Nowa płyta De Press

24.09.09, 22:09
Tu można posłuchać:
www.youtube.com/watch?v=6B9I3nzi0Fo
"Wraca zespół De Press i to wraca mocnym akordem: albumem Myśmy Rebelianci, a już 8 PAŹDZIERNIKA, godz. 20.00 odbędzie się koncert w hali B Muzeum Powstania Warszawskiego. WSTĘP WOLNY po rejestracji.
Tytułowi Rebelianci to żołnierze polskich podziemnych organizacji bojowych, którzy po zakończeniu wojny w roku 1945 zdecydowali nie składać broni i walczyć z drugim okupantem – Armią Czerwoną. Partyzanckie oddziały przetrwały w lasach Podlasia, Podhala i na Ziemiach Utraconych na Wileńszczyźnie i Polesiu aż do połowy lat 50, a ostatni z partyzantów zginął z bronią w ręku w październiku roku 1963."
http://www.1944.pl/index.php?a=site_news&STEP=02&id=1729
    • perli Mjatko, 26.09.09, 15:57
      Kiecka zupełnie o nich zapomniała, a kiedyś njormalnie bzika na ich punkcie
      miała. Tera tylko: per dżemy, pinki, marliny mansony, ramsztajny, nirwany,
      limpiki bizkwiki, metaliki, itd.
      Kiecunia by Cię ucałowała, gdyby się nie wstydziała.
      Kiecka
    • amamit Re: Nowa płyta De Press 26.09.09, 16:39
      mocny akord to to nie jest... strasznie mdłe...
      już wolę Lao Che...
      • janusz2_ Re: Nowa płyta De Press 03.10.09, 04:14
        amamit napisała:

        > mocny akord to to nie jest... strasznie mdłe...
        > już wolę Lao Che...

        Kwestia gustu.
        Mnie się podoba.
        Dodatkową wartośćią jest tematyka, którą się zajęli
    • melord Re: Nowa płyta De Press 03.10.09, 06:11
      żołnierze polskich podziemnych organizacji bojowych, którzy po zakończeniu
      wojny w roku 1945 zdecydowali nie składać broni i walczyć z drugim okupantem –
      Armią Czerwoną.


      Piekielnie trudny i kontrowersyjny temat...
      Koniec wojny,pare mln. Rosjan na terenie b.NRD,Czechoslowacji, Polski..do tego
      tysiace w KBW,UB niby swoich ,na miejscu.
      Podzial strefy wplywow dokonany dlugo przed Powstaniem W.ktory to potwierdzil ,
      odwrotu nie ma.
      Zdawano sobie doskonale z tego sprawe w Londynie i trudno oceniac
      ze Polski Rzad na emigracji skladal sie wylacznie ze samych swirow.

      Juz bodajze w 1946 Londyn i Waszyngton uznaje rzad Bieruta,londynski przestaje
      dla nich spelniac swoja funkcje.
      Kto wiec dowodzil,koordynowal tymi oddzialami na terenie Polski,szczegolnie
      kiedy AK(najwieksza org.) rozwiaznao oficjalnie w styczniu 1945r.

      18 lutego 1945 roku w dalekim Nowym Jorku "Tygodnik Polski" wydrukował wiersz
      Kazimierza Wierzyńskiego "Na rozwiązanie Armii Krajowej", którego pierwsze i
      ostatnie linijki brzmią:

      Za dywizję wołyńską, nie kwiaty i wianki
      Szubienica w Lublinie, ojczyste Majdanki.
      Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem
      Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem.
      Zwinąć chorągiew z masztu. Krepą jest zasnuta
      Za dywizję Rataja, Okrzei, Traugutta.
      Pociąć sztandar w kawałki. Rozdać śród żołnierzy
      Na drogę niech go wezmą.Na sercu niech leży".


      Kto wysylal mlodych ludzi do lasu w 1948..i dalej,co mogli osiagnac
      w realiach tamtych czasow...Rzad Londynski ? ktory praktycznie nie istnial.
      Latwo jest szafowac honorem,miloscia do ojczyzny... podobnymi frazesami jak
      siedzi sie spokojnie przy kolacji w londynskim Hiltonie
      i przelicza suta emeryture na lat "walki" tamze.
      Wojskiem,organizacjami zbrojnymi , partyzantka na terenie kraju musi ktos
      dowodzic,wyznaczac cele,brac odpowiedzialnosc...za calosc


      Potepiam z cala stanowczoscia represje rosyjskich wladz okupacyjnych
      krajowego UB....niestety w kazdym kraju na swiecie gdzie trwala/trwa wojna
      domowa(najgorsza z wojen) opresje byly okrutne.

      ps. ten "partyzant" w 1963 to wyjatkowo dziwny przypadek choc czlowieka szkoda
Pełna wersja