hasz0
24.11.09, 19:48
rprl.blogspot.com/2009/11/pl-moralny-i-polityczny-aids.html
I należy pytać: czy Polacy odzyskają w końcu pewność, po której
stronie barykady warto i należy trwać?
Przywoływałem wyżej Szekspira i przywołaniem z “Hamleta” swoje
refleksje zakończę: “Zbrodnia cuchnie aż ku niebiosom”. Ten smród
rozłazi się po mojej Ojczyźnie, choć jej dzisiejsi włodarze udają,
że to tylko letni zefirek wieje. Ich poprzednicy zawłaszczyli naszą
przeszłość, oni zakłamują teraźniejszość, ich następcy zamierzają
ukraść nam przyszłość. Uczciwi jak Michał Boni, a przy tym szczerzy
niczym konferencje prasowe Jerzego Urbana, budują swoje dobre
samopoczucie na niegodziwości, gwałcąc nasze myśli i sumienia.
Jednak Polska nigdy nie stanie się normalnym krajem, jeśli Polacy
nie nazwą minionej niesprawiedliwości po imieniu. Jeśli nie ukarzą
katów i nie zadośćuczynią - bodaj symbolicznie - Ofiarom.
Wszystko, z czym mamy aktualnie w Polsce do czynienia, z czym w
życiu politycznym i społecznym A.D. 2009 musimy się borykać,
przypomina drugą połowę XVIII wieku, nieodparcie przywodząc na myśl
ostatnie dekady niepodległej Rzeczypospolitej. Dziś wiemy, że wtedy
zmarnowaliśmy jakieś 150 lat. Ile lat, ile pokoleń zmarnujemy tym
razem, zanim większość Polaków odzyska podmiotowość?