Dodaj do ulubionych

Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" !

IP: *.acn.pl 07.01.04, 17:55
odroda.zk-p.pl/
Obserwuj wątek
          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 08.01.04, 08:12
            Tu już nie ma kwestii; od dziesięciu lat kaszubszczyzna ma znormalizowaną pisownię (mam nadzieję, że widzisz ją w "Odrodzie"; od zeszłego roku młodzież może zdawać maturę z kaszubskiego jako języka regionalnego; w odpowiedniej komisji sejmowej pracuje sie nad wnioskiem o formalne zaliczenie kaszubszczyzny do języków regionalnych i mniejszościowych Polski. Polska zapewne ratyfikuje niebawem Europejską Kartę Języków Regionalnych i Mniejszościowych - tekst Karty zamieszczony pod adresem:

            www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89

            Jeśli chcesz się dowiedzieć, co w tych sprawach w trawie piszczy, wejdź na stronę "Zasoby Kaszubsko-Pomorskie":


            www.zk-p.pl/xoops/

            Pozdrówk




              • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 08.01.04, 12:53
                Po przeczytaniu tekstów odnosze wrażenie,że mniejszość kaszubska jest
                przyjmowana bardziej zyczliwie przez środowiska fachowców jezykowych,
                czy nawet szersze społeczeństwo,niz głosna ostatnimi czasy mniejszość
                śląska.Czy dlatego ,że Kaszubi ciązą jednak ku Polsce i nie wstydzą się
                związku z nią,co nie zawsze ma miejsce u Ślązaków?
                Moze dlatego o procesie uznania Kszubów jako narodu nie jest tak głosno?
                A.
                • Gość: kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 09.01.04, 21:14
                  Powiedziałbym, że Kaszubi są mniejszością dojrzalszą. Kaszubski ruch społeczny
                  liczy sobie już 150 lat, a badania naukowe nawet więcej (jeśli liczyć je od
                  Mrongowiusza a nie od Ceynowy). Przez ten czas, mimo politycznie motywowanego
                  wtłaczania Kaszubów w różne szufladki - polskości, niemieckości, folkloru...,
                  kultura kaszubska wyrobiła sobie wizerunek niebanalnego zjawiska, przede
                  wszystkim językowego, ale również, gdzieś tam z tyłu - etnicznego. W III RP
                  Kaszubi weszli mając solidny fundament, na którym można budować poważniejsze
                  konstrukcje społeczne czy polityczne. W szczególności Kaszubi nie muszą budować
                  swojej tożsamości na zaprzeczaniu polskości czy niemieckości - bo mają
                  dostatecznie poważną kaszubskość, której korzenie sięgają niemal tak dawno jak
                  korzenie państwa polskiego.

                  W tym zestawieniu postrzegam ruch śląski jako bardzo młody. Śląskie poczucie
                  odrębności wydaje mi się silne, ale nie podbudowane wieloletnim dorobkiem
                  inteligenckim. Kształtowanie formuły śląskości nabrało rozpędu dopiero w
                  ostatnich kilkunastu latach i obecny wysoki poziom emocji jest dla mnie
                  zrozumiały: naturalne jest że dzieci krzyczą i mówią nieraz takie rzeczy,
                  których dorosły nie powie. Dlatego spokojnie poczekałbym, aż krzyki ucichną i
                  dojrzeje poważniejsza myśl. Na razie, myślę, Ślązacy szukają trzonu, wokół
                  którego moga budować tożsamość - stąd proklamacje języka i narodowości
                  śląskiej. Co do narodowości - 170 tysięcy to poważna liczba, której nie można
                  lekceważyć. Co do języka - niech się wypowiedzą językoznawcy, ale jak dotąd to
                  słowo (język) słyszałem wyłącznie ze strony działaczy a nie srodowisk naukowych.

                  Aha, sam jestem najczystszym Polakiem, ale nie będzie mi przeszkadzało, jeśli
                  moi sasiedzi będą narodowości kaszubskiej czy śląskiej, o ile będą przyzwoitymi
                  ludźmi i lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej.
                    • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 12:08
                      a czy Kaszubi mają swojego przedstawiciela w Sejmie?
                      Wiem z autopsji,że brak takiego nie rokuje szans na pchnięcie jakiejkolwiek
                      sprawy do przodu.Moje środowisko (drobnych przedsiębiorców) nie ma takiego,
                      a jedynie jakiego sympatyka (pewnie od siedmiu bolesci) i ustawodastwo
                      związane z naszą branżą jest dla nas niezadowalające, a często po prostu
                      stoi w miejscu.

                      A.
                      • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 12:18
                        Jest na pewno więcej niż kilku, tylko kwestia, czy chcą / uznają za stosowne działać w sprawach kaszubskich, jako grupa nacisku.

                        Kaszubem jest wice-marszałek Sejmu Donald Tusk.

                        Chętnie usłyszałbym jednego / jedną z nich wygłaszającego przemowę w Sejmie po kaszubsku. Jak na razie, to w Sejmie słyszano tylko kilka kaszubskich zdań z okazji debaty o ustawie zakazującej m.in. produkcji tabaki.
                        • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:06
                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                          > Jest na pewno więcej niż kilku, tylko kwestia, czy chcą / uznają za stosowne
                          dz
                          > iałać w sprawach kaszubskich, jako grupa nacisku.
                          >
                          > Kaszubem jest wice-marszałek Sejmu Donald Tusk.
                          >
                          > Chętnie usłyszałbym jednego / jedną z nich wygłaszającego przemowę w Sejmie
                          po
                          > kaszubsku. Jak na razie, to w Sejmie słyszano tylko kilka kaszubskich zdań z
                          ok
                          > azji debaty o ustawie zakazującej m.in. produkcji tabaki.

                          Taa slazak po slasku chce slyszec, Ukrainiec wiadomo po ukrainsku, Zyd po
                          hebrajsku , Niemiec po niemiecku a esperantysta w esperanto itd..itd...
                          a zapomnialam o romach to tez jakas mniejszosc w koncu dlaczego by nie wyglosic
                          w sejmie z jednej mowy po cygansku
                          kazdy posel niech w swoim jezyku goda i tyla .
                          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:22
                            Nie przesadzaj, Gini.

                            Większość ludzi w Polsce nadal uważa kaszubszczyznę za jakąś dziwaczną gwarę. Mowa po kaszubsku mogłaby wreszcie uświadomić decydentom, że to nie gwara tylko język.

                            Nikt się nie sprzecza, że w polskim Parlamencie obrady mają być prowadzone w języku polskim. Ale czy to wyklucza gwary języka polskiego? Mam wrażenie, że nie. Fakt, że absolutna większość posłów mowy po kaszubsku by nie zrozumiała, mógłby przyśpieszyć uznanie kaszubszczyzny za używany w Polsce język regionalny. Nkt by już potem nie mówił o gwarze.

                            I tylko o to chodzi.
                            • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:25
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > Nie przesadzaj, Gini.
                              >
                              > Większość ludzi w Polsce nadal uważa kaszubszczyznę za jakąś dziwaczną gwarę.
                              M
                              > owa po kaszubsku mogłaby wreszcie uświadomić decydentom, że to nie gwara
                              tylko
                              > język.
                              >
                              > Nikt się nie sprzecza, że w polskim Parlamencie obrady mają być prowadzone w

                              > zyku polskim. Ale czy to wyklucza gwary języka polskiego? Mam wrażenie, że
                              nie.
                              > Fakt, że absolutna większość posłów mowy po kaszubsku by nie zrozumiała,
                              mógłb
                              > y przyśpieszyć uznanie kaszubszczyzny za używany w Polsce język regionalny.
                              Nkt
                              > by już potem nie mówił o gwarze.
                              >
                              > I tylko o to chodzi.


                              A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac?O co taka batalia i ile na tym mozna
                              zarobic?
                              • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:43
                                gini napisała:


                                > A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia

                                O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce otrzymała od przodków. Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo polskiej narodowo-jednolitej Polski?

                                > i ile na tym mozna zarobic?

                                Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się zarabia? Niebierzesz pod uwagę innych motywacji ludzi?

                                • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 13:56
                                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia
                                  >
                                  > O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce
                                  o
                                  > trzymała od przodków. Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo
                                  pol
                                  > skiej narodowo-jednolitej Polski?
                                  >
                                  > > i ile na tym mozna zarobic?
                                  >
                                  > Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się
                                  zarabia?
                                  > Niebierzesz pod uwagę innych motywacji ludzi?
                                  >
                                  Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?
                                  Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, czy
                                  moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych by
                                  dbali o to za mnie .
                                  A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?Przeciez juz po przeczytaniu
                                  kilku zdan widac, ze jest to gwara, przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                  zrozumialabym ani slowa.
                                  Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                  Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze,
                                  wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow, Ukraincow
                                  itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                  Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powstalo
                                  od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tabliczek z
                                  napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                  murzyni itd...
                                  To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polityka,
                                  ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...
                                  Rwanda Tutsi Hutu...
                                  • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 14:22
                                    gini napisała:


                                    > >
                                    > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?

                                    Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.

                                    > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, czy
                                    > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych by
                                    > dbali o to za mnie .

                                    Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienna, od sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi nie są imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak Polacy w reszcie Polski.


                                    > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?

                                    A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się go mogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształcenie nauczycieli. Itd.

                                    Przeciez juz po przeczytaniu
                                    > kilku zdan widac, ze jest to gwara,

                                    Ty masz pewność, że wiesz, co piszesz? Masz odpowiednie - filologiczne, slawistyczne wykształcenie? Żeby określić, co jest językiem a co gwarą, czy nie daj Boże dialektem? Zdradź się wreszcie, może odkryję bratnią duszę?

                                    przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                    > zrozumialabym ani slowa.

                                    Znasz francuski. Czy nie rozumiesz po włosku czy hiszpańsku ani słowa? Przecież to są odmienne języki.


                                    > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?

                                    Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę znalazło.


                                    > Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze,

                                    Twoje doświadczenie Cię nie zawodzi. Musisz tylko być pewna, że nie wiadomo, o co chodzi, a nie, że to Gini nie wie, o co chodzi. Z dotychczasowej wymiany zdań wnoszę, że ma tu miejsce ten drugi przypadek.

                                    > wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow,

                                    Czy dotychczas doświadczyłaś czegokolwiek złego ze strony ludzi, którzy mówili o sobie, że są Kaszubami i - może - usiłowali mówić po kaszubsku? Osobiście sądzę, że ważniejsze jest, czy się jest dobrym lojalnym obywatelem państwa, niż to czy się w 100% przystaje do idealnego wzorca narodowego. Zechciej przy tym zauważyć, że Kaszubi nie mają nigdzie poza Polską swojej "centrali", oni nie są mniejszością w taki sam sposób, jak MNiemcy, Ukraińcy, czy Litwini - oni są w Polsce i tylko w Polsce kompletnie u siebie.

                                    Ukraincow
                                    > itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                    > Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powstalo
                                    > od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tabliczek z
                                    >
                                    > napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                    > murzyni itd...
                                    > To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polityka,
                                    > ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...


                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10082444
                                    > Rwanda Tutsi Hutu...


                                    Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.

                                    C.
                                    • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 14:47
                                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      >
                                      > > >
                                      > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubskim?
                                      >
                                      > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.

                                      Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                      obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                      kazdej mniejszosci?


                                      >
                                      > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zalezy, c
                                      > zy
                                      > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od innych b
                                      > y
                                      > > dbali o to za mnie .
                                      >
                                      > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienna,
                                      od
                                      > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi nie

                                      > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak
                                      Polacy
                                      > w reszcie Polski.

                                      Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panstwa
                                      polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.


                                      To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                      mniejszoscia i co?




                                      >
                                      >
                                      > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                      >
                                      > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się go
                                      m
                                      > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształcenie
                                      n
                                      > auczycieli. Itd.
                                      >

                                      A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?Co tam, ze
                                      nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszedl
                                      zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsku.

                                      Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamosci
                                      narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub jezyka
                                      ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.




                                      > Przeciez juz po przeczytaniu
                                      > > kilku zdan widac, ze jest to gwara,
                                      >
                                      > Ty masz pewność, że wiesz, co piszesz? Masz odpowiednie - filologiczne,
                                      slawist
                                      > yczne wykształcenie? Żeby określić, co jest językiem a co gwarą, czy nie daj
                                      Bo
                                      > że dialektem? Zdradź się wreszcie, może odkryję bratnią duszę?
                                      >
                                      > przeciez gdyby to byl odmienny jezyk nie
                                      > > zrozumialabym ani slowa.
                                      >
                                      > Znasz francuski. Czy nie rozumiesz po włosku czy hiszpańsku ani słowa?
                                      Przecież
                                      > to są odmienne języki.
                                      >
                                      >
                                      > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                      >
                                      > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę
                                      znalaz
                                      > ło.

                                      AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.

                                      >
                                      >
                                      > > Wiem z doswiadczenia, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze
                                      > ,
                                      >
                                      > Twoje doświadczenie Cię nie zawodzi. Musisz tylko być pewna, że nie wiadomo,
                                      o
                                      > co chodzi, a nie, że to Gini nie wie, o co chodzi. Z dotychczasowej wymiany
                                      zda
                                      > ń wnoszę, że ma tu miejsce ten drugi przypadek.
                                      >
                                      Patrz wyzej ustawa o mniejszosciach.


                                      > > wiem z doswiadczenia, ze wszelkie podzialy na Kaszubow, Polakow,
                                      >
                                      > Czy dotychczas doświadczyłaś czegokolwiek złego ze strony ludzi, którzy
                                      mówili
                                      > o sobie, że są Kaszubami i - może - usiłowali mówić po kaszubsku? Osobiście
                                      sąd
                                      > zę, że ważniejsze jest, czy się jest dobrym lojalnym obywatelem państwa, niż
                                      to
                                      > czy się w 100% przystaje do idealnego wzorca narodowego. Zechciej przy tym
                                      zau
                                      > ważyć, że Kaszubi nie mają nigdzie poza Polską swojej "centrali", oni nie są
                                      mn
                                      > iejszością w taki sam sposób, jak MNiemcy, Ukraińcy, czy Litwini - oni są w
                                      Pol
                                      > sce i tylko w Polsce kompletnie u siebie.

                                      A Ukraincy , Niemcy i Litwini zamieszkali Polske od ilus tam lat to nie sa u
                                      siebie?Tez sa u siebie chyba wg.mnie.


                                      >
                                      > Ukraincow
                                      > > itd...katolikow , protestantow, nie przynosza nic dobrego.
                                      > > Podzialy jezykowe?Bardzo zle co widze na przykladzie Belgii , ale tu powst
                                      > alo
                                      > > od poczatku panstwo dwunarodowe, az sie boje co bedzie gdy wlasnych tablic
                                      > zek z
                                      > >
                                      > > napisami zaczna domagac sie muzulmanie, bo tez sa mniejszoscia nastepnie
                                      > > murzyni itd...
                                      > > To co przeczytalam o narodzie slaskim napawa zdumieniem, na razie to polit
                                      > yka,
                                      > > ale pozniej dopiero sie obudzi swiadomosc narodowa...
                                      >
                                      >
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10082444
                                      > > Rwanda Tutsi Hutu...
                                      >
                                      >
                                      > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                      >
                                      > C.

                                      Taaa ja przesadzam jak zwykle.
                                      • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 15:14
                                        gini napisała:

                                        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                        >
                                        > > gini napisała:
                                        > >
                                        > >
                                        > > > >
                                        > > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kaszubsk
                                        > im?
                                        > >
                                        > > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.
                                        >
                                        > Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                        > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                        > kazdej mniejszosci?

                                        Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić posługiwać się językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na codzień obywatele, nie oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka urzędowego.

                                        >
                                        >
                                        > >
                                        > > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie zale
                                        > zy, c
                                        > > zy
                                        > > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac od inn
                                        > ych b
                                        > > y
                                        > > > dbali o to za mnie .
                                        > >
                                        > > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie odmienn
                                        > a,
                                        > od
                                        > > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszubi n
                                        > ie
                                        > są
                                        > > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo jak
                                        > Polacy
                                        > > w reszcie Polski.
                                        >
                                        > Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panstwa
                                        > polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.


                                        Zgoda. Vide: wyżej.

                                        >
                                        >
                                        > To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                        > mniejszoscia i co?


                                        Zajrzyj do Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, tam wyraźnie stawia sie na innej pozycji języki grup imigranckich (np. Twój język w Belgii). Podaję ponownie link:

                                        www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89


                                        > > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                        > >
                                        > > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będą się
                                        > go
                                        > m
                                        > > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na kształce
                                        > nie
                                        > n
                                        > > auczycieli. Itd.
                                        > >
                                        >
                                        > A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?

                                        A skąd bierze się, droga Gini, budżet Państwa? Czy jego wielkość nie ma aby jakiegoś związku z podatkami? Czy masz jakieś dowody, że Kaszubi w swej masie uchylają się od płacenia podatków? A jaki to znajdziesz powód, żeby Kaszubi nie mogli domagać się przeznaczenia części płaconych przez nich podatków na dodatkowe lekcje kaszubskiego w szkołach?


                                        Co tam, ze
                                        > nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszedl
                                        > zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsku.

                                        I tak to jest. Jak jest prawo, to się z niego korzysta. A dlaczegóżby nie? Kwoty, o których mowa, to zapewne jakaś milionowa część sum traconych corocznie przez budzet Państwa na nietrafionych prywatyzacjach i innych półoficjalnych szwindlach. Nie obarczaj, proszę Cię, winą za zły stan polskiego szpitalnictwa kilkudziesięciu kaszubskich szkół, w których dzieci z woli rodziców uczą się po jednej godzinie dodatkowo swego własnego języka. I czerpią z tego radość.

                                        >
                                        > Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamosci
                                        > narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub jezyka
                                        >
                                        > ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.

                                        A budzet z podatków obywateli. Itd. To już było.



                                        > >
                                        > > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                        > >
                                        > > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się trochę
                                        > znalaz
                                        > > ło.
                                        >
                                        > AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.


                                        Pewnie, słowackie nie specjalnie starsze. Nie mówiąc już o takim białoruskim, czy litewskim. Ale kaszubskie jest w jakiś szczególny sposób za mało dawne?

                                        > > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                        > >
                                        > > C.
                                        >
                                        > Taaa ja przesadzam jak zwykle.

                                        Gdzie tam, zaraz jak zwykle. Ale w tym wypadku nieźle.

                                        I tak Cię lubię. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

                                        C.
                                        • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 15:27
                                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                          > >
                                          > > > gini napisała:
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > > >
                                          > > > > Przepraszam, ale czy ktos zabrania sie poslugiwania jezykiem kas
                                          > zubsk
                                          > > im?
                                          > > >
                                          > > > Bądź Kaszubką i spróbuj załatwić coś w Urzędzie we własnym języku.
                                          > >
                                          > > Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsc
                                          > e
                                          > > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                          > > kazdej mniejszosci?
                                          >
                                          > Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić
                                          posługiwa
                                          > ć się językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na
                                          codzień
                                          > obywatele, nie oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka
                                          urzędo
                                          > wego.

                                          Nie chodzi o umniejszanie chodzi o ton ze jest jeden jezyk urzedowy , ktory
                                          obowiazuje na terenie calego kraju .Mniejszosci jest iles tam wiec trudno zeby
                                          lekarze oprocz medycyny , i laciny uczyli sie jeszcze ilus tam jezykow
                                          mniejszosci, to juz bylaby paranoja -nie uwazasz?

                                          >
                                          > >
                                          > >
                                          > > >
                                          > > > > Ja rowniez na co dzien nie posluguje sie polskim ale to ode mnie
                                          > zale
                                          > > zy, c
                                          > > > zy
                                          > > > > moja polskosc i moich dzieci przetrwa czy nie.Nie moge wymagac o
                                          > d inn
                                          > > ych b
                                          > > > y
                                          > > > > dbali o to za mnie .
                                          > > >
                                          > > > Ależ Gini, Twoja sytuacja w Belgii re: język polski, jest skrajnie od
                                          > mienn
                                          > > a,
                                          > > od
                                          > > > sytuacji w Polsce re: język kaszubski. Różnica głównie taka, że Kaszu
                                          > bi n
                                          > > ie
                                          > > są
                                          > > > imigrantami, żyją na tym swoim Pomorzu przynajmniej tak samo długo ja
                                          > k
                                          > > Polacy
                                          > > > w reszcie Polski.
                                          > >
                                          > > Tyle, ze czy chcesz czy nie chcesz Pomorze Kaszubow lezy w granicach panst
                                          > wa
                                          > > polskiego a jezykiem urzedowym jest na razie w Polsce jezyk Polski.
                                          >
                                          >
                                          > Zgoda. Vide: wyżej.
                                          >
                                          > >
                                          > >
                                          > > To nie swiadczy o niczym, wkrotce byc moze Wietnamczycy stana sie rowniez
                                          > > mniejszoscia i co?
                                          >
                                          >
                                          > Zajrzyj do Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, tam
                                          wyra
                                          > źnie stawia sie na innej pozycji języki grup imigranckich (np. Twój język w
                                          Bel
                                          > gii). Podaję ponownie link:
                                          >
                                          > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=89
                                          >
                                          >
                                          > > > > A jakie ma znaczenie czy to jest gwara czy jezyk?
                                          > > >
                                          > > > A takie, że po uznaniu kaszubszczyzny za język regionalny, dzieci będ
                                          > ą się
                                          > > go
                                          > > m
                                          > > > ogły uczyć w lokalnych szkołach, bo znajdą się wreszcie środki na ksz
                                          > tałce
                                          > > nie
                                          > > n
                                          > > > auczycieli. Itd.
                                          > > >
                                          > >
                                          > > A mowilam, ze chodzi o pieniadze, budzet panstwa wyskrobie prawda?
                                          >
                                          > A skąd bierze się, droga Gini, budżet Państwa? Czy jego wielkość nie ma aby
                                          jak
                                          > iegoś związku z podatkami? Czy masz jakieś dowody, że Kaszubi w swej masie
                                          uchy
                                          > lają się od płacenia podatków? A jaki to znajdziesz powód, żeby Kaszubi nie
                                          mog
                                          > li domagać się przeznaczenia części płaconych przez nich podatków na
                                          dodatkowe
                                          > lekcje kaszubskiego w szkołach?

                                          Wiec dobrze kazdy obywatel, ktory placi podatki domaga sie czegos tam dla
                                          siebie , oddzielnie ja domagam sie by z mojej czesci uczono chinskiego bo
                                          dlaczego by nie?

                                          >
                                          >
                                          > Co tam, ze
                                          > > nie ma na leki na szpitale , do tej pory Kaszubi sie obywali ale jak wszed
                                          > l
                                          > > zapis w ustawie , to natychmiast zapragneli uczyc swoje dzieci po kaszubsk
                                          > u.
                                          >
                                          > I tak to jest. Jak jest prawo, to się z niego korzysta. A dlaczegóżby nie?
                                          Kwot
                                          > y, o których mowa, to zapewne jakaś milionowa część sum traconych corocznie
                                          prz
                                          > ez budzet Państwa na nietrafionych prywatyzacjach i innych półoficjalnych
                                          szwin
                                          > dlach. Nie obarczaj, proszę Cię, winą za zły stan polskiego szpitalnictwa
                                          kilku
                                          > dziesięciu kaszubskich szkół, w których dzieci z woli rodziców uczą się po
                                          jedn
                                          > ej godzinie dodatkowo swego własnego języka. I czerpią z tego radość.
                                          >

                                          Ale jak pisalam, ze chodzi o pieniadze to twierdziles, ze nie bo skad, dlaczego
                                          ja od razu mam zle skojarzenia itd...
                                          A teraz to mi sie podoba, jest prawo wiec bedziemy korzystac.
                                          > >
                                          > > Dodatkowe koszty zwiazane z umozliwieniem podtrzymywania poczucia tozsamos
                                          > ci
                                          > > narodowej lub etnicznej, a zwlaszcza z nauczaniem w jezyku ojczystym lub j
                                          > ezyka
                                          > >
                                          > > ojczystego, pokrywane sa z budzetu panstwa.
                                          >
                                          > A budzet z podatków obywateli. Itd. To już było.

                                          Wiec raz jeszcze czy wszyscy obywatele maja jednakowe mozliwosci?Polak ma prao
                                          do nauki jakiegos innego jeszcze jezyka ze swoich podatkow?


                                          >
                                          >
                                          >
                                          > > >
                                          > > > > Moge wiedziec od kiedy zaczeto pisac po kaszubsku?
                                          > > >
                                          > > > Od ponad stu pięćdziesięciu lat. Druków wczesniejszych też by się tro
                                          > chę
                                          > > znalaz
                                          > > > ło.
                                          > >
                                          > > AAA no to rzeczywiscie stare pismiennictwo jest.
                                          >
                                          >
                                          > Pewnie, słowackie nie specjalnie starsze. Nie mówiąc już o takim białoruskim,
                                          c
                                          > zy litewskim. Ale kaszubskie jest w jakiś szczególny sposób za mało dawne?
                                          >
                                          > > > Nie przesadzaj, miła, nie przesadzaj.
                                          > > >
                                          > > > C.
                                          > >
                                          > > Taaa ja przesadzam jak zwykle.
                                          >
                                          > Gdzie tam, zaraz jak zwykle. Ale w tym wypadku nieźle.
                                          >
                                          > I tak Cię lubię. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
                                          >
                                          > C.

                                          Najlepszego.
                                          • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 15:50
                                            Droga Gini,

                                            a. Fakt, że dzieci będą się uczyć kaszubskiego (już tylko po to, żeby umieć się nim posługiwać na piśmie i czytać wydane w nim teksty), w niczym nie umniejszy roli i znaczenia języka polskiego jako państwowego.

                                            b. Fakt, że członkowie społeczności regionalnej chcą, żeby ich dzieci uczyły się własnego języka nie jest niczym nienaturalnym.

                                            c. Fakt, że z budzetu państwa zostaną wydzielone pewne środki na nauczanie tych dzieci i przygotowanie nauczycieli + druk podręczników nie oznacza, że dzieci kaszubskie będą miały więcej praw niż nie-kaszubskie. Zwróć proszę uwagę, że dzieci nie-kaszubskie miały i mają mozliwość pobierania nauk w języku ojczystym, kaszubskie - jak dotąd - nie. W szkołach i tak i tak polski pozostaje językiem wykładowym.

                                            d. Fakt, że korzysta się z prawa, nie może nikogo wartościować negatywnie.

                                            e. Budowanie negatywnych scenariuszy może być zajęciem fascynującym, ale jeśli opiera się jedynie na domniemaniach i luźnych skojarzeniach, może być zajęciem całkowicie bezpłodnym.

                                            Kończę tę wyliczankę prośbą: nie wprowadzaj proszę do tej kwestii elementów absurdalnych: języka wietnamskiego, chińskiego, czy ambicji muzułmańskich. To zupełnie nie ten scenariusz. I nie ta bajka.

                                            Ja osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji kaszubskiej przestaje się wstydzić własnego języka.

                                            C.

                                            • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 16:56
                                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                              > Droga Gini,
                                              >
                                              > a. Fakt, że dzieci będą się uczyć kaszubskiego (już tylko po to, żeby umieć
                                              się
                                              > nim posługiwać na piśmie i czytać wydane w nim teksty), w niczym nie
                                              umniejszy
                                              > roli i znaczenia języka polskiego jako państwowego.
                                              >
                                              > b. Fakt, że członkowie społeczności regionalnej chcą, żeby ich dzieci uczyły
                                              si
                                              > ę własnego języka nie jest niczym nienaturalnym.
                                              >
                                              > c. Fakt, że z budzetu państwa zostaną wydzielone pewne środki na nauczanie
                                              tych
                                              > dzieci i przygotowanie nauczycieli + druk podręczników nie oznacza, że
                                              dzieci
                                              > kaszubskie będą miały więcej praw niż nie-kaszubskie. Zwróć proszę uwagę, że
                                              dz
                                              > ieci nie-kaszubskie miały i mają mozliwość pobierania nauk w języku
                                              ojczystym,
                                              > kaszubskie - jak dotąd - nie. W szkołach i tak i tak polski pozostaje
                                              językiem
                                              > wykładowym.
                                              >
                                              > d. Fakt, że korzysta się z prawa, nie może nikogo wartościować negatywnie.
                                              >
                                              > e. Budowanie negatywnych scenariuszy może być zajęciem fascynującym, ale
                                              jeśli
                                              > opiera się jedynie na domniemaniach i luźnych skojarzeniach, może być
                                              zajęciem
                                              > całkowicie bezpłodnym.
                                              >
                                              > Kończę tę wyliczankę prośbą: nie wprowadzaj proszę do tej kwestii elementów
                                              abs
                                              > urdalnych: języka wietnamskiego, chińskiego, czy ambicji muzułmańskich. To
                                              zupe
                                              > łnie nie ten scenariusz. I nie ta bajka.
                                              >
                                              > Ja osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                              kaszu
                                              > bskiej przestaje się wstydzić własnego języka.
                                              >
                                              > C.
                                              >
                                              Czegos tu nie rozumiem , przed wprowadzeniem ustawy, ktora pozwala na
                                              finansowanie jezyka z budzetu panstwa inteligencja kaszubska wstydzila sie
                                              jezyka , teraz raptem przestala sie wstydzic, przedtem nikomu nie zalezalo na
                                              tym by dzieci uczyly sie mowy ojczystej, teraz raptem wszyscy tego goraco
                                              pragna.
                                              Co dalej z tymi lekarzami co to kaszubskiego nie znaja?Bedzie sie na Kaszubach
                                              zatrudniac tylko tych co znaja kaszubski?Najpierw egzamin z kaszubskiego potem
                                              facet mozesz starac sie o prace , w urzedzie w szkole to samo , nie mowiac o
                                              poczcie i sklepach ba nawet kioskarka bedzie musiala znac kaszubski .
                                              Mniejszosc to mniejszosc nie bardzo rozumiem dlaczego dzielisz mniejszosc na
                                              gorsza i lepsza to niepoprawne politycznie bardzo jest.

                                              • Gość: Ania Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: 5.2.* / 213.46.162.* 12.01.04, 17:05
                                                Chociaż większość Kaszubów uważa się za Polaków, wszyscy wyróżniają się silnym
                                                poczuciem regionalnej i etnicznej odrębności. Część z nich w spisie obok
                                                narodowości polskiej podała język kaszubski jako używany w domu. Taką opcję
                                                przyjęła też przeważająca część działaczy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
                                                (ZKP), największej organizacji społecznej Kaszubów. Do deklarowania narodowości
                                                kaszubskiej (uczyniło to 5100 osób) wzywała natomiast grupa związana z
                                                miesięcznikiem Ódroda (Odrodzenie). Wokół pisma skupiają się ludzie młodzi -
                                                najstarsi spośród nich dochodzą do trzydziestki - którzy bez zahamowań mówią o
                                                swoim narodowym wyborze. Domagają się dla Kaszubów takich praw, jakie
                                                przysługują mniejszościom w państwach Unii Europejskiej.


                                                W Polsce mieszka dziś około pół miliona ludzi poczuwających się do tak czy
                                                inaczej rozumianej kaszubskości. Pięć tysięcy głosów za narodem kaszubskim nie
                                                jest zatem wynikiem imponującym. Można jednak przypuszczać, że pojawienie się
                                                wyrazistej opcji narodowej, która została usankcjonowana oficjalnymi wynikami
                                                spisu, zachęci następnych.


                                                - Kaszubi sami zadecydują o tym, kim będą jutro: narodem, grupą etniczną czy
                                                zbiorowością terytorialną - mówi redaktor Ódrody Tomasz Żuroch Piechowski.
                                                Takie stawianie sprawy niepokoi profesora Brunona Synaka, prezesa zarządu ZKP,
                                                dla którego deklarowanie narodowości kaszubskiej to niebezpieczna młodzieńcza
                                                zabawa. Podobnie myśli wielu Kaszubów, szczególnie starszego i średniego
                                                pokolenia. Łączą oni tradycyjny polski patriotyzm z przywiązaniem do lokalnej
                                                kultury i dlatego obawiają się, że radykalne hasła rozpalą tylko złe emocje i w
                                                efekcie zantagonizują Kaszubów z polską większością.


                                                ..Wniosek, gdyby nie "dzialacze" pewnie nikt by sobie tym glowy nie zawracal a
                                                nawet dzieki dzialaczom oddzwiek nie za wielki ...
                                                Mysle, ze Ci starsi dzialacze maja racje-mile zlego poczatki.

                                                • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 17:53
                                                  Gość portalu: Ania napisał(a):


                                                  >
                                                  >
                                                  > ..Wniosek, gdyby nie "dzialacze" pewnie nikt by sobie tym glowy nie zawracal a
                                                  > nawet dzieki dzialaczom oddzwiek nie za wielki ...
                                                  > Mysle, ze Ci starsi dzialacze maja racje-mile zlego poczatki.
                                                  >

                                                  Jednym dajesz cudzysłów, drugim nie? Co chcesz przez to wyrazić?

                                                  Dzieki energii tych cudzysłowowych kaszubszczyzna ma teraz taki poziom, jaki ma. Bezcudzysłowowi są tak przywiązani do swoich drobnych synekurek, że niemal do końca lat 90 nie ośmielali się użyć terminu "język" dla kaszubszczyzny. I dziś nie brak wśród nich takich, którzy uważają, że miejsce "tej mowy" jest w domu, w stajni, na polu, w oborze. Ale są też tacy - i wcale nie z tych najmłodszych, którzy nie obawiają się klarownie przedstawić własnych poglądów. I to jest, szanowna Aniu, normalne. Każda organizacja ma prawo być wewnętrznie zróżnicowana, a stanowiska prezesa nie upoważnia do stałego wypowiadania się w imieniu całej wspólnoty. Bez konsultacji z nią. Werbalne wygibasy i uniki Prezesa w okresie bezpośrednio przed spisem były dla mnie - obserwatora z zewnątrz - żałosne.

                                                  5100 osób deklarujących narodowość kaszubską? Mało? W społeczności ostrożnej, przywykłej przez wieki do niewychylania się z własną tożsamością?

                                                  To pierwsze. Drugie - artykuł, z którego cytujesz nie kończy się nutą pesymistyczną.

                                                  To na pewno jakieś początki. Sami Kaszubi zdecydują, co z nowymi mozliwościami zrobić. Jeśli uznają projekty jednych za zbyt radykalne, nie dadzą im poparcia. Jeśli uznają stanowiska tych drugich za zbyt zachowawcze, pójdą inną drogą. Jednego jestem tylko pewien - nigdy nie zabraknie im realizmu w ocenie programów i ludzi.

                                                  C.
                                              • Gość: CCCP Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl 12.01.04, 17:30
                                                gini napisała:


                                                > Czegos tu nie rozumiem , przed wprowadzeniem ustawy, ktora pozwala na
                                                > finansowanie jezyka z budzetu panstwa inteligencja kaszubska wstydzila sie
                                                > jezyka ,

                                                Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić własnego języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ortograficzna, itd), w jakim sie teraz znajduje, można było wszcząc starania o unormowanie sytucji języka. Bez tych, trwających dziesiątki lat działań, byłoby to niemożliwe.


                                                teraz raptem przestala sie wstydzic, przedtem nikomu nie zalezalo na
                                                > tym by dzieci uczyly sie mowy ojczystej,

                                                Zależało, ale nie było to możliwe - poza krótkim okresem w miedzywojniu, kiedy istniało seminarium nauczycielskie przygotowujące nauczycieli specjalnie do pracy na terenach zamieszkałych przez Kaszubów. Na kilka lat przed wojną nawet to zlkwidowano, --- a potem nie było właściwie nic. Normą były natomiast szykany wobec dzieci kaszubskich mówiących i piszacych niepoprawnie po polsku, zakazy rozmawiania po kaszubsku w szkole, zdarzało się odsyłanie dzieci kaszubskich, ze względu na trudności, jakie sprawiały6 nauczycielom, do szkół dla dzieci specjalnej troski, z uproszczonym programem.


                                                teraz raptem wszyscy tego goraco
                                                > pragna.

                                                Tak, teraz, bo wysiłki wielu pokoleń mają szansę nareszcie zaowocować.

                                                > Co dalej z tymi lekarzami co to kaszubskiego nie znaja?Bedzie sie na Kaszubach
                                                > zatrudniac tylko tych co znaja kaszubski?

                                                Nie, ale będzie lepiej, jeśli taki lekarz czy weterynarz co nieco się rozezna, jeśli będzie chciał się różnych rzeczy od pacjenta czy o pacjencie dowiedzieć. Problem nie jest w przymusie posiadania języka kaszubskiego. Problem jest w tym, że tego typu funkcjonariusze do niedawna nawet nie mieli gdzie zajrzeć, żeby się trochę w tym języku zorientować. Jak9ieś rozmówki, prosta gtramatyka, słowniki. Teraz te wszystkie rzeczy już się pojawiają. I chwała Bogu.

                                                Najpierw egzamin z kaszubskiego potem
                                                > facet mozesz starac sie o prace , w urzedzie w szkole to samo , nie mowiac o
                                                > poczcie i sklepach ba nawet kioskarka bedzie musiala znac kaszubski .

                                                esteś jednak specjalistką od tworzenia scenariuszy. Więc Ci podpowiem: tak, również baba, która złoży podanie o posadę babki klozetowej, będzie musiała złozyć podanie w trzech egzemplarzach, każdy sporzadzony odręcznie i koniecznie po kaszubsku.

                                                Ale żarty żartami. Społeczności lokalne będą mogły sprawdzać, czy kandydat na stanowisko w samorządzie czy terenowych władzach państwowych zna (rozumie) język lokalnej społeczności, czy nie. Nie będę się dziwił, jesli w wyborach preferencję otrzyma te, który zna. Przeszkadzałoby Ci to?


                                                > Mniejszosc to mniejszosc

                                                Jeszcze raz: Kaszubi nie mieszczą się w kategoriach mniejszości. To jest obok polskiej druga rodzima słowiańska grupa etniczna żyjąca od zawsze na obszarze Polski. Są stąd. I to jest problem dla wielu. Widzę, że dla Ciebie tak. Dla mnie - nie.


                                                nie bardzo rozumiem dlaczego dzielisz mniejszosc na
                                                > gorsza i lepsza


                                                Jak na razie, to niczego nie dzielę. Jest tak, że w III RP mniejszościowe wspólnoty etniczne (niemiecka, białoruska, ukraińska, litewska, słowacka, czeska, romska, żydowska, nawet karaimska) otrzymuja zgodnie z prawem subwencje państwowe, m.in. na organizację nauczania w języku ojczystym, oraz przedsięwzięcia kulturalne. Germanistyka, ukrainistyka, białorusycystyka, lituanistyka - to kierunki działające na wielu uczelniach polskich, aktywnie przygotowujace kadrę nauczycielską na [potrzeby edukacyjne tych wspólnot. Kaszubistyka? Jeśli pamiętam, to był niedawno taki eksperyment na Uniwersytecie Gdańskim, ale przy cięciach budżetowych na szkolnictwo wyższe UG nie starczyło środków na dalsze utrzymywanie tego kierunku studiów, a dopływu pieniędzy z zewnątrz nie było. Teraz kaszubistyka nie funkcjonuje. A tamte filologie funkcjonują nadal. Chyba nie powiesz, że więcej jest w Polsce Litwinów niz Kaszubów, czy że potrzeby dzieci kaszubskich są mniej ważne od potrzeb dzieci litewskich. W pewnym sensie są, bo wspieranie tych kierunków studiów jest zapewnione ustaleniami bilateralnych umów międzyunarodowych. Z kim rząd polski może zawrzeć umowę, żeby troszczyć się o sprawy kaszubskie? Z nikim.

                                                I dlatego - jak na razie - nie robi własciwie nic.



                                                > to niepoprawne politycznie bardzo jest.


                                                Absolutnie zgoda.
                                                • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 17:55
                                                  Odwracasz kota ogonem, najpierw pisales, ze sie cieszysz, ze inteligencja
                                                  przestala sie wstydzic,wiec juz nie wiem kiedy sie wstydzila.
                                                  Wiesz moje dziecko tez bylo szykanowane za to, ze mowi niepoprawnie po polsku,
                                                  za matematyke tez bylo szykanowane.
                                                  Chyba sie umowilismy, ze na terenie panstwa polskiego obowiazuje jeden jezyk
                                                  urzedowy, ale wciaz zapominasz.
                                                  Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                  Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                  polsku, trzeba az rozmowek?
                                                  Kandydat na stanowisko powinien miec kwalifikacje, ewentualnie tam gdzie to
                                                  potrzeba znac jezyk obcy, ale na terenie gdzie jednego panstwa gdzie obowiazuje
                                                  jeden jezyk urzedowy wymagac znajomosci jezyka lokalnego to lekka przesada.
                                                  Czy znajomosc jezyka urzedowego obowiazujacego na terenie jednego panstwa,
                                                  ktory jak sam stwierdziles jest jezykiem wykladowym w szkolach i takim zostanie
                                                  to normalne?
                                                  Wiec wyjdzie na to, ze beda przyjmowani ludzie o mniejszych kwalifikacjach ale
                                                  za to swoi.
                                                  Ladnie, ladnie.
                                                  A grupa etniczna to nie jest mniejszosc?To ja juz nie wiem co to jest.
                                                  Taa a anglistyka to pewnie przygotowuje do nauki jezyka mniejszosci
                                                  angielskiej zamieszkalej w Polsce, nie mowiac o innych filologiach.
                                                  Czy po skonczeniu filologii jakiejkolwiek nie ma mozliwosci wykonywania innego
                                                  zawodu jak nauczanie jezyka?Czy tylko z mysla o nauczaniu utworzono ten
                                                  kierunek.
                                                  A Kaszubowie jakby chcieli to nie mogliby sie zatroszczyc o swoje sprawy jak
                                                  tak bardzo im zalezy?
                                                  • gini Re: Wcale nie chcialam wygrywac 12.01.04, 19:34
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    > ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pracy na
                                                    jutr
                                                    > o.
                                                    >
                                                    > Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi.
                                                    >
                                                    > Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!

                                                    Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm , ale widze w nim pewne jakby to
                                                    nazwac punkty zapalne.
                                                    Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pare
                                                    innych, ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moze
                                                    wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.
                                                    Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...
                                                    Pozdrawiam
                                                    Haslo dnia:
                                                    Ziemia dla ziemniakow!!!!
                                                  • Gość: CCCP Re: Wcale nie chcialam wygrywac IP: *.acn.pl 13.01.04, 06:58
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pracy na
                                                    >
                                                    > jutr
                                                    > > o.
                                                    > >
                                                    > > Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi.
                                                    > >
                                                    > > Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!
                                                    >
                                                    > Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm ,

                                                    Myślę, że niezupełnie. To nie jakiś tam patriotyzm a docenienie wagi zjawiska, które rozwija się na naszych oczach. Mnie ono interesuje głównie ze względu na moje dawne powiązania ze slawistyką.

                                                    Kaper napisał, że kaszubskość - a to coś więcej niz tylko język - to jeden z istotnych składników kulturowego bogactwa Polski. To dobrze powiedziane, zgadzam się z nim w pełni. Już tu kiedyś pisałem, że jeśli zostanie pozostawiona sobie samej i ograniczona do bardzo wąskiej sfery kontaktów rodzinnych, kaszubskość zaniknie - w każdym domu przxez ekran telewizora wlewa się strumień zglajchszaltowanej kultury masowej. Najbardziej chłonnymi odbiorcami tego przekazu są, rzecz jasna, dzieci i młodzież. Transmisja międzypokoleniowa języka już dzisiaj jest niemal zerwana, chronienie go nie może w tej sytuacji polegać, jak to się zawsze działo, na przywiazaniu konkretnych rodzin do tradycji, to dzisiaj stanowczo za mało - pewne funkcje w podtrzymywaniu umiejętności posługiwania się językiem musi na siebie przejąć szkoła.

                                                    I proszę mi nie mówić, że państwo przez to straci - przeciwnie, zyska uznanie pewną grupę obywateli, których ważne potrzeby zostaną zaspokojone. Jak liczna to będzie grupa? To zależy od samych Kaszubów, na ile zechcą w przyszłości skorzystać z przysługujących im praw. Czy sami rodzice zechcą, by w szkole gminnej prowadzono dla ich dzieci dodatkowe godziny języka kaszubskiego. Dotychczas to wszystko przebiega trochę po partyzancku. Dlatego tak ważne jest, żeby kaszubszczyzna znalazła się na liście języków mniejszościowych i regionalnych. Dopóty, dopóki jej tam nie ma, próby ustanowienia systemu nauczania (ksztłacenie nauczycieli + metodyka + podręczniki) języka kaszubskiego rozbijają się o brak funduszy. A czas ucieka.

                                                    Nie dziwię się w tej sytuacji ludziom, którzy postanowili wreszcie trochę przycisnąć instytucje państwowe i samorządowe, także własne organizacje, żebyc wreszcie zaczęły coś z tym fantem robić. I coś się zaczyna robić. A gadanie o tym, że ci ludzie są motywowani pieniędzmi, uważam, wybacz, za prostackie. Jest jasne, że kiedy pojawi się regionalne kaszubskie radio, ktoś to będzie musiał robić. Ktos będzie drukował kaszubskie ksiązki, i czasopisma, ktoś będzie uczył kaszubskie dzieci. Mnie, jako podatnikowi, nie będzie absolutnie przeszkadzać, jeśli w Sejmie pojawi się reprezentacja Kaszubów, na zasadach podobnych do reprezentacji mniejszości niemieckiej.

                                                    Grupa ludzi robi od kilku lat ciekawą robotę, szlag by to trafił, wręcz na pustyni, wyprodukowali z niczego niezxłe kulturalne czasopismo regionalne, i to w dwu postaciach, drukowanej i internetowej, zakrzątneli się koło edytora do tekstów w języku kaszubskim, organizują wiele przedsięwzięć, mają na koncie wiele inicjatyw lokalnych, a tu, kiedy mają już sukcesy, nagle ze wszystkich stron:

                                                    A kto to taki?
                                                    A niby dlaczego własnie oni?
                                                    A jakim prawem?
                                                    A nie za młodzi?
                                                    A po co?
                                                    A co Niemcy?
                                                    A czy nie niebezpieczne?
                                                    A czy nie rozbijacka robota?
                                                    A czy nie niskie motywacje?

                                                    Do czorta z tym wszystkim. "Odrodziacy" niech nie oglądają się za siebie na rózne kaszubskie strachy, tylko robią swoje.



                                                    ale widze w nim pewne jakby to
                                                    > nazwac punkty zapalne.
                                                    > Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pare
                                                    > innych,

                                                    Gini, nie przekręcaj. Napisałem, że nie zdziwiłbym się, gdyby przy wyborze kandydatów do funkcji w organach samorządowych czy urzędów terenowych wyborcy brali pod uwagę znajomość języka lokalnego języka. To nie selekcja negatywna. Wręcz przeciwnie.


                                                    ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    > Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    > Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moze
                                                    > wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.

                                                    Widzę to. I widzę również, że sytuacja belgijska nie jest bynajmniej analogiczna, i że wobec tego nie mozna na jej podstawie tworzyć przewidywań takiego czy innego rozwoju wydarzeń re: Kaszubi w Polsce.


                                                    > Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...

                                                    Nie zgadzam się. Holandia i Niemcy nie zawalają się jakoś p-rzez to że fryzyjski ma status języka regionalnego. Warto widzieć równiez pozytywy podobnych rozwiązań.



                                                    > Pozdrawiam
                                                    > Haslo dnia:
                                                    > Ziemia dla ziemniakow!!!!
                                                  • gini Re: Jeszcze sie pokloce 13.01.04, 09:14
                                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                    ) gini napisała:
                                                    )
                                                    ) ) Gość portalu: CCCP napisał(a):
                                                    ) )
                                                    ) ) ) ja już muszę odpaść - temat ciekawy, ale muszę się przygotować do pra
                                                    ) cy na
                                                    ) )
                                                    ) ) jutr
                                                    ) ) ) o.
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Nie obraź się, ale te następne problemy zostawiam już bez odepowiedzi
                                                    ) .
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Hasło dnia: Bruksela dla brukselek !!!
                                                    ) )
                                                    ) ) Rozumiem nawet Twoj kaszubski patriotyzm ,
                                                    )
                                                    ) Myślę, że niezupełnie. To nie jakiś tam patriotyzm a docenienie wagi
                                                    zjawiska,
                                                    ) które rozwija się na naszych oczach. Mnie ono interesuje głównie ze względu
                                                    na
                                                    ) moje dawne powiązania ze slawistyką.
                                                    )
                                                    ) Kaper napisał, że kaszubskość - a to coś więcej niz tylko język - to jeden z
                                                    is
                                                    ) totnych składników kulturowego bogactwa Polski. To dobrze powiedziane,
                                                    zgadzam
                                                    ) się z nim w pełni. Już tu kiedyś pisałem, że jeśli zostanie pozostawiona
                                                    sobie
                                                    ) samej i ograniczona do bardzo wąskiej sfery kontaktów rodzinnych, kaszubskość
                                                    z
                                                    ) aniknie - w każdym domu przxez ekran telewizora wlewa się strumień
                                                    zglajchszalt
                                                    ) owanej kultury masowej. Najbardziej chłonnymi odbiorcami tego przekazu są,
                                                    rzec
                                                    ) z jasna, dzieci i młodzież. Transmisja międzypokoleniowa języka już dzisiaj
                                                    jes
                                                    ) t niemal zerwana, chronienie go nie może w tej sytuacji polegać, jak to się
                                                    zaw
                                                    ) sze działo, na przywiazaniu konkretnych rodzin do tradycji, to dzisiaj
                                                    stanowcz
                                                    ) o za mało - pewne funkcje w podtrzymywaniu umiejętności posługiwania się
                                                    języki
                                                    ) em musi na siebie przejąć szkoła.
                                                    )
                                                    ) I proszę mi nie mówić, że państwo przez to straci - przeciwnie, zyska uznanie
                                                    p
                                                    ) ewną grupę obywateli, których ważne potrzeby zostaną zaspokojone. Jak liczna
                                                    to
                                                    ) będzie grupa? To zależy od samych Kaszubów, na ile zechcą w przyszłości
                                                    skorzy
                                                    ) stać z przysługujących im praw. Czy sami rodzice zechcą, by w szkole gminnej
                                                    pr
                                                    ) owadzono dla ich dzieci dodatkowe godziny języka kaszubskiego. Dotychczas to
                                                    ws
                                                    ) zystko przebiega trochę po partyzancku. Dlatego tak ważne jest, żeby
                                                    kaszubszcz
                                                    ) yzna znalazła się na liście języków mniejszościowych i regionalnych. Dopóty,
                                                    do
                                                    ) póki jej tam nie ma, próby ustanowienia systemu nauczania (ksztłacenie
                                                    nauczyci
                                                    ) eli + metodyka + podręczniki) języka kaszubskiego rozbijają się o brak
                                                    funduszy
                                                    ) . A czas ucieka.
                                                    )
                                                    ) Nie dziwię się w tej sytuacji ludziom, którzy postanowili wreszcie trochę
                                                    przyc
                                                    ) isnąć instytucje państwowe i samorządowe, także własne organizacje, żebyc
                                                    wresz
                                                    ) cie zaczęły coś z tym fantem robić. I coś się zaczyna robić. A gadanie o tym,
                                                    ż
                                                    ) e ci ludzie są motywowani pieniędzmi, uważam, wybacz, za prostackie. Jest
                                                    jasne
                                                    ) , że kiedy pojawi się regionalne kaszubskie radio, ktoś to będzie musiał
                                                    robić.
                                                    ) Ktos będzie drukował kaszubskie ksiązki, i czasopisma, ktoś będzie uczył
                                                    kaszu
                                                    ) bskie dzieci. Mnie, jako podatnikowi, nie będzie absolutnie przeszkadzać,
                                                    jeśli
                                                    ) w Sejmie pojawi się reprezentacja Kaszubów, na zasadach podobnych do
                                                    reprezent
                                                    ) acji mniejszości niemieckiej.
                                                    )
                                                    ) Grupa ludzi robi od kilku lat ciekawą robotę, szlag by to trafił, wręcz na
                                                    pust
                                                    ) yni, wyprodukowali z niczego niezxłe kulturalne czasopismo regionalne, i to w
                                                    d
                                                    ) wu postaciach, drukowanej i internetowej, zakrzątneli się koło edytora do
                                                    tekst
                                                    ) ów w języku kaszubskim, organizują wiele przedsięwzięć, mają na koncie wiele
                                                    in
                                                    ) icjatyw lokalnych, a tu, kiedy mają już sukcesy, nagle ze wszystkich stron:
                                                    )
                                                    ) A kto to taki?
                                                    ) A niby dlaczego własnie oni?
                                                    ) A jakim prawem?
                                                    ) A nie za młodzi?
                                                    ) A po co?
                                                    ) A co Niemcy?
                                                    ) A czy nie niebezpieczne?
                                                    ) A czy nie rozbijacka robota?
                                                    ) A czy nie niskie motywacje?
                                                    )
                                                    ) Do czorta z tym wszystkim. "Odrodziacy" niech nie oglądają się za siebie na
                                                    róz
                                                    ) ne kaszubskie strachy, tylko robią swoje.
                                                    )
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ale widze w nim pewne jakby to
                                                    ) ) nazwac punkty zapalne.
                                                    ) ) Wlasnie te wymagania jezykowe miedzy innymi przy zatrudnieniu i jeszcze pa
                                                    ) re
                                                    ) ) innych,
                                                    )
                                                    ) Gini, nie przekręcaj. Napisałem, że nie zdziwiłbym się, gdyby przy wyborze
                                                    kand
                                                    ) ydatów do funkcji w organach samorządowych czy urzędów terenowych wyborcy
                                                    brali
                                                    ) pod uwagę znajomość języka lokalnego języka. To nie selekcja negatywna.
                                                    Wręcz
                                                    ) przeciwnie.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ktore sygnowalizowales wczesniej w innym watku.
                                                    ) ) Pozniej postaram Ci sie wypunktowac.
                                                    ) ) Druga sprawa musisz zrozumiec i mnie troche, moje przewrazliwienie byc moz
                                                    ) e
                                                    ) ) wynika z tego co obserwuje na co dzien w Belgii.
                                                    )
                                                    ) Widzę to. I widzę również, że sytuacja belgijska nie jest bynajmniej
                                                    analogiczn
                                                    ) a, i że wobec tego nie mozna na jej podstawie tworzyć przewidywań takiego czy
                                                    i
                                                    ) nnego rozwoju wydarzeń re: Kaszubi w Polsce.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Podzialy, antagonizmy tylko dlatego, ze jezyki sa rozne...
                                                    )
                                                    ) Nie zgadzam się. Holandia i Niemcy nie zawalają się jakoś p-rzez to że
                                                    fryzyjsk
                                                    ) i ma status języka regionalnego. Warto widzieć równiez pozytywy podobnych
                                                    rozwi
                                                    ) ązań.
                                                    )
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Pozdrawiam
                                                    ) ) Haslo dnia:
                                                    ) ) Ziemia dla ziemniakow!!!!


                                                    Dnia 22.07.2003 napisales moj drogi CCCP
                                                    Z badań wynika, że w większości domów kaszubskich rodzice nie przekazują już
                                                    dzieciom pełnowymiarowej kaszubszczyzny, usiłują to
                                                    robić co najwyżej dziadkowie. Łańcuch przekazu został zerwany. Jeśli tego
                                                    przekazu nie weźmie na siebie szkoła, język w ciągu
                                                    jednego pokolenia przejdzie do muzeum dziwaczności. Stąd ogromna praca, jaką
                                                    instytucje społeczno-kulturalne i grupy zapaleńców
                                                    włozyły w restytucję języka, nadanie mu formy literackiej z ujednoliconą
                                                    pisownią. W tym języku dzisiaj niektórzy uparcie mówią,
                                                    piszą - także uczone artykuły, odprawiają msze; na ten język dokonuje się
                                                    przekładów, w tym języku śpiewa się disco-polo i rocka.
                                                    W tym roku kaszubszczyzna uzyskała specjalny międzynarodowy certyfikat i
                                                    znalazła się wśród języków formalnie uznawanych przez
                                                    służby biblioteczne całego świata z oznaczeniem CSB (Cassubian; język polski ma
                                                    PL).

                                                    Druga sprawa wczoraj nie zauwazylam bo bylo pozno ale dzis wylapalam.

                                                    " osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                                    kaszubskiej
                                                    przestaje się wstydzić własnego języka. "
                                                    Napisales w czasie terazniejszym, ze grupa inteligencji PRZESTAJE sie wstydzic,
                                                    a co mi napisales pozniej?

                                                    Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić
                                                    własnego
                                                    języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ortograficzna, itd), w
                                                    jakim
                                                    sie teraz znajduje, można było wszcząc starania o unormowanie sytucji języka.
                                                    Bez
                                                    tych, trwających dziesiątki lat działań, byłoby to niemożliwe.

                                                    Raz piszesz, ze przestaje drugi raz, ze od dziesiatkow lat.Tyle, ze co by nie
                                                    pisal to mam wrazenie, ze ten jezyk jest tworzony cos tak jak esperanto, raz
                                                    wiecej samoglosek raz mniej, jezyki pisownia tworza sie przez wieki...


                                                    Wynika z tego, ze samym Kaszubom nie bardzo zalezy na kultywowaniu jezyka , jak
                                                    tez z faktu, ze tylko 5000 osob na te 250.000 -500.0000 nie wiem skad taki
                                                    rozrzut.
                                                    Zalezy wiec jedynie ilus tam dzialaczom, ktorzy obudzili sie gdy weszly
                                                    odpowiednie ustawy , gwarantujace doplyw kasy, jak pisalam wyzej nie obowiazuje
                                                    prog dla mniejszosci wiec latwiej sie zalapac do sejmu-prawda?
                                                    Bo jezeli wiekszosci do tej pory nie zalezalo wiekszosc dalej twierdzi, ze
                                                    czuje sie Polakami to o co tu chodzi?Nie o to, ze jakas mala grupa chce ich
                                                    przekonac na sile, ze sa Kaszubami , dla wlasnych interesow?
                                                    Jak sie chce kultywowac wlasny jezyk nie trzeba na to wielkich srodkow .

                                                    vvvvDruga sprawa wczoraj nie zauwazylam bo bylo pozno ale dzis wylapalam.

                                                    " osobiście cieszę się, że istnieje "Odroda", że środowisko inteligencji
                                                    kaszubskiej
                                                    przestaje się wstydzić własnego języka. "
                                                    Napisales w czasie terazniejszym, ze grupa inteligencji PRZESTAJE sie wstydzic,
                                                    a co mi napisales pozniej?

                                                    Odwrotnie, to dlatego, że inteligencja kaszubska przestała się wstydzić
                                                    własnego
                                                    języka i doprowadziła go do poziomu (słownictwo, norma ort
                                                  • Gość: Kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 20:58
                                                    > Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                    > Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                    > polsku, trzeba az rozmowek?

                                                    O tym, że kaszubskie dzieci były kierowane do szkół specjalnych wiadomo od
                                                    dawna, ale sam przyjmowałem tę wiedzę jak coś oczywistego ale odległego - do
                                                    czasu, gdy dowiedziałem się, że takie traktowanie dotknęło mojego znajomego.
                                                    Przypadek typowy - w domu i najbliższym otoczeniu mówiono tylko po kaszubsku,
                                                    pierwsze poważne zetknięcie z językiem polskim w szkole, problemy z
                                                    porozumieniem się, działanie światłych pedagogów rutynowe - posłać przygłupa do
                                                    szkoły specjalnej (ostatecznie skończył studia, pisze na Zasoby Kaszubsko-
                                                    Pomorskie). Nie wiem czy ktoś podobne przypadki liczył, ale potoczna wiedza i
                                                    zdrowy rozsądek mówią, że ludzi tak potraktowanych (powiedzmy wprost -
                                                    skrzywdzonych) było niemało.

                                                    Chcę widzieć Kaszubów jako część polskiej kultury. Dlatego Polska powinna uznać
                                                    kulturę kaszubską jako dobro kultury, które należy chronić i - jako dobro żywe -
                                                    rozwijać. Wtłaczanie Kaszubów w jakieś ramy zadekretowane przez "lepiej
                                                    wiedzących" bądź odmawianie im w ogóle prawa do własnej tożsamości będzie
                                                    skutkowało niechęcią Kaszubów do polskości. Jeśli "prawdziwi Polacy" będą
                                                    utrzymywać takie nastawienie, to na Kaszubów pozostaną im dwa sposoby - łagodny
                                                    wzorowany na programie asymilacji Indian północnoamerykańskich bądź radykalny
                                                    wzorowany na Czeczenii.

                                                    Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego przyczynili
                                                    się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:19
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > Przepraszam a czy Kaszubowie nie mowia po polsku?Nie rozumieja polskiego?
                                                    > > Ponoc w szkolach tylko uczono polskiego wiec co nie mowia nie rozumieja po
                                                    >
                                                    > > polsku, trzeba az rozmowek?
                                                    >
                                                    > O tym, że kaszubskie dzieci były kierowane do szkół specjalnych wiadomo od
                                                    > dawna, ale sam przyjmowałem tę wiedzę jak coś oczywistego ale odległego - do
                                                    > czasu, gdy dowiedziałem się, że takie traktowanie dotknęło mojego znajomego.
                                                    > Przypadek typowy - w domu i najbliższym otoczeniu mówiono tylko po kaszubsku,
                                                    > pierwsze poważne zetknięcie z językiem polskim w szkole, problemy z
                                                    > porozumieniem się, działanie światłych pedagogów rutynowe - posłać przygłupa
                                                    do
                                                    >
                                                    > szkoły specjalnej (ostatecznie skończył studia, pisze na Zasoby Kaszubsko-
                                                    > Pomorskie). Nie wiem czy ktoś podobne przypadki liczył, ale potoczna wiedza i
                                                    > zdrowy rozsądek mówią, że ludzi tak potraktowanych (powiedzmy wprost -
                                                    > skrzywdzonych) było niemało.
                                                    >


                                                    > Chcę widzieć Kaszubów jako część polskiej kultury. Dlatego Polska powinna
                                                    uznać
                                                    >
                                                    > kulturę kaszubską jako dobro kultury, które należy chronić i - jako dobro
                                                    żywe
                                                    > -
                                                    > rozwijać. Wtłaczanie Kaszubów w jakieś ramy zadekretowane przez "lepiej
                                                    > wiedzących" bądź odmawianie im w ogóle prawa do własnej tożsamości będzie
                                                    > skutkowało niechęcią Kaszubów do polskości. Jeśli "prawdziwi Polacy" będą
                                                    > utrzymywać takie nastawienie, to na Kaszubów pozostaną im dwa sposoby -
                                                    łagodny
                                                    >
                                                    > wzorowany na programie asymilacji Indian północnoamerykańskich bądź radykalny
                                                    > wzorowany na Czeczenii.
                                                    >
                                                    > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    przyczynili
                                                    > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).


                                                    Smieszne doprawdy , przedtem Kaszubowie czuli sie Polakami dzis raptem
                                                    piszesz ,ze powstaje narod kaszubski na przekor Polakom.
                                                    Druga sprawa, zawsze w szkole sa dzieci, ktore sobie radza mniej i wiecej jedne
                                                    ucza sie szybciej inne wolniej.
                                                    Sa dobrzy nauczyciele i zli ale coz byl jeden przypadek to mozna smialo pisac,
                                                    ze napewno bylo ich wiecej choc nikt ich nie liczyl.
                                                    Drugie zacytowales kawalek mojego postu a wcale sie do niego nie odnosisz.
                                                    Nie wmowi mi nikt, ze Kaszubowie nie posluguja sie jezykiem polskim, i ze
                                                    trzeba teraz drukowac rozmowki, zeby polski lekarz mogl sie porozumiec z
                                                    kaszubskim pacjentem.Albo wymagac od lekarza by znal koniecznie kaszubski bo
                                                    bez tego ani rusz.
                                                  • andrzejg Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 13.01.04, 07:23
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    przyczynili
                                                    > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się do
                                                    > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).


                                                    Trochę niżej opisujesz w skrócie historię regionu ,z której wprost wynika,
                                                    że tak naprawdę to Kaszuby przyłączono do Polski po 1945,a wcześniej były
                                                    w zasadzie pod panowaniem Niemiec.Nie sięgajmy juz tak daleko w przeszłość,
                                                    do okresu książąt.Równocześnie podajesz Erikę Steinbach jako przykad skutecznego
                                                    działania w stosunku do Polski.Troche to nieszczęśliwe zestawienie ,ponieważ
                                                    nasuwa z mety podejrzenia o silnym oddziaływaniu Niemiec na świadomość tej
                                                    mnieszości narodowej,a wpływ sasiedniego kraju zawsze budzi podejrzenia.Tak
                                                    jak w przypadku mniejszości śląskiej.Piszesz ,że Polacy sami są winni
                                                    zaistnienia świadomości narodowej w Kaszubach.Trochę mi to nie pasuje do
                                                    Twojego opisu historycznego,ponieważ Kaszuby w Polsce sa po 1945 roku.
                                                    Dlaczego są,też chyba wszystkim wiadomo.W okresie powojennym różnie było-
                                                    były i wygnania,przesiedlenia,ale w była również emigracja zarobkowa,tak
                                                    że nie mozna na Polskę zwalać całej winy za 'ucieczkę' Kaszubów na zachód.
                                                    Kaszubi świadomośc narodową musieli mieć wcześniej,bo niby dlaczego miałaby
                                                    ona powstać w okresie powojennym?Czy jesteśmy takimi nieudacznikami,a wczesniej
                                                    Niemcy umiejętniej rozmywali kaszubskie zapędy narodowosciowe?

                                                    A.


                                                  • Gość: CCCP AndrzejG - Kaszuby przed wojną IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:54
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn obecnego rozwoju kaszubskiej idei
                                                    > > narodowej jest właśnie reakcja na dotychczasowe deprecjonowanie Kaszubów i
                                                    >
                                                    > > kaszubszczyzny. Mówiąc obrazowo - do powstania narodu kaszubskiego
                                                    > przyczynili
                                                    > > się sami Polacy. (całkiem analogicznie dziś Erika Steinbach przyczynia się
                                                    > do
                                                    > > poważnego potraktowania przez Polskę kwestii niemieckich roszczeń - wbrew
                                                    > > pięknoduchostwu zwolenników ślepego pojednania).
                                                    >
                                                    >
                                                    > Trochę niżej opisujesz w skrócie historię regionu ,z której wprost wynika,
                                                    > że tak naprawdę to Kaszuby przyłączono do Polski po 1945,a wcześniej były
                                                    > w zasadzie pod panowaniem Niemiec.Nie sięgajmy juz tak daleko w przeszłość,
                                                    > do okresu książąt.Równocześnie podajesz Erikę Steinbach jako przykad skuteczneg
                                                    > o
                                                    > działania w stosunku do Polski.Troche to nieszczęśliwe zestawienie ,ponieważ
                                                    > nasuwa z mety podejrzenia o silnym oddziaływaniu Niemiec na świadomość tej
                                                    > mnieszości narodowej,a wpływ sasiedniego kraju zawsze budzi podejrzenia.Tak
                                                    > jak w przypadku mniejszości śląskiej.Piszesz ,że Polacy sami są winni
                                                    > zaistnienia świadomości narodowej w Kaszubach.Trochę mi to nie pasuje do
                                                    > Twojego opisu historycznego,ponieważ Kaszuby w Polsce sa po 1945 roku.
                                                    > Dlaczego są,też chyba wszystkim wiadomo.W okresie powojennym różnie było-
                                                    > były i wygnania,przesiedlenia,ale w była również emigracja zarobkowa,tak
                                                    > że nie mozna na Polskę zwalać całej winy za 'ucieczkę' Kaszubów na zachód.
                                                    > Kaszubi świadomośc narodową musieli mieć wcześniej,bo niby dlaczego miałaby
                                                    > ona powstać w okresie powojennym?Czy jesteśmy takimi nieudacznikami,a wczesniej
                                                    >
                                                    > Niemcy umiejętniej rozmywali kaszubskie zapędy narodowosciowe?
                                                    >
                                                    > A.


                                                    Tu jest jakieś nieporozumienie, wynikające z użycia skrótów. Oczywiście, że przeważająca część Kaszub (katolickich) znalazła sie po I wojnie Św. w obszarze Państwa Polskiego; Pomorze Gdańskie znalazło się w Polsce właśnie dzięki twasrdej postawie Kaszubów. To osobny rozdział. Ale o tym wkładzie Kaszubów w budowę państwa szybko w Warszawie zapomniano, natomiast zadbano o lojalność Kaszubów obsadzając lokalne urzędy ludźmi "przywożonymi w teczkach", nie mającymi pojęcia (i nie chcącymi mieć pojecia) o specyfice lokalnych stosunków, o języku już nawet nie wspominając.

                                                    O polityce niemieckiej względem Kaszubów przed wojną i podczas wojny sporo pisano. Niewątpliwa była drastyczna zmiana w nastawieniu. Od kuszenia specjalnymi regulacjami umożliwiającymi rozwój tradycji i języka bezpośrednio po I wojnie, do twardej polityki eksterminacji, wypędzania i więżenia kaszubskich polskich patriotów podczas II wojny.

                                                    Pozdrawiam i lecę do pracy,

                                                    C.
                                                  • gini Re:CCCP zastanow sie 12.01.04, 22:46
                                                    Przepisy ogólne
                                                    Art. 1.
                                                    Przepisy ustawy dotycza ochrony jezyka polskiego i uzywania go w dzialalnosci
                                                    publicznej oraz w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                                                    Art. 2.
                                                    Ustawa nie narusza:
                                                    1)przepisów ustaw o stosunku panstwa do kosciolów i innych zwiazków
                                                    wyznaniowych, w szczególnosci dotyczacych uprawiania kultu i praktyk
                                                    religijnych,
                                                    2)praw mniejszosci narodowych i grup etnicznych.
                                                    Art. 3.
                                                    1. Ochrona jezyka polskiego polega w szczególnosci na:
                                                    1)dbaniu o poprawne uzywanie jezyka i doskonaleniu sprawnosci jezykowej jego
                                                    uzytkowników oraz na stwarzaniu warunków do wlasciwego rozwoju jezyka jako
                                                    narzedzia miedzyludzkiej komunikacji,
                                                    2)przeciwdzialaniu jego wulgaryzacji,
                                                    3)szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze,
                                                    4)upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a takze przeciwdzialaniu
                                                    ich zanikowi,
                                                    5)promocji jezyka polskiego w swiecie,
                                                    6)wspieraniu nauczania jezyka polskiego w kraju i za granica.
                                                    2. Do ochrony jezyka polskiego sa obowiazane wszystkie organy wladzy publicznej
                                                    oraz instytucje i organizacje uczestniczace w zyciu publicznym.
                                                    3. Minister wlasciwy do spraw oswiaty i wychowania okresla, w drodze
                                                    rozporzadzenia, zasady prowadzenia egzaminów panstwowych z jezyka polskiego dla
                                                    cudzoziemców ubiegajacych sie o urzedowe poswiadczenie jego znajomosci.
                                                    Art. 4.
                                                    Jezyk polski jest jezykiem urzedowym:
                                                    1)konstytucyjnych organów panstwa,
                                                    2)organów jednostek samorzadu terytorialnego i podleglych im instytucji w
                                                    zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                                                    3)terenowych organów administracji publicznej,
                                                    4)instytucji powolanych do realizacji okreslonych zadan publicznych,
                                                    5)organów, instytucji i urzedów podleglych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3,
                                                    powolanych w celu realizacji zadan tych organów, a takze organów panstwowych
                                                    osób prawnych w zakresie, w jakim wykonuja zadania publiczne,
                                                    6)organów samorzadu innego niz samorzad terytorialny oraz organów organizacji
                                                    spolecznych, zawodowych, spóldzielczych i innych podmiotów wykonujacych zadania
                                                    publiczne.

                                                    Na jakiej zasadzie tych chcesz wprowadzac dodatkowy jezyk?Pisze oczywiscie o
                                                    wprowadzaniu go do instytucji.

                                                    Rozdzial 2
                                                    Ochrona prawna jezyka polskiego w zyciu publicznym
                                                    Art. 5.
                                                    1. Podmioty wykonujace zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej dokonuja wszelkich czynnosci urzedowych w jezyku polskim, chyba ze
                                                    przepisy szczególne stanowia inaczej.
                                                    2. Przepis ust. 1 stosuje sie odpowiednio do oswiadczen skladanych organom, o
                                                    których mowa w art. 4.
                                                    Art. 6.
                                                    Umowy miedzynarodowe zawierane przez Rzeczpospolita Polska powinny miec polska
                                                    wersje jezykowa, stanowiaca podstawe wykladni, chyba ze przepisy szczególne
                                                    stanowia inaczej.
                                                    Art. 7.
                                                    1. Jezyka polskiego uzywa sie w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej pomiedzy podmiotami polskimi oraz gdy jedna ze stron jest podmiot
                                                    polski. Dotyczy to w szczególnosci nazewnictwa towarów i uslug, ofert, reklamy,
                                                    instrukcji obslugi, informacji o wlasciwosciach towarów i uslug, warunków
                                                    gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowan.
                                                    2. Podmiotem polskim w rozumieniu ustawy jest:
                                                    1)osoba fizyczna majaca miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej,
                                                    2)osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadajaca osobowosci prawnej
                                                    - prowadzaca dzialalnosc na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                                                    3. Poslugiwanie sie w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
                                                    wylacznie obcojezycznymi okresleniami, z wyjatkiem nazw wlasnych, jest zakazane.
                                                    4. Obcojezyczne opisy towarów i uslug oraz obcojezyczne oferty i reklamy
                                                    wprowadzane do obrotu prawnego, o którym mowa w ust. 1, musza jednoczesnie miec
                                                    polska wersje jezykowa.
                                                    5. Kontrole wykonywania obowiazków, o których mowa w ust. 1, 3 i 4, sprawuje
                                                    Inspekcja Handlowa oraz Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
                                                    Art. 8.
                                                    1. Jezeli strona umowy, której wykonanie ma nastapic na terytorium
                                                    Rzeczypospolitej Polskiej, jest podmiot polski, umowe sporzadza sie w jezyku
                                                    polskim.
                                                    2. Umowa sporzadzona w jezyku polskim moze miec wersje lub wersje obcojezyczne.
                                                    Jezeli strony nie postanowily inaczej, podstawa wykladni takiej umowy jest jej
                                                    wersja polskojezyczna.
                                                    3. Do umów zawartych z naruszeniem ust. 1 i 2 stosuje sie odpowiednio art. 74 §
                                                    1 zdanie pierwsze oraz art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego; umowa sporzadzona w
                                                    jezyku obcym nie stanowi uprawdopodobnienia faktu dokonania czynnosci prawnej,
                                                    o którym mowa w art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego.
                                                    Art. 9.
                                                    Jezyk polski jest jezykiem nauczania oraz jezykiem egzaminów i prac dyplomowych
                                                    w szkolach publicznych i niepublicznych wszystkich typów, w panstwowych i
                                                    niepanstwowych szkolach wyzszych oraz w placówkach oswiatowych i innych
                                                    instytucjach edukacyjnych, chyba ze przepisy szczególne stanowia inaczej.
                                                    Art. 10.
                                                    1. Napisy i informacje w urzedach i instytucjach uzytecznosci publicznej, a
                                                    takze przeznaczone do odbioru publicznego oraz w srodkach transportu
                                                    publicznego sporzadza sie w jezyku polskim.
                                                    2. Nazwom i tekstom w jezyku polskim moga towarzyszyc wersje w przekladzie na
                                                    jezyk obcy w wypadkach i granicach okreslonych w rozporzadzeniu ministra
                                                    wlasciwego do spraw administracji .
                                                    Wiec ja nie bardzo wiem na jakiej zasadzie jakas "spolecznosc lokalna" -kto ja
                                                    reprezentuje w ogole mogla stosowac w granicach panstwa polskiego jakies wlasne
                                                    przepisy.
                                                    Druga sprawa, ze naa terenie Kaszub mieszkaja zapewne inni obywatele nie
                                                    Kaszubi i byloby to dla nich dyskryminacja, gdyby preferencja przy przyjmowaniu
                                                    do pracy byla znajomosc jezyka kaszubskiego.

                                                • Gość: Kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 21:01
                                                  > Jeszcze raz: Kaszubi nie mieszczą się w kategoriach mniejszości. To jest obok
                                                  p
                                                  > olskiej druga rodzima słowiańska grupa etniczna żyjąca od zawsze na obszarze
                                                  Po
                                                  > lski. Są stąd. I to jest problem dla wielu. Widzę, że dla Ciebie tak. Dla
                                                  mnie
                                                  > - nie.

                                                  Ściśle rzecz biorąc to Kaszubi na terenie Polski są częściowo od roku 1466, a
                                                  częściowo dopiero od 1945.
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:21
                                                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                    > > Jeszcze raz: Kaszubi nie mieszczą się w kategoriach mniejszości. To jest o
                                                    > bok
                                                    > p
                                                    > > olskiej druga rodzima słowiańska grupa etniczna żyjąca od zawsze na obszar
                                                    > ze
                                                    > Po
                                                    > > lski. Są stąd. I to jest problem dla wielu. Widzę, że dla Ciebie tak. Dla
                                                    > mnie
                                                    > > - nie.
                                                    >
                                                    > Ściśle rzecz biorąc to Kaszubi na terenie Polski są częściowo od roku 1466, a
                                                    > częściowo dopiero od 1945.

                                                    To teraz wypada podzielic jeszcze Kaszubow na kategorie wg kryteriow, ktore
                                                    podales.
                                                  • Gość: kaper Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 22:46
                                                    Kryterium jest geograficzne, oczywiste dla każdego kto zna historię Pomorza.

                                                    Pomorze Gdańskie, czyli (hasłowo) ziemie na wschód od rzeki Piaśnicy, w wyniku
                                                    wojny trzynastoletniej (1453-1466) wyzwoliły się spod panowania Krzyżaków i pod
                                                    nazwą Prusy Królewskie weszły w skład Polski (podkreślam słowo SIĘ - powstanie
                                                    przeciw Krzyżakom było suwerennym działaniem stanów pruskich, a motywacją
                                                    przejścia pod panowanie Polski niekoniecznie było poczucie odwiecznej łączności
                                                    z piastowską macierzą)

                                                    Pomorze Zachodnie zachowało suwerenność pod panowaniem rodzimych książąt
                                                    pomorskich do roku 1647, czyli bezpotomnej śmierci Bogusława XIV. Następnie
                                                    wchodziło (w różnych formach) w skład Niemiec do roku 1945, kiedy to na mocy
                                                    traktatu poczdamskiego zostało przyznane Polsce.

                                                    Należy dodać, że liczba tych "Kaszubów'45" jest znikoma, bo Pomorze Zachodnie
                                                    całkowicie się zgermanizowało, jedynie schowani za łebskimi bagnami Słowińcy
                                                    zachowali resztki kaszubskości, jednak czuli się oni bardziej Niemcami niż
                                                    Polakami, stąd do lat 70. PRL skutecznie ich wyekspediowała do Niemiec
                                                    (podobnie jak Mazurów).

                                                    Drugą kategorią "Kaszubów'45" sa ci, którzy zasiedlali poniemieckie ziemie - tu
                                                    najbardziej charakterystyczne są okolice Bytowa, ewentualnie Miastka.

                                                    Gdybyś pytała, co było przed czasami krzyżackimi - zajrzyj do kroniki Galla,
                                                    przeczytaj opis granic Polski i jej głównych wrogów.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Kaper
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:52
                                                    Gość portalu: kaper napisał(a):

                                                    > Kryterium jest geograficzne, oczywiste dla każdego kto zna historię Pomorza.
                                                    >
                                                    > Pomorze Gdańskie, czyli (hasłowo) ziemie na wschód od rzeki Piaśnicy, w
                                                    wyniku
                                                    > wojny trzynastoletniej (1453-1466) wyzwoliły się spod panowania Krzyżaków i
                                                    pod
                                                    >
                                                    > nazwą Prusy Królewskie weszły w skład Polski (podkreślam słowo SIĘ -
                                                    powstanie
                                                    > przeciw Krzyżakom było suwerennym działaniem stanów pruskich, a motywacją
                                                    > przejścia pod panowanie Polski niekoniecznie było poczucie odwiecznej
                                                    łączności
                                                    >
                                                    > z piastowską macierzą)
                                                    >
                                                    > Pomorze Zachodnie zachowało suwerenność pod panowaniem rodzimych książąt
                                                    > pomorskich do roku 1647, czyli bezpotomnej śmierci Bogusława XIV. Następnie
                                                    > wchodziło (w różnych formach) w skład Niemiec do roku 1945, kiedy to na mocy
                                                    > traktatu poczdamskiego zostało przyznane Polsce.
                                                    >
                                                    > Należy dodać, że liczba tych "Kaszubów'45" jest znikoma, bo Pomorze Zachodnie
                                                    > całkowicie się zgermanizowało, jedynie schowani za łebskimi bagnami Słowińcy
                                                    > zachowali resztki kaszubskości, jednak czuli się oni bardziej Niemcami niż
                                                    > Polakami, stąd do lat 70. PRL skutecznie ich wyekspediowała do Niemiec
                                                    > (podobnie jak Mazurów).
                                                    >
                                                    > Drugą kategorią "Kaszubów'45" sa ci, którzy zasiedlali poniemieckie ziemie -
                                                    tu
                                                    >
                                                    > najbardziej charakterystyczne są okolice Bytowa, ewentualnie Miastka.
                                                    >
                                                    > Gdybyś pytała, co było przed czasami krzyżackimi - zajrzyj do kroniki Galla,
                                                    > przeczytaj opis granic Polski i jej głównych wrogów.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > Kaper

                                                    No wiesz granice polski sie zmienialy , jak tez zmienial sie sklad etniczny
                                                    prawda?Byl okres, ze Polski nie bylo na mapie , wiec jak to wtedy z Kaszubami
                                                    bylo?

                                                    Pozdrawiam rowniez
                                                  • widz.i.czytelnik Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 22:58
                                                    widze, ze rozmowa rozgorzala, bo o narodowosc i przynaleznosc chodzismile Odwieczne problemy.
                                                    Cos mi sie wydaje, ze bycie Polakiem nie musi sie równac z narodowoscia polska. Takie dyskusje
                                                    na temat przynaleznosci narodowej sa dosc nowe (ok 200 lat) Polska w obecnym ksztalcie jest
                                                    najbardziej "jednolitym etnicznie" spoleczenstwem w calej historii Polski/Rzeczypospolitej
                                                  • gini Re: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" 12.01.04, 23:04
                                                    widz.i.czytelnik napisał:

                                                    > widze, ze rozmowa rozgorzala, bo o narodowosc i przynaleznosc chodzismile
                                                    Odwieczn
                                                    > e problemy.
                                                    > Cos mi sie wydaje, ze bycie Polakiem nie musi sie równac z narodowoscia
                                                    polska.
                                                    > Takie dyskusje
                                                    > na temat przynaleznosci narodowej sa dosc nowe (ok 200 lat) Polska w obecnym
                                                    ks
                                                    > ztalcie jest
                                                    > najbardziej "jednolitym etnicznie" spoleczenstwem w calej historii
                                                    Polski/Rzecz
                                                    > ypospolitej

                                                    Oczywiscie, ze nie ma znaku rownosci miedzy obywatelem Polski a
                                                    Polakiem.Wlasciwie dobrze, ze jest ten watek, bo przy innych okazjach to ludzie
                                                    sie upieraja, ze jedno i to samo i roznicy nie ma.
                                                    Ja jednak mysle, ze roznice powinny sie zacierac a nie uwypuklac, podzialy w
                                                    spoleczenstwiedo niczego dobrego nie prowadza.
                                                    Inna sprawa, ze trzeba dbac o kulture i tradycje trzeba to kultywowac, ale juz
                                                    obnoszenie sie jakby z innoscia do niczego dobrego moim zdaniem nie prowadzi.
                                                    Oczywiscie, ze moge sie mylic, ale chyba raczej nie .
                                • Gość: CCCP Re:Zdolna bestia jestem IP: *.acn.pl 12.01.04, 13:52
                                  gini napisała:

                                  > Przeczytalam kawalek tej Odrody i prawie wszystko zrozumialam, a przeciez to
                                  > calkowicie obcy jezyk z polskim nie majacy nic wspolnego.

                                  A kto tu mowił, że to język nie mający z polszczyzną nic wspólnego? Dziewczyno, opamiętaj się.

                                  Ale cieszę, że zajrzałaś.

                                  I pewnie, że jesteś zdolna. Zawsze to wiedziałem. W końcu to język najbliżej spokrewniony z polszczyzną i przez wiele wieków polonizowany. Może trochę trudniejszy w odbiorze dla Polaków niż np. słowacki dla Czechów.

                                  W tym rzeczywistym rozumieniu chodzi o to "prawie wszystko". To samo mówią Polacy, kiedy czytają czy słyszą słowacki czy czeski, a potem okazuje się, że niezrozumienie średnio trudnego tekstu sięga więcej niż 50%. Są oczywiście ludzie wyjątkowi, tacy jak Ty czy ja, którzy natychmiast rozumieją wszystko.

                                  C.

                                  • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 12.01.04, 18:15
                                    ja chyba nie
                                    bo jak "moi panowie" rozmawiają po kaszebsku to ja ni wząb nie rozumiem smile
                                    no prawie
                                    bo jak do swojej mowy dołączą "obrazki", to już prawie prawie...
                                    jak w humnie kaszubskim
                                    coś jakbym rozumiała
                                    d_nutka
                                    • Gość: kaper Re:Zdolna bestia jestem ??????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 21:14
                                      Obrazki w humnie kaszubskim?
                                      Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                      pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                      W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej czy
                                      językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                      Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.

                                      Hymn kaszubski można przeczytać na stronie
                                      www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=47
                                      Kaper
                                      • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 22:49
                                        Gość portalu: kaper napisał(a):

                                        > Obrazki w humnie kaszubskim?
                                        > Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                        > pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                        > W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej
                                        czy
                                        >
                                        > językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                        > Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.
                                        >
                                        > Hymn kaszubski można przeczytać na stronie
                                        > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=47
                                        > Kaper


                                        Art. 35.

                                        Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
                                        narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka,
                                        zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.
                                        Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji
                                        edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości
                                        religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich
                                        tożsamości kulturowej.

                                        Przeciez wszystko to macie zagwarantowane w Konstytucji RP?
                                        Tyle, ze po co sie trudzic samemu niech nam panstwo zorganizuje bo nam sie
                                        przypomnialo, ze my jestesmy Kaszubami.

                                          • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 23:17
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > Hehe tylko zajrzyj na listę mniejszości narodowych i sprawdź czy tam są
                                            Kaszubi
                                            >
                                            > A tylko ci z listy dostają pieniążki smile

                                            A wiec o pieniazki chodzi tylko , no to ja czekam az sie ta reszta mniejszosci
                                            obudzi ustawi w kolejce po kase .
                                            Teraz to juz wiem chodzi i z ta narodowoscia slaska .
                                              • gini Re:A kto odmawia????????????? 12.01.04, 23:50
                                                Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                                > Tobie to trudno cokolwiek powiedzieć, bo raczej łapiesz za słowa niż
                                                > podejmujesz myśl rozmówcy. Szkoda czasu na jałową dyskusję, skoro i tak wiesz
                                                > swoje.

                                                Ale ja juz wczesniej pisalam, ze podejrzewam, ze chodzi o kase i to sie
                                                sprawdza.
                                                Jest grupa mlodych wilkow, wiadomo, ze gdy beda sie starac o wejscie do
                                                parlamentu to mniejszosci nie obowiazuja progi..
                                                No i dotacje ..na gazete, na radio, na cos tam jeszcze...
                                                Przy okazji i szwagier na jakas posade sie w radiu czy w gazecie zalapie.
                                                Nie gniewaj sie nie mam nic przeciw Kaszubom, bardzo lubie CCCP , Ty tez jestes
                                                mily facet, ale coz ja zawsze podpadam bo pisze to co mysle, a wtej chwili
                                                mysle akurat to.
                                      • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 12.01.04, 23:19
                                        Gość portalu: kaper napisał(a):

                                        > Obrazki w humnie kaszubskim?
                                        > Zapewne "humnem" nazywasz kaszubskie nuty (abecadło) - to z planszą i
                                        > pokazywaniem "to je krótczi to je dłudżi").
                                        > W takim razie nie dziwię Ci się, że odmawiasz Kaszubom odrębności etnicznej
                                        czy
                                        >
                                        > językowej - ja bym takiego folkloru też nie traktował poważnie.
                                        > Ale zastanów się, czy Ty masz prawdziwy obraz Kaszubów.
                                        >
                                        > Kaper

                                        oczywiście popełniłam literówkę pisząc humn zamiast hymn
                                        a „obrazki” ujęte w cudzysłów miały głębszą wymowę niż by się wydawało na pozór

                                        to po pierwsze
                                        a po drugie
                                        to nie myl Prawdziwego Kaszuby z kaszubą folksdojczem, bo to inna parafia (nie
                                        tylko religijna)
                                        taki kaszub folksdojcz to opowiada dowcipy w rodzaju „jak daleko byk_doszczy”
                                        mówi to tobie coś Kaper?


                                        podobny problem mają chyba teraz i Ślązacy pragnący przyłączenia Śląska do
                                        Niemiec
                                        a że za czasów PRL-u czyniono Kaszubom wiele krzywd nie powinno być tu
                                        usprawiedliwieniem folksdojczej postawy
                                        PRL prawie WSZYSTKIM uczyniła krzywdę i nie ma sensu powoływać się na byłą PRL
                                        jako sprawczynię wynarodowienia.
                                        50 lat to za mało by wynarodowić tych co od dziada pradziada wiedzą jaka jest
                                        ich ojczyzna.
                                        przecież nie wszyscy rodzą się sierotami wychowywanymi w domach dziecka

                                        d_nutka

                                        ps a może porozmawiamy o kulturze folk w mieście?
                                        a może o kulturze etnicznej przedmieść?
                                        czy niektórym już sie nie pomieszało w głowach znowu od tej wieloetniczności i
                                        wielokulturowości?
                                        • widz.i.czytelnik a co taki strach przemawia przed .... 12.01.04, 23:25
                                          wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                          >
                                          > oczywiście popełniłam literówkę pisząc humn zamiast hymn
                                          > a ?obrazki? ujęte w cudzysłów miały głębszą wymowę niż by się wydaw
                                          > ało na pozór
                                          >
                                          > to po pierwsze
                                          > a po drugie
                                          > to nie myl Prawdziwego Kaszuby z kaszubą folksdojczem, bo to inna parafia (nie
                                          > tylko religijna)
                                          > taki kaszub folksdojcz to opowiada dowcipy w rodzaju ?jak daleko byk_dosz
                                          > czy?
                                          > mówi to tobie coś Kaper?
                                          >
                                          >
                                          > podobny problem mają chyba teraz i Ślązacy pragnący przyłączenia Śląska do
                                          > Niemiec
                                          > a że za czasów PRL-u czyniono Kaszubom wiele krzywd nie powinno być tu
                                          > usprawiedliwieniem folksdojczej postawy
                                          > PRL prawie WSZYSTKIM uczyniła krzywdę i nie ma sensu powoływać się na byłą PRL
                                          >
                                          > jako sprawczynię wynarodowienia.
                                          > 50 lat to za mało by wynarodowić tych co od dziada pradziada wiedzą jaka jest
                                          > ich ojczyzna.
                                          > przecież nie wszyscy rodzą się sierotami wychowywanymi w domach dziecka
                                          >
                                          > d_nutka
                                          >
                                          > ps a może porozmawiamy o kulturze folk w mieście?
                                          > a może o kulturze etnicznej przedmieść?
                                          > czy niektórym już sie nie pomieszało w głowach znowu od tej wieloetniczności i
                                          > wielokulturowości?
                                          • d_nutka Re: a co taki strach przemawia przed .... 13.01.04, 07:11
                                            widz.i.czytelnik napisał:

                                            > wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                            > >

                                            ależ to NIE mój strach przed wieloetnicznością i wielokulturowością, ale
                                            przestroga przed waśniami na ich tle, kture można już w Polsce zauważyć.

                                            d_nutka
                                            • Gość: CCCP Re: a co taki strach przemawia przed .... IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:18
                                              d_nutka napisała:

                                              > widz.i.czytelnik napisał:
                                              >
                                              > > wieloetnicznoscia? Polska jest zlepkiem wielu zywiolów
                                              > > >
                                              >
                                              > ależ to NIE mój strach przed wieloetnicznością i wielokulturowością, ale
                                              > przestroga przed waśniami na ich tle, kture można już w Polsce zauważyć.
                                              >
                                              > d_nutka


                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10136326

                                              Taka przestroga to często usprawiedliwienie dla bezczynności. Bezczynność bywa dobrym rozwiazaniem, niekiedy, ale z pewnością nie zawsze.

                                              C.
                                              • d_nutka Re: a co taki strach przemawia przed .... 13.01.04, 10:24
                                                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10037072&a=10136326
                                                >
                                                > Taka przestroga to często usprawiedliwienie dla bezczynności. Bezczynność
                                                bywa
                                                > dobrym rozwiazaniem, niekiedy, ale z pewnością nie zawsze.
                                                >
                                                > C.

                                                Tak CCCP
                                                całkowicie się z tobą zgadzam w tym temacie

                                                Pozdrawiam
                                                d_nutka
                                          • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 13.01.04, 10:28
                                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                                            > > „jak daleko byk_doszczy”
                                            >
                                            > Hmm... na Kaszubach tego nie słyszałem, bardziej mi to pasuje do kogoś z
                                            > Torunia. Osobiście nie mam żadnej awersji do miasta nad Brdą.

                                            takie powiedzenie po raz pierwszy usłyszałam od....
                                            podobno Kaszub, któremu za czasów wczesnego jeszcze PRL spolszczono nazwisko,
                                            bo jego oryginalne było rzekomo zbyt niemieckie

                                            a do Bydgoszczy też nie mam żadnej awersji
                                            mam nawet miłe wspomnienie z jednego z moich tam pobytów

                                            Pozdrawiam
                                            d_nutka
                                            • d_nutka Re:Zdolna bestia jestem ??????? 13.01.04, 10:31
                                              d_nutka napisała:

                                              > Gość portalu: Kaper napisał(a):
                                              >
                                              > > > „jak daleko byk_doszczy”
                                              > >
                                              > > Hmm... na Kaszubach tego nie słyszałem, bardziej mi to pasuje do kogoś z
                                              > > Torunia. Osobiście nie mam żadnej awersji do miasta nad Brdą.
                                              >
                                              > takie powiedzenie po raz pierwszy usłyszałam od....
                                              > podobno Kaszub, któremu za czasów wczesnego jeszcze PRL spolszczono nazwisko,
                                              > bo jego oryginalne było rzekomo zbyt niemieckie
                                              >
                                              > a do Bydgoszczy też nie mam żadnej awersji
                                              > mam nawet miłe wspomnienie z jednego z moich tam pobytów
                                              >
                                              > Pozdrawiam
                                              > d_nutka

                                              i jeszcze jedno
                                              ten gościu przez wiele ostatnich lat opowiadał i porównywał jak to dobrze
                                              byłoby gdyby ....
                                              mówił to po polsku, ale serce jego jakby było po niemieckiej stronie

                                              d_nutka
                                              • Gość: kaper Re:Zdolna bestia jestem ??????? IP: 212.160.158.* 13.01.04, 14:21
                                                > i jeszcze jedno
                                                > ten gościu przez wiele ostatnich lat opowiadał i porównywał jak to dobrze
                                                > byłoby gdyby ....
                                                > mówił to po polsku, ale serce jego jakby było po niemieckiej stronie

                                                Dziwisz się? To przyjrzyj się dzisiejszej nostalgii wielu ludzi za PRL-em. Dziś
                                                już mało kto pamięta o kolejkach, o braku perspektyw, o życiu w zalezności od
                                                tow. Szmaciaka. Dziś pamięta się że była praca, darmowe wczasy, dużo wolnego
                                                czasu, że czy się stoi czy się leży... To naturalne że czas upiększa - kiedyś
                                                byliśmy młodzi, niebo bardziej niebieskie a trawa bardziej zielona.

                                                Przyzwyczailiśmy się wiedzieć, że za PRL wielu ludziom żyło się gorzej niż za
                                                II RP. Podobnie wcześniej, dla społeczności Kaszubów przejście z dawnego
                                                pruskiego porządku do realiów polskich wiązało się z wieloma dotkliwymi nieraz
                                                problemami (fakt, że często wynikającymi z obiektywnych przyczyn, tym niemniej
                                                dolegliwymi). Wcale się nie dziwię, że wiele osób zamyka to jednym zdaniem "za
                                                Polski było gorzej niż za Niemca, a po wojnie jeszcze gorzej". Jest to
                                                stwierdzenie nie całkiem prawdziwe, nieraz krzywdzące, ale niestety fakty
                                                społeczne chodzą swoimi ścieżkami, nie zawsze takimi samymi co fakty
                                                historyczne.

                                                Polecam wydaną w zeszłym roku książkę "II Rzeczpospolita i Kaszubi" autorstwa
                                                dr. Janusza Kutty, dyrektora AP w Bydgoszczy - pierwsze syntetyczne opracowanie
                                                tego okresu. Książka pisana jest z perspektywy interesów państwa polskiego, tym
                                                niemniej daje obraz odczuć samych Kaszubów, pokazuje m.in. jak głębokie i
                                                długotrwałe były skutki półrocznego pobytu wojsk gen. Hallera, po pierwszej
                                                fali entuzjazmu odbieranych powszechnie jako okupacja.
    • Gość: CCCP Do Kapera IP: *.acn.pl 12.01.04, 21:28
      Mógłbyś dać tu wpis po kaszubsku? Trochę dłuższy, nie kilka zdań. Ciekaw jestem, czy by to wyszło na tym Forum. Kiedyś próbowałem, ale wychodziły mi częściowo "krzaczki", kłopot był zwłaszcza z 'u' i 'o' z akcentem zwróconym na lewo.
      • andrzejg to ja spróbuję 12.01.04, 22:31
        Skąd sã wzã ùdba, żebë spiewac kaszëbską pòézëją?
        Pòézëjô je òsoblëwim tipã tekstu, ë je to baro cekôw, żebë jã sparłãczëc z
        mùzyką. Dôwô to bëlny efekt. Je to téż cekawé dlô słëchińców, bò to co donądka
        mòglë le czëtac, terô ùczëją w czësto nowi fòrmie.
        Wasza mùzyka je wôrtnotą samą w se ë mëszlã, że w kòżdi piesnie je dosc tëli
        mùzyczny ùdbë, że bë bëło mòżno zrobic nié 10 le 30 piesniów…
        Kòżda piesniô je apartną cawnotą ë taczé „dzélenié ùdbë wedle médialnégò
        efektu” je nama czësto cëzé. To nie je mùzyka do MTV, le do słëchaniégò we
        skùpienim. Më mielë dosc tëli ùdbów na piesnie, ë na kùńc më wëlowelë le ne
        nôlepszé. Nôlepszé i mùzyczno i tekstowò.
        Co wama czerowało, czej wa wëlowa nëch a nié jinszich autorów tekstów?
        Z jedny stronë – chãc przëbôczeniô stôrszich autorów, na przëmiôr zabëtëch
        përznã jak L. Heyke czë z pòliticznëch prziczin òdsëniãtëch w nórt jak A.
        Labùda. Jeżlë chòdzy ò młodëch – jak R. Drzéżdżona czë M. Doraua – chãc żebë
        pòkazac swiatu, że òni piszą cekôw tekstë. Në a drëgô prziczina bëła takô, że
        nama sã ne tekstë zwëczajno widzałë. Nie spiéwómë nic co bë sã nama nie widzało.
        Jaczé są ùdbë karna?
        Chcemë zagrac czile kòncertów, żebë zaprezentowac ne dokazë, jaczé są na ny
        place. Równak mómë we dbie czile nowëch, ë jeżlë mdze to finansowò mòżlëwé – w
        przińdnym rokù chcemë znôwka weńc do sztudija ë nagrac drëgą platã.
        • andrzejg i ciąg dalszy 12.01.04, 22:35
          Czë ne nowé ùdbë mają jinszi stil czë mdze to jakbë kòntinuacëjô?
          To mdze cygnienié dali ti mùzyczny mëslë jakô nama swieca terô. Równak nic dwa
          razë sã nie zdarzi, ë gwës nowé piesnie mdą czësto, czësto jinszé.
          Czemù karno wzã so taczé prawie starokaszëbsczé miono? Nie lepi bëło nazwac sã
          barżi médialno, żebë wszëtcë rozmielë?
          Nié. Pò pierszé naja mùzyka nie brëkùje taczi pòmòcë, bò to nie je mùzyka na
          diskòteczi. A pò drëdżé, ùżëcé tegò starokaszëbsczégò słowa, jaczé znaczi tëli
          co czarznik, czarzëcél, mô przëbaczac lëdzóm, że kaszëbizna to téż je cos
          dôwnégò, wôrtnégò, pòdniosłégò ale téż czarznégò. No miono pasëje téż do najégò
          karna, bò naja mùzyka nie cygnie słëchińca mòże do tuńca, ale barżi gò zaczarzi…
          Òd pierszich słëchińców jô mia czëté, że nôlepszą piesnie je mést „Sama” do
          tekstu R. Drzéżdżona…
          Wszëtczé są mùzyczno tak samò cekawé ë równo wôrtné wedle mie. Mòże „Sama” ma
          pérznã prostszą mùzykã ë dzãka temù „wpôdô w ùchò” wiele chùtczi jak jinszé.
          Nôdłëgszô piesniô mô 10 minut, czë to nie je za wiele, kò jaczé redio mdze to
          chca pùscëc?
          Në, Bohemian Rapsody téż bëła za dłëgô jak na nenczasné gùsta, a równak je to
          jedna z nôwikszich pisniów karna „Queen” ë roka. Nie czerëjemë sã dłëgòscą
          piesnie, në bò docz? Ùdba, melodiczny zamësł wëmôgôł, żebë bëła takô a nié
          jinszô. Pòsłëchôj ji a òbaczisz, że nie je nawetka ò sekùndã za dłëgô. Òna je
          prawie takô jak mô bëc, ë jem gwësnô, że nick sã nią nie znudzy.
          Jak twòji drëszë ë twój mùlk zdrzą na twòjã mùzykã?
          Drãgò rzec. Mëszlã, że ti jaczim sã òna widzy, przëchôdają prosto na naje
          kòncertë. Mój mùlk, jaczi je autorã dwùch tekstów na ti place, chòc nie chce
          bëc zwóny pòétą, je – mëszlã – bùszny ze mie. Wiém, że lubi słëchac najã platã,
          chòc dżéz nie je jegò nôbarżi ùlëdónym ôrtã mùzyczi.
          Czë karno je znóné bùten Pòmòrzô?
          Jo. Mòja mùzyka bëła spiéwónô dwa lata temù przez midzënôrodny chùr na
          festiwalu Voices of Europe (Głosë Europë) w Bùdiszënie, a samò karno je përznã
          znóné w Czechach ë Frizëji. Mómë nôdzejã, że w nëch krajach ùdô sã nama zagrac
          kòncertë.
          Dzãka za rozmòwã.

          gôda ala

          ____________________________________________


          to z tej strony co podałeś,chyba że kaper umie po kaszubsku i ma sam napisać
          tekst.Ja nie umiemsad
          Ale tekst momentami jest zrozumiałysmile
          A.
        • widz.i.czytelnik Ciekawy naród 12.01.04, 22:38
          Kaszubi ciekawy naród. zawsze byli miedzy mlotem a kowadlem. Niemcy mówili ze to Polacy,
          Polacy ze Niemcy. Jezyk chyba nie slowianski a bardziej baltycki. Polecam film Blaszany Bebenek
          Schlyndorfa-Niemca (sorry za bledy ale nie chce mi sie teraz sprawdzac pisowni) a wg. ksiazki
          Grassa-Kaszuba juz Niemcasmile
          • Gość: Kaper Re: Ciekawy naród IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 12.01.04, 23:02
            Akurat Grassa niespecjalnie poważam (pod wpływem "Wspomnień Gdańskiego Bówki"
            B. Zwarry). Myślę ze Kaszubom niepotrzebni tacy adwokaci. Niemcy do Kaszubów
            podchodzili bardziej finezyjnie - na terenie Niemiec Kaszubi to byli Polacy
            tylko głupsi, a na ziemiach polskich podkreślali odrębność Kaszubów od Polaków
            by zakwestionować prawo Polski do tych ziem. Stąd w stosunkach polsko-
            niemieckich Kaszubi faktycznie byli miedzy młotem a kowadłem, dopiero teraz
            mogą mówić własnym głosem.

            Kaszubski jest jak najbardziej słowiańskim językiem i jak najbardziej
            spokrewnionym z polskim. Odrębności istnieją, ale o tym niech mówią więksi
            fachowcy ode mnie. Wpływy bałtyjskie z pewnością istnieją, ale nie wyczytałem o
            nich zbyt wiele. Najciekawszy na jaki natrafiłem to zauważony przez G. Labudę
            ślad kultu Welesa, który jest wyszydzany w piosence "Wele witka".
            • widz.i.czytelnik Re: Ciekawy naród 12.01.04, 23:06
              Gość portalu: Kaper napisał(a):

              > Akurat Grassa niespecjalnie poważam (pod wpływem "Wspomnień Gdańskiego Bówki"
              > B. Zwarry). Myślę ze Kaszubom niepotrzebni tacy adwokaci. Niemcy do Kaszubów
              > podchodzili bardziej finezyjnie - na terenie Niemiec Kaszubi to byli Polacy
              > tylko głupsi, a na ziemiach polskich podkreślali odrębność Kaszubów od Polaków
              > by zakwestionować prawo Polski do tych ziem. Stąd w stosunkach polsko-
              > niemieckich Kaszubi faktycznie byli miedzy młotem a kowadłem, dopiero teraz
              > mogą mówić własnym głosem.
              >
              > Kaszubski jest jak najbardziej słowiańskim językiem i jak najbardziej
              > spokrewnionym z polskim. Odrębności istnieją, ale o tym niech mówią więksi
              > fachowcy ode mnie. Wpływy bałtyjskie z pewnością istnieją, ale nie wyczytałem o
              >
              > nich zbyt wiele. Najciekawszy na jaki natrafiłem to zauważony przez G. Labudę
              > ślad kultu Welesa, który jest wyszydzany w piosence "Wele witka".

              A ja gdzies wyczytalem, czy uslyszalem (moze od Kaszuba), ze wplywy zywiolu slowianskiego w
              jezyku kaszubskim. Nawet sprawdze dla zaspokojenia wlasnej ciekawosci. A propos Grassa to nie
              mam nic do niego ale wole film iz ksiazke a Kot i mysz z trylogii Gdanskiej jest warta paru chwil

              pzdr
      • gini Re: Do Kapera 12.01.04, 22:58
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Mógłbyś dać tu wpis po kaszubsku? Trochę dłuższy, nie kilka zdań. Ciekaw
        jestem
        > , czy by to wyszło na tym Forum. Kiedyś próbowałem, ale wychodziły mi
        częściowo
        > "krzaczki", kłopot był zwłaszcza z 'u' i 'o' z akcentem zwróconym na lewo.

        Ja naprawde szczerzewspolczuje kaszubskim dzieciom zapamietac te wszystkie
        akcenty i polskie ogonki na dodatek....
          • snajper55 Re: Gdzie moge znalezc liste mniejszosci narodow 13.01.04, 00:10
            gini napisała:

            > W Polsce naturalnie, chcialam zobaczyc ile ich jest .W USA jest cos okolo 120

            W Polsce mamy 9 mniejszości narodowych: Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
            Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi i 4 mniejszości etnicznych:
            Karaimi, Łemkowie, Romowie i Tatarzy. Ponadto tereny województwa pomorskiego
            zamieszkują Kaszubi, społeczność posługująca się językiem regionalnym.

            Wiecej na ten temat przeczytasz w: www.mswia.gov.pl/spr_oby_mn.html

            Snajper.
            --
            veritas odium parit, obsequium amicos
              • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 00:48
                Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku wlasnego
                jezyka zapomnialy to jest duzo.
                Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi papierami ,
                obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie Kaszub itd...
                Powodzenia
                • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 07:19
                  gini napisała:

                  > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                  > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                  wlasnego
                  >
                  > jezyka zapomnialy to jest duzo.
                  > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                  papierami ,
                  >
                  > obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie Kaszub
                  itd..
                  > .
                  > Powodzenia

                  ale ciekawostka!
                  spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowskiej.
                  gdzie reszta się ukryła?
                  pod Kaszubami?

                  d_nutka
                  • Gość: CCCP Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie IP: *.acn.pl 13.01.04, 07:24
                    d_nutka napisała:


                    >
                    > ale ciekawostka!
                    > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowskiej.
                    > gdzie reszta się ukryła?
                    > pod Kaszubami?
                    >
                    > d_nutka

                    Żydzi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 1500? Kaszubi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 5000?

                    Zgadnij, koteczku, co łączy obie te nacje, jesli wziąć pod uwagę zaskakujące wyniki Spisu Powszechnego?

                    C.
                    • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 10:33
                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      > Żydzi - no chyba jest ich w Polsce więcej niż 1500? Kaszubi - no chyba jest
                      ich
                      > w Polsce więcej niż 5000?
                      >
                      > Zgadnij, koteczku, co łączy obie te nacje, jesli wziąć pod uwagę zaskakujące
                      wy
                      > niki Spisu Powszechnego?
                      >
                      > C.

                      chyba wiem o co pytasz smile
                      już o tym kiedyś pisałam na FA gdy przeprowadzany był ostatni Spis Powszechny

                      d_nutka
                    • snajper55 Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 08:38
                      andrzejg napisał:

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      >
                      > D_nutko
                      >
                      > Załóż na ten temat osobny wątek , a wielu Ci na to pytanie odpowie.
                      >
                      > A.

                      W szczególności Pan Euromir. Pewnie wygłosi cały wykład na temat: Gdzie i
                      dlaczego ukrywają się w Polsce Żydzi. Z silnym naciskiem na ich przyrodzoną
                      skłonność do działań podstępnych i niejawnych.

                      Snajper.
                      --
                      veritas odium parit, obsequium amicos
                    • d_nutka Re: CCCP i Kaper ....i inni z Gini na przedzie 13.01.04, 10:37
                      andrzejg napisał:

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      > >
                      > > ale ciekawostka!
                      > > spis podał 1055 obywateli Polski przyznających się do narodowości żydowski
                      > ej.
                      > > gdzie reszta się ukryła?
                      > > pod Kaszubami?
                      > >
                      > > d_nutka
                      >
                      >
                      > D_nutko
                      >
                      > Załóż na ten temat osobny wątek , a wielu Ci na to pytanie odpowie.
                      >
                      > A.

                      Andrzeju
                      ja się nie ukrywam i nie muszę zakładać osobnego wątku, by inni mogli poznać
                      moje "skrycie"

                      to nie mój problem

                      d_nutka
                • andrzejg Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 07:29
                  gini napisała:

                  > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                  papierami ,obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na terenie
                  Kaszub itd..
                  > .
                  > Powodzenia

                  Czy przemawiaja przez Ciebie belgijskie doświadczenia?

                  A.
                  • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 07:51
                    andrzejg napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Tyle blagam nie przesadzajcie z tymi podwojnymi nazwami, podwojnymi
                    > papierami ,obowiazkowym kaszubskim dla wszystkich co chca pracowac na
                    terenie
                    >
                    > Kaszub itd..
                    > > .
                    > > Powodzenia
                    >
                    > Czy przemawiaja przez Ciebie belgijskie doświadczenia?
                    >
                    > A.

                    Naturalnie, ze tak.
                • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 15:00
                  > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                  > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                  > wlasnego jezyka zapomnialy to jest duzo.

                  Nie "Was" - ja nie jestem Kaszubem smile

                  Dokument pod adresem www.mswia.gov.pl/index1_b.html ma
                  tytuł "Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce", jest więc
                  czymś w rodzaju stanowiska MSWiA w tej sprawie. Dokument ściśle wymienia 9
                  mniejszości narodowych i 4 etniczne (Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
                  Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi; Karaimi, Łemkowie, Romowie i
                  Tatarzy). Kaszubi są wymienieni jako "społeczność posługująca się językiem
                  regionalnym", nie sa więc zaklasyfikowani jako mniejszość etniczna.

                  W praktyce jeśli chodzi o nauczanie języka to pewne możliwości finansowania
                  przez państwo są - powiedziałbym, że tutaj efektywność uzyskania środków zależy
                  od sprawności samych zainteresowanych. W szkołach z lepszym bądź gorszym
                  skutkiem działa nauczanie języka. Nie udało się stworzyć kaszubskiego kierunku
                  na wyższej uczelni.

                  Jeśli chodzi o obszar polityki, to Kaszubi nie są traktowani jak mniejszość i
                  koniec.

                  Można by z jednej strony zastanawiać się, jakie są kryteria uznania jakiejś
                  społeczności za mniejszość etniczną, czy np. wyniki spisu nie są dostateczną
                  legitymacją do uznania istnienia mniejszości śląskiej czy kaszubskiej.
                  Oczywiście są to decyzje o wymiarze finansowym, dlatego z drugiej strony można
                  rozważać, czy szczególne traktowanie jakichś grup nazwanych "mniejszościami
                  narodowymi" jest w ogóle pożądane? Czy państwo w ogóle powinno finansować
                  (jakąkolwiek)kulturę? Czy zamiast państwowej redystrybucji nie prościej by było
                  np. dopuścić, by obywatele sami mogli przeznaczyć część swojego podatku na
                  wskazany przez siebie cel. To są rozważania o charakterze ustrojowym, pytanie w
                  jaki sposób państwo ma wypełniać swoje zadania wobec obywateli.

                  Wracając do obaw gini - nie znam nikogo kto dążyłby wprowadzenia podwójnych
                  papierów, zresztą prawne usankcjonowanie dwujęzyczności to złożona sprawa
                  również ze skutkami finansowymi. Absolutnie popieram podnoszenie statusu języka
                  (i w ogóle kultury) kaszubskiej, natomiast nie chcę, by stawało się to ciężarem
                  dla innych współobywateli. Wolę przekonać innych, że warto, by z własnej woli
                  dołożyli się do rozwoju tego niezwykle ciekawego zjawiska smile

                  Jeszcze jedno. Spis powszechny podał 5000 osób deklarujących NARODOWOŚĆ
                  kaszubską. 10 razy więcej (ponad 50 tysięcy) zadeklarowało używanie JĘZYKA
                  kaszubskiego. Badania socjologiczne przeprowadzone pod koniec lat 80. określiły
                  liczbę Kaszubów i pół-Kaszubów na 500 tysięcy.
                  Nie mylmy tych liczb.

                  Wreszcie dziękuję gini za życzliwość i przyznanie Kaszubom prawa do statusu
                  mniejszości smile

                  Pozdrawiam
                  Kaper
                  • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 15:30
                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                    > > Przejrzalam te liste mniejszosci i uwazam, ze powinni Was za te mniejszosc
                    >
                    > > uznac, bo juz nawet te 5000 to przy kilkuset osobach , ktore w dodatku
                    > > wlasnego jezyka zapomnialy to jest duzo.
                    >
                    > Nie "Was" - ja nie jestem Kaszubem smile
                    >
                    > Dokument pod adresem www.mswia.gov.pl/index1_b.html ma
                    > tytuł "Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce", jest
                    więc
                    >
                    > czymś w rodzaju stanowiska MSWiA w tej sprawie. Dokument ściśle wymienia 9
                    > mniejszości narodowych i 4 etniczne (Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy,
                    > Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi; Karaimi, Łemkowie, Romowie i
                    > Tatarzy). Kaszubi są wymienieni jako "społeczność posługująca się językiem
                    > regionalnym", nie sa więc zaklasyfikowani jako mniejszość etniczna.
                    >
                    > W praktyce jeśli chodzi o nauczanie języka to pewne możliwości finansowania
                    > przez państwo są - powiedziałbym, że tutaj efektywność uzyskania środków
                    zależy
                    >
                    > od sprawności samych zainteresowanych. W szkołach z lepszym bądź gorszym
                    > skutkiem działa nauczanie języka. Nie udało się stworzyć kaszubskiego
                    kierunku
                    > na wyższej uczelni.
                    >
                    > Jeśli chodzi o obszar polityki, to Kaszubi nie są traktowani jak mniejszość i
                    > koniec.
                    >
                    > Można by z jednej strony zastanawiać się, jakie są kryteria uznania jakiejś
                    > społeczności za mniejszość etniczną, czy np. wyniki spisu nie są dostateczną
                    > legitymacją do uznania istnienia mniejszości śląskiej czy kaszubskiej.
                    > Oczywiście są to decyzje o wymiarze finansowym, dlatego z drugiej strony
                    można
                    > rozważać, czy szczególne traktowanie jakichś grup nazwanych "mniejszościami
                    > narodowymi" jest w ogóle pożądane? Czy państwo w ogóle powinno finansować
                    > (jakąkolwiek)kulturę? Czy zamiast państwowej redystrybucji nie prościej by
                    było
                    >
                    > np. dopuścić, by obywatele sami mogli przeznaczyć część swojego podatku na
                    > wskazany przez siebie cel. To są rozważania o charakterze ustrojowym, pytanie
                    w
                    >
                    > jaki sposób państwo ma wypełniać swoje zadania wobec obywateli.
                    >
                    > Wracając do obaw gini - nie znam nikogo kto dążyłby wprowadzenia podwójnych
                    > papierów, zresztą prawne usankcjonowanie dwujęzyczności to złożona sprawa
                    > również ze skutkami finansowymi. Absolutnie popieram podnoszenie statusu
                    języka
                    >
                    > (i w ogóle kultury) kaszubskiej, natomiast nie chcę, by stawało się to
                    ciężarem
                    >
                    > dla innych współobywateli. Wolę przekonać innych, że warto, by z własnej woli
                    > dołożyli się do rozwoju tego niezwykle ciekawego zjawiska smile
                    >
                    > Jeszcze jedno. Spis powszechny podał 5000 osób deklarujących NARODOWOŚĆ
                    > kaszubską. 10 razy więcej (ponad 50 tysięcy) zadeklarowało używanie JĘZYKA
                    > kaszubskiego. Badania socjologiczne przeprowadzone pod koniec lat 80.
                    określiły
                    >
                    > liczbę Kaszubów i pół-Kaszubów na 500 tysięcy.
                    > Nie mylmy tych liczb.
                    >
                    > Wreszcie dziękuję gini za życzliwość i przyznanie Kaszubom prawa do statusu
                    > mniejszości smile
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Kaper

                    Wiesz ja z natury jestem zyczliwa ludziom, a co do przyznawania statusu to nie
                    ode mnie zalezy .
                    Ale coz skoro za mniejszosc juz uwaza sie 100 osob i nadaje im specjalny status
                    to dlaczego nie pieciu tysiacom.
                    Dwujezycznosvi sie boje jak odnia.Co innego wspieranie jezyka a co innego
                    faworyzowanie kogos kto mowi dwoma jezykami na terenie jednego panstwa, to juz
                    pachnie mi dyskryminacja tych drugich.
                    Wiem jakie antagonizowac potrafi dwujezycznosc stad moje obawy.
                    Poza tym przeczytalam pare absurdow, w watku o dwujezycznych tablicach ludzie
                    tlumaczyli, ze te dwujezyczne tablice mniejszosci sie naleza bo sa oznakiem
                    szacunku dla tychze mniejszosci.Gdzie tu szacunek?A balaganu i kosztow duzo.
                    Jak wyjezdzam pociagiem z Brukseli w pociagu ukazuja sie podwojne na pisy
                    francuskie i flamandzkie , za Bruksela juz tylko po flamandzku jak jade do
                    Ostendy jak jade do Liege jest juz odwrotnie.
                    Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                    Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                    Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                    parlamenty,itd...itd...
                    W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 16:22
                      > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                      > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                      > Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                      > parlamenty,itd...itd...
                      > W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .

                      Wiesz, mi chodzi po prostu o to, żeby obok tablicy "Starostwo powiatowe" można
                      było powiesić tablicę "Òbéńdowé starostwò", obok znaku drogowego z nazwą
                      Sierakowice była tablica "Srakòjce" - tylko tyle; żeby Kaszuby w pewien sposób
                      odróżniały się od "reszty świata". Jeśli tych Srakòjc nie można napisać na
                      formalnym znaku drogowym to niech będą na inaczej wyglądającej tablicy, nie ma
                      problemu.

                      Dziś na większości tablic miejscowości na Kaszubach są nalepki z gryfem. Sam
                      jeżdżę dużo po Polsce i bardzo lubię te gryfy - jak wracając z daleka już je
                      widzę, to wiem, że już jestem u siebie.

                      Powiaty pucki i wejherowski na swoich granicach postawiły
                      dwujęzyczne "witacze". Podobnie niektóre gminy. Posłanka Dorota Arciszewska-
                      Mielewczyk na swoim biurze w Kartuzach dała również kaszubskojęzyczną tablicę.
                      Wszystko to nie kosztuje wiele a stwarza specyficzny wizerunek regionu,
                      równocześnie nikogo do niczego nie zmuszając.

                      "Specyficzny wizerunek" regionu może mieć wartość komercyjną - łatwiej
                      turystycznie sprzedać region który ma coś charakterystycznego.
                      • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 16:40
                        Gość portalu: Kaper napisał(a):

                        > > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko n
                        > a
                        > > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege .
                        > > Masa absurdow, niepotrzebnych wydatkow, biurokracja, podwojne
                        > > parlamenty,itd...itd...
                        > > W jednym refionie dyskryminuja tych w drugim tamtych .
                        >
                        > Wiesz, mi chodzi po prostu o to, żeby obok tablicy "Starostwo powiatowe"
                        można
                        > było powiesić tablicę "Òbéńdowé starostwò", obok znaku drogowego
                        > z nazwą
                        > Sierakowice była tablica "Srakòjce" - tylko tyle; żeby Kaszuby w pewien
                        > sposób
                        > odróżniały się od "reszty świata". Jeśli tych Srakòjc nie można napisać
                        > na
                        > formalnym znaku drogowym to niech będą na inaczej wyglądającej tablicy, nie
                        ma
                        > problemu.
                        >
                        > Dziś na większości tablic miejscowości na Kaszubach są nalepki z gryfem. Sam
                        > jeżdżę dużo po Polsce i bardzo lubię te gryfy - jak wracając z daleka już je
                        > widzę, to wiem, że już jestem u siebie.
                        >
                        > Powiaty pucki i wejherowski na swoich granicach postawiły
                        > dwujęzyczne "witacze". Podobnie niektóre gminy. Posłanka Dorota Arciszewska-
                        > Mielewczyk na swoim biurze w Kartuzach dała również kaszubskojęzyczną
                        tablicę.
                        > Wszystko to nie kosztuje wiele a stwarza specyficzny wizerunek regionu,
                        > równocześnie nikogo do niczego nie zmuszając.
                        >
                        > "Specyficzny wizerunek" regionu może mieć wartość komercyjną - łatwiej
                        > turystycznie sprzedać region który ma coś charakterystycznego.


                        Tak zwykle od tego sie zaczyna, najpoerw podwojne nazwy miast, pozniej podwojne
                        nazwy ulic, pozniej podwojne dokumenty itd...
                        Pozniej wmog znajomosci dwoch jezykow bo to nasz region a co z innymi
                        zamieszkalymi w tym regionie?W koncu to jest jedno panstwo.
                        Jezeli prawo ma byc takie samo dla wsdzystkich, to dlaczego wyrozniac, tu
                        mieszkaja Kaszubi, tu Litwini, a tu slazacy, a na wszystko niech lozy budzet
                        panstwa polskiego.
                        Najpierw sie mowi, ze chodzi o to by nie zaginal jezyk, chodzi tylko o
                        podreczniki a im dalej w las tym wiecej drzew, taka jest prawda.
                        Pozniej wymaga sie od wszystkich znajomosci dwoch jezykow, grodzi sie
                        tabliczkami tu sa Kaszuby, ale jednoczesnie wyciaga sie reke po kase do
                        polskiego budzetu.
                        Ciekawa jestem czy gdyby za te narodowosc wszyscy mieli placic z wlasnej
                        kieszeni czy to by przeszlo czy wystarczylaby tablica w jednym jezyku, ktory i
                        tak kazdy rozumie bo jest jezykiem wykladowym w szkolach i jezykiem urzedowym w
                        ogole.
                        Jak mi sie tu wmawia, ze Kazszubka potrzebuje urzednika , ktory by zrozumial co
                        ona mowi, z drugiej zas strony pisze sie, ze rodzice wcale wagi do nauki dzieci
                        nie przykladaja i jezyk wlasciwie zamiera, to ja widze w tym jakies podwojne
                        dno.
                        Przykro mi ale tak to wyglada.
                        Wiekszosc twierdzi, ze czuje sie Polakami ale jakas mala grupa wmawia im na
                        sile , ze sa Kaszubami, bo maja jezyk , w ktorym umiescili wszystkie samogloski
                        ze wszystkich mozliwych jezykow europejskich.
                          • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:05
                            Gość portalu: Kaper napisał(a):

                            > > Przykro mi ale tak to wyglada.
                            >
                            > Wiele rzeczy twierdzisz bardzo stanowczo. Podaj, mi poszę, źródła swojej
                            wiedzy
                            >
                            > historii, kulturze, tożsamości Kaszubów.

                            Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                            wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc twierdzi,
                            ze czuje sie Polakami.
                            Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                            Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszubi?
                            • Gość: kaper Re: CCCP i Kaper IP: 212.160.158.* 13.01.04, 17:14
                              > Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                              > wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc
                              > twierdzi, ze czuje sie Polakami.

                              W tym wątku różni ludzie piszą różne rzeczy, równie dobrze mogłabyś powiedzieć
                              że usłyszałaś jak to mówili ludzie którzy jechali obok Ciebie w autobusie.
                              Pytałem Ciebie o opracowania naukowe, teksty źródłowe, publicystykę, własne
                              obserwacje...

                              > Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                              > Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszubi?

                              Nie.
                              Nie pozostaje mi nic innego jak zapytać czy na terenie RP mieszkają jedynie
                              Polacy?
                              • gini Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:20
                                Gość portalu: kaper napisał(a):

                                > > Ale ja nie pisalam nic na temat historii czy tez tozsamosci, to co wzielam
                                >
                                > > wzielam z danych dostepnych w tym watku jak choicby to, ze wiekszosc
                                > > twierdzi, ze czuje sie Polakami.
                                >
                                > W tym wątku różni ludzie piszą różne rzeczy, równie dobrze mogłabyś
                                powiedzieć
                                > że usłyszałaś jak to mówili ludzie którzy jechali obok Ciebie w autobusie.
                                > Pytałem Ciebie o opracowania naukowe, teksty źródłowe, publicystykę, własne
                                > obserwacje...
                                >
                                > > Nie odpowiedziales w ogole na to co napisalam a zadajesz pytanie.
                                > > Wiec pozwol , ze ja zapytam czy na terenie Kaszub mieszkaja jedynie Kaszub
                                > i?
                                >
                                > Nie.
                                > Nie pozostaje mi nic innego jak zapytać czy na terenie RP mieszkają jedynie
                                > Polacy?

                                I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze watek na
                                biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek mojego
                                postu a pisales calkiem o czym innym.
                                Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada , ze
                                to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkich i
                                jeden jezyk urzedowy.
                                • Gość: Jureek Re: CCCP i Kaper IP: 212.20.131.* 13.01.04, 20:55
                                  gini napisała:

                                  >
                                  > I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.

                                  Ależ nie. Najpierw Kaper odpowiedział na Twoje pytanie, a dopiero potem zadał
                                  swoje.

                                  > Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                  > dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                  > Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze watek
                                  na
                                  > biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek
                                  mojego
                                  > postu a pisales calkiem o czym innym.
                                  > Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada ,
                                  ze
                                  >
                                  > to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkich i
                                  > jeden jezyk urzedowy.

                                  Czy ktoś tutaj domaga się, aby obowiązywał inny język urzędowy? Przecież języki
                                  uznanych mniejszości (Litwinów, Niemców itd) też nie są językami urzędowymi.
                                  Straszysz nas, że jeśli ktoś nie będzie znał języka kaszubskiego to nie będzie
                                  mógł niczego załatwić w urzędzie w Kartuzach. Skąd takie wizje?
                                  Opierasz się na swoich belgijskich doświadczeniach prorokując najgorsze rzeczy,
                                  jakie mogą wyniknąć, jeśliby tylko uznać język Kaszubski. A dlaczego akurat
                                  belgijskie doświadczenia mają być miarodajne.
                                  Popatrz, jak to wygląda na Łużycach. Są dwujęzyczne nazwy miejscowości, napisy
                                  na urzędach, są nauczyciele łużyckiego w państwowych szkołach i jakoś się od
                                  tego państwo niemieckie nie zawaliło.
                                  Jura
                                  • gini Re: CCCP i Kaper do Jurka 13.01.04, 22:15
                                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > I znow odpowiadasz pytaniem na pytanie.
                                    >
                                    > Ależ nie. Najpierw Kaper odpowiedział na Twoje pytanie, a dopiero potem zadał
                                    > swoje.
                                    >
                                    > > Nie dyskutujesz z tym co pisze ja ,
                                    > > dyskutujesz sam ze soba zdaje sie .
                                    > > Czy mam zaczac od nowa watek i wypisac wszystko od poczatku?Ja sledze wate
                                    > k
                                    > na
                                    > > biezaco, juz raz wytknelam Ci niekonsekwencje , gdy zacytowales kawalek
                                    > mojego
                                    > > postu a pisales calkiem o czym innym.
                                    > > Na terenie panstwa polskiego nie mieszkaja tylko Polacy ale tak sie sklada
                                    > ,
                                    > ze
                                    > >
                                    > > to jest panstwo polskie i obowiazuje w nim prawo jedno ponoc dla wszystkic
                                    > h i
                                    > > jeden jezyk urzedowy.
                                    >
                                    > Czy ktoś tutaj domaga się, aby obowiązywał inny język urzędowy? Przecież
                                    języki
                                    >
                                    > uznanych mniejszości (Litwinów, Niemców itd) też nie są językami urzędowymi.
                                    > Straszysz nas, że jeśli ktoś nie będzie znał języka kaszubskiego to nie
                                    będzie
                                    > mógł niczego załatwić w urzędzie w Kartuzach. Skąd takie wizje?
                                    > Opierasz się na swoich belgijskich doświadczeniach prorokując najgorsze
                                    rzeczy,
                                    >
                                    > jakie mogą wyniknąć, jeśliby tylko uznać język Kaszubski. A dlaczego akurat
                                    > belgijskie doświadczenia mają być miarodajne.
                                    > Popatrz, jak to wygląda na Łużycach. Są dwujęzyczne nazwy miejscowości,
                                    napisy
                                    > na urzędach, są nauczyciele łużyckiego w państwowych szkołach i jakoś się od
                                    > tego państwo niemieckie nie zawaliło.
                                    > Jura

                                    Jurku nie wiem czy czytales caly watek , ale nizej jest cos jeszcze, otoz,
                                    jeden pan domaga sie flagi hymnu i parlamentu kaszubskiego, a o dokumentach tez
                                    cos bylo tylko nie moge znalezc bo to z lipca, jak wygrzebie to Ci podrzuce.

                                    Na razie masz to z postu CCCP z tego watku

                                    Ale Kaszubi mieszkaja na terenie polski sa obywatelamiu polskimi a w Polsce
                                    > obowiazuje jezyk urzedowy polski.Czy chcesz by obowiazywal jezyk inny dla
                                    > kazdej mniejszosci?

                                    Niekoniecznie. Fakt, że urzędnik państwowy czy lekarz miałby potrafić
                                    posługiwać się
                                    językiem mniejszościowym czy regionalnym, którym posługują się na codzień
                                    obywatele, nie
                                    oznacza bynajmniej pomniejszenia roli państwowego języka urzędowego.

                                    Wiesz pozniej to bylby wymog, bo CCCP tez zaznaczyl w tym watku, ze przy
                                    wyborze spolecznosci lokalne moglyby preferowac tych co mowia po kaszubsku.

                                    • Gość: Kaper Re: CCCP i Kaper do Jurka IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 13.01.04, 23:12
                                      Oto koszmar gini:

                                      nad ranem zgraja żołnierzy kaszubskiej mafii wdziera się do jej domu.
                                      Stwierdziwszy, że w jej domu brak dwujęzycznych napisów, dokumentów, gazet lub
                                      czasopism a ponadto sama gini ani słowa nie mówi po kaszubsku, uprzednio
                                      poturbowawszy zabierają jej resztki dobytku by przekazać je posłom kaszubskiego
                                      parlamentu. Następnego dnia całe zajście jest relacjonowane w kaszubskiej TV
                                      jako zlikwidowanie groźnego wroga interesów kaszubskich.

                                      Bądź spokojna gini, w Belgii też cię znajdą, nie bez kozery Kaszubi i Fryzowie
                                      trzymają sztamę.
                      • andrzejg Re: CCCP i Kaper 13.01.04, 17:02
                        Miasta,czy gminy stawiają na swoich granicach herby,czy godła z nazwą.
                        Czy jest zabronione w Polsce ,aby ta nazwa była w lokalnej gwarze (języku)?

                        A.
                      • gini Panie Pomeranus ********************************** 15.01.04, 17:58
                        Pisze pan bardzo duzo o martyrologii Kaszubow w panstwie polskim .Ale ja bym
                        chciala wiedziec jak pana wynarodowiono , bo pisal pan o sobie , ze jest pan
                        wynarodowionym Kaszubem.
                        Druga sprawa pisze pan o biednych dzieciach kaszubskich odsylanych do szkol
                        specjalnych a moze zechcialby pan jakos to udokumentowac, bo jak na razie to sa
                        puste slowa, obliczone na efekt.
                        Druga sprawa prosze pana to , pisze pan o tym masowym wynaradawianiu, a jezyk
                        kaszubski sie rozwija i jak widac wydawane sa ksiazki , mozna pisac mozna
                        czytac, wiec dalej cos tu sie nie zgadza.
                        Jeszcze jedno ktos podal tu taka informacje:

                        Język kaszubski dzieli się na 76 dialektów. Jego formę literacką opracował w
                        XIX wieku Florian Ceynowa. Jednak aż do maja 1996 roku obowiązywały różne
                        formy zapisu. Problemem były kaszubskie samogłoski. Zapisywano je, dodając
                        znaki graficzne do liter łacińskich. Rzecz w tym, że każdy dodawał, jakie
                        chciał. W PRL istniała tendencja do upraszczania pisowni kaszubskiej, tak by
                        upodobnić wymowę do polskiego, co było zgodne z oficjalną tezą, że nie jest to
                        osobny język. Zaakceptowana powszechnie wersja zapisu odchodzi od uproszczeń i
                        oddaje w pełni wymowę kaszubską.


                        Pan dopisal tyle ;

                        Należałoby napisać: język kaszubski DZIELIŁ się na 76 dialektów, bo część z nich
                        wymarła.

                        Od połowy lat 90-tych w drukach kaszubskich używa się pisowni standartowej,
                        literackiej, która także stosowana jest do nauczania języka. Kaszubskie napisy
                        już są sporządzane w kaszubszczyźnie literackiej (nazwy ulic, tablice na
                        niektóych urzędach państwowych, tzw. "Witacze" na granicach miejscowości, biuro
                        poselskie posłanki Arciszewskiej-Mielewczyk w Kartuzach itd) i nie ma powodu
                        sądzić, że w przyszłości będzie się to odbywało inaczej.

                        TŻP

                        Wiec , nie wspominajac juz o ilus tam dialektach, ktore jed=szcze egzystuja,
                        jak miano nauczac w szkolach skoro jezyk nie byl w pelni ujednolicony?

                        Druga sprawa prosze nie straszyc ruchem niepodleglosciowym bo sie pan osmiesza.
                        Nikt nie jest przeciw temu by sie dzieci kaszubskie uczyly jezyka.
                        Ale moze w swojej walce o prawa mniejszosci wezmie tez pan pod uwage wiekszosc.
                        Stosowanie przymusu co do wiekszosci to juz u pana normalne.
                        Mniejszosc na calym swiecie prosze pana uczy sie jezyka wiekszosci po to by jej
                        bylo latwiej zyc.Tak jak Polacy ucza sie angielskiego nie po to by sie
                        wynarodowic ale po to by latwiej im bylo porozumiec sie z wiekszoscia ludzi na
                        swiecie.
                        Pisal pan, ze udzielil pan wywiadu BBC , i zaloze sie, ze udzielil pan go po
                        angielsku a nie po kaszubsku.
                        Co do wersji panskiego nazwiska jest ich kilka w internecie wiec skad moge
                        wiedziec , ktora jest aktualna, a ktora nie.
                        Swoja droga ciekawe dlaczego usunal pan te "von" .
                        Jezeli ktos tu jest talibem to raczej pan prosze pana z panskimi pomyslami
                        narzucania wszystkim jezyka kaszubskiego jako obowiazkowego.
                        Ja nigdzie nie pisalam, ze Kaszubi nie moga sie uczyc , czy tez pisac czy
                        wypowiadac we wlasnym jezyku.

                    • rycho7 drogowskazy na Becs 14.01.04, 14:26
                      gini napisała:

                      > > natomiast nie chcę, by stawało się to
                      > ciężarem
                      > > dla innych współobywateli.

                      Likwidacja podatkow calkowicie bylyby najwieksza ulga. Ale gdy podatki placimy
                      to mozemy takze dyskutowac o ich podziale.

                      > Na autostradzie masz tez inaczej we Flandrii nie jedziesz na Liege tylko na
                      > Luik o czym pisal JB w Walonii juz odwrotnie nie na Luik tylko na Liege.

                      Gdy na tablicy przy wjezdie do miasta sa obie nazwy to latwo sie nauczyc. Gozej
                      bywa gdy tego nie ma. Na Wegrzech musialem sie domyslec, zeby jechac na Becs i
                      jakas wegierska nazwe Pressburga. To pierwsze my znamy jako Wieden a drugie
                      jako Bratyslawe. Na tablicach przy wjezdzie do tych miast nigdy nie zauwazysz
                      wegierskich nazw.

                      A co do belgijskich absurdow to lepiej zapoznaj sie z przyczynami powstania
                      Belgii. Chyba jednak cos to mialo wspolnego z faworyzowaniem.
      • Gość: Kaper Re: Chesz pisać po kaszubsku? Mam klawiaturę IP: 212.160.158.* 13.01.04, 16:05
        Łeeee
        Po porządnym kaszubskim nazwisku spodziewałem się porządnej strony. Tymczasem
        zobaczyłem coś w rodzaju katalogu stron z funkcją otwierania tych stron i
        kopiowania ich zawartości w jedno miejsce. Z grubsza to samo uzyskam przy
        pomocy googla i/lub katalogu www.dmoz.org oraz otwartego równocześnie Worda.

        Wspomniana kaszubska klawiatura to po prostu przyciski z zachodnioeuropejskimi
        znakami. Apryczkowski jednak widać nie wie, że pisownia kaszubska wykorzystuje
        (niestety) znaki zarówno środkowo- jak i zachodnioeuropejskie, bo wbrew
        reklamie takiego łączonego zestawu nie znalazłem.

        Skoro temat został poruszony, to informacje o kaszubskiej pisowni, w
        szczególności o mapowaniu klawiszy, są na stronie
        www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=50
        Można pisać po kaszubsku ustawiając np. skróty klawiaturowe Ms Worda. Można też
        skorzystać z edytora KaszEd - trochę niedoskonałego, ale za to pierwszego w
        pełni kaszubskojęzycznego programu smile
        kaszed.zk-p.pl
    • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:22
      www.zk-p.pl/publi/spis/020516-tp.htm
      Facet przyznaje sie, ze dopiero sie jezyka kaszubskiego uczy ale jakie ma
      wymagania i to wszystko z budzetu.
      A moze wywal facet z wlasnej kieszeni cokolwiek.
        • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:52
          andrzejg napisał:

          > Gini
          > Przesadzasz
          > Ten 'facet' jest obywatelem RP i ma prawo domagać się swojego
          >
          > A.
          A czego swojego on sie domaga?Facet przyznaje, ze nie zna Kaszubskiego w
          dodatku opowiada bzdury, ze szybciej by sie nauczyl , jak by mial filmy w
          telewizji po kaszubsku.
          Albo jest Kaszubem albo dopiero zamierza nim zostac.
          Jeszcze nie mowi po kaszubsku ale jakie wymagania.
          I te bzdury o wynaradawianiu, co maja powiedziec Polacy?
          Zabory, rusyfikacja, germanizacja i jakos nie zapomnieli jezyka, nie mowiac o
          wojnie, gdzie z narazeniem zycia organizowali komplety.To samo Polacy za
          granica kto chce ten mowi po polsku i dzieci uczy wlasnymi nakladami.
          Place podatki i mi sie nalezy, tylko dlaczego jemu sie nalezy wiecej niz innym?


          • andrzejg Re: Pan Kaszub 13.01.04, 17:59
            Domaga się prawa do swojej tożsamści
            a nieznajomość języka nic nie znaczy
            jest wiele dzieci polskich emigrantów nieznających polskiego
            i nazwiesz ich Polakami ze względu na więzy krwi.
            Zresztą Ty widzisz co innego , a ja co innego:

            'facet' napisał:
            Ze względu na historyczne i biologiczne więzy narodów polskiego i kaszubskiego
            uważam kulturę polską, w której wzrosłem i się rozwijam, za część swojej
            tożsamości.

            A.
          • Gość: CCCP Re: Pan Kaszub IP: *.acn.pl 13.01.04, 19:09
            gini napisała:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > Gini
            > > Przesadzasz
            > > Ten 'facet' jest obywatelem RP i ma prawo domagać się swojego
            > >
            > > A.
            > A czego swojego on sie domaga?Facet przyznaje, ze nie zna Kaszubskiego w
            > dodatku opowiada bzdury, ze szybciej by sie nauczyl , jak by mial filmy w
            > telewizji po kaszubsku.
            > Albo jest Kaszubem albo dopiero zamierza nim zostac.
            > Jeszcze nie mowi po kaszubsku ale jakie wymagania.
            > I te bzdury o wynaradawianiu, co maja powiedziec Polacy?
            > Zabory, rusyfikacja, germanizacja i jakos nie zapomnieli jezyka, nie mowiac o
            > wojnie, gdzie z narazeniem zycia organizowali komplety.To samo Polacy za
            > granica kto chce ten mowi po polsku i dzieci uczy wlasnymi nakladami.
            > Place podatki i mi sie nalezy, tylko dlaczego jemu sie nalezy wiecej niz innym?
            >


            Myślę, że Ci nie dogodzi, cokolwiek by się napisało. Nie zgadzasz się i tyle. Twoje prawo, wyrażać niezgodę.

            Tymczasem życie biegnie obok, niezależnie. I będzie tak, jak zdecydują sami zainteresowani. Nawet ci, którzy z niezrozumiałych dla Ciebie pobudek budzą się do kaszubskości. Oni też mają do tego prawo.

            O pieniądze z budżetu się nie martw. To podwójnie nie Twoje zmartwienie. Po pierwsze to nie z Twoich podatków. Po drugie to z ich podatków. Warto byłoby, żebyś o tym pamiętała, kiedykolwiek piszesz o tym.

            Jak na razie, wyraziwszy wreszcie swoje skromne aspiracje, Kaszubi w niczym nie zagrozili ani stabilności i spoistości państwa, ani jego budżetowi. I nie zanosi się na to, żeby mieli zagrozić w przyszłości. Konstruowanie czarnych scenariuszy na podstawie dowodów takich, jak czyjeś wyznanie, że marzyłoby mu się oglądanie filmów w TV z napisami kaszubskimi, może być przydatne na potrzeby tej konwersacji, ale w rzeczywistości niczego nowego do wiedzy o tej problematyce nie wnosi.

            Posługujesz się w tym wątku specyficzną, intuicyjną techniką. Nazwałbym ją "techniką bałaganu". W odpowiedzi na zadawane bez ładu-składu pytania otrzymujesz skróty myślowe. Niczego więcej nie możesz oczekiwać, żaden z ważnych punktów tego wątku nie został w miarę porządnie rozwinięty - ja sam musiałem wciąż dokonywać dziwnych przeskoków, żeby odpowiadać na wciąż ponawiane, ostre ale raczej słabo uzasadniane wątpliwości i oskarżenia.

            Zapewne z sympatią odnosisz się do ludzi pochodzenia polskiego, którzy zapragnęli powrócić do korzeni i opanować język swoich przodków. Dla takich osób organizuje się co roku w Warszawie i gdzie indziej kursy połączone ze zwiedzaniem kraju. Te kursy są częściowo dotowane z budżetu. Dlaczego zatem uważasz za coś godnego potępienia fakt, że ktoś chce się nauczyć kaszubskiego, języka swych przodków, a sama możliwość, że to mogłoby oznaczać jakiś wydatek z budżetu, wywołuje Twój niesmak, a nawet oburzenie (co można wnosić z tytułu tego wpisu)?

            Skąd masz pewność, że kiedy mówi się o wynarodawianiu Kaszubów, mówi się bzdury? Z prowadzonych po omacku indagacji niczego szczegółowo się nie mogłaś dowiedzieć, ja w tej sytuacji nie odważyłbym się wyrażać żadnych zdecydowanych sądów. Ale Ty je wyrażasz. Odnoszę wrażenie, że nie opisujesz problemu Kaszubów, że przy tej okazji dotykasz jakiegoś własnego problemu. Może dobrze byłoby go wyrazić, bez mieszania w to osób trzecich.

            Wątek jest o inicjatywie grupy ludzi, ktorzy zdecydowali się zrobić cos więcej, w sytuacji, kiedy inni z ich społeczności, z nadmiaru ostrożności, realizowali programowe minimum. Osobiście jestem pełen podziwu dla zespołu Odrody. Uważam ją za fenomen godny odnotowania.

            Nie jestem specjalistą od spraw kaszubskich. Ale z Odrody, nie z innych źródeł, dowiedziałem się o nich najwięcej. Mam nadzieję, że ten miesięcznik będzie się rozrastać, że zyska nowych czytelników, że sprawi, żeby Kaszubi weszli w nawyk czytania we własnym języku.

            Tyle mam do powiedzenia.

            Teraz będę czekał niecierpliwie na następny numer Odrody.

            C.

            • gini Re: Pan Kaszub 13.01.04, 20:05
              CCCP nie grasz uczciwie od poczatku tego watku.Gdy pierwszy raz spytalam czy
              chodzi o pieniadze oburzyles sie strasznie na mnie.Pozniej twierdziles, ze
              chodzi tylko o kilka podrecznikow, kilka klas, teraz jak pokazalam, ze chodzi o
              znacznie wiecej piszesz, ze to nie z moich pieniedzy.
              Chociaz wcale nie wiesz czy z moich czy nie, ale napewno wiesz, ze z Twoich.
              Tyle, ze to beda dodatkowe pieniadze, Ty nie placisz wiecejniz przecietny
              Kowalski ale zadasz wiecej, tak jak ten pan , ktory sie obudzil ,ze jest
              Kaszubem i zada bo z tego tytulu mu sie nalezy.
              Przy tym mowi idiotyzmy, ze z telewizji szybciej nauczyl by sie jezyka, bez
              telewizji po kaszubsku ani rusz.Ja nie ogladam telewizji polskiej od lat i
              jakos zyje nic mojej polskosci nie ubylo.
              Kobiety Polki pracujace tu na czarno posylaja dzieci do szkol belgijskich a w
              sobote do polskiej szkoly , za ktora same placa, bo one chca, im nikt nie da,
              nie maja od kogo zadac, a chca by dzieci mowily i pisaly po polsku wiec same o
              to dbaja.
              Na temat wynaradawiania wstydzilbys sie pisac znajac historie Polski.
              Pisalam o tym wyzej ale nie doczytales widac.
              • Gość: CCCP Re: Pan Kaszub IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:25
                Niech Ci będzie. Znowu wygrałaś. Muszę teraz porzucić Forum, i zająć się moim podstawowym rodzajem działalności, tj. knuciem w gronie kaszubskich ekstremistów, jak tu rozwalić przy pomocy dodatkowych lekcji kaszubskiego polski budżet i ustanowić na gruzach polskiego państwa Apartheidową Republikę Kaszubską.

                Taki jest mój perfidny, diabelski plan.

                W tym wątku - Doświdańja.
                  • Gość: CCCP Do AndrzejaG IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:43
                    andrzejg napisał:

                    > Czekaj ,czekaj
                    > Bardzo szybko przyznajesz zwycięstwa
                    > Mnie przekonałeś
                    > a kogo przekonała gini?
                    >
                    > A.

                    No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam akurat "Żywca".

                    Pozdrowienia,

                    C.
                    • andrzejg ej,CCCP 13.01.04, 20:45
                      Gość portalu: CCCP napisał(a):


                      > No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się
                      potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam
                      akurat "Żywca".
                      >
                      > Pozdrowienia,
                      >
                      > C.

                      a dlaczego to nie masz jakiego kaszubskiego?
                      choć żywiecka brać też może podpadać pod mniejszośćsmile

                      A.
                      • Gość: CCCP Re: ej,CCCP IP: *.acn.pl 13.01.04, 20:51
                        andrzejg napisał:

                        > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                        >
                        >
                        > > No, tego to nie wiem. Ale mnie doprowadziła do wyczerpania, zaczynam się
                        > potykać o własne słowa. Muszę odpocząć. Chyba wypiję sobie piwo, mam
                        > akurat "Żywca".
                        > >
                        > > Pozdrowienia,
                        > >
                        > > C.
                        >
                        > a dlaczego to nie masz jakiego kaszubskiego?
                        > choć żywiecka brać też może podpadać pod mniejszośćsmile
                        >
                        > A.

                        Nie można żądać piwa kszubskiegoi. Mogłoby to wpłynąć negatywnie na stan budżetu centralnego RP.

                        W tej sytuacji Kaszub zakładający do piwa z Żywca góralski kapelusz to jedyne właściwe rozwiązanie.



                        Poleć ten adres swoim znajomym
                              • gini Re:Andrzej umiesz czytac? 13.01.04, 22:05
                                vRe: Najnowszy nr (10, 2003) kaszubskiej "Odrody" IP: *.acn.pl
                                Gość: CCCP 12.01.2004 13:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                gini napisała:


                                A co sie z tym wiaze, jesli moge spytac? O co taka batalia

                                O przetrwanie czegoś, co pewna, nie taka znów nieliczna, grupa ludzi w Polsce
                                otrzymała od przodków.
                                Jeśli mogę zapytać: jesteś zwolenniczką stuprocentowo polskiej narodowo-
                                jednolitej Polski?

                                > i ile na tym mozna zarobic?

                                Doprawdy nie wiem - czy można i ile...? Uważasz, że na wszystkim się zarabia?
                                Niebierzesz pod uwagę
                                innych motywacji ludzi?

                                Motywacje mialybyc bardzo szlachetne, zadnych pieniedzy tylko idee .

                                Pozniej Kaper juz sie sypnal z lekka

                                • Re:A kto odmawia????????????? IP: *.interecho.com / 62.233.170.*
                                Gość: Kaper 12.01.2004 23:08 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                Hehe tylko zajrzyj na listę mniejszości narodowych i sprawdź czy tam są Kaszubi
                                A tylko ci z listy dostają pieniążki smile

                                A tu zakonczyl pan Piechowski, ktory sie uczy pilnie Kaszubskiego wieczory i
                                ranki...
                                I co my tutaj mamy :

                                Podzielam głęboki szacunek Prezesa ZK-P dla języka kaszubskiego i troskę o jego
                                rozwój. Trudno przecenić przemiany jakie dokonały się po roku 1989 na rzecz
                                upodmiotowienia języka kaszubskiego. Mam nadzieję, że proces ten będzie
                                kontynuowany. Uważam, że w tym celu należy dążyć do jak najrychlejszego
                                stworzenia całodobowego kanału telewizyjnego oraz kanału radiowego w języku
                                kaszubskim, wprowadzić jak najrychlej powszechne szkolnictwo w języku
                                kaszubskim w całych Kaszubach od szczebla przedszkolnego na uniwersyteckim
                                kończąc oraz powołać Narodową Akademię Języka Kaszubskiego, która będzie
                                koordynowała działania naukowe na rzecz badań oraz rozwoju naszego języka i
                                literatury narodowej. Ponadto powinniśmy zabiegać o wydzielenie puli grantów z
                                Komitetu Badań Naukowych, które przeznaczone by były na inicjowanie badań
                                kaszuboznawczych oraz stworzenie systemu stypendialnego dla literatów
                                kaszubskich. Działania te powinny być finansowane z budżetu naszego państwa -
                                Rzeczpospolitej Polskiej, ponieważ właśnie tutaj mieszkamy i płacimy podatki, o
                                niepodległość tego państwa walczyli pod sztandarem z czarnym gryfem nasi
                                dziadowie. Nie chcemy zakładać własnego państwa, jak straszyła dzieci
                                peerelowska propaganda. Jesteśmy wszyscy we własnym domu: Polacy, Kaszubi,
                                Białorusini i inne narody żyjące tradycyjnie w Rzeczpospolitej.

                                Powinniśmy usiąść i rozmawiać na temat zmiany modelu naszego państwa, w którym
                                nastąpiły jedynie pozory decentralizacji. Rzeczpospolitej Polskiej nie
                                zaszkodzi silny i autonomiczny region kaszubski, flaga kaszubska, kaszubski
                                hymn i parlament. .

                                Duzo tego ale najlepsze jest na koncu pan Piechowski bardzo chce miec parlament
                                kaszubski w nim ze 100 poslow co najmniej i biuro poselskie dla kazdego
                                sekretarka samochod itd...
                                Diety ma sie rozumiec tez, a zaplaci polski budzet bo dlaczego by nie.

                                Najlepsze, ze pan Piechowski uzala sie, ze jest wynarodowionym Kaszubem, teraz
                                dopiero zaczal sie uczyc kaszubskiego, wczesniej nie mial mozliwosci choc iles
                                tam ludzi mialo i dzialalo w kaszubskich zwiazkach jak pan profesor Synak.