Ciezka artyleria:

21.09.09, 11:25
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7060425,Marsz_Ateistow_obrazi_pamiec_o_Janie_Pawle_II_.html

Nigdy by mi do glowy nie przyszlo,ze to wywola taka reakcje. Wiec chyba
sam sie przemaszeruje,w kazdym razie duchem.wink
    • d_nutki Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:29
      zeczywiscie ciezka artyleria.co mamy na obrone?
    • cyborg.jr Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:33
      Marsz ma pokazać, że środowisko to czuje się w Polsce dyskryminowane.
      -----------
      • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:36
        Ale reakcja,ze niby ateisi szargaja pamiec JP2 - to smieszne. Ateistom
        JP2 generalnie zwisa,ale najwyrazniej w Polsce tak byc nie moze.
        • d_nutki Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:39
          ja widze pewna korelacje,choc roznego kalibru,pomiedzy twoim watkiem
          a watkiem Borsuka o "szarganiu swietosci".zmowiliscie sie?
        • cyborg.jr Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:41
          www.spassfieber.de/funpics/bush-papst-dalai-lama.jpg
          • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:46
            Bush nie jest ateista.wink
            • cyborg.jr Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:48
              ale chla ...

              www.spassfieber.de/funpics/papst-mit-bier-und-brezel.jpg
              • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:50
                Chlał. Abi, wyglada na to,ze czytasz wczorajsze njusy. wink
            • d_nutki Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 11:52
              pozarski napisał:

              > Bush nie jest ateista.wink

              przylaczy sie do protestu Dziennika?
        • dachs Komu co zwisa... 21.09.09, 11:59
          pozarski napisał:

          > Ateistom JP2 generalnie zwisa,ale najwyrazniej w Polsce tak byc
          > nie moze.

          Ateistom, może zwisa. Ale wtedy byłbyś jedynym ateistą jakiego znam.
          Wystarczy bowiem poczytać "Dzieła wszystkie" np. Krzysia52 czy kaczki balbinki,
          że innych pań nie wspomnę, by albo zdruzgotać Twą tezę o "zwisaniu ateistom",
          albo zacząć używać dla opisu światopoglądu tych kolegów określenia "antyteista"
          - dawniej antychryst.
          smile
          • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 12:03
            No,zwisa w sensie szargania swietosci. Jasne,ze ateistom papieze nie
            zwisaja,kiedy ich macki siegaja sfer zycia takze ateistow, nie tylko
            samego kosciola i ich owieczek. Ksysiu to specjalny rozdzial i
            potrzebuje specjalistycznej terapii. Facet w koncu mnie mylil z Ewa,a
            to chyba wystarczy za diagnoze?wink
            • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 12:25
              pozarski napisał:

              > No,zwisa w sensie szargania swietosci.

              Rozumiem, ważne jest samo szarganie, a nie kogo sie szarga.

              > Jasne,ze ateistom papieze nie
              > zwisaja,kiedy ich macki siegaja sfer zycia takze ateistow

              Właśnie sobie wyobraziłem, tę mackę papieża, sięgającą w Twoje życie.
              Brrrr... smile
              • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 12:30
                No wlasnie. Kiedy papiez zezwala na powrot do mszy, ktorej elementem jest
                propozycja nawracania Zydow, kiedy zezwala na powrot wykletego kiedys
                koscielnego ugrupowania,ktore szerzy antysemityzm - tak,wtedy jego macki siegaja
                mojego zycia.
                • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:24
                  pozarski napisał:

                  > No wlasnie. Kiedy papiez zezwala na powrot do mszy, ktorej
                  > elementem jest propozycja nawracania Zydow, kiedy zezwala na
                  > powrot wykletego kiedys koscielnego ugrupowania,ktore szerzy
                  > antysemityzm - tak,wtedy jego macki siegaja mojego zycia.

                  Rozumiem oburzenie na sprawe z Lefebvrystami, choc nie sądzę, aby to akurat ich
                  antysemityzm był motywem papieskiej decyzji.
                  Ale Ciebie - ateistę - obchodzi nawracanie kogokolwiek, choćby nawet i Żydów?
                  Kto się nawróci, to się nawróci, kto nie, to nie.
                  • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:41
                    Tak,obchodzi,poniewaz katolicy (i nie tylko) nie przebieraja w srodkach. Przed
                    rokiem byla o to wielka awantura w Izraelu z misjonarzami w samym srodku
                    dzielnicy ortodoksow. Obchodzi mnie tez,bo czytajac o dzieciach uratowanych w
                    czasie wojny w klasztorach, zaskakuje mnie bezwzglednosc niektorych w
                    wykorzystywaniu nastalej sytuacji. Takie bezpardonowe wchodzenie w zycie Zydow,
                    zwlaszcza religijnych, wzbudza moj sprzeciw, mowiac delikatnie.
                    • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:46
                      pozarski napisał:

                      > Takie bezpardonowe wchodzenie w zycie Zydow,
                      > zwlaszcza religijnych, wzbudza moj sprzeciw, mowiac delikatnie.
                      >

                      a gdyby te wejscia byly pardonowe,to znaczy takie,ze na wstepie
                      przepraszaja by za chwile opowiedziec-tylko opowiedziec-inna opcje
                      wiary?
                    • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:18
                      pozarski napisał:

                      > Tak,obchodzi,poniewaz katolicy (i nie tylko) nie przebieraja w
                      > srodkach. Przed rokiem byla o to wielka awantura w Izraelu z
                      > misjonarzami w samym srodku dzielnicy ortodoksow.

                      Nie wiem co było, nie śledzę. Misjonarze się awanturowali?
                      To "nie przebieraja w środkach", zabrzmiało bardzo groźnie.

                      > Obchodzi mnie tez,bo czytajac o dzieciach uratowanych w
                      > czasie wojny w klasztorach, zaskakuje mnie bezwzglednosc
                      > niektorych w wykorzystywaniu nastalej sytuacji.

                      Skoro Cię to oburza, to pewnie oburzające to było.
                      Ale nie bardzo wiem, co innego mogli zrobić. Mnisi maja niewiele. Dach nad
                      głową, coś do jedzenia i swoją wiarę. Dawali im wszystko co mieli.

                      > Takie bezpardonowe wchodzenie w zycie Zydow,
                      > zwlaszcza religijnych, wzbudza moj sprzeciw, mowiac delikatnie.

                      Takie bezpardonowe wchodzenie w życie katolików (zwłaszcza religijnych smile ) nie
                      ma prawa zapewne wzbudzać mojego sprzeciwu.
                      • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:27
                        Mowa nie o mnichach,zabiedzonych biedakach,ale dzieciach przejmowanych, w sensie
                        wychowywania w wierze mieszkancow klasztoru, przez Kosciol. Zart nie na
                        miejscu,wg mnie. JP2 byl tym akcjom przeciwny,a przynajmniej tak mowil. Misja
                        jest podstawowym zadaniem KK, wiec tak wyglada moja (i nie tylko) reakcja na ich
                        akcje, nie odwrotnie, a wiec mowy nie moze byc o moim (i innych) wchodzeniu w
                        zycie katolikow. wink
                        • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:35

                          pozarski napisał:

                          > Mowa nie o mnichach,zabiedzonych biedakach,ale dzieciach
                          > przejmowanych, w sensie wychowywania w wierze mieszkancow
                          > klasztoru, przez Kosciol. Zart nie na miejscu,wg mnie.

                          Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na wychowanie w
                          duchu katolickim, to byłoby to rzeczywiście haniebne.
                          Czy tak było właśnie?

                          > JP2 byl tym akcjom przeciwny,a przynajmniej tak mowil.
                          Skoro tak mówił, to był.

                          > Misja jest podstawowym zadaniem KK, wiec tak wyglada moja (i nie
                          > tylko) reakcja na ich akcje, nie odwrotnie...

                          To Ciebie jeszcze ktoś próbuje nawrócić? smile
                          • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:40
                            dachs napisał:

                            >
                            > pozarski napisał:
                            >
                            > > Mowa nie o mnichach,zabiedzonych biedakach,ale dzieciach
                            > > przejmowanych, w sensie wychowywania w wierze mieszkancow
                            > > klasztoru, przez Kosciol. Zart nie na miejscu,wg mnie.>
                            > Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na wychowanie w
                            > duchu katolickim, to byłoby to rzeczywiście haniebne.
                            > Czy tak było właśnie?
                            I tak bywalo. Ale bywalo i tak,ze dzieci stawaly sie katolikami,poniewaz nie
                            bylo nikogo,kto by ich podtrzymal w ich starej wierze albo chocby tozsamosci.
                            >
                            > > JP2 byl tym akcjom przeciwny,a przynajmniej tak mowil.
                            > Skoro tak mówił, to był.
                            >
                            > > Misja jest podstawowym zadaniem KK, wiec tak wyglada moja (i nie
                            > > tylko) reakcja na ich akcje, nie odwrotnie...
                            >
                            > To Ciebie jeszcze ktoś próbuje nawrócić? smile
                            Zebys wiedzial. Ale oni mnie nie znali. Za to poznali.wink
                            • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:49
                              pozarski napisał:

                              > I tak bywalo. Ale bywalo i tak,ze dzieci stawaly sie
                              > katolikami,poniewaz nie bylo nikogo,kto by ich podtrzymal w ich
                              > starej wierze albo chocby tozsamosci.

                              Ale to drugie to już chyba naturalna kolej rzeczy.
                              Ja przynajmniej potrafię sobie wyobrazić, że gdybym stracił wszystkich i
                              uratowała mnie rodzina (lub gmina) żydowska, wychowywany byłbym w jej wierze.
                              Już choćby z tego powodu, że mimo najlepszych chęci, w innej nie potrafiliby
                              mnie wychować.
                              Powiem więcej, gdyby uznali mnie za niegodnego wychowania w swojej wierze,
                              uważałbym to za znacznie gorsze.
                              • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:00
                                Byc moze tak by bylo w twoim wypadku,ale mozliwe,ze rabini,ktorzy by sie toba
                                opiekowali,zwracaliby ci uwage na to,ze jestes dzieckiem chrzescijanskim i na
                                konwercje mozna spokojnie poczekac do konca wojny. Chocby ze wzgledu na
                                rodzicow, o ktorych nie mozna bylo wiedziec z cala pewnoscia,ze nie zyja. (Jak
                                wiesz, konwercja zydowska trwa czas jakis i nie jest najlatwiejsza sprawa.)
                                • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:21
                                  pozarski napisał:

                                  > Byc moze tak by bylo w twoim wypadku,ale mozliwe,ze rabini,ktorzy
                                  > by sie toba opiekowali,zwracaliby ci uwage na to,ze jestes
                                  > dzieckiem chrzescijanskim i na konwercje mozna spokojnie poczekac > do konca
                                  wojny.

                                  Może, ale to jest tylko teoria. Natomiast wobrażam sobie jak długo by te dzieci
                                  pożyły, gdyby mnisi nie ukrywali w każdy możliwy sposób ich żydowskości. Także
                                  poprzez uczenie ich modlitwy i rytuałów chrześcijaństwa.
                                  • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:30
                                    dachs napisał:

                                    > Może, ale to jest tylko teoria. Natomiast wobrażam sobie jak długo
                                    by te dzieci
                                    > pożyły, gdyby mnisi nie ukrywali w każdy możliwy sposób ich
                                    żydowskości. Także
                                    > poprzez uczenie ich modlitwy i rytuałów chrześcijaństwa.
                                    >

                                    przeciez znane sa przypadki,ze zydowscy rodzice chcac ratowac swoje
                                    dzieci sami starali sie nauczyc ich podstawowych modlitw i znakow
                                    katolickich.kiedy sie przyznasz Borsuku,ze z tym "haniebnie" to
                                    jednak wyszedles sporo przed szereg 'potepiencow'.
                                    • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:41
                                      d_nutki napisała:

                                      > przeciez znane sa przypadki,ze zydowscy rodzice chcac ratowac swoje
                                      > dzieci sami starali sie nauczyc ich podstawowych modlitw i znakow
                                      > katolickich.kiedy sie przyznasz Borsuku,ze z tym "haniebnie" to
                                      > jednak wyszedles sporo przed szereg 'potepiencow'.

                                      Niegdzie nie wyszedłem. Dokładnie o to mi chodzi. Zajrzyj tutaj
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,13,100529409,100541501,Re_Komu_co_zwisa_.html
                                      • d_nutki Re: Komu co zwisa...dwa uparciuchy? 21.09.09, 16:07
                                        dachs napisał:

                                        > Niegdzie nie wyszedłem. Dokładnie o to mi chodzi. Zajrzyj tutaj
                                        > <a
                                        href="https://forum.gazeta.pl/forum/w,13,100529409,100541501,Re_Komu_c
                                        o_zwisa_.html"

                                        ty o teorii a ja o rzeczywistym ratowaniu konkretnego zycia.o co
                                        chodzi w tym uporze? mam przyznac,ze taka konwersja pod przymusem
                                        jest haniebna? sama w sobie jest,tak jak haniebnym mozna by nazwac
                                        przymusowe chrzciny poganskich Slowian.nie widzisz jeszcze granic
                                        absurdu w uporze?
                                  • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:42
                                    Naturalnie. Rytualow uczyly sie nie tylko dzieci; takze dorosli Zydzi ukrywajacy
                                    sie po stronie aryjskiej. To bylo warunkiem podstawowym do przezycia,ale
                                    niestety rzadko przekonywujacym.
                                    • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:53
                                      pozarski napisał:

                                      > Naturalnie. Rytualow uczyly sie nie tylko dzieci; takze dorosli
                                      > Zydzi ukrywajacy sie po stronie aryjskiej. To bylo warunkiem
                                      > podstawowym do przezycia,ale niestety rzadko przekonywujacym.

                                      No właśnie. Dorośli wiedzieli co robią, dzieci nie musiały być tak świadome
                                      konieczności i potem, gdy dorosły i dotarły swoich korzeni, mogły uważać się za
                                      ewangelizowane przymusowo.
                                      Chyba taka sytuacja jest do pomyślenia.
                                      • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:59
                                        Takie sytuacje sa czeste, niestety. Przyklad o.Daniela Rufeisena moze
                                        symbolicznie wystarczyc. Ale tez sa wspomnienia Kurta Lewina, syna reformowanego
                                        rabina Lwowa,ktory zostal uratowany dzieki Szeptyckiemu i przechowywany w kilku
                                        unickich klasztorach,gdzie nie zostal poddany ewangelizacji. A wiec bylo
                                        i tak, i tak.
                                      • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 16:10
                                        dachs napisał:

                                        > No właśnie. Dorośli wiedzieli co robią, dzieci nie musiały być tak
                                        świadome
                                        > konieczności i potem, gdy dorosły i dotarły swoich korzeni, mogły
                                        uważać się za
                                        > ewangelizowane przymusowo.
                                        > Chyba taka sytuacja jest do pomyślenia.

                                        jest do pomyslenia,ale pod warunkiem jesli przezyly,czyli
                                        ktos ocalil im zycie.
                          • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:43
                            dachs napisał:

                            > Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na
                            wychowanie w
                            > duchu katolickim, to byłoby to rzeczywiście haniebne.
                            > Czy tak było właśnie?
                            >

                            coz za ciezka artyleria z tym "haniebne".
                            czyz dziecko w swojej naturalnej rodzinie ma wybor religii?
                            w niektorych,pojedynczych rodzinach ma,ale to wyjatki.
                            jesli dziecku ratuje sie zycie,to naprawde dopiero na co najwyzej
                            drugim planie powinno byc pod auspicjami jakiego boga sie to zycie
                            ratuje.
                            • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:01
                              d_nutki napisała:

                              > coz za ciezka artyleria z tym "haniebne".
                              > czyz dziecko w swojej naturalnej rodzinie ma wybor religii?
                              > w niektorych,pojedynczych rodzinach ma,ale to wyjatki.
                              > jesli dziecku ratuje sie zycie,to naprawde dopiero na co najwyzej
                              > drugim planie powinno byc pod auspicjami jakiego boga sie to zycie
                              > ratuje.

                              Masz absolutnie rację. Ale pisałem to:

                              > Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na
                              > wychowanie w duchu katolickim,...

                              To znaczy - jeżeli u podstaw decyzji o ratowaniu życia, miałaby leżeć uprzednia
                              zgoda na wychowanie w innej religii, to moim zdaniem, byłoby to haniebne.
                              • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:07
                                dachs napisał:

                                > Masz absolutnie rację. Ale pisałem to:
                                >
                                > > Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na
                                > > wychowanie w duchu katolickim,...
                                >
                                > To znaczy - jeżeli u podstaw decyzji o ratowaniu życia, miałaby
                                leżeć uprzednia
                                > zgoda na wychowanie w innej religii, to moim zdaniem, byłoby to
                                haniebne.
                                >

                                mozemy wewnetrznie sie sprzeciwiac temu warunkowi,ale powinnismy
                                rozumiec-ja rozumiem-ze znaczna czesc ludzi nie bardzo rozumie co to
                                takiego ten 'duch bozy' i dla uproszczenia wydaje im sie,ze 'duch
                                katolicki' jest im bardziej zrozumialy i tego im nakazuje w
                                apostolstwie wiary katolickiej.jesli sie rozumie ograniczenia to ile
                                mozna potepic,zeby byc w zgodzie z duchem bozym?
                                • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:17
                                  d_nutki napisała:


                                  > mozemy wewnetrznie sie sprzeciwiac temu warunkowi,ale powinnismy
                                  > rozumiec-ja rozumiem-ze znaczna czesc ludzi nie bardzo rozumie co > to takiego
                                  ten 'duch bozy'

                                  Niewątpliwie. Ale po mnichach należałoby się spodziewać, iż rozumieją.
                                  • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:24
                                    dachs napisał:

                                    > Ale po mnichach należałoby się spodziewać, iż rozumieją.
                                    >
                                    >
                                    to tylko nasze oczekiwania co do nich,ale jesli nie sa w stanie
                                    sprostac naszym oczekiwaniom to nalezy ich potepic i ich czyn u
                                    podstaw dobry(ratowanie zycia)nazwac haniebnym bo stawiaja ludzki
                                    warunek wynikajacy z ich ograniczen?
                                    stad nazwalam wytoczenie zbyt ciezkiego kalibru na ich postepowanie.
                                    chcesz dalej bronic swojej opini o czynie haniebnym w tych
                                    konkretnych okolicznosciach? bo ja nie mam juz nic wiecej do dodania.
                                    • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:38
                                      d_nutki napisała:

                                      > to tylko nasze oczekiwania co do nich,ale jesli nie sa w stanie
                                      > sprostac naszym oczekiwaniom to nalezy ich potepic i ich czyn u
                                      > podstaw dobry(ratowanie zycia)nazwac haniebnym bo stawiaja ludzki
                                      > warunek wynikajacy z ich ograniczen?

                                      Jeszcze raz. Mam na myśli teoretyczną sytuację, w której postawiono by z góry
                                      warunek konwersji, jako cenę za ratowanie życia dziecku.
                                      Moim zdaniem takiego warunku nie można by uznać za "ludzki".

                                      Natomiast czym innym jest danie schronienia żydowskiemu dziecku, bez zastrzeżeń,
                                      a potem wychowywanie go w wierze, jaką samemu uznaje się za jedynie słuszną.
                                      Inne postępowanie byłoby właściwie nawet uwłaczające podopiecznemu.
                                      • d_nutki Re: czy borsuki sa uparte dla zasady? 21.09.09, 15:48
                                        wiecej argumentow nie mam,ale na upor zaden argument nie jest
                                        wystarczajacy.
                                        czy nadal uwazasz,ze postawiony warunek przyjecia wiary katolickiej
                                        przez ratowane zydowskie dzieci jest warunkiem haniebnym?
                                        bo moze jedynie naduzyciem swojej lepszej pozycji w obronie zycia w
                                        czasach zaglady?czy takie naduzycie swojej pozycji ustalonej przez
                                        najezdzce nadal chcesz nazywac hanbiacym?przy odpowiedzi zwaz na
                                        to,ze w tej uprzywilejowanej pozycji byli wszyscy Polacy wobec
                                        wszystkich Zydow.takie bylo prawo okupanta.
                                        • dachs borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:06
                                          d_nutki napisała:

                                          > czy nadal uwazasz,ze postawiony warunek przyjecia wiary
                                          > katolickiej przez ratowane zydowskie dzieci jest warunkiem
                                          > haniebnym?

                                          Niech Ci będzie. Jeżeli ateistka uważa, ze nie haniebne, to trudno mi z tym
                                          dyskutować.
                                          Dla mnie uzależnienie udzielenia schronienia od tego czy dziecko przyjmie moja
                                          wiarę jest sprzeczne z etyką. Etyką chrześcijańską własnie
                                          • pozarski Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:13
                                            Danutka ateistka? Raczysz chyba zartowac, Borsuku. S uma szedszaja, zgoda,
                                            chrzescijanka (tak jeszcze niedawno twierdzila), zgoda, ale nie ateistka!
                                            • d_nutki Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:26
                                              pozarski napisał:

                                              > Danutka ateistka? Raczysz chyba zartowac, Borsuku.

                                              jemu tak bylo wygodniej napisac,zeby wykorzystac taka konstrukcje do
                                              uzasadnienia wyjscia z tzw. honorem z tego sposobu "hanbiacego" w
                                              ratowaniu zydowskich dzieci

                                              S uma szedszaja, zgoda,
                                              > chrzescijanka (tak jeszcze niedawno twierdzila), zgoda, ale nie
                                              ateistka!

                                              tez sie mylisz,ale dla zaspokojenia ciekawosci to moja wiara czy
                                              niewiara przypomina niewiernego Tomasza z ta roznica,ze nie mam
                                              mozliwosci swoja wlasna dlonia...plus do tego cala historia swiata
                                              przez te 2 tys lat z wiedza wspolczesnego przecietnego czlowieka na
                                              temat materii,wszechswiata,psychologi,neurologii itd.
                                              potrafisz to zdefiniowac jako religie?
                                              bo ja nie potrafie
                                              nie jest latwo wspolczesnie okreslic sie religijnie jesli bylo sie
                                              wychowanym bez zadnych korzeni wiary.zagubiona owca? tylko kto kogo
                                              szuka smile
                                          • d_nutki Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:16
                                            dachs napisał:

                                            > Jeżeli ateistka uważa,

                                            nie czytales moich postow w twoim watku o deklaracjach wiary czy nie
                                            wiary?
                                            nie jestem ateistka.

                                            >ze nie haniebne, to trudno mi z tym
                                            > dyskutować.
                                            > Dla mnie uzależnienie udzielenia schronienia od tego czy dziecko
                                            przyjmie moja
                                            > wiarę jest sprzeczne z etyką. Etyką chrześcijańską własnie

                                            tak,tu sie zgadzam z toba,ze jest to sprzeczne z etyka,w tym etyka
                                            chrzescijanska takze.
                                          • spitt Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:43

                                            A gdzie "idzcie i nauczajcie" ??? ,...

                                            ===================================================================
                                            Dla mnie uzależnienie udzielenia schronienia od tego czy dziecko
                                            przyjmie moja wiarę jest sprzeczne z etyką. Etyką chrześcijańską
                                            własnie
                                          • spitt Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:44

                                            A gdzie "idzcie i nauczajcie" ??? ,...
                                            ===================================================================
                                            Dla mnie uzależnienie udzielenia schronienia od tego czy dziecko
                                            przyjmie moja wiarę jest sprzeczne z etyką. Etyką chrześcijańską
                                            własnie
                                            • d_nutki Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 16:57
                                              spitt napisał:

                                              >
                                              > A gdzie "idzcie i nauczajcie" ??? ,...
                                              > ===================================================================

                                              jest jeszcze "pozwolcie dzieciom przychodzic do mnie" smile
                                            • dachs Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 17:33
                                              Przegapiasz Spitt że Jezus pomagał wielu ludziom, z których żaden nie był
                                              chrześcijaninem. Jednego nawet wskrzesił. Ale żadnemu nie powiedział: najpierw
                                              się nawróć, a potem ci pomogę.
                                              W wypadku Łazarza to by było nawet niemożliwe. smile
                                              • spitt Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 17:46

                                                Biorac pod uwage ze Chrzescijanstwa jeszcze nie bylo to chyba
                                                logiczne - Zaczelo sie od ukrzyzowania i zmartwychwstania ,...

                                                Pochodzenia slowa/terminu nie musze tlumasczyc ,...
                                                ===================================================================
                                                Przegapiasz Spitt że Jezus pomagał wielu ludziom, z których żaden
                                                nie był chrześcijaninem.
                                                • dachs Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 17:52
                                                  spitt napisał:

                                                  >
                                                  > Biorac pod uwage ze Chrzescijanstwa jeszcze nie bylo to chyba
                                                  > logiczne - Zaczelo sie od ukrzyzowania i zmartwychwstania ,...
                                                  >
                                                  > Pochodzenia slowa/terminu nie musze tlumasczyc ,...

                                                  No właśnie. Dlatego "idż i nauczaj" nie może usprawiedliwieniem dla odmówienia
                                                  pomocy jakiemukolwiek człowiekowi.
                                                  • spitt Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 18:03

                                                    Czlowiekowi czy czemukolwiek ale ja o poleceniu Chrystusa o ktorym
                                                    wygodnie zapomniales - Jestes zbyt chaotyczny na konstruktywna
                                                    polemike co zniecheca do kontynuacji ,...
                                                    ===================================================================
                                                    No właśnie. Dlatego "idż i nauczaj" nie może usprawiedliwieniem dla
                                                    odmówienia pomocy jakiemukolwiek człowiekowi.
                                                  • dachs Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 18:07
                                                    spitt napisał:

                                                    >
                                                    > Czlowiekowi czy czemukolwiek ale ja o poleceniu Chrystusa o ktorym
                                                    > wygodnie zapomniales - Jestes zbyt chaotyczny na konstruktywna
                                                    > polemike co zniecheca do kontynuacji ,...

                                                    Jestem niepocieszony.
                                                  • spitt Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 18:21

                                                    Przezyjesz wink ,...
                                                    ========================
                                                    Jestem niepocieszony.
                                              • pozarski Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 20:15
                                                Musialem sie oddalic na chwilke. Sam widzisz, rydzyk fizyk.wink
                                                • dachs Re: borsuki sa uparte, ale wiedzą 21.09.09, 20:30
                                                  a ja dopadam kompa w reklamach. W TV stary Philipp Marlow - Humphrey Bogart. Klasa.
                          • bingo44 Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 14:47
                            dachs napisał:
                            > Jeżeli warunkiem udzielenia dziecku schronienia, była zgoda na wychowanie w
                            duchu katolickim,

                            Mocno zakręcony ten duch katolicki.
                            wyborcza.pl/1,75480,7015924,Bierz_cukierek_i_milcz.html
                            Tak to bywa, gdy czarnym zbokom powierza się wychowywanie.
                            • d_nutki Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 14:53
                              bo duch jesli jest to ponoc duch swiety zwany tez duchem bozym,ktory
                              to unosil sie nad wodami...a ten duch katolicki to jakis inny
                              duch,bo katolicki a duch bozy ponoc sie nie rozmnaza jak inne stwory
                              materialne.alez pomieszali,alez nagmatwali przez te 2 tysiace lat!
                              • bingo44 Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:01
                                To jak najbardziej duch katolicki. Objawił się u Braci w Chrystusie.
                                • d_nutki Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:11
                                  bingo44 napisał:

                                  > To jak najbardziej duch katolicki. Objawił się u Braci w
                                  Chrystusie.

                                  tak pisze i temu nie zaprzeczam,ale gdzie dowod,ze kazdy katolik
                                  jest obdarzony duchem katolickim? jak dowiesc,ze tamten duch
                                  chrystusowy,duch pocieszenia mieszka w kazdym w tamtej pierwotnej
                                  postaci? jak to napisane? po czynach ich poznacie?nie napisano po
                                  duchu katolickim ich poznacie.
                                  • bingo44 Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:13
                                    Takim rozbuchanym duchem jak Bracia chyba nie jest obdarzony każdy
                                    katolik. Miejmy nadzieję.
                                    • d_nutki Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:19
                                      bingo44 napisał:

                                      > Takim rozbuchanym duchem jak Bracia .

                                      kogo nazywasz "Bracia",bo chyba nie zrozumialam wlasciwie,zwlaszcza
                                      w ujeciu tego ducha rozbuchanego.
                                      • dachs Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:23
                                        d_nutki napisała:

                                        > kogo nazywasz "Bracia",bo chyba nie zrozumialam wlasciwie,zwlaszcza
                                        > w ujeciu tego ducha rozbuchanego.

                                        To są bracia Bingo44. smile
                                        • bingo44 Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:25
                                          Nie, w Chrystusie. Więcej wspólnego mają raczej z tobą.
                                      • bingo44 Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:24
                                        Jakbyś przeczytała artykuł, to byś wiedziała.On sami nazwali się
                                        Braćmi, w Chrystusie zresztą (Christian Brothers).
                                        • d_nutki Re: Wychowanie w duchu katolickim 21.09.09, 15:33
                                          bingo44 napisał:

                                          > Jakbyś przeczytała artykuł, to byś wiedziała.On sami nazwali się
                                          > Braćmi, w Chrystusie zresztą (Christian Brothers).

                                          juz rozumiem.zbyt mocno tkwilam jeszcze w czasach sprzed 2 tys.lat w
                                          temacie "wylania ducha swietego"
                        • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:35
                          pozarski napisał:

                          >a wiec mowy nie moze byc o moim (i innych) wchodzeniu w
                          > zycie katolikow. wink

                          ten postulat jest niewykonalny w spoleczenstwie
                          otwartym.zakres 'wchodzenia' jest rozny i na roznych
                          plaszczyznach,ale poki nie ma zadekretowanego klonizmu zawsze gdzies
                          ktos komus wejdzie w jego przestrzen religijna lub areligijna. i co
                          w tym jest zlego?jedynie proby nacisku i gwaltu na wolnym wyborze w
                          co kto ma wierzyc,bo jak realizowac publicznie swoja wiare lub
                          niewiare to jest insza inszosc.
                • spitt Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 14:59

                  Jak zabraknie Chrzescijanstwa to miejsce po zajmie Islam i takimi
                  jak ty beda stroic grzewa , idiot ,...
                  ====================================================================
                  tak,wtedy jego macki siegaja mojego zycia.
                  • bingo44 Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:03
                    spitt napisał:

                    >
                    > Jak zabraknie Chrzescijanstwa to miejsce po zajmie Islam

                    Innej alternatywy nie znasz ?
                    • dachs Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:08
                      bingo44 napisał:

                      > Innej alternatywy nie znasz ?

                      Drugi Stalin, Hitler, Mao, Pol Pot?
                      Pełna paleta.
                      • bingo44 Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:10
                        To wszystko są idole laickiej Europy ?
                    • pozarski Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:08
                      Takie gadanie charcha (spit-t). A Anglii jest chrzescijanstwo i ichni arcybiskup
                      (anglikanski) juz zaproponowal wlaczenie szarii do zasad prawnych WB.
                      • dachs Bingo! Pożarski 21.09.09, 15:25
                        pozarski napisał:

                        > Takie gadanie charcha (spit-t). A Anglii jest chrzescijanstwo i
                        > ichni arcybiskup (anglikanski) juz zaproponowal wlaczenie szarii
                        > do zasad prawnych WB.

                        Dlatego - tylko katolicyzm. smile
                        • pozarski Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 15:46
                          Anglikanizm,to jesli sie nie myle, katolicyzm, minus papiez.wink)
                          anglicansonline.org/resources/essays/whalon/AngRC-diffEng.html
                          • dachs Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 15:55
                            pozarski napisał:

                            "Prawie" robi ogromną różnicę. smile
                            • pozarski Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 16:01
                              Wiesz co, Borsuku, ja cie naprawde nie poznaje i to mnie naprawde martwi.
                              Zdrowie,mam nadzieje,dopisuje.
                              • dachs Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 17:40
                                pozarski napisał:

                                > Wiesz co, Borsuku, ja cie naprawde nie poznaje i to mnie naprawde > martwi.
                                > Zdrowie,mam nadzieje,dopisuje.

                                Jak najbardziej, dziękuję. Ale z Ciebie się straszny sensat zrobił. sad
                        • d_nutki Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 16:39
                          dachs napisał:

                          > Dlatego - tylko katolicyzm. smile
                          >

                          hmm,byloby ok gdyby nie to yzm na koncu,ktore jest juz ideologia i
                          jak kazda ideologia jest represyjne dla wszystkich z poza kregu tego
                          katolicyzmu
                          • dachs Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 17:35
                            d_nutki napisała:

                            > hmm,byloby ok gdyby nie to yzm na koncu,ktore jest juz ideologia i
                            > jak kazda ideologia jest represyjne dla wszystkich z poza kregu
                            > tego katolicyzmu

                            A toto, to chyba od Ksysia masz, bo skądby?
                            • d_nutki Re: Bingo! Pożarski 21.09.09, 17:37
                              dachs napisał:

                              > A toto, to chyba od Ksysia masz, bo skądby?

                              nie wiem co ma Ksysiu,ale to moje to odautorskie z natchnienia ducha
                              sw,ktory izmow tez nie kocha smile
                              • marksistowski atolskie zwierzęta altru-IZMU nie znają 21.09.09, 17:42
                                tak tak
                                • dachs Re: atolskie zwierzęta altru-IZMU nie znają 21.09.09, 17:46
                                  Znają. Nie wygłupiaj się.
                                  • marksistowski Re: atolskie zwierzęta altru-IZMU nie znają 21.09.09, 17:51
                                    Ewolucja kulturowa kreuje racjonalny egoizm. Religie kreują
                                    irracjonalny altruizm.
                                    • dachs Re: atolskie zwierzęta altru-IZMU nie znają 21.09.09, 18:05
                                      marksistowski napisał:

                                      > Ewolucja kulturowa kreuje racjonalny egoizm. Religie kreują
                                      > irracjonalny altruizm.

                                      Ładnie powiedziane. smile
                                      Na szczęście ateiści jeszcze nie sa tak daleko. Przynajmniej nie wszyscy.
                  • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:16
                    spitt napisał:

                    >
                    > Jak zabraknie Chrzescijanstwa to miejsce po zajmie Islam i takimi
                    > jak ty beda stroic grzewa , idiot ,...
                    >
                    ====================================================================

                    poza tym,ze sam sobie przylepiasz etykietke Chrzescijanstwa,to gdzie
                    dowod(poza wpisem w ksiegi koscielne)ze jestes Chrzescijaninem z
                    mysli i czynow?twoje pisanie na forum nie daje jednoznacznej
                    podstawy do takiej klasyfikacji.zawsze piszesz z uczuciem milosci
                    blizniego w sercu?to jest dla ciebie najwazniejsze? ponad tzw.honor
                    i ojczyzne?
                    • spitt Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 15:54

                      Nie zrozumialas - Nie ja tu strasze Islamem i nie ja jestem idiota
                      ostrzegajac ze proznie po Chrzescijanstwie wypelni inna wiara ,
                      bardziej agresywna i mniej tolerancyjna reszte sobie dopowiedz
                      jako Zydowka , nie gryz reki ktora cie broni i nie pozwol innym ,...

                      Moja relacje z moim wyznaniem zostaw mnie bo prawde mowiac nie wiesz
                      o mnie nic zeby sie pokusic na ocene ,...
                      ===================================================================
                      poza tym,ze sam sobie przylepiasz etykietke Chrzescijanstwa,to gdzie
                      dowod(poza wpisem w ksiegi koscielne)ze jestes Chrzescijaninem z
                      mysli i czynow?twoje pisanie na forum nie daje jednoznacznej
                      podstawy do takiej klasyfikacji.zawsze piszesz z uczuciem milosci
                      blizniego w sercu?to jest dla ciebie najwazniejsze? ponad tzw.honor
                      i ojczyzne?
                      • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 16:36
                        spitt napisał:

                        > nie gryz reki ktora cie broni i nie pozwol innym ,...

                        a ty nie szantazuj mnie emocjonalnie smile

                        >
                        > Moja relacje z moim wyznaniem zostaw mnie bo prawde mowiac nie
                        wiesz
                        > o mnie nic zeby sie pokusic na ocene ,...

                        ok
                        zawsze zwroc mi uwage,gdy swoim butem wejde za daleko w twoja
                        prywatnosc

                        • spitt Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 17:26

                          Zdejmij buta wink ,...
                          ==================================================================
                          zawsze zwroc mi uwage,gdy swoim butem wejde za daleko w twoja
                          prywatnosc
          • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 12:05
            dachs napisał:

            > albo zacząć używać dla opisu światopoglądu tych kolegów
            określenia "antyteista"

            czy antyteista jest nadrzedny w stosunku do grupy antyklerykalow w
            rozumieniu calej grupy klerykalnych tzw.slug bozych?
          • ewa8a Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 12:27
            dachs napisał:
            > Ateistom, może zwisa. Ale wtedy byłbyś jedynym ateistą jakiego
            znam.

            Możesz mnie dopisać jako drugą.
            • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:43
              ewa8a napisała:

              > Możesz mnie dopisać jako drugą.

              a gdzie lista nie mam zdania,bo mam za malo informacji
              zwrotnych,czyli pytania pozostaja bez wiarygodnych odpowiedzi?
              za agnostyka tez sie nie uwazam.
              • off_nick Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:47
                d_nutki napisała:

                > a gdzie lista nie mam zdania,bo mam za malo informacji
                > zwrotnych,czyli pytania pozostaja bez wiarygodnych odpowiedzi?
                > za agnostyka tez sie nie uwazam.


                Nic nie stoi na przeszkodzie abyś tę listę stworzyła suspicious
                • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:52
                  off_nick napisała:

                  > d_nutki napisała:
                  >
                  > > a gdzie lista nie mam zdania,bo mam za malo informacji
                  > > zwrotnych,czyli pytania pozostaja bez wiarygodnych odpowiedzi?
                  > > za agnostyka tez sie nie uwazam.
                  >
                  >
                  > Nic nie stoi na przeszkodzie abyś tę listę stworzyła suspicious
                  >

                  no,stworzylam przeciez swoim wpisem smile
                  • off_nick Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:54
                    d_nutki napisała:

                    > no,stworzylam przeciez swoim wpisem smile


                    To się nie liczy,należałoby stworzyć osobny wątek.
                    • d_nutki Re: Komu co zwisa... 21.09.09, 13:59
                      off_nick napisała:

                      > d_nutki napisała:
                      >
                      > > no,stworzylam przeciez swoim wpisem smile
                      >
                      >
                      > To się nie liczy,należałoby stworzyć osobny wątek.
                      >

                      no,off-nickowa,nie jestem az tak szalona,zeby zaczac od nowa pisac
                      nowa wersje biblii z dowodami potwierdzajacymi kazdy
                      wers...eeetam,nie bede drobiazgowa,niech chociaz co dziesiaty werset
                      znajdzie potwierdzenie dowodowe smile
    • ewa8a Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:25
      Marsz ateistów obrazi pamięć JPII, tak jak nazwanie misjonarskiej
      działalności działalnościa wywrotową jest sprzymierzeniem się z
      reżimem koreańskim i poparciem dla kary śmierci.
      Tęgie głowy musiały nad tym myśleć ! Czy przypadkiem Dachs nie
      maczał w tym palców ?
      • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:27
        Macki dachsa?wink)
        • ewa8a Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:28
          Brrrr ! Hańbiące i obrzydliwe.
          • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:31
            wink)) Chodz, ponabijamy sie z neofitow.wink)
            • ewa8a Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:34
              Dachs nie jest neofitą, tylko sobie tak ubarwił zyciorys, żeby
              pokazać, że wybrał jednak włsściwa drogę.
              • pozarski Re: Ciezka artyleria: 21.09.09, 12:36
                Czyli, ze nie byl ateista? Twierdzi,ze byl,wiec mu wierze. Ale fanatyk sie z
                niego zrobil nastajaszczij. Troche szkoda,bo to kiedys dowcipny facet byl.wink)
              • pro100 potęga intelektualnych argumentów k52 21.09.09, 15:05
                ewa8a napisała:

                > Dachs nie jest neofitą, tylko sobie tak ubarwił zyciorys, żeby
                > pokazać, że wybrał jednak włsściwa drogę.

                spowdowała nawrócenie borsuka. nie jestem pewny czy krzysiowi akurat dokładnie o to chodziło.
                • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 15:34
                  pro100 napisał:

                  > ewa8a napisała:
                  >
                  > > Dachs nie jest neofitą, tylko sobie tak ubarwił zyciorys, żeby
                  > > pokazać, że wybrał jednak włsściwa drogę.
                  >
                  > spowdowała nawrócenie borsuka....

                  *...na Dachsa smile
                  • pro100 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 15:41
                    benek231 napisał:

                    > pro100 napisał:
                    >
                    > > ewa8a napisała:
                    > >
                    > > > Dachs nie jest neofitą, tylko sobie tak ubarwił zyciorys, żeby
                    > > > pokazać, że wybrał jednak włsściwa drogę.
                    > >
                    > > spowdowała nawrócenie borsuka....
                    >
                    > *...na Dachsa smile
                    dualizm - w wersji krakowiaczek - borsuk, w wersji w pikelhaubie -dachs.
                    • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 15:50
                      pro100 napisał:
                      > >
                      > > *...na Dachsa smile
                      > dualizm - w wersji krakowiaczek - borsuk, w wersji w pikelhaubie -dachs.

                      *Co za roznica, w koncu... smile Sprobowal pobyc sobie ateista i doszedl do
                      poprawnej konkluzji, ze to nie dla niego - za trudne. Tu trzeba myslec, a Borsuk
                      czy Dachs to samo bezmyslne bydle. smile)))

                      Prostemu czlowiekowi niezbedne sa proste prawdy przyjmowane na wiare. A juz
                      szczegolnie na starosc, gdy raczej przyjemniej jest wierzyc sobie w zycie
                      wieczne i niebo, niz nie wierzyc surprised))

                      Jak dla mnie Borsuk zawsze byl mlotek. smile
                      • pro100 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 15:57
                        benek231 napisał:


                        > Jak dla mnie Borsuk zawsze byl mlotek. smile

                        no ale w końcu przekonałeś go do zmiany wyznania.
                        • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 16:54
                          pro100 napisał:

                          > benek231 napisał:
                          >
                          >
                          > > Jak dla mnie Borsuk zawsze byl mlotek. smile
                          >
                          > no ale w końcu przekonałeś go do zmiany wyznania.

                          *Blad. Po pierwsze ateizm nie jest wyznaniem. Po drugie on niczego nie zmienial:
                          jak Moherem byl tak Moherem pozostal. Tyle, ze w kropielnicy zaczal moczyc sie
                          czesciej. Po trzecie, jak wielu na tych forach. Borsuk takze uprawial
                          walenrodyzm. To stara niemiecka szkola: "po cholere bezproduktywnie szarpac sie
                          z kims, kiedy efektywniejsze moze okazac sie udawanie przyjaciela i ...
                          podgryzanie. To caly Szkopek-Wallenrodzik.
                          • marksistowski ateisci muszą wyzdychać.... 21.09.09, 17:04
                            .... z powodu bezdzietnosci, adidasa, narkotykow, samobójstw,
                            depresji i eutanazji. Niech se troche pomaszerują przed ekstynkcją
                      • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 16:01

                        A ty na czym opierasz twoja wiare ??? Masz jakies dowody na
                        potwiedzenie tego "nic" w ktore ty wierzysz i walczysz od
                        kiedy cie znam ??? ,...
                        ===================================================================
                        Prostemu czlowiekowi niezbedne sa proste prawdy przyjmowane na
                        wiare.
                        • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:09
                          spitt napisał:

                          >
                          > A ty na czym opierasz twoja wiare ??? Masz jakies dowody na
                          > potwiedzenie tego "nic" w ktore ty wierzysz i walczysz od
                          > kiedy cie znam ??? ,...

                          *Jaka "moja wiare", Spittku. Siedzisz na tych forach juz ladny kawalek czasu a
                          ciagle usilujesz przechytrzac - jakby wczesniej nic nie zostalo powidziane i
                          wykazane. Wstydz sie.

                          Ja po prostu nie wierze w te wasze Krasnoludki... we wszelkie Krasnoludki. Dla
                          ateisty Krasnoludki musialyby byc bytem rzaczywistym - wtedy zaczalby w nie
                          "wierzyc". surprised)
                          • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:19

                            Fine with me ale co cie upowazna przekonywac innych (bedac ulamkiem
                            spoleczenstwa) ze prawda jest po twojej stronie ??? Ze nie wspomne o
                            terroryzowaniu reszty (ACLU) ,...
                            ===================================================================
                            Ja po prostu nie wierze w te wasze Krasnoludki...
                            • marksistowski Ateista to Daltonista , ktory wmawia ludzkosci.... 21.09.09, 17:25
                              .... że swiat jest czarno-biały i kolory nie istnieją.
                            • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:28
                              spitt napisał:

                              * Ja po prostu nie wierze w te wasze Krasnoludki...
                              >
                              > Fine with me ale co cie upowazna przekonywac innych (bedac ulamkiem
                              > spoleczenstwa) ze prawda jest po twojej stronie ??? Ze nie wspomne o
                              > terroryzowaniu reszty (ACLU) ,...

                              *A co powiesz na moje prawo do gloszenia moich pogladow, panie Amerykanin?
                          • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:22

                            Wojujacy ateizm jest wiara ,...
                            ===================================================================
                            *Jaka "moja wiare", Spittku.
                            • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:31
                              spitt napisał:

                              *Jaka "moja wiare", Spittku.

                              > Wojujacy ateizm jest wiara ,...

                              *Wiara w CO? - jesli mozna.



                              • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:35

                                W "nic" ktore dalo poczatek wszystkiemu co widzisz i nie , zaczynajac
                                od Big Bang ,...
                                ====================================================================
                                *Wiara w CO? - jesli mozna.
                                • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:41
                                  spitt napisał:

                                  *Wiara w CO? - jesli mozna.

                                  > W "nic" ktore dalo poczatek wszystkiemu co widzisz i nie , zaczynajac
                                  > od Big Bang ,...

                                  *Czyli wyszlo na to, ze moj "wojujacy ateizm" to wiara w " 'nic' ktore dalo
                                  poczatek wszystkiemu co widz(e) i nie , zaczynajac od Big Bang ,... ".

                                  Nie sadzisz Spittku, ze nieco dziwnie to wyglada surprised)) Zwlaszcza, ze ja nie
                                  wierze takze w zadne "nic".

                                  • dachs Uszatku 21.09.09, 17:45
                                    Ty wierzysz w to, że Boga nie ma.
                                    A że z logiki w szkole miałeś gałę, to nie jesteś w stanie tej prostej prawdy
                                    intelektualnie przetrawić.
                                    I tyle.
                                    • benek231 Re: Szkopku 21.09.09, 17:59
                                      dachs napisał:

                                      > Ty wierzysz w to, że Boga nie ma.
                                      > A że z logiki w szkole miałeś gałę, to nie jesteś w stanie tej prostej prawdy
                                      intelektualnie przetrawić.
                                      I tyle.
                                      ===

                                      *Gały to w Twojej szkole stawiali. Tobie.

                                      Dzieci, i np. Ty, wierza, ze sw. Mikolaj i Krasnoludki istnieja - choc tak
                                      naprawde sa jedynie wytworami ludzkiej wyobrazni. Na tej samej zasadzie, z
                                      rozpedu, dorosli wierza w istnienie Boga.

                                      W odpowiedzi na Twoja logike, zatem - ja nie "wierze w to, ze Krasnoludkow,i sw.
                                      Mikolaja nie ma". Ja po prostu nie wierze, ze Krasnoludki i sw. Mikolaj
                                      istnieja. Tak samo jak nie wierze, ze cos takiego jak Bog istnieje. Boga takze,
                                      po prostu, nie ma.


                                      Ty, Szkopku, ciagle nie chwytasz prostej roznicy pomiedzy "nie wierze w
                                      istnienie", a "wierze w nie_istnienie". No ale mlotek jestes przeciez. surprised))
                                      • marksistowski kazde zwierze to ateista. 21.09.09, 18:03
                                        Każdy ateista to zwierze. Tylko Homos Sapiens posiada zdolnosc
                                        rozpoznania Nieskonczonego Boga ( z wyjątkiem umysłowo uosledzonych
                                        ateistow)
                                      • dachs Re: Szkopku 21.09.09, 18:10
                                        benek231 napisał:

                                        > Ty, Szkopku, ciagle nie chwytasz prostej roznicy pomiedzy "nie
                                        > wierze w istnienie", a "wierze w nie_istnienie". No ale mlotek
                                        > jestes przeciez. surprised))

                                        Może, może. W każdym razie ja nie wierzę w nieistnienie Boga.
                                        • marksistowski ateisci nigdy nie tworzyli cywilizacji...... 21.09.09, 18:17
                                          ....wszystkie cywilizacje były oparte na teizmie
                                        • benek231 Masz Pozarskiego, Szkopku. Masz Marksistowskiego.. 21.09.09, 19:24
                                          czy Ty akurat mnie musisz sie wieszac?
                                          Wierz mi, wymienieni sa dla Ciebie optymalnymi partnerami w dyskusji.
                                          Intelektualny poziom ten sam a i poczucie humoru prawie identyczne. Posluchaj
                                          mnie, Szkopku.


                                          dachs napisał:

                                          > benek231 napisał:
                                          >
                                          > > Ty, Szkopku, ciagle nie chwytasz prostej roznicy pomiedzy "nie
                                          > > wierze w istnienie", a "wierze w nie_istnienie". No ale mlotek
                                          > > jestes przeciez. surprised))
                                          >
                                          > Może, może. W każdym razie ja nie wierzę w nieistnienie Boga.
                                          • marksistowski ben-hoj tylko cytuje urbana i gadzinowskiego.... 21.09.09, 19:39
                                            ... poniewaz ben-hoj to intelektualny impotent jest.
                                  • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:54

                                    Sure i dlatego pytam skad ta pewnosc i arogancja zeby nie zostawic
                                    marginesu nawet na inteligent design just in case ,...
                                    ===================================================================
                                    Nie sadzisz Spittku, ze nieco dziwnie to wyglada
                                    • marksistowski ateizm to ślepy zaułek cywilizacji 21.09.09, 17:56
                                      tak tak
                                    • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 18:38
                                      spitt napisał:

                                      >
                                      > Sure i dlatego pytam skad ta pewnosc i arogancja zeby nie zostawic
                                      > marginesu nawet na inteligent design just in case ,...

                                      *A moze to jedynie Ty skaczesz zbyt szybko do konkluzji...(?)

                                      Przede wszystkim mowilismy o katolickim bogu personalnym - o takim facecie z
                                      broda, do ktorego nalezy zwracac sie per ojcze. Mowilismy o gosciu ktory opisany
                                      zostal w ST, jako brodaty pan ktory w ciagu kilku dni (powiedzmy) stworzyl caly
                                      Wszechswiat, z niczego po prostu.
                                      Zatem w takiego Boga to ja nie wierze zdecydowanie i bez najmniejszych zahamown,
                                      wiec nie rozumiem po cholere mialbym zostawiac jakikolwiek margines.

                                      Natomiast 'Inteligent Design', o ktorym piszesz to daleko nie to samo co
                                      personalistyczny Bog z broda - choc to takze Bog, tyle, ze w innym opakowaniu.
                                      To Bog dla ludzi wyksztalconych oraz inteligentnych , ktorzy czuliby sie mocno
                                      zaambarasowani wiara w anachronizm dla plebsu i Dachsa. "Inteligent Design' to
                                      New Age wydanie Boga, ktory - jak nie kijem go to pala - po prostu wyskakuje w
                                      kolejny wcieleniu niczym Jack from the Box. Tym razem, w miejscu pana z broda,
                                      ktory trzesie ludzkoscia i nie tylko, pojawil sie ten inteligent design, za
                                      ktorym w sposob niedomowiony chowa sie skromnie Inteligentna Sila, bez ktorej
                                      udzialu (nie sadzisz?) 'inteligent design' nie moglby miec miejsca. W miejsce
                                      pana z broda wchodzi kosmiczny Duch. Tylko nie wiadomo - swiecki ci on, czy
                                      niezbyt... Jak sadzisz, Spittku?

                                      Tylko ze tu akurat ja zostawiam bardzo szeroki margines, bo po prostu nie
                                      wypowiadam sie na ten temat. Chcialbym, zwyczajnie, uniknac oskarzen o
                                      nie_pozostawianie marginesu surprised)

                                      Nie wypowiadam sie takze dltego, ze taki madry jak Oswieceni Tworcy tego
                                      "Inteligent Design" to ja zdecydowanie nie jestem. surprised))
                                      • marksistowski ograniczone ben-hoje nie są w stanie pojąc.... 21.09.09, 19:01
                                        .... że moze byc tylko jeden Nieskonczony Bog.
                                        nieskonczonosc + nieskonczonosc + nieskonczonosc = nieskonczonosc
                                        Bog Ojciec + Syn Boży + Duch Swiety = Nieskonczony Bog
                                      • dachs Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 20:13
                                        benek231 napisał:


                                        > Przede wszystkim mowilismy o katolickim bogu personalnym - o takim > facecie z
                                        broda, do ktorego nalezy zwracac sie per ojcze.

                                        Wiedza, którą wyniosłeś z domu (sam pisałes o surowym katolickim wychowaniu),
                                        była dostosowana do poziomu takich własnie niedojd z Bałut jak Ty.
                                        Fakt, wyrosłeś na tyle, żeby zanegować, co dali Ci rodzice, ale zabrakło mózgu,
                                        żeby znaleźć coś innego. Została Ci tylko negacja.
                                        Trochę mało, żeby zaliczać się do ludzi "wyksztalconych oraz inteligentnych"


                                        > Mowilismy o gosciu ktory opisany
                                        > zostal w ST, jako brodaty pan ktory w ciagu kilku dni (powiedzmy) > stworzyl
                                        caly Wszechswiat, z niczego po prostu.

                                        Zaproponuj coś lepszego. smile

                                        > Zatem w takiego Boga to ja nie wierze zdecydowanie i bez
                                        > najmniejszych zahamown

                                        No tak, to akurat na Twoim poziomie.
                                        Jakiś Ty Ksysiu nowocesny, mondly i wspaniały. Koci koci łapci, ksysio uciekł
                                        babci...

                                        > Natomiast 'Inteligent Design', o ktorym piszesz to daleko nie to
                                        > samo co personalistyczny Bog z broda - choc to takze Bog, tyle, ze > w innym
                                        opakowaniu.

                                        Wow. Pokapował się. smile))
                                        > To Bog dla ludzi wyksztalconych oraz inteligentnych , ktorzy
                                        > czuliby sie mocno zaambarasowani wiara w anachronizm dla plebsu i > Dachsa.
                                        A skąd Ty możesz coś na ten temat wiedzieć? Skąd wiesz co myślą ludzie
                                        wykształceni i inteligentni? Jak kosiłeś u nich trawę to rozmawiali z Tobą?

                                        > Nie wypowiadam sie takze dltego, ze taki madry jak Oswieceni
                                        > Tworcy tego
                                        > "Inteligent Design" to ja zdecydowanie nie jestem. surprised))

                                        I przy tym promyczku nadziei zostańmy. smile
                                        • benek231 Czyzbys poczul sie dotkniety, Szkopu? :) Ukluty? 22.09.09, 00:10
                                          smile))))))))))))))))))))))))

                                          A czy nie radzilem Ci bys dyskutowal sobie z Pozarskim i Marksistowskim?

                                          Posluchales??????

                                          No i po raz kolejny wykazales sie swym niskim poziomem. surprised))
                                          • dachs Re: Czyzbys poczul sie dotkniety, Szkopu? :) Uklu 22.09.09, 08:13
                                            enek231 napisał:

                                            > No i po raz kolejny wykazales sie swym niskim poziomem. surprised))

                                            Ważne, że dotarło. smile
                                            Spitt chce Cię na intelekt wziąć i co? Pale arse smile nawet nie kapujesz o co mu
                                            może chodzić.
                      • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 16:08

                        Bo nie mysli jak ty ??? Sam jestes mlotek bo od innych wymagasz
                        tolerancji dla innowiercow a sam jej nie masz ,...
                        ==================================================================
                        Jak dla mnie Borsuk zawsze byl mlotek. smile


                        • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:25
                          spitt napisał:

                          * Jak dla mnie Borsuk zawsze byl mlotek. smile
                          >
                          > Bo nie mysli jak ty ???

                          *Nie, bo jest mlotek. On po prostu nie mysli.

                          Sam jestes mlotek bo od innych wymagasz tolerancji dla innowiercow a sam jej nie
                          masz ,...

                          *Moze i bylbym ale tu nie chodzi o tolerancje dla innowiercow lecz tolerancje
                          dla mlotkow, Spittku.

                          Nawiasem mowiac znow wykazales sie nieuczciwoscia w stosunku do mnie, jako ze
                          wielokrotnie wyjasnialem Ci juz, ze ja jedynie nie toleruje zlodziei, klamcow,
                          manipulantow, panstwa wyznaniowego, kleru w kieszeni podatnika, Konstytucji RP z
                          obowiazkiem zawierania konkordatow z Watykanem, nietykalnej klerykalnej
                          pedofilii, itp. itd.

                          A ze powtarzam i powtarzam, a do Ciebie nie dociera, wiec kto tu jest mlotek?
                          >
                          • spitt Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 21.09.09, 17:31

                            Nie znam "mlotka" wiec pozwol ze w tym miejscu skoncze na jego temat.
                            ===================================================================
                            *Moze i bylbym ale tu nie chodzi o tolerancje dla innowiercow lecz
                            tolerancje dla mlotkow, Spittku.
    • benek231 Re: A nie obrazi marsz pamieci dzieciatka Jezus? 21.09.09, 15:40
      Nawiasem mowiac "Ich Dziennik" nawet nie wymienia jakichs konkretnych oponentow.
      "Wyslano listy" - pisze...
      • marksistowski Marsz atoli nikogo nie obraża ale litosc budzi 21.09.09, 17:27
        tak.tak.
    • marksistowski ben hoj poglądow nie ma , tylko panszczyzne.... 21.09.09, 17:36
      .... dla faktow i mitow zapieprza. ha,ha,ha,ha,ha
    • gini Re: Pozarski nie len sie!!! 22.09.09, 01:09
      W krakowie lubia maszerowac, jak nie lesby i pedaly to teraz ateisci
      jakies 150 osob, ile to bedzie zamieszania woklol tego zmobilizuje
      sie policje, ambulanse itd...
      Tylko niech dobrze pore wybiora bo o 12 strazak hejnal gra wiec moze
      zagluszyc ich lamenty, biednych dyskryminowanych.
      Wstyd pozarski, chcesz tylko maszerowac "duchowo" leniu??
      Wstyd i wielki wstyd przynosisz temu forumowi.
      Krzysio przyleci wlasnym samolotem i napewno jako gentelman zabierze
      pania EWE,beda tam wyglaszac plomienne przemowienia, jedz i Ty
      pozarski do Krakowka, palnij tam mowke moze nawet w telewizorze Cie
      pokaza.
      Aha na zakonczenie, zdaje sie, ze dotarlam do Twojego nicka z
      moderacji.Nie martw sie nie przyszlam tu rozgrzebywac starych spraw,
      jestes pozarski czy mielony mnie tam wsio rawno.
    • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 22.09.09, 15:44
      spitt napisał:

      >
      > Najstarsze przekazy we wszystkich kulturach mowia nam ze Stworca
      > kreowal nas na wlasna podobizne wiec coz w tym zlego czy brodaty
      > czy nie ? Zaloze sie ze ty tez tak Go widzisz ale to juz zasluga
      > pewnego uzdolnionego pana z Florencji a nie twoja ,...
      >
      *Oczywiscie. Ale tez ja bynajmniej nie czepialem sie brody, lecz wstawilem ja
      dla odroznienia Boga chrzescijanskiego, czyli tworu wyobrazni chrzescijan
      poprzez stulecia, od Boga bedacego inteligentna kosmiczna sila sprawcza tzw.
      Inteligent Design. W drugim przypadku nie mowi sie o fizycznym podobienstwie do
      czlowieka.

      Aktualnie chrzescijanski Bog Ojciec robi wolte w kierunku Swietego Duszka.
      Wklepuje sie wiec teraz ciemniakom w pustak, ze to o podobienstwo duchowe, a nie
      fizyczne, chodzilo, niemniej przez dwa tysiaclecia chrzescijanski Bog, w
      odroznieniu od zydowskiego i islamskiego, mial jednak brode.
      • dachs W co nie wierzy Krzyś52 22.09.09, 16:38
        benek231 napisał:


        > *Oczywiscie. Ale tez ja bynajmniej nie czepialem sie brody, lecz
        > wstawilem ja dla odroznienia Boga chrzescijanskiego, czyli tworu
        > wyobrazni chrzescijan poprzez stulecia, od Boga bedacego
        > inteligentna kosmiczna sila sprawcza tzw. Inteligent Design.

        Nic nowego. Wcześni chrześcijanie też nie wyobrażali sobie Boga inaczej jak
        inteligentną, pozaziemską (kosmiczną) siłę sprawczą i wzorem żydów nie
        porządzali żadnych jego wizerunków.
        Z czasem zaczęto malować sceny i postacie biblijne, także wizerunek Boga, już to
        dla ozdoby, już to dla celów dydaktycznych. Ponieważ lud prymitywny odnosił się
        do tych obrazów z nabożna czcią, około piątego wieku kościół zmuszony został do
        bardzo wyraźnego podkreslenia, że cześć oddaje się nie wizerunkom, lecz osobie,
        którą mają przedstawiać. A przedstawiają one, ni mniej ni więcej, jak tylko
        "inteligentną kosmiczną siłę sprawczą" nazywaną umownie - Bogiem.
        Musiałeś ten moment na lekcji religii gdzieś przegapić i zostałeś biedulku w
        średniowieczu, jak jaki palant, nadal nie wierząc w pana z brodą. Wstyd
        Krzysiulku. Zacofaniec z Ciebie i tyle. Nowoczesny ateista nie wierzy mianowicie
        w "Inteligent Design".
        A Ty? Ty jesteś mięczak nie ateista. To przecież Twoje słowa:

        " Tylko ze tu akurat ja zostawiam bardzo szeroki margines, bo po prostu nie
        wypowiadam sie na ten temat. Chcialbym, zwyczajnie, uniknac oskarzen o
        nie_pozostawianie marginesu surprised)"

        Kto surprised, ten surprised. Ja nie, bo znam Cię już wystarczająco długo, mały
        krętaczu.

        > Wklepuje sie wiec teraz ciemniakom w pustak, ze to o podobienstwo > duchowe, a
        nie fizyczne, chodzilo, niemniej przez dwa tysiaclecia
        > chrzescijanski Bog, w odroznieniu od zydowskiego i islamskiego,
        > mial jednak brode.

        I będzie miał dalej, gdyż inteligentny człowiek, różni sie tym od ciołka, że w
        obrazie faceta z brodą potrafi zobaczyć coś więcej, niż faceta z brodą, więc mu
        wizerunek nie przeszkadza, a w kościele przez to ładniej.
    • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 22.09.09, 15:47
      spitt napisał:

      >
      > Deser - Zobacz dlaczego ten fragment fresku pokazuja jak w
      > podanej poprzednio fotce - Co Michaelangelo chcial przekazac malujac
      > postac z gola doopa obok Stworcy ,...

      *Czy chodzilo mu o pokazanie, iz niewazne w jakie piorka Dachs sie przystroi, bo
      i tak gola dupe mu widac? smile
    • benek231 Re: To Borsuk wywrocil sie kiedys? 22.09.09, 17:33
      spitt napisał:

      >
      > Tani unik z personalna krucjata w ktorej (zaznaczylem wyzej) nie
      > wezme udzialu bo nie znam goscia - Apropo's brody , ignoruj jesli
      > jej widok nie daje ci spac ,...

      *A moze chodzilo o to, ze jesli Bog stworzyl sie na podobienstwo czlowieka to
      takze w Jego przypadku obowiazuje zasada, ze w okreslonych sytuacjach i Jemu
      gola dupe widac - nie sadzisz?


      >
      > Jestes wojujacym ateista a ci nie sa lepsi od innych fanatykow ,...

      *Ale tacy, w odroznieniu od Ciebie - ktory udajesz, ze do tej pory nic nie
      zostalo powiedziane - przynajmniej potrafia byc uczciwi.
      Niemniej zgadza sie, na przyklad jestem tez fanatykiem wolnosci slowa dla
      przeroznych holdownikow autorytaryzmu. A moj fanatyzm polega na tym, ze staje po
      stronie wolnosci slowa.
      W przypadku Krasnoludkow, natomiast, no coz - twierdze, ze Krasnoludkow nie ma.
      Czy Ty takze jestes wyznawca tego 'Inteligent Design', po ktorym przejechalem
      sie wczoraj, czy tez trzymasz sie Boga ktory od dawna traci myszka?
      >
      > Jednego nie rozumie , dlaczego sie uparles na KK a nie raza cie
      > przyklady gdzie czas stanal w miejscu jak tu ,...
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/w,13,100565056,100565056,Rebe_rzekl_howg
      > h_.html

      *'File not found' - ale domyslam sie, ze wolalbys abym zajal sie judaizmem... A
      wiesz - nie jestes w tym taki znow wyjatkowy... surprised)

      Tylko, ze ja umilowalem sobie katoli; oni mi sa Najmilsi surprised))
Pełna wersja