozostawiona
                                                    sobie
                                                    ) samej i ograniczona do bardzo wąskiej sfery kontaktów rodzinnych, kaszubskość
                                                    z
                                                    ) aniknie - w każdym domu przxez ekran telewizora wlewa się strumień
                                                    zglajchszalt
                                                    ) owanej kultury masowej. Najbardziej chłonnymi odbiorcami tego przekazu są,
                                                    rzec
                                                    ) z jasna, dzieci i młodzież. Transmisja międzypokoleniowa języka już dzisiaj
                                                    jes
                                                    ) t niemal zerwana, chronienie go nie może w tej sytuacji polegać, jak to się
                                                    zaw
                                                    ) sze działo, na przywiazaniu konkretnych rodzin do tradycji, to dzisiaj
                                                    stanowcz
                                                    ) o za mało - pewne funkcje w podtrzymywaniu umiejętności posługiwania się
                                                    języki
                                                    ) em musi na siebie przejąć szkoła.
                                                    )
                                                    ) I proszę mi nie mówić, że państwo przez to straci - przeciwnie, zyska uznanie
                                                    p
                                                    ) ewną grupę obywateli, których ważne potrzeby zostaną zaspokojone. Jak liczna
                                                    to
                                                    ) będzie grupa? To zależy od samych Kaszubów, na ile zechcą w przyszłości
                                                    skorzy
                                                    ) stać z przysługujących im praw. Czy sami rodzice zechcą, by w szkole gminnej
                                                    pr
                                                    ) owadzono dla ich dzieci dodatkowe godziny języka kaszubskiego. Dotychczas to
                                                    ws
                                                    ) zystko przebiega trochę po partyzancku. Dlatego tak ważne jest, żeby
                                                    kaszubszcz
                                                    ) yzna znalazła się na liście języków mniejszościowych i regionalnych. Dopóty,
                                                    do
                                                    ) póki jej tam nie ma, próby ustanowienia systemu nauczania (ksztłacenie
                                                    nauczyci
                                                    ) eli + metodyka + podręczniki) języka kaszubskiego rozbijają się o brak
                                                    funduszy
                                                    ) . A czas ucieka.
                                                    )
                                                    ) Nie dziwię się w tej sytuacji ludziom, którzy postanowili wreszcie trochę
                                                    przyc
                                                    ) isnąć instytucje państwowe i samorządowe, także własne organizacje, żebyc
                                                    wresz
                                                    ) cie zaczęły coś z tym fantem robić. I coś się zaczyna robić. A gadanie o tym,
                                                    ż
                                                    ) e ci ludzie są motywowani pieniędzmi, uważam, wybacz, za prostackie. Jest
                                                    jasne
                                                    ) , że kiedy pojawi się regionalne kaszubskie radio, ktoś to będzie musiał
                                                    robić.
                                                    ) Ktos będzie drukował kaszubskie ksiązki, i czasopisma, ktoś będzie uczył
                                                    kaszu
                                                    ) bskie dzieci. Mnie, jako podatnikowi, nie będzie absolutnie przeszkadzać,
                                                    jeśli
                                                    ) w Sejmie pojawi się reprezentacja Kaszubów, na zasadach podobnych do
                                                    reprezent
                                                    ) acji mniejszości niemieckiej.
                                                    )
                                                    ) Grupa ludzi robi od kilku lat ciekawą robotę, szlag by to trafił, wręcz na
                                                    pust
                                                    ) yni, wyprodukowali z niczego niezxłe kulturalne czasopismo regionalne, i to w
                                                    d
                                                    ) wu postaciach, drukowanej i internetowej, zakrzątneli się koło edytora do
                                                    tekst
                                                    ) ów w języku kaszubskim, organizują wiele przedsięwzięć, mają na koncie wiele
                                                    in
                                                    ) icjatyw lokalnych, a tu, kiedy mają już sukcesy, nagle ze wszystkich stron:
                                                    )
                                                    ) A kto to taki?
                                                    ) A niby dlaczego własnie oni?
                                                    ) A jakim prawem?
                                                    ) A nie za młodzi?
                                                    ) A po co?
                                                    ) A co Niemcy?
                                                    ) A czy nie niebezpieczne?
                                                    ) A czy nie rozbijacka robota?
                                                    ) A czy nie niskie motywacje?
                                                    )
                                                    ) Do czorta z tym wszystkim. "Odrodziacy" niech nie oglądają się za siebie na
                                                    róz
                                                    ) ne kaszubskie strachy, tylko robią swoje.
                                                    )
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ale widze w nim pewne jakby to
                                                    ) ) nazwac punkty zapalne.
                                                    ) ) Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pa
                                                    ) re
                                                    ) ) innych,
                                                    )
                                                    ) Gini, nie przekręcaj. Napisałem, że nie zdziwiłbym się, gdyby przy wyborze
                                                    kand
                                                    ) ydatów do funkcji w organach samorządowych czy urzędów terenowych wyborcy
                                                    brali
                                                    ) pod uwagę znajomość języka lokalnego języka. To nie selekcja negatywna.
                                                    Wręcz
                                                    ) przeciwnie.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    ) ) Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    ) ) Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moz
                                                    ) e
                                                    ) ) wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.
                                                    )
                                                    ) Widzę to. I widzę również, że sytuacja belgijska nie jest bynajmniej
                                                    analogiczn
                                                    ) a, i że wobec tego nie mozna na jej podstawie tworzyć przewidywań takiego czy
                                                    i
                                                    ) nnego rozwoju wydarzeń re: Kaszubi w Polsce.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...
                                                    )
                                                    ) Nie zgadzam się. Holandia i Niemcy nie zawalają się jakoś p-rzez to że
                                                    fryzyjsk
                                                    ) i ma status języka regionalnego. Warto widzieć równiez pozytywy podobnych
                                                    rozwi
                                                    ) ązań.
                                                    )
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Pozdrawiam
                                                    ) ) Haslo dnia:
                                                    ) ) Ziemia dla ziemniakow!!!!


                                                    Dnia 22.07.2003 napisales moj drogi CCCP
                                                    Z badań wynika, że w większości domów kaszubskich rodzice nie przekazują już
                                                    dzieciom pełnowymiarowej kaszubszczyzny, usiłują to
                                                    robić co najwyżej dziadkowie. Łańcuch przekazu został zerwany. Jeśli tego
                                                    przekazu nie weźmie na siebie szkoła, język w ciągu
                                                    jednego pokolenia przejdzie do muzeum dziwaczności. Stąd ogromna praca, jaką
                                                    instytucje społeczno-kulturalne i grupy zapaleńców
                                                    włozyły w restytucję języka, nadanie mu formy literackiej z ujednoliconą
                                                    pisownią. W tym języku dzisiaj niektórzy uparcie mówią,
                                                    piszą - także uczone artykuły, odprawiają msze; na ten język dokonuje się
                                                    przekładów, w tym języku śpiewa się disco-polo i rocka.
                                                    W tym roku kaszubszczyzna uzyskała specjalny międzynarodowy certyfikat i
                                                    znalazła się wśród języków formalnie uznawanych przez
                                                    służby biblioteczne całego świata z oznaczeniem CSB (Cassubian; język polski ma
                                                    PL).

                                                    Druga sprawa wczoraj nie zauwazylam bo bylo pozno ale dzis wylapalam.

                                                    " osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                                    kaszubskiej
                                                    przestaje się wstydzić własnego języka. "
                                                    Napisales w czasie terazniejszym, ze grupa inteligencji PRZESTAJE sie wstydzic,
                                                    a co mi napisales pozniej?

                                                    Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić
                                                    własnego
                                                    języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ortograficzna, itd), w
                                                    jakim
                                                    sie teraz znajduje, można było wszcząc starania o unormowanie sytucji języka.
                                                    Bez
                                                    tych, trwających dziesiątki lat działań, byłoby to niemożliwe.

                                                    Raz piszesz, ze przestaje drugi raz, ze od dziesiatkow lat.Tyle, ze co by nie
                                                    pisal to mam wrazenie, ze ten jezyk jest tworzony cos tak jak esperanto, raz
                                                    wiecej samoglosek raz mniej, jezyki pisownia tworza sie przez wieki...


                                                    Wynika z tego, ze samym Kaszubom nie bardzo zalezy na kultywowaniu jezyka , jak
                                                    tez z faktu, ze tylko 5000 osob na te 250.000 -500.0000 nie wiem skad taki
                                                    rozrzut.
                                                    Zalezy wiec jedynie ilus tam dzialaczom, ktorzy obudzili sie gdy weszly
                                                    odpowiednie ustawy , gwarantujace doplyw kasy, jak pisalam wyzej nie obowiazuje
                                                    prog dla mniejszosci wiec latwiej sie zalapac do sejmu-prawda?
                                                    Bo jezeli wiekszosci do tej pory nie zalezalo wiekszosc dalej twierdzi, ze
                                                    czuje sie Polakami to o co tu chodzi?Nie o to, ze jakas mala grupa chce ich
                                                    przekonac na sile, ze sa Kaszubami , dla wlasnych interesow?
                                                    Jak sie chce kultywowac wlasny jezyk nie trzeba na to wielkich srodkow .

                                                    vvvvDruga sprawa wczoraj nie zauwazylam bo bylo pozno ale dzis wylapalam.

                                                    " osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                                    kaszubskiej
                                                    przestaje się wstydzić własnego języka. "
                                                    Napisales w czasie terazniejszym, ze grupa inteligencji PRZESTAJE sie wstydzic,
                                                    a co mi napisales pozniej?

                                                    Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić
                                                    własnego
                                                    języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ort
                                                  • d_nutka Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 18:12
                                                    Kaszubi NIE SĄ MNIEJSZOŚCIĄ NARODOWĄ Polaków!
                                                    ONI są i ZAWSZE byli Polakami
                                                    Ci, którzy się deklarują i jako Kaszubi i jako Polacy
                                                    Takich znam bardzo wielu
                                                    d_nutka
                                                  • Gość: Kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 20:58
                                                    > Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                    > Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                    > polsku, trzeba az rozmowek?

                                                    O tym, że kaszubskie dzieci były kierowane do szkół specjalnych wiadomo od
                                                    dawna, ale sam przyjmowałem tę wiedzę jak coś oczywistego ale odległego - do
                                                    czasu, gdy dowiedziałem się, że takie traktowanie dotknęło mojego znajomego.
                                                    Przypadek typowy - w domu i najbliższym otoczeniu mówiono tylko po kaszubsku,
                                                    pierwsze poważne zetknięcie z językiem polskim w szkole, problemy z
                                                    porozumieniem się, działanie światłych pedagogów rutynowe - posłać przygłupa do
                                                    szkoły specjalnej (ostatecznie skończył studia, pisze na Zasoby Kaszubsko-
                                                    Pomorskie). Nie wiem czy ktoś podobne przypadki liczył, ale potoczna wiedza i
                                                    zdrowy rozsądek mówią, że ludzi tak potraktowanych (powiedzmy wprost -
                                                    skrzywdzonych) było niemało.

                                                    Chcę widzieć Kaszubów jako część polskiej kultury. Dlatego Polska powinna uznać
                                                    kulturę kaszubską jako dobro kultury, które należy chronić i - jako dobro żywe -
                                                    rozwijać. Wtłaczanie Kaszubów w jakieś ramy zadekretowane przez "lepiej
                                                    wiedzących" bądź odmawianie im w ogóle prawa do własnej tożsamości będzie
                                                    skutkowało niechęcią Kaszubów do polskości. Jeśli "prawdziwi Polacy" będą
                                                    utrzymywać takie nastawienie, to na Kaszubów pozostaną im dwa sposoby - łagodny
                                                    wzorowany na programie asymilacji Indian północnoamerykańskich bądź radykalny
                                                    wzorowany na Czeczenii.

                                                    Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego przyczynili
                                                    się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:19
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                    > > Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                    >
                                                    > > polsku, trzeba az rozmowek?
                                                    >
                                                    > O tym, że kaszubskie dzieci były kierowane do szkół specjalnych wiadomo od
                                                    > dawna, ale sam przyjmowałem tę wiedzę jak coś oczywistego ale odległego - do
                                                    > czasu, gdy dowiedziałem się, że takie traktowanie dotknęło mojego znajomego.
                                                    > Przypadek typowy - w domu i najbliższym otoczeniu mówiono tylko po kaszubsku,
                                                    > pierwsze poważne zetknięcie z językiem polskim w szkole, problemy z
                                                    > porozumieniem się, działanie światłych pedagogów rutynowe - posłać przygłupa
                                                    do
                                                    >
                                                    > szkoły specjalnej (ostatecznie skończył studia, pisze na Zasoby Kaszubsko-
                                                    > Pomorskie). Nie wiem czy ktoś podobne przypadki liczył, ale potoczna wiedza i
                                                    > zdrowy rozsądek mówią, że ludzi tak potraktowanych (powiedzmy wprost -
                                                    > skrzywdzonych) było niemało.
                                                    >


                                                    > Chcę widzieć Kaszubów jako część polskiej kultury. Dlatego Polska powinna
                                                    uznać
                                                    >
                                                    > kulturę kaszubską jako dobro kultury, które należy chronić i - jako dobro
                                                    żywe
                                                    > -
                                                    > rozwijać. Wtłaczanie Kaszubów w jakieś ramy zadekretowane przez "lepiej
                                                    > wiedzących" bądź odmawianie im w ogóle prawa do własnej tożsamości będzie
                                                    > skutkowało niechęcią Kaszubów do polskości. Jeśli "prawdziwi Polacy" będą
                                                    > utrzymywać takie nastawienie, to na Kaszubów pozostaną im dwa sposoby -
                                                    łagodny
                                                    >
                                                    > wzorowany na programie asymilacji Indian północnoamerykańskich bądź radykalny
                                                    > wzorowany na Czeczenii.
                                                    >
                                                    > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    przyczynili
                                                    > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).


                                                    Smieszne doprawdy , przedtem Kaszubowie czuli sie Polakami dzis raptem
                                                    piszesz ,ze powstaje narod kaszubski na przekor Polakom.
                                                    Druga sprawa, zawsze w szkole sa dzieci, ktore sobie radza mniej i wiecej jedne
                                                    ucza sie szybciej inne wolniej.
                                                    Sa dobrzy nauczyciele i zli ale coz byl jeden przypadek to mozna smialo pisac,
                                                    ze napewno bylo ich wiecej choc nikt ich nie liczyl.
                                                    Drugie zacytowales kawalek mojego postu a wcale sie do niego nie odnosisz.
                                                    Nie wmowi mi nikt, ze Kaszubowie nie posluguja sie jezykiem polskim, i ze
                                                    trzeba teraz drukowac rozmowki, zeby polski lekarz mogl sie porozumiec z
                                                    kaszubskim pacjentem.Albo wymagac od lekarza by znal koniecznie kaszubski bo
                                                    bez tego ani rusz.
                                                  • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 13.01.04, 07:23
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    przyczynili
                                                    > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).


                                                    Trochę niżej opisujesz w skrócie historię regionu ,z której wprost wynika,
                                                    że tak naprawdę to Kaszuby przyłączono do Polski po 1945,a wcześniej były
                                                    w zasadzie pod panowaniem Niemiec.Nie sięgajmy juz tak daleko w przeszłość,
                                                    do okresu książąt.Równocześnie podajesz Erikę Steinbach jako przykad skutecznego
                                                    działania w stosunku do Polski.Troche to nieszczęśliwe zestawienie ,ponieważ
                                                    nasuwa z mety podejrzenia o silnym oddziaływaniu Niemiec na świadomość tej
                                                    mnieszości narodowej,a wpływ sasiedniego kraju zawsze budzi podejrzenia.Tak
                                                    jak w przypadku mniejszości śląskiej.Piszesz ,że Polacy sami są winni
                                                    zaistnienia świadomości narodowej w Kaszubach.Trochę mi to nie pasuje do
                                                    Twojego opisu historycznego,ponieważ Kaszuby w Polsce sa po 1945 roku.
                                                    Dlaczego są,też chyba wszystkim wiadomo.W okresie powojennym różnie było-
                                                    były i wygnania,przesiedlenia,ale w była również emigracja zarobkowa,tak
                                                    że nie mozna na Polskę zwalać całej winy za 'ucieczkę' Kaszubów na zachód.
                                                    Kaszubi świadomośc narodową musieli mieć wcześniej,bo niby dlaczego miałaby
                                                    ona powstać w okresie powojennym?Czy jesteśmy takimi nieudacznikami,a wczesniej
                                                    Niemcy umiejętniej rozmywali kaszubskie zapędy narodowosciowe?

                                                    A.


                                                  • Gość: CCCP AndrzejG - Kaszuby przed wojną IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:54
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    >
                                                    > > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    > przyczynili
                                                    > > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się
                                                    > do
                                                    > > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).
                                                    >
                                                    >
                                                    > Trochę niżej opisujesz w skrócie historię regionu ,z której wprost wynika,
                                                    > że tak naprawdę to Kaszuby przyłączono do Polski po 1945,a wcześniej były
                                                    > w zasadzie pod panowaniem Niemiec.Nie sięgajmy juz tak daleko w przeszłość,
                                                    > do okresu książąt.Równocześnie podajesz Erikę Steinbach jako przykad skuteczneg
                                                    > o
                                                    > działania w stosunku do Polski.Troche to nieszczęśliwe zestawienie ,ponieważ
                                                    > nasuwa z mety podejrzenia o silnym oddziaływaniu Niemiec na świadomość tej
                                                    > mnieszości narodowej,a wpływ sasiedniego kraju zawsze budzi podejrzenia.Tak
                                                    > jak w przypadku mniejszości śląskiej.Piszesz ,że Polacy sami są winni
                                                    > zaistnienia świadomości narodowej w Kaszubach.Trochę mi to nie pasuje do
                                                    > Twojego opisu historycznego,ponieważ Kaszuby w Polsce sa po 1945 roku.
                                                    > Dlaczego są,też chyba wszystkim wiadomo.W okresie powojennym różnie było-
                                                    > były i wygnania,przesiedlenia,ale w była również emigracja zarobkowa,tak
                                                    > że nie mozna na Polskę zwalać całej winy za 'ucieczkę' Kaszubów na zachód.
                                                    > Kaszubi świadomośc narodową musieli mieć wcześniej,bo niby dlaczego miałaby
                                                    > ona powstać w okresie powojennym?Czy jesteśmy takimi nieudacznikami,a wczesniej
                                                    >
                                                    > Niemcy umiejętniej rozmywali kaszubskie zapędy narodowosciowe?
                                                    >
                                                    > A.


                                                    Tu jest jakieś nieporozumienie, wynikające z użycia skrótów. Oczywiście, że przeważająca część Kaszub (katolickich) znalazła sie po I wojnie Św. w obszarze Państwa Polskiego; Pomorze Gdańskie znalazło się w Polsce właśnie dzięki twasrdej postawie Kaszubów. To osobny rozdział. Ale o tym wkładzie Kaszubów w budowę państwa szybko w Warszawie zapomniano, natomiast zadbano o lojalność Kaszubów obsadzając lokalne urzędy ludźmi "przywożonymi w teczkach", nie mającymi pojęcia (i nie chcącymi mieć pojecia) o specyfice lokalnych stosunków, o języku już nawet nie wspominając.

                                                    O polityce niemieckiej względem Kaszubów przed wojną i podczas wojny sporo pisano. Niewątpliwa była drastyczna zmiana w nastawieniu. Od kuszenia specjalnymi regulacjami umożliwiającymi rozwój tradycji i języka bezpośrednio po I wojnie, do twardej polityki eksterminacji, wypędzania i więżenia kaszubskich polskich patriotów podczas II wojny.

                                                    Pozdrawiam i lecę do pracy,

                                                    C.
                                                  • gini Re:CCCP zastanow sie 12.01.04, 22:46
                                                    Przepisy ogólne
                                                    Art. 1.
                                                    Przepisy ustawy dotycza ochrony jezyka polskiego i uzywania go w dzialalnosci
                                                    publicznej oraz w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                                                    Art. 2.
                                                    Ustawa nie narusza:
                                                    1)przepisów ustaw o stosunku panstwa do kosciolów i innych zwiazków
                                                    wyznaniowych, w szczególnosci dotyczacych uprawiania kultu i praktyk
                                                    religijnych,
                                                    2)praw mniejszosci narodowych i grup etnicznych.
                                                    Art. 3.
                                                    1. Ochrona jezyka polskiego polega w szczególnosci na:
                                                    1)dbaniu o poprawne uzywanie jezyka i doskonaleniu sprawnosci jezykowej jego
                                                    uzytkowników oraz na stwarzaniu warunków do wlasciwego rozwoju jezyka jako
                                                    narzedzia miedzyludzkiej komunikacji,
                                                    2)przeciwdzialaniu jego wulgaryzacji,
                                                    3)szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze,
                                                    4)upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a takze przeciwdzialaniu
                                                    ich zanikowi,
                                                    5)promocji jezyka polskiego w swiecie,
                                                    6)wspieraniu nauczania jezyka polskiego w kraju i za granica.
                                                    2. Do ochrony jezyka polskiego sa obowiazane wszystkie organy wladzy publicznej
                                                    oraz instytucje i organizacje uczestniczace w zyciu publicznym.
                                                    3. Minister wlasciwy do spraw oswiaty i wychowania okresla, w drodze
                                                    rozporzadzenia, zasady prowadzenia egzaminów panstwowych z jezyka polskiego dla
                                                    cudzoziemców ubiegajacych sie o urzedowe poswiadczenie jego znajomosci.
                                                    Art. 4.
                                                    Jezyk polski jest jezykiem urzedowym:
                                                    1)konstytucyjnych organów panstwa,
                                                    2)organów jednostek samorzadu terytorialnego i podleglych im instytucji w
                                                    zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                                                    3)terenowych organów administracji publicznej,
                                                    4)instytucji powolanych do realizacji okreslonych zadan publicznych,
                                                    5)organów, instytucji i urzedów podleglych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3,
                                                    powolanych w celu realizacji zadan tych organów, a takze organów panstwowych
                                                    osób prawnych w zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                                                    6)organów samorzadu innego niz samorzad terytorialny oraz organów organizacji
                                                    spolecznych, zawodowych, spóldzielczych i innych podmiotów wykonujacych zadania
                                                    publiczne.

                                                    Na jakiej zasadzie tych chcesz wprowadzac dodatkowy jezyk?Pisze oczywiscie o
                                                    wprowadzaniu go do instytucji.

                                                    Rozdzial 2
                                                    Ochrona prawna jezyka polskiego w zyciu publicznym
                                                    Art. 5.
                                                    1. Podmioty wykonujace zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej dokonuja wszelkich czynnosci urzedowych w jezyku polskim, chyba ze
                                                    przepisy szczególne stanowia inaczej.
                                                    2. Przepis ust. 1 stosuje sie odpowiednio do oswiadczen skladanych organom, o
                                                    których mowa w art. 4.
                                                    Art. 6.
                                                    Umowy miedzynarodowe zawierane przez Rzeczpospolita Polska powinny miec polska
                                                    wersje jezykowa, stanowiaca podstawe wykladni, chyba ze przepisy szczególne
                                                    stanowia inaczej.
                                                    Art. 7.
                                                    1. Jezyka polskiego uzywa sie w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej pomiedzy podmiotami polskimi oraz gdy jedna ze stron jest podmiot
                                                    polski. Dotyczy to w szczególnosci nazewnictwa towarów i uslug, ofert, reklamy,
                                                    instrukcji obslugi, informacji o wlasciwosciach towarów i uslug, warunków
                                                    gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowan.
                                                    2. Podmiotem polskim w rozumieniu ustawy jest:
                                                    1)osoba fizyczna majaca miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej,
                                                    2)osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadajaca osobowosci prawnej
                                                    - prowadzaca dzialalnosc na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                                                    3. Poslugiwanie sie w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
                                                    wylacznie obcojezycznymi okresleniami, z wyjatkiem nazw wlasnych, jest zakazane.
                                                    4. Obcojezyczne opisy towarów i uslug oraz obcojezyczne oferty i reklamy
                                                    wprowadzane do obrotu prawnego, o którym mowa w ust. 1, musza jednoczesnie miec
                                                    polska wersje jezykowa.
                                                    5. Kontrole wykonywania obowiazków, o których mowa w ust. 1, 3 i 4, sprawuje
                                                    Inspekcja Handlowa oraz Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
                                                    Art. 8.
                                                    1. Jezeli strona umowy, której wykonanie ma nastapic na terytorium
                                                    Rzeczypospolitej Polskiej, jest podmiot polski, umowe sporzadza sie w jezyku
                                                    polskim.
                                                    2. Umowa sporzadzona w jezyku polskim moze miec wersje lub wersje obcojezyczne.
                                                    Jezeli strony nie postanowily inaczej, podstawa wykladni takiej umowy jest jej
                                                    wersja polskojezyczna.
                                                    3. Do umów zawartych z naruszeniem ust. 1 i 2 stosuje sie odpowiednio art. 74 §
                                                    1 zdanie pierwsze oraz art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego; umowa sporzadzona w
                                                    jezyku obcym nie stanowi uprawdopodobnienia faktu dokonania czynnosci prawnej,
                                                    o którym mowa w art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego.
                                                    Art. 9.
                                                    Jezyk polski jest jezykiem nauczania oraz jezykiem egzaminów i prac dyplomowych
                                                    w szkolach publicznych i niepublicznych wszystkich typów, w panstwowych i
                                                    niepanstwowych szkolach wyzszych oraz w placówkach oswiatowych i innych
                                                    instytucjach edukacyjnych, chyba ze przepisy szczególne stanowia inaczej.
                                                    Art. 10.
                                                    1. Napisy i informacje w urzedach i instytucjach uzytecznosci publicznej, a
                                                    takze przeznaczone do odbioru publicznego oraz w srodkach transportu
                                                    publicznego sporzadza sie w jezyku polskim.
                                                    2. Nazwom i tekstom w jezyku polskim moga towarzyszyc wersje w przekladzie na
                                                    jezyk obcy w wypadkach i granicach okreslonych w rozporzadzeniu ministra
                                                    wlasciwego do spraw administracji .
                                                    Wiec ja nie bardzo wiem na jakiej zasadzie jakas "spolecznosc lokalna" -kto ja
                                                    reprezentuje w ogole mogla stosowac w granicach panstwa polskiego jakies wlasne
                                                    przepisy.
                                                    Druga sprawa, ze naa terenie Kaszub mieszkaja zapewne inni obywatele nie
                                                    Kaszubi i byloby to dla nich dyskryminacja, gdyby preferencja przy przyjmowaniu
                                                    do pracy byla znajomosc jezyka kaszubskiego.

                                                • Gość: Kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 21:01
                                                  > Jeszcze raz: Kaszubi nie mieszczą się w kategoriach mniejszości. To jest obok
                                                  p
                                                  > olskiej druga rodzima słowiańska grupa etniczna żyjąca od zawsze na obszarze
                                                  Po
                                                  > lski. Są stąd. I to jest problem dla wielu. Widzę, że dla Ciebie tak. Dla
                                                  mnie
                                                  > - nie.

                                                  Ściśle rzecz biorąc to Kaszubi na terenie Polski są częściowo od roku 1466, a
                                                  częściowo dopiero od 1945.
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:21
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > Jeszcze raz: Kaszubi nie mieszczą się w kategoriach mniejszości. To jest o
                                                    > bok
                                                    > p
                                                    > > olskiej druga rodzima słowiańska grupa etniczna żyjąca od zawsze na obszar
                                                    > ze
                                                    > Po
                                                    > > lski. Są stąd. I to jest problem dla wielu. Widzę, że dla Ciebie tak. Dla
                                                    > mnie
                                                    > > - nie.
                                                    >
                                                    > Ściśle rzecz biorąc to Kaszubi na terenie Polski są częściowo od roku 1466, a
                                                    > częściowo dopiero od 1945.

                                                    To teraz wypada podzielic jeszcze Kaszubow na kategorie wg kryteriow, ktore
                                                    podales.
                                                  • Gość: kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 22:46
                                                    Kryterium jest geograficzne, oczywiste dla każdego kto zna historię Pomorza.

                                                    Pomorze Gdańskie, czyli (hasłowo) ziemie na wschód od rzeki Piaśnicy, w wyniku
                                                    wojny trzynastoletniej (1453-1466) wyzwoliły się spod panowania Krzyżaków i pod
                                                    nazwą Prusy Królewskie weszły w skład Polski (podkreślam słowo SIĘ - powstanie
                                                    przeciw Krzyżakom było suwerennym działaniem stanów pruskich, a motywacją
                                                    przejścia pod panowanie Polski niekoniecznie było poczucie odwiecznej łączności
                                                    z piastowską macierzą)

                                                    Pomorze Zachodnie zachowało suwerenność pod panowaniem rodzimych książąt
                                                    pomorskich do roku 1647, czyli bezpotomnej śmierci Bogusława XIV. Następnie
                                                    wchodziło (w różnych formach) w skład Niemiec do roku 1945, kiedy to na mocy
                                                    traktatu poczdamskiego zostało przyznane Polsce.

                                                    Należy dodać, że liczba tych "Kaszubów'45" jest znikoma, bo Pomorze Zachodnie
                                                    całkowicie się zgermanizowało, jedynie schowani za łebskimi bagnami Słowińcy
                                                    zachowali resztki kaszubskości, jednak czuli się oni bardziej Niemcami niż
                                                    Polakami, stąd do lat 70. PRL skutecznie ich wyekspediowała do Niemiec
                                                    (podobnie jak Mazurów).

                                                    Drugą kategorią "Kaszubów'45" sa ci, którzy zasiedlali poniemieckie ziemie - tu
                                                    najbardziej charakterystyczne są okolice Bytowa, ewentualnie Miastka.

                                                    Gdybyś pytała, co było przed czasami krzyżackimi - zajrzyj do kroniki Galla,
                                                    przeczytaj opis granic Polski i jej głównych wrogów.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Kaper
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:52
                                                    Gość portalu: kaper napisał(a):

                                                    > Kryterium jest geograficzne, oczywiste dla każdego kto zna historię Pomorza.
                                                    >
                                                    > Pomorze Gdańskie, czyli (hasłowo) ziemie na wschód od rzeki Piaśnicy, w
                                                    wyniku
                                                    > wojny trzynastoletniej (1453-1466) wyzwoliły się spod panowania Krzyżaków i
                                                    pod
                                                    >
                                                    > nazwą Prusy Królewskie weszły w skład Polski (podkreślam słowo SIĘ -
                                                    powstanie
                                                    > przeciw Krzyżakom było suwerennym działaniem stanów pruskich, a motywacją
                                                    > przejścia pod panowanie Polski niekoniecznie było poczucie odwiecznej
                                                    łączności
                                                    >
                                                    > z piastowską macierzą)
                                                    >
                                                    > Pomorze Zachodnie zachowało suwerenność pod panowaniem rodzimych książąt
                                                    > pomorskich do roku 1647, czyli bezpotomnej śmierci Bogusława XIV. Następnie
                                                    > wchodziło (w różnych formach) w skład Niemiec do roku 1945, kiedy to na mocy
                                                    > traktatu poczdamskiego zostało przyznane Polsce.
                                                    >
                                                    > Należy dodać, że liczba tych "Kaszubów'45" jest znikoma, bo Pomorze Zachodnie
                                                    > całkowicie się zgermanizowało, jedynie schowani za łebskimi bagnami Słowińcy
                                                    > zachowali resztki kaszubskości, jednak czuli się oni bardziej Niemcami niż
                                                    > Polakami, stąd do lat 70. PRL skutecznie ich wyekspediowała do Niemiec
                                                    > (podobnie jak Mazurów).
                                                    >
                                                    > Drugą kategorią "Kaszubów'45" sa ci, którzy zasiedlali poniemieckie ziemie -
                                                    tu
                                                    >
                                                    > najbardziej charakterystyczne są okolice Bytowa, ewentualnie Miastka.
                                                    >
                                                    > Gdybyś pytała, co było przed czasami krzyżackimi - zajrzyj do kroniki Galla,
                                                    > przeczytaj opis granic Polski i jej głównych wrogów.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > Kaper

                                                    No wiesz granice polski sie zmienialy , jak tez zmienial sie sklad etniczny
                                                    prawda?Byl okres, ze Polski nie bylo na mapie , wiec jak to wtedy z Kaszubami
                                                    bylo?

                                                    Pozdrawiam rowniez
                                                  • widz.i.czytelnik Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:58
                                                    widze, ze rozmowa rozgorzala, bo o narodowosc i przynaleznosc chodzismile Odwieczne problemy.
                                                    Cos mi sie wydaje, ze bycie Polakiem nie musi sie równac z narodowoscia polska. Takie dyskusje
                                                    na temat przynaleznosci narodowej sa dosc nowe (ok 200 lat) Polska w obecnym ksztalcie jest
                                                    najbardziej "jednolitym etnicznie" spoleczenstwem w calej historii Polski/Rzeczypospolitej
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 23:04
                                                    widz.i.czytelnik napisał:

                                                    > widze, ze rozmowa rozgorzala, bo o narodowosc i przynaleznosc chodzismile
                                                    Odwieczn
                                                    > e problemy.
                                                    > Cos mi sie wydaje, ze bycie Polakiem nie musi sie równac z narodowoscia
                                                    polska.
                                                    > Takie dyskusje
                                                    > na temat przynaleznosci narodowej sa dosc nowe (ok 200 lat) Polska w obecnym
                                                    ks
                                                    > ztalcie jest
                                                    > najbardziej "jednolitym etnicznie" spoleczenstwem w calej historii
                                                    Polski/Rzecz
                                                    > ypospolitej

                                                    Oczywiscie, ze nie ma znaku rownosci miedzy obywatelem Polski a
                                                    Polakiem.Wlasciwie dobrze, ze jest ten watek, bo przy innych okazjach to ludzie
                                                    sie upieraja, ze jedno i to samo i roznicy nie ma.
                                                    Ja jednak mysle, ze roznice powinny sie zacierac a nie uwypuklac, podzialy w
                                                    spoleczenstwiedo niczego dobrego nie prowadza.
                                                    Inna sprawa, ze trzeba dbac o kulture i tradycje trzeba to kultywowac, ale juz
                                                    obnoszenie sie jakby z innoscia do niczego dobrego moim zdaniem nie prowadzi.
                                                    Oczywiscie, ze moge sie mylic, ale chyba raczej nie .
                                                  • widz.i.czytelnik Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 23:09
                                                    Inna kultura- to kwestia jak sie na to patrzy. Ja widze to jako cos co wzbogacalo polska kulture:
                                                    Zydzi, Lemkowie, Kaszubi itp, itd.
                              • gini Re:Zdolna bestia jestem 12.01.04, 13:43
                                Przeczytalam kawalek tej Odrody i prawie wszystko zrozumialam, a przeciez to
                                calkowicie obcy jezyk z polskim nie majacy nic wspolnego.
                                • Gość: CCCP Re:Zdolna bestia jestem IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:52
                                  gini napisała:

                                  > Przeczytalam kawalek tej Odrody i prawie wszystko zrozumialam, a przeciez to
                                  > calkowicie obcy jezyk z polskim nie majacy nic wspolnego.

                                  A kto tu mowił, że to język nie mający z polszczyzną nic wspólnego? Dziewczyno, opamiętaj się.

                                  Ale cieszę, że zajrzałaś.

                                  I pewnie, że jesteś zdolna. Zawsze to wiedziałem. W końcu to język najbliżej spokrewniony z polszczyzną i przez wiele wieków polonizowany. Może trochę trudniejszy w odbiorze dla Polaków niż np. słowacki dla Czechów.

                                  W tym rzeczywistym rozumieniu chodzi o to "prawie wszystko". To samo mówią Polacy, kiedy czytają czy słyszą słowacki czy czeski, a potem okazuje się, że niezrozumienie średnio trudnego tekstu sięga więcej niż 50%. Są oczywiście ludzie wyjątkowi, tacy jak Ty czy ja, którzy natychmiast rozumieją wszystko.

                                  C.

                                  • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 12.01.04, 18:15
                                    ja chyba nie
                                    bo jak "moi panowie" rozmawiają po kaszebsku to ja ni wząb nie rozumiem smile
                                    no prawie
                                    bo jak do swojej mowy dołączą "obrazki", to już prawie prawie...
                                    jak w humnie kaszubskim
                                    coś jakbym rozumiała
                                    d_nutka
                                    • Gość: kaper Re:Zdolna bestia jestem ??????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 21:14
                                      Obrazki w humnie kaszubskim?
                                      Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                      pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                      W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej czy
                                      językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                      Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.

                                      Hymn kaszubski można przeczytać na stronie
                                      www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=47
                                      Kaper
                                      • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 22:49
                                        Gość portalu: kaper napisał(a):

                                        > Obrazki w humnie kaszubskim?
                                        > Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                        > pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                        > W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej
                                        czy
                                        >
                                        > językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                        > Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.
                                        >
                                        > Hymn kaszubski można przeczytać na stronie
                                        > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=47
                                        > Kaper


                                        Art. 35.

                                        Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
                                        narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka,
                                        zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.
                                        Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji
                                        edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości
                                        religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich
                                        tożsamości kulturowej.

                                        Przeciez wszystko to macie zagwarantowane w Konstytucji RP?
                                        Tyle, ze po co sie trudzic samemu niech nam panstwo zorganizuje bo nam sie
                                        przypomnialo, ze my jestesmy Kaszubami.

                                        • Gość: Kaper Re:A kto odmawia????????????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:08
                                          Hehe tylko zajrzyj na listę mniejszości narodowych i sprawdź czy tam są Kaszubi
                                          A tylko ci z listy dostają pieniążki smile
                                          • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 23:17
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > Hehe tylko zajrzyj na listę mniejszości narodowych i sprawdź czy tam są
                                            Kaszubi
                                            >
                                            > A tylko ci z listy dostają pieniążki smile

                                            A wiec o pieniazki chodzi tylko , no to ja czekam az sie ta reszta mniejszosci
                                            obudzi ustawi w kolejce po kase .
                                            Teraz to juz wiem chodzi i z ta narodowoscia slaska .
                                            • Gość: Kaper Re:A kto odmawia????????????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:38
                                              Tobie to trudno cokolwiek powiedzieć, bo raczej łapiesz za słowa niż
                                              podejmujesz myśl rozmówcy. Szkoda czasu na jałową dyskusję, skoro i tak wiesz
                                              swoje.
                                              • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 23:50
                                                Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                > Tobie to trudno cokolwiek powiedzieć, bo raczej łapiesz za słowa niż
                                                > podejmujesz myśl rozmówcy. Szkoda czasu na jałową dyskusję, skoro i tak wiesz
                                                > swoje.

                                                Ale ja juz wczesniej pisalam, ze podejrzewam, ze chodzi o kase i to sie
                                                sprawdza.
                                                Jest grupa mlodych wilkow, wiadomo, ze gdy beda sie starac o wejscie do
                                                parlamentu to mniejszosci nie obowiazuja progi..
                                                No i dotacje ..na gazete, na radio, na cos tam jeszcze...
                                                Przy okazji i szwagier na jakas posade sie w radiu czy w gazecie zalapie.
                                                Nie gniewaj sie nie mam nic przeciw Kaszubom, bardzo lubie CCCP , Ty tez jestes
                                                mily facet, ale coz ja zawsze podpadam bo pisze to co mysle, a wtej chwili
                                                mysle akurat to.
                                      • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 12.01.04, 23:19
                                        Gość portalu: kaper napisał(a):

                                        > Obrazki w humnie kaszubskim?
                                        > Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                        > pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                        > W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej
                                        czy
                                        >
                                        > językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                        > Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.
                                        >
                                        > Kaper

                                        oczywiście popełniłam literówkę pisząc humn zamiast hymn
                                        a „obrazki” ujęte w cudzysłów miały głębszą wymowę niż by się wydawało na pozór

                                        to po pierwsze
                                        a po drugie
                                        to nie myl Prawdziwego Kaszuby z kaszubą folksdojczem, bo to inna parafia (nie
                                        tylko religijna)
                                        taki kaszub folksdojcz to opowiada dowcipy w rodzaju „jak daleko byk_doszczy”
                                        mówi to tobie coś Kaper?


                                        podobny problem mają chyba teraz i Ślązacy pragnący przyłączenia Śląska do
                                        Niemiec
                                        a że za czasów PRL-u czyniono Kaszubom wiele krzywd nie powinno być tu
                                        usprawiedliwieniem folksdojczej postawy
                                        PRL prawie WSZYSTKIM uczyniła krzywdę i nie ma sensu powoływać się na byłą PRL
                                        jako sprawczynię wynarodowienia.
                                        50 lat to za mało by wynarodowić tych co od dziada pradziada wiedzą jaka jest
                                        ich ojczyzna.
                                        przecież nie wszyscy rodzą się sierotami wychowywanymi w domach dziecka

                                        d_nutka

                                        ps a może porozmawiamy o kulturze folk w mieście?
                                        a może o kulturze etnicznej przedmieść?
                                        czy niektórym już sie nie pomieszało w głowach znowu od tej wieloetniczności i
                                        wielokulturowości?
                                        • widz.i.czytelnik a co taki strach przemawia przed .... 12.01.04, 23:25
                                          wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                          >
                                          > oczywiście popełniłam literówkę pisząc humn zamiast hymn
                                          > a ?obrazki? ujęte w cudzysłów miały głębszą wymowę niż by się wydaw
                                          > ało na pozór
                                          >
                                          > to po pierwsze
                                          > a po drugie
                                          > to nie myl Prawdziwego Kaszuby z kaszubą folksdojczem, bo to inna parafia (nie
                                          > tylko religijna)
                                          > taki kaszub folksdojcz to opowiada dowcipy w rodzaju ?jak daleko byk_dosz
                                          > czy?
                                          > mówi to tobie coś Kaper?
                                          >
                                          >
                                          > podobny problem mają chyba teraz i Ślązacy pragnący przyłączenia Śląska do
                                          > Niemiec
                                          > a że za czasów PRL-u czyniono Kaszubom wiele krzywd nie powinno być tu
                                          > usprawiedliwieniem folksdojczej postawy
                                          > PRL prawie WSZYSTKIM uczyniła krzywdę i nie ma sensu powoływać się na byłą PRL
                                          >
                                          > jako sprawczynię wynarodowienia.
                                          > 50 lat to za mało by wynarodowić tych co od dziada pradziada wiedzą jaka jest
                                          > ich ojczyzna.
                                          > przecież nie wszyscy rodzą się sierotami wychowywanymi w domach dziecka
                                          >
                                          > d_nutka
                                          >
                                          > ps a może porozmawiamy o kulturze folk w mieście?
                                          > a może o kulturze etnicznej przedmieść?
                                          > czy niektórym już sie nie pomieszało w głowach znowu od tej wieloetniczności i
                                          > wielokulturowości?
                                          • d_nutka Re: a co taki strach przemawia przed .... 13.01.04, 07:11
                                            widz.i.czytelnik napisał:

                                            > wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                            > >

                                            ależ to NIE mój strach przed wieloetnicznością i wielokulturowością, ale
                                            przestroga przed waśniami na ich tle, kture można już w Polsce zauważyć.

                                            d_nutka
                                            • Gość: CCCP Re: a co taki strach przemawia przed .... IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:18
                                              d_nutka napisała:

                                              > widz.i.czytelnik napisał:
                                              >
                                              > > wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                              > > >
                                              >
                                              > ależ to NIE mój strach przed wieloetnicznością i wielokulturowością, ale
                                              > przestroga przed waśniami na ich tle, kture można już w Polsce zauważyć.
                                              >
                                              > d_nutka


                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10136326

                                              Taka przestroga to często usprawiedliwienie dla bezczynności. Bezczynność bywa dobrym rozwiazaniem, niekiedy, ale z pewnością nie zawsze.

                                              C.
                                              • d_nutka Re: a co taki strach przemawia przed .... 13.01.04, 10:24
                                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10136326
                                                >
                                                > Taka przestroga to często usprawiedliwienie dla bezczynności. Bezczynność
                                                bywa
                                                > dobrym rozwiazaniem, niekiedy, ale z pewnością nie zawsze.
                                                >
                                                > C.

                                                Tak CCCP
                                                całkowicie się z tobą zgadzam w tym temacie

                                                Pozdrawiam
                                                d_nutka
                                        • Gość: Kaper Re:Zdolna bestia jestem ??????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:43
                                          > „jak daleko byk_doszczy”

                                          Hmm... na Kaszubach tego nie słyszałem, bardziej mi to pasuje do kogoś z
                                          Torunia. Osobiście nie mam żadnej awersji do miasta nad Brdą.
                                          • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 13.01.04, 10:28
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > > „jak daleko byk_doszczy”
                                            >
                                            > Hmm... na Kaszubach tego nie słyszałem, bardziej mi to pasuje do kogoś z
                                            > Torunia. Osobiście nie mam żadnej awersji do miasta nad Brdą.

                                            takie powiedzenie po raz pierwszy usłyszałam od....
                                            podobno Kaszub, któremu za czasów wczesnego jeszcze PRL spolszczono nazwisko,
                                            bo jego oryginalne było rzekomo zbyt niemieckie

                                            a do Bydgoszczy też nie mam żadnej awersji
                                            mam nawet miłe wspomnienie z jednego z moich tam pobytów

                                            Pozdrawiam
                                            d_nutka
                                            • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 13.01.04, 10:31
                                              d_nutka napisała:

                                              > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                              >
                                              > > > „jak daleko byk_doszczy”
                                              > >
                                              > > Hmm... na Kaszubach tego nie słyszałem, bardziej mi to pasuje do kogoś z
                                              > > Torunia. Osobiście nie mam żadnej awersji do miasta nad Brdą.
                                              >
                                              > takie powiedzenie po raz pierwszy usłyszałam od....
                                              > podobno Kaszub, któremu za czasów wczesnego jeszcze PRL spolszczono nazwisko,
                                              > bo jego oryginalne było rzekomo zbyt niemieckie
                                              >
                                              > a do Bydgoszczy też nie mam żadnej awersji
                                              > mam nawet miłe wspomnienie z jednego z moich tam pobytów
                                              >
                                              > Pozdrawiam
                                              > d_nutka

                                              i jeszcze jedno
                                              ten gościu przez wiele ostatnich lat opowiadał i porównywał jak to dobrze
                                              byłoby gdyby ....
                                              mówił to po polsku, ale serce jego jakby było po niemieckiej stronie

                                              d_nutka
                                              • Gość: kaper Re:Zdolna bestia jestem ??????? IP: 212.160.158.* 13.01.04, 14:21
                                                > i jeszcze jedno
                                                > ten gościu przez wiele ostatnich lat opowiadał i porównywał jak to dobrze
                                                > byłoby gdyby ....
                                                > mówił to po polsku, ale serce jego jakby było po niemieckiej stronie

                                                Dziwisz się? To przyjrzyj się dzisiejszej nostalgii wielu ludzi za PRL-em. Dziś
                                                już mało kto pamięta o kolejkach, o braku perspektyw, o życiu w zalezności od
                                                tow. Szmaciaka. Dziś pamięta się że była praca, darmowe wczasy, dużo wolnego
                                                czasu, że czy się stoi czy się leży... To naturalne że czas upiększa - kiedyś
                                                byliśmy młodzi, niebo bardziej niebieskie a trawa bardziej zielona.

                                                Przyzwyczailiśmy się wiedzieć, że za PRL wielu ludziom żyło się gorzej niż za
                                                II RP. Podobnie wcześniej, dla społeczności Kaszubów przejście z dawnego
                                                pruskiego porządku do realiów polskich wiązało się z wieloma dotkliwymi nieraz
                                                problemami (fakt, że często wynikającymi z obiektywnych przyczyn, tym niemniej
                                                dolegliwymi). Wcale się nie dziwię, że wiele osób zamyka to jednym zdaniem "za
                                                Polski było gorzej niż za Niemca, a po wojnie jeszcze gorzej". Jest to
                                                stwierdzenie nie całkiem prawdziwe, nieraz krzywdzące, ale niestety fakty
                                                społeczne chodzą swoimi ścieżkami, nie zawsze takimi samymi co fakty
                                                historyczne.

                                                Polecam wydaną w zeszłym roku książkę "II Rzeczpospolita i Kaszubi" autorstwa
                                                dr. Janusza Kutty, dyrektora AP w Bydgoszczy - pierwsze syntetyczne opracowanie
                                                tego okresu. Książka pisana jest z perspektywy interesów państwa polskiego, tym
                                                niemniej daje obraz odczuć samych Kaszubów, pokazuje m.in. jak głębokie i
                                                długotrwałe były skutki półrocznego pobytu wojsk gen. Hallera, po pierwszej
                                                fali entuzjazmu odbieranych powszechnie jako okupacja.
    • Gość: U Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.75.50.102.Dial1.Boston1.Level3.net 08.01.04, 05:49
      Dla mnie,to uczta duchowa.Dzieki.
      • d_nutka Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 12:27
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Dla mnie,to uczta duchowa.Dzieki.

        ja już tu na FA jakiś czas temu napisałam, że Kaszubi to Piękny Ród Polaków

        mają zdecydowanie mniej wad niż np. Zabużanie i Wilniuki czy inne kresy smile

        d_nutka
        • d_nutka Re: ...i jeszcze jedna zaleta Kaszubów 12.01.04, 12:32
          tych rodowitych z dziada i pradziada

          typowych antysemitów nie spotkałam, a jestem wśród nich od pół wieku -tamtego
          oczywiście smile

          d_nutka
          • Gość: CCCP Re: ...i jeszcze jedna zaleta Kaszubów IP: *.acn.pl 12.01.04, 12:36
            d_nutka napisała:

            > tych rodowitych z dziada i pradziada
            >
            > typowych antysemitów nie spotkałam, a jestem wśród nich od pół wieku -tamtego
            > oczywiście smile
            >
            > d_nutka


            Ciekawostka. Skąd się w tym wątku wzięli antysemici?

            Jeden Kaszub powiedział: Wśród Kaszubów nie ma złodziejów. Oni sami kradną.

            C.
        • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 12:33
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: U napisał(a):
          >
          > > Dla mnie,to uczta duchowa.Dzieki.
          >
          > ja już tu na FA jakiś czas temu napisałam, że Kaszubi to Piękny Ród Polaków
          >
          > mają zdecydowanie mniej wad niż np. Zabużanie i Wilniuki czy inne kresy smile
          >
          > d_nutka



          Jak to?

          Dopisujesz się do mojego wątku? Do takiego ... nie powiem kogo? No, ale niech Ci będzie.

          Więc: czy Kaszubi mają też więcej zalet niż te ... inne kresy?
          • d_nutka Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 12:46
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > Dopisujesz się do mojego wątku? Do takiego ... nie powiem kogo? No, ale niech
            C
            > i będzie.
            >
            > Więc: czy Kaszubi mają też więcej zalet niż te ... inne kresy?

            CCCP
            ja się zawsze staram dopisywać do wątku a nie nicka-to po pierwsze
            a po drugie....o zaletach to jeszcze na forum nie dyskutowaliśmy

            d_nutka
            • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 12:55
              d_nutka napisała:


              > ja się zawsze staram dopisywać do wątku a nie nicka-to po pierwsze


              Ja też tak niedawno zrobiłem - i ... pamiętasz, co mnie spotkało?

              > a po drugie....o zaletach to jeszcze na forum nie dyskutowaliśmy
              >

              No więc, ciekaw jestem, niech wreszcie będą i zalety.
              > d_nutka



              Poleć ten adres swoim znajomym
              • d_nutka Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:00
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                >
                > Ja też tak niedawno zrobiłem - i ... pamiętasz, co mnie spotkało?

                PRZEPRASZAM !!!!

                d_nutka
                • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:13
                  d_nutka napisała:

                  > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Ja też tak niedawno zrobiłem - i ... pamiętasz, co mnie spotkało?
                  >
                  > PRZEPRASZAM !!!!


                  Hej ?!? Tego słowa też chyba jeszcze na Forum nie było? To co - opcja zerowa?

                  Pozdrawiam,

                  C.
                  >
                  > d_nutka
                  • d_nutka Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 18:08
                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > Hej ?!? Tego słowa też chyba jeszcze na Forum nie było? To co - opcja zerowa?
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > C.

                    z wielką przyjemnością spróbuję czegoś dla siebie nowego smile
                    ale z jednym zastrzeżeniem
                    nie dla wszystkich "gruba kreska" czy jak tam ona się nazywa

                    Pozdrawiam
                    d_nutka
    • Gość: miiii Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 17:56
      Ktoś w tym wątku chce znów wykorzystac Kaszebów do swojej polityki ?
      • Gość: miii Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 18:07
        nie,cos miii się pomyrtało
        • Gość: miiiiiiiiiii ale miiiiii nieeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:43
    • Gość: CCCP Do Kapera IP: *.acn.pl 12.01.04, 21:28
      Mógłbyś dać tu wpis po kaszubsku? Trochę dłuższy, nie kilka zdań. Ciekaw jestem, czy by to wyszło na tym Forum. Kiedyś próbowałem, ale wychodziły mi częściowo "krzaczki", kłopot był zwłaszcza z 'u' i 'o' z akcentem zwróconym na lewo.
      • andrzejg to ja spróbuję 12.01.04, 22:31
        Skąd sã wzã ùdba, żebë spiewac kaszëbską pòézëją?
        Pòézëjô je òsoblëwim tipã tekstu, ë je to baro cekôw, żebë jã sparłãczëc z
        mùzyką. Dôwô to bëlny efekt. Je to téż cekawé dlô słëchińców, bò to co donądka
        mòglë le czëtac, terô ùczëją w czësto nowi fòrmie.
        Wasza mùzyka je wôrtnotą samą w se ë mëszlã, że w kòżdi piesnie je dosc tëli
        mùzyczny ùdbë, że bë bëło mòżno zrobic nié 10 le 30 piesniów…
        Kòżda piesniô je apartną cawnotą ë taczé „dzélenié ùdbë wedle médialnégò
        efektu” je nama czësto cëzé. To nie je mùzyka do MTV, le do słëchaniégò we
        skùpienim. Më mielë dosc tëli ùdbów na piesnie, ë na kùńc më wëlowelë le ne
        nôlepszé. Nôlepszé i mùzyczno i tekstowò.
        Co wama czerowało, czej wa wëlowa nëch a nié jinszich autorów tekstów?
        Z jedny stronë – chãc przëbôczeniô stôrszich autorów, na przëmiôr zabëtëch
        përznã jak L. Heyke czë z pòliticznëch prziczin òdsëniãtëch w nórt jak A.
        Labùda. Jeżlë chòdzy ò młodëch – jak R. Drzéżdżona czë M. Doraua – chãc żebë
        pòkazac swiatu, że òni piszą cekôw tekstë. Në a drëgô prziczina bëła takô, że
        nama sã ne tekstë zwëczajno widzałë. Nie spiéwómë nic co bë sã nama nie widzało.
        Jaczé są ùdbë karna?
        Chcemë zagrac czile kòncertów, żebë zaprezentowac ne dokazë, jaczé są na ny
        place. Równak mómë we dbie czile nowëch, ë jeżlë mdze to finansowò mòżlëwé – w
        przińdnym rokù chcemë znôwka weńc do sztudija ë nagrac drëgą platã.
        • andrzejg i ciąg dalszy 12.01.04, 22:35
          Czë ne nowé ùdbë mają jinszi stil czë mdze to jakbë kòntinuacëjô?
          To mdze cygnienié dali ti mùzyczny mëslë jakô nama swieca terô. Równak nic dwa
          razë sã nie zdarzi, ë gwës nowé piesnie mdą czësto, czësto jinszé.
          Czemù karno wzã so taczé prawie starokaszëbsczé miono? Nie lepi bëło nazwac sã
          barżi médialno, żebë wszëtcë rozmielë?
          Nié. Pò pierszé naja mùzyka nie brëkùje taczi pòmòcë, bò to nie je mùzyka na
          diskòteczi. A pò drëdżé, ùżëcé tegò starokaszëbsczégò słowa, jaczé znaczi tëli
          co czarznik, czarzëcél, mô przëbaczac lëdzóm, że kaszëbizna to téż je cos
          dôwnégò, wôrtnégò, pòdniosłégò ale téż czarznégò. No miono pasëje téż do najégò
          karna, bò naja mùzyka nie cygnie słëchińca mòże do tuńca, ale barżi gò zaczarzi…
          Òd pierszich słëchińców jô mia czëté, że nôlepszą piesnie je mést „Sama” do
          tekstu R. Drzéżdżona…
          Wszëtczé są mùzyczno tak samò cekawé ë równo wôrtné wedle mie. Mòże „Sama” ma
          pérznã prostszą mùzykã ë dzãka temù „wpôdô w ùchò” wiele chùtczi jak jinszé.
          Nôdłëgszô piesniô mô 10 minut, czë to nie je za wiele, kò jaczé redio mdze to
          chca pùscëc?
          Në, Bohemian Rapsody téż bëła za dłëgô jak na nenczasné gùsta, a równak je to
          jedna z nôwikszich pisniów karna „Queen” ë roka. Nie czerëjemë sã dłëgòscą
          piesnie, në bò docz? Ùdba, melodiczny zamësł wëmôgôł, żebë bëła takô a nié
          jinszô. Pòsłëchôj ji a òbaczisz, że nie je nawetka ò sekùndã za dłëgô. Òna je
          prawie takô jak mô bëc, ë jem gwësnô, że nick sã nią nie znudzy.
          Jak twòji drëszë ë twój mùlk zdrzą na twòjã mùzykã?
          Drãgò rzec. Mëszlã, że ti jaczim sã òna widzy, przëchôdają prosto na naje
          kòncertë. Mój mùlk, jaczi je autorã dwùch tekstów na ti place, chòc nie chce
          bëc zwóny pòétą, je – mëszlã – bùszny ze mie. Wiém, że lubi słëchac najã platã,
          chòc dżéz nie je jegò nôbarżi ùlëdónym ôrtã mùzyczi.
          Czë karno je znóné bùten Pòmòrzô?
          Jo. Mòja mùzyka bëła spiéwónô dwa lata temù przez midzënôrodny chùr na
          festiwalu Voices of Europe (Głosë Europë) w Bùdiszënie, a samò karno je përznã
          znóné w Czechach ë Frizëji. Mómë nôdzejã, że w nëch krajach ùdô sã nama zagrac
          kòncertë.
          Dzãka za rozmòwã.

          gôda ala

          ____________________________________________


          to z tej strony co podałeś,chyba że kaper umie po kaszubsku i ma sam napisać
          tekst.Ja nie umiemsad
          Ale tekst momentami jest zrozumiałysmile
          A.
        • widz.i.czytelnik Ciekawy naród 12.01.04, 22:38
          Kaszubi ciekawy naród. zawsze byli miedzy mlotem a kowadlem. Niemcy mówili ze to Polacy,
          Polacy ze Niemcy. Jezyk chyba nie slowianski a bardziej baltycki. Polecam film Blaszany Bebenek
          Schlyndorfa-Niemca (sorry za bledy ale nie chce mi sie teraz sprawdzac pisowni) a wg. ksiazki
          Grassa-Kaszuba juz Niemcasmile
          • Gość: Kaper Re: Ciekawy naród IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:02
            Akurat Grassa niespecjalnie poważam (pod wpływem "Wspomnień Gdańskiego Bówki"
            B. Zwarry). Myślę ze Kaszubom niepotrzebni tacy adwokaci. Niemcy do Kaszubów
            podchodzili bardziej finezyjnie - na terenie Niemiec Kaszubi to byli Polacy
            tylko głupsi, a na ziemiach polskich podkreślali odrębność Kaszubów od Polaków
            by zakwestionować prawo Polski do tych ziem. Stąd w stosunkach polsko-
            niemieckich Kaszubi faktycznie byli miedzy młotem a kowadłem, dopiero teraz
            mogą mówić własnym głosem.

            Kaszubski jest jak najbardziej słowiańskim językiem i jak najbardziej
            spokrewnionym z polskim. Odrębności istnieją, ale o tym niech mówią więksi
            fachowcy ode mnie. Wpływy bałtyjskie z pewnością istnieją, ale nie wyczytałem o
            nich zbyt wiele. Najciekawszy na jaki natrafiłem to zauważony przez G. Labudę
            ślad kultu Welesa, który jest wyszydzany w piosence "Wele witka".
            • widz.i.czytelnik Re: Ciekawy naród 12.01.04, 23:06
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > Akurat Grassa niespecjalnie poważam (pod wpływem "Wspomnień Gdańskiego Bówki"
              > B. Zwarry). Myślę ze Kaszubom niepotrzebni tacy adwokaci. Niemcy do Kaszubów
              > podchodzili bardziej finezyjnie - na terenie Niemiec Kaszubi to byli Polacy
              > tylko głupsi, a na ziemiach polskich podkreślali odrębność Kaszubów od Polaków
              > by zakwestionować prawo Polski do tych ziem. Stąd w stosunkach polsko-
              > niemieckich Kaszubi faktycznie byli miedzy młotem a kowadłem, dopiero teraz
              > mogą mówić własnym głosem.
              >
              > Kaszubski jest jak najbardziej słowiańskim językiem i jak najbardziej
              > spokrewnionym z polskim. Odrębności istnieją, ale o tym niech mówią więksi
              > fachowcy ode mnie. Wpływy bałtyjskie z pewnością istnieją, ale nie wyczytałem o
              >
              > nich zbyt wiele. Najciekawszy na jaki natrafiłem to zauważony przez G. Labudę
              > ślad kultu Welesa, który jest wyszydzany w piosence "Wele witka".

              A ja gdzies wyczytalem, czy uslyszalem (moze od Kaszuba), ze wplywy zywiolu slowianskiego w
              jezyku kaszubskim. Nawet sprawdze dla zaspokojenia wlasnej ciekawosci. A propos Grassa to nie
              mam nic do niego ale wole film iz ksiazke a Kot i mysz z trylogii Gdanskiej jest warta paru chwil

              pzdr
              • Gość: Kaper Re: Ciekawy naród IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:12
                Zajrzyj np. do prac prof. H. Popowskiej-Taborskiej z Instytutu Słowianoznawstwa
                PAN. A na szybko choćby tu www.zk-
                p.pl/xoops/modules/tutorials/listtutorials.php?cid=2
              • Gość: Kaper Re: Ciekawy naród IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:14
                www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/listtutorials.php?cid=2
                • widz.i.czytelnik Re: Ciekawy naród 12.01.04, 23:22
                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                  > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/listtutorials.php?cid=2

                  Dzieki, gdzies przeczytalem o pokrewienstwie baltyckim ale to kwestia definicji i punktu widzenia.
                  Jeszcze jedno mne w tym uswiadzcylo: znalem Kszuba mieszkajacego w Szwecji i niektóre slowa
                  wg. niego brzmialy jak np. szwedzkie np. byxor (spodnie) po szwedzku. To te mniej naukwe
                  "dowody" smile bo szwedzki to germanski a nie baltycki choc wplywy finskiego sa niemale w tym
                  malym jezyku smile
                  • Gość: Kaszeb Re: Ciekawy naród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:47
                    Wszystko się da nagiąć, ale Kaszebe się nie ugiąc pod taką gównianą
                    argumentacją jak twoja.
      • gini Re: Do Kapera 12.01.04, 22:58
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Mógłbyś dać tu wpis po kaszubsku? Trochę dłuższy, nie kilka zdań. Ciekaw
        jestem
        > , czy by to wyszło na tym Forum. Kiedyś próbowałem, ale wychodziły mi
        częściowo
        > "krzaczki", kłopot był zwłaszcza z 'u' i 'o' z akcentem zwróconym na lewo.

        Ja naprawde szczerzewspolczuje kaszubskim dzieciom zapamietac te wszystkie
        akcenty i polskie ogonki na dodatek....
        • gini Gdzie moge znalezc liste mniejszosci narodowych 12.01.04, 23:25
          W Polsce naturalnie, chcialam zobaczyc ile ich jest .W USA jest cos okolo 120
          • snajper55 Re: Gdzie moge znalezc liste mniejszosci narodow 13.01.04, 00:10
            gini napisała:

            > W Polsce naturalnie, chcialam zobaczyc ile ich jest .W USA jest cos okolo 120

            W Polsce mamy 9 mniejszości narodowych: Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
            Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi i 4 mniejszości etnicznych:
            Karaimi, Łemkowie, Romowie i Tatarzy. Ponadto tereny województwa pomorskiego
            zamieszkują Kaszubi, społeczność posługująca się językiem regionalnym.

            Wiecej na ten temat przeczytasz w: www.mswia.gov.pl/spr_oby_mn.html

            Snajper.
            • Gość: Ania Re: Dziekuje N/t IP: 5.2.* / 213.46.162.* 13.01.04, 00:31
              • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 00:48
                Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku wlasnego
                jezyka zapomnialy to jest duzo.
                Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi papierami ,
                obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie Kaszub itd...
                Powodzenia
                • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 07:19
                  gini napisała:

                  > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                  > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                  wlasnego
                  >
                  > jezyka zapomnialy to jest duzo.
                  > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                  papierami ,
                  >
                  > obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie Kaszub
                  itd..
                  > .
                  > Powodzenia

                  ale ciekawostka!
                  spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowskiej.
                  gdzie reszta się ukryła?
                  pod Kaszubami?

                  d_nutka
                  • Gość: CCCP Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:24
                    d_nutka napisała:


                    >
                    > ale ciekawostka!
                    > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowskiej.
                    > gdzie reszta się ukryła?
                    > pod Kaszubami?
                    >
                    > d_nutka

                    Żydzi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 1500? Kaszubi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 5000?

                    Zgadnij, koteczku, co łączy obie te nacje, jesli wziąć pod uwagę zaskakujące wyniki Spisu Powszechnego?

                    C.
                    • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 10:33
                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      > Żydzi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 1500? Kaszubi - no chyba jest
                      ich
                      > w Polsce więcej niż 5000?
                      >
                      > Zgadnij, koteczku, co łączy obie te nacje, jesli wziąć pod uwagę zaskakujące
                      wy
                      > niki Spisu Powszechnego?
                      >
                      > C.

                      chyba wiem o co pytasz smile
                      już o tym kiedyś pisałam na FA gdy przeprowadzany był ostatni Spis Powszechny

                      d_nutka
                  • andrzejg Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 07:25
                    d_nutka napisała:

                    >
                    > ale ciekawostka!
                    > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowskiej.
                    > gdzie reszta się ukryła?
                    > pod Kaszubami?
                    >
                    > d_nutka


                    D_nutko

                    Załóż na ten temat osobny wątek , a wielu Ci na to pytanie odpowie.

                    A.
                    • snajper55 Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 08:38
                      andrzejg napisał:

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      >
                      > D_nutko
                      >
                      > Załóż na ten temat osobny wątek , a wielu Ci na to pytanie odpowie.
                      >
                      > A.

                      W szczególności Pan Euromir. Pewnie wygłosi cały wykład na temat: Gdzie i
                      dlaczego ukrywają się w Polsce Żydzi. Z silnym naciskiem na ich przyrodzoną
                      skłonność do działań podstępnych i niejawnych.

                      Snajper.
                    • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 10:37
                      andrzejg napisał:

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      >
                      > D_nutko
                      >
                      > Załóż na ten temat osobny wątek , a wielu Ci na to pytanie odpowie.
                      >
                      > A.

                      Andrzeju
                      ja się nie ukrywam i nie muszę zakładać osobnego wątku, by inni mogli poznać
                      moje "skrycie"

                      to nie mój problem

                      d_nutka
                      • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 10:39
                        d_nutka napisała:

                        > Andrzeju
                        > ja się nie ukrywam i nie muszę zakładać osobnego wątku, by inni mogli poznać
                        > moje "skrycie"
                        >
                        > to nie mój problem
                        >
                        > d_nutka

                        powinno być chyba "ukrycie"
                • andrzejg Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 07:29
                  gini napisała:

                  > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                  papierami ,obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie
                  Kaszub itd..
                  > .
                  > Powodzenia

                  Czy przemawiaja przez Ciebie belgijskie doświadczenia?

                  A.
                  • Gość: CCCP Doświadczenia Gini IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:33
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10136326
                  • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 07:51
                    andrzejg napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                    > papierami ,obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na
                    terenie
                    >
                    > Kaszub itd..
                    > > .
                    > > Powodzenia
                    >
                    > Czy przemawiaja przez Ciebie belgijskie doświadczenia?
                    >
                    > A.

                    Naturalnie, ze tak.
                • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 15:00
                  > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                  > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                  > wlasnego jezyka zapomnialy to jest duzo.

                  Nie "Was" - ja nie jestem Kaszubem smile

                  Dokument pod adresem www.mswia.gov.pl/index1_b.html ma
                  tytuł "Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce", jest więc
                  czymś w rodzaju stanowiska MSWiA w tej sprawie. Dokument ściśle wymienia 9
                  mniejszości narodowych i 4 etniczne (Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
                  Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi; Karaimi, Łemkowie, Romowie i
                  Tatarzy). Kaszubi są wymienieni jako "społeczność posługująca się językiem
                  regionalnym", nie sa więc zaklasyfikowani jako mniejszość etniczna.

                  W praktyce jeśli chodzi o nauczanie języka to pewne możliwości finansowania
                  przez państwo są - powiedziałbym, że tutaj efektywność uzyskania środków zależy
                  od sprawności samych zainteresowanych. W szkołach z lepszym bądź gorszym
                  skutkiem działa nauczanie języka. Nie udało się stworzyć kaszubskiego kierunku
                  na wyższej uczelni.

                  Jeśli chodzi o obszar polityki, to Kaszubi nie są traktowani jak mniejszość i
                  koniec.

                  Można by z jednej strony zastanawiać się, jakie są kryteria uznania jakiejś
                  społeczności za mniejszość etniczną, czy np. wyniki spisu nie są dostateczną
                  legitymacją do uznania istnienia mniejszości śląskiej czy kaszubskiej.
                  Oczywiście są to decyzje o wymiarze finansowym, dlatego z drugiej strony można
                  rozważać, czy szczególne traktowanie jakichś grup nazwanych "mniejszościami
                  narodowymi" jest w ogóle pożądane? Czy państwo w ogóle powinno finansować
                  (jakąkolwiek)kulturę? Czy zamiast państwowej redystrybucji nie prościej by było
                  np. dopuścić, by obywatele sami mogli przeznaczyć część swojego podatku na
                  wskazany przez siebie cel. To są rozważania o charakterze ustrojowym, pytanie w
                  jaki sposób państwo ma wypełniać swoje zadania wobec obywateli.

                  Wracając do obaw gini - nie znam nikogo kto dążyłby wprowadzenia podwójnych
                  papierów, zresztą prawne usankcjonowanie dwujęzyczności to złożona sprawa
                  również ze skutkami finansowymi. Absolutnie popieram podnoszenie statusu języka
                  (i w ogóle kultury) kaszubskiej, natomiast nie chcę, by stawało się to ciężarem
                  dla innych współobywateli. Wolę przekonać innych, że warto, by z własnej woli
                  dołożyli się do rozwoju tego niezwykle ciekawego zjawiska smile

                  Jeszcze jedno. Spis powszechny podał 5000 osób deklarujących NARODOWOŚĆ
                  kaszubską. 10 razy więcej (ponad 50 tysięcy) zadeklarowało używanie JĘZYKA
                  kaszubskiego. Badania socjologiczne przeprowadzone pod koniec lat 80. określiły
                  liczbę Kaszubów i pół-Kaszubów na 500 tysięcy.
                  Nie mylmy tych liczb.

                  Wreszcie dziękuję gini za życzliwość i przyznanie Kaszubom prawa do statusu
                  mniejszości smile

                  Pozdrawiam
                  Kaper
                  • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 15:30
                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                    > > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                    >
                    > > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                    > > wlasnego jezyka zapomnialy to jest duzo.
                    >
                    > Nie "Was" - ja nie jestem Kaszubem smile
                    >
                    > Dokument pod adresem www.mswia.gov.pl/index1_b.html ma
                    > tytuł "Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce", jest
                    więc
                    >
                    > czymś w rodzaju stanowiska MSWiA w tej sprawie. Dokument ściśle wymienia 9
                    > mniejszości narodowych i 4 etniczne (Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
                    > Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi; Karaimi, Łemkowie, Romowie i
                    > Tatarzy). Kaszubi są wymienieni jako "społeczność posługująca się językiem
                    > regionalnym", nie sa więc zaklasyfikowani jako mniejszość etniczna.
                    >
                    > W praktyce jeśli chodzi o nauczanie języka to pewne możliwości finansowania
                    > przez państwo są - powiedziałbym, że tutaj efektywność uzyskania środków
                    zależy
                    >
                    > od sprawności samych zainteresowanych. W szkołach z lepszym bądź gorszym
                    > skutkiem działa nauczanie języka. Nie udało się stworzyć kaszubskiego
                    kierunku
                    > na wyższej uczelni.
                    >
                    > Jeśli chodzi o obszar polityki, to Kaszubi nie są traktowani jak mniejszość i
                    > koniec.
                    >
                    > Można by z jednej strony zastanawiać się, jakie są kryteria uznania jakiejś
                    > społeczności za mniejszość etniczną, czy np. wyniki spisu nie są dostateczną
                    > legitymacją do uznania istnienia mniejszości śląskiej czy kaszubskiej.
                    > Oczywiście są to decyzje o wymiarze finansowym, dlatego z drugiej strony
                    można
                    > rozważać, czy szczególne traktowanie jakichś grup nazwanych "mniejszościami
                    > narodowymi" jest w ogóle pożądane? Czy państwo w ogóle powinno finansować
                    > (jakąkolwiek)kulturę? Czy zamiast państwowej redystrybucji nie prościej by
                    było
                    >
                    > np. dopuścić, by obywatele sami mogli przeznaczyć część swojego podatku na
                    > wskazany przez siebie cel. To są rozważania o charakterze ustrojowym, pytanie
                    w
                    >
                    > jaki sposób państwo ma wypełniać swoje zadania wobec obywateli.
                    >
                    > Wracając do obaw gini - nie znam nikogo kto dążyłby wprowadzenia podwójnych
                    > papierów, zresztą prawne usankcjonowanie dwujęzyczności to złożona sprawa
                    > również ze skutkami finansowymi. Absolutnie popieram podnoszenie statusu
                    języka
                    >
                    > (i w ogóle kultury) kaszubskiej, natomiast nie chcę, by stawało się to
                    ciężarem
                    >
                    > dla innych współobywateli. Wolę przekonać innych, że warto, by z własnej woli
                    > dołożyli się do rozwoju tego niezwykle ciekawego zjawiska smile
                    >
                    > Jeszcze jedno. Spis powszechny podał 5000 osób deklarujących NARODOWOŚĆ
                    > kaszubską. 10 razy więcej (ponad 50 tysięcy) zadeklarowało używanie JĘZYKA
                    > kaszubskiego. Badania socjologiczne przeprowadzone pod koniec lat 80.
                    określiły
                    >
                    > liczbę Kaszubów i pół-Kaszubów na 500 tysięcy.
                    > Nie mylmy tych liczb.
                    >
                    > Wreszcie dziękuję gini za życzliwość i przyznanie Kaszubom prawa do statusu
                    > mniejszości smile
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Kaper

                    Wiesz ja z natury jestem zyczliwa ludziom, a co do przyznawania statusu to nie
                    ode mnie zalezy .
                    Ale coz skoro za mniejszosc juz uwaza sie 100 osob i nadaje im specjalny status
                    to dlaczego nie pieciu tysiacom.
                    Dwujezycznosvi sie boje jak odnia.Co innego wspieranie jezyka a co innego
                    faworyzowanie kogos kto mowi dwoma jezykami na terenie jednego panstwa, to juz
                    pachnie mi dyskryminacja tych drugich.
                    Wiem jakie antagonizowac potrafi dwujezycznosc stad moje obawy.
                    Poza tym przeczytalam pare absurdow, w watku o dwujezycznych tablicach ludzie
                    tlumaczyli, ze te dwujezyczne tablice mniejszosci sie naleza bo sa oznakiem
                    szacunku dla tychze mniejszosci.Gdzie tu szacunek?A balaganu i kosztow duzo.
                    Jak wyjezdzam pociagiem z Brukseli w pociagu ukazuja sie podwojne na pisy
                    francuskie i flamandzkie , za Bruksela juz tylko po flamandzku jak jade do
                    Ostendy jak jade do Liege jest juz odwrotnie.
                    Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                    Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                    Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                    parlamenty,itd...itd...
                    W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 16:22
                      > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                      > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                      > Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                      > parlamenty,itd...itd...
                      > W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .

                      Wiesz, mi chodzi po prostu o to, żeby obok tablicy "Starostwo powiatowe" można
                      było powiesić tablicę "Òbéńdowé starostwò", obok znaku drogowego z nazwą
                      Sierakowice była tablica "Srakòjce" - tylko tyle; żeby Kaszuby w pewien sposób
                      odróżniały się od "reszty świata". Jeśli tych Srakòjc nie można napisać na
                      formalnym znaku drogowym to niech będą na inaczej wyglądającej tablicy, nie ma
                      problemu.

                      Dziś na większości tablic miejscowości na Kaszubach są nalepki z gryfem. Sam
                      jeżdżę dużo po Polsce i bardzo lubię te gryfy - jak wracając z daleka już je
                      widzę, to wiem, że już jestem u siebie.

                      Powiaty pucki i wejherowski na swoich granicach postawiły
                      dwujęzyczne "witacze". Podobnie niektóre gminy. Posłanka Dorota Arciszewska-
                      Mielewczyk na swoim biurze w Kartuzach dała również kaszubskojęzyczną tablicę.
                      Wszystko to nie kosztuje wiele a stwarza specyficzny wizerunek regionu,
                      równocześnie nikogo do niczego nie zmuszając.

                      "Specyficzny wizerunek" regionu może mieć wartość komercyjną - łatwiej
                      turystycznie sprzedać region który ma coś charakterystycznego.
                      • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 16:40
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko n
                        > a
                        > > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                        > > Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                        > > parlamenty,itd...itd...
                        > > W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .
                        >
                        > Wiesz, mi chodzi po prostu o to, żeby obok tablicy "Starostwo powiatowe"
                        można
                        > było powiesić tablicę "Òbéńdowé starostwò", obok znaku drogowego
                        > z nazwą
                        > Sierakowice była tablica "Srakòjce" - tylko tyle; żeby Kaszuby w pewien
                        > sposób
                        > odróżniały się od "reszty świata". Jeśli tych Srakòjc nie można napisać
                        > na
                        > formalnym znaku drogowym to niech będą na inaczej wyglądającej tablicy, nie
                        ma
                        > problemu.
                        >
                        > Dziś na większości tablic miejscowości na Kaszubach są nalepki z gryfem. Sam
                        > jeżdżę dużo po Polsce i bardzo lubię te gryfy - jak wracając z daleka już je
                        > widzę, to wiem, że już jestem u siebie.
                        >
                        > Powiaty pucki i wejherowski na swoich granicach postawiły
                        > dwujęzyczne "witacze". Podobnie niektóre gminy. Posłanka Dorota Arciszewska-
                        > Mielewczyk na swoim biurze w Kartuzach dała również kaszubskojęzyczną
                        tablicę.
                        > Wszystko to nie kosztuje wiele a stwarza specyficzny wizerunek regionu,
                        > równocześnie nikogo do niczego nie zmuszając.
                        >
                        > "Specyficzny wizerunek" regionu może mieć wartość komercyjną - łatwiej
                        > turystycznie sprzedać region który ma coś charakterystycznego.


                        Tak zwykle od tego sie zaczyna, najpoerw podwojne nazwy miast, pozniej podwojne
                        nazwy ulic, pozniej podwojne dokumenty itd...
                        Pozniej wmog znajomosci dwoch jezykow bo to nasz region a co z innymi
                        zamieszkalymi w tym regionie?W koncu to jest jedno panstwo.
                        Jezeli prawo ma byc takie samo dla wsdzystkich, to dlaczego wyrozniac, tu
                        mieszkaja Kaszubi, tu Litwini, a tu slazacy, a na wszystko niech lozy budzet
                        panstwa polskiego.
                        Najpierw sie mowi, ze chodzi o to by nie zaginal jezyk, chodzi tylko o
                        podreczniki a im dalej w las tym wiecej drzew, taka jest prawda.
                        Pozniej wymaga sie od wszystkich znajomosci dwoch jezykow, grodzi sie
                        tabliczkami tu sa Kaszuby, ale jednoczesnie wyciaga sie reke po kase do
                        polskiego budzetu.
                        Ciekawa jestem czy gdyby za te narodowosc wszyscy mieli placic z wlasnej
                        kieszeni czy to by przeszlo czy wystarczylaby tablica w jednym jezyku, ktory i
                        tak kazdy rozumie bo jest jezykiem wykladowym w szkolach i jezykiem urzedowym w
                        ogole.
                        Jak mi sie tu wmawia, ze Kazszubka potrzebuje urzednika , ktory by zrozumial co
                        ona mowi, z drugiej zas strony pisze sie, ze rodzice wcale wagi do nauki dzieci
                        nie przykladaja i jezyk wlasciwie zamiera, to ja widze w tym jakies podwojne
                        dno.
                        Przykro mi ale tak to wyglada.
                        Wiekszosc twierdzi, ze czuje sie Polakami ale jakas mala grupa wmawia im na
                        sile , ze sa Kaszubami, bo maja jezyk , w ktorym umiescili wszystkie samogloski
                        ze wszystkich mozliwych jezykow europejskich.
                        • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 16:54
                          > Przykro mi ale tak to wyglada.

                          Wiele rzeczy twierdzisz bardzo stanowczo. Podaj, mi poszę, źródła swojej wiedzy
                          historii, kulturze, tożsamości Kaszubów.
                          • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:05
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > > Przykro mi ale tak to wyglada.
                            >
                            > Wiele rzeczy twierdzisz bardzo stanowczo. Podaj, mi poszę, źródła swojej
                            wiedzy
                            >
                            > historii, kulturze, tożsamości Kaszubów.

                            Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                            wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc twierdzi,
                            ze czuje sie Polakami.
                            Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                            Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszubi?
                            • Gość: kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 17:14
                              > Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                              > wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc
                              > twierdzi, ze czuje sie Polakami.

                              W tym wątku różni ludzie piszą różne rzeczy, równie dobrze mogłabyś powiedzieć
                              że usłyszałaś jak to mówili ludzie którzy jechali obok Ciebie w autobusie.
                              Pytałem Ciebie o opracowania naukowe, teksty źródłowe, publicystykę, własne
                              obserwacje...

                              > Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                              > Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszubi?

                              Nie.
                              Nie pozostaje mi nic innego jak zapytać czy na terenie RP mieszkają jedynie
                              Polacy?
                              • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:20
                                Gość portalu: kaper napisał(a):

                                > > Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                                >
                                > > wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc
                                > > twierdzi, ze czuje sie Polakami.
                                >
                                > W tym wątku różni ludzie piszą różne rzeczy, równie dobrze mogłabyś
                                powiedzieć
                                > że usłyszałaś jak to mówili ludzie którzy jechali obok Ciebie w autobusie.
                                > Pytałem Ciebie o opracowania naukowe, teksty źródłowe, publicystykę, własne
                                > obserwacje...
                                >
                                > > Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                                > > Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszub
                                > i?
                                >
                                > Nie.
                                > Nie pozostaje mi nic innego jak zapytać czy na terenie RP mieszkają jedynie
                                > Polacy?

                                I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze watek na
                                biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek mojego
                                postu a pisales calkiem o czym innym.
                                Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada , ze
                                to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkich i
                                jeden jezyk urzedowy.
                                • Gość: Jureek Re: CCCP i Kaper IP: 212.20.131.* 13.01.04, 20:55
                                  gini napisała:

                                  >
                                  > I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.

                                  Ależ nie. Najpierw Kaper odpowiedział na Twoje pytanie, a dopiero potem zadał
                                  swoje.

                                  > Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                  > dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                  > Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze watek
                                  na
                                  > biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek
                                  mojego
                                  > postu a pisales calkiem o czym innym.
                                  > Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada ,
                                  ze
                                  >
                                  > to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkich i
                                  > jeden jezyk urzedowy.

                                  Czy ktoś tutaj domaga się, aby obowiązywał inny język urzędowy? Przecież języki
                                  uznanych mniejszości (Litwinów, Niemców itd) też nie są językami urzędowymi.
                                  Straszysz nas, że jeśli ktoś nie będzie znał języka kaszubskiego to nie będzie
                                  mógł niczego załatwić w urzędzie w Kartuzach. Skąd takie wizje?
                                  Opierasz się na swoich belgijskich doświadczeniach prorokując najgorsze rzeczy,
                                  jakie mogą wyniknąć, jeśliby tylko uznać język Kaszubski. A dlaczego akurat
                                  belgijskie doświadczenia mają być miarodajne.
                                  Popatrz, jak to wygląda na Łużycach. Są dwujęzyczne nazwy miejscowości, napisy
                                  na urzędach, są nauczyciele łużyckiego w państwowych szkołach i jakoś się od
                                  tego państwo niemieckie nie zawaliło.
                                  Jura
                                  • gini Re: CCCP i Kaper do Jurka 13.01.04, 22:15
                                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.
                                    >
                                    > Ależ nie. Najpierw Kaper odpowiedział na Twoje pytanie, a dopiero potem zadał
                                    > swoje.
                                    >
                                    > > Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                    > > dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                    > > Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze wate
                                    > k
                                    > na
                                    > > biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek
                                    > mojego
                                    > > postu a pisales calkiem o czym innym.
                                    > > Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada
                                    > ,
                                    > ze
                                    > >
                                    > > to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkic
                                    > h i
                                    > > jeden jezyk urzedowy.
                                    >
                                    > Czy ktoś tutaj domaga się, aby obowiązywał inny język urzędowy? Przecież
                                    języki
                                    >
                                    > uznanych mniejszości (Litwinów, Niemców itd) też nie są językami urzędowymi.
                                    > Straszysz nas, że jeśli ktoś nie będzie znał języka kaszubskiego to nie
                                    będzie
                                    > mógł niczego załatwić w urzędzie w Kartuzach. Skąd takie wizje?
                                    > Opierasz się na swoich belgijskich doświadczeniach prorokując najgorsze
                                    rzeczy,
                                    >
                                    > jakie mogą wyniknąć, jeśliby tylko uznać język Kaszubski. A dlaczego akurat
                                    > belgijskie doświadczenia mają być miarodajne.
                                    > Popatrz, jak to wygląda na Łużycach. Są dwujęzyczne nazwy miejscowości,
                                    napisy
                                    > na urzędach, są nauczyciele łużyckiego w państwowych szkołach i jakoś się od
                                    > tego państwo niemieckie nie zawaliło.
                                    > Jura

                                    Jurku nie wiem czy czytales caly watek , ale nizej jest cos jeszcze, otoz,
                                    jeden pan domaga sie flagi hymnu i parlamentu kaszubskiego, a o dokumentach tez
                                    cos bylo tylko nie moge znalezc bo to z lipca, jak wygrzebie to Ci podrzuce.

                                    Na razie masz to z postu CCCP z tego watku

                                    Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                    > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                    > kazdej mniejszosci?

                                    Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić
                                    posługiwać się
                                    językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na codzień
                                    obywatele, nie
                                    oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka urzędowego.

                                    Wiesz pozniej to bylby wymog, bo CCCP tez zaznaczyl w tym watku, ze przy
                                    wyborze spolecznosci lokalne moglyby preferowac tych co mowia po kaszubsku.

                                    • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper do Jurka IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 13.01.04, 23:12
                                      Oto koszmar gini:

                                      nad ranem zgraja żołnierzy kaszubskiej mafii wdziera się do jej domu.
                                      Stwierdziwszy, że w jej domu brak dwujęzycznych napisów, dokumentów, gazet lub
                                      czasopism a ponadto sama gini ani słowa nie mówi po kaszubsku, uprzednio
                                      poturbowawszy zabierają jej resztki dobytku by przekazać je posłom kaszubskiego
                                      parlamentu. Następnego dnia całe zajście jest relacjonowane w kaszubskiej TV
                                      jako zlikwidowanie groźnego wroga interesów kaszubskich.

                                      Bądź spokojna gini, w Belgii też cię znajdą, nie bez kozery Kaszubi i Fryzowie
                                      trzymają sztamę.
                      • andrzejg Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:02
                        Miasta,czy gminy stawiają na swoich granicach herby,czy godła z nazwą.
                        Czy jest zabronione w Polsce ,aby ta nazwa była w lokalnej gwarze (języku)?

                        A.
                      • gini Panie Pomeranus ********************************** 15.01.04, 17:58
                        Pisze pan bardzo duzo o martyrologii Kaszubow w panstwie polskim .Ale ja bym
                        chciala wiedziec jak pana wynarodowiono , bo pisal pan o sobie , ze jest pan
                        wynarodowionym Kaszubem.
                        Druga sprawa pisze pan o biednych dzieciach kaszubskich odsylanych do szkol
                        specjalnych a moze zechcialby pan jakos to udokumentowac, bo jak na razie to sa
                        puste slowa, obliczone na efekt.
                        Druga sprawa prosze pana to , pisze pan o tym masowym wynaradawianiu, a jezyk
                        kaszubski sie rozwija i jak widac wydawane sa ksiazki , mozna pisac mozna
                        czytac, wiec dalej cos tu sie nie zgadza.
                        Jeszcze jedno ktos podal tu taka informacje:

                        Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów. Jego formę literacką opracował w
                        XIX wieku Florian Ceynowa. Jednak aż do maja 1996 roku obowiązywały różne
                        formy zapisu. Problemem były kaszubskie samogłoski. Zapisywano je, dodając
                        znaki graficzne do liter łacińskich. Rzecz w tym, że każdy dodawał, jakie
                        chciał. W PRL istniała tendencja do upraszczania pisowni kaszubskiej, tak by
                        upodobnić wymowę do polskiego, co było zgodne z oficjalną tezą, że nie jest to
                        osobny język. Zaakceptowana powszechnie wersja zapisu odchodzi od uproszczeń i
                        oddaje w pełni wymowę kaszubską.


                        Pan dopisal tyle ;

                        Należałoby napisać: język kaszubski DZIELIŁ się na 76 dialektów, bo część z nich
                        wymarła.

                        Od połowy lat 90-tych w drukach kaszubskich używa się pisowni standartowej,
                        literackiej, która także stosowana jest do nauczania języka. Kaszubskie napisy
                        już są sporządzane w kaszubszczyźnie literackiej (nazwy ulic, tablice na
                        niektóych urzędach państwowych, tzw. "Witacze" na granicach miejscowości, biuro
                        poselskie posłanki Arciszewskiej-Mielewczyk w Kartuzach itd) i nie ma powodu
                        sądzić, że w przyszłości będzie się to odbywało inaczej.

                        TŻP

                        Wiec , nie wspominajac juz o ilus tam dialektach, ktore jed=szcze egzystuja,
                        jak miano nauczac w szkolach skoro jezyk nie byl w pelni ujednolicony?

                        Druga sprawa prosze nie straszyc ruchem niepodleglosciowym bo sie pan osmiesza.
                        Nikt nie jest przeciw temu by sie dzieci kaszubskie uczyly jezyka.
                        Ale moze w swojej walce o prawa mniejszosci wezmie tez pan pod uwage wiekszosc.
                        Stosowanie przymusu co do wiekszosci to juz u pana normalne.
                        Mniejszosc na calym swiecie prosze pana uczy sie jezyka wiekszosci po to by jej
                        bylo latwiej zyc.Tak jak Polacy ucza sie angielskiego nie po to by sie
                        wynarodowic ale po to by latwiej im bylo porozumiec sie z wiekszoscia ludzi na
                        swiecie.
                        Pisal pan, ze udzielil pan wywiadu BBC , i zaloze sie, ze udzielil pan go po
                        angielsku a nie po kaszubsku.
                        Co do wersji panskiego nazwiska jest ich kilka w internecie wiec skad moge
                        wiedziec , ktora jest aktualna, a ktora nie.
                        Swoja droga ciekawe dlaczego usunal pan te "von" .
                        Jezeli ktos tu jest talibem to raczej pan prosze pana z panskimi pomyslami
                        narzucania wszystkim jezyka kaszubskiego jako obowiazkowego.
                        Ja nigdzie nie pisalam, ze Kaszubi nie moga sie uczyc , czy tez pisac czy
                        wypowiadac we wlasnym jezyku.

                    • rycho7 drogowskazy na Becs 14.01.04, 14:26
                      gini napisała:

                      > > natomiast nie chcę, by stawało się to
                      > ciężarem
                      > > dla innych współobywateli.

                      Likwidacja podatkow calkowicie bylyby najwieksza ulga. Ale gdy podatki placimy
                      to mozemy takze dyskutowac o ich podziale.

                      > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                      > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege.

                      Gdy na tablicy przy wjezdie do miasta sa obie nazwy to latwo sie nauczyc. Gozej
                      bywa gdy tego nie ma. Na Wegrzech musialem sie domyslec, zeby jechac na Becs i
                      jakas wegierska nazwe Pressburga. To pierwsze my znamy jako Wieden a drugie
                      jako Bratyslawe. Na tablicach przy wjezdzie do tych miast nigdy nie zauwazysz
                      wegierskich nazw.

                      A co do belgijskich absurdow to lepiej zapoznaj sie z przyczynami powstania
                      Belgii. Chyba jednak cos to mialo wspolnego z faworyzowaniem.
    • apryczkowski Chesz pisać po kaszubsku? Mam klawiaturę 13.01.04, 15:31
      Na stronie
      pryczkowski.topcities.com/biedronka.html#klawiatura
      Andrzej
      • Gość: Kaper Re: Chesz pisać po kaszubsku? Mam klawiaturę IP: 212.160.158.* 13.01.04, 16:05
        Łeeee
        Po porządnym kaszubskim nazwisku spodziewałem się porządnej strony. Tymczasem
        zobaczyłem coś w rodzaju katalogu stron z funkcją otwierania tych stron i
        kopiowania ich zawartości w jedno miejsce. Z grubsza to samo uzyskam przy
        pomocy googla i/lub katalogu www.dmoz.org oraz otwartego równocześnie Worda.

        Wspomniana kaszubska klawiatura to po prostu przyciski z zachodnioeuropejskimi
        znakami. Apryczkowski jednak widać nie wie, że pisownia kaszubska wykorzystuje
        (niestety) znaki zarówno środkowo- jak i zachodnioeuropejskie, bo wbrew
        reklamie takiego łączonego zestawu nie znalazłem.

        Skoro temat został poruszony, to informacje o kaszubskiej pisowni, w
        szczególności o mapowaniu klawiszy, są na stronie
        www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=50
        Można pisać po kaszubsku ustawiając np. skróty klawiaturowe Ms Worda. Można też
        skorzystać z edytora KaszEd - trochę niedoskonałego, ale za to pierwszego w
        pełni kaszubskojęzycznego programu smile
        kaszed.zk-p.pl
    • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:22
      www.zk-p.pl/publi/spis/020516-tp.htm
      Facet przyznaje sie, ze dopiero sie jezyka kaszubskiego uczy ale jakie ma
      wymagania i to wszystko z budzetu.
      A moze wywal facet z wlasnej kieszeni cokolwiek.
      • andrzejg Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:43
        Gini
        Przesadzasz
        Ten 'facet' jest obywatelem RP i ma prawo domagać się swojego

        A.
        • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:52
          andrzejg napisał:

          > Gini
          > Przesadzasz
          > Ten 'facet' jest obywatelem RP i ma prawo domagać się swojego
          >
          > A.
          A czego swojego on sie domaga?Facet przyznaje, ze nie zna Kaszubskiego w
          dodatku opowiada bzdury, ze szybciej by sie nauczyl , jak by mial filmy w
          telewizji po kaszubsku.
          Albo jest Kaszubem albo dopiero zamierza nim zostac.
          Jeszcze nie mowi po kaszubsku ale jakie wymagania.
          I te bzdury o wynaradawianiu, co maja powiedziec Polacy?
          Zabory, rusyfikacja, germanizacja i jakos nie zapomnieli jezyka, nie mowiac o
          wojnie, gdzie z narazeniem zycia organizowali komplety.To samo Polacy za
          granica kto chce ten mowi po polsku i dzieci uczy wlasnymi nakladami.
          Place podatki i mi sie nalezy, tylko dlaczego jemu sie nalezy wiecej niz innym?


          • andrzejg Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:59
            Domaga się prawa do swojej tożsamści
            a nieznajomość języka nic nie znaczy
            jest wiele dzieci polskich emigrantów nieznających polskiego
            i nazwiesz ich Polakami ze względu na więzy krwi.
            Zresztą Ty widzisz co innego , a ja co innego:

            'facet' napisał:
            Ze względu na historyczne i biologiczne więzy narodów polskiego i kaszubskiego
            uważam kulturę polską, w której wzrosłem i się rozwijam, za część swojej
            tożsamości.

            A.
          • Gość: CCCP Re: Pan Kaszub IP: *.acn.pl 13.01.04, 19:09
            gini napisała:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > Gini
            > > Przesadzasz
            > > Ten 'facet' jest obywatelem RP i ma prawo domagać się swojego
            > >
            > > A.
            > A czego swojego on sie domaga?Facet przyznaje, ze nie zna Kaszubskiego w
            > dodatku opowiada bzdury, ze szybciej by sie nauczyl , jak by mial filmy w
            > telewizji po kaszubsku.
            > Albo jest Kaszubem albo dopiero zamierza nim zostac.
            > Jeszcze nie mowi po kaszubsku ale jakie wymagania.
            > I te bzdury o wynaradawianiu, co maja powiedziec Polacy?
            > Zabory, rusyfikacja, germanizacja i jakos nie zapomnieli jezyka, nie mowiac o
            > wojnie, gdzie z narazeniem zycia organizowali komplety.To samo Polacy za
            > granica kto chce ten mowi po polsku i dzieci uczy wlasnymi nakladami.
            > Place podatki i mi sie nalezy, tylko dlaczego jemu sie nalezy wiecej niz innym?
            >


            Myślę, że Ci nie dogodzi, cokolwiek by się napisało. Nie zgadzasz się i tyle. Twoje prawo, wyrażać niezgodę.

            Tymczasem życie biegnie obok, niezależnie. I będzie tak, jak zdecydują sami zainteresowani. Nawet ci, którzy z niezrozumiałych dla Ciebie pobudek budzą się do kaszubskości. Oni też mają do tego prawo.

            O pieniądze z budżetu się nie martw. To podwójnie nie Twoje zmartwienie. Po pierwsze to nie z Twoich podatków. Po drugie to z ich podatków. Warto byłoby, żebyś o tym pamiętała, kiedykolwiek piszesz o tym.

            Jak na razie, wyraziwszy wreszcie swoje skromne aspiracje, Kaszubi w niczym nie zagrozili ani stabilności i spoistości państwa, ani jego budżetowi. I nie zanosi się na to, żeby mieli zagrozić w przyszłości. Konstruowanie czarnych scenariuszy na podstawie dowodów takich, jak czyjeś wyznanie, że marzyłoby mu się oglądanie filmów w TV z napisami kaszubskimi, może być przydatne na potrzeby tej konwersacji, ale w rzeczywistości niczego nowego do wiedzy o tej problematyce nie wnosi.

            Posługujesz się w tym wątku specyficzną, intuicyjną techniką. Nazwałbym ją "techniką bałaganu". W odpowiedzi na zadawane bez ładu-składu pytania otrzymujesz skróty myślowe. Niczego więcej nie możesz oczekiwać, żaden z ważnych punktów tego wątku nie został w miarę porządnie rozwinięty - ja sam musiałem wciąż dokonywać dziwnych przeskoków, żeby odpowiadać na wciąż ponawiane, ostre ale raczej słabo uzasadniane wątpliwości i oskarżenia.

            Zapewne z sympatią odnosisz się do ludzi pochodzenia polskiego, którzy zapragnęli powrócić do korzeni i opanować język swoich przodków. Dla takich osób organizuje się co roku w Warszawie i gdzie indziej kursy połączone ze zwiedzaniem kraju. Te kursy są częściowo dotowane z budżetu. Dlaczego zatem uważasz za coś godnego potępienia fakt, że ktoś chce się nauczyć kaszubskiego, języka swych przodków, a sama możliwość, że to mogłoby oznaczać jakiś wydatek z budżetu, wywołuje Twój niesmak, a nawet oburzenie (co można wnosić z tytułu tego wpisu)?

            Skąd masz pewność, że kiedy mówi się o wynarodawianiu Kaszubów, mówi się bzdury? Z prowadzonych po omacku indagacji niczego szczegółowo się nie mogłaś dowiedzieć, ja w tej sytuacji nie odważyłbym się wyrażać żadnych zdecydowanych sądów. Ale Ty je wyrażasz. Odnoszę wrażenie, że nie opisujesz problemu Kaszubów, że przy tej okazji dotykasz jakiegoś własnego problemu. Może dobrze byłoby go wyrazić, bez mieszania w to osób trzecich.

            Wątek jest o inicjatywie grupy ludzi, ktorzy zdecydowali się zrobić cos więcej, w sytuacji, kiedy inni z ich społeczności, z nadmiaru ostrożności, realizowali programowe minimum. Osobiście jestem pełen podziwu dla zespołu Odrody. Uważam ją za fenomen godny odnotowania.

            Nie jestem specjalistą od spraw kaszubskich. Ale z Odrody, nie z innych źródeł, dowiedziałem się o nich najwięcej. Mam nadzieję, że ten miesięcznik będzie się rozrastać, że zyska nowych czytelników, że sprawi, żeby Kaszubi weszli w nawyk czytania we własnym języku.

            Tyle mam do powiedzenia.

            Teraz będę czekał niecierpliwie na następny numer Odrody.

            C.

            • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 20:05
              CCCP nie grasz uczciwie od poczatku tego watku.Gdy pierwszy raz spytalam czy
              chodzi o pieniadze oburzyles sie strasznie na mnie.Pozniej twierdziles, ze
              chodzi tylko o kilka podrecznikow, kilka klas, teraz jak pokazalam, ze chodzi o
              znacznie wiecej piszesz, ze to nie z moich pieniedzy.
              Chociaz wcale nie wiesz czy z moich czy nie, ale napewno wiesz, ze z Twoich.
              Tyle, ze to beda dodatkowe pieniadze, Ty nie placisz wiecejniz przecietny
              Kowalski ale zadasz wiecej, tak jak ten pan , ktory sie obudzil ,ze jest
              Kaszubem i zada bo z tego tytulu mu sie nalezy.
              Przy tym mowi idiotyzmy, ze z telewizji szybciej nauczyl by sie jezyka, bez
              telewizji po kaszubsku ani rusz.Ja nie ogladam telewizji polskiej od lat i
              jakos zyje nic mojej polskosci nie ubylo.
              Kobiety Polki pracujace tu na czarno posylaja dzieci do szkol belgijskich a w
              sobote do polskiej szkoly , za ktora same placa, bo one chca, im nikt nie da,
              nie maja od kogo zadac, a chca by dzieci mowily i pisaly po polsku wiec same o
              to dbaja.
              Na temat wynaradawiania wstydzilbys sie pisac znajac historie Polski.
              Pisalam o tym wyzej ale nie doczytales widac.
              • Gość: CCCP Re: Pan Kaszub IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:25
                Niech Ci będzie. Znowu wygrałaś. Muszę teraz porzucić Forum, i zająć się moim podstawowym rodzajem działalności, tj. knuciem w gronie kaszubskich ekstremistów, jak tu rozwalić przy pomocy dodatkowych lekcji kaszubskiego polski budżet i ustanowić na gruzach polskiego państwa Apartheidową Republikę Kaszubską.

                Taki jest mój perfidny, diabelski plan.

                W tym wątku - Doświdańja.
                • andrzejg Re: Pan Kaszub 13.01.04, 20:36
                  Czekaj ,czekaj
                  Bardzo szybko przyznajesz zwycięstwa
                  Mnie przekonałeś
                  a kogo przekonała gini?

                  A.
                  • Gość: CCCP Do AndrzejaG IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:43
                    andrzejg napisał:

                    > Czekaj ,czekaj
                    > Bardzo szybko przyznajesz zwycięstwa
                    > Mnie przekonałeś
                    > a kogo przekonała gini?
                    >
                    > A.

                    No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam akurat "Żywca".

                    Pozdrowienia,

                    C.
                    • andrzejg ej,CCCP 13.01.04, 20:45
                      Gość portalu: CCCP napisał(a):


                      > No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się
                      potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam
                      akurat "Żywca".
                      >
                      > Pozdrowienia,
                      >
                      > C.

                      a dlaczego to nie masz jakiego kaszubskiego?
                      choć żywiecka brać też może podpadać pod mniejszośćsmile

                      A.
                      • Gość: CCCP Re: ej,CCCP IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:51
                        andrzejg napisał:

                        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                        >
                        >
                        > > No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się
                        > potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam
                        > akurat "Żywca".
                        > >
                        > > Pozdrowienia,
                        > >
                        > > C.
                        >
                        > a dlaczego to nie masz jakiego kaszubskiego?
                        > choć żywiecka brać też może podpadać pod mniejszośćsmile
                        >
                        > A.

                        Nie można żądać piwa kszubskiegoi. Mogłoby to wpłynąć negatywnie na stan budżetu centralnego RP.

                        W tej sytuacji Kaszub zakładający do piwa z Żywca góralski kapelusz to jedyne właściwe rozwiązanie.



                        Poleć ten adres swoim znajomym
                        • andrzejg Re: ej,CCCP 13.01.04, 20:56
                          Gość portalu: CCCP napisał(a):
                          >
                          > Poleć ten adres swoim znajomym

                          polecę

                          jak założysz jakiś wątek,to zaglądnę


                          A.
                          • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 21:09
                            • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 21:13
                              Napisze pozniej bo wcielo.
                              • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 22:05
                                vRe: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl
                                Gość: CCCP 12.01.2004 13:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                gini napisała:


                                A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia

                                O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce
                                otrzymała od przodków.
                                Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo polskiej narodowo-
                                jednolitej Polski?

                                > i ile na tym mozna zarobic?

                                Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się zarabia?
                                Niebierzesz pod uwagę
                                innych motywacji ludzi?

                                Motywacje mialybyc bardzo szlachetne, zadnych pieniedzy tylko idee .

                                Pozniej Kaper juz sie sypnal z lekka

                                • Re:A kto odmawia????????????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.*
                                Gość: Kaper 12.01.2004 23:08 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                Hehe tylko zajrzyj na listę mniejszości narodowych i sprawdź czy tam są Kaszubi
                                A tylko ci z listy dostają pieniążki smile

                                A tu zakonczyl pan Piechowski, ktory sie uczy pilnie Kaszubskiego wieczory i
                                ranki...
                                I co my tutaj mamy :

                                Podzielam głęboki szacunek Prezesa ZK-P dla języka kaszubskiego i troskę o jego
                                rozwój. Trudno przecenić przemiany jakie dokonały się po roku 1989 na rzecz
                                upodmiotowienia języka kaszubskiego. Mam nadzieję, że proces ten będzie
                                kontynuowany. Uważam, że w tym celu należy dążyć do jak najrychlejszego
                                stworzenia całodobowego kanału telewizyjnego oraz kanału radiowego w języku
                                kaszubskim, wprowadzić jak najrychlej powszechne szkolnictwo w języku
                                kaszubskim w całych Kaszubach od szczebla przedszkolnego na uniwersyteckim
                                kończąc oraz powołać Narodową Akademię Języka Kaszubskiego, która będzie
                                koordynowała działania naukowe na rzecz badań oraz rozwoju naszego języka i
                                literatury narodowej. Ponadto powinniśmy zabiegać o wydzielenie puli grantów z
                                Komitetu Badań Naukowych, które przeznaczone by były na inicjowanie badań
                                kaszuboznawczych oraz stworzenie systemu stypendialnego dla literatów
                                kaszubskich. Działania te powinny być finansowane z budżetu naszego państwa -
                                Rzeczpospolitej Polskiej, ponieważ właśnie tutaj mieszkamy i płacimy podatki, o
                                niepodległość tego państwa walczyli pod sztandarem z czarnym gryfem nasi
                                dziadowie. Nie chcemy zakładać własnego państwa, jak straszyła dzieci
                                peerelowska propaganda. Jesteśmy wszyscy we własnym domu: Polacy, Kaszubi,
                                Białorusini i inne narody żyjące tradycyjnie w Rzeczpospolitej.

                                Powinniśmy usiąść i rozmawiać na temat zmiany modelu naszego państwa, w którym
                                nastąpiły jedynie pozory decentralizacji. Rzeczpospolitej Polskiej nie
                                zaszkodzi silny i autonomiczny region kaszubski, flaga kaszubska, kaszubski
                                hymn i parlament. .

                                Duzo tego ale najlepsze jest na koncu pan Piechowski bardzo chce miec parlament
                                kaszubski w nim ze 100 poslow co najmniej i biuro poselskie dla kazdego
                                sekretarka samochod itd...
                                Diety ma sie rozumiec tez, a zaplaci polski budzet bo dlaczego by nie.

                                Najlepsze, ze pan Piechowski uzala sie, ze jest wynarodowionym Kaszubem, teraz
                                dopiero zaczal sie uczyc kaszubskiego, wczesniej nie mial mozliwosci choc iles
                                tam ludzi mialo i dzialalo w kaszubskich zwiazkach jak pan profesor Synak.
                                • gini Pan Kaszub nie wiedzial 13.01.04, 22:33
                                  www.kaszubi.pl/03zrze/3hist.html
                                  Od 40 lat dziala Zrzeszenie Kaszubsko Pomorskie , i nie narzeka na
                                  wynarodowienie, a tu raptem pan Piechowski dopiero teraz zaczal sie uczyc
                                  kaszubskiego i krzyczy, ze on jest dzialaczem kaszubskim.
                                  Ulotki zrzuca narod budzi, choc ten kto chcial to i po kaszubsku i mowi i pisze.
                                  • gini Re: Pan Kaszub jest redaktorem 13.01.04, 22:40
                                    odroda.zk-p.pl/stopka.htm
                                    Redaguje pan kaszub Piechowski pismo w jezyku kaszubskim a kaszubskiego sie
                                    dopiero uczy...

                                    Ale chce miec koniecznie parlament kazszubski, mam nadzieje, ze do pierwszej
                                    sesji opanuje kaszubski na tyle , ze mowe wyglosi jako marszalek naturalnie,
                                    mowe oczywiscie bedzie mozna obejrzec i wysluchac w telewizji , po czym budzet
                                    panstwa wyplaci panu marszalkowi odpowiednia gaze.
                                • Gość: CCCP Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.acn.pl 13.01.04, 22:47
                                  No to teraz już wszystko wiadomo.

                                  Pisałem Ci, Gini, że to moje pisanie tutaj o jakichś Odrodach to tylko przykrywka. Właściwa robota to są plany tych całodobowych kanałów TV, parlamentów i tabunów sekretarek (preferuję rude, ponoć są bardziej kosztowne, ale trudno, w końcu nie z naszych pieniędzy; Gini jesteś ruda?). Z elementów antypolskiego spisku nie ujawniono jeszcze tylko armii. Ja mam mieć tytuł admirała, będę dowodził Wodno-Kaszubskimi Siłami Szybkiego Reagowania na jeziorze Wdzydze. Poza tym będą również dywizje wyposażone w najnowsze czołgi Abrams i helikoptery typu Apache, wszystko za pieniądze naiwnego polskiego podatnika. Któremu w ostatecznym rozrachunku damy popalić - no może trochę tabaki, ale takiej z odrzutów z eksportu.

                                  Planujemy równiez w tajemnicy wybudowanie muru, który uniemożliwiłby przenikanie ekstremistycznych elementów z Kociewia na teren Kaszub; w tym przedsięwzieciu pomogą nam eksperci izraelscy. Koszty budowy muru pokryjemy ze sprzedaży miasta Gdańsk Niemcom.

                                  My pracujemy z wyrachowaniem. I z tym każdy rozsądny człowiek, znający przysłowie "od rzemyczka do koniczka" powinien się liczyć. Najpierw chcemy tylko paru lekcji w szkołach dla naszych dzieci. Nie dawali nam, to się zabraliśmy do działania i przy pomocy "Solidarności" rozpier....śmy komunę. Teraz już mamy lekcje w paru szkołach podstawowych i w jednym liceum, na to zrobimy europejską rozpierduchę - i się zobaczy, czy nie będziemy mieli własnej stacji teliwizyjnej, nadającej nasze gadki, a w przerywnikach "Kaszebszcze Abecadło" przez całą dobę.

                                  Jedyny nasz problem to hymn państwa polskiego. Czy go nadawać czy nie? Bo jeśli tego państwa już nie będzie, to niby z jakiej racji? Ale z drugiej strony - wziąwszy pod uwagę, ze jego autorem jest rodowity Kaszub?

                                  Pozdrawiam wszystkich i zabieram się do nastepnego Żywca.
                                  • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 22:55
                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                    > No to teraz już wszystko wiadomo.
                                    >
                                    > Pisałem Ci, Gini, że to moje pisanie tutaj o jakichś Odrodach to tylko
                                    przykryw
                                    > ka. Właściwa robota to są plany tych całodobowych kanałów TV, parlamentów i
                                    tab
                                    > unów sekretarek (preferuję rude, ponoć są bardziej kosztowne, ale trudno, w
                                    koń
                                    > cu nie z naszych pieniędzy; Gini jesteś ruda?). Z elementów antypolskiego
                                    spisk
                                    > u nie ujawniono jeszcze tylko armii. Ja mam mieć tytuł admirała, będę
                                    dowodził
                                    > Wodno-Kaszubskimi Siłami Szybkiego Reagowania na jeziorze Wdzydze. Poza tym
                                    będ
                                    > ą również dywizje wyposażone w najnowsze czołgi Abrams i helikoptery typu
                                    Apach
                                    > e, wszystko za pieniądze naiwnego polskiego podatnika. Któremu w ostatecznym
                                    ro
                                    > zrachunku damy popalić - no może trochę tabaki, ale takiej z odrzutów z
                                    eksport
                                    > u.
                                    >
                                    > Planujemy równiez w tajemnicy wybudowanie muru, który uniemożliwiłby
                                    przenikani
                                    > e ekstremistycznych elementów z Kociewia na teren Kaszub; w tym
                                    przedsięwzieciu
                                    > pomogą nam eksperci izraelscy. Koszty budowy muru pokryjemy ze sprzedaży
                                    miast
                                    > a Gdańsk Niemcom.
                                    >
                                    > My pracujemy z wyrachowaniem. I z tym każdy rozsądny człowiek, znający
                                    przysłow
                                    > ie "od rzemyczka do koniczka" powinien się liczyć. Najpierw chcemy tylko paru
                                    l
                                    > ekcji w szkołach dla naszych dzieci. Nie dawali nam, to się zabraliśmy do
                                    dział
                                    > ania i przy pomocy "Solidarności" rozpier....śmy komunę. Teraz już mamy
                                    lekcje
                                    > w paru szkołach podstawowych i w jednym liceum, na to zrobimy europejską
                                    rozpie
                                    > rduchę - i się zobaczy, czy nie będziemy mieli własnej stacji teliwizyjnej,
                                    nad
                                    > ającej nasze gadki, a w przerywnikach "Kaszebszcze Abecadło" przez całą dobę.
                                    >
                                    > Jedyny nasz problem to hymn państwa polskiego. Czy go nadawać czy nie? Bo
                                    jeśli
                                    > tego państwa już nie będzie, to niby z jakiej racji? Ale z drugiej strony -
                                    wz
                                    > iąwszy pod uwagę, ze jego autorem jest rodowity Kaszub?
                                    >
                                    > Pozdrawiam wszystkich i zabieram się do nastepnego Żywca.


                                    Ironizujesz, ale faktom nie zaprzeczysz bo dalam link , nie oskarzam Cie o nic
                                    ale pan Piechowski chyba sie troche rozpedzil.
                                    Tym bardziej, ze pisze, ze jest wynarodowiony, a kto go wynarodowil znowu?
                                    Przeciez dalam link do nastepnej organizacji, ktora dziala i to od lat ponad
                                    40=u a nie czterech jak Odroda , wiec musze Ci powiedziec, ze ja myslalam na
                                    poczatku, ze przed ta Odroda to nie bylo zupelnie nic a okazuje sie, ze bylo,
                                    ze dzialalo, tylko widac pan Piechowski nie mial motywacji, teraz marzy mu sie
                                    parlament kaszubski, jak myslisz nauczy sie do wygloszenia pierwszej mowy w tym
                                    parlamencie?
                                    Mam chwilke czasu to jeszcze troszke poszperam.
                                    • andrzejg Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 23:21
                                      W negocjacjach zawsze żada się więcej niz można uzyskać,a tu nawet nie ma mowy
                                      o negocjacjach.Są tylko przedbiegi.Ponadto w Polsce są uznane mniejszości
                                      narodowe i podlegają prawu polskiemu,w tym prawu w sprawie tychże mniejszości.
                                      To że pan Piechowski chce dofinansowania i parlamentu nic nie znaczy,bo
                                      po ewentualnym uznaniu Kaszubów za mniejszość nie mogliby mieć więcej niż
                                      inni.Podlegaliby temu samemu prawu co inne mniejszości.


                                      {A mieliby na pewno mnie ,choćby ze względu na mandaty poselskie
                                      przysługujące mniejszości niemieckiej (i chyba ukraińskiej).Takie rozwiązanie
                                      ordynacji wyborczej uważam za przesdną spolegliwość wobec tych mniejszości.
                                      W Niemczech nie słyszałem o mandatach do Bundestagu dla mniejszości polskiej.}


                                      A.
                                      • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 23:36
                                        andrzejg napisał:

                                        > W negocjacjach zawsze żada się więcej niz można uzyskać,a tu nawet nie ma mowy
                                        > o negocjacjach.Są tylko przedbiegi.Ponadto w Polsce są uznane mniejszości
                                        > narodowe i podlegają prawu polskiemu,w tym prawu w sprawie tychże mniejszości.
                                        > To że pan Piechowski chce dofinansowania i parlamentu nic nie znaczy,bo
                                        > po ewentualnym uznaniu Kaszubów za mniejszość nie mogliby mieć więcej niż
                                        > inni.Podlegaliby temu samemu prawu co inne mniejszości.
                                        >
                                        >
                                        > {A mieliby na pewno mnie ,choćby ze względu na mandaty poselskie
                                        > przysługujące mniejszości niemieckiej (i chyba ukraińskiej).Takie rozwiązanie
                                        > ordynacji wyborczej uważam za przesdną spolegliwość wobec tych mniejszości.
                                        > W Niemczech nie słyszałem o mandatach do Bundestagu dla mniejszości polskiej.}
                                        >
                                        >
                                        > A.

                                        No wlasnie Andrzeju, tyle, ze panowie caly czas pisza o tej Odrodzie jak o
                                        objawieniu jakims, a przeciez na Kaszubach juz od 1956 roku dziala
                                        organizacja , wychodza pisma tyle, ze ludzie !ci dzialali widac bez mysli o
                                        korzysciach.A teraz gdy pojawily sie mozliwosci na zarobienie kasy to sie
                                        wyciaga sztandar i sie krzyczy ja jestem Kaszuba wynarodowili mnie, choc ilus
                                        tam Kaszubow po cichu od lat kultywuje i jezyk i tradycje i ja do tych ludzi
                                        nic osobiscie nie mam.Takim ludziom chetnie bym pomogla, politykierom typu pana
                                        Piechowskiego, napewno nie.
                                        Na Litwie tez Polacy maja duzo gorzej niz Litwini w Polsce, nie mowiac juz o
                                        Polakach w Kazachstanie, ktorzy zdaje sie nie maja nic.
                                        Chca wracac, ale tez nie ma na to kasy taka jest prawda.
                                        • Gość: AndrzejG Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 07:15
                                          gini napisała:

                                          >
                                          > No wlasnie Andrzeju, tyle, ze panowie caly czas pisza o tej Odrodzie jak o
                                          > objawieniu jakims, a przeciez na Kaszubach juz od 1956 roku dziala
                                          > organizacja , wychodza pisma tyle, ze ludzie !ci dzialali widac bez mysli o
                                          > korzysciach.A teraz gdy pojawily sie mozliwosci na zarobienie kasy to sie
                                          > wyciaga sztandar i sie krzyczy ja jestem Kaszuba wynarodowili mnie, choc ilus
                                          > tam Kaszubow po cichu od lat kultywuje i jezyk i tradycje i ja do tych ludzi
                                          > nic osobiscie nie mam.Takim ludziom chetnie bym pomogla, politykierom typu
                                          > pana Piechowskiego, napewno nie.

                                          Działania które prowadzą sa czysto polityczne i każdego mozna nazwać
                                          politykierem,a zauwazalna walka wewnętrzna u Kaszubów,bo to jest walka
                                          jak to opisał poniżej CCCP z podtatusiałymi działaczami,moze tylko pomóc
                                          w ukazaniu prawdziwych intencji walczacych,bo nie ma nic gorszego niż
                                          zasklepiona w sobie i hermetyczna grupa.Domagania uznania praw do swojego
                                          języka nie jest wynikiem 1989 roku.Ten przełom dał tylko mozliwość głoszenia
                                          swoich żądań,a po długotrwałym tłumieniu moga one byc gwałtowne.Zdaję sobie
                                          sprawę ,że przy okazji niejeden będzie chciał zrobić swój interes,ale tak
                                          już jest.Tak jest w Polsce i tak jest w Belgii.Nie obawiałbym się uznania
                                          Kaszubów za mniejszość narodową,bo jak już wcześniej pisałem mamy prawo
                                          regulujące ta kwestię,a fakt walki wewnętrznej u Kaszubów jest tylko wodą
                                          na młyn dla ich przeciwników.

                                          A.
                                    • Gość: Kaper Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 13.01.04, 23:42
                                      Ech... trochę śmieszne, trochę straszne.

                                      Już tylko dla innych zainteresowanych ludzi dobrej woli wyjaśnię, że Kaszubi to
                                      nie są po prostu ludzie mówiący po kaszubsku. Dotychczas język był faktycznie
                                      podstawowym wyróżnikiem Kaszubów, ale wśród nich samych istnieje poczucie
                                      więzów krwi, nie tylko języka (dlatego sam sibie nie nazywam Kaszubem, mimo że
                                      język kaszubski znam dobrze). Jednak procesy globalizacyjne docierają nawet do
                                      Pucka, Wejherowa, Kartuz i Kościerzyny, a jednym z takich procesów jest zanik
                                      lokalności, w szczególności małych języków. Małe języki przestają być
                                      podstawowym środkiem komunikacji, stają się nim języki ogólnopaństwowe czy
                                      międzynarodowe, jak angielski bądź hiszpański. Za dwa - trzy pokolenia język
                                      kaszubski będzie pełnił rolę swoistego "języka liturgicznego", używanego
                                      wyłącznie w uroczystych okazjach, podczas gdy na codzień wszyscy będą mówić po
                                      polsku (oby nie po angielsku czy niemiecku). Dlatego jest dla mnie zrozumiałe,
                                      że inteligencja kaszubska szuka nowej formuły swojej tozsamości, w obecnych
                                      realiach politycznych najlepsza wydaje się formuła mniejszości etnicznej czy
                                      narodowej. Równie zrozumiałe jest dla mnie dążenie do utrzymania mimo wszystko
                                      języka kaszubskiego przy życiu. Może, wbrew mojemu pesymizmowi, to się uda -
                                      oby!

                                      I po drugie.
                                      Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie obchodzi 40-lecie. Ale nie jest to jedyna w
                                      dziejach organizacja kaszubska! Wcześniej była Zrzesz Kaszubska, jeszcze
                                      wcześniej Młodokaszubi, jeszcze wcześniej początki ruchu kaszubskiego tworzył
                                      Florian Ceynowa.
                                      Odroda nie jest jedynym "młodym" środowiskiem kaszubskim. Wcześniej była
                                      Tatczezna, jeszzce wcześniej Pomorania - wszystkie w jakims odniesieniu do
                                      Zrzeszenia, przyczyniające się do odświeżania idei tej organizacji. Odroda,
                                      dziś odsądzana od czci, być może właśnie przyczynia się do przedłużenia trwania
                                      Zrzeszenia o kolejne 40 lat.
                                      • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 14.01.04, 00:02
                                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                        > Ech... trochę śmieszne, trochę straszne.
                                        >
                                        > Już tylko dla innych zainteresowanych ludzi dobrej woli wyjaśnię, że Kaszubi
                                        to
                                        >
                                        > nie są po prostu ludzie mówiący po kaszubsku. Dotychczas język był faktycznie
                                        > podstawowym wyróżnikiem Kaszubów, ale wśród nich samych istnieje poczucie
                                        > więzów krwi, nie tylko języka (dlatego sam sibie nie nazywam Kaszubem, mimo
                                        że
                                        > język kaszubski znam dobrze). Jednak procesy globalizacyjne docierają nawet
                                        do
                                        > Pucka, Wejherowa, Kartuz i Kościerzyny, a jednym z takich procesów jest zanik
                                        > lokalności, w szczególności małych języków. Małe języki przestają być
                                        > podstawowym środkiem komunikacji, stają się nim języki ogólnopaństwowe czy
                                        > międzynarodowe, jak angielski bądź hiszpański. Za dwa - trzy pokolenia język
                                        > kaszubski będzie pełnił rolę swoistego "języka liturgicznego", używanego
                                        > wyłącznie w uroczystych okazjach, podczas gdy na codzień wszyscy będą mówić
                                        po
                                        > polsku (oby nie po angielsku czy niemiecku). Dlatego jest dla mnie
                                        zrozumiałe,
                                        > że inteligencja kaszubska szuka nowej formuły swojej tozsamości, w obecnych
                                        > realiach politycznych najlepsza wydaje się formuła mniejszości etnicznej czy
                                        > narodowej. Równie zrozumiałe jest dla mnie dążenie do utrzymania mimo
                                        wszystko
                                        > języka kaszubskiego przy życiu. Może, wbrew mojemu pesymizmowi, to się uda -
                                        > oby!
                                        >

                                        No wlasnie najpierw byla mowa, ze chodzi tylko i wylacznie o jezyk, teraz juz
                                        jezyk jakby mniej wazny a licza sie wiezy krwi .


                                        > I po drugie.
                                        > Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie obchodzi 40-lecie. Ale nie jest to jedyna w
                                        > dziejach organizacja kaszubska! Wcześniej była Zrzesz Kaszubska, jeszcze
                                        > wcześniej Młodokaszubi, jeszcze wcześniej początki ruchu kaszubskiego tworzył
                                        > Florian Ceynowa.
                                        > Odroda nie jest jedynym "młodym" środowiskiem kaszubskim. Wcześniej była
                                        > Tatczezna, jeszzce wcześniej Pomorania - wszystkie w jakims odniesieniu do
                                        > Zrzeszenia, przyczyniające się do odświeżania idei tej organizacji. Odroda,
                                        > dziś odsądzana od czci, być może właśnie przyczynia się do przedłużenia
                                        trwania
                                        >
                                        > Zrzeszenia o kolejne 40 lat.

                                        No widzisz wiec byly jakies organizacje jak ludzie chcieli a pan biedny
                                        Piechowski wynarodowiony.
                                        • Gość: CCCP Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.acn.pl 14.01.04, 00:05
                                          gini napisała:


                                          >
                                          > No widzisz wiec byly jakies organizacje jak ludzie chcieli a pan biedny
                                          > Piechowski wynarodowiony.


                                          No to pytanie: a jak myślisz, dlaczego powstawały te jakieś organizacje?
                                          • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 14.01.04, 00:18
                                            Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                            > gini napisała:
                                            >
                                            >
                                            > >
                                            > > No widzisz wiec byly jakies organizacje jak ludzie chcieli a pan biedny
                                            > > Piechowski wynarodowiony.
                                            >
                                            >
                                            > No to pytanie: a jak myślisz, dlaczego powstawały te jakieś organizacje?

                                            Dlatego o czym pisze od poczatku tego watku, Ci co chcieli dzialali, nie
                                            czekali na jakas ustawe, dla tych ludzi szacunek mam , jak napisalm Andrzejowi
                                            takim ludziom chetnie bym pomogla, a nie politykierom, ktorzy probuja zbic
                                            polityczny kapital bo nadarzyla sie okazja .
                                            Artykul czytalam nawet Ci cytowalam, ze wiekszosc Kaszubow czuje sie Polakami
                                            ale co tam pan P ich przekona i beda sie czuc Kaszubami.
                                            • Gość: CCCP Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.acn.pl 14.01.04, 00:37
                                              gini napisała:

                                              > Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > > No to pytanie: a jak myślisz, dlaczego powstawały te jakieś organizacje?
                                              >
                                              > Dlatego o czym pisze od poczatku tego watku, Ci co chcieli dzialali, nie
                                              > czekali na jakas ustawe, dla tych ludzi szacunek mam , jak napisalm Andrzejowi
                                              > takim ludziom chetnie bym pomogla, a nie politykierom, ktorzy probuja zbic
                                              > polityczny kapital bo nadarzyla sie okazja .
                                              > Artykul czytalam nawet Ci cytowalam, ze wiekszosc Kaszubow czuje sie Polakami
                                              > ale co tam pan P ich przekona i beda sie czuc Kaszubami.

                                              Nie, nic nie zrozumiałaś. Te organizacje wymienione przez Kapera powstawały właśnie dlatego, żeby ratować resztki kurczacej się substancji narodowej w obliczu prowadzonej przez rózne władze aktywnej polityki wynarodawiania. Ot i tyle.

                                              Niektórzy Kaszubi stali się Niemcami. Inni (na ogół katolicy) wybrali opcję polską i uznali się za Polaków. Ta grupa dziś żyjąca w kilku powiatach na Pomorzu Gdańskim, to już tylko mizerna resztówka słowiańskich Pomorzan. Tak to wygląda.

                                              Co do tego, że większość Kaszubów czuje się Polakami. Wypadałoby zapytać ich samych, co przez to rozumieją. I dobrze by było, żeby pytający nie sprawiał wrażenia, że przychodzi z Policji czy Urzędu Skarbowego. Pewnie, że się czują Polakami - w końcu są pełnoprawnymi obywatelami RP. A co do przekonywania kogoś, że ma być Kaszubem, to wybacz, rzecz jest właśnie w cśrodowisku kaszubskim nie do wykonania. Ci ludzi mają ciekawe poczucie humoru, i mogliby wysmiać namawiacza. W końcu każdy wie, kim jest, nie? Cała kwestia dotyczy nie tych, którzy nie chcą być Kaszubami, bo odziedziczoną kaszubskość uznają za kulę u nogi, ale tych, którzy chcą nimi nadal pozostać, bo odziedziczoną kaszubskość uznają za wielką wartość.

                                              Dobranoc.

                                              Zdrowia, szczęścia i słodyczy - dzielnicowy Pani życzy.
                                              • gini Re CCCP ja umiem czytac 14.01.04, 07:51
                                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                >
                                                > > > No to pytanie: a jak myślisz, dlaczego powstawały te jakieś organizac
                                                > je?
                                                > >
                                                > > Dlatego o czym pisze od poczatku tego watku, Ci co chcieli dzialali, nie
                                                > > czekali na jakas ustawe, dla tych ludzi szacunek mam , jak napisalm Andrze
                                                > jowi
                                                > > takim ludziom chetnie bym pomogla, a nie politykierom, ktorzy probuja zbic
                                                >
                                                > > polityczny kapital bo nadarzyla sie okazja .
                                                > > Artykul czytalam nawet Ci cytowalam, ze wiekszosc Kaszubow czuje sie Polak
                                                > ami
                                                > > ale co tam pan P ich przekona i beda sie czuc Kaszubami.
                                                >
                                                > Nie, nic nie zrozumiałaś. Te organizacje wymienione przez Kapera powstawały
                                                wła
                                                > śnie dlatego, żeby ratować resztki kurczacej się substancji narodowej w
                                                obliczu
                                                > prowadzonej przez rózne władze aktywnej polityki wynarodawiania. Ot i tyle.
                                                >
                                                > Niektórzy Kaszubi stali się Niemcami. Inni (na ogół katolicy) wybrali opcję
                                                pol
                                                > ską i uznali się za Polaków. Ta grupa dziś żyjąca w kilku powiatach na
                                                Pomorzu
                                                > Gdańskim, to już tylko mizerna resztówka słowiańskich Pomorzan. Tak to
                                                wygląda.
                                                >
                                                >
                                                > Co do tego, że większość Kaszubów czuje się Polakami. Wypadałoby zapytać ich
                                                sa
                                                > mych, co przez to rozumieją. I dobrze by było, żeby pytający nie sprawiał
                                                wraże
                                                > nia, że przychodzi z Policji czy Urzędu Skarbowego. Pewnie, że się czują
                                                Polaka
                                                > mi - w końcu są pełnoprawnymi obywatelami RP. A co do przekonywania kogoś, że
                                                m
                                                > a być Kaszubem, to wybacz, rzecz jest właśnie w cśrodowisku kaszubskim nie do
                                                w
                                                > ykonania. Ci ludzi mają ciekawe poczucie humoru, i mogliby wysmiać
                                                namawiacza.
                                                > W końcu każdy wie, kim jest, nie? Cała kwestia dotyczy nie tych, którzy nie
                                                chc
                                                > ą być Kaszubami, bo odziedziczoną kaszubskość uznają za kulę u nogi, ale
                                                tych,
                                                > którzy chcą nimi nadal pozostać, bo odziedziczoną kaszubskość uznają za
                                                wielką
                                                > wartość.
                                                >
                                                > Dobranoc.
                                                >
                                                > Zdrowia, szczęścia i słodyczy - dzielnicowy Pani życzy.
                                                --------------------------------------------------------------------------------

                                                Piszesz caly czas za panem Piechowskimù o wynaradawianiu , ale ja powtorze raz
                                                jeszcze, kto chcial mowil po kaszubsku, pisal po kaszubsku i wydawal po
                                                kaszubsku od 1957 roku.
                                                Czytajac to co piszesz odnosi sie wrazenie, ze przed Odroda nie bylo nic, ba
                                                jak piszesz o wynaradawianiu to odnosi sie wrazenie, ze w ogole byl zakaz
                                                mowienia po kaszubsku grozily jakies straszne kary.
                                                Druga sprawa, ze w tym regionie nie mieszkaja tylko i wylacznie sami Kaszubi
                                                wiec idiotyczne domagania sie flagi hymnu i parlamentu to lekka przesada.
                                                Zadania finansowe , by panstwo dalo w sytuacji gdy to panstwo nie ma to tez
                                                przesada .Ale wiadomo, czego nie zrobi politykier by zrobic sobie dobrze, bo o
                                                Kaszubow chodzi w tym najmniej chodzi jak zwykle o posadki dla paru glosno
                                                krzyczacych, ktorzy wczesniej nie robili nic a dzis sa dzialaczami cala geba.
                                                To juz wsystko bylo drogi CCCP.
                                                Gdy miales racje w sprawie Kluski , to Ci ja przyznalam, tu uwazam, ze nie masz
                                                racji.Antagonizowanie ludzi, podzialy nic dobrego nigdy nie przyniosly, ale
                                                widac pan P zna zasadez "Dziel i rzadz"


                                                Wydawane przez ponad 40 lat przez Zrzeszenie czasopisma i książki przyczyniły
                                                się do upowszechnienia literatury, a przez to do nobilitacji języka
                                                kaszubskiego. Nowym zjawiskiem lat ostatnich są kasety z piosenkami, kolędami i
                                                gadkami kaszubskimi. Cieszą się one ogromnym powodzeniem wśród społeczności
                                                zrzeszonej. Pojawiły się także płyty kompaktowe z muzyką ludową.

                                                Kaszubszczyzna jest obecna coraz żywiej w środkach masowego przekazu. Magazyn
                                                Kaszubski "Rôdnô Zëmia" emitowany przez TV Gdańsk, Magazyn Kaszubski "Na bôtach
                                                ë w borach" w gdańskim radiu, lekcje kaszubskiego drukowane w prasie gdańskiej,
                                                również filmy fabularne i dokumentalne - wszystko to służy upowszechnianiu
                                                wartości kultury kaszubsko-pomorskiej.

                                                Duże znaczenie ma także wkraczanie języka kaszubskiego do liturgii Kościoła
                                                katolickiego. Istnieją obecnie dwa tłumaczenia Nowego Testamentu na język
                                                kaszubski oraz modlitewnik "Më trzimómë z Bogă". Trwają prace nad tłumaczeniami
                                                dalszych tekstów liturgicznych. Powoli kaszubszczyzna znajduje swoje miejsce w
                                                Kościele.

                                                Podobnie jest też w szkolnictwie. Z inicjatywy ZKP we wrześniu 1991 r. otwarto
                                                państwowe Kaszubskie Liceum Ogólnokształcące w Brusach - na południu Kaszub
                                                (woj. bydgoskie). W kilkunastu szkołach podstawowych naucza się języka
                                                kaszubskiego. Obecnie przygotowywane są specjalne programy nauczania oraz
                                                podręczniki. W celu kształcenia kadry nauczycielskiej na Uniwersytecie Gdańskim
                                                w ramach filologii polskiej utworzono lektorat języka kaszubskiego oraz
                                                specjalizację: kaszubistyka. Uniwersytet ponadto otworzył w Sierakowicach
                                                Podyplomowe Studium Edukacji Regionalnej i Alternatywnej. Ponadto język
                                                kaszubski wraz z literaturą wykładany jest we Wyższym Seminarium Duchownym w
                                                Pelplinie.

                                                Obecnie powszechne jest przeświadczenie, że tylko szerokie wejście
                                                kaszubszczyzny w życie publiczne - do szkół, Kościoła, mediów - może podnieść
                                                jej status i uratować od zaginięcia. Choć bowiem socjologowie szacują liczbę
                                                Kaszubów deklarujących znajomość swojego języka na 300 tys., to równocześnie
                                                zwracają uwagę na systematyczny zanik tej znajomości zwłaszcza w młodym
                                                pokoleniu.

                                                Działalność edukacyjną prowadzi także Kaszubski Uniwersytet Ludowy w Wieżycy,
                                                funkcjonujący już kilkanaście lat. Jest on wyjątkową instytucją w północnej
                                                Polsce. Od roku ma też swoją drugą siedzibę w Starbieninie, gmina Choczewo, 6
                                                km od morza, na pograniczu województw gdańskiego i słupskiego. Mieści się tam
                                                m.in. Ośrodek Edukacji Ekologicznej, a w ramach działalności proekologicznej
                                                zamontowano specjalny system grzewczy oraz baterię słoneczną. W najbliższym
                                                czasie zostanie wspólnie z Duńczykami wybudowana siłownia wiatrowa.

                                                Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie jest organizacją liczącą się w regionie. Choć
                                                nie jest partią polityczną nie unika jednak zabierania głosu i aktywności w
                                                najistotniejszych dla regionu i kraju sprawach. Od początku popierało ideę
                                                samorządności i dziś wielu działaczy zrzeszeniowych pełni ważne funkcje w
                                                samorządach. Można ocenić, że w województwach gdańskim, słupskim i bydgoskim
                                                ponad 150 radnych jest członkami zrzeszenia, a oprócz tego wielu jest wójtami,
                                                burmistrzami czy nawet prezydentami miast. Z samorządnością wiąże się program
                                                decentralizacji i regionalizacji. Zrzeszenie jest od kilku lat obecne w
                                                szerokiej dyskusji, która toczy się wokół przyszłości ustroju terytorialnego
                                                państwa. Wspólnie z innymi organizacjami regionalnymi w 1994 r. utworzyło Ligę
                                                Regionów - organizację, która ma wyznaczać określoną politykę na rzecz
                                                regionalizacji.

                                                • Gość: CCCP Ja też umiem czytać IP: *.acn.pl 14.01.04, 09:15
                                                  Ja też umiem czytać.

                                                  Podziwiam Twoją umiejętność ferowania wyroków, kto jest politykierem, a kto nie. Musisz jednakże wziąć pod uwagę, że możliwe są inne punkty widzenia. Ale, poprawiam się, właściwie nie musisz, w końcu jest demokracja.

                                                  Co do cytowanego materiału. Imponujące. Ale żadnych liczb. Zrobiono to czy owo. W kilku szkołach dodatkowe lekcje. Ale dlaczego nie w kilkudziesięciu, zgodnie z potrzebami społeczności? Ano dlatego, że trzeba byłoby podejść do problemu energiczniej, a na to kolegów szacownych polityków nie stać. Raczej wolą się pochwalić efektami działalności kilku lokalnych zapaleńców, bez których nie byłoby dzisiaj pewnie ani jednej szkoły z dodatkowymi lekcjami kaszubskiego. To samo - jedno liceum. A dlaczego nie dziesięć? To samo z wprowadzeniem j. kaszubskiego do liturgii słowa. Pierwsze słyszę, żeby to zrobiono z inicjatywy Zrzeszenia, no - może się mylę, może na Kaszubach faktycznie Kościół Katolicki jest jedynie terenową agendą Zrzeszenia. To samo z przekładami Ewangelii - jak myślisz dokonano ich dzięki funduszom pozyskanym od Zrzeszenia? Ja raczej wątpię, coś tam widziałem w stopce jednego z tych wydawnictw, co mi wskazuje, że to raczej słaba hipoteza. Kaszubistyka padła - Zrzeszenie nie było w stanie wywalczyć dodatkowych funduszy na (w końcu skromne) płace kilku dydaktyków. Pytanie: dlaczego nie było w stanie wywalczyć? Nie znam wszystkich, zapewne złożonych mechanizmów wewnętrznej polityki obecnych w Zrzeszeniu. Ale mogę podejrzewać, że chodzi o nawyk nieformułowania mocniejszych żądań, nieurażania kogokolwiek, ustępowania wobec odmownych decyzji, przystępowanie do rozmów z ugodowym nastawieniem. Pieniądze są niewątpliwie potrzebne. Przykład: podręczniki. Już niby są, ale tak naprawdę to w ciągu dziesięciu lat trzy skromne publikacyjki. Gdzie reszta?

                                                  W moim przekonaniu formuła podwójnej, polsko-kaszubskiej etniczności proponowana przez Pana Prezesa, w czasach PRL-u umożliwiająca uniknięcie zadrażnień z władzami, teraz jest własnie tym, co uniemozliwia podjęcie sensownych rozmów z władzami. Polak-Kaszub? A, to takie dziwne zwierzę, coś jakby Polak-Góral. Zaraz zaraz, rozejrzyjmy się trochę po ustawach i aktach wykonawczych. Jakiś specjalny status dla Górali? Zobaczmy - a, nie ma nic na ten temat. Nie przewiduje się żadnego specjalnego traktowania. Ergo: nie będzie żadnego specjalnego traktowania dla Kaszubów, z budzetu będziemy wydzielać pieniążki na podręczniki dla małych Niemców, ale dla małych Kaszubów nie.

                                                  Nie wątpię, że Zrzeszenie istnieje i działa. Ma nawet sprawnych działaczy, sam poznałem jednego czy drugiego. Szkoda tylko, że nie pracuje energiczniej. Powoływanie się na robotę grupy zapaleńców, to stanowczo za mało. W mojej ocenie. Ale: oczywiście, ta moja ocena nic nie znaczy, ja nie jestem stamtąd i też nie znam w mowie j. kaszubskiego.

                                                  Cytat, który mi podesłałaś, jako przykład solidnej roboty, mówi mi wiele o tym, jak działa Zrzeszenie. To z materiału przygotowanego jeszcze przed reformą administracyjną RP. Wciąż te województwa słupskie, gdańskie, bydgoskie. Tak się, szanowna Gini, działało kiedyś, dzisiaj tego typu wpadki mozna przyjąć tylko z politowaniem. Ale widać, że naczelnym władzom Zrzeszenia nie przeszkadza taka wizytówka.

                                                  A ci, których nazywasz tak ochoczo politykierami, budują cierpliwie środowisko ludzi mających ochotę coś robić. Platformę wymiany poglądów na problemy drążące szeroko rozumiane środowisko. W tym sensie "Odrody" nie trzeba widzieć jako przeciwnika Zrzeszenia, ona Zrzeszenie uzupełnia w tych sprawach, w których Zrzeszenie ewidentnie sobie nie radzi. Jak pisał Kaper, za jakiś czas Zrzeszenie będzie się powoływać na efekty ich dizałalności. Ale to juz będzie inne Zrzeszenie. Wg mnie - nareszcie.

                                                  Poza tym: czytaj proszę uważniej, co pisze Kaper. On się nie tylko zna na tych sprawach, to jeden z przytomniejszych ludzi, jacy pojawili się na tym Forum. Nie lekceważ jego opinii.

                                                  A tak w ogóle - to jeden z tych wyjątkowych wątków, w których rozmawiano bez obrzucania się inwektywami. Kilku brzydkich słówek użył tylko jeden z dyskutantów. I to byłem ja.

                                                  C.

                                                  C.

                                                  • gini Re: Ja też umiem czytać 14.01.04, 09:34
                                                    Drogi CCCP , ja nie mam osiemnastu lat blond wlosow i niebieskich oczu-niestety.
                                                    Z doswiadczenia wiem o co chodzi tym "zapalencom"
                                                    Nawet jak nie o parlament to przeciez wiadomo, ze jak uzyskacie status
                                                    mniejszosci to powstana jakies instytucje , jakis tam zarzad itd...
                                                    Nie czaruj mnie wiekszosc z tych pieniedzy pojdzie na dzialaczy a nie na szkoly
                                                    i podreczniki.
                                                    Po za tym jako dzialacz kaszubski mozna sie dostac do jakiegos tam sejmiku itd..
                                                    Piszesz, ze Ci ludzie robia za malo, ale robia cos, a ci, ktorzy sie obudzili i
                                                    politykuja to co oni robia?Rozrzucili kilkadziesiat tysiecy ulotek?Redaguja
                                                    pismo , w jezyku , ktory dopiero poznaja?
                                                    Piszesz, ze nie ma mowy o podwojnej etnicznosci jest narod kaszubski i basta ,
                                                    a co z malzenstwami miesznymi?Przeciez nie wmowisz mi, ze Kaszubi zenia sie
                                                    tylko i wylacznie miedzy soba.
                                                    Na czym polega w ogole ta etniczna roznica?A no na jezyku bo na oko Polaka od
                                                    Kaszuba nie odroznisz, religia zdaje sie ta sama, wiec o co chodzi?Inne
                                                    tradycje, ale tak jest wszedzie na swiecie.We Francji inne tradycje maja
                                                    bretonczycy inne Gaskonczycy itd...Polacy tez nie sa monolitem .W jednym domu
                                                    na wigilie jest kapusta z grochem w innym kapusta z grzybami.
                                                    W jednym regionie sa pasiaki lowickie w innym znow jakies stroje kurpiowskie.

                                                    Czy o dobro narodu Kaszubskiego uciskanego przez zlych Polakow?
                                                    Chodzi jak zwykle o dobro ilus tam dzialaczy, ktorzy na kaszubskosci
                                                    postanowili zrobic swoj wlasny interes.
                                                  • gini Re: Ja też umiem czytać 14.01.04, 09:49
                                                    Chociaż większość Kaszubów uważa się za Polaków, wszyscy wyróżniają się silnym
                                                    poczuciem regionalnej i etnicznej odrębności. Część z nich w spisie obok
                                                    narodowości polskiej podała język kaszubski jako używany w domu. Taką opcję
                                                    przyjęła też przeważająca część działaczy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
                                                    (ZKP), największej organizacji społecznej Kaszubów. Do deklarowania narodowości
                                                    kaszubskiej (uczyniło to 5100 osób) wzywała natomiast grupa związana z
                                                    miesięcznikiem Ódroda (Odrodzenie). Wokół pisma skupiają się ludzie młodzi -
                                                    najstarsi spośród nich dochodzą do trzydziestki - którzy bez zahamowań mówią o
                                                    swoim narodowym wyborze. Domagają się dla Kaszubów takich praw, jakie
                                                    przysługują mniejszościom w państwach Unii Europejskiej.


                                                    Z Twojego wlasnego linku, ktory podales.Wiekszosc czuje sie Polakami, ale co
                                                    tam Odroda zrobi z nich Kaszubow -dorobek jakikolwiek zerowy, czesc nawet nie
                                                    mowi pewnie po kaszubsku ale co tam czego sie nie robi dla kariery.
                                                    Ja nie jestem przeciwna Kaszubom , niech sobie maja te mniejszosc narodowa, ale
                                                    prosze mi nie wmawiac, ze ci ludzie to sa tacy ideowcy .
                                                    Ci ktorzy chcieli dzialali od lat, dbali o jezyk o tradycje i to dzieki nim byc
                                                    moze ten jezyk przetrwal, dzis ci ktorzy nie maja zadnego dorobku twierdza, ze
                                                    to za malo dajcie nam kase to my zrobimy duzo wiecej..

                                                  • Gość: CCCP Gini - jesteś ruda? IP: *.acn.pl 14.01.04, 09:50
                                                    No to nie pozostaje mi nic innego tylko się powtórzyć. Tak, masz rację. Ludzie są podli z definicji i chodzi im zawsze tylko o te pensyjki i apanaże. Powtarzasz to tak często, że już uwierzyłem. Nawet w to, że ja też mam na oku jakiś ciekawy, przyszłościowy interes. Cholera, fakt, śniło mi się dzisiaj to admiralstwo na Wdzydzach.

                                                    Dlatego jeszcze raz pytam: Gini, jesteś ruda?

                                                    Jak będziesz miła, to Ci powiem, dlaczego pytam.

                                                    C.
                                                  • gini Re: Gini - jesteś ruda? 14.01.04, 10:17
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > No to nie pozostaje mi nic innego tylko się powtórzyć. Tak, masz rację.
                                                    Ludzie
                                                    > są podli z definicji i chodzi im zawsze tylko o te pensyjki i apanaże.
                                                    Powtarza
                                                    > sz to tak często, że już uwierzyłem. Nawet w to, że ja też mam na oku jakiś
                                                    cie
                                                    > kawy, przyszłościowy interes. Cholera, fakt, śniło mi się dzisiaj to
                                                    admiralstw
                                                    > o na Wdzydzach.
                                                    >
                                                    > Dlatego jeszcze raz pytam: Gini, jesteś ruda?
                                                    >
                                                    > Jak będziesz miła, to Ci powiem, dlaczego pytam.
                                                    >
                                                    > C.

                                                    Ostatnio bylam ruda jakies dwa lata temu .Ale blondynka bylam tylko raz w zyciu
                                                    i to przez miesiac.
                                                    A tym wszystkim poslom i senaturom w sejmie i senacie to chodzi tylko i
                                                    wylacznie o dobro Polakow, ktory tam z nich mysli o diecie, o biurze poselskim
                                                    te Bergerowe Millery , Leppery i inne to oni tylko dla dobra Polakow tyraja
                                                    dniami i nocami.Tak oni to sa wlasciwie filantropi.Tyle, ze ten narod jest
                                                    wredny tak jak Gini i nie docenia ich poswiecenia.
                                                  • Gość: CCCP Re: Gini - jesteś ruda? IP: *.acn.pl 14.01.04, 10:24
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No to nie pozostaje mi nic innego tylko się powtórzyć. Tak, masz rację.
                                                    > Ludzie
                                                    > > są podli z definicji i chodzi im zawsze tylko o te pensyjki i apanaże.
                                                    > Powtarza
                                                    > > sz to tak często, że już uwierzyłem. Nawet w to, że ja też mam na oku jaki
                                                    > ś
                                                    > cie
                                                    > > kawy, przyszłościowy interes. Cholera, fakt, śniło mi się dzisiaj to
                                                    > admiralstw
                                                    > > o na Wdzydzach.
                                                    > >
                                                    > > Dlatego jeszcze raz pytam: Gini, jesteś ruda?
                                                    > >
                                                    > > Jak będziesz miła, to Ci powiem, dlaczego pytam.
                                                    > >
                                                    > > C.
                                                    >
                                                    > Ostatnio bylam ruda jakies dwa lata temu .Ale blondynka bylam tylko raz w zyciu
                                                    >
                                                    > i to przez miesiac.
                                                    > A tym wszystkim poslom i senaturom w sejmie i senacie to chodzi tylko i
                                                    > wylacznie o dobro Polakow, ktory tam z nich mysli o diecie, o biurze poselskim
                                                    > te Bergerowe Millery , Leppery i inne to oni tylko dla dobra Polakow tyraja
                                                    > dniami i nocami.Tak oni to sa wlasciwie filantropi.Tyle, ze ten narod jest
                                                    > wredny tak jak Gini i nie docenia ich poswiecenia.

                                                    To szkoda, ze ruda bywasz tylko sezonowo. To już jest coś, ale będę musiał jeszcze raz przemyśleć sprawę.

                                                    Podoba mi się słowo "senatura". Masz na myśli Mme Prof. Szyszkowską, tę z kudłami (cholera, rudymi!) na łepetynie, od ustawy o małżeństwach homo?

                                                    Odpowiedz szybko, bo za kwadrans muszę startować do pracy. Chciałbym ten termin rozpowszechnić jeszcze dzisiaj w macierzystej instytucji Mme Prof.
                                                  • gini Re: Gini - jesteś ruda? 14.01.04, 10:42
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > No to nie pozostaje mi nic innego tylko się powtórzyć. Tak, masz racj
                                                    > ę.
                                                    > > Ludzie
                                                    > > > są podli z definicji i chodzi im zawsze tylko o te pensyjki i apanaże
                                                    > .
                                                    > > Powtarza
                                                    > > > sz to tak często, że już uwierzyłem. Nawet w to, że ja też mam na oku
                                                    > jaki
                                                    > > ś
                                                    > > cie
                                                    > > > kawy, przyszłościowy interes. Cholera, fakt, śniło mi się dzisiaj to
                                                    > > admiralstw
                                                    > > > o na Wdzydzach.
                                                    > > >
                                                    > > > Dlatego jeszcze raz pytam: Gini, jesteś ruda?
                                                    > > >
                                                    > > > Jak będziesz miła, to Ci powiem, dlaczego pytam.
                                                    > > >
                                                    > > > C.
                                                    > >
                                                    > > Ostatnio bylam ruda jakies dwa lata temu .Ale blondynka bylam tylko raz w
                                                    > zyciu
                                                    > >
                                                    > > i to przez miesiac.
                                                    > > A tym wszystkim poslom i senaturom w sejmie i senacie to chodzi tylko i
                                                    > > wylacznie o dobro Polakow, ktory tam z nich mysli o diecie, o biurze posel
                                                    > skim
                                                    > > te Bergerowe Millery , Leppery i inne to oni tylko dla dobra Polakow tyraj
                                                    > a
                                                    > > dniami i nocami.Tak oni to sa wlasciwie filantropi.Tyle, ze ten narod jest
                                                    >
                                                    > > wredny tak jak Gini i nie docenia ich poswiecenia.
                                                    >
                                                    > To szkoda, ze ruda bywasz tylko sezonowo. To już jest coś, ale będę musiał
                                                    jesz
                                                    > cze raz przemyśleć sprawę.
                                                    >
                                                    > Podoba mi się słowo "senatura". Masz na myśli Mme Prof. Szyszkowską, tę z
                                                    kudła
                                                    > mi (cholera, rudymi!) na łepetynie, od ustawy o małżeństwach homo?
                                                    >
                                                    > Odpowiedz szybko, bo za kwadrans muszę startować do pracy. Chciałbym ten
                                                    termin
                                                    > rozpowszechnić jeszcze dzisiaj w macierzystej instytucji Mme Prof.


                                                    Alez jak najbardziej ktos kiedys pisal na kraju, ze ubiera sie w czarna
                                                    peleryne, i dzieciaki wolaja za nia batman.

                                                    Ja tez na razie musz znikac.
                                                    Bruksela dla brukselkow i juz.
                                    • Gość: CCCP Re:Andrzej umiesz czytac? IP: *.acn.pl 13.01.04, 23:50
                                      Ależ moja droga, ja bynajmniej nie ironizuję, ja tylko wprowadzam w życie Twój plan. Tylko go wzbogacam o jeden czy drugi szczegół, po dwóch Żywcach będę z pewnościa jeszcze bardziej kreatywny.

                                      Te odkrycia, które robisz, są naprawdę epokowe. A ja myślałem (naiwniak ze mnie, nie?), że przynajmniej przeczytasz artykuł, do którego link dałem w swoim trzecim czy czwartym wpisie w tym wątku. Tam masz wszystko - i o Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim i o Odrodzie. (Ale gdzie tam. A ja głupi się dziwiłem - czemu ta Gini o to czy tamto pyta, przecież w tym artykule to wszystko bylo opisane jak wół; ja nawet odnosiłem się w niektórych odpowiedziach do tego artykułu - co za ciemniak ze mnie!) No to odkrywaj.

                                      A ja ci powiem, co odkryjesz: że jest ruch w tym interesie, bo znalazła się wreszcie szpila, która kłuje podtatusiałych facetów ze Zrzeszenia w nieruchawe tyłki. A co to za szpila? No własnie Odroda. Bo to nie Prof. Synak, skadinąd szacowny naukowiec, obmyślił taką rzecz. Ludzie ze Zrzeszenia, ci z dawnymi koneksjami w terenie i w województwie, tylko trwali, a to za mało. I własnie trzeba takich, jak pan P., żeby dostarczali innym bodźców do działania. Po to są organizacje, żeby tworzyć platformę do dyskutowania trudnych rzeczy, a nie do kadzenia sobie i potakiwania. Pan P. jest prezesem toruńskiego oddziału Zrzeszenia, ma opcję taką, jaką ma. Czy to znaczy, że własnie jego opcja się zrealizuje? Bynajmniej.

                                      W tym fragmencie, który przytoczyłaś, nie widzę planu działania, który mógłby uzyskać poparcie całej reszty członków Zrzeszenia. Widzę natomiast zachętę do odejścia w rozmowach z władzami od pokornego tonu wiecznego petenta, który zaledwie osmiela się o coś prosić i jest szczęsliwy, że dostanie kulturalną odmowę, bez dodatkowego kopniaka w dupę na dowidzenia. Słyszałaś kiedyś o stanowiskach negocjacyjnych? O tym, ile polscy negocjatorzy chcieli uzyskać unijnych dopłat do rolnictwa? Ile zostało z tych 100%? Nie musisz odpowiadać, bo wiem. Jak na razie, szanowna gini, nie przeszła nawet propozycja nadania województwu pomorskiemu nazwy kaszubsko-pomorskiego. Sejmik sobie nie zyczy i tyle. Ale w sąsiednim województwie sejmik sobie życzy i ma - warmińsko-mazurskie. Ale to bezpieczniejsze, bo przecież Mazurów w Polsce już nie ma. Może to i dobrze, bo pewnie też by się im, darmozjadom, zachciało sięgać do kieszeni polskiego podatnika, zeby pokryc koszty jakichś ich wydumanych potrzeb. Zupełnie jak durnym Kaszubom.

                                      Niepokoi Cię, to ze człowiek uczy się kaszubskiego, a równoczesnie działa dla Odrody? Ależ Gini, to jest czasopismo dla Kaszubów i Pomorzaków, tych zainteresowanych. Od początku publikuje materiały również w jezyku polskim. W elektronicznej wersji Odroda jest obecnie częścią dużej witryny "Zasoby Kaszubsko-Pomorskie", prowadzonej w dużej mierze w języku poslkim.


                                      www.zk-p.pl/xoops/

                                      (Zaraz na wstępie masz tam link do dyskusji o projekcie pomorsko-kaszubskiego programu telewizji satelitarno-cyfrowej; przekonaj się jakim tonem sie tam rozmawia).

                                      Kaszubskość jest zjawiskiem szerszym niż tylko przynależność do grupy ludzi aktywnie posługujących się językiem. Mozna być Kaszubą i nie znać plynnie języka kaszubskiego, można być Polakiem/Polonusem i nie znać płynnie polskiego. Dlaczego zatem wybrałaś sobie za przedmiot ataków własnie tego człowieka? Dla mnie fakt, że Pan P., który swoje kaszubskie korzenie może udokumentować od bodaj XIV wieku, którego rodzina ucierpiała podczas II wojny od Niemców nie mniej niz jakakolwiek rodzina polska aktywnie działająca na rzecz ruchu oporu, że on uczy się teraz formalnie swojego rodowego języka - to jest coś zasługującego na szacunek, na pewno nie prześmiechy. Co w tym złego, co może budzić drwinę? Nie rozumiesz, że musiały być jakieś powody, dla których nawet w takich rodzinach nie uważano za stosowne wprowadzać dzieci w kaszubszczyznę?

                                      Nie mam, Gini, nic więcej do dodania. A poza tym zaczynam się wkurzać. Fakt.


                                      C.
                                      • d_nutka Re:CCCP 14.01.04, 08:56
                                        całkowicie rozumiem twojw "wkurzenie", zwłaszcza po dwóch Żywcach smile

                                        a ja pomyliłam abecadło kaszubskie z hymnem kaszubskim sad

                                        PRZEPRASZAM!!!
                                        po raz wtóry

                                        d_nutka
                                        • Gość: Kaper Re:CCCP IP: 212.160.158.* 14.01.04, 09:48
                                          A ja myślałem, że Żywiec łagodzi obyczaje smile
                                          Swoją drogą szkoda, że Kaszubi nie mają swojego (na)rodowego piwa. Jeszcze parę
                                          lat temu było trochę małych browarów, było piwo "Goch", było jeszcze jakieś z
                                          etykietą po kaszubsku - teraz mamy tylko Bielkówko ze swoim Amberem, ale to
                                          chyba już bardziej Kociewie niż Kaszuby (swoją drogą, Amber reklamuje się
                                          hasłem "Żywcem nas nie wezmą").
                                          Może by za radą gini pójść z żądaniem sfinansowania z budżetu kaszubskiego
                                          piwa? Na to można by łatwiej uzyskać społeczne poparcie niż na jakiś tam
                                          parlament, a pieniążki będą konkretne - przecież trzeba będzie zapłacić temu co
                                          to piwo będzie warzył. Gini, nie masz przypadkiem browaru? Dogadamy się, Ty
                                          przestaniesz psioczyć na Kaszubów a zyskiem podzielimy się fifty-fifty.
                                          • Gość: CCCP Nareszcie jakiś konkret. IP: *.acn.pl 14.01.04, 10:12
                                            W pełni popieram. Widać od razu, że myślisz po "Odrodowemu". Ale uważaj, Gini może Cię wykolegować.

                                            No, najwyżej, żeby nie była ruda.

                                            Więc radziłbym na początek zażądać 90% dla siebie, 10% dla niej. Jak tego nie zrobisz, zacznie Cię podejrzewać o nieczyste zamiary. I że jesteś jakimś nieszlachetnym typem, nie ujawniającym z nieznanych powodów czarnego podniebienia.

                                            Pozdrawiam,

                                            C.
                                            • Gość: AndrzejG pisałes gdzieś tam o parlamencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 10:26
                                              co on miałby robić
                                              jakie miałby uprawnienia,czym rózniłby się od sejmików Samorządowych
                                              w ogóle jak sobie wyobrażasz zmiany ustrojowe w Polsce

                                              A.
                                              • Gość: CCCP Re: pisałes gdzieś tam o parlamencie IP: *.acn.pl 14.01.04, 10:31
                                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                > co on miałby robić
                                                > jakie miałby uprawnienia,czym rózniłby się od sejmików Samorządowych
                                                > w ogóle jak sobie wyobrażasz zmiany ustrojowe w Polsce
                                                >
                                                > A.

                                                Ja? Nie. Co prawda szanuję dyrektywę "siegaj, gdzie wzrok nie sięga", ale sam stosuję ją z wahaniem, już dlatego, że noszę okulary i mógłbym paść ofiarą złudzenia optycznego.

                                                Ale samo pytanie jest ciekawe.

                                                C.
                                                • gini Re: pisałes gdzieś tam o parlamencie 14.01.04, 10:37
                                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                                                  >
                                                  > > co on miałby robić
                                                  > > jakie miałby uprawnienia,czym rózniłby się od sejmików Samorządowych
                                                  > > w ogóle jak sobie wyobrażasz zmiany ustrojowe w Polsce
                                                  > >
                                                  > > A.
                                                  >
                                                  > Ja? Nie. Co prawda szanuję dyrektywę "siegaj, gdzie wzrok nie sięga", ale sam
                                                  s
                                                  > tosuję ją z wahaniem, już dlatego, że noszę okulary i mógłbym paść ofiarą
                                                  złudz
                                                  > enia optycznego.
                                                  >
                                                  > Ale samo pytanie jest ciekawe.
                                                  >
                                                  > C.

                                                  Tyle, ze skierowane do niewlasciwej osoby prawda ?Bo nie ja pisalam ja
                                                  cytowalam wypowiedz pana P.
                                                  • Gość: AndrzejG rzeczywiscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 10:47
                                                    to pan P.
                                                    CCCP,czy mozesz ściągnąc tu na forum Pana P.?

                                                    A.
                                                  • Gość: CCCP A jak miałbym to zrobić? IP: *.acn.pl 14.01.04, 10:56
                                                    Niektórzy ludzie np z zasady nie biorą do ręki GW. To i nie będą wchodzić na Forum.

                                                    Może wejdź sam na Forum Zasobów Kaszubsko-Pomorskich i tam daj link do FA. A przy tym masz rację. Ta problematyka zasługuje na pogłębioną dyskusję.

                                                    Uciekam do roboty.

                                                    Pozdrowienia,

                                                    C.
                                              • gini Re: pisałes gdzieś tam o parlamencie 14.01.04, 10:36
                                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                > co on miałby robić
                                                > jakie miałby uprawnienia,czym rózniłby się od sejmików Samorządowych
                                                > w ogóle jak sobie wyobrażasz zmiany ustrojowe w Polsce
                                                >
                                                > A.

                                                Alez nie do mnie pytania Andrzeju , to pan Piechowski z Odrody pisal o
                                                parlamencie, masz adres wiec napisz i sie jego spytaj jak on sobie to wyobraza.
                                                .
                                                • Gość: AndrzejG Re: pisałes gdzieś tam o parlamencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 10:50
                                                  jest to jakaś pociecha,że nie tylko ja nieuważnie czytam
                                                  napisałem 'pisałes'- czyli pytanie nie było do Ciebie

                                                  A.

                                                  P.S.
                                                  Może i napiszę,ale czy zaproszenie od nieznanej osoby cos da?
                                                  • Gość: Pomeranus Re: pisałes gdzieś tam o parlamencie IP: *.akademiki.uni.torun.pl 14.01.04, 12:10
                                                    Ostatnia reforma administracyjna RP utknęła w połowie. W chwili obecnej mamy
                                                    podział administracyjny zbliżony do PRL-owskiego (17 województw) sprzed reformy
                                                    administracyjnej na początku lat 70-tych. Optymalna liczba to ok. 8 regionów
                                                    (krajów) związkowych z lokalnymi parlamentami, które by przypominały dzisiejsze
                                                    sejmiki wojewódzkie, tyle że z większymi uprawnieniami. W ten pejzaż wpisałby
                                                    się parlament kaszubski (pomorski). Musiałoby to wiązać się ze zmianą ustroju z
                                                    unitarnego na federalny (do dyskusji wg jakiego modelu) i akceptacją większości
                                                    obywateli RP. Prawo lokalne poszczególnych regionów (krajów związkowych) byłoby
                                                    podległe prawu ogólnopolskiemu, tak jak tamto podlega prawu UE. Dodatkowo -
                                                    zgodnie z prawem międzynarodowym - należałoby zastrzec że nie istnieje możliwość
                                                    wyjścia ze związku i ogłoszenia "niepodległości". W przeciwieństwie do Pani G.
                                                    uważam, że taki model pozwalałby na lepszą kontrolę pieniędzy publicznych. Dziś
                                                    mamy taką sytuację, że na włądze wojewódzkie scedowano większość obowiązków, bez
                                                    scedowania wpływów podatkowych we właściwej wysokości. Na dzień dzisiejszy
                                                    uważam, że takie rozwiązanie ustrojowe jest niemożliwe do realizacji, ale nie
                                                    wykluczam jego realności na lat 30-50. Oczywiście to tylko zarys problematyki,
                                                    nie mam teraz czasu na pisanie długiego wywodu. Jeśli jest Pan zainteresowany
                                                    dalszą dyskusją, proszę o email na adres: pomeranus@USUŃ-TO-wp.pl

                                                    Z poważaniem

                                                    Tomasz Żuroch Piechowski
                                                  • gini Re: Do pana Pomeranusa 14.01.04, 13:44
                                                    Bardzo milo, ze sie pan odezwal.Ze swojej strony przepraszam za cierpkie slowa
                                                    jakie padly z mojej wrednej klawiatury pod pana adresem.
                                                    CCCP zna mnie i wie, ze ja mam taki styl pisania, no zla kobieta jestem i tyle.
                                                    Na razie wpadlam zmoknieta , wiec do tego co pan napisal postaram sie
                                                    ustosunkowac pozniej troche.
                                                    Prosze zostac z nami, przyrzekam, ze zlosliwosci nie bedzie.
                                                    Postarajmy sie moze podyskutowac merytorycznie .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • andrzejg Panie Piechowski - cel przerasta mozliwości 14.01.04, 14:26
                                                    Pisze Pan o regionie jako załozonym celu Pana organizacji,który to
                                                    mógłby być osiągnięty moze za 30-50 lat,a który jak sie domyslam jest
                                                    ścisle związany z naszą integracją z UE.Przeczytałem preambułę Europejskiej
                                                    Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych i cóz tam możemy znaleźć:


                                                    CZĘŚĆ I
                                                    Postanowienia ogólne

                                                    Art. 1. Definicje na użytek niniejszej Karty

                                                    a) "języki regionalne lub mniejszościowe" oznaczają języki, które są:

                                                    I - tradycyjnie używane na terytorium danego państwa przez jego obywateli,
                                                    którzy stanowią grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności tego państwa;

                                                    II - różnią się od oficjalnego języka tego państwa; nie obejmuje to ani
                                                    dialektów języka oficjalnego państwa, ani języków migrantów;

                                                    b) "terytorium, na którym używany jest język regionalny lub mniejszościowy",
                                                    oznacza obszar geograficzny, na którym dany język jest środkiem komunikowania
                                                    się takiej liczby ludzi, która usprawiedliwia przyjęcie różnych środków
                                                    ochronnych i popierających przewidzianych w niniejszej Karcie;


                                                    Niech Pan zauważy ,że mimo tak bardzo korzystnego dla mniejszości narodowych
                                                    okreslenia 'takiej liczby ludzi, która usprawiedliwia przyjęcie różnych środków
                                                    ochronnych ' będzie bardzo ciężko wprowadzić w zycie postanowienia tej karty,
                                                    ponieważ po ostatnim spisie ludnosci narodowosć kaszubską zadeklarowało około
                                                    5 tysięcy osób.Jest to bardzo mało ,aby coskolwiek zdziałać,a będzie jeszcze
                                                    mniej po ewentualnym stworzeniu regionów o których Pan pisze,ponieważ siłą
                                                    rzeczy będą one większe,czyli procentowy udział Kaszubów zdecydowanie się
                                                    zmniejszy.Ja rozumiem potrzebę działań marketingowych majacych na celu nagłoś-
                                                    nienie działalnosci organizacji,ale trzymajmy się realiów.Czytałem niektóre
                                                    wypowiedzi i listy działaczy Z K-P i nie odnosze wrażenia ,że spoczywają oni
                                                    na laurach.Może widzą rozwiązanie problemu bardziej realistycznie?Wiem,znam
                                                    to - młoda głowa,człowiek pełen energii i zapału chciałby juz cos uzyskać.
                                                    Spokojnie.Ja mawiają 'co nagle to po diable'Najpierw przebijcie się do
                                                    swiadomości waszych sąsiadów o swoim istnieniu,tak aby w następnym
                                                    spisie Kaszubi bez wahania wpisywali swoja narodowość,a jak się okaże ,że
                                                    jest was dużo ,to bedziecie rządzić w regionie.Jak już pisałem wcześniej,
                                                    nie mam nic przeciwko uznaniu Kszubów jako odrębnej narodowości,ale powinno
                                                    to byc na zasadach obowiązującego w RP prawa i na tym powinno opierać się
                                                    działanie waszych działaczy.Nie na wizjonerstwie,bo jeszcze nie wiadomo,czy
                                                    UE bedzie,a co dopiero w jakim będzie kształcie

                                                    Pozdrawiam
                                                    A.
                                                  • Gość: Kaper Re: Panie Piechowski - cel przerasta mozliwości IP: 212.160.158.* 14.01.04, 14:41
                                                    > zmniejszy.Ja rozumiem potrzebę działań marketingowych majacych na celu nagłoś-
                                                    > nienie działalnosci organizacji,ale trzymajmy się realiów.Czytałem niektóre
                                                    > wypowiedzi i listy działaczy Z K-P i nie odnosze wrażenia ,że spoczywają oni
                                                    > na laurach.Może widzą rozwiązanie problemu bardziej realistycznie?Wiem,znam

                                                    Nie podzielam takiego przeciwstawiania środowiska Odrody i Zrzeszenia. Po
                                                    pierwsze Odroda nie jest organizacją, to tytuł pisma i grupa ludzi wokół niego
                                                    skupiona. Po drugie, za 10 - 15 lat Zrzeszenie przyjmie za swoje idee, które
                                                    dziś głosi Odroda - gotów jestem się o to założyć a przemawia za tym
                                                    dotychczasowa historia ruchu kaszubskiego. Po trzecie - służnie napisałeś że
                                                    odnosisz WRAŻENIE... ale ten wątek wolałbym kontynuować w mniej polemicznej
                                                    atmosferze.

                                                    Twoje zastrzeżenia dotyczą chyba nie całkiem tego, do czego dąży Pomeranus -
                                                    mam nadzieję, że dalej sam się będzie bronił.
                                                  • gini Re:Hej Kaszuby jestescie??? 14.01.04, 15:00
                                                    www.dyplomacja.pl/teksty/korespondencja/belgia-pazdz2002.html
                                                    Poczytajcie jak to jest z tymi podzialami w duzo mniejszej Belgii.
                                                    Moze zrozumiecie , ze nie tylko pozytywy a tutaj trwa to od ilus tam lat i
                                                    ciagle nie mozna wypracowac czegos normalnego, poza tym biurokracja,
                                                    biurokracja, dziury w jezdni brud , ale sa urzednicy, jedno okienko flamandzkie
                                                    jedno walonskie i antagonizmy...antagonizmy.
                                                    Chociaz przy piwie wsrod ludzi tych podzialow nie widac, ale niestety od czego
                                                    mamy politykow..
                                                    No i jeszcze jedno jak slysze slowo reforma to mnie ciarki przechodza , ile juz
                                                    tych reform bylo i co sie zmienilo?A noo nic, i tylko ida pieniadze na
                                                    ekspertow doradcow zespoly reformatorskie.
                                                    Juz sobie wyobrazam te przyszla reforme, tak samo jak bylo z wojewodzka, ilez
                                                    to bylo zachodu kazdy przeciez chcial mieszkac w miescie wojewodzkim.To samo
                                                    bedzie z regionami, dlaczego osiem a nie dziesiec?A o kawalek miedzy beda
                                                    wojny , kto na tym zyska?Czy nie lepsze jedno silne panstwo, gdzie kazdy ma
                                                    rowne prawa, a przeciez co tu sie czarowac, jak ktos chce zachowac tozsamosc to
                                                    nikt mu nie zabroni.Przykladem niech beda Zydzi zyjacy dwa tysiace lat w
                                                    diasporze, i jakos tej tozsamosci nie zatracili.
                                                  • gini Re: Panie Piechowski - cel przerasta mozliwości 14.01.04, 15:59
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > zmniejszy.Ja rozumiem potrzebę działań marketingowych majacych na celu nag
                                                    > łoś-
                                                    > > nienie działalnosci organizacji,ale trzymajmy się realiów.Czytałem niektór
                                                    > e
                                                    > > wypowiedzi i listy działaczy Z K-P i nie odnosze wrażenia ,że spoczywają o
                                                    > ni
                                                    > > na laurach.Może widzą rozwiązanie problemu bardziej realistycznie?Wiem,zna
                                                    > m
                                                    >
                                                    > Nie podzielam takiego przeciwstawiania środowiska Odrody i Zrzeszenia. Po
                                                    > pierwsze Odroda nie jest organizacją, to tytuł pisma i grupa ludzi wokół
                                                    niego
                                                    > skupiona. Po drugie, za 10 - 15 lat Zrzeszenie przyjmie za swoje idee, które
                                                    > dziś głosi Odroda - gotów jestem się o to założyć a przemawia za tym
                                                    > dotychczasowa historia ruchu kaszubskiego. Po trzecie - służnie napisałeś że
                                                    > odnosisz WRAŻENIE... ale ten wątek wolałbym kontynuować w mniej polemicznej
                                                    > atmosferze.
                                                    >
                                                    > Twoje zastrzeżenia dotyczą chyba nie całkiem tego, do czego dąży Pomeranus -
                                                    > mam nadzieję, że dalej sam się będzie bronił.

                                                    Oj Kaperze czemu sie boisz polemiki, w koncu to jest forum i nie mozesz
                                                    oczekiwac, ze kazdy sie grzecznie podpisze pod tym co napisales.Dzieki tej
                                                    polemice watek liczy iles juz tam wpisow, a mysle, ze nawet jak nie kazdy pisze
                                                    to sa tacy ktorzy czytaja , i jest to jakies naglosnienie problemu , o ktorym
                                                    malo kto wiedzial.
                                                    Druga sprawa, ze widac, ze Odroda i Zrzeszenie inaczej powiedzmy widza ten
                                                    problem.
                                                    Ty twierdzisz, ze Zrzeszenie przejmie poglady Odrody moze i tak tyle tylko czy
                                                    to bedzie dobre i dla kogo.
                                                    Zadalam Ci wyzej pytanie nie odpowiedziales wiec poszukalam sobie sama.

                                                    ivlo.gdynia.ids.pl/region/tur/tur_wstep.html
                                                    Nasz region stanowi część Pomorza Wschodniego, sięgającą od półwyspu Hel i
                                                    doliny Wisły na wschodzie, po rzekę Łebę, a nawet Słupię na zachodzie, od Morza
                                                    Bałtyckiego na północy aż po Bory Tucholskie na południu.
                                                    Autochtoniczna, czyli rdzenna, pierwotna ludność naszego regionu to Kaszubi,
                                                    potomkowie dawnych Pomorzan, o silnym poczuciu odrębności kulturowej. Nazwa
                                                    Kaszuby jest znana od XIII wieku i używana w terminologii urzędowej aż po rok
                                                    1918.

                                                    Po II wojnie światowej część ludności kaszubskiej i osiadłych tu przez wieki
                                                    Niemców wyemigrowała na Zachód, przybyły natomiast spore grupy ludności z
                                                    centralnych terenów Polski, Polacy z terenów Litwy, oraz pewna ilość Ukraińców
                                                    wysiedlonych w 1947 roku z terenów południowo-wschodniej Polski. Złożona
                                                    struktura etniczna ludności odbija się w kulturze regionu: imprezach
                                                    regionalnych, prasie, lokalnej TV i radiu, literaturze.


                                                    Obecnie w naszym regionie zamieszkuje około pół miliona Kaszubów.
                                                    W Trójmieście stanowią 10-15%, najwięcej w Gdyni: około 20%, najmniej w
                                                    Sopocie.
                                                    Najbardziej "kaszubskie" miasta naszego regionu, to: Kartuzy, Żukowo, Puck,
                                                    Władysławowo i Jastarnia. Ich mieszkańcy w większości identyfikują sie jako
                                                    Kaszubi.
                                                    Kolejne cztery miasta: Kościerzyna, Rumia, Reda i Wejherowo są w 50%
                                                    zamieszkałe przez Kaszubów.

                                                    .Przeciez Kaszuby to nie jest region zamieszkaly przez jedna grupe etniczna
                                                    czyli Kaszubow , wiec mam pytanie czy macie jakies plany w stosunku do ludnosci
                                                    niekaszubskiej.

                                                    Przy okazji troche fotek , jak promocja to promocja.



                                                  • Gość: Pomeranus Re: Panie Andrzeju - nie jest tak źle IP: *.akademiki.uni.torun.pl 14.01.04, 18:53
                                                    Proszę wybaczyć, będę pisał skrótowo, ponieważ gonią mnie rózne obowiązki:

                                                    1. Kaszubski de facto ma zagwarantowany status języka regionalnego. EKJMiR,
                                                    która czeka na ratyfikację w parlamencie RP była przygotowywana z inicjatywy
                                                    ekspertów ZK-P i przy ich konsultacji.
                                                    2. 5,100 osób zadeklarowało narodowość kaszubsą, ale ponad 50 tys. osób
                                                    zadeklarowało język kaszubski jako ojczysty (szczegóły na stronach GUS).
                                                    3. Przebijamy się do świadomości Kaszubów, coraz skuteczniej. Dziś udzieliłem
                                                    wywiadu dla sekcji polskiej BBC. Nie można przebić się do świadomości pisząc
                                                    nawzajem do siebie listy pełne goryczy, jak czynili nasi poprzednicy, tzw.
                                                    Młodokaszubi na początku XX w.
                                                    4. Wizjonerstwo polityczne nie jest niczym nagannym, o ile opiera się na pewnych
                                                    założeniach logicznych. Myślę, że praca moich starszych kolegów (mistrzów lub
                                                    adwersarzy) w jakiś sposób komponuje się z tym co robię ja czy "Odroda", choć w
                                                    Gdańsku na pewno usłyszy Pan coś innego. Cele polityczne należy formułować nieco
                                                    na wyrost, aby przy stole negocjacyjnym mieć jakieś pole, z którego można ustąpić.
                                                    5. Kaszubi nie są komarem zatopionym przed tysiącem lat w nadbałtyckim
                                                    bursztynie. Nie byliśmy od zawsze Polakami, jak chce to wiedzieć większość
                                                    naszej profesury. Gdyby nie Bismarck, który w okresie Kulturkampfu zaatakował to
                                                    co dla Kaszuby było najświętsze - Kościół katolicki - to dziś mogłoby nas nie
                                                    być. Potem nasza inteligencja, aby zachować tożsamość, obmyśliła formułę sojuszu
                                                    z polskim ruchem narodowym. Dziś realia uległy zmianie, ale Rzeczpospolita w
                                                    obecnym kształcie - z dostępem Polski do Bałtyku, jest w dużej mierze zasługą
                                                    naszych ojców, więc mamy prawo - tak jak Polacy - czuć się u siebie i mówić co
                                                    nam się we WŁASNYM państwie nie podoba. Własne nie oznacza "wyłącznie
                                                    kaszubskie", ale nie oznacza także tylko: "polskie". To państwo, z którego
                                                    historią mogą się utożsamiać w jakiejś mierze i jedni i drudzy.

                                                    Coś czuję, że będę musiał książkę napisać, gdzie wyłożę te wszystkie herezje smile

                                                    Pozdrawiam

                                                    Tomasz Żuroch Piechowski
                                                  • andrzejg Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle 14.01.04, 19:42
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > 4. Wizjonerstwo polityczne nie jest niczym nagannym, o ile opiera się na
                                                    > pewnych założeniach logicznych. Myślę, że praca moich starszych kolegów
                                                    > (mistrzów lub adwersarzy) w jakiś sposób komponuje się z tym co robię ja
                                                    > czy "Odroda", choć w Gdańsku na pewno usłyszy Pan coś innego.


                                                    Z wcześniejszych wypowiedzi czytanych tu na forum wnioskowałem,że istnieje
                                                    u was ostra walka o wpływy w środowisku (ta szpila dla podtatusiałych dzia-
                                                    łaczy)Pokolenia zmieniają się i młodzi muszą wypierać starszych,jednak naj-
                                                    gorsze co może spotkać jakiekolwiek środowisko, to wewnętrzna walka o władzę,
                                                    wpływy czy choćby prestiż.Z powyższego cytatu wnioskuję jasno,że zamierzacie
                                                    korzystać z pracy poprzedników.To się chwali,jednak jak dotąd nie jesteście
                                                    organizacją ,tylko grupą osób skupioną wokół Odroda,a to na pewno ogranicza
                                                    wasze możliwości,bo z tej pozycji wystepujecie jako osoby prywatne,a takim
                                                    ciężko coskolwiek zmienić , bo z góry będa podejrzewane o interesowność.


                                                    Pozdrawiam
                                                    A.
                                                  • Gość: CCCP Re: Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle IP: *.acn.pl 14.01.04, 20:01
                                                    andrzejg napisał:


                                                    >
                                                    > Z wcześniejszych wypowiedzi czytanych tu na forum wnioskowałem,że istnieje
                                                    > u was ostra walka o wpływy w środowisku (ta szpila dla podtatusiałych dzia-
                                                    > łaczy)Pokolenia zmieniają się i młodzi muszą wypierać starszych,jednak naj-
                                                    > gorsze co może spotkać jakiekolwiek środowisko, to wewnętrzna walka o władzę,
                                                    > wpływy czy choćby prestiż.Z powyższego cytatu wnioskuję jasno,że zamierzacie
                                                    > korzystać z pracy poprzedników.To się chwali,jednak jak dotąd nie jesteście
                                                    > organizacją ,tylko grupą osób skupioną wokół Odroda,a to na pewno ogranicza
                                                    > wasze możliwości,bo z tej pozycji wystepujecie jako osoby prywatne,a takim
                                                    > ciężko coskolwiek zmienić , bo z góry będa podejrzewane o interesowność.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > A.


                                                    Autor wypowiedzi o szpili i podtatusiałych działaczach - czyli ja - nie nalezy ani do Zrezeszenia ani do Odrody; jest jedynie człowiekiem usiłujacym wyrobić sobie zdanie o obserwowalnych zjawiskach. Jest przekonany, że Odroda od kilku lat funkcjonuje jako katalizator zmian w nastawieniach członków Zrzeszenia wobec podstawowych trosk społeczności kaszubskiej. Jest również zdania, że najgorsza jest nieruchawość.

                                                    Pomeranusie - jak się nazywają te kaszubskie strachy, te, o których mówił ongiś Remus w powieści A. Majkowskiego?

                                                  • andrzejg Re: Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle 14.01.04, 20:13
                                                    A możesz mi powiedzieć dlaczego Kaszuby tak bardzo Cie interesują,
                                                    skoro obserwujesz już od kilku lat zachodzące procesy?

                                                    A.
                                                  • Gość: CCCP Re: Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle IP: *.acn.pl 14.01.04, 20:19
                                                    A dlatego, że mam część przodków stamtąd. To raz. A po drugie - i to jest ważniejsze, kaszubszczynza interesuje mnie jako język słowiański, a kaszubskość jako potencjał, coś in statu nascendi. To po prostu niezwykle ciekawy proces. Zwłaszcza, że jego skutki wywrą wplyw na nas wszystkich w bliższej i dalszej przyszłości (wybór modelu państwa).

                                                    C.
                                                  • andrzejg Re: Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle 14.01.04, 20:43
                                                    Pamiętam programy TV o Kaszubach,takie spiewane - były bardzo sympatyczne
                                                    jednak dzieki wątkowi ,załozonemu przez Ciebie ,dowiedziałem się duzo,dużo
                                                    więcej.Mam nadzieje ,że to nie koniec.Może dyskusja potoczy sie daej?

                                                    A.
                                                  • gini Re:CCP 14.01.04, 22:09
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > andrzejg napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Z wcześniejszych wypowiedzi czytanych tu na forum wnioskowałem,że istnieje
                                                    > > u was ostra walka o wpływy w środowisku (ta szpila dla podtatusiałych dzia
                                                    > -
                                                    > > łaczy)Pokolenia zmieniają się i młodzi muszą wypierać starszych,jednak naj
                                                    > -
                                                    > > gorsze co może spotkać jakiekolwiek środowisko, to wewnętrzna walka o wład
                                                    > zę,
                                                    > > wpływy czy choćby prestiż.Z powyższego cytatu wnioskuję jasno,że zamierzac
                                                    > ie
                                                    > > korzystać z pracy poprzedników.To się chwali,jednak jak dotąd nie jesteści
                                                    > e
                                                    > > organizacją ,tylko grupą osób skupioną wokół Odroda,a to na pewno ogranicz
                                                    > a
                                                    > > wasze możliwości,bo z tej pozycji wystepujecie jako osoby prywatne,a takim
                                                    >
                                                    > > ciężko coskolwiek zmienić , bo z góry będa podejrzewane o interesowność.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Pozdrawiam
                                                    > > A.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Autor wypowiedzi o szpili i podtatusiałych działaczach - czyli ja - nie
                                                    nalezy
                                                    > ani do Zrezeszenia ani do Odrody; jest jedynie człowiekiem usiłujacym wyrobić
                                                    s
                                                    > obie zdanie o obserwowalnych zjawiskach. Jest przekonany, że Odroda od kilku
                                                    la
                                                    > t funkcjonuje jako katalizator zmian w nastawieniach członków Zrzeszenia
                                                    wobec
                                                    > podstawowych trosk społeczności kaszubskiej. Jest również zdania, że
                                                    najgorsza
                                                    > jest nieruchawość.
                                                    >
                                                    > Pomeranusie - jak się nazywają te kaszubskie strachy, te, o których mówił
                                                    ongiś
                                                    > Remus w powieści A. Majkowskiego?
                                                    >
                                                    I znow sie nie zgodze z Toba jestes niesprawiedliwy.Ci ludzie robia cos od lat,
                                                    mieszkaja na tym terenie wiec nie mow mi, ze lepiej znsz te troski Ty , Kaper
                                                    czy pan Pomeranus, ktory na Kaszubach sie nie urodzil, pewnie nawet nie
                                                    mieszkal jedynie co ma to cel polityczny i wizje.
                                                    Gdyby nie Ci ludzie ze Zrzeszenia to pewnie duzo mniej osob dzis w ogole
                                                    mowiloby po kaszubsku.
                                                    A co robu Odroda moze wyjasnij mi w skrocie, bo ja doprawdynie wiem.Ja widze,
                                                    ze Odroda , dzieli a na dodatek jatrzy.Czytalam ze dwa listy pana Pomeranusa ,
                                                    w ktorych uskarza sie, ze panstwo polskie wynaradawia Kaszubow, sam o sobie
                                                    pisze, ze jest wynarodowiony.Pytam czemu to sluzy?Skoro tyle ludzi mowi po
                                                    kaszubsku i jakos te tradycje podtrzymuje to kto zabranial rodzicom tego pana
                                                    wychowac go na Kaszuba?Czemu nie pretensja do rodzicow tylko do panstwa
                                                    polskiego?Zeby pojatrzyc drogi CCCP podbuntowac jednych na drugich, zyja w
                                                    zgodzie?Zle niech sie biora za lby ja Kaszub to moja wlasna ziemia a ty Polak ,
                                                    chcesz mnie wynarodowic.
                                                    I najdziwniejsze albo i nie mamy w watku dwoch panow, ktorzy twierdza, ze
                                                    Kaszubami nie sa, i mamy trzeciego pâna, ktory twierdzi, ze Kaszubem jest z
                                                    odzysku jakby, taki neofita kaszubski , i oni wiedza najlepiej co jest dobre
                                                    dla wszystkich Kaszubow ba wiedza nawet co dla calej Polski jest dobre.


                                                    Zaczales od szkoly

                                                    Nowe rozporządzenie
                                                    Wyszło nowe rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu wykonywania przez
                                                    szkoły i placówki publiczne zadań umożliwiających podtrzymywanie poczucia
                                                    tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej uczniów należących do
                                                    mniejszości narodowych i grup etnicznych. (Pełny tekst rozporządzenia.)

                                                    Do rodziców na Kaszubach
                                                    Konstytucja Rzeczypospolitej z 2 IV 1997 roku mówi w artykule 35, że: "l.
                                                    Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
                                                    narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka,
                                                    zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury. 2. Mniejszości
                                                    narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych,
                                                    kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości religijnej oraz do
                                                    uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości kulturowej".

                                                    Ustawa z 7 IX 1991 roku o systemie oświaty informuje w artykule 13, że "szkoła
                                                    publiczna umożliwia uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej,
                                                    etnicznej, językowej i religijnej, a w szczególności naukę języka oraz własnej
                                                    historii i kultury", a rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 24 III 1992
                                                    roku przewiduje w paragrafie 3., że naukę języka ojczystego mniejszości
                                                    organizuje dyrektor szkoły na pisemny wniosek rodziców, złożony w okresie
                                                    przygotowywania nowego roku szkolnego, tj. w kwietniu lub w maju. Dodatkową
                                                    naukę języka ojczystego organizuje się dla minimum siedmiu uczniów w szkole
                                                    podstawowej i gimnazjum; obowiązują 3 godziny tygodniowo.

                                                    Zatem kto chce, żeby jego dziecko uczyło się języka kaszubskiego, ten powinien
                                                    w kwietniu lub w maju złożyć pisemne zgłoszenie do dyrektora danej szkoły. Oto
                                                    przykład:

                                                    Imię i nazwisko rodzica
                                                    adres

                                                    Pan/Pani
                                                    Dyrektor Szkoły Podstawowej
                                                    (gimnazjum, zasadniczej szkoły zawodowej, technikum, liceum albo przedszkola)
                                                    w ................................

                                                    Powołując się na paragraf 3. rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 24
                                                    III 1992 r. w sprawie organizacji kształcenia umożliwiającego podtrzymywanie
                                                    poczucia tożsamości narodowej, etnicznej i językowej ucznia, zgłaszam moje
                                                    dziecko (tu imię dziecka) na naukę języka kaszubskiego w roku szkolnym
                                                    2001/2002 i w latach następnych. Dziecko jest obecnie w klasie (wymienić klasę).

                                                    Z poważaniem

                                                    Data (wyraźny podpis)


                                                    Pismo najlepiej sporządzić w trzech egzemplarzach, przy czym oryginał dla
                                                    dyrektora szkoły. Na kopii niech sekretariat szkoły pokwituje otrzymanie pisma
                                                    (z datą), a drugą kopię dobrze byłoby przesłać do redakcji "Najiuczbe", która
                                                    chcę śledzić losy podań.

                                                    Kow.

                                                    (Źródło: Pomerania nr 3/2001)

                                                    Wiec jak to jest moga sie dzieci uczyc po kaszubsku czy nie?Zdaje sie, ze to
                                                    wyszlo jeszcze przed powstaniem Odrody .
                                                  • Gość: Kaper Re:CCP IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 14.01.04, 22:42
                                                    > I znow sie nie zgodze z Toba jestes niesprawiedliwy.Ci ludzie robia cos od
                                                    > lat, mieszkaja na tym terenie wiec nie mow mi, ze lepiej znsz te troski Ty ,
                                                    Kaper czy pan Pomeranus, ktory na Kaszubach sie nie urodzil, pewnie nawet nie
                                                    > mieszkal jedynie co ma to cel polityczny i wizje.

                                                    A skąd moja droga to wszystko wiesz? Wczorajsze odkrycie strony Zrzeszenia tak
                                                    Cię oświeciło?
                                                    Urodziłem się na Kaszubach, zjeździłem je turystycznie, przeczytałem nia ich
                                                    temat sporo książek. Rodzina Pomeranusa mieszka na Kaszubach od XIV wieku.

                                                    > (Źródło: Pomerania nr 3/2001)
                                                    >
                                                    > Wiec jak to jest moga sie dzieci uczyc po kaszubsku czy nie?Zdaje sie, ze to
                                                    > wyszlo jeszcze przed powstaniem Odrody .

                                                    Odroda wychodzi od 1999 roku.
                                                    Gdyby organizowanie nauczania języka kaszubskiego było zupełnie bezproblemowe,
                                                    to nie byłoby potrzeby robienia społecznej akcji rozpowszechniania tych
                                                    deklaracji.

                                                    Nawiasem mówiąc jak nauczanie kaszubskiego zostało wreszcie zatwierdzone, to
                                                    jedna z gmin wprowadziła je planowo we wszystkich swoich szkołach właśnie ze
                                                    względu na subwencje. Zrobili to dla pieniędzy i wcale nie byli to ludzie
                                                    Odrody, bo ci przeciez nic nie robią!
                                                  • gini Re:CCP 14.01.04, 22:46
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > I znow sie nie zgodze z Toba jestes niesprawiedliwy.Ci ludzie robia cos od
                                                    > > lat, mieszkaja na tym terenie wiec nie mow mi, ze lepiej znsz te troski Ty
                                                    > ,
                                                    > Kaper czy pan Pomeranus, ktory na Kaszubach sie nie urodzil, pewnie nawet nie
                                                    > > mieszkal jedynie co ma to cel polityczny i wizje.
                                                    >
                                                    > A skąd moja droga to wszystko wiesz? Wczorajsze odkrycie strony Zrzeszenia
                                                    tak
                                                    > Cię oświeciło?
                                                    > Urodziłem się na Kaszubach, zjeździłem je turystycznie, przeczytałem nia ich
                                                    > temat sporo książek. Rodzina Pomeranusa mieszka na Kaszubach od XIV wieku.

                                                    Moja mieszka w Wilnie powiedzmy i co z tego ?O tym przodku pana Poleranusa tez
                                                    czytalam.


                                                    >
                                                    > > (Źródło: Pomerania nr 3/2001)
                                                    > >
                                                    > > Wiec jak to jest moga sie dzieci uczyc po kaszubsku czy nie?Zdaje sie, ze
                                                    > to
                                                    > > wyszlo jeszcze przed powstaniem Odrody .
                                                    >
                                                    > Odroda wychodzi od 1999 roku.
                                                    > Gdyby organizowanie nauczania języka kaszubskiego było zupełnie
                                                    bezproblemowe,
                                                    > to nie byłoby potrzeby robienia społecznej akcji rozpowszechniania tych
                                                    > deklaracji.
                                                    >
                                                    > Nawiasem mówiąc jak nauczanie kaszubskiego zostało wreszcie zatwierdzone, to
                                                    > jedna z gmin wprowadziła je planowo we wszystkich swoich szkołach właśnie ze
                                                    > względu na subwencje. Zrobili to dla pieniędzy i wcale nie byli to ludzie
                                                    > Odrody, bo ci przeciez nic nie robią!

                                                    Wiec ja sie zastanawiam o czym w ogole ten watek skoro nauczanie jest
                                                    zatwierdzone i to przed powstaniem Odrody.

                                                    A co robi w ogole Odroda moge sie dowiedziec?
                                                  • Gość: Kaper Re:CCP IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 14.01.04, 23:22
                                                    > A co robi w ogole Odroda moge sie dowiedziec?

                                                    Jest jedynym całkowicie kaszubskojęzycznym pismem. Przez jednych jest
                                                    przyjmowana z wdzięcznością, przez innych krytykowana (w zasadzie pełny
                                                    repertuar krytyki podała gini). Piszą do niego głównie ludzie młodzi, którzy
                                                    jeszcze nie obrośli w posadki i mogą sobie pozwolić na pisanie tego co
                                                    rzeczywiście myślą. Wokół Odrody rozwinęło sie trochę osobnych inicjatyw -
                                                    zespoły "Kòmpanijô Wãdzëbôków" i "Kùtin", kontakty z europejskimi instytucjami
                                                    mniejszościowymi (chyba EBLUL - muszę sprawdzić), kontakty ze slawistami
                                                    czeskimi i wymiany studenckie... to tak z pamięci. Internetowa wersja Orody
                                                    powstała we współpracy z serwisem Zasoby Kaszubsko-Pomorskie www.zk-p.pl, do
                                                    którego już się parokrotnie odwoływałem. Słyszałem opinie, że Zasoby są
                                                    najlepszym internetowym serwisem o Kaszubach. Zasoby doprowadziły do przyznania
                                                    językowi kaszubskiemu kodu CSB.

                                                    Spektakularnym sukcesem środowiska Odrody był spis powszechny - deklarowanie
                                                    narodowości propagowało czynnie bardzo niewiele osób, a poparcie - 5 tysięcy -
                                                    okazało sie pięćsetkrotnie wyższe od przewidywań działaczy Zrzeszenia, którzy
                                                    liczyli "narodowych" Kaszubów na palcach rąk. Nb. początkowo Zrzeszenie nie
                                                    miało żadnej polityki wobec spisu, zajęło stanowisko w tej sprawie dopiero po
                                                    działaniach Odrody i stanowisko to ewoluowało od początkowego kategorycznego
                                                    odrzucenia narodowości do stwierdzenia, że jest to osobista decyzja każdego
                                                    człowieka.
                                                  • gini Re:CCP 14.01.04, 23:43
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > A co robi w ogole Odroda moge sie dowiedziec?
                                                    >
                                                    > Jest jedynym całkowicie kaszubskojęzycznym pismem. Przez jednych jest
                                                    > przyjmowana z wdzięcznością, przez innych krytykowana (w zasadzie pełny
                                                    > repertuar krytyki podała gini). Piszą do niego głównie ludzie młodzi, którzy
                                                    > jeszcze nie obrośli w posadki i mogą sobie pozwolić na pisanie tego co
                                                    > rzeczywiście myślą. Wokół Odrody rozwinęło sie trochę osobnych inicjatyw -
                                                    > zespoły "Kòmpanijô Wãdzëbôków" i "Kùtin", kontakty z europ
                                                    > ejskimi instytucjami
                                                    > mniejszościowymi (chyba EBLUL - muszę sprawdzić), kontakty ze slawistami
                                                    > czeskimi i wymiany studenckie... to tak z pamięci. Internetowa wersja Orody
                                                    > powstała we współpracy z serwisem Zasoby Kaszubsko-Pomorskie www.zk-p.pl, do
                                                    > którego już się parokrotnie odwoływałem. Słyszałem opinie, że Zasoby są
                                                    > najlepszym internetowym serwisem o Kaszubach. Zasoby doprowadziły do
                                                    przyznania
                                                    >
                                                    > językowi kaszubskiemu kodu CSB.
                                                    >
                                                    > Spektakularnym sukcesem środowiska Odrody był spis powszechny - deklarowanie
                                                    > narodowości propagowało czynnie bardzo niewiele osób, a poparcie - 5 tysięcy -

                                                    > okazało sie pięćsetkrotnie wyższe od przewidywań działaczy Zrzeszenia, którzy
                                                    > liczyli "narodowych" Kaszubów na palcach rąk. Nb. początkowo Zrzeszenie nie
                                                    > miało żadnej polityki wobec spisu, zajęło stanowisko w tej sprawie dopiero po
                                                    > działaniach Odrody i stanowisko to ewoluowało od początkowego kategorycznego
                                                    > odrzucenia narodowości do stwierdzenia, że jest to osobista decyzja każdego
                                                    > człowieka.


                                                    A wiec niewiele tego.Spis naturalnie .
                                                  • Gość: Kaper Re:CCP IP: 212.160.158.* 15.01.04, 10:07
                                                    > A wiec niewiele tego.Spis naturalnie .

                                                    A Ty sama robisz coś społecznie? Wiesz jak to fajnie robić coś, co zabiera Twój
                                                    prywatny czas i pieniądze, podczas gdy większość czasu poświęcasz na zwykłą
                                                    pracę zawodową, a po godzinach czema na Ciebie rodzina / sprawy domowe /
                                                    nauka / albo nawet zwyczajny odpoczynek?

                                                    Ci ludzie robią coś co jest ich pasją, oni to tego interesu dokładają (z Twoim
                                                    szukaniem ciemnych interesów nie polemizuję) i biorąc pod uwagę środki jakimi
                                                    dysponują, osiągnęli bardzo wiele. Chcesz wiedzieć jakie jest znaczenie Odrody
                                                    na Kaszubach - wybierz się tu na tydzień, porozmawiaj z różnymi ludźmi,
                                                    poobserwuj... oczywiście odkładając na bok tezę a priori, że Odroda jest be bo
                                                    robi coś poza kuratelą Zrzeszenia które jest cacy.

                                                    Jeśli chcesz krytykować cudze inicjatywy, to najpierw zastanów się co sama
                                                    zrobiłaś - ot, choćby na rzecz unikania antagonizmów pomiędzy społecznościami,
                                                    w dyskusji w tym wątku.

                                                    I, proszę, przestań kreować Odrodę na jakieś "anty-Zrzeszenie". Nawet w tym
                                                    środowisku panuje pogląd - wiem, bo znam tych ludzi - że przy wszelkich sporach
                                                    ideowych, Zrzeszenie ze swoim 40-letnim dorobkiem jest instytucją o uznanej
                                                    marce i ten dorobek należy utrzymać.

                                                    W dalekich początkach tej dyskusji napisałem, że ruch kaszubski liczy sobie 150
                                                    lat. Odroda nie wzięła się z niczego, nawiązuje do myśli formułowanych zarówno
                                                    w ciągu ostatnich 40 lat, jak i wcześniejszych (jakich - sięgnij wreszcie do
                                                    poważnych źródeł, dwa tytuły podawałem). Tak jak Zrzeszenie, Zrzesz,
                                                    Młodokaszubi i pomniejsze środowiska, Odroda jest jednym z elementów
                                                    kaszubskiego ruchu, który, przy wszelkich różnicach, ma jeden cel -
                                                    podtrzymanie i rozwój kaszubszczyzny.

                                                    Z przedstawionym przez Ciebie obrazem Kaszubów panoszących się na Pomorzu i
                                                    gnębiących innych, niekaszubskich jego mieszkańców, polemizować nie będę.
                                                  • Gość: CCCP Re:CCP IP: *.acn.pl 14.01.04, 23:24
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):


                                                    >
                                                    > Nawiasem mówiąc jak nauczanie kaszubskiego zostało wreszcie zatwierdzone, to
                                                    > jedna z gmin wprowadziła je planowo we wszystkich swoich szkołach właśnie ze
                                                    > względu na subwencje. Zrobili to dla pieniędzy i wcale nie byli to ludzie
                                                    > Odrody, bo ci przeciez nic nie robią!

                                                    Tak, tak własnie musiało być, albowiem podłość ludzka nie zna granic.

                                                    A już eksperyment z nauczaniem kaszubskiego w tej wiejskiej szkółce w Głodnicy - jak sama nazwa wsi wskazuje, mieszkańcy dzięki tym subwencjom państwowym teraz żyją sobie jak pączki w maśle.

                                                    Zapamiętaj, Kaper (jeśli jeszcze nie wiesz!) - najlepsza strategia wv tej sytuacji to:

                                                    A. Udawać, że się jest Kaszubem.

                                                    B. Twierdzić, że się jest wynarodowionym Kaszubem.

                                                    C. Jako wynarodowiony Kaszub z jednej strony skarżyć się na wszystkie strony na praktyki władz, a z drugiej strony wyciągać rękę po państwowe subwencje na cele edukacyjne.

                                                    D. Po otrzymaniu subwencji kupić sobie telewizor 28 calowy.

                                                    E. Skierować do władz żądanie dalszych subwencji na wprowadzenie do nauczania kaszubskiego bogatszej palety środków audiowizualnych, m.in. w całodobowym przekazie telewizji cyfrowej.

                                                    F. Po otrzxymaniu subwencji oglądać w telewizji filmy typu "Elektroniczny Pederasta III", zagryzać do gorzały węgorzem z jeziora Wdzydze i śmiać się z durnych władz dających subwencje.

                                                    Dalsze elementy strategii są w opracowaniu i nie zostaną na razie publicznie przedstawione.

                                                    Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków !!!
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Panie Tomaszu - widzę ,że nie jest tak źle IP: *.akademiki.uni.torun.pl 14.01.04, 23:58
                                                    Walki o władzę nie ma, natomiast jest ostry spór ideowy. W przeciwieństwie do
                                                    większości, która mówi "kochajmy się, nie warto poruszać drażliwych tematów",
                                                    uważam, iż należy co jakiś czas otwierać okno i wietrzyć. Poza tym pytanie o to
                                                    kim byliśmy, kim i dlaczego jesteśmy obecnie, przede wszystkim zaś kim będziemy
                                                    w przyszłości i kim staną się nasze dzieci, to nie "temat zastępczy" tylko
                                                    istota rzeczy.

                                                    Niestety, nie mam czasu by odpowiadać na wszystkie pytania, które pojawiły się w
                                                    tej dyskusji. Na inne odpowiadać nie będę, bo w rozmowie konieczny jest wzajemny
                                                    szacunek, jeśli tego nie ma - szkoda mojej fatygi. Do podejrzeń o interesowność
                                                    się przyzwyczaiłem, choć nie powiem żeby było mi dobrze z różnymi oskarżeniami.
                                                    Ale pragnę przypomnieć: "Jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą".

                                                    Dzisiejszy spór o narodowość przypomnia do złudzenia spór o status językowy
                                                    kaszubszczyzny. 3/4 dzisiejszych działaczy, którzy byli wówczas czynni,
                                                    twierdziło za różnymi opracowaniami, że kaszubszczyzna to polska gwara. Miarę
                                                    goryczy w dyskusji przepełniło wystąpienie na łamach "Pomeranii" prof. Huberta
                                                    Górnowicza z Uniwersytetu Gdańskiego, który z "wyżyn" swojej katedry zarzucił
                                                    Trepczykowi niedocutwo. W jego obronie wystąpił wówczas dr (dziś prof.) Alfred
                                                    F. Majewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który dowiódł, że
                                                    to Trepczyk ma rację. W swojej biografii Trepczyk miał także epizod zawieszenia
                                                    w prawach członka w ZKP (notabene ze względu na "nacjonalizm kaszubski) w maju
                                                    1961. Kiedy napisał słownik kaszubsko-polski, ciosano mu kołki na łbie. Dziś,
                                                    prawie 30 lat po jego śmierci, jego imieniem nazywają szkoły, ulice, place, a z
                                                    jego dorobku korzystają kolejne pokolenia.

                                                    Tak się składa, że przez większość dorosłego życia siedzę i czytam książki, i
                                                    źródła dotyczące Kaszub i Kaszubów. Trudno mi zarzucić niedouctwo w tej
                                                    dziedzinie (bo na sanskrycie i mechanice kwantowej rzeczywiście się nie znam),
                                                    stąd ustawiczne doszukiwanie się "drugiego dna". Swoją drogą dziwią mnie zarzuty
                                                    o chęć robienia kariery czy uprawianie polityki. Powtarzam od lat - chcę robić
                                                    karierę, ALE nie za wszelką cenę. Mam zasady, których się nie wyrzeknę, nawet za
                                                    cenę błyskawicznej kariery, bez nakładów osobistych. A jeśli chodzi o politykę,
                                                    to sądzę, że większa część uczestników tej dyskusji uprawiałaby ją rzetelniej i
                                                    z większym pożytkiem dla kraju niż połowa obecnych parlamentarzystów.

                                                    Pojawiło się gdzieś pytanie co z nie-Kaszubami na Pomorzu? Założenie (oparte na
                                                    tzw. "szwajcarskiej zasadzie terytorialnej" - po szczegóły odsyłam do prac A. F.
                                                    Majewicza) jest takie, żeby Pomorze było dwujęzyczne, a nie żeby kaszubski
                                                    wyparł polski. Polskie i kaszubskie dzieci uczyłyby się obu języków, stąd Polak
                                                    mógłby używać tego języka jeśli by chciał, a Kaszub podjąć studia w Krakowie.
                                                    Zdaję sobię sprawę z kontrowersyjności tego pomysłu, ale dzisiejsze problemy, to
                                                    zaledwie problemiki w obliczu tego, co nas czeka. Jeśli za kilka lat staniemy
                                                    się docelowym krajem emigracji (jako członek) UE, to będziemy mieli problem z
                                                    kolonią islamską na obrzeżach Gdańska. Kaśka z Warszawy zawsze dogada się
                                                    prędzej z Jóżkiem z Sierakowic, niż z Mahmudem z Kaukazu. Ale jeśli Mahmud
                                                    będzie uczył się obok polskiego także kaszubskiego, to dogadają się wszyscy, a
                                                    Kaszubi nie ulegną nowej kolonizacji, tak jak niegdyś ulegli - POKOJOWEJ -
                                                    kolonizacji w średniowieczu.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Tomasz Żuroch Piechowski

                                                    PS Jestem także członkiem ZKP, prezesem Oddziału w Toruniu, zostałem nim jako
                                                    jedna z najmłodszych osób w tej organizacji, bo mnie o to poproszono, a potem
                                                    nie wybrano. 13 XII 2003 zamierzano mnie wyrzucić z ZKP, ale w trakcie dyskusji
                                                    władze doszły do wniosku, że "Piechowski jest w Zrzeszeniu potrzebny". To tyle.
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Trepczyk - uzupełnienie IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 00:13
                                                    Zapomniałem napisać, że w opisanym sporze na łamach "Pomeranii" tylko Jan
                                                    Trepczyk twierdził, że kaszubszczyzna to odrębny język słowiański. Nie chcę być
                                                    złośliwcem, ale wiem także, którzy z żyjących jeszcze profesorów byli zdania
                                                    przeciwnego, a dziś zmienili poglądy o 180 procent.

                                                    Lektura starych "Pomeranii" jest naprawdę pouczająca. Np. Donald Tusk żali się
                                                    na to, że gdy w prasie napisał o projekcie autonomii Pomorza, to zaczął
                                                    otrzymywać worki listów z pogróżkami i bał się o swoje życie. Jak myślicie - czy
                                                    dzisiaj DT by się odważył przyznać do tamtych ideałów?

                                                    TŻP
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Literówka - poprawka IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 00:17
                                                    Przepraszam za literówki, ale miałem dziś dużo zajęć i ze zmęczenia robię błędy.

                                                    W moim głównym liście w "PS" zamiast "nie wybrano" powinno być "mnie wybrano".
                                                  • andrzejg Dziekuję i życzę powodzenia/nt 15.01.04, 05:04
                                                  • andrzejg P.S. 15.01.04, 05:07
                                                    Reszta będzie pochodną działań różnych środowisk no i decyzji urzędniczych.

                                                    A.
                                                  • gini Re: Andrzeju a czy Ty w ogole czytasz ? 15.01.04, 07:11
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Reszta będzie pochodną działań różnych środowisk no i decyzji urzędniczych.
                                                    >
                                                    > A.
                                                    Podoba Ci sie propozycja przymusowego nauczania kaszubskiego wszystkich jak
                                                    leci?W Gdyni Kaszubow jest 20% ale uczyc jezyka kaszubskiego maja sie wg tego
                                                    pana wszyscy.
                                                    Co sie wiaze z dwujezycznoscia?A no to o czym pisze, podwojne
                                                    formularze ,dokumenty wlasciwie to co ten pan proponuje to takie panstwo
                                                    kaszubskie w panstwie polskim utrzymywane naturalnie przez polski budzet.
                                                  • andrzejg gini-przeczytaj jeszcze raz 15.01.04, 07:31
                                                    gini napisała:

                                                    > andrzejg napisał:
                                                    >
                                                    > > Reszta będzie pochodną działań różnych środowisk no i decyzji urzędniczych
                                                    > .
                                                    > >
                                                    > > A.

                                                    Jedną sprawą są zamiary,a drugą to co mozna uzyskać.
                                                    Swoje zdanie na to co mozna uzyskać już wyraziłem i w zasadzie nie mam nic
                                                    mądrego do dodania.To było zakończenie rozmowy z kulturalnym człowiekiem.

                                                    A.
                                                  • gini Re: gini-przeczytaj jeszcze raz 15.01.04, 07:58
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > andrzejg napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Reszta będzie pochodną działań różnych środowisk no i decyzji urzędni
                                                    > czych
                                                    > > .
                                                    > > >
                                                    > > > A.
                                                    >
                                                    > Jedną sprawą są zamiary,a drugą to co mozna uzyskać.
                                                    > Swoje zdanie na to co mozna uzyskać już wyraziłem i w zasadzie nie mam nic
                                                    > mądrego do dodania.To było zakończenie rozmowy z kulturalnym człowiekiem.
                                                    >
                                                    > A.

                                                    Tylko nie wiem w czym Ty mu zyczysz powodzenia?W tym by zrealizowal swoje plany
                                                    i narzucil przymus nauki jezyka kaszubskiego dla wszystkich tam mieszkajacych?
                                                    To moze Danka niech juz dzis zaczyna sie uczyc.Oprocz Kaszubow tam tez
                                                    mieszkaja inni, i zdaje sie jest ich wiecej a ten pan chce wykorzystac
                                                    demokracje, do narzucenia wiekszosci swoich regul gry.
                                                    W dodatku szczerze sie przyznal, ze o Kaszubach wie duzo z ksiazek...
                                                    Zenujace.
                                                  • andrzejg Dziękuję i życze Ci powodzenia 15.01.04, 08:06
                                                    w wypruwaniu sobie flaków na forum,
                                                    bo widzisz gini - całkiem odmiennie podchodzimy do tego miejsca
                                                    ja traktuję je jako platformę do wymiany mysli bez koniecznosci
                                                    przekonania kogokolwiek do czegokolwiek,ty widzisz to inaczej
                                                    to zyczę Ci powodzenia w tej walce ,a
                                                    'Reszta będzie pochodną działań różnych środowisk no i decyzji urzędniczych'

                                                    A.
                                                  • Gość: Kaper Miło że są spokojni ludzie IP: 212.160.158.* 15.01.04, 10:26
                                                    Uff...
                                                    Dziękuję Ci za spokojną odpowiedź gini, bo mnie już szlag trafia. Zrobienie
                                                    Pomeranusowi zarzutu że przeczytał dużo książek o Kaszubach to jak dotąd szczyt
                                                    demagogii - ręce i inne narządy opadają...
                                                    Też mam sporą wiedzę o Kaszubach, chętnie odpowiem na rzeczowe pytania - a na
                                                    razie przeważa przepychanka rodem z naszego Sejmu. Jedynie świadomość tego, że
                                                    może z tego wątku ktoś dowie się czegoś o regionie w którym mieszkam,
                                                    powstrzymuje mnie od naprawdę emocjonalnej reakcji.

                                                    Dziękuję Ci za życzliwą obecność!
                                                  • andrzejg Re: Miło że są spokojni ludzie 15.01.04, 15:03
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    >
                                                    > Dziękuję Ci za życzliwą obecność!


                                                    Oj, nie zawsze jestem taki spokojny - czasami wybucham
                                                    dzieje się to z częstotliwoscią wybuchów Wezuwiusza
                                                    ale też z tą siłą.
                                                    A.
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Dialog z Talibami IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 14:21
                                                    Dziękuję za życzenia, ja również życzę Panu i wszystkim trzeźwo myślącym
                                                    powodzenia i sukcesów. Trochę mnie dziwi, że tylu dyskutantów poświęca swój czas
                                                    dla przekonania kogoś, kto z założenia nie chce się przekonać. Każdy nowy
                                                    argument w dyskusji powoduje reakcje na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie
                                                    uszy". Oczywiście można i tak, ale jaki z tego pożytek? We wczorajszym wywiadzie
                                                    radiowym zapytano mnie "Czego chcą Kaszubi?" Odpowiedziałem, że nie mam prawa
                                                    ani śmiałości wypowiadać się w imieniu wszystkich Kaszubów, że mówię w swoim
                                                    imieniu i dlaczego tak jest. Zakładam, że jeśli na Kaszubach dokonają się pewne
                                                    procesy, które wzmocnią naszą ojczystą kulturę, to stanie się to na drodze
                                                    wspólnych uzgodnień, negocjacji, referendów. Być może 15-ste referendum wygramy
                                                    za 30 lat, różnicą dwóch procentów głosów na "tak". Jeśli tak się nie stanie,
                                                    odejdziemy do lamusa historii. Zauważam jednak z niepokojem, że sporej liczbie
                                                    Polaków bardziej odpowiada "poetyka" konfrontacji: Kaszubi, jeśli będziecie
                                                    chcieli być sobą w swoim państwie, to schwycimy was za mordę i zamkniemy w
                                                    rezerwacie. Jestem za stary, by pozwolić wciągnąc się w tego typu gierki, ale
                                                    należy mieć świadomość, co może być ich konsekwencją. Jeśli Polacy będą
                                                    prowadzić "dialog" w ten sposób, to wyhodują sobie za pół wieku kaszubski ruch
                                                    niepodległościowy, który nie będzie widział sensu w dyskusji. Dla tego ruchu
                                                    ktoś taki jak ja (wówczas już śp.), kto mówi że Rzeczpospolita Polska to jego
                                                    państwo i czuje się za nie odpowiedzialny, będzie "ugodowcem" i "zdrajcą". Jeśli
                                                    polscy Talibowie zamierzają zaprogramować na swój obraz i podobieństwo Talibów
                                                    kaszubskich, to proszę mnie w to nie mieszać.

                                                    Histori Kaszubów nauczyłem się z książek i niektóre osoby mają mi to za złe. Być
                                                    może powinienem poznawać przeszłość wróżąc z wątroby martwego ptaka (tak jak
                                                    starożytni poznawali przyszłość), ale uznałem że metoda "biblioteczna" jest lepsza.

                                                    Problem dzisiejszego złego stanu świadomości Kaszubów, wynika m. in. z
                                                    nieznajomości własnej historii. Stąd m. in. "Odroda", któa próbuje to zmienić.
                                                    Pisałem w polemice prasowej o "wynardawianiu" Kaszubów przez państwo polskie, bo
                                                    miałem nadzieję, że otworzę komuś oczy, że zaboli, że zerwiemy ze słodkawą
                                                    konwencją "jest ok". Nie jest ok. Kaszubi byli wynaradawiani przez własne
                                                    państwo już w międzywojniu. Państwo, którego czekali jak przyjścia Mesjasza,
                                                    sfałszowało dwa spisy powszechne, wykazując, że Kaszubów na papierze po prostu
                                                    nie ma. W PRL-u dzieci były bite przez nauczycieli za mówienie po kaszubsku, tak
                                                    jak polskie dzieci we Wrześni były bite przez Prusaków za odmawianie polskiego
                                                    pacierza. Na Kaszubach był duży odsetek dzieci kierowanych przez nauczycieli do
                                                    szkół specjalnych. Dopiero na początku lat 60-tych zorientowano się, że to nie
                                                    idioci, tylko dzieci, które NIE ROZUMIAŁY SŁOWA PO POLSKU, stąd nie mogły
                                                    wykonywać poleceń nauczycieli. A. Labuda opracował dla nauczycieli specjalny
                                                    słowniczek, który miał im ułatwić porozumiewanie się z dziećmi. Jego znaczenie
                                                    było jednak symboliczne ze względu na niski nakład. Jeszcze w połowie lat
                                                    80-tych odsetek dzieci specjalnej troski na Kaszubach był wyższy niż w innych
                                                    regionach kraju. Znam nauczyciela historii, Kaszubę, lat ok. 40, po KUL w
                                                    Lublinie, który mówił, że sam był skierowany do szkoły specjalnej, ale rodzice
                                                    nie pozwolili na to by tam poszedł. Jednak wielu prostych ludzi przyjęło
                                                    zalecenia i nakazy władz pedagogicznych jako dopust Boży. Znam dziesiątki
                                                    inteligentnych Kaszubów - ślusarzy, elektryków, stolarzy, któych rodzice nie
                                                    mieli tej determinacji i mają szkołę specjalną w swoim życiorysie - dziś byliby
                                                    profesorami. Jednak na lekcjach historii prędzej dowiemy się o tym, że podobne
                                                    praktyki stosował rząd kanadyjski w stosunku do Indian, albo australijski w
                                                    odniesieniu do Aborygenów, niż że tak się działo za warszawską miedzą w tej
                                                    kochanej Polsce, która zawsze była ofiarą, Chrystusem narodów. Czasami był to
                                                    chytrus narodów, jagnię w wilczej skórze.

                                                    Po co o tym pisać? Znam tylko jeden powód: Poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli!

                                                    Pozdrawiam

                                                    Tomasz Żuroch Piechowski


                                                    PS Nie używam już dawnej pisowni nazwiska z "von" i proszę innych dyskutantów by
                                                    nie robili tego za mnie, z wyjątkiem cytowania tekstów historycznych.
                                                  • Gość: Kaper Kaszubi do szkół specjalnych IP: 212.160.158.* 15.01.04, 16:37
                                                    > zalecenia i nakazy władz pedagogicznych jako dopust Boży. Znam dziesiątki
                                                    > inteligentnych Kaszubów - ślusarzy, elektryków, stolarzy, któych rodzice nie
                                                    > mieli tej determinacji i mają szkołę specjalną w swoim życiorysie - dziś
                                                    byliby
                                                    > profesorami. Jednak na lekcjach historii prędzej dowiemy się o tym, że podobne
                                                    > praktyki stosował rząd kanadyjski w stosunku do Indian, albo australijski w
                                                    > odniesieniu do Aborygenów, niż że tak się działo za warszawską miedzą w tej
                                                    > kochanej Polsce, która zawsze była ofiarą, Chrystusem narodów. Czasami był to
                                                    > chytrus narodów, jagnię w wilczej skórze.


                                                    Czy mógłbyś napisać więcej o tych szkołach specjalnych, podać jakieś dane,
                                                    ewentualnie wskazać źródła? Wiem, że tak było, ale konkretów nie znam.
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Kaszubi do szkół specjalnych IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 17:07
                                                    Zasadniczym źródłem są stare roczniki "Pomeranii" oraz wspomnienia różnych osób
                                                    rozsiane w najróżniejszych miejscach. Do tego dochodzą relacje, które słyszałem
                                                    bezpośrednio od ludzi. Ów absolwent KUL, o ktróym wspomniałem, to zapewne znany
                                                    Ci osobiście D. SZ.

                                                    Sprawy, o których piszę nasunęły mi się przed oczy, gdy przygotowywałem się do
                                                    listopadowej (2003) dyskusji w Domu Kaszubskim, jednak były one dla mnie wówczas
                                                    tematem pobocznym. Nie mogę Ci teraz podać opisów bibliograficznych, bo mój
                                                    doktorat krzyczy do mnie: "Tomaszu, napisz mnie!"

                                                    Przy okazji: może pomyślimy o jakimś projekcie digitalizacji starych pism
                                                    kaszubskich? Myślę o zdobyciu na ten cel sensownego grantu, posadzenie kogoś
                                                    przy komputerze i zapłacenie mu za solidnie wykonaną pracę? Czasami mam
                                                    wrazenie, jakbym był dysponentem "wiedzy tajemnej", a przecież wszystko zostało
                                                    napisane, tylko większość ludzi ma problem z dostępem do źródeł. Gdyby "Gryf",
                                                    "Zrzesz", "Pomerania" i inne tytuły były dostępne na CD, to monopol na prawdę by
                                                    się co niektóym profesorom skończył...

                                                    Pozdrówczi

                                                    TŻP
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Kaszubi do szkół specjalnych IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 17:08
                                                    Zasadniczym źródłem są stare roczniki "Pomeranii" oraz wspomnienia różnych osób
                                                    rozsiane w najróżniejszych miejscach. Do tego dochodzą relacje, które słyszałem
                                                    bezpośrednio od ludzi. Ów absolwent KUL, o ktróym wspomniałem, to zapewne znany
                                                    Ci osobiście D. SZ.

                                                    Sprawy, o których piszę nasunęły mi się przed oczy, gdy przygotowywałem się do
                                                    listopadowej (2003) dyskusji w Domu Kaszubskim, jednak były one dla mnie wówczas
                                                    tematem pobocznym. Nie mogę Ci teraz podać opisów bibliograficznych, bo mój
                                                    doktorat krzyczy do mnie: "Tomaszu, napisz mnie!"

                                                    Przy okazji: może pomyślimy o jakimś projekcie digitalizacji starych pism
                                                    kaszubskich? Myślę o zdobyciu na ten cel sensownego grantu, posadzenie kogoś
                                                    przy komputerze i zapłacenie mu za solidnie wykonaną pracę? Czasami mam
                                                    wrazenie, jakbym był dysponentem "wiedzy tajemnej", a przecież wszystko zostało
                                                    napisane, tylko większość ludzi ma problem z dostępem do źródeł. Gdyby "Gryf",
                                                    "Zrzesz", "Pomerania" i inne tytuły były dostępne na CD, to monopol na prawdę by
                                                    się co niektórym profesorom skończył...

                                                    Pozdrówczi

                                                    TŻP
                                                  • Gość: Kaper Digitalizacja starych pism IP: 212.160.158.* 15.01.04, 17:20
                                                    > Przy okazji: może pomyślimy o jakimś projekcie digitalizacji starych pism
                                                    > kaszubskich? Myślę o zdobyciu na ten cel sensownego grantu, posadzenie kogoś
                                                    > przy komputerze i zapłacenie mu za solidnie wykonaną pracę? Czasami mam
                                                    > wrazenie, jakbym był dysponentem "wiedzy tajemnej", a przecież wszystko
                                                    zostało
                                                    > napisane, tylko większość ludzi ma problem z dostępem do źródeł. Gdyby "Gryf",
                                                    > "Zrzesz", "Pomerania" i inne tytuły były dostępne na CD, to monopol na prawdę
                                                    b
                                                    > y
                                                    > się co niektórym profesorom skończył...

                                                    Coś takiego jak skany Ceynowy na Zasobach?
                                                    www.zk-p.pl/xoops/modules/myscans/
                                                    Jestem chętny, mogę to robić nawet społecznie, pod warunkiem że dostanę do ręki
                                                    te pisma. Oczywiście na grant się nie obrażę, gini przekonała mnie, że jeśli
                                                    mam mieć opinię cynicznego pazerniaka to niech ta opinia za mną chodzi za
                                                    prawdziwe pieniądze smile
                                                  • Gość: CCCP Re: Kaszubi do szkół specjalnych IP: *.acn.pl 16.01.04, 01:40
                                                    O problemie pisał C. Obracht-Prondzyński, mam wrażenie, że w "Kaszubi. Między dyskryminacją a regionalną podmiotowością", Gdańsk 2002. Ksiązka jest duża, ponad 800 stron, brak indeksu rzeczowego, jak na razie nie potrafię znaleźć cytatu. Świadectwo ogromu pracy całej rzeszy ludzi, Kaszubów i nie-Kaszubów, dzięki którym rdzenni mieszkańcy Pomorza nie utracili tożsamości. Ale - mam przynajmniej zachętę do tego, żeby znów do książki zajrzeć.

                                                    Sam tytuł jest wielemówiący.

                                                    Ale np. na str. 479 taka uwaga (trochę wyrywam z kontekstu, musiałbym inaczej cytować cały akapit) o sytuacji w czasach poprzedzających przełom październikowy: <<Dyskryminacja doprowadziła do tego, że poczuli się oni [Kaszubi] u siebie ludźmi drugiej kategorii - nie dopuszczano ich do stanowisk, "importując" działaczy szczebla powiatowego, nie przyjmowano do szkół (np. w szkole Rybołówstwa Morskiego nie było ani jednego syna z kaszubskiej rodziny rybackiej), nie rekrutowano do Marynarki Wojennej itd.>>.

                                                    A na str. 305 (przeglądam ksiązkę trochę od tyłu): <<Zawód nauczycielski cieszył się zawsze wysokim prestiżem i był chętnie wybierany, nie tylko w pierwszym okresie po wojnie, przez młodych Kaszubów. Trzeba przy tym jednak pamiętać, że ze strony nauczycieli Kaszubi wycierpieli też wiele niesprawiedliwości, co było związane z częstym niezrozumieniem przez nich kaszubskiej specyfiki (szczególnie zaś języka)>> I tu przypis: "Zauważano to nawet w starszej literaturze socjologicznej [...]. W ostatnich latach w wielu wspomnieniach i relacjach ten element wyraźnej niechęci nauczycieli do kaszubszczyzny jest bardzo mocno podkreślany. Wiele osób pisze wręcz, że własnie owo nieprzyjazne nastawienie pchnęło je do zajęcia się "sprawą kaszubską"".

                                                    C.
                                                  • gini Re: Panie Andrzeju - nie jest tak źle 14.01.04, 21:53
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > Proszę wybaczyć, będę pisał skrótowo, ponieważ gonią mnie rózne obowiązki:
                                                    >
                                                    > 1. Kaszubski de facto ma zagwarantowany status języka regionalnego. EKJMiR,
                                                    > która czeka na ratyfikację w parlamencie RP była przygotowywana z inicjatywy
                                                    > ekspertów ZK-P i przy ich konsultacji.
                                                    > 2. 5,100 osób zadeklarowało narodowość kaszubsą, ale ponad 50 tys. osób
                                                    > zadeklarowało język kaszubski jako ojczysty (szczegóły na stronach GUS).

                                                    Dodam, ze pan Synak twierdzi i pewnie ma racje, ze spis zostal przeprowadzony
                                                    zle i pewnie duzo wiecej osob mowi po kaszubsku niz zadeklarowalo.


                                                    > 3. Przebijamy się do świadomości Kaszubów, coraz skuteczniej. Dziś udzieliłem
                                                    > wywiadu dla sekcji polskiej BBC. Nie można przebić się do świadomości pisząc
                                                    > nawzajem do siebie listy pełne goryczy, jak czynili nasi poprzednicy, tzw.
                                                    > Młodokaszubi na początku XX w.

                                                    A po co sie przebijac na sile do swiadomosci?Ci co sie czuli Kaszubami czuja
                                                    sie nimi nadal, a gdy ktos nie chce to przeciez pan go nie zmusi.



                                                    > 4. Wizjonerstwo polityczne nie jest niczym nagannym, o ile opiera się na
                                                    pewnyc
                                                    > h
                                                    > założeniach logicznych. Myślę, że praca moich starszych kolegów (mistrzów lub
                                                    > adwersarzy) w jakiś sposób komponuje się z tym co robię ja czy "Odroda", choć
                                                    w
                                                    > Gdańsku na pewno usłyszy Pan coś innego. Cele polityczne należy formułować
                                                    niec
                                                    > o
                                                    > na wyrost, aby przy stole negocjacyjnym mieć jakieś pole, z którego można
                                                    ustąp
                                                    > ić.

                                                    A o metodzie malych krokow to pan nie slyszal , tyle, ze dobrze , ze napisal
                                                    pan, ze chodzi o cel polityczny a nie o biedne kaszubskie dzieci co to ksiazek
                                                    nie maja.



                                                    > 5. Kaszubi nie są komarem zatopionym przed tysiącem lat w nadbałtyckim
                                                    > bursztynie. Nie byliśmy od zawsze Polakami, jak chce to wiedzieć większość
                                                    > naszej profesury. Gdyby nie Bismarck, który w okresie Kulturkampfu zaatakował
                                                    t
                                                    > o
                                                    > co dla Kaszuby było najświętsze - Kościół katolicki - to dziś mogłoby nas nie
                                                    > być. Potem nasza inteligencja, aby zachować tożsamość, obmyśliła formułę
                                                    sojusz
                                                    > u
                                                    > z polskim ruchem narodowym. Dziś realia uległy zmianie, ale Rzeczpospolita w
                                                    > obecnym kształcie - z dostępem Polski do Bałtyku, jest w dużej mierze zasługą
                                                    > naszych ojców, więc mamy prawo - tak jak Polacy - czuć się u siebie i mówić co
                                                    > nam się we WŁASNYM państwie nie podoba.

                                                    Mily panie samu nie zrobilibyscie nic, nikt nie odejmuje Kaszubom prawa do tego
                                                    panstwa , ani nie neguje ich wkladu w walke z Niemcami.A kto panu mowic
                                                    zabrania, i mowi pan i pisze gdzie sie da, wiec po co ta agresja.



                                                    Własne nie oznacza "wyłącznie
                                                    > kaszubskie", ale nie oznacza także tylko: "polskie". To państwo, z którego
                                                    > historią mogą się utożsamiać w jakiejś mierze i jedni i drudzy.

                                                    A ktoz panu nie daje sie utozsamiac z historia?Kto panu broni mowic, ze jest
                                                    pan Kaszuba, to pana wybor, tyle, ze to co dobre dla pana nie musi oznaczac, ze
                                                    dobre jest dla wszystkich.I co by pan nie mowil to mieszka pan na terenie
                                                    panstwa polskiego, jak czesc Polakow od lat zamieszkala na Litwie mieszka na
                                                    terenie panstwa litewskiego i choc sa mniejszoscia maja duzo mniej praw niz
                                                    Litwini tutaj a tez mieszkaja od wiekow.

                                                    >
                                                    > Coś czuję, że będę musiał książkę napisać, gdzie wyłożę te wszystkie
                                                    herezje smile
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    >
                                                    > Tomasz Żuroch Piechowski
                                                  • gini Re: Panie P 14.01.04, 21:42
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > Ostatnia reforma administracyjna RP utknęła w połowie. W chwili obecnej mamy
                                                    > podział administracyjny zbliżony do PRL-owskiego (17 województw) sprzed
                                                    reformy
                                                    > administracyjnej na początku lat 70-tych. Optymalna liczba to ok. 8 regionów
                                                    > (krajów) związkowych z lokalnymi parlamentami, które by przypominały
                                                    dzisiejsze
                                                    > sejmiki wojewódzkie, tyle że z większymi uprawnieniami. W ten pejzaż wpisałby
                                                    > się parlament kaszubski (pomorski). Musiałoby to wiązać się ze zmianą ustroju
                                                    z
                                                    > unitarnego na federalny (do dyskusji wg jakiego modelu) i akceptacją
                                                    większości
                                                    > obywateli RP. Prawo lokalne poszczególnych regionów (krajów związkowych)
                                                    byłoby
                                                    > podległe prawu ogólnopolskiemu, tak jak tamto podlega prawu UE. Dodatkowo -
                                                    > zgodnie z prawem międzynarodowym - należałoby zastrzec że nie istnieje
                                                    możliwoś
                                                    > ć
                                                    > wyjścia ze związku i ogłoszenia "niepodległości". W przeciwieństwie do Pani G.
                                                    > uważam, że taki model pozwalałby na lepszą kontrolę pieniędzy publicznych.
                                                    Dziś
                                                    > mamy taką sytuację, że na włądze wojewódzkie scedowano większość obowiązków,
                                                    be
                                                    > z
                                                    > scedowania wpływów podatkowych we właściwej wysokości. Na dzień dzisiejszy
                                                    > uważam, że takie rozwiązanie ustrojowe jest niemożliwe do realizacji, ale nie
                                                    > wykluczam jego realności na lat 30-50. Oczywiście to tylko zarys problematyki,
                                                    > nie mam teraz czasu na pisanie długiego wywodu. Jeśli jest Pan zainteresowany
                                                    > dalszą dyskusją, proszę o email na adres: pomeranus@USUŃ-TO-wp.pl
                                                    >
                                                    > Z poważaniem
                                                    >
                                                    > Tomasz Żuroch Piechowski

                                                    O lepszym kontrolowaniu pieniedzy publicznych to ja juz slysze od lat.Samorzady
                                                    mialy byc wlasnie takim lekarstwem .I jak do tej pory te remedium jakos nie
                                                    dziala.
                                                    Pan proponuje nowa reforme, nowy podzial tylko obawiam sie, ze na te reforme
                                                    juz nie bedzie skad wziasc.
                                                    Dalam panu link jak to wyglada na przykladzie Belgii i do czego tak naprawde
                                                    prowadzi, Polska jest krajem duzo wiekszym od Belgii i stosunki u nas sa duzo
                                                    bardziej zlozone niz tam.My mamy na razie 9 mniejszosci a co dalej?
                                                    Pisze pan o parlamencie kaszubskim a ja ponowie pytanie co z obywatelami nie
                                                    Kaszubami jaki ich status, pan przewiduje.
                                          • gini Re:CCCP 14.01.04, 10:22
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > A ja myślałem, że Żywiec łagodzi obyczaje smile
                                            > Swoją drogą szkoda, że Kaszubi nie mają swojego (na)rodowego piwa. Jeszcze
                                            parę
                                            >
                                            > lat temu było trochę małych browarów, było piwo "Goch", było jeszcze jakieś z
                                            > etykietą po kaszubsku - teraz mamy tylko Bielkówko ze swoim Amberem, ale to
                                            > chyba już bardziej Kociewie niż Kaszuby (swoją drogą, Amber reklamuje się
                                            > hasłem "Żywcem nas nie wezmą").
                                            > Może by za radą gini pójść z żądaniem sfinansowania z budżetu kaszubskiego
                                            > piwa? Na to można by łatwiej uzyskać społeczne poparcie niż na jakiś tam
                                            > parlament, a pieniążki będą konkretne - przecież trzeba będzie zapłacić temu
                                            co
                                            >
                                            > to piwo będzie warzył. Gini, nie masz przypadkiem browaru? Dogadamy się, Ty
                                            > przestaniesz psioczyć na Kaszubów a zyskiem podzielimy się fifty-fifty.

                                            Po pierwsze to ja nie psiocze na Kaszubow , prosze mi tu niczego nie imputowac.
                                            Co do piwa, ja mieszkam w kraju stu gatunkow piwa przeciez,piwo pije tylko
                                            wisniowe kriek sie nazywa -niebo w gebie .
                                            • Gość: Kaper Re:CCCP IP: 212.160.158.* 14.01.04, 10:37
                                              Chyba kiedyś piłem - w takich staromodnych butelkach z wysmukłą szyjką? Niezłe
                                              ale ostatnio wolę gdańskiego Kapra, zresztą te importowane są za drogie.
                                            • Gość: Kaszub to Flądra Polska dzielnicowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 15:05
                                              Obserwując pojawiające się ostatnio tendencje do "odkrywania tożsamości"
                                              stwierdzam, że jest to tendencja wysoce szkodliwa dla Polski. Jaki będzie nasz
                                              kraj podzielony miedzy wyrywających sobie co lepsze kąski Kaszubów, Ślązaków,
                                              Wielkopolan, Mazowszan itd.? Polska osłabiona wewnetrznymi waśniami, które
                                              zaczynają się niewinnie od robienia języka, drukowania podreczników,
                                              namawiania na 'wiarę kaszubską' i temu podobne działania. Że też Polska zawsze
                                              ma takiego pecha, że wśród swoich znajdą się szuje, które skłonne są poświęcić
                                              swój czas i pieniadze jako inwestycję w własną polityczną przyszłość.
                                              Skierowanie uwagi Polaków na wewnetrzne swary w obecnej złożonej sytuacji
                                              miedzynarodowej jest draństwem najwyższej próby. Sprytne sugerowanie, że brak
                                              przyzwolenia państwa na 'odrodzenie się kaszubskiej tożsamości narodowej'
                                              spowoduje, ze Kaszubi ją sobie wywalczą (w podtekście z bronią w reku) jest
                                              już zbrodnią. Panowie marzyciele - no way!
                                              • Gość: CCCP Re: Polska dzielnicowa??? IP: *.acn.pl 18.01.04, 18:21
                                                >Obserwując pojawiające się ostatnio tendencje do "odkrywania tożsamości"
                                                >stwierdzam, że jest to tendencja wysoce szkodliwa dla Polski. Jaki będzie nasz
                                                >kraj podzielony miedzy wyrywających sobie co lepsze kąski Kaszubów, Ślązaków,
                                                >Wielkopolan, Mazowszan itd.?

                                                Ta księżycowa lista "separatystów" sprawia, że mogę potraktować pozostałą część Twojej wypowiedzi jako nadajacą się tylko do kosza.

                                                Co niniejszym czynię.


                                              • Gość: Kaper Nie będzie Jugosławii, nie będzie Czeczenii IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 18.01.04, 18:44
                                                > namawiania na 'wiarę kaszubską' i temu podobne działania. Że też Polska
                                                zawsze
                                                > ma takiego pecha, że wśród swoich znajdą się szuje, które skłonne są
                                                poświęcić
                                                > swój czas i pieniadze jako inwestycję w własną polityczną przyszłość.
                                                <...
                                                > miedzynarodowej jest draństwem najwyższej próby. Sprytne sugerowanie, że brak
                                                > przyzwolenia państwa na 'odrodzenie się kaszubskiej tożsamości narodowej'
                                                > spowoduje, ze Kaszubi ją sobie wywalczą (w podtekście z bronią w reku) jest
                                                > już zbrodnią. Panowie marzyciele - no way!

                                                Kaszubi są w ten sposób strofowani od, lekko licząc, 100 lat. Takie pouczenia
                                                bezczelnie ignorują fakty i są zwyczajnie obraźliwe. W bardziej porywczym
                                                społeczeństwie już dawno mogłyby stać się samospełniają się przepowiednią. Na
                                                szczęście Kaszubi to nie kaukascy górale a Polska to nie Rosja ani Serbia.
                                                Dlatego nie wierzę, że scentariusz z tamtych krajów mógłby rozegrać się u nas,
                                                ale trzeba mieć tamte wydarzenia na uwadze i uważać co się mówi, bo gazetą
                                                można zabić nie tylko polityka. Zawsze mogą pojawić się jacyś łysi i brunatni
                                                obrońcy zdrowego jądra Narodu mający bejsbol w miejscu języka.
                                  • Gość: Kaper Inwazja na Łebsko IP: 212.160.158.* 14.01.04, 11:32
                                    Admirale, melduję że zgodnie z ustaleniami dokonałem przecieku kontrolowanego o
                                    możliwości dokonania inwazji na jezioro Łebsko. Niestety pierwsze reakcje są
                                    ironiczne - media obawiają się, że nie poradzimy sobie z wciągnięciem Gaci do
                                    Izbicy.
                                    • Gość: CCCP Re: Inwazja na Łebsko IP: *.acn.pl 14.01.04, 17:10
                                      Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                      > Admirale, melduję że zgodnie z ustaleniami dokonałem przecieku kontrolowanego o
                                      >
                                      > możliwości dokonania inwazji na jezioro Łebsko. Niestety pierwsze reakcje są
                                      > ironiczne - media obawiają się, że nie poradzimy sobie z wciągnięciem Gaci do
                                      > Izbicy.


                                      Te Gacie jakieś Nie-Sworne?
                  • Gość: Kaper Re: Pan Kaszub IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 13.01.04, 21:38
                    > a kogo przekonała gini?

                    Mnie nie przekonała.
                    Wydaje mi się, że dyskusja z nią staje się jałowa. Na próby pokazania
                    kaszubskiej specyfiki, na Twoje wyrazy sympatii jest krótka odpowiedź - im
                    chodzi o pieniądze. Ja nie potrafię udowodnić że nie jestem wielbłądem.

                    Można by jeszcze przyjąć, że nie piszemy dla gini tylko dla tych co nas czytają
                    po cichu, żeby przekazać światu trochę informacji o Kaszubach. Ale myślę, że
                    nieco "zgrubnej" wiedzy zostało powiedziane, a żeby wchodzić w niuanse - trudne
                    niuanse, wymagające dużo dobrej woli, i pewnej znajomości historii, to nie ma
                    tu klimatu. Ja bym zakończył sprawę odsyłając do literatury - międzywojnie to
                    J. Kutta "Druga Rzeczpospolita i Kaszubi", okres powojenny - C. Obracht-
                    Prondzyński "Kaszubi. Między dyskryminacją a regionalną podmiotowością", przy
                    czym obaj autorzy są porzeciwnikami kaszubskiej "opcji narodowej". Obracht-
                    Prondzyński jest działaczem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i oprócz
                    działalności naukowej jest zaangażowany w bieżące spory ideowe. Kutta jest
                    spoza Kaszub, patrzy na nie z perspektywy polskiej, ostatnio został przyjęty do
                    Zrzeszenia.

                    Niestety najwięcej jest ludzi, którzy nie mają żadnej konkretnej wiedzy, ale
                    upoważnieni własną mądrością życiową i słusznością poglądów, wypowiadają
                    kategoryczne osądy.
                    • Gość: Pomeranus Re: Pan Kaszub IP: *.akademiki.uni.torun.pl 14.01.04, 12:30
                      Dr hab. Janusz Kutta patrzy bardzo życzliwie na "Odrodę", rozmawiałem z nim na
                      ten temat kilkakrotnie po parę godzin. Ma wrażenie deja vu, jakby spory rodem z
                      międzywojnia teleportowały się do naszych czasów, jakby "Zrzesz Kaszebsko" wciąż
                      musiała się borykać z nieprzychylnością, tym razem nie władz, tylko własnych
                      ziomków. Jeszcze jako student słyszałem często w Gdańsku zdania, że Kutta jest
                      Kaszubom nieprzychylny. Nie znam bardziej krzywdzącej opinii. Kutta to świetny
                      historyk, natomiast pisząc nie "ugładza" wielu spraw, pokazuje Kaszubów nie
                      tylko z zaletami, ale i z wadami. Opisuje np. antypolskie nastroje na Kaszubach
                      w 20-stoleciu międzywojennym zawinione przez polską administrację i resentymenty
                      do silnej wilhelmińskiej Rzeszy, zbiegostwo rekrutów Kaszubów na teren Wolnego
                      Miasta Gdańska, projekt federacji z WMG. Innymi słowy opisał to wszystko, o czym
                      nasi kaszubscy historycy woleli nie wspominać nawet aluzyjnie.

                      Tomasz Żuroch Piechowski
    • apryczkowski Kaper! Tyś chyba czegoś nie zrozumiał 13.01.04, 23:34
      Klawiaturę kaszubską zrobiłem w kilka minut i na pewno jest lepsza od tego
      "zmyślnego" edytora proponowanego na stronach. Pokaż mi lepszą i łatwiejszą w
      obsłudze klawiaturę na polskich stronach która chodzi w Internecie (i nie tylko
      polskich stronach) z możliwością korzystania z wymienionych tam języków.

      A czego nie zrozumiałeś?
      Nie przyjrzałeś się co naprawdę ta strona robi(!).
      Jeżeli pokażesz mi stronę w całym światowym internecie dzięki której może sam na
      bieżąco edytować słówka i zwroty ze stron internetowych (z dokumentów Worda i
      in. udostępniłem tylko "wybranym") i uczyć się tego, to tu na tym forum Cię
      przeproszę. Ja trochę przejrzałem Internet i być może moje strony nie są
      "ładne", ale ładna i nic nie robiąca? Takich są już dziesiątki milionów.
      Przyjrzyj się dokładnie!
      Ja tę akurat stronę sprzedałem jako program. Kupującymi były przede wszystkim
      redakcje czasopism i ludzie zajmujący się zawodowo tłumaczeniami.
      A alt+tab to jest zabawa dla dzieci.

      Odnośnie Kaszubów. Jestem nim z pochodzenia i to jest moja ojczyzna - chociaż
      nie rosłem na ziemi kaszubskiej. Jednak szlag mnie trafia na Kaszubów za ich
      psią miłość do Polski.
      Dziwne, że jeszcze nie znalazł się nikt na forum, ktoby zaczął mówić o "czarnym
      podniebieniu", ewentualnie jakieś dowcipy w stylu:
      "skrzyżowanie osła i mrówki? Kaszub!
      głupi jak osioł i pracowity jak mrówka"
      Z takimi to dowcipami spotykałem się za czasów PRL i było mi naprawdę przykro i
      starałem się nie przyznawać do tego inaczej mówiącego i inaczej myślącego ludu.
      No to trzymaj się
      Andrzej
      • gilthoniel Re: Kaper! Tyś chyba czegoś nie zrozumiał 14.01.04, 07:22
        apryczkowski napisał:

        > Dziwne, że jeszcze nie znalazł się nikt na forum, ktoby zaczął mówić
        o "czarnym podniebieniu", ewentualnie jakieś dowcipy w stylu:
        > "skrzyżowanie osła i mrówki? Kaszub!
        > głupi jak osioł i pracowity jak mrówka"
        > Z takimi to dowcipami spotykałem się za czasów PRL i było mi naprawdę
        > przykro i starałem się nie przyznawać do tego inaczej mówiącego i inaczej
        > myślącego ludu.
        > No to trzymaj się
        > Andrzej

        Rozumiem ,że było Ci przykro ,ale np.w Niemczech,czy USA kawały o Polakach
        są jedymi z popularniejszych i też mi przykro z tego powodu,ale nie jest
        to czynnik mojej oceny danego narodu.


        A.
      • Gość: Kaper Re: Kaper! Tyś chyba czegoś nie zrozumiał IP: 212.160.158.* 14.01.04, 10:29
        > A czego nie zrozumiałeś?
        > Nie przyjrzałeś się co naprawdę ta strona robi(!).

        Twoje strony zawierają narzędzia do nauki języków. Szybki rzut okiem to za mało
        bym mógł ocenić ich przydatność, ale pomysł wydaje się ciekawy.

        Narzędzie udostępniające stronę www i edytowany dokument w jednym oknie też
        jest ciekawe. Musiałbym go trochę poużywać by ocenić w czym to rozwiązanie jest
        lepsze od osobnej przeglądarki i edytora - przecież mogę ustawić okna tych
        aplikacji obok siebie, nie będę wtedy musiał korzystać z Alt-Tab; może jednak
        Twoje rozwiązanie usuwa niewygody, które są istotne w jakichś szczególnych
        zastosowaniach.

        Klawiatura jest dobrym uzupełnieniem Twojego narzędzia edytorskiego. Ma jedną
        wadą - pisze się na niej przy pomocy myszy, a to jest dobre jeśli używasz jej
        sporadycznie. Jeśli jakichś znaków używasz stale (np. pisząc dłuższe teksty po
        kaszubsku), to kombinacje Alt-klawisz wydają się niezastąpione. Osobiście
        używam KaszEda w taki sposób, że piszę w nim tekst kaszubski, a następnie
        kopiuję go do właściwej aplikacji (np. do formularza forum). Oprócz tego, jeśli
        konkretna aplikacja na to pozwala, to można wewnątrz niej przypisać kaszubskie
        znaki określonym kombinacjom klawiszy - tak skonfiguowałem Worda.

        Zamiast powyższych rozwiązań, które są lepszymi bądź gorszymi protezami,
        przydałby się po prostu odpowiedni sterownik klawiatury pod Windows - niestety
        nie udało mi się takowego znaleźć.

        Pozdrawiam

        PS. Miło że jednak przyznajesz się do kaszubskiego pochodzenia. Jak już wiesz,
        nie wszyscy Kaszubi wyrażają psią miłość do Polski, przykładem np. Odroda.
        Równocześnie podkreślę, że cytowany tu Tomasz Żuroch-Piechowski, główny
        przedstawiciel kaszubskiej myśli narodowej, wielokrotnie wyrażał jak
        najbardziej ludzką miłość do Polski, uznając ją za swoją ojczyznę i przyznając
        się do polskiej kultury.

        Kaszubi mieli nieszczęście być zakładnikami konfliktu polsko-niemieckiego - w
        tamtych warunkach jedynym rozsądnym wyjściem było opowiedzenie się po stronie
        polskiej i schowanie własnych interesów, własnej tożsamości do szuflady.
        Dopiero teraz można tę szufladę otworzyć, kaszubszczyzna nie musi służyć żadnej
        wyższej sprawie tylko może się zająć sobą. W pewnym sensie kaszubszczyzna wraca
        do czasów sprzed Kulturkampfu by kontynuować proces społeczny, który wówczas
        został zamrożony. Czy teraz ten proces doprowadzi do pełnej asymilacji Kaszubów
        czy też pójdzie w kierunku budowania odrębności - czas pokaże.
    • pollak Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 14.01.04, 09:35
      Szkoda że brak polskiej wersji językowej. smile
      • Gość: Kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: 212.160.158.* 14.01.04, 11:20
        Odroda jest z założenia kaszubskojęzyczna. Polskojęzyczny jest serwis Zasoby
        Kaszubsko-Pomorskie www.zk-p.pl. W większości polskojęzyczny jest miesięcznik
        Zrzeszenia "Pomerania".
        • gini Re: A teraz do CCCP niewdziecznika 14.01.04, 13:48
          Watek dzwigam jak moge, tym samym robie promocje Kaszubom, a Ty mnie od rudych
          wyzywasz?Czekaj, czekaj ja Ci tego nie zapomne.
          • Gość: Kaper Gini, faktycznie dźwigasz wątek IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 14.01.04, 21:52
            Gini, faktycznie dźwigasz wątek. Tylko że to dźwiganie w znacznej mierze
            sprowadza się do jałowych przepychanek, bo Ty, CCCP, andrzejg i ja już dawno
            wyraziliśmy swoje zdanie, a teraz jedynie powtarzamy je w różnej formie.

            Z twoich dotychczasowych postów widzę, że:
            - nie posiadasz o Kaszubsch wiedzy wykraczającej poza parę obiegowych
            stereotypów
            - za to masz doświadczenia z dwujęzyczną Belgią i są to doświadczenia niemiłe
            - ale twardo dokonujesz projekcji doświadczeń belgijskich na nieznane Ci Kaszuby
            - ludzi uważających, że w obecnym modelu ustrojowym można od państwa polskiego
            żądać łożenia środków na rozwój kultury kaszubskiej uważasz za politykierów,
            którzy po prostu szukają kasiorki i karierki
            - zwolenników zmiany ustroju w kierunku denentralizacyjnym - jak wyżej
            - ale Twoje oskarżenia o koniunkturalizm nie dotyczą działaczy Zrzeszenia
            Kaszubsko-Pomorskiego, bo wczoraj dowiedziałaś się że ta organizacja działa od
            40 lat (ciekawe czy wiesz, że stanowisko prezesa ZK-P było na liście
            nomenklatury PZPR)
            - za to środowisko Odrody przekreśliłaś, bo działa ono dopiero od 5 lat
            - braki wiedzy starasz się nadrobić przeszukując internet (co się chwali), ale
            do znalezionych materiałów podchodzisz bezkrytycznie - rozstrzygasz o
            tożsamości Kaszubów na podstawie strony jednego z liceów albo nabierasz
            jednoznacznie pozytywnego obrazu ZK-P na podstawie deklaracji zjazdu tejże
            organizacji.

            Dialog polega z grubsza na tym, że się zadaje pytania i słucha odpowiedzi.
            Niestety Twoja rozmowa ze mną i z CCCP przypomina raczej trzy monologi. Nie
            przypominam sobie, byś do naszych wypowiedzi ustosunkowywała się inaczej niż
            czepiając się i odmawiając nam dobrej woli. Nie przypominam sobie, byś zadawała
            pytania inne niz retoryczne.

            Jesteś w mieście, w którym siedzą elity europejskiej dyplomacji. Nie chciałbym
            sądzić, że Twoje wypowiedzi są próbką europejskiego stylu prowadzenia dyskusji.

            Pozdrawiam - Kaper
            • gini Re: Gini, faktycznie dźwigasz wątek 14.01.04, 23:15
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > Gini, faktycznie dźwigasz wątek. Tylko że to dźwiganie w znacznej mierze
              > sprowadza się do jałowych przepychanek, bo Ty, CCCP, andrzejg i ja już dawno
              > wyraziliśmy swoje zdanie, a teraz jedynie powtarzamy je w różnej formie.
              >
              > Z twoich dotychczasowych postów widzę, że:
              > - nie posiadasz o Kaszubsch wiedzy wykraczającej poza parę obiegowych
              > stereotypów
              > - za to masz doświadczenia z dwujęzyczną Belgią i są to doświadczenia niemiłe
              > - ale twardo dokonujesz projekcji doświadczeń belgijskich na nieznane Ci
              Kaszub
              > y

              Na Kaszubach nie mieszkaja tylko Kaszubi wiec problem dwujezycznosci jest
              bardzo wazny.


              > - ludzi uważających, że w obecnym modelu ustrojowym można od państwa
              polskiego
              > żądać łożenia środków na rozwój kultury kaszubskiej uważasz za politykierów,
              > którzy po prostu szukają kasiorki i karierki

              A za kogo mam uwazac tego kto zada kasy na zrealizownie swoich celow
              politycznych?Zada w dodatku od panstwa, ktore tych srodkow nie ma, w tym
              panstwie brakuje nalecznictwo i wiele, wiele innych rzeczy.
              Co to znaczy zada?Moze ten pan pokaze jakikolwiek dorobek, cokolwiek, bo
              zadania juz znam.


              > - zwolenników zmiany ustroju w kierunku denentralizacyjnym - jak wyżej
              > - ale Twoje oskarżenia o koniunkturalizm nie dotyczą działaczy Zrzeszenia
              > Kaszubsko-Pomorskiego, bo wczoraj dowiedziałaś się że ta organizacja działa
              od
              > 40 lat (ciekawe czy wiesz, że stanowisko prezesa ZK-P było na liście
              > nomenklatury PZPR)

              No i co z tego?Zapisal cale Kaszuby do czerwonych?Wynarodowil, na Syberie
              wyslal?

              > - za to środowisko Odrody przekreśliłaś, bo działa ono dopiero od 5 lat

              Dziala, czy jatrzy i wysuwa zadania?Co zdzialala ta Odroda, czym sie moze
              pochwalic poza wizjami rozwalenia panstwa polskiego.



              > - braki wiedzy starasz się nadrobić przeszukując internet (co się chwali),
              ale
              > do znalezionych materiałów podchodzisz bezkrytycznie - rozstrzygasz o
              > tożsamości Kaszubów na podstawie strony jednego z liceów albo nabierasz
              > jednoznacznie pozytywnego obrazu ZK-P na podstawie deklaracji zjazdu tejże
              > organizacji.

              Ja tak kategorycznie sprawy nie stawiam, nawet poprawilam pana Tomka poslugujac
              sie stronami Z-kp i to poprawiwalam na korzysc.A o tozsamosci Kaszubow
              zadecyduja oni sami, pewnie.Nigdzie nie znajdziesz mojego kategorycznego
              stwierdzenia, ze Kaszub= Polak.Chociaz na podstawie danych spisowych moglabym
              dyskutowac ale po co?


              >
              > Dialog polega z grubsza na tym, że się zadaje pytania i słucha odpowiedzi.
              > Niestety Twoja rozmowa ze mną i z CCCP przypomina raczej trzy monologi. Nie
              > przypominam sobie, byś do naszych wypowiedzi ustosunkowywała się inaczej niż
              > czepiając się i odmawiając nam dobrej woli. Nie przypominam sobie, byś
              zadawała
              >
              > pytania inne niz retoryczne.

              Przepraszam to raczej Wy panowie dyskutujecie ze soba, a we mnie chcielibyscie
              widziec pewnie klakiera, udowodnilam Wam tu pare niescislosci, pare takich
              drobiazgow.Na pytania nikt nie odpowiada piszecie dlugie epistoly i zmieniacie
              temat.
              Kilka postow bez odpowiedzi..


              >
              > Jesteś w mieście, w którym siedzą elity europejskiej dyplomacji. Nie
              chciałbym
              > sądzić, że Twoje wypowiedzi są próbką europejskiego stylu prowadzenia
              dyskusji.

              Nie wiem jak wyobrazasz sobie dyskusje, pisales, ze nie chcesz polemiki, to jak
              w ogole sobie wyobrazasz dyskusje?Ja sie na potakiwacza nie nadaje wybacz.
              >
              > Pozdrawiam - Kaper

              A dowiem sie wreszcie na czym polega to dzialanie Odrody?Bo dalej nie wiem.
              • Gość: CCCP Do Gini - głos wołajacego na puszczy IP: *.acn.pl 14.01.04, 23:51
                gini napisała:

                >
                > Dziala, czy jatrzy i wysuwa zadania?Co zdzialala ta Odroda, czym sie moze
                > pochwalic poza wizjami rozwalenia panstwa polskiego.

                Gini, odpowiadałem Ci dotąd z respektem, ale w tym momencie juz nawet nie zapytam, czy jesteś ruda. Pytanie (ale nie musisz odpowiadać): co Ciebie zmusza do pieprzenia? Chcesz mieć rację? No to już Ci powiedziałem dwa razy, że wygrałaś. Teraz to powtórzę po raz trzeci. WYGRAŁAŚ!!!

                Jesteś dobra: po dwu dniach juz masz w ręku wszystkie nici wielkiego anty-polskiego spisku. To się nazywa dobra robota. Gdzie się szkoliłaś?


                >
                > Przepraszam to raczej Wy panowie dyskutujecie ze soba, a we mnie chcielibyscie
                > widziec pewnie klakiera, udowodnilam Wam tu pare niescislosci,

                A co takiego znów udowodniłaś? Rzucasz wykoncypowane na chybcika i, wybacz, dość prostackie oskarżenia, i co - oczekujesz w odpowiedzi traktatów z przypisami?

                pare takich
                > drobiazgow.Na pytania nikt nie odpowiada piszecie dlugie epistoly i zmieniacie
                > temat.
                > Kilka postow bez odpowiedzi..

                Nie wszystkie zasługuja na odpowiedź.


                > Nie wiem jak wyobrazasz sobie dyskusje, pisales, ze nie chcesz polemiki, to jak
                >
                > w ogole sobie wyobrazasz dyskusje?Ja sie na potakiwacza nie nadaje wybacz.

                Gini, jesteś słynna jako nie-potakiwaczka. Tego Ci nikt nie odbierze. Ale zachowanie własnego zdania w rozmowie nie wymaga wpychania rozmówcy w bloto. Zwłaszcza takiego rozmówcy, który podchodzi do Ciebie z szacunkiem i stara sie wyjaśnić, nie zaprzeczysz, że w kulturealny sposób, wszelkie Twoje wątpliwości. Ty jednak wolisz formułę ponizania rozmówcy + coś, co znam z dzieciństwa. Ja mówię "tysiąc". a Ty "a ja o jeden więcej". Wtedy ja: "dziesięć tysięcy", a Ty: "a ja o jeden więcej". Wtedy ja, już zniecierpliwiony: "to ja mówię milion", a Ty, triumfująco: "a ja zawsze o jeden więcej". Tak ta Twoja technika z mojej strony wygląda.

                > >
                > > Pozdrawiam - Kaper
                >
                > A dowiem sie wreszcie na czym polega to dzialanie Odrody?Bo dalej nie wiem.

                To dziwne, że nie wiesz, przecież to, co robi ta Odroda, jest właśnie w tej Odrodzie dokladnie opisane. Jest tam też Archiwum, możesz sobie przejrzeć poprzednie numery, uzbierało się już tego dobrych parę dziesiątków.

                Zrobisz to w trymiga, bo przecież wszystko rozumiesz?

                Pozdrowienia i dobranoc,

                C.
                • gini Re: Do Gini - głos wołajacego na puszczy 15.01.04, 00:07
                  Milo, ze sie zloscisz, ale jak sie zloscisz to znaczy, ze mam przynajmniej
                  czesc racji.
                  To co pisalam , pisalam na podstawie tego co znalazlam w internecie, a musze Ci
                  powiedziec, ze listy tego pana i jego zadania nie bardzo mi sie podobaja.
                  Oprocz Kaszubow , do ktorych nie mam absolutnie nic zyje jeszcze iles milionow
                  ludzi w tym kraju.A ten pan chce decydowac o tych milionach.
                  Nie wszystkie dzieci maja sniadanie, nie wszyscy chorzy maja lekarstwa, wiec
                  jak mi ktos wyskakuje z zadaniami bo mu sie nalezy od panstwa , podczas gdy
                  Polki zmywaja kible w Belgii zeby przezyc bo w Polsce nedza, to wybacz ale krew
                  zalewa.
                  Mysle, ze dla wielu Kaszubow wazniejsza sprawa jest godnie zyc, niz miec swoj
                  hymn i parlament.
                  Koniec
                  Hymnem ani nawet najpiekniejszym kaszubskim wierszem zupy nie okrasza.
                  • Gość: CCCP Re: Do Gini - głos wołajacego na puszczy IP: *.acn.pl 15.01.04, 00:37
                    gini napisała:

                    > Milo, ze sie zloscisz, ale jak sie zloscisz to znaczy, ze mam przynajmniej
                    > czesc racji.

                    Nie, ten schemat tym razem nie obowiązuje. Zloszczę się, bo Ciebie lubie i cenię, a przy tym przykro mi, że wygadujesz głupstwa.

                    > To co pisalam , pisalam na podstawie tego co znalazlam w internecie, a musze Ci
                    >
                    > powiedziec, ze listy tego pana i jego zadania nie bardzo mi sie podobaja.

                    No i masz prawo do tego. Ale to zupełnie rózne rzeczy: mieć odczucia i mieć argumenty. Te pierwsze opieraja się na intuicji, te drugie na wiedzy i pracy rozumu. Intuicja to nie wiedza, nie zastąpia jej także wiadomości z internetu. Rozmawiając z Kaperem i Pomeranusem rozmawiasz z ludźmi, którzy są znawcami problematyki kaszubskiej; dobrze byłoby dać sobie trochę czasu i rozważyć to, co oni chcą w tym wątku przekazać. Dodatkowo: nie nalezy zbytnio ufać własnej umiejętności czytania miedzy wierszami. To daje efekty, ale tylko wtedy, kiedy rozumie się wszystkie podteksty, inaczej można trafić jak kulą w płot. Dlatego np. ja powstrzymuję się od wypowaidania się co do pewnych kwestii, dostrzegam po prostu własne braki i luki w wiedzy o Kaszubach.


                    > Oprocz Kaszubow , do ktorych nie mam absolutnie nic zyje jeszcze iles milionow
                    > ludzi w tym kraju.A ten pan chce decydowac o tych milionach.

                    Nie dostrzegam tej niby chęci o decydowaniu o losie milionów. To jest to coś, co nazwałem w poprzednim poście pieprzeniem. Można byłoby użyc innego słowa, ale się powstrzymam, żeby nie urazić damskich uszu.

                    > Nie wszystkie dzieci maja sniadanie, nie wszyscy chorzy maja lekarstwa,

                    Tu jakbym słyszał Leppera, a lepiej to Leppera w duecie Begerową. Trochę to śmieszne, to uderzanie w emocje. Pewnie, że dzieci nie mają i chorzy nie mają, to każdy wie - tylko jaką winę za to ponoszą Kaszubi? Mój blok ma 32 mieszkania i jest zadłużony w Spółdzielni na 180 tys. zł. To też Kaszubi nie płacą czynszu, choć wszyscy mieszkańcy, co do jednego, mają samochody?

                    wiec
                    > jak mi ktos wyskakuje z zadaniami bo mu sie nalezy od panstwa , podczas gdy
                    > Polki zmywaja kible w Belgii zeby przezyc bo w Polsce nedza,

                    Znowu - co to ma wspólnego? Chcesz znowu oskarżyć Kaszubów o mizerię obecną i przyszłą stanu finansów Państwa? To ja bym Ci doradził, żebyś raczej przyjrzała się potęznym grupom nacisku, które pompują z budzetu państwa i le się tylko da. Nie jakieś tam drobnostki na otwarcie paru szkół, czy nawet - niech Ci będzie - na dodatkowy program telewizyjny w TV Gdańskiej. Ale cięzkie miliardy. Wśród tych grup do najbardziej pazernych należą producenci rolni, których jak dotąd żadna siła nie potrafiła zmusić do płacenia podatku dochodowego. Gdyby płacili, mozna byłoby opłacić niejedna dodatkową lekcję dla dzieci, kupić dzieciakom drugie śniadania, dać większe uposażenia pielęgniarkom, wyposażyć szpitale w lepszy sprzęt bez oglądania się na Owsiaka. Miej, koleżanko Gini, do tych ludzi pretensję, będzxiesz dla mnie wtedy bardziej wiarygodna. Będziesz sie mogła wówczas również wyżyć na Kaszubach, bo ich także nie brak pośród tych priducentów rolnych.

                    to wybacz ale krew
                    >
                    > zalewa.


                    Mnie, jak napisałem wyżej - też zalewa, ale z innych powodów. Rolnicy to tylko jedna z takich grup.

                    > Mysle, ze dla wielu Kaszubow wazniejsza sprawa jest godnie zyc, niz miec swoj
                    > hymn i parlament.

                    Pewnie, masz rację.

                    > Koniec
                    > Hymnem ani nawet najpiekniejszym kaszubskim wierszem zupy nie okrasza.

                    Ale nie samych chlebem człowiek żyje.
    • Gość: CCCP Jak to brzmi? Tu jest mp3 IP: *.acn.pl 14.01.04, 21:32
      Dla tych, którzy chcieliby usłyszeć brzmienie kaszubskiej mowy - link do profesjonalnego nagrania fragmentu klasycznej powieści kaszubskiej Aleksandra Majkowskiego "Żece e przigode Remusa":


      monika.univ.gda.pl/~literat/remus/remus01.mp3

      Chciałbym usłyszeć brzmienie kaszubskiego rocka. Czy są gdzieś w internecie nagrania?
      • Gość: Kaper Re: Jak to brzmi? Tu jest mp3 IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 14.01.04, 21:58
        To podpucha?
        Alez oczywiście że są.
        www.zk-p.pl/kutin
        www.zk-p.pl/wadzeboki
        • Gość: CCCP Re: Jak to brzmi? Tu jest mp3 IP: *.acn.pl 14.01.04, 22:09
          Gość portalu: Kaper napisał(a):

          > To podpucha?
          > Alez oczywiście że są.
          > www.zk-p.pl/kutin
          > www.zk-p.pl/wadzeboki

          Ależ skąd. Słyszałem kiedyś taki zespół, chyba Checz. Czy oni jeszcze istnieją? Coś nagrali?
          • Gość: Kaper Re: Jak to brzmi? Tu jest mp3 IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 14.01.04, 22:55
            Isnieją. W nieco zmienionym składzie, ale dalej po kaszubsku. Nietety nie znam
            nagrań w sieci.
          • gini Re: Panie Kaper panie CCCP 15.01.04, 00:42
            Wasza hipokryzja mnie poraza .Biedne dzieci kaszubskie nie znaja jezyka.
            A o co chodzi?

            www.zk-p.pl/xoops/modules/news/article.php?storyid=26
            A o to chodzi tak naprawde dlatego pan CCCP tak sie denerwuje.
            Jak poszukam jeszcze troche to znajde jeszcze wiecej kwiatuszkow.
            Walczy sie niby o nauczanie dla dzieci kaszubski a potem lup przez leb,
            kaszubski dla wszystkich.A ja pisalam o tym do czego panowie dazycie jeszcze w
            lipcu.
            Pieknie sobie panowie wymysliliscie.Jestem oczarowana.
            • gini Re: Panie Kaper panie CCCP 15.01.04, 01:02
              Po II wojnie światowej część ludności kaszubskiej i osiadłych tu przez wieki
              Niemców wyemigrowała na Zachód, przybyły natomiast spore grupy ludności z
              centralnych terenów Polski, Polacy z terenów Litwy, oraz pewna ilość Ukraińców
              wysiedlonych w 1947 roku z terenów południowo-wschodniej Polski. Złożona
              struktura etniczna ludności odbija się w kulturze regionu: imprezach
              regionalnych, prasie, lokalnej TV i radiu, literaturze.


              Obecnie w naszym regionie zamieszkuje około pół miliona Kaszubów.
              W Trójmieście stanowią 10-15%, najwięcej w Gdyni: około 20%, najmniej w
              Sopocie.
              Najbardziej "kaszubskie" miasta naszego regionu, to: Kartuzy, Żukowo, Puck,
              Władysławowo i Jastarnia. Ich mieszkańcy w większości identyfikują sie jako
              Kaszubi.
              Kolejne cztery miasta: Kościerzyna, Rumia, Reda i Wejherowo są w 50%
              zamieszkałe przez Kaszubów.

              To dlatego nikt na ten post nie odpowiedzial.
              Ale co tam niektorzy wala prosto z mostu .

              Felietonista stawia znak równości pomiędzy równouprawnieniem językowym Kaszubów
              a dyskryminacją pozostałych mieszkańców Pomorza. To ewidentne nadużycie!
              Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego wzmocnienia
              ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy dyskryminacji osób nie
              znających kaszubskiego! Po szczegóły odsyłam do lektury pism prof. Alfreda F.
              Majewicza z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w 1991 r.
              postulował by na Kaszubach miała zastosowanie „szwajcarska tzw. >>zasada
              terytorialna<<, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych językowo
              obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru. Jej
              zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli
              naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski,
              walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski. Zatem osoby, które z własnej woli
              wybrały obszary z przeważającą ludnością językowo mniejszościową na miejsce
              swego zamieszkania, winny mieć uświadomione to - również prawnie - iż arogancją
              jest domaganie się, aby ich dzieci w szkole uczyły się wyłącznie w dominującym
              języku ogólnopaństwowym”. Być może słowa te brzmią dla Polaków jak herezja, ale
              dwujęzyczność jest normą, a nie wyjątkiem w wielu krajach Unii Europejskiej i
              jeśli dzisiaj Rzeczpospolita dostosowuje swoje prawo do norm europejskich, to
              powinna dostosować je także w tej dziedzinie!

              Zeby ocalic jezyk kaszubski to sie zastosuje przymus , wszystkich sie nauczy.
              W Gdyni Kaszubow 20% ale co tam niech sie reszta tez uczy czy chce czy nie chce.
              Prawnie trzeba uswiadomic, czyli , ze jak nie chcesz by sie dzieckouczylo
              kaszubskiego to do wiezienia.
              Prawda jest chyba, ze najmniej tolerancyjni sa ci co walcza o tolerancje.
              Dwujezycznosc jest norma w Europie cos takiego.
              Wiesz CCCP ja sie wszystkiego spodziewalam ale nie tego.
              Jak to ojreslic?Sama nie wiem zaraz wylacze komputer bo moge zaczac brzydko
              pisac.
              Ulze sobie jednak.
              Merde!!!
              • Gość: CCCP Obserwuję to z fascynacją IP: *.acn.pl 15.01.04, 01:41
                gini napisała:


                > Zeby ocalic jezyk kaszubski to sie zastosuje przymus , wszystkich sie nauczy.
                > W Gdyni Kaszubow 20% ale co tam niech sie reszta tez uczy czy chce czy nie chce
                > .
                > Prawnie trzeba uswiadomic, czyli , ze jak nie chcesz by sie dzieckouczylo
                > kaszubskiego to do wiezienia.
                > Prawda jest chyba, ze najmniej tolerancyjni sa ci co walcza o tolerancje.
                > Dwujezycznosc jest norma w Europie cos takiego.
                > Wiesz CCCP ja sie wszystkiego spodziewalam ale nie tego.
                > Jak to ojreslic?Sama nie wiem zaraz wylacze komputer bo moge zaczac brzydko
                > pisac.
                > Ulze sobie jednak.
                > Merde!!!

                No, i o to chodzi. Może Ci się w głowie przejaśni. Czego się nie spodziewałaś: że ktoś w ogóle podejmie problem? Zrobił to, i teraz możesz się wściekać, a po ochłonięciu mozesz potraktować sprawę na zimno. Problem istnieje, i nie ma co tu wpychać głowy w piasek i udawać że wszystko jest cacy. Bo nie jest cacy. Trzeba szukać rozwiązań. I to jest trudne, bo ani model państwa polskiego nie jest dostosowany do wyłaniających się potrzeb, ani świadomość ludzi, ani formuły ideologiczne, nic. Jak chcesz znaleźć rozwiązanie, które byłoby kompromisem i zadowalało w miarę wszystkich, jeśli nie zbadasz najpierw wszystkich możliwości? Przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji o charakterze ustrojowym potrzebne będą szerokie konsultacje, jakieś referenda. Jak sformułujesz pytania, jeśli nie będziesz miała wiedzy o pozytywach czy negatywach możliwych rozwiązań? Masz pewność, że Kaszubi uzyskają to, co się im może marzyć? Ja nie mam. Ale to nie znaczy, żebym im odmawiał prawa do formułowania własnych postulatów i wyrażania stanowisk.

                Stanowczo za wcześnie obrzucasz ludzi gnojem.

                Cześć.

                PS. Kiedy w tekście mowa o dwujęzyczności w Europie jako normie, nie zauważasz, że to ewidentny skrót myślowy. Tak, w Europie norma jest dwujęzyczność na pograniczach, tak jak kiedyś w Polsce. Oburzanie się na taki stwierdzenie to jak oburzanie się na to, że istnieje coś takiego jak brukselka.

                Nawiasem mówiąc dla mnie warzywo absolutnie niejadalne.
                • gini Re: Obserwuję to z fascynacją 15.01.04, 07:28
                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                  > gini napisała:
                  >
                  >
                  > > Zeby ocalic jezyk kaszubski to sie zastosuje przymus , wszystkich sie nauc
                  > zy.
                  > > W Gdyni Kaszubow 20% ale co tam niech sie reszta tez uczy czy chce czy nie
                  > chce
                  > > .
                  > > Prawnie trzeba uswiadomic, czyli , ze jak nie chcesz by sie dzieckouczylo
                  > > kaszubskiego to do wiezienia.
                  > > Prawda jest chyba, ze najmniej tolerancyjni sa ci co walcza o tolerancje.
                  > > Dwujezycznosc jest norma w Europie cos takiego.
                  > > Wiesz CCCP ja sie wszystkiego spodziewalam ale nie tego.
                  > > Jak to ojreslic?Sama nie wiem zaraz wylacze komputer bo moge zaczac brzydk
                  > o
                  > > pisac.
                  > > Ulze sobie jednak.
                  > > Merde!!!
                  >
                  > No, i o to chodzi. Może Ci się w głowie przejaśni. Czego się nie
                  spodziewałaś:
                  > że ktoś w ogóle podejmie problem? Zrobił to, i teraz możesz się wściekać, a
                  po
                  > ochłonięciu mozesz potraktować sprawę na zimno. Problem istnieje, i nie ma co
                  t
                  > u wpychać głowy w piasek i udawać że wszystko jest cacy. Bo nie jest cacy.
                  Trze
                  > ba szukać rozwiązań. I to jest trudne, bo ani model państwa polskiego nie
                  jest
                  > dostosowany do wyłaniających się potrzeb, ani świadomość ludzi, ani formuły
                  ide
                  > ologiczne, nic. Jak chcesz znaleźć rozwiązanie, które byłoby kompromisem i
                  zado
                  > walało w miarę wszystkich, jeśli nie zbadasz najpierw wszystkich możliwości?
                  Pr
                  > zy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji o charakterze ustrojowym potrzebne będą
                  s
                  > zerokie konsultacje, jakieś referenda. Jak sformułujesz pytania, jeśli nie
                  będz
                  > iesz miała wiedzy o pozytywach czy negatywach możliwych rozwiązań? Masz
                  pewność
                  > , że Kaszubi uzyskają to, co się im może marzyć?

                  Kaszubi to kto wg Ciebie?Grupa zwiazana z Odroda, ktora na prawie na sile
                  wmawia ludziom zeby podawali narodowosc kaszubska?Co oni robia w ogole, wydaja
                  pisemko i rzucaja haselka, nic wiecej.

                  Ja nie mam. Ale to nie znaczy,
                  > żebym im odmawiał prawa do formułowania własnych postulatów i wyrażania
                  stanow
                  > isk.
                  >
                  > Stanowczo za wcześnie obrzucasz ludzi gnojem.
                  >
                  > Cześć.
                  >
                  > PS. Kiedy w tekście mowa o dwujęzyczności w Europie jako normie, nie
                  zauważasz,
                  > że to ewidentny skrót myślowy. Tak, w Europie norma jest dwujęzyczność na
                  pogr
                  > aniczach, tak jak kiedyś w Polsce. Oburzanie się na taki stwierdzenie to jak
                  ob
                  > urzanie się na to, że istnieje coś takiego jak brukselka.
                  >
                  > Nawiasem mówiąc dla mnie warzywo absolutnie niejadalne.


                  Dwujezycznosc narzucana na sile, uregulowana prawnie?A to ciekawe, jakies
                  przyklady prosze.
            • Gość: CCCP Re: Panie Kaper panie CCCP IP: *.acn.pl 15.01.04, 01:19
              To co tam wyczytałaś? Jaki tam jest znów straszny projekt?

              Aha, że jeden Pan Profesor z UAM stwierdził, że warto byłoby się przyjrzeć modelowym rozwiazaniom szwajcarskim.

              No, to już jasne - takiego typka nalezy wsadzić do jakiegoś więzienia, i niech tam snuje sobie te swoje złowrogie fantazje.

              Ale do nie-rudej główki Gini nie dochodzi, że to jest jedynie propozycja rozważenia takich lub innych rozwiązań. Do glówki Gini nie dociera, że być może organa ustawodowcze RP zechcą raczej przychylić się do rozwiązań francuskich, w których, jeśli mnie pamięć nie zawodzi, nie ma miejsca na żadną dwujęzyczność, nawet kosztem kłopotów na Korsyce, w Prowansji czy Bretanii. Dla Gini nawet rozważanie czegoś co wybiegałoby poza autorytarny i centralistyczny model władzy, jest czynś wysoce podejrzanym, albowiem ostatecznie skutkuje tym, że Polki z nędzy w Belgii szorują kible.

              To są zbitki, czy jak to określił Białoszewski, "myślo-zlepy". Wybacz Gini, ale mnie one jakoś nie rajcują.

              A chcesz czy nie chcesz, problem dzieci nie mogących się w szkole uczyć jezyka ojczystego, nawet w wymiarze 1 godz. tygodniowo, w tym naszym kraju istnieje. Istnieje teraz, i teraz trzeba go rozwiązać. Małymi środkami, bo takie są do tego potrzebne. Nie gigantyczne sumy. Trzeba wyszkolić nauczycieli, żeby na żądanie rodziców dyrekcja szkoły nie mogła odpowiedzieć, jak się to dzisiaj zazwyczaj dzieje: "my jesteśmy za tym, ale skąd wziąć nauczyciela?". albo: "my jesteśmy za tym, ale skąd wziąć pieniędze na zapłatę za ponadobowiązkowe lekcje?". Oczywiście, mozna powiedzieć zaraz, że jak rodzicom aż tak zalezy, to niech się sami zrzucą i zapłacą nauczycielowi. Ale jest tutaj kodeks pracy i regulacje szkolne, które raczej nie dopuszczają takiej możliwości. Jest jeszcz wolontariat - ale on też nie może polegać na amatorach.

              Ja nie mam zamiaru wypowiadać się o tym, co będzie za pół wieku. O kształcie kraju zadecyduja jacyś niweznani mi ludzie, a mnie, i całe szczęście, już dawno nie będzie na tym padole. Mnie obchodzi to, co można jeszcze zrobic teraz, i w najbliższych latach. Co nieco mozna. I sami ludzie stamtąd zdecydują, czy i jak to zrobią.

              I dobra. Tak to powinno być.

              PS. Może Cie to zdziwi, ale w każdej z rodzin moich pradziadków panowała dwujezyczność. Polskość była świadomym wyborem.






              • gini Re: Panie Kaper panie CCCP 15.01.04, 07:47
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > To co tam wyczytałaś? Jaki tam jest znów straszny projekt?
                >
                > Aha, że jeden Pan Profesor z UAM stwierdził, że warto byłoby się przyjrzeć
                mode
                > lowym rozwiazaniom szwajcarskim.

                Wyczytalam, ze inteligencja kaszubska reprezentowana przez pana Tomasza
                Antoniego von Piechowskiego, ktory Kaszubem jest bo przeczytal o Kaszubach duzo
                ksiazek i przodka mial rycerza czyni starania o wprowadzenie dwujezycznosci w
                zycie.


                >
                > No, to już jasne - takiego typka nalezy wsadzić do jakiegoś więzienia, i
                niech
                > tam snuje sobie te swoje złowrogie fantazje.

                Do wiezienia bedzie sie wsadzac tych co to po kaszubsku sie nie beda chcieli
                uczyc.


                >
                > Ale do nie-rudej główki Gini nie dochodzi, że to jest jedynie propozycja
                rozważ
                > enia takich lub innych rozwiązań.

                Propozycje stawiane w formie zadan.



                Do glówki Gini nie dociera, że być może organ
                > a ustawodowcze RP zechcą raczej przychylić się do rozwiązań francuskich, w
                któr
                > ych, jeśli mnie pamięć nie zawodzi, nie ma miejsca na żadną dwujęzyczność,
                nawe
                > t kosztem kłopotów na Korsyce, w Prowansji czy Bretanii. Dla Gini nawet
                rozważa
                > nie czegoś co wybiegałoby poza autorytarny i centralistyczny model władzy,
                jest
                > czynś wysoce podejrzanym, albowiem ostatecznie skutkuje tym, że Polki z
                nędzy
                > w Belgii szorują kible.

                Bo szoruja, a przy tym stare sie staraja o to by ich dzieci mowily po polsku i
                nie jecza, ze sa wynaradawiane.


                >
                > To są zbitki, czy jak to określił Białoszewski, "myślo-zlepy". Wybacz Gini,
                ale
                > mnie one jakoś nie rajcują.
                >
                > A chcesz czy nie chcesz, problem dzieci nie mogących się w szkole uczyć
                jezyka
                > ojczystego, nawet w wymiarze 1 godz. tygodniowo, w tym naszym kraju istnieje.
                I
                > stnieje teraz, i teraz trzeba go rozwiązać.

                To znaczy, ze lamane jest prawo wiec napisz do odpowiednich instytucji bo sa
                ustawy, ktore to reguluja, zdaje sie, ze je tu przytaczalam.



                Małymi środkami, bo takie są do teg
                > o potrzebne. Nie gigantyczne sumy. Trzeba wyszkolić nauczycieli, żeby na
                żądani
                > e rodziców dyrekcja szkoły nie mogła odpowiedzieć, jak się to dzisiaj
                zazwyczaj
                > dzieje: "my jesteśmy za tym, ale skąd wziąć nauczyciela?". albo: "my
                jesteśmy
                > za tym, ale skąd wziąć pieniędze na zapłatę za ponadobowiązkowe lekcje?".
                Oczyw
                > iście, mozna powiedzieć zaraz, że jak rodzicom aż tak zalezy, to niech się
                sami
                > zrzucą i zapłacą nauczycielowi. Ale jest tutaj kodeks pracy i regulacje
                szkoln
                > e, które raczej nie dopuszczają takiej możliwości. Jest jeszcz wolontariat -
                al
                > e on też nie może polegać na amatorach.

                Nie bardzo mi sie znow zgadza bo cos pisales o jakiejs gminie i o jakichs
                subwencjach, ale krecisz od poczatku wiec juz sie przyzwyczailam.


                >
                > Ja nie mam zamiaru wypowiadać się o tym, co będzie za pół wieku. O kształcie
                kr
                > aju zadecyduja jacyś niweznani mi ludzie, a mnie, i całe szczęście, już dawno
                n
                > ie będzie na tym padole. Mnie obchodzi to, co można jeszcze zrobic teraz, i w
                n
                > ajbliższych latach. Co nieco mozna. I sami ludzie stamtąd zdecydują, czy i
                jak
                > to zrobią.
                >
                > I dobra. Tak to powinno być.
                >
                > PS. Może Cie to zdziwi, ale w każdej z rodzin moich pradziadków panowała
                dwujez
                > yczność. Polskość była świadomym wyborem.
                >
                >Widze, ze u pana von tez byla ale on oskarza panstwo polskie o to ,, ze go
                wynarodowilo.
                >
                >
                >
                >
                • gini Re: CCCP nieuczciwosc 15.01.04, 07:54
                  Zalozyles watek o Odrodzie, ale nie wspomniales ani slowem co srodowisko
                  reprezentowane przez Odrode postuluje, nie wspomniales ani slowem jakie
                  konsekwencje moze to miec dla Polakow tam mieszkajacych , jakie konsekwencje
                  moze to miec dla Polski, jakie koszty, bo przeciez dwujezycznosc to nie tylko
                  nauka w szkole, to takze urzedy, podwojne dokumenty , formularze itd...
                  Jakie konsekwencje dla Polakow tam mieszkajacych, narzucony przymus nauki
                  jezyka kaszubskiego .Co dalej panie CCCP?
                  • Gość: CCCP Odpowiada nieuczciwy IP: *.acn.pl 15.01.04, 09:27
                    gini napisała:

                    > Zalozyles watek o Odrodzie, ale nie wspomniales ani slowem co srodowisko
                    > reprezentowane przez Odrode postuluje, nie wspomniales ani slowem jakie
                    > konsekwencje moze to miec dla Polakow tam mieszkajacych , jakie konsekwencje
                    > moze to miec dla Polski, jakie koszty, bo przeciez dwujezycznosc to nie tylko
                    > nauka w szkole, to takze urzedy, podwojne dokumenty , formularze itd...
                    > Jakie konsekwencje dla Polakow tam mieszkajacych, narzucony przymus nauki
                    > jezyka kaszubskiego .Co dalej panie CCCP?

                    Szanowna Gini,

                    1. Gdybym był powodowany nieuczciwością, skorzystał bym z dostępnej opcji i zataił przed Tobą istnienie czegoś takiego jak "Odroda"; jestem przekonany, że bez informacji ode mnie nie miałabyś pojęcia ani o tym miesięczniku, ani o tym, co tam w kaszubsko-pomorskiej trawie piszczy.

                    2. Miesięcznik ma kilka tysięcy stałych odbiorców, w wydaniu internetowym czytelników ma znacznie więcej. Takich przedsięwzięć lokalnych było w Polsce wiele, większość pada po kilku numerach, nieliczne utrzymuja się na powierzchni, jeszcze mniej jest takich, które rosną. To nadal jest pismo raczkujące, ale cztery lata istnienia to już solidny fundament.

                    3. W środowisku związanym z miesięcznikiem została wyartykułowana kaszubska opcja narodowa. Nie pierwszy raz. Pojawiała się ona i bywała przytłumiana w róznych warunkach i okolicznościach - w XIX w., w XX w. Tę opcję w "Odrodzie" ponownie wyrażono, uważając, ze czas zacząć otwarcie mówić o sprawach kaszubskich. Jest rzeczą oczywistą, że spotkało się to ze sprzeciwem, zarówno ze środowisk nie-kaszubskich, jak i zachowawczych kręgów kaszubskich. Rozpoczęto dyskusję, i to samo z siebie jest wartością. Nie ma rozwoju bez zidentyfikowania i rozwiązania sprzeczności.

                    3. W samej "Odrodzie" widać wyraźnie jak zróżnicowana jest opcja narodowa. Podobnie wewnętrznie zróżnicowana jest wizja przyszłościowego rozwoju Kaszub i kaszubskości, proponowana przez środowisko przeciwne opcji narodowej. W sumie ujawniło się całe spektrum poglądów. Dyskusja nad zaletami i wadami ew. rozwiązań jest rzeczą pożyteczną. Środowisko "Odrody" bynajmniej się od niej nie uchyla.

                    4. Dzisiaj - i moim zdaniem w dużej mierze własnie dzięki "Odrodzie" - nie jest juz możliwe trwanie przy formułach kaszubskości wypracowanych w czasach PRL-u. Zmiana w myśleniu o potrzebach Kaszubów jest najbardziej widoczna w fakcie skierowania do Sejmu wniosku o zaliczeniu kaszubszczyzny do języków regionalnych; ten wniosek popierają dziś wszystkie liczące się środowiska kaszubskie, formalny kontakt z Sejmem w tej sprawie nawiązało właśnie Zrzeszenie, ze wzgledu na jego szczególne miejsce i znaczenie w strukturach społeczno-politycznych regionu. Jak wskazał Pomeranus, jeszcze kilkanaście lat temu samo użycie terminu "język" w odniesieniu do kaszubszczyzny było w Zrzeszeniu czymś w rodzaju herezji. Historia prof. Trepczyka jest pouczająca.

                    5. Możliwych rozwiązań specyficznego usytuowania języków regionalnych vis a vis języków większościowych jest wiele. Tego jestem świadomy. Inaczej wygląda sytuacja języka walijskiego, inna jest baskijskiego, inna fryzyjskiego, inna retoromańskiego, inna lapońskiego. Które z rozwiązań byłoby w dla Kaszubów najlepsze? Doprawdy nie wiem, nie znam szczegółowych uregulowań, nie wiem, które z nich się sprawdziły, które mniej, które zupełnie nie - i dlaczego. Wiele krajów Unii ratyfikowało Kartę Języków Regionalnych i Mniejszościowych, są też takie, które z ratyfikacją zwlekają, należy do nich, jesli pamiętam, Francja. Nie znam sytuacji w Belgii, wygląda na to, że popełniono tam w imię poprawnoiści poważne błędy. Co zrobi Polska? Jeśli nie ratyfikuje Karty, wówczas sprawy języków mniejszościowych będą regulowane jak dotychczas, natomiast starania Kaszubów o status języka regionalnego dla kaszubszczyzny spalą na panewce.

                    6. Uzyskanie takiego statusu otwiera możliwości, których dotychczas nie było. Przede wszystkim unormuje kwestię nauczania języka kaszubskiego jako ojczystego oraz przygotowania kadry nauczycieli. Na razie przekrzykiwanie spierających się z sobą obozów kaszubskich niejako wisi w powietrzu. Tak naprawdę nie ma ścisłej wiedzy, co do wielkości potrzeb. A potrzeby nie zostaną w pełni ujawnione dopóty, dopóki kaszubszczyzna nie uzyska formalnie statusu języka regionalnego. Tak to wygląda dla mnie, jako postronnego obserwatora. Nie wykluczone, że wystarczy wykształcić kilkudziesięciu nauczycieli. Ale może też potrzeba ich kilkuset. Charakterystyczne jest rozchwianie w danych o liczebnosci społeczności kaszubskiej - od 200 tys. do pół miliona. To oznacza, że w pewnych sytuacjach ludzie są skłonni ujawniać własną tożsamość, w innych nie.

                    7. Nowy status języka kaszubskiego to impuls do rozwoju regionalnej kultury, nie jej zubożenie, a własnie wzbogacenie.

                    8. Kaszubi nie zyją w etnicznie jednolitej enklawie. Propozycje rozwiązań, które mogłyby potencjalnie naruszyć interesy grupy większościowej w państwie albo zagrozić integralności państwa, będą zawsze przez odrzucane lub modyfikowane tak, by nie przynosiły negatywnych skutków. Państwo posiada do tego odpowiednie środki. Nalezy zatem powtórzyć za AndrzejemG: reszta w rękach lokalnych środowisk i decydentów.

                    9. Osobiscie nie wiem, jaki scenariusz będzie realizowany re: jezyk kaszubski. Jest, powtarzam, całe spektrum możliwości. Nie mam powodu sądzić, że w życie wejdą jakieś karykaturalne programy. Szeroko pojete środowisko kaszubskie ma taki już obyczaj, że odrzuca skrajne programy, woli rozwiązania środka.

                    Co dalej? Nie pytaj mnie. Ty już wiesz więcej i wiesz lepiej.

                    C.
                    • gini Re: Odpowiada nieuczciwy 15.01.04, 10:21
                      gini napisała:

                      > Zalozyles watek o Odrodzie, ale nie wspomniales ani slowem co srodowisko
                      > reprezentowane przez Odrode postuluje, nie wspomniales ani slowem jakie
                      > konsekwencje moze to miec dla Polakow tam mieszkajacych , jakie konsekwencje
                      > moze to miec dla Polski, jakie koszty, bo przeciez dwujezycznosc to nie tylko
                      > nauka w szkole, to takze urzedy, podwojne dokumenty , formularze itd...
                      > Jakie konsekwencje dla Polakow tam mieszkajacych, narzucony przymus nauki
                      > jezyka kaszubskiego .Co dalej panie CCCP?

                      Szanowna Gini,

                      1. Gdybym był powodowany nieuczciwością, skorzystał bym z dostępnej opcji i
                      zataił przed Tobą istnienie czegoś takiego jak
                      "Odroda"; jestem przekonany, że bez informacji ode mnie nie miałabyś pojęcia
                      ani o tym miesięczniku, ani o tym, co tam w
                      kaszubsko-pomorskiej trawie piszczy.

                      Nie ujawniles wszystkich informacji o Odrodzie i jej dzialaczach, a zatajenie
                      czesci informacji to nieuczciwa gra.I nie chodzi tylko o mnie bo jest tu troche
                      wiecej osob-prawda?


                      2. Miesięcznik ma kilka tysięcy stałych odbiorców, w wydaniu internetowym
                      czytelników ma znacznie więcej. Takich przedsięwzięć
                      lokalnych było w Polsce wiele, większość pada po kilku numerach, nieliczne
                      utrzymuja się na powierzchni, jeszcze mniej jest
                      takich, które rosną. To nadal jest pismo raczkujące, ale cztery lata istnienia
                      to już solidny fundament.

                      To nie ma nic do tego o czym tu piszemy.Chodzi o to do czego tak naprawde daza
                      ludzie tam piszacy i trzeba o tym mowic, bo nie chodzi tylko o Kaszubow.


                      3. W środowisku związanym z miesięcznikiem została wyartykułowana kaszubska
                      opcja narodowa. Nie pierwszy raz. Pojawiała się ona i
                      bywała przytłumiana w róznych warunkach i okolicznościach - w XIX w., w XX w.
                      Tę opcję w "Odrodzie" ponownie wyrażono, uważając,
                      ze czas zacząć otwarcie mówić o sprawach kaszubskich. Jest rzeczą oczywistą, że
                      spotkało się to ze sprzeciwem, zarówno ze
                      środowisk nie-kaszubskich, jak i zachowawczych kręgów kaszubskich. Rozpoczęto
                      dyskusję, i to samo z siebie jest wartością. Nie ma
                      rozwoju bez zidentyfikowania i rozwiązania sprzeczności.

                      Z tym, ze nie napisales nic ani o sprzecznosciach ani o dazeniach czy tez
                      staraniach jakie czyni Odroda..


                      3. W samej "Odrodzie" widać wyraźnie jak zróżnicowana jest opcja narodowa.
                      Podobnie wewnętrznie zróżnicowana jest wizja
                      przyszłościowego rozwoju Kaszub i kaszubskości, proponowana przez środowisko
                      przeciwne opcji narodowej. W sumie ujawniło się całe
                      spektrum poglądów. Dyskusja nad zaletami i wadami ew. rozwiązań jest rzeczą
                      pożyteczną. Środowisko "Odrody" bynajmniej się od niej
                      nie uchyla.

                      Na Kaszubach zyje iles tam ludzi nie Kaszubow, wiec dlaczego Kaszuby maja sie
                      rownac kaszubskosc?
                      W ogole nikt tu nie podal ilu nie Kaszubow zyje w tamtym regionie, ktory
                      dzialacze Odrody proponuja uczynic kaszubskim.


                      4. Dzisiaj - i moim zdaniem w dużej mierze własnie dzięki "Odrodzie" - nie jest
                      juz możliwe trwanie przy formułach kaszubskości
                      wypracowanych w czasach PRL-u. Zmiana w myśleniu o potrzebach Kaszubów jest
                      najbardziej widoczna w fakcie skierowania do Sejmu
                      wniosku o zaliczeniu kaszubszczyzny do języków regionalnych; ten wniosek
                      popierają dziś wszystkie liczące się środowiska
                      kaszubskie, formalny kontakt z Sejmem w tej sprawie nawiązało właśnie
                      Zrzeszenie, ze wzgledu na jego szczególne miejsce i
                      znaczenie w strukturach społeczno-politycznych regionu. Jak wskazał Pomeranus,
                      jeszcze kilkanaście lat temu samo użycie terminu
                      "język" w odniesieniu do kaszubszczyzny było w Zrzeszeniu czymś w rodzaju
                      herezji. Historia prof. Trepczyka jest pouczająca.

                      Historia profesora to lata 1961 , wiec nie naciagaj.Druga sprawa mamy czasy
                      poprawnosci politycznej wiec mniejszosc przewaznie uzyskuje to co chce, nie
                      bede tu dawac drastycznych przykladow.


                      5. Możliwych rozwiązań specyficznego usytuowania języków regionalnych vis a vis
                      języków większościowych jest wiele. Tego jestem
                      świadomy. Inaczej wygląda sytuacja języka walijskiego, inna jest baskijskiego,
                      inna fryzyjskiego, inna retoromańskiego, inna
                      lapońskiego. Które z rozwiązań byłoby w dla Kaszubów najlepsze? Doprawdy nie
                      wiem, nie znam szczegółowych uregulowań, nie wiem,
                      które z nich się sprawdziły, które mniej, które zupełnie nie - i dlaczego.
                      Wiele krajów Unii ratyfikowało Kartę Języków
                      Regionalnych i Mniejszościowych, są też takie, które z ratyfikacją zwlekają,
                      należy do nich, jesli pamiętam, Francja. Nie znam
                      sytuacji w Belgii, wygląda na to, że popełniono tam w imię poprawnoiści poważne
                      błędy. Co zrobi Polska? Jeśli nie ratyfikuje
                      Karty, wówczas sprawy języków mniejszościowych będą regulowane jak dotychczas,
                      natomiast starania Kaszubów o status języka
                      regionalnego dla kaszubszczyzny spalą na panewce.


                      Ja podalam link do sytuacji w Belgii , ale przeszedl niezauwazony z tym, ze w
                      Belgii ani francuski, ani flamandzki nie sa jezykami mniejszosci .
                      Belgia jest jak na razie panstwem dwunarodowym z mniejszoscia niemiecka.


                      6. Uzyskanie takiego statusu otwiera możliwości, których dotychczas nie było.
                      Przede wszystkim unormuje kwestię nauczania języka
                      kaszubskiego jako ojczystego oraz przygotowania kadry nauczycieli. Na razie
                      przekrzykiwanie spierających się z sobą obozów
                      kaszubskich niejako wisi w powietrzu. Tak naprawdę nie ma ścisłej wiedzy, co do
                      wielkości potrzeb. A potrzeby nie zostaną w pełni
                      ujawnione dopóty, dopóki kaszubszczyzna nie uzyska formalnie statusu języka
                      regionalnego. Tak to wygląda dla mnie, jako
                      postronnego obserwatora. Nie wykluczone, że wystarczy wykształcić
                      kilkudziesięciu nauczycieli. Ale może też potrzeba ich kilkuset.
                      Charakterystyczne jest rozchwianie w danych o liczebnosci społeczności
                      kaszubskiej - od 200 tys. do pół miliona. To oznacza, że w
                      pewnych sytuacjach ludzie są skłonni ujawniać własną tożsamość, w innych nie.

                      Przypominam, ze sa odpowiednie ustawy regulujace nauke kaszubskiego,
                      przypominam, ze w jezyku kaszubskim sa wydawane ksiazki, i czasopisma , wiec o
                      co chodzi z tym statusem znowu?


                      7. Nowy status języka kaszubskiego to impuls do rozwoju regionalnej kultury,
                      nie jej zubożenie, a własnie wzbogacenie.

                      Tyle, ze ta kultura i bez statusu sie rozwija i istnieje.


                      8. Kaszubi nie zyją w etnicznie jednolitej enklawie. Propozycje rozwiązań,
                      które mogłyby potencjalnie naruszyć interesy grupy
                      większościowej w państwie albo zagrozić integralności państwa, będą zawsze
                      przez odrzucane lub modyfikowane tak, by nie przynosiły
                      negatywnych skutków. Państwo posiada do tego odpowiednie środki. Nalezy zatem
                      powtórzyć za AndrzejemG: reszta w rękach lokalnych
                      środowisk i decydentów.

                      Tyle, ze zapomniales napisac o tych radykalnych propozycjach wysuwanych przez
                      Odrode.
                      Taka Danka, ktora tam mieszka ma chyba prawo wiedziec do czego daza dzialacze
                      ODrody bo to bezposrednio jej i jej bliskich dotyczy.Mnie tez, bo nie wiem czy
                      np.za piec lat nie osiade w tamtym regionie a za dziesiec okaze sie, ze nie
                      mieszkam w Polsce tylko na Kaszubach i musze sie nauczyc kaszubskiego.


                      9. Osobiscie nie wiem, jaki scenariusz będzie realizowany re: jezyk kaszubski.
                      Jest, powtarzam, całe spektrum możliwości. Nie mam
                      powodu sądzić, że w życie wejdą jakieś karykaturalne programy. Szeroko pojete
                      środowisko kaszubskie ma taki już obyczaj, że
                      odrzuca skrajne programy, woli rozwiązania środka.

                      Co dalej? Nie pytaj mnie. Ty już wiesz więcej i wiesz lepiej.

                      Ja nie wiem co dalej, ja mam pretensje jedynie o to, ze zakladajac watek nie
                      napisales o wszystkich planach i dazeniach Odrody a dotycza one nie tylko
                      Kaszubow tak sie sklada.
                      W dodatku gdy sama cos wyszperalam, ironizowales i wysmiewales zamiast podjac
                      normalna dyskusje.
                      • Gość: CCCP Re: Odpowiada nieuczciwy - małe przypomnienie IP: *.acn.pl 15.01.04, 16:37
                        gini napisała:

                        >>> Zalozyles watek o Odrodzie, ale nie wspomniales ani slowem co srodowisko
                        >>> reprezentowane przez Odrode postuluje, nie wspomniales ani slowem jakie
                        >>> konsekwencje moze to miec dla Polakow tam mieszkajacych , jakie konsekwencje
                        >>> moze to miec dla Polski, jakie koszty, bo przeciez dwujezycznosc to nie tylko
                        >>> nauka w szkole, to takze urzedy, podwojne dokumenty , formularze itd...
                        >>> Jakie konsekwencje dla Polakow tam mieszkajacych, narzucony przymus nauki
                        >>> jezyka kaszubskiego .Co dalej panie CCCP?

                        >>Szanowna Gini,

                        >ɭ. Gdybym był powodowany nieuczciwością, skorzystał bym z dostępnej opcji i
                        >>zataił przed Tobą istnienie czegoś takiego jak
                        >>"Odroda"; jestem przekonany, że bez informacji ode mnie nie miałabyś pojęcia
                        >>ani o tym miesięczniku, ani o tym, co tam w
                        >>kaszubsko-pomorskiej trawie piszczy.

                        >Nie ujawniles wszystkich informacji o Odrodzie i jej dzialaczach, a zatajenie
                        >czesci informacji to nieuczciwa gra.I nie chodzi tylko o mnie bo jest tu troche
                        >wiecej osob-prawda?


                        Oto moja nieuczciwa gra:

                        Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" !
                        Autor: Gość: CCCP IP: *.acn.pl
                        Data: 07.01.2004 17:55
                        + odpowiedz na list


                        odroda.zk-p.pl/

                        -----

                        To wszystko.

                        Załozenie wątku takie: kto zechce, kliknie na adres, zajrzy do "Odrody" - bo gdzie w końcu ma zobaczyć, jak wygląda współczesna kaszubszczyzna? Zatem cel: edukacyjny.

                        Założenie drugie: wśród tych, którzy klikną, są z pewnością ludzie ponadprzeciętnej inteligencji, którzy z łatwością przeczytają teksty "Odrody" i sami wyrobią sobie zdanie, czy warto było klikać, czy nie. We wpisie "zdolna bestia ze mnie" stwierdziłaś, że właściwie wszystko z tej oczywistej gwary rozumiesz, potwierdzając tym samym moją opinię o Twojej językowej superkompetencji. (Inni przecież też spokojnie rozumieją gwarę, no problem.)

                        Dlaczego zatem, droga Gini, miałbym opatrywać swój pierwszy wpis w wątku dziesięcioma stronicami wyjaśnień, przypisów i glos co do historii samego czasopisma i charakteryzować poglądy ludzi, którzy z nim współpracują?

                        A przecież weź jeszcze pod uwagę, że ja sam nie należę do Zespołu Redakcyjnego "Odrody", nie pisuję do niej, z nikim z Zespołu jeszcze się nawet osobiście nie zetknąłem. Ja jestem jedynie regularnym czytelnikiem tego czasopisma, cenię też sobie wizyty na witrynie Zasobów Kaszubsko-Pomorskich, która gości internetowe wydanie "Odrody".

                        Uważasz, że popełniłem jakieś świństwo wprowadzając ten wątek? Bo ja nie.

                        Na tym na razie poprzestanę. Mówiąc bez ogródek - jakaś skuka mnie ogarnia.

                        Odezwę się ponownie, kiedy pojawi się następny nr "Odrody". Wszystkim poświęcającym swój czas, by dalej się rozwijała, chciałbym przekazać z mojej strony podziękowania. Kawał dobrej roboty, dawać więcej !!!

                        C.
                  • rycho7 ziemia dla ziemliakow 15.01.04, 10:05
                    Z przerazeniem zapoznalem sie z trescia niniejszego watku. Bralem kiedys udzial
                    w dyskusjach o "narodowosci" slaskiej i jestem mocno zniesmaczony postawa
                    polskich ksenofobow. CCCP uwazalem i uwazam za czlowieka calkowicie
                    niekonfliktowego. Ale jak widac szowinisci i ksenofobii nawet swietego potrafia
                    wytracic z rownowagi.

                    Kaszubi zawsze byli opisywani jako etnos przycupniety do ziemi, ze spokojem i
                    pokora znoszacy zadawane im razy. Z tej postawy zapewne bralo sie nieustanne
                    deklarowanie po 1945 roku, ze Kaszubi to Polacy. Jak widac taka ugodowa postawa
                    na niewiele sie zdala wobec totalitaryzmu polskich narodowcow. Ma nie byc
                    zadnych roznic w mowie, mysli i uczynku. Na glowie krakuska, pasiak lowicki,
                    cyfrowane portki i ulanskie oficerki. Gromko spiewac: "Zal za zielona Ukraina".
                    Wszelkie dyskusje z polskimi nacjonalistami prowadza do tego, ze lepiej juz
                    wyjechac z tego raju na ziemi i unikac wszelkich kontaktow z nacjonal-
                    oszolomami. A historia Pomorza i etnicznosc Kaszubow nie sa tak proste jak
                    kazala nam wierzyc propaganda PRLu.

                    Od czasu gdy ludzie gdzies ze 3000 lat temu wymyslili pieniadze, staly sie te
                    wlasnie pieniadze uniwersalnym miernikiem wartosci. Z tego niestety wynika, ze
                    uniwersalnie oceniamy wartosci (czyli wszystko) przy pomocy pieniedzy. Dlatego
                    tez wszystko mozna i sprowadza sie do pieniedzy. Argument, ze chodzi o
                    pieniadze jest argumentem banalnym. Bo to po prostu wynika z definicji i roli
                    pieniadza. W inny sposub moglibysmy rozmawiac wczesniej niz 3000 lat temu. Ano
                    to se ne vrati.

                    Moge Cie Aniu zapewnic, ze biedni rodzice niedojadajacych dzieci kaszubskich
                    placa podatki skladajace sie na budzet Rzeczpospolitej Polskiej. Jako obywatele
                    RP maja tez prawo wspoldecydowac o sposobie wydatkowania budzetu panstwa. Moga
                    przykladowo decydowac, czy wazniejsze jast prowadzenie 1 godziny tygodniowo
                    jezyka kaszubskiego czy tez utylizowanie amerykanskiej wolowiny zarazonej BSE w
                    stolowkach szkolnych. Zapewniam Cie Aniu, ze ja wolalbym nawet wprowadzic
                    kaszubski i kurpiowski na Podhalu niz szalenstwo krow u moich dzieci.
                    Zdecydowanie wole tez aby decydowali o tym ludzie w swoim Heimacie niz urzedas-
                    glupol w centrali w Warszawie. Glupole-biurwy w Warszawie niszcza jednako
                    wszystkie barwne roznice, bo gwara warsiawska tez nie jest kultywowana.

                    Nie jestem jezykoznawca ale mam swoje wrazenia. Dla mnie jezyk czeski jest
                    bardziej rzozumialy niz kaszebska godka. Moze wiaze sie to z moim wiekszym
                    obyciem z jezykiem czeskim. Musialem i czytac i rozmawiac. Aczkolwiek nigdy nie
                    odbylem zadnej lekcji tego jezyka. Totez rozwazanie czy kaszubski jest gwara,
                    dialektem czy jezykiem uwazam za sztuczne, teoretyczne podejscie. Pole do
                    manipulacji dla szowinistow i ksenofobow. Takich ktorzy nie rozumieja, ze
                    wspaniale jest miec swoje korzenie i pieknie sie roznic. MacDonaldyzacja nie
                    przejdzie.

                    Twoje doswiadczenia Aniu z Belgii pozbawione sa refleksji wynikajacej z wiedzy
                    o historycznych przyczynach tego co widzisz wspolczesnie. Nigdy tez jeszcze nie
                    wspomnialas o Eupen, enklawie trzeciego jezyka wspolnoty Belgow. A placisz
                    przeciez podatki na to rozwydrzenie jezykowe.

                    Szacunek do dziedzictwa to zupelnie inna kategoria niz formalizm jezyka
                    urzedowego. Nie mam nic przeciwko temu aby zgodnie z ideami-fiks Ani w
                    archiwach panstwowych wszystkie dokumenty przetlumaczono na polski i
                    umieszczono w internecie. Oczywiscie zaplacic za to powinna Ania tworcza
                    interpretatorka idei jezyka urzedowego.

                    Pozdrawiam
                    PS. Nie podejmuje sie wyjasniania na czym polega szacunek do dziedzictwa
                    kulturowego i prawa popierajace mniejszosci w demokracji. Dwustu lat demokracji
                    europejskiej nie da sie wyjasnic w paru slowach. To tez element kindersztuby.
                    • gini Re: ziemia dla ziemliakow 15.01.04, 10:30
                      rycho7 napisał:

                      > Z przerazeniem zapoznalem sie z trescia niniejszego watku. Bralem kiedys
                      udzial
                      >
                      > w dyskusjach o "narodowosci" slaskiej i jestem mocno zniesmaczony postawa
                      > polskich ksenofobow. CCCP uwazalem i uwazam za czlowieka calkowicie
                      > niekonfliktowego. Ale jak widac szowinisci i ksenofobii nawet swietego
                      potrafia
                      >
                      > wytracic z rownowagi.
                      >
                      > Kaszubi zawsze byli opisywani jako etnos przycupniety do ziemi, ze spokojem i
                      > pokora znoszacy zadawane im razy. Z tej postawy zapewne bralo sie nieustanne
                      > deklarowanie po 1945 roku, ze Kaszubi to Polacy. Jak widac taka ugodowa
                      postawa
                      >
                      > na niewiele sie zdala wobec totalitaryzmu polskich narodowcow. Ma nie byc
                      > zadnych roznic w mowie, mysli i uczynku. Na glowie krakuska, pasiak lowicki,
                      > cyfrowane portki i ulanskie oficerki. Gromko spiewac: "Zal za zielona
                      Ukraina".
                      >
                      > Wszelkie dyskusje z polskimi nacjonalistami prowadza do tego, ze lepiej juz
                      > wyjechac z tego raju na ziemi i unikac wszelkich kontaktow z nacjonal-
                      > oszolomami. A historia Pomorza i etnicznosc Kaszubow nie sa tak proste jak
                      > kazala nam wierzyc propaganda PRLu.
                      >
                      > Od czasu gdy ludzie gdzies ze 3000 lat temu wymyslili pieniadze, staly sie te
                      > wlasnie pieniadze uniwersalnym miernikiem wartosci. Z tego niestety wynika,
                      ze
                      > uniwersalnie oceniamy wartosci (czyli wszystko) przy pomocy pieniedzy.
                      Dlatego
                      > tez wszystko mozna i sprowadza sie do pieniedzy. Argument, ze chodzi o
                      > pieniadze jest argumentem banalnym. Bo to po prostu wynika z definicji i roli
                      > pieniadza. W inny sposub moglibysmy rozmawiac wczesniej niz 3000 lat temu.
                      Ano
                      > to se ne vrati.
                      >
                      > Moge Cie Aniu zapewnic, ze biedni rodzice niedojadajacych dzieci kaszubskich
                      > placa podatki skladajace sie na budzet Rzeczpospolitej Polskiej. Jako
                      obywatele
                      >
                      > RP maja tez prawo wspoldecydowac o sposobie wydatkowania budzetu panstwa.
                      Moga
                      > przykladowo decydowac, czy wazniejsze jast prowadzenie 1 godziny tygodniowo
                      > jezyka kaszubskiego czy tez utylizowanie amerykanskiej wolowiny zarazonej BSE
                      w
                      >
                      > stolowkach szkolnych. Zapewniam Cie Aniu, ze ja wolalbym nawet wprowadzic
                      > kaszubski i kurpiowski na Podhalu niz szalenstwo krow u moich dzieci.
                      > Zdecydowanie wole tez aby decydowali o tym ludzie w swoim Heimacie niz
                      urzedas-
                      > glupol w centrali w Warszawie. Glupole-biurwy w Warszawie niszcza jednako
                      > wszystkie barwne roznice, bo gwara warsiawska tez nie jest kultywowana.
                      >
                      > Nie jestem jezykoznawca ale mam swoje wrazenia. Dla mnie jezyk czeski jest
                      > bardziej rzozumialy niz kaszebska godka. Moze wiaze sie to z moim wiekszym
                      > obyciem z jezykiem czeskim. Musialem i czytac i rozmawiac. Aczkolwiek nigdy
                      nie
                      >
                      > odbylem zadnej lekcji tego jezyka. Totez rozwazanie czy kaszubski jest gwara,
                      > dialektem czy jezykiem uwazam za sztuczne, teoretyczne podejscie. Pole do
                      > manipulacji dla szowinistow i ksenofobow. Takich ktorzy nie rozumieja, ze
                      > wspaniale jest miec swoje korzenie i pieknie sie roznic. MacDonaldyzacja nie
                      > przejdzie.
                      >
                      > Twoje doswiadczenia Aniu z Belgii pozbawione sa refleksji wynikajacej z
                      wiedzy
                      > o historycznych przyczynach tego co widzisz wspolczesnie. Nigdy tez jeszcze
                      nie
                      >
                      > wspomnialas o Eupen, enklawie trzeciego jezyka wspolnoty Belgow. A placisz
                      > przeciez podatki na to rozwydrzenie jezykowe.
                      >
                      > Szacunek do dziedzictwa to zupelnie inna kategoria niz formalizm jezyka
                      > urzedowego. Nie mam nic przeciwko temu aby zgodnie z ideami-fiks Ani w
                      > archiwach panstwowych wszystkie dokumenty przetlumaczono na polski i
                      > umieszczono w internecie. Oczywiscie zaplacic za to powinna Ania tworcza
                      > interpretatorka idei jezyka urzedowego.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > PS. Nie podejmuje sie wyjasniania na czym polega szacunek do dziedzictwa
                      > kulturowego i prawa popierajace mniejszosci w demokracji. Dwustu lat
                      demokracji
                      >
                      > europejskiej nie da sie wyjasnic w paru slowach. To tez element kindersztuby.

                      Rychu czesto pisalam i nawet zdaje sie w tym watku o tym, ze w Belgii
                      obowiazuja trzy jezyki , nie tylko Eupen ale Malmedy .
                      Piszesz jak zwykle o polskiej ksenofobii o zlym polskim nacjonalizmie, ale
                      nacjonalizm kaszubski juz jest ok.
                      Nie mam nic przeciw temu by Kaszubowie mowili pisali i uczyli sie w jezyku
                      ojczystym ale narzucanie tego wszystkim zamieszkalym na tych terenach to juz
                      inna sprawa.
                      Wiec bedzie inaczej Rychu na Kaszubach wywroci sie wszystkie archiwa do gory
                      nogami i przetlumaczy sie wszystko na kaszubski, tak bedzie ok, a najlepiej jak
                      sie to zrobi w calej Polsce.
                      I zeby nie zaginal piekny jezyk kaszubski nalezy go wprowadzic jako drugi jezyk
                      obowiazkowy do wszystkich szkol , wyzszych uczelni o przedszkolach i zlobkach
                      nie wspomne .
                      Mamy przeciez demokracje a mniejszosc ma swoje prawa.
                      • andrzejg jako negocjator 15.01.04, 10:35
                        zawaliłabys wszystkie możliwe do rozwiązania sprawy
                        Czy przypadkiem nie kreciłas się koło naszych rzadowych negocjatorów?
                        Wiesz...fluidy

                        A.
                        • gini Re: jako negocjator 15.01.04, 10:46
                          andrzejg napisał:

                          > zawaliłabys wszystkie możliwe do rozwiązania sprawy
                          > Czy przypadkiem nie kreciłas się koło naszych rzadowych negocjatorów?
                          > Wiesz...fluidy
                          >
                          > A.

                          A co bym zawalila -przepraszam?
                          Czy wiedzialbys cokolwiek wiecej na temat tego o co chodzi Odrodzie i panu
                          Tomaszowi von Piechowskiemu gdybym nie wyciagnela paru linkow?
                          Tyle, ze nawet nie starales sie ich dokladnie przeczytac.
                          CCCP wmawia caly czas, ze chodzi o to by dzieci kaszubskie mogly sie uczyc
                          kaszubskiego.
                          Jest juz taka ustawa wyszla przed powstaniem Odrody, co innego dostepnosc
                          nauczania a co innego wprowadzenie przymusu dla wszystkich .
                          Widzisz roznice czy dalej nie widzisz.
                          Co innego dostepnosc nauczania a co innego nastepna reforma, ktora rozwali
                          Polske do reszty ,tylko po to by zaspokoic czyjes ambicje .
                          Co pisal CCCP na poczatku chodzi o ksiazeczki tylko, a co wyszlo dalej, chodzi
                          o to by kazdy kto tam mieszka uczyl sie kaszubskiego, obojetnie czy jest
                          Kaszubem czy nie.
                          Przeczytaj dokladnie link, w ktorym opisalam sytuacje w Belgii do czego moze
                          doprowadzic dwujezycznosc, a nie zapominaj, ze mamy jeszcze inne narodowosci i
                          grupy etniczne, oni tez beda "zadac" kazdy dla siebie.
                          Ale co tam..
                          • andrzejg Re: jako negocjator 15.01.04, 10:52
                            Zawaliłabyś jak nic,bo ci panowie sygnalizuja Ci ustępstwa w tak czytelny
                            sposób,ze tylko slepy by tego nie zauwazył.
                            Zawaliłabyś , bo swoim nastawieniem nie stwarzasz atmosfery do spokojnej
                            rozmowy,tylko powodujesz reakcje nerwowe i aż dziwię się spokojowi w jaki
                            ci panowie reagują.
                            Zawaliłabyś ,bo podejmujesz oceny na podstawie wyrywkowej wiedzy,zaczerpnietej
                            z tego wątku i z kilku artykułów.Przeczytaj te ksiązki co Tomasz,jedź na
                            Kaszuby i tam pomieszkaj ,a dopiero potem sądź.


                            A.
                            • gini Re: jako negocjator 15.01.04, 10:58
                              andrzejg napisał:

                              > Zawaliłabyś jak nic,bo ci panowie sygnalizuja Ci ustępstwa w tak czytelny
                              > sposób,ze tylko slepy by tego nie zauwazył.
                              > Zawaliłabyś , bo swoim nastawieniem nie stwarzasz atmosfery do spokojnej
                              > rozmowy,tylko powodujesz reakcje nerwowe i aż dziwię się spokojowi w jaki
                              > ci panowie reagują.
                              > Zawaliłabyś ,bo podejmujesz oceny na podstawie wyrywkowej wiedzy,zaczerpnietej
                              > z tego wątku i z kilku artykułów.Przeczytaj te ksiązki co Tomasz,jedź na
                              > Kaszuby i tam pomieszkaj ,a dopiero potem sądź.
                              >
                              >
                              > A.

                              Ja nie pisze o Kaszubach a odnosze sie do propozycji pana Tomasza , ktore
                              artykuluje w sposob bardzo stanowczy.Ja w przeciwienstwie do Ciebie czytam.To
                              co proponuje pan Tomasz nie doczy tylko Kaszubow, .Pan Tomasz ma wizje dla
                              calej Polski i jako inteligencja kaszubska czyni starania.
                              A jak na razie to nie sa negocjacje , ja sie odnosze do propozycji pana
                              Tomasza, ktory Kaszuby zna z ksiazek jak zauwazyles i na tej podstawie wie
                              wszystko.
                              • andrzejg Mała uwaga 15.01.04, 11:08
                                gini napisała:

                                >
                                > Ja nie pisze o Kaszubach a odnosze sie do propozycji pana Tomasza , ktore
                                > artykuluje w sposob bardzo stanowczy.Ja w przeciwienstwie do Ciebie czytam.To
                                > co proponuje pan Tomasz nie doczy tylko Kaszubow, .Pan Tomasz ma wizje dla
                                > calej Polski i jako inteligencja kaszubska czyni starania.
                                > A jak na razie to nie sa negocjacje , ja sie odnosze do propozycji pana
                                > Tomasza, ktory Kaszuby zna z ksiazek jak zauwazyles i na tej podstawie wie
                                > wszystko.

                                Czepianie się kogos ,że zna Kaszuby z ksiązek jest śmieszne gini.Nie wiesz
                                dokładnie skąd on je zna,bo jakby nie było to pisze z Torunia,działa w
                                zrzeszeniu i udziela się przy pismie Odroda.Ksiązki mogą być ogromnym
                                uzupełnieniem.Nie oceniaj tak szybko.Co z tego ,że dopiero teraz uczy się
                                kaszubskiego?Czy to jego wina?Może spytaj o to jego rodziców,dlaczego tak
                                wyszło , a nie inaczej.Może znajomi twoich wnuków tez bedą musieli pytać
                                się Twoich dzieci ,gdzie ci pierwsi zgubili znajomość języka polskiego?
                                Spokojnie.Polski tym nie zbawisz.

                                A.
                                • gini Re: Mała uwaga 15.01.04, 11:29
                                  andrzejg napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Ja nie pisze o Kaszubach a odnosze sie do propozycji pana Tomasza , ktore
                                  > > artykuluje w sposob bardzo stanowczy.Ja w przeciwienstwie do Ciebie czytam
                                  > .To
                                  > > co proponuje pan Tomasz nie doczy tylko Kaszubow, .Pan Tomasz ma wizje dla
                                  >
                                  > > calej Polski i jako inteligencja kaszubska czyni starania.
                                  > > A jak na razie to nie sa negocjacje , ja sie odnosze do propozycji pana
                                  > > Tomasza, ktory Kaszuby zna z ksiazek jak zauwazyles i na tej podstawie wie
                                  >
                                  > > wszystko.
                                  >
                                  > Czepianie się kogos ,że zna Kaszuby z ksiązek jest śmieszne gini.Nie wiesz
                                  > dokładnie skąd on je zna,bo jakby nie było to pisze z Torunia,działa w
                                  > zrzeszeniu i udziela się przy pismie Odroda.Ksiązki mogą być ogromnym
                                  > uzupełnieniem.Nie oceniaj tak szybko.Co z tego ,że dopiero teraz uczy się
                                  > kaszubskiego?Czy to jego wina?Może spytaj o to jego rodziców,dlaczego tak
                                  > wyszło , a nie inaczej.Może znajomi twoich wnuków tez bedą musieli pytać
                                  > się Twoich dzieci ,gdzie ci pierwsi zgubili znajomość języka polskiego?
                                  > Spokojnie.Polski tym nie zbawisz.
                                  >
                                  > A.

                                  Nie wiem czy wiesz, ze Torun lezy w wojewodztwie kujawsko pomorskim, a Kaszuby
                                  w pomorskim, taka mala dygresja.Oddzialy Z=kp sa i w Warszawie zdaje sie .
                                  Nie wiem czy wiesz, ze pan Tomasz nie urodzil sie na Kaszubach i raczej tam nie
                                  mieszka , a swoja wiedza ksiazkowa pochwalil sie sam.
                                  Na dobra sprawe to i ja moige przeczytac iles tam ksiazek o Kaszubach odszukac
                                  sobie kaszubskiego przodka i zostac dzialaczka kaszubska, oddzial Z-kp moge
                                  zalozyc nawet w Belgii kilku czlonkow z Kaszub napewno sie znajdzie.
                                  Widzisz tylko tyle, ze z tego co ja czytam z pism pana Tomasza, to on do
                                  rodzicow pretensji za to, ze nie mowil w domu po kaszubsku nie ma, on ma
                                  pretensje do panstwa polskiego.
                                  Chociaz jak sam podaje 50 000 Kaszubow podalo, ze posluguje sie w domu jezykiem
                                  kaszubskim, a z tego co wyczytalam to nawet wiecej, wiec dlaczego manipulacja z
                                  wynaradawianiem?Komu to sluzy ?
                                  Tym bardziej, ze juz tu podawalam informacje podana przez CCCP z innego watku,
                                  ze czesci Kaszubow wcale nie zalezy na tym by dzieci sie kaszubskiego uczyly.
                                  Tym bardziej, ze jest tam napewno duzo malzenstw mieszanych wiec o co w tym
                                  wszystkim chodzi?O przymus nauczania czy o dostepnosc nauczania.
                                • gini Re: Mała uwaga 15.01.04, 11:39
                                  andrzejg napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Ja nie pisze o Kaszubach a odnosze sie do propozycji pana Tomasza , ktore
                                  > > artykuluje w sposob bardzo stanowczy.Ja w przeciwienstwie do Ciebie czytam
                                  > .To
                                  > > co proponuje pan Tomasz nie doczy tylko Kaszubow, .Pan Tomasz ma wizje dla
                                  >
                                  > > calej Polski i jako inteligencja kaszubska czyni starania.
                                  > > A jak na razie to nie sa negocjacje , ja sie odnosze do propozycji pana
                                  > > Tomasza, ktory Kaszuby zna z ksiazek jak zauwazyles i na tej podstawie wie
                                  >
                                  > > wszystko.
                                  >
                                  > Czepianie się kogos ,że zna Kaszuby z ksiązek jest śmieszne gini.Nie wiesz
                                  > dokładnie skąd on je zna,bo jakby nie było to pisze z Torunia,działa w
                                  > zrzeszeniu i udziela się przy pismie Odroda.Ksiązki mogą być ogromnym
                                  > uzupełnieniem.Nie oceniaj tak szybko.Co z tego ,że dopiero teraz uczy się
                                  > kaszubskiego?Czy to jego wina?Może spytaj o to jego rodziców,dlaczego tak
                                  > wyszło , a nie inaczej.Może znajomi twoich wnuków tez bedą musieli pytać
                                  > się Twoich dzieci ,gdzie ci pierwsi zgubili znajomość języka polskiego?
                                  > Spokojnie.Polski tym nie zbawisz.
                                  >
                                  > A.

                                  Stary post z lipca CCCP

                                  badań wynika, że w większości domów kaszubskich rodzice nie przekazują już
                                  dzieciom pełnowymiarowej kaszubszczyzny, usiłują to
                                  robić co najwyżej dziadkowie. Łańcuch przekazu został zerwany. Jeśli tego
                                  przekazu nie weźmie na siebie szkoła, język w ciągu
                                  jednego pokolenia przejdzie do muzeum dziwaczności. Stąd ogromna praca, jaką
                                  instytucje społeczno-kulturalne i grupy zapaleńców
                                  włozyły w restytucję języka, nadanie mu formy literackiej z ujednoliconą
                                  pisownią. W tym języku dzisiaj niektórzy uparcie mówią,
                                  piszą - także uczone artykuły, odprawiają msze; na ten język dokonuje się
                                  przekładów, w tym języku śpiewa się disco-polo i rocka.
                                  W tym roku kaszubszczyzna uzyskała specjalny międzynarodowy certyfikat i
                                  znalazła się wśród języków formalnie uznawanych przez
                                  służby biblioteczne całego świata z oznaczeniem CSB (Cassubian; język polski ma
                                  PL).

                                  Wiec z jednej strony Andrzeju jest tak, ze czesci Kaszubow ^po prostu nie
                                  zalezy na tym by dzieci mowily po kaszubsku.
                                  Z drugiej strony narzeka sie, ze panstwo polskie wynaradawia , ale pisze, sie
                                  odprawia msze , spiewa rocka.
                                  Wiec cos tu jest nie tak Andrzeju.
                                  • gini Re: Mała uwaga i jeszcze jedna 15.01.04, 11:44
                                    Re: Do Gini
                                    Autor: Gość: CCCP IP: *.acn.pl
                                    Data: 22.07.2003 23:34 + dodaj do ulubionych wątków

                                    .


                                    Wiesz co, wzruszyłaś mnie, szczególnie z tymi dziećmi co to nie będą jadły
                                    dlatego że w jakiejś szkole we wsi X czy Y powstanie
                                    .Jeszcze raz: to jest w tej chwili całkowicie w rękach Kaszubów. Jeśli jako
                                    społeczność nie kiwną palcem dla zrobienia dla własnego
                                    języka tego, co trzeba, to ten język i tak zaniknie, i RP będzie zwolniona od
                                    świadczenia czegokolwiek.

                                    O co chodzi o to by RP swiadczyla , bo sie nalezy.



                                    Podobnie jak to zaczyna w
                                    tej chwili wyglądać w RFN w wielu wsiach łuzyckich. Rodzice nie wyrażają
                                    życzenia, wobec tego nie powstają klasy łuzyckie, a w
                                    wielu miejscach zamyka się różne świetlice, domy kultury itd. Ale jeśli Kaszubi
                                    tym palcem kiwną i wyrażą mocno własne potrzeby,
                                    to państwo będzie musiało wyjść im na przeciw, bo ma taki obowiązek. I na tym
                                    dyskusja winna się własciwie skończyć, bo nic już tu
                                    więcej nie ma do dodania.


                                    Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!

                                    Wiec trzeba te spolecznosc przekonac albo zmusic, obojetnie czy tego chce czy
                                    nie chce.
                              • gini Re: jezyk negocjacji 15.01.04, 11:14
                                Felietonista stawia znak równości pomiędzy równouprawnieniem językowym Kaszubów
                                a dyskryminacją pozostałych mieszkańców Pomorza. To ewidentne nadużycie!
                                Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego wzmocnienia
                                ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy dyskryminacji osób nie
                                znających kaszubskiego! Po szczegóły odsyłam do lektury pism prof. Alfreda F.
                                Majewicza z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w 1991 r.
                                postulował by na Kaszubach miała zastosowanie „szwajcarska tzw. >>zasada
                                terytorialna<<, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych językowo
                                obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru. Jej
                                zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli
                                naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski,
                                walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski. Zatem osoby, które z własnej woli
                                wybrały obszary z przeważającą ludnością językowo mniejszościową na miejsce
                                swego zamieszkania, winny mieć uświadomione to - również prawnie - iż arogancją
                                jest domaganie się, aby ich dzieci w szkole uczyły się wyłącznie w dominującym
                                języku ogólnopaństwowym”. Być może słowa te brzmią dla Polaków jak herezja, ale
                                dwujęzyczność jest normą, a nie wyjątkiem w wielu krajach Unii Europejskiej i
                                jeśli dzisiaj Rzeczpospolita dostosowuje swoje prawo do norm europejskich, to
                                powinna dostosować je także w tej dziedzinie!

                                Czy takie stwierdzenia to jest jezyk negocjacji?
                                Arogancja jest domaganie sie by dzieci uczyly sie w jezyku ogolnopanstwowym.
                                I co to znaczy w ogole, ze jakies osoby sobie wybraly na miejsce zamieszkania
                                obszary z przewazajaca jezykowo mniejszoscia?Czyli jestesmy mniejszoscia ale
                                tak w ogole to jestesmy wiekszoscia , wy sie musicie dostosowac.
                                Jak nie to zastosuje sie przymus prawny.
                                • Gość: Flądra to Kaszub Re: jezyk negocjacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:39
                                  Mówi profesor Brunon Synak, prezes Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego:

                                  — Kaszubi zdecydowanie nie są i nie chcą stać się mniejszością narodową. Nie
                                  mają żadnych aspiracji państwowych. Nasze zrzeszenie jest organizacją etniczno–
                                  regionalną, jego głównym celem pozostaje zachowanie i wzbogacenie kultury
                                  regionu, wszechstronny rozwój Kaszub. Kaszubska symbolika nikogo nie razi.
                                  Mieszkający na naszej ziemi inni Polacy wiedzą, że nie jest wymierzona przeciw
                                  nim. Popieramy wprowadzanie dwujęzycznych napisów, ale o tym powinny decydować
                                  przede wszystkim społeczności lokalne. Jeśli istnieje taka potrzeba i ludzie
                                  to akceptują, trzeba je wprowadzać, jeśli jednak napisy miałyby powodować
                                  jakieś konflikty, lepiej z nimi zaczekać. Wśród Kaszubów mamy do czynienia z
                                  bardzo głęboko zakorzenioną świadomością przeszłości, presji niemieckiej.
                                  Kaszubi przetrwali wyłącznie w ramach narodu polskiego i są wrażliwi na tym
                                  punkcie. Można mówić o swoistej podwójnej tożsamości kaszubsko–polskiej. Polak
                                  i Kaszuba to nie są tożsamości konkurencyjne. W wypadku Kaszubów nie można
                                  mówić o żadnym separatyzmie. Nie ma takich tendencji i nie przewiduję, żeby
                                  się pojawiły w przyszłości.
                                  www.nowe-panstwo.pl/archiwum/nr33/glowna/247_temat_tyg.htm
                                  Obiecanki
                          • rycho7 Lenie walonskie 15.01.04, 13:54
                            gini napisała:

                            > chodzi
                            > o to by kazdy kto tam mieszka uczyl sie kaszubskiego, obojetnie czy jest
                            > Kaszubem czy nie.

                            Gdy sie mieszka na czyims terytorium to czlowiek uczy sie zazwyczaj mowy
                            autochtonow. To zupelnie naturalne zjawisko. Pojawilo sie wraz z powstaniem
                            mowy. Chyba ze 40 tysiecy lat temu. Ludzkosc sie od tego nie zawalila, wprost
                            przeciwnie. Czyzbys tak alergicznie reagowala na koniecznosc nauczenia sie
                            flamskiego? Uwierz, normalny germanski jezyk. Przydatny nawet w Afryce
                            (Poludniowej).

                            > Przeczytaj dokladnie link, w ktorym opisalam sytuacje w Belgii do czego moze
                            > doprowadzic dwujezycznosc, a nie zapominaj, ze mamy jeszcze inne narodowosci
                            i
                            > grupy etniczne, oni tez beda "zadac" kazdy dla siebie.

                            Sytuacje w Belgii znam z autopsji. Dwujezycznosc tam do niczego nie
                            doprowadzila. W Polsce ci z Widzewa naparzaja sie z tymi z Legii. A mowia tym
                            samym jezykiem. Mylisz chyba sprawy. Podwojne okienka w urzedach to tolerowanie
                            niedouczenia urzednikow. Jak sie nie nauczyl w szkole obu jezykow to won na
                            bruk. Wystarczy aby w Perlejewie (bialostockie) otworzono szkoly z jezykiem
                            polskim, francuskim i flamskim (holenderskim), a kadry urzednikow belgijskich
                            mialyby doskonaly narybek. Lenie walonskie nie musialyby pierdzic w urzednicze
                            stolki.
                            • gini Re:Rysiu doucz sie sam 15.01.04, 14:02
                              rycho7 napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > chodzi
                              > > o to by kazdy kto tam mieszka uczyl sie kaszubskiego, obojetnie czy jest
                              > > Kaszubem czy nie.
                              >
                              > Gdy sie mieszka na czyims terytorium to czlowiek uczy sie zazwyczaj mowy
                              > autochtonow. To zupelnie naturalne zjawisko. Pojawilo sie wraz z powstaniem
                              > mowy. Chyba ze 40 tysiecy lat temu. Ludzkosc sie od tego nie zawalila, wprost
                              > przeciwnie. Czyzbys tak alergicznie reagowala na koniecznosc nauczenia sie
                              > flamskiego? Uwierz, normalny germanski jezyk. Przydatny nawet w Afryce
                              > (Poludniowej).

                              A ja myslalam, ze to polskie terytorium ale widac sie pomylilam.
                              Gdybym musiala to napewno bym sie flamandzkiego nauczyla nie mam jednak takiej
                              potrzeby, nie mam wiec zamiaru tracic czasu na cos co jest mi nieprzydatne.


                              >
                              > > Przeczytaj dokladnie link, w ktorym opisalam sytuacje w Belgii do czego mo
                              > ze
                              > > doprowadzic dwujezycznosc, a nie zapominaj, ze mamy jeszcze inne narodowos
                              > ci
                              > i
                              > > grupy etniczne, oni tez beda "zadac" kazdy dla siebie.
                              >
                              > Sytuacje w Belgii znam z autopsji. Dwujezycznosc tam do niczego nie
                              > doprowadzila. W Polsce ci z Widzewa naparzaja sie z tymi z Legii. A mowia tym
                              > samym jezykiem. Mylisz chyba sprawy. Podwojne okienka w urzedach to
                              tolerowanie
                              >
                              > niedouczenia urzednikow.

                              Okienka nie sa dla urzednikow tylko dla petentow urzednicy mowia w dwoch
                              jezykach wiesz znow piszesz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia.



                              Jak sie nie nauczyl w szkole obu jezykow to won na
                              > bruk. Wystarczy aby w Perlejewie (bialostockie) otworzono szkoly z jezykiem
                              > polskim, francuskim i flamskim (holenderskim), a kadry urzednikow belgijskich
                              > mialyby doskonaly narybek. Lenie walonskie nie musialyby pierdzic w
                              urzednicze
                              > stolki.


                              Tiaa , najpierw doucz sie sam a potem sie wypowiadaj.
                              • rycho7 Swiatle rady 15.01.04, 15:38
                                gini napisała:

                                > Okienka nie sa dla urzednikow tylko dla petentow urzednicy mowia w dwoch
                                > jezykach wiesz znow piszesz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia.

                                Widocznie niedowidze, bo wydawalo mi sie, ze narzekalas na rozrzutnosc
                                belgijskiego budzetu z podwojnymi okienkami. Jednak praktycznosc Belgow mnie
                                nie zawiodla. Wystarczy dobrac wyksztalconych urzedasow. A wieczorem wypic
                                piwko aby nie palic w piecu zima.

                                > Tiaa , najpierw doucz sie sam a potem sie wypowiadaj.

                                Ucze sie codziennie. I to roznych rzeczy. Bokiem mi wychodzi. Masz dla mnie
                                jeszcze jakies rady. Swiatle j.w.
                      • rycho7 Re: ziemia dla ziemliakow 15.01.04, 13:34
                        gini napisała:

                        > Piszesz jak zwykle o polskiej ksenofobii o zlym polskim nacjonalizmie, ale
                        > nacjonalizm kaszubski juz jest ok.

                        Wyraznie napisalem o odwiecznym kuleniu sie Kaszubow przy ziemi. A Ty to
                        nazywasz nacjonalizmem. Nie znasz miary i szkodzisz w ten sposob polskim
                        interesom. Pokazujesz kaszubskim ekstremistom, ze z Polakami mozna sie dogadac
                        tylko wojujac a nie negocjujac. O to Ci chodzi?

                        > Nie mam nic przeciw temu by Kaszubowie mowili pisali i uczyli sie w jezyku
                        > ojczystym ale narzucanie tego wszystkim zamieszkalym na tych terenach to juz
                        > inna sprawa.

                        Sadzisz, ze Kaszub po ukonczeniu studiow medycznych nie bedzie w stanie
                        obsluzyc po polsku nie ziomka? A Kaszubi beda woleli umrzec niz pojsc do
                        lekarza Nie-Kaszuba? Wedlug mnie przesadzasz. Zapedzilas sie w argumentowaniu i
                        tkwisz w okopach Swietej Trojcy.

                        > Wiec bedzie inaczej Rychu na Kaszubach wywroci sie wszystkie archiwa do gory
                        > nogami i przetlumaczy sie wszystko na kaszubski, tak bedzie ok, a najlepiej
                        jak
                        > sie to zrobi w calej Polsce.

                        Wybacz ale jezykiem urzedowym jest polski a nie kaszubski. O ustanowieniu
                        kaszubskiego urzedowym jeszcze nawet nie zaczelismy dyskutowac. Prawo o
                        jezykach mniejszosci mowi jednak cos innego niz Ty starasz sie sugerowac.
                        Trzymaj sie faktow a nie urojonych projekcji w przyszlosc. Mozesz na przyklad
                        zalozyc, ze katoliccy Kaszubi beda rozmnazali sie szybciej od Polakow i
                        zdominuja demograficznie. Mozna i tak ale po co?

                        > I zeby nie zaginal piekny jezyk kaszubski nalezy go wprowadzic jako drugi
                        jezyk
                        > obowiazkowy do wszystkich szkol , wyzszych uczelni o przedszkolach i zlobkach
                        > nie wspomne .
                        > Mamy przeciez demokracje a mniejszosc ma swoje prawa.

                        Otoz w demokracji to wyglada inaczej. Sa spolecznosci lokalne, ich samorzad i
                        rozwiazywanie pewnych problemow na szczeblu lokalnym. Ja bardzo bym sie
                        ucieszyl gdyby w Warszawie uczniowie mieli lekcje z gwary warsiawskiej. A w
                        kazdej innej czesci Polski z lokalnej specyfiki. Na przyklad we Wroclawiu gware
                        lwowska i breslauerska jako dodatek do wysoko-niemieckiego. A w Kotlinie
                        Klodzkiej tablice w trzech jezykach i lekcje polskiego, czeskiego i
                        niemieckiego. Akurat ta czesc Polski nie nalezala do Polski przed 1945 rokiem.
                        Ani chwili. Ponoc stare piastowskie ziemie. Jak Pomorze.
                        • Gość: Flądra to Kaszub Re: ziemia dla ziemliakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:43
                          Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów. Jego formę literacką opracował w
                          XIX wieku Florian Ceynowa. Jednak aż do maja 1996 roku obowiązywały różne
                          formy zapisu. Problemem były kaszubskie samogłoski. Zapisywano je, dodając
                          znaki graficzne do liter łacińskich. Rzecz w tym, że każdy dodawał, jakie
                          chciał. W PRL istniała tendencja do upraszczania pisowni kaszubskiej, tak by
                          upodobnić wymowę do polskiego, co było zgodne z oficjalną tezą, że nie jest to
                          osobny język. Zaakceptowana powszechnie wersja zapisu odchodzi od uproszczeń i
                          oddaje w pełni wymowę kaszubską.

                          W którym dialekcie te napisy rycho sugeruje. Może we wszystkich
                          • rycho7 na Czerniakowie i na Szmulkach 15.01.04, 14:19
                            Gość portalu: Flądra to Kaszub napisał(a):

                            > Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów.

                            > W którym dialekcie te napisy rycho sugeruje. Może we wszystkich

                            W dialekcie dokladnie tej spolecznosci na jakiej terytorium napis ma sie
                            znajdowac. Samorzad nie bedzie w stanie ustalic?

                            W Warsiawie powinno byc na Czerniakowie po swojsku i na Szmulkach po swojemu.
                            Nie widze problemu.
                            • gini Re: na Czerniakowie i na Szmulkach 15.01.04, 15:05
                              rycho7 napisał:

                              > Gość portalu: Flądra to Kaszub napisał(a):
                              >
                              > > Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów.
                              >
                              > > W którym dialekcie te napisy rycho sugeruje. Może we wszystkich
                              >
                              > W dialekcie dokladnie tej spolecznosci na jakiej terytorium napis ma sie
                              > znajdowac. Samorzad nie bedzie w stanie ustalic?
                              >
                              > W Warsiawie powinno byc na Czerniakowie po swojsku i na Szmulkach po swojemu.
                              > Nie widze problemu.

                              Ponawiam pytanie co z polskim prawem , co z konstytucja juz nie obowiazuje?
                              Podaj przyklad gwary warszawskiej jak te napisy beda brzmialy oglosze na forum
                              Warszawa.
                              W szkole rozumiem powinno sie uzywac tylko gwary uczniowskiej.
                              • rycho7 Polskie prawo na tablicy byloby na gorze wiekszymi 15.01.04, 15:50
                                gini napisała:

                                > Ponawiam pytanie co z polskim prawem , co z konstytucja juz nie obowiazuje?

                                Polskie prawo na tablicy byloby na gorze wiekszymi literami. Nie potrafisz
                                sobie tego wyobrazic? A lokalna spolecznosc nizej mniejszymi literami.
                                Niepojete? W Walii to opantentowali, ze gdzie indziej nie przejdzie?

                                > Podaj przyklad gwary warszawskiej jak te napisy beda brzmialy oglosze na
                                forum
                                > Warszawa.

                                Chyba warszawski system informacyjny obecnie daje z siebie wszystko co potrafi.
                                Pod spodem sa czerwonymi literami stare zwyczajowe nazwy. Ale przydaloby sie
                                przykladowo w knajpie Karczma Kaszubska napisac dawniej "Sielanka". A ze
                                zmiekczeniami to nawet nie znam normy ortograficznej. Chiba Szimulki.

                                > W szkole rozumiem powinno sie uzywac tylko gwary uczniowskiej.

                                Celowo pokazujesz, ze nie rozumiesz. Gwara uczniowska bedzie istniala zawsze.
                                Ona jest niezalezna od normy literackiej i lokalnego dziedzictwa.
                                • gini Re: Polskie prawo na tablicy byloby na gorze wiek 15.01.04, 16:09
                                  rycho7 napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Ponawiam pytanie co z polskim prawem , co z konstytucja juz nie obowiazuje
                                  > ?
                                  >
                                  > Polskie prawo na tablicy byloby na gorze wiekszymi literami. Nie potrafisz
                                  > sobie tego wyobrazic? A lokalna spolecznosc nizej mniejszymi literami.
                                  > Niepojete? W Walii to opantentowali, ze gdzie indziej nie przejdzie?
                                  >

                                  Czyli konstytucja sobie a prawo lokalne sobie .Bo w Walii opatentowali tylko co.


                                  > > Podaj przyklad gwary warszawskiej jak te napisy beda brzmialy oglosze na
                                  > forum
                                  > > Warszawa.
                                  >
                                  > Chyba warszawski system informacyjny obecnie daje z siebie wszystko co
                                  potrafi.
                                  >
                                  > Pod spodem sa czerwonymi literami stare zwyczajowe nazwy. Ale przydaloby sie
                                  > przykladowo w knajpie Karczma Kaszubska napisac dawniej "Sielanka". A ze
                                  > zmiekczeniami to nawet nie znam normy ortograficznej. Chiba Szimulki.
                                  >
                                  Co jedno zdanie to wieksza bzdura .


                                  > > W szkole rozumiem powinno sie uzywac tylko gwary uczniowskiej.
                                  >
                                  > Celowo pokazujesz, ze nie rozumiesz. Gwara uczniowska bedzie istniala zawsze.
                                  > Ona jest niezalezna od normy literackiej i lokalnego dziedzictwa.

                                  To Ty w ogole nie rozumies co czytasz nie po raz pierwszy z reszta , piszesz
                                  oby pisac.Co ma knajpa "sielanka " ma do gwary?

                                  Ja sie pytam co z obowiazujaca konstytucja , co z prawem a Ty mi o jakiejs
                                  tablicy na gorze piszesz.
                                  Daj spokoj bo to i smieszno i straszno.
                                  • rycho7 Tablice konstytucyjne 16.01.04, 08:05
                                    gini napisała:

                                    > Czyli konstytucja sobie a prawo lokalne sobie .

                                    Otoz konstytucja zawiera artykuly dotyczace roznic lokalnych jakie musza
                                    wynikac z samorzadnosci. Jak wyobrazasz sobie samorzad lokalny blokowany przez
                                    konstytucje. Widze, ze juz sie sama zaplatalas w swe myslenie. Postaraj sie
                                    dowiedziec czym jest wspolczesna demokracja. Ja juz pisalem, ze bez tego
                                    wysilku nie dasz rady zrozumiec co tu do Ciebie pisza.


                                    > rycho7 napisał:
                                    >
                                    > > Chyba warszawski system informacyjny obecnie daje z siebie wszystko co
                                    > potrafi.
                                    > >
                                    > Co jedno zdanie to wieksza bzdura .

                                    Co niby mialoby wynikac z tego co napisalas? Ze jestes przemadrzala i malo
                                    elastyczna w dyskusji. To kazdy wie.

                                    > To Ty w ogole nie rozumies co czytasz nie po raz pierwszy z reszta , piszesz
                                    > oby pisac.Co ma knajpa "sielanka " ma do gwary?

                                    Dziedzictwo kulturowe nie sklada sie z samej gwary ani z samej konstytucji.
                                    Wiesz czym jest dziedzictwo kulturowe czy tylko udajesz, ze nie wiesz?

                                    > Ja sie pytam co z obowiazujaca konstytucja , co z prawem a Ty mi o jakiejs
                                    > tablicy na gorze piszesz.

                                    Starasz sie wmowic, ze napis na tablicy w jezyku urzedowym na gorze wiekszymi
                                    literami i napis w innym jezyku, dialekcie lub gwarze na dole mniejszymi
                                    literami jest sprzeczny z konstytucja. A to nieprawda. Konstytucja sie tym nie
                                    zajmuje. Co wiecej konstytucja daje duza swobode samorzadom.
                          • Gość: Pomeranus Re: Napisy kaszubskie IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.04, 14:43
                            Należałoby napisać: język kaszubski DZIELIŁ się na 76 dialektów, bo część z nich
                            wymarła.

                            Od połowy lat 90-tych w drukach kaszubskich używa się pisowni standartowej,
                            literackiej, która także stosowana jest do nauczania języka. Kaszubskie napisy
                            już są sporządzane w kaszubszczyźnie literackiej (nazwy ulic, tablice na
                            niektóych urzędach państwowych, tzw. "Witacze" na granicach miejscowości, biuro
                            poselskie posłanki Arciszewskiej-Mielewczyk w Kartuzach itd) i nie ma powodu
                            sądzić, że w przyszłości będzie się to odbywało inaczej.

                            TŻP
                            • Gość: Kaper Re: Napisy kaszubskie IP: 212.160.158.* 15.01.04, 16:16
                              > Należałoby napisać: język kaszubski DZIELIŁ się na 76 dialektów, bo część z
                              nich wymarła.

                              A jeszcze uściślając - 76 dialektów WYRÓŻNIŁ F. Lorentz. Dziś powszechnie
                              przyjmuje się, że są 3 zasadnicze grupy gwarowe - północno-, środkowo- i
                              południowokaszubska. UMÓWIONO SIĘ, że na bazie dialetów środkowych będzie się
                              budować znormalizowany język.

                              Ta umowa nastąpiła w połowie lat 90. Wcześniej Zrzeszenie postulowało, by każdy
                              pisał tak, jak się mówi u niego w domu. Zmiana nastawienia - w kierunku
                              normalizacji języka - była motywowana wprowadzaniem kaszubszczyzny do systemu
                              edukacji oraz powstaniem mediów kaszubskich, w tym magazynu TV "Rodno zemia" i
                              magazynu radiowego "Na botach i w borach". Wspomniana umowa wiązała się z
                              modyfikacją ortografii, w szczególności odejściem od zasady, by pisownia
                              kaszubska była jak najbardziej zblizona do polskiej - jak to było w uznawanej
                              wcześniej przez Zrzeszenie pisownią Brezy-Terdera z 1976 r. Katalizatorem tych
                              zmian było środowisko pisma "Tatczezna", przyjmowanego wówczas podobnie jak
                              Odroda dzisiaj. Dziś jeden z redaktorów Tatczezny prowadzi kaszubski magazyn w
                              TVP3, inny jest starostą powiatu i wiceprezezem Zrzeszenia, ktoś prowadzi
                              dobrze prosperujące regionalne wydawnictwo, ktoś jest nauczycielem...

                              Z tymi witaczami sprawa nie jest oczywista. Obecnie używa się słowa "pòwiôt",
                              ale oprócz niego funkcjonuje też niemiecki "kréz" i rodzima "òbéńda". Które z
                              tych słów ostatecznie przyjmie się - pokaże czas i urzędnicy, ja
                              postuluję "òbéńdę". Podobnie trzeba będzie stworzyć większość terminologii
                              urzędowej, bo kaszubskiej nie ma - dotychczas urzędy były niemieckie bądź
                              polskie.
                              • andrzejg Kaper,CCCP 15.01.04, 16:49
                                chciałbym do Was napisać maila

                                A.
                                • Gość: CCCP Re: Kaper,CCCP IP: *.acn.pl 15.01.04, 16:55
                                  Dawaj, stary, co masz - tutaj:

                                  pypcinski@gazeta.pl.

                                  Pypcinski to ja.

                                  C.



                                  • Gość: Kaper Re: Kaper,CCCP IP: 212.160.158.* 15.01.04, 17:07
                                    OK, podałem swój adres Pypcinskiemu.
                                    • andrzejg Re: Kaper,CCCP 15.01.04, 17:16
                                      OK
                                      CCCP prześlij maila Kaperowi

                                      A.
                        • gini Re: ziemia dla ziemliakow 15.01.04, 13:53
                          rycho7 napisał:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Piszesz jak zwykle o polskiej ksenofobii o zlym polskim nacjonalizmie, ale
                          >
                          > > nacjonalizm kaszubski juz jest ok.
                          >
                          > Wyraznie napisalem o odwiecznym kuleniu sie Kaszubow przy ziemi. A Ty to
                          > nazywasz nacjonalizmem. Nie znasz miary i szkodzisz w ten sposob polskim
                          > interesom. Pokazujesz kaszubskim ekstremistom, ze z Polakami mozna sie
                          dogadac
                          > tylko wojujac a nie negocjujac. O to Ci chodzi?
                          >
                          > > Nie mam nic przeciw temu by Kaszubowie mowili pisali i uczyli sie w jezyku
                          >
                          > > ojczystym ale narzucanie tego wszystkim zamieszkalym na tych terenach to j
                          > uz
                          > > inna sprawa.
                          >
                          > Sadzisz, ze Kaszub po ukonczeniu studiow medycznych nie bedzie w stanie
                          > obsluzyc po polsku nie ziomka? A Kaszubi beda woleli umrzec niz pojsc do
                          > lekarza Nie-Kaszuba? Wedlug mnie przesadzasz. Zapedzilas sie w argumentowaniu
                          i
                          >
                          > tkwisz w okopach Swietej Trojcy.
                          >
                          Ja nie wiem z kim Ty dyskutujesz, bo ja pisze o przymusie jezyka kaszubskiego
                          dla wszystkich .Mnie sie ten pomysl nie podoba i nie jestem tu od negocjacji.
                          Wyrazam sie chyba jasno piszac, ze nie mam nic przeciwko temu by sie Kaszubi
                          uczyli jezyka kaszubskiego, ale dlaczego maja sie go uczyc razem z nimi inni ?
                          Nie widzisz roznicy?
                          Czy w Niemczech jest przymus nauki jezyka luzyckiego dla Niemcow?


                          > > Wiec bedzie inaczej Rychu na Kaszubach wywroci sie wszystkie archiwa do go
                          > ry
                          > > nogami i przetlumaczy sie wszystko na kaszubski, tak bedzie ok, a najlepie
                          > j
                          > jak
                          > > sie to zrobi w calej Polsce.
                          >
                          > Wybacz ale jezykiem urzedowym jest polski a nie kaszubski. O ustanowieniu
                          > kaszubskiego urzedowym jeszcze nawet nie zaczelismy dyskutowac. Prawo o
                          > jezykach mniejszosci mowi jednak cos innego niz Ty starasz sie sugerowac.
                          > Trzymaj sie faktow a nie urojonych projekcji w przyszlosc. Mozesz na przyklad
                          > zalozyc, ze katoliccy Kaszubi beda rozmnazali sie szybciej od Polakow i
                          > zdominuja demograficznie. Mozna i tak ale po co?
                          >
                          Ja nie wiem czy Ty wszystko czytasz, ja podalam link i dwukrotnie bodajze
                          cytowalam wypowiedz tego pana z Odrody, moze jest tak, ze Ty to odebrales jak
                          Andrzej, ze to moje przemyslenia.
                          Takie plany ma Odroda w stosunku do tamtego regionu i wcale sie z tym nie
                          kryje .



                          > > I zeby nie zaginal piekny jezyk kaszubski nalezy go wprowadzic jako drugi
                          > jezyk
                          > > obowiazkowy do wszystkich szkol , wyzszych uczelni o przedszkolach i zlobk
                          > ach
                          > > nie wspomne .
                          > > Mamy przeciez demokracje a mniejszosc ma swoje prawa.
                          >
                          > Otoz w demokracji to wyglada inaczej. Sa spolecznosci lokalne, ich samorzad i
                          > rozwiazywanie pewnych problemow na szczeblu lokalnym. Ja bardzo bym sie
                          > ucieszyl gdyby w Warszawie uczniowie mieli lekcje z gwary warsiawskiej.

                          No wiesz urodzilam sie w Warszawie spedzilam prawie cale zycie i nie slyszalam
                          o czyms takim jak gwara warszawska, chyba, ze Grzesiuka masz na mysli albo
                          felietony Wiecha.Tylko nie wiem po co tym uczniom to potrzebne, bo zdaje sie ,
                          ze swiat nie stoi w miejscu, wchodzimy ponoc do Europy moze wiec lepiej uczyc
                          mlodziez jezykow, i informatyki by nie musiala byc przywiazana do miejsca
                          zamieszkania gdzie trudno o prace, a tam gdzie latwiej to nie mozna bo bariera
                          jezykowa.
                          Ciekawe ile Tobie w Niemczech pomoglaby znajomosc gwary warszawskiej a mnie w
                          Belgii ggwara slaska .



                          A w
                          > kazdej innej czesci Polski z lokalnej specyfiki. Na przyklad we Wroclawiu
                          gware
                          >
                          > lwowska i breslauerska jako dodatek do wysoko-niemieckiego. A w Kotlinie
                          > Klodzkiej tablice w trzech jezykach i lekcje polskiego, czeskiego i
                          > niemieckiego. Akurat ta czesc Polski nie nalezala do Polski przed 1945
                          rokiem.
                          > Ani chwili. Ponoc stare piastowskie ziemie. Jak Pomorze.

                          Ta i koniecznie tablice w jezyku Romow, i romski we wszystkich szkolach bo jak
                          wiadomo, oni zyja w calej Polsce i czesto zmieniaja miejsce pobytu.
                          Naturalnie dokumenty tez w ilus tam jezykach.
                          ITD...ITD....
                          Zamiast komputerow i jezykow obcych gwary regionalne i tablice ...
                          Duzo, duzo tablic, i tabliczki z nazwami ulic w kilku jezykach bo jak mieszka
                          na przyklad na jednej ulicy Polak, Czech Niemiec i Kaszub to kazdy musi miec
                          tabliczke ulicy we wlasnym jezyku, a jak dojdzie slazak to sie dorzuci
                          tabliczke po slasku jak sie Zyd sprowadzi to po hebrajsku sprawiedliwosc musi
                          byc.
                          • rycho7 jezyk plemienia Belgow 15.01.04, 15:29
                            gini napisała:

                            > Wyrazam sie chyba jasno piszac, ze nie mam nic przeciwko temu by sie Kaszubi
                            > uczyli jezyka kaszubskiego, ale dlaczego maja sie go uczyc razem z nimi inni ?
                            > Nie widzisz roznicy?

                            Ja podchodze do tego nie tylko teoretycznie lecz takze praktycznie. W szkole
                            nauczaciele odpowiadaja za uczniow. Jak kaszubski bedzie na trzeciej lekcji, a
                            wczesniej bedzie na drugiej matematyka, pozniej na czwartej geografia, to
                            dzieciaka nie bedzie mial kto przypilnowac w szkole. Wszystko sprowadza sie do
                            pieniedzy. Jak chodzi do szkoly na Kaszubach to uczy sie kasubskiego. Dlatego,
                            ze jest przymus szkolny. Praktycznie to tak samo wyglada z nauka religii.
                            Nauczycieli etyki zastepczo nie ma i nie bedzie.

                            > Czy w Niemczech jest przymus nauki jezyka luzyckiego dla Niemcow?

                            Sadze, ze Niemcy chodzacy do szkol z jezykiem luzyckim praktycznie taki przymus
                            maja. Byc moze daje sie to rozwiazac przez nieobowiazkowosc umnieszczania na
                            cenzurce stopni z przedmiotow nieobowiazkowych. Na lekcji by musi ale nie musi
                            miec oceny.

                            > cytowalam wypowiedz tego pana z Odrody, moze jest tak, ze Ty to odebrales jak
                            > Andrzej, ze to moje przemyslenia.

                            Moze czytalem nieuwaznie. Ale on chyba pisal o czyms za 30-50 lat. To co pisal
                            jest zupelnie nieprzystajace do polskiej rzeczywistosci. Nie zostanie nigdy
                            wprowadzone. Oczywiscie jezeli nie bedzie jakiegos nawiedzonego dyktatora.
                            Polska nigdy nie miala struktury politycznej takiej jak Niemcy. I jest to w
                            Polsce nierealizowalne. Ziemia Rawska nie byla tym samym co Land Turyngia. A
                            Slask i Pomorze nie byly Landami w sensie elektorow cesarskich. Byl to
                            samorzad. A nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie negowal potrzeby
                            samorzadnosci. Dyskusja moze wiec dotyczyc szczegolow a nie pryncypiow. Lokalni
                            dzialacze etniczni nie pogardza porzadna samorzadnoscia. A ta gwarantuje im
                            Europa regionow. Jezeli ktos maci wode w tym mniejscu to i tak nie przekona
                            mnie o bezsensownosci popierania lokalnej odrebnosci i dziedzictwa kulturowego.
                            Poogladaj sobie zartobliwe witryny internetowe na temat suwerennego okregu
                            Valazsko na Morawach. Czy sadzisz, ze Pepiki przyjmuja to na powaznie?

                            > Takie plany ma Odroda w stosunku do tamtego regionu i wcale sie z tym nie
                            > kryje .

                            Muchi obsrali portret Najjasniejszego Pana. Zachowaj dystans.

                            > No wiesz urodzilam sie w Warszawie spedzilam prawie cale zycie i nie
                            slyszalam
                            > o czyms takim jak gwara warszawska, chyba, ze Grzesiuka masz na mysli albo
                            > felietony Wiecha.

                            Grzesiuk byl autentyczny, a Wiech to podroba. A gwary istnialy. Kiedys sam
                            musialem tlumaczych mocno starszej pani z polskiego na warsiawski. Ale nie wiem
                            czy ona czasem sie nie wyglupiala. Taki starcze zarty.

                            > Tylko nie wiem po co tym uczniom to potrzebne

                            Nie wiadomo czy dziedzictwo w ogole jest potrzebne.

                            > lepiej uczyc
                            > mlodziez jezykow, i informatyki

                            Jedno nie przeszkadza drugiemu. Generalnie jest to problem pieniedzy. Czy stac
                            na oplacenie zdolnych nauczycieli jezykow obcych i informatykow. Tu problemy
                            finansowe sa zasadnicze.

                            > Ciekawe ile Tobie w Niemczech pomoglaby znajomosc gwary warszawskiej a mnie w
                            > Belgii ggwara slaska .

                            Zdziwisz sie. Ostatnio pytala mnie pewna kobieta, jak to jest mozliwe, ze ja
                            sie dobrze asymiluje i jestem w pelni akceptowany w srodowisku Niemcow z
                            Polski. Wyjasnilem jej moj stosunek do dziedzictwa kulturowego. I przestalo ja
                            cokolwiek dziwic. Szacunek do kazdej gwary, dialektu i jezyka bardzo sie
                            przydaje. A osobista znajomosc tylu ilu sie da jest blogoslawienstwem. Akurat
                            Niemcy sa wyjatkowo specyficznym pod tym wzgledem krajem i na pewno nie
                            dogadamy sie gdy bede prezentowal tutejsza mentalnosc. Nie dziwie sie z reszta
                            dlaczego Slazacy i Kaszubi przywoluja tutejsze rozwiazania. Ale to inne
                            historyczne podstawy.

                            > Ta i koniecznie tablice w jezyku Romow, i romski we wszystkich szkolach bo
                            jak
                            > wiadomo, oni zyja w calej Polsce i czesto zmieniaja miejsce pobytu.

                            A dlaczego w skupiskach Romow nie uczyc dodatkowo po romsku? Nie rozumiem?
                            Czyzby to nie byl jezyk? A moze to gwara polska do szybkiego wytepienia.
                            Cyganie i inni? Jak w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej w hasle Oswiecim?

                            > Naturalnie dokumenty tez w ilus tam jezykach.

                            A powiedz mi dlaczego nie projektowac dokumentow elektronicznych wypelnianych w
                            internecie we wszystkich jezykach, dialektach i gwarach? Albo nawet
                            dwujezycznie: w polszczyznie literackiej i gwarze warszawskich Nalewek. Tu
                            oczywiscie juz przegialem. Bo tego nie ma juz kto czytac. Ale wlasnie szkoda,
                            ze wygineli ludzie niosacy ta tradycje.

                            > Zamiast komputerow i jezykow obcych gwary regionalne i tablice ...

                            Nie zamiast. Rownolegle. Jak sie od poczatku odpowiednio projektuje
                            oprogramowanie to uzywac mozna w 6000 jezykow plus dialekty i gwary. Nie ma
                            problemu. Tylko ktos musi opracowac warstwe jezykowa 6000 razy. Jak umrze
                            ostatni Indianin Lakota to z tlumaczenia beda nici.

                            > Duzo, duzo tablic, i tabliczki z nazwami ulic

                            W Belgii bylem zachwycony tabliczkami nazw ulic. Byla nazwa obecna i
                            poprzednia. Nikt sie nie zgubil. A oszolomy mialy mniejsza motywacje do
                            radosnej tworczosci nazewniczej. Wyobraz sobie ulice Wyszynskiego poprzednio
                            Dzierzynskiego (lepsze by bylo prymasa porzednio prokuratora).

                            > w kilku jezykach bo jak mieszka
                            > na przyklad na jednej ulicy Polak, Czech Niemiec i Kaszub to kazdy musi miec
                            > tabliczke ulicy we wlasnym jezyku

                            A tu pokazujesz swa zla wole. Bo nie chodzi o to kto teraz mieszka tylko o
                            kulturowe dziedzictwo tego miejsca. Adolf-Hitler-Platz, plac Zwyciestwa, plac
                            Pilsudzkiego (Ziutka).

                            > a jak dojdzie slazak to sie dorzuci
                            > tabliczke po slasku jak sie Zyd sprowadzi to po hebrajsku sprawiedliwosc musi
                            > byc.

                            Juz bardziej chodzi o to aby w Jerozolimie ulice mialy tez nazwy po aramejsku
                            (jezeli w ogole to ktokolwiek teraz odczyta). Dziedzictwo to nie MacDonalds. A
                            przy okazji dlaczego nie uczysz sie jezyka plemienia Belgow (celtyckiego?).
                            • gini Re: jezyk plemienia Belgow 15.01.04, 15:59
                              rycho7 napisał:

                              ) gini napisała:
                              )
                              ) ) Wyrazam sie chyba jasno piszac, ze nie mam nic przeciwko temu by sie Kaszu
                              ) bi
                              ) ) uczyli jezyka kaszubskiego, ale dlaczego maja sie go uczyc razem z nimi in
                              ) ni ?
                              ) ) Nie widzisz roznicy?
                              )
                              ) Ja podchodze do tego nie tylko teoretycznie lecz takze praktycznie. W szkole
                              ) nauczaciele odpowiadaja za uczniow. Jak kaszubski bedzie na trzeciej lekcji,
                              a
                              ) wczesniej bedzie na drugiej matematyka, pozniej na czwartej geografia, to
                              ) dzieciaka nie bedzie mial kto przypilnowac w szkole. Wszystko sprowadza sie
                              do
                              ) pieniedzy. Jak chodzi do szkoly na Kaszubach to uczy sie kasubskiego.
                              Dlatego,
                              ) ze jest przymus szkolny.

                              Zapominasz, po raz enty, ze to jest panstwo polskie , a Kaszuby sa czescia tego
                              panstwa, ja nie mam nic przeciwko temu by sie uczyli swojego jezyka, ale
                              narzucanie go innym to co innego .


                              Praktycznie to tak samo wyglada z nauka religii.
                              ) Nauczycieli etyki zastepczo nie ma i nie bedzie.

                              Nic na to nie poradze , nie mieszaj religii , bo to nie na temat, .


                              )
                              ) ) Czy w Niemczech jest przymus nauki jezyka luzyckiego dla Niemcow?
                              )
                              ) Sadze, ze Niemcy chodzacy do szkol z jezykiem luzyckim praktycznie taki
                              przymus
                              )
                              ) maja.

                              Sadzisz czy jestes pewien bo to mala roznica, jak bedziesz pewien to daj znac.


                              Byc moze daje sie to rozwiazac przez nieobowiazkowosc umnieszczania na
                              ) cenzurce stopni z przedmiotow nieobowiazkowych. Na lekcji by musi ale nie
                              musi
                              ) miec oceny.

                              A dlaczego ma byc na lekcji kaszubskiego prrzymusowo, co to za kare?A nie moze
                              sobie w tym czasie w pilke pograc, czy isc na dodatkowe zajecia z informatyki
                              albo z angielskiego?


                              )
                              ) ) cytowalam wypowiedz tego pana z Odrody, moze jest tak, ze Ty to odebrales
                              ) jak
                              ) ) Andrzej, ze to moje przemyslenia.
                              )
                              ) Moze czytalem nieuwaznie. Ale on chyba pisal o czyms za 30-50 lat. To co
                              pisal
                              ) jest zupelnie nieprzystajace do polskiej rzeczywistosci. Nie zostanie nigdy
                              ) wprowadzone. Oczywiscie jezeli nie bedzie jakiegos nawiedzonego dyktatora.
                              ) Polska nigdy nie miala struktury politycznej takiej jak Niemcy. I jest to w
                              ) Polsce nierealizowalne. Ziemia Rawska nie byla tym samym co Land Turyngia. A
                              ) Slask i Pomorze nie byly Landami w sensie elektorow cesarskich. Byl to
                              ) samorzad. A nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie negowal potrzeby
                              ) samorzadnosci. Dyskusja moze wiec dotyczyc szczegolow a nie pryncypiow.

                              Ale te samorzadnosc juz maja Rychu wiec w czym problem.


                              Lokalni
                              )
                              ) dzialacze etniczni nie pogardza porzadna samorzadnoscia. A ta gwarantuje im
                              ) Europa regionow. Jezeli ktos maci wode w tym mniejscu to i tak nie przekona
                              ) mnie o bezsensownosci popierania lokalnej odrebnosci i dziedzictwa
                              kulturowego.

                              Ale caly czas to maja na co dowodem jest ta gazeta jak wiele innych , dzialanie
                              zwiazku, tablice itd..Tyle, ze oni chca po prostu duzo wiecej.


                              )
                              ) Poogladaj sobie zartobliwe witryny internetowe na temat suwerennego okregu
                              ) Valazsko na Morawach. Czy sadzisz, ze Pepiki przyjmuja to na powaznie?
                              )
                              ) ) Takie plany ma Odroda w stosunku do tamtego regionu i wcale sie z tym nie
                              ) ) kryje .
                              )
                              ) Muchi obsrali portret Najjasniejszego Pana. Zachowaj dystans.


                              Rychu, ale po to jest watek by dyskutowac, nie lubie jak sie mi robi wode z
                              mozgu, jak ktos mnie najpierw przekonuje, ze chodzi o biedne dzieci kaszubskie
                              co to pod gorke do szkoly maja a za chwile ja czytam, ze chodzi o przymusowe
                              wprowadzenie jezyka dla wszystkich, czyli o zmiany prawne, ktore maja zrobic
                              dobrze jednej grupie etnicznej, ktora chyba nie liczy 1 %.

                              )
                              ) ) No wiesz urodzilam sie w Warszawie spedzilam prawie cale zycie i nie
                              ) slyszalam
                              ) ) o czyms takim jak gwara warszawska, chyba, ze Grzesiuka masz na mysli albo
                              )
                              ) ) felietony Wiecha.
                              )
                              ) Grzesiuk byl autentyczny, a Wiech to podroba. A gwary istnialy. Kiedys sam
                              ) musialem tlumaczych mocno starszej pani z polskiego na warsiawski. Ale nie
                              wiem
                              )
                              ) czy ona czasem sie nie wyglupiala. Taki starcze zarty.
                              )
                              ) ) Tylko nie wiem po co tym uczniom to potrzebne
                              )
                              ) Nie wiadomo czy dziedzictwo w ogole jest potrzebne.
                              )
                              ) ) lepiej uczyc
                              ) ) mlodziez jezykow, i informatyki
                              )
                              ) Jedno nie przeszkadza drugiemu. Generalnie jest to problem pieniedzy. Czy
                              stac
                              ) na oplacenie zdolnych nauczycieli jezykow obcych i informatykow. Tu problemy
                              ) finansowe sa zasadnicze.
                              )
                              ) ) Ciekawe ile Tobie w Niemczech pomoglaby znajomosc gwary warszawskiej a mni
                              ) e w
                              ) ) Belgii ggwara slaska .
                              )
                              ) Zdziwisz sie. Ostatnio pytala mnie pewna kobieta, jak to jest mozliwe, ze ja
                              ) sie dobrze asymiluje i jestem w pelni akceptowany w srodowisku Niemcow z
                              ) Polski. Wyjasnilem jej moj stosunek do dziedzictwa kulturowego. I przestalo
                              ja
                              ) cokolwiek dziwic. Szacunek do kazdej gwary, dialektu i jezyka bardzo sie
                              ) przydaje.

                              Rychu to nie ma nic wspolnego z szacunkiem, bo powtarzam raz jeszcze, chodzi o
                              nienarzucanie swoich zwyczajow innym.
                              NAwet religia jest nieobowiazkowa, taka jest prawda.
                              A tu sie chce wprowadzic jezyk obowiazkowy dla wszystkich czy chca czy nie chca.



                              A osobista znajomosc tylu ilu sie da jest blogoslawienstwem. Akurat
                              ) Niemcy sa wyjatkowo specyficznym pod tym wzgledem krajem i na pewno nie
                              ) dogadamy sie gdy bede prezentowal tutejsza mentalnosc. Nie dziwie sie z
                              reszta
                              ) dlaczego Slazacy i Kaszubi przywoluja tutejsze rozwiazania. Ale to inne
                              ) historyczne podstawy.

                              A ile jest obowiazkowych jezykow w Niemczech?


                              )
                              ) ) Ta i koniecznie tablice w jezyku Romow, i romski we wszystkich szkolach bo
                              )
                              ) jak
                              ) ) wiadomo, oni zyja w calej Polsce i czesto zmieniaja miejsce pobytu.
                              )
                              ) A dlaczego w skupiskach Romow nie uczyc dodatkowo po romsku? Nie rozumiem?
                              ) Czyzby to nie byl jezyk? A moze to gwara polska do szybkiego wytepienia.
                              ) Cyganie i inni? Jak w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej w hasle Oswiecim?

                              A gdzie ja zabraniam komu kolwiek uczyc Romow, tylko jak to zorganizowac, jak
                              ich zmusic zeby w ogole posylali dzieci do szkoly.


                              )
                              ) ) Naturalnie dokumenty tez w ilus tam jezykach.
                              )
                              ) A powiedz mi dlaczego nie projektowac dokumentow elektronicznych wypelnianych
                              w
                              )
                              ) internecie we wszystkich jezykach, dialektach i gwarach?

                              Niech to wprowadza w Niemczech najpierw ja poczekam.


                              Albo nawet
                              ) dwujezycznie: w polszczyznie literackiej i gwarze warszawskich Nalewek. Tu
                              ) oczywiscie juz przegialem. Bo tego nie ma juz kto czytac. Ale wlasnie szkoda,
                              ) ze wygineli ludzie niosacy ta tradycje.
                              )
                              ) ) Zamiast komputerow i jezykow obcych gwary regionalne i tablice ...
                              )
                              ) Nie zamiast. Rownolegle. Jak sie od poczatku odpowiednio projektuje
                              ) oprogramowanie to uzywac mozna w 6000 jezykow plus dialekty i gwary. Nie ma
                              ) problemu. Tylko ktos musi opracowac warstwe jezykowa 6000 razy. Jak umrze
                              ) ostatni Indianin Lakota to z tlumaczenia beda nici.
                              )
                              ) ) Duzo, duzo tablic, i tabliczki z nazwami ulic
                              )
                              ) W Belgii bylem zachwycony tabliczkami nazw ulic. Byla nazwa obecna i
                              ) poprzednia. Nikt sie nie zgubil. A oszolomy mialy mniejsza motywacje do
                              ) radosnej tworczosci nazewniczej. Wyobraz sobie ulice Wyszynskiego poprzednio
                              ) Dzierzynskiego (lepsze by bylo prymasa porzednio prokuratora).
                              )
                              A o czym w ogole piszesz bo nie wiem?W Brukseli obowiazuja podwojne nazwy ulic
                              francuska i flamandzka, o zadnych innych w ogole nie wiem.
                              Skad Ty w ogole czerpiesz informacje o Belgii, co przeczytam to pusty smiech
                              ogarnia.


                              ) ) w kilku jezykach bo jak mieszka
                              ) ) na przyklad na jednej ulicy Polak, Czech Niemiec i Kaszub to kazdy musi mi
                              ) ec
                              ) ) tabliczke ulicy we wlasnym jezyku
                              )
                              ) A tu pokazujesz swa zla wole. Bo nie chodzi o to kto teraz mieszka tylko o
                              ) kulturowe dziedzictwo tego miejsca. Adolf-Hitler-Platz, plac Zwyciestwa, plac
                              ) Pilsudzkiego (Ziutka).

                              Mowimy zdaje sie o podwojnych czy potrojnych nazwach by zrobic dobrze
                              narodowosciom.

                              )
                              ) ) a j
                              • gini Re:Panie Pomeranus******************************** 15.01.04, 18:38
                                Panie Pomeranus **********************************
                                Autor: gini
                                Data: 15.01.2004 17:58 + dodaj do ulubionych wątków

                                + odpowiedz na list

                                + odpowiedz cytując

                                --------------------------------------------------------------------------------
                                Pisze pan bardzo duzo o martyrologii Kaszubow w panstwie polskim .Ale ja bym
                                chciala wiedziec jak pana wynarodowiono , bo pisal pan o sobie , ze jest pan
                                wynarodowionym Kaszubem.
                                Druga sprawa pisze pan o biednych dzieciach kaszubskich odsylanych do szkol
                                specjalnych a moze zechcialby pan jakos to udokumentowac, bo jak na razie to sa
                                puste slowa, obliczone na efekt.
                                Druga sprawa prosze pana to , pisze pan o tym masowym wynaradawianiu, a jezyk
                                kaszubski sie rozwija i jak widac wydawane sa ksiazki , mozna pisac mozna
                                czytac, wiec dalej cos tu sie nie zgadza.
                                Jeszcze jedno ktos podal tu taka informacje:

                                Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów. Jego formę literacką opracował w
                                XIX wieku Florian Ceynowa. Jednak aż do maja 1996 roku obowiązywały różne
                                formy zapisu. Problemem były kaszubskie samogłoski. Zapisywano je, dodając
                                znaki graficzne do liter łacińskich. Rzecz w tym, że każdy dodawał, jakie
                                chciał. W PRL istniała tendencja do upraszczania pisowni kaszubskiej, tak by
                                upodobnić wymowę do polskiego, co było zgodne z oficjalną tezą, że nie jest to
                                osobny język. Zaakceptowana powszechnie wersja zapisu odchodzi od uproszczeń i
                                oddaje w pełni wymowę kaszubską.


                                Pan dopisal tyle ;

                                Należałoby napisać: język kaszubski DZIELIŁ się na 76 dialektów, bo część z nich
                                wymarła.

                                Od połowy lat 90-tych w drukach kaszubskich używa się pisowni standartowej,
                                literackiej, która także stosowana jest do nauczania języka. Kaszubskie napisy
                                już są sporządzane w kaszubszczyźnie literackiej (nazwy ulic, tablice na
                                niektóych urzędach państwowych, tzw. "Witacze" na granicach miejscowości, biuro
                                poselskie posłanki Arciszewskiej-Mielewczyk w Kartuzach itd) i nie ma powodu
                                sądzić, że w przyszłości będzie się to odbywało inaczej.

                                TŻP

                                Wiec , nie wspominajac juz o ilus tam dialektach, ktore jed=szcze egzystuja,
                                jak miano nauczac w szkolach skoro jezyk nie byl w pelni ujednolicony?

                                Druga sprawa prosze nie straszyc ruchem niepodleglosciowym bo sie pan osmiesza.
                                Nikt nie jest przeciw temu by sie dzieci kaszubskie uczyly jezyka.
                                Ale moze w swojej walce o prawa mniejszosci wezmie tez pan pod uwage wiekszosc.
                                Stosowanie przymusu co do wiekszosci to juz u pana normalne.
                                Mniejszosc na calym swiecie prosze pana uczy sie jezyka wiekszosci po to by jej
                                bylo latwiej zyc.Tak jak Polacy ucza sie angielskiego nie po to by sie
                                wynarodowic ale po to by latwiej im bylo porozumiec sie z wiekszoscia ludzi na
                                swiecie.
                                Pisal pan, ze udzielil pan wywiadu BBC , i zaloze sie, ze udzielil pan go po
                                angielsku a nie po kaszubsku.
                                Co do wersji panskiego nazwiska jest ich kilka w internecie wiec skad moge
                                wiedziec , ktora jest aktualna, a ktora nie.
                                Swoja droga ciekawe dlaczego usunal pan te "von" .
                                Jezeli ktos tu jest talibem to raczej pan prosze pana z panskimi pomyslami
                                narzucania wszystkim jezyka kaszubskiego jako obowiazkowego.
                                Ja nigdzie nie pisalam, ze Kaszubi nie moga sie uczyc , czy tez pisac czy
                                wypowiadac we wlasnym jezyku.



                                • Gość: Kaszub to Flądra Re:Panie Pomeranus******************************* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:10
                                  Straszyć ruchem niepodległościowym?
                                  A to dobre. Prędzej wyslemy walce drogowe na kaszubowo aby więcej fląder było.
                                  Chcą odciac Polske od muerza. Niedoczekanie.
                                  W tych rejonach juz były niedawno jakies mrzonki o księstwie w połączeniu z
                                  Danią.
                                  Zdaje mi się, ze spokój na kaszubowie komus wyraźnie przeszkadza. masz racje
                                  Gini. Jacy tam mieszkaja ludzie dobrze wiem. Pewnego młodego chłopaka odwieźli
                                  w trumnie do domu ponieważ kilka razy z kaszubką zatańczył. Był w mundurze
                                  marynarki wojennej. Zmarł od podanej trucizny.
                                  • slezan Nie chcę być Polakiem 15.01.04, 20:53
                                    Nie tylko dlatego, że jako Ślązak mam świadomość, że spośród moich przodków
                                    wiekszość określała się po prostu jako Ślązacy, część jako Niemcy, ajedynie
                                    niektórzy i to późno jako Polacy. To akurat ma najmniejsze znaczenie. Nie chcę
                                    być Polakiem, bo Polska nic nie zrobiła, bym chciał nim być. Objawiła się w
                                    moim rodzinnym mieście w roku 1922 w majestacie swoich niedouczonych, lecz
                                    butnych urzędników importowanych z Galicji i Kongresówki, którzy przyszli do
                                    nas w przeświadczeniu, że Ślązaka trzeba uszczęśliwić dokładnie taką
                                    polskością, jaką sami reprezentowali. A owa nieco przaśna, sarmacka polskość
                                    większości z nas nie odpowiadała. Mnie nie odpowiada dalej. A widzę ją
                                    uosobioną na tym forum, tak jakby czas zatrzymał się w miejscu.
                                    Nie oznacza to, że być Polakiem to w moim przekonaniu coś złego. To po prostu
                                    nie dla mnie. Prawdę mówiąc dziwię się, że dysproporcja między grupami
                                    deklarującymi narodowość śląską i kaszubską w spisie jest tak duża, zwłaszcza,
                                    że dla obserwatora z zewnątrz kaszubskość, przez kodyfikację języka, jest
                                    bardziej wyrazista.
                                  • Gość: Kaper Re:Panie Pomeranus******************************* IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 15.01.04, 21:54
                                    > Zdaje mi się, ze spokój na kaszubowie komus wyraźnie przeszkadza. masz racje
                                    > Gini. Jacy tam mieszkaja ludzie dobrze wiem. Pewnego młodego chłopaka
                                    odwieźli
                                    > w trumnie do domu ponieważ kilka razy z kaszubką zatańczył. Był w mundurze
                                    > marynarki wojennej. Zmarł od podanej trucizny.

                                    Mgliście pamiętam tamtą sprawę. To było gdzieś na Półwyspie, grupa żołnierzy
                                    przyszła do knajpy (nie pamiętam, czy przypadkiem to nawet nie było jakieś
                                    wesele) i po paru głębszych zaczęła się zachowywać obraźliwie, zdaje się że
                                    wyzywając miejscowych od niemieckich świń czy jakoś tak. Niestety źle obliczyli
                                    siły wroga - ot, tak to na knajpianych potyczkach bywa; tu "bodarze"* bywają w
                                    robocie, tam ciupagi, gdzie indziej widły a jeszcze gdzieś sztachety. Władze
                                    starały się przedstawić sprawę na swój sposób bo po pierwsze chodziło o
                                    wojskowych, a po drugie ci wojskowi byli na służbie i nie mieli prawa iść na
                                    żadne picie. Pamiętam jak "Pomerania" publikowała protesty w tej sprawie.

                                    Ale trucizna - hihi, takiego czegoś o Kaszubach to jeszcze nie słyszałem.
                                    Przyznaję Ci, bracie, nagrodę złotej flądry.

                                    *bòdôrz - oścień, narzędzie używane do polowania na ryby
                                  • gini Re:Panie Pomeranus******************************* 15.01.04, 22:30
                                    Gość portalu: Kaszub to Flądra napisał(a):

                                    > Straszyć ruchem niepodległościowym?
                                    > A to dobre. Prędzej wyslemy walce drogowe na kaszubowo aby więcej fląder było.
                                    > Chcą odciac Polske od muerza. Niedoczekanie.
                                    > W tych rejonach juz były niedawno jakies mrzonki o księstwie w połączeniu z
                                    > Danią.
                                    > Zdaje mi się, ze spokój na kaszubowie komus wyraźnie przeszkadza. masz racje
                                    > Gini. Jacy tam mieszkaja ludzie dobrze wiem. Pewnego młodego chłopaka
                                    odwieźli
                                    > w trumnie do domu ponieważ kilka razy z kaszubką zatańczył. Był w mundurze
                                    > marynarki wojennej. Zmarł od podanej trucizny.


                                    Ja do Kaszubow nic nie mam a w tym watku zaden Kaszub sie nie wypowiada, moge
                                    odniesc sie do pogladow jakie prezentuje pan Pomeranus i tyle.
                                    Pan Pomeranus mowi duzo o ziemi, a co z reszta?Wszystko co tam powstalo przez
                                    iles tam lat to wszystko Kaszubi sami wypracowali?Wlasnymi rekami¨?Polacy ,
                                    ktorzy tam mieszkaja od lat, to nie sa wspolgospodarzami tej ziemi,?Panstwo
                                    polskie nic tam nie wlozylo?Wszystko zostawili w spadku pradziadowie Kaszubom,
                                    a juz szczegolnie tym panom pewnie co pisza w watku.

                                    • rycho7 proporcja 1500 do 50 lat 16.01.04, 08:53
                                      gini napisała:

                                      > Wszystko co tam powstalo przez
                                      > iles tam lat to wszystko Kaszubi sami wypracowali?Wlasnymi rekami¨?Polacy ,
                                      > ktorzy tam mieszkaja od lat, to nie sa wspolgospodarzami tej ziemi,?Panstwo
                                      > polskie nic tam nie wlozylo?Wszystko zostawili w spadku pradziadowie
                                      Kaszubom,
                                      > a juz szczegolnie tym panom pewnie co pisza w watku.

                                      Przekraczasz Aniu granice przyzwoitosci. Proporcja 1500 do 50 lat gdy panstwo
                                      polskie cos inwestuje na ziemi kaszubskiej nic dla Ciebie nie znaczy. No bo
                                      chyba nie powiesz, ze burzenie przez Krzywoustego grodow pomorskich to bylo
                                      inwestowanie.
                                      • gini Re: proporcja 1500 do 50 lat 16.01.04, 09:41
                                        rycho7 napisał:

                                        > gini napisała:
                                        >
                                        > > Wszystko co tam powstalo przez
                                        > > iles tam lat to wszystko Kaszubi sami wypracowali?Wlasnymi rekami¨?Polacy
                                        > ,
                                        > > ktorzy tam mieszkaja od lat, to nie sa wspolgospodarzami tej ziemi,?Panstw
                                        > o
                                        > > polskie nic tam nie wlozylo?Wszystko zostawili w spadku pradziadowie
                                        > Kaszubom,
                                        > > a juz szczegolnie tym panom pewnie co pisza w watku.
                                        >
                                        > Przekraczasz Aniu granice przyzwoitosci. Proporcja 1500 do 50 lat gdy panstwo
                                        > polskie cos inwestuje na ziemi kaszubskiej nic dla Ciebie nie znaczy. No bo
                                        > chyba nie powiesz, ze burzenie przez Krzywoustego grodow pomorskich to bylo
                                        > inwestowanie.


                                        Tiaa Rysiu,wiec wszystko co tam jest cala infrastruktura, stocnie elektrownie,
                                        itd...wszystko to nalezy do Kaszubow.
                                        Tak wszystko wypracowala 500 000 mniejszosc , wszystko z wlasnej kieszeni
                                        wylozyla, Polacy powinni jeszcze wyplacic odszkodowanie za zburzone grody
                                        pomorskie.
                                        Rysiu pisz dalej wprowadzasz do watku , elementy humorystyczne za co Ci sie
                                        naleza podziekowania .
                                        Danka , jako niekaszubka, bedzie musiala teraz odszkodowania Kaszubom placic za
                                        te zniszczone grody pomorskie, ja tez .
                                        A gdybys tak skorzystal z tego, ze masz cos takiego jak mozg , to bys pomyslal,
                                        ze byla wojna, ze cos tam zniszczono i przez piecdziesiat lat wybudowano wiecej
                                        niz przez tysiac, pomyslal bys, ze panstwo wyklada srodki na konserwacje
                                        zabytkow....
                                        Ale ty nie jestes od myslenia , ty jestes od pisania byle czego byle przeciw
                                        mnie.
                                        Wiec pisz dalej sprawiasz mi duzo radoscvi, najlepiej pisz w gwarze
                                        warszawskiej.
                                        • Gość: CCCP Gini, płać mi odszkodowanie IP: *.acn.pl 16.01.04, 10:59
                                          gini napisała:


                                          > Tiaa Rysiu,wiec wszystko co tam jest cala infrastruktura, stocnie elektrownie,
                                          > itd...wszystko to nalezy do Kaszubow.
                                          > Tak wszystko wypracowala 500 000 mniejszosc , wszystko z wlasnej kieszeni
                                          > wylozyla, Polacy powinni jeszcze wyplacic odszkodowanie za zburzone grody
                                          > pomorskie.
                                          > Rysiu pisz dalej wprowadzasz do watku , elementy humorystyczne za co Ci sie
                                          > naleza podziekowania .
                                          > Danka , jako niekaszubka, bedzie musiala teraz odszkodowania Kaszubom placic za
                                          >
                                          > te zniszczone grody pomorskie, ja tez .
                                          > A gdybys tak skorzystal z tego, ze masz cos takiego jak mozg , to bys pomyslal,
                                          >
                                          > ze byla wojna, ze cos tam zniszczono i przez piecdziesiat lat wybudowano wiecej
                                          >
                                          > niz przez tysiac, pomyslal bys, ze panstwo wyklada srodki na konserwacje
                                          > zabytkow....


                                          Moim zdaniem, Gini, powinnaś mi wypłacić odszkodowanie za straty moralne, wynikające z pojawienia się łysiny w miejscach, w których wyrywam sobie włosy po przeczytaniu Twoich kolejnych postów.

                                          Ale i tak dobrze, że mnie jeszcze nie trafił szlag.

                                          Dr Cezary Obracht-Prondzyński (znany w regionie socjolog i historyk ruchów kaszubskich, działacz Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego) odnotowuje w swojej źródłowej pracy "Kaszubi. Między dyskryminacją a regionalną podmiotowością" taki oto przypadek z początku lat dwudziestych. Str. 323-324.

                                          W Chojnicach, u nowoprzybyłego, przywiezionego w teczce gdzieś z "Centrali" starosty, składa pierwszą wizytę wójt kaszubskiej wsi:

                                          <<Nowy starosta, nie podając ręki przybyłemu doń wójtowi z Brzeźna Szlacheckiego na Gochach, powiedział z "kresowym akcentem": "Wójcie. Jeśli chcecie mówić z polskim starostą, to musicie się najpierw nauczyć mowy polskiej". Wójt ów, zresztą działacz narodowy z okresu rozbiorów, mówił tylko po kaszubsku. Gdy usłyszał takie dictum ze strony starosty "Najpierw zaniemówił, potem jak oszalały wybiegł z gabinetu i dostał ataku apopleksji". Takie właśnie sytuacje, wcale nie odosobnione, tworzyły "polski kompleks" Kaszubów.

                                          D_nutko - czy Ty też mówisz z kresowym akcentem?

                                          Hasło dnia: Nie lubię brukselek !!! Dajcie mi szpinaku !!!

                                          • gini Re: Gini, płać mi odszkodowanie pewnie, ze tak 16.01.04, 11:46
                                            Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                            > gini napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > Tiaa Rysiu,wiec wszystko co tam jest cala infrastruktura, stocnie elektrow
                                            > nie,
                                            > > itd...wszystko to nalezy do Kaszubow.
                                            > > Tak wszystko wypracowala 500 000 mniejszosc , wszystko z wlasnej kieszeni
                                            > > wylozyla, Polacy powinni jeszcze wyplacic odszkodowanie za zburzone grody
                                            > > pomorskie.
                                            > > Rysiu pisz dalej wprowadzasz do watku , elementy humorystyczne za co Ci si
                                            > e
                                            > > naleza podziekowania .
                                            > > Danka , jako niekaszubka, bedzie musiala teraz odszkodowania Kaszubom plac
                                            > ic za
                                            > >
                                            > > te zniszczone grody pomorskie, ja tez .
                                            > > A gdybys tak skorzystal z tego, ze masz cos takiego jak mozg , to bys pomy
                                            > slal,
                                            > >
                                            > > ze byla wojna, ze cos tam zniszczono i przez piecdziesiat lat wybudowano w
                                            > iecej
                                            > >
                                            > > niz przez tysiac, pomyslal bys, ze panstwo wyklada srodki na konserwacje
                                            > > zabytkow....
                                            >
                                            >
                                            > Moim zdaniem, Gini, powinnaś mi wypłacić odszkodowanie za straty moralne,
                                            wynik
                                            > ające z pojawienia się łysiny w miejscach, w których wyrywam sobie włosy po
                                            prz
                                            > eczytaniu Twoich kolejnych postów.
                                            >
                                            > Ale i tak dobrze, że mnie jeszcze nie trafił szlag.
                                            >
                                            > Dr Cezary Obracht-Prondzyński (znany w regionie socjolog i historyk ruchów
                                            kasz
                                            > ubskich, działacz Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego) odnotowuje w swojej
                                            źródłow
                                            > ej pracy "Kaszubi. Między dyskryminacją a regionalną podmiotowością" taki oto
                                            p
                                            > rzypadek z początku lat dwudziestych. Str. 323-324.
                                            >
                                            > W Chojnicach, u nowoprzybyłego, przywiezionego w teczce gdzieś z "Centrali"
                                            sta
                                            > rosty, składa pierwszą wizytę wójt kaszubskiej wsi:
                                            >
                                            > <<Nowy starosta, nie podając ręki przybyłemu doń wójtowi z Brzeźna Szlach
                                            > eckiego na Gochach, powiedział z "kresowym akcentem": "Wójcie. Jeśli chcecie

                                            > wić z polskim starostą, to musicie się najpierw nauczyć mowy polskiej". Wójt
                                            ów
                                            > , zresztą działacz narodowy z okresu rozbiorów, mówił tylko po kaszubsku. Gdy
                                            u
                                            > słyszał takie dictum ze strony starosty "Najpierw zaniemówił, potem jak
                                            oszalał
                                            > y wybiegł z gabinetu i dostał ataku apopleksji". Takie właśnie sytuacje,
                                            wcale
                                            > nie odosobnione, tworzyły "polski kompleks" Kaszubów.
                                            >
                                            > D_nutko - czy Ty też mówisz z kresowym akcentem?
                                            >
                                            > Hasło dnia: Nie lubię brukselek !!! Dajcie mi szpinaku !!!
                                            >
                                            >
                                            Ja rozumiem, ze trzeba ukuc nowe haslo czyli antykaszubizm polski , tylko nie
                                            wiem co dalej wymyslic.
                                            Bo antysemityzm wysysamy z mlekiem matki, Antyamerykanizm dodawany jest w
                                            Polsce do wody pitnej, a wiec co z antykaszubizmem wrodzonym u Polakow?
                                            Skad on sie bierze, masz jakis pomysl?
                                            W tej antykaszubskiej Polsce w okresie miedzywojennym dzialaly :
                                            Kaszubskie Tow ludoznawcze(no to jeszcze nie w Polsce)Zrzeszenie Regionalne
                                            Kaszubow od 1929
                                            ukazywaly sie czasopisma "Gryf" , "Przyjaciel ludu kaszubskiego" "Zrzeszenie
                                            Kaszebsko", "Gazeta kaszubska"
                                            W PRL tez ktos tam dzialal, pisal i tworzyl, rozumiem jednak, ze wszystko
                                            odbywalo sie w podziemiu ze wzgledu na silny polski antykaszubizm.
                                            Co do trafiania, to mnie juz szlag trafia od kilku dni , szczegolnie jak czytam
                                            przemyslenia pewnego Kaszuba (nie z Kaszub)jestem wlasnie w trakcie
                                            opracowywania tych "zlotych mysli"
                                            Rozumiem, ze oprocz czolowej antysemitki forum przypadl mi tytul Antykaszubki a
                                            dodatkowo Talibki . A poniewaz nie bardzo podobaja mi sie rowniez zlote mysli
                                            pani Eriki to pewnie Rysio nada mi tytul czolowej antygermanistki.
                                            Drogi CCCP czy jak postawie Ci kilka pytan to odpowiesz?
                                            Pozdrawiam serdecznie !!
                                            Antysemitka, Antygermanistka, Antykaszubka reszte anty prosze dopisac w miejsce
                                            kropek.............................................................
                                            Polska Talibka z Brukseli .
                                            • Gość: CCCP Re: Gini, płać mi odszkodowanie pewnie, ze tak IP: *.acn.pl 16.01.04, 12:43
                                              Widzę, że się wgłębiasz i odkrywasz istnienie świata, o którym jeszcze kilka dni temu nie miałaś absolutnie pojęcia. To i dobrze. Bo to bynajmniej nie jest tak, że jakaś grupka wyskakuje nagle z jakimiś postulatami. To jest ciąg usiłowań, działań świadomie prowadzonych od półtora wieku przez liczne środowiska, by zapobiec kurczeniu się kaszubskiej substancji etnicznej. Wątpię, czy w Polsce istniał gdziekolwiek równie silny ruch regionalny. Kaszubi artykułowali swoje postulaty przed wojną, wielokrotnie po wojnie, jak bumerang pojawia się wciąż i wciąż sprawa unormowania języka, wprowadzenia go w regionie jako drugiego języka oficjalnego. I jak bumerang wraca natychmiast w mniejszym czy większym stopniu zawoalowane oskarżenie Kaszubów o separatyzm. Repertuar tych oskarżeń jest dosyć ubogi. Masz dobre wyczucie - co należy obiektywnie przyznać - i powieliłaś w swoich wpisach wszystkie elementy stereotypowych wyobrażeń o tym, co się może stać, kiedy wreszcie ten postulat zostanie spełniony.

                                              Podsumuję to tak.

                                              Jeśli sprawa przyznania kaszubszczyźnie formalnego statusu języka regionalnego utonie gdzieś w sejmowych komisjach, będziesz mogła sobie powiedzieć: dobrze się stało, a nawet więcej - oto ja, Gini, wykazałam się obywatelskim poczuciem i w porę zareagowałam, przykładając tak swoją małą cegiełkę do obrony odwiecznej Polskiey Racyi Stanu. Potem będziesz mogła złożyć wizytę w kaszubskim skansenie i dowiedzieć się, jak właściwie wyglądała ta niby kaszubska kultura. I że tam właściwie było jej miejsce. Może nawet kupisz sobie haftowaną serwetkę.

                                              Jeśli zaś ta sprawa zostanie wreszcie pozytywnie załatwiona, pojawią się akty wykonawcze, a w ślad za tym odpowiednie działania, będziesz musiała przyzwyczaić się do myśli, że tworzy się na Twoich oczach nowa Polska Racja Stanu, nakazująca uwzględniać, dla dobra Państwa, aspiracje grup mniejszościowych.

                                              Wyznam, że chciałbym tego czasu dożyć. Żebym mógł ot tak po prostu pójść do kiosku i kupić kaszubską gazetę. Żebym mógł znaleźć w programie telewizyjnym blok programowy w języku kaszubskim, żebym mógł znaleźć w radio pasmo nadające po kaszubsku. Żebym miał wybór.

                                              Dziś, po tylu latach, po tylu staraniach, memoriałach, memorandach i apelach, społeczność kaszubska Pomorza Gdańskiego ma do dyspozycji wziąż tylko jakieś parę, dwie czy trzy, audycyjek w TV i PR, nadawanych raz na tydzień w porach najmniejszej słuchalności i oglądalności. Nie wychodzi żaden dziennik kaszubski.

                                              Pytanie: czy to jest sukces Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego? Dla mnie to zdecydowanie klęska. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę, że sytuacja nie stoi w miejscu.

                                              Zobaczymy, co się w tych sprawach zmieni po wejściu Polski do Unii.
                                              • gini Re: Pytania Do CCCP 16.01.04, 13:03
                                                CCCP , reklamujesz tutaj pismo Odroda i idee jego dzialaczy, rozumiem
                                                wiec ,ze sie z nimi identyfikujesz.
                                                Pan , Pomeranus z Odrody , proponuje by na terenie wprowadzic jezyk kaszubski
                                                jako jezyk obowiazkowy dla wszystkich mieszkancow tej ziemi.
                                                W tej chwili obszary , ktore pan P uwaza jako kaszubskie i tylko kaszubskie
                                                zamieszkuje ponad 2 miliony osob.W tym Kaszubow jest 500.000 .Wobec czego
                                                pozwole sobie postawic jedno pytanie, dlaczego to wiekszosc musi sie uczyc
                                                jezyka mniejszosci?
                                                Druga sprawa , pan P proponuje podzial panstwa na 8 regionow , jeden z tych
                                                regionow bylby regionem kaszubskim, latwo wiec policzyc, ze wchlonalby
                                                nastepne 2 miliony ludnosci nie kaszubskiej.
                                                Tym samym piecsettysieczna mniejszosc kaszubska zmusilaby do nauki ich
                                                jezyka , 3.5 milionowa wiekszosc .
                                                Tak wiec pan P i jego Odroda rosci sobie prawa do 1/8 Polski i do decydowania
                                                o losach wiekszosci jej mieszkancow , ktorzy nie sa Kaszubami.
                                                Czy mozesz mi wytlumaczyc na jakiej zasadzie?
                                                I stawiam jeszcze jedno pytanie, czy wszystko co znajduje sie na ziemi
                                                kaszubskiej nalezy tylko i wylacznie do Kaszubow?Czy to tylko oni sa
                                                wlascicielami , czy obywatele polscy i panstwo polskie nie ma zadnego wkladu
                                                w rozwoj tej ziemi?
                                                Wreszcie czy uwazasz, ze antagonizowanie ludzi, pisanie o wynaradawianiu, o
                                                bitych dzieciach kaszubskich, napuszczanie ludzi jednych na drugich , jest
                                                dobre dla regionu, jakie moze przyniesc taka polityka korzysci.
                                                Piszecie czesto, ze macie wklad w rozwoj kultury polskiej, ale czy nic z tej
                                                kultury polskiej nie czerpiecie?Czy jest to tak, ze tylko dajecie?
                                                Bede wdzieczna za odpowiedz na powyzsze pytania .
                                                • Gość: CCCP Re: Pytania Do CCCP IP: *.acn.pl 16.01.04, 14:21
                                                  Nie che mi się odpowiadać, bo to już wszystko było. Tam i z powrotem i na odwyrtkę. Ale niech Ci będzie.

                                                  > CCCP , reklamujesz tutaj pismo Odroda i idee jego dzialaczy, rozumiem
                                                  > wiec ,ze sie z nimi identyfikujesz.

                                                  Niekoniecznie. Ale odbieram ich z sympatią. W końcu to jedyny kaszubski miesięcznik w Polsce. (O innych nie słyszałem, jeśli coś wiesz, daj namiary, chętnie poczytam). Ja bym o różnych sprawach pisał nawet ostrzej.

                                                  > Pan , Pomeranus z Odrody , proponuje by na terenie wprowadzic jezyk kaszubski
                                                  > jako jezyk obowiazkowy dla wszystkich mieszkancow tej ziemi.

                                                  Nie słyszałem. To powinien być drugi język oficjalny, obowiązujący w regionie. Róznica z Twoim sformułowaniem ewidentna.

                                                  > W tej chwili obszary , ktore pan P uwaza jako kaszubskie i tylko kaszubskie
                                                  > zamieszkuje ponad 2 miliony osob.W tym Kaszubow jest 500.000 .Wobec czego
                                                  > pozwole sobie postawic jedno pytanie, dlaczego to wiekszosc musi sie uczyc
                                                  > jezyka mniejszosci?

                                                  W wypadku, gdyby kaszubski uzyskał status drugiego języka oficajlnego regionu (województwa), jest rzeczą jasną i absolutnie zrozumiałą, że funkcjonariusze agend państwa musieliby się wykazać formalnie znajomością jezyka kaszubskiego, przynajmniej na podstawowym poziomie. Kaszubi nie żyją w regionie w równomiernym rozproszeniu. Przeciwnie, żyją w zwartych skupiskach. Formuła dwujęzycznej edukacji z cała pewnością nie zaszkodziłaby relacjom międzyludzkim w tych skupiskach. Nie ma szansy na to, żeby Polacy zostali w takim układzie skaszubizowani. Ale spowolniłby się proces polonizowania Kaszubów. W szkołach regionu dzieci polskie uczyłyby się kaszubskiego jako dodatkowego.


                                                  > Druga sprawa , pan P proponuje podzial panstwa na 8 regionow , jeden z tych
                                                  > regionow bylby regionem kaszubskim, latwo wiec policzyc, ze wchlonalby
                                                  > nastepne 2 miliony ludnosci nie kaszubskiej.
                                                  > Tym samym piecsettysieczna mniejszosc kaszubska zmusilaby do nauki ich
                                                  > jezyka , 3.5 milionowa wiekszosc .

                                                  Nie jestem poewien co myśli Pomeranus, nie jestem nim. Ale sądzę, że ew. nowy podział admninistracyjny Polski na "Ziemie" czy Regiony nie musiałby być dokonywany przy pomocy linijki. "Pomorze Kaszubskie" mogłoby być mniejsze obszarowo od innych regionów, w Niemczech są duże i małe landy. Nie wiem zatem, o jakiej większości i mniejszości mówisz. W ogóle nie wiem, o czym mówisdz, kiedy używasz słowa "przymuszać". Do wprowadzania w życie przymuszania potrzebna jest chęć i instrumenty. Jak dotychczas to kolejne władze stosowały wobec Kaszubów przymus, nie pozwalając im na realizację prawa do pełnowymiarowej edukacji w języku ojczystym. Kaszubi jeszcze nikogo do niczego nie przymuszali.

                                                  > Tak wiec pan P i jego Odroda rosci sobie prawa do 1/8 Polski i do decydowania
                                                  > o losach wiekszosci jej mieszkancow , ktorzy nie sa Kaszubami.
                                                  > Czy mozesz mi wytlumaczyc na jakiej zasadzie?

                                                  Nie, nie mogę. Twoje pytanie jest pozbawione sensu, odnosi się bowiem nie do rzeczywistości, a do tego, co sama sobie wyobraziłaś. Nie wiem, na jakiej zasadzie pracuje Twoja wyobraźnia. Wybacz.

                                                  > I stawiam jeszcze jedno pytanie, czy wszystko co znajduje sie na ziemi
                                                  > kaszubskiej nalezy tylko i wylacznie do Kaszubow?Czy to tylko oni sa
                                                  > wlascicielami , czy obywatele polscy i panstwo polskie nie ma zadnego wkladu
                                                  > w rozwoj tej ziemi?

                                                  Co to za pytanie? Czy Kaszubi nie są wg ciebie obywatelami Polski? Proponuję, by raczej zapytać: czy uważasz za rzecz naturalną, by rdzenni obywatele tego skrawka Polski nie mieli pełnego głosu w sprawach, które ich żywotnie dotyczą (np. w sprawie edukacji ich dzieci w języku ojczystym, dostępu do srodków przekazu?)

                                                  > Wreszcie czy uwazasz, ze antagonizowanie ludzi, pisanie o wynaradawianiu, o
                                                  > bitych dzieciach kaszubskich, napuszczanie ludzi jednych na drugich , jest
                                                  > dobre dla regionu, jakie moze przyniesc taka polityka korzysci.

                                                  Region stoi przed powaznymi problemami. Żeby rozpoznać ich wielkość i natężenie, trzeba się przyjrzeć faktom. Fakty mają to do siebie, że są jakie są. To oczyszcza atmosferę, umozliwia rzeczowe rozmowy. Umożliwia wspólne poszukiwanie rozwiązań. Nie da się już dłużej utrzymać sytuacji, w której jedna ze stron musi, by nie zostać napiętnowana jako antypolska, przyjmować stale role uniżonego petenta.


                                                  > Piszecie czesto, ze macie wklad w rozwoj kultury polskiej,

                                                  Ja nie piszę, ja mam swój drobny wkładeczek gdzieś w zupełnie innej sferze.
                                                  Ale Kaszubi? Tak, zdecydowanie tak. Jak będziesz się kiedy wzruszała przy hymnie polskim, to zawsze pamiętaj, że napisał go Kaszub.


                                                  ale czy nic z tej
                                                  > kultury polskiej nie czerpiecie?
                                                  > Czy jest to tak, ze tylko dajecie?

                                                  A co to znowu za pytanie? Przeciez to oczywiste, że istniejąc obok polskiej kultura kaszubska czerpie z niej. Ale najgłębsze źródła ma własne. Fakt, że czerpie, nie znaczy bynajmniej, że powinna się sama zlikwidować, zejść gdzieś za gumno, do sfery gadek i etnograficznych rekonstrukcji, i oddać tej wiekszej, tej polskiej, całkowicie panowanie nad obszarem wysokiej kultury.

                                                  I to jest tyle.

                                                  Do świdańja,

                                                  C.


                                                  > Bede wdzieczna za odpowiedz na powyzsze pytania .
                                                  • gini Re: Pytania Do CCCP 16.01.04, 15:07
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    ) Nie che mi się odpowiadać, bo to już wszystko było. Tam i z powrotem i na
                                                    odwyr
                                                    ) tkę. Ale niech Ci będzie.
                                                    )
                                                    ) ) CCCP , reklamujesz tutaj pismo Odroda i idee jego dzialaczy, rozumiem
                                                    ) ) wiec ,ze sie z nimi identyfikujesz.
                                                    )
                                                    ) Niekoniecznie. Ale odbieram ich z sympatią. W końcu to jedyny kaszubski
                                                    miesięc
                                                    ) znik w Polsce. (O innych nie słyszałem, jeśli coś wiesz, daj namiary, chętnie
                                                    p
                                                    ) oczytam). Ja bym o różnych sprawach pisał nawet ostrzej.
                                                    )
                                                    ) ) Pan , Pomeranus z Odrody , proponuje by na terenie wprowadzic jezyk kaszub
                                                    ) ski
                                                    ) ) jako jezyk obowiazkowy dla wszystkich mieszkancow tej ziemi.
                                                    )
                                                    ) Nie słyszałem. To powinien być drugi język oficjalny, obowiązujący w
                                                    regionie.
                                                    ) Róznica z Twoim sformułowaniem ewidentna.

                                                    Skoro obowiazujacy to dla wszystkich, a region to zdaje sie wojewodztwo wiec
                                                    obowiazujacy dla wszystkich.Przyjmijmy, ze wojewodztwo liczy okolo 2.200 ludzi
                                                    wiec bedzie to przymus nauki kaszubskiego dla 1.700 ludzi tylko po to by
                                                    zrobic dobrze mniejszosci kaszubskiej, ktora bez jezyka polskiego sobie nie
                                                    poradzi.
                                                    Przykro mi ale taka jest prawda, Kaszub musi znac jezyk polski *Polak czy
                                                    Litwin nie musi go znac .


                                                    )
                                                    ) ) W tej chwili obszary , ktore pan P uwaza jako kaszubskie i tylko kaszubski
                                                    ) e
                                                    ) ) zamieszkuje ponad 2 miliony osob.W tym Kaszubow jest 500.000 .Wobec czego
                                                    ) ) pozwole sobie postawic jedno pytanie, dlaczego to wiekszosc musi sie uczyc
                                                    )
                                                    ) ) jezyka mniejszosci?
                                                    )
                                                    ) W wypadku, gdyby kaszubski uzyskał status drugiego języka oficajlnego regionu
                                                    (
                                                    ) województwa), jest rzeczą jasną i absolutnie zrozumiałą, że funkcjonariusze
                                                    age
                                                    ) nd państwa musieliby się wykazać formalnie znajomością jezyka kaszubskiego,
                                                    prz
                                                    ) ynajmniej na podstawowym poziomie. Kaszubi nie żyją w regionie w równomiernym
                                                    r
                                                    ) ozproszeniu. Przeciwnie, żyją w zwartych skupiskach. Formuła dwujęzycznej
                                                    eduka
                                                    ) cji z cała pewnością nie zaszkodziłaby relacjom międzyludzkim w tych
                                                    skupiskach
                                                    ) . Nie ma szansy na to, żeby Polacy zostali w takim układzie skaszubizowani.
                                                    Ale
                                                    ) spowolniłby się proces polonizowania Kaszubów. W szkołach regionu dzieci
                                                    pols
                                                    ) kie uczyłyby się kaszubskiego jako dodatkowego.

                                                    Powtarzam raz jeszcze, Kaszubom jezyk polski JEST POTRZEBNY , bo by moc dalej
                                                    studiowac , czy tez przeniesc sie w inny region Polski , z roznych wzgledow,
                                                    praca, na przyklad zmusza ich do nauki polskiego tak jak Polacy musza sie uczyc
                                                    innych jezykow od ojczystego.
                                                    Argument o lepszej komunikacji wiec odpada, to jest narzucanie jezyka , ktory
                                                    nikomu do niczego sie nie przyda, gdy Polak bedzie chcial sie uczyc
                                                    kaszubskiego wtedy pewnie nikt mu nie zabroni , ale przymus CCCP brzydko
                                                    pachnie.
                                                    Jezeli Kaszubi chca zachowac swoj jezyk niech o to dbaja sami, ale niech nie
                                                    wymagaja by robili to za nich inni.
                                                    Powtarzam raz jeszcze, Kaszubi nie sa polonizowani, gdybbys Ty znal tylko
                                                    kaszubski , nie ukonczyl bys studiow.
                                                    Kaszubi powinni sie uczyc kaszubskiego , jezeli chca by nie zaginal jezyk, ale
                                                    jezeli chca , ksztalcic sie dalej, to powinni znac polski , angielski itd...
                                                    Takie sa realia.
                                                    Nie wymagaj by na kazdym polskim uniwersytecie nauczano w dwoch jezykach tylko
                                                    dlatego, ze w Polsce zyje 500.000 tysieczna mniejszosc kaszubska.Rozumiem, ze
                                                    poprawnosc polityczna obowiazuje ale bez przesady.


                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Druga sprawa , pan P proponuje podzial panstwa na 8 regionow , jeden z tyc
                                                    ) h
                                                    ) ) regionow bylby regionem kaszubskim, latwo wiec policzyc, ze wchlonalby
                                                    ) ) nastepne 2 miliony ludnosci nie kaszubskiej.
                                                    ) ) Tym samym piecsettysieczna mniejszosc kaszubska zmusilaby do nauki ich
                                                    ) ) jezyka , 3.5 milionowa wiekszosc .
                                                    )
                                                    ) Nie jestem poewien co myśli Pomeranus, nie jestem nim. Ale sądzę, że ew. nowy
                                                    p
                                                    ) odział admninistracyjny Polski na "Ziemie" czy Regiony nie musiałby być
                                                    dokonyw
                                                    ) any przy pomocy linijki. "Pomorze Kaszubskie" mogłoby być mniejsze obszarowo
                                                    od
                                                    ) innych regionów, w Niemczech są duże i małe landy.

                                                    O jakiej bym nie mowila mniejszoscia sa nawet w wojewodztwie.500.000 Kaszubow
                                                    na 2.200 .000 ogolu mieszkancow to i tak mniejszosc, liczb nie przeskoczysz,
                                                    choc unikacie ich jak ognia.



                                                    Nie wiem zatem, o jakiej wi
                                                    ) ększości i mniejszości mówisz. W ogóle nie wiem, o czym mówisdz, kiedy
                                                    używasz
                                                    ) słowa "przymuszać". Do wprowadzania w życie przymuszania potrzebna jest chęć
                                                    i
                                                    ) instrumenty. Jak dotychczas to kolejne władze stosowały wobec Kaszubów
                                                    przymus,
                                                    ) nie pozwalając im na realizację prawa do pełnowymiarowej edukacji w języku
                                                    ojc
                                                    ) zystym. Kaszubi jeszcze nikogo do niczego nie przymuszali.

                                                    O czyms takim, jak to, ze ten jezyk jeszcze do konca nie jest uregulowany
                                                    zapominasz, o tym, ze brak nauczycieli, bo sami Kaszubi nie bardzo chca sie
                                                    ksztalcic w tym kierunku nie piszesz .
                                                    Proba wprowadzenia jezyka kaszubskiego dla wszystkich , to jest przymus nauki
                                                    dla wszystkich dla niekaszubskiej wiekszosci.


                                                    )
                                                    ) ) Tak wiec pan P i jego Odroda rosci sobie prawa do 1/8 Polski i do decydowa
                                                    ) nia
                                                    ) ) o losach wiekszosci jej mieszkancow , ktorzy nie sa Kaszubami.
                                                    ) ) Czy mozesz mi wytlumaczyc na jakiej zasadzie?
                                                    )
                                                    ) Nie, nie mogę. Twoje pytanie jest pozbawione sensu, odnosi się bowiem nie do
                                                    rz
                                                    ) eczywistości, a do tego, co sama sobie wyobraziłaś. Nie wiem, na jakiej
                                                    zasadzi
                                                    ) e pracuje Twoja wyobraźnia. Wybacz.

                                                    Dlatego, ze pan P postuluje by byl to region kaszubski, ale zapomina caly czas,
                                                    ze caly czas Kaszubi sa tam mniejszoscia jakby nie liczyl.


                                                    )
                                                    ) ) I stawiam jeszcze jedno pytanie, czy wszystko co znajduje sie na ziemi
                                                    ) ) kaszubskiej nalezy tylko i wylacznie do Kaszubow?Czy to tylko oni sa
                                                    ) ) wlascicielami , czy obywatele polscy i panstwo polskie nie ma zadnego wkla
                                                    ) du
                                                    ) ) w rozwoj tej ziemi?
                                                    )
                                                    ) Co to za pytanie? Czy Kaszubi nie są wg ciebie obywatelami Polski?
                                                    Alez sa ale w regionie mieszka duzo wiecej obywateli polskich , ktorzy
                                                    Kaszubami nie sa, wiec ja pytam o ich prawa.

                                                    Proponuję, b
                                                    ) y raczej zapytać: czy uważasz za rzecz naturalną, by rdzenni obywatele tego
                                                    skr
                                                    ) awka Polski nie mieli pełnego głosu w sprawach, które ich żywotnie dotyczą
                                                    (np.
                                                    ) w sprawie edukacji ich dzieci w języku ojczystym, dostępu do srodków
                                                    przekazu?

                                                    Alez maja caly czas ten glos, dzialaja w samorzadach sa w sejmie, czy jakis
                                                    Kaszub jest dyskryminowany ze wzgledu na pochodzenie?


                                                    ) )
                                                    )
                                                    ) ) Wreszcie czy uwazasz, ze antagonizowanie ludzi, pisanie o wynaradawianiu,
                                                    ) o
                                                    ) ) bitych dzieciach kaszubskich, napuszczanie ludzi jednych na drugich , jest
                                                    )
                                                    ) ) dobre dla regionu, jakie moze przyniesc taka polityka korzysci.
                                                    )
                                                    ) Region stoi przed powaznymi problemami. Żeby rozpoznać ich wielkość i
                                                    natężenie
                                                    ) , trzeba się przyjrzeć faktom. Fakty mają to do siebie, że są jakie są. To
                                                    oczy
                                                    ) szcza atmosferę, umozliwia rzeczowe rozmowy. Umożliwia wspólne poszukiwanie
                                                    roz
                                                    ) wiązań. Nie da się już dłużej utrzymać sytuacji, w której jedna ze stron
                                                    musi,
                                                    ) by nie zostać napiętnowana jako antypolska, przyjmować stale role uniżonego
                                                    pet
                                                    ) enta.

                                                    Naciagasz jak zwykle , wiesz dobrzeze w czasach PRL sytuacja byla jaka byla,
                                                    zeby cos zmienic trzeba czasu, trzeba pieniedzy, nie wystarczy stanac jak
                                                    bachor na srodku sklepu i wrzeszczec, ze mi sie nalezy bo jestem
                                                    mniejszoscia.Prosze mi natychmiast dostarczyc, podreczniki, gazety, i 1500
                                                    nauczycieli, co to juz od jutra zaczna wykladac kaszubski.
                                                    A i natychmiast uruchomic calodobowy kanal telewizyjny, bo ja jestem Kaszubem
                                                    mieszkam w Warszawie i western chce po kaszubsku.



                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Piszecie czesto, ze macie wklad w rozwoj kultury polskiej,
                                                    )
                                                    ) Ja nie piszę, ja mam swój drobny wkładeczek gdzieś w zupełnie innej sferze.
                                                    ) Ale Kaszubi? Tak, zdecydowanie tak. Jak będziesz się kiedy wzruszała przy
                                                    hymni
                                                    ) e polskim, to zawsze pamiętaj, że napisał go Kaszub.

                                                    Ja nie twierdze, ze nie maja.

                                                    )
                                                    )
                                                    ) ale czy nic z tej
                                                    ) ) kultury po
                                                  • pypcinski Re: Pytania Do CCCP 16.01.04, 15:20
                                                    Gini,

                                                    Odpowiadasz mi plepleplepleowato.

                                                    Więc ja juz nie będę znów odpowiadał, bo nie znam tego języka. Teraz uczę się kszubskiego, i trochę brak mi czasu na wchodzenie w inne jezyki.

                                                    Z poważaniem,

                                                    C.
                                                  • gini Re: Pytania Do CCCP 16.01.04, 15:29
                                                    pypcinski napisał:

                                                    > Gini,
                                                    >
                                                    > Odpowiadasz mi plepleplepleowato.
                                                    >
                                                    > Więc ja juz nie będę znów odpowiadał, bo nie znam tego języka. Teraz uczę się
                                                    k
                                                    > szubskiego, i trochę brak mi czasu na wchodzenie w inne jezyki.
                                                    >
                                                    > Z poważaniem,
                                                    >
                                                    > C.

                                                    Brak odpowiedzi to tez odpowiedz.
                                                    Alwajs ze skrzydelkami .
                                                    baj, baj.
                                                  • pypcinski Re: Pytania Do CCCP 16.01.04, 15:52
                                                    gini napisała:

                                                    > pypcinski napisał:
                                                    >
                                                    > > Gini,
                                                    > >
                                                    > > Odpowiadasz mi plepleplepleowato.
                                                    > >
                                                    > > Więc ja juz nie będę znów odpowiadał, bo nie znam tego języka. Teraz uczę
                                                    > się
                                                    > k
                                                    > > szubskiego, i trochę brak mi czasu na wchodzenie w inne jezyki.
                                                    > >
                                                    > > Z poważaniem,
                                                    > >
                                                    > > C.
                                                    >
                                                    > Brak odpowiedzi to tez odpowiedz.
                                                    > Alwajs ze skrzydelkami .
                                                    > baj, baj.

                                                    No czego wymagasz, kiedy odpowiadałem juz ze trzy razy, na każdą z Twoich wątpliwości? Mysle, że to, co szkodzi tej wymianie, to nazbyt szybkie z Twojej strony reakcje. Sprawy nie są proste, wręcz przeciwnie są niezwykle złozone, zarówno w aspekcie historycznym jak i wsółczesnym, i nie można ich przykrawać do miary własnych intuicyjnych przekonan, bo się zaczyna wszystko sprowadzać do absurdu. Jeśli mówie, że czegos nie wiem, to przyjmij, że nie wiem. Jeśli uważasz, że coś pominąłem, to przyjmij prosze założenie, że pominałem daltego, że byłem przekonany, że o takich sprawach maszx wiedzę. I z tym założeniem pytaj o wyjaśnienia. Jestem przekonany, że je dostaniesz, i że będą wyczerpujace.

                                                    Odnosiłem się do Ciebie przez cały czas z szacunkiem, dopiero jak wstąpił we mnie pypcinski, straciłem równowagę. Ale był juz najwyższy czas. Nie ma sensu kręcić się w kółko.

                                                    Pozdrawiam, bez skrzydełek,

                                                    C.
                                              • gini Re: Gini, płać mi odszkodowanie pewnie, ze tak 16.01.04, 13:28
                                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                > Widzę, że się wgłębiasz i odkrywasz istnienie świata, o którym jeszcze kilka
                                                dn
                                                > i temu nie miałaś absolutnie pojęcia. To i dobrze. Bo to bynajmniej nie jest
                                                ta
                                                > k, że jakaś grupka wyskakuje nagle z jakimiś postulatami. To jest ciąg
                                                usiłowań
                                                > , działań świadomie prowadzonych od półtora wieku przez liczne środowiska, by
                                                z
                                                > apobiec kurczeniu się kaszubskiej substancji etnicznej. Wątpię, czy w Polsce
                                                is
                                                > tniał gdziekolwiek równie silny ruch regionalny. Kaszubi artykułowali swoje
                                                pos
                                                > tulaty przed wojną, wielokrotnie po wojnie, jak bumerang pojawia się wciąż i
                                                wc
                                                > iąż sprawa unormowania języka, wprowadzenia go w regionie jako drugiego
                                                języka
                                                > oficjalnego.

                                                Drogi CCCP na temat jezyka pisalam do pana Pomeranusa ale nie raczyl mi
                                                odpowiedziec.Wiec:
                                                Z tego co sie doczytalam, jezyk kaszubski jest ciagle w fazie tworzenia ,
                                                istnieje iles tam dialektow.Przy okazji spisu jeden z panow,podkreslil, ze jest
                                                narodowosci kaszubskiej i mowi w domu kaszubskim poludniowym czyli spolszczonym
                                                (cytuje dokladnie) , wiec ciag pretensji, ze nie uczy sie jezyka, ktory jest
                                                jakby ciagle jeszcze niedoprecyzowany do tej chwili zdaje sie jest troszke
                                                jakby argumentem na wyrost.
                                                Druga sprawa, uznanie jezyka kaszubskiego jako drugi oficjamny na zasadach
                                                proponowanych przez pana P wiaze sie z PRZYMUSEM nauki dla wwszystkich innych
                                                tam mieszkajacych.
                                                Jak juz pisalam panu P jezyk polski jest potrzebny Kaszubom bo jakby nie liczyl
                                                sa mniejszoscia i by podjac dalsze studia , czy w ogole moc pracowac na innych
                                                terenach Polski musza ten jezyk znac, chyba, ze nie beda sie go uczyc to
                                                zostana przywiazani do ziemi, a nie o to chyba chodzi ,a moze o to?
                                                Piszesz o kurczeniu sie substancji etnicznej, wielu Kaszubow emigrowalo(nie
                                                jest to zarzut) i napewno bedzie emigrowalo wposzukiwaniu lepszych warunkow
                                                zycia jak czynia to wszyscy.Mimo, ze w Polsce mozna mowic po polsku wielu ludzi
                                                emigruje ,z roznych wzgledow pierwszy to emigracja ekonomiczna ze wzgledu na
                                                bezrobocie.Wiec nie tylko wystarcza nazywac sie Kaszubem i mowic po kaszubsku,
                                                czy Kaszub, czy Polak gdy nie bedzie widzial perspektyw na lepsze zycie po
                                                prostu region opusci.





                                                I jak bumerang wraca natychmiast w mniejszym czy większym stopniu
                                                > zawoalowane oskarżenie Kaszubów o separatyzm. Repertuar tych oskarżeń jest
                                                dosy
                                                > ć ubogi. Masz dobre wyczucie - co należy obiektywnie przyznać - i powieliłaś
                                                w
                                                > swoich wpisach wszystkie elementy stereotypowych wyobrażeń o tym, co się może
                                                s
                                                > tać, kiedy wreszcie ten postulat zostanie spełniony.

                                                Nieprawda, ja o nic nie oskarzam Kaszubow dyskutuje jedynie z tym co proponuje
                                                pan P, ktorego za Kaszuba nie uwazam.
                                                Skoro nie mam racji prosze o jakies merytoryczne argumenty bo nazywanie mnie
                                                polskim Talibem to troche za malo.


                                                >
                                                > Podsumuję to tak.
                                                >
                                                > Jeśli sprawa przyznania kaszubszczyźnie formalnego statusu języka
                                                regionalnego
                                                > utonie gdzieś w sejmowych komisjach, będziesz mogła sobie powiedzieć: dobrze
                                                si
                                                > ę stało, a nawet więcej - oto ja, Gini, wykazałam się obywatelskim poczuciem
                                                i
                                                > w porę zareagowałam, przykładając tak swoją małą cegiełkę do obrony
                                                odwiecznej
                                                > Polskiey Racyi Stanu. Potem będziesz mogła złożyć wizytę w kaszubskim
                                                skansenie
                                                > i dowiedzieć się, jak właściwie wyglądała ta niby kaszubska kultura.


                                                Nie bylabym taka pesymistka, bo i jezyk i kultura wciaz sie rozwijaja i mimo
                                                wynaradawiania nie zaginely.
                                                Druga sprawa status jezyka regionalnego TAK dla wszystkich zamieszkujacych te
                                                tereny NIE, tu chyba wyrazam sie jasno, reszte napisalam w poscie wyzej.



                                                I że tam
                                                > właściwie było jej miejsce. Może nawet kupisz sobie haftowaną serwetkę.
                                                >
                                                > Jeśli zaś ta sprawa zostanie wreszcie pozytywnie załatwiona, pojawią się akty
                                                w
                                                > ykonawcze, a w ślad za tym odpowiednie działania, będziesz musiała
                                                przyzwyczaić
                                                > się do myśli, że tworzy się na Twoich oczach nowa Polska Racja Stanu,
                                                nakazują
                                                > ca uwzględniać, dla dobra Państwa, aspiracje grup mniejszościowych.
                                                >
                                                > Wyznam, że chciałbym tego czasu dożyć. Żebym mógł ot tak po prostu pójść do
                                                kio
                                                > sku i kupić kaszubską gazetę.

                                                Chcialbys gazety po kaszubsku w calej Polsce?




                                                Żebym mógł znaleźć w programie telewizyjnym blok
                                                > programowy w języku kaszubskim, żebym mógł znaleźć w radio pasmo nadające po
                                                ka
                                                > szubsku. Żebym miał wybór.

                                                A co z wyborami innych drogi CCCP?Tylko dlatego, ze Ty mieszkajacy w Warszawie
                                                i ilus tam powiedzmy Kaszubow rozrzuconych po calej Polsce mogli ogladac
                                                telewizje po kaszubsku, trzeba te telewizje uruchomic?Ile tych gazet po
                                                kaszubsku sprzeda kioskarka w Warszawie, Lodzi, Krakowie?
                                                Czy status jako drugiego obowiazujacego jezyka chcecie wprowadzic w calej
                                                Pölsce?Czy chcecie sila przymusic ludzi do nauki jezyka kaszubskiego?


                                                >
                                                > Dziś, po tylu latach, po tylu staraniach, memoriałach, memorandach i apelach,
                                                s
                                                > połeczność kaszubska Pomorza Gdańskiego ma do dyspozycji wziąż tylko jakieś
                                                par
                                                > ę, dwie czy trzy, audycyjek w TV i PR, nadawanych raz na tydzień w porach
                                                najmn
                                                > iejszej słuchalności i oglądalności. Nie wychodzi żaden dziennik kaszubski.
                                                >
                                                > Pytanie: czy to jest sukces Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego? Dla mnie to
                                                zdecy
                                                > dowanie klęska. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę, że sytuacja nie stoi w miejscu.
                                                >
                                                > Zobaczymy, co się w tych sprawach zmieni po wejściu Polski do Unii.
                                                • pypcinski Re: Gini, płać mi odszkodowanie pewnie, ze tak 16.01.04, 15:13
                                                  Gini, niech cię cholera. Ja już naprawdę nie mam czasu na pierdoły. Musze zarabiać na życie!

                                                  gini napisała:


                                                  > Piszesz o kurczeniu sie substancji etnicznej, wielu Kaszubow emigrowalo(nie
                                                  > jest to zarzut) i napewno bedzie emigrowalo wposzukiwaniu lepszych warunkow
                                                  > zycia jak czynia to wszyscy.

                                                  O kurczeniu się tej substancji mowa głównie wtedy gdy obywatel X decyduje, że przestaje się identyfikować z jakąkolwiek kaszubskością, bo mu to tylko zawadza. Dlaczego to robi? bo ma z boku ofertę, która wygląda na ciekawszą? Dlaczego wyglada na ciekawszą? Bo jego własna nie otrzymała równorzednych szans rozwoju. To się nazywa polonizacja. Na tej samej zasadzie odbywała isę germanizacja. Kulturkampf.


                                                  > I jak bumerang wraca natychmiast w mniejszym czy większym stopniu
                                                  > > zawoalowane oskarżenie Kaszubów o separatyzm. Repertuar tych oskarżeń jest
                                                  >
                                                  > dosy
                                                  > > ć ubogi. Masz dobre wyczucie - co należy obiektywnie przyznać - i powielił
                                                  > aś
                                                  > w
                                                  > > swoich wpisach wszystkie elementy stereotypowych wyobrażeń o tym, co się m
                                                  > oże
                                                  > s
                                                  > > tać, kiedy wreszcie ten postulat zostanie spełniony.
                                                  >
                                                  > Nieprawda,

                                                  A własnie że prawda. I co? Teraz ja będę ciągle mówił: "A ja mam zawsze o jeden więcej".


                                                  ja o nic nie oskarzam Kaszubow dyskutuje jedynie z tym co proponuje
                                                  > pan P, ktorego za Kaszuba nie uwazam.

                                                  To już masz prawo uważania kogoś za kogoś? Pytanie z boku: czxy uważasz Kopernika za Polaka?

                                                  > Skoro nie mam racji prosze o jakies merytoryczne argumenty bo nazywanie mnie
                                                  > polskim Talibem to troche za malo.

                                                  Nie mam, bo na głupstwa nie mozna merytorycznie odpowiedzieć. Jesteś, Gini, super-talibką, czyli niepowtarzalną bojowniczką Odwieczney Polskiey Racyi Stanu.


                                                  >
                                                  > Chcialbys gazety po kaszubsku w calej Polsce?

                                                  Jak bym zamówił u kioskarza, albo w prenumeracie, to powinienem móc dostać.
                                                  Ale w regionie powinna być powszechnie dostępna. A jak nie vbędzie miała czytelników, to upadnie. I będzie po krzyku. Ale najpierw musi powstać, żeby się mozna bylo przekonać, czy jest potrzebna, czy nie.


                                                  >
                                                  > Żebym mógł znaleźć w programie telewizyjnym blok
                                                  > > programowy w języku kaszubskim, żebym mógł znaleźć w radio pasmo nadające
                                                  > po
                                                  > ka
                                                  > > szubsku. Żebym miał wybór.
                                                  >
                                                  > A co z wyborami innych drogi CCCP?Tylko dlatego, ze Ty mieszkajacy w Warszawie
                                                  > i ilus tam powiedzmy Kaszubow rozrzuconych po calej Polsce mogli ogladac
                                                  > telewizje po kaszubsku, trzeba te telewizje uruchomic?

                                                  Żyjemy w epoce telewizji satelitarnej, puścic na satelitę codzienny blok programowy to zadnee tam mecyje. Mam w domu koreański Arirang i jakieś coś z Dubaju - dlaczego nie mógłbym mieć z powiedzxmy Gdyni? Wciskam pilota i mam Warszawę. Wciskam znów i wybieram soobie program regionmalny, na który mam ochotę. Wielki postęp? Trudnosci techniczne?

                                                  Ile tych gazet po
                                                  > kaszubsku sprzeda kioskarka w Warszawie, Lodzi, Krakowie?
                                                  > Czy status jako drugiego obowiazujacego jezyka chcecie wprowadzic w calej
                                                  > Pölsce?

                                                  plelpleplepeleple



                                                  Czy chcecie sila przymusic ludzi do nauki jezyka kaszubskiego?

                                                  Znowu: pleple[pepleple

                                                  >
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Dziś, po tylu latach, po tylu staraniach, memoriałach, memorandach i apela
                                                  > ch,
                                                  > s
                                                  > > połeczność kaszubska Pomorza Gdańskiego ma do dyspozycji wziąż tylko jakie
                                                  > ś
                                                  > par
                                                  > > ę, dwie czy trzy, audycyjek w TV i PR, nadawanych raz na tydzień w porach
                                                  > najmn
                                                  > > iejszej słuchalności i oglądalności. Nie wychodzi żaden dziennik kaszubski
                                                  > .
                                                  > >
                                                  > > Pytanie: czy to jest sukces Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego? Dla mnie to
                                                  > zdecy
                                                  > > dowanie klęska.

                                                  Teraz to moje pytanie doCiebie. Odpowiedz mi na nie uczciwie.

                                                  • gini Re: Gini, płać mi odszkodowanie pewnie, ze tak 16.01.04, 16:07
                                                    pypcinski napisał:

                                                    > Gini, niech cię cholera. Ja już naprawdę nie mam czasu na pierdoły. Musze
                                                    zarab
                                                    > iać na życie!
                                                    >
                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Piszesz o kurczeniu sie substancji etnicznej, wielu Kaszubow emigrowalo(ni
                                                    > e
                                                    > > jest to zarzut) i napewno bedzie emigrowalo wposzukiwaniu lepszych warunko
                                                    > w
                                                    > > zycia jak czynia to wszyscy.
                                                    >
                                                    > O kurczeniu się tej substancji mowa głównie wtedy gdy obywatel X decyduje, że
                                                    p
                                                    > rzestaje się identyfikować z jakąkolwiek kaszubskością, bo mu to tylko
                                                    zawadza.
                                                    > Dlaczego to robi? bo ma z boku ofertę, która wygląda na ciekawszą? Dlaczego
                                                    wy
                                                    > glada na ciekawszą? Bo jego własna nie otrzymała równorzednych szans rozwoju.
                                                    T
                                                    > o się nazywa polonizacja. Na tej samej zasadzie odbywała isę germanizacja.
                                                    Kult
                                                    > urkampf.
                                                    >
                                                    Widzisz, nie rozumiesz jednego, ze mniejszosc nie ma nigdy szans z
                                                    wiekszoscia.Tak to jest , ze zawsze co juz piec razy tlumaczylam mniejszosc
                                                    uczy sie jezyka wiekszosci dla wlasnej wygody, tym bardziej, ze jej wlasny
                                                    jezyk byl nieuregulowany.
                                                    Do kogo i z co pretensje o polonizacje?Niech sie nie ucza polskiego, tylko co
                                                    dalej?Niech sie nie ucza , angielskiego, niemieckiego , wszystko cala
                                                    literature swiatowa bedzie sie tlumaczyc na kaszubski.
                                                    Zeby zachowac kulture rodzima niech dziergaja koronki i lepia
                                                    garnki,informatyka niepotrzebna,jezyk komputerowy jest be..


                                                    >
                                                    > > I jak bumerang wraca natychmiast w mniejszym czy większym stopniu
                                                    > > > zawoalowane oskarżenie Kaszubów o separatyzm. Repertuar tych oskarżeń
                                                    > jest
                                                    > >
                                                    > > dosy
                                                    > > > ć ubogi. Masz dobre wyczucie - co należy obiektywnie przyznać - i pow
                                                    > ielił
                                                    > > aś
                                                    > > w
                                                    > > > swoich wpisach wszystkie elementy stereotypowych wyobrażeń o tym, co
                                                    > się m
                                                    > > oże
                                                    > > s
                                                    > > > tać, kiedy wreszcie ten postulat zostanie spełniony.
                                                    > >
                                                    > > Nieprawda,
                                                    >
                                                    > A własnie że prawda. I co? Teraz ja będę ciągle mówił: "A ja mam zawsze o
                                                    jeden
                                                    > więcej".

                                                    No wiesz pomowienia bez pokrycia ja juz przerabiam dlugo na tym forum.


                                                    >
                                                    >
                                                    > ja o nic nie oskarzam Kaszubow dyskutuje jedynie z tym co proponuje
                                                    > > pan P, ktorego za Kaszuba nie uwazam.
                                                    >
                                                    > To już masz prawo uważania kogoś za kogoś? Pytanie z boku: czxy uważasz
                                                    Koperni
                                                    > ka za Polaka?
                                                    >
                                                    Nazywaj mnie Chinka , bo ja sie za Chinke uwazam, przeczytalam bardzo duzo
                                                    ksiazek na temat historii Chin, odkrylam , ze moja prapraprababka byla Chinka i
                                                    jestem w trakcie nauki chinskiego.To juz wystarczy do bycia Chinka.


                                                    > > Skoro nie mam racji prosze o jakies merytoryczne argumenty bo nazywanie mn
                                                    > ie
                                                    > > polskim Talibem to troche za malo.
                                                    >
                                                    > Nie mam, bo na głupstwa nie mozna merytorycznie odpowiedzieć. Jesteś, Gini,
                                                    sup
                                                    > er-talibką, czyli niepowtarzalną bojowniczką Odwieczney Polskiey Racyi Stanu.

                                                    Nie pisze tu o polskiej racji stanu , nie wmawiaj tego czego nie ma.Pisze o
                                                    prawach mniejszosci i o prawach wiekszosci.

                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Chcialbys gazety po kaszubsku w calej Polsce?
                                                    >
                                                    > Jak bym zamówił u kioskarza, albo w prenumeracie, to powinienem móc dostać.
                                                    > Ale w regionie powinna być powszechnie dostępna. A jak nie vbędzie miała
                                                    czytel
                                                    > ników, to upadnie. I będzie po krzyku. Ale najpierw musi powstać, żeby się
                                                    mozn
                                                    > a bylo przekonać, czy jest potrzebna, czy nie.

                                                    Nie ma gazet kaszubskich wcale?To ciekawe.


                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Żebym mógł znaleźć w programie telewizyjnym blok
                                                    > > > programowy w języku kaszubskim, żebym mógł znaleźć w radio pasmo nada
                                                    > jące
                                                    > > po
                                                    > > ka
                                                    > > > szubsku. Żebym miał wybór.
                                                    > >
                                                    > > A co z wyborami innych drogi CCCP?Tylko dlatego, ze Ty mieszkajacy w Warsz
                                                    > awie
                                                    > > i ilus tam powiedzmy Kaszubow rozrzuconych po calej Polsce mogli ogladac
                                                    > > telewizje po kaszubsku, trzeba te telewizje uruchomic?
                                                    >
                                                    > Żyjemy w epoce telewizji satelitarnej, puścic na satelitę codzienny blok
                                                    progra
                                                    > mowy to zadnee tam mecyje.

                                                    To nic nie kosztuje?A jak blok kaszubski to i inne dlaczego by nie.Jest tam w
                                                    koncu iles tych mniejszosci, kazdy chce sobie poogladac w swoim jezyku.
                                                    Przygotowanie takiego bloku to pewnie nic nie kosztuje.Zadne mecyje.


                                                    Mam w domu koreański Arirang i jakieś coś z Dubaju -
                                                    > dlaczego nie mógłbym mieć z powiedzxmy Gdyni? Wciskam pilota i mam Warszawę.
                                                    W
                                                    > ciskam znów i wybieram soobie program regionmalny, na który mam ochotę.
                                                    Wielki
                                                    > postęp? Trudnosci techniczne?
                                                    >
                                                    > Ile tych gazet po
                                                    > > kaszubsku sprzeda kioskarka w Warszawie, Lodzi, Krakowie?
                                                    > > Czy status jako drugiego obowiazujacego jezyka chcecie wprowadzic w calej
                                                    > > Pölsce?
                                                    >
                                                    > plelpleplepeleple
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy chcecie sila przymusic ludzi do nauki jezyka kaszubskiego?
                                                    >
                                                    > Znowu: pleple[pepleple
                                                    >
                                                    Ale ile bys nie pleplal, to bedzie przymus, i to wzbudzi kontrowersje , wiec
                                                    moze skupcie sie na nauce jezyka kasubskiego Kaszubow, a reszcie dajcie wolny
                                                    wybor.


                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Dziś, po tylu latach, po tylu staraniach, memoriałach, memorandach i
                                                    > apela
                                                    > > ch,
                                                    > > s
                                                    > > > połeczność kaszubska Pomorza Gdańskiego ma do dyspozycji wziąż tylko
                                                    > jakie
                                                    > > ś
                                                    > > par
                                                    > > > ę, dwie czy trzy, audycyjek w TV i PR, nadawanych raz na tydzień w po
                                                    > rach
                                                    > > najmn
                                                    > > > iejszej słuchalności i oglądalności. Nie wychodzi żaden dziennik kasz
                                                    > ubski
                                                    > > .
                                                    > > >
                                                    > > > Pytanie: czy to jest sukces Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego? Dla mni
                                                    > e to
                                                    > > zdecy
                                                    > > > dowanie klęska.
                                                    >
                                                    > Teraz to moje pytanie doCiebie. Odpowiedz mi na nie uczciwie.
                                                    >
                                                    A moze po prostu nie ma na to pieniedzy, czy taka odpowiedz nie wpadla Ci do
                                                    glowy?Moze zaczekaj jeszcze troche, moze cos sie zmieni, malymi kroczkami tez
                                                    mozna dojsc do celu, mala lyzeczka tez mozna sie nie najesc.
                                                    Radykalizacja zadan, moze wzbudzic u drugiej strony tylko obawy i niechec.
                                                    Czy jak zazadasz gwiazdki z nieba to uwazasz, ze ja dostaniesz od razu?
                                                    Zmieniac sie bedzie, ale nie od razu, wiesz, ze to panstwo jest zle rzadzone,
                                                    wiesz, ze nie tylko Kaszubom jest zle.
                                                    Dzieci z biednych domow czy to polskich czy kaszubskich i tak beda mialy
                                                    problemy z uzyskaniem wyzszego wyksztalcenia, bo wszystko drozeje, mlodziez
                                                    kseruje podreczniki bo sa za drogie, mam wymieniac dalej?
                                                    Pamietaj o jednym gdy bedzie bieda beda EMIGROWAC za chlebem, chocby kaszubski
                                                    byl w kazdej szkole.
                                                    I Kaszubi i Niekaszubi tam mieszkajacy powinni przede wszystkim dbac o rozwoj
                                                    regionu o naplyw turystow, a z turystami po kaszubsku sie nie porozumiesz
                                                    chocbys chcial nie wiem jak.
                                                    Zachowac jezyk tak , z tym, ze demografii i tak nie przeskoczysz, a uczyc na
                                                    sile innych to nie przejdzie.
                                          • Gość: CCCP Re: Gini, płać mi odszkodowanie IP: *.acn.pl 16.01.04, 11:58
                                            Skonsultowałem się z prawnikiem ze znanej kancelarii nowojorskiej. Po wstępnym zbadaniu sprawy stwierdził, że liczenie włosów utraconych przeze mnie może być tak utrudnione, iż jest szansa, że sprawa przejdzie przez wszystkie instancje sądowe, nie wyłączając Sądu Apelacyjnego i Najwyższego. Potem przeniesie się ją do Trybunału Praw Człowieka w Strassburgu. Tam dopiero przedstawi się jej właściwy, polityczny kontekst. On uważa, że jako remedium na moje straty (oraz straty innych osób łysiejących z tych samych przyczyn - pozew będzie już na tym etapie zbiorowy i będzie obejmować przypadki nieuzasadnionego, politycznie motywowanego wywoływania łysienia od XI w) zażąda się oddania Północnej Polski wraz z Półwyspem Hel na wyłączną siedzibę Kaszubów. Ze względu na rysujące się duże korzyści, kancelaria jest gotowa skredytować prowadzenie sprawy. Aż do Zwycięskiego Końca.

                                            Otwarcie Cię o tym powiadamiam. Żeby nie było potem, że pogrywam nieuczciwie.

                                            Z wyrazami etc.,

                                            C.
                                        • rycho7 komunistyczne myslenie Gini 16.01.04, 12:53
                                          gini napisała:

                                          > Tiaa Rysiu,wiec wszystko co tam jest cala infrastruktura, stocnie
                                          elektrownie,
                                          > itd...wszystko to nalezy do Kaszubow.

                                          Moge Cie zapewnic, ze ludnosc kaszubska nie dostala od panstwa polskiego ani
                                          grosza wiecej niz to panstwo zabralo jej w ramach podatkow. O przechwytywaniu
                                          wartosci dodanej przez komunistow nie bede sie rozwodzil bo mozesz poczytac w
                                          ksiazkach. To co ukradlo panstwo nie jest ani wlasnoscia Kaszubow ani wszelkich
                                          przesiedlencow zamieszkalych tam po 1945 roku. Jezeli brak Ci na ten temat
                                          wiedzy to trudno. Dyskusja nie bedzie mozliwa przy takich brakach w
                                          wyksztalceniu.

                                          > Tak wszystko wypracowala 500 000 mniejszosc , wszystko z wlasnej kieszeni
                                          > wylozyla, Polacy powinni jeszcze wyplacic odszkodowanie za zburzone grody
                                          > pomorskie.

                                          Panstwo samo z siebie nie jest w stanie zarobic ani grosza. Moze jedynie
                                          poprzez podatki ukrasc swym obywatelom, w tym Kaszubom. To ekonomiczny
                                          elementarz.

                                          > ze byla wojna, ze cos tam zniszczono i przez piecdziesiat lat wybudowano
                                          wiecej
                                          > niz przez tysiac

                                          Udowodnij, wiec, ze wybudowano za wiecej niz ukradziono podatkami zamieszkalym
                                          tam ludziom, Kaszubom, Wilniukom i innym.

                                          > ze panstwo wyklada srodki na konserwacje zabytkow....

                                          Jezeli to pieniadze z dodruku to zwieksza inflacje, a jezeli z podatkow to
                                          wypracowali je ludzie mieszkajacy obok zabytkow.
                                          • gini Re: komunistyczne myslenie Rysia 16.01.04, 13:39
                                            rycho7 napisał:

                                            > gini napisała:
                                            >
                                            > > Tiaa Rysiu,wiec wszystko co tam jest cala infrastruktura, stocnie
                                            > elektrownie,
                                            > > itd...wszystko to nalezy do Kaszubow.
                                            >
                                            > Moge Cie zapewnic, ze ludnosc kaszubska nie dostala od panstwa polskiego ani
                                            > grosza wiecej niz to panstwo zabralo jej w ramach podatkow. O przechwytywaniu
                                            > wartosci dodanej przez komunistow nie bede sie rozwodzil bo mozesz poczytac w
                                            > ksiazkach. To co ukradlo panstwo nie jest ani wlasnoscia Kaszubow ani
                                            wszelkich
                                            >
                                            > przesiedlencow zamieszkalych tam po 1945 roku. Jezeli brak Ci na ten temat
                                            > wiedzy to trudno. Dyskusja nie bedzie mozliwa przy takich brakach w
                                            > wyksztalceniu.
                                            >
                                            Po 1945 roku panstwo przesladowalo wszystkich rowno i okradalo wszystkich rowno
                                            Rysiaczku urawnilowka byla .
                                            No to nie dyskutuj ze mna bo za malo ksztalcuna dla ciebie jezdem.


                                            > > Tak wszystko wypracowala 500 000 mniejszosc , wszystko z wlasnej kieszeni
                                            > > wylozyla, Polacy powinni jeszcze wyplacic odszkodowanie za zburzone grody
                                            > > pomorskie.
                                            >
                                            > Panstwo samo z siebie nie jest w stanie zarobic ani grosza. Moze jedynie
                                            > poprzez podatki ukrasc swym obywatelom, w tym Kaszubom. To ekonomiczny
                                            > elementarz.

                                            No wiec panstwo okrada wszystkich Rysiu pytanie bylo jednak czy Kaszubow stac
                                            by bylo na wybudowanie stoczni Gdynia samych, portow , linii kolejowych itd...
                                            Pytanie czy stac by ich bylo na utworzenie samodzielnego panstwa.
                                            Pewnie udowodnisz, ze tak, panie ucuny ksztalcuny.

                                            >
                                            > > ze byla wojna, ze cos tam zniszczono i przez piecdziesiat lat wybudowano
                                            > wiecej
                                            > > niz przez tysiac
                                            >
                                            > Udowodnij, wiec, ze wybudowano za wiecej niz ukradziono podatkami
                                            zamieszkalym
                                            > tam ludziom, Kaszubom, Wilniukom i innym.

                                            No wlasnie o tych innych pytalam to jest jakies 1.5 mikiona luda jak nie wiecej.

                                            >
                                            > > ze panstwo wyklada srodki na konserwacje zabytkow....
                                            >
                                            > Jezeli to pieniadze z dodruku to zwieksza inflacje, a jezeli z podatkow to
                                            > wypracowali je ludzie mieszkajacy obok zabytkow.


                                            No wiec tlumacze jak komu dobremu, ze mieszka tam ponad 2 miliony ludzi wiec
                                            tez 1.5 miliona placi na te zabytki, Danka tez.
                                            Z drugiej strony co bym nie napisala to i tak za malo naukowo dla ciebie
                                            .
                                            Ale smiesznie jest caly czas Rysiaczku walcz dalej.
                                            Dowiedziales sie juz czy Niemcy ucza sie przymusowo luzyckiego?Czy jest drugi
                                            oficjalny jezyk w Niemczech?
                                            Wiesz tak duzo o Belgii to moze uslyszymy jak w Niemczech, napisz jaki status
                                            maja tam Kaszubowie i jezyk kaszubski po II wojnie calkiem duzo ich
                                            wyemigrowalo do Niemiec.
                                            • rycho7 wynaradawianie Alemanow 16.01.04, 14:30
                                              gini napisała:

                                              > rycho7 napisał:
                                              >
                                              > > Moge Cie zapewnic, ze ludnosc kaszubska nie dostala od panstwa polskiego a
                                              > ni
                                              > > grosza wiecej niz to panstwo zabralo jej w ramach podatkow.
                                              > >
                                              > Po 1945 roku panstwo przesladowalo wszystkich rowno i okradalo wszystkich
                                              rowno

                                              Uciekasz od tematu. Panstwo okrada w kazdym ustroju bo samo od siebie nic nie
                                              moze dac. A zwraca zawsze mniej niz ukradnie. Kaszubom tez.

                                              > No wiec panstwo okrada wszystkich Rysiu pytanie bylo jednak czy Kaszubow stac
                                              > by bylo na wybudowanie stoczni Gdynia samych, portow , linii kolejowych itd...

                                              Z bilansu pieniedzy w panstwie wynika, ze byloby stac na wszystko co
                                              zaiwestowano. A nawet na wiecej, z tego czego nie zmarnotrawili biurokraci.

                                              > Pytanie czy stac by ich bylo na utworzenie samodzielnego panstwa.
                                              > Pewnie udowodnisz, ze tak, panie ucuny ksztalcuny.

                                              Ich wlasne male panstwo mogloby byc jeszcze mniej oplacalne niz panstwo
                                              polskie. Udowodnic oplacalnosci sie nie podejmuje. Ani u Kaszubow ani u
                                              Slazakow, Lemkow, Karaimow, Sorbow polabskich i wielu innych. Anarchii
                                              bezpanstwowej tez nie podejmuje sie udowadniac. Bo juz lepiej gdy do pomocy USA
                                              posylaja paru glupkow niz gdyby na sile wcielono wszystkich Polakow do armii
                                              amerykanskiej. To sa niestety dylematy panstwowosci. Ale sadze, ze dzialacze
                                              mniejszosci ten etap juz dawno przkroczyli.

                                              > No wlasnie o tych innych pytalam to jest jakies 1.5 mikiona luda jak nie
                                              wiecej

                                              To po co tych innych uczyc jakiejkolwiek tradycji. Po co polskie dziedzictwo,
                                              po co kaszubskie. Bez szkol bedzie taniej. A ze polskie dziedzictwo zawiera
                                              takze dziedzictwo kaszubskie to moze juz nie wazne.

                                              > No wiec tlumacze jak komu dobremu, ze mieszka tam ponad 2 miliony ludzi wiec
                                              > tez 1.5 miliona placi na te zabytki, Danka tez.

                                              Potomkowie fundatorow zauwaz tez placa. Mimo iz mieszkaja w RFN. Zabronisz?

                                              > Dowiedziales sie juz czy Niemcy ucza sie przymusowo luzyckiego?

                                              Straszne jest to, ze w wyzszych klasach ucza sie PRZYMUSOWO jezykow wrogow:
                                              francuskiego, angielskiego, hiszpanskiego, rosyjskiego. A na Luzycach i na
                                              Wyspach Fryzyjskich ucza sie niewatpliwie przymusowo jezykow lokalnych. Jak
                                              jest w Alzacji tego nie wiem, bo to problem francuskojezycznych leni.

                                              > Czy jest drugi
                                              > oficjalny jezyk w Niemczech?

                                              Bawarski. Kazdy Niemiec Ci to powie. To tak jak czeski i slowacki.

                                              > napisz jaki status
                                              > maja tam Kaszubowie i jezyk kaszubski po II wojnie calkiem duzo ich
                                              > wyemigrowalo do Niemiec.

                                              Znam niewielu Kaszubow. Jedynie w Niemczech i w USA. Zadnego z Polski (poza
                                              znajomoscia z telewizji). To samo swiadczy juz, ze nie jest im az tak zle na
                                              obczyznie. I obnosza sie ze swa tozsamoscia z duma. Moze jednak w Polsce czegos
                                              brakuje w stosunku do mniejszosci. Jezyk kaszubski jeszcze nigdzie nie zostal
                                              zarejestrowany jako jezyk mniejszosci etnicznej. Na miejscu Kaszubow nie
                                              probowalbym go zarejestrowac w Niemczech wczesniej niz w Polsce. Aczkolwiek jak
                                              sadze biurokratyczna mitrege mieliby znacznie mniejsza. Ale o tych sprawach
                                              (trojkata P-K-N) juz pisano i moglas sie z tym zapoznac. Oni politycznie sa
                                              bardzo rozwazni.
                                              • gini Re: wynaradawianie Alemanow 16.01.04, 15:22
                                                rycho7 napisał:

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > rycho7 napisał:
                                                > >
                                                > > > Moge Cie zapewnic, ze ludnosc kaszubska nie dostala od panstwa polski
                                                > ego a
                                                > > ni
                                                > > > grosza wiecej niz to panstwo zabralo jej w ramach podatkow.
                                                > > >
                                                > > Po 1945 roku panstwo przesladowalo wszystkich rowno i okradalo wszystkich
                                                > rowno
                                                >
                                                > Uciekasz od tematu. Panstwo okrada w kazdym ustroju bo samo od siebie nic nie
                                                > moze dac. A zwraca zawsze mniej niz ukradnie. Kaszubom tez.
                                                >
                                                > > No wiec panstwo okrada wszystkich Rysiu pytanie bylo jednak czy Kaszubow s
                                                > tac
                                                > > by bylo na wybudowanie stoczni Gdynia samych, portow , linii kolejowych it
                                                > d...
                                                >
                                                > Z bilansu pieniedzy w panstwie wynika, ze byloby stac na wszystko co
                                                > zaiwestowano. A nawet na wiecej, z tego czego nie zmarnotrawili biurokraci.
                                                >
                                                Taa 500.000 Kaszubow, ktorzy lowili ryby ze sprzedazy tych ryb i z rolnictwa
                                                wybudowaliby wszystko to co tam jest teraz.
                                                Tam zyje 2.200, wiec czyj wklad jest wiekszy jezeli juz.


                                                > > Pytanie czy stac by ich bylo na utworzenie samodzielnego panstwa.
                                                > > Pewnie udowodnisz, ze tak, panie ucuny ksztalcuny.
                                                >
                                                > Ich wlasne male panstwo mogloby byc jeszcze mniej oplacalne niz panstwo
                                                > polskie. Udowodnic oplacalnosci sie nie podejmuje. Ani u Kaszubow ani u
                                                > Slazakow, Lemkow, Karaimow, Sorbow polabskich i wielu innych. Anarchii
                                                > bezpanstwowej tez nie podejmuje sie udowadniac. Bo juz lepiej gdy do pomocy
                                                USA
                                                >
                                                > posylaja paru glupkow niz gdyby na sile wcielono wszystkich Polakow do armii
                                                > amerykanskiej. To sa niestety dylematy panstwowosci. Ale sadze, ze dzialacze
                                                > mniejszosci ten etap juz dawno przkroczyli.
                                                >
                                                > > No wlasnie o tych innych pytalam to jest jakies 1.5 mikiona luda jak nie
                                                > wiecej
                                                >
                                                > To po co tych innych uczyc jakiejkolwiek tradycji. Po co polskie dziedzictwo,
                                                > po co kaszubskie. Bez szkol bedzie taniej. A ze polskie dziedzictwo zawiera
                                                > takze dziedzictwo kaszubskie to moze juz nie wazne.

                                                Rychu ale niech kazdy sam pielegnuje wlasne tradycje, niech kazdy dba sam o
                                                wlasny jezyk, z tym sie chyba zgodzisz.W Polsce jest 9 mniejszosci, czy ja mam
                                                pielegnowac wszystkie tradycje?


                                                >
                                                > > No wiec tlumacze jak komu dobremu, ze mieszka tam ponad 2 miliony ludzi wi
                                                > ec
                                                > > tez 1.5 miliona placi na te zabytki, Danka tez.
                                                >
                                                > Potomkowie fundatorow zauwaz tez placa. Mimo iz mieszkaja w RFN. Zabronisz?

                                                Rychu nie na temat zadales pytanie ja odpowiadam.Placi wiekszosc, a wiekszosc
                                                to wiecej pieniedzy.

                                                >
                                                > > Dowiedziales sie juz czy Niemcy ucza sie przymusowo luzyckiego?
                                                >
                                                > Straszne jest to, ze w wyzszych klasach ucza sie PRZYMUSOWO jezykow wrogow:
                                                > francuskiego, angielskiego, hiszpanskiego, rosyjskiego. A na Luzycach i na
                                                > Wyspach Fryzyjskich ucza sie niewatpliwie przymusowo jezykow lokalnych. Jak
                                                > jest w Alzacji tego nie wiem, bo to problem francuskojezycznych leni.

                                                Masz jakies linki?Bo z tego co wiem to dopiero niedawno Holendrzy podpisali
                                                karte jezykowa, i to nie cala jakies 48 punktow na 100 co do jezyka
                                                fryzyjskiego w Holandii.
                                                Rysiu jak podajesz informacje to nie na tzw gebe.

                                                >
                                                > > Czy jest drugi
                                                > > oficjalny jezyk w Niemczech?
                                                >
                                                > Bawarski. Kazdy Niemiec Ci to powie. To tak jak czeski i slowacki.

                                                Az sprawdze.
                                                .
                                                >
                                                > > napisz jaki status
                                                > > maja tam Kaszubowie i jezyk kaszubski po II wojnie calkiem duzo ich
                                                > > wyemigrowalo do Niemiec.
                                                >
                                                > Znam niewielu Kaszubow. Jedynie w Niemczech i w USA. Zadnego z Polski (poza
                                                > znajomoscia z telewizji). To samo swiadczy juz, ze nie jest im az tak zle na
                                                > obczyznie. I obnosza sie ze swa tozsamoscia z duma. Moze jednak w Polsce
                                                czegos
                                                >
                                                > brakuje w stosunku do mniejszosci. Jezyk kaszubski jeszcze nigdzie nie zostal
                                                > zarejestrowany jako jezyk mniejszosci etnicznej. Na miejscu Kaszubow nie
                                                > probowalbym go zarejestrowac w Niemczech wczesniej niz w Polsce. Aczkolwiek
                                                jak
                                                >
                                                > sadze biurokratyczna mitrege mieliby znacznie mniejsza. Ale o tych sprawach
                                                > (trojkata P-K-N) juz pisano i moglas sie z tym zapoznac. Oni politycznie sa
                                                > bardzo rozwazni.

                                                Ale ja pytalam o status Kaszubow, czy tam sa mniejszoscia, znow piszesz
                                                niejasno to juz nudne.
                                                • rycho7 Slaskie stowarzyszenia sa 16.01.04, 16:00
                                                  gini napisała:

                                                  > Taa 500.000 Kaszubow, ktorzy lowili ryby ze sprzedazy tych ryb i z rolnictwa
                                                  > wybudowaliby wszystko to co tam jest teraz.
                                                  > Tam zyje 2.200, wiec czyj wklad jest wiekszy jezeli juz.

                                                  Przeczytaj dokladnie to co ja pisalem wczesnie. Dokladnie to co Ty piszesz
                                                  obecnie. Powtarzasz metody dyskusji z watku o Powstaniu Warszawskim.

                                                  > Rychu ale niech kazdy sam pielegnuje wlasne tradycje, niech kazdy dba sam o
                                                  > wlasny jezyk, z tym sie chyba zgodzisz.W Polsce jest 9 mniejszosci, czy ja
                                                  mam
                                                  > pielegnowac wszystkie tradycje?

                                                  Sama piszesz, ze chodzi o pieniadze. Panstwo zabralo wiec panstwo musi
                                                  proporcjonalnie zwracac na dziedzictwo. A dziedzictwo jest przypisane ziemi.
                                                  Czyli dotyczy tez Wilniukow na Kaszubszczyznie. Dotyczy 2,2 miliona. Takie sa
                                                  zasady. Tak wymyslila Europa. Trdycje Kopernika naleza do Fromborka niezaleznie
                                                  czy go uznamy za Polaka, Niemca, Warmiaka czy Watykanczyka.

                                                  > Rychu nie na temat zadales pytanie ja odpowiadam.Placi wiekszosc, a wiekszosc
                                                  > to wiecej pieniedzy.

                                                  Pozbawiamy Kaszubow pieniedzy remontujac Cmentarz Orlat Lwowskich. Ale oni nie
                                                  protestuja, ja tez.

                                                  > Masz jakies linki?Bo z tego co wiem to dopiero niedawno Holendrzy podpisali
                                                  > karte jezykowa, i to nie cala jakies 48 punktow na 100 co do jezyka
                                                  > fryzyjskiego w Holandii.

                                                  Wyspy Fryzyjskie czesciowo naleza do Niemiec.

                                                  > Rysiu jak podajesz informacje to nie na tzw gebe.

                                                  Niedoczekanie. Nie sa to jakies kontrowersyjne lub nie do wiary informacje.
                                                  Wystarczy, ze pamietam.

                                                  > > Bawarski. Kazdy Niemiec Ci to powie. To tak jak czeski i slowacki.
                                                  >
                                                  > Az sprawdze.

                                                  Oficjalnie bawarski nie jest odrebnym jezykiem lecz dialektem. Ale roznice sa
                                                  znaczne. W ogole w niemieckim sa potezne roznice. Ja jak jade autobusem to
                                                  starsze panie ledwo rozumiem. Tak na 25 procent. Lokalny dialekt jest koszmarny
                                                  a oni sa z tego dumni. A podobno kazda wies mowi tu po swojemu. Mimo to oni sie
                                                  rozumieja. Przeciez historycznie to zlepek kilku jezykow germanskich.

                                                  > Ale ja pytalam o status Kaszubow, czy tam sa mniejszoscia

                                                  Nie sa mniejszoscia bo chyba nawet sie o to nie prosili. Ponadto przyjechali
                                                  zgodnie z prawem jako Niemcy z uprawnieniami do niemieckiego obywatelstwa. Tego
                                                  sie nie da pogodzic ze statusem mniejszosci etnicznej. Dyskutowano o tym do
                                                  znudzenia na forum slowianskim. Albo albo. Formalnie za pieniadze sie
                                                  zgermanizowali. Praktycznie moga byc kim chca i jeszcze dostaja od panstwa
                                                  niemieckiego pieniadze na zachowanie tradycji swego Heimatu. Ale oficjalnie
                                                  zadna mniejszoscia byc nie moga. To niewykonalne. Mozna finansowac jedynie
                                                  dziedzictwo ich Heimatu, jezyk kaszubski, kursy jezykowe, haft, malowanie,
                                                  zespoly piesni i tanca, itd. itp. Moze sami Kaszubi wiedza jakie sa
                                                  stowarzyszenie kaszubskie w Niemczech. Slaskie stowarzyszenia sa.
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech IP: *.akademiki.uni.torun.pl 16.01.04, 16:10
                                                    W Niemczech istnieje stowarzyszenie Cassubia-Slavica założone przez Marcina
                                                    Bobrowskiego. Jego ojciec był w komitecie strajkowym i w 1981 r. ów komitet
                                                    wyjechał z delegacją do miasta partnerskiego Bremy. Kiedy zaczął się stan
                                                    wojenny wszyscy poprosili o azyl. Marcin skończył studia, pracuje zawodowo.
                                                    Nigdy nie przyjął niemieckiego obywatelstwa - czuje się Kaszubem.

                                                    Strona internetowa Cassubii:

                                                    www.cassubia-slavica.com/
                                                    Polecam także stronę Marka Kwidzińskiego:

                                                    www.kaszubia.com
                                                    Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących (bez skrzydełek i innych uniesień) wink


                                                    TŻP
                                                  • gini Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 16.01.04, 16:30
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > W Niemczech istnieje stowarzyszenie Cassubia-Slavica założone przez Marcina
                                                    > Bobrowskiego. Jego ojciec był w komitecie strajkowym i w 1981 r. ów komitet
                                                    > wyjechał z delegacją do miasta partnerskiego Bremy. Kiedy zaczął się stan
                                                    > wojenny wszyscy poprosili o azyl. Marcin skończył studia, pracuje zawodowo.
                                                    > Nigdy nie przyjął niemieckiego obywatelstwa - czuje się Kaszubem.
                                                    >
                                                    > Strona internetowa Cassubii:
                                                    >
                                                    > www.cassubia-slavica.com/
                                                    > Polecam także stronę Marka Kwidzińskiego:
                                                    >
                                                    > www.kaszubia.com
                                                    > Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących (bez skrzydełek i innych uniesień) wink
                                                    >
                                                    >
                                                    > TŻP

                                                    Skrzydelka byly nie do pana tylko do pypcinskiego a on wie o co chodzi.
                                                    Trzezwo myslacy to myslacy tak jak pan?Ja skads to znam .
                                                    Z talibskim pozdrowieniem
                                                    Gini
                                                  • 5063k Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 16.01.04, 23:28
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > W Niemczech istnieje stowarzyszenie Cassubia-Slavica założone przez Marcina
                                                    > Bobrowskiego. Jego ojciec był w komitecie strajkowym i w 1981 r. ów komitet
                                                    > wyjechał z delegacją do miasta partnerskiego Bremy. Kiedy zaczął się stan
                                                    > wojenny wszyscy poprosili o azyl. Marcin skończył studia, pracuje zawodowo.
                                                    > Nigdy nie przyjął niemieckiego obywatelstwa - czuje się Kaszubem.
                                                    >

                                                    Tej co, Pomeranus? Czej chto mô miemiecczi obiwatelstwo tej on ju nie je
                                                    Kaszëba?!!! Jô móm dwa.

                                                    5063
                                                  • Gość: Pomeranus Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 18:08
                                                    Źle mnie zrozumiałeś. Spotykam w Polsce ludzi, którzy sprzedaliby własną matkę,
                                                    żeby otrzymać niemiecki paszport. Niekiedy jedynym dowodem na to, że te osoby
                                                    miały coś wspólnego z kulturą niemiecką był owczarek niemiecki trzymany w
                                                    zagrodzie przez dziadka. Troszkę jeździłem po Niemczech i spotkałem Polaków,
                                                    którzy zmieniali nazwiska na niemieckie i po pół roku "zapominali" polskiego.
                                                    Spotkałem też kilku Kaszubów, którzy ze swoimi dziećmi rozmawiali po kaszubsku,
                                                    albo po polsku. Chodzi mi o to, aby być sobą. Z hipopotama nie robi się orła i
                                                    na odwrót. Pisałem o Marcinie, który wie kim jest i podejmuje społecznie dobrą,
                                                    ciężką pracę, mimo że musi do niej dokładać. Taka postawa zasługuje na szacunek.
                                                  • 5063k Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 18.01.04, 19:20
                                                    Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                    > Źle mnie zrozumiałeś. Spotykam w Polsce ludzi, którzy sprzedaliby własną matkę,
                                                    > żeby otrzymać niemiecki paszport. Niekiedy jedynym dowodem na to, że te osoby
                                                    > miały coś wspólnego z kulturą niemiecką był owczarek niemiecki trzymany w
                                                    > zagrodzie przez dziadka. Troszkę jeździłem po Niemczech i spotkałem Polaków,
                                                    > którzy zmieniali nazwiska na niemieckie i po pół roku "zapominali" polskiego.
                                                    > Spotkałem też kilku Kaszubów, którzy ze swoimi dziećmi rozmawiali po kaszubsku,
                                                    > albo po polsku. Chodzi mi o to, aby być sobą. Z hipopotama nie robi się orła i
                                                    > na odwrót.


                                                    Wnetka wszëtczi Kaszëbi (mieszkajacy na Pòmòrzim) gôdaja do dzecy pò pòlskù.
                                                    Ë dlô mie to je to samò czej Kaszëbi w Miemcach gôdaja pò miemieckù.

                                                    Ë wiesz co? To nawetka je racjonalné. Znajemnota kaszëbiznë nie dôwô dëcht nick,
                                                    mdzesz blós wësmiewóny przez Pòlôchów ë Kaszubo-Polaków. Czej chto rozmieje pò
                                                    kaszëbskù tej mòze so nôwëzi z kùrama pògadac. W prôwdzewim zëcym doch
                                                    kaszëbizna nie jistnieje- to je ju martwi jãzëk jistniejacy blós na papierze.

                                                    Tej jezle nënka z tatkã chca dlô dzecka dobrze tej mda gôdac pò pòlskù abò pò
                                                    miemieckù (czej rozmieja)

                                                    Jinszô zacha to je, ze ju wnetka nicht glôdkò pò kaszëbskù nie rozmieje gôdac.
                                                    Moze niechtërny bë chcelë pò kaszëbskù do dzecy, ale ju nie sa w sztãdze, bò
                                                    maja calé zëcé przegôdóné pò pòlskù.
                                                    Zebë bëlo klôr: CH....Ô PÒLASZËZNA TO NIE JE KASZËBSCZI JÃZËK.

                                                    Wiesz Të dlôcze w ZK-P nie prowadza zéndzeniów pò kaszëbskù? Nie dlôte ze nie
                                                    chca, ale dlôte ze nie sa w sztãdze, równo dobrze moglëbë je pò ruskù prowadzëc.
                                                    Jak mô rzeklé jeden z przédnëch nôlezników IK (Instytut Pogardy Nad Jezykiem
                                                    Kaszubskim): Przeciez jezyk to nie wszystko.

                                                    Nawetka doch kaszëbczi 'nôrodnicë' gôdaja ë pisza do se pò pòlskù , leno chca bë
                                                    jinszi gôdalë pò kaszëbskù, nôlepi jesz do dzecy. A pò co?

                                                    Tej wedle ce, jezle Kaszëbi w Miemcach gôdaja do dzecy pò pòlskù to je fejn, a
                                                    pò miemieckù to je lëchò? Dlô mie to je to samò. (Leno ti pierszi mda znalë 2 mòwë).



                                                    Chcesz zmieniac swiat, tej nôlepi zaczni òd se ë òd dzysô.
                                                    Na ewentualną òdpòwiedz żdajã blós pò kaszëbskù.

                                                    Pòzdrówk.
                                                    5063








                                                  • Gość: CCCP Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech IP: *.acn.pl 18.01.04, 20:12
                                                    5063k napisał:


                                                    Chcesz zmieniac swiat, tej nôlepi zaczni ?d se ë ?d dzysô.
                                                    > Na ewentualną ?dp?wiedz żdaj? blós p? kaszëbsk?.

                                                    Chciałbym spełnić Twój warunek, ale nie mogę. Nie potrafię przywołać ducha mojego pradziadka, żeby mówił za mnie. Dziadek, człowiek praktyczny, choć sam posługiwał się kaszubskim, już podzielał pogląd, że nie warto i dal mojej matce polskie wykształcenie (choć sądzę, że gdyby nie było I Wojny, dałby bez większego wahania wykształcenie niemieckie, bez kaszubskich fanaberii).

                                                    Ale możesz przyjąć pozdrowienia?

                                                    C.
                                                  • 5063k Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 18.01.04, 20:24
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):


                                                    > Chciałbym spełnić Twój warunek, ale nie mogę. Nie potrafię przywołać ducha moje
                                                    > go pradziadka, żeby mówił za mnie. Dziadek, człowiek praktyczny, choć sam posłu
                                                    > giwał się kaszubskim, już podzielał pogląd, że nie warto i dal mojej matce pols
                                                    > kie wykształcenie (choć sądzę, że gdyby nie było I Wojny, dałby bez większego w
                                                    > ahania wykształcenie niemieckie, bez kaszubskich fanaberii).
                                                    >
                                                    > Ale możesz przyjąć pozdrowienia?
                                                    >
                                                    > C.

                                                    Jô Ce téz pòzdrawiajã, CCCP.
                                                    Dlô Ce doch nie je za pòzdze bë sã naùczëc. Kawel kaszëbiznë zanôlégô prawie òd
                                                    te czile lëdzy chtërny nigdë w ny nie gôdalë, sã ji naùcza.

                                                    Mòja nënka ë tatk téz nie rozmieja, dlôcz jô sã prawie taczi 'gwarë' z ksazków
                                                    naùczël. A mój pólbrat, taczi echt Kaszubo-Polak mô mie rzeklé: No fajnie, ale
                                                    przeciez to ci sie do niczego nie przyda.

                                                    5063
                                                  • andrzejg Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 18.01.04, 20:35
                                                    5063k napisał:

                                                    >
                                                    > Jô Ce téz pòzdrawiajã, CCCP.
                                                    > Dlô Ce doch nie je za pòzdze bë sã naùczëc. Kawel kaszëbiznë zan
                                                    > ôlégô prawie òd
                                                    > te czile lëdzy chtërny nigdë w ny nie gôdalë, sã ji naùcza.
                                                    >
                                                    > Mòja nënka ë tatk téz nie rozmieja, dlôcz jô sã prawie taczi 'gwarë'
                                                    > z ksazków naùczël. A mój pólbrat, taczi echt Kaszubo-Polak mô mie rzeklé:
                                                    No fajnie,ale przeciez to ci sie do niczego nie przyda.
                                                    >
                                                    > 5063

                                                    Tylko podziwiać determinację pchająca do nauki
                                                    bo rozumiem sytuacje gdy język wynosi się z domu
                                                    a tu (jak dobrze zrozumiałem) dziwią się nawet rodzice.
                                                    Czy kaszubski się przyda?Patrząc tak ogólnie to nie,
                                                    ale to jest punkt widzenia Polaka.Taki sam pogląd może
                                                    mieć Niemiec o nauce polskiego.

                                                    Czy w Twoim przypadku przyda Ci się znajomość kaszubskiego?

                                                    A.
                                                  • 5063k Re: Kaszubskie stowarzyszenie w Niemczech 18.01.04, 22:12
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > 5063k napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Jô Ce téz pòzdrawiajã, CCCP.
                                                    > > Dlô Ce doch nie je za pòzdze bë sã naùczëc. Kawel kas
                                                    > zëbiznë zan
                                                    > > ôlégô prawie òd
                                                    > > te czile lëdzy chtërny nigdë w ny nie gôdalë, sã ji naùcza.
                                                    > >
                                                    > > Mòja nënka ë tatk téz nie rozmieja, dlôcz jô sã prawie taczi
                                                    > 'gwarë'
                                                    > > z ksazków naùczël. A mój pólbrat, taczi echt Kaszubo-Polak mô mie r
                                                    > zeklé:
                                                    > No fajnie,ale przeciez to ci sie do niczego nie przyda.
                                                    > >
                                                    > > 5063
                                                    >
                                                    > Tylko podziwiać determinację pchająca do nauki
                                                    > bo rozumiem sytuacje gdy język wynosi się z domu
                                                    > a tu (jak dobrze zrozumiałem) dziwią się nawet rodzice.
                                                    > Czy kaszubski się przyda?Patrząc tak ogólnie to nie,
                                                    > ale to jest punkt widzenia Polaka.Taki sam pogląd może
                                                    > mieć Niemiec o nauce polskiego.
                                                    >
                                                    > Czy w Twoim przypadku przyda Ci się znajomość kaszubskiego?
                                                    >
                                                    > A.


                                                    Prôwdëjuwerno nié. Ale dlô mie baro wôżné je, że jô przë tim wszëtczim móm szpôs
                                                    ë redotã. To je taczé hobby.

                                                    A poza tym ucze sie na przekor polskiej szkole i polskiemu kosciolowi, ktore
                                                    chcialy ze mnie zrobic Polaka i to jeszcze gardzacego jezykiem przodkow.
                                                    Za to, ze musialem jak kretyn recytowac 'Litwo ojczyzno moja' i powtarzac
                                                    pierdoly o 'mesjaszu narodów' (ja w te wszystkie bzdury wtedy wierzylem), za to
                                                    teraz bede pilnie uczyl sie kaszubskiego.

                                                    Pòzdrówk

                                                    5063
                              • rycho7 Re: jezyk plemienia Belgow 16.01.04, 08:34
                                gini napisała:

                                > Zapominasz, po raz enty, ze to jest panstwo polskie , a Kaszuby sa czescia
                                tego
                                > panstwa, ja nie mam nic przeciwko temu by sie uczyli swojego jezyka, ale
                                > narzucanie go innym to co innego .
                                >
                                > Nic na to nie poradze , nie mieszaj religii , bo to nie na temat, .
                                >
                                > Sadzisz czy jestes pewien bo to mala roznica, jak bedziesz pewien to daj znac.
                                >
                                > A dlaczego ma byc na lekcji kaszubskiego prrzymusowo, co to za kare?A nie
                                moze
                                > sobie w tym czasie w pilke pograc, czy isc na dodatkowe zajecia z informatyki
                                > albo z angielskiego?
                                >
                                > Ale te samorzadnosc juz maja Rychu wiec w czym problem.

                                Zbiorczo do powyzszych akapitow. Wyglada na to, ze nie przeczytalas tego co ja
                                napisalem. Kontynuacja dyskusji bedzie sensowna gdy zapoznasz sie z tym co ja
                                pisze i bedziesz sie odnosila do tego co ja pisze. Chcesz dyskutowac sama ze
                                soba? Ja sie przylaczam do wypowiedzi CCCP, ze GINI MA RACJE. Zadowolona?

                                > Ale caly czas to maja na co dowodem jest ta gazeta jak wiele innych ,
                                dzialanie
                                > zwiazku, tablice itd..Tyle, ze oni chca po prostu duzo wiecej.
                                >
                                > Rychu, ale po to jest watek by dyskutowac, nie lubie jak sie mi robi wode z
                                > mozgu, jak ktos mnie najpierw przekonuje, ze chodzi o biedne dzieci
                                kaszubskie
                                > co to pod gorke do szkoly maja a za chwile ja czytam, ze chodzi o przymusowe
                                > wprowadzenie jezyka dla wszystkich, czyli o zmiany prawne, ktore maja zrobic
                                > dobrze jednej grupie etnicznej, ktora chyba nie liczy 1 %.
                                >
                                > Rychu to nie ma nic wspolnego z szacunkiem, bo powtarzam raz jeszcze, chodzi
                                o
                                > nienarzucanie swoich zwyczajow innym.
                                > NAwet religia jest nieobowiazkowa, taka jest prawda.
                                > A tu sie chce wprowadzic jezyk obowiazkowy dla wszystkich czy chca czy nie
                                chca

                                Ja pisze o dziedzictwie. Ono jest lokalne i samo przez sie narzuca sie
                                przybyszom z innych stron. To jest dziedzictwo tej ziemi. A normalni przybysze
                                to szanuja.

                                Odnosnie religji juz pisalem. Co innego teoria a co innego praktyka. Z jezykiem
                                kaszubskim tez tak musi byc. Przymus szkolny jest ogolniejszy od pojedynczych
                                przedmiotow. Moze byc na swiadectwie religia/etyka i jezyk kaszubski/etyka.
                                Taka sama fikcja.

                                > A ile jest obowiazkowych jezykow w Niemczech?

                                Czy Luzyce to Niemcy? Czy Fryzja to Niemcy? Czy Alzacja to Niemcy? Czy luzycki,
                                fryzyjski, alemanski to jezyki? Czy bawarski to jezyk? A saksonski, heski,
                                plat? Zadalas pytanie, na ktore nie da sie odpowiedziec bez duzej wiedzy z
                                Twojej strony. Wiedzy o Niemczech i jezyku niemieckim.

                                > A gdzie ja zabraniam komu kolwiek uczyc Romow, tylko jak to zorganizowac, jak
                                > ich zmusic zeby w ogole posylali dzieci do szkoly.

                                Sama piszesz, ze wszystko sprowadza sie do pieniedzy. Nie udawaj wiec, ze nie
                                wiesz.

                                > Niech to wprowadza w Niemczech najpierw ja poczekam.

                                W Niemczech czesto sa napisy w Hochdeutsch w telewizji gdy ktos mowi dialektem
                                mniej zrozumialym dla innych. Na co wiec chcesz czekac? Tu dialekty sa naprawde
                                rownouprawnione. Nikt sie nie wstydzi. Co wiecej kazdy sie chlubi odrebnoscia.
                                Nie wiesz wiec co piszesz.
                • Gość: Kaper ZKP w sprawie języka kaszubskiego IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 15.01.04, 23:16
                  > Wyczytalam, ze inteligencja kaszubska reprezentowana przez pana Tomasza
                  > Antoniego von Piechowskiego, ktory Kaszubem jest bo przeczytal o Kaszubach
                  duzo ksiazek i przodka mial rycerza czyni starania o wprowadzenie
                  dwujezycznosci w
                  > zycie.

                  Gorzej - takie starania czyni chlubiące się 40-letnim dorobkiem Zrzeszenie
                  kaszubsko-Pomorskie!

                  W 2001 roku Zjazd Delegatów ZK-P przyjął uchwałę, w której czytamy:

                  www.kaszubi.pl/03zrze/3prog.htmlJĘZYK
                  Do podstawowych zadań ZKP należy pilne wypracowanie strategii działań w
                  zakresie ochrony i rozwoju języka kaszubskiego. Celem strategii będzie
                  podnoszenie statusu etnolektu w życiu społecznym, standaryzacja kaszubskiego
                  języka literackiego i tworzenie słownictwa specjalistycznego, co pozwoliłoby na
                  używanie tego języka we wszystkich dziedzinach życia. Należy dążyć, by
                  regionalny system edukacyjny zaszczepiał obecność języka kaszubskiego w
                  nauczaniu, a także możliwość poznawania własnych korzeni wszytskich mieszkańców
                  regionu. Do realizacji tego celu należy odpowiednio przygotować nauczycieli.
                  Zadania w zakresie organizacji edukacji regionalnej i etnicznej, będące
                  obowiązkiem państwa, winny zyskać unormowania finansowe. Perspektywicznym celem
                  polityki w zakresie języka kaszubskiego jest uznanie go za drugi oficjalny
                  język na Kaszubach.

                  • gini Re: ZKP w sprawie języka kaszubskiego 15.01.04, 23:28
                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                    > > Wyczytalam, ze inteligencja kaszubska reprezentowana przez pana Tomasza
                    > > Antoniego von Piechowskiego, ktory Kaszubem jest bo przeczytal o Kaszubach
                    >
                    > duzo ksiazek i przodka mial rycerza czyni starania o wprowadzenie
                    > dwujezycznosci w
                    > > zycie.
                    >
                    > Gorzej - takie starania czyni chlubiące się 40-letnim dorobkiem Zrzeszenie
                    > kaszubsko-Pomorskie!
                    >
                    > W 2001 roku Zjazd Delegatów ZK-P przyjął uchwałę, w której czytamy:
                    >
                    > www.kaszubi.pl/03zrze/3prog.htmlJĘZYK
                    > Do podstawowych zadań ZKP należy pilne wypracowanie strategii działań w
                    > zakresie ochrony i rozwoju języka kaszubskiego. Celem strategii będzie
                    > podnoszenie statusu etnolektu w życiu społecznym, standaryzacja kaszubskiego
                    > języka literackiego i tworzenie słownictwa specjalistycznego, co pozwoliłoby
                    na
                    >
                    > używanie tego języka we wszystkich dziedzinach życia. Należy dążyć, by
                    > regionalny system edukacyjny zaszczepiał obecność języka kaszubskiego w
                    > nauczaniu, a także możliwość poznawania własnych korzeni wszytskich
                    mieszkańców
                    >
                    > regionu. Do realizacji tego celu należy odpowiednio przygotować nauczycieli.
                    > Zadania w zakresie organizacji edukacji regionalnej i etnicznej, będące
                    > obowiązkiem państwa, winny zyskać unormowania finansowe. Perspektywicznym
                    celem
                    >
                    > polityki w zakresie języka kaszubskiego jest uznanie go za drugi oficjalny
                    > język na Kaszubach.
                    >
                    Pierwsze, narzeka sie , ze sie nie naucza, ale juz drugi link, z ktorego widac,
                    ze jezyk jest jeszcze ciagle "niegotowy".
                    Po drugie zrzeszenie ma za soba 40 lat, zrzeszenie dziala na miejscu, w
                    zrzeszeniu dzialaja Kaszubi , wiec starania moga czynic.
                    Czy im sie uda i na jakich zasadach zobaczymy.
                    • gini Re: Panie Kaper 15.01.04, 23:33
                      A pan co musli o przymusie nauki jezyka kaszubskiego?
                      Poniewaz zna pan sprawy lepiej niz ja to moze orientuje sie ilu tam mieszka
                      Kaszubow a ilu nie kaszubow.
                      Z tego co podalam to np.w Gdyni Kaszubow jest tylko 20% a uczyc jezyka
                      musieliby sie wszyscy, czy to normalne wg pana?
                      • d_nutka Re: Panie Kaper 16.01.04, 06:45
                        gini napisała:

                        > A pan co musli o przymusie nauki jezyka kaszubskiego?
                        > Poniewaz zna pan sprawy lepiej niz ja to moze orientuje sie ilu tam mieszka
                        > Kaszubow a ilu nie kaszubow.
                        > Z tego co podalam to np.w Gdyni Kaszubow jest tylko 20% a uczyc jezyka
                        > musieliby sie wszyscy, czy to normalne wg pana?

                        Gini
                        czy te twoje dane są biuletynu informacyjnego dla Brukseli?
                        bo na to mi wygląda.
                        ja od...prawie urodzenia mieszkam w Trójmieście, czyli trasa SKM Gdynia-Sopot-
                        Gdańsk-Wejherowo i WIEM wiele więcej niż może podać jakikolwiek Spis Powszechny
                        nawet najbardziej fachowo przeprowadzony
                        aby jednak poznać specyfikę tego regionu, trzeba tu żyć, uczyć się i pracować.
                        i przestań się już dalej wymądrzać na podstawie wyrywkowych danych podanych na
                        papierze.

                        o wprowadzeniu w 3mieście OBOWIĄZKOWEJ nauki języka kaszubskiego niech
                        inicjatorzy tego pomysłu zapomną.
                        chcą znowu wojny?
                        tym razem przez język trafić do swojego haimatu?
                        takie pomysły mogły urodzić się tylko w głowach ziomkostwa niemieckiego

                        d_nutka
                        • gini Re: Danusiu 16.01.04, 07:21
                          d_nutka napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > A pan co musli o przymusie nauki jezyka kaszubskiego?
                          > > Poniewaz zna pan sprawy lepiej niz ja to moze orientuje sie ilu tam mieszk
                          > a
                          > > Kaszubow a ilu nie kaszubow.
                          > > Z tego co podalam to np.w Gdyni Kaszubow jest tylko 20% a uczyc jezyka
                          > > musieliby sie wszyscy, czy to normalne wg pana?
                          >
                          > Gini
                          > czy te twoje dane są biuletynu informacyjnego dla Brukseli?
                          > bo na to mi wygląda.
                          > ja od...prawie urodzenia mieszkam w Trójmieście, czyli trasa SKM Gdynia-Sopot-
                          > Gdańsk-Wejherowo i WIEM wiele więcej niż może podać jakikolwiek Spis
                          Powszechny
                          >
                          > nawet najbardziej fachowo przeprowadzony
                          > aby jednak poznać specyfikę tego regionu, trzeba tu żyć, uczyć się i pracować.
                          > i przestań się już dalej wymądrzać na podstawie wyrywkowych danych podanych
                          na
                          > papierze.
                          >
                          > o wprowadzeniu w 3mieście OBOWIĄZKOWEJ nauki języka kaszubskiego niech
                          > inicjatorzy tego pomysłu zapomną.
                          > chcą znowu wojny?
                          > tym razem przez język trafić do swojego haimatu?
                          > takie pomysły mogły urodzić się tylko w głowach ziomkostwa niemieckiego
                          >
                          > d_nutka

                          No widzisz Danusiu, i tu sie zgadzamy, poniewaz ja wiem malo , to pytam.Co do
                          wymadrzania , ja sie wymadrzam na forum.
                          Ale ten pan, z Odrody, ktory proponuje wprowadzic przymus nauczania dla
                          wszystkich, wymadrza sie w polityce na zywo...
                          Twierdzi, ze dzieje Kaszubow zna z ksiazek i to wystarczy.
                          Wiec wyjatkowo sie z Toba zgodze tym razem, trzeba tam sie urodzic, zyc i
                          pracowac, nie wystarczy buntowac jednych na drugich.
                          • d_nutka Re: Gini 16.01.04, 08:09
                            gini napisała:

                            > No widzisz Danusiu, i tu sie zgadzamy, poniewaz ja wiem malo , to pytam.Co do
                            > wymadrzania , ja sie wymadrzam na forum.
                            > Ale ten pan, z Odrody, ktory proponuje wprowadzic przymus nauczania dla
                            > wszystkich, wymadrza sie w polityce na zywo...
                            > Twierdzi, ze dzieje Kaszubow zna z ksiazek i to wystarczy.
                            > Wiec wyjatkowo sie z Toba zgodze tym razem, trzeba tam sie urodzic, zyc i
                            > pracowac, nie wystarczy buntowac jednych na drugich.

                            Gini

                            a co to dziś za dzień?
                            dzień rozumienia d_nutki na forum przez Gini?
                            mam sobie zapisać w kalendarzu do corocznego obchodzenia?
                            16-cie
                            nawet niezła liczba jak sobie powspominam

                            d_nutka
                            • gini Re: Gini 16.01.04, 09:29
                              d_nutka napisała:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > No widzisz Danusiu, i tu sie zgadzamy, poniewaz ja wiem malo , to pytam.Co
                              > do
                              > > wymadrzania , ja sie wymadrzam na forum.
                              > > Ale ten pan, z Odrody, ktory proponuje wprowadzic przymus nauczania dla
                              > > wszystkich, wymadrza sie w polityce na zywo...
                              > > Twierdzi, ze dzieje Kaszubow zna z ksiazek i to wystarczy.
                              > > Wiec wyjatkowo sie z Toba zgodze tym razem, trzeba tam sie urodzic, zyc i
                              > > pracowac, nie wystarczy buntowac jednych na drugich.
                              >
                              > Gini
                              >
                              > a co to dziś za dzień?
                              > dzień rozumienia d_nutki na forum przez Gini?
                              > mam sobie zapisać w kalendarzu do corocznego obchodzenia?
                              > 16-cie
                              > nawet niezła liczba jak sobie powspominam
                              >
                              > d_nutka

                              A dlaczego by nie, jak masz racje to zawsze Ci ja przyznam.
                              • d_nutka Re: Gini 16.01.04, 10:57
                                gini napisała:

                                > A dlaczego by nie, jak masz racje to zawsze Ci ja przyznam.

                                nie Gini
                                nawet jak mam rację, ale w sprawch tobie nieobojętnych z różnych względów, to
                                ty mi racji NIGDY nie przyznasz i jesteś wtedy nieprzemakalna na wszystkie fakty
                                całkiem jak moja szefowa w pracy
                                jesteś już niereformowalna bo za bardzo przesiąknięta SWOIMI racjami.

                                d_nutka
                                • gini Re: Gini 16.01.04, 11:27
                                  d_nutka napisała:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > A dlaczego by nie, jak masz racje to zawsze Ci ja przyznam.
                                  >
                                  > nie Gini
                                  > nawet jak mam rację, ale w sprawch tobie nieobojętnych z różnych względów, to
                                  > ty mi racji NIGDY nie przyznasz i jesteś wtedy nieprzemakalna na wszystkie
                                  fakt
                                  > y
                                  > całkiem jak moja szefowa w pracy
                                  > jesteś już niereformowalna bo za bardzo przesiąknięta SWOIMI racjami.
                                  >
                                  > d_nutka


                                  No widzisz zreformowalam sie widac, skoro przyznaje Ci racje .
                                  • vline Jedna Pani drugiej Pani 16.01.04, 11:39
                                    Jedna Pani Drugiej Pani
                                    Powiedziała tak na ucho:
                                    Kaszubi dyskryminowani?
                                    Nie ujdzie im to na sucho!
                                    • gini Re: Jedna Pani drugiej Pani 16.01.04, 11:50
                                      vline napisała:

                                      > Jedna Pani Drugiej Pani
                                      > Powiedziała tak na ucho:
                                      > Kaszubi dyskryminowani?
                                      > Nie ujdzie im to na sucho!

                                      Vline Ty lepiej podrzuc jakies materialy podreczniki do kaszubskiego dla
                                      Danusi, niech sie juz dzis zaczyna uczyc, bo ja posadza o antykaszubskosc, a
                                      jak ustanowia prawnie to i do wiezienia trafi jak sie nie bedzie chciala uczyc
                                      z cala rodzina, a co .
                          • rycho7 kaszubski/etyka obok religja/etyka 16.01.04, 09:06
                            gini napisała:

                            > Ale ten pan, z Odrody, ktory proponuje wprowadzic przymus nauczania dla
                            > wszystkich

                            Aniu jestes chyba jedyna (D_nutka zawsze ma te problemy), ktora nie rozumie
                            tego co pisza reprezentanci Kaszubow. Wprowadzenie w Trojmiescie 20 procent
                            szkol z jezykiem (etnolektem) kaszubskim nie oznaczaloby obowiazku nauki dla
                            wszystkich. Po pierwsze 80 procent uczniow byloby pozbawionych tej mozliwosci.
                            Ponadto w wybranych szkolach na cenzurce kaszubski/etyka obok religja/etyka
                            dawalby podobna fikcje braku obowiazku.
                            • gini ReRysiaczku 16.01.04, 09:24
                              rycho7 napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > Ale ten pan, z Odrody, ktory proponuje wprowadzic przymus nauczania dla
                              > > wszystkich
                              >
                              > Aniu jestes chyba jedyna (D_nutka zawsze ma te problemy), ktora nie rozumie
                              > tego co pisza reprezentanci Kaszubow. Wprowadzenie w Trojmiescie 20 procent
                              > szkol z jezykiem (etnolektem) kaszubskim nie oznaczaloby obowiazku nauki dla
                              > wszystkich. Po pierwsze 80 procent uczniow byloby pozbawionych tej
                              mozliwosci.
                              > Ponadto w wybranych szkolach na cenzurce kaszubski/etyka obok religja/etyka
                              > dawalby podobna fikcje braku obowiazku.

                              Ty w ogole nie rozumiesz co czytasz i co piszesz , poza tym nie czytasz
                              wszystkiego i dyskutujsz sam ze soba.
                              20% nie dotyczy 20 % szkol a ogolu mieszkancow.
                              Pan z Odrody chce wprowadzic jezyk kaszubski obowiazkowy we wszystkich
                              szkolach.Dla wszystkich.
                              A wiec na przykladzie Gdyni , 20% Kaszubow, 80% ludnoszc niekaszubska a uczyc
                              sie kaszubskiego maja wszyscy.
                              Naprawde nie mam ani czasu ani cierpliwosci odpowiadac na to co sobie wymyslisz.
                              Ty nie dyskutujesz z pogladami, Ty dyskutujesz z adwersarzami.W dodatku
                              nadajesz postom idiotyczne tytuly, podajesz informacje te na temat Belgii i
                              Belgow prosto z ksiezyca, .
                              Piszesz o jakichs gwarach , tablicach jak zadalam pytanie o stosunki niemieckie
                              to tez nie napisales nic konkretnegto tylko napisales "sadze" .
                              • rycho7 wyklady na forum o jezykach polabskich, fryzyjskim 16.01.04, 13:16
                                gini napisała:

                                > Pan z Odrody chce wprowadzic jezyk kaszubski obowiazkowy we wszystkich
                                > szkolach.Dla wszystkich.
                                > A wiec na przykladzie Gdyni , 20% Kaszubow, 80% ludnoszc niekaszubska a uczyc
                                > sie kaszubskiego maja wszyscy.

                                Umiejetnosc czytania polega tez na tym, ze trzeba wiedziec przy jakim tekscie
                                przymruzyc oko. Negocjatorzy wypisuja rozne teksty aby moc potem
                                wspanialomyslnie ustapic. Totez ja doskonale wiem co czytam. Tekst przed
                                negocjacjami.

                                W Trojmiescie "wszyscy" nie przejdzie. Ale na wsi to ja ich popieram. Albo Aniu
                                doplacisz z wlasnej kieszeni do dowozenia Kaszubow ze wsi do szkol z jezykiem
                                kaszubskim. Albo albo. Poczytaj sobie o zamykaniu szkol na Luzycach. Tam tez
                                mozesz sama doplacac.

                                > podajesz informacje te na temat Belgii i
                                > Belgow prosto z ksiezyca.

                                Dokladnie to samo mysle o fragmentach Twoich tekstow do ktorych sie odnosze.
                                Moze za duzo ironizujesz a za malo informujesz. Przykladowo nie wiem od Ciebie
                                co takiego jest zlego w dwujezycznosci Balgii. Monarchia?

                                > jak zadalam pytanie o stosunki niemieckie
                                > to tez nie napisales nic konkretnegto tylko napisales "sadze" .

                                Czy sadzisz, ze dam sie nabrac na wyklady na forum o jezykach polabskich,
                                fryzyjskim, alemanskim i dialektach niemieckich? To zbyt obszerne. One istnieja
                                niezaleznie od tego co ja lub Ty sadzimy. Wiec nie oczekuj konkretow tam gdzie
                                to nierealne. Podwojne napisy na tablicach mozesz sobie sama w Niemczech
                                ogladac do woli. Ja Ci dowodow nie zamierzam przedstawiac. Musisz uwierzyc na
                                slowo. Sa. Od dawna.
                                • gini ReRychu ostatni raz . 16.01.04, 14:25
                                  rycho7 napisał:

                                  ) gini napisała:
                                  )
                                  ) ) Pan z Odrody chce wprowadzic jezyk kaszubski obowiazkowy we wszystkich
                                  ) ) szkolach.Dla wszystkich.
                                  ) ) A wiec na przykladzie Gdyni , 20% Kaszubow, 80% ludnoszc niekaszubska a uc
                                  ) zyc
                                  ) ) sie kaszubskiego maja wszyscy.
                                  )
                                  ) Umiejetnosc czytania polega tez na tym, ze trzeba wiedziec przy jakim tekscie
                                  ) przymruzyc oko. Negocjatorzy wypisuja rozne teksty aby moc potem
                                  ) wspanialomyslnie ustapic. Totez ja doskonale wiem co czytam. Tekst przed
                                  ) negocjacjami.
                                  )

                                  Rychu , ja nie jestem negocjatorem, teksty tego pana sa w necie , wiec ja
                                  zadaje pytania i usiluje sie czegos dowiedziec, bo jezeli polityk , a ten pan
                                  jest politykiem rzuca jakas propozycje, to ja sie usiluje od niego czegos
                                  dowiedziec.Byc moze to jest metoda negocjacji, ale moim zdaniem jest to zla
                                  metoda, ludzie to czytaja i zaczynaja sie bac, co bedzie dalej.
                                  Drugie, na ciaglych oskarzeniach i zadaniach nie zbudujesz dobrej atmosfery do
                                  negocjacji.
                                  CCCP , zarzucil mi, ze oskarzam Kaszubow o separatyzm , co jest nieprawda bo
                                  ten pan nie reprezentuje wszystkich Kaszubow, ciagotki do separatyzmu ma a i
                                  owszem, poza tym antagonizuje ludzi mieszkajacych tam od lat w jako takich
                                  stosunkach.



                                  ) W Trojmiescie "wszyscy" nie przejdzie. Ale na wsi to ja ich popieram. Albo
                                  Aniu
                                  )
                                  ) doplacisz z wlasnej kieszeni do dowozenia Kaszubow ze wsi do szkol z jezykiem
                                  ) kaszubskim. Albo albo. Poczytaj sobie o zamykaniu szkol na Luzycach. Tam tez
                                  ) mozesz sama doplacac.

                                  Przeciez te dzieci w jakichs szkolach sie ucza, problem jest z ksztalceniem
                                  nauczycieli, poczytaj moze dokladnie watek od poczatku bo nie bede wszystkiego
                                  zaczynac.

                                  A o to co proponuje ten pan.
                                  "Felietonista stawia znak równości pomiędzy równouprawnieniem językowym
                                  Kaszubów a dyskryminacją pozostałych mieszkańców Pomorza. To ewidentne
                                  nadużycie! Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego
                                  wzmocnienia ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy
                                  dyskryminacji osób nie znających kaszubskiego! Po szczegóły odsyłam do lektury
                                  pism prof. Alfreda F. Majewicza z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu,
                                  który w 1991 r. postulował by na Kaszubach miała zastosowanie „szwajcarska tzw.
                                  ))zasada terytorialna((, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych
                                  językowo obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru.
                                  Jej zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli
                                  naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski,
                                  walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski.



                                  Zatem osoby, które z własnej woli wybrały obszary z przeważającą ludnością
                                  językowo mniejszościową na miejsce swego zamieszkania, winny mieć uświadomione
                                  to - również prawnie - iż arogancją jest domaganie się, aby ich dzieci w szkole
                                  uczyły się wyłącznie w dominującym języku ogólnopaństwowym”. Być może słowa te
                                  brzmią dla Polaków jak herezja, ale dwujęzyczność jest normą, a nie wyjątkiem w
                                  wielu krajach Unii Europejskiej i jeśli dzisiaj Rzeczpospolita dostosowuje
                                  swoje prawo do norm europejskich, to powinna dostosować je także w tej
                                  dziedzinie!

                                  Ten pan w celu wzmocnienia jezyka kaszubskiego chce prawnie nakazac nauke dla
                                  wszystkich mieszkajacych na tych terenach.Rychu w wojewodztwie pomorskim
                                  mieszka 2.200 miliony ludzi w tym 500.000 Kaszubow,czy trzeba narzucac przymus
                                  prawny nauki jezyka dla wszystkich nie kaszubow?W imie czego pytam sie?Po co
                                  Polakowi czy Litwinowi jezyk kaszubski bo polski powtarzam jest potrzebny
                                  Kaszubom by mogli gdzies dalej sie osiedlac czy studiowac, jak nie chca
                                  polskiego to niech sie nie ucza ale co dalej?Angielskiego tez sie nie beda
                                  uczyc,?
                                  Mnie juz przymuszano raz do nauki jezyka rosyjskiego ze wzgledow politycznych
                                  dlatego mam taka awersje.
                                  Szanowac tradycje zgoda, prawo do nauki w jezyku ojczystym maja zagwarantowane,
                                  ale jak poczytasz dobrze, to ten jezyk ciagle sie tworzy, ciagle udoskonala, to
                                  nie jest taki jezyk jak niemiecki, ktory ksztaltowal sie iles tam lat, temu
                                  nadano forme gdzies w polowie lat 90 tych i jeszcze dalej sie poprawia, nie
                                  wiadomo co sie zmieni za piec lat.

                                  Co do nauki masz tu przyklad szkoly w Glodnicy .
                                  Kaszëbskô szkoła Do 1990 roku nie było w ogóle szkół kaszubskich i nie uczono
                                  języka. Przekazywano go jedynie z pokolenia na pokolenie, dlatego też wielu
                                  Kaszubów, choć nim mówi, nie potrafi w nim pisać. Jednym z prekursorów nauki po
                                  kaszubsku był Witold Bobrowski, który osiem lat temu założył społeczną
                                  podstawową szkołę etniczną w miejscowości Głodnica (Głodnjica) koło Wejherowa.
                                  Placówka ta, niestety, już nie istnieje — zmiótł ją niż demograficzny. Działa
                                  za to 20 innych szkół, w których naucza się kaszubskiego, choć na przykład
                                  matematyka odbywa się po polsku. Nauka języka napotyka bardzo poważną
                                  przeszkodę — brakuje nauczycieli. Dotychczas nie kształcono przecież
                                  kaszubistów. Dzieci i młodzież są więc skazane na polonistów, którzy w ramach
                                  własnych zainteresowań zajęli się kaszubskim i kulturą regionu. Edukacja
                                  nauczycieli kaszubistów stała się sprawą palącą, dlatego działacze społeczni
                                  oraz część kadry naukowej Uniwersytetu Gdańskiego zaproponowali stworzenie na
                                  tej uczelni kaszubistyki albo w ramach polonistyki, albo jako studium
                                  międzywydziałowe. Pomysł ten gorąco popiera rektor UG Marcin Pliski, Kaszuba z
                                  Łebcza koło Pucka. — Czej jem sztërë lata temů zaczął tuwň ůrzădowac, zwrócył
                                  jem ůwôgă na to, że na naszim ůniwersytece je pňtrzébnô institut abň zakład
                                  nôůkňwi, chtëren béłbë czësto związóny z badaniama kaszëbiznë. Mómë ledzy,
                                  chtërny zajimają să naszą historią, jăzëkă. To jednakň je wszëtkň rozproszoné,
                                  a pňwinno bëc w jednym placu* — mówił rektor w wywiadzie dla Nordy.
                                  Uniwersyteckie Centrum Edukacji Kaszubskiej może nawet zacząć działać w
                                  przyszłym roku. Zrzeszenie Kaszubsko–Pomorskie, skupiające działaczy
                                  kaszubskich, jest bardziej sceptyczne i odsuwa datę otwarcia placówki na dalszą
                                  przyszłość. Uniwersytet prowadzi już lektorat języka kaszubskiego na
                                  polonistyce, lecz chociaż wielu studentów pierwszego roku chce uczestniczyć w
                                  zajęciach, potem się wykruszają. Nie mają czasu na zgłębianie mowy ojców.
                                  Dlatego też władze uczelniane obawiają się, że osobny zakład czy ośrodek także
                                  nie będzie się cieszył powodzeniem. Pewnym wyjściem z sytuacji jest
                                  wprowadzenie studiów podyplomowych. Absolwenci mieliby wówczas dwa zawody:
                                  nauczyciela kaszubskiego i jeszcze jeden — wyuczony wcześniej.

                                  Gmina wita — dwujęzycznie „Lëńsko gmina witô" — można przeczytać, wjeżdżając do
                                  gminy Linia w powiecie wejherowskim. Już trzy lata temu Mirosław Szalewski,
                                  wójt gminy Samonimo, wprowadził w leżących na jej terenie Ostrzycach
                                  dwujęzyczne nazwy ulic. Dziś kaszubskie napisy zobaczyć można także w Mojuszu i
                                  Jastarni. Wójt ma ambitne plany i zapowiada: — Ustawię napisy kaszubskie w
                                  całej gminie. Będzie po naszemu przy każdym wjeździe. Kaszubskie nazwy noszą
                                  już niektóre restauracje, zajazdy, pensjonaty. W tym wypadku o nazewnictwie
                                  decyduje wola właściciela; natomiast żeby wprowadzić dwujęzyczne napisy w
                                  miastach i gminach, muszą zgodzić się samorządy. Kaszubski pojawił się nawet w
                                  kościele. Wprawdzie nie odprawia się całej mszy w tym języku, a tylko niektóre
                                  elementy liturgii. Są to przede wszystkim pieśni, kazania, czytania i modlitwy.
                                  Ta „msza kaszubska" — jak się ją nazywa — z początku spotkała się nawet z
                                  nieprzychylnym przyjęciem wiernych. Kaszubski wydawał się zbyt trywialny dla
                                  celów religijnych — takie stanowisko utrzymuje się również wśród części
                                  duchowieństwa. O ile metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski (nie–
                                  Kaszuba) popiera wprowadzanie elementów kaszubskich do mszy, to biskup
                                  pelpliński Jan Bernard Szlaga (Kaszuba) jest temu przeciwny. Jednak kaszubsk
                                  • rycho7 jak po kaszubsku bedzie Cheesburger 16.01.04, 15:11
                                    gini napisała:

                                    > Rychu , ja nie jestem negocjatorem, teksty tego pana sa w necie , wiec ja
                                    > zadaje pytania i usiluje sie czegos dowiedziec, bo jezeli polityk , a ten pan
                                    > jest politykiem

                                    Polityk nie odpowie Ci tak aby sobie utrudnic przyszlosc. Duza dziewczynka a
                                    wierzy politykom.

                                    > ludzie to czytaja i zaczynaja sie bac, co bedzie dalej.

                                    Proste, jak wydoroslejesz to nauczysz sie flamskiego. Ale nie kazdy potrafi
                                    wydoroslec do 100 roku zycia. Nic strasznego.

                                    > ten pan nie reprezentuje wszystkich Kaszubow, ciagotki do separatyzmu ma

                                    Ten pan posluguje sie ewidentnie niemieckimi pojeciami samorzadu. To nie ma nic
                                    wspolnego z separatyzmem. To niestety jest trudno zrozumiec i ja nie podejmuje
                                    sie wyjasniac. Ja sie go nie boje.

                                    > Przeciez te dzieci w jakichs szkolach sie ucza, problem jest z ksztalceniem
                                    > nauczycieli

                                    Sama piszesz, ze chodzi o pieniadze. Pieniadze na ksztalcenie i place
                                    nauczycieli. Place za dodatkowe lekcje kaszubskiego. A pieniedzy zawsze bedzie
                                    za malo. Religii nie zlikwiduja ale kaszubski z przyjemnoscia. Wiec jak na
                                    poczatku wprowadzi sie we wszystkich szkolach na Kaszubszczyznie i bedzie
                                    obowiazkowy dla wzystkich to przyszle oszczednosci nie zdruzgotaja nauczania.

                                    > ))zasada terytorialna((, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w
                                    różnych
                                    > językowo obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego
                                    obszaru.
                                    > Jej zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli
                                    > naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński,
                                    baskijski,
                                    > walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski.

                                    Logiczne. Jedyne wyjscie aby zmobilizowali sie Wilniucy, Lwowiacy i inni i
                                    samorzadowo zredefiniowali tradycyjny język tego obszaru. Nie wiem jednak, czy
                                    im az tak bardzo zalezy na dziedzictwie zza Buga. No a poza tym co sie stanie w
                                    stosunkach miedzynarodowych. Saksonskie enklawy Danzigerow i Breslauerow.
                                    Bojowki UPA i Szaulisow w Szczecinie.

                                    > Zatem osoby, które z własnej woli wybrały obszary z przeważającą ludnością
                                    > językowo mniejszościową na miejsce swego zamieszkania, winny mieć
                                    uświadomione
                                    > to - również prawnie - iż arogancją jest domaganie się, aby ich dzieci w
                                    szkole
                                    > uczyły się wyłącznie w dominującym języku ogólnopaństwowym”.

                                    Teoretyzujesz poza granice bolu. Kaszubi niczego z własnej woli nie wybierali,
                                    ci zza Buga tez nie. Niemcy w 1944 tez mieli wole zostac ale woleli przezyc
                                    uciekajac przed frontem. Czy wiesz jaki procent wrocil z niewoli sowieckiej?
                                    Zarowno zolnierzy jak i cywili?

                                    > dwujęzyczność jest normą, a nie wyjątkiem w
                                    > wielu krajach Unii Europejskiej i jeśli dzisiaj Rzeczpospolita dostosowuje
                                    > swoje prawo do norm europejskich, to powinna dostosować je także w tej
                                    > dziedzinie!

                                    A kysz, rusofil czy co? Ja sem ne boim, ja w ruscinie rikam.

                                    > Ten pan w celu wzmocnienia jezyka kaszubskiego chce prawnie nakazac nauke dla
                                    > wszystkich mieszkajacych na tych terenach.

                                    Powtarzam, ze go popieram. Na wsi totalnie. W miastach nic sie gnojom nie
                                    stanie jak pojada jeden przystaniek dalej.

                                    > Rychu w wojewodztwie pomorskim
                                    > mieszka 2.200 miliony ludzi w tym 500.000 Kaszubow,czy trzeba narzucac
                                    przymus
                                    > prawny nauki jezyka dla wszystkich nie kaszubow?

                                    Tak trzeba.

                                    > W imie czego pytam sie?

                                    W imie dbalosci o narodowe dziedzictwo kulturowe. Tego sie nie kupi w
                                    MacDonaldzie.

                                    > Po co
                                    > Polakowi czy Litwinowi jezyk kaszubski

                                    Bo mieszkaja na Kaszubszczyznie. Tego Tobie nie da sie wyjasnic. Nie chcesz.

                                    > Mnie juz przymuszano raz do nauki jezyka rosyjskiego ze wzgledow politycznych
                                    > dlatego mam taka awersje.

                                    Urojenia. Ja nie mam tego problemu. Kiedys Kazaszka nie chciala uwierzyc, ze
                                    nie jestem Rosjaninem. Miala pretensje, ze ja chce oszukac.

                                    > ten jezyk ciagle sie tworzy, ciagle udoskonala

                                    Jak kazdy zywy jezyk. Normalne. Niemcy rok temu zmienili zasady ortografii.
                                    Moze nie powinno sie tego jezyka wprowadzac do szkol?

                                    > Placówka ta, niestety, już nie istnieje — zmiótł ją niż demograficzny.

                                    Biurokraci obudza sie za 20-30 lat jak bedzie za pozno i zabraknie nowych
                                    konsumentow. Z Sorbami Polabskimi jest podobnie.

                                    > Nauka języka napotyka bardzo poważną
                                    > przeszkodę — brakuje nauczycieli.

                                    Monopol panstwa. Co mam wiecej pisac?

                                    > lecz chociaż wielu studentów pierwszego roku chce uczestniczyć w
                                    > zajęciach, potem się wykruszają. Nie mają czasu na zgłębianie mowy ojców.

                                    Po przeczytaniu Twoich postow postepuja rozsadnie. Przechodza na lektorat
                                    niemieckiego.

                                    > Kaszubskie nazwy noszą
                                    > już niektóre restauracje, zajazdy, pensjonaty.

                                    A jak po kaszubsku bedzie Cheesburger?
                            • d_nutka Re: kaszubski/etyka obok religja/etyka 16.01.04, 11:03
                              rycho7 napisał:

                              > Aniu jestes chyba jedyna (D_nutka zawsze ma te problemy), ktora nie rozumie
                              > tego co pisza reprezentanci Kaszubow. Wprowadzenie w Trojmiescie 20 procent
                              > szkol z jezykiem (etnolektem) kaszubskim nie oznaczaloby obowiazku nauki dla
                              > wszystkich. Po pierwsze 80 procent uczniow byloby pozbawionych tej
                              mozliwosci.
                              > Ponadto w wybranych szkolach na cenzurce kaszubski/etyka obok religja/etyka
                              > dawalby podobna fikcje braku obowiazku.

                              ja nie muszę polegać tylko na tym "co piszą reprezentanci Kaszubów", bo wśród
                              Kaszubów żyję i pracuję i z nimi chodziłam do szkół i mam podstawy mieć swoje
                              własne zdanie.
                              czy ty tu uprawiasz metodę katechizacji?
                              zamiast poznaważ samemu czy autor mówi prawdę wolisz narzucić swój punkt
                              widzenia a potem przerobić go na dogmat?
                              i zapisać a potem....
                              znam i tą historię co potem

                              d_nutka
                              • rycho7 przepraszam, jak zwykle nie zrozumialem n/t 16.01.04, 13:21
                        • Gość: Kaper Re: Panie Kaper IP: 212.160.158.* 16.01.04, 15:57
                          > o wprowadzeniu w 3mieście OBOWIĄZKOWEJ nauki języka kaszubskiego niech
                          > inicjatorzy tego pomysłu zapomną.

                          Bądź spokojna, wg mojej najlepszej wiedzy nikt nie dąży do zmuszenia Ciebie ani
                          Twoich dzieci do nauki kaszubskiego - ani w 3mieście ani w Kartuzach ani w
                          Głodnicy. Natomiast działacze kaszubscy starają się ZACHĘCIĆ ludzi do
                          poznawania kultury naszego regionu. Mówi się, że ile znasz języków tylu z
                          Ciebie ludzi. Ale jeśli nie masz ochoty szargać swoich uszu mową ludzi o
                          czarnym podniebieniu, to będziesz przed tą mową chroniona o wiele lepiej niż
                          przed wdychaniem dymu z papierosów na przystanku autobusowym.
                          • gini Re: Panie Kaper 16.01.04, 17:15
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > > o wprowadzeniu w 3mieście OBOWIĄZKOWEJ nauki języka kaszubskiego niech
                            > > inicjatorzy tego pomysłu zapomną.
                            >
                            > Bądź spokojna, wg mojej najlepszej wiedzy nikt nie dąży do zmuszenia Ciebie
                            ani
                            >
                            > Twoich dzieci do nauki kaszubskiego - ani w 3mieście ani w Kartuzach ani w
                            > Głodnicy.

                            Wprowadzenie kaszubskiego jako drugiego urzedowaego jezyka takim przymusem
                            bedzie , chcesz czy nie.
                            Ktos starajac sie o prace na poczcie bedzie musial znac dwa jezyki.Polacy
                            kaszubskiego nie znaja, Kaszubi polski znaja, a wiec?Dyskryminacja co w dobie
                            bezrobocia nie wszystkim sie usmiecha.
                            A powtarzam Kaszubom znajomosc polskiego jak i angielskiego jest potrzebna,
                            Polakom , czy Litwinom czy innym potrzebna nie jest, a kto sam bedzie sie
                            chcial uczyc to jest jego indywidualna sprawa.


                            Natomiast działacze kaszubscy starają się ZACHĘCIĆ ludzi do
                            > poznawania kultury naszego regionu. Mówi się, że ile znasz języków tylu z
                            > Ciebie ludzi. Ale jeśli nie masz ochoty szargać swoich uszu mową ludzi o
                            > czarnym podniebieniu, to będziesz przed tą mową chroniona o wiele lepiej niż
                            > przed wdychaniem dymu z papierosów na przystanku autobusowym.

                            Tu sie denerwujesz niepotrzebnie.Nie wiem czy wiesz, ze w Polsce istnial
                            przymus jezyka rosyjskiego, uczono go wszystkich od pitej klasy szkoly
                            podstawowej do liceum.Co roku nowe podreczniki, dla calej masy uczniow, i co?
                            Wyrzucone w bloto pieniadze, ludzie uczyli sie dodatkowo angielskiego ,
                            niemieckiego itd..., ktore pozniej jakos tam zaprocentowaly.
                            Pisalam juz do CCCP o turystyce, przeciez mozna otworzyc jakies szkoly
                            rzemiosla.Nauczac haftu niekoniecznie samych Kaszubow.
                            Jak bylam w Brugge, to niemal w kazdym sklepie mozna bylo kupic flamandzkie
                            koronki, biel tych koronek doslownie bila w oczy w ciasnych uliczkach.Od
                            malusienkich sprzedawanych na kartach pocztowych do sukni slubnych.Ale zeby
                            rozwijala sie turystyka nie wystarczy jezyk kaszubski, z reszta kultura to nie
                            tylko jezyk.
                            • Gość: Kaper Warto znać rosyjski IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 18:17
                              > Tu sie denerwujesz niepotrzebnie.Nie wiem czy wiesz, ze w Polsce istnial
                              > przymus jezyka rosyjskiego, uczono go wszystkich od pitej klasy szkoly
                              > podstawowej do liceum.Co roku nowe podreczniki, dla calej masy uczniow, i co?
                              > Wyrzucone w bloto pieniadze, ludzie uczyli sie dodatkowo angielskiego ,
                              > niemieckiego itd..., ktore pozniej jakos tam zaprocentowaly.

                              Znam angielski, za niemiecki w końcu się zabiorę, a znajomość rosyjskiego
                              chwalę sobie (mimo że w szkole go nie znosiłem) - kawał świata otworzył się
                              przede mną dzięki temu językowi.

                              Jako ciekawostkę przytoczę wspomnienie mojej znajomej, która zawędrowała aż do
                              Mongolii. Otóż tam z wykształconymi ludźmi można dogadać się właśnie po
                              rosyjsku. Gdy moi znajomi przedstawiali się, że są z Polski, w oczach rozmówców
                              natychmiast zapalało się światełko i odpowiadali - Polsza? - A, czetyrie
                              tankista i sobaka!
                              • gini Re: Warto znać rosyjski 16.01.04, 18:39
                                Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                > > Tu sie denerwujesz niepotrzebnie.Nie wiem czy wiesz, ze w Polsce istnial
                                > > przymus jezyka rosyjskiego, uczono go wszystkich od pitej klasy szkoly
                                > > podstawowej do liceum.Co roku nowe podreczniki, dla calej masy uczniow, i
                                > co?
                                > > Wyrzucone w bloto pieniadze, ludzie uczyli sie dodatkowo angielskiego ,
                                > > niemieckiego itd..., ktore pozniej jakos tam zaprocentowaly.
                                >
                                > Znam angielski, za niemiecki w końcu się zabiorę, a znajomość rosyjskiego
                                > chwalę sobie (mimo że w szkole go nie znosiłem) - kawał świata otworzył się
                                > przede mną dzięki temu językowi.
                                >
                                > Jako ciekawostkę przytoczę wspomnienie mojej znajomej, która zawędrowała aż
                                do
                                > Mongolii. Otóż tam z wykształconymi ludźmi można dogadać się właśnie po
                                > rosyjsku. Gdy moi znajomi przedstawiali się, że są z Polski, w oczach
                                rozmówców
                                >
                                > natychmiast zapalało się światełko i odpowiadali - Polsza? - A, czetyrie
                                > tankista i sobaka!


                                Nieuzywany jezyk, zapomina sie.Jak przyjechalam do Belgii to znalam jeszcze
                                jako tako angielski, dzieki temu jakos porozumiewalam sie ze swoim lubym.Teraz
                                jak ktos czasem zapyta po angielsku, to rozumiem o co chodzi ale odpowiadam
                                automatycznie po francusku.
                                Latem w parku spotykalam czasem rosjanki , bialorusinki, i byl problem z
                                szukaniem slow rosyjskich w glowie a i tak odpowiadalam czasami po francusku..
                                A jakby ktos kazal mi cos napisac po rosyjsku to nie wiem czy by cos z tego
                                wyszlo.
                                Pamietam jednak pare rosyjskich piosenek..
                                Z kaszubskim Kaprze bedzie problem z nauczycielami; nie wystarczy znac jezyk,
                                trzeba jeszcze miec serce i podejscie do dzieci.Nie kazdy nadaje sie na
                                pedagoga i nie kazdy chce, to ciezki kawalek chleba, nie darmo mowia abys cudze
                                dzieci uczyl.
                                Ja mam syna dyslektyka, dysgrafika, i cos tam jeszcze, ilez wojen bylo z
                                nauczycielami; by zrozumieli, ze zeby nie wiadomo co to on i tak bez bledow nie
                                napisze, wierszyk bedzie recytowal od tylu , ale i tak pani z matematyki
                                stawiala mu dwoje za bledy ortograficzne...
                                A dzis chlopak konczy pedagogike..
                                Nie kazdy nadaje sie na uczyciela, nauczyciele bijacy dzieci, krzyczacy
                                ciagnacy za uszy, zdarzaja sie wszedzie.Wiec z kadra nauczycielska bedzie
                                najwiekszy problem , ja tak mysle bynajmniej.
                                Chyba, ze sie myle, ale z tego co czytalam wydaje mi sie, ze nie bedzie latwo.
                                • Gość: Kaper Re: Warto znać rosyjski IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 20:23
                                  > Z kaszubskim Kaprze bedzie problem z nauczycielami; nie wystarczy znac jezyk,
                                  > trzeba jeszcze miec serce i podejscie do dzieci.Nie kazdy nadaje sie na
                                  > pedagoga i nie kazdy chce, to ciezki kawalek chleba, nie darmo mowia abys
                                  cudze
                                  > dzieci uczyl.

                                  Wiem - to jest problem ogólny, że do tego zawodu dominuje selekcja negatywna.
                                  Miernota nie będzie chciała ani zrozumiec potrzeb uczniów, ani sama nauczyć się
                                  czegoś nowego. Nie widzę na to innej rady jak różnymi kanałami - zachętą
                                  medialną, naciskami rodziców i administracji - pomału dążyć do podnoszenia
                                  kwalifikacji fachowych i etycznych nauczycieli. Można do tego wykorzystać np.
                                  samokształcenie wymagane przy awansie zawodowym: mam wgląd w to środowisko i
                                  słyszę, ile bezsensownej pracy jest tu wykonywanej, aby tylko zaliczyć jakiś
                                  tam punkt na drodze rozwoju zawodowego. Można delikatnie przekonywać ludzi, że
                                  skoro i tak coś muszą zrobić, to niech zrobią coś sensownego. Pola do działania
                                  jest mnóstwo! Ponieważ siedzę w działce kaszubskiej, to proponowałbym
                                  nauczycielom geografii, żeby bardziej niż o skladzie lodu na Klimandżaro mówili
                                  czym się różni morena czołowa od dennej i gdzie na Kaszubach są jaskinie,
                                  nauczycielom biologii - żeby bardziej niż o cyklu oddechowym mówili o specyfice
                                  kaszubskiej przyrody, nauczycielom polskiego - dlaczego kaszubskie
                                  słowo "dënica" jest dowodem na to, że polska "donica" była kiedyś "dunicą". I
                                  lobbowałbym na rzecz nauczania własnej, lokalnej kultury: nie tylko żeby umieć
                                  wyhaftować kaszubski wzorek, ale jeszcze wiedzie skąd ten wzorek się wziął.
                                  Chcę żeby rodzice chcieli, żeby ich dzieci były tego uczone i żeby znaleźli się
                                  nauczyciele, którzy samemu kochając swój region będą chcieli uczyć o nim
                                  innych. Na Kaszubach elementem lokalnej kultury jest język kaszubski, więc
                                  niech i on znajdzie się w programie nauczania - chociaż niekoniecznie jako
                                  przedmiot obowiązkowy.

                                  Na Pomorzu oprócz Kaszubów mamy też Kociewiaków, Krajniaków, ludność przybyłą z
                                  Wilna, Lwowa, centralnej Polski, wreszcie Łemków - wszyscy oni mają prawo do
                                  poszanowania i zachowania własnej tradycji. Chcę, żeby nowe Pomorze (bo rok
                                  1945 jest tu ostrą cezurą) było budowane na bazie syntezy kultur jego
                                  mieszkańców, nie na czyjejś dominacji.

                                  To wszystko jest trochę myślenie życzeniowe, ale czyż polski wieszcz nie kazał
                                  mierzyć sił na zamiary, a wieszcz murzyński nie miał pięknego snu?
                                  • gini Re: Warto znać rosyjski 16.01.04, 23:17
                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                    > > Z kaszubskim Kaprze bedzie problem z nauczycielami; nie wystarczy znac jez
                                    > yk,
                                    > > trzeba jeszcze miec serce i podejscie do dzieci.Nie kazdy nadaje sie na
                                    > > pedagoga i nie kazdy chce, to ciezki kawalek chleba, nie darmo mowia abys
                                    > cudze
                                    > > dzieci uczyl.
                                    >
                                    > Wiem - to jest problem ogólny, że do tego zawodu dominuje selekcja negatywna.
                                    > Miernota nie będzie chciała ani zrozumiec potrzeb uczniów, ani sama nauczyć
                                    się
                                    >
                                    > czegoś nowego. Nie widzę na to innej rady jak różnymi kanałami - zachętą
                                    > medialną, naciskami rodziców i administracji - pomału dążyć do podnoszenia
                                    > kwalifikacji fachowych i etycznych nauczycieli. Można do tego wykorzystać np.
                                    > samokształcenie wymagane przy awansie zawodowym: mam wgląd w to środowisko i
                                    > słyszę, ile bezsensownej pracy jest tu wykonywanej, aby tylko zaliczyć jakiś
                                    > tam punkt na drodze rozwoju zawodowego. Można delikatnie przekonywać ludzi,
                                    że
                                    > skoro i tak coś muszą zrobić, to niech zrobią coś sensownego. Pola do
                                    działania
                                    >
                                    > jest mnóstwo! Ponieważ siedzę w działce kaszubskiej, to proponowałbym
                                    > nauczycielom geografii, żeby bardziej niż o skladzie lodu na Klimandżaro
                                    mówili
                                    >
                                    > czym się różni morena czołowa od dennej i gdzie na Kaszubach są jaskinie,
                                    > nauczycielom biologii - żeby bardziej niż o cyklu oddechowym mówili o
                                    specyfice
                                    >
                                    > kaszubskiej przyrody, nauczycielom polskiego - dlaczego kaszubskie
                                    > słowo "dënica" jest dowodem na to, że polska "donica" była kiedyś "dunicą". I
                                    > lobbowałbym na rzecz nauczania własnej, lokalnej kultury: nie tylko żeby
                                    umieć
                                    > wyhaftować kaszubski wzorek, ale jeszcze wiedzie skąd ten wzorek się wziął.
                                    > Chcę żeby rodzice chcieli, żeby ich dzieci były tego uczone i żeby znaleźli
                                    się
                                    >
                                    > nauczyciele, którzy samemu kochając swój region będą chcieli uczyć o nim
                                    > innych. Na Kaszubach elementem lokalnej kultury jest język kaszubski, więc
                                    > niech i on znajdzie się w programie nauczania - chociaż niekoniecznie jako
                                    > przedmiot obowiązkowy.

                                    Tutaj sie zgodze jak najbardziej z dodam jeszcze, ze przy nauce historii
                                    powinno byc wiecej czasu na nauke o historii regionu i samych Kaszubow.Zamiast
                                    ciagnac dzieciautokarem do zadymionej Warszawy, zorganizowac wycieczke po
                                    regionie.
                                    Co do nauczania kaszubskiego, zgoda jak najbardziej, ale trzeba dac ludziom
                                    wybor, zaloze sie, ze gdy bedzie wybor, to i nie kaszubi zabisza dzieci na
                                    dodatkowe lekcje, moze nawet zapanowac moda na kaszubski, ale nie narzucac, o
                                    to mi tylko chodzi.
                                    Sa jakies zajecia praktyczne chyba, ùozna nauczac, rzeczy zwiazanych z
                                    regionem i przy okazji wprowadzac elementy jezyka, napewno znajda sie dzieci,
                                    ktore to zainteresuje , byc moze w przyszlosci bedzie to dla nich zrodlem
                                    utrzymania, bo chyba lepiej postawic przed domem jakas piekna donice, niz
                                    wstretnego krasnala z gipsu.Lepiej nakryc stol pieknynie wyhaftowanym obrusem,
                                    niz czyms tam kupionym na wyprzedazy.
                                    Sama kupilam tesciowej piekny kolowrotek w malenkiej polskiej cepelii.




                                    >
                                    > Na Pomorzu oprócz Kaszubów mamy też Kociewiaków, Krajniaków, ludność przybyłą
                                    z
                                    >
                                    > Wilna, Lwowa, centralnej Polski, wreszcie Łemków - wszyscy oni mają prawo do
                                    > poszanowania i zachowania własnej tradycji. Chcę, żeby nowe Pomorze (bo rok
                                    > 1945 jest tu ostrą cezurą) było budowane na bazie syntezy kultur jego
                                    > mieszkańców, nie na czyjejś dominacji.
                                    >
                                    > To wszystko jest trochę myślenie życzeniowe, ale czyż polski wieszcz nie
                                    kazał
                                    > mierzyć sił na zamiary, a wieszcz murzyński nie miał pięknego snu?


                                    Widzisz dlatego, ze z tej szkolnej strony wyczytalam, ze tam mieszka tez troche
                                    innych nacji , wiec staram sie nie pisac Polacy, tylko pisze nie Kaszubi, wiec
                                    nie wiem czego sie czepiaja, ze bronie polskiej racji stanu.
                                    Dlatego troche mnie ruszylo to co napisal pan Piechowski, ze ludzie
                                    osiedlajacy sie na ziemiach mniejszosci z wlasnej woli itd...
                                    Wiele ludzi osiadlo tam nie z wlasnej woli rzucily ich losy tak zwane.
                                    Trzeba ich tez jakos uszanowac, nie narzucac niczego na sile i tyle.
                                    Widzisz ja nie mam nic przeciwko Kaszubom, jak juz pisalam wczesniej skoro jest
                                    100 osobowa narodowosc karaimska, to uwazam, ze Kaszubom tez sie nalezy, jest
                                    ich wiecej, sa rdzennymi mieszkancami ale w rozsadnych granicach, aby reszta
                                    nie byla do niczego zmuszana , bo to nie przyniesie nic dobrego.Wszelkie
                                    ekstremy sa zle.
                                    Ja jestem impulsywna i zlosliwa do tego, wiec czasem pisze moze zbyt ostro, ale
                                    jak ktos mnie do swoich racji przekona, to zawsze mu ja przyznam CCCP powinien
                                    o
                                    tym wiedziec, bo juz kilka razy udalo mu sie mnie przekonac.

                                    A na dobranoc

                                    Jeden Kaper co zyje pod Kartuzami
                                    Wiecznie ma problem z Gaciami
                                    Gacie mu ciagle spadaja
                                    Bo szelki slabo trzymaja
                                    Zlosci sie i straszy karami
                                    Chce zastapic Gacie rajtuzami.
                                    • Gość: Kaper I było się kłócić? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 22:32
                                      > Tutaj sie zgodze jak najbardziej z dodam jeszcze, ze przy nauce historii
                                      > powinno byc wiecej czasu na nauke o historii regionu i samych
                                      Kaszubow.Zamiast
                                      > ciagnac dzieciautokarem do zadymionej Warszawy, zorganizowac wycieczke po
                                      > regionie.
                                      > Co do nauczania kaszubskiego, zgoda jak najbardziej, ale trzeba dac ludziom
                                      > wybor, zaloze sie, ze gdy bedzie wybor, to i nie kaszubi zabisza dzieci na
                                      > dodatkowe lekcje, moze nawet zapanowac moda na kaszubski, ale nie narzucac, o
                                      > to mi tylko chodzi.
                                      > Sa jakies zajecia praktyczne chyba, ùozna nauczac, rzeczy zwiazanych z
                                      >
                                      > regionem i przy okazji wprowadzac elementy jezyka, napewno znajda sie dzieci,
                                      > ktore to zainteresuje , byc moze w przyszlosci bedzie to dla nich zrodlem
                                      > utrzymania, bo chyba lepiej postawic przed domem jakas piekna donice, niz
                                      > wstretnego krasnala z gipsu.Lepiej nakryc stol pieknynie wyhaftowanym
                                      obrusem,
                                      > niz czyms tam kupionym na wyprzedazy.
                                      > Sama kupilam tesciowej piekny kolowrotek w malenkiej polskiej cepelii.

                                      I było o co się kłócić? Przecież od początku tak uważam, wychodzę z założenia
                                      że lepiej zachęcać niż zmuszać.

                                      > Trzeba ich tez jakos uszanowac, nie narzucac niczego na sile i tyle.
                                      > Widzisz ja nie mam nic przeciwko Kaszubom, jak juz pisalam wczesniej skoro
                                      jest
                                      >
                                      > 100 osobowa narodowosc karaimska, to uwazam, ze Kaszubom tez sie nalezy, jest
                                      > ich wiecej, sa rdzennymi mieszkancami ale w rozsadnych granicach, aby reszta
                                      > nie byla do niczego zmuszana , bo to nie przyniesie nic dobrego.Wszelkie
                                      > ekstremy sa zle.

                                      Oczywiście.
                                      To, co napisałaś jest jednym z powodów, dla których byłem sceptycznie
                                      nastawiony do inicjatywy nazwania mojego województwa kaszubsko-pomorskim.
                                      Kaszubi i tak są główną siłą ideową tego terenu, ale po co maja kłuć w oczy
                                      Kociewiaków i różnych innych? Lepiej zamiast tracić energię na spory o nazwę,
                                      wspólnie budowac dobrobyt (hehe ideowiec ze mnie...) regionu.

                                      > Ja jestem impulsywna i zlosliwa do tego, wiec czasem pisze moze zbyt ostro,
                                      ale

                                      Po raz trzeci się z Tobą zgadzam.

                                      > Jeden Kaper co zyje pod Kartuzami...

                                      No... szczyt kunsztu to nie jest. Dobry limeryk powinien składać się z 5
                                      wersów, rymu a-a-b-b-a, nawiązania toponimicznego (to jest), zaskakującej
                                      puenty (jest taka sobie) i powinien świntuszyć (tego zupełnie nie ma).
                                      Wiedząc to sam nie zdobyłem się na udział w turnieju poetyckim smile

                                      Aha - Gać leży nad jezioerm Łebsko; Swornegacie są nad jeziorem Charzykowskim,
                                      niedaleko od Męcikału.
                      • Gość: Kaper Re: Panie Kaper IP: 212.160.158.* 16.01.04, 16:26
                        > A pan co musli o przymusie nauki jezyka kaszubskiego?

                        Wg mojego postrzegania sytuacji na początku roku 2004 - jestem przeciw. Ponadto
                        obecnie taki wariant uważam za całkowicie nierealny.

                        > Poniewaz zna pan sprawy lepiej niz ja to moze orientuje sie ilu tam mieszka
                        > Kaszubow a ilu nie kaszubow.

                        Najbardziej wiarygodne (i jednoznaczne metodologicznie) dane są zawarte w w
                        monografii "Kaszubi. Monografia socjologiczna" pod red. M. Latoszka, wydanej na
                        początku lat 90. Po ponad 10 latach należałoby te dane zweryfikować, ale póki
                        co są one najlepsze. Jak wrócę do domu to podam dokładniejsze dane, na razie
                        pamiętam łączną liczbę osób zakwalifikowanych jako Kaszubi i pół-Kaszubi - 500
                        tysięcy.

                        > Z tego co podalam to np.w Gdyni Kaszubow jest tylko 20% a uczyc jezyka
                        > musieliby sie wszyscy, czy to normalne wg pana?

                        Nie ustosunkowuję się do podanej przez Ciebie liczby, bo nie jesteś dla mnie
                        wiarygodnym źródłem. Na tak postawione pytanie odpowiem - to zależy.
                        • gini Re: Panie Kaper 16.01.04, 17:44
                          Gość portalu: Kaper napisał(a):

                          > > A pan co musli o przymusie nauki jezyka kaszubskiego?
                          >
                          > Wg mojego postrzegania sytuacji na początku roku 2004 - jestem przeciw.
                          Ponadto
                          >
                          > obecnie taki wariant uważam za całkowicie nierealny.

                          No to w jednym jestesmy przynajmniej zgodni.

                          >
                          > > Poniewaz zna pan sprawy lepiej niz ja to moze orientuje sie ilu tam mieszk
                          > a
                          > > Kaszubow a ilu nie kaszubow.
                          >
                          > Najbardziej wiarygodne (i jednoznaczne metodologicznie) dane są zawarte w w
                          > monografii "Kaszubi. Monografia socjologiczna" pod red. M. Latoszka, wydanej
                          na
                          >
                          > początku lat 90. Po ponad 10 latach należałoby te dane zweryfikować, ale póki
                          > co są one najlepsze. Jak wrócę do domu to podam dokładniejsze dane, na razie
                          > pamiętam łączną liczbę osób zakwalifikowanych jako Kaszubi i pół-Kaszubi -
                          500
                          > tysięcy.

                          Ale widzi pan w wojewodztwie zyje 2.200 mimiony ludzi wg encyklopedii interia.
                          Wiec te 500.000 Kaszubow , juz sie do pol kaszubow czepiac nie bede , to i tak
                          wychodzi , ze 1.700 000 jest niekaszubow i narzucanie wiekszosci jezyka
                          kaszubskiego jest dla mnie nie do przyjecia.
                          Gdyby bylo pol na pol no to jeszcze sprawa do dyskusji.

                          >
                          > > Z tego co podalam to np.w Gdyni Kaszubow jest tylko 20% a uczyc jezyka
                          > > musieliby sie wszyscy, czy to normalne wg pana?
                          >
                          > Nie ustosunkowuję się do podanej przez Ciebie liczby, bo nie jesteś dla mnie
                          > wiarygodnym źródłem. Na tak postawione pytanie odpowiem - to zależy.

                          Ale ja te informacje przytoczylam z kaszubskiej strony, podawalam wraz z
                          linkiem kilka razy.poszukam jeszcze w tym gaszczu.

                          Znalazlam
                          ivlo.gdynia.ids.pl/region/tur/tur_wstep.html
                          Obecnie w naszym regionie zamieszkuje około pół miliona Kaszubów.
                          W Trójmieście stanowią 10-15%, najwięcej w Gdyni: około 20%, najmniej w
                          Sopocie.
                          Najbardziej "kaszubskie" miasta naszego regionu, to: Kartuzy, Żukowo, Puck,
                          Władysławowo i Jastarnia. Ich mieszkańcy w większości identyfikują sie jako
                          Kaszubi.
                          Kolejne cztery miasta: Kościerzyna, Rumia, Reda i Wejherowo są w 50%
                          zamieszkałe przez Kaszubów.

                          Zdaje sie , ze zrodlo wiarygodne?
                          Wiec pytam dalej.Czy 80% mieszkancow Gdyni musi sie uczyc kaszubskiego?
                          Od czego to ma zalezec?
                          • Gość: Kaper Re: Panie Kaper IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 19:04
                            > ivlo.gdynia.ids.pl/region/tur/tur_wstep.html
                            > Obecnie w naszym regionie zamieszkuje około pół miliona Kaszubów.
                            > W Trójmieście stanowią 10-15%, najwięcej w Gdyni: około 20%, najmniej w
                            > Sopocie.
                            > Najbardziej "kaszubskie" miasta naszego regionu, to: Kartuzy, Żukowo, Puck,
                            > Władysławowo i Jastarnia. Ich mieszkańcy w większości identyfikują sie jako
                            > Kaszubi.
                            > Kolejne cztery miasta: Kościerzyna, Rumia, Reda i Wejherowo są w 50%
                            > zamieszkałe przez Kaszubów.
                            >
                            > Zdaje sie , ze zrodlo wiarygodne?

                            Strona IV Liceum w Gdyni? Chyba nie uczniowie tej szkoły liczyli Kaszubów,
                            zatem nie jest to dla mnie poważne źródło, bo podawane dane sami musieli skądś
                            wziąć.

                            Ale te dane są zgodne z opracowaniem Latoszka:

                            Na obszarze dialektów kaszubskich (oprócz Trójmiasta) zamieszkuje 252 tys.
                            Kaszubów i 97 tys. pół-Kaszubów, razem 349 tys. to jest 72% populacji. (s. 103)

                            W Trójmieście jest 47 tys. Kaszubów i 62 tys. pół-Kaszubów, to jest 17%
                            populacji. (s. 104)

                            Kaszubi - osoby spełniające kryteria syndromu kaszubskości - obejmującego
                            autoidentyfikację, rodowód, miejsce urodzenia, znajomość języka. (s. 93)
                            Pół-Kaszubi - osoby których jedno z rodziców jest Kaszubem (s. 68)

                            (M. Latoszek, Kaszubi. Monografia socjologiczna, Rzeszów 1990)

                            Obszar dialektów kaszubskich został wyznaczony w ramach prac nad Atlasem
                            Językowym Kaszubszczyzny w latach 60., pokrywa się mniej więcej z tą mapą:
                            www.kaszubia.com/pl/przewodnik/mapa_kaszub.htm
                            > Wiec pytam dalej.Czy 80% mieszkancow Gdyni musi sie uczyc kaszubskiego?
                            > Od czego to ma zalezec?

                            Uchylam się od odpowiedzi na te pytania, ta kwestia przewija się w całym wątku.
                    • Gość: Kaper Gini ma prawo pouczać Piechowskiego! (sylogizm) IP: 212.160.158.* 16.01.04, 16:41
                      > Po drugie zrzeszenie ma za soba 40 lat, zrzeszenie dziala na miejscu, w
                      > zrzeszeniu dzialaja Kaszubi , wiec starania moga czynic.
                      > Czy im sie uda i na jakich zasadach zobaczymy.

                      Zrzeszenie może czynić starania bo są w nim Kaszubi.
                      Członek Rady Naczelnej Zrzeszenia T. Piechowski nie może czynić starań bo nie
                      jest Kaszubem.
                      Piechowski nie jest Kaszubem nie mieszka na Kaszubach tylko w Toruniu i czytał
                      książki o Kaszubach, ponadto musi sie uczyć kaszubskiego.

                      Gini nie mieszka w Polsce tylko w Brukseli.
                      Gini czytała książki o Polsce (tego nie wiem na pewno, ale jestem przekonany,
                      że tak).
                      Ergo Gini nie jest Polką.
                      Gini nie czytała książek o Kaszubach.
                      Gini nie musi się uczyć kaszubskiego - Odrodę przeczytała bez trudności.

                      Ergo Gini jest Kaszubką!

                      Dalej - skoro Gini jest Kaszubką a Piechowski nie, to Gini wie lepiej co
                      Kaszubom przystoi a Piechowski ma się jej słuchać. Takoż wszyscy inni
                      uczestnicy i czytelnicy tego wątku.

                      Widzisz CCCP - inicjując wątek o Odrodzie doprowadziłeś do ujawnienia
                      prawdziwego przywódcy Kaszubów oraz do wyjaśnienie przyczyn, dla których
                      Kaszubi są nielubiani za swoją agresję i nieliczenie się z rozmówcą.
                      • Gość: CCCP Re: Gini ma prawo pouczać Piechowskiego! (sylogiz IP: *.acn.pl 16.01.04, 16:59
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > > Po drugie zrzeszenie ma za soba 40 lat, zrzeszenie dziala na miejscu, w
                        > > zrzeszeniu dzialaja Kaszubi , wiec starania moga czynic.
                        > > Czy im sie uda i na jakich zasadach zobaczymy.
                        >
                        > Zrzeszenie może czynić starania bo są w nim Kaszubi.
                        > Członek Rady Naczelnej Zrzeszenia T. Piechowski nie może czynić starań bo nie
                        > jest Kaszubem.
                        > Piechowski nie jest Kaszubem nie mieszka na Kaszubach tylko w Toruniu i czytał
                        > książki o Kaszubach, ponadto musi sie uczyć kaszubskiego.
                        >
                        > Gini nie mieszka w Polsce tylko w Brukseli.
                        > Gini czytała książki o Polsce (tego nie wiem na pewno, ale jestem przekonany,
                        > że tak).
                        > Ergo Gini nie jest Polką.
                        > Gini nie czytała książek o Kaszubach.
                        > Gini nie musi się uczyć kaszubskiego - Odrodę przeczytała bez trudności.
                        >
                        > Ergo Gini jest Kaszubką!
                        >
                        > Dalej - skoro Gini jest Kaszubką a Piechowski nie, to Gini wie lepiej co
                        > Kaszubom przystoi a Piechowski ma się jej słuchać. Takoż wszyscy inni
                        > uczestnicy i czytelnicy tego wątku.
                        >
                        > Widzisz CCCP - inicjując wątek o Odrodzie doprowadziłeś do ujawnienia
                        > prawdziwego przywódcy Kaszubów oraz do wyjaśnienie przyczyn, dla których
                        > Kaszubi są nielubiani za swoją agresję i nieliczenie się z rozmówcą.


                        Bardzo słuszne wnioski. Cieszę się, że do nich samodzielnie doszedleś. Rozumiałem to już wcześniej i dlatego po trzykroć już wołałem: Gini, WYGRAŁAŚ. Dlatego też zapytywłem, czy jest ruda. To takie moje podstępne, chodzące-ogródkami, badanie, czy posiada czarne podniebienie. Bez tego w przywództwie ani rusz. Pozostałe umiejętności perfekcyjnie opanowane. Zwłaszcza ta najważniejsza - doprowadzenie rozmówcy po drugiej stronie do rozpaczy, potem przerażenia, w końcu do bezładnej kapitulacji.

                        Ach, gdybyż to Gini zechciała wziąć na swe barki brzemię przywództwa z Zrzeszeniu... Jakze inaczej potoczyłyby się rozmowy z tymi zadufanymi w sobie typkami z Sejmowej Komisji d/s Mniejszości. Oni by się już na wszystko zgodzili. Odebraliby sobie trzynaste pensje, co ja mówię, dlaczego tylko trzynaste? oni by odebrali sobie dziesiąte i piąte pensje, co ja mówię, dlaczego tylko pensje, oni by sobie postną poledwicę od ust odjęli, żeby tylko spełnic postulaty Kaszubów.

                        To nic, że Gini teraz wyraża zdania krytyczne, że jest przeciwniczką Świętej Sprawy. Ważne jest, że posiada umiejętności, dzięki którym mogłaby się stać nieocenioną orędowniczką Tejże Sprawy.

                        Tego potencjału nie wolno zmarnować!

                        Gini, przyznaj wreszcie - jesteś ruda?
                        • Gość: Kaper GINI JEST KASZUBKĄ! IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 19:16
                          > Ach, gdybyż to Gini zechciała wziąć na swe barki brzemię przywództwa z
                          Zrzeszen
                          > iu... Jakze inaczej potoczyłyby się rozmowy z tymi zadufanymi w sobie typkami
                          z
                          > Sejmowej Komisji d/s Mniejszości. Oni by się już na wszystko zgodzili. Odebral
                          > iby sobie trzynaste pensje, co ja mówię, dlaczego tylko trzynaste? oni by
                          odebr
                          > ali sobie dziesiąte i piąte pensje, co ja mówię, dlaczego tylko pensje, oni
                          by
                          > sobie postną poledwicę od ust odjęli, żeby tylko spełnic postulaty Kaszubów.


                          Może Gini właśnie nosi ten ciężar na swoch barkach? Może jest cichą
                          współpracownicą prof. Synaka, z któym tworzy niezwykle skuteczny tandem
                          doskonale operujący metodą "dobrego i złego policjanta": Gini wrzaśnie, Synak
                          szepnie; Gini uderzy, Synak pogładzi; Gini obrazi, Synak przygarnie... Czy
                          zwróciłeś uwagę, że jeśli ona mówi o prezesie Zrzeszenia, to jedynie w
                          superlatywach, twardo odrzucając jakikolwiek głos krytyki? I bardzo dobrze, bo
                          jedynie oni osiągną swoje cele. Piechowski ze swoją zasadą "prawda was wyzwoli"
                          jest żałosny i prędko odejdzie na śmietnik historii - podobnie jak ta jego
                          zasada, wymyślona obłudnie 2000 lat temu przez jakiegoś Żyda - a przecież
                          wiadomo, że żydowskie wymysły sa sprzeczne z polską słowiańską duszą, a zresztą
                          na Pomorzu Żydów w ogóle było bardzo mało.
                          • Gość: CCCP Re: GINI JEST KASZUBKĄ! IP: *.acn.pl 16.01.04, 19:22
                            a zresztą
                            >
                            > na Pomorzu Żydów w ogóle było bardzo mało.


                            A jednego z tych nielicznych Remus ratował ?
                            • gini Re: GINI JEST KASZUBKĄ! 16.01.04, 19:58
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > a zresztą
                              > >
                              > > na Pomorzu Żydów w ogóle było bardzo mało.
                              >
                              >
                              > A jednego z tych nielicznych Remus ratował ?

                              A Danki nie liczysz?
                            • Gość: Kaper Re: GINI JEST KASZUBKĄ! IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 20:47
                              > A jednego z tych nielicznych Remus ratował ?

                              Tak i tu ciekawostka - Aleksander Majkowski, zwolennik opcji "kaszubsko-
                              kaszubskiej", w swej powieści przedstawia Żyda w sposób bardzo ciepły,
                              przydzielając mu ważną i pozytywną role wobec głównego bohatera. Za to Jan
                              Hieronim Derdowski - pierwszy przedstawiciel opcji "polonofilskiej" - w
                              poemacie "O panu Czorlińsczim co do Pucka po sece jachoł" rolę czarnego
                              charakteru obsadził Żydem Szmulem, czarownikiem który dobrał sobie zgraję
                              innych Żydów - chciwców i krętaczy. Derdowski wyssał polski antysemityzm z
                              mlekiem matki?

                              (uwaga - ja to mówię z przekąsem, nie uznaję wypowiedzi o polskim
                              antysemityzmie!)
                          • gini Re: GINI JEST KASZUBKĄ! 16.01.04, 19:57
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > > Ach, gdybyż to Gini zechciała wziąć na swe barki brzemię przywództwa z
                            > Zrzeszen
                            > > iu... Jakze inaczej potoczyłyby się rozmowy z tymi zadufanymi w sobie typk
                            > ami
                            > z
                            > > Sejmowej Komisji d/s Mniejszości. Oni by się już na wszystko zgodzili. Ode
                            > bral
                            > > iby sobie trzynaste pensje, co ja mówię, dlaczego tylko trzynaste? oni by
                            > odebr
                            > > ali sobie dziesiąte i piąte pensje, co ja mówię, dlaczego tylko pensje, on
                            > i
                            > by
                            > > sobie postną poledwicę od ust odjęli, żeby tylko spełnic postulaty Kaszubó
                            > w.
                            >
                            >
                            > Może Gini właśnie nosi ten ciężar na swoch barkach? Może jest cichą
                            > współpracownicą prof. Synaka, z któym tworzy niezwykle skuteczny tandem
                            > doskonale operujący metodą "dobrego i złego policjanta": Gini wrzaśnie, Synak
                            > szepnie; Gini uderzy, Synak pogładzi; Gini obrazi, Synak przygarnie... Czy
                            > zwróciłeś uwagę, że jeśli ona mówi o prezesie Zrzeszenia, to jedynie w
                            > superlatywach, twardo odrzucając jakikolwiek głos krytyki? I bardzo dobrze,
                            bo
                            > jedynie oni osiągną swoje cele. Piechowski ze swoją zasadą "prawda was
                            wyzwoli"
                            >
                            > jest żałosny i prędko odejdzie na śmietnik historii - podobnie jak ta jego
                            > zasada, wymyślona obłudnie 2000 lat temu przez jakiegoś Żyda - a przecież
                            > wiadomo, że żydowskie wymysły sa sprzeczne z polską słowiańską duszą, a
                            zresztą
                            >
                            > na Pomorzu Żydów w ogóle było bardzo mało.
                            Ta cala prawda to g...prawda .Wyzwoli a z czego ma wyzwalac?I jaka prawda?
                            Prawda pana Piechowskiego?Powtarzam po raz enty, nauka dla kaszubskiego dla
                            Kaszubow TAK; dla wszystkich zyjacych w regionie Nie, to bylby po prostu
                            przymus, Kaszubi zyja w regionie od wiekow ale moze wreszcie pan Piechowski
                            zrozumie, ze sa mniejszoscia, samowystarczalni nie byli i nie beda nigdy.
                            Pan Piechowski musi zrozumiec, ze wiekszosci przymusu narzucic sie nie da,
                            walczy o prawa mniejszosci-zgoda, ale nie dyskryminujac wiekszosc czy tez
                            narzucajac jej jezyk , ktory jest jej do niczego niepotrzebny.
                            • Gość: CCCP Re: GINI JEST KASZUBKĄ! IP: *.acn.pl 16.01.04, 20:01
                              gini napisała:


                              > walczy o prawa mniejszosci-zgoda, ale nie dyskryminujac wiekszosc czy tez
                              > narzucajac jej jezyk , ktory jest jej do niczego niepotrzebny.


                              To jak tak, to nie podam Ci linku do przepisu na super-potrawę kaszubską, a już miałem to zrobić. Jak nie to nie.
                              • gini Re: GINI JEST KASZUBKĄ! 16.01.04, 20:11
                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                > gini napisała:
                                >
                                >
                                > > walczy o prawa mniejszosci-zgoda, ale nie dyskryminujac wiekszosc czy tez
                                > > narzucajac jej jezyk , ktory jest jej do niczego niepotrzebny.
                                >
                                >
                                > To jak tak, to nie podam Ci linku do przepisu na super-potrawę kaszubską, a
                                już
                                > miałem to zrobić. Jak nie to nie.

                                Sama sobie znajde i zmodyfikuje dodam brukselke.A w tym temacie zdania nie
                                zmienie, bo nie cierpie zadnego przymusu.Poza tym mam doswiadczenia i wiem do
                                czego to prowadzi.
                                Ty myslisz o ratowaniu jezyka zapominasz o ludziach.
                      • gini Re: Gini ma prawo pouczać Piechowskiego! (sylogiz 16.01.04, 17:24
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > > Po drugie zrzeszenie ma za soba 40 lat, zrzeszenie dziala na miejscu, w
                        > > zrzeszeniu dzialaja Kaszubi , wiec starania moga czynic.
                        > > Czy im sie uda i na jakich zasadach zobaczymy.
                        >
                        > Zrzeszenie może czynić starania bo są w nim Kaszubi.
                        > Członek Rady Naczelnej Zrzeszenia T. Piechowski nie może czynić starań bo nie
                        > jest Kaszubem.
                        > Piechowski nie jest Kaszubem nie mieszka na Kaszubach tylko w Toruniu i
                        czytał
                        > książki o Kaszubach, ponadto musi sie uczyć kaszubskiego.
                        >
                        > Gini nie mieszka w Polsce tylko w Brukseli.
                        > Gini czytała książki o Polsce (tego nie wiem na pewno, ale jestem przekonany,
                        > że tak).
                        > Ergo Gini nie jest Polką.
                        > Gini nie czytała książek o Kaszubach.
                        > Gini nie musi się uczyć kaszubskiego - Odrodę przeczytała bez trudności.
                        >
                        > Ergo Gini jest Kaszubką!

                        A czemu nie?
                        Znajde sobie przodka na Kaszubach, przeczytam pare ksiazek, zaczne sie uczyc
                        kaszubskiego i co?Moge ewentualnie portrey kaszubskiego przodka zamiescic.
                        Brukselska kaszubska bede sobie.
                        Ja pana Piechowskiego nie pouczam , nie zgadzam sie z niektorymi jego tezami i
                        tyle .

                        >
                        > Dalej - skoro Gini jest Kaszubką a Piechowski nie, to Gini wie lepiej co
                        > Kaszubom przystoi a Piechowski ma się jej słuchać. Takoż wszyscy inni
                        > uczestnicy i czytelnicy tego wątku.

                        Wreszcie jakies rozsadne zdanie , pierwsze w tym watku.

                        >
                        > Widzisz CCCP - inicjując wątek o Odrodzie doprowadziłeś do ujawnienia
                        > prawdziwego przywódcy Kaszubów oraz do wyjaśnienie przyczyn, dla których
                        > Kaszubi są nielubiani za swoją agresję i nieliczenie się z rozmówcą.

                        Ale to tylko przez niektorych nie kaszubow, przez reszte sa uwielbiani.
                        Pozdrawiam Brukselka po kaszubsku.
    • andrzejg i jak tam gini? 16.01.04, 13:39
      Czy strony okopały się
      czy może cośkolwiek zblizyły się we wzajemnym zrozumieniu?

      A.
      • gini Re: i jak tam gini? 16.01.04, 13:44
        andrzejg napisał:

        > Czy strony okopały się
        > czy może cośkolwiek zblizyły się we wzajemnym zrozumieniu?
        >
        > A.

        Na razie probuje ustalic, czy jak uznaja jezyk kaszubski za drugi oficjalny to
        czy dla calej Polski czy tylko dla Kaszub.
        Jak dla calej Polski, to juz zaczynaj sie uczyc, jak dla obecnego wojewodztwa
        pomorskiego to bedzie sie go musialo uczyc ponad 2 miliony ludzi, Danka tez, a
        jak podziela na 8 regionow i jeden bedzie kaszubski to ponad 4 miliony Polakow
        bedzie sie musialo przymusowo uczyc kaszubskiego, moze nawet haft kaszubski
        doloza w ramach zajec praktycznych w kazdej szkole.
        • andrzejg Re: i jak tam gini? 16.01.04, 13:54
          zaproponuj swoje warunki na jakich bys się zgodziła na oficjalne uznanie
          mniejszości kaszubskiej,a zobaczymy czy się zgodza.

          A.
          • gini Re: i jak tam gini? 16.01.04, 14:33
            andrzejg napisał:

            > zaproponuj swoje warunki na jakich bys się zgodziła na oficjalne uznanie
            > mniejszości kaszubskiej,a zobaczymy czy się zgodza.
            >
            > A.

            Takie jakie obowiazuja w ustawie o mniejszosciach , czesc tego juz maja nie
            bedac mniejszoscia, duzo rzeczy pewnie rozbija sie o brak pieniedzy ale o to
            rozbija sie wszystko lecznictwo dla wszystkich tez sie rozbija.
            Andrzeju ja tu nie jestem od negocjowania, ja pisze na forum anonimowo , wiec i
            glupoty moge pisac, ale jak glupoty pisze facet co sie uwaza za polityka to juz
            inna sprawa.
            Prawa dla mniejszosci tak, przywileje z powodu bycia mniejszoscia , nie bo i z
            jakiej racji?
            Oddanie 1/8 Polski Kaszubom i tylko Kaszubom? A dlaczego?W koncu i tak maja
            udzial sa wspolgospodarzami na takich prawach jak Polacy.Nikt ich nie
            dyskryminuje sa w samorzadach, w sejmie, wiec o co chodzi?
            • rycho7 FAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy 16.01.04, 15:15
              gini napisała:

              > wiec o co chodzi?

              Aby w ramach samorzadnosci mogli FAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy jakie
              kradnie sie im podatkami. Aby mieli jakies prawa do dziedzictwa ziem jakie
              zamieszkuja od 1500 lat.
              • gini Re: FAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy 16.01.04, 15:26
                rycho7 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > wiec o co chodzi?
                >
                > Aby w ramach samorzadnosci mogli FAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy
                jakie
                > kradnie sie im podatkami. Aby mieli jakies prawa do dziedzictwa ziem jakie
                > zamieszkuja od 1500 lat.

                Rychu ale jak Kaszub jest na czele samorzadu toi chyba ma wplyw na rozdzial
                pieniedzy, a przeciez nikt Kaszubow nie dyskryminuje, ze wzgledu na pochodzenie.
                Pan Tusk jest Kaszubem i ilus tam poslow, wiec o co chodzi.
                Ale prawa maja takie jak kazdy.
                Z ziemi ich nikt nie wyrzuca .
                • rycho7 w Polsce nie ma panstwa prawa, nie ma spoleczenstw 16.01.04, 16:06
                  gini napisała:

                  > Rychu ale jak Kaszub jest na czele samorzadu toi chyba ma wplyw na rozdzial
                  > pieniedzy, a przeciez nikt Kaszubow nie dyskryminuje, ze wzgledu na
                  pochodzenie

                  Po prostu w Polsce nie ma panstwa prawa, nie ma spoleczenstwa obywatelskiego a
                  samorzady dostaja zadania i obowiazki bez przekazywania pieniedzy z centrali. W
                  koncu lepiej rozdzielic miedzy kolesi. A Tusk to chyba koles i aferal.
                  • gini Re: w Polsce nie ma panstwa prawa, nie ma spolecz 16.01.04, 16:26
                    rycho7 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Rychu ale jak Kaszub jest na czele samorzadu toi chyba ma wplyw na rozdzia
                    > l
                    > > pieniedzy, a przeciez nikt Kaszubow nie dyskryminuje, ze wzgledu na
                    > pochodzenie
                    >
                    > Po prostu w Polsce nie ma panstwa prawa, nie ma spoleczenstwa obywatelskiego
                    a
                    > samorzady dostaja zadania i obowiazki bez przekazywania pieniedzy z centrali.
                    W
                    >
                    > koncu lepiej rozdzielic miedzy kolesi. A Tusk to chyba koles i aferal.

                    Uwazaj co piszesz, Donald Tusk to Kaszub najprawdziwszy.
                    Ale nie ma tych pieniedzy dla wszystkich nie tylko dla Kaszubow, nie ma na
                    szpitale, na szkoly, nie ma na nic, to chyba wiesz.
                    Jest totalny b...... i tyle, i nie jest to tak, ze Kaszubom jest zle a inni to
                    w piorka obrastaja, dzieci koncza szkole w wieku lat 16 =tu bo nie ma pieniedzy
                    na dalsze ksztalcenie,studenci kseruja podreczniki bo sa za drogie,
                    itd..itd...itd...
                    Jest ladna konstytucja, kazdy ma prawo do pracy a bezrobocie 3 milionowe.
                    Sam wiesz jak jest co Ci bede pisac.
                  • Gość: Pomeranus Re: Polska jest państwem (niedoskonałego) prawa IP: *.akademiki.uni.torun.pl 16.01.04, 16:35
                    Nie zgodzę się. Polska jest państwem prawa, tylko jakość tego prawa pozostawia
                    wiele do życzenia. Innym problemem jest to, że prawo się stanowi, ale gorzej z
                    jego przestrzeganiem. Kiedy prowadziłem kursy przygotowawcze na studia,
                    przychodzili do mnie młodzi ludzie z kopertami, sugerując, że jeśli ja im
                    pomogę, to oni mnie pomogą. Byłem tym przerażony, bo że w ten sposób myślą
                    50-ciolatkowie, to nie dziwota, ale ludzie, którzy dopiero osiagnęli
                    pełnoletność?! Tak więc mamy państwo prawa, ale pamiętajmy, że III Rzesza też
                    nim była i większość niegodziwości, które się w niej działy, była podparta
                    odpowiednimi paragrafami.

                    Ze społeczeństwem obywatelskim też nie jest tak źle. Nie jest w pełni
                    ukształtowane, ale się tworzy. Obserwuję na codzień szereg inicjatyw lokalnych,
                    w które angażują się młodzi ludzie, oddając swój wolny czas, zapał i energię. To
                    dzięki takim jednostkom i takim działaniom warto siedzieć na miejscu, a nie np.
                    emigrować do Burkina Faso czy Belgii, gdzie w poczuciu komfortu moglibyśmy
                    udzielać rad z oddali. Nie każdy jest Janem Nowakiem-Jeziorańskim...

                    Co do Tuska absolutnie się nie zgodzę. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.
                    Jestem przeświadczony o jego uczciwości.

                    Notabene, kiedy w stanie wojennym Tuska wyrzucono z pracy, pełnił funkcję
                    korektora tekstów w "Pomeranii" piśmie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, z
                    którym do dziś jest związany i gdzie miałem okazję go widywać.

                    Pozdrawiam

                    TŻP
          • Gość: CCCP Re: i jak tam gini? IP: *.acn.pl 16.01.04, 17:06
            andrzejg napisał:

            > zaproponuj swoje warunki na jakich bys się zgodziła na oficjalne uznanie
            > mniejszości kaszubskiej,a zobaczymy czy się zgodza.
            >
            > A.


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10203173
            • gini Re: i jak tam gini? 16.01.04, 17:28
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              > andrzejg napisał:
              >
              > > zaproponuj swoje warunki na jakich bys się zgodziła na oficjalne uznanie
              > > mniejszości kaszubskiej,a zobaczymy czy się zgodza.
              > >
              > > A.
              >
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10203173

              E tam cienko, myslalam, ze na jakis porzadny limeryk zasluzylam w dodatku w
              duecie z Danka, to nam sie jakis poemat nalezy ze cztery zwrotki co najmniej a
              nie cztery linijki.
              • Gość: CCCP Re: i jak tam gini? IP: *.acn.pl 16.01.04, 17:32
                Cztery linijki - ale za to jakie. Niektórzy mają talent.
                • gini Re: i jak tam gini? 16.01.04, 17:48
                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                  > Cztery linijki - ale za to jakie. Niektórzy mają talent.
                  Ja tam mam duzo talentow, nie bede sie chwalic ze wzgledu na wzrodzona
                  skromnosc.

                  Jakby tu przyrzadzic brukselke po kaszubsku?
                  Daj lepiej przepis na jakies kaszubskie danie .Albo wegorza wedzonego podeslij,
                  a najlepiej z 10 kg wegorzy.
                  Czy chata po kaszubsku to kecza?
                  • gini Re: CCCP stworzylam coz dla Ciebie 16.01.04, 19:08
                    Raz Kaszub Pypcinski z Gdyni
                    Mial uczulenie na Anie Gini
                    Stosowal remedia rozne
                    Ale nadzieje wciaz prozne
                    Wiec przed Gini uciekl do Malkini.

                    Opraw w zlote ramki powies w miejscu widocznym, zobacz jak ja sie poswiecam.
                    • Gość: CCCP Re: CCCP stworzylam coz dla Ciebie IP: *.acn.pl 16.01.04, 19:20
                      gini napisała:

                      > Raz Kaszub Pypcinski z Gdyni
                      > Mial uczulenie na Anie Gini
                      > Stosowal remedia rozne
                      > Ale nadzieje wciaz prozne
                      > Wiec przed Gini uciekl do Malkini.

                      Gini, zaskoczyłaś mnie !!! To jest dobre!

                      Trzeba było tak od razu, a nie jakieś tam pleleleleple
                      • Gość: Pomeranus Re: To i ja się przyłączam IP: *.akademiki.uni.torun.pl 16.01.04, 20:14
                        To i ja się przyłączę, jako wschodząca gwiazda hip-hopu wink

                        T.

                        Pewna pani z Brukselki
                        kłopot miała wielki,
                        bo straszny pan Piechowski
                        kaszubił kaszubskie wioski.
                        Zbrodnia to straszliwa:
                        kaszubszczyzna odżywa!
                        Zaprawdę wam powiadam
                        ja się z tym nie zgadzam!
                        I protest wznoszę wielki
                        od Kaszub do Brukselki!
                        • gini Re: To i ja się przyłączam 16.01.04, 20:37
                          Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                          > To i ja się przyłączę, jako wschodząca gwiazda hip-hopu wink
                          >
                          > T.
                          >
                          > Pewna pani z Brukselki
                          > kłopot miała wielki,
                          > bo straszny pan Piechowski
                          > kaszubił kaszubskie wioski.
                          > Zbrodnia to straszliwa:
                          > kaszubszczyzna odżywa!
                          > Zaprawdę wam powiadam
                          > ja się z tym nie zgadzam!
                          > I protest wznoszę wielki
                          > od Kaszub do Brukselki!

                          Zemszcze sie ale pozniej .
                  • Gość: leje-sie Objasnianie Gini IP: 193.235.118.* 16.01.04, 20:07
                    Nie chodzi tu bynajmniej o wyjasnienie Gini czegokolwiek bo jest to zadanie
                    ponad sily ludzkie tylko o wyjasnienie kim ta wirtualna istota jest innym
                    uczestnikom Forum.
                    Gini jest to osoba bezinteresowna, czerpie swa wiedze z gnozy przez indukcje i
                    posluguje sie metoda sokratejska.
                    1. Pan Bog postanowil rzucic sie na nowoczesnosc i zmodernizowac nieco
                    instytucje Nieba. W zwiazku z tym zawezwal Rokite (diabla, nie posla - ale z
                    opozycja dobrze jest utrzymywac poprawne stosunki jako w niebie tak i na ziemi)
                    i powiedzial:
                    - Nie mozemy skutecznie dzialac bez badan marketingowych. Skocz na ziemie i
                    przeprowadz badanie opini wsrod narodow swiata na temat czego najbardziej
                    pragna.
                    Rokita spuscil sie po ogonie na padol placzu i zaczal wypytywac
                    reprezentatywnych przedstawicieli wszystkich nacji (po jednym z kazdej). Kazdy
                    czegos tam chcial, a sprowadzalo sie to wszystko do "zdrowia, szczescia,
                    pomyslnosci" z dodatkiem "pokoju na swiecie".
                    Polakow zostawil sobie na koniec, jako, ze to narod najbardziej katolicki na
                    swiecie. Wreszcie przybyl i do naszego kraju. I tu zaczely sie klopoty.
                    Pierwszego respondenta musial odrzucic, bo ktos zyczliwy doniosl, ze ma ciotke
                    Zydowke, drugi mial wujka w Reichu, a trzeci sam sie chcial wypisac z narodu i
                    przeprowadzic na wyspe Tristan da Cunha, bo z atlasu swiata wyliczyl, ze jest
                    to ziemia najbardziej od rodakow odlegla i wolna.
                    Wreszcie znalazl Polaka rasowo czystego z rodowodem poswiadczonym przez samego
                    w kolko golonego wodza.
                    - Czego bys chcial najbardziej? - zapytal.
                    Splonil sie jego rozmowca, nozka skromnie pogrzebal, oczki spuscil ale nic nie
                    powiedzial.
                    - Moze lepszej pracy? - nie dawal za wygrana Rokita.
                    - A po co, zebym sie na smierc zaharowal? - odparl dzielny rodak.
                    - Seksu? - zaczal z innej beczki Rokita (pewnie chcial przy okazji jakis wlasny
                    interes zalatwic i rekrutacje do piekla wzmoc).
                    - Czy ja wygladam na pedala? - oburzyl sie nadwislanin.
                    - No to czego bys sobie zyczyl?
                    - Dla siebie to nic, ale dla sasiada. Zeby mu krowa padla!
                    Tak tez i Gini jest bezinteresowna. Nic z tego nie ma, nic jej to nie szkodzi
                    ani nie kosztuje, ale wrednym Kaszubom (i wszystkim innym) nie popusci i
                    bezinteresownie za zle bedzie miala gdyby im sie mialo polepszyc.
                    2. Gini wie. Gnostycznie (przez poznanie bezposrednie). Rzuci okiem i juz wie,
                    ze kaszubski to zaden jezyk bo ona to rozumie, a gdyby jezykiem byl to by nie
                    rozumiala. A ktos tam nie moze byc Kaszubem, wyrokuje Angina, bo w Toruniu
                    mieszka. Jej nikt nie podejdzie - bo ona wie. Wie, ze jesli tylko dzieci
                    kaszubskie zaczna dukac abecadlo kaszubskie, to 1 500 000 nie-Kaszubow zmusi
                    sie do recytowania "Zycia i przypadkow Remusa" w oryginale i w postawie na
                    bacznosc. A do tego na banknotach beda napisy we wszystkich jezykach
                    mniejszosci w tym po ormiansku i karaimsku. Do tego dojda napisy w jezykach
                    imigranckich, a biedna angine do nauki wietnamskiego zmusza, choc sie tak
                    dzielnie flamandzkiemu opierala barykadujac drzwi i okna przed terrorem
                    edukacyjnym dwujezycznych brukselskich biurokratow.
                    Jej zadne nauki niepotrzebne. Kompletny nihilizm epistemologiczny.
                    3. W Poznaniu na dworcu kolejowym , gdzie ta choroba przejazdem bedac z okna
                    pociagu wygladala, jakis miejscowy na peronie w nosie sobie dlubnal. I juz
                    indukcja w ruch, i juz kaze sobie tlumaczyc mieszkancowi Kosciana dlaczego
                    Wielkopolanie chca zmusic reszte Polakow do dlubania w nosie i zarzucenia tak
                    im milego i patriotycznego, tradycyjnego i wiekszosciowego, a na dodatek w
                    konstytucji zapisanego jako oficjalne i urzedowe dlubania w zebach. No bo
                    przeciez to, ze ktos gdzies kiedys cos, to dla anginy i przeziebienia
                    zdecydowany dowod na to, ze wszyscy wszedzie zawsze wszystko.
                    4. Grypa pyta sokratejsko i podstepnie. Jesli ktos sie upomni skromnie o
                    uprawnienia mniejszosci to ona pyta o utracone przywileje wiekszosci i dorzuca
                    dozywianie w szkolach, ktore niechybnie upadnie. Jesli w gminie wystawia
                    tabliczki z nazwami miejscowymi to pyta dlaczego ktos chce cala Polske
                    kaszubskimi i slaskimi tabliczkami oplatac i w tabliczki zakuc. Ona tylko pyta,
                    nic nie wie i wie wszystko, nie chce jej sie i kaze sobie kazda informacje
                    podac poto tylko zeby jej nie zrozumiec i znaczenie przeinaczyc.
                    A teraz lopata do glowy zarazy:
                    1. Jezyk urzedowy stwierdzony w konstytucji nie naklada na obywateli kraju ani
                    obowiazku znania go ani zakazu uzywania innych jezykow. Co prawda do niedawna
                    jeszcze idea panstwowa Turcji oparta byla na zakazie - i to surowo
                    egzekwowanym - poslugiwania sie innymi jezykami a w szczegolnosci kurdyjskim,
                    ormianskim i arabskim, ale zostal on zniesiony gdy pojawila sie realna
                    perspektywa wstapienia Turcji do UE.
                    Jezyk oficjalny kraju nie jest tez przeszkoda to kultywowania kultur i jezykow
                    mniejszosci - ze szkolnictwem, liteartura, poslugiwaniem sie jezykiem
                    mniejszosci w urzedach lokalnych, gdzie to mozliwe (co nie znaczy, ze wszyscy
                    urzednicy gminni musza ten jezyk znac), podwojnymi lub wielojezycznymi
                    tablicami z nazwami miejscowosci.
                    2. Gdy sie mniejszosci da tego rodzaju autonomie kulturalna to wiekszosci
                    niczego nie ubedzie przeciez. Wrecz przeciwnie. Najczesciej wynikaja z tego
                    korzysci - mniej lub bardziej wymierne. Mozna przeprowadzic nastepujace
                    rozumowanie - ludziom, ktorym odmawia sie podstawowych praw do kultywowania
                    jezyka niebardzo sie chce przejmowac sprawami wspolnymi narodu tych praw im
                    odmawiajacemu. Gdy jednak dostana potwierdzenie wlasnej wartosci to zaczynaja
                    przejawiac zwiekszona inicjatyw lokalna. Najpierw grupa zapalencow stara sie te
                    tabliczki gdzie sie tylko da umocowac, potem zaczynaja dbac o to, zeby w
                    okolicy tabliczek panowal porzadek i nie rosly chwasty, pomaluja odrapany mur,
                    naprawia chodnik i plot, postawia kosze na smieci i przypilnuja zeby zamiatanie
                    ulic funkcjonowalo. Do milej i zadbanej miejscowosci latwiej sciagnac gosci, a
                    wiec i piekarz i masarz i sklepikarz wiecej zarobia i wiecej podatkow do kasy
                    miejskiej na szkole, remize i chor oddadza (zeby wreszcie podatki lokalne w
                    Polsce wprowadzono). A jesli na Kaszubach bogaciej bedzie to przeciez i calej
                    Polsce przybedzie. A chyba o dobro Polski narodowcom chodzi, a nie zeby sie
                    wszytkim gorzej dzialo.
                    3. Zaden jezyk nie jest gotowy i nie ma prawie jezykow, ktore nie mialyby
                    dialektow. Ktos juz to chyba chorobie probowal wytlumaczyc, ale sie nie
                    przyjelo. Robienie z tego zarzutu kaszubszczyznie jest ignorancja.
                    4. Jest tyle pogladow na wszystko, ile (myslacych i glupich do kupy) osobnikow
                    w danej spolecznosci. Robienie zarzutu B, ze A mysli inaczej niz C i nazywanie
                    tego niekonsekwencja jest nawolywaniem do wprowadzenia intelektualnej (byc moze
                    to zle slowo) dyscypliny Chin Mao, Niemiec Hitlera i Albanii Envera Hodzy.
                    Jesli to sa bohaterowie marzen dzumy, to powinna o tym uprzedzic.
                    5. Przeziebienie i wielu glupich pseudonarodowcow nie rozumie, ze mozna byc
                    patriota lokalnym nic Polsce nie odbierajac, ze mozna byc Polakiem i kims innym
                    jednoczesnie. Spotykalem Polakow i Slazakow, Polakow i Zydow, Polakow i
                    Niemcow, nawiedzonych Polska Szwedow i Anglikow. Rekord nalezy do pewnej osoby
                    ktora poczuwa sie do: polskosci, zydowskosci, slaskosci i szwedzkosci
                    jednoczesnie. Tych wszystkich glupcy, ciasne i nienawistne umysly chca
                    polskosci pozbawic. Nie odrozniaja pojecia narodu od pojecia plemienia i w imie
                    trybalistycznych wasni chcieliby zamienic Polske w nowa Ruande.
                    A tak w ogole to zycze wszystkiego dobrego Kaszubom i Kaszubom. Bardzo mi sie
                    podobaja wszystkie tabliczki a zwlaszcza te z nazwami ulic w Jastarni - ulica
                    Wielgomorsko - kto moglby wpasc na pomysl nazwania Baltyku Wielkim morzem
                    kaluzy polozonej miedzy Polska a Szwecja - to piekne.
                    I jeszcze jedno - literatura kaszubska zaczyna sie na dlugo przed Ceynowa - od
                    Korfeya i Mostnika. O kilka dobrych stuleci. To zaden argument, tylko
                    przpomnienie.
                    • gini Re: Leje sie duzo wody 16.01.04, 20:36
                      Piszesz cos jakies swoje wlasne projekcje na moj temat.
                      Twoja sprawa.
                      W Polsce obowiazuje Ustawa o jezyku polskim.

                      Przepisy ogólne
                      Art. 1.
                      Przepisy ustawy dotycza ochrony jezyka polskiego i uzywania go w dzialalnosci
                      publicznej oraz w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                      Art. 2.
                      Ustawa nie narusza:
                      1)przepisów ustaw o stosunku panstwa do kosciolów i innych zwiazków
                      wyznaniowych, w szczególnosci dotyczacych uprawiania kultu i praktyk
                      religijnych,
                      2)praw mniejszosci narodowych i grup etnicznych.

                      To prosze zapamietac.

                      Art. 4.
                      Jezyk polski jest jezykiem urzedowym:
                      1)konstytucyjnych organów panstwa,
                      2)organów jednostek samorzadu terytorialnego i podleglych im instytucji w
                      zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                      3)terenowych organów administracji publicznej,
                      4)instytucji powolanych do realizacji okreslonych zadan publicznych,
                      5)organów, instytucji i urzedów podleglych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3,
                      powolanych w celu realizacji zadan tych organów, a takze organów panstwowych
                      osób prawnych w zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                      6)organów samorzadu innego niz samorzad terytorialny oraz organów organizacji
                      spolecznych, zawodowych, spóldzielczych i innych podmiotów wykonujacych zadania
                      publiczne.



                      Rozdzial 2
                      Ochrona prawna jezyka polskiego w zyciu publicznym
                      Art. 5.
                      1. Podmioty wykonujace zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej
                      Polskiej dokonuja wszelkich czynnosci urzedowych w jezyku polskim, chyba ze
                      przepisy szczególne stanowia inaczej.
                      2. Przepis ust. 1 stosuje sie odpowiednio do oswiadczen skladanych organom, o
                      których mowa w art. 4.
                      Art. 6.
                      Umowy miedzynarodowe zawierane przez Rzeczpospolita Polska powinny miec polska
                      wersje jezykowa, stanowiaca podstawe wykladni, chyba ze przepisy szczególne
                      stanowia inaczej.
                      Art. 7.
                      1. Jezyka polskiego uzywa sie w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej
                      Polskiej pomiedzy podmiotami polskimi oraz gdy jedna ze stron jest podmiot
                      polski. Dotyczy to w szczególnosci nazewnictwa towarów i uslug, ofert, reklamy,
                      instrukcji obslugi, informacji o wlasciwosciach towarów i uslug, warunków
                      gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowan.

                      Art. 9.
                      Jezyk polski jest jezykiem nauczania oraz jezykiem egzaminów i prac dyplomowych
                      w szkolach publicznych i niepublicznych wszystkich typów, w panstwowych i
                      niepanstwowych szkolach wyzszych oraz w placówkach oswiatowych i innych
                      instytucjach edukacyjnych, chyba ze przepisy szczególne stanowia inaczej.

                      To dotyczy calej Polski, szczegolnie ten punkt dotyczacy szkolnictwa.

                      Wiec wprowadzenie dodatkowego jezyka kaszubskiego, dla dzieci kaszubskich, nie
                      sprawia problemu, jezyk ten jest nauczany na Kaszubach.
                      Domaganie sie statusu, jako drugiego jezyka urzedowego na Kaszubach, to zadanie
                      na wyrost.
                      Kaszubi i w Polsce i na Kaszubach sa mniejszoscia, czy dotrze to do kogos czy
                      nie?
                      Po raz 15845 powtarzam, nauka jezyka polskiego lezy w interesie Kaszubow, a
                      przymusowa nauka kaszubskiego dla pozostalej wiekszosci to przymus komu to ma
                      sluzyc?
                      Jaki w tym cel, jakie korzysci przyniesie i komu?
                      W Gdyni jest80% ludnosci niekaszubskiej i 20% Kaszubow mowiacych po polsku,
                      wiec na co zmuszax te 80% do tego by sie uczyla kaszubskiego?
                      Na co koszty, na podreczniki, nauczycieli, ktorych nie starcza dla samych
                      Kaszubow, na co koszty na podwojne formularze itd..mozna by mnozyc do rana.
                      Prosze mnie przekonac jakie korzysciuzyska cala populacja w regionie, gdy
                      wszystkich zagonia do nauki kaszubskiego.
                      Jak mnie przekonacie to sie poddam.


                      • Gość: leje-sie Re: Leje sie duzo wody IP: 193.235.118.* 16.01.04, 20:40
                        No wlasnie o tym byl moj saznisty list. Czytaj go az tresc zrozumiesz (to
                        znaczy do czasu gdy aniolowie zstapia na ziemie aby wzywac ludzi na sad
                        ostateczny. Jedynie Gini zostanie bo ani aniol ani diabel nie bedzie mial
                        ochoty z Toba dyskutowac).
                        • Gość: Ania Re: Leje sie duzo wody IP: 5.2.* / 213.46.162.* 16.01.04, 21:23
                          Brak odpowiedzi to tez odpowiedz .
                    • Gość: Kaper Re: Objasnianie Gini IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 20:37
                      Brawo!

                      W kwestii szczegółowej: Bałtyk jest nazywany Wielkim Morzem w odróżnieniu od
                      Zatoki Puckiej, czyli Małego Morza. Akweny te są rozdzielone Półwyspem, zwanym
                      też (w tłumaczeniu) wstążką, krowim ogonem itp. Tu uwaga - Półwysep to
                      półwysep, a Hel to miasto. Hel w znaczeniu 'półwysep Helski' mówią tylko
                      warszawiacy których latem tam pełno.

                      Pozdrawiam - Kaper

                      PS. O Krofeyu i Mostniku niektórzy wiedzą, ale gdzie tam wchodzić w takie
                      niuanse jak trzeba bronić 39,5 miliona Polaków przed rozbuchaną kaszubską
                      chciwością.
                      • gini Re: Objasnianie Gini 16.01.04, 20:41
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > Brawo!
                        >
                        > W kwestii szczegółowej: Bałtyk jest nazywany Wielkim Morzem w odróżnieniu od
                        > Zatoki Puckiej, czyli Małego Morza. Akweny te są rozdzielone Półwyspem,
                        zwanym
                        > też (w tłumaczeniu) wstążką, krowim ogonem itp. Tu uwaga - Półwysep to
                        > półwysep, a Hel to miasto. Hel w znaczeniu 'półwysep Helski' mówią tylko
                        > warszawiacy których latem tam pełno.
                        >
                        > Pozdrawiam - Kaper
                        >
                        > PS. O Krofeyu i Mostniku niektórzy wiedzą, ale gdzie tam wchodzić w takie
                        > niuanse jak trzeba bronić 39,5 miliona Polaków przed rozbuchaną kaszubską
                        > chciwością.

                        A kto i gdzie o tym pisal?Moze jakies cytaty?
                        A biedni uciskani Kaszubi, publikuja w podziemiu na powielaczach , zakaz
                        mowienia po kaszubsku.W tramwajach, autobusach napisy:"Tylko dla Polakow"
                        Jeszcze troche w obronie kaszubskosci zaczna sie gdzies wysadzac.
                        • Gość: Kaper Socjalizm dokonale rozwiązuje problemy... IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 20:56
                          ...nie znane w innych systemach

                          Gini bohatersko walczy z wrogami...
                          ...których sama tworzy.

                          > A kto i gdzie o tym pisal?Moze jakies cytaty?
                          > A biedni uciskani Kaszubi, publikuja w podziemiu na powielaczach , zakaz
                          > mowienia po kaszubsku.W tramwajach, autobusach napisy:"Tylko dla Polakow"
                          > Jeszcze troche w obronie kaszubskosci zaczna sie gdzies wysadzac.

                          Cytatów nie będzie, wystarczy poczytać wątek.

                          • Gość: Ania Re: Socjalizm dokonale rozwiązuje problemy... IP: 5.2.* / 213.46.162.* 16.01.04, 21:21
                            Cytatow nie bedzie...Skad ja to znam...
                            Ja jak komus cos zarzucam to popieram to przynajmniej jednym cytatem.
                            A tytul to do czego?
                            Wysilcie sie troche panowie tylu Was jest, wymiencie te korzysci z
                            dwujezycznosci.
                            • Gość: CCCP Re: Socjalizm dokonale rozwiązuje problemy... IP: *.acn.pl 16.01.04, 21:35
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              wymiencie te korzysci z
                              > dwujezycznosci.


                              Dla mnie - to ja jestem tą korzyścią. Przyjemnie mi na świecie dzięki zgodnej dwujęzyczności w rodzinach moich pradziadków. Jak sie bez tego porozumie baba z chłopem?
                              • Gość: CCCP Pożytki z dwujęzyczności IP: *.acn.pl 16.01.04, 21:41
                                rozumieli także moi dziadkowie, a po nich odziedziczyli do nich zamiłowanie moi rodzice. Dobrze jest mieć taką dwujęzyczną tradycję w rodzinie.
                                • gini Re: Pożytki z dwujęzyczności 16.01.04, 23:21
                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                  > rozumieli także moi dziadkowie, a po nich odziedziczyli do nich zamiłowanie
                                  moi
                                  > rodzice. Dobrze jest mieć taką dwujęzyczną tradycję w rodzinie.

                                  A juz mialam nadzieje na konkrety.....
                              • Gość: Kaper Skąd się biorą dzieci? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 22:00
                                A to dzieci się biora od języka? smile))
                                • Gość: CCCP Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.acn.pl 16.01.04, 22:10
                                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                  > A to dzieci się biora od języka? smile))

                                  No - a jak by się najpierw kandydaci do rodzicielstwa dogadali. Ten mówi tak, ta mówi inaczej, negocjacyjki na spacerku, póżniej "coś tam klaszcze pod borem" i już Laura z Filonem pod ulubionym jaworem. Dwujęzyczność jest pożyteczna.

                                  Inaczej zwana bilingwizmem.

                                  Bilingwizm integralny

                                  Bilingwizm regresywny

                                  Bilingwizm resztkowy


                                  Którego nie lubi Gini?


                                  C.
                                  • Gość: Kaper Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 22:38
                                    > No - a jak by się najpierw kandydaci do rodzicielstwa dogadali. Ten mówi tak,
                                    t
                                    > a mówi inaczej, negocjacyjki na spacerku, póżniej "coś tam klaszcze pod
                                    borem"
                                    > i już Laura z Filonem pod ulubionym jaworem. Dwujęzyczność jest pożyteczna.

                                    E tam. Nie mam pojęcia ile przyszło na świat dzieci po sołdatach bohaterskiej
                                    Armii Czerwonej wyzwalającej nasze odwiecznie piastowskie ziemie, ale do
                                    poczęcia tych dzieci żadna dwujęzyczność nie była potrzebna. Bilingwizm - ot,
                                    burżuazyjna fanaberia.
                                  • gini Re: Skąd się biorą dzieci? 16.01.04, 23:27
                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                    > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                    >
                                    > > A to dzieci się biora od języka? smile))
                                    >
                                    > No - a jak by się najpierw kandydaci do rodzicielstwa dogadali. Ten mówi tak,
                                    t
                                    > a mówi inaczej, negocjacyjki na spacerku, póżniej "coś tam klaszcze pod
                                    borem"
                                    > i już Laura z Filonem pod ulubionym jaworem. Dwujęzyczność jest pożyteczna.
                                    >
                                    > Inaczej zwana bilingwizmem.
                                    >
                                    > Bilingwizm integralny
                                    >
                                    > Bilingwizm regresywny
                                    >
                                    > Bilingwizm resztkowy
                                    >
                                    >
                                    > Którego nie lubi Gini?
                                    >
                                    >
                                    > C.

                                    Ja jestem zywym przykladem na to , ze mozna sie dogadac bez znajomosci jezyka,
                                    trzeba miec tylko duzo wdzieku ...
                                    Nawet sobie nie wyobrazasz jakie to szczescie czasami nie rozumiec...
                                    Gdyby moj maz wszystko rozumial gdy daje serie z kalasznikowa po polsku pewnie
                                    by biedny osiwial juz dawno , albo tak jak Ty bylby lysy, bo by sobie wlosy
                                    powyrywal.
                                    A tak ma piekna czupryne, bez jednego siwego wloska.
                            • Gość: leje-sie Koniec metody sokratejskiej IP: 193.235.118.* 16.01.04, 21:47
                              -Wysilcie sie troche panowie tylu Was jest, wymiencie te korzysci z
                              -dwujezycznosci
                              Sama wyjasnij korzysci i straty z powodu dwujezycznosci.
                              Jak rozumiem oprocz polskiego znasz jeszcze jakis jezyk z dwoch oficjalnych
                              belgijskich. Dla ulatwienia sama dodalas, ze nie jest to flamandzki.
                              • gini Re: Koniec metody sokratejskiej 16.01.04, 23:30
                                Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                                > -Wysilcie sie troche panowie tylu Was jest, wymiencie te korzysci z
                                > -dwujezycznosci
                                > Sama wyjasnij korzysci i straty z powodu dwujezycznosci.
                                > Jak rozumiem oprocz polskiego znasz jeszcze jakis jezyk z dwoch oficjalnych
                                > belgijskich. Dla ulatwienia sama dodalas, ze nie jest to flamandzki.


                                Podawalam juz , ze dwa razy .W Belgii sa trzy jezyki , nie dwa.
                      • Gość: leje-sie Re: Objasnianie Gini IP: 193.235.118.* 16.01.04, 20:48
                        Gini jeden raz jest zabawna. Gini sto razy jest gorsza od bolu zeba. Pewna
                        bliska mi osoba tez sie upiera. Ostatnio uparla sie, ze slowka "kto" i "co" to
                        rzeczowniki - bo "pani tak powiedziala". Ale wiem, ze upor przemija szybko a
                        nabywanie wiedzy postepuje w zastraszajacym tempie. No a pozatym ma dopiero 9
                        lat, czego nie mozna powiedziec o anginie, ktorej wiek juz nie usprawiedliwia
                        jej przywar.
                        • Gość: Ania Re: Objasnianie Gini IP: 5.2.* / 213.46.162.* 16.01.04, 21:19
                          A moze cos na temat?Bo epitety na mnie nie dzialaja.Juz sie przyzwyczailam.
                          • Gość: leje-sie O to wlasnie chodzi IP: 193.235.118.* 16.01.04, 21:24
                            1. Nie bylo ani jednego epitetu!!!
                            2. Nie bylo zadnej projekcji (niby, ze Ty jestes n-to-letnim brodatym mezczyzna
                            albo ja trzpiotka rodzaju zenskiego w nieokreslonym wieku??? Dosc to
                            perwersyjne ale to Tobie do glowy przychodzi nie mnie!!!).
                            3. Definicje obu slow znajdziesz w slownikach.
                            • Gość: ??? Czy Kaszubi tak mają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 21:50
                              że gromadą na jedną niewiastę napadają?

                              • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 16.01.04, 21:56
                                Gość portalu: ??? napisał(a):

                                > że gromadą na jedną niewiastę napadają?
                                >

                                Nie widzisz, że to gromadna niewiasta na bezbronnych napada?
                                • Gość: ??? Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 21:59
                                  Widzę co innego,ale nie czytałem całości - jeszcze
                                  jak na razie widzę kilka nicków w dziwnej zmowie
                                  a gini jedną

                                  s.
                                  • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 16.01.04, 22:03
                                    Gość portalu: ??? napisał(a):

                                    > Widzę co innego,ale nie czytałem całości - jeszcze
                                    > jak na razie widzę kilka nicków w dziwnej zmowie
                                    > a gini jedną
                                    >
                                    > s.

                                    No, podwójna. A przy tym gromadna. Znasz rosyjski?
                                  • Gość: Kaper Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 22:42
                                    > Widzę co innego,ale nie czytałem całości - jeszcze
                                    > jak na razie widzę kilka nicków w dziwnej zmowie
                                    > a gini jedną

                                    A i tak nie możemy sobie poradzić - taka fest białka smile
                              • Gość: leje-sie Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: 193.235.118.* 16.01.04, 22:02
                                1. Nie jestem Kaszubem.
                                2. Jest nas jeden (nizej podpisany). Za to co robia inni nie odpowiadam.
                                3. Nie napadam, tylko objasniam. Zalaczam instrukcje do zrozumienia Gini.
                                Powinna mi byc wdzieczna.
                                • Gość: ??? Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 22:16
                                  Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                  nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje,
                                  że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kulturą
                                  i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością narodową.
                                  Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                  Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?

                                  s.
                                  • Gość: leje-sie Zapytaj Kaszubow IP: 193.235.118.* 16.01.04, 22:33
                                    Oni pewnie wiedza. Nie chce za nich odpowiadac. Przypuszczam, ze kazdy Ci co
                                    innego odpowie. Koniec metody sokratejskiej jak powiedzialem. Poza tym
                                    wlasciwie powinienem juz dawno byl wrocic do domu z pracy (z domu nie pisuje).
                                    A w domu sasiad przez sciane (cienka) milosnikiem opery jest. Najbardziej po
                                    23.00. Do 01.00. Wiec nie mam lekko. Tutaj Gini a tam Nabucco.
                                    Gdy rozum spi budzi sie Angina.
                                    Dobranoc
                                  • gini Re: Czy Kaszubi tak mają? 16.01.04, 22:35
                                    Gość portalu: ??? napisał(a):

                                    > Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                    > nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje,
                                    > że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kulturą
                                    > i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością narodową.
                                    > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                    > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?
                                    >
                                    > s.
                                    Alez sa Kaszubi, ja jestem Kaszubka!!
                                  • Gość: Kaper Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 16.01.04, 22:48
                                    > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                    > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?

                                    Może nie lubią Wyborczej?
                                    Może tu zaglądają ale nie piszą bo:
                                    - nie rozumieją po polsku
                                    - mają tę rozmowę w d... i wolą poświęcić czas na swoje sprawy
                                    - boją się
                                    - czują się Polakami i nie chcą firmować takich nieodpowiedzialnych ludzi jak
                                    Piechowski, CCCP czy Kaper
                                    - nie piszą bo czują się dobrze reprezentowani przez gini

                                    Nie wiem, zapytaj Kaszubów.
                                    Znane mi forum kaszubskie jest tu:
                                    www.zk-p.pl/xoops/modules/newbb/
                                  • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają? 16.01.04, 23:37
                                    Gość portalu: ??? napisał(a):

                                    > Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                    > nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje,
                                    > że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kulturą
                                    > i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością narodową.
                                    > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                    > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?
                                    >
                                    > s.



                                    Jô móm komputr, czëtajã Gazétã, deklarëjã kaszëbską nôrodnosc ë chcã cobë
                                    kaszëbsczi bël urzãdowim jãzëkã w pomorsczim woj.
                                    MË JESMË Ù SE!!!

                                    5063
                                    • gini Re: Czy Kaszubi tak mają? 16.01.04, 23:43
                                      5063k napisał:

                                      > Gość portalu: ??? napisał(a):
                                      >
                                      > > Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                      > > nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje,
                                      > > że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kulturą
                                      > > i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością narodową.
                                      > > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                      > > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?
                                      > >
                                      > > s.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Jô móm komputr, czëtajã Gazétã, deklarëjã kaszëbską nôrodnosc ë
                                      > chcã cobë
                                      > kaszëbsczi bël urzãdowim jãzëkã w pomorsczim woj.
                                      > MË JESMË Ù SE!!!
                                      >
                                      > 5063

                                      Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jakies
                                      obce tatalajstwo.
                                      Kaszuby dla Kaszubow.
                                      • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 16.01.04, 23:47
                                        gini napisała:

                                        > 5063k napisał:
                                        >
                                        > > Gość portalu: ??? napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                        > > > nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje,
                                        > > > że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kulturą
                                        > > > i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością narod
                                        > ową.
                                        > > > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlaczego?
                                        > > > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?
                                        > > >
                                        > > > s.
                                        > >
                                        > >
                                        > >
                                        > > Jô móm komputr, czëtaj? Gazét?, deklarëj? kaszëbską n
                                        > ôrodnosc ë
                                        > > chc? cobë
                                        > > kaszëbsczi bël urz?dowim j?zëk? w pomorsczim woj.
                                        > > MË JESMË ? SE!!!
                                        > >
                                        > > 5063
                                        >
                                        > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jakies
                                        > obce tatalajstwo.
                                        > Kaszuby dla Kaszubow.

                                        Gini, co to za "więc"? Piszesz znów głupstwa, czy tym razem prowokujesz?
                                        • gini Re: Czy Kaszubi tak mają? 16.01.04, 23:58
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > 5063k napisał:
                                          > >
                                          > > > Gość portalu: ??? napisał(a):
                                          > > >
                                          > > > > Ależ tekstu w tym wątku , tak szybko przez to nie przebrnę
                                          > > > > nie wiem czy w ogóle przebrnę,ale czytałem gdzieś tam deklaracje
                                          > ,
                                          > > > > że nie jestescie Kaszubami.Rozumiem - fascynacja kaszubską kultu
                                          > rą
                                          > > > > i staracie się rozpropagować ideę uznania Kaszubów mniejszością
                                          > narod
                                          > > ową.
                                          > > > > Ale mam do Was pytanie.Skoro w tym wątku nie ma Kaszubów,to dlac
                                          > zego?
                                          > > > > Nie mają komputerów?Może nie są zainteresowani Waszą ideą?
                                          > > > >
                                          > > > > s.
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > Jô móm komputr, czëtaj? Gazét?, deklarëj? kaszëbską n
                                          > > ôrodnosc ë
                                          > > > chc? cobë
                                          > > > kaszëbsczi bël urz?dowim j?zëk? w pomorsczim woj.
                                          > > > MË JESMË ? SE!!!
                                          > > >
                                          > > > 5063
                                          > >
                                          > > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jaki
                                          > es
                                          > > obce tatalajstwo.
                                          > > Kaszuby dla Kaszubow.
                                          >
                                          > Gini, co to za "więc"? Piszesz znów głupstwa, czy tym razem prowokujesz?

                                          No przeciez czlowiek napisal, ze deklaruje kaszubska narodowosc , i ze chce
                                          zeby kaszubski byl jezykiem urzedowym w pomorskim bo Kaszubi sa u siebie.Wiec
                                          reszta to jakies przybledy, po co im to.Wywalic, zrobic Kaszuby dla Kaszubow z
                                          jednym jezykiem urzedowym i bedzie spokoj.Przestac polonizowac, zakaz polskiego
                                          i bedzie dobrze.Kaszubi nareszcie we wlasnym domu, z flaga hymnem i
                                          parlamentem, radiem telewizja.
                                          .
                                          • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:03
                                            gini napisała:


                                            > No przeciez czlowiek napisal, ze deklaruje kaszubska narodowosc , i ze chce
                                            > zeby kaszubski byl jezykiem urzedowym w pomorskim bo Kaszubi sa u siebie.Wiec
                                            > reszta to jakies przybledy, po co im to.Wywalic, zrobic Kaszuby dla Kaszubow z
                                            > jednym jezykiem urzedowym i bedzie spokoj.Przestac polonizowac, zakaz polskiego
                                            >
                                            > i bedzie dobrze.Kaszubi nareszcie we wlasnym domu, z flaga hymnem i
                                            > parlamentem, radiem telewizja.

                                            Co Cię znowu, dziewczyno, napadło? 5063k napisał, że chce, żeby język kaszubski był w pomorskim językiem urzędowym, ale na Boga nie napisał, że jedynym urzędowym!

                                            No to już zapytam po raz drugi w tym wątku: gdzie się szkoliłaś do takiego sprawnego przekręcania?
                                            • gini Re: Czy Kaszubi tak mają? 17.01.04, 00:08
                                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > No przeciez czlowiek napisal, ze deklaruje kaszubska narodowosc , i ze chc
                                              > e
                                              > > zeby kaszubski byl jezykiem urzedowym w pomorskim bo Kaszubi sa u siebie.W
                                              > iec
                                              > > reszta to jakies przybledy, po co im to.Wywalic, zrobic Kaszuby dla Kaszub
                                              > ow z
                                              > > jednym jezykiem urzedowym i bedzie spokoj.Przestac polonizowac, zakaz pols
                                              > kiego
                                              > >
                                              > > i bedzie dobrze.Kaszubi nareszcie we wlasnym domu, z flaga hymnem i
                                              > > parlamentem, radiem telewizja.
                                              >
                                              > Co Cię znowu, dziewczyno, napadło? 5063k napisał, że chce, żeby język
                                              kaszubski
                                              > był w pomorskim językiem urzędowym, ale na Boga nie napisał, że jedynym
                                              urzędo
                                              > wym!
                                              >
                                              > No to już zapytam po raz drugi w tym wątku: gdzie się szkoliłaś do takiego
                                              spra
                                              > wnego przekręcania?


                                              MË JESMË Ù SE!!!

                                              Napisal tez to , a to znaczy My jestesmy u siebie!!!
                                              Wiec cala reszta to jest gdzie?Nie u siebie?
                                              1.700.000 ludzi nie ma nic do powiedzenia bo sa nie u siebie, wiec u kogo?
                                              • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:12
                                                gini napisała:


                                                >
                                                > MË JESMË ? SE!!!
                                                >
                                                > Napisal tez to , a to znaczy My jestesmy u siebie!!!
                                                > Wiec cala reszta to jest gdzie?Nie u siebie?
                                                > 1.700.000 ludzi nie ma nic do powiedzenia bo sa nie u siebie, wiec u kogo?

                                                Napisał tak, żeby było jasne, że jego językowi nalezy się status jezyka urzędowego. Dlaczego niby, będąc u siebie, nie mieliby móc używać własnego języka ojczystego?

                                                Więc nie przekręcaj. Bo to jest wkurzające.
                                                • gini Re: Czy Kaszubi tak mają? 17.01.04, 00:15
                                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                  > gini napisała:
                                                  >
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > MË JESMË ? SE!!!
                                                  > >
                                                  > > Napisal tez to , a to znaczy My jestesmy u siebie!!!
                                                  > > Wiec cala reszta to jest gdzie?Nie u siebie?
                                                  > > 1.700.000 ludzi nie ma nic do powiedzenia bo sa nie u siebie, wiec u kogo?
                                                  >
                                                  > Napisał tak, żeby było jasne, że jego językowi nalezy się status jezyka
                                                  urzędow
                                                  > ego. Dlaczego niby, będąc u siebie, nie mieliby móc używać własnego języka
                                                  ojcz
                                                  > ystego?
                                                  >
                                                  > Więc nie przekręcaj. Bo to jest wkurzające.

                                                  A dlaczego sie nalezy status urzedowy?Na jakiej zasadzie?Na podstawie jakiego
                                                  prawa?Mozesz wyjasnic?Gdzie istnieje prawo gdzie mniejszosc narzucaswoje prawa
                                                  wiekszosci?Wszystko co tam jest to ich wlasnosc?Wszystko Kaszubi zbudowali?Oni
                                                  i tylko oni?
                                                  Zastanawiasz sie do czego dazysz?
                                                  • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:23
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    >
                                                    > > gini napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > MË JESMË ? SE!!!
                                                    > > >
                                                    > > > Napisal tez to , a to znaczy My jestesmy u siebie!!!
                                                    > > > Wiec cala reszta to jest gdzie?Nie u siebie?
                                                    > > > 1.700.000 ludzi nie ma nic do powiedzenia bo sa nie u siebie, wiec u
                                                    > kogo?
                                                    > >
                                                    > > Napisał tak, żeby było jasne, że jego językowi nalezy się status jezyka
                                                    > urzędow
                                                    > > ego. Dlaczego niby, będąc u siebie, nie mieliby móc używać własnego języka
                                                    >
                                                    > ojcz
                                                    > > ystego?
                                                    > >
                                                    > > Więc nie przekręcaj. Bo to jest wkurzające.
                                                    >
                                                    > A dlaczego sie nalezy status urzedowy?Na jakiej zasadzie?Na podstawie jakiego
                                                    > prawa?Mozesz wyjasnic?Gdzie istnieje prawo gdzie mniejszosc narzucaswoje prawa
                                                    > wiekszosci?Wszystko co tam jest to ich wlasnosc?Wszystko Kaszubi zbudowali?Oni
                                                    > i tylko oni?
                                                    > Zastanawiasz sie do czego dazysz?


                                                    Szlag by to, przeciż przed chwila napisałem, że chodzi o status DRUGIEGO języka w regionie. Ty w ogóle czytasz, co do Ciebie piszą? Bo tu się zaklada, że jednak tak, i nie powtarza się po sto razy tych samych informacji.

                                                    A dlaczego drugi język? Ano własnie dlatego, że te pół miliona Kaszubów jest na Pomorzu Gdańskim u siebie. Nawet trochę bardziej u siebie niz reszta. I w tym duchu tę sprawę reguluje Europejska Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych.

                                                    Jak mi jeszcze raz odpiszesz używając tych samych fraz, to chyba ocipieję. O to Ci chodzi?
                                                  • andrzejg Re: Czy Kaszubi tak mają? 17.01.04, 06:07
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    >
                                                    > Jak mi jeszcze raz odpiszesz używając tych samych fraz, to chyba ocipieję.
                                                    > O to Ci chodzi?

                                                    To już rozumiem skąd ten pypcińskismile)

                                                    A.

                                      • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:05
                                        gini napisała:


                                        > > Jô móm komputr, czëtajã Gazétã, deklarëjã kaszëbską n
                                        > ôrodnosc ë
                                        > > chcã cobë
                                        > > kaszëbsczi bël urzãdowim jãzëkã w pomorsczim woj.
                                        > > MË JESMË Ù SE!!!
                                        > >
                                        > > 5063
                                        >
                                        > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jakies
                                        > obce tatalajstwo.
                                        > Kaszuby dla Kaszubow.

                                        Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa miliónë Pòlôchów!
                                        Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pòlôchów- akcëjô Wisla
                                        2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.

                                        Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.

                                        5063



                                        • gini Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:10
                                          5063k napisał:

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > > Jô móm komputr, czëtajã Gazétã, deklarëjã kaszëbską n
                                          > > ôrodnosc ë
                                          > > > chcã cobë
                                          > > > kaszëbsczi bël urzãdowim jãzëkã w pomorsczim woj.
                                          > > > MË JESMË Ù SE!!!
                                          > > >
                                          > > > 5063
                                          > >
                                          > > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jaki
                                          > es
                                          > > obce tatalajstwo.
                                          > > Kaszuby dla Kaszubow.
                                          >
                                          > Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa miliónë Pòl
                                          > ôchów!
                                          > Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pòlôchów- a
                                          > kcëjô Wisla
                                          > 2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.
                                          >
                                          > Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.
                                          >
                                          > 5063
                                          >
                                          > Ja to ze strachu az do Belgii ucieklam.To kiedy zaczynacie wysiedlenia?Danka
                                          niech sobie chociaz walizki spakuje.
                                          >
                                          • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:20
                                            gini napisała:


                                            > > > > MË JESMË Ù SE!!!
                                            > > > >
                                            > > > > 5063
                                            > > >
                                            > > > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam
                                            > jaki
                                            > > es
                                            > > > obce tatalajstwo.
                                            > > > Kaszuby dla Kaszubow.
                                            > >
                                            > > Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa miliónë
                                            > Pòl
                                            > > ôchów!
                                            > > Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pò
                                            > lôchów- a
                                            > > kcëjô Wisla
                                            > > 2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.
                                            > >
                                            > > Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.
                                            > >
                                            > > 5063
                                            > >
                                            > > Ja to ze strachu az do Belgii ucieklam.To kiedy zaczynacie wysiedlenia?

                                            Jô doch móm napisóné: WITRO! Të nie rozmiejesz taczi 'gwarë'?
                                            A w Belgii më ce téz najdzemë!

                                            5063
                                            • gini Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:27
                                              5063k napisał:

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > > > > MË JESMË Ù SE!!!
                                              > > > > >
                                              > > > > > 5063
                                              > > > >
                                              > > > > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po c
                                              > o wam
                                              > > jaki
                                              > > > es
                                              > > > > obce tatalajstwo.
                                              > > > > Kaszuby dla Kaszubow.
                                              > > >
                                              > > > Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa milión
                                              > ë
                                              > > Pòl
                                              > > > ôchów!
                                              > > > Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pò
                                              > ;
                                              > > lôchów- a
                                              > > > kcëjô Wisla
                                              > > > 2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.
                                              > > >
                                              > > > Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.
                                              > > >
                                              > > > 5063
                                              > > >
                                              > > > Ja to ze strachu az do Belgii ucieklam.To kiedy zaczynacie wysiedleni
                                              > a?
                                              >
                                              > Jô doch móm napisóné: WITRO! Të nie rozmiejesz taczi 'gwarë'?
                                              > A w Belgii më ce téz najdzemë!
                                              >
                                              > 5063

                                              Jak jestes mlody i przystojny to mozesz mnie poszukac w innym wypadku nie.
                                              • Gość: Kaper Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 15:42
                                                Póki Cię szuka to napisze że młody i przystojny. Później to nie będzie miało
                                                znaczenia.
                                        • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:14
                                          Co to znaczy " p?prôwë"?

                                          Z góry dziekuję za objaśnienie.

                                          C.
                                          • slezan Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:18
                                            Brzmi jak nasze "po prowdzie"smile
                                          • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:23
                                            Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                            > Co to znaczy " p?prôwë"?
                                            >
                                            > Z góry dziekuję za objaśnienie.
                                            >
                                            > C.

                                            poprawy

                                            5063
                                            • gini Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:25
                                              5063k napisał:

                                              > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                              >
                                              > > Co to znaczy " p?prôwë"?
                                              > >
                                              > > Z góry dziekuję za objaśnienie.
                                              > >
                                              > > C.
                                              >
                                              > poprawy
                                              >
                                              > 5063

                                              A co to znaczy omka?
                                              • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:29
                                                gini napisała:

                                                > 5063k napisał:
                                                >
                                                > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                > >
                                                > > > Co to znaczy " p?prôwë"?
                                                > > >
                                                > > > Z góry dziekuję za objaśnienie.
                                                > > >
                                                > > > C.
                                                > >
                                                > > poprawy
                                                > >
                                                > > 5063
                                                >
                                                > A co to znaczy omka?


                                                To sómò co starka. (babcia)

                                                5063
                                                • Gość: Pomeranus Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.akademiki.uni.torun.pl 17.01.04, 00:45
                                                  Wejle, to ta prowdzewo Kaszebka z Brukselsczi wink nie znaje kto to je omka abo
                                                  stark (w najich starnach kol Derszewa godaja tez lolk abo lulka)? Leno to doch
                                                  je wszetko jedno, bo wszetce Polosze to je jedno rodzezna...

                                                  TŻP
                                          • gini Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:24
                                            Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                            > Co to znaczy " p?prôwë"?
                                            >
                                            > Z góry dziekuję za objaśnienie.
                                            >
                                            > C.

                                            Z kontekstu wynika to tak.
                                            Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa miliónë Pòlôchów!
                                            Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pòlôchów- akcëjô Wisla
                                            2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.

                                            Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.

                                            5063

                                            Tak kobieto jest pare tysiecy Kaszubow a dwa miliony Polakow .Pakujcie juz
                                            wasze bagaze.Szybko zaczniemy repatriacje Polakow akcje Wisla albo jeszcze
                                            lepiej akcje Notec, przyklad wezmiemy od was.Boicie sie ale zmienic czy tez
                                            poprawic sie nie chcecie jak mowi ??nie wiem co to omka?Rozum?*
                                            Nie mam pojecia nie nadaje sie widac na tlumacza literatury kaszubskiej.
                                            • slezan Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:28
                                              Omka to pewnie nasza ouma albo starka. Niezła zabawasmile
                                            • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:31
                                              Raczej tak:

                                              Tak, kobieto, parę tysięcy Kaszubów akurat wyrzuci dwa miliony Polaków! Już pakujecie graty? Jutro zaczynamy repatriację Polaków w akcji Wisła2 (albo jeszcze lepiej akcja Noteć). A przykład weźmiemy z was. Stracha to macie, ale poprawy żadnej, jak mawia moja babka.

                                              Co sądzisz, 5063?
                                              • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:42
                                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                > Raczej tak:
                                                >
                                                > Tak, kobieto, parę tysięcy Kaszubów akurat wyrzuci dwa miliony Polaków! Już pak
                                                > ujecie graty? Jutro zaczynamy repatriację Polaków w akcji Wisła2 (albo jeszcze
                                                > lepiej akcja Noteć). A przykład weźmiemy z was. Stracha to macie, ale poprawy ż
                                                > adnej, jak mawia moja babka.
                                                >
                                                > Co sądzisz, 5063?


                                                Jo, CCCP, to je dobri dolmaczënk.
                                                (ale gôda = mawiala (czas przeszly) ; gôdô = mawia (terazniejszy)

                                                Pôzdrówk

                                                5063
                                                • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:48
                                                  5063k napisał:

                                                  > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Raczej tak:
                                                  > >
                                                  > > Tak, kobieto, parę tysięcy Kaszubów akurat wyrzuci dwa miliony Polaków! Ju
                                                  > ż pak
                                                  > > ujecie graty? Jutro zaczynamy repatriację Polaków w akcji Wisła2 (albo jes
                                                  > zcze
                                                  > > lepiej akcja Noteć). A przykład weźmiemy z was. Stracha to macie, ale popr
                                                  > awy ż
                                                  > > adnej, jak mawia moja babka.
                                                  > >
                                                  > > Co sądzisz, 5063?
                                                  >
                                                  >
                                                  > Jo, CCCP, to je dobri dolmaczënk.
                                                  > (ale gôda = mawiala (czas przeszly) ; gôdô = mawia (terazniejszy)
                                                  >
                                                  > Pôzdrówk
                                                  >
                                                  > 5063

                                                  Dzięki.

                                                  Ale powiedz mi, bo mnie to zawsze ciekawiło, czy te krótkie formy czasu przeszłego typu goda, to są relikty dawnego słowiańskiego aorystu?
                                                  • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 01:12
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > 5063k napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Raczej tak:
                                                    > > >
                                                    > > > Tak, kobieto, parę tysięcy Kaszubów akurat wyrzuci dwa miliony Polakó
                                                    > w! Ju
                                                    > > ż pak
                                                    > > > ujecie graty? Jutro zaczynamy repatriację Polaków w akcji Wisła2 (alb
                                                    > o jes
                                                    > > zcze
                                                    > > > lepiej akcja Noteć). A przykład weźmiemy z was. Stracha to macie, ale
                                                    > popr
                                                    > > awy ż
                                                    > > > adnej, jak mawia moja babka.
                                                    > > >
                                                    > > > Co sądzisz, 5063?
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Jo, CCCP, to je dobri dolmaczënk.
                                                    > > (ale gôda = mawiala (czas przeszly) ; gôdô = mawia (terazniejszy)
                                                    > >
                                                    > > Pôzdrówk
                                                    > >
                                                    > > 5063
                                                    >
                                                    > Dzięki.
                                                    >
                                                    > Ale powiedz mi, bo mnie to zawsze ciekawiło, czy te krótkie formy czasu przeszł
                                                    > ego typu goda, to są relikty dawnego słowiańskiego aorystu?


                                                    Mie sã widzy ze to je blós kaszëbskô znanka, pò prostu skródzenié z gôda-ła, w
                                                    ternym czasu je jinszi zwãk (ô) - i dlôtë to mòze rozróznic.
                                                    Pò pòlskù to nie je mòzlewé bò je tam ten sóm zwãk (a).

                                                    5063
                                                  • Gość: CCCP Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.acn.pl 17.01.04, 01:18
                                                    5063k napisał:


                                                    > > Ale powiedz mi, bo mnie to zawsze ciekawiło, czy te krótkie formy czasu pr
                                                    > zeszł
                                                    > > ego typu goda, to są relikty dawnego słowiańskiego aorystu?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mie s? widzy ze to je blós kaszëbskô znanka, p? prostu skródzenié z g
                                                    > ôda-ła, w
                                                    > ternym czasu je jinszi zw?k (ô) - i dlôtë to m?ze rozróznic.
                                                    > P? p?lsk? to nie je m?zlewé b? je tam ten sóm zw?
                                                    > k (a).
                                                    >
                                                    > 5063

                                                    Dzięki. Ale jutro jeszcze zajrzę do jakiegoś opracowania slawistycznego, bo te krótkie formy to naprawdę rzecz niezwykła.

                                                    Pozdrawiam,

                                                    C.
                                                  • andrzejg Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 06:17
                                                    Chyba zapozyczę słowo 'Pôzdrówk'

                                                    Pôzdrówk

                                                    A.
                                                  • Gość: Kaper Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 15:53
                                                    Pòzdrówk - to jest labializowane "o" a nie tylne "a".
                                                  • Gość: CCCP Co to za czas? IP: *.acn.pl 17.01.04, 09:35
                                                    Te formy typu goda, dosta...

                                                    To mi naprawdę wyglada na archaizm.


                                                    zeus.polsl.gliwice.pl/~xpicto/slavonia/zagadnienia/imp_aor.html
                                                  • Gość: Kaper Re: Co to za czas? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 16:02
                                                    Zwrócę jeszcze uwagę (bo nie wszyscy słyszeli, a zapis nie pokazuje), że w tej
                                                    formie czasu przeszłego końcowe a jest długie i na nie jest akcent.

                                                    Czyli:
                                                    Gini dali g|ôdô głëpòtë - dzys taczé samé jak gôd|a przódë.
                                                  • gini Re: Panowie 17.01.04, 16:17
                                                    A moze udowodnijcie , w ktorym miejscu gadam glupoty?Moze raz konkretnie bez
                                                    wykretow odpowiedzcie na pytanie, tak po mesku, albo porozmawiajcie sobie z
                                                    Rychem o jezyku bawarskim, ktory jest drugim jezykiem urzedowym w
                                                    Niemczech.Ale takich idiotyzmow nie dostrzegacie, bo po co to jest przeciez
                                                    Wasz sojusznik.Wiec jemu na idiotyzm uwagi zwracac nie trzeba.
                                                    Jezyk jest dla ludzi i sluzy do porozumiewania sie wg niektorych z was to
                                                    ludzie sa dla jezyka, powinni sie go obowiazkowo nauczyc i obowiazkowo uzywac
                                                    by nie zaginal.
                                                    Mniejszosc wg was powinna miec wieksze prawa niz wiekszosc, jak czyis
                                                    przodkowie zyli iles tam lat na Kaszubach to byle obibok ma wieksze prawa do
                                                    tej ziemi niz, ktos kto przybyl tam 50 lat temu i uczciwie pracuje.
                                                    Skarzycie sie na polski nacjonalizm ale co Wy tu prezentujecie jak nie
                                                    nacjonalizm Kaszubski?
                                                    Uzalacie sie nad regionem ale tylko z jednej strony pomyslow na gospodarke by
                                                    cos tam ruszylo , nie slyszalam zadnych.
                                                    Niech ludzie zdychaja z glodu ale niech mowia po kaszubsku.Taki jeden polityk
                                                    juz byl Henio Goryszewski mu bylo tez mowil, ze niech Polska bedzie biedna ale
                                                    niech bedzie katolicka.I jest biedna ale katolicka.
                                                    Powodzenia .
                                                  • Gość: CCCP Re: Panowie IP: *.acn.pl 17.01.04, 22:01
                                                    gini napisała:

                                                    > A moze udowodnijcie , w ktorym miejscu gadam glupoty?Moze raz konkretnie bez
                                                    > wykretow odpowiedzcie na pytanie, tak po mesku, albo porozmawiajcie sobie z
                                                    > Rychem o jezyku bawarskim, ktory jest drugim jezykiem urzedowym w
                                                    > Niemczech.Ale takich idiotyzmow nie dostrzegacie, bo po co to jest przeciez
                                                    > Wasz sojusznik.Wiec jemu na idiotyzm uwagi zwracac nie trzeba.
                                                    > Jezyk jest dla ludzi i sluzy do porozumiewania sie wg niektorych z was to
                                                    > ludzie sa dla jezyka, powinni sie go obowiazkowo nauczyc i obowiazkowo uzywac
                                                    > by nie zaginal.
                                                    > Mniejszosc wg was powinna miec wieksze prawa niz wiekszosc, jak czyis
                                                    > przodkowie zyli iles tam lat na Kaszubach to byle obibok ma wieksze prawa do
                                                    > tej ziemi niz, ktos kto przybyl tam 50 lat temu i uczciwie pracuje.
                                                    > Skarzycie sie na polski nacjonalizm ale co Wy tu prezentujecie jak nie
                                                    > nacjonalizm Kaszubski?
                                                    > Uzalacie sie nad regionem ale tylko z jednej strony pomyslow na gospodarke by
                                                    > cos tam ruszylo , nie slyszalam zadnych.
                                                    > Niech ludzie zdychaja z glodu ale niech mowia po kaszubsku.Taki jeden polityk
                                                    > juz byl Henio Goryszewski mu bylo tez mowil, ze niech Polska bedzie biedna ale
                                                    >
                                                    > niech bedzie katolicka.I jest biedna ale katolicka.
                                                    > Powodzenia .

                                                    Masz fantastyczną zdolność do budowania skrajnych konstrukcji. U Ciebie nic nie może być zniuansowane, natychmiast pojawiją się formy skrajnie odmienne, już gotowe do konfliktu.

                                                    Oczywiście, że język jest dla ludzi. I oczywiście, że służy do porozumiewania się. To banał. Ale żaden z dyskutantów nie powiedział, że to ludzie są dla języka, zrobiłaś to dopiero Ty, i teraz się temu sprzeciwiasz. A idzie o to, że ludzie nie tyle powinni się uczyć, ile raczej powinni mieć szansę nauczyć się (ew. umocnić znajomość) języka odziedziczonego po przodkach, czyli ojczystego, zwłaszcza w sytuacji, kiedy jego istnienie staje się zagrożone. Pewnie, mozna zawsze powiedzieć, że nosiciele języka X nie powinni się upierać przy jego kultywowaniu, bo obok jest znacznie lepiej rozwinięty i na dokładkę blisko spokrewniony język Y. Sytuacja kaszubskiego i polskiego. Ale też polskiego i rosyjskiego. Pamiętasz jeszcze "Syzyfowe prace"? Dlaczego przez cały XIX w. jak kto głupi upieraliśny się przy zachowaniu języka, drukowaliśmy książki nawet za granicą, przemycaliśmy je przez kordony?

                                                    W sytuacji dwujęzycznej, czyli, powtórzę, kiedy w regionie obowiązywałyby dwa języki oficjalne, nikt kto nie będzie się chciał porozumiewać po kaszubsku, nie będzie mógł być przymuszony do uczenia się kaszubskiego. Z jednym wyjątkiem: wszelkiego typu przedstawicieli terenowych agend państwa. Jest rzeczą naturalną, że weterynarz, połozna, nauczyciel, leśnik, urzędnik skarbowy - jeśli byliby przenoszeni z innej części Polski na obszary, gdzie ludność kaszubska stanowi zdecydowaną większość, musieliby się wykazać znajomością kaszubszczyzny, najprawdopodobniej po jakimś ustalonym okresie. Nie wiem jakim, to są szczegóły. Ale myślę, że najprawdopodobniej tak by to wyglądało.

                                                    Zauważ, żeby nie było pomyłek i nieporozumień, że to wszystko napisałem używając form trybu przypuszczającego.

                                                    Nikt nie powiedział, że mniejszość powinna mieć większe prawa niż mniejszość. W państwie demokratycznym obowiazuje jednak zasada, że mniejszość nie powinna mieć mniejszych praw od większości. Zwłaszcza, jesli na terenie swego zamieszkania stanowi element większościowy. A taka jest własnie sytuacja na Kaszubach. Maszz tereny zamieszkałe przez zwarte grupy, niemal wyłącznie kaszubskie i tereny, gdzie Kaszubi są, ale stanowią zdecydowaną mniejszość. W tej sytuacji Twoje ujęcie problemu przez odwołanie się do różnic w wartościowaniu pracy jest ani tu ani tam. I znowu zbudowane na zasadzie ostrych kontrastów. Ciężko pracujący nie-Kaszub i kaszubski obibok, kto powinien mieć większe prawa do tej ziemi? Problem został niby postawiony, ale w istocie rzeczy jest niezrozumiały. Czy chodzi o dziedziczenie ziemi, czy chodzi o sferę symboliczną, jakąś inną? Zastanawiałem się nad tym Twoim zdaniem, i wybacz, ale jestem bezradny. W tej sytuacji - o co chodzi z tym nagle przywołanym nacjonalizmem kaszubskim? To znowu ciąg Twoich wyobrażeń i skojarzeń i na ich podstawie wysnuty wniosek. Nieuprawniony. Można to nazwać ostrzej.

                                                    Ktoś tutaj użalał się nad regionem? Bo ja sobie nie przypominam. Chcesz w Odrodzie mieć pomysły na gospodarkę? Ależ droga Gini, to pismo ma całkiem odmienny profil. Od koncepcji rozwoju gospodarczego regionu są inne, fachowe czasopisma. Odroda stawia sobie za zadanie uruchamianie lokalnych inicjatyw, ale przecież głównie w sferze kultury. I tu, na tym polu, dopełnia się ze Zrzeszeniem.

                                                    I tu Twoje następne kontrastowe sformułowanie: niech ludzie zdychają z głodu ale niech mówią po kaszubsku. To ma być wg Ciebie program Odrody? To ma być w ogóle czyjkolwiek program? Ja takiej karykatury jeszcze nie słyszałem. Dopiero od Ciebie.

                                                    Sama to wymyślilaś, Gini?

                                                    PS. O relacji bawarskiego do urzędowego wariantu niemczyzny nie wypowiadam się. Po prostu się nie znam.

                                                    C.






























                                                    n

                                                  • gini Re: Panowie 18.01.04, 11:40
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    ) gini napisała:
                                                    )
                                                    ) ) A moze udowodnijcie , w ktorym miejscu gadam glupoty?Moze raz konkretnie b
                                                    ) ez
                                                    ) ) wykretow odpowiedzcie na pytanie, tak po mesku, albo porozmawiajcie sobie
                                                    ) z
                                                    ) ) Rychem o jezyku bawarskim, ktory jest drugim jezykiem urzedowym w
                                                    ) ) Niemczech.Ale takich idiotyzmow nie dostrzegacie, bo po co to jest przecie
                                                    ) z
                                                    ) ) Wasz sojusznik.Wiec jemu na idiotyzm uwagi zwracac nie trzeba.
                                                    ) ) Jezyk jest dla ludzi i sluzy do porozumiewania sie wg niektorych z was to
                                                    ) ) ludzie sa dla jezyka, powinni sie go obowiazkowo nauczyc i obowiazkowo uzy
                                                    ) wac
                                                    ) ) by nie zaginal.
                                                    ) ) Mniejszosc wg was powinna miec wieksze prawa niz wiekszosc, jak czyis
                                                    ) ) przodkowie zyli iles tam lat na Kaszubach to byle obibok ma wieksze prawa
                                                    ) do
                                                    ) ) tej ziemi niz, ktos kto przybyl tam 50 lat temu i uczciwie pracuje.
                                                    ) ) Skarzycie sie na polski nacjonalizm ale co Wy tu prezentujecie jak nie
                                                    ) ) nacjonalizm Kaszubski?
                                                    ) ) Uzalacie sie nad regionem ale tylko z jednej strony pomyslow na gospodarke
                                                    ) by
                                                    ) ) cos tam ruszylo , nie slyszalam zadnych.
                                                    ) ) Niech ludzie zdychaja z glodu ale niech mowia po kaszubsku.Taki jeden poli
                                                    ) tyk
                                                    ) ) juz byl Henio Goryszewski mu bylo tez mowil, ze niech Polska bedzie biedna
                                                    ) ale
                                                    ) )
                                                    ) ) niech bedzie katolicka.I jest biedna ale katolicka.
                                                    ) ) Powodzenia .
                                                    )
                                                    ) Masz fantastyczną zdolność do budowania skrajnych konstrukcji. U Ciebie nic
                                                    nie
                                                    ) może być zniuansowane, natychmiast pojawiją się formy skrajnie odmienne, już
                                                    g
                                                    ) otowe do konfliktu.
                                                    )
                                                    ) Oczywiście, że język jest dla ludzi. I oczywiście, że służy do porozumiewania
                                                    s
                                                    ) ię. To banał. Ale żaden z dyskutantów nie powiedział, że to ludzie są dla
                                                    język
                                                    ) a, zrobiłaś to dopiero Ty, i teraz się temu sprzeciwiasz.

                                                    Tyle, ze wszystkie Wasze propozycje sluza temu by to ludzie sluzyli
                                                    jezykowi.Oczywiscie nikt sie z Was do tego nie przyzna, ale tak to wyglada.
                                                    Powtorze raz jeszcze Kaszubi sa mniejszoscia i zeby moc wyrownac swoje szanse
                                                    powtarzam, by porozumiec sie z wiekszoscia , by sie komunikowac, musza sie
                                                    poslugiwac jezykiem wiekszosci.
                                                    Wy panowie proponujecie co innego, proponujecie by wiekszosc, nauczyla sie
                                                    kaszubskiego, w jakim celu?Przeciez Kaszubi znaja jezyk polski, wiec
                                                    komunikowac sie moga, czy to cokolwiek ulatwi, gdy kazdy tam bedzie znal
                                                    kaszubski?





                                                    A idzie o to, że ludz
                                                    ) ie nie tyle powinni się uczyć, ile raczej powinni mieć szansę nauczyć się
                                                    (ew.
                                                    ) umocnić znajomość) języka odziedziczonego po przodkach, czyli ojczystego,
                                                    zwłas
                                                    ) zcza w sytuacji, kiedy jego istnienie staje się zagrożone.

                                                    Wiec szansa dla Kaszubow tak, ale czemu przymus dla wszystkich, ktorzy
                                                    Kaszubami nie sa a takich jest wiekszosc i w regionie i w calej Polsce.


                                                    Pewnie, mozna zawsze
                                                    ) powiedzieć, że nosiciele języka X nie powinni się upierać przy jego
                                                    kultywowan
                                                    ) iu, bo obok jest znacznie lepiej rozwinięty i na dokładkę blisko spokrewniony
                                                    j
                                                    ) ęzyk Y. Sytuacja kaszubskiego i polskiego. Ale też polskiego i rosyjskiego.
                                                    Pam
                                                    ) iętasz jeszcze "Syzyfowe prace"? Dlaczego przez cały XIX w. jak kto głupi
                                                    upier
                                                    ) aliśny się przy zachowaniu języka, drukowaliśmy książki nawet za granicą,
                                                    przem
                                                    ) ycaliśmy je przez kordony?

                                                    Wiec ja nie bronie Kaszubom kultywowywania wlasnego jezyka, przeciwstawiam sie
                                                    jedynie probie narzucenia tego jezyka wiekszosci, a tym sa propozycje
                                                    ustanowienia go jezykiem urzedowym, czyli jego znajomosc bedzie obowiazywac
                                                    wszystkich, czyli niekaszubska wiekszosc.


                                                    )
                                                    ) W sytuacji dwujęzycznej, czyli, powtórzę, kiedy w regionie obowiązywałyby dwa
                                                    j
                                                    ) ęzyki oficjalne, nikt kto nie będzie się chciał porozumiewać po kaszubsku,
                                                    nie
                                                    ) będzie mógł być przymuszony do uczenia się kaszubskiego. Z jednym wyjątkiem:
                                                    ws
                                                    ) zelkiego typu przedstawicieli terenowych agend państwa. Jest rzeczą
                                                    naturalną,
                                                    ) że weterynarz, połozna, nauczyciel, leśnik, urzędnik skarbowy - jeśli byliby
                                                    pr
                                                    ) zenoszeni z innej części Polski na obszary, gdzie ludność kaszubska stanowi
                                                    zde
                                                    ) cydowaną większość, musieliby się wykazać znajomością kaszubszczyzny,
                                                    najprawdo
                                                    ) podobniej po jakimś ustalonym okresie. Nie wiem jakim, to są szczegóły. Ale
                                                    myś
                                                    ) lę, że najprawdopodobniej tak by to wyglądało.

                                                    Czy nie widzisz, ze sam sobie zaprzeczasz?Piszesz, ze niby to przymusu nie
                                                    bedzie, ale wlasciwie przy podejmowaniu pracy trzeba sie bedzie wykazac
                                                    znajomoscia jezyka kaszubskiego.Piszesz, ze przymusu nie ma, ale sformulowales
                                                    to w ten sposob:
                                                    MUSIELIBY SIE WYKAZAC.
                                                    Drugie piszesz, ze byliby przenoszeni, z innej czesci Polski ale przeciez juz w
                                                    tej chwili zyje na tych terenach zdecydowana wiekszosc niekaszubska, wiec jak
                                                    chcesz to rozwiazac?
                                                    Albo sie uczysz kaszubskiego albo na bruk?
                                                    Nastepna niespojnosc, dwujezycznosc proponuje sie wprowadzic w calym regionie,
                                                    dla wszystkich a nie tylko na terenach gdzie ta ludnosc stanowi zdecydowana
                                                    wiekszosc.A wiekszosc stanowia Kaszubi na wsiach, a rzecz dotyczy wszystkich
                                                    urzedow w miastach tez podawalam przyklad Gdyni gdzie Kaszubi stanowia 20% .



                                                    )
                                                    ) Zauważ, żeby nie było pomyłek i nieporozumień, że to wszystko napisałem
                                                    używają
                                                    ) c form trybu przypuszczającego.

                                                    To normalne dyskutujemy przeciez o propozycji i o tym jak bedzie ona rzutowala
                                                    na zycie mieszkancow regionu powtarzam wszystkich mieszkancow czyli ponad 2
                                                    milionow ludzi i reszty Polakow tez, bo zeby zrealizowac te pomysly trzeba
                                                    bedzie srodkow, i na dodatek ktos z centralnej Polski kto bedzie sie chcial tam
                                                    osiedlic, bedzie musial spelnic dodatkowy warunek, takze dla czesci bedzie to z
                                                    roznych wzgledow niemozliwe, a wiec podzial dodatkowy podzial, na lepszych i
                                                    gorszych.
                                                    Kaszub znajacy polski bedzie sie mogl osiedlic wszedzie, ale nie Kaszub z
                                                    Polski poludniowej juz nie bedzie mogl.


                                                    )
                                                    ) Nikt nie powiedział, że mniejszość powinna mieć większe prawa niż mniejszość.
                                                    W
                                                    ) państwie demokratycznym obowiazuje jednak zasada, że mniejszość nie powinna
                                                    mi
                                                    ) eć mniejszych praw od większości. Zwłaszcza, jesli na terenie swego
                                                    zamieszkani
                                                    ) a stanowi element większościowy.

                                                    A gdzie to Kaszubi stanowia element wiekszosciowy?Chyba zartujesz sobie ze
                                                    mnie, bo rzecz dotyczy regionu a jakbys nie liczyl to sa mniejszoscia.
                                                    Przypomne, region zamieszkuje 2.200 000 ludzi w czym Kaszubi to 500.000 wiec
                                                    jaka wiekszosc?Od kiedy 500.000 to wiecej niz 1.700.000?
                                                    .
                                                    .


                                                    A taka jest własnie sytuacja na Kaszubach.


                                                    Naprawde ?Patrz wyzej Gdynia to Kaszuby a w Gdyni 80% to nie Kaszubi o jakiej
                                                    wiekszosci wiec piszesz?

                                                    Mas
                                                    ) zz tereny zamieszkałe przez zwarte grupy, niemal wyłącznie kaszubskie i
                                                    tereny,
                                                    ) gdzie Kaszubi są, ale stanowią zdecydowaną mniejszość. W tej sytuacji Twoje
                                                    uj
                                                    ) ęcie problemu przez odwołanie się do różnic w wartościowaniu pracy jest ani
                                                    tu
                                                    ) ani tam. I znowu zbudowane na zasadzie ostrych kontrastów.

                                                    Jeszcze raz rzecz nie dotyczy niektorych obszarow gdzie Kaszubi mieszkaja w
                                                    zwaertych grupach a dotyczy calego regionu czyli wojewodztwa i znow jakbys nie
                                                    liczyl to zawsze bedzie to mniejszosc.


                                                    Ciężko pracujący nie
                                                    ) -Kaszub i kaszubski obibok, kto powinien mieć większe prawa do tej ziemi?
                                                    Probl
                                                    ) em został niby postawiony, ale w istocie rzeczy jest niezrozumiały. Czy
                                                    chodzi
                                                    ) o dziedziczenie ziemi, czy chodzi o sferę symboliczną, jakąś inną?
                                                    Zastanawiałe
                                                    ) m się nad tym Twoim zdaniem, i wybacz, ale jestem bezradny. W tej sytuacji -
                                                    o
                                                    ) co chodzi z tym nagle przywołanym nacjonalizmem kaszubskim? To znowu ciąg
                                                    Twoic
                                                    ) h wyobrażeń i skojarzeń i na ich podstawie wysnuty wniosek. Nieuprawniony.
                                                    Możn
                                                    ) a to nazwać ostrzej.


                                                    Alez uprawniony jak najbardziej bo caly czas powolujecie sie panowie na to, ze
                                                    poniewaz Kaszubi mieszkaja tam od wiekow to maja wieksze prawa do tej ziemi.
                                                    T6o co napisal ten pan k iles tam my jestesmy u siebie pytam a co z innymi?
                                                    Ktorzy mieszkaja tam od lat?Nie sa u siebie bo nie maja kaszubsk
                                                  • Gość: CCCP Re: Co to za czas? IP: *.acn.pl 17.01.04, 22:43
                                                    A jaka jest różnica pomiędzy goda a godel?
                                                  • Gość: Kaper Re: Co to za czas? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 23:11
                                                    Rodzaj - òna gôda, òn gôdôł.
                                                  • Gość: CCCP Re: Co to za czas? IP: *.acn.pl 17.01.04, 23:16
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > Rodzaj - ?na gôda, ?n gôdôł.

                                                    No, to mnie zaskoczyłeś. Ja się tu domyślałem jakichś pozostałości po aoryście.

                                                    Czyli byłoby:

                                                    ona dosta, on dostol?
                                                  • Gość: Kaper Re: Co to za czas? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 23:58
                                                    Tak właśnie!
                                            • 5063k Re: Czy Kaszubi tak mają?- Repatriacëjô Polôchów? 17.01.04, 00:38
                                              gini napisała:

                                              > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                              >
                                              > > Co to znaczy " p?prôwë"?
                                              > >
                                              > > Z góry dziekuję za objaśnienie.
                                              > >
                                              > > C.
                                              >
                                              > Z kontekstu wynika to tak.
                                              > Jo, bialkò , pôrã tësąców Kaszëbów gwësno wënekô dwa miliónë P&og
                                              > rave;lôchów!
                                              > Pakujeta wa ju wasze zachë?! Witro zaczinómë repatriacëjã Pòlôchó
                                              > w- akcëjô Wisla
                                              > 2 (abo jesz lepi akcëjô 'Noteć'!) Prziklôd wezmiemë doch òd was.
                                              >
                                              > Stracha to wa môta, ale pòprôwë zódni, jak gôda moja ómka.
                                              >
                                              > 5063
                                              >
                                              > Tak kobieto jest pare tysiecy Kaszubow a dwa miliony Polakow .Pakujcie juz
                                              > wasze bagaze.Szybko zaczniemy repatriacje Polakow akcje Wisla albo jeszcze
                                              > lepiej akcje Notec, przyklad wezmiemy od was.Boicie sie ale zmienic czy tez
                                              > poprawic sie nie chcecie jak mowi ??nie wiem co to omka?Rozum?*
                                              > Nie mam pojecia nie nadaje sie widac na tlumacza literatury kaszubskiej.



                                              Në jo, egzaminu z kaszëbsczégo të bë nie zda.
                                              Lepi ju dzysô zaczni brac korepitecëje, bo czej më dundzemë do wladzë, tej to
                                              mdze za pozdze.
                                              Të rozmiejesz jaczés 50 %.

                                              Ostatné zdanié po pòlskù mdze:
                                              Stracha to wy macie, ale poprawy zadnej- jak mawiala moja babcia.

                                              5063
    • Gość: babariba łądne tro jest, tylko 'na głos' czytać trzeba... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 22:20
      ...żeby zrozumieć.
      Zlinkowałem to tutaj: www.nasza.sokolka.org/
      • Gość: CCCP Re: łądne tro jest, tylko 'na głos' czytać trzeba IP: *.acn.pl 16.01.04, 22:33
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...żeby zrozumieć.
        > Zlinkowałem to tutaj: www.nasza.sokolka.org/


        Cześć Babariba, jak zdrówko? Niestety nie mam dzisiaj nic, co by mogło choć z dlaeka przypominać ekologiczny napój z knyszyńskich borów. Jest Żywiec, wię Twoje zdrowie.

        Strona z linkiem do Odrody wyglada teraz znacznie przystojniej, jakby troszkę bardziej ubrana.

        Pozdrawiam,

        Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków !!!
        • Gość: babariba ładne z ładnym się 'schodzi' IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 23:29
          i dlatego końcówką na dzisiaj zawrzasnę: 'i daj boh sztob nieposlednij'
          pozdrowienia
          • gini Mon cher ami 5063k et Vous CCCP 17.01.04, 00:44
            J'ai si peur , alors Je me casse avec vitesse de lumière.
            Adieu Cassubia !!!
            • 5063k Re: Mon cher ami 5063k et Vous CCCP 17.01.04, 00:55
              gini napisała:

              > J'ai si peur , alors Je me casse avec vitesse de lumière.
              > Adieu Cassubia !!!

              Keine Sorgen, meine liebe Gini, Lichtgeschwindigkeit droht Dir nicht.
              Dann bis später, Belgien!!!

              5063
              • gini Re:Ciekawostka 17.01.04, 07:19
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1869919.html
                • andrzejg i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 07:42
                  • gini Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 07:46
                    Jak wejdziemy bedziemy sie domagac napisow po kaszubsku.
                    • andrzejg Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 08:00
                      złośliwośc,czy tak myslisz?

                      A.
                      • Gość: CCCP Re: i jakie stąd wnioski?/nt IP: *.acn.pl 17.01.04, 08:10
                        andrzejg napisał:

                        > złośliwośc,czy tak myslisz?
                        >
                        > A.

                        Nie. Gini czyta.
                        • gini Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 09:17
                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                          > andrzejg napisał:
                          >
                          > > złośliwośc,czy tak myslisz?
                          > >
                          > > A.
                          >
                          Nie tylko czytam, tworze, nie czytales pewnie limeryku na Kapera, to Ci nie
                          powiem gdzie jest.Nie wiesz ile tracisz.
                          > Nie. Gini czyta.
                      • gini Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 09:16
                        andrzejg napisał:

                        > złośliwośc,czy tak myslisz?
                        >
                        > A.

                        Pewnie, ze zlosliwy zart.Widzisz, francuski kiedys dominowal w Europie, teraz
                        wyparl go angielski, Francuzom troszke trudno sie z tym pogodzic.
                        • andrzejg Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 11:56
                          gini napisała:

                          >
                          > Pewnie, ze zlosliwy zart.Widzisz, francuski kiedys dominowal w Europie, teraz
                          > wyparl go angielski, Francuzom troszke trudno sie z tym pogodzic.


                          Trudno im się pogodzić ,bo ciągle mają mocarstwowe aspiracje.W UE też chcą
                          być wiodącym krajem ,a napisy po francusku mogłyby to potwierdzać.Jednak
                          mogą na swoich granicach pisać w swoim języku,to w takim razie ,co ten artykuł
                          ma waspólnego z Kaszubami?

                          A.
                          • gini Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 12:02
                            andrzejg napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > >
                            > > Pewnie, ze zlosliwy zart.Widzisz, francuski kiedys dominowal w Europie, te
                            > raz
                            > > wyparl go angielski, Francuzom troszke trudno sie z tym pogodzic.
                            >
                            >
                            > Trudno im się pogodzić ,bo ciągle mają mocarstwowe aspiracje.W UE też chcą
                            > być wiodącym krajem ,a napisy po francusku mogłyby to potwierdzać.Jednak
                            > mogą na swoich granicach pisać w swoim języku,to w takim razie ,co ten
                            artykuł
                            > ma waspólnego z Kaszubami?
                            >
                            > A.


                            A no to moj drogi, ze po angielsku mowi wiecej ludzi niz po francusku, wiec
                            angielski dlatego wyparl francuski, poza tym angielski jest latwiejszy od
                            francuskiego.
                            Francuzi tak jak Kaszubi nie potrafia tego zrozumiec.
                            Wiecej ludzi odczyta napisy po angielsku niz po francusku, ale im to do glowy
                            nie przychodzi.Taka odmiana jezykowego szowinizmu..
                            • andrzejg Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 12:15
                              gini napisała:

                              >
                              >
                              > A no to moj drogi, ze po angielsku mowi wiecej ludzi niz po francusku, wiec
                              > angielski dlatego wyparl francuski, poza tym angielski jest latwiejszy od
                              > francuskiego.
                              > Francuzi tak jak Kaszubi nie potrafia tego zrozumiec.
                              > Wiecej ludzi odczyta napisy po angielsku niz po francusku, ale im to do glowy
                              > nie przychodzi.Taka odmiana jezykowego szowinizmu..


                              Zadziwiasz mnie swoim takim jakims dziwnym rozumowaniem.To co piszesz w ogóle
                              do mnie nie trafia,ponieważ Francuzi martwią się o coraz rzadsze używanie ich
                              języka przez obce nacje,nie przez samych Francuzów.Radość z możliwości
                              umieszczenia napisów w języku francuskim na ich własnych granicach ,mąci im
                              możliwość wyboru jaki bedą miały inne państwa UE.Niepokoją się ,że na polskich
                              granicach te napisy będą po angielsku , a nie po francusku.W tym czasie Kaszubi
                              nie martwią się ,że tablic drogowych z podwójnymi napisami nie będzie np.
                              na podhalu.Mogłabyś takie wnioski wyciągać,gdyby Francję dotknął nakaz używania
                              na tablicach tylko języka angielskiego,bez możliwości wyboru.

                              A.
                              • gini Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 13:04
                                andrzejg napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > >
                                > >
                                > > A no to moj drogi, ze po angielsku mowi wiecej ludzi niz po francusku, wie
                                > c
                                > > angielski dlatego wyparl francuski, poza tym angielski jest latwiejszy od
                                > > francuskiego.
                                > > Francuzi tak jak Kaszubi nie potrafia tego zrozumiec.
                                > > Wiecej ludzi odczyta napisy po angielsku niz po francusku, ale im to do gl
                                > owy
                                > > nie przychodzi.Taka odmiana jezykowego szowinizmu..
                                >
                                >
                                > Zadziwiasz mnie swoim takim jakims dziwnym rozumowaniem.To co piszesz w ogóle
                                > do mnie nie trafia,ponieważ Francuzi martwią się o coraz rzadsze używanie ich
                                > języka przez obce nacje,nie przez samych Francuzów.Radość z możliwości
                                > umieszczenia napisów w języku francuskim na ich własnych granicach ,mąci im
                                > możliwość wyboru jaki bedą miały inne państwa UE.Niepokoją się ,że na polskich
                                > granicach te napisy będą po angielsku , a nie po francusku.W tym czasie
                                Kaszubi
                                >
                                > nie martwią się ,że tablic drogowych z podwójnymi napisami nie będzie np.
                                > na podhalu.Mogłabyś takie wnioski wyciągać,gdyby Francję dotknął nakaz
                                używania
                                > na tablicach tylko języka angielskiego,bez możliwości wyboru.
                                >
                                > A.

                                Andrzeju, Francuzow jest prawie 60 milionow , kiedys jak juz tlumaczylam na
                                terenie Europy jezyk francuski byl jezykiem salonow i dyplomacji .
                                Wiec chcieliby zeby bylo tak dalej, chcieliby by francuski byl takim urzedowym
                                jezykiem w Europie, niestety angielskim posluguje sie wiecej ludzi...
                                Kaszubow masz 500.0000 , jezeli nie widzisz podobienstw...
                                • andrzejg Re: i jakie stąd wnioski?/nt 17.01.04, 14:14
                                  gini napisała:

                                  >
                                  > Andrzeju, Francuzow jest prawie 60 milionow , kiedys jak juz tlumaczylam na
                                  > terenie Europy jezyk francuski byl jezykiem salonow i dyplomacji .
                                  > Wiec chcieliby zeby bylo tak dalej, chcieliby by francuski byl takim
                                  > urzedowym jezykiem w Europie, niestety angielskim posluguje sie wiecej
                                  > ludzi... Kaszubow masz 500.0000 , jezeli nie widzisz podobienstw...

                                  ubij ,ale nie widzę podobieństw
                                  widzę różnice
                                  kaszubski nigdy nie był językiem salonowym Europy,ba nawet Polski
                                  nie chcą aby ich językiem rozmawiano w Europie
                                  chcą tylko oficjalnego uznania ich za mniejszość narodową ze wszystkimi
                                  tego konsekwencjami.

                                  A.
                  • Gość: Kaper Re: i jakie stąd wnioski?/nt IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 16:19
                    Normalny człowiek by stwierdził - nie chcemy, zeby jakaś centrala narzucała nam
                    unifikację i zmuszała do porzucenia naszej tożsamości. Gini stwierdzi, że jest
                    to argument, by uwalić kaszubskie aspiracje do posiadania własnych napisów.
    • Gość: CCCP Ucieczka z Okopów Św. Trójcy IP: *.acn.pl 17.01.04, 11:18
      Kaszubski lepszy niż muchomor?


      Re: Nauka dla Ślęzana.
      Autor: gini
      Data: 17.01.2004 01:27
      + odpowiedz na list


      Przerzucilam sie z antysemityzmu na antykaszubizm rozumiesz, i troche mi to
      czasu zajelo .
      Ucieklam jak zaczeli do mnie pisac po kaszubsku.



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10216953&a=10219195
      • gini Re: Ucieczka z Okopów Św. Trójcy 17.01.04, 11:25
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Kaszubski lepszy niż muchomor?
        >
        >
        > Re: Nauka dla Ślęzana.
        > Autor: gini
        > Data: 17.01.2004 01:27
        > + odpowiedz na list
        >
        >
        > Przerzucilam sie z antysemityzmu na antykaszubizm rozumiesz, i troche mi to
        > czasu zajelo .
        > Ucieklam jak zaczeli do mnie pisac po kaszubsku.
        >
        >
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10216953&a=10219195


        Nie ciesz sie za szybko.Pojde sobie jak ktos mi wyjasni wszystkie korzysci z
        dwujezycznosci.
        • gini Re: CCCP wez udzial w konkursie!!! 17.01.04, 11:27
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=618&w=10221359
          • Gość: CCCP Re: CCCP wez udzial w konkursie!!! IP: *.acn.pl 17.01.04, 12:05
            Wziąłem.

            Zaproponowałem: antykwa.


            Miano krótkie, eleganckie, nawiązujące do tradycji i prostoty. Za inne ew.skojarzenia nie biorę odpowiedzialności.
        • Gość: CCCP Re: Ucieczka z Okopów Św. Trójcy IP: *.acn.pl 17.01.04, 11:37
          gini napisała:



          >
          > Nie ciesz sie za szybko.Pojde sobie jak ktos mi wyjasni wszystkie korzysci z
          > dwujezycznosci.

          To jeszcze nie widzisz? Gdybyś była dwujęzyczna, to byś wiedziała, co tak naprawdę w tej Odrodzie piszą, i moze byś podjeła jakąś rzeczową dyskusję. A tak, kiedy zrozumiałaś tekst piąte przez dziesiąte, zaczęłaś się kłócić z własnymi wyobrażeniami o tym, co tam jest. W sumie - kłotnia bez sensu. Tak się też dzieje na większą skalę. Brak umiejętności rozumienia sąsiadów to otwarcie pola, po którym swobodnie hulają stereotypy i resentymenty.

          I w tym sensie - dwujęzyczność łagodzi obyczaje.
          • lisekrudy Panowie CCCP, Kaper, Pomeranus 17.01.04, 11:44
            Dziekuje Wam za obszerne, kompetentne i ciekawe wypowiedzi w tym watku. Gdyby
            nie Wy zapewne nadal niewiele wiedzialbym o Kaszubach. Gratuluje tez
            cierpliwosci.

            Pozdrowienia,
            Lisek
            • gini Re: Panowie CCCP, Kaper, Pomeranus 17.01.04, 11:56
              lisekrudy napisał:

              > Dziekuje Wam za obszerne, kompetentne i ciekawe wypowiedzi w tym watku. Gdyby
              > nie Wy zapewne nadal niewiele wiedzialbym o Kaszubach. Gratuluje tez
              > cierpliwosci.
              >
              > Pozdrowienia,
              > Lisek


              Lisku drogi to moze Ty wytlumaczysz Danusi naszej, ze jak wprowadza kaszubski
              to ona odniesie same korzysci,wytlumacz jej bo jej sie ten pomysl nie podoba
              wcale.Moze jak Ty jej umiejetnie wytlumaczysz to ona zmieni zdanie i juz dzis
              zacznie sie uczyc kaszubskiego.
              Przy okazji i ja moze cos zrozumie, tez sie zaczne uczyc, spokoj na forum
              bedzie .
            • Gość: Kaper Re: Panowie CCCP, Kaper, Pomeranus IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 21:36
              Dziękuję za podziękowanie smile
              Dla Ciebie i innych życzliwych Czytelników się tu męczymy, trzymając nerwy na
              wodzy smile
          • gini Re: Ucieczka z Okopów Św. Trójcy 17.01.04, 11:48
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > gini napisała:
            >
            >
            >
            > >
            > > Nie ciesz sie za szybko.Pojde sobie jak ktos mi wyjasni wszystkie korzysci
            > z
            > > dwujezycznosci.
            >
            > To jeszcze nie widzisz? Gdybyś była dwujęzyczna, to byś wiedziała, co tak
            napra
            > wdę w tej Odrodzie piszą, i moze byś podjeła jakąś rzeczową dyskusję. A tak,
            ki
            > edy zrozumiałaś tekst piąte przez dziesiąte, zaczęłaś się kłócić z własnymi
            wyo
            > brażeniami o tym, co tam jest. W sumie - kłotnia bez sensu. Tak się też
            dzieje
            > na większą skalę. Brak umiejętności rozumienia sąsiadów to otwarcie pola, po
            kt
            > órym swobodnie hulają stereotypy i resentymenty.
            >
            > I w tym sensie - dwujęzyczność łagodzi obyczaje.


            Nieprawda, bo przeciez przeczytalam o co chodzi Odrodzie po Polsku.
            Naprawde wierz mi korzysci zadnych a koszty duze, i niepotrzebne.

            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1868844.html
            Poczytaj sobie i pomysl czy nie lepiej zachecic czyms mlodych Kaszubow by po
            studiach wracali do rodzinnych stron?Czy nie lepiej wydac pieniadze na 100
            dobrych nauczycieli, niz wydawac na podreczniki dla ilus tam dzieci, ktore i
            tak jezyka nie beda uzywaly, bo im nie bedzie potrzebny.Po za tym rozrosnie sie
            biurokracja,stosy formularzy w dwoch jezykach posluchaj doswiadczonej kobiety.
            Koszty, koszty, koszty, podzialy itd...
            100 dobrych pedagogow moze zrobic duzo wiecej niz tysiace formularzy i
            podrecznikow.
            Pieniadze wydane rozsadnie na rozwoj regionu na rozwoj turystyki, bo przeciez i
            zabytkow masa i krajobrazy pikne przysporza duzo wioecej korzysci.Zmniejszy sie
            bezrobocie ludzie zostana, a jak bedzie bieda to i tak uciekna.
            Zostana po nich tabliczki..
            • Gość: bh Chronmy kultury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 20:44
              Kaszubi sa ta przyjemniejsza czescia kultury polskiej, chronisz ich chronisz
              nasza Polskosc. Polska sklada sie z mikstury kultur. W niej sa Kaszubi,
              niezwykle pozytywna kultura dla Polski, i sa tez negatywne separatystyczne
              grupy jak RAŚ. O ile z kultury kaszubskiej, ktora nigdy nie poddala sie
              germanizacji, mozna byc dumnym i chwalic jako element kultury
              ogolnonarodowej "polskiej", o tyle zgermanizowanych slazakow o zapedach
              separatystycznych nalezaloby sie wstydzic. Ja dla Kaszubow serce bym oddal, z
              przyjemnoscia jako ciekawostke kulturowa pokazywal swojemu synowi dwujezyczne
              napisy. Chronmy nasze kultury, bedziemy ciekawszym narodem. Oddzielmy
              separatystyczne idiotyzmy, od folkloru etniczno-kulturowego Polakow. Kaszubi
              wlasnie tacy sa, Gorale tacy sa, chronmy ich jezyki, nie bierzmy przyklad z
              Niemcow germanizujacych serbow luzyckich. Te dialekty, odmiany, to nasza Polska
              kultura. Jakim nudnym narodem bylibysmy, bez mazurzacych mazurow. Unifikacja
              jest w systemie prawno-podatkowym. Rozdzielmy funkcje panstwowej administracji
              od regionalnej kultury. Regionalna kultura tak! Panstwowa administracja, chocby
              najbardziej nieudolna jest implikacja "panstwa", "kultur" mieszkajacych w nim.
              Czy w Belgii chca wprowadzic "zunifikowany" jezyk flamandzki? Nie. Tak samo
              nalezy chronic nasze kultury - o ile nie sa to "separatystyczno- para-
              nacjonalistyczne" ruchy odmiencow ekonomicznych.
              • Gość: Kaper Nie antagonizujmy! IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 21:40
                Dziękuję za miłe slowa o Kaszubach. Mam jednak prośbę o nie przeciwstawianie
                Kaszubów Ślązakom czy jakiejkolwiek innej społeczności. Każda grupa żyje w
                swoich warunkach, ma specyficzne problemy i upraszczające stwierdzenia "ci są
                lepsi od tamtych" mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Mimo dobrych
                intencji autora.
                • gini Re: Nie antagonizujmy! 17.01.04, 21:48
                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                  > Dziękuję za miłe slowa o Kaszubach. Mam jednak prośbę o nie przeciwstawianie
                  > Kaszubów Ślązakom czy jakiejkolwiek innej społeczności. Każda grupa żyje w
                  > swoich warunkach, ma specyficzne problemy i upraszczające stwierdzenia "ci są
                  > lepsi od tamtych" mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Mimo dobrych
                  > intencji autora.


                  A przeciw przeciwstawianiu Kaszubow Polakom jakos nic nie masz .
                  Ale to normalka, zly jest tylko polski nacjonalizm, inne ruchy z nacjonalizmem
                  nie maja nic wspolnego.
                  • Gość: CCCP Re: Nie antagonizujmy! IP: *.acn.pl 17.01.04, 22:10
                    Moim zdaniem:

                    gini napisała:

                    > A przeciw przeciwstawianiu Kaszubow Polakom jakos nic nie masz .
                    > Ale to normalka, zly jest tylko polski nacjonalizm, inne ruchy z nacjonalizmem
                    > nie maja nic wspolnego.

                    W tym wątku nie ma mowy o innych ruchach, jest natomiast mowa o podnoszonych od ponad stulecia postulatach Kaszubów.

                    Wyrazem nacjonalizmu (choćby był skrywany pod różnymi ideologiami państwowymi) jest utrudnianie dzieciom grupy mniejszościowej pobierania nauki w języku ojczystym.

                    Domaganie się prawa do edukacji dzieci w języku ojczystym nie jest wyrazem nacjonalizmu. Jest równoznaczne z domaganiem się pełni praw obywatelskich.

                  • Gość: Kaper Re: Nie antagonizujmy! IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 17.01.04, 22:37
                    > A przeciw przeciwstawianiu Kaszubow Polakom jakos nic nie masz .

                    Mam. Ale przecież nie wsadzę Cię za to do więzienia.
                • Gość: bh Jesli antagonizowalem, to tylko kulture z ekonomia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 22:15
                  Nalezaloby zhierarchizowac pojecie kultur w narodzie. Slazacy jako tacy sa
                  rowniez niezwykle interesujaca kultura dlatego przeciwstawilem kulture z
                  oportunistami polityczno - ekonomicznymi. Jezyk, obyczaje, stroje ludowe itp sa
                  elementami kultury. Jako szerokie pojecie kultury jest nam wszystkim Polakom na
                  pewno z przyjemnoscia chwalic sie wspolna kultura, gdzie jest miejsce na jezyk
                  slaski, stroj kujawski i rogale poznanskie. Oportunizm polityczno-ekonomiczny w
                  powiazaniu z dazeniami separatystycznymi zabija piekno kultury. Nie
                  antagonizowalem kultur, antagonizowalem kulture z ruchami separatystycznymi,
                  gdzie w dazeniu do polityczno-ekonomicznych benefitow wykorzystuje sie kulture
                  niczym ladacznice.
                  • bebokk Ci z RAŚ mają poparcie kilku proceny Ślązaków 17.01.04, 23:06
                    Oni tylko bezczelnie występują w imieniu wszystkich Ślązaków.
                    Nigdy nie dostali się do sejmiku województwa, bo nie przekroczyli progu 5%,
                    a na Śląsku CIeszyńśkim nie mają nawet 1% poparcia 9 w moim okręgu w czaise
                    ostatnich wyborów samorządowych NIKT na nich nie głosował ! ).
                    Zwykli Ślązacy uważają ich za awanturników.
                    • slezan Bebokk i "zwykli" Ślązacy 17.01.04, 23:18
                      "Zwykli" Ślązacy pogonili Cię z forum Cieszyn za Twoje szowinistyczne wypociny.
                      Widzę jednak, że nauka poszła w las.
                    • andrzejg Czy mogą zaistnieć tendencje separastyczne? 17.01.04, 23:21
                      wśród przeciwników regionalizacji,często połączonej z nadaniem
                      praw mieszkającym tam mniejszościom narodowym,na pierwszym miejscu
                      jest obawa o wystąpienie ruchów separastycznych w tych regionach,
                      dla których bazą byłyby organizacje społeczne i polityczne tychże
                      mniejszości.Zapewnianie ,że któraś z organizacji (typu RAŚ) ma małe
                      poparcie wśród lokalnej społeczności jest słabym uspokojeniem.
                      Z tego co wyczytałem o Kaszubach,to spora ich część została zgermanizowana,
                      tak że w zasadzie to uratowała swoją tożsamość ta część związana
                      z kościołem katolickim i z Polską.Czy nie istnieje niebezpieczeństwo
                      zaistnienia tendencji separastycznych wsród Kaszubów?

                      A.
                      • bebokk Jak to jest wśród RAŚ ( książka ) 17.01.04, 23:30
                        autor książki jest działaczem Ruchu Autonomii
                        Śląska :

                        republika.pl/silesia4/images/h1.jpg
                        republika.pl/silesia4/images/h2.jpg

                        • slezan Re: Jak to jest wśród RAŚ ( książka ) 17.01.04, 23:34
                          No i co z tego? Powinniśmy go wyrzucić za to, że pisze książki? Swoją drogą ten
                          tekst okazuje się świetnym chwytem promocyjnym. Robisz tej książce taką
                          reklamę, że chyba sam ją kupięsmile
              • bebokk BRAWA ! 17.01.04, 23:02
                100% ZGODY !

                Ma Pan u mnie Ślązaka Cieszyniaka-Polaka jak Małysz duże piwo !

                Uczestników tej dyskusji zachęcam do odwiedzin forum
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15232
                ( trzeba zalogować się u moderatora i najlepiej wyjaśnić, kim się jest )

                Na Kaszubach byłem kilka razy. Bardzo podoba mi się w Pucku.
                Zresztą kilka lat temu był turniej w TVP Cieszyn kontra Puck.
              • slezan Re: Chronmy kultury! 17.01.04, 23:25
                Ale bełkot. Po pierwsze RAŚ jest ugrupowaniem autonomistycznym a nie
                sepratystycznym. Po drugie - jeżeli nawet się zgermanizowaliśmy to jest nasz
                wybór i wara Ci od niego. Trzeba było pokazać polską kulturę jako coś
                atrakcyjnego, a nie obruszać się teraz na Ślązaków. Po trzecie - Mazurów w
                Polsce prawie już nie ma. Zresztą nie wspótworzyli oni kultury polskiej, bo z
                Polską ze sobie znanych powodów nie chcieli mieć zbyt wiele wspólnego. O
                rzekomej germanizacji Łużyczan nie będę się tu rozpisywał, bo to teamt podobny
                do UFO w Rosewell.
                • Gość: Kaper Re: Chronmy kultury! IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 18.01.04, 00:06
                  > atrakcyjnego, a nie obruszać się teraz na Ślązaków. Po trzecie - Mazurów w
                  > Polsce prawie już nie ma. Zresztą nie wspótworzyli oni kultury polskiej, bo z
                  > Polską ze sobie znanych powodów nie chcieli mieć zbyt wiele wspólnego. O

                  Hihi, gdzieś czytałem że Mazury to dawna nazwa Mazowsza. Zachowała się ona
                  wśród mazowieckich kolonizatorów ziem pruskich, którzy dostali się pod
                  jurysdykcję Prus Książęcych i w ten sposób "odpłynęli" od Polski.
                  • slezan Re: Chronmy kultury! 18.01.04, 00:09
                    To rzeczywiście paradoks. Potomkowie Mazowszan stali się zupełnie nowym
                    plemieniem, odcinającym się od swoich kuzynów. Widać, ze geny, pochodzenie i
                    takie tam, nie mają żadnego znaczenia, bo liczy się i tak ludzka świadomość.
                    • Gość: Pomeranus Re: Chronmy kultury! IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 17:54
                      Rzekłbym nawet, że częściej liczy się ludzka nieświadomość... Stąd tyle jazgotu
                      dookoła "Odrody", że pisze o sprawach, o których większość wolałaby zapomnieć.
                      Przynajmniej ta urzędowa większość.

                      TŻP
                      • Gość: CCCP Kaszubski dziennik? IP: *.acn.pl 18.01.04, 18:05
                        Szanowny Pomeranusie,

                        Wyraziłem już tu w którymś wpisie zdziwienie, że nie ma jak dotąd kszubskojęzycznego dziennika. Czy ktoś juz sprawdził, jaki byłby potencjalny rynek?

                        Pozdrawiam,

                        C
                        • Gość: Pomeranus Re: Kaszubski dziennik? - tak, ale nie dzisiaj... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 18:32
                          Ponieważ chodzę twardo po pomorskiej ziemi, muszę z przykrością stwierdzić, że
                          rynek czytelniczy dla dziennika kaszubskiego byłby nikły. Nie ma ani jednego
                          pokolenia, które wzrosło w dwujęzyczności i nabyło umiejętność pisania i
                          czytania po kaszubsku w szkole. Starzy Kaszubi mówią w ojczystym języku, ale
                          czytać i pisać potrafi znikoma mniejszość. Zmienić to można tylko w jeden
                          sposób: rozbudzając modę na kaszubskość, na mówienie, pisanie i czytanie w
                          ojczystym języku. Jeśli Kaszubi zaczną "snobować się" na używanie języka w mowie
                          i piśmie, jeśli Kaszub, który opanował biegle język będzie czuł się o jeden
                          szczebel wyżej "wtajemniczony", to jest szansa że ta sytuacja ulegnie zmianie.
                          Do tego ze szkół musi wyjść pokolenie ludzi, dla któych dwujęzyczność będzie
                          normą, którzy między sobą na przerwach będą mówić po kaszubsku.

                          Kaszubi znajdują się w tej chwili w sytuacji podobnej do Basków po upadku reżimu
                          frankistowskiego, kiedy została zerwana transmisja przekazu językowego. Po
                          baskijsku mówili dziadkowie, ale ich dzieci (pokolenie rodziców) już nie. Za to
                          mówiły wnuki, które w większości były wychowane przez dziadków. Gdyby rezim
                          przetrwał jeszcze dekadę, euskara (baskijski) byłaby tak samo martwym językiem
                          jak sanskryt. Basków uratowało coś co jedni zowią nacjonalizmem, inni
                          patriotyzmem. Za punkt honoru postawili sobie ocalenie języka, poszli gremialnie
                          do szkół - i stał się cud.

                          [BTW: Jeśli ktoś mi tu zacznie wciskać głupoty o lewackim terroryzmie ETA, który
                          ze sprawą ma niewiele wspólnego, to nie będę odpowiadał na zaczepki. ETA ma
                          znikome poparcie wśród Basków i jest organizacją zbrodniczą.]

                          Czy na Kaszubach stanie się cud? Chciałbym, próbujemy z "Odrodą" się do tego
                          cudu przyczynić. Być może wylądujemy na śmietniku historii, ale przynajmniej z
                          czystym sumieniem, że nie przyglądaliśmy się bezczynnie, gdy resztki naszych
                          rodaków z własnego wygodnictwa, albo braku woli, ulegają asymilacji. Tak jak
                          (kulturalnym) Polakom nie jest obojętne, czy mówi się "przyszłem" czy
                          "przyszedłem", albo "sorry" zamiast "przepraszam", tak są Kaszubi, którzy nie
                          zadowalają się socjologicznym opisem i utrwalaniem postpeerelowskiej kondycji
                          swojego narodu.

                          Pisałem gdzieś w tekście, którego mi nie wydrukowali smile, że kaszubski będzie
                          uratowany dopiero wtedy, gdy w księgarniach w Kartuzach i Kościerzynie będzie
                          można kupić horrory Stephena Kinga tłumaczone z oryginału na kaszubski. Czasami
                          cuda dokonują się na naszych oczach. Kiedy dwa lata temu pisałem o kaszubskiej
                          telewizji, wszyscy stukali się w czoło. Dziś też się stukają, ale nie z
                          pobłażaniem, tylko dlatego, że zadają sobie pytanie: "Jak możemy to zrobić?"

                          Uruchomienie kanału z kaszubską telewizją, gdzie będą leciały opery mydlane z
                          kaszubskim dabingiem, teleturnieje i informacje po kaszubsku, zrobi więcej dla
                          ocalenia języka niż 1250 sesji naukowych i rautów wydawanych z tej okazji. I to
                          w ciągu kilku lat, a nie w perspektywie wieku. Przy czym jestem za tym, żeby
                          program kaszubski był przede wszystkim dobry, sama kaszubskość nie wystarczy.
                          Bubel, nawet ładnie opakowany, pozostaje bublem. Stąd ważne, aby zabrać się do
                          tego z głową.

                          Pozdrówczi

                          Tomk Żuchoch Piechowsczi
                          • Gość: Pomeranus Re: Kaszubski dziennik? - tak, ale nie dzisiaj... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 18:34
                            Cosik mnie ten mój "laptok" nie lubi...

                            Mój podpis miał być taki:

                            Tomk Żuroch Piechowsczi

                            (po kaszubsku)
                          • Gość: CCCP Re: Kaszubski dziennik? - tak, ale nie dzisiaj... IP: *.acn.pl 18.01.04, 18:48
                            Gość portalu: Pomeranus napisał(a):




                            >
                            > Czy na Kaszubach stanie się cud? Chciałbym, próbujemy z "Odrodą" się do tego
                            > cudu przyczynić. Być może wylądujemy na śmietniku historii, ale przynajmniej z
                            > czystym sumieniem, że nie przyglądaliśmy się bezczynnie, gdy resztki naszych
                            > rodaków z własnego wygodnictwa, albo braku woli, ulegają asymilacji.
                            >
                            > Tomk Żuchoch Piechowsczi

                            Dzięki za wyjaśnienie re: dziennik. No tak, nawyk czytania jest obecnie słabszy od nawyku oglądactwa.

                            Jako czytelnik "Odrody" (tytułowej bohaterki tego wątku) sądzę, że robicie niesamowitą robotę. I niezbędną. Cieszę się, że są ludzie, którzy nie ulegają "kaszubskim strachom" (tym z "Remusa" - jak się nazywają, możesz przypomnieć? napisz po kaszubsku!) i robią, co należy - nie oglądając się na innych i nie licząc na cud.

                            Ja też uważam, że szkoła to klucz do przyszłości.

                            C.

                            • Gość: Kaper Re: Kaszubski dziennik? - tak, ale nie dzisiaj... IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 18.01.04, 19:59
                              > ubskim strachom" (tym z "Remusa" - jak się nazywają, możesz przypomnieć?
                              napisz
                              > po kaszubsku!)

                              Nen stolem nadżi, co pò sóm pas w wòdze sã czaji, bãdze chcôł cã scygnąc na
                              gruńt rzeki, jimiã jegò TRUD.
                              A nen drëdżi, co na grubim camrze płònie pò wòdze, a pësk mô jak dżenia, a
                              òcze, z chtërnych biją zeloné parminie: jimiq jegò STRACH. Zdrzë, jak skóra
                              jegò gładkô sã mieni we wszëtczich krôsach tãgòwëch. Czo, jak jegò skrzidła
                              szãtopierzowé bija ò sebie jak klekòtczi we Wiôldżi Piątk.
                              A widzysz tam tã białkã na kraju? W bëstrich ruchnach sedzy, nodżi pòd sebie
                              jak krôwc. Na głowie mô mùckã ze stóma zwòneczkama. Wiedno smieją sã ji òczë i
                              gãba. Skorno zatrzãse głową, sto zwòneczków zabrzãczy. Widzysz, jak machiwô
                              rãką, cëskając skarupë na wòdã. A kôżdi rôz, jak skarupã cesnie, zatrzãse
                              głową, zazwòni zwòneczkana, zasmieje sã i wółô: NIEWÔRTO!
                            • gini Re: Kaszubski dziennik? - tak, ale nie dzisiaj... 18.01.04, 20:58
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > Gość portalu: Pomeranus napisał(a):
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > >
                              > > Czy na Kaszubach stanie się cud? Chciałbym, próbujemy z "Odrodą" się do te
                              > go
                              > > cudu przyczynić. Być może wylądujemy na śmietniku historii, ale przynajmni
                              > ej z
                              > > czystym sumieniem, że nie przyglądaliśmy się bezczynnie, gdy resztki naszy
                              > ch
                              > > rodaków z własnego wygodnictwa, albo braku woli, ulegają asymilacji.
                              > >
                              > > Tomk Żuchoch Piechowsczi
                              >
                              > Dzięki za wyjaśnienie re: dziennik. No tak, nawyk czytania jest obecnie
                              słabszy
                              > od nawyku oglądactwa.
                              >
                              > Jako czytelnik "Odrody" (tytułowej bohaterki tego wątku) sądzę, że robicie
                              nies
                              > amowitą robotę. I niezbędną. Cieszę się, że są ludzie, którzy nie
                              ulegają "kasz
                              > ubskim strachom" (tym z "Remusa" - jak się nazywają, możesz przypomnieć?
                              napisz
                              > po kaszubsku!) i robią, co należy - nie oglądając się na innych i nie licząc
                              n
                              > a cud.
                              >
                              > Ja też uważam, że szkoła to klucz do przyszłości.
                              >
                              > C.
                              >
                              Aja pisalam gdzies, ze chodzi jedynie o jezyk a nie o ludzi.Mialam racje, tp
                              podwierdzil pan Tomek.

                              Pisałem gdzieś w tekście, którego mi nie wydrukowali smile, że kaszubski będzie
                              uratowany dopiero wtedy, gdy w księgarniach w Kartuzach i Kościerzynie będzie
                              można kupić horrory Stephena Kinga tłumaczone z oryginału na kaszubski. Czasami
                              cuda dokonują się na naszych oczach. Kiedy dwa lata temu pisałem o kaszubskiej
                              telewizji, wszyscy stukali się w czoło. Dziś też się stukają, ale nie z
                              pobłażaniem, tylko dlatego, że zadają sobie pytanie: "Jak możemy to zrobić?"


                              Kaszubski ma byc uratowany, maja byc ksiazki, ma byc dziennik tylko po to by
                              jezyk nie zaginal...
                              Wiec co najlepiej zrobic zeby nie zaginal?Przymusic instytucjonalnie do nauki
                              Kaszubow i nie kaszubow .
                              Szkola kaszubskiego dla wszystkich to klucz do przyszlosci, nakaz masz sie
                              uczyc i tyle.
                              Ciekawa jestem CCCP jak to wyglada u Ciebie w domu, czy poslugujesz sie z
                              bliskimi tylko i wylacznie po kaszubsku?
                              Najlepiej zaczac od wlasnego podworka , wiec napisz jak to co proponujesz innym
                              wprowadzasz u siebie w domu.
                              • Gość: Kaper Ceterum censeo Cartaginam esse delenda IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 18.01.04, 21:03
                                > Kaszubski ma byc uratowany, maja byc ksiazki, ma byc dziennik tylko po to by
                                > jezyk nie zaginal...
                                > Wiec co najlepiej zrobic zeby nie zaginal?Przymusic instytucjonalnie do nauki
                                > Kaszubow i nie kaszubow .

                                W końcu ona doprowadzi do tego przymusu nauki kaszubskiego...
                                • Gość: CCCP Re: Ceterum censeo Cartaginam esse delenda IP: *.acn.pl 18.01.04, 21:30
                                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                  > > Kaszubski ma byc uratowany, maja byc ksiazki, ma byc dziennik tylko po to
                                  > by
                                  > > jezyk nie zaginal...
                                  > > Wiec co najlepiej zrobic zeby nie zaginal?Przymusic instytucjonalnie do na
                                  > uki
                                  > > Kaszubow i nie kaszubow .
                                  >
                                  > W końcu ona doprowadzi do tego przymusu nauki kaszubskiego...




                                  Ja już tu przytoczyłem, jak Białoszewski nazwał rezultaty tego typu rozumowania. "Myślo-zlepy". Chyba miał też rozległe znajomości.

                                  Specjalnie dla Gini: Już za stary koń jestem, żeby się zacząć uczyć mówić - dzięki "Odrodzie" potrafię czytać. A i moje dzieci już też za stare. Ale spróbuję ze swoim wnuczkiem. Mamy w planie wyjazdy na Kaszuby i spędzanie co roku przynajmniej miesiąca w domu, gdzie się po kaszubsku mówi. Wnuczek ma ochotę. Więc może i ja przy nim się załapię. Wnuczek jest niesamowicie dumny, że ma przodków także Kaszubów. (A ma też innych, nawet zagranicznych. Z południa, z zachodu, ze wschodu. Jak to w Polsce normalnie.)

                                  No i tego.
                                  • andrzejg Re: Ceterum censeo Cartaginam esse delenda 18.01.04, 21:47
                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                    >
                                    >
                                    > Specjalnie dla Gini: Już za stary koń jestem, żeby się zacząć uczyć mówić -
                                    dzięki "Odrodzie" potrafię czytać. A i moje dzieci już też za stare. Ale
                                    spróbuję ze swoim wnuczkiem. Mamy w planie wyjazdy na Kaszuby i spędzanie co
                                    roku przyna jmniej miesiąca w domu, gdzie się po kaszubsku mówi. Wnuczek ma
                                    ochotę. Więc może i ja przy nim się załapię. Wnuczek jest niesamowicie dumny,
                                    że ma przodków także Kaszubów. (A ma też innych, nawet zagranicznych. Z
                                    południa, z zachodu, ze wschodu. Jak to w Polsce normalnie.)
                                    >
                                    > No i tego.

                                    Moje dzieci wiedzą ,że mają przodków na podhalu i może to nie jest odpowiednie
                                    porównanie,bo górale nie występują z wnioskami o uznanie ich za mniejszość
                                    narodową,ale zauważyłem ciekawe zjawisko.Moje dzieci bardzo mocno identyfikują
                                    się z Wrocławiem-mocniej ode mnie.Jeżeli jadą w rodzinne rejony swoich
                                    dziadków,to tylko turystycznie, podczas gdy ja z sentymentem(wpływ
                                    rodziców).Mam poważne wątpliwości ,czy zdołam ten sentyment zaszczepić swoim
                                    wnukom,ale może Ci się uda.Dziadki mają ogromny wpływ na swoje wnuki.

                                    A.
                                  • gini Re: Ceterum censeo Cartaginam esse delenda 18.01.04, 22:55
                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                    > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                    >
                                    > > > Kaszubski ma byc uratowany, maja byc ksiazki, ma byc dziennik tylko p
                                    > o to
                                    > > by
                                    > > > jezyk nie zaginal...
                                    > > > Wiec co najlepiej zrobic zeby nie zaginal?Przymusic instytucjonalnie
                                    > do na
                                    > > uki
                                    > > > Kaszubow i nie kaszubow .
                                    > >
                                    > > W końcu ona doprowadzi do tego przymusu nauki kaszubskiego...
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Ja już tu przytoczyłem, jak Białoszewski nazwał rezultaty tego typu
                                    rozumowania
                                    > . "Myślo-zlepy". Chyba miał też rozległe znajomości.

                                    Nie rozmawiamy o myslo-zlepach CCCP rozmawiamy o konkretnych propozycjach z
                                    jakimi wystepuje Odroda, rozmawiamy o konsekwencjach jakie to za soba pociagnie.
                                    To dotyczy milionow ludzi, to dotyczy poloznej z Branska, ktora sie bedzie
                                    musiala nauczyc jezyka gdy bedzie chciala podjac prace w Gaciach, to dotyczy
                                    lesnika z Wejherowa, ktory tak naprawde jest z pochodzenia Ukraincem ale
                                    poniewaz , proponuje Odroda i nie tylko drugi jezyk urzedowy ten czlowiek ma
                                    wybor, albo sie nauczy jezyka albo straci prace...
                                    Tak to wyglada przy dwoch jezykach urzedowych.I nie ma zadnego tlumaczenia, ze
                                    jestem za stary, albo masz papier , ze mowisz po kaszubsku albo nie.


                                    >
                                    > Specjalnie dla Gini: Już za stary koń jestem, żeby się zacząć uczyć mówić -
                                    dzi
                                    > ęki "Odrodzie" potrafię czytać. A i moje dzieci już też za stare.


                                    A nie pomyslales, o tym, ze inni co to w tamtym regionie mieszkaja od 50 lat
                                    taka Danka i jej dzieci to sa za stare by sie uczyc?A gdy sie wprowadzi
                                    dwujezycznosc to BEDA MUSIALY jak to slicznie ujales?Moje dzieci nie bo sa za
                                    stare, ale dzieci innych tak, niech sie ucza a co.Mieszkaja przeciez na
                                    Kaszubach , ze sie tam urodzili to niewazne.Przodkow kaszubskich nie mieli wiec
                                    sa jakby obywatelami drugiej kategorii.


                                    Ale spróbuję
                                    > ze swoim wnuczkiem. Mamy w planie wyjazdy na Kaszuby i spędzanie co roku
                                    przyna
                                    > jmniej miesiąca w domu, gdzie się po kaszubsku mówi. Wnuczek ma ochotę.

                                    A moze tak z cala rodzina na stale i mowic w domu tylko po kaszubsku , byc
                                    Kaszubem przez miesiac...


                                    Więc mo
                                    > że i ja przy nim się załapię. Wnuczek jest niesamowicie dumny, że ma przodków
                                    t
                                    > akże Kaszubów. (A ma też innych, nawet zagranicznych. Z południa, z zachodu,
                                    ze
                                    > wschodu. Jak to w Polsce normalnie.)
                                    >
                                    > No i tego.

                                    No i tamtego, ale przeciez to co proponuje Odroda calkowicie kloci sie z tym
                                    ostatnim zdaniem.
                                    Albo jestes Kaszubem albo Polakiem, ja takich deklaracji nie wymagam dla mnie
                                    wazne by bylo sie czlowiekiem, mowa ciala wystarczy serdeczny usmiech , uscisk
                                    reki...
                                    Gluchoniemi maja swoj wlasny jezyk, i dzieci tez.Wyobraz sobie, ze jak siedze w
                                    parku z dzieciakami to sie wszystkie razem bawia, czarne brazowe, zolte, maja
                                    swoj jezyk, ktorym sie porozumiewaja , wiedza , ze zeby zbudowac zamek z piasku
                                    to trzeba leciec do pobliskiego strumyczka przyniesc wody w wiaderku, i buduja,
                                    buduja, znosza jakies piorka kamyczki, pozniej jak dorastaja to dorosli
                                    tlumacza im Ty jestes Kaszub, ten to jest Polak a tamten to Zyd, i juz Ci
                                    dorosli nic nie potrafia zbudowac, ale burzyc potrafia...
                                • gini Re: Ceterum censeo Cartaginam esse delenda 18.01.04, 22:21
                                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                  > > Kaszubski ma byc uratowany, maja byc ksiazki, ma byc dziennik tylko po to
                                  > by
                                  > > jezyk nie zaginal...
                                  > > Wiec co najlepiej zrobic zeby nie zaginal?Przymusic instytucjonalnie do na
                                  > uki
                                  > > Kaszubow i nie kaszubow .
                                  >
                                  > W końcu ona doprowadzi do tego przymusu nauki kaszubskiego...

                                  A czy to "ona" proponuje jezyk urzedowy jako kaszubski?
                                  Przeciez to nie od niej wyszly te pomysly, "ona "sobie dyskutuje na forumie z
                                  pomyslami jakie rzucaja politycy , bo ten pan co kiedys mial przed nazwiskiem
                                  von a dzis ma Zuroch to co byscie nie mowili to jest polityk, i ma bardzo duzo
                                  do powiedzenia.
                                  Ma swoja gazete, nakladu 750 sztuk, jest prezesem i ma wielkie aspiracje.
                                  Baa przegrywam z nim w tym watku na calej linii bo ten pan ma poparcie a ja nie.
                                  Z tym, ze jak ktos kiedys mnie okreslil, ja jestem taka jednoosobowa armia
                                  chlopcow z placu broni, i nie pekam.
                                  Je suis vierge znak ziemny realnie stapajacy po ziemi.Gdy ktos na sile cos mi
                                  wmawia i uwaza mnie w dodatku za idiotke myslac, ze wszystko co pisze przyjme
                                  za dobra monete , to ten ktos jest w bledzie.
                                  Chwyty sa rozne, np porownanie Kaszubow z Bawaria...
                                  Niektorzy zapominaja, ze sa wyszukiwarki , ze podajac jedna informacje , sie
                                  osmieszaja calkowicie, takjak zrobil to Rysio.
                                  W sumie wyszlo mi to na dobre dowiedzialam sie czegos przy okazji o Bawarii.
                                  Na Bawarie powolywal sie rowniez pan P , i ktos kto nie sprawdza nic moglby sie
                                  na to zalapac, bo skoro w Bawarii moze byc to czemu nie na Kaszubach.
                                  Tyle, ze po przeczytaniu wszystkich informacji na temat Bawarii i Kaszubow
                                  wychodza natychmiast roznice i to nie sa niuanse a roznice kolosalne.
                                  Pierwsza i podstawowa kazdy Bawarczyk jest Niemcem, a pan P twierdzi, ze Kaszub
                                  nie jest Polakiem, wiec o co chodzi z ta Bawaria?Gdzie analogia?Bawaria 12
                                  milionow , historia ile okregow odrebna kultura , inny akcent a Stoiber to kto?
                                  Bawarczyk czy Niemiec?

                                  encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=119584
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Bawaria
                                  Z Bawaria wiaza sie scisle dwie nazwy Monachium i Norymberga....
                                  A jeszcze jedna bawarka, ktorej nie cierpie, pewnie jestem antybawarska.
                                  • Gość: CCCP Duży kaliber IP: *.acn.pl 18.01.04, 22:40
                                    Szanowna Gini - już nie pamiętam, który raz Ci piszę, że wygrałaś. Każdy wie, że nie pękasz, i każdy to szanuje. Już się doweidzxiałaś wszystkiego - w końcu to juz tydzień, nie? - i wiesz wystarczająco duzo nie tylko żeby wypowiadać kategoryczne sądy i rozstawaiać ludzi po kątach, ale też, żeby su8btelnie przywołać widma największego kalibru: Monachium i Norymberga, z tym wieleznaczącym wielokropkiem na końcu. Gratuluję.

                                    Ale - nie uważasz, że to jednak za duży kaliber jak na taką chudzinkę jak "Odroda"?

                                    • Gość: Pomeranus Re: Duży kaliber IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 23:00
                                      Jeśli chodzi o "Odrodę" to pierwszeństwo muszę oddać naczelnemu Pawłowi
                                      Szczypcie, który wykonuje czarną robotę i który "Odrodę" wymyślił. Ja dołączyłem
                                      do ekipy w okresie Spisu Powszechnego, kiedy to moja prywatna inicjatywa będąca
                                      wyrazem niezgody na to, żeby jedna osoba wypowiadała sie w imieniu Kaszubów i
                                      zakłamywała naszą historię, spotkała się z podobną inicjatywą "Odrody". Potem
                                      mogliśmy obaj z Pawłem poczytać o sobie w prasie, historie, od których skóra na
                                      plecach cierpła. Polemikę z pewnym durniem wygrałem na łamach największego
                                      dziennika na Pomorzu Gdańskim. Tekst był i jest na tyle znany, że z jego powodu
                                      nie przyjęto mnie do pracy w pewnej instytucji państwowej, mimo tego że jestem
                                      państwowcem i nie chcę Rzeczypospolitej rozparcelować. Prócz tego była audycja w
                                      znanej toruńskiej rozgłośni sugerująca, że dążę do drugiego rozbicia
                                      dzielnicowego (przypisano mi niemal demiurgiczną moc). Zrobiło się tak smutno,
                                      że aż wesoło. W Gdańsku słyszymy od starszych kolegów, że przekreślamy dorobek
                                      ich życia, że jesteśmy rewizjonistami, kontestujemy autorytety itp. Tak więc
                                      jeszcze jeden kamyk do ogródka to naprawdę nic wielkiego... Tylko co potem -
                                      porównanie z Pol Potem?

                                      TŻP
                                      • Gość: CCCP Re: Duży kaliber IP: *.acn.pl 18.01.04, 23:10
                                        Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                        > Jeśli chodzi o "Odrodę" to pierwszeństwo muszę oddać naczelnemu Pawłowi
                                        > Szczypcie, który wykonuje czarną robotę i który "Odrodę" wymyślił. Ja dołączyłe
                                        > m
                                        > do ekipy w okresie Spisu Powszechnego, kiedy to moja prywatna inicjatywa będąca
                                        > wyrazem niezgody na to, żeby jedna osoba wypowiadała sie w imieniu Kaszubów i
                                        > zakłamywała naszą historię, spotkała się z podobną inicjatywą "Odrody". Potem
                                        > mogliśmy obaj z Pawłem poczytać o sobie w prasie, historie, od których skóra na
                                        > plecach cierpła. Polemikę z pewnym durniem wygrałem na łamach największego
                                        > dziennika na Pomorzu Gdańskim. Tekst był i jest na tyle znany, że z jego powodu
                                        > nie przyjęto mnie do pracy w pewnej instytucji państwowej, mimo tego że jestem
                                        > państwowcem i nie chcę Rzeczypospolitej rozparcelować. Prócz tego była audycja
                                        > w
                                        > znanej toruńskiej rozgłośni sugerująca, że dążę do drugiego rozbicia
                                        > dzielnicowego (przypisano mi niemal demiurgiczną moc). Zrobiło się tak smutno,
                                        > że aż wesoło. W Gdańsku słyszymy od starszych kolegów, że przekreślamy dorobek
                                        > ich życia, że jesteśmy rewizjonistami, kontestujemy autorytety itp. Tak więc
                                        > jeszcze jeden kamyk do ogródka to naprawdę nic wielkiego... Tylko co potem -
                                        > porównanie z Pol Potem?
                                        >
                                        > TŻP

                                        Możliwości są niegraniczone. Pomyśl o Stalinie, ew. o Dżyngis Chanie. Oni też w mlodości kontestowali autorytety. A już najgorszy to był taki jeden Mickiewicz, z tym jego pomysłem o mlodości i wzlataniu nad jakieś podejrzane poziomy.

                                        C.



                                        • andrzejg niebezpieczeństwo jest dwustronne 18.01.04, 23:16
                                          nie popadajcie w przesadę i nie oceniajcie wszystkich przez pryzmat gini,
                                          choć to też duży kaliber - przynajmniej forumowy

                                          A.
                                      • slezan Re: Duży kaliber 18.01.04, 23:44
                                        Zawsze możesz stwierdzić, że Ty to nic, ale te hanysy to dopiero swołoczsmile
                                        Podejrzewam, że nie masz tak niewyparzonej gęby jak nasz przewodniczący,
                                        niejaki Gorzelik, więc przyjmij RAŚ za czarny ekran.
                                    • gini Re: Duży kaliber 18.01.04, 23:35
                                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                      > Szanowna Gini - już nie pamiętam, który raz Ci piszę, że wygrałaś. Każdy wie,
                                      ż
                                      > e nie pękasz, i każdy to szanuje. Już się doweidzxiałaś wszystkiego - w końcu
                                      t
                                      > o juz tydzień, nie? - i wiesz wystarczająco duzo nie tylko żeby wypowiadać
                                      kate
                                      > goryczne sądy i rozstawaiać ludzi po kątach, ale też, żeby su8btelnie
                                      przywołać
                                      > widma największego kalibru: Monachium i Norymberga, z tym wieleznaczącym
                                      wielo
                                      > kropkiem na końcu. Gratuluję.
                                      >
                                      > Ale - nie uważasz, że to jednak za duży kaliber jak na taką chudzinkę
                                      jak "Odro
                                      > da"?
                                      >
                                      Moze przypomne, ze nie ja przywolywalam jako przyklad Bawarie, wiec skoro za
                                      duzy kaliber to moze tak po prostu sie nie powolywac.
                                      W nic tu nie gramy, wiec nie ma wygranych i nie ma przegranych dyskutujemy
                                      sobie o pewnych pomyslach.
                                      Jezeli pamietasz bialy rower to wiesz, ze potrafie zmienic zdanie gdy ktos mnie
                                      do czegos przekona.Nie trzymam sie w okopach swietej trojcy, bo gdyby tak bylo
                                      siedzialabym na kraju i pisala to od czego zaczelam jak to robia inni do dzis.
                                      Byli jednak ludzie, ktorzy potrafili mnie przekonac, jakies rowery biale, wiec
                                      niech sie rowery zastanowia dzis, czy nie mam choc cienia racji.
                                      • Gość: CCCP Re: Duży kaliber IP: *.acn.pl 18.01.04, 23:45
                                        gini napisała:

                                        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                        >
                                        > > Szanowna Gini - już nie pamiętam, który raz Ci piszę, że wygrałaś. Każdy w
                                        > ie,
                                        > ż
                                        > > e nie pękasz, i każdy to szanuje. Już się doweidzxiałaś wszystkiego - w ko
                                        > ńcu
                                        > t
                                        > > o juz tydzień, nie? - i wiesz wystarczająco duzo nie tylko żeby wypowiadać
                                        >
                                        > kate
                                        > > goryczne sądy i rozstawaiać ludzi po kątach, ale też, żeby su8btelnie
                                        > przywołać
                                        > > widma największego kalibru: Monachium i Norymberga, z tym wieleznaczącym
                                        > wielo
                                        > > kropkiem na końcu. Gratuluję.
                                        > >
                                        > > Ale - nie uważasz, że to jednak za duży kaliber jak na taką chudzinkę
                                        > jak "Odro
                                        > > da"?
                                        > >
                                        > Moze przypomne, ze nie ja przywolywalam jako przyklad Bawarie, wiec skoro za
                                        > duzy kaliber to moze tak po prostu sie nie powolywac.

                                        A co Ty mi, dziewczyno, o jakiejś Bawarii. Ja się tam na Bawarii nie znam, byłem tam, przy drogach mają krucyfiksy pomalowane na złoto, taka tam u nich moda. Widocznie bogaci. Aha, i mają jakiś tam swój Landtag, czy coś takiego.

                                        A tu wątek jest o pewnym regionalnym czasopiśmie kulturalnym, i wypadałoby może choć do jednego artykułu się odnieść, zamiast grzęznąć w jakichś wielkich teoriach futurologicznych.

                                        Pozdrowienia od Wh Rowera, widziałem go niedawno.

                                        • gini Re: Duży kaliber 19.01.04, 00:06
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Szanowna Gini - już nie pamiętam, który raz Ci piszę, że wygrałaś. Ka
                                          > żdy w
                                          > > ie,
                                          > > ż
                                          > > > e nie pękasz, i każdy to szanuje. Już się doweidzxiałaś wszystkiego -
                                          > w ko
                                          > > ńcu
                                          > > t
                                          > > > o juz tydzień, nie? - i wiesz wystarczająco duzo nie tylko żeby wypow
                                          > iadać
                                          > >
                                          > > kate
                                          > > > goryczne sądy i rozstawaiać ludzi po kątach, ale też, żeby su8btelnie
                                          >
                                          > > przywołać
                                          > > > widma największego kalibru: Monachium i Norymberga, z tym wieleznaczą
                                          > cym
                                          > > wielo
                                          > > > kropkiem na końcu. Gratuluję.
                                          > > >
                                          > > > Ale - nie uważasz, że to jednak za duży kaliber jak na taką chudzinkę
                                          >
                                          > > jak "Odro
                                          > > > da"?
                                          > > >
                                          > > Moze przypomne, ze nie ja przywolywalam jako przyklad Bawarie, wiec skoro
                                          > za
                                          > > duzy kaliber to moze tak po prostu sie nie powolywac.
                                          >
                                          > A co Ty mi, dziewczyno, o jakiejś Bawarii. Ja się tam na Bawarii nie znam,
                                          byłe
                                          > m tam, przy drogach mają krucyfiksy pomalowane na złoto, taka tam u nich
                                          moda.
                                          > Widocznie bogaci. Aha, i mają jakiś tam swój Landtag, czy coś takiego.
                                          >
                                          > A tu wątek jest o pewnym regionalnym czasopiśmie kulturalnym, i wypadałoby
                                          może
                                          > choć do jednego artykułu się odnieść, zamiast grzęznąć w jakichś wielkich
                                          teor
                                          > iach futurologicznych.
                                          >
                                          > Pozdrowienia od Wh Rowera, widziałem go niedawno.
                                          >
                                          No to wypadaloby mi jeden artykul przetlumaczyc na polski.Bo jak sobie tlumacze
                                          sama, to wychodzi na to, ze na 5o%znam kaszubski i egzamin bym oblala.
                                          Ale teksty Pomeranusa, ktory jest jednym z redaktorow w Odrodzie sa w necie po
                                          polsku i do nich sie odnosze.
                                          Robie to z i czarem i wdziekiem osobistym, ktorym obdarzyla mnie mamcia natura.
                                          Coz tak sloniczka jestem w skladzie porcelany, ruda na dodatek.
                                          Uwazam, ze trzeba wziasc pod ochrone, wszystkie rude sloniczki bo wygina.
                                          Przy okazji wygralam konkurs na "anty" jestem antybawarska poniewaz nie cierpie
                                          bawarki.
                                          Haslo dnia :
                                          Precz z bawarka, niech zyje brukselka.
                                          • Gość: CCCP Re: Duży kaliber IP: *.acn.pl 19.01.04, 00:22
                                            gini napisała:

                                            > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                            >
                                            > > gini napisała:
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                            > sama, to wychodzi na to, ze na 5o%znam kaszubski i egzamin bym oblala.
                                            > Ale teksty Pomeranusa, ktory jest jednym z redaktorow w Odrodzie sa w necie po
                                            >

                                            Ja myślę, że na mniej, a jakbyś słyszała, to byłoby jeszcze na mniej. Ja na ten przykład raczej rozumiem, co jest napisane (chociaż nieraz brak mi jakiegoś słowa), gorzej jak szybko mówią ludzie i jest przy tym trochę gwaru, jakiegoś szumu z boku. Wtedy kapota. A nie mam takich trudności ani z czeskim, ani ze słowackim, ani z rosyjskim. Są różne powody. Glównie jednak ten, że to osobny język.

                                            Druga sprawa. Te teksty, które czytałaś po polsku, to z Odrody? I jeszcze jedno - czy zadałaś sobie trud, żeby odtworzyć kompletne konteksty, w których te teksty powstawały? Bo jeśli nie, to wypadałoby nie wypowiadać żadnych kategorycznych sądów. Takie jest moje zdanie. Śledziłem troche z tych spraw, i wiem, o czym mówię. Technika wyciągania wniosków z wyrywków jest stara jak świat i rozpoznana od dawna jako wadliwa.

                                            To, czego mi brakuje w tej wymianie z Tobą, to umiejetności niuansowania. Nie myl jej z potakiwactwem, to nie ma nic wspólnego. Można się róznić głęboko i zjadliwie, ale trzeba to robic ładnie. Elegancko - jeśli chcesz. Ale to nigdy nie jest możliwe, kiedy korzysta się z argumentów tworzonych, czy może raczej posklejanych, na chybcika z jakichś powyrywanych z kontekstu kawałków.
                                            • gini Re: Duży kaliber 19.01.04, 01:57
                                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                              > >
                                              > > > gini napisała:
                                              > > >
                                              > > > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                              >
                                              > > sama, to wychodzi na to, ze na 5o%znam kaszubski i egzamin bym oblala.
                                              > > Ale teksty Pomeranusa, ktory jest jednym z redaktorow w Odrodzie sa w neci
                                              > e po
                                              > >
                                              >
                                              > Ja myślę, że na mniej, a jakbyś słyszała, to byłoby jeszcze na mniej. Ja na
                                              te
                                              > n przykład raczej rozumiem, co jest napisane (chociaż nieraz brak mi jakiegoś
                                              s
                                              > łowa), gorzej jak szybko mówią ludzie i jest przy tym trochę gwaru, jakiegoś
                                              sz
                                              > umu z boku. Wtedy kapota. A nie mam takich trudności ani z czeskim, ani ze
                                              słow
                                              > ackim, ani z rosyjskim. Są różne powody. Glównie jednak ten, że to osobny
                                              język
                                              >

                                              Gehenne z jezykiem to ja przechodze do dzis.Mowic po francusku mowie,to co
                                              napisane rozumiem, ale jakbym miala zdawac egzamin z francuskiego bylby problem.
                                              Nie chce mi sie , ortografia francuska jest trudna.Z tym, ze jak wkroczylam do
                                              Belgii to moj bagaz byl obciazony slownikami, samoukami itd...Wzielam sobie
                                              jeszcze radio i kasety, do nauki jezyka , moj synek jednak byl zdolniejszy ode
                                              mnie jeszcze w Polsce zepsul mi pierwsza kasete..
                                              Zdolna bestia...
                                              To czego zapomnialam wziasc z Polski nie bede pisac,
                                              .
                                              >
                                              > Druga sprawa. Te teksty, które czytałaś po polsku, to z Odrody?

                                              Nie z Odrody ale jednego z redaktorow Odrody i dalej pisze o swoich
                                              propozycjach jako Pomeranus, jest w tym watku.



                                              I jeszcze jedno
                                              > - czy zadałaś sobie trud, żeby odtworzyć kompletne konteksty, w których te
                                              tek
                                              > sty powstawały? Bo jeśli nie, to wypadałoby nie wypowiadać żadnych
                                              kategoryczny
                                              > ch sądów. Takie jest moje zdanie. Śledziłem troche z tych spraw, i wiem, o
                                              czym
                                              > mówię. Technika wyciągania wniosków z wyrywków jest stara jak świat i
                                              rozpozna
                                              > na od dawna jako wadliwa.
                                              >
                                              Wiem bo przerabiam na forum caly czas.Jezeli cos wyciagnelam z kontekstu, jak
                                              cos przeklamalam , cos przejaskrawilam to wystarczy podac link,przeprosze i
                                              tyle.


                                              > To, czego mi brakuje w tej wymianie z Tobą, to umiejetności niuansowania. Nie
                                              m
                                              > yl jej z potakiwactwem, to nie ma nic wspólnego. Można się róznić głęboko i
                                              zja
                                              > dliwie, ale trzeba to robic ładnie. Elegancko - jeśli chcesz.

                                              Wiem trzeba byc dama , Scan mi to powtarza iles tam czasu , a ja jestem za
                                              stara zeby sie zmieniac , jestem pyskata belgijka i juz.

                                              Ale to nigdy nie
                                              > jest możliwe, kiedy korzysta się z argumentów tworzonych, czy może raczej
                                              poskl
                                              > ejanych, na chybcika z jakichś powyrywanych z kontekstu kawałków.

                                              Akurat tego mi zarzucic nie mozesz, odnosze sie do tekstow podpisanych imieniem
                                              i nazwiskiem, podaje linki, wiec nie zarzucaj mi manipulaji.
                                              Piszesz o niuansach z tym, ze Ty pewne roznice ogromne roznice chcesz
                                              zniuansowac, ja je wywlekam.
                                              Bo Ty piszesz o wiekszosci kaszubskiej na niektorych onszarach ale wprowadzenie
                                              jezyka kaszubskiego proponujesz za Odroda , wiec jak moge Ci pokazac, ze sie
                                              mylisz, ze nie ma wiekszosci kaszubskiej, ze porownanie z Bawaria pana ¨P jest
                                              glupie, niuansami?
                                              Wiec wez taki niuans sobie, jak roenica populacji jak to, ze Kaszub nie moze
                                              byc Polakiem i spytaj sie Bawarczyka, czy on moze byc jednoczesnie Bawarczykim
                                              i Niemcem.
                                              Taki maly niuans wyszdl pan P powoluje sie na rozwiazania bawarskie z tym, ze
                                              nie dodaje, ze Bawarczyk to =sie Niemiec, oczywiscie, ze przejaskrawilam , ale
                                              moze takie swiatlo w oczy cos tam komus pomoze zrozumiec.
                                              Jezeli Pomeranus powoluje sie na Bawarie, to ze wszystkim albo z niczym.
                                              Nie wèybiorczosc , Bawaria ma hymn i parlament ,ale spytajczy Bawarczyk czuje
                                              sie Niemcem. ale uczciwe porownanie Bawarii dwanascie milionow ludzi i Kaszubow
                                              piecset tysiecy ludzi w porywach powtarzam bo w tych 500.000 sa jeszcze
                                              polkaszubi, bo narodowosc wybralo 5000 osob a do mowienia po kaszubsku
                                              przyznalo sie 50.000 osob, ja to podwoje do 100.000 takie sa te niuianse ,
                                              naklad Odrody to 750 egzemplarzy , aspiracje Odrody?Wprowadzickaszubski jako
                                              drugi jezyk urzedowy w wijewodztwie pomorskim.
                                              To sa te niuanse!!!
                                              • Gość: CCCP Re: Duży kaliber IP: *.acn.pl 19.01.04, 09:36
                                                gini napisała:

                                                > >Technika wyciągania wniosków z wyrywków jest stara jak świat i
                                                > >rozpozna
                                                > > na od dawna jako wadliwa.
                                                > >
                                                > Wiem bo przerabiam na forum caly czas.Jezeli cos wyciagnelam z kontekstu, jak
                                                > cos przeklamalam , cos przejaskrawilam to wystarczy podac link,przeprosze i
                                                > tyle.

                                                Cały czas Ci o tym mówię, tego słowa mi własnie brakowało: przejaskrawianie. Z super przejaskrawiania wychodzi karykatura. Nad tym trzeba mieć kontrolę.


                                                > Wiem trzeba byc dama , Scan mi to powtarza iles tam czasu , a ja jestem za
                                                > stara zeby sie zmieniac , jestem pyskata belgijka i juz.

                                                Jaka tam Belgijka, Polka i tyle. Z obywatelstwem belgijskim. (Są też pyskate Kaszubki, a jakże. Pełną gębą obywatelki Polski, i w tym sensie Polki, i to jakie.)

                                                > Piszesz o niuansach z tym, ze Ty pewne roznice ogromne roznice chcesz
                                                > zniuansowac, ja je wywlekam.

                                                One właśnie "wywleczone" z kontekstu stają się ogromne. Dają powód do przyśpieszonych wnioskowań, takiego oto popularnego w naszym kraju typu:

                                                Środowiska kaszubskie, wszystkie, wysuwają postulat udostępnienia dzieciom z rodzin kaszubskich lekcji języka ojczystego, nawet w wymiarze 1 godz. tygodniowo.

                                                Reakcja # 1: To będzie kosztować, nie stać nas na to, bo mamy kryzys służby zdrowia.

                                                Reakcja # 2: Tak się to zaczyna, najpierw lekcje, potem żądania drugiego języka urzędowego, potem żądania autonomii, potem żądania oderwania Pomorza od Polski. dlatego trzeba delikatnie przypomnieć to i owo, najlepiej podtykając rozrabiakom aluzję do okresu dzielącego Monachium od Norymbergi. Albo coś równie subtelnego.

                                                Obie reakcje mają wspólny mianownik: przekonanie, że niczego nie trzeba zmieniać, jakaś tam grupa regionalna niech przestanie pieprzyc o swojej tożsamości i prawie do autoidentyfikacji. Było zadekretowane, że to są Polacy, niech mówią po polsku, uczą dzieci po polsku i szlus. A o swoich mrzonkach niech zapomną. Bo jak nie - to...


                                                > Bo Ty piszesz o wiekszosci kaszubskiej na niektorych onszarach ale wprowadzenie


                                                >
                                                > jezyka kaszubskiego proponujesz za Odroda , wiec jak moge Ci pokazac, ze sie
                                                > mylisz, ze nie ma wiekszosci kaszubskiej, ze porownanie z Bawaria pana ¨P jest
                                                > glupie, niuansami?
                                                > Wiec wez taki niuans sobie, jak roenica populacji jak to, ze Kaszub nie moze
                                                > byc Polakiem i spytaj sie Bawarczyka, czy on moze byc jednoczesnie Bawarczykim
                                                > i Niemcem.
                                                > Taki maly niuans wyszdl pan P powoluje sie na rozwiazania bawarskie z tym, ze
                                                > nie dodaje, ze Bawarczyk to =sie Niemiec, oczywiscie, ze przejaskrawilam , ale
                                                > moze takie swiatlo w oczy cos tam komus pomoze zrozumiec.
                                                > Jezeli Pomeranus powoluje sie na Bawarie, to ze wszystkim albo z niczym.
                                                > Nie w?ybiorczosc , Bawaria ma hymn i parlament ,ale spytajczy Bawarczyk
                                                > czuje
                                                > sie Niemcem.

                                                No i spytaj Kaszuba, czy czuje się obywatelem polskim czy nie. Przecież to jest jasne jak słońce, że jest, przecież w Polsce żyje, w Polsce służy w wojsku, bierze udział w wyborach itd, jak każdy inny obywatel. A to, że chce (i wyraża to na rózne sposoby), żeby uszanowano jego odrębność etniczną - czy to ma być naganne? Wydaje mi się, że nad tą dyskusją ciązy stary problem: uwikłanie w niejasności relacji pomiedzy pojeciami państwa i narodu, obywatelstwa i narodowości. W tym sensie polskość w szerszym i węższym znaczeniu. W szerszym znaczeniu obejmuje również wszystkich Kaszubów.

                                                ale uczciwe porownanie Bawarii dwanascie milionow ludzi i Kaszubow
                                                >
                                                > piecset tysiecy ludzi w porywach powtarzam bo w tych 500.000 sa jeszcze
                                                > polkaszubi, bo narodowosc wybralo 5000 osob a do mowienia po kaszubsku
                                                > przyznalo sie 50.000 osob, ja to podwoje do 100.000 takie sa te niuianse ,
                                                > naklad Odrody to 750 egzemplarzy , aspiracje Odrody?Wprowadzickaszubski jako
                                                > drugi jezyk urzedowy w wijewodztwie pomorskim.
                                                > To sa te niuanse!!!

                                                Tak, to są właśnie te niuanse. Aspiracje nie tylko Odrody ale i Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i związanych z nim środowisk. Różnych ugrupowań od dziesiątków lat. Rezultat - żaden. Ostatnio nowa audycja w języku kaszubskim. Pora nadawania: godz. 5 rano z minutami. Polityka władz w tej kwestii to martwy bezruch, rytualne zapewnienia i dalej żadnych kroków. To jest najbardziej efektywne podejście. Nic nie robić i czekać aż problem sam się rozwiąże. Jeszcze jedno pokolenie i po wszystkim.

                                                Z Twojego punktu widzenia klamka już zapadła. Z mojego nie - jeszcze można coś robić. Przyjęcie przez Polskę Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych będzie równoznaczne z zobowiązaniem się państwa do stworzenia prawnych ram, w których mogłaby się rozwijać i umacniać kaszubszczyzna. Ale samą pracę nad tym muszą podjąć ludzie. Środki od państwa nie wystarczą, jesli rodzice nie będą chcieli dla swych dzieci nauki kaszubskiego, nie zgłosza się kandyadaci na nauczycieli. To jest chyba od początku jasne, przynajmniej tak mi się wydawało. W tej sytuacji protestowałem nieustannie przeciwko Twoim wypadom w stronę ludzi, którzy już teraz, nie czekając na Kartę, zdecydowali się coś zrobić. Przeciwko przypisywaniu im wszelkich niskich motywów. Zaczęłaś od pieniędzy, nie wiedząć, że ci ludzie robia mnóstwo rzeczy nie oglądając się na pieniądze. Mam wrażenie, że gdyby nie robili nic, orzekłabyś, że Kaszubi sami zasłużyli na to, co mają, bo jeśli te obiboki nawet o własny jezyk się nie postarały, to...

                                                Nie wiem, jaki nakład ma "Odroda", nie znalazłem o tym informacji, ale ma dobrych parę tysięcy czytelników, w wersji elektronicznej jeszcze więcej. To jest miejsce debiutów, ważnych informacji kulturalnych. Razem z "Zasobami Kaszubsko-Pomorskimi" liczące się w regionie środowisko. Mogłoby go nie być - ale jest. I zdobywa sobie ludzi. Niektórzy dopiero od niej zaczęli odkrywanie na nowo własnej kaszubskości. Porzucanej wraz z przeniesieniem się do miasta. Zobaczymy, jak sprawy potoczą się dalej.


                                                Życzę miłego dnia,

                                                C.
                  • Gość: Pomeranus Re: Chronmy kultury! IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.01.04, 17:52
                    Dobrze czytałeś, takie są ustalenia nauki. Polecam Historię Mazur Maxa Toeppena
                    i prace Grzegorza Białuńskiego.

                    TŻP
    • Gość: CCCP Panowie Ślązacy, jesteście upraszani IP: *.acn.pl 17.01.04, 23:23
      o nie przenoszenie swoich zadrażnień i swarów na ten wątek.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10231626
      PS. Czy pojawiło się na Śląsku coś podobnego do "Odrody" i Zasobów Kaszubsko-Pomorskich?
      • andrzejg to chyba nie ten link/nt 17.01.04, 23:26
      • slezan Re: Panowie Ślązacy, jesteście upraszani 17.01.04, 23:32
        Na taką skalę nie, o wynika zapewne z braku jednego standardu językowego. Po
        śląsku każdy pisze inaczej, co sprawia, że często ludzie operujący tą mową na
        codzień nie lubią czytac śląskich tekstów. Postulat kodyfikacji podnoszony
        przez śląskie organizacje wywołuje w niektórych kręgach (jak np. polonistyka na
        Uniwersytecie Śląskim czy Opolskim) prawdziwą histerię.
        Niemniej jednak są osoby, które piszą po śląsku zarówno artykuły jak i książki.
        Można się spodziewać, że do kodyfikacji dojdzie prędzej czy później tymbrdziej,
        że jej zwolennicy weszli do polskiego oddziału Europejskiego Biura Języków
        Mniej Używanych.
        Jeżeli chodzi o publikacje na temat śląskiego dziedzictwa kulturowego, to jest
        ich coraz więcej i chyba na coraz wyższym poziomie.
      • bebokk Chciałem tylko wyjaśnić podszywanie się Slezana .. 17.01.04, 23:35
        ...pod reprezentowanie Ślązaków do czego nie ma prawa,
        a co uporczywie czyni.
        Musiałem to zrobić, bo mówiąc brzydko szlag mnie trafia, jak ktoś robi z nas
        Ślązaków przeciwników Polski.

        Pozdrawiam Kaszubów i przepraszam za zamieszanie.

        • slezan A ja tylko chciałem uprzejmie donieść 17.01.04, 23:41
          Stała fraza w Twoich postach, bebokk. Wystarczy rzucic okiem na śląskie fora,
          że by zobaczyć jakiego pietra maj przed RAŚ tacy jak Ty. To, że RAŚ nieudolnie
          prowadzi kampanie wyborcze, nie oznacza, ze sama idea nie ma popraci. Ile razy
          ostatnio czułeś się zmuszony napiętnować kolejny autoytet lub kolene środowisko
          za sprzyjanie RAŚ? Michał Smolorz, Henryk Waniek, KAzimierz Kutz, lokalna "GW",
          prof. Ryszard KAczmarek, prof. Wojciech Łukowski, no.no, uzbierao sie tego
          trochę jak na nic nie znaczący ruch.
          Nikt przy tym z nich nie jest przecwinikiem Polski. To przeciwnicy polskiego
          centralizmu.
          • bebokk To już bezczelnosć 18.01.04, 07:26
            Podaj dowody, że wspomniane osoby sprzyjają RAŚ, konkretne dowody,
            że wyrazili poparcie dla tej organizacji.

            Dla wszystkich mam lekturę artykułu z Gazety Wyborczej. Czytelnicy sami ocenią,
            czy pismo popiera RAŚ :
            www.mniejszosci.republika.pl/slazacy1.htm
            • Gość: CCCP I na tym koniec, dobrze? IP: *.acn.pl 18.01.04, 07:47
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10232481
              PS. Szanowny bebokku, otwierałeś już na ten temat dzisiątki wątków na forach GW, proszę nie zmieniaj tego w następną połajankę.


              C.
              • bebokk Dobrze 18.01.04, 08:24
                Pozdrawiam
                • slezan Zanim skończę.. 18.01.04, 11:03
                  ...chciałbym tylko nadmienić, ze na śląskich forach to "prawdziwi Polacy"
                  oskarżają GW o sprzyjanie RAŚ. Mnie to ani ziębi ani grzeje. Wystarczającym
                  potwierdzeniem znczenia jakie RAŚ przypisują przeciwnicy jest ilość postów,
                  jakie produkują na nasz temat bebokk i spółka. Jesteśmy tym wzruszeni i
                  obiecujmy nie zawieść oczekiwań. Pozdrowienia.
    • rycho7 Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego 19.01.04, 11:39
      Bawaria po 400 n.e. zostala zasiedlona przez plemie Bajuwarow a pozniej prawie
      w polowie przez Slowian. Pozniej Slowianie zostali czesciowo zepchnieci na
      poludnie a czesciowo zasymilowani. Bawarowie zawsze zachowywali odrebnosc
      polityczna w stosunku do reszty Niemiec. Ich jezyk do tej pory zachowuje duze
      roznice w stosunku do Hochdeutsch (oficjalnego jezyka literackiego Niemiec).
      Bawarskiego uzywa sie w Bawarii w urzedach i uczy w szkolach. Nie jest on
      lokalnie rugowany na rzecz Hochdeutsch. Analogia w stosunku do kaszubskiego
      jest wiec jak najbardziej wlasciwa. Poza moze takimi drobiazgami jak dlugi
      okres germanizacji oraz wymiany w 1945 roku ludnosci niemieckojezycznej na
      polskojezyczna na Kaszubszczyznie. Ale to wymaga spostrzegawczosci.

      PS. Musze juz byc bardzo zgermanizowany bo Monachium i Norymberga nie kojarza
      mi sie automatycznie tak jak Gini. Wit Stwosz tez nie kojarzy mi sie z
      parteitagami.
      • Gość: CCCP Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego IP: *.acn.pl 19.01.04, 11:48
        Człowiek zawsze się czegoś nowego dowie. Nie wiedziałem, że uczy się bawarskiego w szkołach.

        Na marginesie: w jakimś zbiorze poezji staroniemieckiej (miałem czeskie tłumaczenie) był taki wiersz-lament na upadek starych dobrych czasów. Poeta żali się, że w górskich dolinach, kiedy wejdzie się do gospody, wszędzie słychać kurwa i kurwa.

        Cześć,

        C.
        • rycho7 Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego 19.01.04, 11:54
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Nie wiedziałem, że uczy się bawarskiego w szkołach.

          Oni po prostu uwazaja, ze jezyk niemiecki z okolic Hannoweru (Hochdeutsch) nie
          jest w niczym lepszy od jezyka niemieckiego z okolic Monachium. Po prostu kazda
          lokalna odmiane uwazaja za rownoprawna. Zapewne wylaczaja z tego Plat (synonim
          jezyka ludowego roznego w roznych miejscach Niemiec.).
          • Gość: Kaper Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego IP: 212.160.158.* 19.01.04, 12:15
            Oni po prostu uwazaja, ze jezyk niemiecki z okolic Hannoweru (Hochdeutsch) nie
            > jest w niczym lepszy od jezyka niemieckiego z okolic Monachium. Po prostu
            kazda
            >
            > lokalna odmiane uwazaja za rownoprawna. Zapewne wylaczaja z tego Plat
            (synonim
            > jezyka ludowego roznego w roznych miejscach Niemiec.).

            A jak ze standaryzacją? Przecież trzeba mieć pisownię, drukować książki,
            szkolić nauczycieli...
            • gini Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego 19.01.04, 12:44
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > Oni po prostu uwazaja, ze jezyk niemiecki z okolic Hannoweru (Hochdeutsch)
              nie
              >
              > > jest w niczym lepszy od jezyka niemieckiego z okolic Monachium. Po prostu
              > kazda
              > >
              > > lokalna odmiane uwazaja za rownoprawna. Zapewne wylaczaja z tego Plat
              > (synonim
              > > jezyka ludowego roznego w roznych miejscach Niemiec.).
              >
              > A jak ze standaryzacją? Przecież trzeba mieć pisownię, drukować książki,
              > szkolić nauczycieli...

              Rysio Ci to wyjasni po bawarsku, w koncu mieszka w Niemczech i wie.Wg Rysia to
              jest drugi oficjalny jezyk w Niemczech i kazdy Niemiec Ci to powie.
              Prosze pamietac, ze napisalam "WG Rysia"
            • rycho7 Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego 19.01.04, 12:54
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > A jak ze standaryzacją? Przecież trzeba mieć pisownię, drukować książki,
              > szkolić nauczycieli...

              Standaryzacja nie jest konieczna. Ja w pracy w zasadzeie posluguje sie
              wylacznie jezykiem angielskim. Czy z tego mialaby wynikac koniecznosc
              jakiejkolwiek standaryzacji?

              Za szkoly placa landy, tam tez szkoli sie nauczycieli na wlasne potrzeby.
              Dlaczego Berlin mialby cokolwiek narzucac?

              Odnosnie ksiazek to ogladalem ostatnio slownik hesko-niemiecki. Widocznie dalo
              sie to wydrukowac. Aczkolwiek pewne wynalazki z pisownia wydaja sie dziwne.
              Przykladowo ll na oddanie polskiego l/ (l przekreslone) albo sch na polskie z z
              kropka. Najwyrazniej nie specjalnie sie tym przejmuja. A w wymowie niemieckiej
              polskie z z kropka mam okazje czesto slyszec.
              • Gość: Kaper Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego IP: 212.160.158.* 19.01.04, 13:21
                > Standaryzacja nie jest konieczna. Ja w pracy w zasadzeie posluguje sie
                > wylacznie jezykiem angielskim. Czy z tego mialaby wynikac koniecznosc
                > jakiejkolwiek standaryzacji?

                Nie o to chodzi. Jeśli w pracy posługujesz się językiem angielskim, to znaczy
                że standard firmowy to dopuszcza. Mi chodzi o standaryzację języka niemieckiego.

                Przez standaryzację rozumiem umowę, że za poprawne uznajemy "poszedłem" a
                nie "poszłem" i "druh" a nie "druch". Nie może być tak, że za "drucha" uczeń w
                Gdańsku dostanie szóstkę a w Krakowie jedynkę.

                Stąd moje pytanie - jeśli bawarskiego uczy się inaczej niż niemieckiego, to czy
                ofocjalnie jest to ten sam język? Czy w szkolnictwie niemieckim dopuszczalne
                jest uczenie dialektów? (bo chyba są jakieś centralne ustalenia programowe).
                Czy też panuje tam bezhołowie - jeśli w szkole w mieście A nauczycielka uzna
                słowo "Arsz" za błędnie napisane, to mogę jej powiedzieć żeby się odp... bo
                akurat takiej formy nauczyłem się w szkole w mieście B?

                Powyższe nie ma nic wspólnego z tym, kto finansuje nauczanie.

                • rycho7 Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego 19.01.04, 13:43
                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                  > Przez standaryzację rozumiem umowę, że za poprawne uznajemy "poszedłem" a
                  > nie "poszłem" i "druh" a nie "druch". Nie może być tak, że za "drucha" uczeń
                  w
                  > Gdańsku dostanie szóstkę a w Krakowie jedynkę.

                  A dlaczego nie moze? Tak zwani pozni przesiedlency zdaja egzaminy z jezyka
                  niemieckiego. Wiekszosc z nich mowi pieknym jezykiem szwabskim sprzed 200 lat.
                  Czy oni nie znaja niemieckiego bo ktos wspolczesnie zaklada koniecznosc
                  istnienia standardu? Czy tez nalezy ustawowo wprowadzic jako jezyk oficjalny
                  szwabski w wersji przednapoleonskiej? Po co sobie az tak komplikowac zycie.
                  Wiadomo, ze istnieje Duden (slownik poprawniej niemczyzny). Ale istnieja tez
                  slowniki dialektow na Hochdeutsch.

                  > Stąd moje pytanie - jeśli bawarskiego uczy się inaczej niż niemieckiego, to
                  czy
                  >
                  > ofocjalnie jest to ten sam język?

                  Oczywiscie, ze to ten sam jezyk. Ale jezyk jako zjawisko kulturowe jest
                  niejednolity, wielobarwny. Kiedys na lekcji niemieckiego w Niemczech ze
                  zdziwieniem spytalem sie nauczycielki o wymowe pewnego slowa. Ona
                  odpowiedziala, ze faktycznie w Hochdeutsch wymawia sie tak jak ja sie spytalem.
                  Ale tu gdzie mieszkamy wymawia sie inaczej i to jest w sumie wazniejsze bo tu
                  sie porozumiewamy.

                  > Czy w szkolnictwie niemieckim dopuszczalne
                  > jest uczenie dialektów?

                  Prawdopodobnie nie tylko dopuszczalne lecz wrecz konieczne. Wiem na przyklad,
                  ze nauczycielka z Saksonii musi sie nauczyc po bawarsku, bo ja dzieci za
                  plecami wysmiewaja.

                  > Czy też panuje tam bezhołowie - jeśli w szkole w mieście A nauczycielka uzna
                  > słowo "Arsz" za błędnie napisane, to mogę jej powiedzieć żeby się odp... bo
                  > akurat takiej formy nauczyłem się w szkole w mieście B?

                  To Twoj problem, ze sie przeprowadziles. Jesli wejdziesz miedzy wrony musisz
                  krakac jak i one. Pisownie sprawdz w Dudenie. Jak bedzie w Turyngii inna to
                  nauczyciel moze Ci naskoczyc. Ale moze Ci zadac dodatkowe cwiczenia
                  dostosowawcze dla emigrantow spoza landu.

                  > Powyższe nie ma nic wspólnego z tym, kto finansuje nauczanie.

                  Powiedz to niemieckim samorzadowcom.
                  • Gość: Kaper Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego IP: 212.160.158.* 19.01.04, 14:07
                    Ot, odmienna folozofia...
                    Dla mnie to dziwne - niby jeden pisany język, a wszędzie go inaczej uczą...
                    Znaczy się tam by nasze polskie Dyktando nie przeszło? U siebie nie wyobrażam
                    sobie analogicznego systemu. Albo ktoś mówi literackim polskim, albo dialektem
                    pcimskim, albo językiem kaszubskim, a za język urzędowy uznaje się polski język
                    literacki taki jak go profesorowie zatwierdzą (a na określonych obszarach być
                    może również język kaszubski - taki jak go inni profesorowie zatwierdzą). No
                    ale Niemcy naród stary, z bogatą kulturą mówioną i pisaną, więc widać ich
                    wymysł też działa.
                    • rycho7 Bayerisches Wörterbuch, 4 Bde. 20.01.04, 08:17
                      Bayerisches Wörterbuch, 4 Bde.
                      Podaje link
                      www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3486526022/028-6950017-7186929---------------------------------------------------------------------------
                      Boarisch's Werterbuichl on-line
                      home.arcor.de/vikingr/kljb_woerterbuch.html---------------------------------------------------------------------------
                      Mundartgesellschaft Württemberg e.V.
                      www.mundartgesellschaft-wuerttemberg.de/bestandskatalog.htm
            • Gość: Pomeranus Re: Wyjasnienia odnosnie jezyka bawarskiego IP: *.akademiki.uni.torun.pl 23.01.04, 01:10
              Szukalem kiedyś Biblii w platt, ktorym mowila moja prababka i znalazlem w
              Toruniu w bibilotece uniwersyteckiej: Dat Nie Testament in Unsere Plattduetsche
              Modersprake. Fajnie sie to czyta, cos jak niderlandzki wymieszany z angielskim i
              niemieckim.

              Lieve luede goldeen dach!

              Tomk
      • Gość: Kaper Skąd się wzięli Słowianie IP: 212.160.158.* 19.01.04, 11:59
        > Bawaria po 400 n.e. zostala zasiedlona przez plemie Bajuwarow a pozniej
        prawie
        > w polowie przez Slowian. Pozniej Slowianie zostali czesciowo zepchnieci na

        Żeby było ciekawiej, czytałem o koncepcji, że Słowianie w ogóle są zjawiskiem
        raczej kulturowym niż etnicznym. Mianowicie ktoś wyliczył, że
        rozprzestrzenienie się Słowian w ciągu 200 lat na przestrzeni ćwierci Europy
        było niemożliwe demograficznie - czyli musiała nastąpić raczej "slawizacja"
        dotychczasowych mieszkańców bardzo wielu krain.

        Może więc Bawarczykowie "spychając" Słowian jedynie powracali do własnych
        plemiennych korzeni?

        Wyczytałem to w książce "Pomorze Plemienne" - krytycznym przeglądzie stanu
        badań nad tym obszarem. Jak ktoś ciekawy, to wieczorem sprawdzę, kto jest
        autorem przytoczonego stwierdzenia.
        • Gość: CCCP Re: Skąd się wzięli Słowianie IP: *.acn.pl 19.01.04, 12:16
          Gość portalu: Kaper napisał(a):

          > > Bawaria po 400 n.e. zostala zasiedlona przez plemie Bajuwarow a pozniej
          > prawie
          > > w polowie przez Slowian. Pozniej Slowianie zostali czesciowo zepchnieci na
          >
          >
          > Żeby było ciekawiej, czytałem o koncepcji, że Słowianie w ogóle są zjawiskiem
          > raczej kulturowym niż etnicznym. Mianowicie ktoś wyliczył, że
          > rozprzestrzenienie się Słowian w ciągu 200 lat na przestrzeni ćwierci Europy
          > było niemożliwe demograficznie - czyli musiała nastąpić raczej "slawizacja"
          > dotychczasowych mieszkańców bardzo wielu krain.
          >
          > Może więc Bawarczykowie "spychając" Słowian jedynie powracali do własnych
          > plemiennych korzeni?
          >
          > Wyczytałem to w książce "Pomorze Plemienne" - krytycznym przeglądzie stanu
          > badań nad tym obszarem. Jak ktoś ciekawy, to wieczorem sprawdzę, kto jest
          > autorem przytoczonego stwierdzenia.

          Pisał o tym procesie prof. Przemysław Urbańczyk w pracy: "Władza i polityka we wczesnym średniowieczu", 2000, str. 137-8. Na str. 138 autor, cytując P. Browna [The Rise of Western Christendom, 1996] pisze: <<Słowianie "obojetni na imperialne pretensje [...] zapoczątkowali koniec porządku imperialnego. Tworzyli bezpaństwową strefę, której mieszkańcy nie płacili już podatków, ani nie dostarczali cesarzowi żołnierzy. Jeżeli identyfikowali się z jakimś systemem imperialnym, to była to nowa koczownicza konfederacja Awarów". Ta elastyczność pozwoliła im wypełnić nisze pomiedzy silniejszymi sąsiadami, gdzie tworzyli nieokreślone strefy pograniczne, tak jak w Dolnej Austrii, gdzie Słowianie "utrzymywali dobre kontakty zarówno z państwem Awarów jak i z Frankami i Bawarami">>.
        • rycho7 Re: Skąd się wzięli Słowianie 19.01.04, 13:09
          Gość portalu: Kaper napisał(a):

          > Mianowicie ktoś wyliczył, że
          > rozprzestrzenienie się Słowian w ciągu 200 lat na przestrzeni ćwierci Europy
          > było niemożliwe demograficznie - czyli musiała nastąpić raczej "slawizacja"
          > dotychczasowych mieszkańców bardzo wielu krain.

          Na forum nauka w watku o pochodzeniu Slowian dokonywalem obliczen demografii
          Slowian. Nikogo nie musiel "slawizowac". Ponadto wkraczali na tereny pustek
          osadniczych, wiec nie mieli kogo "slawizowac". Bajuwarowie przed 400 ne.
          zajmowali zapewne tereny znacznie bardziej na wschod niz Bawaria. Bajuwarow
          bylo po prostu wczesniej tak malo, ze Bawarii nie byli w stanie zasiedlic, bo
          byla za duza. Owczesne realia byly trudne do wyobrazenia.

          Germanie rozprzestrzeniajac sie z Danii az po Krym zasiedlili takze Pomorze.
          Ale wyprowadzili se stamtad definitywnie przeprowadzajac sie na tereny
          zachodnie i poludniowe po rozbiciu Imperium Rzymskiego. Slowianie Pomorscy nie
          mieli kogo "slawizowac". Jezeli nawet byly jakies niedobitki germanskie to w
          proporcji mniejszej niz 1 Germanin na 10 Slowian.
    • szkolny Babcia Oskara 20.01.04, 08:12
      Z Wikipedii:


      Günter Grass, der mütterlicherseits von Kaschuben abstammt, lässt in dem autobiographisch beeinflussten Roman Die Blechtrommel die Großmutter des Protagonisten Oskar folgendes sagen:

      Denn mit de Kaschuben kann man nich kaine Umzüge machen, die missen immer dablaiben und Koppchen hinhalten, damit de anderen drauftäppern können, weil unserains nich richtig polnisch is und nich richtig deitsch jenug, und wenn man Kaschub is, das raicht weder de Deitschen noch de Pollacken. De wollen es immer genau haben!
    • rycho7 Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 23.01.04, 08:14
      podniesienie
      • Gość: CCCP Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z IP: *.acn.pl 24.01.04, 06:15
        1923 roku. Wówczas widziano jeszcze wyraźnie (choć nie precyzyjnie: ale w końcu nie można za dużo wymagać!) kaszubską enklawę etniczną.


        www.anesi.com/rmap2.jpg

        C.
        • andrzejg Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z 24.01.04, 06:32
          jednak obszarowo jest to zdecydowanie mniej niż jest w marzeniach(zamierzeniach)
          o jakich czytałem w tym wątku.Jak wygląda problem kaszubskosci na pomorzu
          zachodnim,na którym jest o wiele więcej ludnosci napływowej niz na pomorzu
          wschodnim?Odczytałem w wypowiedzi Pomeranusa pewnego rodzaju oczekiwanie
          z nadzieją na powstanie euroregionów,a w jego wyobrażeniu jeden z nich miałby
          obejmować całe Pomorze.Czy nie porywacie się z motyka na słońce?Na wiekszym
          obszarze 'zginiecie w tłumie' i wobec tego - czy obszar pokazany na mapce
          nie jest sensowniejszy do wywalczenia praw mniejszościowych?

          A.
          • Gość: CCCP Motyka jest raczej na bulwy, czyli kartofle IP: *.acn.pl 24.01.04, 07:06
            andrzejg napisał:

            > jednak obszarowo jest to zdecydowanie mniej niż jest w marzeniach(zamierzeniach
            > )
            > o jakich czytałem w tym wątku.

            Dzisiaj ten obszar jest na pewno mniej zwarty. Powojenne migracje ludnościowe zrobiły swoje.

            Jak wygląda problem kaszubskosci na pomorzu
            > zachodnim,na którym jest o wiele więcej ludnosci napływowej niz na pomorzu
            > wschodnim?

            Na Pomorzu Zachodnim w ogóle nie istnieje, to w moim odczuciu jedynie kraina historyczna, gdzie mozna lokować sentymenty, ale niewiele poza tym. (Przypomina się Kosowo i historyczna pamięć Serbów.)

            Odczytałem w wypowiedzi Pomeranusa pewnego rodzaju oczekiwanie
            > z nadzieją na powstanie euroregionów,a w jego wyobrażeniu jeden z nich miałby
            > obejmować całe Pomorze.

            Nie jestem pewien, jak by to miało wyglądać wg Pomeranusa. Jeśli idzie o euroregiony, to ich powstanie nie musiałoby wcale iść wzdłuż dzisiejszych linii podziałów administracyjnych. Mozna sobie np. wyobrazić powstanie malego Pomorza Kaszubskiego - landy w Niemczech też wcale nie mają jednakowych rozmiarów.

            Ale, szanowny Andrzeju, weź to co tutaj piszę, odpowiednio do tego, kim jestem. Ja nikogo nie reprezentuję, jestem tylko - co wielokrotnie podkreślałem - postronnym obserwatorem, i jako taki nie roszczę sobie prawa do wypowiadania się w czyimkolwiek imieniu. A tym bardziej nie czuję się upowazniony do snucia planów na temat przyszłego urządzenia państwa.


            > Na wiekszym
            > obszarze 'zginiecie w tłumie' i wobec tego - czy obszar pokazany na mapce
            > nie jest sensowniejszy do wywalczenia praw mniejszościowych?


            Ależ to jest oczywiste.

            Kaszubska debata publiczna obejmuje dość rozległe spektrum. Mieszczą się w niej ekstremalne poglądy (jakiś wariat chce np. skierować skargę do Trybunału Praw Czlowieka na rząd polski i, po uzyskaniu odpowiedniego wyroku, ustanowić państwo kaszubskie od mniej więcej Królewca po Rostock; inny uważa, że kaszubszczyzna powinna pozostać jedynie w oborze i chlewie, wszelkie inne rozwiązania to czyste szkodnictwo), środek jest dość zrównoważony, buduje swoje koncepcje rozwoju na gruncie obowiązującego prawa i raczej realistycznie ocenia szanse.

            Osobiscie sądzę, że to, co się da w najbliższych latach da uzyskać, to prawne usytuowanie języka kaszubskiego. Pojawią się nowe możliwości rozwoju kaszubskiej kultury. Być może okaże się, że jest już za późno, i że Kaszubom wystarczy już tylko symboliczna kaszubskość, kaszubska tożsamość bazująca na zestawie tradycyjnych symboli, bez własnego języka.

            Pozdrawiam,

            C.
            • andrzejg Re: Motyka jest raczej na bulwy, czyli kartofle 24.01.04, 16:24
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              >
              > Osobiscie sądzę, że to, co się da w najbliższych latach da uzyskać,to prawne u
              > sytuowanie języka kaszubskiego.Pojawią się nowe możliwości rozwoju kaszubskiej
              > kultury. Być może okaże się, że jest już za późno, i że Kaszubom wystarczy już
              > tylko symboliczna kaszubskość, kaszubska tożsamość bazująca na zestawie tradyc
              > yjnych symboli, bez własnego języka.
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > C.

              Być może Kaszubi uzyskają to wszystko,o ile starczy zapału działaczom
              poszczególnych organizacji społecznych,kulturalnych czy politycznych.
              Jak czytałem wcześniej,to takim pierwszym czynnikiem budzącym świadomść
              społeczną Kaszubów była sprawa tabaki ,bez której podobno Kaszubi nie moga się
              obejść.Czy założenie telewizji ,ewentualnie nauczanie języka w szkole będzie
              takim boźcem?Tabaka to nałóg i do tego wiekowy,pewnie dający przyjemność, a
              szkoła to obowiązek.Telewizja też może być nałogiem ,ale jednak trzeba miec
              czas do oglądania , a przy tak ogromnym wyborze programów telewizyjnych to
              przedsięwzięcie może okazać się niewypałem,ponieważ jest ono bardzo kosztowne.
              Za przykład można wziąć telewizję Trwam,która mimo dużego poparcia zwolenników
              RM , ma kłopoty finansowe.


              A.
          • Gość: Kaper Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 24.01.04, 21:51
            > obejmować całe Pomorze.Czy nie porywacie się z motyka na słońce?Na wiekszym
            > obszarze 'zginiecie w tłumie' i wobec tego - czy obszar pokazany na mapce
            > nie jest sensowniejszy do wywalczenia praw mniejszościowych?

            Osobiście, podtrzymując wyjaśnienia CCCP, widzę jednak całe Pomorze jako
            docelowy obszar zainteresowania Kaszubów. Myślę nie tyle w kierunku jakichś
            konkretnych rozwiązań politycznych (euroregiony, prawa mniejszości itp.), co w
            kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dziś
            nie mają trwałej tożsamości. Ujmując rzecz dialektycznie - chciałbym, by z
            kultur kaszubskiej, (centralno)polskiej, łemkowskiej i wszelkich innych kultur
            dzisiejszych mieszkańców Pomorza powstała synteza - nowa tożsamość pomorska.
            Chciałbym, by ta "nowa pomorskość" była budowana na bazie kaszubszczyzny, by
            Kaszubi stali się czymś na kształt lidera Pomorza, wokół którego skupiają się
            inne społeczności. Kaszubi mają podstawy historyczne i społeczne by aspirować
            do tej roli. Uda im się to, jeśli ich aspiracje będą przez innych postrzegane
            jako szansa dla siebie, nie zagrożenie, jeśli w swoich dążeniach będą wolni od
            partykularyzmu lecz będą widzieć interes całego regionu

            Dziś, gdy Kaszubi ledwo walczą o przetrwanie swojej kultury, pisanie o
            ekspansji zahacza o utopię. Ale warto mieć ambitne cele - może za 100 lat,
            dzięki takim świrom jak Pomeranus, mieszkańcy Pomorza będą wiedzieli o
            Świętopełku, Gryfitach, Arkonie, tyle samo co dziś Polacy o Chopinie i
            Kazimierzu Wielkim. A jestem przekonany, że zakorzenienie w swojej ziemi będzie
            przekładało się na gospodarność i dobrobyt materialny.
            • jean-baptiste Mapka niewielkiej wartości:/ 30.01.04, 10:33
              Przekopiowana z atlasów niemieckich II połowy XIX wieku.

              Natomiast ciekawi mnie co masz na myśli pisząc, że widzisz "całe Pomorze jako
              docelowy obszar zainteresowania Kaszubów".

              Myślę, że nie ma co poprzestawać na całym Pomorzu (t.j. od Elbląga po Ribnitz-
              Damgarten (Neu-Vorpommern).

              Książęta Meklemburscy tytułowali się przecież Dux Cassubori. Także Kaszubskość
              kończy się na plażach Morza Niemieckiego (Północnego).

              Jak będzie po kaszubsku Hamburg?
              • Gość: Kaper Re: Mapka niewielkiej wartości:/ IP: 212.160.158.* 30.01.04, 11:55
                > Myślę, że nie ma co poprzestawać na całym Pomorzu (t.j. od Elbląga po Ribnitz-
                > Damgarten (Neu-Vorpommern).
                > Książęta Meklemburscy tytułowali się przecież Dux Cassubori. Także
                Kaszubskość
                > kończy się na plażach Morza Niemieckiego (Północnego).

                Nie chciałem głosić aż tak otwartego rewizjonizmu, ale skoro są zachęty, to
                trzeba wreszcie rzucić hasło HAMBURG ZAWSZE KASZUBSKI! Szable w dłoń! smile))

                > Jak będzie po kaszubsku Hamburg?

                Niestety nie wiem. Ale podaję z pamięci parę innych nazw (funkcjonujących w
                literaturze naukowej):

                Roztock - Roztoka
                Rugen - Rana
                Stralsund - Strzałów | Strzałowo
                Brandenburg - Brenna
                Wolgast - Wołogoszcz
                Greifswald - Gryfia

                Z rzek pamiętam:

                Peene - Piana
                Uecker - Wkra
            • gini Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z 30.01.04, 11:10
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > > obejmować całe Pomorze.Czy nie porywacie się z motyka na słońce?Na wiekszy
              > m
              > > obszarze 'zginiecie w tłumie' i wobec tego - czy obszar pokazany na mapce
              > > nie jest sensowniejszy do wywalczenia praw mniejszościowych?
              >
              > Osobiście, podtrzymując wyjaśnienia CCCP, widzę jednak całe Pomorze jako
              > docelowy obszar zainteresowania Kaszubów. Myślę nie tyle w kierunku jakichś
              > konkretnych rozwiązań politycznych (euroregiony, prawa mniejszości itp.), co
              w
              > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dziś
              > nie mają trwałej tożsamości.

              Alez jak najbardziej maja tozsamosc, wiekszosc tam zamieszkala czuje sie po
              prostu Polakami , chcesz ich na sile zkaszubizowac?


              Ujmując rzecz dialektycznie - chciałbym, by z
              > kultur kaszubskiej, (centralno)polskiej, łemkowskiej i wszelkich innych
              kultur
              > dzisiejszych mieszkańców Pomorza powstała synteza - nowa tożsamość pomorska.
              > Chciałbym, by ta "nowa pomorskość" była budowana na bazie kaszubszczyzny, by
              > Kaszubi stali się czymś na kształt lidera Pomorza, wokół którego skupiają się
              > inne społeczności.

              Nie rozumiem dlaczego wiekszosc ma sie skupiac wkolo mniejszosci, nie
              przesadzasz aby?


              Kaszubi mają podstawy historyczne i społeczne by aspirować
              > do tej roli.

              A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
              przewyzszaja innych.



              Uda im się to, jeśli ich aspiracje będą przez innych postrzegane
              > jako szansa dla siebie, nie zagrożenie, jeśli w swoich dążeniach będą wolni
              od
              > partykularyzmu lecz będą widzieć interes całego regionu


              Przepraszam, a czy partykularyzmem nie jest narzucanie tylko swojej
              mniejszosciowej "kultury" ?Dlaczego to Kaszubi sa lepsi od innych?

              >
              > Dziś, gdy Kaszubi ledwo walczą o przetrwanie swojej kultury, pisanie o
              > ekspansji zahacza o utopię. Ale warto mieć ambitne cele - może za 100 lat,
              > dzięki takim świrom jak Pomeranus, mieszkańcy Pomorza będą wiedzieli o
              > Świętopełku, Gryfitach, Arkonie, tyle samo co dziś Polacy o Chopinie i
              > Kazimierzu Wielkim. A jestem przekonany, że zakorzenienie w swojej ziemi
              będzie
              >
              > przekładało się na gospodarność i dobrobyt materialny.


              Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
              literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo
              zakorzeniona jak Kaszubi, Kaszubi nie zrobili ani mniej ani wiecej dla rozwoju
              tej ziemi.Jezeli tak prosze mi przedstawic dowody.
              Prosze chocby porownac zdjecia przedwojennej Gdyni i powojennej , prosze mi
              wykazac, ze stan dzisiejszy to zasluga samych tylko Kaszubow.
              • Gość: Kaper Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z IP: 212.160.158.* 30.01.04, 11:59
                > A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                > przewyzszaja innych.

                Jak dojdziemy do Brukseli to zobaczysz.
                • gini Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z 30.01.04, 12:29
                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                  > > A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                  >
                  > > przewyzszaja innych.
                  >
                  > Jak dojdziemy do Brukseli to zobaczysz.

                  Ta jak dojdziecie, koniec z flamandzkimi koronkami tylko haft kaszubski.


                  Brak odpowiedzi tez o czyms swiadczy.
                  Ale to my Kaszubi jestesmy lepsi od innych to z czyms mi sie niemilo kojarzy.
                  • Gość: Kaper Re: Na podniesienie odpowiadam brytyjską mapą z IP: 212.160.158.* 30.01.04, 13:08
                    > Ta jak dojdziecie, koniec z flamandzkimi koronkami tylko haft kaszubski.

                    Kaszubi nie Armia Czerwona, nie zaczną od wyrżnięcia tubylców i spalenia ich
                    dobytku. Spodziewałbym się raczej jakiegoś połączenia - może np. prawnuczki
                    Gini będą heklować koronkowe motywy roślinne przywiezione znad Bałtyku.
        • rycho7 odnosnie horackiego i hanackiego 29.01.04, 17:11
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > 1923 roku. Wówczas widziano jeszcze wyraźnie ... enklawę etniczną.

          Chociaz nie jestem przeciwny oczekiwaniom Kaszubow to jednak z duza
          ostroznoscia podchodzilbym do tej mapy. Czy slyszales kiedykolwiek o
          mniejszosci etnicznej Horakow namalowanych wyraznie na pograniczu Czech i
          Moraw? Jest taka kraina etnograficzna (poludniowo-zachodnie Morawy). Ale o
          jakiejkolwiek odrebnosci etnicznej to chyba tam nikt nie slyszal. Stroje ludowe
          zanikly tam juz na poczatku XIX wieku i muzea maja wspolczesnie problemy ze
          znalezieniem jakichkolwiek oryginalnych eksponatow. A na poczatku XIX wieku
          jeszcze nie powstalo "czeskie odrodzenie narodowe"-baza czeskiego nacjonalizmu.
          Czy i kto zlikwidowal wiec mniejszosc horacka? Przy okazji jezykoznawcy
          potrafia jeszcze wyroznic elementy dialektow czeskiego i morawskiego ale o
          takich probach odnosnie horackiego i hanackiego jeszcze nie slyszalem.
          • rycho7 hanacki - slaskim cieszynskim? 29.01.04, 17:15
            Mapa pokazuje wyraznie, ze na Slasku Austriackim i Niemieckim (Gornym) mowilo
            sie po hanacku. Ostatnio slyszalem nawet, ze to prawda do dzis dzien ale nie
            chcialbym wywolywac niepotrzebnych sporow. Te z RASem wystarcza.
            • Gość: CCCP No nie --- IP: *.acn.pl 29.01.04, 20:13
              To tę mapę można o kant przełamać -
              • rycho7 a na brazowo na gorze? 29.01.04, 20:53
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > Na Śląsku Cieszyńskim nie używano dialektu hanackiego.

                Dobra. A czego uzywano na Śląsku Cieszyńskim? I co to takiego ten dialekt
                hanacki? Udalo mi sie znalezc opracowania lingwistow dotyczace roznic czesko-
                morawskich. Ale hanacki to juz chyba kabaret.

                > Hana to
                > Horacko to

                Wydawalo mi sie, ze to juz wiedzialem. Polnocny-zachod to nie dosc dokladne
                okreslenie? Fortecy w Glatzu juz nie siega.

                Hana wydaje sie, ze graniczy z jakims terenem brazowo zaznaczonym na mapie.
                Zauwazyles? Ciekawe jak ten kraj jest nazywany w czeskiej konstytucji?
                • Gość: CCCP Re: a na brazowo na gorze? IP: *.acn.pl 29.01.04, 21:44
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                  >
                  > > Na Śląsku Cieszyńskim nie używano dialektu hanackiego.
                  >
                  > Dobra. A czego uzywano na Śląsku Cieszyńskim?

                  Jednego z przejściowych dialektów pogranicza polsko-czeskiego, zwanych również śląskimi. Im bliżej Moraw, tym więcej cech wspólnych z czeszczyzną, im bliżej Górnego Śląska, tym więcej cech wspólnych z polszczyzną.

                  I co to takiego ten dialekt
                  > hanacki? No jeszcze raz: dialekt równiny z Ołomuńcem w centrum; charakterystycznie poszerzone samogloski, wolne tempo wypowiedzi:

                  "Cófalovi dó nakopovat"

                  Panimáma Cófalová mesli, že pan Cófal be potřeboval novy gatě. Kópi mo gatě a sobě sokňo!!! Jé, ta je chetrá!!!

                  "Tato, máš na gatich diro! Meslim, že potřeboješ novy!!! Nebodo je ož látat!!!"
                  "Jaruno, viš že nechco žádny gatě, chco mět diro..."
                  "Nekecé Francko, jedeme do obchodo."
                  "Tož ja..." - Francek de vetlačet staró Škodovko a Cófal s Cófalkó jedó do města.
                  "Hlavně, abe nebele drahy!", mesli Francek. Eště nevi, že sokňa je drahá jak sviňa...


                  Rozumiesz?

                  > Udalo mi sie znalezc opracowania lingwistow dotyczace roznic czesko-
                  > morawskich. Ale hanacki to juz chyba kabaret.

                  Czemu zaraz kabaret? Języka takiego nie ma, ale dialekt morawski (jeden z wielu)pełną gębą jest. Tu masz lekcje, możesz się nauczyć:


                  www.olomouc.com/hanactina/index.html

                  >
                  > > Hana to
                  > > Horacko to
                  >
                  > Wydawalo mi sie, ze to juz wiedzialem. Polnocny-zachod to nie dosc dokladne
                  > okreslenie? Fortecy w Glatzu juz nie siega.

                  Tam już są dialekty północnowschodnio-czeskie.
                  >
                  > Hana wydaje sie, ze graniczy z jakims terenem brazowo zaznaczonym na mapie.
                  > Zauwazyles? Ciekawe jak ten kraj jest nazywany w czeskiej konstytucji?

                  No jak to jak - Slezsko. Czeska Republika składa się z trzech historycznych ziem: Czech, Moraw i Śląska. CECHY, MORAVA a SLEZSKO TVORÍ CESKOU REPUBLIKU

                  I to ma odzwierciedlenie w godle Republiki.

                  • rycho7 a na brazowo na gorze? koszule? 30.01.04, 17:50
                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > Jednego z przejściowych dialektów pogranicza polsko-czeskiego, zwanych
                    również śląskimi. Im > bliżej Moraw, tym więcej cech wspólnych z czeszczyzną,
                    im bliżej Górnego Śląska, tym więcej > cech wspólnych z polszczyzną.

                    Nie pospieram sie z Toba bo piszesz dokladnie zgodnie z prawda.

                    > I co to takiego ten dialekt hanacki? No jeszcze raz: dialekt równiny z
                    Ołomuńcem w centrum

                    Z Olomouca znam w zasadzie jedynie Svety Kopecek. Hanackiego ni w zab nie
                    rozpoznaje. A moze nawet nie slyszalem. Ale chyle czola, bo widze, ze mam do
                    czynienia z fachowcem jezykoznawca. Tez bym chcial miec taka wiedze. Oczywiscie
                    troche udawalem zadajac pytania. (gatě, ne haloty? W ogole g?)

                    Przy pisaniu pomylily mi sie kierunki (pn/pd) z Horacka wynioslo mnie do
                    Sudetenlandu. Kotlina Klodzka i to co na poludnie od wspolczesnej granicy
                    folklorystycznie byla czeska ale jezykowo oczywiscie niemiecka. W 1945
                    wysiedlano rowno cale miejscowosci. Nawet czeskie nazwiska nie pomagaly. Mozna
                    to sprawdzic jeszcze na cmentarzach.
              • rycho7 He, he. Rosenmontag - Fašanková beseda 29.01.04, 21:17
                www.folklorweb.cz/kalendar.php?view=&strankovani=0
                www.folklorweb.cz/kalendar.php?view=id206&strankovani=0
                27. 2. 2004 (pá) • 19:30 • Kulturní dům Babice u Uh. Hradiště
                Fašanková beseda s pochováním bas • Tradiční fašankové posezení s pochováváním
                ne jedné basy, ale dvou.
                Vystoupí: CM St.Gabriela, FS Kalina, Kalinečka, Valašský vojvoda,Ludová hudba s
                pod Ľadonhory
              • rycho7 cos dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.01.04, 21:20
                28. 2. 2004 (so) • Buchlovice
                Den vína • 13:00 Konference o víně na téma "Víno a vina" - veselé i vážné
                povídání o víně
                16:00 Košt vína - specializace na odrůdy Ryzlink rýnský, Ryzlink vlašský,
                Moravský Muškát, Irsai Oliver, Svatovavřinecké, Alibernet, Neronet, Merlot;
                18:...
                • Gość: CCCP Re: cos dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl 29.01.04, 21:52
                  I dla mnie.

                  Nie mogę odżałować, że w Polsce nie ma w stałej sprzedaży morawskiego wina - cenię je znacznie wyżej od róznych tam węgierskich czy austriacko-niemieckich.

                  Podobnie załuję, że nie ma u nas w sklepach morawskiej śliwowicy - ok. 75%, idzie przez gardziolko gładko jak aksamit, tylko potem...
                  • Gość: AndrzejG Re: cos dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 07:52
                    > Podobnie załuję, że nie ma u nas w sklepach morawskiej śliwowicy - ok. 75%,
                    > idzie przez gardziolko gładko jak aksamit, tylko potem...

                    To ów trunek jeszcze nazywa się śliwowica?
                    Podobno po wstąpieniu do UE ma zmienic nazwę.

                    A.


                    • Gość: AndrzejG Re: cos dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 08:01
                      wiem już ,że Kaszubi uwielbiaja tabakę,że nie ma tam regionalnego browaru-
                      a jakie trunki preferują?

                      A.
                  • rycho7 Starofrankovka 30.01.04, 17:53
                    > Nie mogę odżałować, że w Polsce nie ma w stałej sprzedaży morawskiego wina -
                    cenię je znacznie wyżej od róznych tam węgierskich czy austriacko-niemieckich.

                    Chcialbym ale nie jestem znawca morawskich win. Dotychczas rozpoznalem jedynie
                    Starofrankovke. Godna polecenia jedynie w wersji wina mszalnego. Raz pilem
                    rewelacyjna ale po 450 KCZ za butelke. Przy cenie ponad 15 EUR to kazde wino
                    jest juz dobre. Wypowiadanie sie na temat win niemieckich w Polsce uwazam za
                    nieporozumienie. Bez dostepu do "probek", z polska akcyza i przy polskiej
                    zasobnosci portfeli uzyskuje sie absolutnie wypaczony obraz. Na Morawie nie ma
                    nawet takich terenow pod winnice jak te najlepsze nad Renem. Ponadto klimat
                    wystarczy przesledzic na mapach pogody. Srednia 5-10 stopni to kolosalna
                    roznica. Austriacki Heuriger to osobny temat. Jak to przy winie. Wegry maja swe
                    wielkie winnice. Ale eksportu do Polski nikt stamtad nie prowadzi. Nie te
                    portfele.

                    > Podobnie załuję, że nie ma u nas w sklepach morawskiej śliwowicy - ok. 75%,
                    idzie przez gardziolko gładko jak aksamit, tylko potem...

                    Polecam w Polsce sliwowice Passower (chyba z Bielska-Bialej, blisko
                    oryginalu ??). Voltow ma 76, gladziutka. Nie wiem jak pija to w oryginale. Ale
                    podziwiam sprawnosc personelu. Ostatnio w Trzebiczu panienka bez pytania
                    donosila nastepne piwo gdy polykalem ostatni lyk z kufla. Gdy za sznapsa
                    potraktowac sliwowice to urabac sie mozna w try miga.
          • rycho7 Greckie i tureckie czystki etniczne 29.01.04, 17:22
            Mapa jest ciekawa pokazujac stan sprzed greckich i tureckich czystek
            etnicznych. Ostatnio mialem okazje o nich dyskutowac w realu. Mapa sie przyda
            jako dokumentacja. Dziekuje.

            Ponadto mamy powazny narod Goralenvolk (Gorales). Okolice Kaukazu to bajki czy
            fakty?
          • rycho7 mowiacy dialektem Ladino 29.01.04, 21:09
            Mapa jest niezmiernie ciekawa w okolicach Lichtensteinu. Wystepuje etnos
            Ladins, zapewne mowiacy dialektem Ladino. Natomiast nie wystepuje w calej
            Europie dialekt Jidisz. Mozna domniemac, ze znikniecie osob mowiacych Jidisz
            nie moglo byc problemem humanitarnym. Natomiast wyglada na to, ze Ladino
            mowiono w regionie chetnie odwiedzanym przez kongresy syjonistow.

            Firuli i Chiehens mieszkaja na terenach niegdys spornego Triestu. Czy opalano
            nimi w piecach w czasie srogich zim za Musoliniego?
    • institoris1 w gore n/t 24.01.04, 15:29
      • gini Re: Pytanie do CCCP 24.01.04, 16:36
        Co rozumiesz pod pojeciem "kultura kaszubska" ,co sie na nia sklada, jak
        mialaby sie rozwijac i dlaczego nie moze rozwijac sie teraz.
        • Gość: CCCP Gini, miało Ciebie nie być przez IP: *.acn.pl 24.01.04, 17:21
          kilka dni?
          • gini Re: Gini, miało Ciebie nie być przez 29.01.04, 07:31
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > kilka dni?

            Znowu zadalam za trudne pytanie?Piszecie o czyms panowie o czym nie macie
            pojecia?
            No co sie sklada na te kulture, co sie ma rozwijac.
            Kilka dni minelo.
        • Gość: Kaper Re: Pytanie do CCCP IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 24.01.04, 21:24
          Ktoś w tym wątku pisał że kultura kaszubska NIE MOŻE się rozwijać? Wskazywano
          na różne ograniczenia, ale nie można mówić, że kaszubszczyzna nie może się
          rozwijać. Może i to jak nigdy w ciągu ostatnich 700 lat (symbolicznie od roku
          1308). Warto więc podjąć pozostałe dwa Twoje pytania, ale ja teraz Ci na nie
          nie odpowiem, bo temat obszerny a czasu mam niewiele.
          • Gość: CCCP Do Kapra IP: *.acn.pl 24.01.04, 21:34
            Dobrze, że zajrzałeś.

            Pozdrowienia,

            C.
    • Gość: CCCP Mamy prawo być narodem IP: *.acn.pl 28.01.04, 22:13
      Wywiad z Arturem Jabłońskim, wiceprezesem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, starostą powiatu puckiego, redaktorem naczelnym pisma Pomerania


      www.nowe-panstwo.pl/
      • Gość: CCCP Re: Mamy prawo być narodem - lepszy link IP: *.acn.pl 29.01.04, 06:37
        www.nowe-panstwo.pl/002_2004_miesiecznik/002_2004_rozmowa_talaga.htm
        • andrzejg źle to widzę 29.01.04, 07:25
          a to z prostej przyczyny - walka o język postępuje od góry nie mając wsparcia
          w masie prostych ludzi.Język polski przetrwał czasy zaborów głównie dzięki
          tym masom.

          A.
          • Gość: CCCP Re: źle to widzę IP: *.acn.pl 29.01.04, 08:10
            Nie jestem pewien, czy masz rację. Masy w Polsce centralnej posługiwały się gwarami w obrębie poszczególnych dialektów, na wschodzie język przenikał się mocno z białoruskim i ukraińskim, na zachodzie z niemieckim. Literacka polszczyzna była projektem wprowadzanym cierpliwie w szkołach i mediach właśnie przez "górę", czyli polskie elity kulturalne. Bez ich pracy mogłoby być źle.

            Różnica taka, że na przełomie XVIII/XIX w. polszczyzna już miała literacki standard, może nie całkiem jednolity, ale zawsze coś, na czym można się było oprzeć. To, co robiono dla polszczyzny przez ponad 100 lat, trzeba zrobić dla kaszubszczyzny w znacznie krótszym czasie - i to jeszcze biorąc pod uwagę obecność po sąsiedzku pokrewnego i z różnych względów atrakcyjnego polskiego wzorca językowego.

            C.
            • andrzejg Re: źle to widzę 29.01.04, 16:01
              Do tej pory mowa polska różni się między sobą zaleznie od regionu
              i jest oczywistym ogromny wpływ sąsiada na ten stan.Jednak niezaleznie
              od akcentu i specyficznego języka te masy posługiwały się językiem polskim
              i ten język utrzymały.Piszesz ,że podwaliny literackiego języka polskiego
              były juz obecna na przełomie XVIII/XIX wieku.Jednak czy działa literackie
              będące nośnikiem tego standartu docierały pod strzechy?Wątpię.
              To nie te standarty były przyczyną niepoddania się germanizacji,czy
              rusycyfikacji.

              Dlatego napisałem,że źle to widzę, bo Kaszubi mają diametralnie inną sytuację,
              bo najpierw muszą walczyć o odrodzenie się języka kaszubskiego.Zadziwił mnie
              przypadek Artura Jabłońskiego,którego rodzice rozmawiając ze sobą po kaszubsku,
              do niego mówili po polsku.Jest to kolejny działacz młodego pokolenia(jakiego
              poznałem dzięki Twojemu wątkowi),który nie zna języka swojego narodu.Czyli
              takich przypadków jest o wiele więcej.Tak przynajmniej sie domyślam.O wiele
              gorzej jest odtwarzać niż remontować.

              A.
              • Gość: Kaper Re: źle to widzę IP: 212.160.158.* 30.01.04, 10:57
                > Dlatego napisałem,że źle to widzę, bo Kaszubi mają diametralnie inną sytuację,
                > bo najpierw muszą walczyć o odrodzenie się języka kaszubskiego.Zadziwił mnie
                > przypadek Artura Jabłońskiego,którego rodzice rozmawiając ze sobą po
                kaszubsku,
                > do niego mówili po polsku.Jest to kolejny działacz młodego pokolenia(jakiego
                > poznałem dzięki Twojemu wątkowi),który nie zna języka swojego narodu.Czyli
                > takich przypadków jest o wiele więcej.Tak przynajmniej sie domyślam.O wiele
                > gorzej jest odtwarzać niż remontować.

                Nie jest tak, że pokolenie Artura Jabłońskiego nie rozumie po kaszubsku - żyjąc
                na Kaszubach nie sposób nie osłuchać się z kaszubskim. Ale rzeczywiście ich
                językiem "domowym" był już polski - nieraz kaleczony przez dorosłych, którzy
                jednak z najlepszą intencją mówili do swoich dzieci "z wesoka", chcąc uchronić
                ich od problemów, których sami doświadczyli bądź byli świadkiem. Jeśli dzieciom
                nie mówiącym po polsku grozi skierowanie do szkoły specjalnej, to rodzice w
                pierwszym rzędzie mieli na względzie dobro dziecka a nie abstrakcyjnej kultury
                kaszubskiej. Dodajmy do tego nacisk ze strony szkoły czy administracji - nic
                dziwnego, że w PRL został zerwany rodzinny przekaz języka kaszubskiego. Dziś
                język kaszubski ma szansę przetrwać dzięki szkole, bo w domach już mówi się
                raczej po polsku. Uważam, że państwo polskie jest winne Kaszubom naprawienie
                wyrządzonych wcześniej szkód (oczywiście, Gini, nie kosztem dyskryminowania
                innych; sytuację raczej porównałbym do zabużan, których roszczenia materialne
                są znaczne, ale racje moralne i prawne niekwestionowalne).

                Kaper
          • rycho7 nieporozumienie 29.01.04, 13:34
            andrzejg napisał:

            > Język polski przetrwał czasy zaborów głównie dzięki tym masom.

            Zaborcy roznie podchodzili do ksztalcenia ludu. Rosjanie przykladowo uczyli
            pisac i czytac jedynie podoficerow w swym wojsku. Totez lud pozbawiony
            jakichkolwiek szans na wyksztalcenie nie staczal sie ze swa znajomoscia jezyka
            ojczystego. Inaczej bylo u zaborcow, ktorzy chcieli dbac o wyksztalcenie
            roboli. Ksieza katoliccy protestowali przeciwko temu, zeby robol, ktory znalazl
            prace w Zaglebiu Ruhry byl w stanie porozumiec sie ze swym pracodawca lub
            nadzorca. Prawdziwym powodem protestow katoli byla jednak sekularyzacja ich
            dobr.

            Polska zachowuje sie jak zaborca w stosunku do mniejszosci, ktorych ziemie
            dostala z laski Stalina. Ale ja juz na to nic nie poradze. Nawet takiej Gini
            nie potrafie przekonac.
          • abstrakt2003 Re: źle to widzę 29.01.04, 17:59
            Andrzeju
            Z językami bywa bardzo różnie.
            Język hebrajski który był do końca XIX wieku językiem tylko i wyłącznie
            liturgii a odrodził się właśnie od "góry" - nakazem administracyjnym i ma się
            w tej chwili świetnie. Język walijski podobnie (ale w tym przypadku nie ma
            mowy o przymusie - jest raczej zachęta).
            A z drugiej stony to język litewski czy białoruski które przetrwały właśnie
            wśród chłopstwa i dzięki niemu (a właściwie dzieki linteligencji wywodzącej
            sięz tej klasy) odrodziły się.
            P.S. Jest świetny artykuł w lutowym "Wiedzy i Życiu" na temat ginących języków
            Pozdrawiam
            • lisekrudy Re: źle to widzę - jeszcze jeden kontrprzyklad... 29.01.04, 18:05
              ... czyli potwierdzenie tezy Abstrakta, ze roznie bywa. Jezyk irlandzki
              (celtycki) powrocil do zycia dzieki dzialaniom kilku "nawiedzonych" idea
              odrodzenia narodowego. Sukces byl zreszta wiekszy niz tylko lingwistyczny, bo
              przeciez pod koniec I wojny swiatowej Irlandia uzyskala niepodleglosc po
              stuleciach angielskiej dominacji.

              L.
              • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 08:10
                Na temat kultury kaszubskiej?
                • Gość: Kaper Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: 212.160.158.* 30.01.04, 10:39
                  Jak się ruszysz to się dowiesz.
                  W Internecie polecam www.zk-p.pl i www.kaszubia.com - zapewne już tam dotarłaś.
                  Z książek przede wszystkim "Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej" B.
                  Sychty - kopalnia wiedzy językoznawczej i etnograficznej, 7 tomów zawierających
                  60 tysięcy haseł, wydawany w latach 1764-1976. Tak obszerne opracowanie małej
                  grupy etnicznej jest ponoć wyjątkowe w skali całej etnografii i językoznawstwa.
                  Na bazie Sychty powstała cała masa prac pochodnych, bedących w istocie wyborem
                  informacji wg innego klucza - przeglądy przysłów, wierzeń itp. Przykładowy opis
                  wierzeń związanych ze słońcem jest na
                  www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=94
                  Niestety Sychta został wydany w nakładzie 800 egzemplarzy i dziś jest białym
                  krukiem.
                  Z literatury - przede wszystkim "Żëcé i przigòdë Remùsa" A. Majkowskiego,
                  dostępne online
                  monika.univ.gda.pl/%7Eliterat/remus/index.htm
                  Sporo linków do innych dzieł jest na
                  www.zk-p.pl/xoops/modules/mylinks/viewcat.php?cid=25
                  Trochę obecnie dostępnych książek można zobaczyć w wydawnictwie Region
                  www.region.jerk.pl/kaszuby.html.
                  Myślę że na początek wystarczy. Kto przeczyta wszystko, niech tu napisze, to
                  podam następną porcję smile

                  Kaper
                  • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 10:59
                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                    > Jak się ruszysz to się dowiesz.
                    > W Internecie polecam www.zk-p.pl i www.kaszubia.com - zapewne już tam
                    dotarłaś.
                    > Z książek przede wszystkim "Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej"
                    B.
                    >
                    > Sychty - kopalnia wiedzy językoznawczej i etnograficznej, 7 tomów
                    zawierających
                    >
                    > 60 tysięcy haseł, wydawany w latach 1764-1976. Tak obszerne opracowanie małej
                    > grupy etnicznej jest ponoć wyjątkowe w skali całej etnografii i
                    językoznawstwa.
                    >
                    > Na bazie Sychty powstała cała masa prac pochodnych, bedących w istocie
                    wyborem
                    > informacji wg innego klucza - przeglądy przysłów, wierzeń itp. Przykładowy
                    opis
                    >
                    > wierzeń związanych ze słońcem jest na
                    > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=94
                    > Niestety Sychta został wydany w nakładzie 800 egzemplarzy i dziś jest białym
                    > krukiem.
                    > Z literatury - przede wszystkim "Żëcé i przigòdë Remùsa" A. Majko
                    > wskiego,
                    > dostępne online
                    > monika.univ.gda.pl/%7Eliterat/remus/index.htm
                    > Sporo linków do innych dzieł jest na
                    > www.zk-p.pl/xoops/modules/mylinks/viewcat.php?cid=25
                    > Trochę obecnie dostępnych książek można zobaczyć w wydawnictwie Region
                    > www.region.jerk.pl/kaszuby.html.
                    > Myślę że na początek wystarczy. Kto przeczyta wszystko, niech tu napisze, to
                    > podam następną porcję smile
                    >
                    > Kaper

                    Ale ja pytzm o kulture, , ktora ma sie ponoc rozwijac, przeciez nie chodzi o
                    rozwijanie wierzen, i kultu slonca.
                    Poza tym podajesz mi jedna pozycje po kaszubsku , choc wiesz, ze ja nie znam
                    tego jezyka .
                    Wiec prosze mi wytlumaczyc wlasnymi slowami, co macie panowie na mysli "kultura
                    kaszubska" , literatura, sztuka, ja mam na mysli takie pojecia, bo wierzenia i
                    kulty, a takze basnie podania i legendy wystepuja na calym obszarze Polski i
                    wchodza w sklad naszej kultury i tradycji, przy czym sa rozne w roznych
                    regionach.
                    Czasami mowicie, ze nie ma Polski bez Kaszubow, ze te tradycje obrzedy zasilily
                    kulture polska.
                    Piszecie panowie jak wam wygodnie , raz tak, raz tak.
                    Gdy chodzi o dotacje mowicie o lulturze polskiej, za chwile, krzyczycie, ze to
                    tylko wasza kultura.
                    • Gość: Kaper Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: 212.160.158.* 30.01.04, 11:49
                      www.zk-p.pl/pliki/muzyka/wadzeboki/01-01.mp3
                      www.zespoljestem.pl/koleda_kaszubska.mp3
                      www.zk-p.pl/pliki/muzyka/kutin/01-08.mp3
                      www.zk-p.pl/xoops/modules/mylinks/viewcat.php?cid=4
                      www.google.com
                      Istnieje polskie tłumaczenie "Remusa", wydane w latach 60. i 2000.
                      • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 12:34
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > www.zk-p.pl/pliki/muzyka/wadzeboki/01-01.mp3
                        > www.zespoljestem.pl/koleda_kaszubska.mp3
                        > www.zk-p.pl/pliki/muzyka/kutin/01-08.mp3
                        > www.zk-p.pl/xoops/modules/mylinks/viewcat.php?cid=4
                        > www.google.com
                        > Istnieje polskie tłumaczenie "Remusa", wydane w latach 60. i 2000.

                        Jeszcze raz prosze o krotkie wyjasnienie wlasnymi slowami, pojecia "kultura
                        kaszubska" , ktorym to sie poslugujesz, jaki zakres obejmuje .
                        Przypominam, ze tu jest forum, a ja jestem dyskutantem, prosze po raz enty,
                        abys mi krotko objasnil.Ty operujesz pojeciem wiec wyjasnij mi co przez to
                        rozumiesz.
                        • Gość: CCCP Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: *.acn.pl 30.01.04, 13:01
                          Droga Gini,

                          Cieszę się, że już wróciłaś.

                          Co do Twoich pytań - to nie uniki, tylko kwestia ekonomii wysiłku. Chcesz się czegoś dowiedzieć o zjawisku kultury kaszubskiej, musisz w takim razie wziąć pod uwagę, że nikt nie da Ci odpowiedzi skrótowej, takiej na pięć linijek. A to dlatego, że - znając Twóją bitność - każda taka próba skrótu dałaby Ci natychmiast asumpt do ataku na skróto-twórcę. A na wchodzenie w szczególy nie ma czasu - to akurat jest temat na conajmniej pracę semestralną (jeśli nie roczną).

                          Na pewno masz w domu encyklop[ediię. Zajrzyj najpierw pod hasło kultura a potem Kaszubi. Połącz sobie jedno z drugim i uzyskasz w miarę duże przyblizenie.

                          Jest jeszcze inna możliwość wyjaśnienia (nie gniewaj się za żart, może trochę uszczypliwy, ale niech ta bedzie na mnie):

                          Czy Słowacy (może być Filipinczycy albo Eskimosi) mają własną kulturę?

                          Pewnie że mają.

                          To Kaszubi mają taką samą, tylko że jest kaszubska.

                          Pozdrawiam,

                          C.
                        • Gość: Kaper Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: 212.160.158.* 30.01.04, 13:02
                          Własnymi słowami:

                          Kultura - wartości materialne i niematerialne wytworzone w obrębie jakiejś
                          społeczności, będące podstawą identyfikowania tej społeczności.

                          W przypadku Kaszubów elementami kultry specyficznej dla tej społeczności będzie
                          język, tradycja więzi rodzinnych, świadomość wspólnego pochodzenia, zwyczaje i
                          obrzędy, kultura materialna - haft, specyficzne budownictwo, urządzenia
                          rolnicze, sprzęty domowe itp. - wyjeśnień szukałbym w etnografii, myślę że ta
                          nauka zdefiniowała pojęcie kultury.

                          Oczywiście kultura żywych ludzi żyje wraz z tymi ludźmi, dlatego zaliczam do
                          kultury kaszubskiej np. przywołane zespoły, o których u Sychty najmniejszej
                          wzmianki nie znajdziemy.
                          • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 13:24
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > Własnymi słowami:
                            >
                            > Kultura - wartości materialne i niematerialne wytworzone w obrębie jakiejś
                            > społeczności, będące podstawą identyfikowania tej społeczności.
                            >
                            > W przypadku Kaszubów elementami kultry specyficznej dla tej społeczności
                            będzie
                            >
                            > język, tradycja więzi rodzinnych, świadomość wspólnego pochodzenia, zwyczaje
                            i
                            > obrzędy, kultura materialna - haft, specyficzne budownictwo, urządzenia
                            > rolnicze, sprzęty domowe itp. - wyjeśnień szukałbym w etnografii, myślę że ta
                            > nauka zdefiniowała pojęcie kultury.

                            No i fajnie, ale jak chcecie to rozwijac?Jak chcecie narzucic wiekszosci te
                            kulture?

                            >
                            > Oczywiście kultura żywych ludzi żyje wraz z tymi ludźmi, dlatego zaliczam do
                            > kultury kaszubskiej np. przywołane zespoły, o których u Sychty najmniejszej
                            > wzmianki nie znajdziemy.

                            Dalej nie wiem dlaczego ta kultura jest lepsza od innej i dlaczego trzeba ja
                            narzucic wszystkim?
                            Przeciez nie bedziecie powracac do produkcji urzadzen rolniczych , ani tez nie
                            ubierzecie wszystkich w jednolite stroje kaszubskie, w Chinach juz probowali
                            cos takiego.
                            Owszem zachowac by nie zaginelo, zachowac pamiec dla pokolen, ale o jakim
                            rozwoju mowisz.
                            W innym watku przytaczalam wypowiedz pana P, w ktorym twierdzil, ze nawet
                            literatura kaszubska prawie nie istnieje.Wiec co rozwijac?Tu praktycznie trzeba
                            tworzyc wszystko od poczatku, wiec przestancie mnie rozsmieszac.
                            Kazdy narod ma jakiegos wybitnego malarza , rzezbiarza naukowca, muzyka , co Wy
                            macie?Co przekazecie pokoleniom?Ceynowe?Czy nie za malo aby?Wystrugacie na
                            zamowienie?
                            Ironia nie pokryjesz brakow, sama odrebnosc to nie wszystko.Podajecie date 13o7
                            czy, ktorys tam rok i fajnie, ale od tej daty marazm calkowity, jezyk
                            skodyfikowano w polowie lat 90 tych, dorobek literacki prawie zaden, nauczac
                            chcecie o wierzeniach?Mozna ale czy aby nie za malo?
                            Rozwijac co ?Budownictwo kaszubskie?A jak ludzie nie beda chcieli?Bo beda
                            chcieli mieszkac nowoczesnie?
                            Czy jezeli nawet przymusowo nauczycie ludzi kaszubskiego to co stana sie
                            kaszubami od razu?Danka nasza, mieszka tam od la, czy wystarczy nauczyc ja
                            kaszubskiego i bedzie z niej Kaszubka, no mozna ja ewentualnie po kaszubsku
                            ubrac jeszcze.
                            • Gość: CCCP Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: *.acn.pl 30.01.04, 13:39
                              Wiedziałem.


                              Z punktu widzenia Gini sprawa jest załatwiona. Gini dowiedziała się dzięki temu wątkowi czegoś o Kaszubach i zamieszkającym je ludku. Dla jego upartego trzymania się przy swoim (boję się używać słowa "kultura"!) i aspiracji nie ma żadnego zrozumienia -
                              • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 15:10
                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                > Wiedziałem.
                                >
                                >
                                > Z punktu widzenia Gini sprawa jest załatwiona. Gini dowiedziała się dzięki
                                temu
                                > wątkowi czegoś o Kaszubach i zamieszkającym je ludku. Dla jego upartego
                                trzyma
                                > nia się przy swoim (boję się używać słowa "kultura"!) i aspiracji nie ma
                                żadneg
                                > o zrozumienia -
                                • Gość: Kaper Co naprawdę napisałem IP: 212.160.158.* 30.01.04, 15:40
                                  Gini walczy z własnymi wyobrażeniami o moich wypowiedziach. Oto co napisałem tu:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10360414
                                  na temat "kaszubienia" Pomorza:

                                  <cytat>
                                  Osobiście, podtrzymując wyjaśnienia CCCP, widzę jednak całe Pomorze jako
                                  docelowy obszar zainteresowania Kaszubów. Myślę nie tyle w kierunku jakichś
                                  konkretnych rozwiązań politycznych (euroregiony, prawa mniejszości itp.), co w
                                  kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dziś
                                  nie mają trwałej tożsamości. Ujmując rzecz dialektycznie - chciałbym, by z
                                  kultur kaszubskiej, (centralno)polskiej, łemkowskiej i wszelkich innych kultur
                                  dzisiejszych mieszkańców Pomorza powstała synteza - nowa tożsamość pomorska.
                                  Chciałbym, by ta "nowa pomorskość" była budowana na bazie kaszubszczyzny, by
                                  Kaszubi stali się czymś na kształt lidera Pomorza, wokół którego skupiają się
                                  inne społeczności. Kaszubi mają podstawy historyczne i społeczne by aspirować
                                  do tej roli. <b>Uda im się to, jeśli ich aspiracje będą przez innych
                                  postrzegane jako szansa dla siebie, nie zagrożenie, jeśli w swoich dążeniach
                                  będą wolni od partykularyzmu lecz będą widzieć interes całego regionu</b>.

                                  Dziś, gdy Kaszubi ledwo walczą o przetrwanie swojej kultury, pisanie o
                                  ekspansji zahacza o utopię. Ale warto mieć ambitne cele - może za 100 lat,
                                  dzięki takim świrom jak Pomeranus, mieszkańcy Pomorza będą wiedzieli o
                                  Świętopełku, Gryfitach, Arkonie, tyle samo co dziś Polacy o Chopinie i
                                  Kazimierzu Wielkim. A jestem przekonany, że zakorzenienie w swojej ziemi będzie
                                  przekładało się na gospodarność i dobrobyt materialny.

                                  </cytat>

                                  Jeśli Gini moją propozycję budowania tożsamości Pomorza na bazie kultur
                                  wszystkich mieszkańców tego regionu odbiera jako narzucanie jej czegoś - to jej
                                  problem.
                                  • gini Re: Co naprawdę napisałam 30.01.04, 15:52
                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                    > Gini walczy z własnymi wyobrażeniami o moich wypowiedziach. Oto co napisałem
                                    tu
                                    > :
                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10360414
                                    > na temat "kaszubienia" Pomorza:
                                    >
                                    > <cytat>
                                    > Osobiście, podtrzymując wyjaśnienia CCCP, widzę jednak całe Pomorze jako
                                    > docelowy obszar zainteresowania Kaszubów. Myślę nie tyle w kierunku jakichś
                                    > konkretnych rozwiązań politycznych (euroregiony, prawa mniejszości itp.), co
                                    w
                                    > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dziś
                                    > nie mają trwałej tożsamości. Ujmując rzecz dialektycznie - chciałbym, by z
                                    > kultur kaszubskiej, (centralno)polskiej, łemkowskiej i wszelkich innych
                                    kultur
                                    > dzisiejszych mieszkańców Pomorza powstała synteza - nowa tożsamość pomorska.
                                    > Chciałbym, by ta "nowa pomorskość" była budowana na bazie kaszubszczyzny, by
                                    > Kaszubi stali się czymś na kształt lidera Pomorza, wokół którego skupiają się
                                    > inne społeczności. Kaszubi mają podstawy historyczne i społeczne by aspirować
                                    > do tej roli. <b>Uda im się to, jeśli ich aspiracje będą przez innych
                                    > postrzegane jako szansa dla siebie, nie zagrożenie, jeśli w swoich dążeniach
                                    > będą wolni od partykularyzmu lecz będą widzieć interes całego regionu</b>
                                    > .
                                    >
                                    > Dziś, gdy Kaszubi ledwo walczą o przetrwanie swojej kultury, pisanie o
                                    > ekspansji zahacza o utopię. Ale warto mieć ambitne cele - może za 100 lat,
                                    > dzięki takim świrom jak Pomeranus, mieszkańcy Pomorza będą wiedzieli o
                                    > Świętopełku, Gryfitach, Arkonie, tyle samo co dziś Polacy o Chopinie i
                                    > Kazimierzu Wielkim. A jestem przekonany, że zakorzenienie w swojej ziemi
                                    będzie
                                    >
                                    > przekładało się na gospodarność i dobrobyt materialny.
                                    >
                                    > </cytat>
                                    >
                                    > Jeśli Gini moją propozycję budowania tożsamości Pomorza na bazie kultur
                                    > wszystkich mieszkańców tego regionu odbiera jako narzucanie jej czegoś - to
                                    jej
                                    >
                                    > problem.

                                    > obejmować całe Pomorze.Czy nie porywacie się z motyka na słońce?Na wiekszy
                                    > m
                                    > > obszarze 'zginiecie w tłumie' i wobec tego - czy obszar pokazany na mapce
                                    > > nie jest sensowniejszy do wywalczenia praw mniejszościowych?
                                    >
                                    > Osobiście, podtrzymując wyjaśnienia CCCP, widzę jednak całe Pomorze jako
                                    > docelowy obszar zainteresowania Kaszubów. Myślę nie tyle w kierunku jakichś
                                    > konkretnych rozwiązań politycznych (euroregiony, prawa mniejszości itp.), co
                                    w
                                    > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dziś
                                    > nie mają trwałej tożsamości.

                                    Alez jak najbardziej maja tozsamosc, wiekszosc tam zamieszkala czuje sie po
                                    prostu Polakami , chcesz ich na sile zkaszubizowac?


                                    Ujmując rzecz dialektycznie - chciałbym, by z
                                    > kultur kaszubskiej, (centralno)polskiej, łemkowskiej i wszelkich innych
                                    kultur
                                    > dzisiejszych mieszkańców Pomorza powstała synteza - nowa tożsamość pomorska.
                                    > Chciałbym, by ta "nowa pomorskość" była budowana na bazie kaszubszczyzny, by
                                    > Kaszubi stali się czymś na kształt lidera Pomorza, wokół którego skupiają się
                                    > inne społeczności.

                                    Nie rozumiem dlaczego wiekszosc ma sie skupiac wkolo mniejszosci, nie
                                    przesadzasz aby?


                                    Kaszubi mają podstawy historyczne i społeczne by aspirować
                                    > do tej roli.

                                    A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                                    przewyzszaja innych.



                                    Uda im się to, jeśli ich aspiracje będą przez innych postrzegane
                                    > jako szansa dla siebie, nie zagrożenie, jeśli w swoich dążeniach będą wolni
                                    od
                                    > partykularyzmu lecz będą widzieć interes całego regionu


                                    Przepraszam, a czy partykularyzmem nie jest narzucanie tylko swojej
                                    mniejszosciowej "kultury" ?Dlaczego to Kaszubi sa lepsi od innych?

                                    >
                                    > Dziś, gdy Kaszubi ledwo walczą o przetrwanie swojej kultury, pisanie o
                                    > ekspansji zahacza o utopię. Ale warto mieć ambitne cele - może za 100 lat,
                                    > dzięki takim świrom jak Pomeranus, mieszkańcy Pomorza będą wiedzieli o
                                    > Świętopełku, Gryfitach, Arkonie, tyle samo co dziś Polacy o Chopinie i
                                    > Kazimierzu Wielkim. A jestem przekonany, że zakorzenienie w swojej ziemi
                                    będzie
                                    >
                                    > przekładało się na gospodarność i dobrobyt materialny.


                                    Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
                                    literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo
                                    zakorzeniona jak Kaszubi, Kaszubi nie zrobili ani mniej ani wiecej dla rozwoju
                                    tej ziemi.Jezeli tak prosze mi przedstawic dowody.
                                    Prosze chocby porownac zdjecia przedwojennej Gdyni i powojennej , prosze mi
                                    wykazac, ze stan dzisiejszy to zasluga samych tylko Kaszubow.

                                    A moze tak odpowiesz, na moje pytania .Moze sie ustosunkujesz do postu
                                    calosciowo, bo po raz kolejny wyrywasz cos z kontekstu cos tam zarzucasz.
                                    • Gość: Kaper Re: Co naprawdę napisałam IP: 212.160.158.* 30.01.04, 17:04
                                      > > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, które dz
                                      > iś
                                      > > nie mają trwałej tożsamości.
                                      >
                                      > Alez jak najbardziej maja tozsamosc, wiekszosc tam zamieszkala czuje sie po
                                      > prostu Polakami , chcesz ich na sile zkaszubizowac?

                                      Jeśli ktoś ma poniemiecki, zamożny niegdyś dom z anteną satelitarną na ścianie
                                      i utrzymuje go tak, że jak zawali się dach z jednej strony to przenosi
                                      mieszkanie na drugą stronę - to dla mnie to nie jest zakorzenienie ani
                                      tożsamość.
                                      Chcę ludzi kaszubizować siłą przykładu - bo na Kaszubach choć nie jest
                                      idealnie, to jednak jest lepiej niż na Pomorzu Zachodnim.
                                      Czy Ty, prawdziwa Polka, wolisz by mieszkańcy Polski byli uczeni gospodarności
                                      przez innych mieszkańców Polski, czy przez bauerów niemieckich bądź
                                      holenderskich?

                                      > Nie rozumiem dlaczego wiekszosc ma sie skupiac wkolo mniejszosci, nie
                                      > przesadzasz aby?

                                      Dlaczego miałaby się nie skupiać? Cała struktura społeczna polega na tym, że
                                      większość ludzi w określonych sytuacjach skupia się wokół mniejszości, która ją
                                      reprezentuje. Tak jest z księdzem i wiernymi na mszy, tak jest z rządem
                                      wybieranym przez społeczeństwo, dlaczego tak nie ma być na poziomie
                                      społeczności lokalnych?

                                      > A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                                      > przewyzszaja innych.

                                      Podstawy historyczne już wymieniałem. O tym, że Kaszubi kogoś przewyższają nie
                                      mówiłem, ale proszę bardzo: statystycznie Kaszubi przewyższają Pigmejów
                                      wzrostem.

                                      > Przepraszam, a czy partykularyzmem nie jest narzucanie tylko swojej
                                      > mniejszosciowej "kultury" ?Dlaczego to Kaszubi sa lepsi od innych?

                                      Zawsze pisałem o zachęcaniu, Ty konsekewntnie czytasz o narzucaniu. Dlaczego
                                      Kaszubi są lepsi? Doprawdy nie wiem, widać takimi ich Pan Bóg stworzył.

                                      > Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
                                      > literaturze polskiej.

                                      Wiedza przetrwała dzięki źródłom, a te są polskie, niemieckie, watykańskie i
                                      kopane w ziemi. Wiedza była opracowywana przez Polaków (np. Stefan Ramułt),
                                      Niemców (np. Friedrich Lorentz), Kaszubów (np. Florian Ceynowa), Rosjan (np.
                                      Prajs), może jeszcze parę nacji by się znalazło. Nauka jest międzynarodowa i na
                                      dzisiejszy stan wiedzy składa się praca wielu ludzi z różnych społeczności.

                                      >W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo zakorzeniona jak
                                      Kaszubi,

                                      Takie stwierdzenia zwykle są wynikiem badań socjologicznych lub pokrewnych.
                                      Poproszę o definicję zakorzenienia i dokumentację stwierdzenia, że Kaszubi i
                                      nie-Kaszubi są tak samo zakorzenieni w miejscu swojego zamieszkania.

                                      >Kaszubi nie zrobili ani mniej ani wiecej dla rozwoju tej ziemi. Jezeli tak
                                      prosze mi przedstawic dowody.
                                      > Prosze chocby porownac zdjecia przedwojennej Gdyni i powojennej , prosze mi
                                      > wykazac, ze stan dzisiejszy to zasluga samych tylko Kaszubow.

                                      Temat ciekawy i wart spokojnego rozważenia. W atmosferze przepychanki nie
                                      wchodzę w niego. Stawianie sprawy w kategoriach "tylko Polacy - tylko Kaszubi"
                                      jest nierzetelne. Równie dobrze mogę spytać kto bardziej przyczynił się do
                                      rozwoju cywilizacyjnego Pomorza wschodniego - Polacy czy Krzyżacy?
                                      • gini A 30.01.04, 17:38
                                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                        > > > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, któ
                                        > re dz
                                        > > iś
                                        > > > nie mają trwałej tożsamości.
                                        > >
                                        > > Alez jak najbardziej maja tozsamosc, wiekszosc tam zamieszkala czuje sie p
                                        > o
                                        > > prostu Polakami , chcesz ich na sile zkaszubizowac?
                                        >
                                        > Jeśli ktoś ma poniemiecki, zamożny niegdyś dom z anteną satelitarną na
                                        ścianie
                                        > i utrzymuje go tak, że jak zawali się dach z jednej strony to przenosi
                                        > mieszkanie na drugą stronę - to dla mnie to nie jest zakorzenienie ani
                                        > tożsamość.
                                        > Chcę ludzi kaszubizować siłą przykładu - bo na Kaszubach choć nie jest
                                        > idealnie, to jednak jest lepiej niż na Pomorzu Zachodnim.
                                        > Czy Ty, prawdziwa Polka, wolisz by mieszkańcy Polski byli uczeni
                                        gospodarności
                                        > przez innych mieszkańców Polski, czy przez bauerów niemieckich bądź
                                        > holenderskich?

                                        A gdzie jest przyklad, ze Kaszubi sa lepsi bardziej gospodarni, co stworzyli
                                        sami na tamtych ziemiach?O Gdynie pytam iles tam razy, czy to oni zbudowali ten
                                        port?


                                        >
                                        > > Nie rozumiem dlaczego wiekszosc ma sie skupiac wkolo mniejszosci, nie
                                        > > przesadzasz aby?
                                        >
                                        > Dlaczego miałaby się nie skupiać? Cała struktura społeczna polega na tym, że
                                        > większość ludzi w określonych sytuacjach skupia się wokół mniejszości, która

                                        >
                                        > reprezentuje. Tak jest z księdzem i wiernymi na mszy, tak jest z rządem
                                        > wybieranym przez społeczeństwo, dlaczego tak nie ma być na poziomie
                                        > społeczności lokalnych?

                                        Ale dlaczego Kaszubi pytam po raz enty?W koncu co oni stworzyli sami, ze maja
                                        sie kolo nich skupiac inni?

                                        >
                                        > > A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                                        >
                                        > > przewyzszaja innych.
                                        >
                                        > Podstawy historyczne już wymieniałem. O tym, że Kaszubi kogoś przewyższają
                                        nie
                                        > mówiłem, ale proszę bardzo: statystycznie Kaszubi przewyższają Pigmejów
                                        > wzrostem.

                                        A jakie historyczne za przeproszeniem?Po raz enty, to, ze ich przodkowie sami
                                        nie stworzyli nic to sa te podstawy?To, ze w zyciu sie nie wysilili by
                                        powalczyc o wlasna panstwowosc?To ich plasuje na lidera?

                                        >
                                        > > Przepraszam, a czy partykularyzmem nie jest narzucanie tylko swojej
                                        > > mniejszosciowej "kultury" ?Dlaczego to Kaszubi sa lepsi od innych?
                                        >
                                        > Zawsze pisałem o zachęcaniu, Ty konsekewntnie czytasz o narzucaniu. Dlaczego
                                        > Kaszubi są lepsi? Doprawdy nie wiem, widać takimi ich Pan Bóg stworzył.

                                        Zachecanie przy pomocy dministracyjnych nakazow znamy, znamy .Byli juz tacy co
                                        twierdzili, ze im sie nalezy bo sa lepsi.


                                        >
                                        > > Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
                                        >
                                        > > literaturze polskiej.
                                        >
                                        > Wiedza przetrwała dzięki źródłom, a te są polskie, niemieckie, watykańskie i
                                        > kopane w ziemi. Wiedza była opracowywana przez Polaków (np. Stefan Ramułt),
                                        > Niemców (np. Friedrich Lorentz), Kaszubów (np. Florian Ceynowa), Rosjan (np.
                                        > Prajs), może jeszcze parę nacji by się znalazło. Nauka jest międzynarodowa i
                                        na
                                        >
                                        > dzisiejszy stan wiedzy składa się praca wielu ludzi z różnych społeczności.
                                        >
                                        No widzisz, jak ladnie, nie zginela wiedza i nie zginie, nawet bez przywodztwa
                                        Kaszubow.



                                        > >W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo zakorzeniona jak
                                        > Kaszubi,
                                        >
                                        > Takie stwierdzenia zwykle są wynikiem badań socjologicznych lub pokrewnych.
                                        > Poproszę o definicję zakorzenienia i dokumentację stwierdzenia, że Kaszubi i
                                        > nie-Kaszubi są tak samo zakorzenieni w miejscu swojego zamieszkania.

                                        A o ktorych Kaszubach mowisz?O tych co po wojnie wyemigrowali do Niemiec?Na
                                        jakiej podstawie Ty twierdzisz, ze Kaszubi sa zakorzenieni lepiej?
                                        A najlepiej to zakorzenieni byli chlopi panszczyzniani wiesz .Byli niesamowicie
                                        przywiazani do ziemi.


                                        >
                                        > >Kaszubi nie zrobili ani mniej ani wiecej dla rozwoju tej ziemi. Jezeli tak
                                        > prosze mi przedstawic dowody.
                                        > > Prosze chocby porownac zdjecia przedwojennej Gdyni i powojennej , prosze m
                                        > i
                                        > > wykazac, ze stan dzisiejszy to zasluga samych tylko Kaszubow.
                                        >
                                        > Temat ciekawy i wart spokojnego rozważenia. W atmosferze przepychanki nie
                                        > wchodzę w niego. Stawianie sprawy w kategoriach "tylko Polacy - tylko
                                        Kaszubi"
                                        > jest nierzetelne. Równie dobrze mogę spytać kto bardziej przyczynił się do
                                        > rozwoju cywilizacyjnego Pomorza wschodniego - Polacy czy Krzyżacy?

                                        Nie stawialam sprawy "tylko Polacy " tylko Kaszubi.Pytam o historie powojenna
                                        i przedwojenna tez bo port w Gdyni to juz zdje sie zwiazany scisle z panstwem
                                        polskim, zastanow sie na spokojnie, czy sami Kaszubi po wojnie bez ludnosci
                                        naplywowej dokonali by czegos po zniszczeniach wojennych, pomysl o srodkach,
                                        znasz historie regionu wiesz wiec co tam bylo przed wojna co jest dzisiaj,
                                        mowienie, ze to dziedzictwo tylko Kaszubow to naduzycie.Domaganie sie
                                        specjalnych praw bez specjalnych zaslug to tez naduzycie .
                                        Za Samo to, ze mieszkam najdluzej w domu , na ktorego remont, na rozbudowe
                                        pracowali wszyscy nie moge zadac specjalnego statusu lidera czy tez przywodcy
                                        domagac sie specjalnych praw i mowic , ze jestem u siebie .Inni tez sa u siebie
                                        i tez maja swoj wklad.
                                      • gini A 30.01.04, 17:38
                                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                        > > > kierunku ekspansji kulturowej, "kaszubienia" tych części Pomorza, któ
                                        > re dz
                                        > > iś
                                        > > > nie mają trwałej tożsamości.
                                        > >
                                        > > Alez jak najbardziej maja tozsamosc, wiekszosc tam zamieszkala czuje sie p
                                        > o
                                        > > prostu Polakami , chcesz ich na sile zkaszubizowac?
                                        >
                                        > Jeśli ktoś ma poniemiecki, zamożny niegdyś dom z anteną satelitarną na
                                        ścianie
                                        > i utrzymuje go tak, że jak zawali się dach z jednej strony to przenosi
                                        > mieszkanie na drugą stronę - to dla mnie to nie jest zakorzenienie ani
                                        > tożsamość.
                                        > Chcę ludzi kaszubizować siłą przykładu - bo na Kaszubach choć nie jest
                                        > idealnie, to jednak jest lepiej niż na Pomorzu Zachodnim.
                                        > Czy Ty, prawdziwa Polka, wolisz by mieszkańcy Polski byli uczeni
                                        gospodarności
                                        > przez innych mieszkańców Polski, czy przez bauerów niemieckich bądź
                                        > holenderskich?

                                        A gdzie jest przyklad, ze Kaszubi sa lepsi bardziej gospodarni, co stworzyli
                                        sami na tamtych ziemiach?O Gdynie pytam iles tam razy, czy to oni zbudowali ten
                                        port?


                                        >
                                        > > Nie rozumiem dlaczego wiekszosc ma sie skupiac wkolo mniejszosci, nie
                                        > > przesadzasz aby?
                                        >
                                        > Dlaczego miałaby się nie skupiać? Cała struktura społeczna polega na tym, że
                                        > większość ludzi w określonych sytuacjach skupia się wokół mniejszości, która

                                        >
                                        > reprezentuje. Tak jest z księdzem i wiernymi na mszy, tak jest z rządem
                                        > wybieranym przez społeczeństwo, dlaczego tak nie ma być na poziomie
                                        > społeczności lokalnych?

                                        Ale dlaczego Kaszubi pytam po raz enty?W koncu co oni stworzyli sami, ze maja
                                        sie kolo nich skupiac inni?

                                        >
                                        > > A jakie prosze wymienic te podstawy ciekawa jestem strasznie, czym Kaszubi
                                        >
                                        > > przewyzszaja innych.
                                        >
                                        > Podstawy historyczne już wymieniałem. O tym, że Kaszubi kogoś przewyższają
                                        nie
                                        > mówiłem, ale proszę bardzo: statystycznie Kaszubi przewyższają Pigmejów
                                        > wzrostem.

                                        A jakie historyczne za przeproszeniem?Po raz enty, to, ze ich przodkowie sami
                                        nie stworzyli nic to sa te podstawy?To, ze w zyciu sie nie wysilili by
                                        powalczyc o wlasna panstwowosc?To ich plasuje na lidera?

                                        >
                                        > > Przepraszam, a czy partykularyzmem nie jest narzucanie tylko swojej
                                        > > mniejszosciowej "kultury" ?Dlaczego to Kaszubi sa lepsi od innych?
                                        >
                                        > Zawsze pisałem o zachęcaniu, Ty konsekewntnie czytasz o narzucaniu. Dlaczego
                                        > Kaszubi są lepsi? Doprawdy nie wiem, widać takimi ich Pan Bóg stworzył.

                                        Zachecanie przy pomocy dministracyjnych nakazow znamy, znamy .Byli juz tacy co
                                        twierdzili, ze im sie nalezy bo sa lepsi.


                                        >
                                        > > Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
                                        >
                                        > > literaturze polskiej.
                                        >
                                        > Wiedza przetrwała dzięki źródłom, a te są polskie, niemieckie, watykańskie i
                                        > kopane w ziemi. Wiedza była opracowywana przez Polaków (np. Stefan Ramułt),
                                        > Niemców (np. Friedrich Lorentz), Kaszubów (np. Florian Ceynowa), Rosjan (np.
                                        > Prajs), może jeszcze parę nacji by się znalazło. Nauka jest międzynarodowa i
                                        na
                                        >
                                        > dzisiejszy stan wiedzy składa się praca wielu ludzi z różnych społeczności.
                                        >
                                        No widzisz, jak ladnie, nie zginela wiedza i nie zginie, nawet bez przywodztwa
                                        Kaszubow.



                                        > >W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo zakorzeniona jak
                                        > Kaszubi,
                                        >
                                        > Takie stwierdzenia zwykle są wynikiem badań socjologicznych lub pokrewnych.
                                        > Poproszę o definicję zakorzenienia i dokumentację stwierdzenia, że Kaszubi i
                                        > nie-Kaszubi są tak samo zakorzenieni w miejscu swojego zamieszkania.

                                        A o ktorych Kaszubach mowisz?O tych co po wojnie wyemigrowali do Niemiec?Na
                                        jakiej podstawie Ty twierdzisz, ze Kaszubi sa zakorzenieni lepiej?
                                        A najlepiej to zakorzenieni byli chlopi panszczyzniani wiesz .Byli niesamowicie
                                        przywiazani do ziemi.


                                        >
                                        > >Kaszubi nie zrobili ani mniej ani wiecej dla rozwoju tej ziemi. Jezeli tak
                                        > prosze mi przedstawic dowody.
                                        > > Prosze chocby porownac zdjecia przedwojennej Gdyni i powojennej , prosze m
                                        > i
                                        > > wykazac, ze stan dzisiejszy to zasluga samych tylko Kaszubow.
                                        >
                                        > Temat ciekawy i wart spokojnego rozważenia. W atmosferze przepychanki nie
                                        > wchodzę w niego. Stawianie sprawy w kategoriach "tylko Polacy - tylko
                                        Kaszubi"
                                        > jest nierzetelne. Równie dobrze mogę spytać kto bardziej przyczynił się do
                                        > rozwoju cywilizacyjnego Pomorza wschodniego - Polacy czy Krzyżacy?

                                        Nie stawialam sprawy "tylko Polacy " tylko Kaszubi.Pytam o historie powojenna
                                        i przedwojenna tez bo port w Gdyni to juz zdje sie zwiazany scisle z panstwem
                                        polskim, zastanow sie na spokojnie, czy sami Kaszubi po wojnie bez ludnosci
                                        naplywowej dokonali by czegos po zniszczeniach wojennych, pomysl o srodkach,
                                        znasz historie regionu wiesz wiec co tam bylo przed wojna co jest dzisiaj,
                                        mowienie, ze to dziedzictwo tylko Kaszubow to naduzycie.Domaganie sie
                                        specjalnych praw bez specjalnych zaslug to tez naduzycie .
                                        Za Samo to, ze mieszkam najdluzej w domu , na ktorego remont, na rozbudowe
                                        pracowali wszyscy nie moge zadac specjalnego statusu lidera czy tez przywodcy
                                        domagac sie specjalnych praw i mowic , ze jestem u siebie .Inni tez sa u siebie
                                        i tez maja swoj wklad.
                                        • Gość: Kaper Re: A IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 30.01.04, 19:53
                                          > A gdzie jest przyklad, ze Kaszubi sa lepsi bardziej gospodarni, co stworzyli
                                          > sami na tamtych ziemiach? O Gdynie pytam iles tam razy, czy to oni zbudowali
                                          ten

                                          Pojeździj sobie po Polsce to zobaczysz jakie regiony są bardziej gospodarne,
                                          jakie mniej. O Gdynię nie pytaj, bo jest coś takiego jak inwestycje o znaczeniu
                                          ogólnokrajowym, a Kaszuby nie są odrębnym państwem lecz częścią Polski - chyba
                                          że własnie zamierzasz zrobić bilans otwarcia autonomicznych | niepodległych
                                          Kaszub. Ale to Twoja wizja a nie większości Kaszubów. Pochodzisz z Warszawy,
                                          więc przypomnij sobie jak to cały naród kupował cegiełki na Komitet Centralny,
                                          cały naród budował metro, na odbudowę Warszawy jechały cegły z całej Polski, w
                                          tym z gdańskiej i elbląskiej starówki.
                                          Gdynia była ważną inwestycją, przyniosła Kaszubom korzyści i straty - ale to
                                          temat na spokojne rozważanie.

                                          > Ale dlaczego Kaszubi pytam po raz enty?W koncu co oni stworzyli sami, ze maja
                                          > sie kolo nich skupiac inni?

                                          Jak się inni skupią to będzie znaczyło że Kaszubi wokół siebie stworzyli
                                          wspólnotę. Ja bym pytał raczej co mogą zaoferować innym, żeby chcieli się wokół
                                          nich skupiać.

                                          > A jakie historyczne za przeproszeniem?Po raz enty, to, ze ich przodkowie sami
                                          > nie stworzyli nic to sa te podstawy?To, ze w zyciu sie nie wysilili by
                                          > powalczyc o wlasna panstwowosc?To ich plasuje na lidera?

                                          To jest Twoja wizja historii i dokonań Kaszubów. Przy okazji zauważam ewolucję
                                          poglądu na nich - od "przecież to Polacy" do "to cieniasy, które nie powalczyły
                                          o państwowość".

                                          > No widzisz, jak ladnie, nie zginela wiedza i nie zginie, nawet bez
                                          przywodztwa
                                          > Kaszubow.

                                          Podobnie jak nie zginie wiedza o Połabianach (których język wymarł w XVIII w.
                                          ale pozostały zapisy) czy o Prusach (tych podbitych przez Krzyżaków).
                                          • gini Re: A 30.01.04, 23:36
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > > A gdzie jest przyklad, ze Kaszubi sa lepsi bardziej gospodarni, co stworzy
                                            > li
                                            > > sami na tamtych ziemiach? O Gdynie pytam iles tam razy, czy to oni zbudowa
                                            > li
                                            > ten
                                            >
                                            > Pojeździj sobie po Polsce to zobaczysz jakie regiony są bardziej gospodarne,
                                            > jakie mniej. O Gdynię nie pytaj, bo jest coś takiego jak inwestycje o
                                            znaczeniu
                                            >
                                            > ogólnokrajowym, a Kaszuby nie są odrębnym państwem lecz częścią Polski -
                                            chyba
                                            > że własnie zamierzasz zrobić bilans otwarcia autonomicznych | niepodległych
                                            > Kaszub. Ale to Twoja wizja a nie większości Kaszubów. Pochodzisz z Warszawy,
                                            > więc przypomnij sobie jak to cały naród kupował cegiełki na Komitet
                                            Centralny,
                                            > cały naród budował metro, na odbudowę Warszawy jechały cegły z całej Polski,
                                            w
                                            > tym z gdańskiej i elbląskiej starówki.
                                            > Gdynia była ważną inwestycją, przyniosła Kaszubom korzyści i straty - ale to
                                            > temat na spokojne rozważanie.

                                            No i znow zero konkretow, pojezdzij po Polsce zobacz jak na Kaszubach ladnie i
                                            to tylko kaszubskiej mniejszosci zasluga.Ja chcialam tylko podkreslic , ze
                                            Kaszubi nie wniesli tam wiecej niz inni, a o tych stratach w zwiaku z Gdynia
                                            napisz, nie krepuj sie napisz co stracili Kaszubi.
                                            Co do Warszawy, ja nie pisze, ze ja rodowita warszawianka mam miec jakies
                                            preferencje, nie domagam sie lepszego statusu dla siebie niz np.dla Kaszuba,
                                            ktory osiadl tam po wojnie i odbudowywal te Warszawe.On jest u siebie tak jak
                                            ja.


                                            >
                                            > > Ale dlaczego Kaszubi pytam po raz enty?W koncu co oni stworzyli sami, ze m
                                            > aja
                                            > > sie kolo nich skupiac inni?
                                            >
                                            > Jak się inni skupią to będzie znaczyło że Kaszubi wokół siebie stworzyli
                                            > wspólnotę. Ja bym pytał raczej co mogą zaoferować innym, żeby chcieli się
                                            wokół
                                            >
                                            > nich skupiać.

                                            No wiec ja tez pytam od poczatku co takiego szczegolnego maja do zaoferowania.
                                            Tylko prosze mi nie pisac o tej "magicznej" kulturze, ktora oznacza wszystko i
                                            nic.


                                            >
                                            > > A jakie historyczne za przeproszeniem?Po raz enty, to, ze ich przodkowie s
                                            > ami
                                            > > nie stworzyli nic to sa te podstawy?To, ze w zyciu sie nie wysilili by
                                            > > powalczyc o wlasna panstwowosc?To ich plasuje na lidera?
                                            >
                                            > To jest Twoja wizja historii i dokonań Kaszubów. Przy okazji zauważam
                                            ewolucję
                                            > poglądu na nich - od "przecież to Polacy" do "to cieniasy, które nie
                                            powalczyły
                                            >
                                            > o państwowość".

                                            Ale skoro piszesz o podstawach historycznych to rozwin ten temat, ciagle
                                            jakies , ogolniki, kultura , podstawa historyczna i zero szczegolow.
                                            To, ze nie stsworzyli nigdy wlasnego panstwa to chyba jst fakt, nie ma o co sie
                                            obrazac.


                                            >
                                            > > No widzisz, jak ladnie, nie zginela wiedza i nie zginie, nawet bez
                                            > przywodztwa
                                            > > Kaszubow.
                                            >
                                            > Podobnie jak nie zginie wiedza o Połabianach (których język wymarł w XVIII w.
                                            > ale pozostały zapisy) czy o Prusach (tych podbitych przez Krzyżaków).

                                            Wiesz,na sile niczego sie nie da zrobic, o wiele wieksze kultury przemijaly
                                            pozostaly po nich piramidy , miasta w dzunglach, taka jest kolej rzeczy, Wy
                                            chcecie na malutkiej bazie sztuki ludowej i jezyka, ktory dopiero sie tworzy
                                            stworzyc wlasciwie cos nowego.Chcecie "zachecic" reszte, zachecic nakazem
                                            administracyjnym.Komu to ma sluzyc?Jak zwykle politykierom co to majom wizje.
                                            Jeden budowal drugom Japonie w Polsce, nastepny walczy o niepodleglosc Kaszubow.
                                            Nastepny o niepodleglosc Slaska, czekam na Kurpie, Lowiczan, bo te ich slynne
                                            wycinanki lowickie i pasiaki to tez kultura, a mowa rowniez sie rozni od naszej.
                                            Na wakacje nie bede jezdzic do Polski, tylko na Slask, na Kaszuby, na Kurpie,
                                            itd...itd...
                                          • Gość: Pomeranus Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 30.01.04, 23:36
                                            "Niewiasta Głupota ciągle się rzuca, Pustota niczego nie pojmie. Przy bramie
                                            swego domu usiadła, na tronie, na wyżynach w mieście, by wołać na
                                            przechodzących drogą, na tych, co prosto idą swymi ścieżkami."

                                            Księga Przysłów (BT), 9:13-15.

                                            pomeranus (at) wp (dot) pl
                                            • gini Re: Gadał dziad do obrazu... 30.01.04, 23:44
                                              Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                              > "Niewiasta Głupota ciągle się rzuca, Pustota niczego nie pojmie. Przy bramie
                                              > swego domu usiadła, na tronie, na wyżynach w mieście, by wołać na
                                              > przechodzących drogą, na tych, co prosto idą swymi ścieżkami."
                                              >
                                              > Księga Przysłów (BT), 9:13-15.
                                              >
                                              > pomeranus (at) wp (dot) pl

                                              bla, bla, bla, bla , bla
                                              • Gość: Pomeranus Re: Gadał dziad do obrazu... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 31.01.04, 00:00
                                                "Choć stłuczesz głupiego w moździerzu tłuczkiem - razem z ziarnami - głupota go
                                                nie opuści."

                                                Księga Przysłów (BT), 27:22
                                                • gini Re: Gadał dziad do obrazu... 31.01.04, 00:07
                                                  Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                                  > "Choć stłuczesz głupiego w moździerzu tłuczkiem - razem z ziarnami - głupota
                                                  go
                                                  >
                                                  > nie opuści."
                                                  >
                                                  > Księga Przysłów (BT), 27:22

                                                  .Prosze sie nie krepowac i tlumaczyc na kaszubski, to bedzie dodatkowa korzysc
                                                  dla pana i dla Kaszubow..Zamiast ogladac glupawy western w telewizji ,
                                                  przetlumaczy pan ksiege przyslow, na kaszubski , nauczy sie pan szybciej
                                                  jezyka.
                              • Gość: Pomeranus Re: Czy dowiem sie cos wiecej IP: *.akademiki.uni.torun.pl 30.01.04, 22:57
                                Przeca na bialka wszetko wie nolepi: Kaszebom jidze leno o detuszczi, a
                                osoblewie Piechowsczemu... wink Mnie sa widzy knope, ze We ni mota za wiele
                                robote doma...

                                Pozdrówczi

                                Pomeranus

                                pomeranus (at) wp (dot) pl
                                • gini Re: Czy dowiem sie cos wiecej 30.01.04, 23:41
                                  Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                  > Przeca na bialka wszetko wie nolepi: Kaszebom jidze leno o detuszczi, a
                                  > osoblewie Piechowsczemu... wink Mnie sa widzy knope, ze We ni mota za wiele
                                  > robote doma...
                                  >
                                  > Pozdrówczi
                                  >
                                  > Pomeranus
                                  >
                                  > pomeranus (at) wp (dot) pl

                                  Brawo !!Brawo!!! pan von Piechowski zrobil postepy w jezyku kaszubskim.Tym
                                  samym pan Piechowski bedzie mogl sie dowiedziec wiecej z nastepnego numeru
                                  Odrody.
    • Gość: yh Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: 80.244.142.* 30.01.04, 11:20
      fajne
    • piotr.kowal Dzięki 30.01.04, 17:38
      za przesympatyczny wątek

      i nie pękajcie,za mojej bytności na forum gini tez tak nic nie rozumiała

      Piotr
      • Gość: CCCP Re: Dzięki IP: *.acn.pl 30.01.04, 18:36
        piotr.kowal napisał:

        > za przesympatyczny wątek
        >
        > i nie pękajcie,za mojej bytności na forum gini tez tak nic nie rozumiała
        >
        > Piotr


        Ja na ten przykład nie pękam.

        Ale wyznam, że niekiedy bardzo mi się nudzi.

        PS. Spędziłem trochę czasu na Pomorzu Środkowym, matura i tak dalej. Wszystko było obce, nic naszego, spod bylejakich tynków ciągle wyłaziły niemieckie napisy. Ale na tych napisach były jakieś swojskobrzmiące nazwiska: Kruppa, Schponik, sporo innych. Było też Bronisch. Potem cyztałem chyba Bunscha "Sagę o Jarlu Broniszu" i myślałem sobie, że mieszkam na ziemi z historią, ja - człowiek bez historii, wyrzucony siłą z rodzinnego gniazda. Przykro było patrzeć, kiedy naokoło wszystko zmierzało do tego, żeby ten kawałek Pomorza pozbawić jego historii, żeby stał się taki sam jak jego mieszkańcy. Wzięte gospodarstwo - zniszczone, porzuca się jak kawałek przepalonego kabla i rusza dalej. Zamieszkałe miasto - zniszczone, ludzie traktują je jak doraźne siedlisko - bez własnych zobowiązań wobec tej przestrzeni. Kaszubi zostali, zetknęli się na swoim obszarze z ludźmi bez historii, nie mają specjalnych złudzeń.

        Ale czas wyrównuje wszystko, społeczeństwa stanowią system naczyń połączonych. Trochę przepłynęło od Kaszubów w stronę nowoprzybyłych, trochę przepłynęło w ich stronę. Gini może sobie protestować ile zechce, ale już teraz dla przeciętnego młodego średniowykształconego mieszkańca Trójmiasta, z pochodzenia po dziadkach Wilniuka, znak Gryfa budzi więcej skojarzeń niż znak Pogoni, a Smętk bardziej jest znany od Świtezianki. Obecność Kaszubów jako ważnego punktu odniesienia w lokalnej przestrzeni już została zinterioryzowana, bez narzucania czegokolwiek komukolwiek. Każdy z mieszkańców tego regionu miał jakieś doświadczenia z Kaszubami i chyba rzadko kiedy są to doświadczenia negatywne (chociaż na pewno są, wnosząc z faktu, że oskarża się ich o posiadaniec czarnychg podniebień). Ci ludzie, choć sami pewnie nie są tego świadomi, już się do pewnego stopnia skaszubili. I oby tak dalej.

        Pozdrawiam,

        C.
        • Gość: leje-sie Pozytki natychmiastowe z dwujezycznosci IP: 193.235.118.* 30.01.04, 19:22
          Gdyby oto Gini znala jakikolwiek inny jezyk to dzielila by swoja gracje i
          wdziek miedzy tym i jakims innym forum np. w jezyku walecznych Walonow.
          Spowodowaloby to spadek jej postow tutaj o polowe z wielkim pozytkiem dla
          pozostalych uczestnikow, ktorym nalezy sie medal pierwszej klasy za
          cierpliwosc.
          • Gość: Kaper Re: Pozytki natychmiastowe z dwujezycznosci IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 30.01.04, 20:17
            A ja widzę korzyści z obecności Gini. Dzięki niej można było wielokrotnie i w
            łopatologiczny sposób wyłożyć przyzwoite podstawy wiedzy o Kaszubach. Gdyby
            dyskusja była normalna, to wykładanie takich podstaw byłoby odebrane jako
            robienie durniów z czytelników. Poza tym przyczyniłem się (podobnie jak CCCP)
            do tworzenia wizerunku Kaszubów - ludzi cierpliwych, nie ulegających emocjom,
            przyjaznych smile))

            Kaper
            • Gość: Czytelnik Kaper i CCCP IP: *.energis.pl 31.01.04, 02:05
              I właśnie za to skladam Wam gorące podziekowania.
              To naprawde duża rzecz.

              Pozdrawiam bardzo serdeczne i jeszcze raz dziekuje.
              • piotr.kowal Kaper i CCCP - jeszcze jedno do moich podziekowań 31.01.04, 07:06
                bo widze ,że rozpoczęłem serię dziękczynną.

                Po chyba półrocznej przerwie zaglądania na forum ,miło jest natrafić na
                wątek pozbawiony praktycznie 'bluzgów'.Nie chciałbym aby ta seria podziekowań
                zakończyła żywot tego wątku.W zwiazku z tym dodam jeszcze: PROSZĘ kontynuujcie.
                Nie obiecuję udziału ,bo nie mam nic do powiedzenia,ale poczytam chętnie.

                Piotr
            • andrzejg Re: Pozytki natychmiastowe z dwujezycznosci 31.01.04, 04:38
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > A ja widzę korzyści z obecności Gini. Dzięki niej można było wielokrotnie i w
              > łopatologiczny sposób wyłożyć przyzwoite podstawy wiedzy o Kaszubach. Gdyby
              > dyskusja była normalna, to wykładanie takich podstaw byłoby odebrane jako
              > robienie durniów z czytelników. Poza tym przyczyniłem się (podobnie jak CCCP)
              > do tworzenia wizerunku Kaszubów - ludzi cierpliwych, nie ulegających emocjom,
              > przyjaznych smile))
              >
              > Kaper

              Całkowicie się z Tobą zgadzam.W zasadzie to podziekowania należa się też
              Gini,ze miała tyle wytrwałości ,aby drązyć temat.Podejrzewam,ze gdyby w
              dyskusji uczestniczyli tylko tacy jak ja,którzy przeczytają,przyjmą do
              wiadomości,o cos tam spytają,to wątek nie rozwinąłby się tak pieknie.

              A ćwiczeniom nad utrzymywaniem własnych emocji na wodzy ,nigdy dość.

              A.
              • Gość: Pomeranus Re: Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 31.01.04, 13:39
                A ja się z Panami nie zgadzam. Ta dyskusja przypomina fragment ballady: "Słuchaj
                dzieweczko, ona nie słucha..." W imię czego prowadzić dyskusję z kimś, komu
                najbardziej zależy na tym by posiadać ostatnie słowo? Jestem przeświadczony, że
                ta osoba z równą swadą i "kompetencją" potrafi pociągnąc rozmowę o strategii
                podboju Marsa, średniowiecznej muzyce prowansalskiej i piśmie linearanym B.
                Przed tak kompetentną rozmówczynią zmuszony jestem ustąpić pola, bo ja nie znam
                się na wszystkim. Ona jest cudowną dialektyczką - z zalet człowieka potrafi
                zrobić wady, swoją niewiedzę przedstawić jako atut, ciężar dowodu WŁASNYCH
                twierdzeń przeżucić na rozmówcę. Jest ponadto niekulturalna, gdyż czepia się
                pisowni nazwiska itp., a ja nie czuję się w obowiązku wyjaśniać dlaczego nazywam
                się tak a nie inaczej, jak się nazywałem, jak będę się nazywał. Poinformowałem
                jedynie o fakcie, ale ta Pani koniecznie chce drążyć. Niech sobie drąży, kiedy
                nad uchem bzyczy mi mucha, to się opędzam, a nie wchodzę z nią w relacje
                partnerskie.

                Wkrótce umieszczę na www.zk-p.pl mój artykuł pt. "Dylematy kaszubskich
                koniunkturalistów". Com miał powiedzieć, tom powiedział.

                Tomasz Żuroch Piechowski

                pomeranus (at) wp (dot) pl
                • gini Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha...bo nie ma cz 31.01.04, 14:46
                  Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                  > A ja się z Panami nie zgadzam. Ta dyskusja przypomina fragment
                  ballady: "Słucha
                  > j
                  > dzieweczko, ona nie słucha..." W imię czego prowadzić dyskusję z kimś, komu
                  > najbardziej zależy na tym by posiadać ostatnie słowo? Jestem przeświadczony,
                  że
                  > ta osoba z równą swadą i "kompetencją" potrafi pociągnąc rozmowę o strategii
                  > podboju Marsa, średniowiecznej muzyce prowansalskiej i piśmie linearanym B.
                  > Przed tak kompetentną rozmówczynią zmuszony jestem ustąpić pola, bo ja nie
                  znam
                  > się na wszystkim. Ona jest cudowną dialektyczką - z zalet człowieka potrafi
                  > zrobić wady, swoją niewiedzę przedstawić jako atut, ciężar dowodu WŁASNYCH
                  > twierdzeń przeżucić na rozmówcę.

                  Prosze pana , wystarcza solidne argumenty, rzeczowe odpowiedzi na pytania,
                  czyms udokumentowane, a z czym ja sie tu spotykam?Zadalam pytanie i co?
                  Odpowiedz "mialo Cie nie byc" -po czym zarzucono mnie linkami do ilus tam
                  ksiazek i mialam to wszystko przeczytac w ramach jednej dyskusji.
                  Po jakims czasie wreszcie ktos tam odpowiedzial.I tak ze wszystkim prosze
                  kulturalnego pana.



                  Jest ponadto niekulturalna, gdyż czepia się
                  > pisowni nazwiska itp., a ja nie czuję się w obowiązku wyjaśniać dlaczego
                  nazywa
                  > m
                  > się tak a nie inaczej, jak się nazywałem, jak będę się nazywał. Poinformowałem
                  > jedynie o fakcie, ale ta Pani koniecznie chce drążyć. Niech sobie drąży, kiedy
                  > nad uchem bzyczy mi mucha, to się opędzam, a nie wchodzę z nią w relacje
                  > partnerskie.

                  Ma pan aspiracje polityczne, chce pan pelnic funkcje publiczne, z reszta juz je
                  pan pelni , wiec musi pan byc przygotowany , ze ludzie beda sie "czepiac" o to
                  i owo.Zmiana nazwiska szczegolnie u polityka wywoluje watpliwosci, bo dlaczego?
                  Wczoraj tak dzis inaczej, byc moze, jutro jeszcze inaczej.
                  Z kilkoma wersjami panskiego nazwiska spotkalam sie na stronach internetowych,
                  gdy uzylam jednej z wersji pounformowal pan, ze juz jej pan nie uzywa.Nie pytam
                  dlaczego panska sprawa, ale watpliwosci pozostaly...


                  >
                  > Wkrótce umieszczę na www.zk-p.pl mój artykuł pt. "Dylematy kaszubskich
                  > koniunkturalistów". Com miał powiedzieć, tom powiedział.
                  >
                  > Tomasz Żuroch Piechowski
                  >
                  > pomeranus (at) wp (dot) pl

                  Chetnie przeczytam mam nadzieje, ze bedzie po polsku.

                  Druga sprawa , ze z panskiej strony pod adresem panstwa polskiego i Polakow
                  spotykam sie jedynie z ciaglymi zalami i zadaniami, taka postwa nie moze sie
                  podobac , zero inicjatywy, a ciagle zale, i prosze mi dac bo mi sie nalezy.
                  Tym bardziej, ze wychodzi to wszystko z ust czlowieka mlodego, ktory jeszcze
                  wlasciwie niczego nie ma na swoim koncie .Zarzucil mi CCCP , ze to ja wymagam
                  deklaracji od ludzi, a przeciez to pan, to pan czuje sie tylko Kaszubem a nie
                  Polakiem, chociaz iles tam zyl pan wsrod Polakow, konczyl polska szkole i
                  polskie studia ...To pan w swych ulotkach namawia ludzi do tego by deklarowali
                  narodowosc kaszubska, pan dzieli ludzi na lepszych, ktorych dziadowie tam
                  mieszkali i na gorszych bo rozne koleje losu ich tam rzucily.Mimo, ze tam zyja
                  i pracuja od lat, ze cos tam stworzyli, nie chce ich pan uznac za prawowitych
                  mieszkancow, ktorzy maja rowne prawa.
                  Mam nadzieje, ze wiekszosc Kaszubow to ludzie rozsadni.Mam nadzieje, ze przy
                  pomocy panstwa beda pielegnowali swoj jezyk swoje tradycje, ze beda sie czuli
                  jednoczesnie Kaszubami i Polakami, ze beda kochac Ceynowe i Mickiewicza .
                  • Gość: Kaper Re: Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha...bo nie IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 31.01.04, 15:29
                    > Mam nadzieje, ze wiekszosc Kaszubow to ludzie rozsadni.Mam nadzieje, ze przy
                    > pomocy panstwa beda pielegnowali swoj jezyk swoje tradycje, ze beda sie czuli
                    > jednoczesnie Kaszubami i Polakami, ze beda kochac Ceynowe i Mickiewicza .

                    Też mam taką nadzieję. Przy czym czy będą się czuli Kaszubami i Polakami czy
                    tylko Kaszubami nie robi mi różnicy, byle byli lojalnymi obywatelami i
                    przyzwoitymi ludźmi.
        • gini Re: Dzięki 30.01.04, 23:55
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > piotr.kowal napisał:
          >
          > > za przesympatyczny wątek
          > >
          > > i nie pękajcie,za mojej bytności na forum gini tez tak nic nie rozumiała
          > >
          > > Piotr
          >
          >
          > Ja na ten przykład nie pękam.
          >
          > Ale wyznam, że niekiedy bardzo mi się nudzi.
          >
          > PS. Spędziłem trochę czasu na Pomorzu Środkowym, matura i tak dalej. Wszystko
          b
          > yło obce, nic naszego, spod bylejakich tynków ciągle wyłaziły niemieckie
          napisy
          > . Ale na tych napisach były jakieś swojskobrzmiące nazwiska: Kruppa,
          Schponik,
          > sporo innych. Było też Bronisch. Potem cyztałem chyba Bunscha "Sagę o Jarlu
          Bro
          > niszu" i myślałem sobie, że mieszkam na ziemi z historią, ja - człowiek bez
          his
          > torii, wyrzucony siłą z rodzinnego gniazda. Przykro było patrzeć, kiedy
          naokoło
          > wszystko zmierzało do tego, żeby ten kawałek Pomorza pozbawić jego historii,
          ż
          > eby stał się taki sam jak jego mieszkańcy. Wzięte gospodarstwo - zniszczone,
          po
          > rzuca się jak kawałek przepalonego kabla i rusza dalej. Zamieszkałe miasto -
          zn
          > iszczone, ludzie traktują je jak doraźne siedlisko - bez własnych zobowiązań
          wo
          > bec tej przestrzeni. Kaszubi zostali, zetknęli się na swoim obszarze z ludźmi
          b
          > ez historii, nie mają specjalnych złudzeń.

          Nie wszyscy Kaszubi zostali , czsc wyjechala po wojnie*prawda?Duza czesc tez
          sie pewnie rozjechala po Polsce po swiecie.


          >
          > Ale czas wyrównuje wszystko, społeczeństwa stanowią system naczyń
          połączonych.
          > Trochę przepłynęło od Kaszubów w stronę nowoprzybyłych, trochę przepłynęło w
          ic
          > h stronę. Gini może sobie protestować ile zechce, ale już teraz dla
          przeciętneg
          > o młodego średniowykształconego mieszkańca Trójmiasta, z pochodzenia po
          dziadka
          > ch Wilniuka, znak Gryfa budzi więcej skojarzeń niż znak Pogoni, a Smętk
          bardzie
          > j jest znany od Świtezianki.

          Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
          literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo
          zakorzeniona jak Kaszubi, .

          Przejeli to calkiem normalne, co nie znaczy, ze czuja sie Kaszubami, czuja sie
          zwiazani z regionem , w ktorym sie urodzili.Ale narodowosci kaszubskiej im nie
          wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak Kaszubi
          choc Kaszubami nie sa.





          Obecność Kaszubów jako ważnego punktu odniesienia
          > w lokalnej przestrzeni już została zinterioryzowana, bez narzucania
          czegokolwie
          > k komukolwiek. Każdy z mieszkańców tego regionu miał jakieś doświadczenia z
          Kas
          > zubami i chyba rzadko kiedy są to doświadczenia negatywne (chociaż na pewno
          są,
          > wnosząc z faktu, że oskarża się ich o posiadaniec czarnychg podniebień). Ci
          lu
          > dzie, choć sami pewnie nie są tego świadomi, już się do pewnego stopnia
          skaszub
          > ili. I oby tak dalej.
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > C.
          • Gość: CCCP Re: Dzięki IP: *.acn.pl 31.01.04, 10:04
            gini napisała:


            ) Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
            ) literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo
            ) zakorzeniona jak Kaszubi, .
            )
            ) Przejeli to calkiem normalne, co nie znaczy, ze czuja sie Kaszubami, czuja sie
            ) zwiazani z regionem , w ktorym sie urodzili.Ale narodowosci kaszubskiej im nie
            ) wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak Kaszubi
            )
            ) choc Kaszubami nie sa.
            )


            Droga Gini,

            Pragnąłbym, żebyś na chwilę zrzuciła prokuratorską togę (którą niewątpliwie na okazję tego wątku wkładasz, choć nie ma tu oskarżonych, nie ma, cholera, nawet sądu!) i pomyślała o dwu rzeczach.

            Pierwsze: dlaczego bez przerwy używasz słów: "narzucać, przymuszać"? Nikt jak na razie nikomu niczego nie narzuca, nikogo do niczego nie przymusza. I nikt nie ma zamiaru - powtarzam to już po raz enty. Może zamiast powtarzać te słowa jak jakąś mantrę, spróbujesz podejść do problemu w inny sposób? O ile, oczywiście, sprawy kaszubsko-polskie tak naprawdę Cię interesują. Wybacz, ale odpowiedzi zależą od pytań. To prosta prawda. Ktoś kiedyś zapytał: "Czy takie np. Eskimosy robią dzieci w futrach?". Odp.: "We wtorek". "Dlaczego?" Odp.: "Na głupie pytanie głupia odpowiedź"

            Drugie: coś tak najechała na Pomeranusa? Bo co, bo jego przodkowie używali przed nazwiskiem "von"? Ależ moja droga Gini, mnóstwo ludzi w Polsce ma do tego prawo i mogą się do niego odwołać, kiedy tylko zechcą. Zdaje się, nie przeszkadza Ci, że pewni ważni ludzie w historii Polski nosili nazwiska takie jak Kleeberg, Fieldorf, Mannteuffel (zauważ - bez śladu spolszczenia! a dlaczego bez spolszczenia? bo to nazwiska szlacheckie, właśnie takie z "von", doczepianym lub odczepianym zależnie od sytuacji i administracyjnych widzimisię) - czemu miałby przeszkadzać akurat von Piechowski? A czemu nie przeszkadza pan van Jakiśtam? Świat jest duży, ma wiele barw. A swoją drogą, to Pomeranus i tak ma w dowodzie i paszporcie tylko Piechowski (zauważ: nie Piechowsczi, choć tak brzmi jego nazwisko!), a w formularzach, które się wypełnia, żeby je otrzymać, i tak nie ma miejsca na informację, co jego ród zrobił dla Pomorza i Polski. Uważasz, że masz prawo z powodu tego "von" uważać, że jest gorszym Polakiem od Ciebie? Ja bym na Twoim miejscu aż taki smiały nie był.


            Piszesz:

            ) Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis,

            Jasna sprawa, że przetrwała. Bo był (i nadal jest) wciąż przedmiot badań, bo ci ludzie, ci Kaszubi, uparcie trwali przy tym swoim języku - chcesz tego, czy nie chcesz, język to dla nich obok wiary najważniejszy wyznacznik tożsamości. Dowiedziałaś się, że zaledwie jakaś setka czy dwie ludzi na całych Kaszubach potrafi posługiwać się kaszubskim na piśmie, pewnie z dziesięć razy więcej ma już nawyk czytania. Dla Ciebie to znak, że trzeba położyć na całej sprawie krzyżyk, przykryć grobową dechą - i po wszystkim. Ja natomiast doskonale rozumiem troskę tych, którzy chcą, być może w ostatniej już chwili, uratować to coś, co im przekazali przodkowie. Ty myślisz o kosztach (wydumanych) wprowadzenia nauki j. kaszubskiego w tych szkołach, w których rodzice sobie tego zażyczą. Ja myślę o kosztach zaniechania, głównie społecznych. Ratyfikacja Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych wprowadzi nową jakość. Karty będą na stole. Szybko okaże się, czy jest jeszcze szansa na realizację marzeń (popartych pracą) całych pokoleń kaszubskich budzicieli, czy już jej nie ma, a marzenia to już tylko mrzonka. To prosta sprawa: rodzice albo zechcą albo nie zechcą kaszubskiego dla swoich dzieci. (Napiszesz pewnie od ręki, że to już możliwe - ale ja Cię zapewniam, też już po raz enty, że to, co dotychczas jest na papierze nie ma dla decydentów bynajmniej mocy wiążącej - a będzie miało dopiero po ratyfikacji Karty).


            i przetrwala dzieki jezykowi i
            ) literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak samo
            ) zakorzeniona jak Kaszubi, .

            Wątpię. Nie tylko: jestem pewien, że nie masz racji. Wystarczy obejrzeć wsie popegeerowskie, sposób, w jaki już trzecie pokolenie wysiedlonych z
            Kresów traktuje najbliższe środowisko. Kaper napisał wczoraj o ludziach, którzy otrzymali po wysiedlonych Niemcach kwitnące gospodarstwa, i doprowadzili je do ruiny. (Znam to z własnej rodziny: mój wuj otrzymał takie gospodarstwo koło Szczecina, on jeszcze coś chciał robić, żeby utrzymać standard, jego syn i wnuk dopuścili do rozpadu zabudowań, wyprzedali najlepszą ziemię; to już nie jest gospodarstwo, to trudny do wyobrażenia syf - ale w domu jest satelita i 28 calowy telewizor). Byłem niedawno na Kaszubach, chodzxiłem trochę po lasach i nie zauważyłem śmieci. Trochę mnie to dziwiło, jakbym znalazł się gdzieś za granicą. W innych częściach Polski wywalanie śmieci do lasu stało się jakby ogólnie przyjętą normą.


            )
            ) Przejeli to calkiem normalne, co nie znaczy, ze czuja sie Kaszubami, czuja sie
            ) zwiazani z regionem , w ktorym sie urodzili.


            No właśnie, z regionem. Co to znaczy? Czy tylko z dzisiejszą mapą regionu, bez żadnych odniesień historycznych? Oni chcąc nie chcąc stali się dziedzicami historii regionu, w którym żyją. Pytanie: czy chciałabyś wyrzucić Kaszubów z tej historii? Sądzę, że Ci się to nie uda - niewykonalne. Gdynia - kto ją budował, pytasz. A ja odpowiem - zaplanowana centralnie, fundusze na port i urządzenia z budżetu centralnego, a te z kolei również z podatków Kaszubów. Robotnicy, technicy - myślisz, że głównie z Polski Centralnej? Na czyjej ziemi stawiana? Na ziemi Kaszubów. Czy Państwo uregulowało przed wojną wszystkie nalezności za tę ziemię? Pewnie się zdziwisz - ale nie. Po dziś dzień Państwo nie spłaciło kilku rodom kaszubskim należności za ziemię w samiutkim centrum Gdyni. Co Ty na to? A skąd Państwo Polskie w ogóle wzięło się tam w okolicy Gdyni-Helu-Wejherowa? A dzięki uporowi tamtejszej ludności, która po I Wojnie Światowej wzięła i wydelegowała swoją reprezentację, żeby aż w samym Wersalu wytłumaczyć panom w cylindrach, że Kaszuby mają być w Polsce.

            Ale Ty, Gini, o takich drobnostkach nie wiesz. Pytasz, czym takim się zasłużyli w całej historii, żeby mogli mieć poczucie, że coś znaczą? To Ci odpowiem: tym, że trwali, że nie dali się zmienić. Pytasz, co zbudowali? To Ci powiem: zbudowali niemal wszystko, co jest dookoła - praca murarza czy cieśli nie jest gorsza od pracy architekta. Wnieśli wkład w rozwój kultury polskiej i niemieckiej. Jako ludzie pogranicza stawali przeciwko Polakom (jak taki von Moltke), przeciwko Niemcom (jak taki Wybicki - zdaje się też z uprawnieniem do posługiwania się "von"). To pewnie jest dla Ciebie zrozumiałe. W Twoim widzeniu świata trzeba być tym, albo tamtym. Wreszcie zadeklarować się. Tak, żebyś mogła o jednych powiedzieć z pogardą: zniemczyli się. A o innych pochwalnie: tak, spolszczyli się - to prawdziwi Polacy. Ale jest jeszcze trzecia możliwość - że oni (nie pytając ani Ciebie ani mnie o zgodę) zechcą wreszcie być sobą. W miejscu, w którym od tysiąclecia trwają, gdzie są groby ich książąt, gdzie rozgrywała się ich mała historia.

            Jeszcze raz Grass:

            Denn mit de Kaschuben kann man nich kaine Umzüge machen, die missen immer dablaiben und Koppchen hinhalten, damit de anderen drauftäppern können, weil unserains nich richtig polnisch is und nich richtig deitsch jenug, und wenn man Kaschub is, das raicht weder de Deitschen noch de Pollacken. De wollen es immer genau haben!

            Ale narodowosci kaszubskiej im nie
            ) wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak
            ) Kaszubi choc Kaszubami nie sa.

            Boże drogi, nikt im narodowości kaszubskiej ani nie wmawia, ani nie ma zamiaru wmówić. Nie robi się rzeczy niewykonalnych. Ale, widzisz, nie mają takiego samego prawa jak Kaszubi. Mają więcej praw, nawet jeśli mieszkają na obszarach zamieszkałych w przewadze przez Kaszubów. Ich dzieci mogą sie uczyć (od przedszkola po wyższe studia) w języku ojczystym. Dzieci Kaszubów nie. I do t
            • Gość: CCCP Re: Dzięki - dokończenie IP: *.acn.pl 31.01.04, 10:24
              Jeszcze raz Grass:

              Denn mit de Kaschuben kann man nich kaine Umzüge machen, die missen immer dablaiben und Koppchen hinhalten, damit de anderen drauftäppern können, weil unserains nich richtig polnisch is und nich richtig deitsch jenug, und wenn man Kaschub is, das raicht weder de Deitschen noch de Pollacken. De wollen es immer genau haben!

              Ale narodowosci kaszubskiej im nie
              > wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak
              > Kaszubi choc Kaszubami nie sa.

              Boże drogi, nikt im narodowości kaszubskiej ani nie wmawia, ani nie ma zamiaru wmówić. Nie robi się rzeczy niewykonalnych. Ale, widzisz, nie mają takiego samego prawa jak Kaszubi. Mają więcej praw, nawet jeśli mieszkają na obszarach zamieszkałych w przewadze przez Kaszubów. Ich dzieci mogą sie uczyć (od przedszkola po wyższe studia) w języku ojczystym. Dzieci Kaszubów nie. I do tego cała rzecz się sprowadza. Do zwykłego ludzkiego prawa.

              To jest takie proste, że aż skomplikowane.

              Na to pewnie trzeba cytatu ze Szwejka. Który stwierdził kiedyś:

              "Żiwot lidskej, poslusznie hlasim pane obrlajtnant, je tak slożitej, że je proti niemu żiwot czlowieka ouplnej hadr".

              Na razie. Żona mnie zapędza do zrobienia zakupów.

              C.
            • gini Re: Dzięki 31.01.04, 11:13
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              ) gini napisała:
              )
              )
              ) ) Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis, i przetrwala dzieki jezykowi i
              ) ) literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak
              samo
              )
              ) ) zakorzeniona jak Kaszubi, .
              ) )
              ) ) Przejeli to calkiem normalne, co nie znaczy, ze czuja sie Kaszubami, czuja
              si
              ) e
              ) ) zwiazani z regionem , w ktorym sie urodzili.Ale narodowosci kaszubskiej im
              ni
              ) e
              ) ) wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak
              Kaszu
              ) bi
              ) )
              ) ) choc Kaszubami nie sa.
              ) )
              )
              )
              ) Droga Gini,
              )
              ) Pragnąłbym, żebyś na chwilę zrzuciła prokuratorską togę (którą niewątpliwie
              na
              ) okazję tego wątku wkładasz, choć nie ma tu oskarżonych, nie ma, cholera,
              nawet
              ) sądu!) i pomyślała o dwu rzeczach.

              Nie mam zadnej prokuratorskiej togi, prosze nie insynuuj mi nic, wiesz dobrze,
              ze ja juz to przerabialam, nie mam nic przeciw Kaszubom, ale przeciw
              idiotycznym pomyslom pewnych nawiedzonych , ktorzy obowiazujaca teraz polit
              poprawnosc wykorzystuja by osiagnac jakies tam swoje cele.


              ) Pierwsze: dlaczego bez przerwy używasz słów: "narzucać, przymuszać"? Nikt jak
              n
              ) a razie nikomu niczego nie narzuca, nikogo do niczego nie przymusza.

              NA RAZIE NIE, ale pan P swoich planow nie kryje , czytalam i cytowalam tu jego
              zlote mysli.


              I nikt nie
              ) ma zamiaru - powtarzam to już po raz enty.

              Nie czaruj mnie bo ja nie mam osiemnastu lat i na imie Zuzia .Nie bedziemy
              zaczynac dyskusji od poczatku i cytowac wystapien pana P o parlamencie itd...
              Nie dyskutuj jak to czynia niektorzy poprzez odwracanie kota ogonem.


              Może zamiast powtarzać te słowa jak
              ) jakąś mantrę, spróbujesz podejść do problemu w inny sposób? O ile,
              oczywiście,
              ) sprawy kaszubsko-polskie tak naprawdę Cię interesują. Wybacz, ale odpowiedzi
              z
              ) ależą od pytań. To prosta prawda. Ktoś kiedyś zapytał: "Czy takie np.
              Eskimosy
              ) robią dzieci w futrach?". Odp.: "We wtorek". "Dlaczego?" Odp.: "Na głupie
              pytan
              ) ie głupia odpowiedź"
              )
              ) Drugie: coś tak najechała na Pomeranusa? Bo co, bo jego przodkowie używali
              prze
              ) d nazwiskiem "von"? Ależ moja droga Gini, mnóstwo ludzi w Polsce ma do tego
              pra
              ) wo i mogą się do niego odwołać, kiedy tylko zechcą. Zdaje się, nie
              przeszkadza
              ) Ci, że pewni ważni ludzie w historii Polski nosili nazwiska takie jak
              Kleeberg,
              ) Fieldorf, Mannteuffel (zauważ - bez śladu spolszczenia! a dlaczego bez
              spolszc
              ) zenia? bo to nazwiska szlacheckie, właśnie takie z "von", doczepianym lub
              odcze
              ) pianym zależnie od sytuacji i administracyjnych widzimisię) - czemu miałby
              prze
              ) szkadzać akurat von Piechowski? A czemu nie przeszkadza pan van Jakiśtam?
              Świat
              ) jest duży, ma wiele barw. A swoją drogą, to Pomeranus i tak ma w dowodzie i
              pa
              ) szporcie tylko Piechowski (zauważ: nie Piechowsczi, choć tak brzmi jego
              nazwisk
              ) o!), a w formularzach, które się wypełnia, żeby je otrzymać, i tak nie ma
              miejs
              ) ca na informację, co jego ród zrobił dla Pomorza i Polski. Uważasz, że masz
              pra
              ) wo z powodu tego "von" uważać, że jest gorszym Polakiem od Ciebie? Ja bym na
              Tw
              ) oim miejscu aż taki smiały nie był.

              Alez wcale nie o to chodzi, i nie obrazaj pana Piechowskiego, ktory sie
              Polakiem nie czuje sie wcale , jak sam stwierdzil.Chodzi o to, ze za kazdym
              razem podpisuje sie inaczej, raz von Piechowski raz Antoni Tomasz, raz Antoni
              Zuroch Piechowski, raz Piechowszczi , nawet zwrocil mi uwage, ze juz tego von
              nie uzywa, no rzecz jasna od kiedy poczul sie Kaszubem, nie wypada.Nie cierpie
              kameleonow i tyle.


              )
              )
              ) Piszesz:
              )
              ) ) Wiedza i bez Pomeranusa przetrwala do dzis,
              )
              ) Jasna sprawa, że przetrwała. Bo był (i nadal jest) wciąż przedmiot badań, bo
              ci
              ) ludzie, ci Kaszubi, uparcie trwali przy tym swoim języku - chcesz tego, czy
              ni
              ) e chcesz, język to dla nich obok wiary najważniejszy wyznacznik tożsamości.
              Dow
              ) iedziałaś się, że zaledwie jakaś setka czy dwie ludzi na całych Kaszubach
              potra
              ) fi posługiwać się kaszubskim na piśmie, pewnie z dziesięć razy więcej ma już
              na
              ) wyk czytania. Dla Ciebie to znak, że trzeba położyć na całej sprawie krzyżyk,
              p
              ) rzykryć grobową dechą - i po wszystkim.

              Alez nigdzie tego nie pisalam, a jak tak to przytocz mi to.Niech sie Kaszubi
              ucza kaszubskiego, jezeli taka ich wola , a jak sie jakis Kaszub zechce nauczyc
              esperanto to tez jego sprawa.
              To Ty podales liczby nie ja , wiec sam widzisz, ze to jest zaczynanie
              wszystkiego od poczatku bo 2000 ludzi ma nawyk czytania jak to ujales, ladnie a
              tam mieszka ponad 2 miliony ludzi, wiec jak mozna zadac wprowadzenia drugiego
              jezyka urzedowego?Czy to nie paranoja jakas?Ja wiem, ze jestes literatem, lubie
              Twoje wiersze, kocham Twoje limeryki, wiem, ze zajmujesz sie tlumaczeniami, ale
              zacznij stapac realnie po ziemi.


              Ja natomiast doskonale rozumiem troskę
              ) tych, którzy chcą, być może w ostatniej już chwili, uratować to coś, co im
              prze
              ) kazali przodkowie. Ty myślisz o kosztach (wydumanych) wprowadzenia nauki j.
              kas
              ) zubskiego w tych szkołach, w których rodzice sobie tego zażyczą.

              Nieprawda , pisze o kosztach nauki dla wszystkich pisal tu o tym pan P.
              Ten czlowiek ma 30 lat on nie mysli po prostu.Jest przeciez problem z
              nauczycielami, bo skad ich wziasc raptem?Nawet dla tych kaszubskich dzieci
              rozsianych po calym Pomorzu.
              Bylam przed chwila na forum Trojmiasto, zamyka sie szkoly , bo jest problem
              nizu demograficznego, inna sprawa , ze niektore decyzje sa idiotyczne, ale jest
              tam przyklad szkoly, ktora grozi po prostu zawaleniem.



              Ja myślę o kos
              ) ztach zaniechania, głównie społecznych. Ratyfikacja Europejskiej Karty
              Języków
              ) Regionalnych i Mniejszościowych wprowadzi nową jakość. Karty będą na stole.
              Szy
              ) bko okaże się, czy jest jeszcze szansa na realizację marzeń (popartych pracą)
              c
              ) ałych pokoleń kaszubskich budzicieli, czy już jej nie ma, a marzenia to już
              tyl
              ) ko mrzonka. To prosta sprawa: rodzice albo zechcą albo nie zechcą
              kaszubskiego
              ) dla swoich dzieci. (Napiszesz pewnie od ręki, że to już możliwe - ale ja Cię
              za
              ) pewniam, też już po raz enty, że to, co dotychczas jest na papierze nie ma
              dla
              ) decydentów bynajmniej mocy wiążącej - a będzie miało dopiero po ratyfikacji
              Kar
              ) ty).

              Czy Ty przegladales te karte?Bo jak tak, jest zapis , ze w sadach bedzie sobie
              mogl taki Kaszub zazyczyc rozprawy po kaszubsku na koszt panstwa.Zdajesz sobie
              sprawe z kosztow tlumaczen, tlumaczy przysieglych itd...?I tak sprawy sadowe
              sie ciagna, a co bedzie pozniej?
              A poza tym Ty podales liczby skad wziasc nauczycieli, tlumaczy, urzednikow
              itd...Wyciagnie ich ktos z cylindra?
              Nauczyciel i chyba zdajesz sobie z tego sprawe to nie moze byc byle kto, nie
              wystarczy biegle mowic, czytac i pisac po kaszubsku by byc nauczycielem i
              trzeba jeszcze ludzi by chcieli.Mysl troche odnies sie do liczb.

              )
              )
              ) i przetrwala dzieki jezykowi i
              ) ) literaturze polskiej.W tej chwili wiekszosc tam mieszkajaca jest tam tak
              samo
              )
              ) ) zakorzeniona jak Kaszubi, .
              )
              ) Wątpię. Nie tylko: jestem pewien, że nie masz racji. Wystarczy obejrzeć wsie
              po
              ) pegeerowskie, sposób, w jaki już trzecie pokolenie wysiedlonych z
              ) Kresów traktuje najbliższe środowisko. Kaper napisał wczoraj o ludziach,
              którzy
              ) otrzymali po wysiedlonych Niemcach kwitnące gospodarstwa, i doprowadzili je
              do
              ) ruiny. (Znam to z własnej rodziny: mój wuj otrzymał takie gospodarstwo koło
              Sz
              ) czecina, on jeszcze coś chciał robić, żeby utrzymać standard, jego syn i wnuk
              d
              ) opuścili do rozpadu zabudowań, wyprzedali najlepszą ziemię; to już nie jest
              gos
              ) podarstwo, to trudny do wyobrażenia syf - ale w domu jest satelita i 28
              calowy
              ) telewizor).

              Sytuacja wsi popegeerowskich jest wszedzie taka sama , wiec nie mow, nie
              naciagaj.Jest bieda i tyle .A bedzie jeszcze gorzej .



              Byłem niedawno na Kaszubach, chod
              • gini Re: Dzięki urwalo 31.01.04, 11:29
                Ta Twoja opera jest fajna ale nie ida cale posty, wiec bede odpowiadac po
                kawalku.

                No właśnie, z regionem. Co to znaczy? Czy tylko z dzisiejszą mapą regionu, bez
                żadnych odniesień historycznych? Oni chcąc nie
                chcąc stali się dziedzicami historii regionu, w którym żyją. Pytanie: czy
                chciałabyś wyrzucić Kaszubów z tej historii?

                Znow cos insynuujesz, nikogo nie chce wyrzucac, gorali z historii Podhala, z
                ich kierpcami, parzenicami , oszczypkami tez nie chce wyrzucac.
                Kurpiow, Lowiczan itd..itd...nie chce nikogo wyrzucac, kazdy ma swoj wklad .

                Sądzę, że
                Ci się to nie uda - niewykonalne. Gdynia - kto ją budował, pytasz. A ja
                odpowiem - zaplanowana centralnie, fundusze na port i
                urządzenia z budżetu centralnego, a te z kolei również z podatków Kaszubów.
                Robotnicy, technicy - myślisz, że głównie z Polski
                Centralnej?

                Rowniez z podatkow Kaszubow, ale zdajesz sobie sprawe, ze ze znikomej czesci bo
                to wielka inwestycja postawic port , miasto stocznie itd...na kawalku pustej
                plazy.Oczywiscie, ze glownie z Polski, nie mow mi, ze wszyscy zamieszkali tam
                Kaszubi byli inzynierami , technikami itd...
                Owszem czesc napewno ale nie wiekszosc, nie przesadzaj bo rozsmieszasz.


                Na czyjej ziemi stawiana? Na ziemi Kaszubów. Czy Państwo uregulowało przed
                wojną wszystkie nalezności za tę ziemię?
                Pewnie się zdziwisz - ale nie. Po dziś dzień Państwo nie spłaciło kilku rodom
                kaszubskim należności za ziemię w samiutkim centrum
                Gdyni. Co Ty na to?

                Wielkie slowa RODY KASZUBSKIE a co te rody mialy i ile ta ziemia byla warta?Bo
                dzis wiadomo jak juz tam jest centrum Gdyni to sa horzendalne pieniadze.Masz
                jakies linki na potwierdzenie, ze panstwo polskie nie uregulowalo?
                I co to za rody kaszubskie?Ksiazeta, tam mieszkali w wiosce rybackiej jaka byla
                Gdynia?


                A skąd Państwo Polskie w ogóle wzięło się tam w okolicy Gdyni-Helu-Wejherowa?
                A dzięki uporowi tamtejszej
                ludności, która po I Wojnie Światowej wzięła i wydelegowała swoją
                reprezentację, żeby aż w samym Wersalu wytłumaczyć panom w
                cylindrach, że Kaszuby mają być w Polsce.

                Tiaa w Wersalu to nic nie robili tylko Kaszubow sluchali a w Poczdamie Polakow,
                tak mocarstwa zawsze sluchaja sie mniejszosci tak jak dzis slucha USA Kurdow.
                Wymysl moze cos innego.
                • gini Re: Dzięki urwalo 31.01.04, 11:56
                  Ale Ty, Gini, o takich drobnostkach nie wiesz. Pytasz, czym takim się zasłużyli
                  w całej historii, żeby mogli mieć poczucie, że coś
                  znaczą? To Ci odpowiem: tym, że trwali, że nie dali się zmienić. Pytasz, co
                  zbudowali? To Ci powiem: zbudowali niemal wszystko,
                  co jest dookoła - praca murarza czy cieśli nie jest gorsza od pracy architekta.
                  Wnieśli wkład w rozwój kultury polskiej i
                  niemieckiej. Jako ludzie pogranicza stawali przeciwko Polakom (jak taki von
                  Moltke), przeciwko Niemcom (jak taki Wybicki - zdaje
                  się też z uprawnieniem do posługiwania się "von"). To pewnie jest dla Ciebie
                  zrozumiałe. W Twoim widzeniu świata trzeba być tym,
                  albo tamtym. Wreszcie zadeklarować się.


                  Przykro mi ale to w swiecie pana P trzeba byc albo tym, albo tym albo Polakiem
                  albo Kaszubem, to on nawoluje do deklaracji, to on krzyczy ludzie, nie
                  jestescie Polakami jestescie Kaszubami.To on zadeklarowal narodowosc
                  kaszubska , wiec odwrociles calkiem kota ogonem.
                  Widzisz juz?
                  Wyobraz sobie, ze dawno temu na kraju byl watek o ostatnim obroncy Helu, ktory
                  zmarl w Niemczech, czesc oburzala, pisala, ze to Kaszub, ktory czul sie
                  Niemcem.Ja pisalam calkiem co innego, dawalam przyklady, ze wielu Polakow
                  zostalo na emigracji bo nie chcialo wracac do kraju, w ktorym zaczely sie rzady
                  komuny.Dla mnie liczylo sie to, ze w 1939 roku walczyl przeciw Niemcom, tak jak
                  walczyl Hemar, ktory tez nie wrocil do Polski byl polskim Zydem , czul sie
                  Polakiem.




                  Tak, żebyś mogła o jednych powiedzieć z pogardą: zniemczyli się. A o innych
                  pochwalnie:
                  tak, spolszczyli się - to prawdziwi Polacy.

                  Znow mi cos wmawiasz, mozna byc Kaszubem a jednoczesnie Polakiem to pan
                  Piechowski twierdzi, ze nie mozna .

                  Ale jest jeszcze trzecia możliwość - że oni (nie pytając ani Ciebie ani mnie o
                  zgodę)
                  zechcą wreszcie być sobą. W miejscu, w którym od tysiąclecia trwają, gdzie są
                  groby ich książąt, gdzie rozgrywała się ich mała
                  historia.

                  A teraz to nie sa soba?To kim sa?Czy Ty w ogole zastanawiasz sie co piszesz?

                  Jeszcze raz Grass:

                  Denn mit de Kaschuben kann man nich kaine Umzüge machen, die missen immer
                  dablaiben und Koppchen hinhalten, damit de anderen
                  drauftäppern können, weil unserains nich richtig polnisch is und nich richtig
                  deitsch jenug, und wenn man Kaschub is, das raicht
                  weder de Deitschen noch de Pollacken. De wollen es immer genau haben!

                  Ale narodowosci kaszubskiej im nie
                  ) wmowisz.O tym pisalam, ze sa zakorzenieni , i maja takie samo prawo jak
                  ) Kaszubi choc Kaszubami nie sa.

                  Boże drogi, nikt im narodowości kaszubskiej ani nie wmawia, ani nie ma zamiaru
                  wmówić. Nie robi się rzeczy niewykonalnych. Ale,
                  widzisz, nie mają takiego samego prawa jak Kaszubi. Mają więcej praw, nawet
                  jeśli mieszkają na obszarach zamieszkałych w przewadze
                  przez Kaszubów. Ich dzieci mogą sie uczyć (od przedszkola po wyższe studia) w
                  języku ojczystym. Dzieci Kaszubów nie. I do t

                  Ukraincy a jest ich tam calkiem sporo ucza sie po ukrainsku?Znow piszesz o
                  nauce, masz jakies dane na temat nauczycieli od kaszubskiego?Bo wyzej
                  podawales, ze cos okolo 2000 mla nawyk czytania, przypomne, ze ten jezyk
                  ojczysty skodyfikowano dopiero w polowie lat dziewiecdziesiatych, wiec czego Ty
                  wymùagasz?
                  Dodam od siebie, ze skodyfikowano go bo Kaszubi mieli mozliwosc ksztalcenia sie
                  na polskich uczelniach , pomysl tylko co by bylo, gdyby zaniedbano nauke jezyka
                  polskiego?Dzis jeden z panow, jest w Poznaniu profesorem zdaje sie pan profesor
                  Majewicz czym on sie zajmuje?A ,no orientalistyka, zna pewnie japonski, czy
                  mialby okazje pisac o Ajnach gdyby znal tylko kaszubski?
                  Przeciez wiesz tak jak ja, ze na Kaszubach nie mowi sie po kaszubsku, mowi sie
                  w dialektach jest ich dosc duzo, byly 74 , teraz jak skodyfikowano mozna
                  nauczac ale trzeba najpierw wyksztalcic nauczycieli.Wiesz chyba, ze 500 tysiecy
                  ludzi nie zrobi nic, musi sie podczepic do wiekszego organizmu.
                  Zejdz na ziemie, ja nie mowie by nie nauczac, ale moze troche rozsadku .
                  Kultura kaszubska to przde wszystkim kultura ludowa, to folklor , owszem trzeba
                  zachowac wiedze, tradycje , jezyk, ale nie wmawiaj mi, ze trzeba cos tam
                  rozwijac.Bo nawet tej literatury jest tyle co kot naplakal.A literature
                  narodowa tworzy sie przez wieki, Reje, Kochanowskie, Wlodkowiuce, Mickiewicze,
                  Sienkiewicze , Norwidy, Baczynskie, Herberty, Reymonty na kamieniu sie nie
                  rodza, to sa setki lat, zajmujesz sie literatura wiecej niz ja to powinienes
                  wiedziec.
                • Gość: CCCP Podsumuję: IP: *.acn.pl 31.01.04, 12:29
                  Wszyscy doceniamy wkład Kurpiów, Łowiczan czy Górali. Jest tylko jedna drobna różnica pomiędzy nimi a Kaszubami. Tamci mówią po polsku, Kaszubi po kaszubsku i po polsku - żeby się porozumieć z polskimi sąsiadami. Oni nawet tak potrafią dostosować swój własny język, żeby stał się dla Polaków w miarę zrozumiały. To sie nazywa "polaszenie".

                  I to na tyle.

                  Muszę też odnotować własne zaskoczenie - sam myślałem, że spotkałem się na tym wątku z wybitną specjalistką w dziedzinie odwracania kota ogonem. A tu nagle sam okazuję się odwracaczem kotów. Ale - po zastanowieniu się - stwierdzam, że nie, że to ciągle Ty, tylko tym razem już masz w robocie odwracanie kota do kwadratu.


                  PS. Te chłopskie rody kaszubskie to były nierzadko paniska pełną gębą, miewał taki nieraz więcej ziemi niż niejeden polski szlachcic. Jeden z moich pradziadków np. miał 120 hektarów. O swoje w Gdyni walczą wciąż Dorszowie (fajne nazwisko, nie? Ale nie gorsze od Gąsieniców na Podhalu), słyszałem też o innych, ale nie pamiętam nazwisk. Co do uczestnictwa w dziele takiej czy innej budowy czy odbudowy: co Ty sobie wyobrażasz, że Kaszubi to jakaś ciemna masa, co to ani be ani me? Że co - nic sami nie potrafili zrobić, że ruszali się tylko wtedy, kiedy im jaśnie wyedukowany Herr albo Pan palcem pokazał co i kiedy mają robić?
                  I co - to pewnie dlatego, że nie umieją pisać we własnym języku. A nie dozsło to do Ciebie, że nie umieją, bo nigdy dotąd nie zaoferowano im edukacji we własnym języku, że edukowali się tylko po niemiecku albo po polsku? Jeden z moich dziadków został zdeklasowany na początku lat dwudziestych, bo w fachu, który reprezentował, mógł się fachowo porozumiewać tylko po niemiecku, bo takie otrzymał fachowe techniczne wykształcenie. Pewnie - mógł się wyprowadzić do Rzeszy i byłoby po krzyku. Ale on nie chciał - bo był stamtąd. I musiał w podzięce robić w oczach nowej władzy za półgłupa bez wykształcenia. Jego córcia, czyli moja matka, polskiego nauczyła sie dopiero w szkole. W klasie przedmaturalnej podsunięto jej do podpisania dokument, w którym musiała się zdeklarować, że jest Polką itd. Mam kopię tego kuriozum we własnym rodzinnym archiwum.

                  I takie to wrażenie odbieram po lekturze Twoich wpisów.

                  Teraz moje proste pytanie:

                  Mają ci ludzie prawo do żądania, żeby ich dzieci mogły uczyć się języka ojczystego, czy nie?

                  Dziwna sprawa, ale to pytanie dotyczy również usytuowania języka białoruskiego na Białorusi. Zdaje się, że własnie zamknięto ostatnie liceum (w Mińsku), w którym uczniowie mogli się uczyć jeszxcze po białorusku. Wszędzie już teraz tylko język rosyjski. Jakż to wygoda! Nie trzevba kształcić nauczycieli, to są koszta, a uczniowie? - no cóz, jesli który koniecznie chce, to niech sobie mówi po białorusku w domu, a poza tym niech nie zawraca d***.

                  Smutne to wszystko.

                  C.

                  • Gość: CCCP Kaszubski duch IP: *.acn.pl 31.01.04, 13:01
                    Dëch kaszëbsczi

                    Jadącë szasëją na P?m?rzim a ?soblëw? na sómëch Kaszëbach je widzec tej sej naklejczi z Grif?. Czas? je jich wicy, czas? mni, w Kartëzach - na przikłôd - ?d séwnika łońsczég? rok? ni ma niżódni. Czas? b?dącë we krómie je widzec tasze z napisanim ?Cëczer? ab? weczi ?G?rczi?, je widzec pismiona ë ksążczi w rodni m?wie. Je czëc j? czedë lëdze gôdają...

                    Wkół je widzec czësté chëcze, ?mëté ôkna ë auta, i niewôżnô je tak samô b?kadnosc jak nen p?rządk. W niedzel? ?rmë p?d k?scoł?...

                    We wielu môlach przed krómama stoją ?temkłé auta, włôscëcél - gwësno we krómie - auta ni mô zamkłé, b? p? co?

                    Lëdze przëjeżdżającë z jinszëch strón, môlów, krajów, zdrzą na to ze zdzë-ienim, zacekawienim. ?soblëw? ti z Warszawë ë ?k?lég?. Nie wiedzą skądka to s? bierze, że ? naju wszëtk? je nibë taczé sómé, le czëc jinszég? dëcha.

                    Czas? chtos z nich zapitô: ?Czë jô jem w jinszim kraju?? Jô na to gôdóm ?jo, héw? je P?m?rskô, Kaszëbë?. Ë czedë p?zni p?kôzywóm jima nają lëtratur?: Żëcé i przig?dë Rém?sa ab? pismiono Norda czë Pomerania, tedë gôdają: ?? nas teg? ni ma?. Jeden z nich, chteren je wiôldżi antik?m?nista czedë tak ze mią p?gôdôł, to mie rzekł:

                    ?Doch wiôldżi nôród héw? żëje, czedë ni Miemcóm, ni Rusczim ?b 50 lôt so nie dôł. B? Ruscë jak rôz przeńdą przez jaczi krôj, to ?stôwią wszëtk? p?szar-gané: chëcze, krómë, a nôg?rszé: lëdzy ë jich charakterë?. To je prôwda. Najô ?przéczka przódë procëm germanizacëji a p?zni socjalizacëji bëła tak wiôlgô, że nicht nóm nie dôł radë. Kaszëbi ?stalë Kaszëbama. Jak to B?lduan mô rzekłé w titlu sw?ji ksążczi: ?Nie delë so złómac?. Ë terô jesz chtos b?dze pëtac, cëż to je dëch kaszëbsczi? K? sygnie tołmaczeniô.

                    P. Kąsk


                    Nie wiem, czy to z mojej Opery przejdzie. Jeśli pojawią się "krzaczki", poproszę o pomoc komputerowych wizardów i powtórzenie. Tekst jest z "Odrody", do znalezienia pod:


                    odroda.zk-p.pl/01-02/PK_dech.htm

                    • andrzejg Służę pomocą 31.01.04, 13:17
                      >
                      > Nie wiem, czy to z mojej Opery przejdzie. Jeśli pojawią się "krzaczki",
                      poproszę o pomoc komputerowych wizardów i powtórzenie.

                      Dëch kaszëbsczi
                      Jadącë szasëją na Pòmòrzim a òsoblëwò na sómëch Kaszëbach je widzec tej sej
                      naklejczi z Grifã. Czasã je jich wicy, czasã mni, w Kartëzach - na przikłôd -
                      òd séwnika łońsczégò rokù ni ma niżódni. Czasã bãdącë we krómie je widzec tasze
                      z napisanim „Cëczer” abò weczi „Gùrczi”, je widzec pismiona ë ksążczi w rodni
                      mòwie. Je czëc jã czedë lëdze gôdają...

                      Wkół je widzec czësté chëcze, ùmëté ôkna ë auta, i niewôżnô je tak samô
                      bòkadnosc jak nen pòrządk. W niedzelã ùrmë pòd kòscołã...

                      We wielu môlach przed krómama stoją òtemkłé auta, włôscëcél - gwësno we krómie -
                      auta ni mô zamkłé, bò pò co?

                      Lëdze przëjeżdżającë z jinszëch strón, môlów, krajów, zdrzą na to ze zdzë-
                      ienim, zacekawienim. Òsoblëwò ti z Warszawë ë òkòlégò. Nie wiedzą skądka to sã
                      bierze, że ù naju wszëtkò je nibë taczé sómé, le czëc jinszégò dëcha.

                      Czasã chtos z nich zapitô: „Czë jô jem w jinszim kraju?” Jô na to gôdóm „jo,
                      héwò je Pòmòrskô, Kaszëbë”. Ë czedë pùzni pòkôzywóm jima nają lëtraturã: Żëcé i
                      przigòdë Rémùsa abò pismiono Norda czë Pomerania, tedë gôdają: „ù nas tegò ni
                      ma”. Jeden z nich, chteren je wiôldżi antikòmùnista czedë tak ze mią pògôdôł,
                      to mie rzekł:

                      „Doch wiôldżi nôród héwò żëje, czedë ni Miemcóm, ni Rusczim òb 50 lôt so nie
                      dôł. Bò Ruscë jak rôz przeńdą przez jaczi krôj, to òstôwią wszëtkò pòszar-gané:
                      chëcze, krómë, a nôgòrszé: lëdzy ë jich charakterë”. To je prôwda. Najô
                      òprzéczka przódë procëm germanizacëji a pùzni socjalizacëji bëła tak wiôlgô, że
                      nicht nóm nie dôł radë. Kaszëbi òstalë Kaszëbama. Jak to Bòlduan mô rzekłé w
                      titlu swòji ksążczi: „Nie delë so złómac”. Ë terô jesz chtos bãdze pëtac, cëż
                      to je dëch kaszëbsczi? Kò sygnie tołmaczeniô.

                      P. Kąsk

                  • gini Re: Podsumuję: 31.01.04, 13:15
                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > Wszyscy doceniamy wkład Kurpiów, Łowiczan czy Górali. Jest tylko jedna drobna
                    r
                    > óżnica pomiędzy nimi a Kaszubami. Tamci mówią po polsku, Kaszubi po kaszubsku
                    i
                    > po polsku - żeby się porozumieć z polskimi sąsiadami. Oni nawet tak potrafią
                    d
                    > ostosować swój własny język, żeby stał się dla Polaków w miarę zrozumiały. To
                    s
                    > ie nazywa "polaszenie".
                    >
                    > I to na tyle.

                    A o korzysciach z polszczyzny o mozliwosci ksztalcenia sie na uniwersytetach
                    politechnice, podejmowania pracy wszedzie gdzie sie ma na to ochote, to juz nie
                    wspomnisz?Co zrobiliby Kaszubi poslugujac sie jedynie kaszubskim?Co zrobilbys
                    Ty znajac jedynie kaszubski, a nie znajac polskiego.
                    Kaszubi wg Ciebie ucza sie polskiego tylko dla Polakow, zeby ich lepiej
                    rozumieli.Ciekawe podejscie do sprawy, tym bardziej, ze jak wspominalam razy
                    iles tam, jezyk literacki stworzony zostal dzis wlasciwie, a w domu dalej mowia
                    roznymi dialektami.

                    >
                    > Muszę też odnotować własne zaskoczenie - sam myślałem, że spotkałem się na
                    tym
                    > wątku z wybitną specjalistką w dziedzinie odwracania kota ogonem. A tu nagle
                    sa
                    > m okazuję się odwracaczem kotów. Ale - po zastanowieniu się - stwierdzam, że
                    ni
                    > e, że to ciągle Ty, tylko tym razem już masz w robocie odwracanie kota do
                    kwadr
                    > atu.
                    >

                    A w ktorym miejscu?Zarzuciles mi ,ze to ja zadam deklaracji narodowosciowych a
                    to nie ja tylko pan P , czyz to nieprawda?

                    >
                    > PS. Te chłopskie rody kaszubskie to były nierzadko paniska pełną gębą, miewał
                    t
                    > aki nieraz więcej ziemi niż niejeden polski szlachcic. Jeden z moich
                    pradziadkó
                    > w np. miał 120 hektarów.

                    I na tych 120 hektarach zatrudnial pewnie ilus tam chlopow panszczyznianych
                    naturalnie Polakow, co mu ziemie obrabiali tymi narzedziami rolniczymi
                    kaszubskimi.



                    O swoje w Gdyni walczą wciąż Dorszowie (fajne nazwisko
                    > , nie? Ale nie gorsze od Gąsieniców na Podhalu), słyszałem też o innych, ale
                    ni
                    > e pamiętam nazwisk.

                    Ciekawe ile chca ?Licza sobie pewnie ze wszystkim co stoi na ich gruntach .



                    Co do uczestnictwa w dziele takiej czy innej budowy czy odb
                    > udowy: co Ty sobie wyobrażasz, że Kaszubi to jakaś ciemna masa, co to ani be
                    an
                    > i me? Że co - nic sami nie potrafili zrobić, że ruszali się tylko wtedy,
                    kiedy
                    > im jaśnie wyedukowany Herr albo Pan palcem pokazał co i kiedy mają robić?


                    > I co - to pewnie dlatego, że nie umieją pisać we własnym języku. A nie dozsło
                    t
                    > o do Ciebie, że nie umieją, bo nigdy dotąd nie zaoferowano im edukacji we
                    własn
                    > ym języku, że edukowali się tylko po niemiecku albo po polsku?

                    Bo tego jezyka po prostu nie bylo, bylo 74 dialekty , i kto ich mial uczyc?
                    Polak czy Niemiec mial ich uczyc tego kaszubskiego?
                    Ilu masz w tej chwili nauczycieli.


                    Jeden z moich dz
                    > iadków został zdeklasowany na początku lat dwudziestych, bo w fachu, który
                    repr
                    > ezentował, mógł się fachowo porozumiewać tylko po niemiecku, bo takie
                    otrzymał
                    > fachowe techniczne wykształcenie.

                    Tak wina innych, ze nie znali niemieckiego, jak mial wydawac polecenia?Na migi?


                    Pewnie - mógł się wyprowadzić do Rzeszy i był
                    > oby po krzyku. Ale on nie chciał - bo był stamtąd. I musiał w podzięce robić
                    w
                    > oczach nowej władzy za półgłupa bez wykształcenia. Jego córcia, czyli moja
                    matk
                    > a, polskiego nauczyła sie dopiero w szkole. W klasie przedmaturalnej
                    podsunięto
                    > jej do podpisania dokument, w którym musiała się zdeklarować, że jest Polką
                    it
                    > d. Mam kopię tego kuriozum we własnym rodzinnym archiwum.

                    Musiala sie zadeklarowac, ze jest Polka , a kim byla wczesniej co miala w
                    metryce Kaszubka?Bylo takie panstwo?Mogla sie nie uczyc polskiego, po co jej to
                    bylo?Ty tez mogles sie nie uczyc, pan P tez ,nie , pan Majewicz tez nie.Co
                    byscie robili w zyciu dzis?Sa juz slowniki japonsko kaszubskie?Moglby pan
                    Majewicz skonczyc orientalistyke znajac jeden z dialektow kaszubskiego?Moglby
                    byc profesorem w Poznaniu i zajmowac sie kultura Ajnow?
                    Pisales, ze dziadkowie wybrali polskosc, bo moze wybrali ja z mysla o Tobie i o
                    Twoich dzieciach i o Twoich wnukach, bys mogl tlumaczyc ksiazki .
                    Sprobuj z wnukiem, zrob z niego Kaszuba, niech mowi tylko po kaszubsku, w domu
                    w szkole , niech czyta tylko po kaszubsku, do klasy maturalnej tak jak sobie
                    zycza niektorzy.I co dalej?

                    >
                    > I takie to wrażenie odbieram po lekturze Twoich wpisów.
                    >
                    > Teraz moje proste pytanie:
                    >
                    > Mają ci ludzie prawo do żądania, żeby ich dzieci mogły uczyć się języka
                    ojczyst
                    > ego, czy nie?

                    Wiec niech robia cos sami?Dalej omijasz to, ze tego jezyka praktycznie nie
                    bylo, ze zostal skodyfikowany dopiero teraz, w domu mowia gwarami .Pytam
                    dalej , skad wziasc nauczycieli masz pewnie jakies dane, ksztalcic na sile?


                    >
                    > Dziwna sprawa, ale to pytanie dotyczy również usytuowania języka
                    białoruskiego
                    > na Białorusi. Zdaje się, że własnie zamknięto ostatnie liceum (w Mińsku), w
                    któ
                    > rym uczniowie mogli się uczyć jeszxcze po białorusku. Wszędzie już teraz
                    tylko
                    > język rosyjski. Jakż to wygoda! Nie trzevba kształcić nauczycieli, to są
                    koszta
                    > , a uczniowie? - no cóz, jesli który koniecznie chce, to niech sobie mówi po
                    bi
                    > ałorusku w domu, a poza tym niech nie zawraca d***.
                    >
                    > Smutne to wszystko.
                    >
                    > C.
                    >
                    > Ja nie wiem czy Ty wiesz, ze czasy sie zmienily, ze nie mozna nikogo zmusic
                    by zostal nauczycielem, Ty caly czas myslisz jak za komuny, panstwo ma mi dac
                    bo mi sie nalezy, a skad?Nalezy sie wielu innym ludziom, emerytom, rencistom,
                    pielegniarkom, chorym, inwalidom, dzieciom, studentom, wlasciwie to kazdemu sie
                    cos nalezy, wez to wyegzekwuj od panstwa, w ktorym dziura budzetowa rosnie i
                    rosnie.Odroda, ktora tu reklamujesz naklad 760 egzemplarzy, przeciez to
                    smieszne, a Ty chcesz gazet ogolnopolskich w kazdym kiosku po kaszubsku.I
                    wszystko to ma zapewnic panstwo, radio, telewizje, gazety, ksiazki, dokumenty
                    pieczatki,itd...itd...
                    Ponoc Kaszubi to taki gospodarny narod, czemu nie zrobia cos sami?
                    Ciaglle pretensja , jezyk, i jezyk, a w tym jezyku piec ksiazek na krzyz , jaka
                    mlodziez chcesz wyksztalcic?Bedziesz ich oprowadzal na okraglo po skansenach?
                    Beda czytac Ceynowe i Remusa, i cos jeszcze co ktos stworzy na predce, bo
                    wypada pisac po kaszubsku?

                    Koncze na razie, bo ja nie mam tak dobrze, moj maz do sklepu nie chodzi prawie
                    nigdy , no moze dwa razy do roku, a pada jak czort.

                    Pozdrawiam
                    Jak chcesz mnie skaszubic to podrzuc ten przepis

                    • gini Re:Ide kablowac 31.01.04, 13:23
                      Maas napisala, ze nie mozna w zagramanicznych jezykach pisac na forum .
                      Trzeba przestrzegac regulaminu zaraz lece po giwi niech to wycina.
                      hihihihi
                      Moze jeszcze Jozio nie zapudlowal wszystkich adminow.

                      No chyba, ze mnie CCCP przekupi jakims przepisem kaszubskim to nie zakabluje.
                      • Gość: leje-sie Przyznaje sie pokornie IP: 193.235.118.* 31.01.04, 15:31
                        zem Gdyni nie budowal. Nie budowalem tez Rafinerii ani trasy Wuzet. W ogole
                        jesli chodzi o prace konstrukcyjne to potrafie tylko rozstawic namiot.
                        Z drugiej strony musze sie rowniez przyznac zem syna niemilosiernie kaszubil
                        kazac mu sie po kaszubsku uczyc liczyc do dziesieciu.
                      • abstrakt2003 Re:Ide kablowac 31.01.04, 16:01
                        gini nieładnie, oj nieładnie!
                        Niedość że deklarujesz się jako donosiciel,
                        to jeszcze dopuszczasz się szantarzu wobec CCCP (ale to brzmi absurdalnie wink
                        Pozdrawiam serdecznie ciebie gini i wszystkich Kaszubów!
                    • Gość: CCCP Re: Podsumuję: IP: *.acn.pl 31.01.04, 16:54
                      gini napisała:


                      )
                      ) A o korzysciach z polszczyzny o mozliwosci ksztalcenia sie na uniwersytetach
                      ) politechnice, podejmowania pracy wszedzie gdzie sie ma na to ochote, to juz nie
                      )
                      ) wspomnisz?Co zrobiliby Kaszubi poslugujac sie jedynie kaszubskim?

                      A dlaczego mieliby posługiwać sięv jedynie kaszubskim? Czy to oni są wariaci?


                      ) Kaszubi wg Ciebie ucza sie polskiego tylko dla Polakow, zeby ich lepiej
                      ) rozumieli.

                      Pewnie, że tak. Jak by nie mieli żadnych sąsiadów, nie musieliby używać żadnego innego języka prócz swojego, no nie? A że mają sąsiadów, to i uczą się ich języka. Język w końcu to narzędzie komunikacji, nie?

                      Ciekawe podejscie do sprawy, tym bardziej, ze jak wspominalam razy
                      ) iles tam, jezyk literacki stworzony zostal dzis wlasciwie, a w domu dalej mowia roznymi dialektami.

                      No, i dlatego właśnie powstaje norma literacka. Każdy język ma ten epizod poza sobą. Nie ma się czego wstydzić. Powstaje na Twoich oczach. To źle? Ja myślę, że dobrze. Dlaczego tak późno? Ano - dlatego, że przedtem nie było to możliwe. A teraz jest.

                      Zarzuciles mi, ze to ja zadam deklaracji narodowosciowych a
                      ) to nie ja tylko pan P, czyz to nieprawda?

                      Nie słyszałem. Ale wyczuwam u Ciebie typ myślenia, z którym się nie mogę zgodzić.


                      ) ) PS. Te chłopskie rody kaszubskie to były nierzadko paniska pełną gębą, mie
                      ) wał taki nieraz więcej ziemi niż niejeden polski szlachcic. Jeden z moich
                      ) pradziadkó
                      ) ) w np. miał 120 hektarów.

                      ) I na tych 120 hektarach zatrudnial pewnie ilus tam chlopow panszczyznianych
                      ) naturalnie Polakow, co mu ziemie obrabiali tymi narzedziami rolniczymi
                      ) kaszubskimi.

                      A skąd. Normalnie najmował i płacił takim, co to nie mieli ziemi. Raczej nie Polaków, bo takich w jego okolicy nie było. Ale mógł Niemców - takie z niego było panisko.


                      ) O swoje w Gdyni walczą wciąż Dorszowie (fajne nazwisko
                      ) ) , nie? Ale nie gorsze od Gąsieniców na Podhalu), słyszałem też o innych, a

                      ) Ciekawe ile chca ?Licza sobie pewnie ze wszystkim co stoi na ich gruntach .

                      Tego nie wiem, ale wiem, że się zaparli i dochodzą swojego. I ja ich rozumiem. W końcu pacta sunt servanda. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu.


                      ) ) I co - to pewnie dlatego, że nie umieją pisać we własnym języku. A nie doz
                      ) sło ) t) ) o do Ciebie, że nie umieją, bo nigdy dotąd nie zaoferowano im edukacji we ) własn) ) ym języku, że edukowali się tylko po niemiecku albo po polsku?
                      )

                      ) Bo tego jezyka po prostu nie bylo, bylo 74 dialekty , i kto ich mial uczyc?
                      ) Polak czy Niemiec mial ich uczyc tego kaszubskiego?

                      Pleciesz pleciugo, a nie wiesz, że już w 1 poł. XIX wieku były adminisrtacyjne zakazy używania kaszubszczyny w urzędach i szkołach, kościół był jedyną ostoją, ale i tu sytuacja się zmieniała, bo nie wszędzie księża byli Kaszubami czy Polakami. To się nazywało Kulturkampf, czy jakoś tak.

                      ) Ilu masz w tej chwili nauczycieli. I

                      I w tej sytuacji, kiedy od jakichś siedemdziesięciu z okładem lat nie diała w Polsce ani jedno seminarium/studium nauczycielskie przygotwoujące nauczycieli do pracy z dziećmi kaszubskimi, chcesz za brak nauczycieli winić samych Kaszubów? A fe, Gini - już tego po Tobie się nie spodziewałem. Jak to było?

                      Jedna Pani drugiej Pani
                      Mówiła na ucho:
                      Kaszubi dyskryminowani?
                      Nie ujdzie im to na sucho!


                      ) Jeden z moich dz
                      ) ) iadków został zdeklasowany na początku lat dwudziestych, bo w fachu, który
                      )
                      ) repr
                      ) ) ezentował, mógł się fachowo porozumiewać tylko po niemiecku, bo takie
                      ) ) otrzymał ) ) fachowe techniczne wykształcenie.

                      ) Tak wina innych, ze nie znali niemieckiego, jak mial wydawac polecenia?Na migi?

                      Jego problemem nie było porozumiewanie się z podwładnymi, bo mówił biegle po kaszubsku. Problemem byli nowi przełożeni, którzy nie znali (albo nie chcieli znać)niemieckiego, a kaszubszcyzny nie rozumieli i uważali ją za jakiś rodzaj zepsutego narzecza, coś jak jakiś pidgin. Dziadek musiał pisać sprawozdania i prowadzić dokumentację po polsku. Nie potrafił, nie prowadzono przecież żadnych kursoów dostosowawczych dla Kaszubów, to i wyleciał w końcu z tej swojej roboty.

                      Tak to wtedy wyglądało.

                      ) Pewnie - mógł się wyprowadzić do Rzeszy i był
                      ) ) oby po krzyku. Ale on nie chciał - bo był stamtąd. I musiał w podzięce rob
                      ) ić ) w ) ) oczach nowej władzy za półgłupa bez wykształcenia. Jego córcia, czyli moja ) matk) ) a, polskiego nauczyła sie dopiero w szkole. W klasie przedmaturalnej ) podsunięto ) ) jej do podpisania dokument, w którym musiała się zdeklarować, że jest Pol) ką ) it) ) d. Mam kopię tego kuriozum we własnym rodzinnym archiwum.


                      ) Musiala sie zadeklarowac, ze jest Polka , a kim byla wczesniej co miala w
                      ) metryce Kaszubka?Bylo takie panstwo?

                      W metryce nie miała wpisanej narodowości, to nie było potrzebne. Urodziła się przed I Wojną jako obywatelka Rzeszy.

                      ) Mogla sie nie uczyc polskiego, po co jej to ) ) bylo?

                      Trudno mi powiedzieć, co by wybrała, gdyby miała możliwość wyboru. Może poszłaby do szkoły kaszubskiej? Wcale bym się nie zdziwił.

                      ) Ty tez mogles sie nie uczyc, pan P tez ,

                      dtto

                      nie , pan Majewicz tez nie.Co
                      ) byscie robili w zyciu dzis?Sa juz slowniki japonsko kaszubskie?Moglby pan
                      ) Majewicz skonczyc orientalistyke znajac jeden z dialektow kaszubskiego?Moglby
                      ) byc profesorem w Poznaniu i zajmowac sie kultura Ajnow?

                      Co to za dziwaczne pytania. Chcesz tu stosować jakieś logiczne wyłączenia, że albo to albo to? Kaszuby moja droga były zawsze conajmniej dwujęzyczne, często nawet trój-.

                      ) Pisales, ze dziadkowie wybrali polskosc, bo moze wybrali ja z mysla o Tobie i o ) ) Twoich dzieciach i o Twoich wnukach, bys mogl tlumaczyc ksiazki .

                      Masz rację, tak zrobili z obu stron mojej rodziny, właśnie z myślą o dzieciach. Bo nie mieli żadnego innego wyboru. A przy tym nie chcieli - być może zadecydowała o tym wiara, którą wyznawali - stać się Niemcami i Rosjanami.

                      ) Sprobuj z wnukiem, zrob z niego Kaszuba, niech mowi tylko po kaszubsku, w domu
                      ) w szkole , niech czyta tylko po kaszubsku, do klasy maturalnej tak jak sobie
                      ) zycza niektorzy.I co dalej?

                      O czym Ty tutaj piszesz? Co to za argumenty? Przecież tu nikt niczego takiego nie postulował, na Boga!



                      ) ) Teraz moje proste pytanie:
                      ) )
                      ) ) Mają ci ludzie prawo do żądania, żeby ich dzieci mogły uczyć się języka
                      ) ojczyst) ) ego, czy nie?

                      ) Wiec niech robia cos sami?

                      No więc własnie robią. Ale z Tobą problem jest taki, że nie dajesz ludziom szansy. Robią coś - źle. Nic nie robią - też źle, a może jeszcze gorzej.

                      Dalej omijasz to, ze tego jezyka praktycznie nie
                      ) bylo, ze zostal skodyfikowany dopiero teraz, w domu mowia gwarami .Pytam
                      ) dalej , skad wziasc nauczycieli masz pewnie jakies dane, ksztalcic na sile?

                      A dlaczego zaraz na siłe? Będą kandydaci, to będą się kształcić. Nie będzie kandydatów - to po sprawie. Ale trzeba dać im szansę, żeby sami mogli zdecydować. Na tym chyba polega demokracja.


                      ) ) Dziwna sprawa, ale to pytanie dotyczy również usytuowania języka
                      ) białoruskiego ) ) na Białorusi. Zdaje się, że własnie zamknięto ostatnie liceum (w Mińsku), ) w ) któ) ) rym uczniowie mogli się uczyć jeszxcze po białorusku. Wszędzie już teraz ) tylko
                      ) ) język rosyjski. Jakż to wygoda! Nie trzevba kształcić nauczycieli, to są
                      ) koszta) ) , a uczniowie? - no cóz, jesli który koniecznie chce, to niech sobie mówi ) po ) bi) ) ałorusku w domu, a poza tym niech nie zawraca d***.
                      ) )
                      ) ) Smutne to wszystko.
                      ) )
                      ) ) C.
                      ) )
                      ) ) Ja nie wiem czy Ty wiesz, ze czasy sie zmienily, ze nie mozna nikogo zmusi
                      ) c
                      ) by zostal nauczycielem,

                      jak wyżej


                      Ty caly czas myslisz jak za komuny, panstwo ma mi dac
                      ) bo mi sie nalezy, a skad?Nalezy sie wielu innym ludziom, emerytom, rencistom,
                      ) pielegniarkom, chorym, inwalidom, dzieciom, studentom, wlasciwie to kazdemu sie ) cos nalezy, wez to wyegzekwuj od panstwa, w ktorym dziura budzetowa rosnie i ) rosnie.

                      W pewnym polskim filmiku Zofia Merle mówi do Gajosa z pod
                      • Gość: CCCP Re: Podsumuję: i dokończenie o Zdzisieńku IP: *.acn.pl 31.01.04, 17:08
                        > > Ja nie wiem czy Ty wiesz, ze czasy sie zmienily, ze nie mozna nikogo zmusi
                        > c
                        > by zostal nauczycielem,

                        jak wyżej


                        Ty caly czas myslisz jak za komuny, panstwo ma mi dac
                        > bo mi sie nalezy, a skad?Nalezy sie wielu innym ludziom, emerytom, rencistom,
                        > pielegniarkom, chorym, inwalidom, dzieciom, studentom, wlasciwie to kazdemu sie > cos nalezy, wez to wyegzekwuj od panstwa, w ktorym dziura budzetowa rosnie i > rosnie.

                        W pewnym polskim filmiku Zofia Merle mówi do Gajosa z podziwem: "Ależ Pan dizś pierdzieli, panie Zdzisieńku". Szkoda, że nazywasz się Gini, bo bym Ci też coś z podziwem powiedział.


                        > Odroda, ktora tu reklamujesz naklad 760 egzemplarzy, przeciez to
                        > smieszne,

                        Śmieszne? A znasz nakłady czasopism o podobnym proifilu w Polsce? To na początek bardzo dużo. Ważne jest, że utrzymali się, że nie braknie energii i zapału, że pismo robi się coraz ambitniejsze i ciekawsze. W wersji drukowanej to już parokrotnie więcej czytelników, w wersji internetowej o wiele wiele więcej. Cholera, dzięki temu pisemku i Ty uzyskałaś, miałaś szansę uzyskać sporą porcję wiedzy o regionie, już nie tylko o samych Kaszubach.


                        a Ty chcesz gazet ogolnopolskich w kazdym kiosku po kaszubsku.

                        Co Ty tutaj snujesz? Ja jedynie napisałem, że chciałbym móc w Warszawie kupić, tak jak mogę kupić jakiś "Głos Wileński" czy "Mlada Fronta Dnes". Poszedłbym do wyspecjalizowanego sklepu z prasą, albo bym zaprenumerował. Ale nie mogę. Bo po prostu nie ma.

                        I
                        > wszystko to ma zapewnic panstwo, radio, telewizje, gazety, ksiazki, dokumenty
                        > pieczatki,itd...itd...

                        Znowu mi się przypomina ten pan Zdzisieniek, wybacz.

                        > Ponoc Kaszubi to taki gospodarny narod, czemu nie zrobia cos sami?

                        Jeszcze raz: własnie usiłują robić i zrobić. Tylko nie trzeba im przeszkadzać.

                        > Ciaglle pretensja , jezyk, i jezyk, a w tym jezyku piec ksiazek na krzyz , jaka > > mlodziez chcesz wyksztalcic?Bedziesz ich oprowadzal na okraglo po skansenach? > Beda czytac Ceynowe i Remusa, i cos jeszcze co ktos stworzy na predce, bo > wypada pisac po kaszubsku?

                        Ja i tak podziwiam, że jest "tych pięć książek na krzyż". Mogłoby nie być żadnej. Dzisiaj własnie - lekcje jezyka dla dzieci, niech mają szansę się przekonać, że można być kreatywnym w ojczystym języku. I znowu - będą takie, które uznają, że to nic nie warte. Ale będą i takie, które coś z tym zrobią. I wtedy będziesz miała w ciągu jednego pokolenia nie "tych pięć książek na krzyż", a może nawet kilkaset. Może. To wszystko jest może. Ale ludziom trzeba dać szansę wyboru. I to jest główne zadanie demokratycznego państwa. Zwłaszcza, że idzie o jedno z najbardziej zasadniczych ludzkich praw - prawo do nauczania w ojczystym języku.

                        >
                        > Koncze na razie, bo ja nie mam tak dobrze, moj maz do sklepu nie chodzi prawie
                        > nigdy , no moze dwa razy do roku, a pada jak czort.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Jak chcesz mnie skaszubic to podrzuc ten przepis


                        To już lepiej niech Kaper zrobi, ja jestem raczej konsumentem niż kucharzem. W domu mam kuchnie raczej z przeciwnej strony Polski.

                        PS. Żebyś wiedziała: nie jestem literatem. Wierszyki - to moja... Ale nie, nie powiem więcej. Ale cieszę się, że doceniasz.

                        C.
                        • rycho7 wrzesnienska mniejszosc podnosi glowe 31.01.04, 17:36
                          Pisanina Gini nadaje sie do podstawienia pod Kaszubow Dzieci Wrzesinskich. W
                          Niemczech byla to mniejszosc. Ekonomicznie bylo to slabe no i co wnosilo do
                          ekonomii calego kraju. Zloic skore aby porzadku sie to nauczylo.
                          • Gość: Kaper Re: wrzesnienska mniejszosc podnosi glowe IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 31.01.04, 20:31
                            Na Kaszubach strajki szkolne i bicie dzeci również miały miejsce. O szczegóły
                            proponuję spytać administratora serwisu www.kaszubia.com - jego dziadek brał
                            udział w tych strajkach.
                            • rycho7 groza i Gini na to pozwolila? 02.02.04, 11:26
                              Gość portalu: Kaper napisał(a):

                              > Na Kaszubach strajki szkolne i bicie dzeci również miały miejsce. O szczegóły
                              > proponuję spytać administratora serwisu www.kaszubia.com - jego dziadek brał
                              > udział w tych strajkach.

                              Te bezczelne Kaszeby strajkowaly aby mowic i modlic sie po kaszebsku. A budzet
                              Bismarcka powinien byl byc wydawany na powazniejsze sprawy. Wtedy wygraliby I
                              Wojne Swiatowa i nie byloby II Wojny Swiatowej. Nie byloby jakichs panstw
                              sezonowych - pomylek Wersalu.
                      • gini Re: Podsumuję: 31.01.04, 17:57
                        Gość portalu: CCCP napisał(a):

                        ) gini napisała:
                        )
                        )
                        ) )
                        ) ) A o korzysciach z polszczyzny o mozliwosci ksztalcenia sie na
                        uniwersytetach
                        ) ) politechnice, podejmowania pracy wszedzie gdzie sie ma na to ochote, to juz
                        n
                        ) ie
                        ) )
                        ) ) wspomnisz?Co zrobiliby Kaszubi poslugujac sie jedynie kaszubskim?
                        )
                        ) A dlaczego mieliby posługiwać sięv jedynie kaszubskim? Czy to oni są wariaci?
                        )
                        )
                        ) ) Kaszubi wg Ciebie ucza sie polskiego tylko dla Polakow, zeby ich lepiej
                        ) ) rozumieli.
                        )
                        ) Pewnie, że tak. Jak by nie mieli żadnych sąsiadów, nie musieliby używać
                        żadnego
                        ) innego języka prócz swojego, no nie? A że mają sąsiadów, to i uczą się ich
                        jęz
                        ) yka. Język w końcu to narzędzie komunikacji, nie?

                        Oj migasz sie, migasz, nie odpowiadasz ,a to juz calkiem zle.Pominales wszystko
                        i znow mi piszesz, ze ucza sie jezyka tylko dla sasiadow by sie komunikowac.


                        )
                        ) Ciekawe podejscie do sprawy, tym bardziej, ze jak wspominalam razy
                        ) ) iles tam, jezyk literacki stworzony zostal dzis wlasciwie, a w domu dalej
                        mow
                        ) ia roznymi dialektami.
                        )
                        ) No, i dlatego właśnie powstaje norma literacka. Każdy język ma ten epizod
                        poza
                        ) sobą. Nie ma się czego wstydzić. Powstaje na Twoich oczach. To źle? Ja myślę,
                        ż
                        ) e dobrze. Dlaczego tak późno? Ano - dlatego, że przedtem nie było to możliwe.
                        A
                        ) teraz jest.
                        )
                        Wiec na milosc Boska skoncz z zarzutami, ze nie uczono wczesniej !!Chociaz inne
                        jezyki powstaly wczesniej.Czego mieli nauczac 80 lat temu Polacy skoro jezyk
                        powstaje teraz.Wez przestan.


                        ) Zarzuciles mi, ze to ja zadam deklaracji narodowosciowych a
                        ) ) to nie ja tylko pan P, czyz to nieprawda?
                        )
                        ) Nie słyszałem. Ale wyczuwam u Ciebie typ myślenia, z którym się nie mogę
                        zgodzi
                        ) ć.

                        Jak to nie slyszales?To zacznij czytac watek od poczatku w pierwszym linku,
                        ktory podalam do jego wypowiedzi powiada, ze nie mozna byc Kaszuna i Polakiem.
                        Bo ja mysle racjonalnie parce que je suis vierge , Ty jestes idealista z glowa
                        w chmurach .

                        )
                        )
                        ) ) ) PS. Te chłopskie rody kaszubskie to były nierzadko paniska pełną gębą, mie
                        ) ) wał taki nieraz więcej ziemi niż niejeden polski szlachcic. Jeden z moich
                        ) ) pradziadkó
                        ) ) ) w np. miał 120 hektarów.
                        )
                        ) ) I na tych 120 hektarach zatrudnial pewnie ilus tam chlopow panszczyznianych
                        ) ) naturalnie Polakow, co mu ziemie obrabiali tymi narzedziami rolniczymi
                        ) ) kaszubskimi.
                        )
                        ) A skąd. Normalnie najmował i płacił takim, co to nie mieli ziemi. Raczej nie
                        Po
                        ) laków, bo takich w jego okolicy nie było. Ale mógł Niemców - takie z niego
                        było
                        ) panisko.
                        )
                        )
                        ) ) O swoje w Gdyni walczą wciąż Dorszowie (fajne nazwisko
                        ) ) ) , nie? Ale nie gorsze od Gąsieniców na Podhalu), słyszałem też o innych, a
                        )
                        ) ) Ciekawe ile chca ?Licza sobie pewnie ze wszystkim co stoi na ich gruntach .
                        )
                        ) Tego nie wiem, ale wiem, że się zaparli i dochodzą swojego. I ja ich
                        rozumiem.
                        ) W końcu pacta sunt servanda. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu.

                        Jak maja racje to niech dochodza , to najmniejszy problem, nie chce mi sie
                        wierzyc, ze im nie zaplacili, przeciez tam nic nie bylo...

                        )
                        )
                        ) ) ) I co - to pewnie dlatego, że nie umieją pisać we własnym języku. A nie doz
                        ) ) sło ) t) ) o do Ciebie, że nie umieją, bo nigdy dotąd nie zaoferowano im
                        eduk
                        ) acji we ) własn) ) ym języku, że edukowali się tylko po niemiecku albo po
                        polsk
                        ) u?

                        A jak sie mieli edukowac skoro jezyk powstaje teraz na moich oczach jak piszesz
                        wyzej.Kto mial ich edukowac po kaszubsku Polacy czy Niemcy z jakich ksiazek, na
                        podstawie czego.

                        ) )
                        )
                        ) ) Bo tego jezyka po prostu nie bylo, bylo 74 dialekty , i kto ich mial uczyc?
                        ) ) Polak czy Niemiec mial ich uczyc tego kaszubskiego?
                        )
                        ) Pleciesz pleciugo, a nie wiesz, że już w 1 poł. XIX wieku były
                        adminisrtacyjne
                        ) zakazy używania kaszubszczyny w urzędach i szkołach, kościół był jedyną
                        ostoją,
                        ) ale i tu sytuacja się zmieniała, bo nie wszędzie księża byli Kaszubami czy
                        Pol
                        ) akami. To się nazywało Kulturkampf, czy jakoś tak.

                        Co by jie bylo to nie bylo jezyka pisanego, i tworzy sie dopiero dzis.


                        )
                        ) ) Ilu masz w tej chwili nauczycieli. I
                        )
                        ) I w tej sytuacji, kiedy od jakichś siedemdziesięciu z okładem lat nie diała w
                        P
                        ) olsce ani jedno seminarium/studium nauczycielskie przygotwoujące nauczycieli
                        do
                        ) pracy z dziećmi kaszubskimi, chcesz za brak nauczycieli winić samych
                        Kaszubów?
                        ) A fe, Gini - już tego po Tobie się nie spodziewałem. Jak to było?

                        Ale podawalam tu linka cos tam powstala, ale mlodziez nie miala cierpliwosci, i
                        raz jeszcze czego mieli sie uczyc jak jezyk skodyfikowano teraz.

                        )
                        ) Jedna Pani drugiej Pani
                        ) Mówiła na ucho:
                        ) Kaszubi dyskryminowani?
                        ) Nie ujdzie im to na sucho!

                        No bo nie sa dyskryminowani, Tusk ma szanse w wyborach prezydenckich, sa w
                        sejmie maja prawa takie jak kazdy , a ze Polacy im nie skodyfikowali jezyka
                        wczesniej i nie podeslali paru Mickiewiczow i Sienkiewiczow, to juz nie moja
                        wina.


                        )
                        )
                        ) ) Jeden z moich dz
                        ) ) ) iadków został zdeklasowany na początku lat dwudziestych, bo w fachu, który
                        ) )
                        ) ) repr
                        ) ) ) ezentował, mógł się fachowo porozumiewać tylko po niemiecku, bo takie
                        ) ) ) otrzymał ) ) fachowe techniczne wykształcenie.
                        )
                        ) ) Tak wina innych, ze nie znali niemieckiego, jak mial wydawac polecenia?Na
                        mig
                        ) i?
                        )
                        ) Jego problemem nie było porozumiewanie się z podwładnymi, bo mówił biegle po
                        ka
                        ) szubsku. Problemem byli nowi przełożeni, którzy nie znali (albo nie chcieli
                        zna
                        ) ć)niemieckiego, a kaszubszcyzny nie rozumieli i uważali ją za jakiś rodzaj
                        zeps
                        ) utego narzecza, coś jak jakiś pidgin. Dziadek musiał pisać sprawozdania i
                        prowa
                        ) dzić dokumentację po polsku.

                        No bo to bylo panstwo Polskie, mieli mu tlumacza zatrudnic?Zastanow Ty sie
                        dobrze.Na jednego Kaszuba jeden tlumacz, to teraz wlasnie chcecie
                        wprowadzic.Koszta nie graja roli.


                        Nie potrafił, nie prowadzono przecież żadnych kurs
                        ) oów dostosowawczych dla Kaszubów, to i wyleciał w końcu z tej swojej roboty.

                        A ile lludzi bylo wtedy bezrobotnych Polakow?Ilu anajfabetow co konczyli 4
                        klasy i koniec bo na wiecej nie bylo pieniedzy?Ktory to byl rok?


                        )
                        ) Tak to wtedy wyglądało.
                        )
                        ) ) Pewnie - mógł się wyprowadzić do Rzeszy i był
                        ) ) ) oby po krzyku. Ale on nie chciał - bo był stamtąd. I musiał w podzięce rob
                        ) ) ić ) w ) ) oczach nowej władzy za półgłupa bez wykształcenia. Jego córcia,
                        cz
                        ) yli moja ) matk) ) a, polskiego nauczyła sie dopiero w szkole. W klasie
                        przedma
                        ) turalnej ) podsunięto ) ) jej do podpisania dokument, w którym musiała się
                        zdek
                        ) larować, że jest Pol) ką ) it) ) d. Mam kopię tego kuriozum we własnym
                        rodzinny
                        ) m archiwum.
                        )
                        )
                        ) ) Musiala sie zadeklarowac, ze jest Polka , a kim byla wczesniej co miala w
                        ) ) metryce Kaszubka?Bylo takie panstwo?
                        )
                        ) W metryce nie miała wpisanej narodowości, to nie było potrzebne. Urodziła się
                        p
                        ) rzed I Wojną jako obywatelka Rzeszy.

                        No to sie dziwisz, ze wymagali jakiejs deklaracji?Jak sie chce psa uderzyc to
                        sie kij zawsze znajdzie.

                        )
                        ) ) Mogla sie nie uczyc polskiego, po co jej to ) ) bylo?
                        )
                        ) Trudno mi powiedzieć, co by wybrała, gdyby miała możliwość wyboru. Może
                        poszłab
                        ) y do szkoły kaszubskiej? Wcale bym się nie zdziwił.


                        Ta szkola z jezykiem kaszubskim skodyfikowanym w roku 1996 taki powrot do
                        przyszlosci.)
                        ) ) Ty tez mogles sie nie uczyc, pan P tez ,
                        )
                        ) dtto
                        )
                        ) nie , pan Majewicz tez nie.Co
                        ) ) byscie robili w zyciu dzis?Sa juz slowniki japonsko kaszubskie?Moglby pan
                        ) ) Majewicz skonczyc orientalistyke znajac jeden z dialektow kaszubskiego?
                        Moglby
                        )
                        ) ) byc profesorem w Poznaniu i zajmowac sie kultura Ajnow?
                        )
                        ) Co to za dziwaczne pytania. Chcesz tu stosować jakieś logiczne wyłączenia, że
                        a
                        ) lbo to albo to? Kaszuby moja droga były zawsze conajmniej dwujęzyczne, często
                        n
                        ) awet trój-.



                        Ale nie mialy swojego panstwa swoich urzednikow, wiec co
                        • Gość: CCCP Tu jest re: "tych pięć książek na krzyż" IP: *.acn.pl 31.01.04, 19:02
                          www.region.jerk.pl/regionalia.html

                          Wydawnictwo, sądzę, prywatne, komercyjne. Bez rozeznania rynku nie podejmowanoby decyzji o publikacji. I już tutaj kilka książek w języku.

                          Taki jest nowy trend. Chyba jednak ludzie stamtąd tego potrzebują. Mieszkańcy Pomorza książek o tradycjach swojego regionu, Kaszubi książek we własnym języku.
                          • gini Re: Tu jest re: "tych pięć książek na krzyż" 31.01.04, 20:57
                            Gość portalu: CCCP napisał(a):

                            > www.region.jerk.pl/regionalia.html
                            >
                            > Wydawnictwo, sądzę, prywatne, komercyjne. Bez rozeznania rynku nie
                            podejmowanob
                            > y decyzji o publikacji. I już tutaj kilka książek w języku.
                            >
                            > Taki jest nowy trend. Chyba jednak ludzie stamtąd tego potrzebują. Mieszkańcy
                            P
                            > omorza książek o tradycjach swojego regionu, Kaszubi książek we własnym
                            języku.

                            Jutro Ci odpisze , wygonilam na te okazje meza z domu .
                            Pozdrawiam i o przepis prosze, bo pojde zakablowac za reklame.
                            hihihi
                            To nie jest szantaz jak sugerowal abstrakt, to jest propozycja biznesowa.

                          • Gość: Kaper Re: Tu jest re: "tych pięć książek na krzyż" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 31.01.04, 21:25
                            CCCP, odpuść sobie, to bezcelowe.
                            Powiesz, że nie ma kaszubskich książek - dostaniesz odpowiedź, że w takim razie
                            czego Kaszubi chcą, skoro nie mają żadnego dorobku. Pokażesz, że są książki -
                            przeczytasz jacy oni są zachłanni - mają książki których nikt im nie zabrania
                            wydawać - a jeszcze wyciągają łapy po pieniądze podatnika, który dość już jest
                            obciążony dotowaniem interesów baronów a poza tym służba zdrowia, kolej etc.
                            (ci, co wypominają, że Kaszubom, że dzisiaj bez ograniczeń moga wydawać co chcą
                            nie pamiętają jak było jeszcze 15 lat temu - pewnie są za młodzi albo za szybko
                            wyjechali z kraju i ich wiedza jest kalką zjazdowych deklaracji Zrzeszenia).
                            • andrzejg absolutnie protestuję 31.01.04, 21:32
                              > CCCP, odpuść sobie, to bezcelowe.

                              Są tacy co czytają

                              A.
                              • Gość: CCCP Kaper, bądź człowiekiem, IP: *.acn.pl 31.01.04, 21:43
                                opublikuj jakąś super-kaszubska potrawę !!!
                                • andrzejg Re: Kaper, bądź człowiekiem, 31.01.04, 21:46
                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                  > opublikuj jakąś super-kaszubska potrawę !!!

                                  Popieram w całej rozciągłosci
                                  Jezeli mogę grymasić,to proszę o pikantną

                                  A.
                                  • Gość: Kaper No to polecam wrony IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 31.01.04, 22:30
                                    Sam nie bedę się produkował, oddaję głos młodym naukowcom smile
                                    main.amu.edu.pl/~biologia/KNP/kaszubi.html
                                    Wspomne jeszcze plińce, czyli placki ziemniaczane - a to dlatego, że gospodarz
                                    polecał mi plińce pokazując pasące się nieopodal krowy.
                                    Jeszcze szade klusczi - kluski nie lepione tylko lane do wrzątku
                                    Pulczi - ziemniaki w mundurkach
                                    Trochę jedzenia jest też w opisie Szalonego Tańca
                                    www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=53
                                    • Gość: CCCP E, no co ty... Kaper, IP: *.acn.pl 31.01.04, 22:50
                                      ... To tym Was częstują podczas tych Waszych biesiad w tej kaszubskiej oberży na Mestwina?

                                      Wysil się trochę, widziałem kiedyś audycję Makłowicza z Kaszub, coś tam było wykwintnego z raków, też z węgorzy. Tu się czeka na poważne propozycje.

                                      PS. Widziałem w takim małym muzeum wiejskim, gdzieś koło Żukowa, taką maszynkę, jak do mięsa, tylko trochę większą, podobno do mielenia kaczek? Robiono mnie w konia czy coś jest na rzeczy?


                                      PS2. A te wrony to były pisklęta? Bo jeśli tak, to Kaszubi nie byliby aż takim ewenementem. Mogę Ci zdradzić, że w kuchni czeskiej obecne były potrawy z wiewiórek.

                                      C.
                                      • abstrakt2003 Tak! Ja proszę... Nie! Ja ŻĄDAM! :-) 01.02.04, 11:55
                                        Jakiś prosty, oryginalny i typowy dla Kaszub przepis kulinarny był by bardzo
                                        wskazany - "Przez żołądek do serca Polaka" smile
                                        P.S.
                                        W okolicach stolicy są sprzedawane "Ogórki kaszubskie".
                                        Są to w zasadzie ogórki konserwowe z licznymi dodatkami i przyprawami, ale o
                                        niepowtarzalnym, niezwykle przyjemnnym smaku. No po prostu palce lizać!
                                        A najciekawsze jest to że etykieta jest po kaszubsku a producen jest z pod
                                        Warszawy!
                                        Tak więc drodzy Kaszubi wasz język i kultura ma także wymiar marketingowy.
                                        P.S.II
                                        Czy w związku z wejściem do UE Kaszubi mają zamiar zgłosić do ochrony swoje
                                        produkty regionalne?
                                        Chodzi oto aby np: "ogórki kaszubskie" były produkowane na Kaszubach a nie
                                        gdziekolwiek indziej!
                                        Pozdrawiam!
                                        • Gość: Kaper Re: Tak! Ja proszę... Nie! Ja ŻĄDAM! :-) IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 01.02.04, 13:13
                                          No to znowu podeprę się linkiem
                                          www.kuchnia.wla.pl/potrawy.php
                                          (może jeszcze zdążę wygrzebać coś u Sychty, ale raczej nie dzisiaj; wpadła mi
                                          tam w oko np. wzmianka o odmianie placków ziemniaczanych, które pieczono
                                          rzucając na ściankę żelaznego piecyka, niestety zapomniałem jak się to nazywało)

                                          Jeśli chodzi o "Kaszebscze Gurczi Wekowane" to sa one produkowane przez firmę z
                                          Radzymina, ładnie opakowane, ale mi niezbyt smakowały, do "Ogórków Kartuskich"
                                          bardzo im daleko. Tekst na etykiecie roi się od błędów, ale miło że aż w
                                          Warszawie widzą interes w kaszubskich etykietach. Można tę etykietę (i parę
                                          innych) zobaczyć na stronie
                                          www.zk-p.pl/misc/marketing.htm
                                          Parę zdjęć jest też na
                                          www.zk-p.pl/xoops/modules/myalbum/viewcat.php?cid=8
                                          • abstrakt2003 Re: Tak! Ja proszę... Nie! Ja ŻĄDAM! :-) 01.02.04, 13:51
                                            Wyrazy uznania Kaper!
                                            Widzę że prowadzisz wpełni profesjonalny serwis kaszubski na FA wink
                                            P.S. A co z zastrzeganiem w Brukseli potraw i wyrobów regionalnych?
                                            Górale zastrzegli oscypek a czy Kaszubi coś zastrzegli?
                                            Pozdrawiam!
                                            • Gość: Kaper Re: Tak! Ja proszę... Nie! Ja ŻĄDAM! :-) IP: 212.160.158.* 02.02.04, 10:28
                                              Kaszubi chyba nic nie zastrzegli.
                                              Nie wiem czy w ogóle jest co zastrzegać - zwykłe ludowe jedzenie jest po prostu
                                              prymitywne, a jak dotąd na jego bazie nie rozwinęła się kuchnia wykwintna. Może
                                              jednak inni dostrzegą w bulwach z kwasnym mlekiem głębsze wartości i
                                              rzeczywiście doprowadzą do ich prawnej ochrony?

                                              Przy okazji - co to jest FA?

                                              PS. Jeśli chodzi o międzynarodowo uznane / zastrzeżone elementy, to Kaszubi
                                              mają chyba tylko kod CSB (to dzięki skromnemu wysiłkowi Zasobów) i tablicę z
                                              Ojcze Nasz w Jerozolimie.
                                              • Gość: CCCP Re: Tak! Ja proszę... Nie! Ja ŻĄDAM! :-) IP: *.acn.pl 02.02.04, 10:44
                                                FA:

                                                A) Mydełko

                                                B) Forum Aktualności

                                                PS. Najwyższy czas sprawdzić, jak wygląda kwestia praw autorskich do hymnu polskiego. Można by potem w geście wspaniałomyślnej dobrej woli z żądania tantiem od każdego wykonania zrezygnować.
                                                • andrzejg jak znam Abstrakta to miał na mysli 02.02.04, 10:50
                                                  > FA:
                                                  >
                                                  > A) Mydełko

                                                  smile))

                                                  Czytałem dane ze strony wskazanej przez Kapera i wynika z niej,
                                                  że duża część społecznosci kaszubskiej po prostu cierpi biedę.
                                                  Nie widac u nich problemów otyłości,tak jak w poznańskiem,ale
                                                  mogą być problemy zdrowotne wynikajace z niedozywienia.

                                                  A.
                                                  • Gość: Kaper Re: jak znam Abstrakta to miał na mysli IP: 212.160.158.* 02.02.04, 11:02
                                                    A co ma mydło wspólnego z Kaszubami? Mam makabryczne skojarzenie z tablicą na
                                                    budynku Zakładu Anatomii gdańskiej Akademii Medycznej, ale chyba nie o to
                                                    chodzi (zresztą podobno to jednak nieprawda)

                                                    Sądzę, że niedożywienie to sprawa przeszłości, teraz Kaszuby w skali kraju
                                                    stoją chyba raczej dobrze. Dawniej jednak rzeczywiście ten region był bardzo
                                                    biedny - miał słabe ziemie i trudno się dziwić, że ludzie szukali różnych
                                                    sposobów zdobycia pożywienia. A zestawienie kaszubskiej nordy z Wielkopolską
                                                    jest kontrastowe - wiadomo, że od pyr (pyrów?) się tyje, od ryb raczej nie.
                                                  • andrzejg Re: jak znam Abstrakta to miał na mysli 02.02.04, 11:12
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > A co ma mydło wspólnego z Kaszubami? Mam makabryczne skojarzenie z tablicą na
                                                    > budynku Zakładu Anatomii gdańskiej Akademii Medycznej, ale chyba nie o to
                                                    > chodzi (zresztą podobno to jednak nieprawda)
                                                    >

                                                    Nie zrozumiałes żartu.
                                                    Mydełko FA kojarzy mi się z piosenką,a nie z kaszubami i to miałem na myśli.



                                                    A.
                                                  • Gość: CCCP Re: jak znam Abstrakta to miał na mysli IP: *.acn.pl 02.02.04, 11:38
                                                    andrzejg napisał:

                                                    >
                                                    > Nie zrozumiałes żartu.
                                                    > Mydełko FA kojarzy mi się z piosenką,a nie z kaszubami i to miałem na myśli.

                                                    Widać, że Kaper (jak i ja) nie w pełni jest świadom sieci podskórnych przebiegów i cienkich aluzji oplątujących to Forum.

                                                    Ale skądinąd wiem, że to gość o wyrafinowanym poczuciu humoru. Tylko poczekaj, a sam się przekonasz.
                                                  • andrzejg Re: jak znam Abstrakta to miał na mysli 02.02.04, 11:51
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    >
                                                    > Widać, że Kaper (jak i ja) nie w pełni jest świadom sieci podskórnych
                                                    > przebiegów i cienkich aluzji oplątujących to Forum.


                                                    Nie,nie.To nie ma nic wspólnego z jakimis podskórnymi aluzjami
                                                    Był to prosty żart ,na zasadzie 'temu to jedno na mysli'smile

                                                    A podskórne przebiegi możesz na spokojnie obserwować i zauważ,że nie są
                                                    prawdą wszystkie te sensacje co trochę pojawiające się na FA.

                                                    A.

                                                    >
                                                    > Ale skądinąd wiem, że to gość o wyrafinowanym poczuciu humoru. Tylko
                                                    poczekaj,
                                                    > a sam się przekonasz.
                                                • abstrakt2003 Re: No, tak :-) 02.02.04, 15:15
                                                  A myślałem, że to ja jestem mistrzem absurdu na AF smile
                                                  A co do praw do produktów regionalnych to sprawa wygląda tak że napewno
                                                  zastrzegli swoje prawa do oscypak Górale. Podobno mieszkańcy podlasia podjęli
                                                  próbę objęcia ochroną prawną produkcje sękacza (o to samo wystapili Litwini).
                                                  A Kaszubi się cieszą że ludzie z Kongresówki podszywają się bezczelnie pod
                                                  kaszubskość i podukują "kaszubskie ogórki" ktore z Kaszubami nie mają nic
                                                  wspólnego poza etykietą.
                                                  Pozdrawiam serdecznie!
                                                  smile
                          • gini Tu jest re: "tych pięć książek na krzyż"zagadka 01.02.04, 09:49
                            "Literatura kaszubska w porównaniu choćby z literaturą polską, że o niemieckiej
                            nie wspomnę, to zaledwie literaturka, miniaturka literatury. To literatura
                            istniejąca potencjalnie. Powieści w języku kaszubskim da się wyliczyć na
                            palcach obu rąk, trochę lepiej jest ze sztukami scenicznymi, najlepiej z
                            poezją. Nie możemy się łudzić – nie będzie literatury kaszubskiej bez pisania
                            po kaszubsku!"

                            Kto jest autorem tych slow?Dla ulatwienia dodam, ze nie ja.
                            Pisalam o "tych pieciu ksiazkach na krzyz, na podstawie tego cytatu.
                            • gini Re: Tu jest re: "tych pięć książek na krzyż"zaga 01.02.04, 10:09
                              Porownanie
                              www.kaszubia.com/pl/jezyk/lit/lit_kasz.htm
                              pl.wikipedia.org/wiki/Literatura_polska
                              pl.wikipedia.org/wiki/Literatura_francuska
                              Takze autor cytatu mial racje.I teraz zastanow sie, literatura polska
                              francuska, niemiecka, jej poczatki przypadaja na sredniowiecze.
                              U Kaszubow jak to jest?
                              Jak sobie wyobrazasz kaszubska biblioteke narodowa?
                              Pisalam wczesniej, ze Mickiewice, Balzaki i inne na kamieniu sie nie rodza, tym
                              bardziej, ze zaplecze jest duzo, duzo, mniejsze.
                              Ile lat uplynie za nim, Kaszubi naucza sie wlasnego jezyka , Ty podawales
                              liczby , wiec pomysl nad tymi liczbami.Ile z tych 2000 a niech bedzie 5000
                              tysiecy osob, ktore mowia i czytaja po kaszubsku, ma szanse na to by zostac
                              wybitnymi pisarzami?
                              Jak chcesz Ty czlowiek zawodowo zajmujacy sie literatura ksztalcic mlodziez, na
                              tak skromnym dorobku literackim.
                              Bo jezeli to ma byc kaszubska literatura narodowa to nie moze sie opierac na
                              tlumaczeniach Sienkiewicza czy tez Gettego.
                              A stworzyc cos na goraco?A jaka to bedzie mialo wartosc?


                              • Gość: CCCP Trud, Strach, Nie-warto IP: *.acn.pl 01.02.04, 11:35
                                W Twojej zagadce (poprzedni wpis) T. Piechowsczi napisał:

                                <<nie będzie literatury kaszubskiej bez pisania po kaszubsku!>>. I słusznie napisane, bez ogródek. Ta literatura jest - podobnie jak język - in statu nascendi.

                                Natomiast w pierwszym linku do tego wpisu czytamy:

                                << Prawdziwa eksplozja twórczości kaszubskiej nastąpiła po roku 1989. Ogromne znaczenie mają tu coroczne Spotkania Twórców Literatury Kaszubskiej. Liczba kaszubskich literatów sięga już 100 osób. Wszyscy tworzą w standardzie literackim języka kaszubskiego całkowicie aprobując ustalenia Komisji Ortograficznej z roku 1996. Wśród najmłodszych autorów tomików są dwudziestokilkulatkowie Dorota Ulenberg z Kartuz, Michał Pieper z Rumi, Robert Żmuda -Trzebiatowski z Miastka.>>

                                To jest świadectwo dynamiki tego rodzenia się. I zarazem świadectwo potrzeb - wewnętrznych, u samych twórców, żeby wyrażać własny świat w języku ojczystym, i środowiska - które chce ich utwory czytać.

                                To dopiero dekada, a zaczęło się dziać wiele. Możew więcej niż w ostatnich kilkudziesięciu latach. Zobaczymy, co będzie dalej.

                                Teraz. Względem miniaturek. Radziłbym skorzystać z dodatkowych porównań. Np. literatura chińska i polska. Jak myślisz, dziewczątko ty moje, kto w tym porównaniu wyjdzie na lilipucika, co tam lilipucika - wręcz na mikroba literatury? W takim układzie korzystniej dla Twoich tez byłoby porównywać narodową literaturę kaszubską z chińską. Efekt bardziej murowany.

                                Gdyby wsłuchano się w wątpliwości, w rodzaju tych, jakie tu nieustannie wysuwasz, nie byłoby dzisiaj w Europie (o innych częściach świata nawet nie wspomnę) wielu jezyków literackich. Po co mieliby się niepotrzebnie szarpać gdzieś około przełomu XIX/XX w. Słowacy, Białorusini, Łotysze, Estończycy, Liwini, Fryzowie itd. normalizować te swoje dziwaczne narzecza i nawet wysuwać jakieś z księzyca wziete pomysły, że stanowią odrębne narody. Kiedy zaczynali, mieli mniej więcej tyle, co Kaszubi przed wojną, plus-minus, teraz mają więcej. I to jest naturalna kolej rzeczy. Ustanowiono szkolnictwo w językach narodowych, pojawił się zwyczaj a za nim potrzeba posługiwania się własnym językiem, cyzelowania go i dostosowywania do potrzeb współćzesności. Obok dzieł własnych pojawiały się też przekłady (literatura kościelna, klasyka), one też wpływały na dalszy rozwój rodzimej twórczości.

                                Postaram się to znowu powiedzieć, jak komu ciemnemu: dopóty, dopoki kaszubszczyzna nie uzyska odpowiedniego poziomu, nikt rozsądny nie będzie postulował wprowadzania osobnego, wyłącznie kaszubskojęzycznego systemu edukacyjnego - od przedszkola po uniwwersytet/politechnikę. Eksperyment w Głodnicy to sprawa kilkuklasowej szkoły podstawowej, wygląda na to, że w tego typu szkołach już dzisiaj można by wprowadzać nauczanie w języku kaszubskim. Podstawowe podręczniki już są. Co do zasobów literatury (literackich tekstów kaszubskich): już dzisiaj wystarcza ich, żeby prowadzić zajęcia dodatkowe z języka regionalnego, a nawet przyjmować z tego języka egzamin maturalny (oczywiście - muszę to dodać, żeby potem nie było przekręceń - obok obok obok obok języka polskiego, matematyki, angielskiego i czego tam jeszcze). Żebyś wiedziała: Ministerstwo Edukacji już zaakceptowało w tej sprawie odpowiednie projekty.

                                W sumie - o rozsądek Kaszubów Ty się, Gini, nie martw. Oni się o siebie zatroszczą sami, bez pomocy takich, co to im tylko z boku kładą do ucha: nie róbcie nic -
                        • Gość: Kaper Re: Podsumuję: IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 31.01.04, 21:53
                          > Jak maja racje to niech dochodza , to najmniejszy problem, nie chce mi sie
                          > wierzyc, ze im nie zaplacili, przeciez tam nic nie bylo...

                          Naiwne dziewczątko, przecież ludzie są tacy uczciwi...
                          Rzeczywiście jednak zastanawiałbym się, czy rzecz dotyczy Polski miedzywojennej
                          zcy PRL, osobiście podejrzewałbym raczej PRL. Kojarzy mi się, że ponoć jeszcze
                          w latach 50. przy ulicy Władysława IV rosły bulwy - słyszałem że właściciele
                          widząc rozbudowę miasta trzymali grunty czekając aż ceny jeszcze bardziej
                          wzrosną - no i doczekali roku 1939, a potem Polska Ludowa nie bardzo
                          przejmowała się oczekiwaniami obszarników.
                          Zresztą nieistotne o co dokładnie chodzi - jest sąd, jest roszczenie, jeśli
                          jest słuszne to pewnie chodzi o ówczesną wartość gruntu z odsetkami i to, co
                          później tam postawiono nie ma nic do rzeczy.

                          > No bo to bylo panstwo Polskie, mieli mu tlumacza zatrudnic?Zastanow Ty sie
                          > dobrze.Na jednego Kaszuba jeden tlumacz, to teraz wlasnie chcecie
                          > wprowadzic.Koszta nie graja roli.
                          >
                          > A ile lludzi bylo wtedy bezrobotnych Polakow?Ilu anajfabetow co konczyli 4
                          > klasy i koniec bo na wiecej nie bylo pieniedzy?Ktory to byl rok?

                          Polska w ogóle dostała dostęp do morza i możliwość zbudowania Gdyni dzięki
                          postawie mieszkańców Pomorza, w większości Kaszubów którzy chcieli być w Polsce
                          a nie w Niemczech. Jednak ta wyśniona Polska zaczęła od traktowania
                          przyłączonych terenów w stylu kolonialnym - jak dzicz cywilizacyjną i teren
                          podejrzany politycznie, i to od początku przejmowania terenu przez armię gen.
                          Hallera.
                          Tymczasem o poziomie cywilizacyjnym Kaszub w stosunku do
                          przybywających "królewiaków" i "Galileuszów" niech świadczy określenie "bose
                          Antki" oraz wnoszone wielokrotnie wnioski o wprowadzenie zakazu budownictwa
                          drewnianego, bo "poniatówki" wznoszone przez osadników przynosiły wstyd
                          regionowi, szczególnie wobec Niemców, przy każdej okazji kpiących z wybranej
                          przez Kaszubów "polnische Wirtschaft".
                          Państwo polskie obejmując Kaszuby wzięło (a przynajmniej powinno było wziąć)
                          zobowiązania do dbania o stan materialny, społeczny i kulturalny regionu.
                          Niestety zamiast dbałości było często pouczanie, że Kaszubi powinni być
                          wdzięzcni Polsce, że raczyła do nich przyjść. Twoja argumentacja Gini, ("czy
                          sami Kaszubi zbudowali Gdynię") jest w takim własnie kolonialnym stylu.
                          • gini Re: Podsumuję: 31.01.04, 23:05
                            Panowie Kaszubi , czy Wy myslicie, ze ja nie mam nic innego do roboty tylko sie
                            Wami zajmowac?Bede teraz od nowa zajmowac sie traktatem wersalskim pod koatem
                            dostepu Polski do morza.Ja mam wazniejsze sprawy na glowie, K52 , Jozia, f-a
                            i.tp..Ale coz sie nie robi dla wlasnego kraju , poniewaz slysze glosy to
                            wmowilam mezowi, ze ma opuscic jutro pielesz domowe na jakies pol dnia.
                            Panowie ja dla Was zrobie wszystko, ostawie nawet Jozka i Krzysia z 52 i
                            camruta i lekarza domowego.
                            Z harcerskim pozdrowieniem
                            Czuwaj!!!
                          • gini Re:Kaperze 01.02.04, 11:54
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > > Jak maja racje to niech dochodza , to najmniejszy problem, nie chce mi sie
                            >
                            > > wierzyc, ze im nie zaplacili, przeciez tam nic nie bylo...
                            >
                            > Naiwne dziewczątko, przecież ludzie są tacy uczciwi...
                            > Rzeczywiście jednak zastanawiałbym się, czy rzecz dotyczy Polski
                            miedzywojennej
                            >
                            > zcy PRL, osobiście podejrzewałbym raczej PRL. Kojarzy mi się, że ponoć
                            jeszcze
                            > w latach 50. przy ulicy Władysława IV rosły bulwy - słyszałem że właściciele
                            > widząc rozbudowę miasta trzymali grunty czekając aż ceny jeszcze bardziej
                            > wzrosną - no i doczekali roku 1939, a potem Polska Ludowa nie bardzo
                            > przejmowała się oczekiwaniami obszarników.
                            > Zresztą nieistotne o co dokładnie chodzi - jest sąd, jest roszczenie, jeśli
                            > jest słuszne to pewnie chodzi o ówczesną wartość gruntu z odsetkami i to, co
                            > później tam postawiono nie ma nic do rzeczy.
                            >
                            > > No bo to bylo panstwo Polskie, mieli mu tlumacza zatrudnic?Zastanow Ty sie
                            >
                            > > dobrze.Na jednego Kaszuba jeden tlumacz, to teraz wlasnie chcecie
                            > > wprowadzic.Koszta nie graja roli.
                            > >
                            > > A ile lludzi bylo wtedy bezrobotnych Polakow?Ilu anajfabetow co konczyli 4
                            >
                            > > klasy i koniec bo na wiecej nie bylo pieniedzy?Ktory to byl rok?
                            >
                            > Polska w ogóle dostała dostęp do morza i możliwość zbudowania Gdyni dzięki
                            > postawie mieszkańców Pomorza, w większości Kaszubów którzy chcieli być w
                            Polsce
                            >
                            > a nie w Niemczech.

                            Szukalam, szukalam i nic nie znalazlam , ale poniewaz to Wy podajecie
                            informacja, to na Was panowie spoczywa obowiazek podania zrodla , na ktorym sie
                            opieracie.
                            A jezeli Kaszubi woleli byc w Polsce niz w Niemczech to widac, cos te decyzje
                            motywowalo.
                            Co jest jednak najwazniejsze, sami Kaszubi nie zbudowali by nic, o tym
                            zapominacie.Samodzielne panstwo kaszubskie nie istnialo nigdy i nie ma szans
                            ani na zaistnienie ani na przetrwanie.Z tego jakby nie chcecie sobie zdac
                            sprawy.
                            Jest Gdynia jest port jest miasto, ale nic to to wszystko nasze, wszystko nasza
                            zasluga.Nie bardzo wiem jak tak mozna myslec.To, ze dzis jest Warszawa, to jest
                            zasluga wszystkich nie tylko warszawiakow, warszawiacy nie moga zadac z tego
                            tytulu, ze sie tam urodzili ich przodkowie zadnych dodatkowych praw.


                            Jednak ta wyśniona Polska zaczęła od traktowania
                            > przyłączonych terenów w stylu kolonialnym - jak dzicz cywilizacyjną i teren
                            > podejrzany politycznie, i to od początku przejmowania terenu przez armię gen.
                            > Hallera.
                            > Tymczasem o poziomie cywilizacyjnym Kaszub w stosunku do
                            > przybywających "królewiaków" i "Galileuszów" niech świadczy określenie "bose
                            > Antki" oraz wnoszone wielokrotnie wnioski o wprowadzenie zakazu budownictwa
                            > drewnianego, bo "poniatówki" wznoszone przez osadników przynosiły wstyd
                            > regionowi, szczególnie wobec Niemców, przy każdej okazji kpiących z wybranej
                            > przez Kaszubów "polnische Wirtschaft".

                            Straszne doprawdy Kaszubi musieli sie wstydzic przed Niemcami za Polakow.
                            Teraz tez pewnie sie wstydza, az mi ich szkoda, szczegolnie Ciebie Kaperze.


                            > Państwo polskie obejmując Kaszuby wzięło (a przynajmniej powinno było wziąć)
                            > zobowiązania do dbania o stan materialny, społeczny i kulturalny regionu.
                            > Niestety zamiast dbałości było często pouczanie, że Kaszubi powinni być
                            > wdzięzcni Polsce, że raczyła do nich przyjść. Twoja argumentacja Gini, ("czy
                            > sami Kaszubi zbudowali Gdynię") jest w takim własnie kolonialnym stylu.


                            A wiec nie dbalo o stan materialny regionu, ta Gdynia, o ktorej pisze, ktora
                            dostarczyla miejsc pracy, wybudowanie portu, to bylo to zaniedbanie.
                            A Twoja argumentacja mnie smieszy po prostu, bo Kaszubi nic tylko maja jakies
                            zale, i ciagle czegos zadaja, moze nie wszyscy, ale Ci co sie wypowiadaja w tym
                            watku.Sami nie robimy nic, tylko zadamy, panstwo ma nam dac ma sie nami
                            opiekowac, czy Wy sie oduczycie myslec po komunistycznemu?
                            Raz jeszcze, Polacy tez nie mieli slodko, panstwo sie odbudowywalo, byla bieda,
                            nedza i bezrobocie ,analfabetyzm , polscy rodzice nie mieli za co ksztalcic
                            dzieci, a wy placzecie, ze wam panstwo polskie nie podeslalo ilus tam
                            nauczycieli, ze od razu polska wiekszosc nie nauczyla sie kaszubskiego, ilus
                            tam dialektow, podloscia bylo, ze sporzadzano dokumenty w jezyku polskim na
                            terenie panstwa polskiego.Powinny byc po kaszubsku, choc jezyka kaszubskiego
                            praktycznie nie bylo , skodyfikowano go pozniej, Kaszubi dalej nie znaja tego
                            jezyka, ale kilku oszolomow domaga sie uczynienia go drugim jezykiem urzedowym
                            dla wszystkich,.Na zasadzie, ze My som u siebie.Kociewiaki, Ukraince , Polacy
                            powinni im czynsz pewnie placic za to, ze tam zamieszkali,podatek za to, ze tam
                            pracuja, ze cos robia.Wybicki to byl podobno Kaszubem, ale czy on sie czul
                            Kaszubem?Moze sie tak zastanowcie, on sie urodzil w Bedzinie, ale czul sie
                            chyba radczej Polakiem.
                            A ci Kaszubi?

                            Gdy po wyzwoleniu był przeciwny zatrudnianiu księży polskich i nie anulował
                            zarządzeń z okresu okupacji, delegacja kaszubska zażądała: „Weźcie stąd tego
                            diabła, my go tu nie możemy mieć. My jesteśmy Polacy-Kaszubi. On nam po polsku
                            modlić się ani pochować nie pozwala”.
                            .
                            Ale przyjdzie pan pomeranus i powie, ze nie ma czegos takiego jak Polak Kaszub .

                            Wolność i swoboda artykułowania poglądów należą do podstawowych praw i swobód
                            obywatela w demokratycznym państwie. Z takiego założenia wyszedłem
                            publikując "List otwarty" do Prezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego prof. dra
                            hab. Brunona Synaka, w którym zareagowałem na jego wypowiedź dla prasy
                            stwierdzającą, iż Kaszubi posiadają podwójną tożsamość etniczną – są
                            jednocześnie Kaszubami i Polakami. Ponieważ nie podzielam zdania Prezesa ZK-P i
                            uważam Kaszubów za wymierający naród słowiański postanowiłem dać temu wyraz.
                            Miałem nadzieję, że spowoduje to publiczną dyskusję nad statusem Kaszubów.


                            Pan P uwaza, ze niemozliwe jest czuc sie jednoczesnie Kaszubem i Polakiem.

                            Pän P wierzy i glosi swoja wiare , .

                            . Z istnieniem narodu jest jak z wiarą w Boga ja w naród kaszubski wierzę i
                            zamierzam tę wiarę głosić.
                            Pan P ma misje i nic sie nie poradzi.

                            ..
                            • Gość: CCCP A ja też IP: *.acn.pl 01.02.04, 12:22
                              gini napisała:

                              i nic sie nie poradzi.
                              >
                              > ..

                              A ja na Ciebie też nie poradzę. Tu trzeba innych narzędzi. Wygrałaś, Gini. Powtarzam to po raz piąty już chyba w tym wątku. Twoje na wierzchu. Ty jesteś górą. Odniosłaś zwycięstwo. Pokonałaś. Pobiłaś. Poraziłaś, zdziesiątkowałaś, rozgromiłaś, starłaś na proch, zmogłaś, zdeptałaś, zdruzgotałaś, ukręciłaś łeb, położyłaś na łopatki. Zatriumfowałaś.

                              Z wyrazami, etc.,

                              C.
                              • gini Re:CCCP 01.02.04, 13:00
                                Nie jestem tu po to by wygrac czy przegrac juz to pisalam.Nie zgadzam sie ze
                                stanowiskiem, ktore tu prezentujecie:to jest ciagle skargi ciagle zale i
                                zadania.Trzeba nam dac, trzeba nam zorganizowac nam sie nalezy, panstwo ma
                                obowiazki.Panstwo mialo i ma obowiazki wobec wszystkich obywateli, tak jednak
                                juz jest, ze ich nie spelnia, kiedys nazywalo to sie za krotka koldra, teraz
                                chyba dziura budzetowa.Tak jak przed wojna panstwo nie spelnialo wlasciwie
                                obowiazku wobec wszystkich obywateli.Niektorzy nie mieli mozliwosci nauki
                                jezyka polskiego, bo byli po prostu za biedni, nie bylo ich stac na to, a jezyk
                                polski byl ich jezykiem ojczystym.Teraz sytuacja sie powtarza, wyksztalcenie
                                staje sie luksusem, dzieci koncza nauke w wieku 16 lat ze wzgledow finansowych
                                bo rodzivow nie stac na podreczniki, na dojazdy do szkoly itd...
                                Wiec pisanie, ze nam sie nalezy jest troszke egoistyczne.
                                Co ja wygralam?A no przybylo mi troche wiedzy jak zwykle, dowiedzialam sie duzo
                                o Polsce.Bo Kaszubi i Kociewiacy to czesc Polski.Wiec dowiedzialam sie o
                                Gochach o szlachcie kaszubskiej, ktora byla pod Wiedniem z Sobieskim,
                                dowiedzialam sie, ze gdzies tam Kaszubi po cichu przesuneli polska granice na
                                niekorzysc Niemiec, dowiedzialam sie duzo o regionie, o jego historii i nie
                                tylko.
                                Nie miala bym pewnie nigdy okazji dowiedziec sie o jezyku wilimowskim, wreszcie
                                dowiedzialam sie przy okazji czegos o jezyku walonskim i o ....
                                Walonach w Lwowku Slaskim.
                                www.lwowek.home.pl/miasto/ciekawostki/ciekaw08.htm
                                Czegoz to czlowiek nie znajdzie jak szuka czegos o Kaszubach .
                                Czesc informacji przekazalam mojej gorszej polowie on tam przekaze jeszcze
                                komus, i tak to Belgowie tez sie czegos o Kaszubach dowiedza .
                                Pozdrowka i ide protestowac przeciw cenzurze.
                                • Gość: CCCP Re:CCCP IP: *.acn.pl 01.02.04, 13:18
                                  Pierwszą część można streścić używając nieśmiert5welnego powiedzenia pewnego super-ekonomisty:

                                  "Krótka kołdra ekonomiczna nie pozwala Państwu rozwinąć skrzydeł".

                                  Cokolwiek to znaczy.


                                  Co do drugiej: to fajnie. A już myślałem, że Internet jednak słabo uczy.

                                  Powodzxenia w nowych bojach.


                                  Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków !!!
                                • Gość: Kaper Re:CCCP IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 01.02.04, 13:48
                                  > Nie jestem tu po to by wygrac czy przegrac juz to pisalam.Nie zgadzam sie ze
                                  > stanowiskiem, ktore tu prezentujecie:to jest ciagle skargi ciagle zale i
                                  > zadania.Trzeba nam dac, trzeba nam zorganizowac nam sie nalezy, panstwo ma

                                  Wydaje mi się, że prezentujemy raczej własne dokonania Kaszubów - dokonane MIMO
                                  przeciwdziałania bądź zaniechania wsparcia ze strony państwa. A że teraz
                                  występujemy po środki publiczne - każdy ma prawo występować, dotacje od państwa
                                  dostają myśliwi, wędkarze, dlaczego z tych uprawnień mają być wyłączone szkoły
                                  kaszubskie?
                                  • Gość: CCCP Kaper - Ty chcesz grać w domino? IP: *.acn.pl 01.02.04, 13:59
                                    Przecież to jasne - bo byś uszczuplił,stan posiadania takich, co juz ledwo-ledwo. Weź na ten przykład ZUS, albo PZU. Oni mają już tak skąpo, że ledwie bokami robią. Jak by im zabrać, to taki PROKOM też zaraz padnie. A zanim ... aż strach pomyśleć.

                                    Efekt domina, bracie. Efekt domina.


                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):


                                    > Wydaje mi się, że prezentujemy raczej własne dokonania Kaszubów - dokonane MIMO
                                    >
                                    > przeciwdziałania bądź zaniechania wsparcia ze strony państwa. A że teraz
                                    > występujemy po środki publiczne - każdy ma prawo występować, dotacje od państwa
                                    >
                                    > dostają myśliwi, wędkarze, dlaczego z tych uprawnień mają być wyłączone szkoły
                                    > kaszubskie?
                                    • gini Re: Kaper - Ty chcesz grać w domino? 01.02.04, 14:27
                                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                      > Przecież to jasne - bo byś uszczuplił,stan posiadania takich, co juz ledwo-
                                      ledw
                                      > o. Weź na ten przykład ZUS, albo PZU. Oni mają już tak skąpo, że ledwie
                                      bokami
                                      > robią. Jak by im zabrać, to taki PROKOM też zaraz padnie. A zanim ... aż
                                      strach
                                      > pomyśleć.
                                      >
                                      > Efekt domina, bracie. Efekt domina.
                                      >
                                      >
                                      > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > Wydaje mi się, że prezentujemy raczej własne dokonania Kaszubów - dokonane
                                      > MIMO
                                      > >
                                      > > przeciwdziałania bądź zaniechania wsparcia ze strony państwa. A że teraz
                                      > > występujemy po środki publiczne - każdy ma prawo występować, dotacje od pa
                                      > ństwa
                                      > >
                                      > > dostają myśliwi, wędkarze, dlaczego z tych uprawnień mają być wyłączone sz
                                      > koły
                                      > > kaszubskie?


                                      Mam pytanie .Z jakich pieniedzy dziala zrzeszenie kaszubsko pomorskie ?Kto
                                      wyplaca pensje prezesom, itd..bo gdzies przeciez tam urzeduja i nie sa to chyba
                                      funkcje spoleczne .
                                      • Gość: CCCP Re: Kaper - Ty chcesz grać w domino? IP: *.acn.pl 01.02.04, 14:43
                                        Słuszne pytanie: czas najwyższy skończyć z tymi milionowymi dotacjami dla Zrzeszenia. Pan Prezes, jeśli mu tak zależy na kaszubskiej oświacie, mógłby się wreszcie wyprowadzić z tych luksusowych biurowców, które teraz zajmuje. Ta jego Lancia z szoferem - no cóż... Ważniejsi od niego jeżdżą tylko Oplami Corsa. Sekretarki - zredukować ich liczbę do minimum! Te skórzane fotele, te palmy i perskie dywany w gabinecie Prezesa, to wszystko relikty PRL-u. To trzeba zmienić. W chwili, kiedy PZU i ZUS ledwie robią bokami trzeba się dobrze przyglądać każdej złotówce, zanim się ją wyda. A przecież pozostaje jeszcze, jakże ważna społecznie, kwestia dofinansowywania partii politycznych. To tym bardizej składa na nasze barki brzemię niezbędnych cięć w i tak już krótkiej kołdrze budżetowej. Bez nich nie zdołamy rozwinąć skrzydeł.

                                        • gini Re: Kaper - Ty chcesz grać w domino? 01.02.04, 14:49
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > Słuszne pytanie: czas najwyższy skończyć z tymi milionowymi dotacjami dla
                                          Zrzes
                                          > zenia. Pan Prezes, jeśli mu tak zależy na kaszubskiej oświacie, mógłby się
                                          wres
                                          > zcie wyprowadzić z tych luksusowych biurowców, które teraz zajmuje. Ta jego
                                          Lan
                                          > cia z szoferem - no cóż... Ważniejsi od niego jeżdżą tylko Oplami Corsa.
                                          Sekret
                                          > arki - zredukować ich liczbę do minimum! Te skórzane fotele, te palmy i
                                          perskie
                                          > dywany w gabinecie Prezesa, to wszystko relikty PRL-u. To trzeba zmienić. W
                                          ch
                                          > wili, kiedy PZU i ZUS ledwie robią bokami trzeba się dobrze przyglądać każdej
                                          z
                                          > łotówce, zanim się ją wyda. A przecież pozostaje jeszcze, jakże ważna
                                          społeczni
                                          > e, kwestia dofinansowywania partii politycznych. To tym bardizej składa na
                                          nasz
                                          > e barki brzemię niezbędnych cięć w i tak już krótkiej kołdrze budżetowej. Bez
                                          n
                                          > ich nie zdołamy rozwinąć skrzydeł.
                                          >
                                          Co chcesz pokryc ironia?Pytam grzecznie, z czego sie utrzymuja oddzialy
                                          zrzeszenia w tym warszawski.Ze skladek czlonkow?Kto placi prezesom?
                                          Odpowiesz czy nie?
                                          • Gość: CCCP Re: Kaper - Ty chcesz grać w domino? IP: *.acn.pl 01.02.04, 15:20
                                            Ja nie odpowiem, bo nie jestem członkiem, więc nie wiem.

                                            Ale na wszelki wypadek zajrzałem do statutu Zrzeszenia i tam w Rozdz. II par. 8 stoi:

                                            § 8

                                            Materialne środki na prowadzenie działalności Zrzeszenie czerpie z:

                                            1/ wpisowego i składek członkowskich,

                                            2/ darów, zapisów i fundacji,

                                            3/ dochodów z działalności gospodarczej, oświatowej i kulturalnej,

                                            4/ dotacji.


                                            W jakich relacjach pozostaję względem siebie te środki - nie wiem.

                                            Nie wiem też, czy Prezes ma etat. Wszystko wskazuje na to, że działa społecznie - Statut nie mówi o wynagradzaniu Prezesa. Etat ma dyrektor Biura Zrzeszenia + sekretariat. To jest spora organizacja, od minimum biurokracji się nie ucieknie.

                                            To tyle - ode mnie.

                                            Aha:

                                            www.kaszubi.pl/03zrze/3stat.html
                                            • Gość: Pomeranus Re: Pytania grzeczne i niegrzeczne IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 18:40
                                              Ponownie zwracam uwagę na sposób prowadzenia dyskusji przez panią G.:
                                              1. Najpierw pytanie jest tak postawione, że sugeruję (nieprawdziwą) odpowiedź.
                                              2. Po "reprymendzie" jest głos oburzenia: "Ja się tylko grzecznie pytam!"

                                              Grzecznie sformułowane pytanie nie sugeruje odpowiedzi.

                                              Pytanie niegrzeczne:
                                              Czy to możliwe, żeby prezesi oddziałów ZKP nie otrzymywali wynagordzenia?!

                                              Pytanie grzeczne:

                                              Czy prezesi odziałów ZKP otrzymują wynagrodzenie?

                                              Odpowiadam grzecznie:

                                              Prezesi Oddziałów ZKP pełnią swoją funkcję społecznie i nie otrzymują
                                              wynagrodzenia za pracę w jakiejkolwiek formie. Niektóre z oddziałów (np.
                                              Toruński) nie posiadają nawet własnej siedziby, gdyż wpływy ze składek
                                              członkowskich nie pokryłyby kosztów bieżącej działalności. Korzystamy z
                                              gościnności innych instytucji lub stowarzyszeń trzeciego sektora (NGO) jeśli
                                              chcemy się spotkać. Ostatnie spotkanie w Toruniu odbyło się w siedzibie
                                              organizacji Caritas wespół ze stowarzyszeniem lekarzy przy Kujawsko-Pomorskiej
                                              Izbie Lekarskiej.

                                              No ale jak się człowiek naczyta o tych kaszubskich koniunkturalistach, którzy
                                              kosztem Zrzeszenia robią kariery, to można sobie różne rzeczy pomyśleć... wink

                                              Pozdrówczi!

                                              Tomasz Żuroch Piechowski

                                              pomeranus (at) wp (dot) pl

                                    • Gość: Kaper Re: Kaper - Ty chcesz grać w domino? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 01.02.04, 21:50
                                      CCCP, nie tak głośno! Jeszcze ktoś tu skojarzy gdzie ma siedzibę posiadacz
                                      informacji o wszystkich obywatelach Polski i jakie nosi nazwisko (wprawdzie w
                                      zniemczonej formie, ale i tak swojskie). Po to podtrzymuję na tym forum nużące
                                      przepychanki, żeby dociekliwa osoba nie zaczęła interesować się naszymi
                                      rzeczywistymi działaniami. Ostrożnie!
                                  • gini ReDlaczego ??????????????????????????????????????? 01.02.04, 14:18
                                    miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,1891610.html
                                    • gini Re: ReDlaczego ?????????????????????????????????? 02.02.04, 11:30
                                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040202/publicystyka/publicystyka_a_1.html

                                      Tutaj dduzy tytul watku ale jakos sie nikt nie zainteresowal bo po co.Przeciez
                                      to nie istotne, ze wali sie jakas szkola, przeciez sytuacja szpitala w Gdansku
                                      a wiec w regionie jest tragiczna.
                                      Najwazniejsze zeby panstwo dotowalo.

                                      Zobaczcie sobie panowie jaka jest sytuacja w calym kraju w szkolnictwie, w tej
                                      chwili, protestuja rodzice w Szafarni, ale Wy te problemy w skali calego kraju
                                      macie gdzies.Niech zamkna szpital iles tam szkol, nam jest wszystko jedno, oby
                                      zrobic dobrze Kaszubom.
                                      Jak w tym kraju ma byc dobrze?
                                      Samemu cos zrobic, nie za bardzo, jak panstwo nie da pieniedzy to Kaszubi z
                                      wlasnej woli nie zorganizuja nic.
                                      • Gość: CCCP Re: ReDlaczego ?????????????????????????????????? IP: *.acn.pl 02.02.04, 12:06
                                        Rodzice z Głodnicy nie pojadą do tej jakiejś Szafarni protestować. Sami zaczęli wczesniej swój protest u siebie, i szafarniacy jakoś się tam nie pojawili. Bo to nie jest zadanie lokalnych społeczności. One mają dbać o to, co się dzieje wokół nich. I przez to dbanie - lub niedbanie - wpływają na sytuację całego kraju. Fakt, że wszędzie w Polsce likwiduje się małe kilkuklasowe szkoły, nie wynika ani z jakichś konieczności pedagogicznych ani z biedy państwa. Przeciwnie - wynika w ostatecznym rozrachunku z marnotrawienia środków, które państwo ma do dyspozycji.

                                        Dziura budżetowa łatana środkami uzyskiwanymi z likwidacji kilkudziesięciu szkół. Czy porodówek. Czy szpitali. Śmiechu warte. Mnie do litości nad takim państwem co to zabiera biednym, żeby dać bogatym, nie przekonasz. Gdybym jeszcze mógł mieć pewność, że i te wydarte kęsy nie zostaną zmarnowane na nowe bylejakie projekty. Na miliardowe komputeryzacje państwowych molochów, ż których nic nie wychodzi. Na projekty zbytecznych reform. Ale nie mam. Więc proszę Cię, przestań powtarzać to swoje zaklęcie - apiać i abarotno. Bo tylko mnie denerwujesz.
                                        • gini Re: ReDlaczego ?????????????????????????????????? 02.02.04, 18:18
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > Rodzice z Głodnicy nie pojadą do tej jakiejś Szafarni protestować. Sami
                                          zaczęli
                                          > wczesniej swój protest u siebie, i szafarniacy jakoś się tam nie pojawili.
                                          Bo
                                          > to nie jest zadanie lokalnych społeczności. One mają dbać o to, co się dzieje
                                          w
                                          > okół nich. I przez to dbanie - lub niedbanie - wpływają na sytuację całego
                                          kraj
                                          > u. Fakt, że wszędzie w Polsce likwiduje się małe kilkuklasowe szkoły, nie
                                          wynik
                                          > a ani z jakichś konieczności pedagogicznych ani z biedy państwa.

                                          Niz demograficzny gdzie w jednej klasie jest dwoch uczniow to dla Ciebie zaden
                                          problem, a panstwo nie jest biedne, bogate jest strasznie.
                                          A nawet i bogate panstwa nie utrzymuja szkol gdzie w klasie jest po piecioro
                                          dzieci, moze dlatego sa bogate.
                                          U nas panstwo musi skads wytrzasnac pieniadze i tyle.



                                          Przeciwnie - w
                                          > ynika w ostatecznym rozrachunku z marnotrawienia środków, które państwo ma do
                                          d
                                          > yspozycji.
                                          >
                                          > Dziura budżetowa łatana środkami uzyskiwanymi z likwidacji kilkudziesięciu
                                          szkó
                                          > ł. Czy porodówek. Czy szpitali. Śmiechu warte. Mnie do litości nad takim
                                          państw
                                          > em co to zabiera biednym, żeby dać bogatym, nie przekonasz.

                                          Z tym, ze gdy jest dyskusja o zamykaniu kopaln, to wszyscy krzycza, ze trzeba
                                          zamykac i nauczyciele i lekarze, wystarczy poczytac to forum.Gdy jest dyskusja
                                          o zamykaniu szpitali czy szkol to znow gornicy powiedza, ze trzeba zamykac.



                                          Gdybym jeszcze mógł
                                          > mieć pewność, że i te wydarte kęsy nie zostaną zmarnowane na nowe bylejakie
                                          pr
                                          > ojekty. Na miliardowe komputeryzacje państwowych molochów, ż których nic nie
                                          wy
                                          > chodzi. Na projekty zbytecznych reform. Ale nie mam. Więc proszę Cię,
                                          przestań
                                          > powtarzać to swoje zaklęcie - apiać i abarotno. Bo tylko mnie denerwujesz.

                                          Marnotrawienie pieniedzy to jest dyskusja na inny watek, ale utrzymywanie
                                          szkoly gdzie w klasie jest 5 dzieci to jest tez marnotrawienie pieniedzy.Taniej
                                          zdaje sie wynosi mikrobus ! kierowca, jak to jest w Belgii tez dzieci dowozi
                                          sie do szkol.
                                        • gini Re: ReDlaczego ????jeszcze jedno 02.02.04, 18:23
                                          Zwracalam uwage, ze problem dotyczy calej Polski nie tylko Kaszubow , zwracalam
                                          uwage, na to, ze sytuacja zla jest wszedzie, w calej Polsce , ale co tam w
                                          calej Polsce niech sie wali oby u nas bylo dobrze.
                              • Gość: Pomeranus Re: Zapraszam PANÓW do lektury i dyskusji IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 18:20
                                To, że ktoś ma niewielkie pojęcie o Kaszubach nie jest grzechem. Ale jeśli ktoś
                                swoja niewiedzę podnosi do rangi cnoty, to już mocna przesada. Dziwię się Wam,
                                Koledzy, że macie ochotę użerać sie z tą panią. Jej miejsce jest na straganie
                                między pomidorami, pietruszką i brukselką... Przecież ona wie wszystko
                                najlepiej. Nie zauważyłem chęci rzetelnego zgłebienia tematu, tylko "dowalenia"
                                wszystkiemu co (jeszcze) się rusza.

                                Jak polemizować z kimś, kto nie czyta tego co jest napisane?

                                Dowody:
                                1. Z Kapra zrobiła Kaszubę, mimo że ten się kilkakrotnie deklarował jako Polak.
                                Ale czy ktoś widział Polaka, który nie wsadza Kaszubów do rezerwatu i świetnie
                                ich rozumie?! ("A łyżka na to: -Nieeeemożliwe")
                                2. Kaszubą mianowała prof. Alfreada F. Majewicza, mimo że ten jest poznaniakiem
                                od kilku pokoleń. Ta ostatnia informacja nie należy do kanonu wiedzy powszechnie
                                wymaganej, ale pani G. sama mianuje Majewicza Kaszubą, a potem każe wyjaśniać
                                dlaczego ten KASZUBA, uważa tak i tak. Paranoja...
                                3. Wybicki urodził się w Będominie pod Kościerzyną, pani G. podaje że w Będzinie
                                - gdzie Rzym a gdzie Krym?!
                                4. Piechowski utrzymuje, że nie można równocześnie być Polakiem i Kaszubą.
                                Ciekaw jestem w którym miejscu? Jedyne co twierdziłem to to, że tzw. podwójna
                                tożsamość doprowadziła do osłabienia kaszubskiej kondycji i lepiej jest postawić
                                na identyfikację kaszubską. Można dyskutować nad zasadnością tej tezy, ale kto
                                by się bawił w niuanse...
                                4. Pani G. żąda wyjaśnień, dowodów, spisu lektur, a kiedy umęczeni Koledzy
                                kosztem prywatnego czasu dostarczą jej wszystko w zębach, rozbrajająco mówi: "-A
                                to ja w życiu nie mam lepszych celów niż czytać o Kaszubach?!" Na rynek, droga
                                pani! Na rynek! Tam pani talenty do głośnego krzyku lepiej się przydadzą...

                                Panowie, idźcie pogadać z własnym psem, prędzej go przekonacie. A i jest szansa,
                                że w Wigilię doczekacie się ludzkiej odpowiedzi...

                                Tymczasem zapraszam PANÓW do lektury i dyskusji:

                                www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=96
                                Pozdrawiam

                                Tomasz Żuroch Piechowski

                                pomeranus (at) wp (dot) pl
                                • andrzejg Stanowczo protestuję 01.02.04, 19:04
                                  Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                  > To, że ktoś ma niewielkie pojęcie o Kaszubach nie jest grzechem. Ale jeśli
                                  ktoś
                                  > swoja niewiedzę podnosi do rangi cnoty, to już mocna przesada. Dziwię się Wam,
                                  > Koledzy, że macie ochotę użerać sie z tą panią. Jej miejsce jest na straganie
                                  > między pomidorami, pietruszką i brukselką... Przecież ona wie wszystko
                                  > najlepiej. Nie zauważyłem chęci rzetelnego zgłebienia tematu,
                                  tylko "dowalenia"
                                  > wszystkiemu co (jeszcze) się rusza.
                                  >

                                  Czy szanowny Pan ma coś do ludzi pracujących na straganach?Cóż z tego ,że
                                  to są prości ludzie.Jak się domyslam,Pan walcząc o prawa Kaszubów walczy
                                  głównie o prawa tychże prostych ludzi.Czy może się mylę i chodzi o jakąś elitę?

                                  A.
                                  • Gość: Pozdrawiam Re: Stanowczo protestuję IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 21:14
                                    Nie mam nic przeciwko prostym ludziom, natomiast mam wiele przeciwko prostactwu
                                    (nie muszę chyba wyjaśniać, że to nie to samo). Odwołałem się do kulturowego
                                    stereotypu przekupki, nie dlatego że nie lubię przekupek, straganów itp. Proszę
                                    mi nie wmawiać czegoś czego nie mówiłem. Mówiłem jedynie o pewnym sposobie
                                    prowadzenia dialogu, który w istocie jest pseudodialogiem, a dla mnie oznacza
                                    przekrzykiwanie się i stratę czasu.

                                    Jeśli pani, o której mowa zacznie czytać to, co piszą dyskutanci, to nie widzę
                                    powodów by z nią rzeczowo porozmawiać. Mogę podsyłać wskazówki bibliograficzne
                                    itp., ale ze świadomością, że ten, kto o to pyta rzeczywiście zamierza z nich
                                    skorzystać. Jeśli jednak każde pytanie jest przez panią G. zadane na głębokim
                                    wdechu i w tle już się kryje odpowiedź - to po co w ogóle się odzywać?
                                    Dyskutanci mówią "A", pani słyszy "B"...

                                    Jeszcze trochę i usłyszy Pan pytanie: "Czy już Pan przestał kraść?"
                                    I co począć z tym pytaniem?
                                    1. Odpowiedzieć "NIE" = kradnie Pan nadal.
                                    2. Odpowiedzieć "TAK" = przedtem Pan kradł.
                                    3. Napisać elaborat wyjaśniający, że w życiu nie dopuścił się Pan kradzieży -
                                    większosć dyskutantów wybrała ten sposób.
                                    4. Zignorować głupie pytanie - ja optuję za tym rozwiązaniem.

                                    Z pozdrowieniami

                                    TŻP

                                    pomeranus (at) wp (dot) pl
                                    • Gość: Pomeranus Re: Stanowczo protestuję IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 22:14
                                      Wyleciało mi jedno istotnie "nie":

                                      "Jeśli pani, o któej mowa zacznie czytać to, co piszą dyskutanci to nie widzę
                                      powodów, by z nią rzeczowo NIE porozmawiać." Innymi słowy: w określonych
                                      okolicznościach dialog jest możliwy, nawet z osobami, które wcześniej nie
                                      przejawiały do niego rzeczywistej ochoty.

                                      TŻP
                                      • gini Re: Dialog i kultura 02.02.04, 10:54
                                        Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                        > Wyleciało mi jedno istotnie "nie":
                                        >
                                        > "Jeśli pani, o któej mowa zacznie czytać to, co piszą dyskutanci to nie widzę
                                        > powodów, by z nią rzeczowo NIE porozmawiać." Innymi słowy: w określonych
                                        > okolicznościach dialog jest możliwy, nawet z osobami, które wcześniej nie
                                        > przejawiały do niego rzeczywistej ochoty.
                                        >
                                        > TŻP

                                        Dialog wg pana to jest zgoda na wszystko co pan napisze.A kultura dyskusji w
                                        pana wykonaniu to jest porownanie adwersarza do psa .
                                        "Panowie lepiej porozmawiac z wlasnym psem niz z gini."
                                        • Gość: CCCP Do Gini IP: *.acn.pl 02.02.04, 11:25
                                          gini napisała:

                                          > Gość portalu: Pomeranus napisał(a):
                                          >
                                          > > Wyleciało mi jedno istotnie "nie":
                                          > >
                                          > > "Jeśli pani, o któej mowa zacznie czytać to, co piszą dyskutanci to nie wi
                                          > dzę
                                          > > powodów, by z nią rzeczowo NIE porozmawiać." Innymi słowy: w określonych
                                          > > okolicznościach dialog jest możliwy, nawet z osobami, które wcześniej nie
                                          > > przejawiały do niego rzeczywistej ochoty.


                                          Gini, tu wcale nie jest napisane, że tylko z tymi, którzy się zgadzają na 100%. Ja na ten przykład nie zgadzam się ze wszystkim. Ale to, co mówi Pomeranus, nawet w sprawach, w których mam odrębne zdanie, zasługuje wg mnie na uwagę.

                                          Sam napisałem we wpisie trochę niżej, że warto rozmawiać ze wszystkimi, pod warunkiem, że przedstawiają poglądy a nie powielają stereotypy. Tak sobie myślę, tak podejrzewam, Gini, że już widzisz, że sprawa z tymi Kaszubami to nie jest ot taka sobie polityczna gierka, stworzona dzisiaj, na doraźny użytek paru krzykaczy. To jest robota - długotrwała i wytrwała - całych pokoleń, pragnących uświadomić własnym rodakom, że warto być sobą. Grube setki artykułów, książek, praca u podstaw, organizacje społeczne i kulturalne, zróżnicowane programy działania, nawet ofiara własnego życia - groby w Piaśnicy to jest coś, o czym w Polsce dzieci się nie uczy, a to tam były pierwsze wielkie masowe egzekucje, nie w Palmirach.

                                          Więc jeśli wymiana zdań, to niech te zdania uwZgledniają, że nie można posługiwać się uproszczeniami, nieraz warto posłuchać. Ja, droga Gini, wsłuchiwałem się i czytałem na własny uzytek przez dobre dwadzieścia lat. I mam nadal poczucie, że w wielu sprawach jestem kompletny neptek.



                                          > >
                                          > > TŻP
                                          >
                                          > Dialog wg pana to jest zgoda na wszystko co pan napisze.A kultura dyskusji w
                                          > pana wykonaniu to jest porownanie adwersarza do psa .
                                          > "Panowie lepiej porozmawiac z wlasnym psem niz z gini."

                                          Ja w tym nie widzę żadnego porównania osoby do psa. Wartościuje się jedynie typy rozmów. Ale dość sofistyki. Jeśli jesteś taka uczulona na ostrzejsze wymiany zdań (to u Ciebie niezwykłe, od kiedy to? - czytałem tu wiele bojowych wymian z Twoim udziałem...!), to weź i przestań też używać porównań. Jak z tym kameleonem.

                                          Pozdrowienia,

                                          C.
                                        • Gość: Pomeranus Re: Dialog i kultura IP: *.akademiki.uni.torun.pl 02.02.04, 22:47
                                          Nie proszę Pani, dialog nie polega na tym, że przyklepuje się każde twierdzenie
                                          adwersarza, niezależnie od jego wartości. Ale żeby rozmowa miała sens, należy
                                          nauczyć się słuchać, nawzajem. Czasami zauważam, że szybciej Pani "klepie" w
                                          klawiaturę, niż formułuje wnioski - być może niesłusznie. Ale proszę mnie o tym
                                          przekonać - doborem argumentów.

                                          Nie porównywałem Pani do psa. Chodziło mi o czynność (rozmowę) a nie rzeczownik
                                          (psa, Panią). Jeśli mówię, że Kowalski zachowuje się głupio, to wcale nie
                                          twierdzę, że Kowalski jest głupcem.

                                          Poza tym takie porównanie nie byłoby wcale obraźliwe. Jeden z moich wykładowców
                                          (Panie świeć nad jego duszą), mówił że nikt na świecie nie ma takich pięknych
                                          oczu jak jego piesek smile

                                          Pozdrawiam

                                          TŻP

                                          pomeranus (at) wp (dot) pl

                                          Jeśli poczuła się Pani urażona - proszę o wybaczrnie
                                    • Gość: Kaper Re: Stanowczo protestuję IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 01.02.04, 22:15
                                      Gdyby rozmowa z Gini była w cztery oczy, to już dawno zająłbym się
                                      pozytezcniejszym spędzaniem czasu. Ale tu rozmowa jest publiczna, nasze posty
                                      czyta wiele osób - może nawet nie mamy świadomości, jak wiele. Dlatego
                                      wykorzystuję to forum do popularyzacji Kaszub - bo przeciętny mieszkaniec
                                      Polski wie o tym regionie i kulturze niewiele, a to co wie to zazwyczaj są
                                      wyświechtane stereotypy. Tutaj mam okazję puścić w świat trochę więcej
                                      informacji - o dawności historii, o bogactwie kultury, o problemach i
                                      perspektywach. Dyskusja z Gini polegająca na międleniu w kółko tych samych
                                      stwierdzeń jest nużąca, ale też pozwala wielokrotnie prezentować informacje i
                                      to skonfrontowane z uporczywą napastliwością oponenta. Cieszę się, że wreszcie
                                      dyskusja trochę zeszła z kwestii narodowej, że jest zainteresowanie kaszubską
                                      kuchnią, może będzie sposobność do opowiedzenia innych ciekawostek. I raz
                                      jeszcze powiem - Kaszuby to ciekawy region, sympatyczni ludzie - z początku
                                      nastawieni z rezerwą, ale po przełamaniu lodów otwarci i serdeczni, ciekawa
                                      kultura którą warto poznać.
                                      • Gość: Pomeranus Re: Stanowczo protestuję IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 22:20
                                        Mówiąc o pożyteczniejszym spędzaniu czasu masz na myśli pomywanie naczyń czy
                                        inne zajęcie?

                                        Pozdrówczi!

                                        TŻP
                                        • Gość: Kaper Pożyteczne zajęcia IP: 212.160.158.* 02.02.04, 10:44
                                          Również pomywanie - w domu to jest moja działka, im szybciej to zrobię tym
                                          szybciej będę miał z głowy smile. Poza tym ilość czasu, który poświęcam Gini
                                          staje się porównywalna z ilością czasu spędzanego z rodziną - czy to jest
                                          normalne?
                                      • Gość: CCCP Re: Stanowczo protestuję IP: *.acn.pl 01.02.04, 22:23
                                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                        Cieszę się, że wreszcie
                                        > dyskusja trochę zeszła z kwestii narodowej, że jest zainteresowanie kaszubską
                                        > kuchnią, może będzie sposobność do opowiedzenia innych ciekawostek.



                                        No to Kaper, w takim razie powiedz, co z tymi kaczkami. Bo to mi chodzi po głowie dokładnie od 10 lat? No wiesz, z tą maszynką.

                                        A w ogóle, to skąd nagle taki wysyp siłaczy z Pomorza? Patrzę, a tu na występach strongmanów ten z Pomorza, o tym mówią "kaszubski siłacz". Nie pasmiętawm nazwisk, ale jest ich trzech czterech.
                                        • andrzejg W sprawie maszynki do mielenia kaczek 01.02.04, 22:29
                                          są takie maszyny,duże 'wilki' potrafiące przekręcić prosiaka
                                          a nie tylko kaczkę.Ale może na Kaszubach były jakieś szczególne?

                                          A.
                                        • Gość: Kaper Re: Stanowczo protestuję IP: 212.160.158.* 02.02.04, 10:47
                                          > No to Kaper, w takim razie powiedz, co z tymi kaczkami. Bo to mi chodzi po
                                          głow
                                          > ie dokładnie od 10 lat? No wiesz, z tą maszynką.

                                          Nie wiem, naprawdę! Ale jak będę w jakimś muzeum to porozglądam się w tym
                                          kierunku.
                                      • andrzejg Jak już o kuchni mowa 01.02.04, 22:27
                                        Co jest z tymi wronami???

                                        To było ,czy nadal jest?

                                        A.
                                        • Gość: Pomeranus Re: Jak już o kuchni mowa IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 22:38
                                          Szczerze powiedziawszy - nie wiem. Ryszard Kukier w pracy "Kaszubi bytowscy"
                                          napisał o tym, że przed I wojną światową na bytowszczyźnie było biednie, robiono
                                          zupy z "gap". Po śmierci Kukiera w jego szpargałach, które porządkowałem,
                                          znalazłem jadowitą recenzję, którą tylko w części opublikowano. Jej autor
                                          zarzucał Kukierowi, że rozpowszechnia żartobliwe opowieści jako fakt. Uznał go
                                          za ofiarę tzw. "podkorbiania" (czyt. płedkłerbiania), innymi słowy chodziło o
                                          to, że Kaszubi z zimną krwią sprzedawali "uczałemu" (łuczałemu = naukowcowi)
                                          opwieści dziwnej treści, dziwiąc się "dlaczego on taki głupi, skoro taki mądry"...

                                          Może rzeczywiście w okresach głodu lub zarazy "gapy" stanowiły pożywienie, ale
                                          byłbym ostrożny z kategorycznymi stwierdzeniami, bo łatwo o pomyłkę.

                                          TŻP

                                          pomeranus (at) wp (dot) pl
                                          • Gość: CCCP Re: Jak już o kuchni mowa IP: *.acn.pl 01.02.04, 22:50
                                            Może te opowieści nie aż takie głupie. Ja gdzieś czytałem (ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie, może u Moszyńskiego), że podbierano wronom pisklęta i chwalono sobie - że dobre w smaku.
                                            • andrzejg Re: Jak już o kuchni mowa 01.02.04, 22:56
                                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > Może te opowieści nie aż takie głupie. Ja gdzieś czytałem (ale nie mogę sobie
                                              przypomnieć gdzie, może u Moszyńskiego), że podbierano wronom pisklęta i
                                              > chwalon o sobie - że dobre w smaku.

                                              Informacje o wronach uzyskałem korzystając z linku jaki podał Kaper.
                                              Jest tam informacja o przeszłości,stąd moje pytanie o teraźniejszość.
                                              Znam zwyczaj zjadania 'młodzioków' (być może używam słowa w nieprawidłowej
                                              wersji,ale takie pamiętam z pobytu we wsi podkrakowskiej w latach mojego
                                              dzieciństwa).Były to po prostu młode gołębie i w sumie gołąb ,czy wrona
                                              jakaż to znów róznica.Może tylko taka ,że gołębie się hodowało i gniazda
                                              miały w obejściu człowieka,a na wrony trzeba było zapolować.

                                              A.
                                • Gość: CCCP Re: Zapraszam PANÓW? Lepiej wszystkich IP: *.acn.pl 01.02.04, 19:49
                                  zainteresowanych. Naprawdę zainteresowanych. Przedstawianiem poglądów a nie powielaniem stereotypów.

                                  Gini, drogi Pomeranusie, podziałała na mnie jak szczepionka. Uodporniła mnie na dość duży wybór uproszczeń - to jej niewątpliwa zasługa. Zdaje się, że Ty już wszystkie te schematy poznałeś wcześniej, stąd działały na Ciebie nużąco. Ja natomiast czekałem z ciekawością na dalszy rozwój negatywnej argumentacji. Ale i mnie - jak zapewne zauważyłeś - męczyła konieczność nieustannego powracania do spraw wydawałoby się już wyjaśnionych i w tym sensie nie wymagających dalszej dyskusji. Wolałbym, żeby argumentacja rozwijała się szybciej.

                                  Co do tekstu. Osobiście jestem od dawna przekonany, że przyjęcie wyrazistej opcji narodowej jest dla społeczności kaszubskiej korzystniejsze. Formuła "Polak-Kaszub" pojawiła się jako element strategii przetrwania i - zgadzam się - niekoniecznie jest najlepsza jeśli idzie o rozmowy z władzami. Nie mówiąc już o myśleniu o przyszłości. Zauważ, że jej lingwistycznym odpowiednikiem jest zjawisko "polaszenia", to znaczy przyjmowanie w konkretnych sytuacjach takiego wariantu stylistycznego kaszubszczyzny, który umożliwiłby jak najpłynniejszą komunikację z polskim rozmówcą. Tak konstruowana komunikacja ma swoje pozytywy, w końcu ludzie się dogadują, ale również wywołuje u rozmówcy wrażenie, że odrębność kaszubszczyzny jest wydumanym problemem, bo w końcu wszystko się i tak rozumie. Przy takim jednostronnym budowaniu pomostów nie zdobywa się sprzymierzeńców własnej sprawy, ani rozumienia wagi problemów. Właśnie dlatego, że to idzie tylko w jedną stronę. To przyzwyczaja. W rozmowach z władzami odwoływanie się do formuły Polak-Kaszub (nie w sensie obywatelstwo polskie - narodowość kaszubska, ale narodowość polsko-kaszubska) jest właśnie rodzajem "polaszenia". To podejmowane z góry, w intencji lepszego porozumiewania się, przepraszanie za niepopełnione grzechy, z całą pewnością osłabia już na wstępie jakiekolwiek stanowisko negocjacyjne.

                                  Kaszubi nie muszą za nic przepraszać. Po prostu są. I to powinno wystarczyć.

                                  Pozdrawiam,

                                  C.

                                  • Gość: Pomeranus Re: Political (in)corectness ;) IP: *.akademiki.uni.torun.pl 01.02.04, 21:47
                                    Dziękuję za głos w dyskusji. Rzeczywiście, mam już spore doświadczenie w walce z
                                    wiatrakami, przyznam że roszczenia i wydumane problemy, które przedstawiła pani
                                    G., to naprawdę niewiele w tym co słyszałem na temat moich poglądów w różnego
                                    rodzaju mediach, albo w trakcie rozmów ze starszymi kolegami ze Zrzeszenia.
                                    Kiedyś mnie bolało to, że jestem źle oceniany, przypisuje mi się najgorsze
                                    intencje, wypacza wypowiedzi itd. Próbowałem odwoływać, prostować, skutek był
                                    jeszcze gorszy. Zadałem sobie pytanie - czy jestem gotów zamilknąc za cenę
                                    świętego spokoju. Odpowiedź brzmiała - nie. W związku z tym ponoszę konsekwencje
                                    tego co robię, niekiedy bardzo przykre. Staram się, by w najmniejszym stopniu
                                    dotyczyły one mojej rodziny, ale i tak docierają do niej różne artykuły prasowe
                                    ociekające jadem. Mam też jednak pozytywne doświadczenia - i te chyba
                                    przeważają. Byłem już zapraszany na rozmowy, gdzie traktowano mnie prawie jak
                                    przywódcę Hamasu wink, a po iluś tam przegadanych godzinach kończyło się na
                                    serdecznym pożegnaniu i zaproszeniach do ponownej dyskusji.

                                    Ja generalnie lubię ludzi, lubię odmienne kultury, lubię dialog i poznawanie
                                    świata. Ale wiem też, że wszystkich książek nie przeczytam, wszystkich krajów
                                    nie zwiedzę i wszystkich nie przekonam. Więc kiedy nie widzę u rozmówcy
                                    gotowości otwarcia się na Twarz Innego, tylko mur, to nie rozbijam go głową. Idę
                                    dalej. Szukam człowieka. Może napotkam go w drodze powrotniej?

                                    Z polaszeniem masz absolutną rację. Wiem, że zazwyczaj ci, którym się zdaje że
                                    kaszubski rozumieją (np. mając przed nosem teksty), stają zupełnie bezradni
                                    wobec języka mówionego. Podobnie jest z tożsamością. W wyniku długotrwałego
                                    procesu historycznego wykształciły się u nas pewne mechanizmy przystosowawcze,
                                    które nakazują ostrożność. Obecna kondycja Kaszubów powinna być w większej
                                    mierze oparta na poczuciu dumy (nie: wyższości), na świadomości, że kaszubskość
                                    - tak jak szlachectwo - zobowiązuje. Staram się to przekonanie rozbudzać w
                                    ludziach. To nie jest prawda, że czujemy się skrzywdzeni. Skrzywdzeni czują się
                                    nasi rodzice i dziadowie, jedni przez Hitlera, drudzy przez Bieruta. My czujemy
                                    się wolni, stąd płynie głos wołający o dokonianie bilansu przeszłości. Skoro
                                    Polacy rozliczają się z grzechów wobec obywateli sąsiednich panstw, to niech raz
                                    i na zawsze nastąpi rozliczenie z grzechów we własnym domu, po to by przyszłość
                                    była lepsza. I to powinno iść w obie strony, my też mamy swoje za uszami, nie
                                    wszyscy Kaszubi byli tacy święci, jak chcielibyśmy ich widzieć.

                                    Co do władz RP różnego szczebla, to cały czas powtarzam - nie na kolanach,
                                    cesarz umarł. Władza i państwo są dla obywateli, nie na odwrót. Kaszubskość to
                                    zaledwie drobny wycinek Rzeczpospolitej, ale domagamy się godnego traktowania.
                                    Jeśli nie będziemy o to zabiegać, to potem historycy powiedzą: Kaszubi stracili
                                    tożsamość. Przestało im się chcieć. Ciszej nad tą trumną.

                                    Póki co wieko się nie zamknęło - i wierzę, że nigdy się nie zamknie.

                                    Pozdrawiam

                                    Tomasz Żuroch Piechowski

                                    pomeranus (at) wp (pl)


                                    PS W tytule postu kryje się mała prowokacja. Ktoś na tej liście zarzucał
                                    Kaszubom political corectness. Postanowiłem więc być niepoprawny wink
                                    • Gość: Gwendal Re: Political (in)corectness ;) IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.02.04, 22:19
                                      Witam,

                                      Jako filolog i miłośnik języków mniejszości narodowych/etnicznych życzę powodzenia w przywracaniu języka kaszubskiego do łask i życia, nawet jeśli będzie to finansowane z podatków, które sam płacę. I nie ma dla mnie znaczenia czy Kaszubi będą się uważać za naród czy za grupę etniczną.

                                      Pozdrowienia z Krakowa,

                                      Gwendal
                                      • Gość: Kaper Re: Political (in)corectness ;) IP: 212.160.158.* 02.02.04, 10:52
                                        > Jako filolog i miłośnik języków mniejszości narodowych/etnicznych życzę
                                        powodze
                                        > nia w przywracaniu języka kaszubskiego do łask i życia, nawet jeśli będzie to

                                        Dziękuję za miłe słowo krajanowi Stefana Ramułta smile
                                        (www.zk-p.pl/ramult)
                                    • gini Re: Political (in)corectness ;) 02.02.04, 11:37
                                      Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                      > Dziękuję za głos w dyskusji. Rzeczywiście, mam już spore doświadczenie w
                                      walce
                                      > z
                                      > wiatrakami, przyznam że roszczenia i wydumane problemy, które przedstawiła
                                      pani
                                      > G., to naprawdę niewiele w tym co słyszałem na temat moich poglądów w różnego
                                      > rodzaju mediach, albo w trakcie rozmów ze starszymi kolegami ze Zrzeszenia.
                                      > Kiedyś mnie bolało to, że jestem źle oceniany, przypisuje mi się najgorsze
                                      > intencje, wypacza wypowiedzi itd. Próbowałem odwoływać, prostować, skutek był
                                      > jeszcze gorszy. Zadałem sobie pytanie - czy jestem gotów zamilknąc za cenę
                                      > świętego spokoju. Odpowiedź brzmiała - nie. W związku z tym ponoszę
                                      konsekwencj
                                      > e
                                      > tego co robię, niekiedy bardzo przykre. Staram się, by w najmniejszym stopniu
                                      > dotyczyły one mojej rodziny, ale i tak docierają do niej różne artykuły
                                      prasowe
                                      > ociekające jadem. Mam też jednak pozytywne doświadczenia - i te chyba
                                      > przeważają. Byłem już zapraszany na rozmowy, gdzie traktowano mnie prawie jak
                                      > przywódcę Hamasu wink, a po iluś tam przegadanych godzinach kończyło się na
                                      > serdecznym pożegnaniu i zaproszeniach do ponownej dyskusji.
                                      >
                                      > Ja generalnie lubię ludzi, lubię odmienne kultury, lubię dialog i poznawanie
                                      > świata. Ale wiem też, że wszystkich książek nie przeczytam, wszystkich krajów
                                      > nie zwiedzę i wszystkich nie przekonam. Więc kiedy nie widzę u rozmówcy
                                      > gotowości otwarcia się na Twarz Innego, tylko mur, to nie rozbijam go głową.
                                      Id
                                      > ę
                                      > dalej. Szukam człowieka. Może napotkam go w drodze powrotniej?
                                      >
                                      > Z polaszeniem masz absolutną rację. Wiem, że zazwyczaj ci, którym się zdaje że
                                      > kaszubski rozumieją (np. mając przed nosem teksty), stają zupełnie bezradni
                                      > wobec języka mówionego. Podobnie jest z tożsamością. W wyniku długotrwałego
                                      > procesu historycznego wykształciły się u nas pewne mechanizmy przystosowawcze,
                                      > które nakazują ostrożność. Obecna kondycja Kaszubów powinna być w większej
                                      > mierze oparta na poczuciu dumy (nie: wyższości), na świadomości, że
                                      kaszubskość
                                      > - tak jak szlachectwo - zobowiązuje. Staram się to przekonanie rozbudzać w
                                      > ludziach. To nie jest prawda, że czujemy się skrzywdzeni. Skrzywdzeni czują
                                      się
                                      > nasi rodzice i dziadowie, jedni przez Hitlera, drudzy przez Bieruta.

                                      No Polakow to nikt nie krzywdzil i Hitler i Bierut po glowkach nas glaskali.



                                      My czujemy
                                      > się wolni, stąd płynie głos wołający o dokonianie bilansu przeszłości. Skoro
                                      > Polacy rozliczają się z grzechów wobec obywateli sąsiednich panstw, to niech
                                      ra
                                      > z
                                      > i na zawsze nastąpi rozliczenie z grzechów we własnym domu, po to by
                                      przyszłość
                                      > była lepsza.

                                      No taa ma pan pretensje do Bieruta ale niech Polacy za niego przeprosza ladnie,
                                      a moze i za Hitlera mamy przeprosic?
                                      Z jakich grzechow jesli moge spytac?Choc odpowiedzi nie oczekuje.


                                      I to powinno iść w obie strony, my też mamy swoje za uszami, nie
                                      > wszyscy Kaszubi byli tacy święci, jak chcielibyśmy ich widzieć.

                                      Ja w przeciwienstwie do pana , nie mam zalu do Kaszubow, ja odpowiedzialnosci
                                      zbiorowej nie stosuje.

                                      >
                                      > Co do władz RP różnego szczebla, to cały czas powtarzam - nie na kolanach,
                                      > cesarz umarł. Władza i państwo są dla obywateli, nie na odwrót. Kaszubskość to
                                      > zaledwie drobny wycinek Rzeczpospolitej, ale domagamy się godnego traktowania.

                                      A nie jestescie godnie traktowani?Ktos Was dyskryminuje?Pan Donald Tusk i inni
                                      Kaszubi w parlamencie , to jak sie tam dostali?


                                      > Jeśli nie będziemy o to zabiegać, to potem historycy powiedzą: Kaszubi
                                      stracili
                                      > tożsamość. Przestało im się chcieć. Ciszej nad tą trumną.
                                      >
                                      > Póki co wieko się nie zamknęło - i wierzę, że nigdy się nie zamknie.
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      >
                                      > Tomasz Żuroch Piechowski
                                      >
                                      > pomeranus (at) wp (pl)
                                      >
                                      >
                                      > PS W tytule postu kryje się mała prowokacja. Ktoś na tej liście zarzucał
                                      > Kaszubom political corectness. Postanowiłem więc być niepoprawny wink

                                      Alez oczywiscie, ze plynie pan na fali political corects , a na czym innym?
                                • gini Re: Zapraszam PANÓW do lektury i dyskusji 02.02.04, 10:49
                                  Gość portalu: Pomeranus napisał(a):

                                  > To, że ktoś ma niewielkie pojęcie o Kaszubach nie jest grzechem. Ale jeśli
                                  ktoś
                                  > swoja niewiedzę podnosi do rangi cnoty, to już mocna przesada. Dziwię się Wam,
                                  > Koledzy, że macie ochotę użerać sie z tą panią. Jej miejsce jest na straganie
                                  > między pomidorami, pietruszką i brukselką... Przecież ona wie wszystko
                                  > najlepiej. Nie zauważyłem chęci rzetelnego zgłebienia tematu,
                                  tylko "dowalenia"
                                  > wszystkiemu co (jeszcze) się rusza.
                                  >
                                  > Jak polemizować z kimś, kto nie czyta tego co jest napisane?
                                  >
                                  > Dowody:
                                  > 1. Z Kapra zrobiła Kaszubę, mimo że ten się kilkakrotnie deklarował jako
                                  Polak.



                                  > Ale czy ktoś widział Polaka, który nie wsadza Kaszubów do rezerwatu i świetnie
                                  > ich rozumie?! ("A łyżka na to: -Nieeeemożliwe")
                                  > 2. Kaszubą mianowała prof. Alfreada F. Majewicza, mimo że ten jest
                                  poznaniakiem
                                  > od kilku pokoleń. Ta ostatnia informacja nie należy do kanonu wiedzy
                                  powszechni
                                  > e
                                  > wymaganej, ale pani G. sama mianuje Majewicza Kaszubą, a potem każe wyjaśniać
                                  > dlaczego ten KASZUBA, uważa tak i tak. Paranoja...
                                  > 3. Wybicki urodził się w Będominie pod Kościerzyną, pani G. podaje że w
                                  Będzini
                                  > e
                                  > - gdzie Rzym a gdzie Krym?!
                                  > 4. Piechowski utrzymuje, że nie można równocześnie być Polakiem i Kaszubą.
                                  > Ciekaw jestem w którym miejscu? Jedyne co twierdziłem to to, że tzw. podwójna
                                  > tożsamość doprowadziła do osłabienia kaszubskiej kondycji i lepiej jest
                                  postawi
                                  > ć
                                  > na identyfikację kaszubską.

                                  A to nie to samo?
                                  Byc moze popelnilam kilka pomylek wystarczy je sprostowac.
                                  Naturalnie, ze grzechem smiertelnym jest zmiana miejsca urodzenia Wybickiego,
                                  jak tez kazda literowka, ale co sie nie robi jak sie nie ma innych argumentow?
                                  Jakbym gdzies zrobila z rozpedu blad ortograficzny to pewnie uzyl by pan
                                  argumentu, ze jestem analfabetka i nie warto ze mna dyskutowac..


                                  Można dyskutować nad zasadnością tej tezy, ale kto
                                  > by się bawił w niuanse...
                                  > 4. Pani G. żąda wyjaśnień, dowodów, spisu lektur, a kiedy umęczeni Koledzy
                                  > kosztem prywatnego czasu dostarczą jej wszystko w zębach, rozbrajająco
                                  mówi: "-
                                  > A
                                  > to ja w życiu nie mam lepszych celów niż czytać o Kaszubach?!" Na rynek, droga
                                  > pani! Na rynek! Tam pani talenty do głośnego krzyku lepiej się przydadzą...

                                  No ta inwektywy tez juz tu przerabialam, a , ze cos tam o tych Kaszubach ba
                                  nawet o Kociewiakach przeczytalam to udowodnilam.Trudno jednak prosze pana by
                                  na ^potrzeby jednej dyskusji, zgromadzic sobie iles tam lektur i czytac.Pewnie
                                  dokonczylibysmy dyskusje za rok, bo rzeczywiscie oprocz dyskusji na forum mam
                                  jeszcze inne zajecia.

                                  >
                                  > Panowie, idźcie pogadać z własnym psem, prędzej go przekonacie. A i jest
                                  szansa
                                  > ,
                                  > że w Wigilię doczekacie się ludzkiej odpowiedzi...

                                  Znow chamstwo, ale trudno , ja juz przyzwyczajona jestem.


                                  >
                                  > Tymczasem zapraszam PANÓW do lektury i dyskusji:
                                  >
                                  > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=96
                                  > Pozdrawiam
                                  >
                                  > Tomasz Żuroch Piechowski
                                  >
                                  > pomeranus (at) wp (dot) pl

                                  Taa dyskusja we wlasnym gronie, wtedy gdy wszyscy maja jedno zdanie.
                                  Prosze zalozyc towarzystwo adoracji pana pomeranusa i jego jedynie slusznych
                                  pogladow.
                                  Dyskusja, gdzie wszyscy zgadzaja sie z prelegentem.
                                  Komuna wiecznie zywa .Kto nie z nami ten przeciw nam.
                                  • rycho7 ofiara Kaszebinternu 02.02.04, 11:50
                                    gini napisała:

                                    > Komuna wiecznie zywa .Kto nie z nami ten przeciw nam.

                                    Dziwnie sie czuje jako ofiara Kaszebinternu. Nie wczytywalem sie specjalnie w
                                    agitke Kaszubow. Natomiast obrzydzal mnie faszysto-nacjonalizm Gini. Czy Wyscie
                                    ja sobie wymyslili, tak jak administratorzy GW Jozefa Zawadzkiego? W Unii
                                    Europejskiej wiekszosc (Niemcy) powinna decydowac jak oszczednie wydawac
                                    pieniadze z podatkow. Proponuje odgrzebac zarzadzenia wladz GG. Gouwerneur Gini
                                    nie bedzie musiala za wiele sie wysilac. Plan oszczednosciowy juz jest
                                    opracowany. Ludnosc zbedna jezykowo powinna uczyc sie liczyc nie wiecej niz do
                                    stu. Oczywiscie w jezyku wiekszosci.
                                    • gini Re: ofiara Kaszebinternu 02.02.04, 12:24
                                      rycho7 napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Komuna wiecznie zywa .Kto nie z nami ten przeciw nam.
                                      >
                                      > Dziwnie sie czuje jako ofiara Kaszebinternu. Nie wczytywalem sie specjalnie w
                                      > agitke Kaszubow. Natomiast obrzydzal mnie faszysto-nacjonalizm Gini. Czy
                                      Wyscie
                                      >
                                      > ja sobie wymyslili, tak jak administratorzy GW Jozefa Zawadzkiego? W Unii
                                      > Europejskiej wiekszosc (Niemcy) powinna decydowac jak oszczednie wydawac
                                      > pieniadze z podatkow. Proponuje odgrzebac zarzadzenia wladz GG. Gouwerneur
                                      Gini
                                      >
                                      > nie bedzie musiala za wiele sie wysilac. Plan oszczednosciowy juz jest
                                      > opracowany. Ludnosc zbedna jezykowo powinna uczyc sie liczyc nie wiecej niz
                                      do
                                      > stu. Oczywiscie w jezyku wiekszosci.


                                      No tak ja o tym oczywiscie pisalam,ze nie trzeba Kaszubow uczyc, bo po co.
                                      rzady wiekszosci sa naturalnie zle, wiec trzeba wprowadzic koniecznie rzady
                                      mniejszosci, taka mniejszosc karaimska, naturalnie jakies 47 osob, dlaczego nie
                                      mialaby decydowac o podatkach 40 milionow?To by bylo sprawiedliwe dopiero a
                                      jakze .
                                      Nie duzo odbiegasz inteligencja od kretyna 52 juz on wczoraj napisal, ze jego
                                      adwersarze to admini spoleczni, ktorzy mu kasuja jego wspaniale watki.
                                      Kwasniewski przepraszal juz prawie wszystkich czemu takich Kaszubow nie mialby
                                      przeprosic.Niech przeprasza na kolanach, a co.Biedny dyskryminowany Tusk,
                                      biedny dyskryminowany pan Piechowski, studia pewnie konczyl gdzies na tajnych
                                      kompletach jak i wielu innych Kaszubow, bo wiadomo, ze na polska uczelnie
                                      dostac by sie nie mogl.
                                      • rycho7 Wzorujesz sie na SSWalonia? 02.02.04, 13:01
                                        gini napisała:

                                        > biedny dyskryminowany pan Piechowski, studia pewnie konczyl gdzies na tajnych
                                        > kompletach jak i wielu innych Kaszubow, bo wiadomo, ze na polska uczelnie
                                        > dostac by sie nie mogl.

                                        Niestety Gini najpierw trzeba chceiec zrozumiec. Ty nie chcesz zrozumiec. Podam
                                        analogie dokladnie na temat. Jak zechcesz to zrozumiesz. Piastowie Slascy
                                        zgermanizowali sie szybko i sami, bez nacisku. Po prostu politycznie istnieli w
                                        Rzeszy. A tam jezykiem polityki byl niemiecki. Rodzinka mowiaca po polsku nie
                                        chciala aby sie wtracali w sprawy dynastyczne. Rzesza im nie bronila ksztalcic
                                        sie. Mogli to pozniej robic na uniwersytetach (lacinskojezycznych) w miastach
                                        (niemieckojezycznych) Praha i Krakau. Zbedny jezyk klas uciskanych ulegl
                                        zapomnieniu. Tusk tez moglby zapomniec zbednego jezyka uciskanej mniezszosci
                                        kaszubskiej. Ale on ma wiecej w glowie co umozliwia mu dodatkowe funkcje
                                        nazywane mysleniem. Totez rozumie po co sa interesy mniejszosci i jak je
                                        zaspokajac w demokracji. Ty tym co piszesz wyraznie sie od niego odrozniasz.
                                        Wzorujesz sie na SSWalonia?
                                        • gini Wzorujesz sie na SSWalonia?a ty na gestapo. 02.02.04, 14:40
                                          A na jakim SS ty sie wzorujesz?W ogole o czym ty piszesz?Co ma Walonia i legion
                                          SS wspolnego z tematem watku?Powiem ci, ze byl tez Legion flamandzki a jezeli
                                          juz SS to piszesz z Niemiec, wiec wytykajac mnie SS Walonia, jak zwykle
                                          pokazujesz , ze atakujac mnie jak kazdy w tym watku ad personam, pokazujesz
                                          jedynie to, ze brak argumentow i tyle.
                                          Przypomne po raz enty, jezyk kaszubski skodyfikowano w roku 1996 , Kaszubi
                                          mowia dialektami do tej pory, kto ich mial nauczyc i zadbac o ich wlasny jezyk?
                                          Polacy czy Niemcy?
                                          I w ogole czy stanowisko prezentowane tu przez innych to jest stanowisko
                                          wszystkich Kaszubow ?Przeciez idee panow z Odrody poparlo jedynie 5000 Kaszubow
                                          to jest 1%calej populacji, wiec o czym w ogole tu rozmawiamy?
                                          Ja krytykuje jedynie niektore pomysly, nigdzie nie wypowiadam sie przeciw
                                          WSZYSTKIM KASZUBOM co usilujecie mi wmowic.
                                          Dostosowalam sie jedynie do konwencji jaka stosuja dyskutanci, uogolniajac i
                                          piszac o Kaszubach jako jakims zwartym organizmie.
                                          Chamskie metody zarzucania adwersarzowi, ze jest przekupka,lepiej rozmawiac z
                                          psem , faszysta, wzoruje na SS , to doprawdy swiadczy jak najlepiej o
                                          panach.Malo dyskusji z tym o czym ja pisze, a duzo za to o mnie.
                                          I duzo pomyj jak zwykle, choc mowi sie w tym watku o "kulturze" podobno .
                                          Zarzuca sie brak kultury mnie , wiec moze cos poniektorzy wyjma belke z
                                          wlasnego oka.Choc na to nie licze.
                                          • rycho7 gestapo jezykowe Gini przeciw za malo Polakom 02.02.04, 14:52
                                            gini napisała:

                                            > Malo dyskusji z tym o czym ja pisze, a duzo za to o mnie.

                                            Tak. Nastepuje taki moment, ze czlowiek stwierdza, ze nie warto dyskutowac z
                                            Gini. Lepiej o Gini. Ja doszedlem do takiego momentu. Nareszcie mozesz po
                                            bardzo wielu dniach mojego spokoju nazwac mnie chamem. Z przyjemnoscia
                                            przyjmuje z Twoich ust ta obelge. Jest tak samo bezwartosciowa jak Twoja
                                            pokretna argumentacja. Z reszta o mniejszosci jezykowej i obciazeniu budzetu z
                                            Wrzesni nie bylas laskawa dyskutowac. Masz wybiorczosc michnikowa. To z mojej
                                            strony obelga spod 7 dna. Tam tez pukaja spod dna.
                                            • gini Re: gestapo jezykowe Gini przeciw za malo Polakom 02.02.04, 15:42
                                              rycho7 napisał:

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              > > Malo dyskusji z tym o czym ja pisze, a duzo za to o mnie.
                                              >
                                              > Tak. Nastepuje taki moment, ze czlowiek stwierdza, ze nie warto dyskutowac z
                                              > Gini. Lepiej o Gini. Ja doszedlem do takiego momentu. Nareszcie mozesz po
                                              > bardzo wielu dniach mojego spokoju nazwac mnie chamem. Z przyjemnoscia
                                              > przyjmuje z Twoich ust ta obelge. Jest tak samo bezwartosciowa jak Twoja
                                              > pokretna argumentacja. Z reszta o mniejszosci jezykowej i obciazeniu budzetu
                                              z
                                              > Wrzesni nie bylas laskawa dyskutowac. Masz wybiorczosc michnikowa. To z mojej
                                              > strony obelga spod 7 dna. Tam tez pukaja spod dna.


                                              Ja po prostu stwierdzilam fakt, piszesz o mnie a nie o tym co ja pisze,
                                              nienawisc i jad z ciebie jedzie .
                                              Mniejszosc we Wrzesni miala jezyk literacki, mniejszosc kaszubska dopiero ten
                                              jezyk tworzy, jak tu juz zauwazyl CCCP gdzies okolo 2000 tysiecy Kaszubow ma
                                              nawyk czytania.
                                              Odpowiedz moze raz na konkretne pytanie?
                                              Kto mial skodyfikowac wczesniej jezyk kaszubski?
                                              Kto mial i kto ma nauczac tego jezyka?
                                              Mam syna, ktory konczy pedagogike, i co?Mam go wyslac na kaszubski i wyslac na
                                              Kaszuby by nauczal dzieci kaszubskie kaszubskiego?A jak nie bedzie chcial?To co
                                              w kajdany zakuc i na Kaszuby odstawic?
                                              Jak Ty to widzisz?



                                              • rycho7 trudna rola matki-Gini 03.02.04, 08:15
                                                gini napisała:


                                                > Ja po prostu stwierdzilam fakt, piszesz o mnie a nie o tym co ja pisze,
                                                > nienawisc i jad z ciebie jedzie .

                                                Masz jak najbardziej racje. Problemem jest to, ze nie patrzysz w lustro. Ja
                                                przedstawilem Ci bardzo duzo argumentow. Ty uwazasz sie zapewne za bardzo cwana
                                                bo ustosunkowalas sie do 1 procenta tego co ja pisalem. Po co wiec ja mam sie
                                                wysilac z argumentacja gdy ty po prostu to lekcewazysz. Czas na ocene Gini jako
                                                dyskutantki. Michnikowata jakas taka.

                                                > Mniejszosc we Wrzesni miala jezyk literacki, mniejszosc kaszubska dopiero ten
                                                > jezyk tworzy

                                                Wracamy do tego co juz pisalem a Ty pominelas moje argumenty. To nie jest
                                                zabawne. To jedynie swiadczy to tym, ze powinnac zaczac brac leki wspomagajace
                                                pamiec.

                                                Ludzkosc (gatunek homo sapiens) istnieje 40-35 tysiecy lat. Pismo powstalo 5
                                                tysiecy lat temu. Ty jak rozumiem wysuwasz teze, ze nie posiadajac pisma i
                                                sformalizowanych opisow jezyka ludzkosc nie posiadala mowy przez conajmniej 35-
                                                30 tysiecy lat. Teza bardzo ryzykowna sadzac po tym, ze mowa byla podstawa
                                                sukcesu demograficznego homo sapiens. Jezyk to nie jest to co zapisuja naukowcy
                                                jezykoznawcy. Oni jedynie rejestruja fakty obiektywnie istniejace w
                                                rzeczywistosci. Bez opracowania naukowego jezyki tez istnieja. Mylisz model i
                                                rzeczywistosc.

                                                > jak tu juz zauwazyl CCCP gdzies okolo 2000 tysiecy Kaszubow ma
                                                > nawyk czytania.

                                                Czyli dla reszty powinno sie stworzyc programy radiowe i telewizyjne. Nie beda
                                                musieli zmienac nawykow. O ile wiem wsrod Polakow tez wiekszosc nie czyta, a
                                                wielu jest wtornymi analfabetami. Czego to mialoby dowodzic?

                                                > Kto mial skodyfikowac wczesniej jezyk kaszubski?

                                                Naukowcy oplacani z budzetu panstwa. Od tego sa naukowcy i od tego byl budzet.
                                                Ciekawe, ze nie pamietasz jak to bylo jeszcze pare lat temu.

                                                > Kto mial i kto ma nauczac tego jezyka?

                                                Nauczyciele ksztalceni w pantwowych uczelniach pedagogicznych. Kaszubski to
                                                czesc dziedzictwa kulturowego ziem zamieszkanych przez obywateli Polski.
                                                Ewentualnie mozna przyjac, ze okupant nie uwaza za swoje dziedzictwo tradycji
                                                ziem okupowanych. Ty to zdaje sie starasz sie miedzy wierszami przekazac.

                                                > Mam syna, ktory konczy pedagogike, i co?Mam go wyslac na kaszubski i wyslac
                                                na
                                                > Kaszuby by nauczal dzieci kaszubskie kaszubskiego?A jak nie bedzie chcial?To
                                                co
                                                > w kajdany zakuc i na Kaszuby odstawic?
                                                > Jak Ty to widzisz?

                                                Widze, ze z trudem radzisz sobie koncepcyjnie z rola matki, obywatelki i
                                                dyskutantki. Najpierw jest wola Twojego syna. Gdyby mial iskre boza i chcial
                                                ratowac czesc dziedzictwa Pomorza to zabronila bys mu? Dlaczego? Bo zarabial by
                                                w Polsce wedlug stawek polskich nauczycieli? Czy tez uczylby obcego sobie
                                                jezyka. Akurat dla niego to nie wiadomo co jest obce: polski, francuski,
                                                flamandzki, angielski?

                                                Problemem jest to, ze Ty z argumentami telepiesz sie od sciany do sciany. Jak
                                                pijana. To ocena Ciebie na podstawie prezentowanych argumentow. Nie zadajesz na
                                                poczatku najwazniejszych pytan. Czy Twoj syn ma kwalifikacje aby uczyc
                                                kaszubskiego? Jak nie ma, to ja na Twoim miejscu zabronil bym mu nauczania
                                                kaszubskiego. Ciekawe czy zgadniesz dlaczego?
                                          • rhinoceros Najpierw Gini, potem Gini & Rycho 02.02.04, 15:33
                                            gini napisała:


                                            > Przypomne po raz enty, jezyk kaszubski skodyfikowano w roku 1996 , Kaszubi
                                            > mowia dialektami do tej pory, kto ich mial nauczyc i zadbac o ich wlasny jezyk?

                                            > Polacy czy Niemcy?

                                            Mogliby Kaszubi, gdyby im pozwolono.

                                            > I w ogole czy stanowisko prezentowane tu przez innych to jest stanowisko
                                            > wszystkich Kaszubow ?Przeciez idee panow z Odrody poparlo jedynie 5000 Kaszubow
                                            >
                                            > to jest 1%calej populacji, wiec o czym w ogole tu rozmawiamy?

                                            Rozmawiamy o tym, że do większości jeszcze nie dotarło, że można się tak okreslić. To znaczy - bez późniejszych negatywnych konsekwencji.

                                            > Ja krytykuje jedynie niektore pomysly, nigdzie nie wypowiadam sie przeciw
                                            > WSZYSTKIM KASZUBOM co usilujecie mi wmowic.
                                            > Dostosowalam sie jedynie do konwencji jaka stosuja dyskutanci, uogolniajac i
                                            > piszac o Kaszubach jako jakims zwartym organizmie.

                                            Dyskutanci tego nie robili. Przeciwnie, w odniesieniu do teraźniejszości wyłazili ze skóry, żeby pokazać, że ogół Kaszubów jest zróżnicowany, że są w nim obecne różne odcienie - od obojetności na sprawy kultury i języka po potwierdzane działaniami przywiązanie do nich. To samo dyskutanci robili w odniesieniu do przeszłości. Pozostaje jedno uogólniające stwierdzenie - Kaszubi byli przez długi czas bardziej lub mniej dyskryminowani, niezaleznie od postawy wobec własnej kultury, negującej czy afirmującej. Nawet nie musieli się specjalnie wychylać. Wystarczyła odmienność, odchył od ogólnopolskiej czy niemieckiej normy. Mam Ci jeszcze raz przytaczać, że przez całe dziesięciolecie powojenne nie przyjmowano młodych Kaszubów do szkół rybackich, nawet do służby w Marynarce Wojennej? Mogę więcej, ale już nie chcę. Wybacz.

                                            > Malo dyskusji z tym o czym ja pisze, a duzo za to o mnie.

                                            Myślę, że przesadziłaś. Kaper i ja poświęcilismy wiele czasu na dyskutowanie tego, co pisałaś. Przejrzyj od początku cały wątek - przekonasz się. Przekonasz się, jak wiele było powtórzeń tych samych pytań z Twojej strony. Pytań świadczących, że nie przeczytałaś wcześniejszych odpowiedzi. Albo, że potraktowałaś je - a tym samym odpowiadających - z lekceważeniem. A to w końcu potrafi dopiec.

                                            Myślę, że w tej sytuacji najlepsze jest rozwiązanie, które podsunął Kaper.

                                            Jeśli wciąż jesteś zainteresowana tematem (a, zapewniam Cię, nalezy we wpółczensej Polsce do najgorętszych!), to zrób to samo, co i ja i wejdź na podany w moim wpisie link:


                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10505716

                                            Jest w tym materiale mnóstwo faktów, rzeczowych ocen, mówi się o sprawach, o których nie miałem pojęcia.

                                            A z Rychem przestańcie się tu wykłócać, bo to do niczego nie prowadzi.

                                            Pozdrawiam oboje szermierzy,

                                            C.
                                            • Gość: CCCP Re: Najpierw Gini, potem Gini & Rycho IP: *.acn.pl 02.02.04, 16:01
                                              Gdyby się kto dziwił, to właśnie użyłem nicka mojej żony, która na chwilę odpędziła mnie od komputera, żeby się przejechać na kimś ze "Świata", a potem się nie wylogowała. Ale ten wpis to byłem ja.
                                            • gini Re: Najpierw Gini, potem Gini & Rycho 02.02.04, 17:39
                                              rhinoceros napisała:

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > Przypomne po raz enty, jezyk kaszubski skodyfikowano w roku 1996 , Kaszubi
                                              >
                                              > > mowia dialektami do tej pory, kto ich mial nauczyc i zadbac o ich wlasny j
                                              > ezyk?
                                              >
                                              > > Polacy czy Niemcy?
                                              >
                                              > Mogliby Kaszubi, gdyby im pozwolono.

                                              Mieli zakaz porozumiewania sie po kaszubsku?Zdaje sie, ze ksiazke Remus wydano
                                              przed wojna, wiec kto chcial pisac ten pisal, choc nie kazdy potrafil, jak
                                              przypominalam iles tem razy wielu Polakow bylo analfabetami, nie znali jezyka
                                              ojczystego.


                                              >
                                              > > I w ogole czy stanowisko prezentowane tu przez innych to jest stanowisko
                                              > > wszystkich Kaszubow ?Przeciez idee panow z Odrody poparlo jedynie 5000 Kas
                                              > zubow
                                              > >
                                              > > to jest 1%calej populacji, wiec o czym w ogole tu rozmawiamy?
                                              >
                                              > Rozmawiamy o tym, że do większości jeszcze nie dotarło, że można się tak
                                              okresl
                                              > ić. To znaczy - bez późniejszych negatywnych konsekwencji.

                                              A nawet jak sie okresla to co ?Zaczna walczyc o niepodleglosc jak tu ktos
                                              probowal sugerowac?


                                              >
                                              > > Ja krytykuje jedynie niektore pomysly, nigdzie nie wypowiadam sie przeciw
                                              > > WSZYSTKIM KASZUBOM co usilujecie mi wmowic.
                                              > > Dostosowalam sie jedynie do konwencji jaka stosuja dyskutanci, uogolniajac
                                              > i
                                              > > piszac o Kaszubach jako jakims zwartym organizmie.
                                              >
                                              > Dyskutanci tego nie robili.

                                              Alez tak caly czas pisze sie tu o Kaszubach Kaper prezentuje to wszystko tak,
                                              ze w ferworze dyskusji, moze namisalam mu przez "Wy"



                                              Przeciwnie, w odniesieniu do teraźniejszości wyłazi
                                              > li ze skóry, żeby pokazać, że ogół Kaszubów jest zróżnicowany, że są w nim
                                              obec
                                              > ne różne odcienie - od obojetności na sprawy kultury i języka po potwierdzane
                                              d
                                              > ziałaniami przywiązanie do nich. To samo dyskutanci robili w odniesieniu do
                                              prz
                                              > eszłości. Pozostaje jedno uogólniające stwierdzenie - Kaszubi byli przez
                                              długi
                                              > czas bardziej lub mniej dyskryminowani, niezaleznie od postawy wobec własnej
                                              ku
                                              > ltury, negującej czy afirmującej.

                                              Co rozumiesz pod pojeciem dyskryminacja?Jezeli to, ze dziadek nie mogl zajmowac
                                              takiego a takiego stanowiska bo nie mowil po polsku, i tak to oburza, to nie
                                              bardzo rozumiem dlaczego nie oburza zamysl wprowadzenia jezyka kaszubskiego
                                              jaklo urzedowego i dobor kandydatow wg kryteriow jezykowych.


                                              Nawet nie musieli się specjalnie wychylać. Wy
                                              > starczyła odmienność, odchył od ogólnopolskiej czy niemieckiej normy. Mam Ci
                                              je
                                              > szcze raz przytaczać, że przez całe dziesięciolecie powojenne nie przyjmowano
                                              m
                                              > łodych Kaszubów do szkół rybackich, nawet do służby w Marynarce Wojennej?
                                              Mogę
                                              > więcej, ale już nie chcę. Wybacz.
                                              >
                                              > > Malo dyskusji z tym o czym ja pisze, a duzo za to o mnie.
                                              >
                                              > Myślę, że przesadziłaś. Kaper i ja poświęcilismy wiele czasu na dyskutowanie
                                              te
                                              > go, co pisałaś. Przejrzyj od początku cały wątek - przekonasz się. Przekonasz
                                              s
                                              > ię, jak wiele było powtórzeń tych samych pytań z Twojej strony. Pytań
                                              świadcząc
                                              > ych, że nie przeczytałaś wcześniejszych odpowiedzi. Albo, że potraktowałaś
                                              je -
                                              > a tym samym odpowiadających - z lekceważeniem. A to w końcu potrafi dopiec.
                                              >
                                              > Myślę, że w tej sytuacji najlepsze jest rozwiązanie, które podsunął Kaper.
                                              >
                                              > Jeśli wciąż jesteś zainteresowana tematem (a, zapewniam Cię, nalezy we
                                              wpółczen
                                              > sej Polsce do najgorętszych!), to zrób to samo, co i ja i wejdź na podany w
                                              moi
                                              > m wpisie link:
                                              >
                                              >
                                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10505716
                                              >
                                              > Jest w tym materiale mnóstwo faktów, rzeczowych ocen, mówi się o sprawach, o
                                              kt
                                              > órych nie miałem pojęcia.

                                              Tylko zero potwierdzenia tych faktow.


                                              >
                                              > A z Rychem przestańcie się tu wykłócać, bo to do niczego nie prowadzi.
                                              >
                                              > Pozdrawiam oboje szermierzy,
                                              >
                                              > C.

                                              Ja sie drogi CCCP nie wyklocam, to nie ja tytuluje posty Gini jest gestapo,
                                              faszystka itd...On to robi od jakiegos czasu ale zwracasz uwage mnie mimo, ze
                                              to ja jestem atakowana, no coz nie wypada zwracac uwagi sojusznikowi, jeszcze
                                              moglby sie obrazic.Lepszy cham, prostak idiota oby mial sluszne poglady.Coz
                                              nic nowego w panstwie dunskim.Pozostaje mi tylko przeprosic NAROD KASZUBSKI za
                                              Bieruta i Hitlera, i czekac na inne narody co to sie w kolejce ustawia.
                                              Czasami qrwa wydaje mi sie, ze ja sie pomylilam, ze to nie jest polskie forum.
                                              Jak nie snajper, to rycho jak nie slezan to cccp i kazdy tylko zada przeprosin
                                              i pisze jacy ci Polacy zli zaznaczajac, ze jest Polakiem zeby bylo smieszniej
                                              chyba.
                                              • rycho7 Ja chcialbym aby Polacy samych siebie przeprosili 03.02.04, 08:51
                                                gini napisała:

                                                > to nie ja tytuluje posty Gini jest gestapo,
                                                > faszystka itd...On to robi od jakiegos czasu

                                                Od jakiegos czasu, to oznacza od czasu gdy stracil nadzieje na rzetelna
                                                dyskusje z Gini. Poniewaz Gini zlekcewazyla 99 procent argumentow Rycha7. Gini
                                                zastosowala po prostu metody faszystowskiej propagandy - wystarczy powtarzac
                                                klamstwo tysiace razy aby przyjeto je za prawde. Poniewaz bez wahania stosujesz
                                                takie metody wiec ja przypominam i ich rodowod. Metody Cie nie obrazaja lecz
                                                jedynie nazwanie ich rodowodu. Coz za michnikowska wybiorczosc?

                                                > Lepszy cham, prostak idiota oby mial sluszne poglady.

                                                Zastepujesz mozliwosc ustosunkowania sie do zlekcewazonych przez Ciebie 99
                                                procent moich argumentow obelgami pod moim adresem. A moze sprobuj
                                                podyskutowac. Nie potrafisz? To latwo zauwazyc.

                                                > Pozostaje mi tylko przeprosic NAROD KASZUBSKI za
                                                > Bieruta i Hitlera, i czekac na inne narody co to sie w kolejce ustawia.

                                                Czyzbys uwazala, ze nie ma za co przepraszac?

                                                > Czasami qrwa wydaje mi sie, ze ja sie pomylilam, ze to nie jest polskie forum.

                                                To nie jest forum poskich nacjonalistow, szowinistow i ksenofobow. To jest
                                                polskojezyczne forum o problemach ludzi mieszkajacych na terytorium
                                                Rzeczpospolitej Polskiej. Nie sadze zeby Ukrainiec przesiedlony w ramach Akcji
                                                Wisla musial czuc sie Polakiem. Kazano mu zapewne ale on tego nie przyjal do
                                                siebie. Polska jest bardzo jednolita etnicznie. Ale nie jest 100 procentowym
                                                monolitem. To trzeba chciec zauwazac. Trzeba tez wiedziec po co UE zabiega o
                                                Europe regionow. To jest aktualnosc a nie myslenie z czasow Bismarcka. Ty
                                                chcesz tak myslec ale nazwanie tego po imieniu obraza Cie. Na kolana przed Toba
                                                nie padne. Daleko Ci do cesarzowej Sisi.

                                                > Jak nie snajper, to rycho jak nie slezan to cccp i kazdy tylko zada
                                                przeprosin
                                                > i pisze jacy ci Polacy zli zaznaczajac, ze jest Polakiem zeby bylo smieszniej
                                                > chyba.

                                                Ja Cie o zadne przeprosiny nie prosilem. O Slazakach, Kaszubach, Lemkach,
                                                Zydach, Tatarach, Karaimach pisze jako o czesci polskiego dziedzictwa. A polski
                                                to dla mnie nie skostnialy "jezyk literacki=biurokratyczny", to dla mnie
                                                wielobarwnosc malych ojczyzn. Nie ja doprowadzilem do klesk narodowych jakimi
                                                byly Rozbiory i Powstanie Warszawskie. Ja chce i moge oceniac co bylo ich
                                                przyczyna. Jakie bledy popelnili Polacy. A Ty chciala bys mi zabronic mowic o
                                                tym, ze Polacy takze popelnija bledy. To Twoj problem. Ja chcialbym aby Polacy
                                                samych siebie przeprosili za chec bycia nieomylnymi.
                                          • Gość: Kaper Re: Wzorujesz sie na SSWalonia?a ty na gestapo. IP: 212.160.158.* 02.02.04, 15:38
                                            > Przypomne po raz enty, jezyk kaszubski skodyfikowano w roku 1996 , Kaszubi
                                            > mowia dialektami do tej pory, kto ich mial nauczyc i zadbac o ich wlasny
                                            jezyk?

                                            Nieprawda. Język kaszubski skodyfikowano w roku 1850. W tym roku wydano też
                                            pierwsze książki pisane w języku kaszubskim, np.
                                            www.zk-p.pl/xoops/modules/myscans/viewcat.php?cid=3
                                            (Pomeranusie, popraw mnie jeśli pomyliłem rok wydania "Gramatyki kaszubskiej"
                                            Ceynowy).
                                            • Gość: Kaper Re: Wzorujesz sie na SSWalonia?a ty na gestapo. IP: 212.160.158.* 02.02.04, 15:45
                                              Poprawka. Pierwsza książka po kaszubsku została wydana w 1586 przez bytowskiego
                                              pastora Szymona Krofeya. Początek tytułu tej książki to "Duchowne piesnie D.
                                              Marcina Luthera y ynszich nabożnich mężów z niemieckiego w Slawięsky ięzyk
                                              wilozone ..."
                                            • Gość: CCCP Normalizacja pisowni i IP: *.acn.pl 02.02.04, 16:03
                                              decyzja o przyjęciu typu wymowy to 1996?
                                              • Gość: Kaper Re: Normalizacja pisowni i IP: 212.160.158.* 02.02.04, 16:11
                                                Nie rozumiem pytania. W 1996 zmodyfikowano ortografię przyjętą wcześniej w 1976
                                                i odstąpiono od zasady pisania językiem "domowym" na rzecz stosowania języka
                                                znormalizowanego.

                                                Obie rzeczy mają analogię w języku polskim - np. reforma przedwojenna reforma
                                                ortografii (która zmieniła choćby słowo "druch" na "druh"). Podobnie w szkołach
                                                uczą literackiej polszczyzny a nie gwary podhalańskiej, warszawskiej,
                                                kurpiowskiej itd.
                                                • Gość: CCCP Re: Normalizacja pisowni i IP: *.acn.pl 02.02.04, 16:31
                                                  Przyzwyczaiłem się do myśli, że to jest ta normalizacja, która załatwia naraz wszystkie niedociągniecia poprzednich pisowni.

                                                  Przyzwyczaiłem się (pracując w innej dziediznie filologicznej) do używania terminów "kodyfikacja, skodyfikowany", kiedy w historii danego języka pojawiają się gramatyki i słowniki o charakterze normatywnym (czy normującym). Sam E. Gołąbk pisze w swoim referacie o pracy nad słownikiem normatywnym kaszubszczyzny: << Drëdżim taczim dokôza mdze mój jesz nie wëdóny "Kaszëbsczi słowôrz normatiwny">>.

                                                  Mógłbyś to skomentować?
                                                  • Gość: Kaper Re: Normalizacja pisowni i IP: 212.160.158.* 02.02.04, 17:11
                                                    Jeśli chodzi o terminologię filologiczną to proszę mnie nie pytać, nie jestem z
                                                    tej branży.

                                                    Czy pisownia wzór 96 załatwia wszystkie niedociągnięcia - nie odważyłbym się
                                                    tak stawiać sprawy, bo ta sama rzecz dla jednych może być niedociągnięciem a
                                                    dla innych zaletą (np. założenie pisowni 76 że ma maksymalnie upodabniać pisaną
                                                    kaszubszczyznę do polszczyzny). Powiedziałbym, że tamta pisownia odpowiedziała
                                                    na potrzeby tamtego czasu (najgłośniej formułowane przez "Tatczeznę"). Dziś
                                                    widzę potrzebę jej modyfikacji - konkretnie zastąpienie znaków ã,
                                                    ò, ù innymi, należącymi do 8-bitowej strony kodowej
                                                    środkowoeuropejskiej: to by ułatwiło stosowanie kaszubskiego tekstu w
                                                    komputerach.

                                                    Normatywne były chyba z założenia prace Ceynowy - wcześniej Mrongowiusz i Prajs
                                                    opisywali mowę, jaką się posługują "resztki Słowian na południowym wybrzeżu
                                                    Bałtyku", zaś Ceynowa podjął pierwszą próbę wskazania, jak NALEŻY używać języka
                                                    kaszubskiego.
                                                  • Gość: CCCP Re: Normalizacja pisowni i IP: *.acn.pl 02.02.04, 17:22
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > Jeśli chodzi o terminologię filologiczną to proszę mnie nie pytać, nie jestem z
                                                    >
                                                    > tej branży.
                                                    >
                                                    > Czy pisownia wzór 96 załatwia wszystkie niedociągnięcia - nie odważyłbym się
                                                    > tak stawiać sprawy, bo ta sama rzecz dla jednych może być niedociągnięciem a
                                                    > dla innych zaletą (np. założenie pisowni 76 że ma maksymalnie upodabniać pisaną
                                                    >
                                                    > kaszubszczyznę do polszczyzny).

                                                    Ortograficzne "polaszenie" ?

                                                    Powiedziałbym, że tamta pisownia odpowiedziała
                                                    > na potrzeby tamtego czasu (najgłośniej formułowane przez "Tatczeznę"). Dziś
                                                    > widzę potrzebę jej modyfikacji - konkretnie zastąpienie znaków ?,
                                                    > ?, ? innymi, należącymi do 8-bitowej strony kodowej
                                                    > środkowoeuropejskiej: to by ułatwiło stosowanie kaszubskiego tekstu w
                                                    > komputerach.

                                                    Czym by można było je zastąpić? Znajdują się te ew. nowe znaki w zasobach czcionek unikodowych? Znasz Gandhari Unicode? Bogatsza od Ariala Unicode jeśli idzie o diakrytyki.

                                                    >
                                                    > Normatywne były chyba z założenia prace Ceynowy - wcześniej Mrongowiusz i Prajs
                                                    >
                                                    > opisywali mowę, jaką się posługują "resztki Słowian na południowym wybrzeżu
                                                    > Bałtyku", zaś Ceynowa podjął pierwszą próbę wskazania, jak NALEŻY używać języka
                                                    >
                                                    > kaszubskiego.

                                                  • Gość: Kaper Re: Normalizacja pisowni i IP: 212.160.158.* 02.02.04, 17:30
                                                    > Ortograficzne "polaszenie" ?

                                                    smile))
                                                    Np. "oko" - wygląda tak samo, a po kaszubsku i polsku brzmi całkiem różnie
                                                    Nb. zasady 96 nie likwidują wielu postanowień z 1976, np. dopuszczają
                                                    zaznaczanie labializacji (żeby było wiadomo jak czytać to "oko"), ale nie
                                                    wymagają tego. A że wszyscy tę labializację zaznaczają to inna sprawa...

                                                    > Czym by można było je zastąpić? Znajdują się te ew. nowe znaki w zasobach
                                                    czcio
                                                    > nek unikodowych? Znasz Gandhari Unicode? Bogatsza od Ariala Unicode jeśli
                                                    idzie
                                                    > o diakrytyki.

                                                    Mi właśnie chodzi o to żeby nie było konieczności stosowania Unikodu (czyli
                                                    kodowania 16-bitowego). W wielu programach wciąż poprawnie działają tylko
                                                    strony kodowe 8-bitowe i wprowadzenie do nich poprawnego tekstu kaszubskiego to
                                                    mordęga, a czasami zadanie niewykonalne.
                                            • gini Re: Wzorujesz sie na SSWalonia?a ty na gestapo. 02.02.04, 17:56
                                              Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                              > > Przypomne po raz enty, jezyk kaszubski skodyfikowano w roku 1996 , Kaszubi
                                              >
                                              > > mowia dialektami do tej pory, kto ich mial nauczyc i zadbac o ich wlasny
                                              > jezyk?
                                              >
                                              > Nieprawda. Język kaszubski skodyfikowano w roku 1850. W tym roku wydano też
                                              > pierwsze książki pisane w języku kaszubskim, np.
                                              > www.zk-p.pl/xoops/modules/myscans/viewcat.php?cid=3
                                              > (Pomeranusie, popraw mnie jeśli pomyliłem rok wydania "Gramatyki kaszubskiej"
                                              > Ceynowy).

                                              To co skodyfikowano w 1996 roku?
                                  • Gość: Pomeranus Re: Zapraszam PANÓW do lektury i dyskusji IP: *.akademiki.uni.torun.pl 02.02.04, 23:56
                                    Miła Pani!

                                    Adoracji potrzebuje tylko Przenajświętszy Sakrament, prócz tego nikt - a
                                    zwłaszcza ja - na nią nie zasługuje. Kiedy chcemu czuć się dobrze we własnym
                                    towarzystwie, korzystamy z prywatnego forum, na które np. Pani nie ma wstępu.
                                    Jest to oczywisty przejaw dyskryminacji z naszej strony...

                                    A mówiąc serio: czy zadała sobie Pani pytanie, po co Piechowski pisze artykuły,
                                    w których podważa przede wszystkim "Kaszubów wizerunek własny", jeśli - rzekomo
                                    - wszyscy się ze sobą zgadzamy? Artykuł, do któego podałem link, jest rezultatem
                                    potężnej i gorącej dyskusji. Jego rezultatem może być np. usunięcie mnie z ZKP.
                                    Myślę, że warto przynajmniej się zorientować w czym problem, ale Pani w swojej
                                    wszechwiedzy pragnie dyskutować, ale nie chce czytać. Pani wybór, tylko proszę
                                    się wtedy nie gniewać, że traktuję Panią jak osobę, której - w tym konkretnym
                                    zakresie - nie warto poświęcać uwagi.

                                    Stosuje Pani dość proste chwyty - porównania do komuny. Kobiecie się wieku nie
                                    wypomina, ale mniemam, że w pewnych okolicznościach mogłaby Pani być nawet moją
                                    matką (bo chyba nie babcią... wink). Nie wiem więc co ludzie mojego pokolenia
                                    mają wspólnego z komuną? Na pewno nie sposób myślenia, ponieważ to od naszych
                                    starszych kolegó domagamy się pluralizmu poglądów, uwzględnienia większego
                                    zróżnicowania wewnętrznego największej organizacji kaszubskiej itd.

                                    A co do innych spraw. Nie każę Pani zgłębiać wszystkich publikacji kaszubskich i
                                    ślęczeć nad nimi rok. Ale proszę mi uwierzyć - bez tego nie jest Pani w stanie
                                    RZECZOWO odnieść się do wielu twierdzeń szczegółowych. A ja nie mam ochoty
                                    udowadniać Pani za wszelką cenę, że mówię prawdę. Gdyby interesowały mnie Pani
                                    uwagi na temat sytuacji społeczno-politycznej w Belgii, to albo bym uznał, że
                                    Pani się na tym zna lepiej jako mieszkanka tego kraju, albo bym się pofatygował
                                    do czytelni żeby sprawdzić czy to co Pani mówi jest prawdą.

                                    Pani chce być zbawiona, ale bez żalu za grzechy, skruchy i pokuty wink Zbawienie
                                    jest możliwe - ale nie na skróty...

                                    TŻP

                                    pomeranus (at) wp (dot) pl

                                    • andrzejg jeżeli mogę się wtrącić 03.02.04, 00:09
                                      sądzę ,że jesteście rówiesnikami

                                      A.
                                      • Gość: CCCP Re: jeżeli mogę się wtrącić IP: *.acn.pl 03.02.04, 05:09
                                        andrzejg napisał:

                                        > sądzę ,że jesteście rówiesnikami
                                        >
                                        > A.

                                        Plusk Minusk
    • Gość: Kaper Fachowo o kaszubszczyźnie IP: 212.160.158.* 02.02.04, 11:33
      www.zk-p.pl/xoops/modules/news/article.php?storyid=181&com_id=275&com_rootid=275&com_mode=thread&#comment275

      To jest referat prof. Edwarda Brezy z Uniwersytetu Gdańskiego wygłoszony na
      Wojewódzkiej Konferencji Nauczycieli Regionalistów. Na podanej stronie jest też
      więcej materiałów.
      • panidanka Re: a nie fachowo ale też o kaszubszczyźnie 02.02.04, 11:57
        moje osobiste prywatne "śledztwo" w temacie potwierdza informacje podane w
        linku przez Kapera

        D.
        • panidanka Re: a nie fachowo ale też o kaszubszczyźnie i... 02.02.04, 12:01
          Kaszubach

          Prawdziwy Kaszub nie ma problemu w rozróżnieniu i łączeniu tego co etniczne,
          czyli kaszubskie, od tego co jest Polską i polskie.
          po prostu etniczna mniejszość elementem większej państwowej całości

          D.
          • gini Re: Ciesz sie Rysiu 02.02.04, 12:43
            Aktualności







            Na Giwi sklada sie takze Pollak, Septyk, Jureek,
            Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
            Data: 02.02.2004 02:50 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując

            --------------------------------------------------------------------------------
            Borsuk, Bykk oraz Gini. Wykonuja swe spoleczne funkcje na zmiany, oraz z
            wielkim zaangazowaniem. Jak by nie bylo jest to przeciez funkcja dla dzielaczy
            sprawiedliwych oraz niezaangazowanych. Propozycje TEBE byly ze wszech miar
            sluszne.
            .
            Pozdrawiam
            K.


            Twoj przeinteligentny kolega odkryl wlasnie, ze jestem do spolki z kilkoma
            innymi adminem spolecznym.
            Docen wiec, ze jako admin spoleczny i pracownik piszacy z ramienia GW nie
            odeslalam watku na osla lawke, ba nie wycielam ani jednej wypowiedzi.

            Tak to juz jest, ze jak Pan Bog chce kogos pokarac to mu rozum odbiera.
            Kolega twoj juz dostal przydomek kretyna 52 ...
            • rycho7 krecisz sie Gini w przereblu 02.02.04, 13:16
              gini napisała:

              > Twoj przeinteligentny kolega odkryl wlasnie, ze jestem do spolki z kilkoma
              > innymi adminem spolecznym.

              > Kolega twoj juz dostal przydomek kretyna 52 ...

              To jest wlasnie Twoje pisanie Gini. Co to ma wspolnego z rzeczywistoscia?
              Sadzisz, ze ja sie bede tlumaczyl z Twoich insynuacji odnosnie moich relacji z
              Krzysiem52 ? A po co? I tak przeinaczysz. Jak ktos chce to sam moze dojsc
              prawdy.

              Uwazaj bo woda w przereblu zimna.
          • rycho7 Judejczacy i Galilejczycy? 02.02.04, 13:09
            panidanka napisała:

            > po prostu etniczna mniejszość elementem większej państwowej całości

            A na Nalewkach by sie udalo?
          • Gość: Pomeranus Re: Prawdziwy Kaszub i Kaszub... sztuczny ;) IP: *.akademiki.uni.torun.pl 02.02.04, 23:34
            Mnie się najbardziej spodobał ten fragment wystąpienia prof. E. Brezy:

            >>Funkcjonowanie w osobnym organizmie państwowym zatem nie jest nieodzownym
            warunkiem, by język jakiegoś narodu miał status osobnego języka literackiego. W
            wypadku Kaszubów mamy do czynienia nie z narodem, tylko z grupa etniczną.
            Kaszubi bowiem mają własny język, ale czują się (przynajmniej w zdecydowanej
            większości) Polakami, są lojalnymi obywatelami Polski. Przyświeca im dewiza
            wyrażona przez H. Derdowskiego w dedykacji humorystycznego poematu „O panu
            Czorlińscim, co do Pucka po sece jachoł” J. I. Kraszewskiemu: „Czujta tu ze
            serca toni skłod nasz apostolsczi: Ni ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polsci”.<<

            1. Odczytuję ten tekst nie tylko "tak jak jest", ale znając naukowe dokonania i
            wcześniejsze poglądy prof. E. Brezy.
            2. Pod częścią poglądów dziś głoszonych, ich przezacny autor jeszcze 20 lat temu
            by się nie podpisał. Gdyby miał szansę pożyć jeszcze ze 30 lat (czego Mu
            życzę!), to mniej lub bardziej świadomie by przejął część z tych poglądów, które
            dziś uchodzą za heretyckie.
            3. Odnotowuję duży postęp w stosunku do tego co było do tej pory: Autor
            powtarza, że Kaszubi PRZYNAJMNIEJ W ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI czują się Polakami.
            Poprzednio twierdzono, że Polakami czują się WSZYSCY. To rezultat "pracy
            organicznej" Odrody.
            4. To jest tekst, pisany przez kogoś, kto jest ofiarą symbolicznego gwałtu, jak
            bowiem rozumieć słowa: "SĄ LOJALNYMI OBYWATELAMI POLSKI"? A co z tymi, którzy
            się Polakami nie czują? Są nielojalnymi obywatelami Polski? Ten tekst pisał
            ktoś, kto w życiu obrywał za to że jest Kaszubą, stąd zawoalowana DEKLARACJA
            LOJALNOŚCI. Czy Litwin z Sejn z polskim dowodem osobistym musi deklarować, że
            jest lojalny? Co wspólnego z lojalnością na poczucie narodowości? W
            demokratycznym panstwie obywatel może się czuć homoseksualnym Żmudzinem i
            pół-Chińczykiem ze strony matki. Państwn nic do tego by ingerować w obszar jego
            subiektywnych przekonań. Lojalność wyraża się w tym czy obywatel nie kradnie,
            płaci podatki, nie współpracuje ze służbami wywiadowczymi obcego państwa, a nie
            w tym jakiej jest narodowości!
            5. Breza pisze prawdę, ale jest to "PRAWDA WEDŁUG". Rzeczywistość jest bardziej
            dynamiczna. Dwaj synowie Profesora należą do zdeklarowanych Kaszubów opcji
            narodowej - i to oni przekażą dzieciom swoje przekonania.

            Prawdziwy Kaszub wie, że żeby być sobą nie musi powtarzać: "Drzewa są drzewa,
            zimy są zimne, lata są ciepłe. Nie ma Kaszub bez Polonii itd." Prawdziwy Kaszub
            nie czuje nienawiści do tego co polskie, ale umie odróżnić, która z tych kultur
            jest bliższa ciału.

            Pozdrówczi

            TŻP

            pomeranus (at) wp (pl)
            • Gość: CCCP Re: Prawdziwy Kaszub i Kaszub... sztuczny ;) IP: *.acn.pl 03.02.04, 06:06
              Gość portalu: Pomeranus napisał(a):


              > 4. To jest tekst, pisany przez kogoś, kto jest ofiarą symbolicznego gwałtu, jak
              > bowiem rozumieć słowa: "SĄ LOJALNYMI OBYWATELAMI POLSKI"? A co z tymi, którzy
              > się Polakami nie czują? Są nielojalnymi obywatelami Polski? Ten tekst pisał
              > ktoś, kto w życiu obrywał za to że jest Kaszubą, stąd zawoalowana DEKLARACJA
              > LOJALNOŚCI.

              Też sądzę, że to nadmiar - i to niepotrzebny nadmiar dobrej woli. W ilu ukrytych formach taką deklarację lojalności się zwyczajowo składa/ło? Na pewno służy/ły za nią odwołanie do kaszubskiego "składu apostolscziego", formuła podwójnej kaszubsko-polskiej etniczności, zgoda na uznanie kaszubszczyzny za gwarę lub dialekt języka polskiego. Ciekawe - w każdym wypadku świadoma rezygnacja z cząstki własnej tożsamości. "Skład apostolszci" - to dziś formuła zapewnienia o rezygnacji z aspiracji do jakiejkolwiek formy samodzielności politycznej. "Podwójna etniczność" - zapewnienie o rezygnacji z aspiracji do uzyskania statusu narodowego (co mogłoby poskutkować uruchomieniem aspiracji politycznych). "Kaszubszyzna dialektem j. polskiego" - zapewnienie o rezygnacji z walki o pełne prawo do nauczania w języku ojczystym (co mogłoby poskutkować uruchomieniem aspiracji narodowych, a to - politycznych). Tak mi się widzi, że język słuzy w tej konstrukcji za kamień węgielny.

              Rzecz jasna, powszechne już uznanie kaszubszczyzny za odrębny język słowiański nie musi być równoznaczne z uruchomieniem lawiny. Ale widać, jak wielu ludzi (Kaszubów i nie-Kaszubów) pozostaje więźniami tradycyjnych wyobrażeń o wzajemnych powiązaniach elementówv tej konstrukcji. W dyskusjach wewnętrzno-kaszubskich, i nawet takich jak ta, wciąż się pojawia motyw "od rzemyczka do koniczka", "dajcie im palec, a wezma całą rękę".

              Po 1 maja 2004 pojawią się z całą pewnością nowe perspektywy. Możliwość obywatelskiego współuczestnictwa w rozwiązywaniu tych problemów to właściwie jedyny powód, dla którego cieszę się na tę datę. Stare kaszubskie i polskie strachy wrócą może wreszcie tam, gdzie powinny w ukryciu siedzieć - do folklorystycznych tradycji o diabłach i upiorach.


              C.
              • Gość: Kaper Polska w jadłospisie IP: 212.160.158.* 03.02.04, 15:38
                > Też sądzę, że to nadmiar - i to niepotrzebny nadmiar dobrej woli.

                Przypomina mi się pamiętne (przynajmniej dla tych starszych) spotkanie
                Rakowskiego ze stoczniowcami - spotkanie, które obrodziło kilkoma zapamiętanymi
                powiedzeniami - np. o tym, do czego służy krawat (do wieszania). Wśród tych
                powiedzeń było i o socjaliźmie. Wicepremier zarzucał, że Solidarność była
                antysocjalistyczna, gdyż jej statut nie zawierał stwierdzenia o wierności
                socjalizmowi. Na to Wałęsa odpowiedział, że w jadłospisie też nie ma
                socjalizmu.
                Mam wrażenie, że dzisiejsi działacze kaszubscy wychowani w PRL wierność Polsce
                chcieliby wprowadzić również do jadłospisu.
                • Gość: Pomeranus Re: Polska w jadłospisie IP: *.akademiki.uni.torun.pl 03.02.04, 17:07
                  Ja nie mam nic przeciwko wierności Polsce, to jest mój kraj, więc komu miałbym
                  być wierny? Dla mnie są to sprawy tak oczywiste, że nie warto się nad nimi
                  rozwodzić. Natomiast starsze pokolenia ciągle powtarzają: "Jesteśmy wierni,
                  jesteśmy wierni..." Dlaczego? Bo przez dziesiątki lat robiono z nich zdrajców.
                  Pisałem o tym w artykule pt. "Nie jesteśmy janczarami", który ukazał się w
                  "Pomeranii", bodaj w lipcu zeszłego roku.

                  TŻP

                  pomeranus (at) wp (dot) pl
                • Gość: CCCP Re: Polska w jadłospisie IP: *.acn.pl 04.02.04, 06:49
                  Gość portalu: Kaper napisał(a):

                  > Na to Wałęsa odpowiedział, że w jadłospisie też nie ma
                  > socjalizmu.
                  > Mam wrażenie, że dzisiejsi działacze kaszubscy wychowani w PRL wierność Polsce
                  > chcieliby wprowadzić również do jadłospisu.

                  Rytuał.

                  Gdzieś czytałem taką opowiastkę.

                  Kolej Transsyberyjska. Pociąg stoi na stacyjce w głuszy. Ktoś idzie wzdłuż pociągu i ostukuje koła młotkiem na długim trzonku. Wychyla się z okna pani, jest zacieakwiona, pyta: Dobry człowieku, a co wy tak ostukujecie te koła? Kolejarz, po zastanowieniu: To się tak robi, kiedyś wiedziałem po co, ale zapomniałem.
                  • andrzejg Re: Polska w jadłospisie 04.02.04, 07:41
                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > Rytuał.
                    >
                    > Gdzieś czytałem taką opowiastkę.
                    >
                    > Kolej Transsyberyjska. Pociąg stoi na stacyjce w głuszy. Ktoś idzie wzdłuż
                    > pociągu i ostukuje koła młotkiem na długim trzonku. Wychyla się z okna pani,
                    > jest zacieakwiona, pyta: Dobry człowieku, a co wy tak ostukujecie te koła?
                    > Kolejarz, po zastanowieniu: To się tak robi, kiedyś wiedziałem po co, ale
                    > zapomniałem.


                    Jednak brak kontroli tych kół moze zaoowocować katastrofą.To może to
                    automatyczne ostukiwanie ma jakiś sens?

                    Bardzo dużo mówi się o starszym pokoloeniu przesiaknietym PRL-em i z mety
                    neguje się ich poglądy.Może jednak wśród tych 'chwastów' są jakieś kwiatki,
                    które należy pielegnować?Może to automatyczne powtarzanie o zachowaniu
                    wiernosci Polsce ma jakis sens?Burzyc jest bardzo łatwo.Z jednej strony czytam,
                    że wynarodowieniu nie ulegli Kaszubi mieszkający w Polsce,a z drugiej
                    powątpiewanie w sens wpisanie w 'jadłospis' wiernosci Polsce.Może jednak
                    ma to sens?Przecież Kaszubi nie sa jedynym narodem na tych terenach,a chcą
                    nadać swoisty charakter temu rejonowi.Jeżeli będziemy mieli do czynienia
                    z ruchami (choćby w hasłach) dążącymi do pewnego rodzaju separacji regionu,
                    to społeczeństwo tam mieszkające może zostać zantagonizowane.Ponadto,Kaszuby
                    są 'otoczone ' przez Polskę (pofantazjujmy i zapomnijmy ,że są częścią Polski)
                    w związku z tym są skazane na Polskę.Moze starsi 'młotkowi' po prostu widzą
                    lepiej ,a to dzieki doświadczeniu nabytemu przez lata swojej działalnosci.
                    Tu na forum doskwiera Wam gini.Czy na pomorzu nie znajdzie się żadna gini?


                    A.
                    • Gość: CCCP Re: Polska w jadłospisie IP: *.acn.pl 04.02.04, 08:54
                      andrzejg napisał:

                      > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                      >
                      > > Rytuał.
                      > >
                      > > Gdzieś czytałem taką opowiastkę.
                      > >
                      > > Kolej Transsyberyjska. Pociąg stoi na stacyjce w głuszy. Ktoś idzie wzdłuż
                      >
                      > > pociągu i ostukuje koła młotkiem na długim trzonku. Wychyla się z okna pan
                      > i,
                      > > jest zacieakwiona, pyta: Dobry człowieku, a co wy tak ostukujecie te koła?
                      >
                      > > Kolejarz, po zastanowieniu: To się tak robi, kiedyś wiedziałem po co, ale
                      > > zapomniałem.
                      >
                      >
                      > Jednak brak kontroli tych kół moze zaoowocować katastrofą.To może to
                      > automatyczne ostukiwanie ma jakiś sens?

                      Może ma - może nie ma. Nie uważasz, ze zalezy od świadomosci ostukującego? Jeśli stuka sie nie wiedząc po co, nie można tak naprawdę odróznic koła sprawnego od wadliwego. Wtedy - czysty rytuał.

                      >
                      > Bardzo dużo mówi się o starszym pokoloeniu przesiaknietym PRL-em i z mety
                      > neguje się ich poglądy.

                      No, nie tak znowu z mety. I nikt tu nie uzył słowa "chwast" - zauważ. Mówiono natomiast, że ci ludzie mają nawyk usprawiedliwiania się z własnego istnienia. Co jest niepotrzebne. Dodam - już niepotrzebne.

                      Może jednak wśród tych 'chwastów'

                      Przypominam, pomimo cudzysłowu (wskazujacego na cytowanie) to nadal Twoje określenie.

                      są jakieś kwiatki,
                      > które należy pielegnować?Może to automatyczne powtarzanie o zachowaniu
                      > wiernosci Polsce ma jakis sens? Burzyc jest bardzo łatwo.

                      Rzezygnacja z rytualnych zapewnień o wierności nie jest równoznaczna z burzeniem czegokolwiek. Tak sądzę. Przeciwnie - to może być wreszcie początek normalnego dialogu.

                      Z jednej strony czytam,
                      > że wynarodowieniu nie ulegli Kaszubi mieszkający w Polsce,a z drugiej
                      > powątpiewanie w sens wpisanie w 'jadłospis' wiernosci Polsce.

                      Chyba jest jasne, że ta wierność jest wpisana w "wewnetrzny jadłospis" wsyzstkich Polaków, w tym równiez Kaszubów. Nie ma natomiast potrzeby, żeby akurat oni musieli przez dziesiątki lat zapewniać o wierności.

                      Może jednak
                      > ma to sens?Przecież Kaszubi nie sa jedynym narodem na tych terenach,a chcą
                      > nadać swoisty charakter temu rejonowi.Jeżeli będziemy mieli do czynienia
                      > z ruchami (choćby w hasłach) dążącymi do pewnego rodzaju separacji regionu,
                      > to społeczeństwo tam mieszkające może zostać zantagonizowane.

                      Słowo "separacja" jest wieloznaczne. Nie wiem, o czym myślisz. O pojawieniu się znaków odrębności (napisy, drugi urzędowy język w regionie)? Możliwość zantagonizowania pozostałych to własnie jeden ze strachów, coś co wiąże ręce. Niebezpieczeństwo. Ale czy realne? Rzeczywistość innych krajów pokazuje, że wcale niekoniecznie. Fryzowie zantagonizowali kogokolwiek? A właśnie usytuowanie Fryzów vs. państwo i vs. dominująca w skali państwa grupa etniczna uważane jest przez wiodące środowiska kaszubskie za modelowe rozwiązanie. Oczywiście - mozna, jesli się zechce, przywołać negatywne przykłady - Korsyka, Kosowo, Kraj Basków. Troche tego jest, to prawda. I obecność tego typu nieudanych rozwiązań rozsądnym ludziom daje do myślenia. Ale nie może blokować aktywności na zasadzie: strzeż się pływania, bo wielu tonie.

                      Ponadto,Kaszuby
                      > są 'otoczone ' przez Polskę (pofantazjujmy i zapomnijmy ,że są częścią Polski)
                      > w związku z tym są skazane na Polskę.

                      Dlaczego skazane? Są częścią Polski - i tyle. XIX-wieczna perspektywa już dawno nie obowiązuje.

                      > Moze starsi 'młotkowi' po prostu widzą > lepiej ,a to dzieki doświadczeniu nabytemu przez lata swojej działalnosci.

                      Pewnie że mają doświadczenie. Nie tylko, również wpływy w terenie. I w regionie. W końcu to oni współtworzą tam grupę "trzymającą władzę". Mam poczucie, że w debacie kaszubskiej zaklęcia o wierności Polsce to nie tyle przejaw troski o jakość polsko-kaszubskiego współistnienia i integralność państwa, ile sygnał osobistej lojalnosci, wysyłany przez działaczy do konkretnych baz politycznego wsparcia gdzieś w centrum - od lewicy do prawicy. Tak to widzę.

                      > Tu na forum doskwiera Wam gini.Czy na pomorzu nie znajdzie się żadna gini?
                      >

                      Alez jest ich mnóstwo. Sam mam w Trójmieście krewniaka (z dalekiego z za Buga), który ma chałupę w kaszubskiej wsi, nad ładnym jeziorem. Ten facio zupełnie bezinteresownie mówi: nie wiem dlaczego, ale ja ich cholerów nie lubię - to mają być Polacy?

                      No i jeszcze wypada znów (wybacz - to już trzeci raz!) przypomnieć wierszyk Vline:

                      Jedna Pani drugiej Pani
                      Mówiła na ucho:
                      Kaszubi dyskryminowani?
                      Nie ujdzie im to na sucho!


                      C.



                      • andrzejg Re: Polska w jadłospisie 04.02.04, 14:28
                        Nie bądź zły na mnie.Ja po prostu bardzo źle odbieram krytykowanie starszego
                        pokolenia (choć sam należę do średniego i wszystko przede mną) i odbieranie
                        mu zasług na jakims polu.W tym wątku czytałem takie głosy,choć potem spotkałem
                        pochwalne teksty (no moze nie pochwalne,ale coskolwiek przychylniejsze)
                        Te wszystkie działania obserwuję z zewnątrz i takie głosy napasci na którąś
                        ze stron świadczą o skłóceniu srodowiska.Nie może być nic gorszego dla idei
                        o która sie walczy.Na poczatku watku była mowa o działaczach związku i o braku
                        jakichkolwiek osiągnięć.Potem okazało sie ,że pewne osiągnięcia mieli,tylko
                        że to wszystko za mało i tu było wskazanie na młodzież jako tą 'siłę przewodnią'
                        mogącą doprowadzić do zmian.Owszem.Trzeba energii w działaniu,ale jest tez coś
                        takiego jak opór materii i z tym zjawiskiem na pewno zetkneli się starsi
                        działacze.Opór wsród samych Kaszubów,jak i ludzi z nimi współmieszkających.
                        To budzi niepokój.

                        A.
                        • Gość: Kaper Re: Polska w jadłospisie IP: 212.160.158.* 04.02.04, 15:34
                          Zaliczając siebie do młodszego pokolenia powiem (i mam nadzieję że uwierzysz mi
                          a przynajmniej przyjmiesz życzliwiej niż Gini), że daleki jestem od potępiania
                          w czambuł starszego pokolenia. Mam świadomość, że dzisiaj młodzi budują na tym,
                          co starzy stworzyli wczoraj i przedwczoraj, bez dorobku poprzednich pokoleńw
                          ogóle byśmy tu nie rozmawiali. Nie zamierzam niczego burzyć tylko budować na
                          istniejącym fundamencie, co najwyżej w razie potrzeby wzmacniając konstrukcję.

                          Inną sprawą jest relacja starych do młodych. Tutaj powiem, że starzy po prostu
                          nie wychowali sobie następców. Nie dostrzegam młodych ludzi mówiących "jestem
                          wychowankiem pana B czy S który jest dla mnie mistrzem i będę kontynuował jego
                          linię". A biologia jest nieubłagana i następcy "starych" i tak nadchodzą,
                          pytanie tylko, w jakim stylu odbędzie się zmiana pokoleń. Niestety nie
                          dostrzegam u "starych" chęci do podjęcia z "młodymi" spokojnego dialogu, raczej
                          jest nerwowa obrona własnych pozycji i odmawianie oponentom dobrej woli a
                          zarzucanie niskich intencji. Szkoda, bo nikomu to pożytku nie przynosi. Na
                          usprawiedliwienie (a raczej wyjaśnienie) takiego nastawienia
                          dzisiejszych "starych" mogę jedynie powiedzieć, że sami oni osiągnęli swoje
                          pozycje nie zawsze w zgodzie z wcześniejszymi autorytetami, kiedyś też miało
                          miejsce wygryzanie. Historia się powtarza - mogę jedynie mieć nadzieję, że to
                          już ostatni raz.
                        • Gość: CCCP Andrzeju IP: *.acn.pl 04.02.04, 16:02
                          andrzejg napisał:

                          > Nie bądź zły na mnie.Ja po prostu bardzo źle odbieram krytykowanie starszego
                          > pokolenia (choć sam należę do średniego i wszystko przede mną) i odbieranie
                          > mu zasług na jakims polu.W tym wątku czytałem takie głosy,choć potem spotkałem
                          > pochwalne teksty (no moze nie pochwalne,ale coskolwiek przychylniejsze)
                          > Te wszystkie działania obserwuję z zewnątrz i takie głosy napasci na którąś
                          > ze stron świadczą o skłóceniu srodowiska.Nie może być nic gorszego dla idei
                          > o która sie walczy.Na poczatku watku była mowa o działaczach związku i o braku
                          > jakichkolwiek osiągnięć.Potem okazało sie ,że pewne osiągnięcia mieli,tylko
                          > że to wszystko za mało i tu było wskazanie na młodzież jako tą 'siłę przewodnią
                          > '
                          > mogącą doprowadzić do zmian.Owszem.Trzeba energii w działaniu,ale jest tez coś
                          > takiego jak opór materii i z tym zjawiskiem na pewno zetkneli się starsi
                          > działacze.Opór wsród samych Kaszubów,jak i ludzi z nimi współmieszkających.
                          > To budzi niepokój.

                          To nieporozumienie - nie gniewam się, ani nie roszczę sobie prawa do gnieawnia się. Kim sam jestem, żebym się gniewał? Tylko obserwatorem, starającym sie zrozumieć czynniki wywierające wpływ na trajektorię jednego z najważniejszych procesów przebiegajacych na naszych oczach we współczesnej Polsce. Na końcówce tego procesu jest nie tylko ewentualność zmiany dotychczasowego usytuowania Kaszubów. Walka idzie w istocie rzeczy o model państwa. W państwie rządzonym z centrum, nieprzekazującym maksimum uprawnień społecznościom lokalnym, aspiracje Kaszubów nie będą mogły być spełnione; tak się składa, że to, o co od długiego czasu usiłują, jest uwarunkowane gruntowną przebudową myślenia o państwie i samych struktur państwa. Tak to rozumiem.

                          Czytam, wyłapuję różne elementy tej układanki - z mojej strony czysta amatorszczyzna. Ale z drugiej strony sam doceniam znaczenie czasu. Osobiście. Jestem swego rodzaju odpadem tego procesu, człowiekiem, którego przodkowie nie zmieścili się w przewidzianych dla nich ramach i zdecydowali się na opuszczenie kaszubskości. Nie miałem okazji z nimi rozmawiać, więc nie wiem, czy zrobili to z żalem, czy z ulgą. Teraz, kiedy sam już jestem poganiany przez czas, widzę, że to, co jeszcze mogłem przez lata odkryć dla siebie, negując w jakimś sensie ich decyzję, może zaniknąć. Widzę swoich rówieśników (tak, ci starzy działacze to moi rówieśnicy, niektórzy z nich są młodsi) marnotrawiących czas na manewry, na niekończące się zastanawianie się, czy danej sprawy jeszcze nie można poruszyć, czy już to jest dozwolone. Widzę chlubienie się drobnymi niby-sukcesami, w chwili, gdy cały ten kaszubski dom może za życia już tego pokolenia runąć i nigdy się nie podnieść - jeśli nie przystąpi się do gruntownego remontu.

                          Środowisko niech się kłóci i spiera - jest nadzieja, że zyska przez to dynamikę. Materiały ze styczniowej konferencji w Żukowie pokazują, jak duży ruch do przodu mozna zrobić w krótkim czasie. Sądzę, że ten postęp to w znacznym stpniu zasługa "goracych głów" z Odrody. I innych, podobnych środowisk, ludzi z Polski i spoza niej.

                          Jest jasne, że jest opór. Opór tych, którzy pełnią role przywódcze w regionie i nie chcieliby się dzielić odpowiedzialnością, i opór inercyjny, wyczekiwania zwykłych ludzi, co będzie dalej. Ten drugi wymaga znacznie więcej energii, jeśli ma zostać przełamany. Gini smieje się, że może jakieś dwa tysiące ludzi ma dzisiaj nawyk czytania po kaszubsku. To rzeczywiście bardzo mało. Ale za kilka lat to może być dziesięć razy więcej. Ilu ludzi miało nawyk czytania po kaszubsku dwadzieścia lat temu?

                          Osobiście sądzę, że opór nie-kaszubskich współmieszkańców jest problemem wydumanym. Bez próby nigdy się nie przekonamy. Nie nauczymy się pływać.


                          Wiesz, ten liścik d_nutki, to naprawdę dla mnie było coś. A tyle było głosów - że nie, że po co, że rodzice, że dzieci będą niechętne,


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10524641

                          Pozdrawiam,

                          C.
                          • andrzejg Re: Andrzeju 04.02.04, 17:17
                            Pocieszającym jest Twoje zaangażowanie po stronie 'młodych' ,mimo że zaliczasz
                            siebie samego do 'starych'.Z lektury materiałów ,które podkładaliście w tym
                            wątku wyłania się obraz 'młodej' generacji chcącej więcej niz ich poprzednicy.
                            Być może ,że więcej niz można uzyskać,ale o tym juz pisaliśmy - normalne
                            handlowe podejscie wymaga pozostawienia sobie marginesu.

                            A d_nutka...różnie pisze i zdarzają jej się perełki,myśli ,czy spostrzeżenia
                            zadziwiające celnością.

                            A.
      • Gość: CCCP Re: Fachowo o kaszubszczyźnie - dzięki za link! IP: *.acn.pl 02.02.04, 13:03
        Dokopałem się.

        Materiały są pod:


        www.zk-p.pl/xoops/modules/news/article.php?com_mode=thread&com_order=1&storyid=181

        Z tekstu Pawła Szczepty widać, jak ogromną robotę wykonano w regionie przez te ostatnie kilkanaście lat.

        Referaty o usytuowaniu języka b. ciekawe. Zmiana stanowiska względem statusu językowego Prof. Zieniukowej symptomatyczna.

        Szalenie ciekawy tekst o nauczaniu języka. Także o obecnej sytuacji prawnej języka.

        To wszystko jest imponujące. Będę miał co czytać przez następny tydzień albo więcej. Żebym tu już nie musiał smolić różnych głodnych kawałków. Co - jak teraz z niejakim zawstydzeniem widzę - nieraz mi się tu zdarzało. Rzeczywistość, jak mówią niektórzy, bywa dynamiczna. W tym wypadku na pewno jest. Przerasta wyobrażenia.

        C.
    • andrzejg Z dzisiejszej prasy 03.02.04, 07:26
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=2706
      Magiczne Kaszuby


      Kaszubi nie mają poczucia odrębności narodowej, ale są bardzo przywiązanido
      swego języka i kultury.


      Artur Jabłoński, starosta pucki, najmłodszy (30 lat) człowiek pełniący taką
      funkcję w Polsce, podczas spisu ludności wpisze w kwestionariusz "narodowość
      kaszubska". - Jesteśmy narodem w fazie tworzenia - uważa.


      _________________________________________________________________

      Czytaliscie Panowie?
      Czyja to jest inicjatywa?Działaczy skupionych wokół Odroda?

      A.
      • andrzejg Z dzisiaj przeczytanej gazety-korekta 03.02.04, 07:28
        ale nie zmienia to moich pytań

        A.
      • panidanka Re: Z dzisiejszej prasy 03.02.04, 08:03
        andrzejg napisał:


        > Kaszubi nie mają poczucia odrębności narodowej, ale są bardzo przywiązanido
        > swego języka i kultury.
        >

        chyba to zagadnienie jest bardziej skomplikowane.
        trzeba jednak pamiętać, że Kaszubi swoją odrębność językowo-kulturowo-
        narodowościową umieli zachować przez stulecia nieprzynależności do Polski jako
        Państwa, a nawet jeżeli taka przynależność formalnie była, to ludności innej
        niż Kaszubi na terenach kaszubszczyzny było bardzo dużo, zwłaszcza w
        największych i najbliższych dużych ośrodkach miejskich takich jak Gdańsk i
        Malbork. Kto tu na Pomorzu dłużej mieszka to wie, że i Kaszubi nie są jednolici
        jako etniczna grupa językowa i kulturowa. Pomiędzy nimi do dziś, a właściwie
        dziś chyba bardziej niż kiedyś, widać różnice pomiędzy Kaszubami z
        Kościerzyny, Kartuz,Pucka czy Helu.
        ja osobiście nie mam nic przeciwko temu by Kaszubi czuli swoją odrębność, bo
        czyż może być coś złego w narodzie posiadającym ziemie bez granic?

        myślę, że mogło to by byćwspółcześnie bardzo ciekawym doświadczeniem dla nas
        wszystkich, zwłaszcza przy zbliżającym się przystąpieniem do UE.
        przecież do Unii przystępuje polska WRAZ z Kaszubami i kaszubszczyzną i z jej
        językiem oraz ziemią i infrastrukturą.

        pozdrawiam
        D.
      • panidanka Re: Z dzisiejszej prasy i nie tylko 03.02.04, 08:06
        a propos infrastruktury na kaszubszczyźnie

        to nie kto inny, ale właśnie władze lokalne i to zgodnym chórem lobbingują
        bezskutecznie za budową autostradu północ-południe
        a nie wschód-zachód

        pomyślcie Panowie dlaczego
        czym to jest umotywowane nie tylko gospodarczo

        D.
        • andrzejg Re: Z dzisiejszej prasy i nie tylko 03.02.04, 08:11
          panidanka napisała:

          > a propos infrastruktury na kaszubszczyźnie
          >
          > to nie kto inny, ale właśnie władze lokalne i to zgodnym chórem lobbingują
          > bezskutecznie za budową autostradu północ-południe
          > a nie wschód-zachód
          >
          > pomyślcie Panowie dlaczego
          > czym to jest umotywowane nie tylko gospodarczo
          >
          > D.

          Jednak autostrada wschód -zachód jest konieczniejsza ,ze względu na tranzyt,
          a północ-południe ma swoje uzasadnienie przy granicy zachodniej.Ze Świnoujscia,
          obok Janusza szczecińskiego,potem omijając Wrocław dalej na południe.

          Jakież to motywy pozagospodarcze masz na mysli?

          A.
          • panidanka Re: Z dzisiejszej prasy i nie tylko 03.02.04, 09:11
            andrzejg napisał:

            >
            > Jednak autostrada wschód -zachód jest konieczniejsza ,ze względu na tranzyt,
            > a północ-południe ma swoje uzasadnienie przy granicy zachodniej.Ze
            Świnoujscia,
            > obok Janusza szczecińskiego,potem omijając Wrocław dalej na południe.
            >
            > Jakież to motywy pozagospodarcze masz na mysli?
            >
            > A.

            mylisz się Andrzeju
            jak byś posłuchał wypowiedzi pomorskich WSZYSTKICH czynników władzy
            samomyślącej to byś wiedział dlaczego autostrada pólnoc-południe z Gdańska-
            Gdyni na południe jest INTEGRACYJNA dla Polski i Polaków pod WSZYSTKIMI
            względami w OBECNYM kształcie granic. I kto tego nie rozumie JEST WROGIEM
            Polski i WSZYSTKICH POLAKÓW zasłaniającym się innymi bardziej teraz potrzebnymi
            inwestycjami i dowodzi tylko swojej krótkowzroczności politycznej rzucając na
            doraźne zyski przyszłość Narodu i Polski.

            D.

            D.
            • rycho7 kierunki zaslonietego swiata 03.02.04, 09:24
              panidanka napisała:

              > dlaczego autostrada pólnoc-południe z Gdańska-
              > Gdyni na południe jest INTEGRACYJNA dla Polski i Polaków pod WSZYSTKIMI
              > względami w OBECNYM kształcie granic. I kto tego nie rozumie JEST WROGIEM
              > Polski i WSZYSTKICH POLAKÓW zasłaniającym się innymi bardziej teraz
              potrzebnymi
              > inwestycjami i dowodzi tylko swojej krótkowzroczności politycznej rzucając na
              > doraźne zyski przyszłość Narodu i Polski.

              Rozumiem, ze czynnkiem decydujacym jest to, ze Izrael lezy na poludnie od
              miejsca zamieszkania bawidamki. Jezeli masz cos do powiedzenia ta napisz to a
              nie baw sie w zagadki. Ja juz sie nauczylem, ze nie nalezy sie domyslac co masz
              na mysli. Zapewne nic nie masz na mysli bo nie odczuwasz potrzeby myslenia. Ja
              wiec nie zastapie Cie w tej funkcji.
              • Gość: Kaper Re: kierunki zaslonietego swiata IP: 212.160.158.* 04.02.04, 10:45
                Jako gość na forum nie rozumiem wszystkich przytyków i aluzji wymienianych
                między stałymi bywalcami.
                Jeśli chodzi o autostradę północ - południe, to wielokrotnie i z różnych stron
                słyszałem, że jest to droga kluczowa dla Trójmiasta i okolic. Szlak
                komunikacyjny północ - południe, którego odcinkiem byłaby polska autostrada,
                byłby osią, na której końcach byłyby Skandynawia i Bliski Wschód. Dla Europy
                Środkowej to byłaby taka współczesna Via Mercatorum / Via Regia, łącząca Bałtyk
                z Bizancjum. O korzyściach dla miejscowości i regionów leżących na tej trasie
                myślę że nie trzeba mówić. Szczególne korzyści odnosiłyby porty. Dzisiaj
                Trójmiast ma nowoczesne porty, ale komunikację lądową marną. Powstanie
                autostrady Trójmiasto - Śląsk - Czechy uczyniłoby nasze porty
                atrakcyjniejszymi. Dziś konkurencją są dla nas porty niemieckie - droga
                dłuższa, ale lepszej jakości.

                Zasadność budowy autostrady N-S trzeba by rozważać na dwóch płaszczyznach:
                - globalnej - czyli jakie korzyści przyniesie ona państwu - konkurencją byłyby
                tu przede wszystkim Niemcy - i czy korzyści z kierunku N-S są porównywalne z
                kierunkiem W-E (tu konkurencją sa Czechy).
                - lokalnej - czyli jakie korzyści autostrada przyniesie regionom, przez które
                będzie przebiegała. Tutaj Gdańsk ma naprawdę o co walczyć tym bardziej, że
                zyski z przeładunków w porcie będą większe od zysków wyłącznie z przejazdu
                samochodem, jak to ma miejsce na kierunku wschód - zachód. Z kolei bez
                autostrady Gdańsk będzie peryferium ze zmniejszającym się znaczeniem. Warto tu
                zauważyć, że Via Baltica - autostrada prowadząca z Pribaltyki na zachód i
                południe pierwotnie miała przebiegać przez Gdańsk, a dziś już mówi się o
                Warszawie. Niestety Gdańsk traci znaczenie jakie miał w latach 80. i na
                początku 90., a ja chciałbym żeby ten proces się odwrócił. Dlatego uważam, że
                budowa autostrady północ - południe jest dla Pomorza Gdańskiego kluczowa.

                Wspomniana przez Dankę rola integracyjna społecznie i politycznie jest wtórna,
                ale sądzę że też ważna.
            • Gość: CCCP Re: Z dzisiejszej prasy i nie tylko IP: *.acn.pl 03.02.04, 09:33
              Dla mnie to nie jest jasne, dlaczego nitka N-S ma jakoś specjalnie integrować.

              Najlepiej byłoby, żeby były dwie nitki (N-S, W-E), i jeszcze z kilkanaście łączników, wtedy kwestia ZDRADY NARODOWEJ na pewno by nie powstała.

              ?
              • rycho7 front walki ze ZDRADA NARODOWA 03.02.04, 09:39
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > wtedy kwestia ZDRADY NARODOWEJ na pewno by nie powstała.

                To sie nazywa w terminologii wojskowej (takze KBW) drogi rokadowe. Umozliwiaja
                one dostarczanie ludzi i materialow na front walki ze ZDRADA NARODOWA. Zgodnie
                z taktyka divide et impera najwazniejsza powinna byc droga z Ketrzyna do Pucka.
                Wtedy moznaby uzyc pogrobowcow UPA'owcow do tlumienia kaszubskich dazen
                narodowych.
                • Gość: CCCP Re: front walki ze ZDRADA NARODOWA IP: *.acn.pl 03.02.04, 09:47
                  Lepiej z Kętrzyna do Wdzydz. Bo tam ja już zakładam Kaszubskie Siły Wodne Szybkiego Reagowania. Wynik konfliktu nieznany. Ale jedno pewne: Kaszuby uzyskają wreszcie wspólną granicę z Samostijną Ukrainą.
                  • panidanka Re: front walki ze ZDRADA NARODOWA 03.02.04, 10:35
                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > Lepiej z Kętrzyna do Wdzydz. Bo tam ja już zakładam Kaszubskie Siły Wodne
                    Szybk
                    > iego Reagowania. Wynik konfliktu nieznany. Ale jedno pewne: Kaszuby uzyskają
                    wr
                    > eszcie wspólną granicę z Samostijną Ukrainą.

                    a kto z was pamięta całkiem niemały odcinek autostrady III Rzeszy z okolic
                    Wdzydz właśnie do Królewca?

                    czyżby Rycho chciał pierwszy się nią przejechać po jej dokończeniu?
                    D.
                    • rycho7 klopsy koenigsbergskie jadaja Kaszubi? 03.02.04, 10:42
                      panidanka napisała:

                      > a kto z was pamięta całkiem niemały odcinek autostrady III Rzeszy z okolic
                      > Wdzydz właśnie do Królewca?
                      >
                      > czyżby Rycho chciał pierwszy się nią przejechać po jej dokończeniu?

                      Sza. Jeszcze sie tego doczekam. Zaklad? Wczesniej powstanie Huculski Euroregion.
                      • Gość: CCCP Kiedy na Kaszubach pojawiły się IP: *.acn.pl 05.02.04, 23:28
                        bulwy?

                        Czy są jakieś świadectwa, jak je przyjmowano?
              • panidanka Re: Z dzisiejszej prasy i nie tylko 03.02.04, 10:31
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > Dla mnie to nie jest jasne, dlaczego nitka N-S ma jakoś specjalnie integrować.
                >
                > Najlepiej byłoby, żeby były dwie nitki (N-S, W-E), i jeszcze z kilkanaście
                łącz
                > ników, wtedy kwestia ZDRADY NARODOWEJ na pewno by nie powstała.
                >
                > ?

                taaak
                ale od którego końca nitki rozpącząć rozplątywanie tego supełka?
                upieram się, że należy najpierw pociągnąć za nitkę P-P
                pozostałe wprawdzie poplątane co nieco, jednak jakoś już działają

                D.
                • rycho7 garotta ??? 03.02.04, 10:37
                  panidanka napisała:

                  > upieram się, że należy najpierw pociągnąć za nitkę P-P

                  A moze to nitka w majtkach bawidamki? P-P ??? Wezel Gordyjski czy rajtuzy?
      • Gość: CCCP Re: Z dzisiejszej prasy IP: *.acn.pl 03.02.04, 09:28
        andrzejg napisał:

        > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=2706
        > Magiczne Kaszuby


        Ten artykuł to jakby z 2002 roku, nie? Gdzieś z okolic spisu?

        Dlaczego z dzisiejszej prasy?
        • andrzejg Re: Z dzisiejszej prasy 03.02.04, 10:55
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          >
          > Ten artykuł to jakby z 2002 roku, nie? Gdzieś z okolic spisu?
          >
          > Dlaczego z dzisiejszej prasy?

          zgadza się,toteż zaraz sie skorygowałem
          szukałem czegos o Kaszubach i trafiłem na ten artykuł
          a zmyliła mnie aktualna data ,do dzisiejszego wydania
          Nie popatrzyłem ze to archiwum

          A.
          • Gość: CCCP Re: Z dzisiejszej prasy IP: *.acn.pl 03.02.04, 11:06
            Nie piłem jeszcze dizsiaj kawy, więc myśl zmącona, nie chwyciłem sensu korekty.

            Tu zobacz, w jaki sposób zareagował na tryb przeprowadzania spisu Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego:


            www.kaszubi.pl/07arch/2003/7listspis.html

            Bardzo jestem ciekaw, jak będą wyglądały wyniki następnego spisu. Jak Bozia da, to dożyję.
            • panidanka Re: Z dzisiejszej prasy 03.02.04, 11:25
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              > Nie piłem jeszcze dizsiaj kawy, więc myśl zmącona, nie chwyciłem sensu
              korekty.
              >
              >
              > Tu zobacz, w jaki sposób zareagował na tryb przeprowadzania spisu Prezes
              Zrzesz
              > enia Kaszubsko-Pomorskiego:
              >
              >
              > www.kaszubi.pl/07arch/2003/7listspis.html
              >
              > Bardzo jestem ciekaw, jak będą wyglądały wyniki następnego spisu. Jak Bozia
              da,
              > to dożyję.

              zanim "dożyjesz" po kawie oczywiście to...
              mój prywatny, ale miarodajny wywiad mi doniósł, że w miejscowościach tzw.
              etnicznie kaszubskich językiem kaszubskim posługuje się na co dzień do około
              80% Kaszubów i dzieci znają ten język od niemowlęctwa i chętnie uczą się go w
              szkołach gdzie ten język wprowadzono

              aromatycznej kawy życzę

              d_nutka
              • rycho7 nareszcie powiew normalnosci 03.02.04, 12:11
                panidanka napisała:

                > mój prywatny, ale miarodajny wywiad mi doniósł, że w miejscowościach tzw.
                > etnicznie kaszubskich językiem kaszubskim posługuje się na co dzień do około
                > 80% Kaszubów i dzieci znają ten język od niemowlęctwa i chętnie uczą się go w
                > szkołach gdzie ten język wprowadzono

                Po tej calej powyzszej oblednej dyskusji pomiedzy posiadaczami czarnych
                podniebien chwila wytchnienia. Sa Kaszubi, ktorzy chetnie ucza sie po kaszubsku
                za podatkowa krwawice wyszarpywana obywatelom biednej Rzeczypospoliej.
                • Gość: CCCP Re: nareszcie powiew normalnosci IP: *.acn.pl 03.02.04, 12:18
                  rycho7 napisał:

                  > panidanka napisała:
                  >
                  > > mój prywatny, ale miarodajny wywiad mi doniósł, że w miejscowościach tzw.
                  > > etnicznie kaszubskich językiem kaszubskim posługuje się na co dzień do oko
                  > ło
                  > > 80% Kaszubów i dzieci znają ten język od niemowlęctwa i chętnie uczą się g
                  > o w
                  > > szkołach gdzie ten język wprowadzono
                  >
                  > Po tej calej powyzszej oblednej dyskusji pomiedzy posiadaczami czarnych
                  > podniebien chwila wytchnienia. Sa Kaszubi, ktorzy chetnie ucza sie po kaszubsku
                  >
                  > za podatkowa krwawice wyszarpywana obywatelom biednej Rzeczypospoliej.


                  Że se potwory nestydiej.
    • Gość: CCCP Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne słowa IP: *.acn.pl 07.02.04, 15:54
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20040207&id=kl10.txt

      <<Mówiąc o odzyskaniu Pomorza, warto jeszcze wspomnieć o Kaszubach zamieszkujących tamte tereny, którzy zawsze stali na straży polskości. Pięknie pisze o ich patriotyzmie Maciej Wierzbiński w tekście "Dzięki Ci, rybaku kaszubski": "Biły o brzeg ten różne, szalone burze polityki germanizacyjnej, wydzierano Kaszubom język, zmieniano nazwiska, nęcono do niemieckiego stołu pańskiego, a jednak lud ten za przedstawiciela swego do parlamentu uznawał zawsze tylko Polaka, z granitowym konserwatyzmem chłopskim pozostał wiernym sobie i wiernym Polsce. I otóż rybak kaszubski stoi na szczycie oksywskiej kępy, jak pomnik, dzierżąc triumfalnie chorągiew z Orłem Białym... Tyś, rybaku kaszubski, przez wieki całe leżał jak wierny brytan u wrót do polskiego portu, tyś stróżował u zachodnio-północnych granic Rzeczypospolitej i pilnował brzegów naszego Pomorza! Dzięki Tobie! - tylko dzięki Tobie sięgamy dzisiaj śmiałą ręką po ten port, po ten kraj, po to polskie morze!... Dzięki Ci za to, rybaku kaszubski! - woła Polska cała. - Dzięki Ci!... Cześć niechaj będzie Ci za to i chwała!".>>


      Podoba mi się szczególnie "wierny brytan".


      C.
      • Gość: Kaper Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 07.02.04, 16:12
        > Podoba mi się szczególnie "wierny brytan".

        Tak. Kiedyś w "Bożym Igrzysku", przy omawianiu "sprawy kozackiej", natknąłem
        się na wymianę zdań bodaj z XVII w. Jakiś światlejszy polityk pisał, że Kozacy
        są obywatelami Rzpltej i również oni sa jej potrzebni, na co ktoś inny
        (niestety nazwisk nie pomnę) odpisał, że owszem, sa potrzebni, ale jak włosy i
        pazury, które nalezy regularnie przycinać. Jak widać u "prawdziwych Polaków"
        sposób myślenia pozostał - skoro Kaszubi są dla nich choćby i wiernymi
        strażnikami, ale jednak psami.
        • Gość: CCCP Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s IP: *.acn.pl 07.02.04, 16:38
          Gość portalu: Kaper napisał(a):

          > > Podoba mi się szczególnie "wierny brytan".
          >
          > Tak. Kiedyś w "Bożym Igrzysku", przy omawianiu "sprawy kozackiej", natknąłem
          > się na wymianę zdań bodaj z XVII w. Jakiś światlejszy polityk pisał, że Kozacy
          > są obywatelami Rzpltej i również oni sa jej potrzebni, na co ktoś inny
          > (niestety nazwisk nie pomnę) odpisał, że owszem, sa potrzebni, ale jak włosy i
          > pazury, które nalezy regularnie przycinać. Jak widać u "prawdziwych Polaków"
          > sposób myślenia pozostał - skoro Kaszubi są dla nich choćby i wiernymi
          > strażnikami, ale jednak psami.

          Przychodzi mi na myśl, że może Kaszubi powinni się zastanowić nad zmianą herbu - i przerzucić się z Gryfa na Brytana.

          Rotweilera?


          C.
          • gini Panie CCCP *************************************** 15.02.04, 22:00
            A ja po udziale na FA wstydze sie przyznac,n ze jestem narodowosci polskiej.
            To co czytam to jest tak:
            Polacy to narod mordercow, gnebili Zydow , Kaszubow, slazakow, kogo tam jeszcze
            nie gnebili?
            Przypomnij sobie panie CCCP i odczep sie pan od chali.
            Ona ma racje w tym co pisze polaczki sa zle nacjonalisty i szowinisty.
            Podaj jeszcze ile Kaszubow wyrznely te polaczki masz moze jakies dane.
            Zaraz sobie zmienie nicka na cos co by mnie nikt nie kojarzyl z Polska.
            Wstyd naprawde przynalezec do takiego kurewskiego narodu, co to gnebi inne
            narody.
            Lepiej sie zanikowac CCCP ale poniewaz to zajete, to sprobuje co innego.
            Jednego czego zaluje na tym forum to tego, ze dalam sie podejsc jak
            dziecko.Walilam we Vline a co sie okazalo?Kto tu nienawidzi bardziej Polakow?
            Ten pan co niby ich tak broni.
            Wyszlo szydlo z worka.
            Jestem bardzo zla Polka, panie CCCP taka co to gnebi Kaszubow.
            Snajper to przy panu buleczka z maselkiem.


            • Gość: CCCP Czy to po krieku? IP: *.acn.pl 15.02.04, 22:57
              gini napisała:

              > A ja po udziale na FA wstydze sie przyznac,n ze jestem narodowosci polskiej.

              A ja nie. Już taki jestem bezwstydny.

              gnebili Zydow , Kaszubow, slazakow, kogo tam jeszcze
              >
              > nie gnebili?

              Ich gnębili, oni gnębili -
              • flamandka Re: Czy to po krieku? 15.02.04, 23:31
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > gini napisała:
                >
                > > A ja po udziale na FA wstydze sie przyznac,n ze jestem narodowosci polskie
                > j.
                >
                > A ja nie. Już taki jestem bezwstydny.
                >
                > gnebili Zydow , Kaszubow, slazakow, kogo tam jeszcze
                > >
                > > nie gnebili?
                >
                > Ich gnębili, oni gnębili -
                • Gość: CCCP Re: Czy to po krieku? IP: *.acn.pl 15.02.04, 23:38
                  flamandka napisała:



                  > Wystarczy poczytac ten watek by sie dowiedziec jacy zli sa Polacy.

                  Źli - to za mało. Wredni. Co chłop to Madej, co kobita to Baba Jaga.

                  A jak!


                  > ewentulnie tylko po to by poogladac Memlinga.

                  Jest jeszcze Piękna Madonna w bazylice Najśw. Marii Panny. Złotowłosa blondynka. Wygląda na to, że Flamandka.
                  • flamandka Re: Czy to po krieku? 16.02.04, 00:06
                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                    > flamandka napisała:
                    >
                    >
                    >
                    > > Wystarczy poczytac ten watek by sie dowiedziec jacy zli sa Polacy.
                    >
                    > Źli - to za mało. Wredni. Co chłop to Madej, co kobita to Baba Jaga.
                    >
                    > A jak!
                    >
                    >
                    > > ewentulnie tylko po to by poogladac Memlinga.
                    >
                    > Jest jeszcze Piękna Madonna w bazylice Najśw. Marii Panny. Złotowłosa
                    blondynka
                    > . Wygląda na to, że Flamandka.

                    Flamandka po pierwsze , nie jest zlotowlosa blondynka , jest piekna to fakt, z
                    tym, ze nie dzisiaj bo dzisiaj jest zaplakana.
                    Przydalby siedzisiaj bialy rower co by pozmazywl co poniektore brzydkie napisy
                    w tym watku.
                    Ja juz sobie przyrzeklam, ze w zyciu tego watka nie otworze.
                    Ale jestem kobieta puchem marnym i zlamalam dane sobie slowo.
                    Jak otworzylam to mnie krew zalala i szlag jasny trafil, wiec szybko(nie tak
                    szybko trwalo to pol godziny zanim zmienilam nicka)
                    Siedze i placze, nie dosc , ze Jedwabne, to i Kaszuby , nie mowiac o Slasku.
                    Taki ogrom zbrodni, i za wszystko bylam odpowiedzialna na dodatek.
                    A teraz to mam to wszystko gdzies.
                    Jestem Flamandka , odkrylam przodkow, krew nie woda ...
        • andrzejg Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s 07.02.04, 17:12
          Są 'prawdziwi Polacy' i pewnikiem sa 'prawdziwi Kaszubi'
          i właśnie Twój głos odbieram jako wypowiedź tego prawdziwego

          A.
          • andrzejg prawdziwego Kaszuba-jakbys się zastanawiał/nt 07.02.04, 17:12
            • Gość: CCCP Re: prawdziwego Kaszuba-jakbys się zastanawiał/nt IP: *.acn.pl 07.02.04, 17:27
              Niespecjalnie to tak odbieram.

              Myślę, że zdziwienie, wywołane porównaniem do brytana (wierno-groźnego, ale w końcu jednak psa) jest naturalne. Samo porównanie, choć podbudowane przez autora frazami wywołującymi sympatię, jest moim zdaniem raczej niezbyt. Nie tego.

              Jedyne usprawiedliwienie to to, że rzecz napisano 80 lat temu. Zdaje się, że w dziennikarstwie tamtego czasu stylistyka przesady była absolutnie na topie.

              A swoją szosą - w zestawieniu z menażerią komiksu "Mouse", ten brytan całkiem całkiem.

              C.

          • Gość: Kaper Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 07.02.04, 18:30
            > Są 'prawdziwi Polacy' i pewnikiem sa 'prawdziwi Kaszubi'
            > i właśnie Twój głos odbieram jako wypowiedź tego prawdziwego

            Bez przesady. Porównanie do psa - nawet, jak zauważył CCCP, wierno-groźnego
            brytana - zahacza o obrazę. Nawet jeśli to nie jest obraza wprost ("ty psie"),
            a jedynie rodzaj pobłażliwego paternalizmu ("jesteś moim wiernym brytanem), to
            i tak jest w tym przekaz o pewnej niższości, bo nawet najwierniejszy brytan
            gości nie na salonach a w budzie na podwórzu.

            Retoryka cytowanego tekstu jest sprzed 80 lat, ale jest on przytaczany całkiem
            współcześnie, stąd moja uwaga o "prawdziwych Polakach".
            • andrzejg Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s 08.02.04, 23:17
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > Retoryka cytowanego tekstu jest sprzed 80 lat, ale jest on przytaczany
              > całkiem współcześnie, stąd moja uwaga o "prawdziwych Polakach".

              Zgoda co do odczuc jakie niesie to porównanie,ale nalezy brac poprawkę na
              to, kto ją mówi i czy jego intencje były nieszczere,bo ze współzyciem w grupie
              jest tak,że nalezy słuchać wszystko,ale nie brać wszystkiego na całkiem
              serio,ponieważ ktoś tam niechętny palnie głupotę,a złość zostanie przeniesiona
              na chcacego zgody i pomału,pomału zawierucha gotowa.

              A.
              • rycho7 Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s 09.02.04, 09:04
                andrzejg napisał:

                > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                >
                > > Retoryka cytowanego tekstu jest sprzed 80 lat

                Nie da sie ukryc, ze Kaszubi byli dobrzy dla uzasadnienia wladztwa Polski nad
                Pomorzem (Gdanskim). Ale juz nie byli na tyle dobrzy aby ich dialektu (dialektu
                polskiego?) uzyc jako jezyka miejscowych urzedow i jezyka nauczanego w
                szkolach. Polskie roszczenia terytorialne, tak, kaszubskie wyuzdanie kulturowe,
                nie.
              • Gość: Kaper Re: Z dzisiejszego "Naszego Dziennika" - piękne s IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 09.02.04, 20:04
                No dobra. Zostawiam temat, bo akurat najmniej mi chodzi o to, żeby się
                licytować kto bardziej czuje się obrażony czy poniżony. Z rozkręcaniem
                zawieruchy niestety masz rację.
    • Gość: KAPER PRZEGADALIŚMY GINI... IP: 212.160.158.* 10.02.04, 13:03
      ... ale od tego czasu wątek zamarł sad
      • rycho7 Tako bydzie fkrutce Poulska 10.02.04, 13:12
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=10549759
        podaje link mocno rozrywkowy. Prosze o uwzglednienie, ze w Niemczech psycholi
        nie trzyma sie w zakladach lecz na wolnosci. Wolnosc slowa ma takze mocniejsze
        podstawy. Zdanie na dole mapki swiadczy o tym, ze autor nie rozumie pojecia
        Heimat. Znam wielu Niemcow, dla ktorych Heimatem jest Tadzykistan. Z 10
        milionow ma Heimat w USA. Fajnie sie to zapowiada.
      • Gość: CCCP Re: PRZEGADALIŚMY GINI... - a co z bulwami? IP: *.acn.pl 10.02.04, 21:16
        Gość portalu: KAPER napisał(a):

        > ... ale od tego czasu wątek zamarł sad

        No tak - ale na moj wpis z pytaniem, od kiedy i w jakich okolicznościan na Kaszubach pojawiły się bulwy -
        • rycho7 Mam taki tekst dotyczacy Czech 11.02.04, 08:16
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > od kiedy i w jakich okolicznościan na Kasz
          > ubach pojawiły się bulwy -
          • Gość: CCCP Re: Mam taki tekst - a jak na Kaszubach? IP: *.acn.pl 11.02.04, 08:52
            Wprowadzanie bulw (dla nie pojmujących = pyry, czyli kartofle) dramatycznie zmieniało dotychczasowy sposób egzystencji (nowy element gospodarki - uprawa + tucz trzody chlewnej; nowy obyczaj żywieniowy; tania wóda). Czy ktoś to prześledził na Kaszubach? Były opory - jak gdzie indziej?
            • Gość: Kaper Re: Mam taki tekst - a jak na Kaszubach? IP: 212.160.158.* 11.02.04, 12:30
              Temat ciekawy, ale najmniejszego pojęcia nie mam - mogę co najwyżej
              domniemywać, że po 1492 r. smile. Może dałoby się coś wywnioskować na podstawie
              samego słowa "bulwa" - kiedy zostało pierwszy raz poświadczone, czy w Polsce
              dawniej też było używane (bo zaczynałbym od przypuszczenia, że uprawa bulew
              przyszła z Polski, tam też owe bulwy zmieniły nazwę a na Kaszubsch nie;
              przyjmuję "kierunek polski" a nie niemiecki, bo w Niemczech to przecież nazywa
              się Kartoffeln. Swoją drogą ciekawe, którędy "podziemne pomarańcze" zawędrowały
              do Rosji - tam nazywają się "kartoszki", czyli jakby z niemiecka.
              Wieczorem spróbuję zajrzeć do jakiegoś słownika.

              Drugi kierunek poszukiwań to byłyby dokumenty historyczne - w jakichś
              lustracjach zapewne są informacje, co na jakich polach było uprawiane.
              • rycho7 18 wiek 11.02.04, 14:01
                Gość portalu: Kaper napisał(a):

                > Temat ciekawy, ale najmniejszego pojęcia nie mam - mogę co najwyżej
                > domniemywać, że po 1492 r. smile.

                Ten diabelski wynalazek przyjmowal sie nad wyraz powoli. Trudno wrecz uwierzyc.
              • Gość: AndrzejG z bulwami jest kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 07:33
                ale ze stonka to chyba sprawa jasna i posta?
                Amerykanie zrzucili...

                A.
                • Gość: CCCP Re: z bulwami jest kłopot IP: *.acn.pl 14.02.04, 10:18
                  Żarty żartami, ale podejrzewam, że wcale nie musi być głupie podejrzenie, że Kaszubi utrzymali się na swoich nieurodzajnych ziemiach dzieki bulwom. Bez nich - emigracja do innych części Rzeszy, za ocean -
                  • 5063k Haracz na Pomorze- Jak to naprawde bylo. 15.02.04, 21:15
                    Prof. Dr hab Feliks Koneczny
                    Dzieje Ślązka
                    Uniwersytet Jagielloński, Kraków, Luty 1896 roku

                    Wzãté z: www.polonica.net/Dzieje_Slaska.htm


                    Nawrócenie Pomorza

                    Wszystkie te wojny niemieckie i czeskie przykre bardzo byly dla Boleslawa, bo go
                    odrywaly od glównego dziela jego zycia: zdobycia i nawrócenia Pomorza. Poganstwo
                    ciagle jeszcze trwalo nad Laba i nad dolna Odra, az do ujscia Wisly. Pomorzanie,
                    lud najblizej z Polakami spokrewniony, nienawidzili jednak Polski za to, ze
                    chrzest sw. dobrowolnie przyjela. Lud to byl o wiele zamozniejszy od Polaków;
                    bogacily ich morskie wyprawy, a miasta ich, Gdansk, Julin, Szczecin, byly po
                    Kijowie najwieksze i najwspanialsze w calej Slowianszczyznie. Królowie polscy od
                    Mieczyslawa I. czasów próbowali zgody z nimi, ale naprózno; oni bez ustanku
                    napadali na Wielkopolske i Mazowsze, majac sobie za najwieksze szczescie, jezeli
                    gdzie kosciól jakis mogli zdobyc. Boleslawowi Chrobremu udalo sie na krótko
                    zalozyc dla nich biskupstwo w Kolobrzegu, ale po jego smierci Pomorzanie ani
                    chcieli nawet slyszec o chrzescijanstwie. Boleslaw Krzywousty postanowil sobie
                    jednak, ze dokonczy dzielo przez Boleslawa I. slawnie rozpoczete. Niema tu
                    czasu, opisywac tych licznych walk, które tak wslawily imie Krzywoustego;
                    nareszcie w roku 1113 zajal najwarowniejszy gród pomorski, Naklo, a po dalszych
                    dziewieciu latach wypraw wojennych w roku 1122 zdobyl stolice Pomorzan, wielkie
                    slowianskie miasto Szczecin. Teraz mial wolny dostep do morza - ale i morze
                    przeplynal i zajal wyspe Rugie.

                    • 5063k CDN: Haracz na Pomorze- Jak to naprawde bylo. 15.02.04, 21:16
                      Gdy Niemcy kraj jaki zdobyli, kazali zaraz, gwaltem ludzi chrzcic, a kto nie
                      chcial, ginal od ich miecza; totez w krajach przez nich zdobytych ludnosc
                      bardziej ginela, niz sie nawracala. Pomorze lezalo teraz u nóg Boleslawa, który
                      goraco pragnal wznowic biskupstwo kolobrzeskie i lud pokonany pozyskac dla wiary
                      swietej - ale nie mieczem! Po zdobyciu Szczecina, po zajeciu Rugii, schowal
                      Boleslaw miecz do pochwy, a zabral sie do pokojowego dziela nawracania; postaral
                      sie o misyonarzy dla tego kraju, ale tak, zeby namowa lud sklaniali, nikogo nie
                      zmuszajac. Przymus bowiem to tylko sprawia, ze ludzie udaja - a udawanie religii
                      najwiekszy wstyd przynosiloby swietemu dzielu Chrystusa Pana. Mial przecie
                      Boleslaw ksiezy zaraz na polskiej granicy, mógl ich sprowadzic i chrzcic gwaltem
                      Pomorzan; ale postapil inaczej. Jak Boleslaw Chrobry postaral sie o sw.
                      Reinboma, tak tez on szukal swietego meza do apostolskiego dziela. A nie kazdy
                      chcial sie odwazyc isc z krzyzem pomiedzy dzikich Pomorzan.
                      • 5063k Re: CDN: Haracz na Pomorze- Jak to naprawde bylo. 15.02.04, 21:31
                        Wybral najpierw do tego Bernarda, biskupa rodem az z Hiszpanii. Ale ten nie mial
                        szczescia, bo wybral sie w droge ubogo, a bogacze Pomorzanie szydzili tylko z
                        niego. Natenczas pomyslal o kims innym, o dawnym swym nauczycielu, Ottonie,
                        który byl teraz biskupem w niemieckiem miescie Bambergu. Swiatobliwy ten maz,
                        policzony potem w poczet swietych panskich, byl kapelanem na dworze Wladyslawa
                        Hermana i przewodnikiem mlodosci Boleslawowej; przypomnial go król sobie teraz,
                        a Otton z cala ochota sie stawil na wezwanie. I znowu, jak niegdys biskup
                        Jordan, jak potem swiety Wojciech, tak teraz znowu sw. Otton przez Slazk mial
                        droge. Wiadomo, ze wstepowal po drodze do Warty, do Niemczy, a dnia 4-go Maja
                        1124 stanal we Wroclawiu i tutaj odpoczywal. przyjmowany wspaniale nietylko
                        przez wroclawskiego biskupa imieniem Heymo, ale, tez przez króla Boleslawa,
                        który umyslnie tu przyjechal na jego przyjecie. Po dwóch dniach pojechal dalej
                        do Gniezna, a ztad na Pomorze, odprowadzony przez króla az do pomorskiej
                        granicy: dalej król nie jechal, zeby sie Pomorzanom nie zdawalo, ze ich chce
                        zmuszac. Pomny niepowodzenia Hiszpana Bernarda, zaopatrzyl jednak Ottona we
                        wspanialy dwór, tak ze kazdy przydany mu do pomocy kaplan, jechal jakby ksiaze
                        jaki. Zalozyl tam sw. Otton jedenascie kosciolów, z tych wieksze w miastach
                        Pirzycu, Kamieniu, Julinie, Szczecinie, Gradcu, Lubinie, Dodonie i Kolobrzegu.
                        Boleslaw nalozyl na Pomorze haracz coroczny, kiedy kraj zdobyl - sw. Otton
                        wstawial sie, zeby go znizyc, a król przystal na to, ucieszony, ze sie biskupowi
                        tak dobrze powodzi w swietem jego dziele.

                        (...)
                        I tak to sie juz do dzisiaj kreci, Krzywousty, Bismarck, Haller, Jaruzelski,
                        Solidarnosc, Miller, Jankowski, Walesa wszyscy sa siebie warci,a co jeden to
                        lepszy. Haracze, chrystianizacja-dechrystianizacja, okradanie, powroty do
                        macierzy i wypieprzanie autochtonow to nasza historia- prawdziwy teatr absurdu.


                        A strone www.polonica.net naprawde polecam, mozna sie niezle posmiac, (albo
                        zaplakac).

                        5063

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka