haszszachmat
22.11.09, 11:24
Wasza Matka Was Kurka wodna nawet ostrzega..... IQ=?
Tusk i Schetyna to gatunek
politycznego wykidajło, obaj do perfekcji opanowali wycinanie
konkurencji politycznej i nagle przy pełni władzy mają zostać
wielkimi budowniczymi i miłośnikami demokracji?
Państwo eksperci, wyborcy, dziennikarze wybaczą, ale śmieszni
jesteście.
Nie trzeba zębów zjeść, wystarczy doświadczenie w postaci
pierwszych wpadniętych mleczaków, aby wiedzieć, że w życiu jak ktoś
czegoś nie musi, to nie robi, a w polityce nawet jeśli musi, to ma w
dupie.
Jeśli ktoś ma naturę wilka zagryzającego konkurencyjne stada, to
nagle pracowitą pszczółką się nie stanie.
Pełnia władzy dla PO to kolejne czystki i kastrowanie i tak
nędznej estrady politycznej.
Każdy na prezydenta – byle nie Tusk.
PO jest większym zagrożeniem dla demokracji niż PiS i podtrzymuję
tezę z pełnym przekonaniem.
Jest groźniejsza, ponieważ PO
monopolizuje władzę, media i nawet mechanizmy demokratyczne z wolnym
wyborem na czele. ...
PO jest groźniejsze, ponieważ przejmuje kolejne obszary władzy z
cyniczną, chirurgiczną precyzją i robi to poza zasięgiem percepcji
przeciętnego wyborcy, który pochłonięty jest głupotą i irytacją
jaką
(CZY?)...(wywołują Kaczyńscy, Ziobro, Mularczyk)??.
PO jest w stanie przejąć władzę na parę kadencji i przez parę
kadencji robić to co przez ostatnie dwa lata, czyli NIC.
Nic nie robić tylko pokazywać kolejne zwolnienia lekarskie i
usprawiedliwienia, był już wetujący prezydent, z nieba spadł kryzys,
znajdą się kolejne paluszki i główki.
Jakim cudem wyborca łyka „wielką ściemę”. W prosty, natura
go wiedzie. Dziura w budżecie nie wywołała w wyborcy takiego szoku
jak wypowiedź Nelly Rokity o in vitro. Kryzys tak nie irytuje
Polaków jak samolotowe przygody męża Nelly.
Prezydent nie może wiele, sam Olechowski, czy Dutkiewicz, czy Barbie
Kwaśniewska nie „nachapią” się na tym urzędzie, a są gwarancją
kontroli nad rządami nędznej PO. Prezydent jest żadną władzą w
Polsce, jest niezdefiniowaną czarną dziurą w polskim pomyśle na
demokrację, ale prezydent partyjny taki jak Kaczyński, czy Tusk w
połączeniu z partią staje się niebezpiecznym „przyklepywaczem”
partyjnych patologii. Nie dorobiliśmy się jeszcze partii, której
można powierzyć władzę absolutną, kontrola jest nieodzowna. Jaka by
ta gwarancja i kontrola nie była, daje przynajmniej namiastkę walki
z monopolem. Prezydentura Tuska w połączeniu z rzędem Schetyny, to
jest raj i niemal bezkarność dla monopolu.
Jeśli jeszcze uda się doholować cyrk z ustawą medialną do
prezydenckich wyborów, PO dostanie dodatkowy bonus w postaci TVP na
wyłączność, no może jakiegoś chłopa z PSL posadzą w TVP2 i dadzą mu
poprowadzić „Tydzień na działce”.