Islamska przyszłość Europy ????

IP: *.i-one.at 17.01.04, 12:27
Dzisiaj w Paryżu odbędzie się wielka demonstracja islamistów , którzy są
zdania iż wyrok sądu zabraniający nosić chustę na głowie w szkołach
publicznych jest nie sprawiedliwy .
Zasady religii islamskiej , nakazują noszenie kobietą takiej chusty .
Jest to przejaw odwrotu od świeckiego charakteru państwa ?
A może przejaw walki o brak poszanowania dla mniejszości religijnych ?
Jakie się z tym zjawiskiem łączą konsekwencje ?
Fundamentaliści islamscy nie ukrywają przecież swojej wiary , iż w przyjdzie
czas , że w demokratyczny sposób dojdzie do zlikwidowania demokracji
europejskiej .


Alen.
    • Gość: .... Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 13:14
      Gość portalu: Alen napisał(a):

      > Dzisiaj w Paryżu odbędzie się wielka demonstracja islamistów , którzy są
      > zdania iż wyrok sądu zabraniający nosić chustę na głowie w szkołach
      > publicznych jest nie sprawiedliwy .
      > Zasady religii islamskiej , nakazują noszenie kobietą takiej chusty .
      > Jest to przejaw odwrotu od świeckiego charakteru państwa ?
      > A może przejaw walki o brak poszanowania dla mniejszości religijnych ?
      > Jakie się z tym zjawiskiem łączą konsekwencje ?
      > Fundamentaliści islamscy nie ukrywają przecież swojej wiary , iż w przyjdzie
      > czas , że w demokratyczny sposób dojdzie do zlikwidowania demokracji
      > europejskiej .
      >
      >
      > Alen.


      To nie liczyc na sile nowoczesnych muzulmanow.Malo sie o nich mowi ale sa i
      walcza i calkiem dobrze im to idzie,patrz Algieria gdzie fanatycy zostali
      zdrozgotani przez zwykla ludnosc ktora ich nie popiera i tamci sa skazani na
      kleske a nawet przegrali.We Francji trabi sie o kilku set kobietach noszacych
      chuste a milczy sie o ogromnej wiekszosci ktora jest normalna.Gdyby nie takie
      glupie zakazy ekstremisci nie mieli by wode do swego mlynu
      • Gość: Jan Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.04, 14:59
        Nastepuje coraz wieksza isolacja Muzulmanow.W NRF niby walcza o swoje prawa,chca wiecej,dostaja wprawdzie,bo rzadzi SPD z Zielonymi,ale tym odgradzaja sie coraz bardziej od spoleczenstwa niemieckiego.No bo wiekszosc jest przeciw.Mysle,ze gdy za daleko z dazeniami dojda,to bedzie krotki proces,dostana po gebie i partie nazistowskie wygraja wybory w Niemczech.A jest ich mnostwo.Moze bedzie to juz za pare lat...
        • Gość: Alen Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.i-one.at 17.01.04, 17:34
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Nastepuje coraz wieksza isolacja Muzulmanow.W NRF niby walcza o swoje
          prawa,chc
          > a wiecej,dostaja wprawdzie,bo rzadzi SPD z Zielonymi,ale tym odgradzaja sie
          cor
          > az bardziej od spoleczenstwa niemieckiego.No bo wiekszosc jest
          przeciw.Mysle,ze
          > gdy za daleko z dazeniami dojda,to bedzie krotki proces,dostana po gebie i
          par
          > tie nazistowskie wygraja wybory w Niemczech.A jest ich mnostwo.Moze bedzie
          to j
          > uz za pare lat...
          >
          To że ostatnio wzrasta wpływ partii faszystowskich , to nie da się ukryć .
          Dzisiejsza wizyta duch Rabinów żydowskich w Watykanie , również jest tego
          dowodem .
          Właśnie z tego powodu doszło do tej nie spotykanej wizyty .
          U nas w Austrii jest analogiczny rozwój , widać wzrost nienawiści do
          kolorowych i Jugosławian . Jest to niebezpieczny rozwój , który to jest
          logiczną konsekwencją błędnej polityki poprzednich lat . Potworzyły się bandy
          gówniarzy turecko jugolskiej , i napadają oni bezbronne kobiety w bezczelny
          sposób . Nie ma dnia aby jakiś przypadek nie był opisany w gazecie .
          Przyszłość europy stoi naprawdę pod wielkim znakiem zapytania .

          Alen.
      • Gość: Alen Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.i-one.at 17.01.04, 17:07
        Gość portalu: .... napisał(a):

        >
        >
        > To nie liczyc na sile nowoczesnych muzulmanow.Malo sie o nich mowi ale sa i
        > walcza i calkiem dobrze im to idzie,patrz Algieria gdzie fanatycy zostali
        > zdrozgotani przez zwykla ludnosc ktora ich nie popiera i tamci sa skazani na
        > kleske a nawet przegrali.We Francji trabi sie o kilku set kobietach
        noszacych
        > chuste a milczy sie o ogromnej wiekszosci ktora jest normalna.Gdyby nie
        takie
        > glupie zakazy ekstremisci nie mieli by wode do swego mlynu
        >
        Myślę iż znaleźliśmy się w punkcie zwrotnym demokracji , która ma zbyt wiele
        punktów słabości . Kto wie , może mamy do czynienia z początkiem zmierzchu
        europejskiej cywilizacji.
        Piszesz iż „”Gdyby nie takie głupie zakazy ekstremiści nie mieli by wodę do
        swego młynu „”
        Nie podzielał bym Twojego zdania . Dlaczego ?
        Dla tego iż symptomy nie tylko z Francji pokazują nam o co tu właściwie
        chodzi .
        Zapewne słyszałeś iż tego lata , mieliśmy z analogicznym przypadkiem do
        czynienia .
        We Włoskim miasteczku rodzina muzułmańska nie wysyłała dzieci do szkoły , jako
        powód podała fakt wiszącego krzyża w klasie . Sprawa trafiła do sądu , bowiem
        istnieje w tym kraju obowiązek uczęszczania do szkoły . Mieszkańcy tego
        miasteczka w formie protestu postawili duży drewniany krzyż przed
        szkołą .Finał tego przewodu sądowego na pewno jest Ci znany .

        A więc w pierwszym przypadku chodzi zakaz noszenia krzyczących symboli
        religijnych w instytucjach świeckich . W drugim natomiast o to iż takie
        symbole w klasie się znajdują.
        Być może wygląda to na pierwszy rzut oka na sprzeczność na sprzeczność .
        Moim zdaniem nie ma tu żadnej sprzeczności , w przypadku Włoskim jest to chyba
        oczywiste .
        Skoro emigranci decydują się na życie w kraju o katolickich tradycjach ,
        powinni je tolerować . A nie narzucać własne .
        W przypadku francuskim również decyzję sądu uważam za jedynie słuszną , w
        innym wypadku będziemy się zbliżać do państwa o charakterze religijnym .
        Co to oznacza to chyba wiesz , jak znasz szkoły o takim charakterze , gdzie
        uczniowie mają jedną książkę , z której się uczą . Ta książka to Koran .
        Miałem dużo do czynienia z muzułmanami w czasach studiów we Wiedniu , nie
        jeden z nich zawracał mi głowę celami wyższymi . Nie nauka była dla nich
        najważniejsza , w rozmowach z nimi nie ukrywali iż oni mają cele nadrzędne ,
        nauczyć żyć ludzi na zachodzie według proroka Mahometa . Wyczułem w nich
        fanatyczną nienawiść do innych bezbożników .
        Bezbożnikami byli ci co nie czytali Koran.

        Sądzę iż w ustawodawstwie europejskim chrześcijańskie źródła naszej kultury
        powinny być ujęte .
        Tu nie chodzi tak o elementy wiary , jak o uniwersalne wartości jakie
        chrześcijaństwo sobą reprezentuje. Taki element prawny wydaje mi się ważny dla
        dalszego naszego dalszego rozwoju.

        Alen.
        • gini Re: Islamska przyszłość Europy ???? 17.01.04, 17:13
          W Belgii tez jest dyskusja na temat chust.Muzulmanie protestuja , oburzaja sie
          mowia cos o wolnosciach o rasizmie, ale w szkolach na lekcjach religii , dla
          muzulmanow, krazy podrecznik, ktory wydaje muzulmankom scisle instrukcje takie
          jak np, nie utrzymywanie zadnych stosunkow z innowiercami itd..
          Czyli mozna je okreslic jako rasistowskie.Trzeba dodac, ze niektorzy imamowie w
          meczetach wrecz nawoluja do dzihadu.
          Syn jednego z przywodcow islamskich w Belgii zostal zatrzymany w Turcji w
          zwiazku z zamachami na synagogi.
          Jako ciekawostke podam , ze ten przywodca jest belgijskim konwertyta, ale jest
          bardziej radykalny niz niejeden muzulmanin arabski.
          • Gość: Rem Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 17:17
            Wreszcie Muzulmanie zrobią z Zabojadami Wandee bis!Nalezy się im!
          • Gość: Alen Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.i-one.at 17.01.04, 17:44
            gini napisała:

            > W Belgii tez jest dyskusja na temat chust.Muzulmanie protestuja , oburzaja
            sie
            > mowia cos o wolnosciach o rasizmie, ale w szkolach na lekcjach religii , dla
            > muzulmanow, krazy podrecznik, ktory wydaje muzulmankom scisle instrukcje
            takie
            > jak np, nie utrzymywanie zadnych stosunkow z innowiercami itd..
            >
            To jest filozofia z Koranu , tam pisze wyraźnie co z takimi ludźmi należy
            uczynić .
            >
            > Czyli mozna je okreslic jako rasistowskie.
            >
            Jak najbardziej rasistowskie , wykluczają przecież ludzi z innej wiary .
            >
            > Trzeba dodac, ze niektorzy imamowie w meczetach wrecz nawoluja do dzihadu.
            > Syn jednego z przywodcow islamskich w Belgii zostal zatrzymany w Turcji w
            > zwiazku z zamachami na synagogi.
            > Jako ciekawostke podam , ze ten przywodca jest belgijskim konwertyta, ale
            jest
            > bardziej radykalny niz niejeden muzulmanin arabski.
            >

            Alen.
    • snajper55 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 17.01.04, 20:39
      Gość portalu: Alen napisał(a):

      > Dzisiaj w Paryżu odbędzie się wielka demonstracja islamistów , którzy są
      > zdania iż wyrok sądu zabraniający nosić chustę na głowie w szkołach
      > publicznych jest nie sprawiedliwy .
      > Zasady religii islamskiej , nakazują noszenie kobietą takiej chusty .
      > Jest to przejaw odwrotu od świeckiego charakteru państwa ?
      > A może przejaw walki o brak poszanowania dla mniejszości religijnych ?
      > Jakie się z tym zjawiskiem łączą konsekwencje ?
      > Fundamentaliści islamscy nie ukrywają przecież swojej wiary , iż w przyjdzie
      > czas , że w demokratyczny sposób dojdzie do zlikwidowania demokracji
      > europejskiej .

      Powoływanie się na religijną neutralność państwa przy wprowdzaniu zakazu
      noszenia chust jest zwykłą hipokryzją. Państwo neutralne światopoglądowo nie
      ingeruje w to, co wyznają jego obywatele. Państwo neutralne nie zabrania swym
      obywatelom chodzić do koscioła, przestrzegać postu, nosić chusty, modlić się
      czy nosić pejsy. Zakaz noszenia chust jest ewidentnym przejawem walki państwa z
      religia muzułmańską.

      Snajper.
      • Gość: Alen Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.i-one.at 17.01.04, 21:21
        snajper55 napisał:

        >
        > Powoływanie się na religijną neutralność państwa przy wprowdzaniu zakazu
        > noszenia chust jest zwykłą hipokryzją.
        >
        Nie znasz chyba sprawy , Francuzą chodziło tylko o to aby w szkołach nie były
        te symbole .
        Dotyczy to również katolików , noszenie symboli osobistych odczuć religijnych
        pod koszulą , to nie ma nic wspólnego z obnażaniem .
        >
        > Państwo neutralne światopoglądowo nie ingeruje w to, co wyznają jego
        obywatele.
        >
        Oczywiście że nie , przecież sąd francuski to podkreślił.
        >
        > Państwo neutralne nie zabrania swym obywatelom chodzić do koscioła,
        przestrzegać postu, > nosić chusty, modlić się czy nosić pejsy. Zakaz
        noszenia chust jest ewidentnym przejawem > walki państwa z religia
        muzułmańską.
        >
        Obawiam się Snajper iż Ty nie rozumiesz o co tu chodzi , albo nie odróżniasz
        tych pojęć .
        Może jeszcze raz.
        Tu nie chodzi o ingerencje Państwa w sprawę wyznań swoich obywateli.
        W chustach można chodzić , ale nie w szkole publicznej .
        Państwo popiera rozwój religii w szkołach publicznych , każde wyznanie ma
        swoją lekcję religii. Jeśli Ty tego nie rozumiesz o co tu idzie , to nic na to
        nie poradzę.
        Po to aby zasada neutralności religijnej była spełniona , musi być pewien
        porządek .
        Co to oznacza ta zasada neutralności .
        Wybacz za takie dziecinne wyjaśnienia , ale byś może zrozumiesz wtedy .
        Są uzasadnione obawy iż , czy w urzędzie czy w szkole , społeczeństwo nie
        powinno się obnażać z wiarą , aby ta zasada funkcjonowała.
        Uzewnętrznianie się z wyznaniem , może mieć pozytywny lub negatywny wpływ na
        np. ocenę ucznia . Jedynym kryterium oceny powinno być znajomość przedmiotu
        ucznia .
        Poza tym , ta dyscyplina szkolna pozwala utrzymać pod względną kontrolą
        prymitywnych odruchów dzieci innej wiary. Chyba wiesz o co tu chodzi.


        Alen.
        • snajper55 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 17.01.04, 22:50
          Gość portalu: Alen napisał(a):

          > snajper55 napisał:
          >
          > > Powoływanie się na religijną neutralność państwa przy wprowdzaniu zakazu
          > > noszenia chust jest zwykłą hipokryzją.
          >
          > Nie znasz chyba sprawy, Francuzą chodziło tylko o to aby w szkołach nie były
          > te symbole.

          Ależ znam bardzo dobrze. Dla mnie nie jest ważne GDZIE im tych chust nie wolno
          nosić. Na ulicy, w szkole, w restauracji czy w metrze. Taki zakaz jest
          ingerencją w prywatną sferę religii, a więc jest zaprzeczeniem neutralności
          światopoglądowej państwa.

          > Dotyczy to również katolików , noszenie symboli osobistych odczuć religijnych
          > pod koszulą , to nie ma nic wspólnego z obnażaniem .

          Nie interesuje mnie, że dotyczy też innych religii. Zakaz przestrzegania
          nakazów religijnych, które nikomu nie szkodzą i nie przeszkadzają jest
          pogwałceniem nie tylko głoszonej neutralności światopoglądowej, ale jawną
          działalnością antyreligijną.

          > > Państwo neutralne światopoglądowo nie ingeruje w to, co wyznają jego
          > > obywatele.
          > >
          > Oczywiście że nie , przecież sąd francuski to podkreślił.

          Jednocześnie zakazując wykonywania nakazów tej religii. Czyli wierzcie sobie w
          co chcecie, ale postępować musicie tak, jakbyście nie wierzyli. To może
          katolikom zakażą w szkołach przestrzegania postów ? Czy katolickie dzieci będą
          mzmuszane do jedzenia mięsa w post, a dzieci żydowskie do jedzenia
          wieprzowiny ? Czy jedynie muzulmanie będą zmuszani do łamania przykazań swojej
          wiary ?

          > > Państwo neutralne nie zabrania swym obywatelom chodzić do koscioła,
          > >przestrzegać postu, nosić chusty, modlić się czy nosić pejsy. Zakaz
          > > noszenia chust jest ewidentnym przejawem walki państwa z religia
          > > muzułmańską.
          >
          > Obawiam się Snajper iż Ty nie rozumiesz o co tu chodzi , albo nie odróżniasz
          > tych pojęć . Może jeszcze raz. Tu nie chodzi o ingerencje Państwa w sprawę
          > wyznań swoich obywateli. W chustach można chodzić , ale nie w szkole
          > publicznej .

          A dlaczegóż to w szkole publicznej muzułmanin ma łamać przykazania swojej
          wiary ? Czy katolik czy Żyd też musi je łamać ? Czy katolik bęzie zmuszany do
          jedzenia mięsa w post, tak jak muzułmanka jest zmuszana do zdjęcia chusty ?

          > Państwo popiera rozwój religii w szkołach publicznych , każde wyznanie ma
          > swoją lekcję religii. Jeśli Ty tego nie rozumiesz o co tu idzie , to nic na to
          > nie poradzę.

          A czegóż ja nie rozumiem ? Ja mam wrażenie, że to Ty nie rozumiesz, że to tylko
          muzułmanie są zmuszani do łamania przykazań swojej wiary, a wyznawcy innych
          religii - nie.

          > Po to aby zasada neutralności religijnej była spełniona , musi być pewien
          > porządek . Co to oznacza ta zasada neutralności .

          Jaki porządek ? Jaki porządek zkłóca noszenie chust przez muzułmanki ???
          Zzasada neutralności oznacza, że państwo nie faworyzuje, ani nie utudnia
          wyznawania żadnej religii. We Francji zdeptano te zasady.

          > Wybacz za takie dziecinne wyjaśnienia , ale byś może zrozumiesz wtedy .
          > Są uzasadnione obawy iż , czy w urzędzie czy w szkole , społeczeństwo nie
          > powinno się obnażać z wiarą , aby ta zasada funkcjonowała.
          > Uzewnętrznianie się z wyznaniem , może mieć pozytywny lub negatywny wpływ na
          > np. ocenę ucznia . Jedynym kryterium oceny powinno być znajomość przedmiotu
          > ucznia .

          A dlaczego tylko ucznia ? Religia nie powinna mieć także wpływu na ocene
          każdego człowieka. Dlatego też powinno być zakazane uzewnętrznianie swojego
          wyznania we wszystkich przypadkach. Powiem więcej, takie uzewnętrznianie
          powinno byc surowo karane. Do tego prowadzi absurdalna logika Twojego
          rozumowania.

          > Poza tym , ta dyscyplina szkolna pozwala utrzymać pod względną kontrolą
          > prymitywnych odruchów dzieci innej wiary. Chyba wiesz o co tu chodzi.

          Rozumiem, że proponujesz zlikwidowanie nienawiści religijnej za pomocą
          ukrywania przynależności religijnej. Może od razu wprowadzić zakaz ujawniania
          wszelakich różnic ? Toż róznice polityczne, narodowościowe, majątkowe,
          światopoglądowe, płciowe też są przyczyną >prymitywnych odruchów<. Ukrywać !!!
          Hasło dnia - Różnice między ludzmi - dozwolone od lat 18 !

          > Alen.

          Snajper.
          • Gość: BBB Istnieje alternatywa.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.01.04, 23:44
            Nie wolno sie obnosic z chusta ale wolno podkreslac ze sie ma inna opinie, albo ze sie
            jest gejem i ostro wymagac tolerancji. Panstwo francuskie nie zakazuje ostantacyjnego
            demonstrowania gejostwa ale zakazuje negatywnych reakcji na gejow. Podobnie z
            lewactwem i innymi krwawymi doktrynami.
          • dutchman Re: Islamska przyszłość Europy ???? 18.01.04, 00:13
            Tu musze przyznac Alanowi calkowita racje Snajper. Jest istotne GDZIE chce sie
            nosic te chusty. W domu czy na ulicy mozna sobie do woli, bo to prywatna sprawa
            kazdego. Natomiast w instytucjach publicznych sprawa ma sie inaczej. Tu panuje
            rozdzial miedzy religia a panstwem. I tak powinno byc. Tu u nas niedawno
            zabroniono nosic tych chust w szkolach srednich.
            Jeszcze o Algierii. Ktos tam pisal ze w Algierii ludzie sami sie przeciwstawili
            radykalom islamskim. Otoz nie prawda. W ostatnich wyborach wlasnie ludzie
            opowiedzieli sie za partiami islamskimi. Podobnie jak w Turcji, grupy przy
            wladzy nie dopuscily do przejecia wladzy ( wbrew zasadom demokracji ) aby nie
            dopuscic do stworzenia czegos na wzor Afganistanu za czasow Talibow.
            pozdrowienia
            dutchman
            • Gość: Blong zakazac wszystkie chadecje IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 00:23
              ktore maja w nazwie chrzescijanska czy chrescijanscy etc.
              bo w miejscach publicznych naruszaja swojimi plakatami i co wiecej wlasna
              egzystencja neutralnosc swiatopogladowa panstwa
              smile
              • snajper55 Re: zakazac wszystkie chadecje 18.01.04, 00:52
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > ktore maja w nazwie chrzescijanska czy chrescijanscy etc.
                > bo w miejscach publicznych naruszaja swojimi plakatami i co wiecej wlasna
                > egzystencja neutralnosc swiatopogladowa panstwa
                > smile

                A bicie w kościelne dzwony ? Zakazać !!! Łamią neutralność światopoglądową
                państwa ! Te dzwony słychać w PUBLICZNYCH INSTYTUCJACH !!!!! SKANDAL !!!!

                Snajper. wink)
                • Gość: Blong Re: zakazac wszystkie chadecje IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 00:54
                  zdecydowanie zakazac smile
                  nie jestem pewny czy nie trzeba tez na gminnych cmentarzach powykopywac krzyze
                  ktore tak obrzydliwie naruszaja ta neutralnosc swiatopogladowa
                  • snajper55 Re: zakazac wszystkie chadecje 18.01.04, 00:58
                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                    > zdecydowanie zakazac smile
                    > nie jestem pewny czy nie trzeba tez na gminnych cmentarzach powykopywac krzyze
                    > ktore tak obrzydliwie naruszaja ta neutralnosc swiatopogladowa

                    Wykopać ? Ależ nie, niech bedą, ale ZAKOPANE, aby ich widać nie było. Aby
                    PUBLICZNYCH oczu nie raniły swą religijną treścią.

                    Natomist co do Francji, to oczywiście dzwonów nie zakażą, bo to jest walka z
                    islamem, a nie walka z reigią. sad(

                    Snajper.
                    • Gość: Blong Re: zakazac wszystkie chadecje IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 01:09
                      ja raczej podejrzewam ze moze pewna role we francji odgrywac /oprocz mody na
                      anty islamskie zabawy/ rasizm, jednak chusty nosza "te paskudne brudasy"
                      najczesciej jak mi kilka razy wyjasniali ludzie zyjacy w francji
            • snajper55 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 18.01.04, 00:29
              dutchman napisał:

              > Tu musze przyznac Alanowi calkowita racje Snajper. Jest istotne GDZIE chce sie
              > nosic te chusty. W domu czy na ulicy mozna sobie do woli, bo to prywatna spra
              > wa kazdego. Natomiast w instytucjach publicznych sprawa ma sie inaczej.

              Ulica, metro, sklep, restauracja, kino, urząd to też instytucje publiczne. Tam
              też zabronisz ludziom ujawniania swojej religii, dotrzymywania jej nakazów ?

              > Tu panuje rozdzial miedzy religia a panstwem. I tak powinno byc.

              A właśnie, że nie ma tego rozdziału, bo państwo zakazuje swym obywatelom
              postępowania zgodnego z naukami ich religii. Państwo, które zakazuje się
              modlić, chrzcić dzieci, nosić chusty, przestrzegać postu NIE JEST neutralne
              światopoglądowo. Jest państwem zwalczjącym religię, w tym konkretnym przypadku
              jedynie islam.

              > Tu u nas niedawno zabroniono nosic tych chust w szkolach srednich.
              > Jeszcze o Algierii. Ktos tam pisal ze w Algierii ludzie sami sie przeciwstawi
              > li radykalom islamskim. Otoz nie prawda. W ostatnich wyborach wlasnie ludzie
              > opowiedzieli sie za partiami islamskimi. Podobnie jak w Turcji, grupy przy
              > wladzy nie dopuscily do przejecia wladzy ( wbrew zasadom demokracji ) aby nie
              > dopuscic do stworzenia czegos na wzor Afganistanu za czasow Talibow.
              > pozdrowienia

              Czyli demokracja polega na utrzymywaniu władzy w rękach pewnej grupy nawet
              wbrew woli ludzi, wbrew woli tego demos, od którego demokracja wzięła swoją
              nazwę ?

              > dutchman

              Snajper.
              • dutchman Re: Islamska przyszłość Europy ???? 18.01.04, 17:25
                snajper55 napisał:

                > Ulica, metro, sklep, restauracja, kino, urząd to też instytucje publiczne.
                Cooooo ?? Ulica jest instytucja ?? Albo sklep ?? Owszem sa to MIJSCA
                publiczne , ale nigdy nie instytucje !! Popatrz sobie do encyklopedii co to
                jest instytucja bo najwyrazniej nie wiesz !!

                > > Tu panuje rozdzial miedzy religia a panstwem. I tak powinno byc.
                >
                > A właśnie, że nie ma tego rozdziału, bo państwo zakazuje swym obywatelom
                > postępowania zgodnego z naukami ich religii.
                Ja tu mowie o kraju w ktorym ja mieszkam, czyzbys wiedzial lepiej ?? Nie
                rozsmieszaj mnie !!

                > Czyli demokracja polega na utrzymywaniu władzy w rękach pewnej grupy nawet
                > wbrew woli ludzi, wbrew woli tego demos, od którego demokracja wzięła swoją
                > nazwę ?

                Oczywiscie ze nie. Chcialem tylko przez to powiedziec, ze nie jest tak jak ktos
                wczesniej tu opisywal. Ten ktos pisal po prostu nieprawde "Algieria gdzie
                fanatycy zostali zdrozgotani przez zwykla ludnosc ktora ich nie popiera ".

                pozdrowienia
                • snajper55 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 18.01.04, 19:30
                  dutchman napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Ulica, metro, sklep, restauracja, kino, urząd to też instytucje publiczne.
                  >
                  > Cooooo ?? Ulica jest instytucja ?? Albo sklep ?? Owszem sa to MIJSCA
                  > publiczne , ale nigdy nie instytucje !! Popatrz sobie do encyklopedii co to
                  > jest instytucja bo najwyrazniej nie wiesz !!

                  Licencia poetica. wink) Zamiast ulicy możes wpisać bibliotekę, a zamiast sklepu -
                  sąd. OK ?

                  > > > Tu panuje rozdzial miedzy religia a panstwem. I tak powinno byc.
                  > >
                  > > A właśnie, że nie ma tego rozdziału, bo państwo zakazuje swym obywatelom
                  > > postępowania zgodnego z naukami ich religii.
                  >
                  > Ja tu mowie o kraju w ktorym ja mieszkam, czyzbys wiedzial lepiej ?? Nie
                  > rozsmieszaj mnie !!

                  Co za róznica, gdzie kto mieszka ? Miejsce zamieszkania nie decyduje o
                  pradziwości czyjegoś zdania o ogólnie znanych faktach. Czy fakt, że ktoś
                  mieszka we Francji ma jakikolwiek wpłym na prawdziwość jego sądów o polityce
                  francuskiej ? Nie żartuj.

                  Skoro kraj, który niby jest neutralny światopoglądowo zakazuje swoim
                  muzułmańskim obywatelom przestrzegać nakazów ich religii, to neutralny
                  światopoglądowo nie jest.

                  > > Czyli demokracja polega na utrzymywaniu władzy w rękach pewnej grupy nawet
                  > > wbrew woli ludzi, wbrew woli tego demos, od którego demokracja wzięła swoją
                  > > nazwę ?
                  >
                  > Oczywiscie ze nie.Chcialem tylko przez to powiedziec, ze nie jest tak jak ktos
                  > wczesniej tu opisywal. Ten ktos pisal po prostu nieprawde "Algieria gdzie
                  > fanatycy zostali zdrozgotani przez zwykla ludnosc ktora ich nie popiera ".
                  >
                  > pozdrowienia

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
          • Gość: Alen Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.i-one.at 18.01.04, 01:15
            snajper55 napisał:

            >
            > Ależ znam bardzo dobrze. Dla mnie nie jest ważne GDZIE im tych chust nie
            wolno
            > nosić. Na ulicy, w szkole, w restauracji czy w metrze. Taki zakaz jest
            > ingerencją w prywatną sferę religii, a więc jest zaprzeczeniem neutralności
            > światopoglądowej państwa.
            >
            Co dla Ciebie lub dla nie jest ważne to jest mało istotne .
            Być może słyszałeś coś o kompromisach społecznych , gdyby tego nie było mieli
            byśmy anarchię .
            Nie ma żadnej ingerencji w sferę religijną , każdy może definiować ją sam .
            >
            > Nie interesuje mnie, że dotyczy też innych religii. Zakaz przestrzegania
            > nakazów religijnych, które nikomu nie szkodzą i nie przeszkadzają jest
            > pogwałceniem nie tylko głoszonej neutralności światopoglądowej, ale jawną
            > działalnością antyreligijną.
            >
            Co ciebie lub mnie interesuje jest nie istotne.
            Ty zakładasz iż to nikomu nie przeszkadza , i jako punkt odniesienia uważasz
            samego siebie.
            To jest błąd .
            Może dziecinny przykład. Gdy muzułmanin usłyszy z meczetu nawoływania do
            modlitwy podczas zajęć szkolnych , ma paść na ziemię i modlić się do Allacha ?
            A może wyjść z klasy oświadczając profesorowi że go Allach wzywa .
            W innym przypadku według twojej filozofii jest to ingerencja Państwa .
            Nie bądź zabawny snajper , z faktu iż wydaje Ci się że rozumiesz , jeszcze nic
            nie wynika.
            >
            > Jednocześnie zakazując wykonywania nakazów tej religii.
            >
            Szkoła to nie kościół , a gdyby muzułmanie wykonywali nakaz własnej religii .
            To my już dawno chodzilibyśmy bez głowy . W Koranie stoi iż właśnie ten czyn
            należy uczynić dla niewierzących w Mahometa .
            >
            > Czyli wierzcie sobie w co chcecie, ale postępować musicie tak, jakbyście nie
            wierzyli. To
            > może katolikom zakażą w szkołach przestrzegania postów ? Czy katolickie
            dzieci będą
            > mzmuszane do jedzenia mięsa w post, a dzieci żydowskie do jedzenia
            > wieprzowiny ? Czy jedynie muzulmanie będą zmuszani do łamania przykazań
            swojej
            > wiary ?
            >
            Stawiasz pytania takiego wymiaru jak to robi moja córka . Ty nic nie rozumiesz
            snajper .
            >
            > A dlaczegóż to w szkole publicznej muzułmanin ma łamać przykazania swojej
            > wiary ? Czy katolik czy Żyd też musi je łamać ? Czy katolik bęzie zmuszany
            do
            > jedzenia mięsa w post, tak jak muzułmanka jest zmuszana do zdjęcia chusty ?
            >
            Powód jest ten sam .
            Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego kot chodzi na czterech łapach , nie na
            jednej .
            Powtarzasz się snajper .

            >
            > A czegóż ja nie rozumiem ? Ja mam wrażenie, że to Ty nie rozumiesz, że to
            tylko
            >
            > muzułmanie są zmuszani do łamania przykazań swojej wiary, a wyznawcy innych
            > religii - nie.
            >
            Ty tak odbierasz , co nie oznacza iż tak jest .
            >
            >
            > Jaki porządek ? Jaki porządek zkłóca noszenie chust przez muzułmanki ???
            > Zzasada neutralności oznacza, że państwo nie faworyzuje, ani nie utudnia
            > wyznawania żadnej religii. We Francji zdeptano te zasady.
            >
            Szkoły to nie miejsce do praktyk religijnych .
            A gdy do szkoły należy przyjść w mundurku , to trzeba to zaakceptować .
            Zdradzę Ci tajemnicę , Twój sposób rozumowania przypomina mi obecnie w Polsce
            panujący porządek . Wszyscy chcą żeby było w kraju dobrze ale nikt nie jest
            gotów coś w tym kierunku zrobić .
            Robią ich zdaniem dobrze , i nie rozumią dlaczego im wychodzi coraz gorzej .
            >
            > A dlaczego tylko ucznia ? Religia nie powinna mieć także wpływu na ocene
            > każdego człowieka. Dlatego też powinno być zakazane uzewnętrznianie swojego
            > wyznania we wszystkich przypadkach. Powiem więcej, takie uzewnętrznianie
            > powinno byc surowo karane. Do tego prowadzi absurdalna logika Twojego
            > rozumowania.
            >
            Wystarczy abyś znał naturę ludzką , jak również emocjonalne procesy zachodzące
            w młodym człowieku , szczególnie podczas dojrzewania go , może wtedy
            rozszerzył byś swoje horyzonty myślenia , i wyszedł byś z tych ciągle Ciebie
            prześladujących absurdów .
            Póki co , to dla mnie możesz dalej wszystko sprowadzać do absurdów .
            >
            >
            > Rozumiem, że proponujesz zlikwidowanie nienawiści religijnej za pomocą
            > ukrywania przynależności religijnej. Może od razu wprowadzić zakaz
            ujawniania
            > wszelakich różnic ? Toż róznice polityczne, narodowościowe, majątkowe,
            > światopoglądowe, płciowe też są przyczyną >prymitywnych odruchów<. Ukrywa
            > ć !!!
            >
            Nic nie rozumiesz , w szkole każde z dzieci doskonale wie kto chodzi na jaką
            lekcję religii .
            Obawiam się iż Ty nie rozumiesz nawet roli jakiej szkoła spełnia i procesie
            socjalnego zachowania się człowieka względem otaczającego go środowiska .
            O roli szkoły w higienie i dyscyplinie myślenia wolał bym już nie mówić .

            Zabieranie głosu w tematach o których nie masz pojęcia , to chyba Twoja
            specjalność.
            Ale nich Ci będzie , ze mną jak z dzieckiem . Jeśli cię to usatysfakcjonuje to
            przyznam Tobie
            we wszystkich punktach rację .
            Nie gniewaj się iż już Tobie nie odpiszę , a nawet nie zajrzę do Twojego
            postu .

            Alen.

            • Gość: Blong Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 01:17
              "Szkoła to nie kościół , a gdyby muzułmanie wykonywali nakaz własnej religii .
              To my już dawno chodzilibyśmy bez głowy . W Koranie stoi iż właśnie ten czyn
              należy uczynić dla niewierzących w Mahometa ."

              pokaz mi ten kawalek koranu wielki znawco
            • snajper55 Antyislamski Alien. 18.01.04, 01:51
              Gość portalu: Alen napisał(a):

              > Co dla Ciebie lub dla nie jest ważne to jest mało istotne .
              > Być może słyszałeś coś o kompromisach społecznych , gdyby tego nie było mieli
              > byśmy anarchię .

              Jaaaasne. Ordung must sein, bo jak nie to być anarchia.

              > Nie ma żadnej ingerencji w sferę religijną , każdy może definiować ją sam .

              Jak to nie ma ? A zakaz noszenia chust to co ?

              > Co ciebie lub mnie interesuje jest nie istotne.
              > Ty zakładasz iż to nikomu nie przeszkadza , i jako punkt odniesienia uważasz
              > samego siebie. To jest błąd .
              > Może dziecinny przykład. Gdy muzułmanin usłyszy z meczetu nawoływania do
              > modlitwy podczas zajęć szkolnych , ma paść na ziemię i modlić się do Allacha ?
              > A może wyjść z klasy oświadczając profesorowi że go Allach wzywa .
              > W innym przypadku według twojej filozofii jest to ingerencja Państwa .
              > Nie bądź zabawny snajper , z faktu iż wydaje Ci się że rozumiesz , jeszcze nic
              > nie wynika.

              A co wynika z faktu, że tobie się wydaje, iż cokolwiek rozumiesz ?

              > Szkoła to nie kościół , a gdyby muzułmanie wykonywali nakaz własnej religii .

              To katolik dziesięciu przykazań tylko w kościele ma obowiązek przestrzegać ?
              Przykazania religijne dotyczą całego życia osoby wierzącej, ignorancie.

              > To my już dawno chodzilibyśmy bez głowy . W Koranie stoi iż właśnie ten czyn
              > należy uczynić dla niewierzących w Mahometa .

              Nieprawda. Wypowiadasz się o rzeczach, o których nie masz zielonego pojecia.

              > Stawiasz pytania takiego wymiaru jak to robi moja córka . Ty nic nie rozumiesz
              > snajper .

              To dlaczego nie odpowiadzasz na moje proste pytania ? Czyżby odpowiedzi na nie
              były dla ciebie zbyt skomplkowane ?

              > Powód jest ten sam .
              > Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego kot chodzi na czterech łapach , nie na
              > jednej . Powtarzasz się snajper .

              Mimo to ty na moje powtarzane pytania nie odpowoedziałes ani razu. Jednak są
              dla ciebie zbyt trudne. sad(

              > Szkoły to nie miejsce do praktyk religijnych .

              Noszenie chust to nie praktyka religijna. To przestrzeganie przykazań, takich
              jak nie kradnij, nie zabijaj, szanuj imię Boga, nie jedz potraw niekoszernych.

              > A gdy do szkoły należy przyjść w mundurku , to trzeba to zaakceptować .

              To niech chodzą w mundurku i chuście. Widzisz jakiś problem ?

              > Zdradzę Ci tajemnicę , Twój sposób rozumowania przypomina mi obecnie w Polsce
              > panujący porządek . Wszyscy chcą żeby było w kraju dobrze ale nikt nie jest
              > gotów coś w tym kierunku zrobić .
              > Robią ich zdaniem dobrze , i nie rozumią dlaczego im wychodzi coraz gorzej .

              To jest niby na temat ?

              > Wystarczy abyś znał naturę ludzką , jak również emocjonalne procesy zachodzące
              > w młodym człowieku , szczególnie podczas dojrzewania go , może wtedy
              > rozszerzył byś swoje horyzonty myślenia , i wyszedł byś z tych ciągle Ciebie
              > prześladujących absurdów .

              To przestań stawiać absurdalne tezy.

              > Póki co , to dla mnie możesz dalej wszystko sprowadzać do absurdów .

              Twoje rozumowanie prowadzi do absurdu. Ja ci to jedynie pokazuję.

              > Nic nie rozumiesz , w szkole każde z dzieci doskonale wie kto chodzi na jaką
              > lekcję religii .
              > Obawiam się iż Ty nie rozumiesz nawet roli jakiej szkoła spełnia i procesie
              > socjalnego zachowania się człowieka względem otaczającego go środowiska .
              > O roli szkoły w higienie i dyscyplinie myślenia wolał bym już nie mówić .
              >
              > Zabieranie głosu w tematach o których nie masz pojęcia , to chyba Twoja
              > specjalność.

              Nie ty będziesz oceniał o czym mam pojęcie, a o czym nie mam. Wiesz dlaczego ?
              Dlatego bo nie maz o tym najmniejszego pojęcia. A ponadto dlatego, że mnie
              twoje zdanie o mnie absolutnie nie interesuje.

              > Ale nich Ci będzie , ze mną jak z dzieckiem . Jeśli cię to usatysfakcjonuje to
              > przyznam Tobie
              > we wszystkich punktach rację .
              > Nie gniewaj się iż już Tobie nie odpiszę , a nawet nie zajrzę do Twojego
              > postu .

              Twoja strata. Stracisz szansę na to, aby choć odrobinę zmądrzeć. Ale cóż, na
              świecie muszą być także głupcy.

              > Alen.

              Snajper.
          • maniekxxx Re: Islamska przyszłość Europy ???? 20.01.04, 19:08
            Snajper -cos tu niegra z twoja ideologia zgnilego
            liberalizmu.Od kiedy ty czerwony pajak -bronisz
            jakiejkolwiek religji, zawsze jakakolwiek religjia stoi ci
            oscia w gardle.Dzis starasz sie bronic religji
            muzulmanskiej , poniewaz uwazasz ze ta cala sprawa
            dzieje sie pod posrednim amerykanskim nalotem na
            muzulmanow.Podejrzewam ze jakby ktorys z twoich zgnilych
            ideologow czerwonej zarazy -propagowalby wyrzucanie
            muzulmanow z Europy czy USA- ty podpisalbys sie dwoma
            rekami.Dla ciebie - wiatr z Kaliforni bedzie wial
            po KAPITALISTYCZNEMU lub ptaki przylatujace z zachodu
            na wschod beda smierdzialy zachodnim wyzyskiem.Podobnie
            jak twoj koles CEEsio - zmieniasz fale radiowe
            dla socjialistycznej tuby propagantowej.
            • snajper55 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 21.01.04, 21:28
              maniekxxx napisał:

              > Snajper -cos tu niegra z twoja ideologia zgnilego
              > liberalizmu.Od kiedy ty czerwony pajak

              Ty się lepiej zdecycuj, albom czerwony pająk, albom liberał.

              > -bronisz jakiejkolwiek religji,

              Nie bronię religii, bronę wolności. Wolności do wyznawania religii.

              > zawsze jakakolwiek religjia stoi ci oscia w gardle.

              Mylisz mnie chyba z kimś inntm.

              > Dzis starasz sie bronic religji
              > muzulmanskiej, poniewaz uwazasz ze ta cala sprawa
              > dzieje sie pod posrednim amerykanskim nalotem na
              > muzulmanow.

              Dobrze, że mi powiedziałeś, dlaczego to robię, bo sam bym na to na pewno nie
              wpadł.

              > Podejrzewam ze jakby ktorys z twoich zgnilych
              > ideologow czerwonej zarazy -propagowalby wyrzucanie
              > muzulmanow z Europy czy USA- ty podpisalbys sie dwoma
              > rekami.Dla ciebie - wiatr z Kaliforni bedzie wial
              > po KAPITALISTYCZNEMU lub ptaki przylatujace z zachodu
              > na wschod beda smierdzialy zachodnim wyzyskiem.Podobnie
              > jak twoj koles CEEsio - zmieniasz fale radiowe
              > dla socjialistycznej tuby propagantowej.

              Co brałeś ? Lepiej nie bierz tego więcej.

              Snajper.
              • Gość: Blong Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 21:43
                cos ty, niektore posty trzeba ignorowac bo oni juz wiedza z tysiac kilometrowej
                odleglosci kim ty jestes, co myslisz i dlaczego cos robisz smile
                dyskusja z nimi jest moim skromnym zdaniem warta tylko wtedy jesli jest jakims
                zposobem merytoryczna a nie tylko dyskusja z ich wizjami o tobie i twoich
                pogladach smile

                pozdrowienia smile
    • institoris1 Re: Islamska przyszłość Europy ???? 18.01.04, 21:11
      We Francji istnieje obowiazek szkolny, a co za tym idzie, wszystkie dzieci w
      okreslonym wieku musza sie temu obowiazkowi poddac. Panstwo przymusza rodzicow
      pod grozba (wcale niemalych) sankcji karnych do posylania swoich dzieci do
      szkoly i nie istnieja praktycznie zadne mozliwosci, by rodzice nakaz ten mogli
      obejsc. To samo panstwo, gloszac swoja neutralnosc swiatopogladowa, a takze
      prawo jednostki do wolnosci sumienia i wyznania, zakazuje jednoczesnie czesci
      spoleczenstwa zewnetrznego manifestowania swojej przynaleznosci religijnej, czy
      tez kierowania sie nakazami religijnymi. Sytuacja taka moze miec miejsce
      jedynie wtedy, gdy zagrozone jest bezpieczenstwo panstwa i wystepuje tzw.
      wyzsza koniecznosc. Absolutnie nie potrafie sobie wyobrazic w jaki sposob
      bezpieczenstwo Francji mialoby byc zagrozone poprzez fakt, ze dzieci islamskich
      rodzicow odwiedzaja szkole w zgodnym z naukami islamu odzieniu. Jest to jawna
      dyskryminacja okreslonych grup spolecznych (w tym wypadku religijnych) i
      panstwo francuskie kpi sobie tutaj ze swojej wlasnej konstytucji.
      Zakaz taki moglby zostac utrzymany jedynie w przypadku, gdyby zostal zniesiony
      obowiazek szkolny i uczeszczanie do szkoly staloby sie dobrowolne i zalezalo
      jedynie od decyzji rodzicow.
      Zastanawia mnie czym kierowali sie Francuzi wydajac tak kretynski zakaz?
      Kilka milionow obywateli francuskich jest wyznawcami islamu, czesc z nich
      zdecydowana jest kierowac sie w swoim zyciu naukami tej religii. Sa to
      pelnoprawni obywatele Francji, obdarowani francuskim obywatelstwem zgodnie z
      francuskim prawem, czesciowo we Francji urodzeni, placacy, jak kazdy inny
      obywatel, podatki we Francji. Ich obowiazki, jak i prawa, sa takie same jak
      kazdego innego Francuza. Ludzie ci obywatelami Francji pozostana juz na zawsze,
      bez wzgledu na to co o tym mysli czesc rdzennego spoleczenstwa francuskiego.
      W tym kontekscie i majac na uwadze, ze sa to ludzie pochodzacy z innego kregu
      kulturowego, jedyna sensowna polityka panstwa wobec tych ludzi moze byc dazenie
      do ich integracji. Obecny zakaz spelni role dokladnie odwrotna. Prowadzi on
      mianowicie do wyobcowania okreslonych grup spolecznych, stwarzajac im konflikt
      miedzy przywiazaniem do wlasnych wartosci, a lojalnoscia wobec panstwa w ktorym
      zdecydowali sie zamieszkac (i ktore ich przyjelo, nadajac im rownoczesnie
      pelnie praw obywatelskich). Co gorsza w konflikt zamieszane sa dzieci (a raczej
      sa jego podmiotem), czyli akurat to pokolenie, ktore dla powodzenia integracji
      jest decydujace. Panstwo stawia rowniez dzieci w konflikcie z rodzicami,
      zmuszajac je niejako do dokonywania wyborow miedzy zlem mniejszym i wiekszym.
      Nie trzeba byc zadnym prorokiem, by stwierdzic, ze podobne zakazy przyczynia
      sie do radykalizacji znacznej czesci spolecznosci islamskiej we Francji, ze
      spora czesc odbierze ten zakaz jako atak panstwa na ich religie i poczuje sie
      zobowiazana religii tej bronic. Wynikiem moze byc powstawanie nowych islamskich
      szkol wyznaniowych, szkol, w ktorych, zgodnie z doswiadczeniami, decydujaca
      role odgrywaja islamscy fanatycy (pieniadze z bogatych krajow arabskich na
      szkoly wyznaniowe plyna szerokim strumieniem do Europy).
      Nastepstwem podobnych zakazow jest negacja wartosci panstwa jako takiego przez
      czesc spoleczenstwa, a w konsekwencji czynne zwalczanie tego panstwa. Nie
      bardzo pojmuje czemu Francuzi uparli sie by zintensyfikowac hodowle radykalow
      we wlasnym kraju, wlasciwie to coraz mniej pojmuje wszystko to co dzieje sie we
      Francji i zaczynam miec obawy, czy nasze przystapienie do Uni Europejskiej, a
      co za tym idzie, partnerstwo z Francja, nie niesie w sobie zbyt wielkiego
      ryzyka.
      i.
    • Gość: Palnick Czy mahometanie maja prawo korzystać z wolności IP: *.stenaline.com 20.01.04, 18:34
      obywatelskich immanentnie zwiazanych z obcym im i nienawistnym humanizmem
      europejskim?
      Czy nie powinno być tak, że agresywna religia jaką jest islam, powinna być
      wyłączona z dobrodziejstw europejskich praw człowieka?
      Skoro ugrupowania faszystowskie i skrajnie lewicowe nawołujące do obalenia
      porządku konstytucyjnego są pozbawione prawa funkcjonowania w demokracji, to
      dlaczego zachowujacy sie identycznie islam ma prawo funkcjonowac bez ograniczeń?
      Przecież mahometanie traktują wyłącznie instrumentalnie podarowane im prawa,
      korzystaja z nich po to aby je później zlikwidować. Tak naucza ich zupełnie
      otwarcie koran!
      Europa musi cos z tym problemem pilnie zrobić. Moze juz jest trochę zbyt późno,
      zwłaszcza na południu Francji.
      • institoris1 Re: Czy mahometanie maja prawo korzystać z wolnoś 20.01.04, 19:18
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Przecież mahometanie traktują wyłącznie instrumentalnie podarowane im prawa,
        > korzystaja z nich po to aby je później zlikwidować. Tak naucza ich zupełnie
        > otwarcie koran!
        > Europa musi cos z tym problemem pilnie zrobić. Moze juz jest trochę zbyt
        >późno, zwłaszcza na południu Francji.

        a na poczatek tej pilnej koniecznosci wybrali sobie Francuzi islamskie
        dzieciaki w szkole.
        • Gość: Palnick Re: Czy mahometanie maja prawo korzystać z wolnoś IP: *.stenaline.com 20.01.04, 19:33
          institoris1 napisał:

          > Gość portalu: Palnick napisał(a):
          >
          > > Przecież mahometanie traktują wyłącznie instrumentalnie podarowane im praw
          > a,
          > > korzystaja z nich po to aby je później zlikwidować. Tak naucza ich zupełni
          > e
          > > otwarcie koran!
          > > Europa musi cos z tym problemem pilnie zrobić. Moze juz jest trochę zbyt
          > >późno, zwłaszcza na południu Francji.
          ------------------
          >
          > a na poczatek tej pilnej koniecznosci wybrali sobie Francuzi islamskie
          > dzieciaki w szkole.
          ------------------
          Od czegoś trzeba zacząć. Francuzi i tak zachowali się konsekwentnie jak na
          siebie smile
          A tak na marginesie, emigranci z Gujany Francuskiej zabiegają o możliwość
          przychodzenia do pracy w urzędach w przepaskach biodrowych. Tak im nakazuje ich
          religia smile
      • Gość: Blong czy palnick ma prawo korzystac z wolnosci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 19:44
        kiedy sam nawoluje do ograniczenia jej dla innych ? taki maly faszystowski
        wybryk

        "Przecież mahometanie traktują wyłącznie instrumentalnie podarowane im prawa,
        korzystaja z nich po to aby je później zlikwidować. Tak naucza ich zupełnie
        otwarcie koran!"

        prosze podac ten dokladny kawalek koranu ktory im nakazuje traktowac
        instrumentalnie podarowane im prawa by je pozniej zlikwidowac
        • Gość: Palnick Re: czy Blong ma prawo korzystac z wolnosci IP: *.stenaline.com 20.01.04, 20:05
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > prosze podac ten dokladny kawalek koranu ktory im nakazuje traktowac
          > instrumentalnie podarowane im prawa by je pozniej zlikwidowac
          -------------
          Ależ proszę bardzo!

          W Koranie można przeczytać takie oto porady dla mahometan: "O wy, którzy
          wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I
          zabijajcie niewiernych, gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i
          bądźcie dla nich surowi" (9:123), "Zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich
          znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie
          zasadzki!" (9:5).
          Koran każe nam walczyć z niewiernymi i obiecuje: "Jeżeli wśród was jest
          dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeżeli jest stu wśród was,
          to oni zwyciężą tysiąc niewiernych" (8:65). Allach i jego posłaniec chcą,
          żebyśmy walczyli z chrześcijanami i Żydami, "dopóki oni nie zapłacą daniny
          własną ręką i nie zostaną upokorzeni" (9:29).

          Allach i jego posłaniec głoszą, że dopuszczalne jest niedotrzymywanie
          obietnic (traktatów) i zobowiązań wobec pogan i wypowiadanie im wojny, kiedy
          tylko czujemy się wystarczająco silni (9:3). Nasz Bóg każe nam "zwalczać
          niewiernych" i "ukarze ich przez nasze ręce i okryje ich wstydem; i dopomoże
          nam zwyciężyć ich" (9:14).

          Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich nie-
          muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi, niedotykalnymi,
          nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczyć z niewiernymi dopóty,
          dopóki nie pozostanie żadna inna religia prócz islamu (2:193). Głosi,
          że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem" (14:17). Nakłania
          muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali ich lub obcięli im dłonie i
          stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by doznali hańby na tym świecie i kary
          bolesnej w życiu ostatecznym." (5:34)

          Chcesz jeszcze filoarabie?
          • Gość: Blong czyli klamales IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 20:25
            nigdzie w tych cytatach /zreszta wyrwanych z kontekstu ale to po raz 1000
            prostowac nie bede, poszukaj sobie w archiwach, choc jak cie pamietam to cie
            interesuje tylko propaganda nie prawda/ nie ma ani slowo o nakazie
            instrumentalnego traktowania podarowanych im praw

            to co sugerujesz 9:3
            jest twoja klasyczna propagandowa manipulacja bowiem

            9:4 Except those of the idolaters with whom you made an agreement, then they
            have not failed you in anything and have not backed up any one against you, so
            fulfill their agreement to the end of their term; surely Allah loves those who
            are careful (of their duty).
            albo po polsku

            9:4 Jednak z wyjatkiem tych sposród balwochwalców, z którymi zawarliscie
            przymierze; oni go potem w niczym nie naruszyli ani tez nie pomagali nikomu
            przeciwko wam. Uszanujcie wiec w pelni wzgledem nich wasze przymierze, az do
            ich terminu. Zaprawde, Bóg kocha ludzi bogobojnych!

            czyli jesli nie naruszono prawa wobec muzulmanow ONI MAJA OBOWIAZEK GO DOTRZYMAC

            p.s.
            w biblii jest zapowiedziana anihilacja niewiernych, domagasz sie ograniczenia
            praw dla chrzescijan ?
            • Gość: Palnick Re: czyli klamales Blong IP: *.stenaline.com 20.01.04, 22:36
              9:2 So go about in the land for four months and know that you cannot weaken
              Allah and that Allah will bring disgrace to the unbelievers.
              9:3 And an announcement from Allah and His Apostle to the people on the day of
              the greater pilgrimage that Allah and His Apostle are free from liability to
              the idolaters; therefore if you repent, it will be better for you, and if you
              turn back, then know that you will not weaken Allah; and announce painful
              punishment to those who disbelieve.
              9:4 Except those of the idolaters with whom you made an agreement, then they
              have not failed you in anything and have not backed up any one against you, so
              fulfill their agreement to the end of their term; surely Allah loves those who
              are careful (of their duty).
              9:5 So when the sacred months have passed away, then slay the idolaters
              wherever you find them, and take them captives and besiege them and lie in wait
              for them in every ambush, then if they repent and keep up prayer and pay the
              poor-rate, leave their way free to them; surely Allah is Forgiving, Merciful.
              • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 22:47
                jest wyraznie napisane ze jesli ktos nienarusza umowy to muzulmanin nie moze je
                zerwac czy nie ?
                prosta odpowiedz oczekuje, jesli bedzie brzmiala nie to wroc do podstawowki i
                naucz sie czytac
                • Gość: Palnick Re: ślepy ośle IP: *.stenaline.com 21.01.04, 08:45
                  Zwróć uwagę na 9:5 i przeczytaj o spolegliwości twojego ulubionego "proroka" -
                  mordercysmile
                  answering-islam.de/Main/Gilchrist/Muhammad/enemies.html
                  • Gość: Palnick Re: ślepy ośle IP: *.stenaline.com 21.01.04, 10:21
                    9:29 Zwalczajcie tych, którzy nie wierza w Boga i w Dzien Ostatni, którzy nie
                    zakazuja tego, co zakazal Bóg i Jego Poslaniec, i nie poddaja sie religii
                    prawdy - sposród tych, którym zostala dana Ksiega - dopóki oni nie zaplaca
                    daniny wlasna reka i nie zostana upokorzeni.

                    9:30 Zydzi powiedzieli: "Uzajr jest synem Boga." A chrzescijanie
                    powiedzieli: "Mesjasz jest synem Boga." Takie sa slowa wypowiedziane ich
                    ustami. Oni nasladuja slowa tych, którzy przedtem nie wierzyli. Niech zwalczy
                    ich Bóg! Jakze oni sa przewrotni!
                    • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 13:31
                      nie potrafisz wyraznie i jasno odpowiedziec na pytanie ?
                      najprawdopodobniej nie bo inaczej bys wszystkim udowodnil ze znow lgales
                      • Gość: Palnick Re: 9:5 :) IP: *.stenaline.com 22.01.04, 07:45
                        9:5 A kiedy mina swiete miesiace, wtedy zabijajcie balwochwalców, tam gdzie ich
                        znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie
                        zasadzki! Ale jesli oni sie nawróca i beda odprawiac modlitwe, i dawac
                        jalmuzne, to dajcie im wolna droge. Zaprawde, Bóg jest przebaczajacy,
                        litosciwy!
                        • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:12
                          napisz jasno i wyraznie maja dotrzymac umowy jesli ich ktos nie poruszyl
                          tak czy nie

                          jednym slowem

                          a moze nie potrafisz ?
                          • Gość: Palnick Zarzucasz kłamstwo swojemu Mahometowi ???!!! ;) IP: *.stenaline.com 22.01.04, 21:45
                            9:3 I oto wezwanie od Boga i Jego Poslanca do ludzi w dniu wielkiej
                            pielgrzymki: "Bóg i Jego Poslaniec sa wolni od zobowiazania wzgledem
                            balwochwalców. Jesli sie nawrócicie, to bedzie lepiej dla was; a jesli sie
                            odwrócicie, to wiedzcie, iz nie sprowadzicie Boga do niemocy." Obwiesc kare
                            bolesna tym, którzy nie wierza!

                            9:4 Jednak z wyjatkiem tych sposród balwochwalców, z którymi zawarliscie
                            przymierze; oni go potem w niczym nie naruszyli ani tez nie pomagali nikomu
                            przeciwko wam. Uszanujcie wiec w pelni wzgledem nich wasze przymierze, az do
                            ich terminu. Zaprawde, Bóg kocha ludzi bogobojnych!

                            9:5 A kiedy mina swiete miesiace, wtedy zabijajcie balwochwalców, tam gdzie ich
                            znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie
                            zasadzki! Ale jesli oni sie nawróca i beda odprawiac modlitwe, i dawac
                            jalmuzne, to dajcie im wolna droge. Zaprawde, Bóg jest przebaczajacy,
                            litosciwy!

                            • Gość: Blong nie tylko klamiesz ale i pisanemu nie rozumiesz IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 21:54
                              sprawa jest jasna
                              1. dotyczy balwochwalcow /to nie jest termin oznaczajacy chrzescijan czy zydow -
                              ale skad glupi naziol to mozie wiedziec/

                              2. z balwochwalcami ma muzulmanin obowiazek dotrzymac umowy jesli sa one
                              dotrzymywane /cala sura nie ma tylko 3 versety ale palnick dopiero teraz odkryl
                              3 ktory wywraca jego klamstwo/

                              3. reszta dotyczy tych balwochwalcow z ktorymi nie ma muzulmanin podpisanych
                              umow albo tych ktorzy je lamia

                              ale tepak to najprawdopodobniej nie zrozumie
                              jego zdolnosci ograniczaja sie do podnoszenia prawej lapy i wrzeszczenia
                              muslims raus

                              nazi palnick raus
                              • Gość: Palnick Blong popada w szaleństwo ? IP: *.stenaline.com 22.01.04, 22:11
                                Żal mi ciebie, choć nie wiem po co starasz się bronić tez, które sa nie do
                                obrony?

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10222309&a=10326658
                                • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:23
                                  jest dalej /za tymi 3/ werset potwierdajacy to co napisalem czyli o
                                  dotrzymywaniu umow ?
                                  mno udowodnij ze nie klamiesz ciagle
    • maniekxxx Re: Islamska przyszłość Europy ???? 20.01.04, 20:08
      Wezmy przyklad z Afryki- tam jest wiecej religji jak
      ludzi.Jest teraz taka sytuacjia:skoro wolno muzulmanom -to
      dlaczego niewolno murzynom.Tu w Kanadzie czytalem listy w
      gazetach na temat swiat Bozego Narodzenia- gdzie wlasnie
      hindusi .chinczycy i muzulmanie najwiecej nazekali np: ze
      powinno sie obchodzic i ich swieta na rowni z
      swietami chrzescijanskimi czy zydowskimi.Tak ze wpuszczajac
      emigrantow- wkrotce stajesz sie emigrantem we wlasnym
      kraju- polacy w Polsce jeszcze tego niepoznali.
      • Gość: Palnick Jak Islam prześladuje chrześcijan... IP: *.stenaline.com 20.01.04, 20:10

        "Fatwa - klątwa islamu" - artykuł "Rzeczpospolitej"

        Poniższy tekst został skopiowany z wydania online dziennika "Rzeczpospolita"
        dostępnego pod adresem: www.rzeczpospolita.pl. Jest on uzupełnieniem do
        programu nadawanego w telewizji Polsat .

        Behnam przeszedł na chrześcijaństwo, ponieważ znalazł w nim to, czego nie ma
        w islamie - że można kochać nieprzyjaciół i przebaczać wrogom. Od swoich
        byłych współwyznawców usłyszał: - Dla ciebie przebaczenia nie będzie.
        Fatwa, zemsta islamu

        Ali jest Persem. Mieszka w Augsburgu. Prosi, by nie podawać jego nazwiska: -
        Prawo islamskie - szarijat - mówi, że każdy muzułmanin, który spotka mnie na
        swojej drodze, ma prawo mnie zabić.

        Ali został chrześcijaninem jeszcze w Teheranie. Jeden z przyjaciół zabrał go
        na konspiracyjne nabożeństwo. Od tego czasu uczestniczył w podziemnym życiu
        Kościoła. Gdyby on i jego znajomi zostali przyłapani na chrześcijańskich
        praktykach, mogliby liczyć tylko na jeden wymiar kary: śmierć.

        - W Iranie nie mogłem normalnie chodzić do kościoła - opowiada. - Wszystkie
        nabożeństwa odbywały się w największym sekrecie. Uczestniczyli w nich tylko
        ludzie wtajemniczeni, którym można zaufać. Umawialiśmy się telefonicznie,
        potem spotykaliśmy się na jakimś placu albo na rogu ulicy. Nasza wspólnota
        liczyła około 30 osób, ale dla bezpieczeństwa dzieliliśmy się na grupy
        pięcio-, sześcioosobowe. Szliśmy razem do czyjegoś mieszkania, raz do
        mojego, raz do kogoś innego, modliliśmy się po cichu, żeby nikt z sąsiadów
        nie usłyszał. Pytany, czy czuł strach, zastanawia się przez chwilę: -
        Oczywiście, ale miłość do Chrystusa była silniejsza niż strach przed
        śmiercią.

        Po 11 września 2001 roku coraz częściej pada pytanie, czy stosowanie
        przemocy jest nierozerwalnie związane z islamem? Czy ci, którzy zabijają w
        imię Allacha, pozostają wierni religii proroka Mahometa, czy też są
        odstępcami od swej wiary?
        W islamie nie ma jednego urzędu nauczycielskiego, reprezentatywnego dla
        całej religii - takiego jak papiestwo w katolicyzmie. Istnieje wiele różnych
        interpretacji Koranu i tradycji mahometańskiej. Niemniej przez całą historię
        islamu znaczna część wyznawców Allacha pielęgnowała ideę dżihadu,
        rozumianego jako walka zbrojna w imię religii muzułmańskiej. Sama idea
        świętej wojny wynika zresztą z uniwersalistycznych roszczeń islamu.

        W Koranie nie brak zachęty do stosowania przemocy. Sura IX, 5: "A kiedy miną
        święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców tam, gdzie ich znajdziecie;
        chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie na nich wszelkie zasadzki". Sura
        XLVII, 4: "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich
        mieczem po szyi; a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta".

        Kto uśmierca niewiernego, ten wykonuje wolę Boga, jak przekonuje Sura VIII,
        17: "To nie wy ich zabijacie, lecz Bóg ich zabijał. To nie ty rzuciłeś,
        kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem
        pięknym".

        Sura IX, 111: "Zaprawdę Bóg kupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w
        zamian za co otrzymają Ogród. Oni walczą na drodze Boga i zabijają i są
        zabijani, zgodnie z Jego prawdziwą obietnicą w Torze, Ewangelii i w Koranie.
        A kto wierniej wypełnia swoje przymierze niż Bóg? Cieszcie się więc z
        handlu, jaki z Nim zrobiliście!"

        Sura III, 157 - 158: "Z pewnością, jeśli zostaniecie zabici na drodze Boga
        albo jeśli umrzecie - to przecież przebaczenie od Boga i miłosierdzie lepsze
        jest od tego, co oni gromadzą. I na pewno jeśli pomrzecie albo jeśli
        zostaniecie zabici, to ku Bogu zostaniecie zabrani!"

        Więzienie dla sprzedwczyków

        Przyjaciel Alego, Mohammad, również wyjechał do Niemiec. Niedawno oglądał
        program telewizyjny, w którym pewien niemiecki naukowiec zachwalał islam
        jako religię miłości. - Jeśli myślę inaczej niż oni i muszę z tego powodu
        ponieść śmierć, czy to jest miłość? - pyta, zarazem sobie odpowiadając. -
        Gdy wrócę do ojczyzny, na pewno zostanę zabity - dodaje. - Tak w Iranie
        prawo traktuje tych, którzy porzucają islam dla innej religii.

        Tak jest nie tylko w Iranie, lecz również w Arabii Saudyjskiej, Jemenie,
        Mauretanii, Somalii, Sudanie i innych krajach muzułmańskich. Wyjątek stanowi
        Turcja - kraj nie tylko świecki konstytucyjnie, ale także rygorystycznie
        egzekwujący swoją laickość. Tam chrześcijanie mają jednak inne kłopoty.

        Hayrettin jest Turkiem. Od trzynastu lat mieszka pod Frankfurtem. On również
        prosi o niepodawanie swego nazwiska. Nie obawia się reakcji państwa
        tureckiego, które za odejście od islamu nie każe śmiercią. Boi się
        natomiast, że jego rodzina w Turcji może być narażona na atak nieznanych
        sprawców, fanatyków islamskich.

        Nawet w laickiej Turcji można trafić do więzienia za chrześcijaństwo. -
        Pewnej nocy rozległo się głośne pukanie do drzwi - opowiada Hayrettin. -
        Byli to policjanci, którzy zabrali mnie na posterunek. Zostałem aresztowany
        za szerzenie propagandy chrześcijańskiej. Oskarżenie obejmowało wręczanie
        innym osobom broszur, traktatów czy lektur biblijnych w celu skłonienia ich
        ku chrześcijaństwu. W Turcji jakakolwiek działalność misyjna jest oficjalnie
        zabroniona.

        Hayrettin był w celi bity przez klawiszy, którzy wypominali mu, że sprzedał
        ojczystą religię. Nie lubi jednak o tym opowiadać: - Nie ma się czym
        chwalić. W porównaniu z tym, co przecierpieli i cierpią inni chrześcijanie w
        krajach muzułmańskich, moje przeżycia były radosną przygodą.

        Chrześcijanie na sprzedaż

        Coroczne raporty organizacji praw człowieka donoszą regularnie o represjach,
        jakie dotykają ludność chrześcijańską w krajach muzułmańskich. Każdego roku
        z powodu prześladowań ginie kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan, wielu w
        państwach islamskich. Niekiedy są zabijani z wyroku władz, w majestacie
        prawa; wielu ginie w wyniku samosądów, w zamieszkach lub zamachach bombowych
        na kościoły. Jeszcze inni ponoszą śmierć z rąk "nieznanych sprawców".

        Flamandzki benedyktyn, ojciec Willem de Smet, który przez 18 lat był
        misjonarzem w Libanie, opowiada, że był w tym czasie świadkiem nawrócenia na
        katolicyzm siedemnastu muzułmanów. Musieli oni jednak ukrywać swoją
        konwersję przed najbliższymi. Wszyscy rozjechali się później po różnych
        krajach świata, bo nie byli w stanie żyć dłużej w islamskim otoczeniu.

        Najgorsza sytuacja panuje w Sudanie, gdzie muzułmańska większość z północy
        kraju narzuciła swoje prawo religijne chrześcijanom i animistom z południa.
        Często dochodzi do niszczenia kościołów, wysiedlania chrześcijan w miejsca
        bezludne lub mordowania ich, także przez ukrzyżowanie. Jak donosi biskup Max
        Gassis z diecezji El Obeid, prawdziwą plagą stało się porywanie chrześcijan -
        zwłaszcza dzieci w wieku od 6 do 15 lat - i sprzedawanie jako
        niewolników: "Dziewczęta są traktowane jak konkubiny i regularnie gwałcone
        przez żołnierzy. Chłopcy często trafiają do wojskowych obozów, gdzie
        przechodzą indoktrynację islamską i są szkoleni jako bojownicy świętej wojny
        z chrześcijaństwem". O skali tego procederu świadczy fakt, że tylko w latach
        1995 - 1999, m.in. dzięki mnichom z zakonu trynitarzy, udało się wykupić z
        niewoli ponad 77 tysięcy osób.

        Gwałty na chrześcijanach są też zjawiskiem powszechnym w Algierii,
        Indonezji, Jemenie, Nigerii, Pakistanie czy Somalii. Jednak Terry Madison,
        przewodniczący amerykańskiej organizacji "Open Doors", zajmującej się pomocą
        prześladowanym wyznawcom Chrystusa, mówi, że na pierwszym miejscu wśród
        państw prześladujących chrześcijan należałoby umieścić Arabię Saudyjską.
        Zakazane tam są jakiekolwiek inne świątynie poza islamskimi (zakaz obejmuje
        nawet kaplice w ambasadach), zabronione jest posiadanie Biblii, a nawet
        noszenie krzyżyka na szyi. W styczniu 2000 roku za wspólną modlitwę w
        prywatnym mieszkaniu do więzienia trafiło i było torturowanych 17
        chrześcijan, w tym pięcioro dzieci w wieku od 3 do 12 lat.
        • Gość: ALi I szlam na prezydenta IP: *.anon-online.org 20.01.04, 22:59
          Piatek ma byc wolny
          czwartek ma byc wolny
        • Gość: ALi I szlam na prezydenta IP: *.anon-online.org 20.01.04, 22:59
          Piatek ma byc wolny
          czwartek ma byc wolny
          • Gość: Observer My i oni - 48:29 IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.01.04, 00:43
            Podejscie koraniczne podsumowuje szura 48:29. "Mohamed jest poslancem Boga, jego
            zwolennicy sa bezwzgledni wobec niewiernych ale uprzejmi i wspolczujacy miedzy
            soba"

            Czyli MY i ONI. Partyjni i bezpartyjni. Czlonkowie mafii i odstepcy (karani smiercia).
            Kazdy moze byc traktowany uprzejmie i ze wspolczuciem przez muzulmlanina jesli
            przejdzie na islam. Droga jest jednokierunkowa: odstepcy tak jak w mafii maja byc karani
            smiercia. Jesli ktos nie przejdzie na islam to muzulmlanie traktuja go w sposob
            bezwzgledny "harsh and stern." Np. gdy mieli wladze w Hiszpanii, kazali niewiernym
            placic wyzsze podatki, zabraniali budowy nowych kosciolow, procesji, symboli
            religijnych, bicia w dzwony etc. Oczywiscie mistrzowie oswiecenia nazywali to
            "tolerancja." Teraz ich nastepcy daja muzulmlanom duzo wiecej tolerancji niz oni
            niewiernym, ale oni to uwazaja za dyskryminacje. Muzulmlanie maja etapy tolerancji:
            najpierw robia wszystko zeby nie antagonizowac podbitej populacji. Daja ulgi
            podatkowe muzulmlanom, zachecaja do malzenstw z "niewiernymi" kobietami zeby
            produkowaly islamskie dzieci. Proces jest policzony na stulecia. Z chwila gdy juz
            stanowia wiekszosc, muzulmlanie czesto uzywaja mocniejszych srodkow: np rzez 1.5
            miliona Ormian przez Turkow. Gdy juz osiagna pelnie wladzy (Arabia Saudyjska),
            zakazuja jakiejkolwiek alternatywnej dzialalnosci religijnej.



            -------
            48:29 Muhammad-the messenger of GOD-and those with him are harsh and stern
            against the disbelievers, but kind and compassionate amongst themselves.
            • Gość: Blong tolerancja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 01:40
              przypomnij jak hiszpanie po zdobyciu granady byli tolerancyjni w porownaniu z
              tymi strasznymi muzulmanami
              przypomnij ile tolerancyjna europa wybudowala meczetow w tym czasie i ilu
              muzulmanom tu pozwolono wyznawac swoja religie, przypomnij tez jak
              tolerancyjnie traktowano zydow, przypomnij jak traktowano tych co wyznawali zla
              wersje wiary /obojetne czy z punktu widzenia ewangelikow czy katolikow/

              ci straszni muzulmanie byli w tych czasach o wiele tolerancyjniejsi w stosunku
              do chrzescijan i zydow niz chrzescijanie do kogokolwiek
              ale tu potrzeba przynajmniej minimalnej wiedzy historycznej by to znac smile
              • Gość: Observer Re: tolerancja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.01.04, 02:25
                Muzulmlanie byli juz w rozkladzie kiedy Hiszpanie zaczeli miec tego dosyc. Po podbiciu
                Maurow przez Almorawidow, Berberowie zaczeli uzywac swoich zwyczajow na
                kobietach chrzescijanskich (gwalcic jesli nie mialy czarczafu, uprowadzac do haremow
                etc). Poza tym, islamscy piraci atakowali Europe ze wszystkich stron, np. od strony St.
                Tropez gdzie terroryzowali sasiednie wioski i dotarli az do dzisiejszej Szwajcarii.
                Budowanie im meczetow i okazywanie tolerancji byloby niczym innym niz glupota i
                samobojstwem cywilizacyjnym ktory teraz Europa praktykuje w nadmiarze w
                przeciwienstwie do panstw islamskich ktorzy wykorzeniaja chrzescijan gdzie tylko moga:
                od Pakistanu po Indonezje i Sudan. Czasami po cichu, czasami otwarcie i bez ogrodek
                ale najczesciej przymuszajac ich do emigracji przy pomocy terroru.


                Gość portalu: Blong napisaŠŻ(a):

                > przypomnij jak hiszpanie po zdobyciu granady byli tolerancyjni w porownaniu z
                > tymi strasznymi muzulmanami
                > przypomnij ile tolerancyjna europa wybudowala meczetow w tym czasie i ilu
                > muzulmanom tu pozwolono wyznawac swoja religie, przypomnij tez jak
                > tolerancyjnie traktowano zydow, przypomnij jak traktowano tych co wyznawali zla
                >
                > wersje wiary /obojetne czy z punktu widzenia ewangelikow czy katolikow/
                >
                > ci straszni muzulmanie byli w tych czasach o wiele tolerancyjniejsi w stosunku
                > do chrzescijan i zydow niz chrzescijanie do kogokolwiek
                > ale tu potrzeba przynajmniej minimalnej wiedzy historycznej by to znac smile

                • Gość: Observer Re: tolerancja IP: 209.233.198.* 21.01.04, 05:00
                  news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/nm/20040120/wl_nm/saudi_cleric_dc_1
                  Tutaj cos nt. tolerancji kobiet bez czarczafu.
                • Gość: Blong Re: tolerancja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 13:34
                  aha czyli jestes klasyczny kali, jak oni nie byli tolerancyjni to bardzo zle
                  jak my nie byli tolerancyjni to wyjatkowo dobre i racjonalne zachowanie bo
                  tolerancja by byla glupota /byc moze oni maja dokladnie to samo zdanie o nas/
                  • Gość: Palnick Re: tolerancja -> blong IP: *.stenaline.com 21.01.04, 13:43
                    "Dzisiaj w Paryżu odbędzie się wielka demonstracja islamistów , którzy są
                    zdania iż wyrok sądu zabraniający nosić chustę na głowie w szkołach
                    publicznych jest nie sprawiedliwy ."

                    Czy możliwe jest takie zdanie:

                    Dzisiaj w Rijadzie odbędzie się wielka demonstracja chrześcijan , którzy są
                    zdania iż wyrok sądu koranicznego zabraniający nosić kobietom w spodnie i
                    sukienki odsłaniające łydki w miejscach publicznych jest nie sprawiedliwy .
                    • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 13:45
                      czekam odpowiedz na pytanie wyzej i przestan klamac
                      zreszta zastap rijad slowem watykan i odpowiednio zmodyfikuj pytanie

                      no i powiedz czy domagasz sie zakazu chrzescijanstwa ktore niewiernym obiecuje
                      anihilacje
    • Gość: polishAM Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.nas27.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 21.01.04, 03:49
      Przede wszystkim państwo ma prawo zakazać wszystko pod warunkiem, że zakaz taki
      jest zgodny z konstytucją. Szkoła publiczna to państwowa, czyli państwo ma
      prawo ingerować. Państwo, czyli rząd i organy ustawodawcze decydują w jaki
      sposób państwo i jego instytucje funkcjonują, organy prawa dbają żeby prawo
      było przestrzegane. W konstytucji francuskiej istnieje wyraźny zapis o
      rozdzieleniu państwa od kościoła więc prawo takie jest konstytucyjne. Jeżeli
      komuś się tak nie wydaje, może decyzję zasądzić (tylko o niezgodność z
      konstytucją).
      Wszelkie bzdęty o wolności to puste słowa. Prawo jest prawem. Każde prawo jest
      dyskryminujące wobec jakieś mniejszości. Tak więc prawo o nierozpowszechnianiu
      symboli nazistowskich uderza w nazistów, prawo o nierozpowszechnianiu
      dziecięcej pornografi uderza w tych którzy to oglądają. Jednym słowem większość
      decyduje i na większości oparta jest demokracja.
    • Gość: Mosze Otworzcie oczy, jeszcze jest czas godz. 23:55! IP: 5.3.1R* / 212.25.109.* 21.01.04, 06:33
      W Francji sa 3 mil. w Niemczech 1.5 w Szwecji 400 tys. w Belgii ???
      w Angli 1 mil. w calej Europie ponad 7 mil.
      A w Polsce tylko Pan Bog wie...???
      Obodz sie Polska!
      • Gość: With_Moshe Re: Otworzcie oczy, jeszcze jest czas godz. 23:55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 11:17
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > W Francji sa 3 mil. w Niemczech 1.5 w Szwecji 400 tys. w Belgii ???
        > w Angli 1 mil. w calej Europie ponad 7 mil.
        > A w Polsce tylko Pan Bog wie...???
        > Obodz sie Polska!

        Sympatycy arabów obudzą się z ręką w nocniku

        embark.to/AMS
      • Gość: Blong juz hitler dokladnie liczyl IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 14:07
        rozpoczal na liczeniu, kontynuowal jak palnick i inni pelna klamstw /o
        strasznych zagrozeniach/ propaganda, ktora nazywal jedyna prawda ktora tylko
        glupcy nie widza. a tej jednostronnej wersji uwierzylo sporo ludzi
        a na czym to sie zakonczylo mosze, powiesz mi ?
    • Gość: Palnick Tylko zasada wzajemności. IP: *.stenaline.com 21.01.04, 12:24
      Proszę wszystkich proislamistów aby podali liczbę działajacych kosciołów
      chrzescijańskich w Arabii Saudyjskiej albo Iranie.

      Na zasadzie wzajemnosci taka sama ilosć meczetów powinna miec prawo
      funkcjonowania w Europie.

      Tę zasadę należy rozciagnąć na wszystkie sprawy zwiazane z Islamistami w
      Europie np. tyle kobiet arabskch w chustach na glowie we Francji ile ubranych
      wedlug wlasnych zwyczajów kobiet w Arabii Saudyjskiej smile))


      • Gość: Blong arabia saudyjska to jedyny muzulmanski IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 13:44
        kraj swiata ?
        ile jest meczetow i synagog w Vatykanie ?

        iran

        "Christians

        Iran's indigenous Christians include an estimated 250,000 Armenians, some
        32,000 Assyrians, and a small number of Roman Catholic, Anglican, and
        Protestant Iranians converted by missionaries in the nineteenth and twentieth
        centuries. The Armenians are predominantly urban and are concentrated in Tehran
        and Esfahan; smaller communities exist in Tabriz, Arak, and other cities. A
        majority of the Assyrians are also urban, although there are still several
        Assyrian villages in the Lake Urmia region. Armenians and Assyrians were
        recognized as official religious minorities under the 1906 constitution.
        Although Armenians and Assyrians have encountered individual prejudice, they
        have not been subjected to persecution. During the twentieth century,
        Christians in general have participated in the economic and social life of
        Tehran. The Armenians, especially, achieved a relatively high standard of
        living and maintained a large number of parochial primary and secondary
        schools.

        The new, republican Constitution of 1979 also recognized the Armenians and
        Assyrians as official religious minorities (see Constitutional Framework , ch.
        4). They are entitled to elect their own representatives to the Majlis and are
        permitted to follow their own religious laws in matters of marriage, divorce,
        and inheritance. Other Christians have not received any special recognition,
        and there have been a number of incidents of persecution of Iranian Anglicans.
        All Christians are required to observe the new laws relating to attire,
        prohibition of alcohol, and segregation by sex at public gatherings. Christians
        have resented these laws because they have infringed on their traditional
        religious practices. In addition, the administration of the Armenian schools
        has been a source of tension between Christians and the government. The
        Ministry of Education has insisted that the principals of such schools be
        Muslims, that all religion courses be taught in Persian, that any Armenian
        literature classes have government approval, and that all female students
        observe hejab inside the schools. "


        czyli jakos tam zyja i nikt ich nie wymordowal czy nie zmusil do zmiany religii
        jak zawsze palnick sugeruje, tylko musza sie dostosowac do praw kraju w ktorym
        zyja, czyli to samo co muzulmanie w francji
        ale palnick to stary antysemita wiec jego goebbelsowskie sztuczki juz nudza smile
        • Gość: Observer Re: arabia saudyjska to jedyny muzulmanski IP: 209.233.198.* 21.01.04, 16:18
          > ile jest meczetow i synagog w Vatykanie ?

          Porownaj rozmiary Watykanu z rozmiarami Arabii Saudyjskiej. Ale mniejsza o to. Chodzi
          a zasady zakazu wyznawania religii. Otoz w Watykanie JEST rodzaj meczetu czyli
          pomieszczenia do modlitwy dla muzulmlan. Podobnie z miejscem do modlitwy dla
          Zydow. Takiego miejsca nie ma w calej Arabii Saudyjskiej bo wg. tej tolerancyjnej religii
          zanieczyszczalo by to "swieta ziemie."

          Twierdzenie ze Armenczycy nie doznali przesladowan a co najwyzej 1.5 miliona zostalo
          wymordowanych, jest obraza ludzkiej inteligencji. Ze wszystkich krajow islamskich
          chrzescijanie i inne religie sa systematycznie spychane na pozycje marginalne i
          eliminowane. Ulubiona metoda to wymuszanie emigracjii (uchodzctwa) przez
          zastraszanie i terror. Wezmy Nigerie. Polnocne prowincje wymusily przyjecie prawa
          shariah i muzulmlanie twierdzili ze to nie dotyczy chrzescijan. Nastepnie to i owdzdie
          zaczeli podpalac koscioly i mordowac chrzescijan z jakiegokolwiek blahego powodu
          (patrz sura 48:29). Efektem jest 3.5 miliona chrzescijanskich i animistycznych
          uchodzcow z polnocy Nigerii na Poludnie. Teraz mowi sie "jeden kraj 2 prawa". Gdyby
          na polnocy byla ropa, mielibysmy juz 2 Nigerie: muzulmlanska (polnocna) i poludniowa,
          wielowyznaniowa. Nawet "swiecka" Turcja zdazyla od 1950 wyeliminowac prawie
          wszystkich chrzescijan z Istanbulu (w 1950 polowa Istanbulu byla chrzescijanska).
          Oczywiscie Blong nawoluje do "tolerancji" tego typu koranicznego dzielenia ludzi na "MY
          i ONI" i wypieranie ONYCH. Powtarzam co juz powiedzialem: taka tolerancja to
          kryminalna glupota. Muzulmlanom nie wolno dac wladzy opartej o koraniczne zasady
          dzielace ludzi MY i ONI i budujace mury miedzy nimi. Tak jak komunistom nie powinno
          sie bylo pozwolic dzielic ludzi na partyjnych i bezpartyjnych (ale tylko ci drudzy byli
          rowniejsi). Tak jak nazistom nie powinno sie bylo pozwolic dzielic ludzi na podludzi i
          nadludzi. "Tolerancja islamska" to ciagle wypieranie innych kultur i religii wszelkimi
          metodami.
          • Gość: Blong tolerancja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 19:01
            tolerancyjnego podejscia do sprawy muzulmanow nauczylismy my, to zabawa
            europejczykow w jedyna popierana religie mogla byc dla nich inspiracja
            bowiem sam koran nakazuje tolerancje dla zydow i chrzescijan
            w naszej europie tolerancja dotyczyla tylko zydow i to ta tolerancje regularnie
            ozywialy pogromy
            nie twierdze, ze islam jest jakos wyjatkowo tolerancyjny, ale najpierw trzeba
            znac wlasna historie by miec pretensje do innych /i to nie w stylu kaliego jak
            mysmy kogos gnebili to bylo dobrze jak oni nas to zle/

            zreszta palnick, ty i wam podobni mi przypominacie nazistow, wybieracie pare
            negatywnych przykladow /ktore oczywiscie sa i wtedy tez byly/ i oceniacie
            wedlog nich cale spoleczenstwo, do czego taka glupawa propaganda pelna polprawd
            doprowadzila wiemy wszyscy /do nastepnego tolerancyjnego wynalazku naszej
            kultury przypomne/
            • Gość: H2O Re: tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 19:26
              Napisz Blongu otwarcie czy nie uważasz, ze rosnaca ilośc muslimów w Europie
              stanowi zagrożenie dla naszej religii, tradycji i wartości czy też żadnego
              zagrożenia poprostu nie ma a to co tu i ówdzie można przeczytać czy zobaczyć
              na własne oczy jest wynikiem przewrażliwienia lub ulegania antymuslimskiej
              propagandzie.


              Napisz wprost, czy byłbyś skłonny dla zapewnienia egzystencji dla swoich
              bliskich przyjąć islam i namawiałbyś innych aby tak postapili.


              Czy wystepujące w islamie tendencje do łączenia stanowisk panstwowych z
              religijnymi czyli tworzenie tzw republik islamskich z okrutnymi prawami i
              brakiem tolerancji dla kobiet i innowierców budzą w Tobie jakieś uczucia, czy
              też dla podkreślenia swojej szeroko pojetej tolerancji skłonny jesteś taki
              stan rzeczy tolerować?


              Czy uważasz, że muslimowie mają moralne prawo do rewanżu na Europie za
              chrześcijańskie podboje przed wiekami?
              • Gość: albert Czy chusty przeszkadzają ? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.01.04, 20:13
                Powyżej kilku dyskutantów pisało, ze nic im nie przeszkadzają chusty
                muzułamńskie, nawet jako afirmacja religii.

                Ale... z Europy Zachodniej juz donoszą, ze są przypadki, że....
                - pielęgniarka-muzułmanka, by byc w zgodzie ze swoja religia, odmawia choremu
                podania posiłku zawierającego wieprzowinę
                - pielegniarka-katoliczka, by byc w zgodzie ze swoja religią, odmawia usług
                chorej po aborcji

                I nie zdziwcie się, gdy niedługo, urzędnik urzędu państwowego, odmówi Wam
                prawnej decyzji, by byc w zgodzie ze swoja religią. Przecież - jak niektórzy
                mówicie - nie przeszkadza Wam publiczna afirmacja religii
                • Gość: Blong Re: Czy chusty przeszkadzają ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 21:11
                  tyle ze ta pierwsza chce nas wymordowac, islamizowac i ogolnie upodlic
                  a ta druga to nowa matka teresa co chce to dla naszego dobra i jej wszystko
                  wolno

                  • Gość: Palnick Re: Czy chusty przeszkadzają ? IP: *.stenaline.com 22.01.04, 01:27
                    Życzę ci blong zetknięcia z pielęgniarką - świadkiem jehowy - odmawiającą ci
                    transfuzji krwi smile
                    Wszystkie religie ogłupiają, sieją nienawiść do "obcych" i prowadzą na
                    intelektualne manowce.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7157283
                    • Gość: Blong Re: Czy chusty przeszkadzają ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 01:31
                      klamco potrafisz odpowiedziec na to pytanie wyzej
                      no i na pytanie czy domagas sie tez przesladowania, gett i obozow
                      koncentracyjnych tez dla chrzescijan i zydow nie tylko dla muzulmanow /jak
                      wszystkie religie to wszystkie/
                  • Gość: Observer Z ktorego paluszka wyssaliscie te pielegniarke IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.01.04, 02:21
                     Pielegniarka katoliczka ma zgodnie ze swoja wiara pomoc kazdemu, szczegolnie
                    tym ktorych uwaza za grzesznikow. Ma prawo odmowic zrobienia aborcji i to jest w
                    porzadku.

                    Gość portalu: Blong napisaŠŻ(a):

                    > tyle ze ta pierwsza chce nas wymordowac, islamizowac i ogolnie upodlic
                    > a ta druga to nowa matka teresa co chce to dla naszego dobra i jej wszystko
                    > wolno
              • Gość: Blong Re: tolerancja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 21:09
                wrocmy o 70 lat do tylu
                na pytanie czy duza ilosc zydow w europie jej zagraza jakos wiekszosc
                niemcow /i nie tylko przypomnijmy tylko nazwisko naprz. ford/ odpowiedziala
                jak ?
                i jak sie to skonczylo ?
                mamy calkiem niezla tradycje w mordowaniu innych niezaleznie czy z punktu
                widzenia rasowego czy religijnego /a tu rznelismy i swoich tylko z inna wersja/
                a co do tolerowania roznych zwyczajow /i nie tylko muzulmanskich/ powiem jedno,
                czy europa i ameryka polnocna sa jakims obowiazujacym standardem dla calego
                swiata ? jesli tak to kto nam dal to prawo ? jesli to prawo silniejszego to
                jest to chyba nawet gorsze od muzulmanow.
                nie zauwazylem jakiejs checi rewanzu na europie, tylko desperackie proby
                zachowania wlasnej tozsamosci. i tak jak chce by ktos uszanowal moj wybor stylu
                zycia tak uwazam ze by bylo dobrze bysmy szanowali wybor innych kultur /znow
                nie dotyczy to tylko muzulmanow/

                najwiekszy problem z wszystkimi antymuzulmanami jest brak szacunku do ich
                zwyczajow i kultury powiazany z zarzutami ze te wredne brudasy nie szanuja
                naszych zwyczajow i zdobyczy europejskiej /amerykanskiej/ 2 tysiacletniej
                doskonalej kultury
                • Gość: H2O Re: tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 22:35
                  Jeśli jest to próba odpowiedzi na mój post, to jestem rozczarowany. Specjalnie
                  dla Twojej wygody pomiedzy poszczególnymi problemami zostawiłem dużo miejsca
                  na odpowiedzi. Widać, że nie do wszystkich pytań zechciałeś się ustosunkować,
                  a szkoda. Więc gdybyś był łaskaw
                  • Gość: Blong Re: tolerancja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 23:09
                    jestem laskaw przypomniec gdzie propaganda uogolniania /zwlaszcza z punktu
                    widzenia tych innych niz my/ nas doskonalych tolerancyjnych europejczykow
                    doprowadzila 70 lat temu.
                    • Gość: H2O Mr Blong please IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:36
                      Napisz Blongu otwarcie czy nie uważasz, ze rosnaca ilośc muslimów w Europie
                      stanowi zagrożenie dla naszej religii, tradycji i wartości czy też żadnego
                      zagrożenia poprostu nie ma a to co tu i ówdzie można przeczytać czy zobaczyć
                      na własne oczy jest wynikiem przewrażliwienia lub ulegania antymuslimskiej
                      propagandzie.


                      Napisz wprost, czy byłbyś skłonny dla zapewnienia egzystencji dla swoich
                      bliskich przyjąć islam i namawiałbyś innych aby tak postapili.


                      Czy wystepujące w islamie tendencje do łączenia stanowisk panstwowych z
                      religijnymi czyli tworzenie tzw republik islamskich z okrutnymi prawami i
                      brakiem tolerancji dla kobiet i innowierców budzą w Tobie jakieś uczucia, czy
                      też dla podkreślenia swojej szeroko pojetej tolerancji skłonny jesteś taki
                      stan rzeczy tolerować?


                      Czy uważasz, że muslimowie mają moralne prawo do rewanżu na Europie za
                      chrześcijańskie podboje przed wiekami?
                      • Gość: Blong Re: Mr H2O please IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 00:43
                        napisz czym w skonczyla pelna polprawd i klamstw propaganda przeciwko zydom w
                        zeszlym stuleciu.
                        napisz cos o tym jak to bylo dobrze szerzyc taka propagande stawiajac sie w
                        roli jedynego obroncy naszej cywilizacji przeciwko zalewowi czerwonych zydow
                        tym rownoczesnie odpowiesz na swoje pytania
                • Gość: Palnick Umiłowana islamska tolerancja blonga w detalach... IP: *.stenaline.com 22.01.04, 01:44
                  " J shall cast terror into the heats of the infidels. Cut
                  off their heads, maim them in every limb". 8:12

                  www.faithfreedom.org/gallery.htm
                  W ogóle to ciekawa strona. I forum:

                  www.faithfreedom.org/forum/
                  • Gość: Blong klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 01:49
                    ciagle nie odpowiedziales na wyjatkowo proste pytanie wyzej

                    no i jak juz budujesz obozy koncentracyjne ?
                    getta dla wierzacych roznych wyznan ? a jakie proponujesz ostateczne
                    rozwiazanie ?
                    • Gość: Palnick Re: Biedny mahometański fundamentalisto blong... IP: *.stenaline.com 22.01.04, 02:05
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > ciagle nie odpowiedziales na wyjatkowo proste pytanie wyzej
                      >
                      > no i jak juz budujesz obozy koncentracyjne ?
                      > getta dla wierzacych roznych wyznan ? a jakie proponujesz ostateczne
                      > rozwiazanie ?
                      --------------
                      Odpowiedziałem ci po wielokroć. Podobnie jak H2O i inni, którzy sądzili, że
                      ROZMOWA z tobą jest mozliwa nawet w ograniczonym zakresie, przyznaję że się
                      myliłem. Z fanatykiem rozmowy być nie może. Fanatyk nie uzywa mózgu.
                      Toleruję wszelkie religie, które stanowią osobistą domenę przeżyć wewnętrznych
                      czlowieka i nie uzurpują sobie prawa do wywlekania własnych baśniowych
                      przekonań w miejsca publiczne. Nie próbują też narzucać tej osobistej
                      intymności innym. Jestem zdania, że każda czynność ma swoje miejsce. Toaleta
                      jest od srania, świątynia od modłów a urząd od pracy na rzecz każdego
                      obywatela.
                      Ostatecznie proponuję żeby ci, którym we Francji nie pasują miejscowe zwyczaje
                      i drażni to ich islamską duszę wrócili do swojego Darul Islam.
                      To jest uczciwe rozwiązanie. Ogon nie powinien sterować psem, gość nie powinien
                      narzucać swoich zwyczajów gospodarzowi udzielającemu schronienia itd, itp.
                      Blong! Biegnij szybko! Muzzein już wyje - mwzywa cię na kolejny seans
                      nienawiści.
                      Pa smile
                      • Gość: Blong biedny nazisto palnick IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 02:10
                        wzywasz do nienawisci w stosunku do roznych religii klamstwami i polprawdami
                        ale na konkretne pytanie na ktore jest odpowiedz tak czy nie tylko odpowiedziec
                        nie potrafisz - czy raczej nie chcesz bo by znow udowodnilo ze ciagle lzesz

                        takie lgarstwa propagandowe jak twoje juz raz skonczyly tym ponizej
                        www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/
                        dlatego nigdy nie bede popieral klamstw twoich i ludzi tobie podobnych bo
                        uwazam ze juz raz nasz tolerancyjny swiat bialego czlowieka pokazal co potrafi
                        kiedy tacy klamcy jak ty zdominuja opinie publiczna
                        nazi palnick raus
                        • Gość: Palnick Re: Blong? IP: *.stenaline.com 22.01.04, 02:19
                          Twój prorok Mahomet był pedofilem i mordercą - chyba nie zaprzeczysz kreaturo?
                          Wyzywanie mnie nieudolnie, a to świadczy o braku argumentów po twojej stronie.
                          Zachowujesz się jakl szczur przyparty do muru - kąsasz na oslep - kompromitując
                          się do reszty.
                          Islamski koran to podręcznik ludobójstwa i nic na to smętny fundamentalisto nie
                          poradzisz.
                          • Gość: Blong naziolu IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 02:29
                            doksztalc sie w kwestii jak zawierano w tych czasach sluby
                            i odpowiedz wreszcie na to proste pytanie wyzej
                            widze ze sprawia ci wiele trudnosci ze go ciagle unikasz
                            unikanie tego prostego pytania oznacza ze brak ci argumentow

                            zreszta szykujesz juz nastepna noc krysztalowa jak zakonczysz glowny szturm
                            propagandowy przeciwko religiom ?
                            • Gość: Palnick Blong specjalnej troski :)))))) IP: *.stenaline.com 22.01.04, 02:45
                              Blong, biedaku odpowiedziałem ci już na wiele pytań. Również to o którym (z
                              uporem maniaka ciągle piszesz). Ty nie odpowiadasz na nic i za nic (jak każdy
                              fundamentalista islamski).
                              Faktycznie szykuję się na noc kryształowo czystą, pełną miłych snów. Naszczam
                              jeszcze tylko, jak co wieczów w kilka tomów baśni nomadów z bliskiego wschodu i
                              będę gotów smile.
                              Ty zaś nurkuj w trzewiach niewiernych, kreaturo islamska. Dobranoc.

                              www.faithfreedom.org/gallery.htm
                              • Gość: Blong naziolu IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 02:51
                                odpowiedz wyrazna jednym slowem tak czy nie ani raz tutaj nie dales
                                wiec nie klam

                                a twoje sny o wymordowaniu wszystkich co wierza w cos innego niz ty sie nigdy
                                nie spelnia
                                • Gość: Palnick Blonguś, czy ty kiedyś wyjechałeś za rogatki... IP: *.stenaline.com 22.01.04, 03:12
                                  Ząbkowic?
                                  Choćby do szkoły, gdzie nauczyliby cię czytać i rozumieć pisany tekst, oraz
                                  opisywać obrazki podsuwane pod oczęta? Łączyć w całość kadry filmu itp.?
                                  Wiem, wiem - sama pilna nauka nie wystarczy, trzeba mieć aparat do myślenia smile.
                                  Mogłeś jednak próbować leniwy koranisto!
                                  Teraz pozostała ci ślepa furia, bluzgi i żałosne kompromitowanie się
                                  publicznie smile
                                  Czy byłeś kiedyś w kraju islamskim, choć jednym? Ale nie na plaży w Tunezji.
                                  • Gość: Blong naziolu IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 03:26
                                    czy ty skonczyles w ogole jakakolwiek szkole ? chocby podstawowa
                                    tam cie naucza co to znaczy konkretna odpowiedz na jakies pytanie
                                    jak narazie juz dwa dni masz z jedna prosta odpowiedzia wielkie problemy
                                    a to tylko 2 mozliwosci
                                    wiem bardzo skomplikowane
                                    albo tak albo nie

                                    pomyslec i potrafic odpowiedziec jest o wiele trudniejsze niz bezmyslnie cos
                                    kopiowac
                                    zreszta juz od dawna wiem ze twoja wiedza nt religii jest de facto zerowa,
                                    nieprawdaz panie od apokalipsy we starym testamencie ?

                                    no i jak wyrzniesz tez chrzescijan za to ze cie w dniu sadu anihiluja ?
    • Gość: Palnick Czym jest dżihad?? Tolerancyjną persfazją?? IP: *.stenaline.com 22.01.04, 01:49
      Dżihad poprawny politycznie
      autor: Daniel Pipes
      Tygodnik Forum
      21 grudzień 2002

      Amerykańscy intelektualiści przedstawiają dżihad jako "wewnętrzną walkę"
      i "dążenie do doskonałości", a tych, którzy uważają inaczej, mają za oszołomów.
      Ale dżihad to święta wojna przeciwko niewiernym, i nikt tego nie zmieni - pisze
      Daniel Pipes.

      Wiosną tego roku kadra Harvard College poprosiła jednego ze słuchaczy,
      kończącego właśnie studia Zayeda Yasina, o wygłoszenie przemowy podczas
      czerwcowej ceremonii wręczenia dyplomów. Kiedy ogłoszono tytuł jego referatu -
      "Mój amerykański dżihad" - pojawiły się naturalne w tej sytuacji wątpliwości.
      Dlaczego, pytano, Harvard pragnie promować ideę dżihadu, czyli "świętej wojny",
      zaledwie kilka miesięcy po tym, jak tysiące Amerykanów straciło życie w wyniku
      dżihadu prowadzonego przez dziewiętnastu porywaczy-samobójców, działających w
      imię islamu? Yasin, były przewodniczący Harwardzkiego Stowarzyszenia
      Islamskiego, miał gotową odpowiedź. - Łączenie dżihadu z wojną - przekonywał -
      świadczy o niezrozumieniu istoty tego pojęcia. W tradycji muzułmańskiej dżihad
      oznacza usilne staranie się, by działać właściwie. W samej przemowie Yasin
      rozwinął tę myśl: Dżihad w swej najprawdziwszej i najczystszej formie - do
      której dążą wszyscy muzułmanie - to niezłomne postanowienie, by postępować
      słusznie i sprawiedliwie, nawet wbrew osobistym interesom. To walka jednostki o
      moralność własnego działania. Szczególnie dziś rozgrywa się ona na wielu
      płaszczyznach: samooczyszczenia i świadomości, służby publicznej i
      sprawiedliwości społecznej. Ludzie prowadzą ją na całym świecie niezależnie od
      wieku, koloru skóry i przekonań.
      Fałszywy obraz jednego słowa
      Czyżby było tak naprawdę? Oczywiście Yasin nie jest badaczem islamu, nie jest
      nim też harwardzki dziekan Michael Shinagel, który z entuzjazmem powitał
      przemyślane wystąpienie studenta. Jednak ich wypowiedzi precyzyjnie
      odzwierciedlały konsensus panujący wśród specjalistów od islamu. Tak na
      przykład David Little, profesor religioznawstwa i stosunków międzynarodowych na
      Uniwersytecie Harvarda, oświadczył po zamachach z 11 września, że dżihad nie
      oznacza prawa do zabijania, a dla Davida Mittena, profesora sztuki klasycznej i
      archeologii, a także opiekuna naukowego Harwardzkiego Stowarzyszenia
      Islamskiego, prawdziwy dżihad to bezustanna walka muzułmanów o to, by pokonać
      własne niskie instynkty, podążać drogą Boga i czynić dobro w społeczeństwie. W
      podobnym duchu profesor historii Roy Mottahedeh zapewniał, że większość
      wykształconych myślicieli muzułmańskich, powołując się na niekwestionowane
      autorytety naukowe, obstaje przy rozumieniu dżihadu jako walki bez broni.
      Uczeni z Harvardu nie są w tym poglądzie osamotnieni. Prawdą jest, że każdy,
      kto chciałby dowiedzieć się czegoś o fundamentalnym dla islamu pojęciu, jakim
      jest dżihad, otrzymałby niemal identyczne wskazówki od wszystkich
      przedstawicieli amerykańskich środowisk naukowych.
      Z wypowiedzi ponad dwudziestu specjalistów, które przeanalizowałem, wyłania się
      kilka wzajemnie powiązanych motywów. Tylko cztery osoby z tego grona przyznają,
      że w skład pojęcia dżihadu wchodzi jakikolwiek komponent walki zbrojnej, a i ci
      eksperci podkreślają, że komponent ten ma charakter czysto obronny.
      Ale jeszcze większa liczba specjalistów - dziewięć spośród osób, które
      uwzględniały mój przegląd - zaprzecza, by dżihad miał jakiekolwiek odniesienia
      do walki zbrojnej. Joe Elder, profesor socjologii z University of Wisconsin,
      uważa dżihad, który oznacza świętą wojnę, za grube nieporozumienie. W
      rzeczywistości - wyjaśnia - jest to walka religijna, która w większym stopniu
      odzwierciedla wewnętrzne, osobiste rozterki duchowe. Zaś Farid Eseck, profesor
      islamistyki z Auburn Seminary w Nowym Jorku, powiedział nawet, że dżihad to
      sprzeciw wobec apartheidu oraz działalność na rzecz praw kobiet.
      Są wreszcie akademicy, którzy koncentrują się na koncepcji dżihadu jako
      samooczyszczenia, a następnie nadają mu charakter uniwersalny. Dla Bruce'a
      Lawrence'a, wybitnego profesora islamistyki z Duke University, dżihad jest
      pojęciem bardzo elastycznym (bycie lepszym studentem, lepszym
      współpracownikiem, lepszym partnerem w biznesie. A przede wszystkim, panowanie
      nad własnym gniewem), a co więcej, niemuzułmanie też powinni rozwijać w sobie
      (…wink cnotę obywatelską znaną jako dżihad: Dżihad, który byłby prawdziwą walką z
      własną krótkowzrocznością i zaniedbaniami, a także z ludźmi z zewnątrz, którzy
      potępiają nas lub nienawidzą za to, co robimy, nie za to, kim jesteśmy.
      Cel polityczny, nie religijny
      I tak wracamy w tym momencie do tezy mówcy z Har-vardu, który starał się
      przekonać słuchaczy, że dżihad jest czymś, co wszyscy Amerykanie powinni
      podziwiać.
      Nietrudno wskazać, w którym miejscu uczonych zawodzi ich zbiorowa mądrość. Otóż
      ta mądrość sugeruje, jakoby Osama ben Laden nie wiedział, co mówi, kiedy
      ogłaszał kilka lat temu świętą wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym, a następnie
      mordował Amerykanów w Somalii, w ambasadach USA we wschodniej Afryce, w Adenie
      i wreszcie 11 września 2001. Ta mądrość implikuje, że nazwy organizacji
      zawierające słowo dżihad, takich jak palestyński Islamski Dżihad czy też
      własnego ugrupowania Osamy ben Ladena "Międzynarodowego Frontu Islamskiego do
      walki [dżihad] z Żydami i Krzyżowcami", stanowią nadużycie. A co powiedzieć o
      wszystkich muzułmanach prowadzących w tej chwili brutalny i agresywny dżihad -
      tak właśnie przez nich samych określany - w Algierii, Egipcie, Sudanie,
      Czeczenii, Kaszmirze, na wyspach Mindanao i Ambon i w innych rejonach świata?
      Czy ci panowie nigdy nie słyszeli, że istotą dżihadu jest powściąganie gniewu?
      Oczywiste jest jednak, że to ben Laden, Islamski Dżihad i dżihadyści na całym
      świecie nadają znaczenie temu określeniu, nie zaś garstka akademickich
      apologetów.
      Historycznie rzecz ujmując, dżihad u sunnitów, którzy stanowili i stanowią
      większość wyznawców islamu, miał jedno główne znaczenie. Wyrażał podejmowany w
      majestacie prawa, obowiązkowy, wspólny wysiłek na rzecz rozszerzania terytoriów
      pod panowaniem muzułmanów (w języku arabskim zwanych dar al-Islam), kosztem
      obszarów rządzonych przez niemuzułmanów (dar al-harb). Według tej dominującej
      koncepcji dżihadowi przyświeca cel polityczny, nie religijny. Chodzi nie tyle o
      krzewienie wiary islamskiej, ile o rozszerzanie zasięgu muzułmańskiej władzy
      (choć to pierwsze istotnie bywało nieraz konsekwencją drugiego). To cel jawnie
      agresywny, a ostateczną kryjącą się za nim intencją jest ni mniej, ni więcej
      tylko muzułmańska dominacja nad światem.
      Zdobywając nowe terytoria, dżihad osiąga dwa cele: wyraża dążenie islamu do
      wyparcia innych religii i przynosi korzyść, ustanawiając sprawiedliwy porządek
      świata. Jak pisał Majid Khadduri z Johns Hopkins University w 1955 roku (zanim
      jeszcze na uczelniach zatriumfowała polityczna poprawność), dżihad jest
      instrumentem służącym zarówno uniwersalizacji religii [islamskiej], jak i
      budowie imperialnego państwa ogólnoświatowego.
      Jeśli chodzi o warunki dopuszczalności podjęcia dżihadu - kiedy, przez kogo,
      przeciwko komu, jak wypowiadany, jak kończony, przy jakim podziale łupów itp. -
      wszystkie te kwestie opracowali przez wieki z bolesną szczegółowością islamscy
      uczeni. Jednak w kwestii podstawowego znaczenia słowa dżihad - jako wojny z
      niewiernymi w celu rozszerzenia muzułmańskich terytoriów - panował pełny
      konsensus. Najważniejszy zbiór tradycji islamskich hadith (relacji o słowach i
      czynach Mahometa), zwany Sahih al-Bukhari, zawiera 199 odniesień do świętej
      wojny i wszystkie one bez wyjątku mówią o walce zbrojnej z niemuzułmanami.
      Idea defensywna
      Przez wieki dżihad nie był abstrakcyjnie pojmowanym zobowiązaniem, tylko
      kluczowym aspektem życia muzułmanów.
      • Gość: Blong tolerancja palnicka w detalach IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 01:52
        www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/
        palnickiem to zaczyna a tym wyzej konczy
      • Gość: Palnick Czym jest dżihad?? Tolerancyjną persfazją?? - cd. IP: *.stenaline.com 22.01.04, 01:52
        Przez wieki dżihad nie był abstrakcyjnie pojmowanym zobowiązaniem, tylko
        kluczowym aspektem życia muzułmanów. Istnieje wyliczenie, według którego sam
        Mahomet brał udział w 78 bitwach, ale tylko jedna, obrona Medyny w 627 r.,
        miała charakter obronny.
        Słowo dżihad było również używane w dwóch innych znaczeniach, jednym bardziej
        radykalnym od podstawowego, a drugim zupełnie pokojowym. To pierwsze, kojarzone
        głównie z myślicielem Ibn Tajmiją (1268-1328), zakłada, że muzułmanie z
        urodzenia, którzy nie dochowują wymogów swej wiary, sami winni zostać uznani za
        niewiernych, stanowią zatem cel, przeciw któremu może zwrócić się zgodnie z
        prawem ostrze dżihadu.
        Z drugim wariantem kojarzy się zwykle sufich - muzułmańskich mistyków. Nazwę
        ich doktryny tłumaczono zwykle jako dżihad większy, ale może lepsze byłoby
        określenie dżihad wyższy. Wariant sufijski posługiwał się alegorycznymi
        interpretacjami, by odwrócić dosłowne znaczenie dżihadu jako walki zbrojnej,
        wzywał do oderwania się od świata i do walki z własnymi niskimi instynktami w
        poszukiwaniu duchowej świadomości i głębi.
        W czasach współczesnych sytuacja, rzecz jasna, trochę się skomplikowała w
        związku ze zmianami zachodzącymi w islamie w wyniku kontaktu z wpływami
        zachodnimi. W konfrontacji z Zachodem muzułmanie przyjmują zwykle jedną z
        trzech szeroko pojmowanych postaw: islamistyczną, reformatorską lub laicką. W
        naszych rozważaniach możemy spokojnie pominąć przedstawicieli nurtu laickiego
        (takich jak Kemal Atatürk), ponieważ odrzucają oni dżihad w całej rozciągłości,
        i skoncentrować się na islamistach i reformatorach. Obie te grupy obstają przy
        odmiennych znaczeniach dżihadu, tworząc własne interpretacje.
        Islamiści, niezależnie od tego, że trzymają się pierwotnej roli dżihadu jako
        zbrojnej walki z niewiernymi, wzięli sobie również do serca wezwanie Ibn
        Tajmiji, by zwalczać nie dość pobożnych muzułmanów. Podejście to stało się
        szczególnie wyraźne w XX wieku, kiedy myśliciele z ruchu islamistycznego, jak
        np. Abu'l A'la Maududi (1903-1979) czy irański ajatollah Ruhollah Chomeini
        (1903-1989), nawoływali do dżihadu przeciwko muzułmańskim władcom, nie
        respektującym ani nie stosującym praw islamu. Rewolucjoniści, którzy obalili w
        1979 roku szacha Iranu, jak i mordercy, którzy zastrzelili dwa lata później
        prezydenta Egiptu Anwara Sadata, otwarcie wyznawali tę doktrynę. To samo robi
        dziś Osama ben Laden.
        Natomiast reformatorzy na nowo interpretują islam, by dostosować go do
        zachodniej mentalności. To oni właśnie - przede wszystkim powołując się na
        pisma sir Sajjida Ahmada Khana, XIX-wiecznego przywódcy reformatorów z Indii -
        spowodowali przekształcenie idei dżihadu w duchu czysto defensywnym. Podejście
        to, które znakomita "Encyclopedia of Islam" z 1965 roku określa
        jako "całkowicie apologetyczne", odzwierciedla w dużo większym stopniu zachodni
        sposób myślenia niż islamski. W naszej dobie uległo ono dalszej modyfikacji,
        stając się, według określenia Martina Kramera, czymś w rodzaju orientalnego
        kwakierstwa (kwakrzy - członkowie sekty protestanckiej, odrzucającej obrzędy
        religijne i głoszącej poglądy pacyfistyczne - przyp. FORUM). W połączeniu z
        odrodzeniem się sufijskiej idei dżihadu większego skłania ono niektórych
        muzułmanów do zaprzeczenia, jakoby w pojęciu dżihadu mieścił się jakikolwiek
        komponent walki zbrojnej i definiowania go na nowo w kategoriach czysto
        duchowych i społecznych.
        Intelektualny skandal
        Większość dzisiejszych muzułmanów z dystansem traktuje takie próby odchodzenia
        od dawnego znaczenia dżihadu. Ani nie uważają, by należało wypowiadać święta
        wojnę własnym przywódcom, ani nie mają ochoty zmieniać się w kwakrów. Natomiast
        tradycyjne pojęcie dżihadu nadal znajduje oddźwięk u bardzo wielu z nich, co
        odnotował w 1993 roku czołowy francuski badacz tej problematyki, Alfred
        Morabia: Agresywny, wojowniczy dżihad, skodyfikowany przez specjalistów i
        teologów, nie przestaje przemawiać do muzułmańskiej świadomości, tak
        jednostkowej jak i zbiorowej. Gwoli ścisłości, wizja tego religijnego obowiązku
        ukazywana przez współczesnych apologetów dobrze przystaje do dzisiejszych norm
        w dziedzinie praw człowieka, ale ludzi to nie przekonuje. W życiu duchowym
        przytłaczającej większości muzułmanów ważną rolę odgrywa prawo, które akcentuje
        nie tyle nadzieję na urzeczywistnienie się Słowa Bożego, ile obowiązek
        działania na rzecz jego tryumfu na całym świecie.
        Mówiąc krótko, dżihad w tradycyjnej postaci pozostaje potężną siłą w islamskim
        świecie, co w dużym stopniu wyjaśnia ogromną popularność takiej postaci jak
        Osama ben Laden bezpośrednio po 11 września 2001. Islamiści pragnący realizować
        swoje cele na Zachodzie, poza obszarem panowania islamu - na przykład jako
        lobbyści w Waszyngtonie - nie mogą otwarcie wyjawić swoich poglądów, gdyż
        mogliby wypaść z politycznej gry. Tak więc, aby nie budzić lęku i nie izolować
        się, osoby te i organizacje ubierają zwykle swe prawdziwe przekonania w
        wyważone słowa - przynajmniej kiedy zwracają się do słuchaczy nie będących
        muzułmanami. Mówiąc o dżihadzie, przejmują terminologię reformatorów, ukazując
        walkę zbrojną jako aspekt zdecydowanie drugorzędny wobec takich celów, jak
        zmagania wewnętrzne i postęp społeczny. I tak Rada ds. Stosunków Amerykańsko-
        Islamskich (Council on American-Islamic Relations - CAIR), najbardziej
        agresywne i rzucające się w oczy ugrupowanie islamistów w Stanach
        Zjednoczonych, obstaje przy tym, że dżihad nie oznacza "świętej wojny", tylko
        stanowi pojemną islamską ideę, w której mieści się walka z własnymi złymi
        skłonnościami, starania o poprawę jakości życia społecznego, walka zbrojna w
        obronie własnej czy też zmagania z tyranią lub uciskiem.
        Ta gadanina to czysta dezinformacja, przypominająca język sowieckiej propagandy
        z minionych dziesięcioleci. Po przykłady użycia tego określenia w jego
        właściwym znaczeniu musimy zwrócić się do islamistów nie angażujących się w
        taką działalność. Otwarcie posługują się oni słowem dżihad w jego głównym,
        militarnym znaczeniu. Mówi Osama ben Laden: Allach rozkazuje nam prowadzić
        świętą walkę, dżihad, by wynieść Jego słowo ponad słowa niewiernych. A mułła
        Muhammad Omar, były przywódca reżimu talibów, tymi słowy napomina muzułmańską
        młodzież: Idźcie na dżihad i miejcie karabiny w pogotowiu.
        Jest intelektualnym skandalem, że od 11 września 2001 naukowcy z amerykańskich
        uniwersytetów wielokrotnie i niemal jednogłośnie w swych publicznych
        wypowiedziach pomijają lub bagatelizują podstawowe znaczenie dżihadu w
        islamskim prawie i historii. To zupełnie tak, jakby historycy średniowiecznej
        Europy zaprzeczali, iż słowo krucjata miało militarne podteksty, wskazując na
        takie określenia, jak krucjata przeciw głodowi czy też krucjata przeciwko
        narkotykom, by dowieść, że oznacza ona wysiłek na rzecz postępu społecznego.
        Wielu dzisiejszych naukowców, którzy postanowili stonować kluczowe dla islamu
        pojęcie, kieruje się niewątpliwie wymogami politycznej poprawności lub
        filozofią wielokulturowości, która każe chronić przed krytyką inne kręgi
        cywilizacyjne, pokazując, że w gruncie rzeczy są one bardzo podobne do naszego.
        Obecni w tej grupie uczonych islamiści, przynajmniej niektórzy z nich, mają
        inny cel: tak jak CAIR i inne podobne organizacje, starają się zamaskować
        niebezpieczną ideę, mówiąc o niej językiem mieszczącym się w standardach
        akademickiego dyskursu. O ich kolegach nie będących muzułmanami, a
        uczestniczących w tej mistyfikacji, można by powiedzieć, że w praktyce wzięli
        na siebie rolę dhimmi - w ten sposób islam określa chrześcijan lub Żydów pod
        panowaniem muzułmańskim, których toleruje się dopóty, dopóki zginają kark i
        uznają nadrzędną pozycję islamu.
        • Gość: Observer Blong czy ty widzisz roznice miedzy sura 48:29 IP: 209.233.198.* 22.01.04, 06:06
          a zasada milosci blizniego??? Chciales cytatow z koranu wiec je masz.
    • Gość: polishAM Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.nas21.somerville1.ma.us.da.qwest.net 22.01.04, 07:39
      To jest prawda, religie żydowska (talmudyczna) i muzułmańska mają wątki
      nawołujące do nienawiści wobec innych religii. Co za problem usunąć te wersety,
      kontrolować szkoły talmudyczne i muzułmańskie oraz również zabronić w
      publicznych szkołach noszenia symboli religijnych. Oczywiście dotyczy to
      katolickiej Francji, multikulturowej i multireligijnej. W Polsce dominuje jedna
      religia katolicka i takie drastyczne działania nie są potrzebne.
      • Gość: H2O Odpowiesz na te pytania, czy mam uważać, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 09:03
        nie jesteś poważnym dyskutantem?

        Napisz Blongu otwarcie czy nie uważasz, ze rosnaca ilośc muslimów w Europie
        stanowi zagrożenie dla naszej religii, tradycji i wartości czy też żadnego
        zagrożenia poprostu nie ma a to co tu i ówdzie można przeczytać czy zobaczyć
        na własne oczy jest wynikiem przewrażliwienia lub ulegania antymuslimskiej
        propagandzie.


        Napisz wprost, czy byłbyś skłonny dla zapewnienia egzystencji dla swoich
        bliskich przyjąć islam i namawiałbyś innych aby tak postapili.


        Czy wystepujące w islamie tendencje do łączenia stanowisk panstwowych z
        religijnymi czyli tworzenie tzw republik islamskich z okrutnymi prawami i
        brakiem tolerancji dla kobiet i innowierców budzą w Tobie jakieś uczucia, czy
        też dla podkreślenia swojej szeroko pojetej tolerancji skłonny jesteś taki
        stan rzeczy tolerować?


        Czy uważasz, że muslimowie mają moralne prawo do rewanżu na Europie za
        chrześcijańskie podboje przed wiekami?


        Na wszelki wypadek składam zapewnienie, ze nie mam zamiaru propagować idei
        hitlerowskich ani hitlerowskich metod ostatecznego rozwiązania kwestii
        islamskiej. Napisałem to ponieważ systematycznie powtarzasz, że jeśli nie
        poddamy się zamysłom muslimów, to bedziemy musieli ich wymordować.
        • Gość: Palnick Re: Odpowiesz na te pytania, czy mam uważać, że IP: *.stenaline.com 22.01.04, 09:51
          Gość portalu: H2O napisał(a):

          > nie jesteś poważnym dyskutantem?
          >
          > Na wszelki wypadek składam zapewnienie, ze nie mam zamiaru propagować idei
          > hitlerowskich ani hitlerowskich metod ostatecznego rozwiązania kwestii
          > islamskiej. Napisałem to ponieważ systematycznie powtarzasz, że jeśli nie
          > poddamy się zamysłom muslimów, to bedziemy musieli ich wymordować.
          -----------------
          Blong nie odpowie Ci ani wprost ani pośrednio.Zarzuci Ci kłamstwo i
          nazistowskie skłonności eksterminacyjne.
          Nie mają znaczenia zapewnienia jakie składasz. Nie ważne są fakty jakie mu
          prezentujesz. Blong, jak każdy fanatyk religijny, nie posiadł umiejętności
          rozmowy na temat swojego wyznania.

          Salaamu Wa-alleikum

          Palnick
          • Gość: Observer Re: Odpowiesz na te pytania, czy mam uważać, że IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.01.04, 18:14
            Blong nie moze odpowiedziec bo prawda go przeraza. Nawet jesli fakty nie zgadzaja sie
            z tym co pisze o islamie, tym gorzej dla faktow. On woli atakowac wszystkich dookola bo
            jego tezy nie sa do obrony. Chcial cytatow z koranu. Zacytowalem wiec stwierdzil ze
            "wybieram fakty" zeby oczernic islam. Albo szura 48:29 to slowo Allaha ktore nakazuje
            miazdzyc niewiernych albo oderwany fakt ktory jak najszybciej trzeba usunac z koranu.
            Jesli pokazesz ze koran to ksiazka nieprzyjazna nie-muzulmlanom to Blong nazwie
            nazista. Jesli nie pokazesz to pyta: pokaz mi gdzie koran nakazuje traktowac
            niewiernych inaczej. Teraz zamilkl bo juz sie nic nie da powiedziec.
            • Gość: Blong ty chyba tez lubisz klamac jak widze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:20
              gdzie napisalem ze trzeba cos wycinac z koranu
              tak jak nigdzie nie sugeruje by z biblii wycieto obietnice wybicia wszystkich
              niechrzescijan

              a o tym ze koran nakazuje doslownie uszanowanie zwyczajow zydow i chrzescijan
              wie kazdy kto zna troche temat a nie szerzy tylko wyrywane z kontekstu cytaciki

              czy dla ciebie jest to samo jesli ktos powie
              dla niektorych niemcow hitler byl dobrym czlowiekiem
              jak
              hitler byl dobrym czlowiekiem

              widzisz jaka jest roznica jesli ktos przypadkiem cos "zapomni" z oryginalu ?
              • Gość: Blong btw. jak tak jestes tak madry IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:33
                to powiedz czy termin niewierny dotyczy chrzescijan i zydow ?
                bo wy propagandzisci jakos o tym ciut zapominacie o tym drobiazgu
                • Gość: Palnick Tak. Dla islamu żydzi i chrzescijanie to niewierni IP: *.stenaline.com 22.01.04, 22:08
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > to powiedz czy termin niewierny dotyczy chrzescijan i zydow ?
                  > bo wy propagandzisci jakos o tym ciut zapominacie o tym drobiazgu
                  ------------
                  5:51 O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciól zydów i
                  chrzescijan; oni sa przyjaciólmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich
                  sobie za przyjaciól, to sam jest sposród nich. Zaprawde, Bóg nie prowadzi droga
                  prosta ludu niesprawiedliwych!

                  Tutaj twój prorok stawia w opozycji wierzących (wyznawców islamu czyli
                  sprawiedliwych) i żydów oraz chrześcijan (niewiernych czyli niesprawiedliwych)
                  Nie sądzę, żebyś próbował przekonywać, że islamiści rozróżniają jakąś trzecią
                  kategorię. To układ zero-jedynkowy (wierny-niewierny). W islamie nie ma miejsca
                  na odcienie szarości smile

                  I dalej:

                  9:29 Zwalczajcie tych, którzy nie wierza w Boga i w Dzien Ostatni, którzy nie
                  zakazuja tego, co zakazal Bóg i Jego Poslaniec, i nie poddaja sie religii
                  prawdy - sposród tych, którym zostala dana Ksiega - dopóki oni nie zaplaca
                  daniny wlasna reka i nie zostana upokorzeni.
                  -------
                  P: religią prawdy jest oczywiście WYŁĄCZNIE islam wink

                  9:30 Zydzi powiedzieli: "Uzajr jest synem Boga." A chrzescijanie
                  powiedzieli: "Mesjasz jest synem Boga." Takie sa slowa wypowiedziane ich
                  ustami. Oni nasladuja slowa tych, którzy przedtem nie wierzyli. Niech zwalczy
                  ich Bóg! Jakze oni sa przewrotni!
                  ------------
                  P:Czy ten werset nawołuje do miłowania żydów i chrześcijan? Czy wynika z niego,
                  że te dwie religie są tożsame z islamem?

                  9:31 Oni wzieli swoich uczonych w pismie i swoich mnichów za panów, poza
                  Bogiem, i Mesjasza, syna Marii. A rozkazano im przeciez czcic tylko Boga
                  Jedynego. Nie ma boga, jak tylko On! Jakze On bardziej godny jest chwaly
                  anizeli to, co oni Jemu dodaja jako wspóltowarzyszy!
                  ----------
                  P: Chyba jasno powiedziano, że żydzi i chrześcijanie to bałwochwalcy?

                  9:32 Oni chca zagasic swiatlo Boga swoimi ustami, lecz Bóg nie dopusci do tego,
                  by nie uczynic pelnym Swojego swiatla, chociazby niewierni czuli do tego
                  wstret.
                  -----------
                  P: Zwróć uwagę na korelację - oni (żydzi i chrześcijanie) "chcą zgasić światło
                  Boga swoimi ustami" oraz dalej o tych samych ludziach "chociażby niewierni
                  czuli do tego wstręt". Czy można jaśniej powiedzieć, że żydzi i chrześcijanie
                  to niewierni?

                  9:33 On jest Tym, który wyslal Swojego Poslanca z droga prosta i religia
                  prawdy, aby uczynic ja widoczna ponad wszelka religie, chociazby balwochwalcy
                  czuli do tego wstret.
                  ----------
                  P: Czy trzeba ci jeszcze coś tłumaczyć drogi matołku smile))
                  • Gość: Blong hehehe znow idiota palnick :) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:20
                    ani jeden ten cytat nie oznacza chrzescijan za niewiernych, jest wyraznie
                    rozroznione miedzy ludem ksiegi a niewiernymi czy balwochwalcami

                    a co wiecej palnick udowodnil ze oprocz biblii nie wie ani co to oznacza termin
                    balwochwalca smile)))

                    nigdzie koran nie twierdzi ze chrzescijanstwo czy judaizm sa tozszame z
                    islamem /tak jak to nie twierdzi zadna z tych religii w stosunku do innych/ ale
                    jako jedyni wyraznie rozrozniaja miedzy innymi religiami jeszcze kogos poza soba

                    i nie ma tam stwierdzenia ze zydzi i chrzescijanie to niewierni tyle ze
                    niewierni beda czuc wstret
                    • Gość: Blong 2:62 ko IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:29
                      62 Zaprawde, ci, którzy uwierzyli, ci, którzy wyznaja judaizm, chrzescijanie i
                      sabejczycy, i ci, którzy wierza w Boga i w Dzien Ostatni i którzy czynia dobro,
                      wszyscy otrzymaja nagrode u swego Pana; i nie odczuja zadnego leku, i nie beda
                      zasmuceni!


                      nie nie ten straszny islam stawia zydow i chrzescijan na rowni z niewiernymi i
                      balwochwalcami smile))
                    • Gość: Palnick Wymiana postów z blongiem to czysta przyjemność IP: *.stenaline.com 22.01.04, 22:57
                      Ale znudziło mnie to już smile. Facet, który nie odróżnia plucia w twarz od
                      deszczu, nawoływania do zabijania od miłosierdzia jest żałosny.

                      9:30 Zydzi powiedzieli: "Uzajr jest synem Boga." A chrzescijanie
                      powiedzieli: "Mesjasz jest synem Boga." Takie sa slowa wypowiedziane ich
                      ustami. Oni nasladuja slowa tych, którzy przedtem nie wierzyli. Niech zwalczy
                      ich Bóg! Jakze oni sa przewrotni!

                      Ibn Abbas (radi allahu anhu) komentując werset "I nie dodawajcie Allahowi
                      rywali" [Koran, 2:22] powiedział że dodawanie Allahowi rywali w Jego Boskości
                      jest Szirk (politeizmem, bałwochwalstwem) trudniejszym do zauważenia niż szlak
                      mrówek na ciemnym podłożu w nocy.
                      • Gość: Blong abraham dla nazi palnicka to muzulmanin IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 23:06
                        z pewnoscia
                        bowiem koran wyraznie mowi ze abraham nie byl balwochwalca
                        a przeciez zydzi i chrzescijanie to dla nazi palnicka niewierni i balwochwalcy
                        smile))
          • Gość: Blong nazistowski klamco IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:16
            jak widzisz bez problemu mu odpowiedzialem
            ale ty tego nie jestes zdolny
            podales klamliwa teze, kiedy ja obalilem nie jestes zdolny poza rzucaniem
            cytatow juz nie dotyczacych tej tezy /i wyrwanych z kontekstu jak zawsze/
            przyznac sie do bledu

            taki nazistowski fanatyk jak ty nie zna nic innego poza propaganda
            zreszta ciekawe dlaczego przypadkiem zapomniales o tym wersecie co ja podalem
            znajac bardzo dobrze te wersety przed i po
            to pokazuje jak goebbelsowskimi metodami sie poslugujesz
            nazi palnick raus
            • Gość: Palnick Żałosny blongu, powiedz co to jest dżihad? IP: *.stenaline.com 22.01.04, 22:14
              będziesz udowadniał, że to posłanie miłości mahometan do niewiernych? smile)
              • Gość: Blong napisz o "Starotestamentowej" apokalipsie naziolu IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:21
                pelnej milosci do blizniego

                p.s.
                dla postronnych to palnick wymyslil ze apokalipsa jest z starego testamentu
                • Gość: Palnick Wiarygodność blonga ;))) IP: *.stenaline.com 22.01.04, 23:11
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > pelnej milosci do blizniego
                  >
                  > p.s.
                  > dla postronnych to palnick wymyslil ze apokalipsa jest z starego testamentu
                  -------------
                  Blong:

                  Oto krytyk, ktory idealnie
                  Umie geniusz polaczyc z glupota,
                  Kazdym slowem dowodzac genialnie,
                  Ze jest bardzo wybitnym idiota.

                  A tu kolejny dowód na jego matactawa (w sprawie mojego ponoć zdania o
                  rodowodzie apokalipsy smile

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4399766&a=4399766
                  Na tym zakończę próby dotarcia do rycerza mahometa - blonga.
                  • Gość: Blong glupota palnicka :))) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 23:17
                    polaczona ze skleroza
                    a to sam ten watek podbija gdzie stwierdzil ta glupote i ani o tym nie wie smile

                    tu zacytuje tego madrego nazi miszcza - pokazuje to na jakich podstawach stoi
                    jego propaganda smile

                    "W nowym testamencie nie ma szczegółowych przepisów dotyczących eksterminacji
                    niewiernych. "

                    na przypomnienie ze jest cos takiego jak apokalipsa

                    "> i co do Biblii poczytaj sobie co sie obiecuje niewybranym w czasie
                    Armagedonu"

                    odpowiada miszczu

                    "Pytałem o nowy testament. Biblia ocieka krwią i razem z koranem potwierdza, że
                    wierzenia nomadów z bliskiego wschodu są niehumanitarne i nieludzkie."


                    pytal o nowy testament dostal odpowiedz z nowego testamentu to czemu sie to
                    biedaczkowi nie podobalo smile
        • Gość: Blong Re: Odpowiesz na te pytania, czy mam uważać, że IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:06
          > Na wszelki wypadek składam zapewnienie, ze nie mam zamiaru propagować idei
          > hitlerowskich ani hitlerowskich metod ostatecznego rozwiązania kwestii
          > islamskiej. Napisałem to ponieważ systematycznie powtarzasz, że jeśli nie
          > poddamy się zamysłom muslimów, to bedziemy musieli ich wymordować.

          nigdzie tak nie napisalem napisalem dwa inne pytania

          napisz czym w skonczyla pelna polprawd i klamstw propaganda przeciwko zydom w
          zeszlym stuleciu.

          napisz cos o tym jak to bylo dobrze szerzyc taka propagande stawiajac sie w
          roli jedynego obroncy naszej cywilizacji przeciwko zalewowi czerwonych zydow
          tym rownoczesnie odpowiesz na swoje pytania

          te dwa pytania czy jedno rozwiniete maja fundamentalne znaczenie, dlatego ze
          opisuja de facto sytuacje jaka powoli zaczyna sie dziac wokol muzulmanow

          i abys mogl konkretnie odpowiedziec juz bez wykretow
          to tu masz odpowiedzi:
          > Napisz Blongu otwarcie czy nie uważasz, ze rosnaca ilośc muslimów w Europie
          > stanowi zagrożenie dla naszej religii, tradycji i wartości czy też żadnego
          > zagrożenia poprostu nie ma a to co tu i ówdzie można przeczytać czy zobaczyć
          > na własne oczy jest wynikiem przewrażliwienia lub ulegania antymuslimskiej
          > propagandzie.

          nie uwazam, tak jak w zeszlym wieku bym nieuwazal ze zydzi stanowia zagrozenie
          zreszta jest ich taki ulamek w stosunku do calej populacji europy ze mowienie o
          zagrozeniu jest smiechu warte
          co wiecej ci co zyja od kilku pokolen i uda sie im wyrwac ze slamow i osiagnac
          jakis status w wiekszosci juz nie sa zwiazani ze swoja religia, i tak skonczy
          cala dzisiejsza straszliwa i niebezpieczna migracja bo dobrobyt zawsze lagodzi
          nastroje ekstremistyczne

          > Napisz wprost, czy byłbyś skłonny dla zapewnienia egzystencji dla swoich
          > bliskich przyjąć islam i namawiałbyś innych aby tak postapili.

          a po co, czy ktos mnie w europie zmusza bym przyjmowal islam ? w polsce raczej
          widze patrzenie przez palce na tych co nie sa katolikami. O wiele wiekszym
          niebezpieczenstwem z punktu widzenia twojego pytania sa rozne sekty czy odlamy
          chrzescijanstwa w stylu jehovitow bo ci naprawde de facto zmuszaja
          jeszcze nigdy nie widzialem jakiegos mulle pukajacego mi do drzwi a ty tak ze
          piszesz cos o zapewnieniu egzystencji ?
          zreszta to czy bym przyjal jakas religie to by byla tylko i wylacznie sprawa
          tego czy wierze ideom tej religii czy nie a nie jakiegos nacisku, u ciebie jest
          inaczej ?

          > Czy uważasz, że muslimowie mają moralne prawo do rewanżu na Europie za
          > chrześcijańskie podboje przed wiekami?

          gdzie tak pisze i w ktorych krajach sie tak konkretnie teraz dzieje ?
          CZESC muzulmanow atakuje stany ale to z powodu ich bliskowschodniej polityki a
          nie jako rewanz za podboje przed wiekami



          i odpowiedz teraz ty jeszcze na trzecie pytanie a to
          czy chcesz by chrzescijan oceniano na podstawie naprz. szalencow wysadzajacych
          kliniki aborcyjne, czy tych filipinczykow co dokonuja samoukrzyzowan, czy
          historycznie wedlog inkwizytorow czy dzis wedlog radiomaryjnych - I tylko
          wylacznie na podstawie tego twierdzono o ogole chrzescijan tacy sa wszyscy
          naprz. kazdy chrzescijanin marzy o tym by podlozyc pare bomb i potem dokonac
          samoukrzyzowania ?

          • Gość: obs Bluzgasz ale nie odpowiadasz na putania.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.01.04, 22:07
            Blong czy ty widzisz roznice miedzy sura 48:29
            Autor: Gość: Observer IP: 209.233.198.*
            Data: 22.01.2004 06:06

            + odpowiedz na list

            ------------------------------------------------------------------------
            Blong czy ty widzisz roznice miedzy sura 48:29
            a zasada milosci blizniego??? Chciales cytatow z koranu wiec je masz.

            • Gość: Blong mowisz o tej milosci do niechrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:25
              z apokalipsy ?
              • Gość: Obs Re: mowisz o tej milosci do niechrzescijan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 00:54
                Mowie o tym co nakazywal Chrystus (np. milujcie swoich nieprzyjaciol).
                Natomiast nie ma ani slowa w Apokalipsie o nie-chrzescijananach tylko np. o
                Antychryscie (to ktos taki co twierdzi ze Chrystus nie jest Synem Boga jak sam twierdzil,
                ze nie umarl na krzyzu a wiec i nie zmartwychwstal itp). Czy znasz jakas swieta ksiazke
                ktora tak twierdzi? Jesli tak to moze dlatego piszesz o niechrzescijanach. Katolicy, w tym
                papiez bardzo ostroznie interpretuja apokalipse. Islamisci i sekciarze na odwrot.



                Gość portalu: Blong napisaŠŻ(a):

                > z apokalipsy ?

                • Gość: Blong Re: mowisz o tej milosci do niechrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 01:15
                  przeczytaj sobie jeszcze raz kto bedzie zbawiony a kto anihilowany
                  ah tak jak u nas cos jest napisane to my to traktujemy ostroznie jak u nich to
                  oni bardzo doslownie
                  kali sie klania
                  • Gość: Blong wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 01:31
                    kochajacych inne wyznania
                    zydzi - synagoga szatana
                    nikolaitow - bog nienawidzi
                    pogan - bedzie sie pasc zelazna rozga

                    itd.

                    ohhh rozumiem jak cos jest w biblii to trzeba wyciac, albo traktowac ostroznie
                    albo ignorowac
                    ale jak cos jest u innych religii to trzeba traktowac doslownie i wypaczajac
                    sens
                    • Gość: Palnick Islamiści wobec chrześcijan. blong KURVVO.... IP: *.stenaline.com 23.01.04, 01:50
                      ustosunkuj się do tego islamska wszo wink

                      "Fatwa - klątwa islamu" - artykuł "Rzeczpospolitej"

                      Poniższy tekst został skopiowany z wydania online dziennika "Rzeczpospolita"
                      dostępnego pod adresem: www.rzeczpospolita.pl. Jest on uzupełnieniem do
                      programu nadawanego w telewizji Polsat .

                      Behnam przeszedł na chrześcijaństwo, ponieważ znalazł w nim to, czego nie ma
                      w islamie - że można kochać nieprzyjaciół i przebaczać wrogom. Od swoich
                      byłych współwyznawców usłyszał: - Dla ciebie przebaczenia nie będzie.
                      Fatwa, zemsta islamu

                      Ali jest Persem. Mieszka w Augsburgu. Prosi, by nie podawać jego nazwiska: -
                      Prawo islamskie - szarijat - mówi, że każdy muzułmanin, który spotka mnie na
                      swojej drodze, ma prawo mnie zabić.

                      Ali został chrześcijaninem jeszcze w Teheranie. Jeden z przyjaciół zabrał go
                      na konspiracyjne nabożeństwo. Od tego czasu uczestniczył w podziemnym życiu
                      Kościoła. Gdyby on i jego znajomi zostali przyłapani na chrześcijańskich
                      praktykach, mogliby liczyć tylko na jeden wymiar kary: śmierć.

                      - W Iranie nie mogłem normalnie chodzić do kościoła - opowiada. - Wszystkie
                      nabożeństwa odbywały się w największym sekrecie. Uczestniczyli w nich tylko
                      ludzie wtajemniczeni, którym można zaufać. Umawialiśmy się telefonicznie,
                      potem spotykaliśmy się na jakimś placu albo na rogu ulicy. Nasza wspólnota
                      liczyła około 30 osób, ale dla bezpieczeństwa dzieliliśmy się na grupy
                      pięcio-, sześcioosobowe. Szliśmy razem do czyjegoś mieszkania, raz do
                      mojego, raz do kogoś innego, modliliśmy się po cichu, żeby nikt z sąsiadów
                      nie usłyszał. Pytany, czy czuł strach, zastanawia się przez chwilę: -
                      Oczywiście, ale miłość do Chrystusa była silniejsza niż strach przed
                      śmiercią.

                      Po 11 września 2001 roku coraz częściej pada pytanie, czy stosowanie
                      przemocy jest nierozerwalnie związane z islamem? Czy ci, którzy zabijają w
                      imię Allacha, pozostają wierni religii proroka Mahometa, czy też są
                      odstępcami od swej wiary?
                      W islamie nie ma jednego urzędu nauczycielskiego, reprezentatywnego dla
                      całej religii - takiego jak papiestwo w katolicyzmie. Istnieje wiele różnych
                      interpretacji Koranu i tradycji mahometańskiej. Niemniej przez całą historię
                      islamu znaczna część wyznawców Allacha pielęgnowała ideę dżihadu,
                      rozumianego jako walka zbrojna w imię religii muzułmańskiej. Sama idea
                      świętej wojny wynika zresztą z uniwersalistycznych roszczeń islamu.

                      W Koranie nie brak zachęty do stosowania przemocy. Sura IX, 5: "A kiedy miną
                      święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców tam, gdzie ich znajdziecie;
                      chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie na nich wszelkie zasadzki". Sura
                      XLVII, 4: "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich
                      mieczem po szyi; a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta".

                      Kto uśmierca niewiernego, ten wykonuje wolę Boga, jak przekonuje Sura VIII,
                      17: "To nie wy ich zabijacie, lecz Bóg ich zabijał. To nie ty rzuciłeś,
                      kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem
                      pięknym".

                      Sura IX, 111: "Zaprawdę Bóg kupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w
                      zamian za co otrzymają Ogród. Oni walczą na drodze Boga i zabijają i są
                      zabijani, zgodnie z Jego prawdziwą obietnicą w Torze, Ewangelii i w Koranie.
                      A kto wierniej wypełnia swoje przymierze niż Bóg? Cieszcie się więc z
                      handlu, jaki z Nim zrobiliście!"

                      Sura III, 157 - 158: "Z pewnością, jeśli zostaniecie zabici na drodze Boga
                      albo jeśli umrzecie - to przecież przebaczenie od Boga i miłosierdzie lepsze
                      jest od tego, co oni gromadzą. I na pewno jeśli pomrzecie albo jeśli
                      zostaniecie zabici, to ku Bogu zostaniecie zabrani!"

                      Więzienie dla sprzedwczyków

                      Przyjaciel Alego, Mohammad, również wyjechał do Niemiec. Niedawno oglądał
                      program telewizyjny, w którym pewien niemiecki naukowiec zachwalał islam
                      jako religię miłości. - Jeśli myślę inaczej niż oni i muszę z tego powodu
                      ponieść śmierć, czy to jest miłość? - pyta, zarazem sobie odpowiadając. -
                      Gdy wrócę do ojczyzny, na pewno zostanę zabity - dodaje. - Tak w Iranie
                      prawo traktuje tych, którzy porzucają islam dla innej religii.

                      Tak jest nie tylko w Iranie, lecz również w Arabii Saudyjskiej, Jemenie,
                      Mauretanii, Somalii, Sudanie i innych krajach muzułmańskich. Wyjątek stanowi
                      Turcja - kraj nie tylko świecki konstytucyjnie, ale także rygorystycznie
                      egzekwujący swoją laickość. Tam chrześcijanie mają jednak inne kłopoty.

                      Hayrettin jest Turkiem. Od trzynastu lat mieszka pod Frankfurtem. On również
                      prosi o niepodawanie swego nazwiska. Nie obawia się reakcji państwa
                      tureckiego, które za odejście od islamu nie każe śmiercią. Boi się
                      natomiast, że jego rodzina w Turcji może być narażona na atak nieznanych
                      sprawców, fanatyków islamskich.

                      Nawet w laickiej Turcji można trafić do więzienia za chrześcijaństwo. -
                      Pewnej nocy rozległo się głośne pukanie do drzwi - opowiada Hayrettin. -
                      Byli to policjanci, którzy zabrali mnie na posterunek. Zostałem aresztowany
                      za szerzenie propagandy chrześcijańskiej. Oskarżenie obejmowało wręczanie
                      innym osobom broszur, traktatów czy lektur biblijnych w celu skłonienia ich
                      ku chrześcijaństwu. W Turcji jakakolwiek działalność misyjna jest oficjalnie
                      zabroniona.

                      Hayrettin był w celi bity przez klawiszy, którzy wypominali mu, że sprzedał
                      ojczystą religię. Nie lubi jednak o tym opowiadać: - Nie ma się czym
                      chwalić. W porównaniu z tym, co przecierpieli i cierpią inni chrześcijanie w
                      krajach muzułmańskich, moje przeżycia były radosną przygodą.

                      Chrześcijanie na sprzedaż

                      Coroczne raporty organizacji praw człowieka donoszą regularnie o represjach,
                      jakie dotykają ludność chrześcijańską w krajach muzułmańskich. Każdego roku
                      z powodu prześladowań ginie kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan, wielu w
                      państwach islamskich. Niekiedy są zabijani z wyroku władz, w majestacie
                      prawa; wielu ginie w wyniku samosądów, w zamieszkach lub zamachach bombowych
                      na kościoły. Jeszcze inni ponoszą śmierć z rąk "nieznanych sprawców".

                      Flamandzki benedyktyn, ojciec Willem de Smet, który przez 18 lat był
                      misjonarzem w Libanie, opowiada, że był w tym czasie świadkiem nawrócenia na
                      katolicyzm siedemnastu muzułmanów. Musieli oni jednak ukrywać swoją
                      konwersję przed najbliższymi. Wszyscy rozjechali się później po różnych
                      krajach świata, bo nie byli w stanie żyć dłużej w islamskim otoczeniu.

                      Najgorsza sytuacja panuje w Sudanie, gdzie muzułmańska większość z północy
                      kraju narzuciła swoje prawo religijne chrześcijanom i animistom z południa.
                      Często dochodzi do niszczenia kościołów, wysiedlania chrześcijan w miejsca
                      bezludne lub mordowania ich, także przez ukrzyżowanie. Jak donosi biskup Max
                      Gassis z diecezji El Obeid, prawdziwą plagą stało się porywanie chrześcijan -
                      zwłaszcza dzieci w wieku od 6 do 15 lat - i sprzedawanie jako
                      niewolników: "Dziewczęta są traktowane jak konkubiny i regularnie gwałcone
                      przez żołnierzy. Chłopcy często trafiają do wojskowych obozów, gdzie
                      przechodzą indoktrynację islamską i są szkoleni jako bojownicy świętej wojny
                      z chrześcijaństwem". O skali tego procederu świadczy fakt, że tylko w latach
                      1995 - 1999, m.in. dzięki mnichom z zakonu trynitarzy, udało się wykupić z
                      niewoli ponad 77 tysięcy osób.

                      Gwałty na chrześcijanach są też zjawiskiem powszechnym w Algierii,
                      Indonezji, Jemenie, Nigerii, Pakistanie czy Somalii. Jednak Terry Madison,
                      przewodniczący amerykańskiej organizacji "Open Doors", zajmującej się pomocą
                      prześladowanym wyznawcom Chrystusa, mówi, że na pierwszym miejscu wśród
                      państw prześladujących chrześcijan należałoby umieścić Arabię Saudyjską.
                      Zakazane tam są jakiekolwiek inne świątynie poza islamskimi (zakaz obejmuje
                      nawet kaplice w ambasadach), zabronione jest posiadanie Biblii, a nawet
                      noszenie krzyżyka na szyi. W styczniu 2000 roku za wspólną modlitwę w
                      prywatnym mieszkaniu do więzienia trafiło i było torturowanych 17
                      chrześcijan, w tym pięcioro dzieci w wieku od 3 d
                      • Gość: H2O Blonga ulubiona muzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 01:58
                        www.geocities.com/jean0989/
                        Badz potępiony Blongu rycerzu Mahometa. Tu jest przyszłość Europy
                        • Gość: Blong ach jaki argument piekny IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 02:46
                          widac ze jakos was nawolujacych do nienawisci przeciwko innej religii /btw. to
                          sprzeczne z polska konstytucja/ nie stac na jakas normalna pozbawiona klamstw i
                          manipulacji argumentacje
                          odpowiedzialem na te twoje pytania ale twojej odpowiedzi jakos ciagle nie ma
                          hmm ja wiem potepic propagande to potepic samego siebie
                      • Gość: Blong ale naziolku IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 02:44
                        nerwy ci puszczaja ?
                        to wiesz nie ladnie jest klamac i manipulowac jak probojesz w tym watku
                        nie widze powodu ustosunkowywac sie do czegokolwiek dopoki nie jest
                        rozwiazanych kilka innych klamstw twoich w tym watku, probojesz odciagac ciagle
                        uwage ale nie ze mna te numery brunner
                    • Gość: Obs Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 02:08
                      Gość portalu: Blong napisaŠŻ(a):

                      > kochajacych inne wyznania
                      > zydzi - synagoga szatana
                      > nikolaitow - bog nienawidzi
                      > pogan - bedzie sie pasc zelazna rozga
                      >
                      > itd.

                      To co napisales biedaku to nie konkretny cytat, np. 48:29 tylko oderwane symboliczne
                      proroctwa (poczytaj sobie o proroctwach fatimskich jak trudno je jest powiazac z
                      rzeczywistoscia XX wieku ktora dokladnie znamy). Tymczasem koran jest literalnym
                      manualem Allaha i nie wiem jak mozesz interpretowac inaczej ze zwolennicy Mahometa
                      maja sie kochac nawzajem ale byc bezwzgledni wobec niewiernych. Islamisci biora to
                      literalnie i nie biora sobie za przyjaciol wyznawcow innych religii, a jak maja wladze to
                      daja im w d...

                      Tymczasem, nie mam pojecia kto to sa "nikolaici" (moze zwolennicy jakiegos nikolaja za
                      komuny w Rosji. Moze mi objasnisz? Poza tym Bog moze robic co sie mu podoba a ja
                      moge tylko to co mi Bog nakazuje. I nie widze zeby mi apokalipsa cos nakazywala bo
                      ona opisuje co sie ma stac a nie co ja mam robic jak instruuje koran (np. 48:29).
                      • Gość: Blong Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 02:39
                        poczytaj sobie cala apokalipse nie ma tu miejsca dla jej calego przekopiowania -
                        jest tam wiecej smakowitych kawalkow
                        ja rozumiem ze dla kalich jest bolesne jak im sie pokazuje kim sa naprawde ale
                        trudno
                        a to ze nie wiesz o kogo chodzi u tych nikolaitow to widac ze piszesz a nie
                        wiesz o czym
                        no poczytaj sobie o tej tolerancji i milosci do bliznich chrzescijanskiej
                        religii
                        • Gość: obs Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 02:57
                          Podaj konkrety jak ja podaje a nie zaslony dymne. Powtarzam: apokalipsa jest
                          proroctwem czasow ostatecznych a nie podrecznikiem postepowania. Podrecznikami sa
                          dekalog, ewangelia i katechizm KK ktory sie opiera na pierwszych dwoch. Czy znalazles
                          jakas ksiazke ktora mowi ze Chrystus nie umarl na krzyzu i ze nie jest Synem Bozym (bo
                          po co Bog potrzebuje syna?). Wtedy mozesz sie odwolywac do Apokalipsy.


                          Gość portalu: Blong napisaŠŻ(a):

                          > poczytaj sobie cala apokalipse nie ma tu miejsca dla jej calego przekopiowania
                          > -
                          > jest tam wiecej smakowitych kawalkow
                          > ja rozumiem ze dla kalich jest bolesne jak im sie pokazuje kim sa naprawde ale
                          > trudno
                          > a to ze nie wiesz o kogo chodzi u tych nikolaitow to widac ze piszesz a nie
                          > wiesz o czym
                          > no poczytaj sob
                          • Gość: Blong Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 03:06


                            apokalipsa

                            2
                            .........
                            8 Aniołowi Kościoła w Smyrnie* napisz:
                            To mówi Pierwszy i Ostatni*,
                            który był martwy, a ożył:
                            9 Znam twój ucisk i ubóstwo -
                            ale ty jesteś bogaty -
                            i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
                            a nie są nimi, lecz synagogą szatana*.

                            -----------------------------
                            26 A zwycięzcy
                            i temu, co czynów mych strzeże do końca,
                            dam władzę nad poganami,
                            27 a rózgą żelazną będzie ich pasł:
                            jak naczynie gliniane będą rozbici -
                            28 jak i Ja to wziąłem od mojego Ojca -
                            i dam mu gwiazdę poranną*.
                            ---------------------------

                            itd.
                            masz tam naprz. wyrazne okreslenie w terazniejszosci ze zydzi to kosciol szatana
                            to jest ok zakladam ?
                            nastepne czesci okreslaja to jak bedzie swiat wygladal de facto po zwyciestwie
                            chrzescijanstwa, czyli eliminacja nie naszych

                            rozumiem ze to jest o wiele milosierdniejsze niz wersja muzulmanow ze w dniu
                            sadu i zydzi z chrzescijanami beda mieli szanse


                            • Gość: obs Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 19:39
                              Nie wiem na jakiej zasadzie widzisz to atak na Zydow a nie na tych co "siebie zowia
                              Zydami" (np. wielu komunistycznych zbrodniarzy).

                              Albo skad wiesz ze w ponizszym akapicie nie chodzi o cos podobnego
                              do zniszczenia faszyzmu (ze swoimi neopoganskimi ceremoniami)

                              > 26 A zwycięzcy
                              > i temu, co czynów mych strzeże do końca,
                              > dam wŠŻadzę nad poganami,
                              > 27 a rózgą żelazną będzie ich pasŠŻ:
                              > jak naczynie gliniane będą rozbici -



                              > apokalipsa
                              >
                              > 2
                              > .........
                              > 8 AnioŠŻowi KościoŠŻa w Smyrnie* napisz:
                              > To mówi Pierwszy i Ostatni*,
                              > który byŠŻ martwy, a ożyŠŻ:
                              > 9 Znam twój ucisk i ubóstwo -
                              > ale ty jesteś bogaty -
                              > i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
                              > a nie są nimi, lecz synagogą szatana*.
                              >
                              > -----------------------------
                              > 26 A zwycięzcy
                              > i temu, co czynów mych strzeże do końca,
                              > dam wŠŻadzę nad poganami,
                              > 27 a rózgą żelazną będzie ich pasŠŻ:
                              > jak naczynie gliniane będą rozbici -
                              > 28 jak i Ja to wziąŠŻem od mojego Ojca -
                              > i dam mu gwiazdę poranną*.
                              > ---------------------------
                              >
                              > itd.
                              > masz tam naprz. wyrazne okreslenie w terazniejszosci ze zydzi to kosciol szatan
                              > a
                              > to jest ok zakladam ?
                              > nastepne czesci okreslaja to jak bedzie swiat wygladal de facto po zwyciestwie
                              > chrzescijanstwa, czyli eliminacja nie naszych
                              >
                              > rozumiem ze to jest o wiele milosierdniejsze niz wersja muzulmanow ze w dniu
                              > sadu i zydzi z chrzescijanami beda mieli szanse
                              • Gość: obs Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 19:45
                                przez pomylke skrocilem cytat o 2 slowa: "obelgę wyrządzoną przez tych, co samych
                                siebie zowią Żydami, a nie są nimi," Czy tu nie chodzi o kogos podszywajacego sie pod
                                Zydow??? Widzisz blong, robisz niedopuszczalne uproszczenia na skomplikowanym
                                tekscie, a na prostym tekscie takim jak szura 48:29 nie przyznasz ze to dzielenie ludzi na
                                "MY I ONI" (z historii wiadomo ktorzy sa rowniejsi).
                                • Gość: Blong Re: wedlog milosierdnych chrzescijan IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:36
                                  ej nie odwracaj kota ogonem
                                  ma wedlog naszej religii ktos prawo na zbawienie jesli nie jest naszym czy nie
                                  jest w biblii wyraznie wyjasnione ze mozesz byc monoteista ale nie
                                  chrzescijanem a jednak z jakas szansa na zywot wieczny czy nie ?
                                  i jak to jest z ta tolerancja
                                  juz szykujesz zelazny bat ?
          • Gość: Palnick Tylko zasada wzajemności! IP: *.stenaline.com 23.01.04, 02:15

            Proszę wszystkich proislamistów aby podali liczbę działajacych kosciołów
            chrzescijańskich w Arabii Saudyjskiej albo Iranie.

            Na zasadzie wzajemnosci taka sama ilosć meczetów powinna miec prawo
            funkcjonowania w Europie.

            Tę zasadę należy rozciagnąć na wszystkie sprawy zwiazane z Islamistami w
            Europie np. tyle kobiet arabskch w chustach na glowie we Francji ile ubranych
            wedlug wlasnych zwyczajów kobiet w Arabii Saudyjskiej smile))

            I jeszcze jedno. Następny atak podobny do tego na World Trade Center powinien
            oznaczać zrównanie z ziemią Mekki smile

            Teraz już naprawdę wychodzę z tego wątku smile
            Pozdrawiam wszystkich myślących a to oznacza, że nie dotyczy to blonga wink
            P.
            • Gość: polishAM Re: Tylko zasada wzajemności! IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.01.04, 02:40
              Ilu w Arabii Saudyjskiej jest wyznawców chrześcijaństwa? Wątpię, żeby było
              kilku. Natomiast w Polsce na kilka tysięcy osób wyznania mojżeszowego
              (starozakonni czyli Żydzi), chcą otwierać kilka tysięcy synagog. To jest
              kompletna anomalia. Europa Zachodnia posiada wielomilionową ludność arabską.
              • Gość: obs Re: Tylko zasada wzajemności! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.01.04, 03:03
                W Arabii Saudyjskiej jest kilka milionow robotnikow cudzoziemskich w tym
                ponad 100 tys. chrzescijan. Za wwiezienie do Arabii Saudyjskiej biblii czy rozanca groza
                ciezkie kary wiezienia. Podobnie za jedzenie w czasie ramadanu. Jesli chrzescijanie
                chca sie modlic to moga to tylko robic prywatnie i po kryjomu w domu. Na zadne miejsca
                zebran albo budowe kosciolow (synagog, pagod etc.) nikt nigdy nie dostal zezwolenia
                od wyznawcow tolerancyjnej religii obowiazujacej w Arabii Saudyjskiej. 

                Gość portalu: polishAM napisaŠŻ(a):

                > Ilu w Arabii Saudyjskiej jest wyznawców chrześcijaństwa? Wątpię, żeby byŠŻo
                > kilku. Natomiast w Polsce na kilka tysięcy osób wyznania mojżeszowego
                • Gość: polishAM Re: Tylko zasada wzajemności! IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.01.04, 06:16
                  "kilka milionow robotnikow cudzoziemskich w tym ponad 100 tys. chrzescijan".

                  Masz na myśli żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Rijadzie? Arabia
                  Saudyjska jest krajem skrajnie religijnym i ma prawo decydować o własnej
                  formie. Takie samo prawo decydowania ma Polska, Francja i każde państwo na
                  świecie. Zakazy i nakazy są częścią składową każdego kodeksu. Dla jednych,
                  bigamia jest bezprawna, dla innych małżeństwo osób tej samej płci, znowu ktoś
                  inny zabrania małżeństwa osób o różnej narodowości (np. Izrael). Nie można więc
                  osądzać według własnych kryteriów. Te się różnią.
                  • Gość: observer Re: Tylko zasada wzajemności! IP: 209.233.198.* 23.01.04, 15:44
                     Bylo 350 Amerykanow w bazie gleboko na pustyni, odizolowanej od reszty AS
                    drutem kolczastym. Juz wyjechali. Ja pisze o gastarbaiters np. z glownie katolickich
                    Filipin (bo zidjociala Europa woli dac prace Marokanczykom, Algierczykom), ciagle duzo
                    chrzescijan przyjezdza z Pakistanu, chociaz powoli ich tam wyniszczaja a tych co
                    docieraja do AS przekonuja ekonomicznie ze lepiej byc muzulmlaninem, szczegolnie
                    ze zabrania sie im wszelkich praw wyznawania innej religii za wyjatkiem prywatnie i po
                    kryjomu w domu ale bez zadnych symboli religijnych, biblii etc. Za posiadanie krzyza,
                    rozanca, biblii groza rozmaite kary od deportacji po wiezienie.

                    Gość portalu: polishAM napisaŠŻ(a):

                    > "kilka milionow robotnikow cudzoziemskich w tym ponad 100 tys. chrzescijan".
                    >
                    > Masz na myśli żoŠŻnierzy amerykańskich stacjonujących w Rijadzie? Arabia
                    > Saudyjska jest krajem skrajnie religijnym i ma prawo decydować o wŠŻasnej
                    > formie. Takie samo prawo decydowania ma Polska, Francja i każde państwo na
                    > świecie. Zakazy i nakazy są częścią skŠŻadową każdego kodeksu. Dla jednych,
                    > bigamia jest bezprawna, dla innych maŠŻżeństwo osób tej samej pŠŻci, znowu ktoś
                    > inny zabrania maŠŻżeństwa osób o różnej narodowości (np. Izrael). Nie można więc
                    >
                    > osądzać wedŠŻug wŠŻasnych kryteriów. Te się różnią.


                    • Gość: Palnick Re: Tylko zasada wzajemności! IP: *.stenaline.com 23.01.04, 16:07
                      Moje pytanie do blonga:

                      "Dzisiaj w Paryżu odbędzie się wielka demonstracja islamistów , którzy są
                      zdania iż wyrok sądu zabraniający nosić chustę na głowie w szkołach
                      publicznych jest nie sprawiedliwy ."

                      Czy możliwe jest takie zdanie:

                      Dzisiaj w Rijadzie odbędzie się wielka demonstracja chrześcijan , którzy są
                      zdania iż wyrok sądu koranicznego zabraniający nosić kobietom spodnie i
                      sukienki odsłaniające łydki w miejscach publicznych jest nie sprawiedliwy .

                      Odpowiedź blonga:

                      Kłamco!

                      ????????????????????? wink)))))))))))))))))))
                      • Gość: Blong no tepaku IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:46
                        jak jest to z tym iranem ?

                        no i napisz ile bylo demonstracji w watykanie za prawa muzulmanow ?
                        • Gość: Palnick Jest tak, ślepa kurvvo;...;) IP: *.stenaline.com 23.01.04, 20:52
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > jak jest to z tym iranem ?
                          P.
                          Ali jest Persem. Mieszka w Augsburgu. Prosi, by nie podawać jego nazwiska: -
                          Prawo islamskie - szarijat - mówi, że każdy muzułmanin, który spotka mnie na
                          swojej drodze, ma prawo mnie zabić.

                          Ali został chrześcijaninem jeszcze w Teheranie. Jeden z przyjaciół zabrał go
                          na konspiracyjne nabożeństwo. Od tego czasu uczestniczył w podziemnym życiu
                          Kościoła. Gdyby on i jego znajomi zostali przyłapani na chrześcijańskich
                          praktykach, mogliby liczyć tylko na jeden wymiar kary: śmierć.

                          - W Iranie nie mogłem normalnie chodzić do kościoła - opowiada. - Wszystkie
                          nabożeństwa odbywały się w największym sekrecie. Uczestniczyli w nich tylko
                          ludzie wtajemniczeni, którym można zaufać. Umawialiśmy się telefonicznie,
                          potem spotykaliśmy się na jakimś placu albo na rogu ulicy. Nasza wspólnota
                          liczyła około 30 osób, ale dla bezpieczeństwa dzieliliśmy się na grupy
                          pięcio-, sześcioosobowe. Szliśmy razem do czyjegoś mieszkania, raz do
                          mojego, raz do kogoś innego, modliliśmy się po cichu, żeby nikt z sąsiadów
                          nie usłyszał.

                          > no i napisz ile bylo demonstracji w watykanie za prawa muzulmanow ?

                          Spierdalaj wink
                          • Gość: Blong nerwy ci puszczaja klamczuszku IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:58
                            crl+c i crl+v nie sa odpowiedzia
                            sugerowales cos jak w tym strasznym iranie nie ma chrzescijan
                            no jak to jest klamczuszku nazistowski ?
                            no powiedz nieuku
                          • Gość: Blong katolicy w iranie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:01
                            # Catholics Population Percent Catholic Diocese Year Source
                            1 10,000 Ispahan (Armenian) (Eparchy) 2002 ap2003
                            2 10,000 Ispahan (Archdiocese) 2002 ap2003
                            3 2,880 Teheran (Chaldean) (Archdiocese) 2002 ap2003
                            4 1,500 Urmya (Chaldean) (Archdiocese) 2002 ap2003
                            5 350 Ahwaz (Chaldean) (Archeparchy) 2001 ap2002

                            Diplomatic Post
                            Country: Iran, Islamic Republic of
                            Mailing Address: Teheran, Razi Avenue, 97 (Neauphle le Chateau Ave.), P.O. Box
                            11365-178
                            Telephone: (98-21)640.35.74
                            Fax: 641.94.42

                            ===================

                            o kurcze tak malo ich tam jest i maja oficjalny adres i telefon i fax w
                            teheranie, 5 diecezji itd. itp. tak im zakazuja bycie chrzescijanami smile
                          • Gość: Blong amerykanski profesor o braku chrzescijan w iranie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:16
                            April 2002, pages 80-81

                            Christianity and the Middle East

                            Christian Leaders Testify to New Expressions of Religious Freedom in Iran

                            By Fred Strickert

                            “Iran has embarked upon the road of religious freedom. Christians and members
                            of other religions worship freely. The churches in Tehran…do not hide their
                            Christian identity. They display the cross openly on their buildings and it can
                            be seen from many vantage points.”

                            —Dr. Bernard Sabella, Al-Quds, Jerusalem, May 8, 2001.

                            “The real surprise was the freedom the Christian minority enjoys in Iran. The
                            churches are established and no stumbling blocks are put in the way of
                            Christian activity. Bishops and clergy don their vestments openly.”

                            —Dr. Anba Yuhanna Qoltah, Al-Ahram, Cairo, May 10, 2001.

                            “Iran is the freest country for religious minorities.”

                            —Armenian Archbishop Ardavas Tartarian, The Tehran Times, July 30, 2001.

                            While Washington continues its policy of isolating Tehran, religious leaders
                            testify to a pattern of openness to inter-religious dialogue and for the free
                            expression of religion among Iran’s minorities.

                            To be sure, shariah (Islamic law) is the basis of the legal code in the Islamic
                            Republic of Iran, where 98 percent of its 66 million population is Muslim.
                            Christians cannot expect full equality and must be realistic about the
                            challenges of their minority status. Nevertheless, the West would do well to
                            take notice. Indeed, few in the West are even aware of a Christian presence in
                            Iran.

                            Iran’s Christian Minority

                            According to an early tradition, the Apostle Thaddeus traveled to northwestern
                            Iran, where he preached and was martyred. More verifiable is the evidence that
                            3rd century Mesopotamian missionary efforts were successful in planting
                            churches which remained resilient under oppressive Zoroastrian rule from 339-
                            650 C.E. and then under the Islamization of Iran.

                            Today the Christian population numbers about 310,000. Most of these—80 percent—
                            belong to the Armenian Apostolic Church and are concentrated in the cities of
                            Tehran, Isfahan and Azerbaijan. Catholics include Chaldeans and Assyrians and a
                            small number of Armenian Catholics. A small number of Protestants are the
                            result of 19th century missionary efforts from the Anglican Church and from the
                            Presbyterian Church in the USA. Today they are known as the Evangelical Church
                            of Iran and include Armenian, Assyrian and Persian evangelical churches. A very
                            small Greek Orthodox presence and a few non-ecumenical groups round out the
                            spectrum of Iranian Christians.

                            Armenian Pilgrimage

                            With the recent 1,700-year anniversary of Christianity in Armenia, it is not
                            surprising that Armenian church leaders have made a number of official visits
                            to Iran. Two summers ago His Holiness Aram 1 Keshishian, Catholicos of the
                            House of Cilicia of the Armenian Apostolic Church, led a delegation visiting
                            both church and political leaders and delivering several lectures.

                            In a July 17, 2000 meeting, Iranian President Muhammad Khatami assured Aram
                            that he saw himself as president of all Iranians, including Armenians, and
                            would defend their rights. The Armenian cleric, in turn, expressed appreciation
                            for the president’s support of the Armenian community and his expectation of
                            greater openness in the future as they continued working together.

                            The highlight of Aram’s visit was the July 29 pilgrimage to Qareh Kelish, 373
                            miles northwest of Tehran, where an early 7th century black stone church
                            commemorates the martyrdom of the Apostle Thaddeus. While several thousand
                            Iranians generally participate in this annual pilgrimage, that year the ranks
                            swelled to ten thousand, many coming from as far away as Britain and the United
                            States. Observers noted that for the first time the government had provided
                            facilities such as electricity for this site and had relaxed its own rules to
                            accommodate worshippers—including allowing women to appear without the hijab
                            and to mingle freely in the company of men.

                            MECC Executive Board Meets in Tehran

                            “Opportunities for and government openness to dialogue between Christians and
                            Muslims are perhaps greater now than at any other time since 1979,” wrote Peter
                            Makari in the Autumn 1998 issue of MECC NewsReport.

                            As a result, the executive committee of the Middle East Council of Churches met
                            in Tehran from April 26 to May 2, 2001 at the invitation of Armenian Apostolic
                            Bishop Sibouh Sarkissian and of the Organization for Islamic Culture and
                            Communication in Iran.

                            Participants visited churches in Tehran and Isfahan and interacted with both
                            Christian and Muslim communities. “At the Sunday morning Mass, the church was
                            crowded with believers,” noted Dr. Bernard Sabella of the MECC delegation. “On
                            Sunday evening the church choir of some 70 members (directed by Mahran
                            Ghazalian) presented a program of sacred hymns…Some 2,000 attended.” (MECC
                            NewsReport, Summer 2001, pp. 6-9.)

                            Another participant, Ms. Vera Abi-Habib of Lebanon, recalled, “Wherever we went
                            people greeted us. They went out of their way to help, especially the young
                            men.”

                            Lutheran Bishop Munib Younan, who was invited as guest preacher at one of the
                            largest evangelical churches, was impressed by the sincerity of the members of
                            the congregation. “I preached a simple sermon about the Holy Communion,” he
                            said, “but they felt so encouraged by connections with Christians from the
                            outside world, especially with a bishop from Jerusalem.”

                            In addition to visits with the Christian community, the delegation participated
                            in a Muslim-Christian dialogue under the auspices of the Organization for
                            Islamic Culture and Communication in the Islamic Republic of Iran. In
                            addressing the dialogue Ayatollah Muhammad al Taskhir emphasized the role of
                            religion in guiding people toward God and against evil impulses. No one
                            religious community, he noted, can claim to have a monopoly on that path, and
                            he warned against those who distort it, such as Christianity’s Crusaders and
                            Islam’s Taliban—this in a pre-Sept. 11 speech.

                            Religious dialogue is the way of the future, Taskhir argued, noting that
                            President Khatami had declared 2001 as the “Year of Dialogue Among
                            Civilizations.”

                            One of the reasons for Tehran’s openness to dialogue has been the impact made
                            by Christian relief agencies in Iran, especially following the 1997 Khorasan
                            earthquake. Last October, MECC, together with Action by Christians Together
                            (ACT), began relief efforts as well along the eastern border of Iran, where
                            over two and a half million Afghans have sought refuge. Mustafa Mohaghegh of
                            Iran’s International Affairs Department observed that many different agencies
                            have made inquiries about aid, but the MECC was first to offer quick assistance
                            (see (http://www.mecchurches.org/newsreport/vol13_3_4/index.asp)).

                            Greek Orthodox Patriarch Bartholomew

                            The most recent Christian delegation to Iran was led by Ecumenical Patriarch
                            Bartholomew of the Greek Orthodox Church. His four-day visit this past January
                            included meetings with President Khatami and Ayatollah Ali Khamenei, as well as
                            celebrating mass at a Greek Orthodox church in Tehran.

                            “We find ourselves before two ways: violent imposition of our views and aims,
                            or dialogue about finding means of peaceful coexistence with those who disagree
                            with us,” Bartholomew was quoted in an AP story as addressing an interfaith
                            seminar in Tehran.

                            “If we continue to disagree, despite having dialogue,” he concluded, “we are
                            obligated to tolerate each other in peace.”

                            Fred Strickert is professor of religion at Wartburg College i
            • Gość: Blong i wylazlo szydlo z worka IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 02:41
              widac naziol obarcza odpowiedzialnoscia za dzialalnosc jednostek cale
              spoleczenstwo brawo
              i tepaku juz tu podawalem ze w iranie jest zapisana w konstytucji legalnosc
              chrzescijan i ze wybieraja sobie wlasnych przedstawicieli
              i nazistowski tepaku islam nie jest religia tylko w arabii saudyjskiej to jest
              tak jak bys wszystkich chrzescijan posadzal na podstawie zachowan naprz.
              mormonow
              • Gość: observer Wlasciwie dobrze ze Blong cytuje apokalipse IP: 209.233.198.* 23.01.04, 15:52
                Sam unikam tekstow prorockich bo sa bardzo trudne i protestanci wiele razy
                przewidywali np. koniec swiata na podstawie apokalipsy. KK woli cytowac Chrystusa ze
                o "owym dniu" (czyli koncu swiata) "nie wie nikt tylko Ojciec"

                Ale skoro Blong zaczal to trzeba dokonczyc ze apokalipsa przewiduje tysiacletnie
                panowanie antychrysta ktory bedzie negowal boskosc Chrystusa (np. koran) a w
                szczegolnosci bedzie negowal ze Chrystus umarl i zmartwychwstal (np. koran).
                Jak widzicie, Blong bierze apokalipse literalnie jak fundamentalisci protestanccy i jesli to
                robi to powinien to robic konsekwentnie i do konca.
                • Gość: observer Albo ten przyklad listu do Koryntian IP: 209.233.198.* 23.01.04, 16:02
                  Dla mnie to jest bardzo inkluzywny tekst na podstawie ktorego kazdy
                  moze dostac nagrode przy minimalnym wysilku. Nie ma zadnego koranicznego nakazu
                  zeby byc bezwzglednym wobec niewiernych.

                  Blong tez puszcza duzo dymu zeby pokazac roznice miedzy "dhimmis" (Zydzi,
                  chrzescijanie) a "niewiernymi". W praktyce obie grupy byly traktowane podobnie.
                  Np. Zorastrianie w Persji mieli ten sam status co chrzescijanie bo Arabowie potrzebowali
                  ich wydoic podatkami. Gdyby sie nawrocili to podatki by sie skonczyly. Czasowy
                  pragmatyzm.

                  ------------
                  Blong:
                  62 Zaprawde, ci, którzy uwierzyli, ci, którzy wyznaja judaizm, chrzescijanie i
                  sabejczycy, i ci, którzy wierza w Boga i w Dzien Ostatni i którzy czynia dobro,
                  wszyscy otrzymaja nagrode u swego Pana; i nie odczuja zadnego leku, i nie beda
                  zasmuceni!


                  nie nie ten straszny islam stawia zydow i chrzescijan na rowni z niewiernymi i
                  balwochwalcami smile))

                  • Gość: Blong super kali sie odezwal IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:39
                    jak to ladnie widziec, ze jesli cos dotyczy naszej religii to czlowiek jest
                    zdolny wiekszych refleksji, zastanawia sie o co moglo chodzic, w jakim
                    kontekscie bylo to napisane itd. itp.
                    ale jak juz chodzi o obcych to kazde slowo traktujemy doslownie bez
                    najmniejszego starania zrozumiec o co chodzi i widziec w szerszym
                    kontekscie /naprz. u biblii w kontekscie nauczan jezusa, czy u koranu w
                    kontekscie tolerancji do obcych/
    • Gość: polishAM Re: Islamska przyszłość Europy ???? IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.01.04, 20:47
      Zobacz ten wątek w ogóle nie ma smaku. Jesteście Żydami i nienawidzicie Arabów.
      Zakładając takie posty, psujecie tylko wizerunek naszego kraju. To w zasadzie
      antyreligijno-rasistowski wątek i nikt nie powinien reagować na te bzdęty, ale
      czuję się w obowiązku oponować. Religie mają w swoich księgach kontrowersyjne
      fragmenty, nie powinno się przy pomocy wybranych wyjątków oceniać
      wielomiliardową rzeszę wyznawców. Tym bardziej, że Talmud nie jest nic lepszy.
      • Gość: Blong cud :) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:49
        w sporej czesci sie z toba zgadzam

        zwlaszcza ze taki palnick nigdy nic nie napisze przeciwko judaizmowi /oparte
        tak samo na wypaczonych cytatach/ bo by automatycznie wedlog standardow ADL
        podpadl pod role antysemity - a to tylko wedlog niego polacy pija z mlekiem
        matki wink
        • Gość: Palnick Re: do poduszki dla kurvvy blonga ;) IP: *.stenaline.com 23.01.04, 21:01
          Od dawna twierdzę, że bliskowschodnie monoteizmy są przesiąknięte okrucieństwem
          i brakiem tolerancji. Źródłem jest wyznawana przez strony konfliktu religia.
          Judaizm oraz Islam mają swoje korzenie w żydowskim Starym Testamencie i choć
          obie te religie uczą ponoć wzajemnej miłości braci w wierze to zwalczają się
          nawzajem bez miłosierdzia, nie przebierając w żadnych w środkach.
          Jest tak dlatego, że łączy ich jeden bóg (wyjątkowy sadysta) a każdemu z osobna
          sie zdaje, ze on sprzyja TYLKO jego religii!
          Wydaje sie, że praźródłem nienawiści jest Mojżesz i jego prawo z jednej strony
          oraz Koran i zalecenia Mahometa z drugiej.
          Prawo Mojżeszowe i prawo koraniczne odseparowywało wyznawców odinnych "niższych
          i gorszych " ludów (np. seks z gojem był traktowany jak zoofilia, Żyd nie mógł
          napić sie wody podanej przez goja a niewierny dla muzułmanina jest mniej wart
          niż pies).
          Poza tym judaizm i islam jest atrakcyjny dla jego wyznawców ideologicznie.
          Obiecuje przecież narodowi żydowskiemu przyjście Mesjasza, który zapanuje nad
          narodami i co najważniejsze - odda władzę Zydom. Muzułmanie również wierzą, że
          prorok zapowiedział iż cały świat zostanie opanowany przez jedynie słuszną
          religię i powstanie Darul Islam.
          Solidarność grupowa plemienia o "wyższej rasie" jest bardzo pociągająca dla
          jednostki. Zwłaszcza, gdy plemie to wyznaje podwójną moralność.
          Jakże to piękne jest, gdy można kraść, a nawet zabijać ludzi spoza grupy i jest
          to całkowicie zgodne z religią.
          Człowiek ulega swoim niskim instynktom, ale czuje sie bogobojny, bo ci spoza
          grupy to nie ludzie, tylko bydło. A nauczyciele grupy nie tylko pozwalają, ale
          nawet zalecają takie postępowanie.
          Im bardziej egoistyczne, wstydliwe są rzeczywiste programy i działania religii,
          tym bardziej górnolotne głoszą hasła przeczące tym programom, by usunąć nawet
          cień podejrzenia.
          Na tym właśnie polega perfidia, czyli przewrotność i zakłamanie, będąca
          najwyższym prawem ludzkiej dżungli i podstawą religii.
          Głoszona wyjątkowość i jedyna słuszność własnej drogi do boga jest rozsadnikiem
          okrucieństwa, braku tolerancji i nieszczęść ludzkości od tysiącleci.
          Niewątpliwie religie monoteistyczne są praprzyczyną teorii o nadczłowieku
          (czytaj współwyznawcy). Do czego to prowadzi - uczy historia, choćby tylko
          wojen krzyżowych, podbojów w Ameryce Południowej i w czasie II wojny światowej.
          Wszystkie wielkie "religie": judaizm, chrześcijaństwo i islam, właśnie dzięki
          perfidii podbiły świat. Głoszono hasła miłości, pokory i zbawienia, a gnębiono,
          więziono i mordowano w imię swojego Boga. Niestety agresywny charakter religii
          monoteistycznych nie uwiądł a ostatnio za sprawą okrucieństw zalecanych w
          Koranie nabrał nowego, niespotykanego w takim zasięgu impetu.
          Im głębsza jest przepaść między tym, co się głosi, a tym co jawnie i skrycie
          czyni, tym większe są szanse na sukces wink.

          • Gość: Blong a fuj nazistovski antysemita - jak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:05
            v innym vatku napisales - dlaczego palnicki sa antysemitami ?

            no i pokaz swoj obiektywizm - wyprodukuj kilka watkow co bedziesz kilka
            miiesiecy podbijal i beda one na temat zrodla okrucienstwa w judaizmie
            • Gość: Palnick dobranoc smętna, ślepa, tępa kurvvo ;) IP: *.stenaline.com 23.01.04, 21:08
              Diagnoza:
              Brak zdolności do myślenia z powodu atrofii mózgu.
              • Gość: Blong ale nazistowski klamczuszku IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:16
                masz cos slabe nerwy dzis
                lekarstwo proste, i przykazanie #1 dla ateisty NIE KLAM WIECEJ
                swoj brak wiedzy i prostacka propagande nie zakryjesz kopiowaniem bez sensu
      • Gość: Blong p.s. prostujac ich manipulacje staniesz sie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:55
        islamista smile

        poczekaj jeszcze chwile i proboj z nimi racjonalnie dyskutowac i dowiesz sie ze
        co rok odbywasz pielgrzymki do mekki smile

        tak to jest jak juz ktos ma misje nawracania innych, kazdy kto nie daj boze
        pokaze ich klamstwa /styl palnicka sprostujesz jedno jego klamstwo to watek
        zapelni 50 tematami niezwiazanymi z pierwsza sprawa i wrzeszczy ty paskudny
        islamisto, antysemito etc. smile/ to wrog ludzkosci smile, merytorycznej dyskusji
        trzymajacej sie jednego konkretnego tematu brak /bo im brak wiedzy - naprz. w
        stylu pytania czy chce przyjac islam, jak by mnie ktos do tego zmuszal smile/
        • Gość: polishAM Re: p.s. prostujac ich manipulacje staniesz sie IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.01.04, 21:08
          Zobacz nie zrozum mnie źle, są fragmenty w księgach, które nie powinny mieć
          miejsca. Ja tu na tym forum sympatią nie pałam do Żydów. Ale nie chodzi mi o
          ich religię. W końcu Talmud pisali nie święci a edukowani ludzie, to samo
          dotyczy Koranu. Niech każdy sobie siedzi we własnej religii. Jaką wartość może
          mieć krytyka jednej religii przez wyznawców innej religii? Jaki to może mieć
          efekt? Zerowy, Nicht, None. Rozsądek wśród niektórych środowisk poszedł na
          spacerek.
          • Gość: Blong Re: p.s. prostujac ich manipulacje staniesz sie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:14
            ale owszem masz w pelni racje
            ja odwolujac sie do apokalipsy pokazuje co mozna zrobic z sensem nowego
            testamentu /ktory ogolnie chyba jest dla nas jasny/ jesli sie bedzie biegac po
            swiecie wycianajac 0.0001% tresci calej swietej ksiegi /obojetne dla jakiej
            religii/ bez kontekstu z reszta czy bez kontekstu historycznego /pod wzgledem
            epoki w ktorym poszczegolne pisma powstawaly/ itd. itp.

            tu krytyke przeprowadza nie wyznawca jakiejs religii /ten przynajmniej moze
            miec szacunek do ludzi wierzacych/ ale ktos kto zaklada na samym poczatku ze
            religia jest fuj i pozniej na podstawie tej mysli buduje cala argumentacje
            • Gość: obs I znow ta zaslona dymna... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.01.04, 22:06
              Blong za wszelka cene usiluje przyciemniac fakty. Szura 48:29 jest jasna i wiadomo
              jak muzulmlanie ja rozumieja (ja nie mowie o tych paru odstepcach ktorzy maja przyjaciol wsrod
              dhimmi), ja mowie o tym co ten tekst znaczy. Gdy Blong przytoczyl tekst z biblii, pokazalem mu
              jak wyglada analiza biblijna. Nie ma i nie moze byc analizy koranicznej bo koran wg. muzulmlan
              nie zostal napisany pod natchnieniem tylko jest doskonala ksiega allaha podyktowana verbatim
              Mahometowi. Mahomet nie pisal pod natchnieniem: on tylko recytowal to co mu zostalo
              podyktowane. Dlatego proba zaslony dymnej i lusterek na mnie nie dziala. Wyzwiska tez nie.
              Prawda jest taka jaka jest. Moze nie powinnismy mowic prawdy w sprawach religii ale niestety
              chociaz Mahomet zezwala na klamstwa w sprawach religijnych, ciagle rozmijanie sie z prawda
              prowadzi do katastrofy.


              > ale owszem masz w pelni racje
              > ja odwolujac sie do apokalipsy pokazuje co mozna zrobic z sensem nowego
              > testamentu /ktory ogolnie chyba jest dla nas jasny/ jesli sie bedzie biegac po
              > swiecie wycianajac 0.0001% tresci calej swietej ksiegi /obojetne dla jakiej
              > religii/ bez kontekstu z reszta czy bez kontekstu historycznego /pod wzgledem
              > epoki w ktorym poszczegolne pisma powstawaly/ itd. itp.
              >
              > tu krytyke przeprowadza nie wyznawca jakiejs religii /ten przynajmniej moze
              > miec szacunek do ludzi wierzacych/ ale ktos kto zaklada na samym poczatku ze
              > religia jest fuj i pozniej na podstawie tej mysli buduje cala argumentacje
              • Gość: Blong bzdura IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 22:43
                jesli przyjmiemy ciagle to co ty mowisz
                to tolerancyjne chrzescijanstwo w dniu sadu obiecuje zbawienie tylko i
                wylacznie dla chrzescijan
                ten straszny i nietolerancyjny islam w dniu sadu obiecuje zbawienie muzulmanom
                i daje szanse chrzescijanom i zydom
                tu widac wyjatkowo wyraznie jak straszny i nietolerancyjny jest ten islam
                a to ze termin niewierni nie dotyczy chrzescijan i zydow to juz po raz 50
                wyjasniac nie bede

                tak jak i stwierdzenie biblijne ze zydzi to synagoga szatana nie jest kwestia
                przyszlosci ale oznaczenia ich w terazniejszosci
                • Gość: obs Re: bzdura IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.01.04, 23:11
                   W ktorym miejcu Chrystus powiedzial ze tylko chrzescijanie beda zbawieni?

                  > tak jak i stwierdzenie biblijne ze zydzi to synagoga szatana nie jest kwestia
                  > przyszlosci ale oznaczenia ich w terazniejszosci

                  Jak zwykle nieuczciwie manipulujesz tekstem ktory potepia tych co mowia ze sa Zydami a nimi nie
                  sa.

                  Ja dziekuje ze obietnice islamskie: Chrystus przyszedl do wszystkich ludzi. Tylko islam dzieli ich na
                  wyznawcow islamu, dhimmis i reszte ktora ma byc potepiona. W chrzescijanstwie czlowiek musi
                  dobrowolnie odciac sie od Boga i to jest potepienie (samopotepienie).



                  Odpowiadasz na :
                   



                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > jesli przyjmiemy ciagle to co ty mowisz
                  > to tolerancyjne chrzescijanstwo w dniu sadu obiecuje zbawienie tylko i
                  > wylacznie dla chrzescijan
                  > ten straszny i nietolerancyjny islam w dniu sadu obiecuje zbawienie muzulmanom
                  > i daje szanse chrzescijanom i zydom
                  > tu widac wyjatkowo wyraznie jak straszny i nietolerancyjny jest ten islam
                  > a to ze termin niewierni nie dotyczy chrzescijan i zydow to juz po raz 50
                  > wyjasniac nie bede
                  >
                  > tak jak i stwierdzenie biblijne ze zydzi to synagoga szatana nie jest kwestia
                  > przyszlosci ale oznaczenia ich w terazniejszosci
                  • Gość: obs Blong uwaza wszystkich za glupcow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 00:22
                    i manipuluje podzialem na niewiernych i dhimmi, co ma byc dowodem wyzszosci islamu
                    nad chrzescijanstwem.

                    A wiec tutaj troche o tolerancji dhimmi

                    www.dhimmi.com/
                    • Gość: obs Oczywiscie pomocnych glupcow jest wielu IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 00:38
                      www.jihadwatch.org/dhimmiwatch/
                      • Gość: obs Tolerancja w Arabii Saudyjskiej IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 00:54
                        porownywanej przez blonga do Watykanu (to sie nazywa goebbelsowska/blongowska propaganda)

                        www.persecution.org/Countries/saudi_arabia.html
                        • Gość: Blong arabia saudyjska to jedyny muzulmanski IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:02
                          kraj na swiecie a to ci ciekawe

                          znajdz jedyna moja wypowiedz gdzie twierdze ze arabia saudyjska jest
                          tolerancyjna i przyjazna dla innych religii
                          • Gość: obs Re: arabia saudyjska to jedyny muzulmanski IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 01:26
                            Jest to kraj ktory wcielil nakazy i zalecenia proroka zeby nie tolerowac nic
                            poza islamem na tym terenie. A to ze jestes muzulmlaninem i bronisz zalecen proroka do
                            upadlego jest chyba faktem ktory inni moga ocenic.
                            • Gość: Blong Re: arabia saudyjska to jedyny muzulmanski IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:32
                              to ze jestes nazista i chcesz wysylac ludzi do gazu jest chyba faktem ktory
                              inni moga ocenic.
                              tak samo wiarygodne jak stwierdzenie ze jestem muzulmaninem

                              arabia saudyjska jest jednym z krajow arabskich ktory wyznaje jedna z wersji
                              islamu ale rozumiem ze dla ludzi ograniczonych oznacza jedna z wersji jedyna
                              wersje.
                              kazdy chrzescijanin jest mormonem i wielozenca mniej wiecej w tym tyle samo
                              prawdy co w twoich slowach o machomecie
                    • Gość: Blong obs bawi sie w kalego IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 00:59
                      koran traktuje doslownie ale do biblii juz dopisuje wlasne slowa

                      zreszta wykladnia ludzi madrzejszych w sprawie od niego w wypadku synagogi
                      szatana brzmi .........

                      2,9 Żydzi nienawróceni, prześladowcy pierwotnego Kościoła.

                      czyli nie zydzi co nie sa zydami ale zydzi co nie przyjeli chrystusa /a na
                      poczatku w czasie kiedy nowy testament powstawal prawie wsztscy chrzescijanie
                      byli zydami/
                      choc z pewnoscia wydzial teologiczny w poznaniu sie myli i wypisuje bzdury bo
                      obs wie lepiej /zreszta to samo o synagodze szatana jest powtorzone jeszcze raz
                      w 3,9/
                      czyli dla chrzescijan zydzi sa traktujac biblie powaznie synagoga szatana

                      chrzescijanie dla niewiernych przygotowuja :
                      21,8 A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników,
                      guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców:
                      udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką.
                      To jest śmierć druga».
                      .....................

                      och nie to znow trzeba probowac rozumiec w szerszym kontekscie szukac innych
                      odnosnikow w biblii itd. itp. tylko koran sie sklada z jednego cytatu ktory
                      jest jedyna sluszna wykladnia

                      a o tym kto wedlog koranu moze dojsc zbawienia napisalem juz wczesniej
                      sa w tym chrzescijanie i zydzi

                      i uwazaj jesli znow bedziesz cos dodawal od siebie
                      bowiem

                      22,18
                      Ja świadczę
                      każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
                      jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
                      Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
                      19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
                      to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
                      i w Mieście Świętym -
                      które są opisane w tej księdze.


                      smile))

                      ee nie trzeba z pewnoscia wyciac ten kawalek biblii on jest fuj smile

                      • Gość: obs Re: obs bawi sie w kalego IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 01:15
                        Ciagle chce slyszec co Bog powiedzial. Czyli Chrystus.

                        Jesli piszesz o Zydach przesladowcach, popisz troche o islamistach przesladowcach.
                        Kazdego dnia o tym mozesz czytac w prasie.


                        Tutaj: co mysla dhimmi jak moga o tym mowic:

                        www.jihadwatch.org/dhimmiwatch/archives/000695.php
                        • Gość: Blong Re: obs bawi sie w kalego IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:27
                          aha czyli objawienie janowi nie zeslal bog ? to sobie jan sam wymyslil wiec
                          jest niewiarygodne ?

                          ooo to ci ciekawe

                          jesli do tego podchodzisz tak to w biblii nie ma ani jednego slowa chrystusa
                          • Gość: Blong nie jestes chrzescijaninem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:40
                            nie mozesz byc zbawiony

                            Jan 3

                            Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie
                            narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z
                            ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie
                            dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje
                            tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd
                            podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

                            ciekaw jestem jak znow wypaczysz te slowa /oficjalny przypis mam pod reka/

                            no tak to zdecydowanie bardziej tolerancyjne od koranu w ktorym i inni moga byc
                            zbawieni
                            btw. nieochrzczone dzieci wedlog tych slow chrystusa /czy jak ty pewnie wolisz
                            jana bo bog nigdzie nic nie powiedzial/, traktujac je doslownie maja pecha a to
                            ci sprawiedliwosc
                            • Gość: BBB Re: nie jestes chrzescijaninem IP: 209.233.198.* 25.01.04, 04:56
                              Poczytaj sobie troche co ma na ten temat do powiedzenia Sobor Watykanski II.
                              • Gość: Blong Re: nie jestes chrzescijaninem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 06:58
                                nastepny ktory nie wie o co chodzi

                                tu nie jest wazne co ma kto na ten temat do powiedzenia /bo to samo mozna
                                stwierdzic o islamie/, grupka propagandzistow proboje argumentowac na podstawie
                                wyrwanych z kontekstu cytatow nie biorac pod uwage juz nic innego
                                i na biblii wyjatkowo latwo pokazac jak ich zachowanie jest kretynizmem
                      • Gość: solong Re: obs bawi sie w kalego IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 01:20
                        Czy ty naprawde myslisz ze Bog literalnie daje ludzi do jezior z siarka (na szczescie Allah
                        nie dajesmile? Takie jeziora sa symbolem chaosu i zniszczenia i gdzie pisze goebbelsiku ze to
                        chrzescijanie przygotowuja te jeziorka (a nie np terrorysci islamscy). Przeciez biblia to tez czesc
                        objawienia akceptowanego przez islam.
                        • Gość: Blong Re: obs bawi sie w kalego IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:29
                          naucz sie czytac i rozumiec napisane

                          pokazuje tylko co sie dzieje jesli ktos cos traktuje doslownie

                          a doslownie faktem jest ze zydzi i chrzescijanie moga byc zbawieni wedlog koranu
                          a ze niewiernych wedlog biblii szlag trafi
    • institoris1 w gore n/t 24.01.04, 15:35
    • Gość: Palnick Robaczywy korzeń monoteizmów bliskowschodnich 1 IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:14
      Kazikowi ku rozwadze. Biblia nie jest opoką !
      Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
      Data: 25.10.2003 01:20 + odpowiedz na list



      --------------------------------------------------------------------------------
      Naukowcy to paskudne środowisko!
      Orientaliści odcyfrowują tabliczki z pismem klinowym. Również w starożytnych
      tekstach znad Nilu znaleźć można informacje o tym, jak wyglądała prawdziwa
      historia Hebrajczyków.
      Chwieje się historyczna podstawa Biblii. Ostatnio zadał jej cios Israel
      Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w Tel Awiwie. W
      swojej książce "Nie było trąb jerychońskich" stwierdza, że najważniejsze
      biblijne teksty nie mówią prawdy:
      - Wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca.
      - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.
      - Pierwsze "wspaniałe" królestwa Dawida i Salomona nie były takie wspaniałe. Ci
      izraelscy królowie panowali tylko nad "nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami"
      (Finkelstein).

      Również rozwój monoteizmu przebiegał zupełnie inaczej niż nam to przedstawia
      Pismo Święte. Tam Bóg występuje jako istota wieczna. Stoi poza czasem - nigdy
      nie został zrodzony i nigdy nie umrze.
      Już patriarcha Abraham składał ofiary (ponoć około 1800 lat p.n.e.) tej
      wszechmocnej istocie. Również Mojżesz, po tym jak Pan ukazał mu się w gorejącym
      krzewie, uznawał, że "jest jeden Bóg". Z tego powodu konserwatywni badacze
      Biblii bardzo często uznawali lud Izraela za nadzwyczajny naród. Obecnie
      archeologia pokazuje jednak, że również Bóg ma swoje skromne początki.
      - Początkowo Jahwe był tylko bogiem pogody - wyjaśnia Dirk Kinet. - Gwarantem
      płodności, którego seksualny aspekt był powoli spychany na dalszy plan.
      Szczególnie w Ugarit, 400 kilometrów na północ od Jerozolimy, mroczna
      przeszłość religii Izraela ujawnia się dobitnie, jak to ujął francuski
      archeolog André Caquot. Odkryto tam rytualne teksty i złote posążki. Jedno ze
      znalezisk przedstawia mężczyznę z brodą. To mądry starzec i niebiański ojciec
      El - pierwotna forma Boga. Przekonanie, że Pan rozwinął się z pogańskiego bożka
      może być bolesne.
      Eksperci niczym przez teleskop patrzą na tę odległą w czasie chmurę, w której
      doszło do narodzin Wszechmocnego. Nauka uzyskuje coraz wyraźniejszy
      obraz "metafizycznego placu budowy", na którym krok po kroku utworzono tę
      potężną istotę.
      Pobożni egzegeci bardzo chętnie przypisywali Hebrajczykom szczególną pozycję w
      historii.
      "Z pełną świadomością doniosłości wyznawanej idei" semicki ród pasterzy "wyzbył
      się wszystkich dóbr tego świata, znosił cierpienia i oddał swoje życie", pisał
      Simon Dubnow w swojej dziesięciotomowej "Historii powszechnej narodu
      żydowskiego".
      Prawdą w tych peanach jest to, że przez Kanaan, jak przez żaden inny obszar w
      starożytności, przetaczały się częste wojny. Wyciągali rękę po tę krainę a to
      faraonowie, a to Babilończycy, którzy przeprowadzali tam masowe deportacje.
      Później przyszli Persowie i Grecy. W końcu zjawili się Rzymianie i zamienili
      ten obszar w swoją kolonię.
      Rzymski cesarz Wespazjan podczas wielkiego powstania żydowskiego w 70 roku n.e.
      ustawił pod murami Jerozolimy tarany i balisty. Pod miasto nadciągnęło 20 tys.
      legionistów. Zbuntowani wieśniacy stawiali zaciekły opór. Swoje domy łączyli
      tunelami umożliwiającymi ucieczkę. Na nic się to zdało. W sierpniu owego roku
      obrońcy twierdzy na górze Syjon byli wyczerpani.
      Legioniści przełamali szeregi wroga i zdobyli szturmem wzgórze, na którego
      szczycie stała wielka świątynia Jahwe. Podłożyli pod nią ogień. Historyk Józef
      Flawiusz, świadek tych zdarzeń, przejmująco zrelacjonował przebieg zbrodni.
      Opisywał ustawione wzdłuż ulic szeregi drewnianych krzyży, do których przybito
      buntowników. W takiej scenerii zwycięzcy zagrabili skarby świątynne, w tym
      siedmioramienny świecznik - menorę, i wywieźli je do Rzymu.
      Liczne upokorzenia, rozpacz i narodzone z gniewu fantazje o potędze znalazły
      swój wyraz w Biblii. Jej autorzy jednym pociągnięciem pióra zamieniali wieżę
      Babel w wieczny plac budowy (w rzeczywistości ta wysoka na ponad 90 metrów
      konstrukcja została ukończona). U Ezechiela Bóg rzuca się na faraona niczym
      wściekłe zwierzę: "Ziemię twego wylewu, napoję twoją krwią aż do gór".
      Ale dopiero teraz, ponad 2 tys. lat po stworzeniu tych mitów i religijnych
      wizji, zaczęło się ich logiczne, naukowe analizowanie. Badacze docierają do
      korzeni Starego Testamentu - i te korzenie podcinają. Coraz jaśniejsze staje
      się, że Słowo Boże, "Księga Ksiąg" pełna jest przeinaczeń. Jedna grupa
      fałszerzy, zwana "deuteronomistami", zajmowała się preparowaniem historii,
      zniekształcaniem rzeczywistości, zatajaniem niewygodnych faktów i zmyślaniem
      dziejów Ziemi Obiecanej.
      Dalecy jeszcze jesteśmy od wyjaśnienia, jak przebiegało to w szczegółach.
      Biblijny urząd cenzury działał sprytnie - jego wersja dziejów bardzo dobrze
      przystawała do prawdziwej historii.
      Pewne jest tylko miejsce przestępstwa: była to świątynia jerozolimska, do
      której prowadzą wszystkie wątki. Na wzgórzu, na którym obecnie wznoszą się
      meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale, znajdowało się niegdyś główne sanktuarium
      miasta. Wewnątrz jego murów przechadzali się brodaci kapłani, w szatach
      obwieszonych sznurkami, dzwonkami i drogimi kamieniami. Machali kadzielnicami i
      zabijali zwierzęta ofiarne. Podczas jednego z rytuałów nacierali sobie uszy
      krwią barana.
      Po przebyciu całej długości świątyni docierało się do "świętego świętych", do
      debir. Tam w półmroku stały dwa pozłacane cherubiny (uskrzydlone lwy z ludzkimi
      twarzami) strzegące tronu Jahwe.
      Trzy obozy
      Ten brak, ta wielka negacja - oddająca przenośnie nieskończoność ducha -
      uchodzi za pionierskie osiągnięcie żydowskiej teologii. Podczas gdy wkoło żyły
      jeszcze dzikusy czczące bożków, Żydzi zakazali tworzenia wizerunków bóstwa i
      wkroczyli w sferę bytu uniwersalnego.
      Czy jest to jednak prawda? Również ten pionierski - w sferze duchowej - wyczyn
      Hebrajczyków jest kwestionowany. Problem daty powstania Pisma Świętego jest
      przedmiotem gorącej debaty. Ścierają się w niej trzy obozy:
      - Tradycjonaliści utrzymują, że główne teksty Biblii powstawały od ok. roku
      1000 p.n.e.
      - Umiarkowani optują za datą ok. 600 lat p.n.e.
      - "Minimaliści" uznają Stary Testament za "dzieło hellenistyczne". W swej
      zasadniczej części miało powstać dopiero po roku 330 p.n.e., czyli po śmierci
      greckich filozofów Sokratesa i Platona.
      Wiara w chronologię
      Pewien człowiek z Heidelbergu idzie jeszcze dalej. 63-letni Bernd Jörg Diebner
      mówi szybko, ma rzadkie włosy i od 30 lat wykłada teologię. Na początku roku
      2002 wydział ewangelicki zdecydował się - po długich wahaniach - nadać mu tytuł
      profesorski. Wykładana drewnem aula wypełniona była do ostatniego miejsca,
      kiedy ten świeżo mianowany profesor wygłaszał wykład inauguracyjny. W swoim
      wystąpieniu mówił o mistycznej wielkości Izraela, a następnie opisał Torę jako
      dokument dyplomatycznego kompromisu, który był poddawany przeróbkom być może
      jeszcze do 50 roku n.e.
      Dla Diebnera Biblia jest wynikiem zmagań o religijne przywództwo, prowadzonych
      przez arcykapłanów jerozolimskich, którzy przekręcali fakty historyczne i w ten
      sposób realizowali swoje marzenia o dawnej potędze.
      Księga ta pełna jest dramatycznych historii, w których nie brak gwałtów i
      bratobójstw. Ludzie zamieniają się w słupy soli, sprzedają swoje prawo do
      dziedziczenia za miskę soczewicy, czy - jak Hiob - pokrywają się cali wrzodami.
      Występuje tam ponad 20 proroków. W "Pieśni nad Pieśniami" znaleźć można lirykę
      miłosną. Księga Koheleta z kolei przypomina rozprawę filozoficzną.
      Również główna postać traktowana jest tam na różne sposoby. Czasem nazywa się
      Jahwe, w innych miejscach El lub Elohim. Niekiedy Bóg objawia się jako chmura,
      w innym miejscu przyjmuje postać ognistego słupa, który wskazuje drogę
      Mojżeszowi.
      • Gość: Palnick Robaczywy korzeń monoteizmów bliskowschodnich 2 IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:18
        Najstarsze jak dotąd znalezione zwoje pism, zawierające teksty biblijnych
        proroków, pochodzą z Qumran nad Morzem Martwym. Niektóre strzępy zwojów poddano
        badaniu metodą węgla radioaktywnego: najwcześniejsze z nich powstały około roku
        240 p.n.e.
        Według opinii badaczy początków Biblii i jej proroków należy szukać dużo
        wcześniej. Zwoje z Qumran były tylko odpisami z odpisów. W Biblii wymienione są
        dziesiątki nazw miejscowości i dziesiątki imion różnych osób. Dane te posłużyły
        do stworzenia chronologii, która przez obóz badaczy konserwatywnych do dziś
        jest uznawana za obowiązującą. Według niej patriarchowie żyli około roku 1800
        p.n.e., a około roku 1250 p.n.e. Izraelici wyszli z Egiptu.
        Te wczesne dzieje Izraela (które miałyby przypadać na epokę brązu) zostały
        przedstawione w pierwszej księdze Pięcioksięgu Mojżeszowego - Księdze Rodzaju.
        Wszystko zaczyna się od Abrahama, pasterza pochodzącego z Ur (na terytorium
        współczesnego Iraku). Na rozkaz Boga wyrusza on stamtąd do Kanaanu.
        "Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi" - mówi
        Wszechmogący Abrahamowi. Ten stawia Bogu ołtarze koło Betel i Sychem. Po
        krótkim pobycie w Egipcie Abraham wraca do Palestyny, gdzie umiera w wieku 175
        lat, "syt życia".
        Jego syn Izaak, płodzi Jakuba, od którego 12 synów wywodzi się 12 plemion
        Izraela. Najbardziej zarozumiały z nich Józef zostaje przez swoich krewnych
        zwabiony w pułapkę i sprzedany karawanie zdążającej do Egiptu.
        W bardzo żywy sposób Księga Rodzaju opowiada, jak Józef, dzięki swojemu darowi
        objaśniania snów, awansuje nad Nilem do rangi ministra. Niedługo potem w
        Kanaanie wybucha klęska głodu. Bracia Józefa proszą w Egipcie o pomoc. Józef,
        którego spichrze są pełne, triumfuje.
        Później jednak los się odmienia. Do władzy dochodzi nowy faraon, który zmusza
        Żydów do "prac na polu". Muszą oni też nosić cegły w Ramses - nazwa ta odnosi
        się do położonej w Delcie metropolii Pi-Ramzes, której budowa zaczęła się około
        1270 roku p.n.e.
        Ucisk nadzorców jest nieludzki. Biblijni autorzy użyli najciemniejszych barw do
        odmalowania cierpień Ludu Bożego. Ale wtedy pojawia się Mojżesz.
        Fałszerze pisma
        Hebrajski podrzutek, wychowany na dworze faraona, staje się narzędziem w ręku
        Pana. Ten twórca nowej religii wyprowadza swój lud z "domu niewoli" nad Nilem.
        Dotychczasowy dramat rodzinny nabiera wymiarów masowego spektaklu.
        "Około sześciuset tysięcy mężów pieszo" wyrusza wraz z Mojżeszem. Jahwe
        rozdziela wody Morza Czerwonego i otwiera w ten sposób przejście na Synaj. Tam
        Bóg osobiście ("palcem Bożym") wypisuje w kamieniu dziesięć przykazań i daje je
        swojemu słudze, który umieszcza je w Arce Przymierza. Jednak Mojżesz wkrótce,
        zobaczył jak jego lud tańczy wokół złotego cielca. Ostra reprymenda położyła
        temu kres.
        Za Jozuego, następcy Mojżesza, prowadzone są też podboje militarne. Mury
        Jerycha rozpadają się na dźwięk trąb bojowych. A Pan raz za razem przychodzi z
        pomocą i ochroną. Czasem spuszcza "deszcz kamieni", a pod Gibeon zatrzymuje
        nawet słońce, żeby Żydzi jeszcze przy dziennym świetle zdążyli pobić ostatniego
        wroga.
        Cóż za wspaniała historia "ojców-założycieli"! Takiej wersji zdarzeń trzymali
        się też dawniej archeolodzy. Kiedy podczas wykopalisk w pobliżu Jerycha
        znaleziono potężne, zburzone mury, natychmiast uznano, że zostały one obalone
        za pomocą trąb jerychońskich.
        Dopiero stosunkowo niedawno ten sposób odczytywania Biblii zaczęto coraz
        mocniej kwestionować. Abraham stale jeździł np. na wielbłądach. Jak to możliwe?
        Jako zwierząt jucznych zaczęto ich przecież używać dopiero po roku 1000 p.n.e.
        Wkrótce zaczęto podejrzewać, że i Mojżesz jest postacią mityczną. Według
        dawnego mniemania autor opisu zdarzeń, jakie miały się rozegrać na Synaju, żył
        około roku 950 p.n.e. i był nadwornym pisarzem króla Dawida. Tylko dlaczego w
        Księdze Wyjścia, w rozdziale 42., Żydzi płacą za zboże metalowymi pieniędzmi?
        Najstarsze monety pochodzą z Azji Mniejszej i zostały wynalezione dopiero w VII
        wieku p.n.e.
        Nie ma wątpliwości: Pięcioksiąg Mojżeszowy, czczony przez Żydów jako Tora, nie
        stanowi wiarygodnego źródła historii epoki brązu. Dobrze obeznani z pismem
        fałszerze (jak mówi Krauss) nadali mu jedynie sztuczną patynę starości.
        • Gość: Palnick Robaczywy korzeń monoteizmów bliskowschodnich 3 IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:22
          Fałszerze pisma

          Hebrajski podrzutek, wychowany na dworze faraona, staje się narzędziem w ręku
          Pana. Ten twórca nowej religii wyprowadza swój lud z "domu niewoli" nad Nilem.
          Dotychczasowy dramat rodzinny nabiera wymiarów masowego spektaklu.

          "Około sześciuset tysięcy mężów pieszo" wyrusza wraz z Mojżeszem. Jahwe
          rozdziela wody Morza Czerwonego i otwiera w ten sposób przejście na Synaj. Tam
          Bóg osobiście ("palcem Bożym") wypisuje w kamieniu dziesięć przykazań i daje je
          swojemu słudze, który umieszcza je w Arce Przymierza. Jednak Mojżesz wkrótce,
          zobaczył jak jego lud tańczy wokół złotego cielca. Ostra reprymenda położyła
          temu kres.

          Za Jozuego, następcy Mojżesza, prowadzone są też podboje militarne. Mury
          Jerycha rozpadają się na dźwięk trąb bojowych. A Pan raz za razem przychodzi z
          pomocą i ochroną. Czasem spuszcza "deszcz kamieni", a pod Gibeon zatrzymuje
          nawet słońce, żeby Żydzi jeszcze przy dziennym świetle zdążyli pobić ostatniego
          wroga.

          Cóż za wspaniała historia "ojców-założycieli"! Takiej wersji zdarzeń trzymali
          się też dawniej archeolodzy. Kiedy podczas wykopalisk w pobliżu Jerycha
          znaleziono potężne, zburzone mury, natychmiast uznano, że zostały one obalone
          za pomocą trąb jerychońskich.

          Dopiero stosunkowo niedawno ten sposób odczytywania Biblii zaczęto coraz
          mocniej kwestionować. Abraham stale jeździł np. na wielbłądach. Jak to możliwe?
          Jako zwierząt jucznych zaczęto ich przecież używać dopiero po roku 1000 p.n.e.

          Wkrótce zaczęto podejrzewać, że i Mojżesz jest postacią mityczną. Według
          dawnego mniemania autor opisu zdarzeń, jakie miały się rozegrać na Synaju, żył
          około roku 950 p.n.e. i był nadwornym pisarzem króla Dawida. Tylko dlaczego w
          Księdze Wyjścia, w rozdziale 42., Żydzi płacą za zboże metalowymi pieniędzmi?
          Najstarsze monety pochodzą z Azji Mniejszej i zostały wynalezione dopiero w VII
          wieku p.n.e.

          Nie ma wątpliwości: Pięcioksiąg Mojżeszowy, czczony przez Żydów jako Tora, nie
          stanowi wiarygodnego źródła historii epoki brązu. Dobrze obeznani z pismem
          fałszerze (jak mówi Krauss) nadali mu jedynie sztuczną patynę starości.

          Zwłaszcza Księga Jozuego kompletnie przekręca fakty. Jozue jako wódz prowadzi
          wojnę błyskawiczną, szybko przechodzi Jordan i - kierowany przez swego
          gniewnego Pana - ściera z powierzchni ziemi tubylczą ludność tych terenów i jej
          liczne bóstwa.

          Chaty jak pałace

          Nowe wykopaliska, prowadzone przez Izraelski Urząd Starożytności, pokazują, jak
          wielkie są rozmiary oszustwa. - Zasiedlenie Kanaanu przebiegało w
          rzeczywistości pokojowo i powoli - wyjaśnia Finkelstein.

          Faktem jest, że około roku 1200 p. n. e. semickie plemiona pasterskie
          przenikały z pustyni na górzyste tereny na Zachodnim Brzegu Jordanu i tam się
          osiedlały. Ludzie ci spali na prostych drewnianych łóżkach i nie jedli
          wieprzowiny. Ich domy mogły pomieścić 4-5 osób.

          Północ regionu, tereny po jezioro Genezaret, oferowały nowym osadnikom niezłe
          warunki. Między łagodnymi wzgórzami uprawiali oni winorośl i oliwki. Na
          południu zaś między Jerozolimą a Hebronem warunki były dużo surowsze. W
          skalistych wąwozach rosły tylko cierniste zarośla, mało było zbiorników wodnych.

          W sumie koło roku 1000 p.n.e. w górach Kanaanu mieszkało zaledwie około 50 tys.
          ludzi. Południe, jako szczególnie niegościnne, było wyjątkowo słabo zaludnione.

          Do tego ciągle dochodziło do zatargów z sąsiadami. W pobliżu mieszkali Edomici
          i Moabici. Nad morzem, na żyznej równinie, wielkie miasta pobudowali Filistyni.
          Dalej na północy swoje osady mieli Fenicjanie, podstępni morscy kupcy, którzy
          swoim bogom składali ofiary z dzieci.

          Absolutnym panem tej ziemi był jednak faraon. To on eksploatował tamtejsze
          kopalnie miedzi. Około roku 1250 p. n. e. Ramzes II nakazał wzniesienie
          ciągnącej się przez cały kraj sieci warowni i wodopojów. Była to Droga Horusa -
          trasa, wzdłuż której armie egipskie przeprowadzały wypady na północ.

          Trudno sobie wyobrazić, by ktoś taki, jak sypiający pod namiotem Mojżesz, mógł
          na tym dobrze obwarowanym przez faraonów obszarze przeprowadzać jakieś kampanie
          wojenne. W 1207 roku p.n.e. nazwę plemienia Izrael zapisano wprawdzie na steli
          faraona Merenptaha, ale tekst dotyczy ekspedycji karnej króla Egiptu, który
          stwierdza brutalnie: "Izrael jest zniszczony, jego nasienie nie istnieje".

          Władca kraju piramid wymuszał od swoich poddanych trybut. Kto chciał uniknąć
          przymusowych robót, uciekał w góry. Żyli tam uciekinierzy i ludzie wyjęci spod
          prawa. Wielu ekspertów wywodzi określenie "Hebrajczyk" od słowa hapiru, które
          znaczyło mniej więcej tyle co "włóczęga".

          I to właśnie w tej ubogiej, jałowej krainie Kanaan miały, według Biblii,
          powstać wspaniałe królestwa. Tam, gdzie w rzeczywistości mieszkali tylko
          brodaci pasterze odziani w wełniane płaszcze, miało się jakoby rozciągać
          imperium Dawida.

          Nie ma wątpliwości - Stary Testament zmyśla. Chaty podnosi do rangi pałaców.
          Podbój ziem Kanaanu to nonsens. Kto zmanipulował obraz dziejów? Jaki miał w tym
          cel?

          Widmo Asyrii

          Znalezienie odpowiedzi na te pytania nie jest wcale łatwe. Autorzy Pisma
          Świętego bardzo zręcznie wywiązywali się ze swojego zadania. Im głębiej
          naukowcy zapuszczają się w badaniach Tory, tym więcej napotykają pułapek.

          Nad samym Pięcioksięgiem Mojżeszowym pracowało co najmniej czterech autorów.
          Jednym z nich był "Jahwista", który imię Boga zapisywał zawsze tetragramem JHWH
          ("jestem ten, który jest"). Zapewne jego korzenie wywodzą się z Jerozolimy.
          Inny ("Elohista") pochodził z północy kraju. Ten nazywa Boga Elohim lub El.

          Sytuację komplikuje fakt, że Boża Księga zawiera nie tylko poezje i fantazje.
          Niektóre części Biblii przypominają wręcz leksykon historyczny.

          Konkretnych faktów dostarczają na przykład Księgi Królów. Opowiadają one o
          czasach między rokiem 1000 a 587 p.n.e., kiedy to rozpadło się bajkowe imperium
          Salomona i ukształtowały dwa państwa: Izrael i Juda (zwana później Judeą).

          Niezwykle szczegółowo autorzy opowiadają o kopaniu kanałów, dekretach
          podatkowych i wojnach w obu tych bliźniaczych krajach. W sumie księgi
          wymieniają 42 królów i podają okresy ich panowania.

          Czyżby wykorzystano tu stare kroniki i listy władców? Badacze przebadali pod
          tym kątem mezopotamskie archiwa tekstów klinowych. I rzeczywiście: znaleźli w
          nich imiona pięciu biblijnych królów.

          Najistotniejszy dowód odkryty został w 1993 roku w Tell Dan, stanowisku
          osadniczym w północnym Izraelu. Znaleziono tam stelę, na której pojawia się
          nazwa "Dom Dawida". A więc protoplasta żydowskich królów istniał naprawdę, choć
          był tylko mało ważnym księciem państwa-miasta.

          W świetle nowych znalezisk na Pustyni Negew i w Samarii mroczna "epoka królów"
          ukazuje się nam nieco wyraźniej. Około roku 950 p.n.e. Egipt traci kontrolę nad
          swoimi wasalami. Z powstałej próżni władzy mogli skorzystać hebrajscy wodzowie
          plemienni. Najpierw na północy ukształtowało się prapaństwo Izrael. W roku 884
          p.n.e. na tron wstępuje w nim - jak tego dowodzą inskrypcje - niejaki król
          Omri. Kraj ten miał wówczas 100 tys. mieszkańców.

          W IX i VIII wieku p.n.e. nad Tygrysem wyrosło jednak nowe mocarstwo, które
          coraz jawniej dążyło do władzy nad ówczesnym światem: Asyria.

          Maszerując na wygnanie

          Asyryjczykom bardzo zależało na podporządkowaniu sobie szlaków karawan
          handlowych. Kupcy przewozili nimi kadzidło i przyprawy z Jemenu aż do Gazy. Kto
          miał kontrolę nad tą stacją końcową, mógł z tego czerpać wielkie zyski.

          W roku 732 p.n.e. król Tiglatpilesar III przypuścił atak. Jego armia szybko
          doszła do Morza Śródziemnego, podporządkowując sobie ogromne obszary - w tym
          również państewko Izrael. Jako prowincja o nazwie Samaria zostało ono wcielone
          do imperium asyryjskiego. Biedną Judeę los na razie oszczędził.

          Volkmarowi Fritzowi, archeologowi z Giessen, udało się wykazać, jak brutalnie
          poczynali sobie zdobywcy. Badacz ten prowadzi wykopaliska w Kinneret n
          • Gość: Palnick Robaczywy korzeń monoteizmów bliskowschodnich 4 IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:23
            Volkmarowi Fritzowi, archeologowi z Giessen, udało się wykazać, jak brutalnie
            poczynali sobie zdobywcy. Badacz ten prowadzi wykopaliska w Kinneret nad
            jeziorem Genezaret. Ta licząca 500 mieszkańców wieś została zasypana gradem
            żelaznych grotów strzał - opowiada. - Później żołnierze zburzyli domy.

            Częścią polityki najeźdźców były też deportacje. 13 500 Izraelitów zmuszono do
            opuszczenia ojczyzny. Znaleziony w Niniwie relief przedstawia przygarbionych
            Żydów, z workami na plecach, maszerujących na wygnanie.

            Judea, mniejsze bliźniacze państewko, również była zagrożona. Rzeka uchodźców
            uciekających przed wojną zalała Jerozolimę. Jej ludność wzrosła z 2 tys. do być
            może 15 tys. Była przy tym bezbronna wobec ewentualnego ataku wojowniczego,
            potężnego sąsiada.

            Narodowy epos

            Jak sądzą umiarkowani krytycy Biblii z obozu Finkelsteina, w tej sytuacji
            zagrożenia dokonał się cud: narodziny wiary w jednego Boga.

            W rozpaczliwej sytuacji, wciśnięta między dwa mocarstwa, Egipt i Asyrię, mała
            Judea zdecydowała się szukać ratunku w ofensywie. A ponieważ nie miała wielkiej
            armii, broniła się za pomocą metafizyki. "Projekt Jahwe" miał zostać
            zapoczątkowany przez króla Jozjasza (639-609 rok p.n.e.). Biblia wysławia go
            jako człowieka, który nastał po to, żeby wyeliminować ślady obcych kultów i
            poprzez ścisłe przestrzeganie praw boskich doprowadzić naród izraelski do
            zbawienia.

            Przypuszcza się, że król zwołał swoich kapłanów, kazał im wynaleźć boskiego
            opiekuna i spisać "narodowy epos" o Ziemi Obiecanej. Przede wszystkim chodziło
            o wzmocnienie poczucia własnej wartości narodu i obronę przed wpływami obcych
            kultur. - Kapłani postawili więc na separację - jak mówi Finkelstein.

            Kiedy wczytać się uważniej w Biblię, uderza w niej mnogość reguł i tabu.
            Wyznawcom Jahwe nie wolno było na przykład spożywać mięsa świni, zająca czy
            wielbłąda. Potrawy mleczne nie mogły mieć styczności z mięsem.

            Podczas Paschy wspólnota wiernych spożywała przaśny chleb. W soboty zabronione
            było rozpalanie ognia. Niemowlętom płci męskiej ósmego dnia po narodzinach
            mohel (rzezak) obcinał napletek. Przestrzegany był też zakaz mieszanych
            małżeństw.

            Obok tych przepisów, którymi wspólnota religijna w Judei stopniowo odgradzała
            się od świata zewnętrznego, Jozjasz miał też położyć większy nacisk na
            wierzenia. Dotychczas Jahwe był ewidentnie tylko bożkiem pioruna, czczonym jako
            bóstwo lokalne w Jerozolimie na górze Syjon. Teraz stał się uniwersalnym
            mocarzem.

            Tylko jeden Bóg

            Prawie wszyscy badacze Biblii żywią podejrzenie, że ostatnia część Pięcioksięgu
            Mojżeszowego, słynna Księga Powtórzonego Prawa (Deuteronomium) odzwierciedla
            wyniki reformy kultu przeprowadzonej przez Jozjasza. Uderzający jest język,
            jakim tę księgę spisano, język, jakiego nie spotykamy w innych źródłach. Dzieło
            to bezkompromisowo potępia oddawanie czci innym bogom i grozi straszliwymi
            karami tym, którzy ten zakaz złamią. Bóg przedstawiany jest jako istota
            odległa, całkowicie transcendentna. Ponadto Księga zawiera pewien kategoryczny
            zakaz: rytuał ofiarny dla Jahwe może się odbywać wyłącznie w świątyni w
            Jerozolimie i nigdzie indziej.

            Tymi dekretami kapłani z Syjonu dążyli do uzyskania monopolu na wiarę. Chcieli
            w ten sposób wyeliminować konkurencję ze strony swoich kolegów po fachu,
            poddanych asyryjskiemu jarzmu w bratnim państwie Izrael. Ci bowiem, na odległej
            od Jerozolimy o 50 kilometrów górze Garizim, zarządzali inną wielką świątynią
            Jahwe.

            Ów spór między Judeą a Izraelem można odczytać między wierszami całego Starego
            Testamentu. Jerozolimczycy oczerniali swoich sąsiadów z północy, gdzie tylko
            się dało. W Księgach Królewskich np. mieszkańcy Izraela występują najczęściej
            jako trwożliwi nieudacznicy, a prawie wszyscy ich władcy to świętokradcy i
            grzesznicy. W Judei zaś żyją ludzie pobożni i bogobojni.

            Kapłani syjońscy nie cofali się nawet przed oszustwem i fałszowaniem
            dokumentów. Aby podbudować swoje roszczenia do monopolu kultowego, obmyślili
            wyrafinowany plan.

            Druga Księga Królewska opowiada, jak w 622 roku p.n.e. podczas prac
            porządkowych w świątyni jerozolimskiej arcykapłan Chilkjasz znalazł starożytną
            Księgę Prawa. W rzeczywistości, zdaniem ekspertów, atrament, którym tę księgę
            spisano, ledwo zdążył obeschnąć. Kryje się za nią bowiem świeżo napisana Księga
            Powtórzonego Prawa.

            Z punktu widzenia umiarkowanych badaczy Biblii sprawy wyglądają więc
            następująco: około roku 630 p.n.e. "deuteronomiści" spisali najważniejsze
            teksty Biblii. Wymyślili postaci Abrahama i Mojżesza, a ich czyny umieścili w
            odległej przeszłości.

            Frakcja minimalistów uważa za przesadę mówienie o reformie kultu za Jozjasza.
            Historia z rzekomo prastarą, ściśle monoteistyczną Księgą Prawa miałaby zostać
            zmyślona jeszcze później.

            Bieżące odkrycia archeologiczne wspierają tę opinię. Likwidacja politeizmu
            ciągnęła się o wiele dłużej niż dotychczas sądzono. Jeszcze około roku 600
            p.n.e. ludność Judei była równie politeistyczna jak jej sąsiedzi. - Nie
            istniały żadne różnice między jej religią a religiami kultur sąsiadujących -
            wyjaśniania Herbert Niehr, badacz Starego Testamentu z Tybingi.

            Naga towarzyszka

            Istotne ustalenia na temat tego, co naprawdę działo się wówczas w odległej,
            górzystej krainie wokół Jerozolimy, nauka zawdzięcza szwajcarskiemu
            specjaliście od badań nad Starym Testamentem, Othmarowi Keelowi. Dzięki
            mozolnej pracy przebadał on 8500 pieczęci z obszaru Syropalestyny. Jego
            wniosek: w Kanaanie roiło się od bożków.

            Na szczycie prawie każdego wzgórza składano ofiary całopalne. Przed domami
            chłopów stały małe ołtarze z wapienia. Tam rolnicy oddawali cześć swoim
            przodkom. Ponadto, według Keela, około roku 650 p.n.e. w kraju nastąpił boom na
            wierzenia astralne. Modne stały się kulty zwycięskiego mocarstwa Asyrii.

            Wszędzie padano do stóp miotającego pioruny Baala. - Jak u wszystkich ludów
            rolniczych, również w Lewancie najwyższą pozycję w panteonie zajmowały bóstwa
            pogody - mówi Niehr. - A boga pogody Baala czczono w wielu lokalnych odmianach.
            Jedną z nich był Jahwe.

            Najwyższego przedstawiano początkowo z błyskawicą i włócznią. Miał też
            towarzyszkę: boginię miłości Aszerę. Duńska badaczka Tilde Binger nazywa tę
            niebiańską damę "małżonką" Pana. Zupełnie naga, tylko w dziwacznej koronie na
            głowie - tak przedstawiano to uosobienie płodności.

            Sam Jahwe około roku 600 p.n.e. też nie był jeszcze taki odległy i
            bezpostaciowy, jak sugeruje to Księga Powtórzonego Prawa. Religioznawca Niehr
            jest pewien: W świątyni w Jerozolimie stał wówczas jeszcze kultowy posąg Boga.

            Całą pokrytą złotem, stojącą milcząco w "świętym świętych" i strzeżoną przez
            cherubinów - tak można sobie wyobrażać tę figurę. Modlono się do niej zapewne
            (jak to podaje Biblia) jako do "Pana Chwały".

            Mit Ziemi Obiecanej

            Dopiero w roku 587 p.n.e. doszło do zdarzenia przełomowego dla monoteizmu.
            Pewnego letniego dnia od północnego wschodu pod mury twierdzy jerozolimskiej
            nadciągnęła olbrzymia armia. Już z daleka słychać było brzęk włóczni i turkot
            wozów bojowych. Babilończyk Nabuchodonozor ciągnął z wyprawą na Egipt.

            Oblężenie miasta trwało 18 miesięcy. Od strzał babilońskich łuczników niebo
            robiło się ciemne, drewniane tarany uderzały w miejskie bramy. Dopiero po
            zażartej walce obrońcy ulegli.

            Jak to było wówczas w zwyczaju, z pokonanymi postąpiono dość brutalnie. Królowi
            jerozolimskiemu Sedecjaszowi wyłupiono oczy. Tak więc również Judea, mniejsze z
            bliźniaczych państw, utraciła swoją niezależność.

            Bezbożny wróg nie oszczędził miejsca najświętszego: świątynia jerozolimska
            spłonęła. Część warstw wyższych społeczeństwa (ponoć 15 tys. ludzi) zwycięzcy
            powlekli do Mezopotamii. W Babilonie powstała wkrótce kolonia żydowska.

            Coraz więcej badaczy uznaje, że dopiero tam, w diasporze, u stóp olbrzymiej
            wieży Etemenanki (wysokiej na 91,5 metra; na jej szczycie
            • Gość: Palnick Robaczywy korzeń monoteizmów bliskowschodnich 5 IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:24
              Mit Ziemi Obiecanej

              Dopiero w roku 587 p.n.e. doszło do zdarzenia przełomowego dla monoteizmu.
              Pewnego letniego dnia od północnego wschodu pod mury twierdzy jerozolimskiej
              nadciągnęła olbrzymia armia. Już z daleka słychać było brzęk włóczni i turkot
              wozów bojowych. Babilończyk Nabuchodonozor ciągnął z wyprawą na Egipt.

              Oblężenie miasta trwało 18 miesięcy. Od strzał babilońskich łuczników niebo
              robiło się ciemne, drewniane tarany uderzały w miejskie bramy. Dopiero po
              zażartej walce obrońcy ulegli.

              Jak to było wówczas w zwyczaju, z pokonanymi postąpiono dość brutalnie. Królowi
              jerozolimskiemu Sedecjaszowi wyłupiono oczy. Tak więc również Judea, mniejsze z
              bliźniaczych państw, utraciła swoją niezależność.

              Bezbożny wróg nie oszczędził miejsca najświętszego: świątynia jerozolimska
              spłonęła. Część warstw wyższych społeczeństwa (ponoć 15 tys. ludzi) zwycięzcy
              powlekli do Mezopotamii. W Babilonie powstała wkrótce kolonia żydowska.

              Coraz więcej badaczy uznaje, że dopiero tam, w diasporze, u stóp olbrzymiej
              wieży Etemenanki (wysokiej na 91,5 metra; na jej szczycie stało obserwatorium
              astronomiczne), Hebrajczycy stworzyli nostalgiczny mit "Ziemi Obiecanej" -
              właśnie dlatego, że ją utracili. Na ich koncepcję boga oddziaływały na
              obczyźnie nowe, pochodzące z Persji impulsy. Duchowy przewodnik Persów
              Zaratustra głosił doktrynę, w której występują anioły i która bazuje na
              przeciwieństwie dobra i zła.

              Ahuramazda, główny bóg Persów, też był istotą bez wizerunku. Herodot pisał, że
              Persowie nie budowali ołtarzy: "O tych, którzy to robią, mówi się jako o
              głupcach. Najwyraźniej, w odróżnieniu od Greków, swoich bogów nie wyobrażają
              sobie jako istot podobnych do ludzi".

              Rezydujący daleko na wschodzie nowi władcy ze wszystkich sił wspierali
              rozkwitający kult Jahwe. W 538 roku p.n.e. zezwolili Żydom na powrót do
              ojczyzny.

              Około 30 tys. ludzi powędrowało wówczas do Judei - wśród nich wielu kapłanów.
              Na górze Syjon niezwłocznie odbudowano ze zgliszcz świątynię.

              Według minimalistów to dopiero teraz, jako administratorzy perskiej prowincji
              Jehud (która ciągnęła się w promieniu 30 km od Jerozolimy), radykalni żydowscy
              reformatorzy naprawdę przystąpili do działania. Podobnie jak średniowieczne
              klasztorne szajki fałszerzy, którzy przerabiali daty oficjalnych dokumentów,
              tak i oni przewertowali hebrajskie pisma i napisali je na nowo, zmyślając przy
              tym całe nieistniejące królestwa.



              Głusi na nowinki

              Dopiero dzięki archeologii zyskujemy obecnie jakieś pojęcie o tym, co naprawdę
              działo się w tamtej epoce. Szczególnie niezwykłe jest pewne zagadkowe
              sanktuarium. Leży ono przy drodze 443, prowadzącej z Jerozolimy na północ w
              kierunku Ramot. Oficjalnie miejsce to nazywa się "Nebi Samuel" - Prorok Samuel.

              Za zardzewiałymi płotami kryje się obejmujące prawie tysiąc metrów kwadratowych
              miejsce kultu. Wielkim nakładem pracy prawie cały szczyt wzgórza został kiedyś
              idealnie wyrównany. Na skraju stoją resztki pras do wina i stajni dla bydła
              ofiarnego.

              Wstępny raport wykopaliskowy (opublikowany tylko po hebrajsku) stwierdza, że
              plemiona Izraela modliły się tu do niebios o deszcz i odprawiały inne "ważne
              rytuały religijne". Miejsce to było używane jeszcze "w II wieku przed
              Chrystusem".

              Co za odkrycie! Wynika z niego, że na górze leżącej niespełna dziesięć
              kilometrów od Jerozolimy, niemalże w zasięgu wzroku kapłanów wielkiej świątyni
              Jahwe, jeszcze w czasach hellenistycznych odprawiano pogańskie tańce zaklinaczy
              deszczu.

              Wobec takich zadziwiających odkryć Bernd Jörg Diebner, wezwał swoich kolegów
              do "krytycznego przeglądu źródeł". Jego motto: bądźcie nieufni przy czytaniu
              Biblii.

              Na wydziałach teologicznych wykluwają się obecnie niewygodne koncepcje.
              Żydowscy ortodoksi wolą raczej zamykać uszy na takie "nowinki". Nawet
              umiarkowanego badacza, jakim jest Finkelstein, oskarżają o to, że kala własne
              gniazdo.

              Tora jest wprawdzie wybitnym rezultatem ludzkiej wyobraźni (Finkelstein), jest
              też świadectwem triumfu homo sapiens, który wyzwolił się z więzów mitów natury
              i przeszedł do sfery prawa etycznego. Jednak Pismo serwuje nam także pobożne
              kłamstwa.
              • Gość: Palnick Koran natomiast został wybełkotany przez.... IP: *.stenaline.com 25.01.04, 02:46
                Niepiśmiennego, prymitywnego mordercę:

                answering-islam.de/Main/Gilchrist/Muhammad/enemies.html
                I pedofila:

                A man can have sexual pleasure from a child as young as a baby. However, he
                should not penetrate. If he penetrates and the child is harmed then he should
                be responsible for her subsistence all her life. This girl, however would not
                count as one of his four permanent wives. The man will not be eligible to
                marry the girl's sister. The complete Persian text of this saying is listed
                below.

                Ayatollah Khomeini in Tahrirolvasyleh, Fourth Edition, Darol Elm, Qom

                O co więc się spierać?
                Z bajek wolę Harry pottera albo Władcę Pierścieni smile

                • Gość: BBB Nieprawda jest jakoby... Do Blonga IP: 209.233.198.* 25.01.04, 16:58
                  Mohamet zarznal poetke bo go wysmiewala, 800 Zydow bo nie byli lojalni (w tym przespal sie z
                  jedna ze swiezo upieczona wdowa). Jakoby Mohamet mial zamordowac cale plemie w okrutny
                  sposob (ucinajac jedna reke i jedna noge) za to ze odwrocili sie od islamu. Nieprawda jest jakoby
                  jego nastepcy mordowali kogokolwiek wzorujac sie na Mistrzu. Nieprawda jest jakoby islam
                  traktowal nie-muzulmlan jako obywateli II-giej kategorii ograniczajac ich prawa do wyznawania
                  wlasnej religii i kazac placic podatki, albo wprost mordujac. Nieprawda jest ze koran zakazuje
                  brania przyjaciol wsrod Zydow i chrzescijan i kaze byc bezwzgledny wobec niewiernych.
                  A teraz Blong napisz: a u was bija murzynow!!!
                  • Gość: Blong widzisz drzazge w obcym oku IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 17:51
                    a nie belki we swoim

                    nigdzie nie pisalem ze muzulmanie byli swieci i milosierdni
                    zachowywali sie bardzo podobnie jak chrzescijanie
                    prostuje tylko klamliwe manipulacje z tekstem koranu pokazujac ze mozna zrobic
                    to samo z biblia

                    btw. czemu wiekszosc chrzescijan nie chodzi bez reki, czy oka przeciez biblia
                    im to nakazuje
                    • Gość: Palnick Re: widzisz drzazge w obcym oku IP: *.stenaline.com 25.01.04, 18:06
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > btw. czemu wiekszosc chrzescijan nie chodzi bez reki, czy oka przeciez biblia
                      > im to nakazuje
                      -------------
                      Znów manipulujesz tekstem biblii [nie ty pierwszy jeżeli przeczytałeś posty
                      powyżej] smile
                      Tam chodzi w wersji podstawowej o regułę oko za oko, ząb za ząb. Nie
                      zaprzeczysz, że wielu chrześcijan chodzi z niekompletnym uzębieniem ! wink
                      I co ciekawe - im bardziej bogobojni tym większe prezentują ubytki wink))

                      Podobnie jes z muzułmanami. Wielu jest całkowicie pozbawionych uczuć wyższych.
                      Im bardziej bogobojni tym odsetek takich ludzkich wraków wyższy wink)
                      • Gość: Blong i nastepny dowod ze nie wiesz o czym IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 18:11
                        piszesz /tzn. ze poza propagandowkami brak ci rzeczywistej wiedzy o religiach/

                        bo to na co myslalem to slowa jezusa a nie oko za oko zab za zab
                        • Gość: Palnick Re: i nastepny dowod ze nie wiesz o czym IP: *.stenaline.com 25.01.04, 18:33
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > piszesz /tzn. ze poza propagandowkami brak ci rzeczywistej wiedzy o religiach/
                          >
                          > bo to na co myslalem to slowa jezusa a nie oko za oko zab za zab
                          ----------
                          Och wybacz mi niedościgniona krynico wiedzy, znawco religii doskonały - wszak
                          powinieneś geniuszem swym wychwycić, że ja robaczek (do tego niewierny) nie
                          jestem w stanie przniknąć głębi Twoich myśli !!!
                          Jakże, powiedz o proroku, mogłem domyślić się jakiż to fragment biblii miałeś o
                          mistrzu na myśli swej świętej???
                          Wszak nie zaprzeczysz o panie,że tak oto napisałeś:

                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > btw. czemu wiekszosc chrzescijan nie chodzi bez reki, czy oka przeciez biblia
                          > im to nakazuje

                          I niczego więcej, żadnej dodatkowej wskazówki nie otrzymałem od ciebie mistrzu!
                          Gdybyś był uprzejmy (aż strach o to prosić wcieloną doskonałość) napomknąć, że
                          myśl twa błogosławiona o panie, krąży wokół słów Jezusa! Może bym ja robaczek
                          nie zaprzątał Twej proroczej czaszki śmieciami z mojej klawiatury.
                          Błagam o wybaczenie, wszak jesteś po islamsku spolegliwy i miłosierny!!!
                          • Gość: Blong gdybys mial rzeczywista wiedze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 18:40
                            na ten temat /czyli przynajmniej choc troche znal nowy testament a nie tylko
                            glupawe broszurki/ to bys sie domyslil
                            ale wiem ze nazistom zawsze brakowalo rzeczywistej wiedzy, pracowali tylko z
                            propagandowymi haselkami wychodzac z zasady tysiac razy powtarzajace sie
                            klamstwo staje sie prawda
                            udajesz znawce tematu wiec nie widze powodu by ci podpowiadac jakkolwiek bo
                            przeciez jesli ktos jest tak mundry jak ty i wie wszystko o zbrodniczosci
                            wszystkich religii to chyba mu radzic nie trzeba
                            • Gość: Palnick gdybym mial rzeczywista wiedze, jak ty proroku IP: *.stenaline.com 25.01.04, 19:56
                              a wielkość twoja strzelista, nie próbowałbym się dowiedzieć czegoś u krynicy
                              wiedzy koranicznej - allach akhbar - i nie zadawałbym ci pytań! Myślałem ja
                              robaczek, że skapnie mi nieco z najwyższej półki wiedzy i pożywię się okruchem
                              twej doskonałości. Ale nie dla niewiernych psów odpowiedzi na pytania głupawe i
                              tendencyjne; do tego z nazistowskim rodowodem umaczanym w biblii i koranie a
                              raczej gównianych broszurkach propagandowych!
                              Chylę czoła mistrzu, przenikliwość twoja wielka a i cierpliwość niezwykła -
                              taka przystoi jedynie mającym bezpośredni, stały kontakt z Allachem !!!
                              Rozświetlaj mroki indolencji mej ciemnej swobodnym wykładem, jeśli taka będzie
                              twoja łaskawa wola. Pytać więcej nie śmiem a i tak nie zasługuję na odpowiedź.
                              O mistrzu, mędrcze, świety posłańcze allacha!
                              • Gość: Blong gdybys mial rzeczywista wiedze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 19:59
                                to bys nielgal tu caly czas jak gowniarz
                                ale wiem goebbelsowskie wyszktalcenie juz u ciebie wygralo
                                prawda czy klamstwo to dla ciebie to samo liczy sie tylko propagandowy efekt
                                • Gość: BBB W ktorym miejscu koranu wyczytales tego Jezusa? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 20:36
                                  >bo to na co myslalem to slowa jezusa a nie oko za oko zab za zab
                                  • Gość: BBB Re: W ktorym miejscu koranu wyczytales tego Jezus IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 20:38
                                    Widzisz glupcze (pozwolisz ze przejde na ty), Chrystus mowi ze lepiej byloby gdybys sobie wylupal
                                    oko albo ucial reke niz poddal sie zgorszeniu. Chlopcy islamscy z radoscia ucinaja rece bo maja
                                    klopoty ze zrozumieniem biblii.
                                    • Gość: BBB Re: W ktorym miejscu koranu wyczytales tego Jezus IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 20:42
                                      I jeszcze ci dopowiem ze Chrystus zawsze mowil o indywidualnej odpowiedzialnosci nie o jakichs
                                      prawach szariatu czy innych nonsensach. To ze Mahomet ucinal rece, nogi i glowy wcale nie
                                      oznacza ze postepowal na rowni z Chrystusem do czego zmierzasz w swych pokretnych
                                      negacjach faktow.
                                      • Gość: Blong wydlubales juz sobie oczy i obciales rece IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 21:02
                                        czy cale zycie zyles jak swiety ?

                                        acha i wyczytales te slowa z koranu ?

                                        no bo jak koran mozna strescic do jednego cytatu to z pewnoscia biblie tez

                                        a nie jak kali mowic o swoja religia to on rozumiec czytajac ja jako calosc ale
                                        jak kali mowic o obca religia to on wiedziec wszystko na podstawie jeden cytat
                                        • Gość: BBB Re: wydlubales juz sobie oczy i obciales rece IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 21:49
                                          Nic sobie nie ucialem, i nie daj Boze gdybym zyl pod szariatem to chlopcy koraniczni by mnie
                                          ulepszyli (popatrz na jedno ze zdjec z Sudanu). Ja staram sie rozumiec te slowa tak jak byly
                                          powiedziane: unikaj zla za wszelka cene. A jak zrobisz cos wbrew jego zaleceniom Chrystus i tak
                                          nic by ci nie ucial a co najwyzej przebaczyl (On uczyl kochac i przebaczac). Mohamet by ucial
                                          (ucinal, mordowal glownie "niewiernych", to prawda ale mordowal).

                                          • Gość: Blong tak tak kali IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 22:16
                                            nasza ksiazka my sie starac zrozumiec i nie traktowac doslownie ich ksiazka my
                                            traktowac doslownie i o calosc my wiedziec znajac 0.001%
                                            • Gość: BBB Ja wiem co chcesz udowodnic ale sie nie da.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 23:30
                                              Chcesz udowodnic ze wsio rowno.

                                              Chrystus mordowal a wiec i Mahomet mordowal
                                              Chrystus mowil ze lepiej bylo by sobie uciac samemu sobie reke niz zgrzeszyc a wiec i Mahomet
                                              kazal ucinac rece innym jak zgrzeszyli
                                              Chrystus zabronil potepic prostytutke, Mahomet kazal kamieniowac kobiety za dziecko
                                              pozamalzenskie
                                              Chrystus mowil o milosci blizniego a wiec i Mahomet mowil o milosci muzulmlan

                                              ERGO: religie sa jednakowe. Gratuluje!!!

                                              • Gość: Blong ja wiem ze nie potrafisz myslec IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 00:13
                                                bo tylko duren wyciaga takie wnioski

                                                jedyne co udowadniam ze nie da sie oceniac jakiejs religii na podstawie
                                                wyrwanych z kontekstu cytatow ktore stanowia ulamek calej tresci
                                                tak jak i to ze cytat moze brzmiec z dzisiejszego punktu widzenia dziwnie ale
                                                ze trzeba spojrzec na calosc i potem wyciagac wnioski /a moze mamy wyciagac
                                                wnioski o chrzescijanstwie na podstawie krzyzowcow, obozow koncentracyjnych,
                                                inkwizycji itd. itp. ?/

                                                ale wiem ze to dla ciebie skomplikowane /choc wydawales sie mniej beznadziejnym
                                                przypadkiem niz palnick bo ten w ogole nie ma pojecia o czym pisze, jego jedyna
                                                zdolnosc to ctrl+c i ctrl+v i zwieksza ta czynnosc zwlaszcza jak juz nie ma nic
                                                do powiedzenia w konkretnej sprawie/
                                          • Gość: Palnick BBB,chyba już się przekonałeś, że masz okoliczność IP: *.stenaline.com 25.01.04, 23:30
                                            z chorym umysłowo (trochę szarżuję w obliczu dwóch zwojów mózgowych) wielkim
                                            prorokiem islamskim?
                                            Co ciekawe mantrującym ciągle tę samą frazę i nigdy nie podejmującym
                                            merytorycznej wymiany poglądów.
                                            Myślę, że nie warto tracić czasu na to żałosne indywiduum smile

                                            sura 234:765

                                            "Na oddziale" - autor rzecz jasna - Mahomet.

                                            Co dzień na oddziale naszym
                                            Coś dziwnego dzieje się
                                            Co pan lekarz dziś uważa
                                            Stąd to bierze się.

                                            Napoleon chlapie zupą
                                            Robi wszystkim nam na złość
                                            Je z rękami za pazuchą
                                            Taki głupi gość.

                                            Blong-posłaniec mnie stresuje
                                            Wdycha z zapalniczki gaz
                                            Boję się, że eksploduje
                                            I pochlapie nas.

                                            A Mickiewicz wybił szybę
                                            Jak się ze Słowackim bił
                                            Przez to z okna wypadł Ikar
                                            I rozwalił ryj!

                                            Reagan zjadł dziś pelargonię
                                            A kotleta nie chce jeść
                                            Teraz kotlet jest w wazonie
                                            Pelargonia ch.j wie gdzie.

                                            A Joanna d'Arc zgłupiała
                                            Mówi, że odejdzie stąd
                                            Że góralem jest z Podhala
                                            Porypało ją!

                                            Wszyscy jacyś nienormalni
                                            I ja źle się czuję tu
                                            Nie chcę być już Marilyn Monroe
                                            Tylko Winnetou...

                                            • Gość: BBB Re: BBB,chyba już się przekonałeś, że masz okolic IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.01.04, 23:46
                                              Zgadza sie, nie warto tracic pary z ust.

                                              Pozdr.
                                            • Gość: Blong klasyczne bleble palnicka IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 00:16
                                              jak przerznie dyskusje to rozpoczyna 586 innych watkow by odprowadzic ja od
                                              tematu a jak przerznie i te to belkocze juz zupelnie bez sensu

                                              mam poprzypominac wszystkie twoje wpadki naprz. sugestie ze w iranie nie ma
                                              chrzescijanstwa ?
                                              • Gość: pierdzącyseriami Re: klasyczne bleble blongalachociąga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:28
                                                smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja