szach0 25.10.09, 13:25 forum.gazeta.pl/forum/w,13,102025693,,_uzycie_Aquy_do_IQ_czy_sabotazu_.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
szach0 Wojciech Duda ....? szara eminencja Tuska. 25.10.09, 13:35 planeta-terra.blogspot.com/2007/04/wojciech-duda-po-ladach-rozmowa-z_30.html Prezydent Tusk na pewno będzie zabiegał o to, by jego formalnymi doradcami byli Jan Krzysztof Bielecki (dziś prezes Pekao SA – red.) i Krzysztof Kilian (wiceprezes Polkomtela – red.), a oni raczej nie będą chcieli współpracować z ludźmi takimi jak Nowak – mówi nasz informator. Ostachowicza w mediach nie widać, dziennikarze go nie znają, ale on ich zna. Ostatnia instancja Ostachowicz, choć nie biega z Tuskiem po murawie, ma u niego bardzo dobre notowania. Zwłaszcza za pomoc w telewizyjnych debatach z Jarosławem Kaczyńskim w 2007 r. Wie, że premiera irytuje, gdy ludzie z jego najbliższego otoczenia nazbyt zajmują się promocją siebie. – Premier reaguje na to alergicznie, szczególnie gdy coś nie wypala. Mówi im, że zamiast chodzić do mediów, zajęliby się robotą – słyszymy od współpracownika premiera. Ostachowicz nie jest politykiem, nie musi być znany i na tym wygrywa między innymi z Nowakiem. – Ja jestem szefem gabinetu politycznego i odpowiadam za departament spraw zagranicznych i spraw parlamentarnych. Dociera do mnie mnóstwo rzeczy, które nie powinny obciążać premiera – mówi Nowak o sobie i wylicza: – Prośby o interwencje, wnioski o patronaty, zaproszenia, inicjatywy polityczne, depesze z placówek, do tego projekty ustaw, które kierujemy do marszałka Sejmu i które muszę zatwierdzać. Ale przede wszystkim kilka godzin dziennie spędza przy okrągłym premierowskim stoliku. Bo z organizacją świetnie radzi sobie Łukasz Broniewski (formalnie doradca prezesa Rady Ministrów), rocznik 1980, osobisty asystent Tuska. To on ma niewdzięczne zadanie pukania do drzwi w czasie spotkania z informacją, że trzeba wychodzić. Anna Olszewska, rocznik 1960, która była przy Tusku od zawsze, też jest formalnie jego doradcą. A tak naprawdę supersekretarką. Współpracownicy z kancelarii mówią, że to ona zajmuje się zaproszeniami, gośćmi, zbieraniem informacji o imprezach, patronatach. A czy premier ma iść, rozważa się, oczywiście, przy stoliku. Jednak ostateczną instancją, do której zwróci się Tusk o zdanie, czy skorzystać z zaproszenia, jest Igor Ostachowicz. Chyba że chodzi o sprawy związane z polityką historyczną, wtedy decyduje Wojciech Duda w porozumieniu z Grzegorzem Fortuną. To formalni doradcy premiera w tych sprawach. Częściej niż w Warszawie spotykają się z Tuskiem w Trójmieście, daleko od kancelaryjnych przepychanek. – Jeśli ktoś może powiedzieć, że się przyjaźni z premierem, to Duda – mówi współpracownik Tuska. Panowie o sobie Coraz mniejsze wydają się wpływy Rafała Grupińskiego. (Z wykształcenia polonista i historyk kultury). Ostatnio ciągnie sekretarza stanu do dawnego świata; pisze wtedy opowiadania. W zeszłym roku opublikował jedno w tomiku opowiadań erotycznych. To Grupiński pracował nad pierwszą ustawą medialną, co zakończyło się porażką. Kilka miesięcy temu publicznie zapowiedział możliwość prywatyzacji jednego z kanałów TVP. Potem premier musiał się tłumaczyć, że to osobiste zdanie jego ministra. Grupiński w pokoju, w najodleglejszym skrzydle od gabinetu premiera, zajmuje się społecznymi nastrojami. Analizuje sondaże, prognozuje, współpracuje z Ośrodkiem Studiów Wschodnich. Swoją mniejszą aktywność publiczną tłumaczy tak: – Nie chcę przed kamerami dyskutować o tym, czy Paweł Graś jest dozorcą domu należącego do jakiegoś Niemca. Premier, powołując Grasia, liczył na to, że w czasie kryzysu nowy rzecznik będzie przyjaznym posłańcem złych wiadomości. – Potrafi mówić, ale na razie głównie wyjaśnia, co się dzieje z jego umową za dom i dlaczego z pieniędzy podatników zapłacił za nocleg syna w sopockim Sheratonie – opowiada jeden z doradców. Dodaje, że premier przymyka na to oko i nie zdecyduje się na jego dymisję w sytuacji, kiedy PO wchodzi w okres twardej walki wyborczej. Jeśli skuteczność porad, jakich udzielają najbliżsi współpracownicy Tuska, mierzyć sondażami, to sztab premiera się sprawdza. Ale to sam Tusk podejmuje decyzje. I rzeczywiście ani korona, ani sondaże premierowi nie spadną, mimo że zmienił zdanie, przegadane przy okrągłym stoliku, o dymisji Aleksandra Grada. A doradcy? – Rozmawiamy o różnych sprawach w swoim towarzystwie i jeśli to traktuje się jako doradzanie, to tak, jesteśmy doradcami – mówi Sławomir Nowak. Zbliża się najostrzejsza zapewne kampania polityczna po 1989 r., którą Tusk musi wygrać, aby pozostać w polityce. Musi też odpowiedzieć sobie na pytanie, czy okrągły stolik ją udźwignie. Autor: Jarek Wujkowski o 02:14 Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 działa doskonale TReSURA o jakie pisałem 25.10.09, 13:44 odruch wymiotny - choć irracjonalny jakże dziś skuteczny - NA WIDOK skutecznej KACZKI! To niestety dziala - odruch Pawłowa wtreosowany medialnie - gołocie polskiej z arządów PiS, gdy negocjacje demokratyczne ( a naprawdę ZASTAWIONA PUŁAPKA NA PREMIERA... ______....Jarosława Kacz. ((((___!!! były w mediach przedstawiane jako KORUPCJA POLITYCZNA!!! oDWROTKA JAKA STOSUJESZ JEST SKUTECZNA DLA ag...NIEPRAWDAŻ! pRZECIEŻ W KRYZYSIE BIEDNY TRACI A BOGATY zyskuje (małym druczkiem) bo to zdanie skasował mi podszywka w poście z 3 arg. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _____________Gudzowaty ma rację? 28.10.09, 15:09 alfaomega.webnode.com/news/jacek%20pa%C5%82asi%C5%84ski:%20ku%20czemu%20zmierza%20rosja%3F/ _________________1_____________________________ "konflikt o Górski Karabach - do Armenii można się dostać wyłącznie drogą powietrzną: granice z Turcją pozostają zamknięte, a drogi przez Gruzję czy Iran są nie do przebycia dla ciężarówek z towarami. Fakt, że jeszcze nie poprosili o przyjęcie w poczet federacji zawdzięczać należy tylko nadzwyczajnemu poczuciu narodowej dumy i pomocy Ormian zza granicy _________________2_____________________________ Nursułtan Nazarbajew wykrwawił kasy państwowe, by wspólnie z państwowym konsorcjum chińskim CNPC zbudować 3000 km rurociągu.. Seria akcji ze strony Moskwy doprowadziła do tego, że dzisiaj tym gigantycznym rurociągiem ropa płynie …ze wschodu na zachód ...... Nazarbajewa potraktowano tym razem nie kijem, lecz marchewką. Putin udzielił poparcia jego dość operetkowemu reżimowi, a na dodatek obiecał góry złota. Ów skarb pochodzić będzie z South Stream, gigantycznego gazociągu, który – w konkurencji do tureckiego Nabucco, tłoczyć będzie gaz z Kazachstanu, Rosji i Azerbejdżanu do Bułgarii, Serbii, Albanii i Włoch, a w nitce północnej, również do Rumunii, Węgier, Słowacji i Austrii… _________________3_____________________________ ...zastraszania Metodę tę stosowano wobec wielu b. republik Radzieckich, od Białorusi do Estonii, od Ukrainy do Uzbekistanu. Biorąc za pretekst _________________4______________________________ 17 maja 2007 r. FSB spowodowało gigantyczny black-out w estońskiej sieci internetowej. Fakt, że nie można było wejść na ulubione strony był tylko marginalną przykrością; nie działały konta bankowe, administracja państwowa, archiwa publiczne a nawet system komunikacji wojskowych......zabezpieczenie sieci internetowej przed atakiem z Moskwy stanowi jeden z priorytetów bezpieczeństwa narodowego (nic mi nie wiadomo, żeby tak było w Polsce _________________5_______________________________ amerykańska baza wojskowa w Karsi-Chanabadzie” – powiedzą oponenci. No właśnie nie ma. Była, powstała po 11 września, ale na wniosek „Grupy Szanghajskiej” (a zwłaszcza Rosji) została zamknięta w listopadzie 2005 r. W kilka dni później Uzbekistan podpisał umowę o przyjaźni i współpracy wojskowej z Moskwą. _________________6_______________________________ Prawdziwym poligonem nacisków politycznych, gospodarczych, energetycznych i militarnych jest jednak dla Rosji Ukraina. O ile Kreml jest spokojny, że wszystkie inne „zagubione owieczki” wcześniej czy później same powrócą do radzieckiego stada, o tyle Ukraina i Gruzja są dlań otwartymi, bolesnymi ranami, bo nie wiadomo, czym mogą się skończyć marzenia tych krajów o niepodległości...Władimir Putin mówił do George’a Busha: „Przecież rozumiesz, George, że Ukraina nie jest państwem! Czym jest Ukraina? Część jej terytorium - to Europa Wschodnia, a część, znaczna, została podarowana przez nas!”… Kijów złożył w rosyjskim MSZ formalną prośbę o wyjaśnienia, ale dotąd ich nie otrzymał… _________________7__________________________ manu militari przygotowuje w Gruzji, po preludium, jakim była tyleż niewiarygodna, co w dużej mierze przemilczana na Zachodzie masakra w Czeczenii. Jakkolwiek paradoksalnie to zabrzmi, oddziały armii rosyjskiej mają status wojsk rozjemczych ONZ w Abchazji, Osetii Południowej, Górskim Karabachu i azerskiej enklawie na Południu Armenii- Nachiczewaniu. Choć Moskwa otwarcie przyznaje, że większość obywateli tych dwóch separatystycznych regionów ma rosyjskie paszporty, Rosjanom przyznano status rozjemcy! Rozjemcy we własnej sprawie (tekst sprzed wojny) .. Tbilisi są niemal pewni, że dojdzie do wojny. „Jakiś oddział żołnierzy w gruzińskich mundurach - napisała jedna z gruzińskich gazet – zapewne niebawem zaatakuje jakiś rosyjski oddział i przy okazji abchaskich cywilów; będzie to pretekst do szerokiej interwencji rosyjskiej ______________________8_________________________ Putin doszedł do wniosku, że Zachód znacznie lepiej nadaje się do sprawdzonej roli wroga. Korzyści, jakie z owej wrogości uzyskuje „na rynku wewnętrznym”, znacznie przekraczają straty, jakie wynikają ze zmniejszonej wymiany handlowej (bo tak naprawdę, poza surowcami, Rosja nie ma czym handlować). Wysiłki Rosji koncentrują się na jednym haśle: osłabić Zachód. Bez przesady jednak, bo na razie ktoś musi kupować od Rosji ropę i gaz. Oczywiście istnieje już alternatywa: Chiny, Japonia i Indie, ale Rosja uważa te kraje za zbyt poważnych konkurentów, by dawać im możliwość lawinowego rozwoju, hamowanego tylko przez brak nośników energii. Zachód jest więc tymczasem Rosji jeszcze potrzebny, a zatem osłabiać go politycznie warto, gospodarczo – niekoniecznie. Dyplomacja Rosji pracuje głównie na dwóch kierunkach: Europa i USA Ameryka to jedyny kraj, wobec którego Rosja ma potężne kompleksy, to niedościgniony wzór i obiekt zazdrości, Kreml wobec niej wychodzi z założenia, że im słabsza, tym lepsza, bo daje Rosji status supermocarstwa bez fatygi, związanej z czasochłonnym rozwojem ekonomicznym. Od kilku lat w wielu wystąpieniach na forach międzynarodowych przedstawiciele Rosji, zwłaszcza Putin i Ławrow, apelują o odejście od modelu „świata jednobiegunowego”, czyli o odebranie Ameryce roli arbitra światowego porządku. To oczywiście pokrywa się z postulatami zachodnioeuropejskiej lewicy, w swej większości zdecydowanie antyamerykańskiej. Osłabianie Ameryki oznacza również popieranie jej wrogów. Iran zyskuje ogromne Odpowiedz Link Zgłoś