Czy istnieja jakies granice dyskusji?

19.01.04, 12:18
CCCP napisal mi niedawno, ze przejaskrawiam, zgoda, by cos tam podkreslic,
ale czy mozna swiadomie klamac , pisac idiotyzmy, ?
Oto co napidsal pan !rycho z numerkiem 7
vvFAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy
Autor: rycho7
Data: 16.01.2004 15:15 + odpowiedz na list



------------------------------------------------------------------------------
--
gini napisała:

> wiec o co chodzi?

Aby w ramach samorzadnosci mogli FAKTYCZNIE decydowac o czesci pieniedzy
jakie
kradnie sie im podatkami. Aby mieli jakies prawa do dziedzictwa ziem jakie
zamieszkuja od 1500 lat.


Rycho prowadzil chyba jakies badanwa archeologiczne i wie wiecej niz Kaszubi
o sobie wiedza , argumentacja mnie powalila na ziemie.
Co ciekawe u Rycha kradnie sie tylko jednym podatkami, w domysle kradna Ci
inni co to mieszkaja tam od 50 lat zaledwie,i zadnych praw do tej ziemi nie
maja
Rysio z numerkiem 7 jest idiota do potegi 7 .


    • snajper55 Re: Czy istnieja jakies granice dyskusji? 19.01.04, 12:25
      gini napisała:

      > CCCP napisal mi niedawno, ze przejaskrawiam, zgoda, by cos tam podkreslic,
      > ale czy mozna swiadomie klamac , pisac idiotyzmy, ?

      Wiesz, gini, nie sądziłem, że możesz mnie czymś zaskoczyć. Jednak TAKIE pytanie
      w TWOICH ustach spowodowało, że szczęka opadła mi na blat biurka a oczy wyszły
      z orbit w wytrzeszczu zdziwienia.

      Snajper.
      • Gość: Ania Re: Nic to snajper IP: 5.2.* / 213.46.162.* 19.01.04, 12:37
        Dogadamy sie kiedys tam po bawarsku .Tyle, ze zaznaczam z gory, bez bawaeki bo
        antybawarska jestem.
        • Gość: CCCP Re: Nic to snajper IP: *.acn.pl 19.01.04, 12:45
          Fakt, nie ma nic bardziej mdłego od cienkiej herbaty zmąconej mlekiem.

          Ale spróbuj herbaty po indyjsku (pakistańsku - wsio ryba), ugotuj herbatę na mleku z dodatkiem cukru. Przekonasz się, co to za napój. Zapewniam, że mocniejszy od kawy. Kop gwarantowany.

          Ja tam Bawarczykom wybaczam bawarkę. Nie mogłem znieść widoku przydrożnych krzyży z Chrystusem pomalowanym gustownie na złoty kolor. Nie twierdzę, że wszędzie tam tak malują, ale widziałem ich wystarczająco dużo, żeby sobie zacząć coś brzydkiego myśleć.
          • gini Re: Nic to snajper 19.01.04, 12:53
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > Fakt, nie ma nic bardziej mdłego od cienkiej herbaty zmąconej mlekiem.
            >
            > Ale spróbuj herbaty po indyjsku (pakistańsku - wsio ryba), ugotuj herbatę na
            ml
            > eku z dodatkiem cukru. Przekonasz się, co to za napój. Zapewniam, że
            mocniejszy
            > od kawy. Kop gwarantowany.
            >
            > Ja tam Bawarczykom wybaczam bawarkę. Nie mogłem znieść widoku przydrożnych
            krzy
            > ży z Chrystusem pomalowanym gustownie na złoty kolor. Nie twierdzę, że
            wszędzie
            > tam tak malują, ale widziałem ich wystarczająco dużo, żeby sobie zacząć coś
            br
            > zydkiego myśleć.

            A tam pomalowany na zloty kolor to nic.Moja belgijska tesciowka , przechodzila
            gdzies i zawiesila przydroznemu Chrystusowi czerwony szalik na szyje , na jaki
            kolor byl pomalowany nie wspomina, wspomina tylko te swoje 18 lat bo tyle wtedy
            miala.
            Bawarki nie wybacze nigdy !!!!Antybawarska jestem i juz!!:!
        • snajper55 Re: Nic to snajper 19.01.04, 12:45
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Dogadamy sie kiedys tam po bawarsku .Tyle, ze zaznaczam z gory, bez bawaeki bo
          > antybawarska jestem.

          Nie wiem, czy się dogadamy, bo po bawarsku znam tylko: I moag di gern. wink)

          Snajper.
    • gini Re: Czy istnieja jakies granice dyskusji? 19.01.04, 12:33

      wynaradawianie Alemanow
      Autor: rycho7
      Data: 16.01.2004 14:30 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      gini napisała:

      > rycho7 napisał:
      >
      ..
      ..> Czy jest drugi
      > oficjalny jezyk w Niemczech?

      Bawarski. Kazdy Niemiec Ci to powie. To tak jak czeski i slowacki.


      Czy naprawde za wszlka cene trzeba miec ostatnie slowo?Czy trzeba zrobic z
      siebie idiote, wymyslic sobie "jezyk bawarski" jako drugi oficjalny w Niemczech?
      Ceesiek czasami pisal glupoty ale w granicach rozsadku, to co pisze Rysio to az
      smieszne i straszne, ze zyje facet od ilus tam lat w Niemczech i nie ma pojecia
      o tym kraju, albo swiadomie klamie.
      I jedno i drugie jest nie do przyjecia.
    • rycho7 bez komentarza 19.01.04, 13:20
      Nie zamierzam korygowac wszystkich przeinaczen GINI. Tak, Aniu dyskutujac z
      Toba wykazuje, ze jestem idiota do 7 potegi. WYGRALAS.
      • gini Re: bez komentarza 19.01.04, 13:56
        rycho7 napisał:

        > Nie zamierzam korygowac wszystkich przeinaczen GINI. Tak, Aniu dyskutujac z
        > Toba wykazuje, ze jestem idiota do 7 potegi. WYGRALAS.

        Nic nie przeinaczylam Rysiu, zacytowalam Twoje stwierdzenia.Wiec za nim
        wciszniesz enter by mi dokopac to przeczytaj dokladnie sam co napisales.
        Tutaj bie ma wygranych ani przegranych, jak sie pomylilam i zarzucilam cos tam
        snajperowi to odszczekiwalam, albo sie pisze prawde, albo sie dyskutuje o
        faktach albo sie cos tam dopasowywuje do swoich teorii.
        Nie ma takiej mozliwosci bym swiadomie klamala, jak zarzucilam cos tam
        snajperowi to pozniej to odszczekalam, nawet bykk sie usmial...
        Mylic sie mozna, ale wprowadzac swiadomie kogos w blad , to juz przegiecie.
        Nie ma czegos takiego jak jezyk bawarski, a tym bardziej jako drugi oficjalny w
        Niemczech, i zaden Niemiec mi tego nie powie, jak to usilowales wmowic , nie
        tylko mnie ale i reszcie, ktora ten watek czyta.
        Forum to nie arena nie ring, na ktorym sie przegrywa czy wygrywa .
        Uswiadom sobie raz i na zawsze, ze jak Danka napisze cos rozsadnego to ja sie
        zawsze pod tym podpisze, jak cos napisze Snajper to nie bede pisac glupot tylko
        po to, ze napisal to snajper.
        Poglady mozna zmieniac, krowy tylko ich nie zmieniajaz bo nie maja.
        • rycho7 przeczytaj oryginalne teksty w ich kontekscie 19.01.04, 14:55
          gini napisała:

          > rycho7 napisał:
          >
          > > Nie zamierzam korygowac wszystkich przeinaczen GINI. Tak, Aniu dyskutujac
          > z
          > > Toba wykazuje, ze jestem idiota do 7 potegi. WYGRALAS.
          >
          > Nie ma takiej mozliwosci bym swiadomie klamala

          Dowod powyzej w watku. Gdy bardzo chcesz nie rozumiec to nie ma silnych.
          Przecwiczylismy to juz przed wieloma miesiacami w watku o Powstaniu
          Warszawskim. Drugi raz mnie nie nabierzesz.

          To co ja napisalem jest w oryginalnych watkach. Kazdy Niemiec Ci to powie. Co
          wiecej kazdy rozsadny czlowiek.
        • januszcz Re: bez komentarza 19.01.04, 14:57
          Bardzo ładne to porównanie do ringu. Masz rację, nie zawsze wygrywa ten, kto
          kładzie innego na deski...
          ciosem poniżej pasa.

          Pozdrawiamsmile

          janusz
        • rycho7 ulatwienie 19.01.04, 15:00
          Kazdy Niemiec powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk Niemiec. I usmieje
          sie przy tym. Gini w swym zacietrzewieniu nie jest w stanie sie zmusic do
          przeczytania mojego wyjasniajacego postu (napisanego 2 minuty pozniej) w
          oryginalnym watku. O czym wiec tu dyskutowac?
          • gini Re: ulatwienie 19.01.04, 16:50
            rycho7 napisał:

            > Kazdy Niemiec powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk Niemiec. I usmieje
            > sie przy tym. Gini w swym zacietrzewieniu nie jest w stanie sie zmusic do
            > przeczytania mojego wyjasniajacego postu (napisanego 2 minuty pozniej) w
            > oryginalnym watku. O czym wiec tu dyskutowac?

            No wlasnie o czym mamy dyskutowac?Piszesz po raz ktorys tam, ze kazdy Niemiec
            mi powie...zenujace wystarczy zebys podal jakis link , ktory udowadnia to co
            piszesz.
            Nie ma czegos takiego jak jezyk bawarski , a jak jest to podaj linika by
            udowodnic co piszesz.Nie bede przeciez brac samolotu i leciec do Niemiec by
            pytac Niemcow.
            Daj linka do jezyka bawarskiego daj jakis slownik niemiecko bawarski i po
            sprawie.Tak bedzie najlatwiej.
            • rycho7 Bayerisches Wörterbuch, 4 Bde. 20.01.04, 07:59
              gini napisała:

              > Daj linka do jezyka bawarskiego daj jakis slownik niemiecko bawarski i po
              > sprawie.Tak bedzie najlatwiej.

              Podaje link
              www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3486526022/028-6950017-7186929
              Rozumiem Aniu, ze nastepnym Twoim zyczeniem bedzie abym przetlumaczyl 4 tomy
              slownika bo Ty tego jezyka nie znasz.

              Wiecej linkow:
              www67.gmx.net/de/cgi/ng.fcgi/websuche haslo:woerterbuch bayerisch
            • rycho7 Boarisch's Werterbuichl on-line 20.01.04, 08:05
              home.arcor.de/vikingr/kljb_woerterbuch.html
            • rycho7 troche bawarskiej gramatyki 20.01.04, 08:06
              home.arcor.de/vikingr/kljb_konjugieren.html
              • gini Re: Rysiu nie wysilaj sie tak bardzo 20.01.04, 10:02
                Piwo, landy i dialekty
                Na całym świecie znane są niemieckie kiełbaski i piwo. Taki obraz Niemca
                odnaleźć możemy przede wszystkim w Bawarii, a szczególnie w czasie słynnego
                Oktoberfest, gdzie piwo leje się strumieniami i pite jest wyłącznie z litrowych
                kufli.
                W Niemczech widoczna jest silna regionalizacja kraju. Poszczególne landy same
                podejmują decyzje w sprawach szkolnictwa, bezpieczeństwa czy kultury.
                Zróżnicowane są też dialekty - do tego stopnia, że mieszkańcy innych landów
                mają ogromne trudności ze zrozumieniem szwabskiego czy bawarskiego. Każdy land
                ma swoją specyfikę i jego mieszkańcom przypisuje się określone cechy
                charakteru. Bawaria uchodzi za najbardziej tradycyjną i konserwatywną.
                Szwabowie słynni są ze swej oszczędności, a Westfalczycy - z dystansu przy
                zawieraniu nowych znajomości.
                Niemcy to kraj czysty, dbający o środowisko naturalne. Segregacja śmieci jest
                jednym z priorytetów polityki państwowej.
                Polecam każdemu studia w tym kraju. To doświadczenie niezwykle ubogaca
                osobowość i dostarcza wielu niezapomnianych przeżyć.


                Bawarski jest dialektem to pierwsze, nie jest jezykiem, a tym bardziej nie jest
                jezykiem oficjalnym jak to napisales.
                • rycho7 zaperzona Gini 20.01.04, 10:09
                  gini napisała:

                  > Bawarski jest dialektem to pierwsze, nie jest jezykiem, a tym bardziej nie
                  jest
                  > jezykiem oficjalnym jak to napisales.

                  Dyskusja dotyczyla kaszubskiego, z calym naleznym kontekstem. Szpilka w nadety
                  balon Gini byla skuteczna. Kpiny nie potrafilas przelknac. Przeczytaj to co
                  sama napisalas/zacytowalas powyzej. I postaraj sie zrozumiec to co sama
                  piszesz. To, ze nie jestes ruda to stanowczo za malo powiedziane.

                  Kazdy Niemiec Ci powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk w RFN. I bedzie
                  sie smial. A Ty nie potrafisz sie z tego smiac.
                  • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 10:25
                    rycho7 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Bawarski jest dialektem to pierwsze, nie jest jezykiem, a tym bardziej nie
                    >
                    > jest
                    > > jezykiem oficjalnym jak to napisales.
                    >
                    > Dyskusja dotyczyla kaszubskiego, z calym naleznym kontekstem. Szpilka w
                    nadety
                    > balon Gini byla skuteczna. Kpiny nie potrafilas przelknac. Przeczytaj to co
                    > sama napisalas/zacytowalas powyzej. I postaraj sie zrozumiec to co sama
                    > piszesz. To, ze nie jestes ruda to stanowczo za malo powiedziane.
                    >
                    > Kazdy Niemiec Ci powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk w RFN. I bedzie
                    > sie smial. A Ty nie potrafisz sie z tego smiac.


                    Rysiu, ja sie nie pytam co kazdy Niemiec mi powie , bo jak ja podaje informacje
                    na temat Belgii to mozesz je sobie zweryfikowac w necie.Ty piszesz bzdury, bez
                    pokrycia.Wiec powaznym dyskutantem nie jestes w dodatku,klamiesz.
                    Bo podajesz nieprawdziwe informacje.
                    Bawarski nie jest jezykiem, jest dialektem jezyka niemieckiego, i nie jest
                    jezykiem oficjalnym czyli urzedowym.
                    Jezeli jest to daj link, i przestan odsylac mlnie do Niemcow, bo to smieszne.
                    • jureek Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 11:25
                      gini napisała:

                      > Rysiu, ja sie nie pytam co kazdy Niemiec mi powie , bo jak ja podaje
                      informacje
                      >
                      > na temat Belgii to mozesz je sobie zweryfikowac w necie.Ty piszesz bzdury,
                      bez
                      > pokrycia.Wiec powaznym dyskutantem nie jestes w dodatku,klamiesz.
                      > Bo podajesz nieprawdziwe informacje.
                      > Bawarski nie jest jezykiem, jest dialektem jezyka niemieckiego, i nie jest
                      > jezykiem oficjalnym czyli urzedowym.
                      > Jezeli jest to daj link, i przestan odsylac mlnie do Niemcow, bo to smieszne.

                      Ależ, Gini, Rycho nie kłamie. Naprawdę każdy (no dobrze - prawie każdy) Niemiec
                      tak by Ci powiedział i tak jak pisze Rycho uśmiechnąłby się przy tym.
                      Oczywiście, że oficjalnie bawarski nie jest językiem, tylko gwarą, ale w
                      powszechnej świadomości Bawaria to coś innego niż reszta Niemiec.
                      Jeśli chodzi natomiast o Twoje pytanie na temat urzędowych języków w Niemczech,
                      to są takie. W całych Niemczech obowiązuje oczywiście niemiecki, w częściach
                      Saksonii i Brandenburgii status regionalnego języka urzędowego ma język łużycki
                      (a ściślej dolnołużycki i górnołużycki). W Szlezwiku-Holsztynie w wielu
                      szkołach nauczany jest język duński, bo mieszka na mniejszość duńska, a w
                      zachodniej Dolnej Saksonii używany jest język fryzyjski (w przeciwieństwie do
                      bawarskiego to nie dialekt, ale normalny język).
                      Pozdrawiam
                      Jurek

                      www.frick-travel-guide.ch/de.htm
                      • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 11:37
                        jureek napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Rysiu, ja sie nie pytam co kazdy Niemiec mi powie , bo jak ja podaje
                        > informacje
                        > >
                        > > na temat Belgii to mozesz je sobie zweryfikowac w necie.Ty piszesz bzdury,
                        >
                        > bez
                        > > pokrycia.Wiec powaznym dyskutantem nie jestes w dodatku,klamiesz.
                        > > Bo podajesz nieprawdziwe informacje.
                        > > Bawarski nie jest jezykiem, jest dialektem jezyka niemieckiego, i nie jest
                        >
                        > > jezykiem oficjalnym czyli urzedowym.
                        > > Jezeli jest to daj link, i przestan odsylac mlnie do Niemcow, bo to smiesz
                        > ne.
                        >
                        > Ależ, Gini, Rycho nie kłamie. Naprawdę każdy (no dobrze - prawie każdy)
                        Niemiec
                        >
                        > tak by Ci powiedział i tak jak pisze Rycho uśmiechnąłby się przy tym.
                        > Oczywiście, że oficjalnie bawarski nie jest językiem, tylko gwarą, ale w
                        > powszechnej świadomości Bawaria to coś innego niż reszta Niemiec.
                        > Jeśli chodzi natomiast o Twoje pytanie na temat urzędowych języków w
                        Niemczech,
                        >
                        > to są takie. W całych Niemczech obowiązuje oczywiście niemiecki, w częściach
                        > Saksonii i Brandenburgii status regionalnego języka urzędowego ma język
                        łużycki
                        >
                        > (a ściślej dolnołużycki i górnołużycki). W Szlezwiku-Holsztynie w wielu
                        > szkołach nauczany jest język duński, bo mieszka na mniejszość duńska, a w
                        > zachodniej Dolnej Saksonii używany jest język fryzyjski (w przeciwieństwie do
                        > bawarskiego to nie dialekt, ale normalny język).
                        > Pozdrawiam
                        > Jurek
                        >
                        > www.frick-travel-guide.ch/de.htm


                        Tyle to ja wiem bo sobie wyszukalam , chodzilo jednak o status jezyka jako
                        jezyka urzedowego.Rysio podal mi jeszcze kilka innych "ciekawostek" na temat
                        Belgii, wiec lekko mnie to zniesmaczylo.
                        • jureek Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 11:41
                          gini napisała:

                          > Tyle to ja wiem bo sobie wyszukalam , chodzilo jednak o status jezyka jako
                          > jezyka urzedowego.

                          Języki łużyckie mają status regionalnego języka urzędowego. O tym też
                          wiedziałaś?
                          Jura
                          • Gość: CCCP Re:kazdy Niemiec Ci powie' IP: *.acn.pl 20.01.04, 11:46
                            jureek napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Tyle to ja wiem bo sobie wyszukalam , chodzilo jednak o status jezyka jako
                            >
                            > > jezyka urzedowego.
                            >
                            > Języki łużyckie mają status regionalnego języka urzędowego. O tym też
                            > wiedziałaś?
                            > Jura

                            Właśnie o taki status (łużyckie, fryzyjski) dla kaszubskiego starają się obecnie działacze kaszubscy z wszystkich liczących się środowisk. Stanowisko w tej kwestii jest niejako "ponad podzialami".

                            Pozdrawiam,

                            C.
                            • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 12:18
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > jureek napisał:
                              >
                              > > gini napisała:
                              > >
                              > > > Tyle to ja wiem bo sobie wyszukalam , chodzilo jednak o status jezyka
                              > jako
                              > >
                              > > > jezyka urzedowego.
                              > >
                              > > Języki łużyckie mają status regionalnego języka urzędowego. O tym też
                              > > wiedziałaś?
                              > > Jura
                              >
                              > Właśnie o taki status (łużyckie, fryzyjski) dla kaszubskiego starają się
                              obecni
                              > e działacze kaszubscy z wszystkich liczących się środowisk. Stanowisko w tej
                              kw
                              > estii jest niejako "ponad podzialami".
                              >
                              > Pozdrawiam,
                              >
                              > C.


                              Wiesz ja sobie przejrzalam teraz strony luzyckie i zdaje sie, ze status ten
                              jezyk to jedynie jako wykladowy w niektirych szkolach, a i te sa zamykane, sam
                              pisales, ze nie wszyscy rodzice chca nauczac dzieci.
                              A propozycje Odrody ida duzo dalej, bo proponuja nauczanie jezyka dla
                              wszystkich i Kaszubow i nie Kaszubow=dalej zdaje sie nie widzisz roznicy.
                              • jureek Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 12:25
                                gini napisała:

                                > Wiesz ja sobie przejrzalam teraz strony luzyckie i zdaje sie, ze status ten
                                > jezyk to jedynie jako wykladowy w niektirych szkolach, a i te sa zamykane,
                                sam
                                > pisales, ze nie wszyscy rodzice chca nauczac dzieci.
                                > A propozycje Odrody ida duzo dalej, bo proponuja nauczanie jezyka dla
                                > wszystkich i Kaszubow i nie Kaszubow=dalej zdaje sie nie widzisz roznicy.

                                Ech, Gini, widzę, że nie ustaniesz w doszukiwaniu się zagrożeń, jakie może dla
                                państwa polskiego spowodować uznanie języka kaszubskiego za oficjalny
                                regionalny język urzędowy.
                                Mogłabyś udokumentować to, co napisałaś, bo jakoś nie chce mi się wierzyć w to,
                                że Kaszubi chcą ZMUSZAC do uczenia się ich języka nie-Kaszubów.
                                Uznanie jakiego języka za regionalny język urzędowy wcale nie powoduje przymusu
                                uczenia się go przez wszystkich mieszkańców regionu.
                                Jurek
                                • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 13:06
                                  jureek napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Wiesz ja sobie przejrzalam teraz strony luzyckie i zdaje sie, ze status te
                                  > n
                                  > > jezyk to jedynie jako wykladowy w niektirych szkolach, a i te sa zamykane,
                                  >
                                  > sam
                                  > > pisales, ze nie wszyscy rodzice chca nauczac dzieci.
                                  > > A propozycje Odrody ida duzo dalej, bo proponuja nauczanie jezyka dla
                                  > > wszystkich i Kaszubow i nie Kaszubow=dalej zdaje sie nie widzisz roznicy.
                                  >
                                  > Ech, Gini, widzę, że nie ustaniesz w doszukiwaniu się zagrożeń, jakie może
                                  dla
                                  > państwa polskiego spowodować uznanie języka kaszubskiego za oficjalny
                                  > regionalny język urzędowy.
                                  > Mogłabyś udokumentować to, co napisałaś, bo jakoś nie chce mi się wierzyć w
                                  to,
                                  >
                                  > że Kaszubi chcą ZMUSZAC do uczenia się ich języka nie-Kaszubów.
                                  > Uznanie jakiego języka za regionalny język urzędowy wcale nie powoduje
                                  przymusu
                                  >
                                  > uczenia się go przez wszystkich mieszkańców regionu.
                                  > Jurek


                                  Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypowiedzi tego
                                  pana z Odrody,i ten pan wypowiadal sie sam pan CCCP pisal tez, ze np polozna
                                  czy lesnik z centralnej Polski gsy zechca tam pracowac beda musieli znac
                                  kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                  A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezyka i z
                                  regionu, i z pozostalych obszarow Polski.
                                  • jureek Re: 20.01.04, 13:36
                                    gini napisała:

                                    > Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypowiedzi
                                    tego
                                    >
                                    > pana z Odrody,i ten pan wypowiadal sie sam pan CCCP pisal tez, ze np polozna
                                    > czy lesnik z centralnej Polski gsy zechca tam pracowac beda musieli znac
                                    > kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                    > A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezyka i z
                                    > regionu, i z pozostalych obszarow Polski.

                                    Prosząc Cię o udokumentowanie nie miałem na myśli wypowiedzi dyskutantów, ale
                                    oficjalne dokumenty organizacji kaszubskich. Przecież sama pisałaś, że nie
                                    interesuje Cię co Każdy Niemiec powie, a teraz chcesz żebym zadowolił się tym,
                                    co powiedziało dwóch Kaszubów?
                                    Jeśli natomiast chodzi o preferencje zatrudnienia dla znających miejscowy
                                    język, to jest to dla mnie rzecz jak najbardziej naturalna i w ogóle niezależna
                                    od urzędowych uregulowań. Załóżmy, że mam praktykę lekarską w jakiejś
                                    bawarskiej wiosce i chcę zatrudnić rejestratorkę. Bez względu na to, czy
                                    bawarski jest językiem, czy dialektem, jeśli będę miał do wyboru panienkę
                                    znającą bawarski i nie znającą bawarskiego (o takich samych kwalifikacjach
                                    fachowych), to oczywiście, że zatrudnię tę znającą bawarski.
                                    Pozdrawiam
                                    Jurek
                                    • Gość: CCCP Re: IP: *.acn.pl 20.01.04, 14:24
                                      jureek napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypowiedzi

                                      >
                                      > > kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                      > > A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezyka i
                                      > z
                                      > > regionu, i z pozostalych obszarow Polski.


                                      Cholera jasna, szlag by to trafił, Gini - czy Ty zwariowałaś? Mówi się o jednym, a ty rozumiesz co innego. Mowa byla o prawie dzieci do uczenia się języka regionalnego. O prawie, prawie, prawie, prawie, prawie, PRAWIE !!!!! Ubzdurałaś sobie coś z tym narzucaniem języka i teraz powtarzasz to, jak ta papuga, nie przymierzajac, co to w 60v lat po wojnie ciągle przeklina Hitlera.

                                      Teraz jeszcze masz ogromne koszty. A tu się mówi o wprowadzeniu kaszubskiego tam, gdzie będą sobie tego zyczyli rodzice, mówi się, że nie wiadomo, jakie będą potrzeby. Mówi się nawet, że być może po kilku latach ojaże się, że właściwie nie ma zainteresowania. Ale ty już masz scenariusze, ogromne koszty, przymusy - a daj spokój.

                                      Tylko idiota chciałby, żeby w całym województwie pomorskim wszystkie dzieci uczyły się kaszubskiego. Więc nie rób ze mnie idioty.

                                      Jest jasne, że jesli kaszubski zostanie uznany za język regionalny i tym samym uzsyka status drugiego języka urzędowego regionu, to na terenach, na których Kaszubi stanowią większość (to jest kawałek woj. pomorskiego), znajomość tego własnie języka moze stanowić tę dodoatkowa potrzebną kwalifikację do pracy, która zadecyduje o przyjęciu tej a nie innej osoby. Innymi słowy: faktyczna dwujęzyczność.

                                      Oto rezultat. Zadajesz pytania niekoniecznie z sensem, otrzymujesz odpowiedzi niekoniecznie jasne, a potem powtarzasz swoje własne pomysło-zlepy. Ja nie mam zamiaru znowu uruchamiać wątku Odrody. Chcesz to czytaj sobie, chcesz nie czytaj, ja już pasuję. WYGRAŁAŚ.

                                      Pasuję.

                                      Pozdrowienia,

                                      Ziemniak (po kaszubsku - bulwa)
                                      • gini Re: 20.01.04, 14:50
                                        Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                        > jureek napisał:
                                        >
                                        > > gini napisała:
                                        > >
                                        > > > Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypow
                                        > iedzi
                                        >
                                        > >
                                        > > > kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                        > > > A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezy
                                        > ka i
                                        > > z
                                        > > > regionu, i z pozostalych obszarow Polski.
                                        >
                                        >
                                        > Cholera jasna, szlag by to trafił, Gini - czy Ty zwariowałaś? Mówi się o
                                        jednym
                                        > , a ty rozumiesz co innego.

                                        Przepraszam ale nizej przytoczylam dwie wypowiedzi pana Piechowskiego, w
                                        ktorych jasno mowi o tym, ze nauka ma dotyczyc wszystkich, czy przestaniesz
                                        zarzucac mi , ze nie roeumiem jasnych stwierdzen?



                                        Mowa byla o prawie dzieci do uczenia się języka reg
                                        > ionalnego. O prawie, prawie, prawie, prawie, prawie, PRAWIE !!!!! Ubzdurałaś
                                        so
                                        > bie coś z tym narzucaniem języka i teraz powtarzasz to, jak ta papuga, nie
                                        przy
                                        > mierzajac, co to w 60v lat po wojnie ciągle przeklina Hitlera.


                                        Nic sobie nie ubzduralam , i jest to czarno na bialym w tym watku i w tamtym.

                                        >
                                        > Teraz jeszcze masz ogromne koszty. A tu się mówi o wprowadzeniu kaszubskiego
                                        ta
                                        > m, gdzie będą sobie tego zyczyli rodzice, mówi się, że nie wiadomo, jakie
                                        będą
                                        > potrzeby. Mówi się nawet, że być może po kilku latach ojaże się, że właściwie
                                        n
                                        > ie ma zainteresowania. Ale ty już masz scenariusze, ogromne koszty, przymusy -

                                        > a daj spokój.

                                        *Nie czytasz co pisze Twoj idol?A szkoda bo ja czytam.


                                        >
                                        > Tylko idiota chciałby, żeby w całym województwie pomorskim wszystkie dzieci
                                        ucz
                                        > yły się kaszubskiego. Więc nie rób ze mnie idioty.

                                        No to fajnie pan Pisechowski tego chce ciesze sie, ze uwazasz go za idiote, on
                                        tez pewnie sie ucieszy.


                                        >
                                        > Jest jasne, że jesli kaszubski zostanie uznany za język regionalny i tym
                                        samym
                                        > uzsyka status drugiego języka urzędowego regionu, to na terenach, na których
                                        Ka
                                        > szubi stanowią większość (to jest kawałek woj. pomorskiego), znajomość tego
                                        wła
                                        > snie języka moze stanowić tę dodoatkowa potrzebną kwalifikację do pracy,
                                        która
                                        > zadecyduje o przyjęciu tej a nie innej osoby. Innymi słowy: faktyczna
                                        dwujęzycz
                                        > ność.


                                        Czyli normalne, ze przyjmowani bedea Kaszubi inni nie taka dyskryminacja
                                        malutka, ale co tam.Do porozumienia sie wystarcza zwykle jeden jezyk, a Kaszubi
                                        zdaje sie polski znaja ,



                                        >
                                        > Oto rezultat. Zadajesz pytania niekoniecznie z sensem, otrzymujesz odpowiedzi
                                        n
                                        > iekoniecznie jasne, a potem powtarzasz swoje własne pomysło-zlepy. Ja nie mam
                                        z
                                        > amiaru znowu uruchamiać wątku Odrody. Chcesz to czytaj sobie, chcesz nie
                                        czytaj
                                        > , ja już pasuję. WYGRAŁAŚ.
                                        >
                                        > Pasuję.
                                        >
                                        > Pozdrowienia,
                                        >
                                        Tez pozdrawiam, tez nie chce mi sie walkoiwac jednego i tego samego, ale
                                        jeszczee cos Ci podrzuce.
                                        > Ziemniak (po kaszubsku - bulwa)
                                        • rycho7 negocjacje tak, postulaty nie 20.01.04, 15:03
                                          gini napisała:

                                          > Przepraszam ale nizej przytoczylam dwie wypowiedzi pana Piechowskiego

                                          Zachowujesz sie jak przedstawiciele Pomrocznosci Jasnej. Przystapimy do
                                          negocjacji pod warunkiem, ze druga strona z gory zrezygnuje ze swoich
                                          postulatow. Ciezka logika.

                                          A ja przynajmniej mam postulaty dalej idace niz CCCP. Na Kaszubach, Slasku, w
                                          Bieszczadach PRAKTYCZNIE powinno byc jezykowo tak jak w Bawarii (ekonomiczie
                                          tez, a co tam!!!). Nie chcesz uzywac bawarskiego to jedz do innego landu.
                                          Wroclawianie do Lwowa (wraz z bawidamkami).
                                          • gini Re: negocjacje tak, postulaty nie 20.01.04, 15:21
                                            rycho7 napisał:

                                            > gini napisała:
                                            >
                                            > > Przepraszam ale nizej przytoczylam dwie wypowiedzi pana Piechowskiego
                                            >
                                            > Zachowujesz sie jak przedstawiciele Pomrocznosci Jasnej. Przystapimy do
                                            > negocjacji pod warunkiem, ze druga strona z gory zrezygnuje ze swoich
                                            > postulatow. Ciezka logika.

                                            Z idiotycznych postulatow, jak nauczanie kaszubskiego wszystkich, sami Kaszubi
                                            juz te mozliwosc maja bo sa odpowiednie ustawy.
                                            Zwroc uwage, ze nawet CCCP uznal taki postulat za idiotyzm.
                                            Ale pewnie nie czytasz, a jak czytasz to i tak niewiele rozumiesz.


                                            >
                                            > A ja przynajmniej mam postulaty dalej idace niz CCCP. Na Kaszubach, Slasku, w
                                            > Bieszczadach PRAKTYCZNIE powinno byc jezykowo tak jak w Bawarii (ekonomiczie
                                            > tez, a co tam!!!). Nie chcesz uzywac bawarskiego to jedz do innego landu.
                                            > Wroclawianie do Lwowa (wraz z bawidamkami).

                                            No to akurat Twoj postulat jest sprzeczny z tym czego domagaja sie Kaszubi.
                                            Bawarski jest gwara i nie jest jezykiem urzedowym ani w Niemczech ani w
                                            Bawarii .
                                            Pisz dalej smiesznie jest przynajmniej.
                                            Mieszkasz w tym kraju, wiec jak czegos nie wiesz to poszukaj sobie w googlach .
                                            Nie bedziesz sie osmieszal.
                                            • rycho7 smiesznie i straszno 20.01.04, 15:51
                                              gini napisała:

                                              > Ale pewnie nie czytasz, a jak czytasz to i tak niewiele rozumiesz.

                                              Otoz juz wczesniej pisalem, ze Kaszubi sa minimalistami. Ja nie jestem Kaszubem
                                              i moge poprzec ich postulaty w wersji powiekszonej ale jeszcze nie
                                              maksymalistycznej. Moje prawo.

                                              > Bawarski jest gwara i nie jest jezykiem urzedowym ani w Niemczech ani w
                                              > Bawarii.

                                              To czym jest formalnie bawarski nie ma najmniejszego znaczenia. Pisze to juz
                                              dosc dawno wiec ktos malo spostrzegawczy byl w stanie zauwazyc. Postuluje aby
                                              PRAKTYCZNIE na Slasku i Kaszubach zrobic tak jak w Bawarii. Robic to za
                                              pieniadze z podatkow i zgodnie z dziedzictwem ziemi (bo dziedzictwo Pomorza
                                              powinni podtrzymywac aktualni mieszkancy Pomorza). Jak wszyscy to wszyscy,
                                              babcia tez.

                                              > Pisz dalej smiesznie jest przynajmniej.

                                              Bawarom i Niemcom jest smiesznie. Nawet pisalem, ze przy tej okazji sie
                                              usmiechaja. Polakom, Slazakom, Kaszubom nie jest smiesznie bo dyskutuja z
                                              osobami takimi jak Gini. Nieprzemakalnymi na argumenty.

                                              Gdyby PRAKTYCZNIE bylo tak jak w Bawarii to nie byloby ruchow "autonomii"
                                              Slaska, Kaszub i innych. Mazurzy pukneli sie wczesniej w glowe i zaglosowali
                                              nogami. Mnie tam z tego powodu nie jest smiesznie.
                                              • gini Re: smiesznie i straszno 20.01.04, 16:00
                                                rycho7 napisał:

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > Ale pewnie nie czytasz, a jak czytasz to i tak niewiele rozumiesz.
                                                >
                                                > Otoz juz wczesniej pisalem, ze Kaszubi sa minimalistami. Ja nie jestem
                                                Kaszubem
                                                >
                                                > i moge poprzec ich postulaty w wersji powiekszonej ale jeszcze nie
                                                > maksymalistycznej. Moje prawo.
                                                >
                                                > > Bawarski jest gwara i nie jest jezykiem urzedowym ani w Niemczech ani w
                                                > > Bawarii.
                                                >
                                                > To czym jest formalnie bawarski nie ma najmniejszego znaczenia. Pisze to juz
                                                > dosc dawno wiec ktos malo spostrzegawczy byl w stanie zauwazyc. Postuluje aby
                                                > PRAKTYCZNIE na Slasku i Kaszubach zrobic tak jak w Bawarii. Robic to za
                                                > pieniadze z podatkow i zgodnie z dziedzictwem ziemi (bo dziedzictwo Pomorza
                                                > powinni podtrzymywac aktualni mieszkancy Pomorza). Jak wszyscy to wszyscy,
                                                > babcia tez.

                                                Ale co sie robi w Bawarii za pieniadze podatnikow, tylko daj jakis link skarbie
                                                bo do Twoich opowiesci dziwnej tresci jakos nie mam zaufania .
                                                O dialektach bawarskich masz nizej kolego.
                                                Przypominam Ci raz jeszcze, ze tam jest dokladnie tak samo jak w Bawarii, na
                                                slasku kto chce posluguje sie gwara slaska, a w Zakopanym po goralsku, itd...



                                                >
                                                > > Pisz dalej smiesznie jest przynajmniej.
                                                >
                                                > Bawarom i Niemcom jest smiesznie. Nawet pisalem, ze przy tej okazji sie
                                                > usmiechaja. Polakom, Slazakom, Kaszubom nie jest smiesznie bo dyskutuja z
                                                > osobami takimi jak Gini. Nieprzemakalnymi na argumenty.

                                                A jakie argumenty?Bzdury, ktore piszesz uwazasz za argument?


                                                >
                                                > Gdyby PRAKTYCZNIE bylo tak jak w Bawarii to nie byloby ruchow "autonomii"
                                                > Slaska, Kaszub i innych. Mazurzy pukneli sie wczesniej w glowe i zaglosowali
                                                > nogami. Mnie tam z tego powodu nie jest smiesznie.

                                                Wiec znow podajesz przyklad Bawarii, w ktorej dialekt bawarski nie jest
                                                jezykiem urzedowym, ale co tam.
                                                Przypomne , ze Bawarczycy zdaje sie uwazaja nsie za Niemcow, przypomne, ze w
                                                Monachium narodzil sie narodowy socjalizm, ktory dotyczyl nacjonalizmu
                                                niemieckiego a nie bawarskiego.Prosze tego nie odczytywac jako aluzji do
                                                Kaszubow, chodzi mi tylko o Bawarie i kontekst historyczny.
                                                Pisz dalej smieszniej jest co raz bardziej.
                                                • rycho7 wyklad z prawa konstytucyjnego RFN 20.01.04, 16:12
                                                  gini napisała:

                                                  > Ale co sie robi w Bawarii za pieniadze podatnikow, tylko daj jakis link
                                                  skarbie
                                                  > bo do Twoich opowiesci dziwnej tresci jakos nie mam zaufania.

                                                  Ja nie bede Ci robil wykladu z prawa konstytucyjnego RFN oraz zasad
                                                  funkcjonowania tam samorzadow. To wiele tomow literatury. Samorzady na swa
                                                  dzialalnosc maja pieniadze z podatkow. Znacznie wiecej niz w Polsce.
                                                  PRAKTYCZNIE. I samorzady decyduja samodzielnie w znacznie wiekszej ilosci spraw
                                                  niz w Polsce. Mozesz nie wierzyc. Mnie od tego nie ubedzie. Nie masz na to
                                                  wplywu.

                                                  > Przypominam Ci raz jeszcze, ze tam jest dokladnie tak samo jak w Bawarii, na
                                                  > slasku kto chce posluguje sie gwara slaska, a w Zakopanym po goralsku, itd...

                                                  Dzieci slaskie sa wysmiewane w szkolach za uzywanie jezyka slaskiego. Gdzie
                                                  indziej podobnie. W Bawarii nauczyciel z Saksonii jest wysmiewany za swoj jezyk.

                                                  > Przypomne , ze Bawarczycy zdaje sie uwazaja nsie za Niemcow

                                                  Kaszubi jeszcze uwazaja sie za Polakow. Slazakom to mija.

                                                  > przypomne, ze w
                                                  > Monachium narodzil sie narodowy socjalizm, ktory dotyczyl nacjonalizmu
                                                  > niemieckiego a nie bawarskiego.Prosze tego nie odczytywac jako aluzji do
                                                  > Kaszubow, chodzi mi tylko o Bawarie i kontekst historyczny.

                                                  W hitlerowskich silach zbrojnych sluzylo wielu Slazakow i Kaszubow. Masz cos
                                                  smiesznego do dodania?
                                                  • gini Re: wyklad z prawa konstytucyjnego RFN 20.01.04, 16:40
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale co sie robi w Bawarii za pieniadze podatnikow, tylko daj jakis link
                                                    > skarbie
                                                    > > bo do Twoich opowiesci dziwnej tresci jakos nie mam zaufania.
                                                    >
                                                    > Ja nie bede Ci robil wykladu z prawa konstytucyjnego RFN oraz zasad
                                                    > funkcjonowania tam samorzadow. To wiele tomow literatury. Samorzady na swa
                                                    > dzialalnosc maja pieniadze z podatkow. Znacznie wiecej niz w Polsce.
                                                    > PRAKTYCZNIE. I samorzady decyduja samodzielnie w znacznie wiekszej ilosci
                                                    spraw
                                                    >
                                                    > niz w Polsce. Mozesz nie wierzyc. Mnie od tego nie ubedzie. Nie masz na to
                                                    > wplywu.
                                                    >
                                                    > > Przypominam Ci raz jeszcze, ze tam jest dokladnie tak samo jak w Bawarii,
                                                    > na
                                                    > > slasku kto chce posluguje sie gwara slaska, a w Zakopanym po goralsku, itd
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Dzieci slaskie sa wysmiewane w szkolach za uzywanie jezyka slaskiego. Gdzie
                                                    > indziej podobnie. W Bawarii nauczyciel z Saksonii jest wysmiewany za swoj
                                                    jezyk

                                                    Straszni Ci Bawarczycy sa, prawie jak Polacy.



                                                    > .
                                                    >
                                                    > > Przypomne , ze Bawarczycy zdaje sie uwazaja nsie za Niemcow
                                                    >
                                                    > Kaszubi jeszcze uwazaja sie za Polakow. Slazakom to mija.

                                                    *Pan Piechowski za Polaka juz sie nie uwaza, uwaza sie za Kaszuba, i tu jest
                                                    wlasnie ta roznica Rysiu.

                                                    >
                                                    > > przypomne, ze w
                                                    > > Monachium narodzil sie narodowy socjalizm, ktory dotyczyl nacjonalizmu
                                                    > > niemieckiego a nie bawarskiego.Prosze tego nie odczytywac jako aluzji do
                                                    > > Kaszubow, chodzi mi tylko o Bawarie i kontekst historyczny.
                                                    >
                                                    > W hitlerowskich silach zbrojnych sluzylo wielu Slazakow i Kaszubow. Masz cos
                                                    > smiesznego do dodania?

                                                    A to do czego znowu?Chcesz pojatrzyc troszke?
                                                  • rycho7 belgijskie brzdakanie Ani 21.01.04, 08:11
                                                    gini napisała:

                                                    > rycho7 napisał:
                                                    >
                                                    > > gini napisała:
                                                    > >
                                                    > > > przypomne, ze w
                                                    > > > Monachium narodzil sie narodowy socjalizm, ktory dotyczyl nacjonalizm
                                                    > u
                                                    > > > niemieckiego a nie bawarskiego.Prosze tego nie odczytywac jako aluzji
                                                    > do
                                                    > > > Kaszubow, chodzi mi tylko o Bawarie i kontekst historyczny.
                                                    > >
                                                    > > W hitlerowskich silach zbrojnych sluzylo wielu Slazakow i Kaszubow. Masz c
                                                    > os
                                                    > > smiesznego do dodania?
                                                    >
                                                    > A to do czego znowu?Chcesz pojatrzyc troszke?

                                                    Tak wlasnie to z Gini wyglada. Ja odnosze sie zupelnie wyraznie do jej tekstu.
                                                    A ona uwaza, ze ja sam wywoluje jakis temat. Podobnie jest z tematami
                                                    belgijskimi. Gdy odnosze sie do jakiejs bzdury, ktora ona napisze to ona uwaza,
                                                    ze ta bzdure napisalem ja i glosno wola, ze zupelnie nie znam sie na Belgii. A
                                                    bzdura przeciwko, ktorej Gini protestuje zostala napisana przez Gini.
                                        • Gość: CCCCCCP Re: IP: *.acn.pl 20.01.04, 15:26
                                          Oto co było napisane w poscie T. Piechowskiego:

                                          <<Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego wzmocnienia
                                          ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy dyskryminacji osób nie
                                          znających kaszubskiego!>>

                                          To po pierwsze. Po drugie: dalej mowa o postulacie profesora z Poznania, który sugerował uwzglednienie "SZWAJCARSKIEJ ZASADY TERYTORIALNEJ"

                                          <<Po szczegóły odsyłam do lektury pism prof. Alfreda F. Majewicza z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w 1991 r. postulował by na Kaszubach miała zastosowanie ?szwajcarska tzw. >>zasada terytorialna<<, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych językowo obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru. Jej zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski, walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski.>>

                                          Profesor jest ostrożny używa słow: wydaje się, jeśli. I mówi dalej (nadal profesor, który opisuje jeden z wariantów możliwych do przyjęcia):

                                          <<Zatem osoby, które z własnej woli wybrały obszary z przeważającą ludnością językowo mniejszościową na miejsce swego zamieszkania,>>

                                          A więc mowa tu, i w całym wątku o Odrodzie o OBSZARACH Z PRZEWAZAJĄCĄ LUDNOŚCIĄ JĘZYKOWO MNIEJSZOSCIOWA, a nie o całym woj. pomorskim.

                                          <<winny mieć uświadomione to - również prawnie - iż arogancją jest domaganie się, aby ich dzieci w szkole uczyły się wyłącznie w dominującym języku ogólnopaństwowym?.>>

                                          Czyli, zgodnie z tym postulatem, przekazywanym z wielką ostrożnością przez Profesora, dzieci nie-kaszubskie na tych obszarach, na których dominuje ludność kaszubska, musiałyby na jakimś etapie podjąć w jakimś wymiarze naukę języka kaszubskiego. Na tych obszarach województwa, gdzie Kaszubi stanowią mniejszość, szkoły miałyby jedynie obowoiązek uruchamiania dodatkowych lekcji kaszubskiego na żądanie grupy rodziców.

                                          Ale to jest rozwiązanie szwajcarsskie, jest kilka innych modeli rozwiazań.

                                          To wszystko dalekie od Twoich przewidywań, prawda?

                                          Ale nic, podyskutuj sobie jeszcze z nimi, ja się wyłączam. Własnie dzisiaj skończyłem tłumaczenie rozdziału książki, mam dobry humor i nie pozwolę go sobie zepsuć niepotrzebnymi połajankami.

                                          Doświdanja,

                                          Twój Bulwa.
                                          • gini Re: 20.01.04, 15:40
                                            Gość portalu: CCCCCCP napisał(a):

                                            > Oto co było napisane w poscie T. Piechowskiego:
                                            >
                                            > <<Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego wzmocn
                                            > ienia
                                            > ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy dyskryminacji osób
                                            nie
                                            >
                                            > znających kaszubskiego!>>
                                            >
                                            > To po pierwsze. Po drugie: dalej mowa o postulacie profesora z Poznania,
                                            który
                                            > sugerował uwzglednienie "SZWAJCARSKIEJ ZASADY TERYTORIALNEJ"
                                            >
                                            > <<Po szczegóły odsyłam do lektury pism prof. Alfreda F. Majewicza z Uniwe
                                            > rsytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w 1991 r. postulował by na
                                            Kaszubac
                                            > h miała zastosowanie ?szwajcarska tzw. >>zasada terytorialna<<, któ
                                            > ra zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych językowo obszarów kraju
                                            win
                                            > na być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru. Jej zastosowanie wydaje
                                            się
                                            > być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli naprawdę chcemy ocalić w
                                            Euro
                                            > pie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski, walijski, łużyckie, czy
                                            (...)
                                            > kaszubski.>>
                                            >
                                            > Profesor jest ostrożny używa słow: wydaje się, jeśli. I mówi dalej (nadal
                                            profe
                                            > sor, który opisuje jeden z wariantów możliwych do przyjęcia):
                                            >
                                            > <<Zatem osoby, które z własnej woli wybrały obszary z przeważającą ludnoś
                                            > cią językowo mniejszościową na miejsce swego zamieszkania,>>
                                            >
                                            > A więc mowa tu, i w całym wątku o Odrodzie o OBSZARACH Z PRZEWAZAJĄCĄ
                                            LUDNOŚCIĄ
                                            > JĘZYKOWO MNIEJSZOSCIOWA, a nie o całym woj. pomorskim.
                                            >
                                            > <<winny mieć uświadomione to - również prawnie - iż arogancją jest domaga
                                            > nie się, aby ich dzieci w szkole uczyły się wyłącznie w dominującym języku
                                            ogól
                                            > nopaństwowym?.>>
                                            >
                                            > Czyli, zgodnie z tym postulatem, przekazywanym z wielką ostrożnością przez
                                            Prof
                                            > esora, dzieci nie-kaszubskie na tych obszarach, na których dominuje ludność
                                            kas
                                            > zubska, musiałyby na jakimś etapie podjąć w jakimś wymiarze naukę języka
                                            kaszub
                                            > skiego. Na tych obszarach województwa, gdzie Kaszubi stanowią mniejszość,
                                            szkoł
                                            > y miałyby jedynie obowoiązek uruchamiania dodatkowych lekcji kaszubskiego na
                                            żą
                                            > danie grupy rodziców.
                                            >
                                            > Ale to jest rozwiązanie szwajcarsskie, jest kilka innych modeli rozwiazań.
                                            >
                                            > To wszystko dalekie od Twoich przewidywań, prawda?
                                            >
                                            > Ale nic, podyskutuj sobie jeszcze z nimi, ja się wyłączam. Własnie dzisiaj
                                            skoń
                                            > czyłem tłumaczenie rozdziału książki, mam dobry humor i nie pozwolę go sobie
                                            ze
                                            > psuć niepotrzebnymi połajankami.
                                            >
                                            > Doświdanja,
                                            >
                                            > Twój Bulwa.

                                            Bulwo, odniosles sie do jednego, a nie do drugiego wiesz przeciez , ze chodzi
                                            panu Piewochskiemu o caly region a nie o iles tam wsi.
                                            Chodzi o zinstytualizowanie pisze pan P cos o uswiadomieniu prawnym, wiec jak
                                            to sobie wyobrazasz ?W miejscowosci Gacie tak a w Rajtuzach juz inaczej?
                                            Panu P i innym chodzi o region dlatego to pisza , ze sa "u siebie" prawda?
                                            Dlatego pan P pisal wyraznie, ze nauka ma dotyczyc wszystkich dzieci.
                                            Mnie to nie pasuje, ze wzgledow, ktore juz przytaczalam 100 razy w regionie
                                            Kaszubi sa mniejszoscia.
                                            Wiec powtorze raz jeszcze, kaszubski dla Kaszubow, tak, dla wszystkich nie i
                                            tyle.
                                            • Gość: Bulwa Re: IP: *.acn.pl 20.01.04, 15:44
                                              Co lepsze po ciężkiej całonocnej pracy: piwo czy wino?
                                              • gini Piwo!!!! 20.01.04, 15:50
                                                Gość portalu: Bulwa napisał(a):

                                                > Co lepsze po ciężkiej całonocnej pracy: piwo czy wino?

                                                Najlepiej wisniowy belgijski kriek !!!
                                                Mozna to kupic w Polsce?Bo frambois czyli malinowe, tez dobre mozna kupoc,
                                                Indris mi pisal, ale ja wole kriek.
                                              • rycho7 wino 20.01.04, 15:55
                                                Gość portalu: Bulwa napisał(a):

                                                > Co lepsze po ciężkiej całonocnej pracy: piwo czy wino?

                                                Generalnie szampan po calonocnym szalenstwie z piciem. Po pracy umyslowej to
                                                chyba obojetne. Spacer i sen.
                                            • Gość: Jureek Re: IP: 212.20.131.* 20.01.04, 16:09
                                              gini napisała:

                                              > Bulwo, odniosles sie do jednego, a nie do drugiego wiesz przeciez , ze chodzi
                                              > panu Piewochskiemu o caly region a nie o iles tam wsi.
                                              > Chodzi o zinstytualizowanie pisze pan P cos o uswiadomieniu prawnym, wiec jak
                                              > to sobie wyobrazasz ?W miejscowosci Gacie tak a w Rajtuzach juz inaczej?

                                              Wydaje mi się Gini, że bardzo często Twoim problemem jest właśnie brak
                                              wyobraźni. Mogę sobie doskonale wyobrazić sytuację, że w Gaciach dzieci uczą
                                              się kaszubskiego, a w Rajtuzach nie. Tak to zresztą funkcjonuje np. na Łużycach
                                              i jest to jak najbardziej umocowane prawnie.

                                              > Panu P i innym chodzi o region dlatego to pisza , ze sa "u siebie" prawda?
                                              > Dlatego pan P pisal wyraznie, ze nauka ma dotyczyc wszystkich dzieci.
                                              > Mnie to nie pasuje, ze wzgledow, ktore juz przytaczalam 100 razy w regionie
                                              > Kaszubi sa mniejszoscia.
                                              > Wiec powtorze raz jeszcze, kaszubski dla Kaszubow, tak, dla wszystkich nie i
                                              > tyle.

                                              Z tym ostatnim zdaniem mogę się zgodzić z małym uzupełnieniem, że kaszubski nie
                                              tylko dla Kaszubów, ale i dla nie-Kaszubów, którzy mieszkają w tym regionie i
                                              _chcą_ się kaszubskiego uczyć.
                                              Jura
                                              • gini Re: 20.01.04, 16:32
                                                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > Bulwo, odniosles sie do jednego, a nie do drugiego wiesz przeciez , ze cho
                                                > dzi
                                                > > panu Piewochskiemu o caly region a nie o iles tam wsi.
                                                > > Chodzi o zinstytualizowanie pisze pan P cos o uswiadomieniu prawnym, wiec
                                                > jak
                                                > > to sobie wyobrazasz ?W miejscowosci Gacie tak a w Rajtuzach juz inaczej?
                                                >
                                                > Wydaje mi się Gini, że bardzo często Twoim problemem jest właśnie brak
                                                > wyobraźni. Mogę sobie doskonale wyobrazić sytuację, że w Gaciach dzieci uczą
                                                > się kaszubskiego, a w Rajtuzach nie. Tak to zresztą funkcjonuje np. na
                                                Łużycach
                                                >
                                                > i jest to jak najbardziej umocowane prawnie.
                                                >
                                                > > Panu P i innym chodzi o region dlatego to pisza , ze sa "u siebie" prawda?
                                                > > Dlatego pan P pisal wyraznie, ze nauka ma dotyczyc wszystkich dzieci.
                                                > > Mnie to nie pasuje, ze wzgledow, ktore juz przytaczalam 100 razy w regioni
                                                > e
                                                > > Kaszubi sa mniejszoscia.
                                                > > Wiec powtorze raz jeszcze, kaszubski dla Kaszubow, tak, dla wszystkich nie
                                                > i
                                                > > tyle.
                                                >
                                                > Z tym ostatnim zdaniem mogę się zgodzić z małym uzupełnieniem, że kaszubski
                                                nie
                                                >
                                                > tylko dla Kaszubów, ale i dla nie-Kaszubów, którzy mieszkają w tym regionie i
                                                > _chcą_ się kaszubskiego uczyć.
                                                > Jura

                                                Zgoda pelna dla tych , ktorzy chca sie uczyc.Zakaz to bylaby dyskryminacja.Ale
                                                to juz funcjonuje, bo jest ustawa do prawie nauki jezyka ojczystego.
                                                Brak nauczycieli, ale przeciez nie zmusisz ludzi by zostali nauczycielami od
                                                kaszubskiego.
                                                Z tego co wiem na Luzycach zamykane sa szkoly bo brak cchetnych, w Glodnicy na
                                                Kaszubach tez szkola przestala dzialac bo demografia...
                                                • jureek Re: 20.01.04, 18:22
                                                  gini napisała:

                                                  > Zgoda pelna dla tych , ktorzy chca sie uczyc.Zakaz to bylaby
                                                  dyskryminacja.Ale
                                                  > to juz funcjonuje, bo jest ustawa do prawie nauki jezyka ojczystego.

                                                  Czyli kaszubski jest już uznany oficjalnie jako jezyk? To dobrze.

                                                  > Brak nauczycieli, ale przeciez nie zmusisz ludzi by zostali nauczycielami od
                                                  > kaszubskiego.

                                                  Zmuszać się nie da, ani nie powinno. Ale można stworzyć warunki, np. otwierając
                                                  odpowiednie kierunki na uczelniach (oczywiście jeśli będą chętni - nic na siłę)

                                                  > Z tego co wiem na Luzycach zamykane sa szkoly bo brak cchetnych, w Glodnicy
                                                  na
                                                  > Kaszubach tez szkola przestala dzialac bo demografia...

                                                  I jak oceniasz te zjawiska? Mnie takie rzeczy smucą, Ciebie pewnie cieszą, bo
                                                  jak na całym świecie panowałby jeden język, to przecież byłoby taniej, prawda?
                                                  Sorry, to było złośliwe, ale czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że że nie
                                                  lubisz różnorodności, że wręcz boisz się jej.
                                                  Jura
                                                  • gini Re: 20.01.04, 18:39
                                                    jureek napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Zgoda pelna dla tych , ktorzy chca sie uczyc.Zakaz to bylaby
                                                    > dyskryminacja.Ale
                                                    > > to juz funcjonuje, bo jest ustawa do prawie nauki jezyka ojczystego.
                                                    >
                                                    > Czyli kaszubski jest już uznany oficjalnie jako jezyk? To dobrze.
                                                    >
                                                    > > Brak nauczycieli, ale przeciez nie zmusisz ludzi by zostali nauczycielami
                                                    > od
                                                    > > kaszubskiego.
                                                    >
                                                    > Zmuszać się nie da, ani nie powinno. Ale można stworzyć warunki, np.
                                                    otwierając
                                                    >
                                                    > odpowiednie kierunki na uczelniach (oczywiście jeśli będą chętni - nic na
                                                    siłę)
                                                    >
                                                    > > Z tego co wiem na Luzycach zamykane sa szkoly bo brak cchetnych, w Glodnic
                                                    > y
                                                    > na
                                                    > > Kaszubach tez szkola przestala dzialac bo demografia...
                                                    >
                                                    > I jak oceniasz te zjawiska? Mnie takie rzeczy smucą, Ciebie pewnie cieszą, bo
                                                    > jak na całym świecie panowałby jeden język, to przecież byłoby taniej,
                                                    prawda?
                                                    > Sorry, to było złośliwe, ale czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że że nie
                                                    > lubisz różnorodności, że wręcz boisz się jej.
                                                    > Jura

                                                    Jurku, nie mam powodow by nie lubic roznorodnosci, w koncu mieszkam w kraju
                                                    gdzie te roznorodnosc mam na co dzien.
                                                    Zgodzisz sie jednak, ze jezyk sluzy ludziom przede wszystkim do komunikowania
                                                    sie.Wiec latwiej mniejszosci nauczyc sie jezyka wiekszosci niz odwrotnie.
                                                    Bo nie wiem co zmieni gdy ludzie na jednym terenie beda mowic dwoma jezykami?
                                                    Jakie korzysci z tego?Czy jest mozliwosc otwarcia wszystkich wydzialow w jezyku
                                                    kaszubskim, na terenie regionu?Czy jest mozliwosc dublowania nawet wszystkich
                                                    wydzialow?Koszty tlumaczen itd..
                                                    Tego sie zrobic nie da wiec chcac nie chcac Kaszubi musza sie uczyc polskiego ,
                                                    tak jak Ty pewnie chcac pracowac w Niemczech musisz znac niemiecki, czy ja
                                                    francuski by zrobic zakupy.Co nie znaczy, ze nie czytam czy nie pisze po polsku.

                                                    Jaka jest sytuacja w Polsce wie kazdy, padaja szpitale , podreczniki sa drogie,
                                                    wiec trzeba brac pod uwage wszystko moim zdaniem.Koszty tez.
                                                  • jureek Re: 20.01.04, 18:53
                                                    gini napisała:

                                                    > Jurku, nie mam powodow by nie lubic roznorodnosci, w koncu mieszkam w kraju
                                                    > gdzie te roznorodnosc mam na co dzien.

                                                    Wiem, że mieszkasz w kraju wielojęzykowym. Odniosłem jednak wrażenie, że nie
                                                    podoba Ci się to specjalnie. Pamiętam posty, gdzie opisywałaś, jaki bałagan
                                                    wynika z tej wielojęzyczności.

                                                    > Zgodzisz sie jednak, ze jezyk sluzy ludziom przede wszystkim do komunikowania
                                                    > sie.Wiec latwiej mniejszosci nauczyc sie jezyka wiekszosci niz odwrotnie.
                                                    > Bo nie wiem co zmieni gdy ludzie na jednym terenie beda mowic dwoma jezykami?
                                                    > Jakie korzysci z tego?Czy jest mozliwosc otwarcia wszystkich wydzialow w
                                                    jezyku
                                                    >
                                                    > kaszubskim, na terenie regionu?Czy jest mozliwosc dublowania nawet wszystkich
                                                    > wydzialow?Koszty tlumaczen itd..

                                                    No i teraz znowu powołujesz się na doświadczenia belgijskie, z tymi
                                                    obowiązkowymi tłumaczeniami itp. Tymczasem sytuacja i postulaty większości
                                                    Kaszubów nie przystają do modelu belgijskiego. Wcale nie trzeba dublować
                                                    wszystkich wydziałów, wystarczy, żeby tym, którzy chcą zostać naauczycielami
                                                    kaszubskiego umożliwić to.

                                                    > Tego sie zrobic nie da wiec chcac nie chcac Kaszubi musza sie uczyc
                                                    polskiego ,

                                                    Nawet pan Piechowski, prezentujący koncepcje dość skrajne, pisze wyraźnie, że
                                                    nie chodzi o wyeliminowanie języka polskiego.

                                                    > tak jak Ty pewnie chcac pracowac w Niemczech musisz znac niemiecki, czy ja
                                                    > francuski by zrobic zakupy.Co nie znaczy, ze nie czytam czy nie pisze po
                                                    polsku
                                                    > .

                                                    Ty i ja tym się różnimy od Kaszubów, że jesteśmy imigrantami.

                                                    > Jaka jest sytuacja w Polsce wie kazdy, padaja szpitale , podreczniki sa
                                                    drogie,
                                                    >
                                                    > wiec trzeba brac pod uwage wszystko moim zdaniem.Koszty tez.

                                                    Koszty te nie są wcale takie wielkie, według mnie, oczywiście.
                                                    Czyli mam rozumieć, że cieszy Cię, że rodzice nie chcą, żeby dzieci uczyły się
                                                    kaszubskiego, bo oszczędzi się wtedy kosztów?
                                                    Jura
                                      • gini Re: Idiota?? 20.01.04, 14:55
                                        Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                        > jureek napisał:
                                        >
                                        > > gini napisała:
                                        > >
                                        > > > Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypow
                                        > iedzi
                                        >
                                        > >
                                        > > > kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                        > > > A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezy
                                        > ka i
                                        > > z
                                        > > > regionu, i z pozostalych obszarow Polski.
                                        >
                                        >
                                        > Cholera jasna, szlag by to trafił, Gini - czy Ty zwariowałaś? Mówi się o
                                        jednym
                                        > , a ty rozumiesz co innego. Mowa byla o prawie dzieci do uczenia się języka
                                        reg
                                        > ionalnego. O prawie, prawie, prawie, prawie, prawie, PRAWIE !!!!! Ubzdurałaś
                                        so
                                        > bie coś z tym narzucaniem języka i teraz powtarzasz to, jak ta papuga, nie
                                        przy
                                        > mierzajac, co to w 60v lat po wojnie ciągle przeklina Hitlera.
                                        >
                                        > Teraz jeszcze masz ogromne koszty. A tu się mówi o wprowadzeniu kaszubskiego
                                        ta
                                        > m, gdzie będą sobie tego zyczyli rodzice, mówi się, że nie wiadomo, jakie
                                        będą
                                        > potrzeby. Mówi się nawet, że być może po kilku latach ojaże się, że właściwie
                                        n
                                        > ie ma zainteresowania. Ale ty już masz scenariusze, ogromne koszty, przymusy -

                                        > a daj spokój.
                                        >
                                        > Tylko idiota chciałby, żeby w całym województwie pomorskim wszystkie dzieci
                                        ucz
                                        > yły się kaszubskiego.


                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10254801&a=10276244
                                        Wiec poczytaj raz jeszcze , przypominam, ze to Tynapisales, ze idiota itd...
                                        Nie ja .
                                        Ten pan juz mysli jak Mahmudow nauczac kaszubskiego.wizjoner...




                                        .
                                    • gini Re: 20.01.04, 14:41
                                      jureek napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Jurku, dyskutowalam w tym watku kilka dni, i podawalam linki do wypowiedzi
                                      >
                                      > tego
                                      > >
                                      > > pana z Odrody,i ten pan wypowiadal sie sam pan CCCP pisal tez, ze np polo
                                      > zna
                                      > > czy lesnik z centralnej Polski gsy zechca tam pracowac beda musieli znac
                                      > > kaszubski.Nauka ma objac wszystkie dzieci w wojewodztwie pomorskim.
                                      > > A wiec i koszty ogromne i utrudnienia dla tych co nie znaja tego jezyka i
                                      > z
                                      > > regionu, i z pozostalych obszarow Polski.
                                      >
                                      > Prosząc Cię o udokumentowanie nie miałem na myśli wypowiedzi dyskutantów, ale
                                      > oficjalne dokumenty organizacji kaszubskich.

                                      Sluchaj Jurku, ten pan jest prezesem zrzeszenia kaszubsko pomorskiego w Toruniu
                                      a wiec zdaje sie ,ze reprezentuje jakichs Kaszubow czyz nie?.




                                      Przecież sama pisałaś, że nie
                                      > interesuje Cię co Każdy Niemiec powie, a teraz chcesz żebym zadowolił się
                                      tym,
                                      > co powiedziało dwóch Kaszubów?
                                      > Jeśli natomiast chodzi o preferencje zatrudnienia dla znających miejscowy
                                      > język, to jest to dla mnie rzecz jak najbardziej naturalna i w ogóle
                                      niezależna
                                      >
                                      > od urzędowych uregulowań. Załóżmy, że mam praktykę lekarską w jakiejś
                                      > bawarskiej wiosce i chcę zatrudnić rejestratorkę. Bez względu na to, czy
                                      > bawarski jest językiem, czy dialektem, jeśli będę miał do wyboru panienkę
                                      > znającą bawarski i nie znającą bawarskiego (o takich samych kwalifikacjach
                                      > fachowych), to oczywiście, że zatrudnię tę znającą bawarski.
                                      > Pozdrawiam
                                      > Jurek

                                      Powtarzam rzecz dotyczy calego regionu ,a wiec wiekszosci nie Kaszubow, to nie
                                      chodzi o 50 kaszubskich wsi to dotyczy i miast, w ktorych Kaszubi sa
                                      mniejszoscia, Kaszubi sa w ogole mniejszoscia w regionie jakbys nie liczyl.
                                      Pozdrowka
                          • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 11:58
                            jureek napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Tyle to ja wiem bo sobie wyszukalam , chodzilo jednak o status jezyka jako
                            >
                            > > jezyka urzedowego.
                            >
                            > Języki łużyckie mają status regionalnego języka urzędowego. O tym też
                            > wiedziałaś?
                            > Jura


                            Wyszukalam sobie, i to szukalam wszedzie, zobacz jak to wyglada.
                            Interia podaje tylko jeden jezyk urzedowy ale wikipedia podaje wiecej, ale
                            nigdzie ani slowa o bawarskim...

                            encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=140550
                            pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy
                            • jureek Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 12:16
                              gini napisała:

                              > Wyszukalam sobie, i to szukalam wszedzie, zobacz jak to wyglada.

                              Nie potrzebuję encyklopedii (z niepełnymi informacjami zresztą), żeby wiedzieć,
                              jak to wygląda. Łużycami interesuję się od dawna i ze smutkiem obserwuję
                              nieodwracalny już chyba proces umierania języka dolnołużyckiego. Nie chciałbym,
                              by to samo stało się z językiem kaszubskim.

                              > Interia podaje tylko jeden jezyk urzedowy ale wikipedia podaje wiecej, ale
                              > nigdzie ani slowa o bawarskim...

                              Aleś się uczepiła tego bawarskiego. I Rycho i ja też tłumaczyliśmy już
                              przecież, że to żart. Nie ma języka bawarskiego, jest dialekt bawarski.
                              Pozdrawiam
                              Jura
                              • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 12:32
                                jureek napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Wyszukalam sobie, i to szukalam wszedzie, zobacz jak to wyglada.
                                >
                                > Nie potrzebuję encyklopedii (z niepełnymi informacjami zresztą), żeby
                                wiedzieć,
                                >
                                > jak to wygląda. Łużycami interesuję się od dawna i ze smutkiem obserwuję
                                > nieodwracalny już chyba proces umierania języka dolnołużyckiego. Nie
                                chciałbym,
                                >
                                > by to samo stało się z językiem kaszubskim.
                                >
                                > > Interia podaje tylko jeden jezyk urzedowy ale wikipedia podaje wiecej, ale
                                >
                                > > nigdzie ani slowa o bawarskim...
                                >
                                > Aleś się uczepiła tego bawarskiego. I Rycho i ja też tłumaczyliśmy już
                                > przecież, że to żart. Nie ma języka bawarskiego, jest dialekt bawarski.
                                > Pozdrawiam
                                > Jura


                                Jurku to nie byl zart, Rycho podal mi to jako informacje .Gdybym nie
                                sprawdzila, to penie myslalabym, ze to prawda, po co wiedz wprowadzac ilus tam
                                ludzi w blad?Bo przeciez iles tam osob czyta te forum.Po to bymiec racje?Za
                                wszelka cene?
                                Juurku o jezyk musza dbac sami ludzie, nie mozna wymagac by robili to za nich
                                inni.A wyglada to tak, niech sie naucza wszyscy to jezyk nie zaginie
                                bez wzgledu na koszty, bez wzgledu na to czy ci inni chca czy nie chca.
                                • jureek Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 13:16
                                  gini napisała:

                                  > Jurku to nie byl zart, Rycho podal mi to jako informacje .Gdybym nie
                                  > sprawdzila, to penie myslalabym, ze to prawda, po co wiedz wprowadzac ilus
                                  tam
                                  > ludzi w blad?Bo przeciez iles tam osob czyta te forum.Po to bymiec racje?Za
                                  > wszelka cene?

                                  Widzisz, Ty zinterpretowałaś to jako informację, a dla mnie na pierwszy rzut
                                  oka był to żart. Po prostu mamy inną optykę. Ja znam niemieckie realia i wiem,
                                  że powszechne jest nabijanie się z podkreślania odrębności przez Bawarczyków.
                                  Rycho też mieszka w Niemczech, więc z jego perspektywy też mogło wydawać się
                                  oczywistym, że to żart. Zresztą w tym wątku wyjaśnił bez niedomówień, że Niemcy
                                  taki tekst switowaliby uśmiechem. Rozumiem, że może być Ci przykro, że w
                                  pierwszym momencie dałaś się nabrać, ale dlaczego od razu sugerujesz złe
                                  intencje, jakoby Rychu chciał kogoś wprowadzać w błąd? No i jaki cel miałoby
                                  takie wprowadzanie w błąd? Przecież wiesz już teraz, że i bez bawarskiego
                                  istnieją w Niemczech inne języki urzędowe oprócz niemieckiego.

                                  > Juurku o jezyk musza dbac sami ludzie, nie mozna wymagac by robili to za nich
                                  > inni.A wyglada to tak, niech sie naucza wszyscy to jezyk nie zaginie
                                  > bez wzgledu na koszty, bez wzgledu na to czy ci inni chca czy nie chca.

                                  I teraz właśnie widzę wprowadzanie w błąd. Takim wprowadzaniem w błąd są
                                  sugestie, jakoby organizacje kaszubskie chciały zmuszać do uczenia się języka
                                  kaszubskiego tych, którzy tego nie chcą.
                                  Oczywiście, że ludzie posługujący się jakimś językiem sami powinni dbać o to,
                                  żeby nie zaginął. Ale mają też prawo wymagać, żeby im w tym państwo nie
                                  przeszkadzało. Jeżeli dzieci w szkole będzie się uczyć, że język kaszubski to
                                  nie żaden język, tylko gwara to wysiłki te będą niweczone. Dlaczego nie mieliby
                                  się domagać dowartościowania przez instytucje państwowe swojego języka?
                                  Dlaczego mają płacić osobno za coś, co inni mają za darmo?
                                  Jurek
                                  • gini Re:kazdy Niemiec Ci powie' 20.01.04, 13:29
                                    jureek napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > Jurku to nie byl zart, Rycho podal mi to jako informacje .Gdybym nie
                                    > > sprawdzila, to penie myslalabym, ze to prawda, po co wiedz wprowadzac ilus
                                    >
                                    > tam
                                    > > ludzi w blad?Bo przeciez iles tam osob czyta te forum.Po to bymiec racje?Z
                                    > a
                                    > > wszelka cene?
                                    >
                                    > Widzisz, Ty zinterpretowałaś to jako informację, a dla mnie na pierwszy rzut
                                    > oka był to żart. Po prostu mamy inną optykę. Ja znam niemieckie realia i
                                    wiem,
                                    > że powszechne jest nabijanie się z podkreślania odrębności przez Bawarczyków.
                                    > Rycho też mieszka w Niemczech, więc z jego perspektywy też mogło wydawać się
                                    > oczywistym, że to żart. Zresztą w tym wątku wyjaśnił bez niedomówień, że
                                    Niemcy
                                    >
                                    > taki tekst switowaliby uśmiechem. Rozumiem, że może być Ci przykro, że w
                                    > pierwszym momencie dałaś się nabrać, ale dlaczego od razu sugerujesz złe
                                    > intencje, jakoby Rychu chciał kogoś wprowadzać w błąd? No i jaki cel miałoby
                                    > takie wprowadzanie w błąd? Przecież wiesz już teraz, że i bez bawarskiego
                                    > istnieją w Niemczech inne języki urzędowe oprócz niemieckiego.

                                    Jurku, tylko, ze Rycho rozmawial ze mna na powaznie , mogl podac informacje od
                                    razu, ale nie podal,napisal bzdure jak i pare innych , bo myslal, ze nie
                                    sprawdze.

                                    >
                                    > > Juurku o jezyk musza dbac sami ludzie, nie mozna wymagac by robili to za n
                                    > ich
                                    > > inni.A wyglada to tak, niech sie naucza wszyscy to jezyk nie zaginie
                                    > > bez wzgledu na koszty, bez wzgledu na to czy ci inni chca czy nie chca.
                                    >
                                    > I teraz właśnie widzę wprowadzanie w błąd. Takim wprowadzaniem w błąd są
                                    > sugestie, jakoby organizacje kaszubskie chciały zmuszać do uczenia się języka
                                    > kaszubskiego tych, którzy tego nie chcą.
                                    >
                                    Juurku to nie sa moje sugestie, widze, ze bede musiala siegnac do tamtego watku
                                    i przytoczyc Ci wypowiedzi tego pana z Odrody bo inaczej mi nie uwierzysz.

                                    Oczywiście, że ludzie posługujący się jakimś językiem sami powinni dbać o to,
                                    > żeby nie zaginął. Ale mają też prawo wymagać, żeby im w tym państwo nie
                                    > przeszkadzało. Jeżeli dzieci w szkole będzie się uczyć, że język kaszubski to
                                    > nie żaden język, tylko gwara to wysiłki te będą niweczone. Dlaczego nie
                                    mieliby
                                    >
                                    > się domagać dowartościowania przez instytucje państwowe swojego języka?
                                    > Dlaczego mają płacić osobno za coś, co inni mają za darmo?
                                    > Jurek

                                    Juurku raz jeszcze chodzi o nauke dla wszystkich, zaraz Ci wyszukam wypowiedzi.
                                    • gini Re:Dla Jurka 20.01.04, 13:46
                                      Felietonista stawia znak równości pomiędzy równouprawnieniem językowym Kaszubów
                                      a dyskryminacją pozostałych mieszkańców Pomorza. To ewidentne nadużycie!
                                      Starania inteligencji kaszubskiej zmierzają do instytucjonalnego wzmocnienia
                                      ojczystego języka, a nie do wyrugowania polszczyzny, czy dyskryminacji osób nie
                                      znających kaszubskiego! Po szczegóły odsyłam do lektury pism prof. Alfreda F.
                                      Majewicza z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który w 1991 r.
                                      postulował by na Kaszubach miała zastosowanie „szwajcarska tzw. >>zasada
                                      terytorialna<<, która zakłada, iż oświata publiczna w każdym w różnych językowo
                                      obszarów kraju winna być oferowana w tradycyjnym języku tego obszaru. Jej
                                      zastosowanie wydaje się być w szerszej perspektywie koniecznością, jeśli
                                      naprawdę chcemy ocalić w Europie takie etnolekty jak np. bretoński, baskijski,
                                      walijski, łużyckie, czy (...) kaszubski. Zatem osoby, które z własnej woli
                                      wybrały obszary z przeważającą ludnością językowo mniejszościową na miejsce
                                      swego zamieszkania, winny mieć uświadomione to - również prawnie - iż arogancją
                                      jest domaganie się, aby ich dzieci w szkole uczyły się wyłącznie w dominującym
                                      języku ogólnopaństwowym”. Być może słowa te brzmią dla Polaków jak herezja, ale
                                      dwujęzyczność jest normą, a nie wyjątkiem w wielu krajach Unii Europejskiej i
                                      jeśli dzisiaj Rzeczpospolita dostosowuje swoje prawo do norm europejskich, to
                                      powinna dostosować je także w tej dziedzinie!

                                      www.zk-p.pl/xoops/modules/news/article.php?storyid=26
                                      Pojawiło się gdzieś pytanie co z nie-Kaszubami na Pomorzu? Założenie (oparte na
                                      tzw. "szwajcarskiej zasadzie terytorialnej" - po szczegóły odsyłam do prac A. F.
                                      Majewicza) jest takie, żeby Pomorze było dwujęzyczne, a nie żeby kaszubski
                                      wyparł polski. Polskie i kaszubskie dzieci uczyłyby się obu języków, stąd Polak
                                      mógłby używać tego języka jeśli by chciał, a Kaszub podjąć studia w Krakowie.
                                      Zdaję sobię sprawę z kontrowersyjności tego pomysłu, ale dzisiejsze problemy, to
                                      zaledwie problemiki w obliczu tego, co nas czeka. Jeśli za kilka lat staniemy
                                      się docelowym krajem emigracji (jako członek) UE, to będziemy mieli problem z
                                      kolonią islamską na obrzeżach Gdańska. Kaśka z Warszawy zawsze dogada się
                                      prędzej z Jóżkiem z Sierakowic, niż z Mahmudem z Kaukazu. Ale jeśli Mahmud
                                      będzie uczył się obok polskiego także kaszubskiego, to dogadają się wszyscy, a
                                      Kaszubi nie ulegną nowej kolonizacji, tak jak niegdyś ulegli - POKOJOWEJ -
                                      kolonizacji w średniowieczu.

                                      Pozdrawiam

                                      Tomasz Żuroch Piechowski


                                      Jak widzisz Jurku to nie ja cos sugeruje , ten pan jest prezeszm Zkp w Toruniu
                                      i redaktorem Odrody , ja nawet nie pisze o wszystkich Kaszubach pisze o tym co
                                      proponuje ten pan, i niektorzy , ktorzy go popieraja.
                                      U poloznej wiec nie beda sie liczyly kwalifikacje ale to, czy zna kaszubski.


                                      • jureek Re:model szwajcarski? 20.01.04, 18:28
                                        Nie sądzę, żeby model szwajcarski był odpowiedni dla Kaszubów. Szwajcaria, ze
                                        swoim wymieszaniem językowym, to jednak inna bajka.
                                        Nie sądzę też, żeby taki model był realny. To, co napisał człowiek, którego
                                        cytujesz, traktuję raczej jako punkt wyjścia w negocjacjach.
                                        Z tego co pisze CCCP wynika też, że nie jest to pogląd reprezentatywny dla
                                        większości działaczy kaszubskich.
                                        Tak więc, jestem spokojny - nie boję się, że gdybym znalazł pracę w Gdańsku i
                                        tam zamieszkał, to musiałbym nauczyć się kaszubskiego. Gdybym kiedyś miał się
                                        uczyć tego języka, to tylko dlatego, że tak bym chciał.
                                        Jura
                            • pan.scan La langue bavaroise 20.01.04, 12:28
                              Niemiecka Wikipedia powie o Polsce tyle samo co niemiecki Onet. Ale jeśli
                              poszukasz słów kluczowych w angielskim:
                              www.google.pl/search?q=bavarian+language&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=

                              czy we francuskim, to dostaniesz mnóstwo danych, potwierdzających tezy Rycha.

                              « Oachkatzlschwoaf » - pouvez-vous prononcer ce mot correctement? Si tel est le
                              cas, alors vous avez réussi le test: vous pouvez être considéré comme un
                              véritable Bavarois.Quelle chance que Johannes Andreas Schmeller ait immortalisé
                              dès 1827 la langue bavaroise en publiant un «Dictionnaire bavarois». En effet,
                              les langues régionales ont tendance à tomber en désuétude et la richesse du
                              vocabulaire disparaît peu à peu.Lorsqu'un étranger entend un Bavarois parler
                              dans sa langue, il pense qu'il s'agit du dialecte de référence et il ne le
                              comprend généralement pas.En fait, le bavarois est une langue composée d'une
                              multitude de dialectes différents. Sur un plan purement scientifique, on
                              distingue trois dialectes qui correspondent à trois grandes régions: le
                              bavarois, le franconien et le souabe.L'Académie bavaroise des sciences
                              s'efforce de soutenir le travail des linguistes régionaux et des experts en
                              dialectes. A cet effet, elle essaie de reprendre l'ensemble du vocabulaire
                              encore existant et de retrouver celui qui s'est perdu au fil des siècles pour
                              en faire un grand dictionnaire.
                              Le gouvernement bavarois pense que la promotion de la langue bavaroise fait
                              partie de l'oeuvre permettant de conserver le patrimoine linguistique et par là
                              même, le mode de vie propre à la Bavière.


                              www.bayern.de/Bayern/Information/kulturF.html

                              www.google.pl/search?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=Bavi%C3%A8re&as_q=langue&btnG=Szukaj+w+wynikach.

                              • gini Re: La langue bavaroise 20.01.04, 12:37
                                pan.scan napisał:

                                > Niemiecka Wikipedia powie o Polsce tyle samo co niemiecki Onet. Ale jeśli
                                > poszukasz słów kluczowych w angielskim:
                                > www.google.pl/search?q=bavarian+language&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=
                                >
                                > czy we francuskim, to dostaniesz mnóstwo danych, potwierdzających tezy Rycha.
                                >
                                > « Oachkatzlschwoaf » - pouvez-vous prononcer ce mot correctement? S
                                > i tel est le
                                > cas, alors vous avez réussi le test: vous pouvez être considéré comme un
                                > véritable Bavarois.Quelle chance que Johannes Andreas Schmeller ait
                                immortalisé
                                >
                                > dès 1827 la langue bavaroise en publiant un «Dictionnaire bavarois
                                > ». En effet,
                                > les langues régionales ont tendance à tomber en désuétude et la richesse
                                > du
                                > vocabulaire disparaît peu à peu.Lorsqu'un étranger entend un Bavarois pa
                                > rler
                                > dans sa langue, il pense qu'il s'agit du dialecte de référence et il ne le
                                > comprend généralement pas.En fait, le bavarois est une langue composée d'une
                                > multitude de dialectes différents. Sur un plan purement scientifique, on
                                > distingue trois dialectes qui correspondent à trois grandes régions: le
                                > bavarois, le franconien et le souabe.L'Académie bavaroise des sciences
                                > s'efforce de soutenir le travail des linguistes régionaux et des experts en
                                > dialectes. A cet effet, elle essaie de reprendre l'ensemble du vocabulaire
                                > encore existant et de retrouver celui qui s'est perdu au fil des siècles
                                > pour
                                > en faire un grand dictionnaire.
                                > Le gouvernement bavarois pense que la promotion de la langue bavaroise fait
                                > partie de l'oeuvre permettant de conserver le patrimoine linguistique et par
                                l&
                                > agrave;
                                > même, le mode de vie propre à la Bavière.
                                >
                                >
                                > www.bayern.de/Bayern/Information/kulturF.html
                                >
                                > www.google.pl/search?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=Bavi%C3%A8re&as_q=langue&btnG=Szukaj+w+wynikach.
                                >
                                Scanie panie, juz chyba ustalilismy, ze jezyk bawarski jest dialektem, i juz
                                chyba ustalilismy , ze nie jest jezykiem urzedowym.
                                Moda na forum natomiast panuje caly czas jednakowa, nie dyskutuje sie z
                                pogladami tylko z ludzmi, wiec pisze sie rozne bzdury by tylko dokopac komus
                                kogo sie nie lubi.
                                Wiec dalej bedziesz pisal o jezyku bawarskim chociaz to jest dialekt a nie
                                jezyk, i nie jest jezykiem oficjalnym a glownie o to mi chodzilo.
                                • rycho7 klamstwo Skana.pana: La langue bavaroise 20.01.04, 13:05
                                  gini napisała:

                                  > Wiec dalej bedziesz pisal o jezyku bawarskim chociaz to jest dialekt a nie
                                  > jezyk, i nie jest jezykiem oficjalnym a glownie o to mi chodzilo.

                                  Myslalem, ze bedzie mozliwosc przejscia do faktycznego powodu porownan:
                                  bawarski, kaszubski, slaski, lemkowski. Niestety Gini nie jest w stanie
                                  zrozumiec, ze ktos moglby z niej zakpic.

                                  Istota problemu nie polega na tym czy bawarski jest jezykiem, dialektem czy
                                  gwara, nie jest istotne czy jest oficjalny czy nie oficjalny. Istotne jest to
                                  jak PRAKTYCZNIE funkcjonuje. Ale to pozostawiam Gini do wyjasnienia w czasie
                                  wizji lokalnej. Ja po doswiadczeniach z watku o Powstaniu Warszawskim nie mam
                                  zamiaru jej nic wyjasniac. A wyjasnienie jej, o co chodzi obywatelom polskim
                                  ceniacym swe dziedzictwo, uwazam za zadanie niewykonalne.
                                  • gini Re: klamstwo Skana.pana: La langue bavaroise 20.01.04, 13:19
                                    rycho7 napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > Wiec dalej bedziesz pisal o jezyku bawarskim chociaz to jest dialekt a nie
                                    >
                                    > > jezyk, i nie jest jezykiem oficjalnym a glownie o to mi chodzilo.
                                    >
                                    > Myslalem, ze bedzie mozliwosc przejscia do faktycznego powodu porownan:
                                    > bawarski, kaszubski, slaski, lemkowski. Niestety Gini nie jest w stanie
                                    > zrozumiec, ze ktos moglby z niej zakpic.
                                    >
                                    > Istota problemu nie polega na tym czy bawarski jest jezykiem, dialektem czy
                                    > gwara, nie jest istotne czy jest oficjalny czy nie oficjalny. Istotne jest to
                                    > jak PRAKTYCZNIE funkcjonuje. Ale to pozostawiam Gini do wyjasnienia w czasie
                                    > wizji lokalnej. Ja po doswiadczeniach z watku o Powstaniu Warszawskim nie mam
                                    > zamiaru jej nic wyjasniac. A wyjasnienie jej, o co chodzi obywatelom polskim
                                    > ceniacym swe dziedzictwo, uwazam za zadanie niewykonalne.


                                    Alez naturalnie, ze istota problemu jest fakt, ze podales nieprawdziwa
                                    informacje, nie pierwszy raz z reszta.
                                    Wykazales, ze tak naprawde to niewiele wiesz o kraju, w ktorym od ilus tam lat
                                    mieszkasz, podawales jeszcze idiotyczne informacje na temat Belgii wykazujac
                                    sie ignorancja.

                                    Piszesz, o obywatelach polskich ceniacych swe dziedzictwo, ja nie bronie nikomu
                                    swojego dziedzictwa cenic, ale sprzeciwiam sie przeciw temu by narzucali to
                                    wszystkim taka drobna roznica, ale coz.
                                    Masz racje, ze nie zamierzasz mi niczego wyjasniac, bo nawet jak juz pokazalam
                                    nie jestes w stanie, znowu bedziesz usilowal sprzedacv jakas bujde na resorach.
                                    • rycho7 beznadzieja 20.01.04, 13:45
                                      gini napisała:

                                      > Masz racje, ze nie zamierzasz mi niczego wyjasniac, bo nawet jak juz
                                      pokazalam
                                      > nie jestes w stanie, znowu bedziesz usilowal sprzedacv jakas bujde na
                                      resorach.

                                      W powyzszym watku spelnilem Twoja prosbe poczynajac od nastepujacego postu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10254801&a=10259710
                                      Oczywiscie nie przyjelas do wiadomosci, ze jest to dokladnie odpowiedz na Twoje
                                      wymaganie.

                                      W Bawarii wszyscy ucza sie w szkolach bawarskiego, a w urzedach porozumiewaja
                                      sie po bawarsku, za pieniadze niemieckiego podatnika. Chodzi o to aby tak samo
                                      bylo na Slasku, na Kaszubach, ("w Bieszczadach" z zastrzezeniem Akcji Wisla)
                                      itd.
                              • jureek Re: La langue bavaroise 20.01.04, 12:57
                                pan.scan napisał:

                                href="http://www.bayern.de/Bayern/Information/kulturF.html"target="_blank">www.b
                                ayern.de/Bayern/Information/kulturF.html</a>
                                >
                                > www.google.pl/search?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=Bavi%C3%A8re&as_q=langue&btnG=Szukaj+w+wynikach.
                                >

                                Panie Scanie,
                                być może francuskie tłumaczenie jest tak nieszczęśliwe, że słowo "gwara"
                                zostało zastąpione słowem "język", nie wiem, bo nie znam francuskiego.
                                W wersji niemieckiej tej samej strony tekst, który zacytowałeś opatrzony jest
                                tytułem "Die Mundart", czyli gwara, a nie język:
                                www.bayern.de/Bayern/Information/kultur.html
                                Tak więc z linków, które przytoczyłeś wcale, ale to wcale nie wynika, że
                                istnieje język bawarski.
                                Faktem jest, że Bawarczycy chętnie podkreślają swoją odrębność, ale tak jak
                                napisał Rycho reszta Niemiec kwituje to uśmiechem, a i sami Bawarczycy też nie
                                traktują swoich aspiracji bardzo sierioznie.
                                Pozdrawiam
                                Jura
                                • pan.scan Re: La langue bavaroise 20.01.04, 13:14
                                  W żadnym wypadku nie podałem tych linków na potwierdzenie " istnienia języka
                                  bawarskiego" gdzie w tej kwestii zgadzam się całkowicie z Rychem i z Tobą
                                  (o ile tak można powiedzieć, bo nie śledzę całej dyskusji),a i jestem w tej
                                  materii kompletnym ignorantem. Podałem to w odpowiedzi na skargę Waszej
                                  współrozmówczyni, że nie może nic na temat znaleźć w sieci poza informacjami z
                                  Wiem/Onet i Wikipedią.
                                  Pozdr.
          • Gość: wikul Re: ulatwienie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.01.04, 01:38
            rycho7 napisał:

            > Kazdy Niemiec powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk Niemiec. I usmieje
            > sie przy tym. Gini w swym zacietrzewieniu nie jest w stanie sie zmusic do
            > przeczytania mojego wyjasniajacego postu (napisanego 2 minuty pozniej) w
            > oryginalnym watku. O czym wiec tu dyskutowac?


            To rewelacyjna wiadomość . Ciekawe że mój syn o tym nie wie , mieszkając
            w Bawarii chyba już siedem lat . Muszę mu o tym powiedzieć żeby nie tkwił
            w nieświadomości .
            A mówiąc poważnie to mylą ci się dialekty i gwary z językami . To często
            spotykana przywara na tym forum .
            P.S. Jeżeli chcesz zobaczyć jakie są odmiany języka niemieckiego to zajrzyj do
            opcji regionalnych w panelu sterowania . Oprócz Niemiec uwzględnione zostały :
            Austria , Lichtenstein , Luksemburg i Szwajcaria .
            • jureek Re: ulatwienie 21.01.04, 09:35
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Kazdy Niemiec powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk Niemiec. I usmie
              > je
              > > sie przy tym. Gini w swym zacietrzewieniu nie jest w stanie sie zmusic do
              > > przeczytania mojego wyjasniajacego postu (napisanego 2 minuty pozniej) w
              > > oryginalnym watku. O czym wiec tu dyskutowac?
              >
              >
              > To rewelacyjna wiadomość . Ciekawe że mój syn o tym nie wie , mieszkając
              > w Bawarii chyba już siedem lat . Muszę mu o tym powiedzieć żeby nie
              tkwił
              > w nieświadomości .
              > A mówiąc poważnie to mylą ci się dialekty i gwary z językami . To często
              > spotykana przywara na tym forum .

              Oj, Wikul, chyba nie przeczytałeś tego wątku, a mogleś był przynajmniej
              przeczytać dokładnie post, na który odpowiadasz. Zauważyłbyś wtedy pewnie takie
              zdanie: "I usmieje sie przy tym.".

              > P.S. Jeżeli chcesz zobaczyć jakie są odmiany języka niemieckiego to zajrzyj
              do
              > opcji regionalnych w panelu sterowania . Oprócz Niemiec uwzględnione zostały :
              > Austria , Lichtenstein , Luksemburg i Szwajcaria .

              Te ustawienia nie dotyczą wcale odmian języka. W ustawieniach regionalnych
              ustawia się oprócz języka również sposób zapisu daty, godziny, używanie kropki,
              czy przecinka w ułamkach dziesiętnych a także zapis waluty obowiązującej w
              danym kraju. To ostatnie głównie było przyczyną, że w ustawieniach panelu
              sterowania osobno wyszczególnia się kraje z urzędowym językiem niemieckim.
              Natomiast sam język LITERACKI używany w tych krajach niczym nie różni się od
              języka literackiego obowiązującego w Niemczech. Oczywiście, co innego język
              literacki, a co innego potoczny, ale i tutaj granice państwowe nie są istotne.
              Gwary używane w Austrii mniej się różnią od gwar bawarskich, niż np. gwary
              szwabskie od północnoniemieckiego "plattdeutsch".
              Jeśli natomiast chodzi o różnice między gwarą, a językiem, to niestety często
              definicje językoznawców wypaczane są przez układy polityczne. Na
              przykład "plattdeutsch" nie posiada oficjalnie statusu języka, mimo iż
              większość językoznawców uważa, że to osobny język, a z kolei "letzenbergisch"
              (luksemburski) przez językoznawców zgodnie uważany za dialekt niemieckiego
              posiada status oficjalnego języka urzędowego w Luksemburgu. Ot, polityka.
              Pozdrawiam
              Jura
              • Gość: wikul Do jureeka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.01.04, 23:00
                Masz rację , chociaż po czasie . Biję się w piersi .
    • limakty do Gini 19.01.04, 19:36
      Ostatnio często mi przypominałaś , żeby sie nie zapowietrzać w dyskuskusji,
      jednak widzę , że i ciebie to nie ominęło.
      Ale ja Cie rozumię- są tacy dyskutanci, że człowiek gdyby nawet serce wyjął z
      kieszeni i ofiarował na złotej tacy , to i tak na nie naplują...więc tylko
      można takiemu prosto w twarz walnąć, bo inaczej tegop nie zrozumię. smile)
      Widzisz nie tylko Limak się denerwuje jeżeli widzi tych do 7 potęgi smile)
      Aniu. Jestem za Tobą, ale teraz ja Ci radzę, tak jak Ty mi niedawno radziłaś:
      ODPUŚĆ GŁUPCĄ.

      Pozdrawiam

      Limakty
    • Gość: s432r Re: Czy istnieja jakies granice dyskusji? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 19.01.04, 20:09
      Moim skromnym zdaniem nie
      powinno być żadnych granic dyskusji
      jeśli się komuś nie podoba poziom lub
      forma niech zmieni forum .
      Ma to tę dobrą stronę że różni dewianci
      mogą spokojnie się wyżyć . Jest to
      po prostu mniejsze zło .
      • panidanka Re: Czy istnieja jakies granice dyskusji? 20.01.04, 13:53
        moim zdaniem jednak istnieje taka granica
        np. z Gini
        kiedy stwierdzam, że Gini założyła nieprzemakalny pancerz na argumenty jest to
        dla mnie znak, że doszłam do granicy dyskusji

        D.
        • rycho7 powinno byc po kaszubsku 20.01.04, 14:16
          panidanka napisała:

          > moim zdaniem jednak istnieje taka granica

          Ci z Kaszub maja przymus wypowiadania sie po kaszubsku. Zarzadzila to Gini niby
          w imieniu polskiej konstytucji.

          Wypowiedz bawidamki z Kaszub nie zostala zaliczona.
          • gini Re: Dla Rysia o dialekcie bawarskim 20.01.04, 15:43
            Dialekty - Dialektów i gwar jest w języku niemieckim całe mnóstwo, i to z dość
            znacznymi fonetycznymi i leksykalnymi różnicami. Trudno może Polakowi uwierzyć,
            że nie tylko Bawarczyk z Regensburga inaczej mówi niż Bawarczyk z Monachium lub
            Passau, lecz nierzadko też mieszkaniec jednej wsi mówi inaczej niż mieszkańcy
            sąsiednich wsi. Mało tego, wszyscy oni są w stanie dokładnie określić, kto skąd
            pochodzi. Nie oznacza to jednak, że każdy Niemiec jest specjalistą od
            dialektów. Wręcz odwrotnie, czasami i my mamy poważne problemy ze zrozumieniem
            rodaków. A co dopiero cudzoziemcy... Dialekty jednak powoli zaczęły zanikać.
            Największą rolę odegrała tu szkoła, gdzie nauczano wysokoniemieckiego
            (hochdeutsch). Większość młodych ludzi jest więc dzisiaj w stanie posługiwać
            się tym standardowym językiem. Inne pytanie, czy zechce. W ostatnich latach
            bowiem zaczęto dostrzegać zalety dialektów i bronić ich istnienia przed
            ujednoliconą "kulturą wysoką".
            też Heimat, Bawaria.

            Rysiu , zamiast pisac bzdury poczytaj od czasu do czasu ...
            Przy okazji powiem ,ze dialektow kaszubskiego tez jeest duzo.
            • rycho7 Pelna aberacja 20.01.04, 16:01
              gini napisała:

              > Rysiu , zamiast pisac bzdury poczytaj od czasu do czasu ...

              Chodzi o to, ze to co Ty piszesz ja i inni napisali juz wczesniej. Gdybys to
              przeczytala i zrozumiala to nie powtarzalabys tego samego kopiujac z jakiejs
              witryny internetowej. Ale Ty doceniasz jedynie to co Ty piszesz. Inni pisza
              bzdury i kompromituja sie. O dziwo piszac dokladnie to samo co Gini napisze
              pozniej. Pelna aberacja.
              • gini Re: Pelna aberacja 20.01.04, 16:05
                rycho7 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Rysiu , zamiast pisac bzdury poczytaj od czasu do czasu ...
                >
                > Chodzi o to, ze to co Ty piszesz ja i inni napisali juz wczesniej. Gdybys to
                > przeczytala i zrozumiala to nie powtarzalabys tego samego kopiujac z jakiejs
                > witryny internetowej. Ale Ty doceniasz jedynie to co Ty piszesz. Inni pisza
                > bzdury i kompromituja sie. O dziwo piszac dokladnie to samo co Gini napisze
                > pozniej. Pelna aberacja.

                I tu sie zgadzam, pisales o jezyku bawarskim, i piszesz caly czas, a nie ma
                czegos takiego, jest iles tam dialektow, w szkolach naucza sie niemieckiego ,
                ale klamiesz manipulujesz, pelna aberacja tu sie zgodze.
                Jestes sto razy lepszy od Ceeska, Ceesiek moglby pobierac u ciebie nauki.
                Nie mam czasu na glupoty jak chcesz kompromituj sie dalej.
                • rycho7 Re: Pelna aberacja 20.01.04, 16:20
                  gini napisała:

                  > I tu sie zgadzam, pisales o jezyku bawarskim

                  "Zapomnialas" dodac, ze wczesniej we wlasciwym watku pisalem o roznych
                  dialektach niemieckich, o roznicach w poszczegolnych wsiach i o przywiazaniu do
                  lokalnej mowy.

                  Moge dodac, ze Niemcy maja tendencje do nieoceniania cudzej wymowy niemieckiej.
                  Nie powiedza: zle mowisz po niemiecku. Powiedza raczej: nie jestes stad.

                  A z dzieci na Slasku i na Kaszubach "reprezentanci pozal sie Boze polskosci"
                  wysmiewaja sie za "nieprawidlowa" wymowe. Linkow nie bedzie. Wysmiewani nie
                  prowadza na ten temat witryn internetowych.
                  • gini Re: Pelna aberacja 20.01.04, 16:25
                    rycho7 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > I tu sie zgadzam, pisales o jezyku bawarskim
                    >
                    > "Zapomnialas" dodac, ze wczesniej we wlasciwym watku pisalem o roznych
                    > dialektach niemieckich, o roznicach w poszczegolnych wsiach i o przywiazaniu
                    do
                    >
                    > lokalnej mowy.
                    >
                    > Moge dodac, ze Niemcy maja tendencje do nieoceniania cudzej wymowy
                    niemieckiej.
                    >
                    > Nie powiedza: zle mowisz po niemiecku. Powiedza raczej: nie jestes stad.
                    >
                    > A z dzieci na Slasku i na Kaszubach "reprezentanci pozal sie Boze polskosci"
                    > wysmiewaja sie za "nieprawidlowa" wymowe. Linkow nie bedzie. Wysmiewani nie
                    > prowadza na ten temat witryn internetowych.

                    Pewnie, ze zadnych linkow nie bedzie, taki Donald Tusk Kaszub pewnie byl
                    wysmiewany w dziecinstwie, strasznie jak i wielu innych Kaszubow co pokonczylo
                    polskie uniwersytety i nie tylko.
                    Jakos wymowa im nie przeszkadzala.Tobie Rysiu sie podoba kazdy nacjonalizm oby
                    nie byl polski.
                    • Gość: leje-sie Re: Pelna aberacja IP: 193.235.118.* 20.01.04, 17:28
                      1. Podaj Twoje, Twoje wlasne i tylko Twoje a nie skopiowane skadstam definicje:
                      gwary, dialektu, jezyka, jezyka oficjalnego i jezyka urzedowego i dlaczego to
                      ma znaczenie w tej dyskusji czy bawarski jest jezykiem czy dialektem?
                      2. Jestze schwyzerdütsch jezykiem czy gwara? Tylko bez watpliwosci - albo albo
                      i innych semantycznych rozterek.
                      3. Podaj jakie wymogi musi wedlug Ciebie (bez zadnych bezsensownych linkow)
                      spelnic gwara lub dialekt by wedlug Ciebie dostapila zaszczytu nazwania
                      jezykiem.
                      4. Podaj dlaczego poslugiwanie sie jezykiem mniejszosci terytorialnej lub
                      regionalnej w urzedzie gminnym jest zamachem na integralnosc panstwa?
                      5 Podaj w jaki sposob z:
                      "MË JESMË Ù SE!!!" (co jest niewatpliwie sluszna konstatacja)
                      wynika:

                      Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jakies
                      obce tatalajstwo.
                      Kaszuby dla Kaszubow.
                      (dla ulatwienia dodam, ze w mysl zasad logiki nie wynika. Jest wiec Twoj
                      wniosek naduzyciem logicznym, glupstwem, klamstwem, prowokacja lub swinstwem.
                      Albo wszystkim w jednym).
                      5. Roznica miedzy nami jest taka, ze ja jedzac sledzia macerowanego w oleju,
                      occie, cebuli i pomidorach (w mysl zasady, ze nigdy za duzo dobrosci
                      rozmaitych), gdy ujrze na kubelku z rzeczonym sledziem nalepke z
                      napisem "kaszebszczi" to mi sie apetyt rozweseli, humor poprawi i zaczne sie
                      zastanawiac nad tym czy spec od marketingu sledzie promuje, czy jezyk
                      kaszubski, czy tez taki bestia przemyslny, ze jedno drugim i na odwyrtke. Ty
                      zas wzywasz zamaskowana w kominiarki i po zeby uzbrojona brygade Urzedu Ochrony
                      Panstwa i Jezyka by taka niecnosc do cna zniszczyc.
                      Odpowiesz na pytania? Oczywiscie, ze nie odpowiesz. Napiszesz o czyms innym,
                      bez zwiazku.
                      • gini Re: Pelna aberacja 20.01.04, 17:41
                        Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                        > 1. Podaj Twoje, Twoje wlasne i tylko Twoje a nie skopiowane skadstam
                        definicje:
                        > gwary, dialektu, jezyka, jezyka oficjalnego i jezyka urzedowego i dlaczego to
                        > ma znaczenie w tej dyskusji czy bawarski jest jezykiem czy dialektem?
                        > 2. Jestze schwyzerdütsch jezykiem czy gwara? Tylko bez watpliwosci - albo
                        albo
                        > i innych semantycznych rozterek.
                        > 3. Podaj jakie wymogi musi wedlug Ciebie (bez zadnych bezsensownych linkow)
                        > spelnic gwara lub dialekt by wedlug Ciebie dostapila zaszczytu nazwania
                        > jezykiem.
                        >
                        Tu nie chodzi o moje definicje, bo moje definicje jeszcze nie obowiazuja jak na
                        razie.


                        4. Podaj dlaczego poslugiwanie sie jezykiem mniejszosci terytorialnej lub
                        > regionalnej w urzedzie gminnym jest zamachem na integralnosc panstwa?

                        A nie uwazasz, ze bedzie to panstwo w panstwie?Panstwo kaszubskie w panstwie
                        polskim, , to terytorium to jest jak na razie polskie terytorium, tam mieszkaja
                        rowniez nie Kaszubi , dlaczego uwazasz, ze maja miec mniejsze prawa do ziemi ,
                        na ktorej sie urodzili i pracuja od lat?

                        > 5 Podaj w jaki sposob z:
                        > "MË JESMË Ù SE!!!" (co jest niewatpliwie sluszna konstatacja)
                        > wynika:
                        >
                        > Zgoda jestescie u siebie, a inni sa u was.Wywalcie wiec ich po co wam jakies
                        > obce tatalajstwo.
                        > Kaszuby dla Kaszubow.
                        > (dla ulatwienia dodam, ze w mysl zasad logiki nie wynika. Jest wiec Twoj
                        > wniosek naduzyciem logicznym, glupstwem, klamstwem, prowokacja lub swinstwem.
                        > Albo wszystkim w jednym).

                        Pytanie podstawowe, Kaszubi twierdza, ze sa u siebie, wiec odpowiedz , co z
                        innymi?Nie sa u siebie?


                        > 5. Roznica miedzy nami jest taka, ze ja jedzac sledzia macerowanego w oleju,
                        > occie, cebuli i pomidorach (w mysl zasady, ze nigdy za duzo dobrosci
                        > rozmaitych), gdy ujrze na kubelku z rzeczonym sledziem nalepke z
                        > napisem "kaszebszczi" to mi sie apetyt rozweseli, humor poprawi i zaczne sie
                        > zastanawiac nad tym czy spec od marketingu sledzie promuje, czy jezyk
                        > kaszubski, czy tez taki bestia przemyslny, ze jedno drugim i na odwyrtke. Ty
                        > zas wzywasz zamaskowana w kominiarki i po zeby uzbrojona brygade Urzedu
                        Ochrony
                        >
                        > Panstwa i Jezyka by taka niecnosc do cna zniszczyc.
                        > Odpowiesz na pytania? Oczywiscie, ze nie odpowiesz. Napiszesz o czyms innym,
                        > bez zwiazku.

                        Co ja chce niszczyc?Co ja chce wzywac?Polales wody duzo jak zwykle.Pytam wiec
                        raz jeszcze, czy Polak , Ukrainiec, Danka nasza forumowa nie mieszkaja u siebie?
                        • jureek Re: Pelna aberacja 20.01.04, 18:12
                          gini napisała:

                          > 4. Podaj dlaczego poslugiwanie sie jezykiem mniejszosci terytorialnej lub
                          > > regionalnej w urzedzie gminnym jest zamachem na integralnosc panstwa?
                          >
                          > A nie uwazasz, ze bedzie to panstwo w panstwie?Panstwo kaszubskie w panstwie
                          > polskim, , to terytorium to jest jak na razie polskie terytorium, tam
                          mieszkaja
                          >
                          > rowniez nie Kaszubi , dlaczego uwazasz, ze maja miec mniejsze prawa do
                          ziemi ,
                          > na ktorej sie urodzili i pracuja od lat?

                          Ojejku, Gini, ręce opadają, gdy czytam Twoje wizje. W wielu urzędach gminy na
                          Łużycach można posługiwać się językiem łużyckim i wcale przez to nie powstało
                          żadne państwo w państwie, a nie-Łużyczanie zamieszkujący te tereny też wcale
                          nie odczuwają tego tak, jakby mieli mniej praw.
                          Jura
                          • gini Re: Pelna aberacja 20.01.04, 18:24
                            jureek napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > 4. Podaj dlaczego poslugiwanie sie jezykiem mniejszosci terytorialnej lub
                            > > > regionalnej w urzedzie gminnym jest zamachem na integralnosc panstwa?
                            > >
                            > > A nie uwazasz, ze bedzie to panstwo w panstwie?Panstwo kaszubskie w panstw
                            > ie
                            > > polskim, , to terytorium to jest jak na razie polskie terytorium, tam
                            > mieszkaja
                            > >
                            > > rowniez nie Kaszubi , dlaczego uwazasz, ze maja miec mniejsze prawa do
                            > ziemi ,
                            > > na ktorej sie urodzili i pracuja od lat?
                            >
                            > Ojejku, Gini, ręce opadają, gdy czytam Twoje wizje. W wielu urzędach gminy na
                            > Łużycach można posługiwać się językiem łużyckim i wcale przez to nie powstało
                            > żadne państwo w państwie, a nie-Łużyczanie zamieszkujący te tereny też wcale
                            > nie odczuwają tego tak, jakby mieli mniej praw.
                            > Jura

                            Jurku, i znowu mylisz, ja nie mowie, ze nie mozna sie poslugiwac w urzedzie, w
                            koncu jak urzednikiem jest Kaszub i petentem jest Kaszub to pewnie
                            porozumiewaja sie po kaszubsku.
                            Pisalam wczesniej o czym innym, pan Piechowski proponowal dodal pozniej ,ze
                            moze za 50 lat utworzenie regionu kaszubskiego z parlamezntem , hymnem i flaga.
                            Wyobraz sobie, ze zada tego mniejszosc niemiecka czy litewska, i mamy na
                            terenie Polski iles tam panstwewek.
                            Pan Piechowski powolywal sie na Bawarie, ale zdaje sie, ze Bawarczycy uwazaja
                            sie za Niemcow, pan Piechowski twierdzi zas, ze nie mozna byc Polakiem i
                            Kaszubem jednoczesnie.
                            Do tego nawiazywalam.
                            • jureek Re: Pelna aberacja 20.01.04, 18:34
                              gini napisała:

                              > Jurku, i znowu mylisz, ja nie mowie, ze nie mozna sie poslugiwac w urzedzie,
                              w
                              > koncu jak urzednikiem jest Kaszub i petentem jest Kaszub to pewnie
                              > porozumiewaja sie po kaszubsku.
                              > Pisalam wczesniej o czym innym, pan Piechowski proponowal dodal pozniej ,ze
                              > moze za 50 lat utworzenie regionu kaszubskiego z parlamezntem , hymnem i
                              flaga.
                              > Wyobraz sobie, ze zada tego mniejszosc niemiecka czy litewska, i mamy na
                              > terenie Polski iles tam panstwewek.
                              > Pan Piechowski powolywal sie na Bawarie, ale zdaje sie, ze Bawarczycy uwazaja
                              > sie za Niemcow, pan Piechowski twierdzi zas, ze nie mozna byc Polakiem i
                              > Kaszubem jednoczesnie.
                              > Do tego nawiazywalam.

                              Łużyce też mają swoją flagę i hymn, nawet o zgrozo niektórzy Łużyczanie nie
                              uważają się za Niemców, a państwo niemieckie jakoś się od tego nie zawaliło.
                              Jura

                              Jak będę chciał sobie podyskutować z panem Piechowskim, to sam do niego
                              napiszę. Jego prawo, jeśli nie chce uważać się za Polaka, ale nic mu do tego,
                              za kogo uważają się inni Kaszubi.
                              • Gość: Pomeranus Re: Pelna aberacja - Radio Erewań IP: *.akademiki.uni.torun.pl 27.01.04, 22:54
                                Na Bawarię powoływał się inny z dyskutantów, nie pan Piechowski. Kiedy jestem
                                pytany "Kim są/za kogo się uważają Kaszubi?" zawsze zastrzegam, że mówię w
                                liczbie pojedynczej. Nie twierdziłem też nigdzie, że nie można być Kaszubem i
                                Polakiem jednocześnie. Można, czego dowodem jest większość Kaszubów. Twierdziłem
                                natomiast, że polskie poczucie narodowe prowadzi w ciągu 2-3 pokoleń do
                                całkowitego zaniku poczucia kaszubskości i twierdzenie to podtrzymuję. Nie będę
                                powtarzał swioch argumentów umieszczonych w tekstach na www.zk-p.pl

                                Wypowiedzi niektórych dyskutantó na tym forum przypominają serwis wiadomości
                                Radia Erewań. Najstarsi Kaszubi wiedzą o czym mówię... wink

                                Pomeranus

                                pomeranus (at) wp (dot) pl
                        • Gość: leje-sie Re: Pelna aberacja IP: 193.235.118.* 20.01.04, 19:09
                          Nie odpowiedzialas. Nie potrafisz odpowiedziec. Dla ulatwienia dodajmy, ze
                          odpowiedzi nie konczy sie pytajnikiem. Skad w ogole takiego nawyku nabralas?

                          1. Wyklucasz sie, ze bawarski lub kaszubski to nie jezyk tylko gwara. Ale nie
                          potrafisz podac czym jezyk od gwary sie roznia. Nie obchodzi mnie to, czy i nie
                          domagalem sie, by Twoja definicja byla obowiazujaca. Chcialem sie tylko
                          dowiedziec, o czym sie dyskutuje. (Najtrafniejsza definicja jaka spotkalem
                          mowi, ze jezyk to gwara wyposazona w armie).

                          2. "A nie uwazasz, ze bedzie to panstwo w panstwie?"

                          Nie, uwazam ze bedzie to gmina w panstwie. Uwazam, ze panstwo jest dla
                          obywateli a nie odwrotnie i jesli obywatele tego chca i istnieja ku temu
                          podstawy nazwijmy to demograficzne to urzad gminy powinien z obywatelem
                          porozumiewac sie w jezyku obywatela. Podkreslam, ze istnienie jezyka
                          urzedowego, czy oficjalnego nie ma tu nic do rzeczy.

                          Nie, nie uwazam, ze jesli Kaszubi beda mieli moznosc umocowana prawem
                          poslugiwania sie wlasnym jezykiem w kontaktach urzedowych to Polakom, Ukraincom
                          i Danusi cokolwiek ubedzie. Jesli sie nie zgadzasz to napisz co konkretnie
                          ubedzie?

                          3. "Pytanie podstawowe, Kaszubi twierdza, ze sa u siebie, wiec odpowiedz , co z
                          innymi?Nie sa u siebie?"

                          Kaszubi sa u siebie. Z tego zdania wynika jedynie, ze Kaszubi sa u siebie. Nie
                          wynika, ze ktokolwiek inny a w szczegolnosci Danusia nie jest u siebie. NIE
                          WYNIKA!!!! Tak mowia zasady logiki, ktore obowiazuja nawet i Ciebie. NIE
                          WYNIKA!!!! Teraz ja mam ochote wyslac na Ciebie uzbrojona w slowniki
                          filozoficzne brygade logikow pod wodza Arystotelesa. Aby Ci wytlumaczyli
                          podstawowe zasady prawidlowego wyciagania wnioskow.

                          Powiem wiecej - w tej dyskusji, poniewaz Ty ja rozpoczelas obowiazuja Twoje
                          definicje - wiec jeszcze raz - dobrze gdybys je podala. Ale Twoje zasady(?)
                          logiczne nie obowiazuja ani tu ani gdzie indziej.

                          4. "Panstwo kaszubskie w panstwie polskim, , to terytorium to jest jak na razie
                          polskie terytorium, tam mieszkaja rowniez nie Kaszubi , dlaczego uwazasz, ze
                          maja miec mniejsze prawa do ziemi, na ktorej sie urodzili i pracuja od lat?"

                          Alez ja nigdzie nie pisalem, ze nieKaszubi maja miec mniejsze prawo do
                          czegokolwiek. Zdaje sie, ze dyskusja ta i inne ma za jeden glownych tematow
                          rownosc praw obywatelskich dla wszystkich obywateli - w tym prawo do uzywania
                          wlasnego jezyka rowniez oficjalnie tam gdzie jest to mozliwe, do kultywacji
                          wlasnej kultury itd.
                          Wiec klamiesz. Podobno odszczekujesz?

                          Ani nie postulowalem tworzenia panstwa kaszubskiego.
                          Klamiesz powtornie.

                          Ja zas twierdze powtornie, ze nie jestes w stanie dac odpowiedzi na najprostsze
                          pytanie. Pytalem Cie na przyklad jako eksperta wladajacego co najmniej dwoma
                          jezykami, jakie wedlug Ciebie sa korzysci i straty z aktywnej dwujezycznosci.
                          Nie potrafisz odpowiedziec.
                          • gini Re: Pelna aberacja 21.01.04, 00:43
                            Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                            > Nie odpowiedzialas. Nie potrafisz odpowiedziec. Dla ulatwienia dodajmy, ze
                            > odpowiedzi nie konczy sie pytajnikiem. Skad w ogole takiego nawyku nabralas?
                            >
                            > 1. Wyklucasz sie, ze bawarski lub kaszubski to nie jezyk tylko gwara. Ale nie
                            > potrafisz podac czym jezyk od gwary sie roznia. Nie obchodzi mnie to, czy i
                            nie
                            >
                            > domagalem sie, by Twoja definicja byla obowiazujaca. Chcialem sie tylko
                            > dowiedziec, o czym sie dyskutuje. (Najtrafniejsza definicja jaka spotkalem
                            > mowi, ze jezyk to gwara wyposazona w armie).

                            Na temat kaszubskiego czy to jezyk czy to gwara sie nie wypowiadam sa od tego
                            fachowcy, to co ja mysle, ma najmniejsze znaczenie.Jest miedzy gwara a jezykim
                            roznica, ale to juz dla Cuebie nie ma znaczenia.

                            >
                            > 2. "A nie uwazasz, ze bedzie to panstwo w panstwie?"
                            >
                            > Nie, uwazam ze bedzie to gmina w panstwie. Uwazam, ze panstwo jest dla
                            > obywateli a nie odwrotnie i jesli obywatele tego chca i istnieja ku temu
                            > podstawy nazwijmy to demograficzne to urzad gminy powinien z obywatelem
                            > porozumiewac sie w jezyku obywatela. Podkreslam, ze istnienie jezyka
                            > urzedowego, czy oficjalnego nie ma tu nic do rzeczy.

                            Cos takiego mamy dziewiec mniejszosci narodowych, przychodzi taki Rom do urzedu
                            i zyczy sobie by porozumiewac sie z nim po romsku bo on jest obywatelem.
                            Jeden obywatel jest pochodzenia chinskiego to bedzie wymagal, zeby urzednik do
                            niego po chinsku a jak.

                            >
                            > Nie, nie uwazam, ze jesli Kaszubi beda mieli moznosc umocowana prawem
                            > poslugiwania sie wlasnym jezykiem w kontaktach urzedowych to Polakom,
                            Ukraincom
                            >
                            > i Danusi cokolwiek ubedzie. Jesli sie nie zgadzasz to napisz co konkretnie
                            > ubedzie?

                            Czyli co?Urzednicy musiemiby byc jedynie Kaszubami, znajacymi w dodatku
                            kaszubski, bo jak wiesz to do poslugiwania sie kaszubskim w domu i to nie
                            jezykiem literackim a roznymi gwarami potwierdzilo 50 tysiecy osob tylko.
                            Taka Danka , mialaby trudnosc ze znalezieniem pracy, poza tym Kaszubi, nie zyja
                            w zwartych skupiskach, gdzie sa tylko Kaszubi, wiec o co chodzi.W Gdyni dla
                            mowiacych po kaszubsku osobny urzad?

                            >
                            > 3. "Pytanie podstawowe, Kaszubi twierdza, ze sa u siebie, wiec odpowiedz , co
                            z
                            >
                            > innymi?Nie sa u siebie?"
                            >
                            > Kaszubi sa u siebie. Z tego zdania wynika jedynie, ze Kaszubi sa u siebie.
                            Nie
                            > wynika, ze ktokolwiek inny a w szczegolnosci Danusia nie jest u siebie.

                            Co Ty nie powiesz, to po co to podkreslenie?Kaszub mieszkajacy w Krakowie nie
                            jest u siebie?Zdaje sie, ze wszyscy jestesmy u siebie.


                            NIE
                            > WYNIKA!!!! Tak mowia zasady logiki, ktore obowiazuja nawet i Ciebie. NIE
                            > WYNIKA!!!! Teraz ja mam ochote wyslac na Ciebie uzbrojona w slowniki
                            > filozoficzne brygade logikow pod wodza Arystotelesa. Aby Ci wytlumaczyli
                            > podstawowe zasady prawidlowego wyciagania wnioskow.

                            Takich wnioskow jakie beda pasowaly do Twoich teorii.

                            >
                            > Powiem wiecej - w tej dyskusji, poniewaz Ty ja rozpoczelas obowiazuja Twoje
                            > definicje - wiec jeszcze raz - dobrze gdybys je podala. Ale Twoje zasady(?)
                            > logiczne nie obowiazuja ani tu ani gdzie indziej.
                            >
                            Dobrze, ze obowiazuja Twoje zasady, ciekawe jak ja napisalabym, ze Polacy sa u
                            siebie co by to sie dzialo.
                            > 4. "Panstwo kaszubskie w panstwie polskim, , to terytorium to jest jak na
                            razie
                            >
                            > polskie terytorium, tam mieszkaja rowniez nie Kaszubi , dlaczego uwazasz, ze
                            > maja miec mniejsze prawa do ziemi, na ktorej sie urodzili i pracuja od lat?"
                            >
                            > Alez ja nigdzie nie pisalem, ze nieKaszubi maja miec mniejsze prawo do
                            > czegokolwiek. Zdaje sie, ze dyskusja ta i inne ma za jeden glownych tematow
                            > rownosc praw obywatelskich dla wszystkich obywateli - w tym prawo do uzywania
                            > wlasnego jezyka rowniez oficjalnie tam gdzie jest to mozliwe, do kultywacji
                            > wlasnej kultury itd.
                            > Wiec klamiesz. Podobno odszczekujesz?

                            Gdzie ja klamie, to Ty klamiesz, nikt nie zabrania Kaszubom mowic po kaszubsku
                            czy uczyc sie wlasnego jezyka , nikt nie zabrania im kultywowac wlasnej kultury.
                            Jezeli joz piszesz o prawach obywatelskich to pomysl o tym, ze obywatel polski
                            ma prawo zdaje sie osiedlac sie gdzie chce, a stosowanie dodatkowego wymogu, ze
                            na tym i na tym obszarze, obowiazuje inny jezyk, bedzie dla Nie Kaszubow
                            przeszkoda.

                            >
                            > Ani nie postulowalem tworzenia panstwa kaszubskiego.
                            > Klamiesz powtornie.

                            Taa ja klamie, ty piszesz prawde, ja daje linki cytuje, a ty dalej piszesz, ze
                            klamie.

                            >
                            > Ja zas twierdze powtornie, ze nie jestes w stanie dac odpowiedzi na
                            najprostsze
                            >
                            > pytanie. Pytalem Cie na przyklad jako eksperta wladajacego co najmniej dwoma
                            > jezykami, jakie wedlug Ciebie sa korzysci i straty z aktywnej dwujezycznosci.
                            > Nie potrafisz odpowiedziec.

                            Bo ja takich korzysci nie widze, to ja prosilam kilka razy o przedstawienie
                            korzysci z dwujezycznosci ale jakos nikt ich nie przytoczyl.
                            Straty przytaczal iles tam razy.Czy uwazasz, ze piktogramy, ktore obowiazuja na
                            calym swiecie, taki znak H przed szpitalem trzeba by zastapic nazwami
                            miejscowymi?Inne tego typu, rzeczy , ktore maja na celu to by jak najwiecej
                            osob przyswoilo sobie pewne informacje nawet nie znajac miejscowego jezyka.Ale
                            co tam, w Wilamowicach wszystko powinno byc w jezyku wilamowickim, ktory juz
                            praktycznie nie istnieje.

                          • rycho7 dwujezycznosc jest straszna 21.01.04, 08:52
                            Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                            > Kaszubi sa u siebie. Z tego zdania wynika jedynie, ze Kaszubi sa u siebie.
                            Nie
                            > wynika, ze ktokolwiek inny a w szczegolnosci Danusia nie jest u siebie.

                            Oczywiscie zgadzam sie, ze inni tez sa u siebie. Przypomne jednak o zasadzie,
                            ze dziedzictwo jest scisle zwiazane z ziemia (historycznie). Totez inni sa
                            zobowiazani poprzez fakt zamieszkania na tej ziemi do kultywowania dziedzictwa
                            Kaszubow, Slazakow, Lemkow itd.

                            > Pytalem Cie na przyklad jako eksperta wladajacego co najmniej dwoma
                            > jezykami, jakie wedlug Ciebie sa korzysci i straty z aktywnej dwujezycznosci.
                            > Nie potrafisz odpowiedziec.

                            Ania pisala wczesniej, ze z jej belgijskich doswiadczen wynika, ze
                            dwujezycznosc jest straszna. Niestety nie udalo sie z niej wyciagnac na czym
                            polega ta strasznosc. Ja przy okazji oberwalem za pisanie bzdur o Belgii. Czy
                            pytanie o strasznosc dotyczy Belgii czy Gini?
                            • gini Re:dwujezycznosc czy wielojezycznosc 21.01.04, 09:12
                              rycho7 napisał:

                              > Gość portalu: leje-sie napisał(a):
                              >
                              > > Kaszubi sa u siebie. Z tego zdania wynika jedynie, ze Kaszubi sa u siebie.
                              >
                              > Nie
                              > > wynika, ze ktokolwiek inny a w szczegolnosci Danusia nie jest u siebie.
                              >
                              > Oczywiscie zgadzam sie, ze inni tez sa u siebie. Przypomne jednak o zasadzie,
                              > ze dziedzictwo jest scisle zwiazane z ziemia (historycznie). Totez inni sa
                              > zobowiazani poprzez fakt zamieszkania na tej ziemi do kultywowania
                              dziedzictwa
                              > Kaszubow, Slazakow, Lemkow itd.

                              Wiec tak Kaszub jak sie przeprowadzi na Slask, bedzie sie musial obowiazkowo
                              nauczyc slaskiego , bo fakt zamieszkania na Slasku , zobowiazuje.
                              By lepiej kultywowac, proponuje by na kazdym terenie wprowadzic obowiazkowe
                              stroje regionalne.Puszczac w radio tylko i wylacznie stare przyspiewki ludowe.
                              Kaszub na slasku przymusowo bedzie kultywowal co slaskie, a Slazak na Kaszubach
                              kultywowal co kaszubskie.



                              >
                              > > Pytalem Cie na przyklad jako eksperta wladajacego co najmniej dwoma
                              > > jezykami, jakie wedlug Ciebie sa korzysci i straty z aktywnej dwujezycznos
                              > ci.
                              > > Nie potrafisz odpowiedziec.
                              >
                              > Ania pisala wczesniej, ze z jej belgijskich doswiadczen wynika, ze
                              > dwujezycznosc jest straszna. Niestety nie udalo sie z niej wyciagnac na czym
                              > polega ta strasznosc. Ja przy okazji oberwalem za pisanie bzdur o Belgii. Czy
                              > pytanie o strasznosc dotyczy Belgii czy Gini?


                              Ja podawalam dwa , czy trzy razy link do tego, jakie konsekwencje moze
                              przyniesc ta dwujezycznosc w Belgii, moze doprowadzic do rozpadu panstwa, ale
                              co tam.W Polsce jest zdaje sie jeszcze inaczej bo mniejszosci jest u nas wiecej
                              troche, wiec tu juz nie chodzi o dwujezycznosc ale o wielojezycznosc, ale co
                              tam wiele sie tu mowi o prawach mniejszosci ale zapomina sie o prawach
                              wiekszosci.
                              Slazak, czy Kaszub, uczy sie w szkole polskiego, wiec moze podjac prace
                              wszedzie na terenie Polski, moze sie osiedlic tam gdzie mu sie zywnie podoba ,
                              ma prawa takie jak kazdy Polak, Polakom z centralnej czy wschodniej Polski juz
                              sie te prawa ogranicza, bo by osiedlic sie w Gaciach bedzie sie musial mowic po
                              kaszubsku, a mozliwosci wczesniej takich nie mial, bo trudno raczej na terenie
                              jednego panstwa nauczac wszystkich jezykow mniejszosci, ale co tam sie nie robi
                              w imie poprawnosci politycznej, ograniczy sie w imie praw mniejszosci prawa
                              wiekszosci.
                              • rycho7 Re:dwujezycznosc czy wielojezycznosc 21.01.04, 10:09
                                gini napisała:

                                > Ja podawalam dwa , czy trzy razy link do tego

                                Przeoczylem. Jak byly po flamsku to nie chcialo mi sie czytac.

                                > jakie konsekwencje moze
                                > przyniesc ta dwujezycznosc w Belgii, moze doprowadzic do rozpadu panstwa

                                I cale szczescie. Sztuczny twor z 1830 roku.

                                > Slazak, czy Kaszub, uczy sie w szkole polskiego, wiec moze podjac prace
                                > wszedzie na terenie Polski, moze sie osiedlic tam gdzie mu sie zywnie podoba

                                Jasne, ze lepiej aby uczyl sie od malego angielskiego jak Hindus. Oferte pracy
                                znajdzie znacznie szersza. A w stowarzyszeniu

                                polonijnym bedzie mogl w stroju ludowym spiewac polskie piosenki. Ewentualnie
                                rozwijajmy stowarzyszenia kaszubskie, mazurskie

                                i slaskie w Vaterlandzie. Wszystko w swoim miejscu.

                                > bo trudno raczej na terenie
                                > jednego panstwa nauczac wszystkich jezykow mniejszosci

                                Zlikwidowac anglistyke, iberystyke, japonistyke, slawistyke itd. Bo trudno
                                raczej na terenie jednego panstwa ...
                                • gini Re:dwujezycznosc czy wielojezycznosc 21.01.04, 10:34
                                  rycho7 napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Ja podawalam dwa , czy trzy razy link do tego
                                  >
                                  > Przeoczylem. Jak byly po flamsku to nie chcialo mi sie czytac.

                                  A co to za jezyk flamaski Rysiu?To jedzyk jakichs "flam" czyli naloznic
                                  rozumiem, ciesze sie , ze jednak znasz ten flamski , tyle, ze nie chcialo Ci
                                  sie czytac.Link byl po polsku, bo wychodze z zalozenia ,ze wiekszosc tu
                                  piszacych "flamskiego" nie zna i nie wiele by zrozumliala.

                                  >
                                  > > jakie konsekwencje moze
                                  > > przyniesc ta dwujezycznosc w Belgii, moze doprowadzic do rozpadu panstwa
                                  >
                                  > I cale szczescie. Sztuczny twor z 1830 roku.

                                  Obecna Polske tez mozna uznac za taki sztuczny twor z 1945 roku.

                                  >
                                  > > Slazak, czy Kaszub, uczy sie w szkole polskiego, wiec moze podjac prace
                                  > > wszedzie na terenie Polski, moze sie osiedlic tam gdzie mu sie zywnie podo
                                  > ba
                                  >
                                  > Jasne, ze lepiej aby uczyl sie od malego angielskiego jak Hindus. Oferte
                                  pracy
                                  > znajdzie znacznie szersza. A w stowarzyszeniu
                                  >
                                  > polonijnym bedzie mogl w stroju ludowym spiewac polskie piosenki. Ewentualnie
                                  > rozwijajmy stowarzyszenia kaszubskie, mazurskie

                                  Czy nie widzisz tu sprzecznosci w tym co piszesz?Prawo zapewnia wolnosc kazdemu
                                  do kultywowania swych tradycji bez wzgledu na miejsce zamieszkania, wiec Kaszub
                                  mieszkajacy na Kurpiach czy w Zakopanym moze sobie kultywowac swoje tradycje, a
                                  Ty proponujesz by wraz ze zmiana miejsca zamieszkania kultywxowac tradycje
                                  innych.
                                  Absurd zdaje sie, ale juz sie przyzwyczailam.


                                  >
                                  > i slaskie w Vaterlandzie. Wszystko w swoim miejscu.
                                  >
                                  > > bo trudno raczej na terenie
                                  > > jednego panstwa nauczac wszystkich jezykow mniejszosci
                                  >
                                  > Zlikwidowac anglistyke, iberystyke, japonistyke, slawistyke itd. Bo trudno
                                  > raczej na terenie jednego panstwa ...


                                  Tak anglistyka i iberystyka to jezyki mniejszosci, pewnie tylko z tych wzgledow
                                  ich sie naucza by ilus tam ludzi co to mieli angielskich przodkow mogli sie
                                  porozumiewac w jezyku ojczystym.
                                  Trzeba koniecznie stworzyc lektorat jezyka karaimskiego i utrzymywac go choc
                                  nie bedzie chetnych do nauki.
                                  Szkole na Luzycach trzeba utrzymywac, choc nie ma chetnych do nauki, szkole w
                                  Glodnicy tez, choc nie ma tam dzieci.
                                  Po za tym nalezy urzadzic lapanke na chetnych by nauczyli jezykow mniejszosci,
                                  bo skoro nie chca sami to trzeba wydac jakis akt prawny by zechcieli.
                                  Mam znajome malozenstwo, on jest Wlochem ona Flamandka, porozumiewaja sie w
                                  domu po francusku, z dziecmi tez.Powie mi ktos jaki wlasciwie to jest w takim
                                  przypadku jezyk narodowy tego dziecka?Czy wloski czy flamandzki?

                                  Dziewczyna jak pozna Kaszuba i bedzie chciala zamieszkac w jego wsi to bedzie
                                  sie musiala nauczyc kaszubskiego, mimo, ze on zna polski i moga sie latwo
                                  porozumiec, ale co tam, bedzie musiala sie nauczyc bo pracy nie dostanie, .
                                  Wiec pewnie osiedla sie gdzies w centralnej Polsce gdzie wymagan takich nie ma,
                                  ale jakby juz sie chcieli osiedlic na Slasku to obydwoje musieliby sie nauczyc
                                  po slasku prawda?
                                  No i naturalnie kultywowac slaskie zwyczaje,o swoich zapomniec, natychmiast.

                                  • rycho7 naucza sie dodatkowo gaelickiego aby dostac prace 21.01.04, 11:57
                                    gini napisała:

                                    > A co to za jezyk flamaski Rysiu?

                                    Jezyk Holendrow i Flamandow jest wspolny. Nazywany jest roznie. Holenderskim,
                                    niderlandzkim lub w oryginale zdaje sie Vlamse (albo cos takiego). Postukaj w
                                    wyszukiwarce internetowej to sie czegos dowiesz.

                                    > > > jakie konsekwencje moze
                                    > > > przyniesc ta dwujezycznosc w Belgii, moze doprowadzic do rozpadu pans
                                    > twa
                                    > >
                                    > > I cale szczescie. Sztuczny twor z 1830 roku.
                                    >
                                    > Obecna Polske tez mozna uznac za taki sztuczny twor z 1945 roku.

                                    Logika brukselki. Wysil sie bardziej.

                                    > Ty proponujesz by wraz ze zmiana miejsca zamieszkania kultywxowac tradycje
                                    > innych.
                                    > Absurd zdaje sie, ale juz sie przyzwyczailam.

                                    Ty w Brukseli nie kultywujesz swych tradycji proszac w sklepie o cos po polsku.
                                    Rzeczywiscie absurd w glowce brukselki. Przystosowujesz sie, co robia ludzie od
                                    tysiecy lat. Ale tego nie dostrzezesz. Jestes zaprogramowana teraz na co
                                    innego. "Precz z kaszubskim".

                                    > > > bo trudno raczej na terenie
                                    > > > jednego panstwa nauczac wszystkich jezykow mniejszosci
                                    > >
                                    > > Zlikwidowac anglistyke, iberystyke, japonistyke, slawistyke itd. Bo trudno
                                    > > raczej na terenie jednego panstwa ...
                                    >
                                    > Tak anglistyka i iberystyka to jezyki mniejszosci

                                    W kazdym kraju znajdzie sie Anglikow i Hiszpanow. Sa wiec mniejszoscia.

                                    > Trzeba koniecznie stworzyc lektorat jezyka karaimskiego i utrzymywac go choc
                                    > nie bedzie chetnych do nauki.

                                    Nie miej wiec pretensji o imperialna zaborczosc Niemcow, ktorzy taki lektorat
                                    tworza. Oni inaczej rozumuja niz Ty. Jak zechcesz to wtedy zrozumiesz dlaczego.

                                    > Szkole na Luzycach trzeba utrzymywac, choc nie ma chetnych do nauki, szkole w
                                    > Glodnicy tez, choc nie ma tam dzieci.

                                    Europa sie starzeje. Szkoly bedzie trzeba utrzymywac aby rodzice w ogole
                                    chcieli miec dzieci. Lepiej nie tworzyc sobie problemow gdy panstwo zmusi
                                    przyszlych rodzicow do wozenia dzieci po 100 km do szkoly. Panstwo bedzie
                                    oszczedne a obywatele jeszcze bardziej.

                                    > Mam znajome malozenstwo, on jest Wlochem ona Flamandka, porozumiewaja sie w
                                    > domu po francusku, z dziecmi tez.Powie mi ktos jaki wlasciwie to jest w takim
                                    > przypadku jezyk narodowy tego dziecka?Czy wloski czy flamandzki?

                                    Jezyk lokalny Walonii. Tak samo powinno byc w przypadku Kaszubow i Slaska.
                                    Pokazujesz, ze nie rozumiesz swoich wlasnych argumentow.

                                    > Dziewczyna jak pozna Kaszuba i bedzie chciala zamieszkac w jego wsi to bedzie
                                    > sie musiala nauczyc kaszubskiego, mimo, ze on zna polski i moga sie latwo
                                    > porozumiec, ale co tam, bedzie musiala sie nauczyc bo pracy nie dostanie.

                                    Jako nauczycielka angielskiego za 500 PLN miesiecznie prace dostanie. Nie ma
                                    problemu.

                                    > Wiec pewnie osiedla sie gdzies w centralnej Polsce gdzie wymagan takich nie ma

                                    W ramach Europy bez granic przeprowadza sie do Walii i naucza sie dodatkowo
                                    gaelickiego aby dostac prace.

                                    > No i naturalnie kultywowac slaskie zwyczaje,o swoich zapomniec, natychmiast.

                                    Tego wlasnie wymagasz. Czy ja mam nadal Ci wytykac Twoje pomysly?
                                    • gini Re: naucza sie dodatkowo gaelickiego aby dostac p 21.01.04, 13:37
                                      rycho7 napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > A co to za jezyk flamaski Rysiu?
                                      >
                                      > Jezyk Holendrow i Flamandow jest wspolny. Nazywany jest roznie. Holenderskim,
                                      > niderlandzkim lub w oryginale zdaje sie Vlamse (albo cos takiego). Postukaj w
                                      > wyszukiwarce internetowej to sie czegos dowiesz.
                                      >
                                      To Ty sobie postokaj, bedziesz wtedy pewien.


                                      > > > > jakie konsekwencje moze
                                      > > > > przyniesc ta dwujezycznosc w Belgii, moze doprowadzic do rozpadu
                                      > pans
                                      > > twa
                                      > > >
                                      > > > I cale szczescie. Sztuczny twor z 1830 roku.
                                      > >
                                      > > Obecna Polske tez mozna uznac za taki sztuczny twor z 1945 roku.
                                      >
                                      > Logika brukselki. Wysil sie bardziej.

                                      Alez ja stosuje twoja logike.

                                      >
                                      > > Ty proponujesz by wraz ze zmiana miejsca zamieszkania kultywxowac tradycje
                                      >
                                      > > innych.
                                      > > Absurd zdaje sie, ale juz sie przyzwyczailam.
                                      >
                                      > Ty w Brukseli nie kultywujesz swych tradycji proszac w sklepie o cos po
                                      polsku.
                                      >
                                      > Rzeczywiscie absurd w glowce brukselki. Przystosowujesz sie, co robia ludzie
                                      od
                                      >
                                      > tysiecy lat. Ale tego nie dostrzezesz. Jestes zaprogramowana teraz na co
                                      > innego. "Precz z kaszubskim".

                                      A gdzie ty to wyczytales?Gdzie ja napisalam precz z kaszubskim?

                                      >
                                      > > > > bo trudno raczej na terenie
                                      > > > > jednego panstwa nauczac wszystkich jezykow mniejszosci
                                      > > >
                                      > > > Zlikwidowac anglistyke, iberystyke, japonistyke, slawistyke itd. Bo t
                                      > rudno
                                      > > > raczej na terenie jednego panstwa ...
                                      > >
                                      > > Tak anglistyka i iberystyka to jezyki mniejszosci
                                      >
                                      > W kazdym kraju znajdzie sie Anglikow i Hiszpanow. Sa wiec mniejszoscia.

                                      I tylko dlatego tworzy sie filologie ze wzgleu na to, ze w kazdym kraju
                                      znajdzie sie Anglikow i Hiszpanow, tylko dla nich dla innych nic.
                                      O Polakach studiujacych anglistyke czy iberystyke nikt nie slyszal, o Belgach
                                      ani francuzach tez nie.

                                      >
                                      > > Trzeba koniecznie stworzyc lektorat jezyka karaimskiego i utrzymywac go ch
                                      > oc
                                      > > nie bedzie chetnych do nauki.
                                      >
                                      > Nie miej wiec pretensji o imperialna zaborczosc Niemcow, ktorzy taki lektorat
                                      > tworza. Oni inaczej rozumuja niz Ty. Jak zechcesz to wtedy zrozumiesz
                                      dlaczego.

                                      Tworza nawet jak nie ma ani jednego chetnego do nauki, ciekawe.Mamy 43 Karaimow
                                      nie mowiacych po karaimsku ale stworzymy lektorat, .


                                      >
                                      > > Szkole na Luzycach trzeba utrzymywac, choc nie ma chetnych do nauki, szkol
                                      > e w
                                      > > Glodnicy tez, choc nie ma tam dzieci.
                                      >
                                      > Europa sie starzeje. Szkoly bedzie trzeba utrzymywac aby rodzice w ogole
                                      > chcieli miec dzieci. Lepiej nie tworzyc sobie problemow gdy panstwo zmusi
                                      > przyszlych rodzicow do wozenia dzieci po 100 km do szkoly. Panstwo bedzie
                                      > oszczedne a obywatele jeszcze bardziej.

                                      Szkoly bez dzieci to wspanialy pomysl, pensje dla ilus tam nauczycieli itd...
                                      Moje gratulacje Rysiu, 10 nauczycieli dla trojga dzieci tez fajnie.



                                      >
                                      > > Mam znajome malozenstwo, on jest Wlochem ona Flamandka, porozumiewaja sie
                                      > w
                                      > > domu po francusku, z dziecmi tez.Powie mi ktos jaki wlasciwie to jest w ta
                                      > kim
                                      > > przypadku jezyk narodowy tego dziecka?Czy wloski czy flamandzki?
                                      >
                                      > Jezyk lokalny Walonii. Tak samo powinno byc w przypadku Kaszubow i Slaska.
                                      > Pokazujesz, ze nie rozumiesz swoich wlasnych argumentow.

                                      A jak beda mowic w domu po flamandzku albo po wlosku to co ?Co wiec z prawami
                                      do kultywowania jezykow narodowych?
                                      Widzisz jakie bzdury piszesz?

                                      >
                                      > > Dziewczyna jak pozna Kaszuba i bedzie chciala zamieszkac w jego wsi to bed
                                      > zie
                                      > > sie musiala nauczyc kaszubskiego, mimo, ze on zna polski i moga sie latwo
                                      > > porozumiec, ale co tam, bedzie musiala sie nauczyc bo pracy nie dostanie.
                                      >
                                      > Jako nauczycielka angielskiego za 500 PLN miesiecznie prace dostanie. Nie ma
                                      > problemu.

                                      A jak nie bedzie nauczycielka jezyka angielskiego to nie dostanie.

                                      >
                                      > > Wiec pewnie osiedla sie gdzies w centralnej Polsce gdzie wymagan takich ni
                                      > e ma
                                      >
                                      > W ramach Europy bez granic przeprowadza sie do Walii i naucza sie dodatkowo
                                      > gaelickiego aby dostac prace.

                                      Tak a za nim sie naucza to beda zyli miloscia Rysiu.

                                      >
                                      > > No i naturalnie kultywowac slaskie zwyczaje,o swoich zapomniec, natychmias
                                      > t.
                                      >
                                      > Tego wlasnie wymagasz. Czy ja mam nadal Ci wytykac Twoje pomysly?

                                      Alez to nie ja tylko Ty przeciez domagasz sie, by na Kaszubach wszyscy
                                      kultywowali zwyczaje kaszubskie, a wiec, Polacy, Lemkowie , Ukraincy i Karaimi
                                      z Trojmiasta.
                                      Masz jeszcze inne ciekawe pomysly, jak lektoraty, bez studentow i szkoly bez
                                      dzieci, a co tam panstwo jest bogate za wszystko zaplaci.
                                  • Gość: CCCP granice dyskusji czy niezrozumienia? IP: *.acn.pl 21.01.04, 14:06
                                    gini napisała:


                                    > choc nie ma chetnych do nauki, szkole w
                                    > Glodnicy tez, choc nie ma tam dzieci.

                                    Wiesz, to jest żenujące. Jak możesz wypowiadać się z taką swobodą o rzeczach o których nie masz najmniejszego pojęcia?

                                    Dla Twojej wiadomości:

                                    Szkoła w Głodnicy boryka się z trudnoścciami (różnego rodzaju), nie dlatego, że brak tam dzieci czy rodziców, którzy by chcieli, zeby ich dzieci uczyły się po kaszubsku. Są tam też dobrze wykształceni i wspaniale motywowani nauczyciele. Problemem jest zadekretowana w skali całego państwa likwidacja szkół kilkuklasowych i plan przeniesienia dzieci do szkół gminnych. To, co udaje się w Glodnicy, niekoniecznie musi wyjść w szkole gminnej, w której dyrektor niekoniecznie musi chcieć wychodzić aż tak bardzo na przeciw życzeniom rodziców. (Być może myśli podobnie do Ciebie.)


                                    ebb4.webpark.pl/glodnica/publikacje.html

                                    www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=11

                                    Więc przywołuję Cię raz jeszcze do rozsądku: pisz tylko o rzeczach, o ktorych na pewno wiesz, częściej stosuj tryb przypuszczający i częściej używaj frazy "nie wiem".

                                    PS. Szukałem tego Twojego krieka, ale nie dostałem, choć w moich osiedlowych delikatesach jest ponad 50 gatunków piwa. Kupiłem sobie Reds. Też dobre, no i znacznie tańsze. Więc zamiast jednej butelki mam 4 puszki.

                                    C - czyli bulwa.
                                    • gini Re: granice dyskusji czy niezrozumienia? 21.01.04, 14:21
                                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      >
                                      > > choc nie ma chetnych do nauki, szkole w
                                      > > Glodnicy tez, choc nie ma tam dzieci.
                                      >
                                      > Wiesz, to jest żenujące. Jak możesz wypowiadać się z taką swobodą o rzeczach
                                      o
                                      > których nie masz najmniejszego pojęcia?
                                      >
                                      > Dla Twojej wiadomości:
                                      >
                                      > Szkoła w Głodnicy boryka się z trudnoścciami (różnego rodzaju), nie dlatego,
                                      że
                                      > brak tam dzieci czy rodziców, którzy by chcieli, zeby ich dzieci uczyły się
                                      po
                                      > kaszubsku. Są tam też dobrze wykształceni i wspaniale motywowani
                                      nauczyciele.
                                      > Problemem jest zadekretowana w skali całego państwa likwidacja szkół
                                      kilkuklaso
                                      > wych i plan przeniesienia dzieci do szkół gminnych. To, co udaje się w
                                      Glodnicy
                                      > , niekoniecznie musi wyjść w szkole gminnej, w której dyrektor niekoniecznie
                                      mu
                                      > si chcieć wychodzić aż tak bardzo na przeciw życzeniom rodziców. (Być może
                                      myśl
                                      > i podobnie do Ciebie.)
                                      >
                                      >
                                      > ebb4.webpark.pl/glodnica/publikacje.html
                                      >
                                      > www.zk-p.pl/xoops/modules/tutorials/viewtutorial.php?tid=11
                                      >
                                      > Więc przywołuję Cię raz jeszcze do rozsądku: pisz tylko o rzeczach, o ktorych
                                      n
                                      > a pewno wiesz, częściej stosuj tryb przypuszczający i częściej używaj
                                      frazy "ni
                                      > e wiem".
                                      >
                                      > PS. Szukałem tego Twojego krieka, ale nie dostałem, choć w moich osiedlowych
                                      de
                                      > likatesach jest ponad 50 gatunków piwa. Kupiłem sobie Reds. Też dobre, no i
                                      zna
                                      > cznie tańsze. Więc zamiast jednej butelki mam 4 puszki.
                                      >
                                      > C - czyli bulwa.


                                      Z tego co ja tu juz podawalam, to problemem w Glodnicy byl niz demograficzny.Ty
                                      twierdzisz, ze poniewaz w Glodnicy jest fajnie, to niech te szkoly kilkuklasowe
                                      istnieja, chociaz wiadomo ,ze kosztuja duzo drozej, ale niech podatnik placi, w
                                      koncu komus sie tam zabierze, zabraknie na stypendia dla dzieci uzdolnionych
                                      wiec odbierze sie im mozliwosc nauki ale co tam, niech 10 nauczycieli uczy 10
                                      dzieci.Niech sie wydaje na opal na remonty itd..a pozniej jest tak ,ze brakuje
                                      na ogrzanie szpitala w Walbrzychu i przewozi sie dzieci do innego szpitala do
                                      Wroclawia, i matka zeby zobaczyc dziecko musi do tego szpitala dojezdzac.
                                      Oby nasze kaszubskie dzieci mogly sie uczyc po kaszubsku wiec reszta niech sie
                                      wali niech sie pali, ale w tej szkole gminnej tez te dzieci kaszubskiego
                                      moglyby sie uczyc, wystarczy siedmioro rodzicow by zlozylo podpisy prawda?
                                      • Gość: CCCP Re: granice dyskusji czy niezrozumienia? IP: *.acn.pl 21.01.04, 15:00
                                        gini napisała:


                                        >
                                        >
                                        > Z tego co ja tu juz podawalam, to problemem w Glodnicy byl niz demograficzny.Ty
                                        >
                                        > twierdzisz, ze poniewaz w Glodnicy jest fajnie, to niech te szkoly kilkuklasowe
                                        >
                                        > istnieja, chociaz wiadomo ,ze kosztuja duzo drozej, ale niech podatnik placi, w
                                        >
                                        > koncu komus sie tam zabierze, zabraknie na stypendia dla dzieci uzdolnionych
                                        > wiec odbierze sie im mozliwosc nauki ale co tam, niech 10 nauczycieli uczy 10
                                        > dzieci.


                                        Jeszcze lepiej jak 100 nauczycieli uczy jedno dziecko.



                                        Niech sie wydaje na opal na remonty itd..a pozniej jest tak ,ze brakuje
                                        > na ogrzanie szpitala w Walbrzychu i przewozi sie dzieci do innego szpitala do
                                        > Wroclawia, i matka zeby zobaczyc dziecko musi do tego szpitala dojezdzac.

                                        Jestem oburzony, zabraklo Pułtuska, Elku i Opola Lubelskiego.

                                        > Oby nasze kaszubskie dzieci mogly sie uczyc po kaszubsku wiec reszta niech sie
                                        > wali niech sie pali, ale w tej szkole gminnej tez te dzieci kaszubskiego
                                        > moglyby sie uczyc, wystarczy siedmioro rodzicow by zlozylo podpisy prawda?

                                        Nie mogą, właśnie marzną w Wałbrzychu.


                                        Bulwa
                  • monachium1 Re: Pelna aberacja 20.01.04, 16:43
                    rycho7 napisał:

                    A z dzieci na Slasku i na Kaszubach "reprezentanci pozal sie Boze polskosci"
                    wysmiewaja sie za "nieprawidlowa" wymowe.

                    Tym jednym zdaniem dowiodles brak wiarygodnosci swoich intencji, krotko mowiac -
                    szowinizm i nacjonalizm polski-NIE,
                    ale slaski, kaszubski czy niemiecki-TAK.
                    Ciekawie klasyfikujesz -izmy. Czy Ty czasem nie jestes czlonkiem Jedynie
                    Slusznego Stowarzyszenia RAS?
                    • Gość: leje-sie Re: Pelna aberacja IP: 193.235.118.* 20.01.04, 17:34
                      Oto nastepny majacy problemy ze zrozumieniem chocby jednozdaniowego tekstu.
                      Jesli sie nie wysmiewasz, to ciebie osad nie dotyczy. Jesli uwazasz natomiast,
                      ze immanentna cecha patriotyzmu polskiego jest wysmiewanie sie z dialektow...
                      to oczywiscie maz powody, by czuc sie dotkniety.
                      • monachium1 Re: Pelna aberacja 20.01.04, 17:49
                        Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                        > Oto nastepny majacy problemy ze zrozumieniem chocby jednozdaniowego tekstu.
                        > Jesli sie nie wysmiewasz, to ciebie osad nie dotyczy. Jesli uwazasz natomiast,
                        > ze immanentna cecha patriotyzmu polskiego jest wysmiewanie sie z dialektow...
                        > to oczywiscie maz powody, by czuc sie dotkniety.

                        Obawiam sie, ze nie zrozumiales mojego postu, poniekad to moja wina, powinienem
                        byl zaznaczyc wyraznie, do ktorej czesci zdania sie odnosze. Choc pozniejsza
                        wypowiedz wyraznie zaznacza, ze chodzi li tylko i wylacznie do "reprezentantow
                        pozal sie Boze polskosci". Dziwie sie, ze tego nie dostrzegles.
                        Moja uwaga dotyczyla dwupoziomowego podejscia autora tego zdania do wszelakich
                        -izmow.
                        Nigdy nie wysmiewalem sie z dialektow czy gwar, z bardzo prozaicznej przyczyny,
                        sam uzywam gwary i to nader czesto.
                        • Gość: leje-sie Re: Pelna aberacja IP: 193.235.118.* 20.01.04, 19:12
                          Jest "pozal sie Boze polskosc". I jest polskosc, ktora sie tego epitetu nie
                          obawia.
                        • rycho7 UBecy reprezentantami pozal sie Boze polskosci 21.01.04, 09:10
                          monachium1 napisał:

                          > Choc pozniejsza
                          > wypowiedz wyraznie zaznacza, ze chodzi li tylko i wylacznie do "reprezentantow
                          > pozal sie Boze polskosci".

                          Informuje Cie, ze "reprezentantami pozal sie Boze polskosci" byli swego czasu
                          takze pracownicy Urzedow Bezpieczenstwa, ktorzy omijanie mowy polskiej wybijali
                          z glowy tym odwaznym wraz zebami. Do ich poziomu rownala zgraja urzedniczyn i
                          nauczycieli z negatywnego doboru.

                          Lwowscy profesorowie potrafili wlasciwie reprezentowac polskosc. Bodz wiec
                          laskaw godnych reprezentantow polskosci nie mieszac z ludzka mierzwa.
                    • rycho7 popieram to co naturalne i autentyczne 21.01.04, 09:01
                      monachium1 napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > A z dzieci na Slasku i na Kaszubach "reprezentanci pozal sie Boze polskosci"
                      > wysmiewaja sie za "nieprawidlowa" wymowe.
                      >
                      > Tym jednym zdaniem dowiodles brak wiarygodnosci swoich intencji, krotko
                      mowiac
                      > -
                      > szowinizm i nacjonalizm polski-NIE,
                      > ale slaski, kaszubski czy niemiecki-TAK.
                      > Ciekawie klasyfikujesz -izmy. Czy Ty czasem nie jestes czlonkiem Jedynie
                      > Slusznego Stowarzyszenia RAS?

                      Jestem Warszawiakiem. Ze Slaskiem ani z Kaszubami nie mam zadnych zwiazkow.
                      Bogactwo kultury polega tez na tym abysmy sie pieknie roznili. Mowa zawiera
                      wiele takich pieknych roznic. Jako informatyk mam na codzien do czynienia z
                      jezykami mocno standardowymi. Totez popieram to co naturalne i autentyczne. Czy
                      sadzisz, ze jako nazwany na wstepie idiota do 7 potegi bede sie przejmowal
                      Twoimi insynuacjami politycznymi?
                      • panidanka Re: popieram to co naturalne i autentyczne 21.01.04, 12:01
                        ja też
                        tak pięknie można się róznić smile

                        D.
                      • slezan Nie ma sprawy 21.01.04, 14:53
                        Możesz się zapisac do RAŚsmile Od ostatniego kongresu nie trzeba się uważać za
                        Ślązaka w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu (narodowym, regionalnym itd.), a
                        wystarczy popierać autonomię regionalną. Zapraszam, mogę być Twoim
                        wprowdzającymsmile)))))
                        • rycho7 Re: Nie ma mowy 21.01.04, 15:45
                          slezan napisał:

                          > Możesz się zapisac do RAŚsmile
                          • slezan Żałuj:-) 21.01.04, 15:51
                            Mógłbyś knuć z nami za brudne niemieckie pieniądze przeciw Najjaśniejszej.
                            Wiesz jaka to frajda?
                            • rycho7 do zadnych organizacji sie nie zapisze 21.01.04, 15:56
                              slezan napisał:

                              > Mógłbyś knuć z nami za brudne niemieckie pieniądze przeciw Najjaśniejszej.
                              > Wiesz jaka to frajda?

                              Robie to na codzien bedac w Niemczech. Ale do zadnych organizacji sie nie
                              zapisze. Chrzanie to.

                              Frajdy nie odczuwam. Chcialbym jedynie aby gorole choc troszke zaczeli myslec
                              jak wspolczesni Europejczycy. Ale to niewykonalne. Stad brak frajdy.
                              • slezan Re: do zadnych organizacji sie nie zapisze 21.01.04, 16:11
                                Nie bierz tego tak seriosmile. A gorole są różni. Bogu dzięki. Paradoksalnie
                                najgorszy sort polskiego nacjonalisty to niektórzy Ślazacy. Występuje u nich
                                syndrom neofity. Nikt im nie odmawia prawa do polskości. To, że jedni z nas
                                deklarują narodowość śląską, inni niemiecką a inni polską to stan normalny. Im
                                to jednak doskwiera. To samo dotyczy niektórych niemeickich Ślązaków. Co ich do
                                jasnej cholery obchodzi moja narodowość? Jak widzisz wewnętrzne problemy Śląska
                                nie różnią się aż tak bardzo od tych polskich. Ale to minie, nie wolno tracić
                                nadzieismile
Pełna wersja