haszszachmat 03.11.09, 16:16 Podpisał ....... i wywalczył z NAJWYŻSZYM TRUDEM to.... za co tak bezmyślnie i zdradziecko...i faryzejsko...i... ...krytykowaliście Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego! ____________ Wasze IQ już Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
andrzejg oj niedobrze się dzieje w państwie pisowskim 03.11.09, 18:24 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7215982,Dzialacz_PiS__Saakaszwili_oszolomem__Kaczynski_nieznosnie.html "Groteskowe uzależnienie podpisania traktatu lizbońskiego od wyników irlandzkiego referendum, toczenie trzeciorzędnych bojów o czwartorzędne sprawy, nadpobudliwa proamerykańskość, mała zwartość intelektualna i niespójny przekaz intencji". polegną na własne życzenie , zarówno Klaus, jak i Kaczyński. Kaczyński z powodów wyżej zacytowanych, a Klaus....okazał się słabeuszem,bo jakże inaczej powiedziec o człowieku , który nie zgadza się z treścia traktatu, ale ja podpisuje? NIe zgadza się równiez z dopisanym punktem???? Tylko usiąść i zapłakac nad obydwoma bojownikami o wolność . A. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 prof. Filar o Kempie POdobnie 03.11.09, 18:34 forum.gazeta.pl/forum/w,13,102420266,102468251,wszedlem_TU_10_lat_temu_by_dac_odpor_takim_szujom.html?wv.x=2 czas prawdy.....widać kto jest kim... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 na zachętę 03.11.09, 18:46 Polskie MSZ: Zasadne jest oczekiwanie, że władze RFN jednoznacznie potwierdzą fakt usunięcia reliktu bezprawia - rozporządzenia z 27 lutego 1940 roku - z niemieckiego systemu prawnego ----------- Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych dostrzegło wreszcie potrzebę podjęcia rozmów z niemieckim rządem na temat anulowania nazistowskich rozporządzeń, które zlikwidowały polską mniejszość narodową w tym kraju. W najnowszym piśmie skierowanym do senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk resort przyznaje też, że "zgodnie z niemieckim prawem, obywatele niemieccy polskiego pochodzenia, którzy zwarcie i tradycyjnie (od pokoleń) zamieszkują na terytorium Niemiec, mogą ubiegać się o status mniejszości narodowej". Czytaj całość Pod poprzednim wpisem ktoś przypomniał (dziękuję!) o liście jaki 14 lipca 2009 Marek Przybyłowicz wysłał do premiera. Nie zwróciłam wcześniej na ten list uwagi, wiedziałam, że jest i że jest w nim wzmianka o piśmie Drzewieckiego wycofującym się z dopłat. Teraz przyjrzałam mu się bliżej, i okazuje się, że jest o wiele ciekawiej niż myślałam. Czytaj całość W czasach przedreferendalnych, gdy nie wolno było nawet zająknąć się przeciwko „UE”, w „Rz” ukazał się artykuł M. Króla, który prorokował, że jak nie wejdziemy do „struktur unijnych”, to „Polska będzie skazana na rolę gigantycznego muzeum chłopstwa”. Czytaj całość Oceny: / 8 Nieudana gra o zwycięstwo Hitlera przeciwko Stalinowi Napisany przez Iwo Cyprian Pogonowski, z 30-10-2009 07:22 wejść : 192 Opublikowane w : Prace Autorskie, Iwo Cyprian Pogonowski Siedemdziesiąt lat po wybuchu Drugiej Wojny Światowj istnieje wśród historyków przekonanie, że we wszystkich działaniach militarnych, rząd Hitlera miał na celu zdobycie dla Niemiec przestrzeni życiowej, drogą ekspansji terytorium niemieckiego na wschód. Wynikiem realizacji tych planów była gra o zwycięstwo Hitlera przeciwko Stalinowi mająca na celu przyłączenie Ukrainy do Niemiec i zaludnienie terenów od Renu do Dniepru „rasowymi” Niemcami przy jednoczesnym programie usunięcia ludności słowiańskiej z historycznych terenów polskich i z Ukrainy. Czytaj całość Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ___dlaczego sygnalizuje spam dla linku bez skrótu? 03.11.09, 18:49 Po wkroczeniu sowietów do Lwowa we wrześniu 1939 roku powstała gazeta „Czerwony Sztandar” zwykła tzw. agitka wojskowa w randze dziennika, przez Lwowian zwana machorką, ponieważ miała wiele stron, przeważnie z przemówieniami dygnitarzy komunistycznych i doskonale służyła na skręty z machorki kupowanej od sołdatów za kilka kopiejek. W “Czerwonym Sztandarze” publikowali pisarze kolaboranci, a to: Aleksander Wat, Adam Ważyk, Leon Pasternak, Tadeusz Żeleński – Boy, Stanisław Jerzy Lec, Władysław Gomułka, Jerzy Borejsza Goldberg, Jacek Goldberg Różański- kat U.B. Julia Brystegierowa kat NKWD w stopniu pułkownika NKWD, Czesław Miłosz, Władysław Broniewski, Hilary Minc, Edward Ochab, Jerzy Putrament i inni kolaboranci. Tymczasem w Kujbyszewie i Moskwie na polecenie Józefa Stalina powstały przygotowania do kolejnej mordowni NKWD we Lwowie. Polecenie od Stalina otrzymali politrucy najbardziej zaufani, Julia Brystygierowa zwana “Krwawą Luną” i Wanda Wasilewska. Zasadnicza jaczejka bolszewicka miała za zadanie stworzenie pod szyldem literackim indokrynacji na modłę sowiecką przede wszystkim inteligencji i “pierekowkę dusz”. Stworzono więc wzorcową placówkę NKWD. Placówka otrzymała nazwę “Nowe Widnokręgi”. Redaktorem naczelnym “Nowych Widnokręgów” została Wanda Wasilewska, zespół tworzyli Julia Brystygierowa pułkownik NKWD, Jerzy Borejsza, Jerzy Putrament, Czesław Miłosz,Adam Ważyk, Julian Przyboś, Tadeusz Żeleński – Boy, ale również i tacy tytani powojennego terroru PRL jak Roman Zambrowski, Stefan Jędrychowski, Edward Ochab, Hilary Minc, Włodzimierz Sokorski i inni. Do współpracy nie przystąpił m.in. Władysław Broniewski, tłumacząc, iż on jest do pisania, a nie do przesłuchiwania i może z kolegami pójść na wódkę. Wg. Jalu Kurka Broniewski za tę wypowiedź został na krótko aresztowany. “Nowe Widnokręgi” – początkowo miesięcznik, potem dwutygodnik społeczno – literacki, oficjalny organ komunistycznego Związku Pisarzy Radzieckich wydawany w okupowanym przez Związek Sowiecki Lwowie, później jako organ Związku Patriotów Polskich. Związek Patriotów Polskich – organizacja polityczna powołana przez komunistów polskich w Związku Sowieckim, narzędzie polityki Józefa Stalina w kwestii polskiej- przygotowywał warunki do przejęcia władzy przez komunistów w powojennej Polsce. W katowni NKWD “Nowe Widnokręgi” wydawano również agitki literackie ukazujące sie periodycznie. Poza Wandą Wasilewską czołową rolę odgrywała w tym piśmie Julia Brystygierowa działające wspólnie i w porozumieniu z Józefem Stalinem. Julia Brystygierowa urodzona w Stryju obok Lwowa miała już za sobą wieloletnią pracę przesłuchującej w różnych kaźniach stalinowskich na terenach Związku Sowieckiego, późniejszy oficer komunistycznej służby bezpieczeństwa w tzw. Polsce Ludowej, wieloletni dyrektor Departamentu V Min. Bezp. Publ. m.in. do spraw inwigilacji Kościoła katolickiego w Polsce. To właśnie ona inwigilowała kard. Stefana Wyszyńskiego doprowadzając do jego aresztowania. Prywatnie żona działacza syjonistycznego Natana Brystygiera. Brystygierowa we Lwowie zorganizowała t. zw. Komitet Więźniów Politycznych i przy jego pomocy rozpoczęto liczne aresztowania głównie wśród duchownych i inteligencji. Brała udział w walce z Kościołem Katolickim w Polsce. Brystygierowa w “Nowych Widnokręgach” nadzorowała pierwszy etap śledztwa, osobiście katowała zatrzymanych, miała własne wyrafinowane metody znęcania się nad nimi. Była określana jako zbrodnicze monstrum, przewyższające okrucieństwem hitlerowskie dozorczynie z niemieckich obozów zagłady. “Wsławiła” się przesłuchiwaniem mężczyzn, wkładając im genitalia do szuflady, którą zatrzaskiwała. Matka Adama Michnika, Helena, zaangażowana komunistka sprzed wojny, po wojnie “wsławiła się” głównie dogmatycznymi podręcznikami, zalecającymi m.in. jak najskuteczniejszą walkę z religią katolicką. Wpływ wychowawczy rodziców Adama Michnika nie ominął jego brata Stefana. Należy on do grupy stalinowskich katów, jako członek jednej z grup sędziów odpowiedzialnych za mordercze wyroki. M.in. wyrokował w t. zw. “sprawach tatarowskich”. Wydawał wyroki śmierci na osoby w sfabrykowanych przez komunistów procesach działaczy niepodległościowych. Wyroki śmierci w głośnych sprawach wysokich oficerów z grupy generała Tatara wcale nie były jedynymi wyrokami śmierci, które orzekł Stefan Michnik. Tylko, że te inne wyroki – w sprawach oficerów podziemia niepodległościowego są dużo mniej znane. Tak, jak podpisany przez Stefana Michnika wyrok śmierci na majora Karola Sęka. Major Karol Sęk artylerzysta spod Radomia, przedwojenny oficer, potem oficer Narodowych Sił Zbrojnych, został stracony z wyroku sędziego Stefana Michnika w 1952 roku. Tak, jak w przypadku kierowanego przez Stefana Michnika wykonania wyroku śmierci na wspaniałym polskim patriocie Andrzeju Czajkowskim, Cichociemnym, powstańcu warszawskim, zastępcy dowódcy połączonych baonów “Oaza-Ryś” na Mokotowie i Czerniakowie, odznaczonym za bohaterstwo w walce z Niemcami krzyżem Virtuti Militari. Zamordowano go na Mokotowie 10 października 1953 roku pod nadzorem porucznika Stefana Michnika /Piotr Jakucki ”Nasza Polska” 20 października 1994/. Wokół michnikowszczyzny rojno, same gwiazdy polskiego dziennikarstwa, a to Monika Olejnik, do której na kolanach bieżą politycy, aby nie utracić na wiarygodności, a to Katarzyna Kolenda – Zaleska, najdzielniejsza z najdzielniejszych w starciach z laptopem tego, jak mu tam Ziobry. A to Grzegorz Miecugow, nowe wcielenie Stefana Martyki z niesławnym tatusiem Brunonem Miecugowem w tle / tatuś wsławił się m.in. podpisem rezolucji 53 wspólnie z Wisławą Szymborską i Sławomirem Mrożkiem o czym wyżej /. Telewizja TVN z Justyną Pochanke, Kamilem Durczokiem, Bogdanem Rymanowskim, wspomnianym Grzegorzem Miecugowem, oraz z innymi serwilistycznymi mówcami elektronicznymi prześcigają się w poniżaniu Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Lecha Kaczyńskiego i całego tego “bydła” z nim związanego. Wiadomo, iż w Polsce istnieje cenzura wewnętrzna, cóż, jeszcze gorsza od zewnętrznej, natomiast wcale nie wiadomo czy w Polsce są jeszcze par excellence uczciwi, nie serwilistyczni dziennikarze, a jeżeli tak to gdzie drukują i gadają poza np. “Polityką”, TVN, czy innym Polsatem. Sui generis do śmichu- chichu jest służalcza para, Hanna i Tomasz Lisowie, dziennikarze od grafomańskiej siódmej boleści, którzy w dodatku opłacani setkami tysięcy złotych kpią sobie publicznie z Polski i z nas wszystkich. Pan Tomasz Lis w telewizji publicznej prowadzi antypolski program, zapraszając do studia różne typy spod ciemnej gwiazdy, nie wyłączając ubeków, plus Bogu ducha winną młodzież, nie wiedzącą wogóle o co chodzi i bijącą brawo panu Lisowi w wyuczonych epizodach programu. To są ci sami młodziankowie, którzy nie tak dawno skandowali w telewizji : Donald Tusk, Donald Tusk, jeszcze mi brakowało Bieruta. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: ___dlaczego sygnalizuje spam dla linku bez sk 03.11.09, 18:51 "O Monice Olejnik słów kilka: W czasie stanu wojennego, gdy szmaciani dziennikarze w mundurach wojskowych występowali w telewizji, gdy wygwizdywano niechlubnej pamięci Halinę Czerny-Stefańską w czasie jej koncertów, a aktorki warszawkie “robiły” za kelnerki, nie przeszkadzało to zupełnie Monice Olejnik wstąpić do radia, na mocy polecenia komisarza wojskowego, za którego decyzją stał jej ojciec, pułkownik, szef ważnej jednostki MSW. Jak mi wiadomo, w owym czasie przyjmowano do mediów przede wszystkim ludzi bardzo zaufanych politycznie, lub dzieci osób cieszących się szczególnym zaufaniem władzy. Weryfikacja ta była szczególnie ostra w odniesieniu do mediów elektronicznych – telewizji i radia. W “Dzienniku” z dnia 3-4 marca 2007 w wywiadzie z Moniką Olejnik, dziennikarz Robert Mazurek zapytał o jej przyjęcie do pracy w radiowej “Trójce” w 1982 roku – “nie przeszkadzało ci to”. Olejnik odpowiedziała: “Nie. Robiliśmy fantastyczne radio, było mnóstwo świetnych ludzi”. Obsługiwała sama w radiu konferencje rzecznika rządu Jerzego Urbana, obracając się w gronie dziennikarzy obsługujących te konferencje. Tak było. A jak jest. Niewątpliwie Monika Olejnik należy do tej grupy dziennikarzy, która czyni wszystko, aby zaszkodzić wizerunkowi Polski. Jak inaczej nazwać jej program “Kropka nad i” w którym w sposób tendencyjny zachowuje się już przy doborze osób, tym którym sprzyja wg. odpowiedniej listy i tych których władczo pragnie pognębić. Swoim rozmówcom przerywa w momentach dla niej nie dogodnych, lub zmienia temat. To nie jest rzetelna robota dziennikarska, to jest służalcza robota antypolska m.in. prowadzona przeciwko Prezydentowi RP. prof. Lechowi Kaczyńskiemu. Chętnie szafuje hasłami antypolskimi, w sposób jadowicie bezprzykładny zatruwający dusze narodu. Przykład z przed miesiąca /X-XI 2008/. Zaproszony do programu po raz następny TW Filozof / Józef Życiński /, nie jest pytany o swoje związki z SB, lecz tak sformułowanym pytaniem - stwierdzeniem: ” Polska jest antysemicka!?”. Jego ekscelencja – reprezentant Kościoła w Polsce – odpowiada: naturalnie, że jest. To jest przecież nic innego jak armata skierowana przeciwko Narodowi Polskiemu, Piąta kolumna “par excellence”. Powiem słowami Marka Hłaski z “Pięknych dwudziestoletnich”: “bydło”. Władysław Bartoszewski To pierwszy polityk, który nazwał pięciomilionowy elektorat Polaków Prawa i Sprawiedliwości “bydłem”. Ten “autorytet” jest samozwańczym profesorem. Absolwent Gimnazjum im. Św. Stanisława Kostki w Warszawie, gdzie w 1939 roku zdał maturę. Nie posiada wyższego wykształcenia, nie może być przeto żadnym profesorem, jedynie z bożej łaski. A to wstyd tak pleno titulo o sobie mówić i pisać. Jako credo polityczne obrał podobnie do Stefana Niesiołowskiego niewybredne obelgi, nasz “firmowy antypolski znak” za granicą. 2 marca 1995 roku maturzysta Władysław Bartoszewski został przedstawiony przez Wałęsę liderom koalicji SLD – PSL jako jeden z trzech kandydatów / obok Andrzeja Ananicza i Andrzeja Olechowskiego/ na ministra spraw zagranicznych. Liderzy koalicji zaproponowali Bartoszewskiego, a Oleksy powiedział, że o tej kandydaturze myślał z prezydentem właściwie równolegle / wywiad dla “Polityki” z 11 marca 1995 r. /. W ten sposób postkomuniści uwiarygodnili swój rząd przyjmując do jego składu opozycjonistę. W czasie sesji parlamentu niemieckiego Bartoszewski jako pierwszy przeprosił Niemców za wysiedlenie z Polski. W Izraelu kajał się w Knesecie za rzekomy “antysemityzm polskich ciemniaków”. Żywcem z miłoszowych antypolskich przesłań Bartoszewski powiedział dosłownie: “Dzisiejsi studenci będą za dziesięć czy piętnaście lat posłami, ministrami, dyrektorami i oni będą określać życie polskie, a nie ta ciemnota na zapadłej prowincji, która opowiada jakieś głupstwa, a która dobrze czytać i pisać nie umie. Ci nie będą odgrywać roli bezpośredniej w życiu politycznym, a studenci będą odgrywali tę rolę. Ja patrzę na to realistycznie”./ cyt. Za T. Kosobudzki “MSZ od A do Z”, Warszawa 1997 str. 36 /. Bartoszewski w swej nienasyconej pogoni za dowodami uznania z zagranicy / ordery, nagrody, etc. / posunął sie nawet do przyjęcia medalu upamiętniającego zasługi najgorszego niemieckiego polakożercy lat 20 XX wieku, ministra spraw zagranicznych Niemiec w latach 1923-1929 Gustawa Stresemanna. “Celem Stresemanna była głównie rewizja granic na niekorzyść Polski, której istnienie w formie z 1928 roku nie akceptował” /Joschka Fisher b. minister spraw zagranicznych Niemiec “Gazeta Wyborcza” z 6-7 maja 2000 roku/. Do tego pospolitego ruszenia należy zaliczyć m.in. Radosława Sikorskiego, Stefana Niesiołowskiego, Bronisława Komorowskiego, Julię Piterę, wyjątkowo oszczerczą kłótliwą minister, niespełnioną trzeciorzędną aktorkę, Zbigniewa Ćwiąkalskiego postkomunistycznego ministra potępiającego “ziobryzm” i nic innego nie robiącego, wraz z masonem, a tym samym oszustem kościelnym Andrzejem Zollem, pilnymi uczniami swojego profesora Kazimierza Buchały i profesora Tadeusza Hanauska kapusiów SB w UJ., antypolaka Bronisława Geremka, który powiedział w wywiadzie Annie Krall: “Polacy? Ja ich nienawidzę”. I o podobnej “miłości” do wszystkiego co polskie Kazimierza Kutza, który nawet ośmielił się sfałszować film o “Kopalni Wujek”, tę narodową gehennę. Polska znajduje się na niebezpiecznym zakręcie dziejowym. Teraz jest nam potrzebny “Cud nad Wisłą”. Wszak Królowa Polski nigdy nas nie opuściła!" Tamże Odpowiedz Link Zgłoś