__________________PO-ważny materiał do PO-lemik___

24.11.09, 19:48
rprl.blogspot.com/2009/11/pl-moralny-i-polityczny-aids.html
I należy pytać: czy Polacy odzyskają w końcu pewność, po której
stronie barykady warto i należy trwać?


Przywoływałem wyżej Szekspira i przywołaniem z “Hamleta” swoje
refleksje zakończę: “Zbrodnia cuchnie aż ku niebiosom”. Ten smród
rozłazi się po mojej Ojczyźnie, choć jej dzisiejsi włodarze udają,
że to tylko letni zefirek wieje. Ich poprzednicy zawłaszczyli naszą
przeszłość, oni zakłamują teraźniejszość, ich następcy zamierzają
ukraść nam przyszłość. Uczciwi jak Michał Boni, a przy tym szczerzy
niczym konferencje prasowe Jerzego Urbana, budują swoje dobre
samopoczucie na niegodziwości, gwałcąc nasze myśli i sumienia.

Jednak Polska nigdy nie stanie się normalnym krajem, jeśli Polacy
nie nazwą minionej niesprawiedliwości po imieniu. Jeśli nie ukarzą
katów i nie zadośćuczynią - bodaj symbolicznie - Ofiarom.

Wszystko, z czym mamy aktualnie w Polsce do czynienia, z czym w
życiu politycznym i społecznym A.D. 2009 musimy się borykać,
przypomina drugą połowę XVIII wieku, nieodparcie przywodząc na myśl
ostatnie dekady niepodległej Rzeczypospolitej. Dziś wiemy, że wtedy
zmarnowaliśmy jakieś 150 lat. Ile lat, ile pokoleń zmarnujemy tym
razem, zanim większość Polaków odzyska podmiotowość?
    • hasz0 _______jeszcze PO-ważniejszy materiał do PO-lemik 24.11.09, 20:10
      lista-obecnosci.blogspot.com/
      Dzisiejsze pomysły reformy konstytucyjnej idą o wiele dalej, niż
      wcześniejsze zapowiedzi i mogą znaczyć, że Tusk zaufania do sondaży
      jednak nie ma - dlatego chce zostać wybrany prezydentem przez obecne
      zgromadzenie narodowe, nawet kosztem przyszłego weta. Możliwe też,
      że uważa, że weto nie będzie mu potrzebne, bo wszelkie pomysły nie
      po swojej myśli uwali poprzez unijną czapę. A polatać i tak sobie
      polata.

      brak obiecywanych reform. Dzisiejszą propozycją Tusk kreuje się na
      wielkiego reformatora, człowieka z wizją, który pragnie zmienić i
      uporządkować polską demokrację. I któremu jak zwykle w tym
      przeszkodzono... Ale gdy tylko już naród go na prezydenta wybierze -
      przeprowadzi wszystkie konieczne i obiecane zmiany. Tak samo, jak
      Platforma zlikwidowała senat.

      A właśnie. Ciekawe, że w tym zestawie pomysłów, likwidacji senatu
      nie znajdziemy. Jest tylko ograniczenie liczby senatorów. Cóż,
      senatorów społeczeństwo wybiera jak trzeba, prezydenta - jak widać -
      nie zawsze potrafi. Tusk zaś prezydentem zostać musi. Albo z wyboru,
      jako mąż stanu, który próbował zmniejszyć klasę pasożytniczą (i
      nawet trochę mu się zapewne do wyborów uda, pozamyka się orkiestry
      radiowe) - albo jako wybrany przez sejm figurant, ale zawsze na
      wymarzonym stanowisku. bez społecznego mandatu, bez
      odpowiedzialności, za to zawsze z uśmiechem - i przed kamerami, i na
      boisku. Tak czy inaczej - postawi na swoim. Chyba, że premier
      Schetyna zabierze mu samolot i w ramach cięć wyłączy prąd w pałacu.
      W polityce nie ma miejsca na przyjaźnie, zwłaszcza zaś nie ma tego
      miejsca w Platformie. Na miejscu wybranego przez parlament
      prezydenta Tuska modliłbym się o wygraną PiS kolejnych wyborów do
      sejmu. Inaczej czekają go trudne czasy.

      Ta notka jest drugą częścią opublikowanego dziś rano tekstu
      treść
      niepoprawni.pl/blog/3/wiecej-wladzy-dla-tuska
      i początkowo miała być odpowiedzią na komentarz autorstwa Dominika.
      • hasz0 Juz naprawdę naj-PO-ważniejszy materiał do PO-l 24.11.09, 20:16
        Z informacji Zarządu KW UOP dla WSI wynikało, że M. Al-Khafagi ma
        powiązania z irackimi służbami specjalnymi. Natomiast według ustaleń
        poczynionych przez ppłk. Słonia - Jacek Merkel „posiadał naturalne
        dotarcie” do polityków Unii Wolności i niektórych urzędników
        kancelarii Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Kontakty te
        współwłaściciel firmy „Caravana” Mohammed Al-Khafagi starał się
        wykorzystywać do zapewnienia sobie bezpieczeństwa osobistego. Według
        WSI Jacek Merkel (w dokumentach operacyjnych nazwano go „Bankierem”wink
        działał z inspiracji UOP: „UOP realizuje wobec Bankiera
        przedsięwzięcia, które są kontrowersyjne. Budzą wątpliwości również
        z powodu celu, który ma być osiągnięty. Bankier zbudował sobie
        pozycję w sferze interesów i pełni rolę „spinacza” grup interesów o
        różnych rodowodach. Prowadząc działalność gospodarczą Bankier
        nawiązał kontakty polityczne przydatne dla aktualnych decydentów (w
        tym zagraniczne). (...) Osoba Bankiera może być „kluczem” do
        zrozumienia określonych zjawisk gospodarczych, które występują na
        naszym rynku telekomunikacyjnym i zbrojeniowym. Jest
        osobą „operacyjnie” interesującą.

        Na uwagę zasługują informacje ws. „GUSTAWA”, z których wynika, że Al-
        Khafagi tak przed atakiem Bin Ladena na USA (bo 15 sierpnia 2001 r.)
        jak po nim (ok. 14 września 2001 r.) wyjeżdżał na spotkania do
        Libanu, gdzie zlokalizowane są duże obozy palestyńskie (ok. 400 tys.
        osób), stanowiące oparcie dla organizacji Hezbollach i Dżihad. Mimo
        to WSI nie zapobiegły działaniom Al Khafagiego na terenie RP, nie
        ostrzegły polityków i przedsiębiorców, przeciwnie - ułatwiały
        działanie podejrzewanemu o prowadzenie handlu bronią i o kontakty
        terrorystyczne”.

        Janusz Baran, prócz prezesowania spółce Maritim-Shipyard, jest m.in.
        członkiem spółki Baltic Shipyard Poland , w której władzach
        znajdziemy również Mohammeda al Khafagi.

        Jacek Markel – współzałożyciel Platformy Obywatelskiej, pytany przed
        kilkoma miesiącami – czym dziś zajmuje się spółka Caravana ,
        zareagował nerwowo i odesłał zainteresowanych do KRS-u. Z danych
        zamieszczonych w rejestrze dowiemy się, że spółka jest w likwidacji,
        a jej jedynym udziałowcem nadal jest Merkel. Tuż po opublikowaniu
        Raportu z Weryfikacji WSI -bo 19 lipca 2007 roku odwołano z funkcji
        prezesa zarządu al. Khafagiego i zgłoszono likwidację spółki.

        Janusz Baran już w czerwcu 2008 roku był zainteresowany zakupem
        stoczni Gdynia i składał do MSP ofertę zakupu. Menedżerowie z branży
        stoczniowej nieoficjalnie wówczas twierdzili, że Baran ma zbyt mały
        kapitał, by samodzielnie przejąć firmę wymagającą
        kilkusetmilionowych inwestycji. On sam nie zaprzeczał i potwierdzał,
        że planuję kupić stocznię do spółki z zagranicznymi partnerami. Kim
        mieli być partnerzy Barana, wówczas nie było wiadomo. Również
        dzisiaj , pytany o inwestorów mówi tajemniczo, że „połowa jest z
        krajów arabskich, a połowa z USA”. Dodaje też, że prowadzi
        rozmowy „z dużym kapitałem rządowym”.

        Firma Maritim-Shipyard, której Baran jest prezesem ma jakoby
        doświadczenie w przemyśle okrętowym, buduje statki bez własnej
        stoczni, na wydzierżawionych terenach przybrzeżnych.

        Również w maju br. , podczas pierwszego przetargu firma zgłaszała
        zainteresowanie zakupem kluczowego majątku Stoczni Gdynia (dok,
        bramownica, zaplecze do budowy statków), złożyła jednak tylko
        zgłoszenie rejestracyjne, a ponieważ nie wpłaciła wadium, nie brała
        udziału w licytacji.

        Można się zastanawiać – o co tym razem chodzi w grach prowadzonych
        przez służby wokół prywatyzacji przemysłu stoczniowego? Pierwsza
        odsłona - z handlarzem bronią El Assirem w roli przedsiębiorcy
        stoczniowego i „katarskimi inwestorami” skończyła się kompromitacją
        rządzących i ujawnieniem szeregu nieprawidłowości podczas procesu
        sprzedaży majątku. W tle tej transakcji łatwo było zauważyć
        działania lobby zbrojeniowego, dążącego do osiągnięcia ugody w
        sprawie rzekomo należnych handlarzowi prowizji od spółki Bumar i
        powiązania jej ze sprawą ewentualnej prywatyzacji majątku stoczni.

        W obecnej konfiguracji – mamy do czynienia z ludźmi związanymi z
        oficerami Departamentu I MSW – współzałożycielami Platformy
        Obywatelskiej. Fakt, iż spółka Caravana z Merklem, Baranem i
        Mohammedem al Khafagi w roli prezesa powstała na zlecenie generałów
        Jasika i Czempińskiego - dowodzi, że miała reprezentować interesy
        środowiska byłych esbeków oraz ich agentury. Warto bowiem
        przypomnieć, że Jacek Merkel figurował na tzw. liści Macierewicza
        jako tajny współpracownik w XI Wydziale I Departamentu, (nr
        rejestracyjny 4077-89445, nr archiwizacji l8432/I-k. Miejsce
        złożenia akt wydz. III Biura Ewidencji i Administracji UOP. Nr
        mikrofilmu 18432/1. Sprawa prowadzona przez KW MO Gdańsk oraz wydz.
        XI dep. I (wywiad) Warszawa. Materiały i mikrofilmy zniszczono w
        styczniu 1990r).

        Kolejne przedsięwzięcia, w których występuje al. Khafagi, Merkle i
        Baran, wolno zatem uważać za kontynuację działalności biznesowej.

        Trudno uwierzyć, by Janusz Baran, składając ofertę zakupu majątku
        stoczniowego nie liczył się z koniecznością posiadania środków na
        wadium. Skoro ich nie posiadał – w jakim celu startował do przetargu?

        Część stoczniowych związkowców uważa ofertę Barana za
        najpoważniejszą i podkreśla, że jako jedyny deklarował, iż stocznia
        będzie nadal produkować statki. Spółka Maritim-Shipyard, w piśmie
        wysłanym na dzień przed upływem terminu wpłaty wadium zapewniała
        ministra Grada: „Podjęliśmy rozmowy w Katarze z Qatar Gas Transport
        Company Ltd. – Nakilat i zaprezentowaliśmy z norweskim biurem
        projektowym nowe rozwiązania dotyczące statków LNG do wybudowania,
        jak i przebudowy już będących w eksploatacji. Nasz projekt spotkał
        się z akceptacją armatora i jego właściciela, czyli Ministerstwa
        Energetyki Kataru”.

        Ponieważ przedstawiciele MSP twierdzą, że termin zapłaty wadium nie
        zostanie przedłużony, należy się spodziewać, że również tym razem
        spółka Janusza Barana nie weźmie udziału w przetargu. Czemu zatem
        miała służyć manifestacja z ofertą i „katarskimi inwestorami”? Jej
        zbieżność z poprzednią konfiguracją wydaje się nieprzypadkowa – a
        tak wówczas, jak i teraz w tle znajdujemy ludzi związanych ze
        komunistycznymi służbami.

        Gdyby transakcja miała dojść do skutku – myślę, że nic nie byłoby w
        stanie temu przeszkodzić. Niewykluczone więc, że niepowodzenie
        zostało zamierzone i stanowi tylko jeden z elementów znacznie
        poważniejszej kombinacji.

        <!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]-->

        <!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]-->

        Źródła:

        <!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]-->

        www.raport-wsi.info/Baran.html
        www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Jest-chetny-na-Stocznie-Gdynia-n28347.html

        miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,6745474,Jacek_Merkel__Zapisalem_sie_na_wojne.html?as=3&ias=3&startsz=x

        www.portalpomorza.pl/aktualnosci/15/11005
        www.trojmiasto.pl/wiadomosci/W-czyje-rece-trafi-Stocznia-Gdynia-n35698.html

        • hasz0 ______aż strach PO_mysleć 24.11.09, 20:17
          Więcej władzy dla Tuska


          "Rzepa" pozwoliła dziś sobie na manipulację w stylu nieświętej
          pamięci "Dziennika". Oto bowiem możemy zobaczyć tytuł, opisujący
          polityczne pragnienia Polaków. "Polacy: więcej władzy dla Tuska" -
          czytamy dużym, pogrubionym drukiem.
          Dopiero, gdy poczytać dalej, widzimy, że chodzi o 18% respondentów.
          Choćby nie wiem, jak iść na skróty i zaokrąglać, 18% nie da się
          podciągnąć pod wynik uprawniający do przypisywania go całej
          populacji. Ale za to tytuł ładnie wygląda i na pewno miło go będzie
          przeczytać Tuskowi. A może i nie będzie mu miło, bo przecież właśnie
          chce mieć mniej władzy, sądząc po planach zmiany podziału
          kompetencji prezydenta i premiera.
          Nadużycie w tytule to tylko jedna z zabawnych rzeczy, które możemy
          znaleźć w artykule. Oto bowiem na pytanie "Którzy politycy powinni
          odgrywać większą rolę w Polsce" 6 % respondentów
          odpowiedziało "Zbigniew Ziobro". Co ten słabiutki wynik znaczy dla
          dziennikarza Rzepy analizującego sondaż? "To pokazuje, że Ziobro
          jest ciągle postrzegany jako nadzieja polskiej prawicy". Litości...

          Litości jednak nie ma, bo oto czytamy, że "Część liberalnych
          wyborców jest rozczarowana tym, że rząd Tuska nie zrobił żadnych
          reform, i tęskni za Balcerowiczem". Jaka to część? 5%.

          Sondaż wypada fatalnie dla wszystkich występujących w nim polityków.
          Okazuje się, że Tusk nie musi, a jeszcze bardziej nie musi Lech
          Kaczyński (11% - ale tu pojawia się pytanie, co respondenci
          rozumieją przez "więcej władzy"? Lech Kaczyński jest z tego co
          pamiętam prezydentem Polski? Kim miałby być dla 11% chcących dla
          niego większej władzy? Prezydentem UE? Papieżem?), Jarosław
          Kaczyński (3%) ani żaden z polityków PO kreowanych na przyszłych
          ojców narodu i mężów stanu (Komorowski - 2%, Schetyna - 1%). Polacy
          więc, wbrew tytułowi notatki, nie chcą większej władzy dla nikogo.
          Warto więc zapytać, czy pytanie jet dobrze postawione. Gdy spojrzeć
          na przypadek choćby Lecha Kaczyńskiego, a także Donalda Tuska -
          który obecnie ma chyba największą realną władzę (przynajmniej
          nominalnie) wydaje się, że rozważania te pozbawione są sensu.

          Na cały artykuł trafiłem myśląc zresztą, że dowiem się czegoś o
          wspomnianych zmianach kompetencyjnych. W porannym serwisie Trójki
          usłyszałem bowiem, że na koniec podsumowań dwóch lat rządu Donald
          Tusk planuje wrócić do pomysłu ograniczenia władzy prezydenta na
          rzecz premiera i faktyczną likwidację weta prezydenckiego. Jak
          pisałem już kiedyś, jest o tyle ciekawe, że pozwala zadać sobie
          pytanie, o co tu właściwie chodzi? Przecież wiemy już ze wszystkich
          mediów i sondaży, że następnym prezydentem ma być Tusk. Czemu więc
          teraz gra on na swoje osłabienie? Perspektywa, gdy państwem rządzić
          będzie były esbecki TW Michał Boni, od kilku dni lansowany przez
          media jako przyszły premier, nie wygląda zbyt ciekawie, ale może
          jest odpowiedzią na powyższe pytanie.

          Ale czy następny premier na pewno będzie z PO? Dziś jeszcze wszystko
          na to wskazuje, ale rząd jest dopiero w połowie kadencji, co więcej,
          wygląda na to, że była to ta łatwiejsza połowa. I choć jeszcze
          prawie wszystko udaje się zagadać i zakłamać, to z każdym dniem
          będzie to coraz trudniejsze, zaś straszenie PiS - coraz mniej
          skuteczne. To drugie pod warunkiem, że Prawo i Sprawiedliwość
          zacznie zajmować się sprawami konkretniejszymi, niż tropienie posłów
          broniących krzyża bez zgody Przemysława Gosiewskiego czy planami
          ewidencjonowania klientów solariów. Jeśli zaś Tuskowi najpierw uda
          się przepchnąć zmiany w konstytucji, później zaś stracić wpływ na
          obsadę stanowiska premiera, może być to porażka bardziej dotkliwa
          niż ta, która przypadła mu w roku 2005. Istnieje też trzeci
          scenariusz. Jak Tusk traktuje swoich przyjaciół najlepiej wie
          Grzegorz Schetyna, ale wiedzą to też inni jego współpracownicy.
          Przyszły premier może zechcieć Tuskowi podziękować. Również w naszym
          imieniu.





          Posted by Budyn78 at 12:35 0 comments
          • hasz0 ________________tym się zajmują osły wyzwiskowe 24.11.09, 20:24
            nu i forum zyje
            vicky17 24.11.09, 20:20 Odpowiedz bo jak wiadomo tak naprawde to
            nikogo nie interesuje polityka,tylko
            rozroby w iscie w bazarowym stylu i przepychanki o zapachu
            niedomytego tramwaju prasko-otwockiego.
            kto by tam mial sile i ochote babrac sie w polityke,skoro mozna
            sobie ulzyc obrzucajac sie wzajemnie blotem. potem jeszcze mozna
            opracowywac na 100 zamknietych forach jak tym blotem, w kogo i w
            jakim stylu rzucac a wszystko w imie walki z szalejacym
            antysemityzmem na forach polskich.
            nu freud tu by wysiadl,gdyz jak wiadomo nie zajmowal sie
            antysemityzmem. czekam na milionowy odcinek niekaczacej sie sagi z
            cyklu "jak to manius obronil poslke przed zgubnymi wplywami
            antysemityzmu i jak mu w tym pomogla szurnieta33 i jej kukajacy
            wasale".
            nu czas sie przewietrzyc inaczej wasze krasnale beda i po mnie
            skakac.
    • rycho7 rytualnne pytanie 24.11.09, 22:43
      hasz0 napisał:

      > Jednak Polska nigdy nie stanie się normalnym krajem, jeśli Polacy
      > nie nazwą minionej niesprawiedliwości po imieniu. Jeśli nie ukarzą
      > katów i nie zadośćuczynią - bodaj symbolicznie - Ofiarom.

      Wielokrotnie pytalem, nigdy nie odpowiedziales.

      Jak konkretnie?

      > nazwą minionej niesprawiedliwości po imieniu.

      1. Jak dawno minionej?
      2. Co bylo niesprawiedliwoscia? Wybudowanie wiekszej ilosci koscolow niz przez
      poprzednie 1000 lat?

      > Jeśli nie ukarzą katów

      1. Kto byl katem?
      2. Jak ukarac?

      Dla Ciebie "Polska nigdy nie stanie się normalnym krajem", bo nigdy nie
      odpowiesz na te pytania. Nie pomoze Ci twierdzenie, ze uniki i odpowiedzi nie na
      temat to odpowiedzi.
      • haszszachmat ______________________________________totalna odp. 25.11.09, 00:01
        Pytaj Rychu wyrzuconych po ZUŻYCIU np. Macieja, Zytę i Rokitę.
        Właśnie Maria się produkował u Wildsteina przed chwilą.
        Jego chyba kolesie nie zmylą!


        Rycho7 kłamie jak najęty:

        "> Wielokrotnie pytalem, nigdy nie odpowiedziales. > Dla
        Ciebie "Polska nigdy nie stanie się normalnym krajem", bo nigdy nie
        > odpowiesz na te pytania. Nie pomoze Ci twierdzenie, ze uniki i
        odpowiedzi nie na> temat to odpowiedzi."
        TO JEST NORMALNE?
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,POlowanie-na-dziennikarzy,wid,11715408,wiadomosc_prasa.html

        www.portalmorski.pl/Opuscili-Platformea13990
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Juz-13.-smiertelna-ofiara-grypy-AH1N1-w-Polsce,wid,11717243,wiadomosc.html

        a szczepionki jak nima ta nima nawet dla lekarzy
        #################################################
        Rokita:
        PARADOXEM największym jest to, że PiS nie chwalił się
        WIELKIMI SUKCESAMI REFORM liberalnych = "platformianych"
        jak OBNIŻKA PODATKÓW przygotowanie reformy zdrowia, szkolnictwa
        powrót matur z matematyki po 25 l., itd
        np.
        "Oczywiście minister Polaczek nie ustrzegł się błędów – na przykład
        mimo, że miał znaczące powody wypowiadając umowę na budowę 66 km A1
        firmie GTC, to nie przewidział niekorzystnych dla rządu PiS wyroków
        sądów oraz znaczącego wzrostu kosztów budowy dróg. Jednak ocena
        innych działań tego ministra nie zmienia faktu, że Ministerstwo
        Transportu wraz z GDDKiA za rządów Prawa i Sprawiedliwości zrobiły
        kawał dobrej roboty, a śmietankę w mediach spija minister
        Grabarczyk z PO, który jedynie podpisał i dokończył niemal gotowe
        przedsięwzięcia. Nierzetelność oceny w mniejszej skali dotyczy
        innych ministrów III Rzeczpospolitej.
        "
        • haszszachmat Re: ______________________________________totalna 25.11.09, 00:06
          Komunikat forum
          Wykryto spam.

          gdy chcialem zamieścić link z nazwą sukcesy partii (wiesz ?...)

          ALE BOLSZEWIA!!!!!!!!!!!!!!
          Sukcesy PiS idą na konto rządu Tuska
          Dodane 2008-10-30 23.03, komentarzy 5 - dodaj komentarz

          Miejsce: Trójmiasto Tagi: pis po grabarczyk polaczek autostrady
          drogi polityka polska rząd
          W opublikowanym właśnie w „Rzeczpospolitej” - i cytowanym przez
          różne media - rankingu ministrów transportu, zwycięzcą pod względem
          skuteczności w budowie autostrad obwołano ministra w rządzie PO
          Cezarego Grabarczyka. Tak ogólny ranking nie ma większego sensu
          biorąc pod uwagę, że proces budowy łącznie z planowaniem, wykupem
          gruntów czy projektowaniem trwa nawet do 7 lat. W praktyce jest to
          przekłamanie, jeśli nie celowa manipulacja.

          Ministrów oceniano w dwóch kategoriach. W pierwszej - uwzględniono
          liczbę kilometrów zbudowanych autostrad podczas kadencji danego
          ministra. W drugiej - kilometry podzielono przez lata urzędowania.
          Pod względem długości zbudowanych autostrad wygrał minister Marek
          Pol z wynikiem 240 km. Biorąc pod uwagę długość kadencji ministra
          Pola, jego skuteczność zapewniła mu dopiero czwarte miejsce. Drugie
          miejsce w rankingu "kilometrowym" uzyskał obecny szef resortu
          infrastruktury Cezary Grabarczyk - w 2011 roku będzie 168 km
          autostrad, a do końca roku minister ma podpisać umowy na kolejne 270
          km. To zapewniło mu pierwsze miejsce w rankingu skuteczności. W czym
          tkwi sekret osiągnięcia w niespełna rok przez ministra Grabarczyka
          najlepszego wyniku?

          Tajemnica jego sukcesu to ogromny dorobek w tej dziedzinie jego
          poprzedników. W sierpniu 2007 minister transportu w rządzie Prawa i
          Sprawiedliwości informował, że w budowie do końca roku będzie ponad
          200 km autostrad, a na 656 km projektowanych autostrad prowadzono
          wykupy gruntów na wszystkich szlakach autostradowych w Polsce: A1
          (399km; odcinek od Torunia do granicy z Czechami), A2 (95 km;
          odcinek od Strykowa do Warszawy), A4 (57 km odcinek Kraków-Tarnów),
          A8 (35km; Autostradowa Obwodnica Wrocławia) i A18 (70 km południowa
          jezdnia odcinka Olszyna-Golnice). Według ministra Polaczka na 541 km
          prowadzone były prace projektowe. Dotyczyły one szczególnie
          autostrady A1 (281 km na odcinkach Toruń-Stryków i Pyrzowice-
          granica z Czechami), A2 (108 km, odcinek Świecko-Nowy Tomyśl), A4
          (57 km, odcinek Kraków-Tarnów), A8 (35 km Autostradowa Obwodnica
          Wrocławia) i A18 (70 km południowa jezdnia odcinka Olszyna-Golnice).
          Różnego rodzaju prace dotyczyły też budowy ponad tysiąca kilometrów
          dróg ekspresowych.

          Oczywiście minister Polaczek nie ustrzegł się błędów – na przykład
          mimo, że miał znaczące powody wypowiadając umowę na budowę 66 km A1
          firmie GTC, to nie przewidział niekorzystnych dla rządu PiS wyroków
          sądów oraz znaczącego wzrostu kosztów budowy dróg. Jednak ocena
          innych działań tego ministra nie zmienia faktu, że Ministerstwo
          Transportu wraz z GDDKiA za rządów Prawa i Sprawiedliwości zrobiły
          kawał dobrej roboty, a śmietankę w mediach spija minister Grabarczyk
          z PO, który jedynie podpisał i dokończył niemal gotowe
          przedsięwzięcia. Nierzetelność oceny w mniejszej skali dotyczy
          innych ministrów III Rzeczpospolitej.

          Jak widać na tym przykładzie, tak skonstruowany ranking nie ma
          sensu, co więcej wprowadza obywateli w błąd, co może skończyć się
          podjęciem przez nich błędnej decyzji w czasie wyborów. Oczywiście
          żaden ranking nie odzwierciedla całkowicie rzeczywistości, ale gdyby
          wzięto pod uwagę poszczególne etapy prac wykonane za kadencji
          poszczególnych ministrów, to ocena byłaby znacznie bliższa
          rzeczywistej jakości pracy poszczególnych ministrów i rządów.


          jutro o tym wiecej
          Pamiętasz populizm (klamstwa Scana) na temat km autostrad?
          • haszszachmat Re: ______________________________________totalna 25.11.09, 00:07
            sam sprobuj znaleźć googlem lin mmmiasto.trojmiasto.pl

            to KUBA, KOREA czy tylko BIAŁRUŚ?
            • haszszachmat ___________Kaczmarek Krauze Marcinkiewicz_________ 25.11.09, 00:38
              @ jww
              Dodane 381 dni temu
              Manipulujesz w swoim komentarzu - stawiasz na równi walczącego z
              miliardowymi przekrętami (naszym podatników kosztem) ministra
              Zbigniewa Ziobro i 'człowieka" mafii Janusza Kaczmarka -
              nieładnie. "Newsweek" Janusz Kaczmarek miał wziąć 2 mln zł łapówki
              od biznesmena Ryszarda Krauzego. Były minister należał do kliki
              skupionej wokół wpływowego miliardera.
              dziennik3rp.blogspot.com/2007/09/skd-kaczmarek-ma-na-ten-
              dom.html Sąd z Mokotowa nie chciał zajmować się sprawą Rywina, bo
              uznał, że jest zbyt medialna. Teraz ten sam sędzia zajął się równie
              medialnym zatrzymaniem b. ministra Kaczmarka i uznał je za
              bezzasadne. Ale to niejedyne zaskakujące decyzje mokotowskiego sądu.
              Dzięki decyzji sądu o kontynuowaniu przetargu na sprzedaż
              zabytkowych budynków warszawskiej fabryki Norblina mogła je przejąć
              firma związana z Lwem Rywinem.
              wiadomosci.wp.pl/kat,9932,statp,cG93aWF6YW5l,wid,9196099,wiado
              mosc.html Kornatowski i Netzel to byli ludzie Kaczmarka, Lepper -
              sprawa wzięcia przez niego łapówki w toku, a Premier Jarosław
              Kaczyński zwolnił go z funkcji, kiedy tylko pojawiły się takie
              podejrzenia - mimo, że to na 99% oznaczało wybory i możliwość utraty
              władzy na 2 lata przed końcem kadencji! Podobnych nielogiczności
              jest w Twoim komentarzu więcej, po prostu odechciewa się odpowiadać -
              musiałbym wszystko tłumaczyć od podstaw. "Im bardziej chore
              państwo, tym więcej w nim praw" - Tacyt Zapraszam:
              filipstankiewicz.salon24.pl kmpis.ovh.org
              trojmiasto.koliber.org
              Filip_Stankiewicz @ jww
              Dodane 375 dni temu
              Mam czas i chęci i odpowiem pokrótce - Marek Jurek, Ludwik Dorn,
              Ujazdowski, Marcinkiewicz - sami chcieli odejść (w PO Gilowska,
              Płażyński, Rokita byli raczej wypychani z partii). Jurek działał
              ideowo, ale nie umiał współpracować (czego przykładem, że
              Prezydentem w ostoi prawicy - Rzeszowie od kilku kadencji jest SLD-
              owiec). Dorn podejmował własne inicjatywy (które były odbierane jako
              inicjatywy całego PiS) i krytykował PiS w mediach, a wraz z
              Ujazdowskim chcieli rządzić w PiS - byli tylko wiceprezesami.
              Marcinkiewicz dostał wsparcie na Prezydenta Warszawy, a kiedy mu się
              nie udało wygrać zdradził PiS. Macierewicz zlikwidował szkodliwe dla
              Polski WSI (zarzucano mu, że naraził wojska na misjach tymczasem
              ataków na naszych żołnierzy było pod opieką nowych służb znacznie
              mniej niż za czasów WSI). Skrzypek nie zanotował jakichś większych
              wpadek jako szef NBP, tymczasem np. wobec tak wychwalanego
              Balcerowicza są podejrzenia licznych uchybień - a banki wpłacały
              grube miliony złotych na fundację jego żony! Kruk, Targalski,
              Urbański byli bez ustanku oczerniani przez "Gazetę Wyborczą" i inne
              podobnie "wiarygodne" media. Nie twierdzę, że nic z tego nie było
              prawdą, ale bardziej można ufać im niż perfidnemu Michnikowi (sprawa
              Rywina to tylko wierzchołek góry jego niecnych działań). Znam wiele
              opinii o Fotydze i uważana jest za osobę kompetentną, jednak jej
              nieumiejętność zachowania wobec mediów w odbiorze społecznym
              uczyniła ją najgorszym ministrem w historii - co jak sądzę nie było
              prawdą, bo twardo broniła interesów Polski, podczas gdy poprzedni
              ministrowie sprawa zagranicznych niekoniecznie (niektórzy się
              zastanawiali kto im tak naprawdę płaci). Premier Kaczyński był
              najlepszym Premierem Polski po 1989 roku - uczciwy, konsekwentny w
              prowadzeniu zmian dobrych dla Polaków, a nie wąskich elit czy
              zagranicznych lobby. Prezydent Lech Kaczyński podobnie - choć on nie
              ustrzegł się błędów, zwłaszcza wizerunkowych. "Im bardziej chore
              państwo, tym więcej w nim praw" - Tacyt Zapraszam:
              filipstankiewicz.salon24.pl kmpis.ovh.org
              trojmiasto.koliber.org
              Filip_Stankiewicz @ Wojciech Kozak
              Dodane 375 dni temu
              W jakiejś części oczywiście, ale nie jest tak, że bieżące działania
              w ogóle nie mają wpływu - np. utworzenie CBA od razu ukróciło
              korupcję, co miało zbawienny wpływ na gospodarkę (wzrost zaufania
              miedzy kontrahentami). Nawet posłanka PO Sawicka aresztowana przez
              CBA nie mówiła (na taśmach, które opublikowano), że boi się ABW, CBŚ
              czy policji tylko CBA. Różne drobne zmiany ustawowe czy
              usprawniające działania instytucji, ukrócenie przekrętów, na których
              budżet tracił miliardy dzięki czemu m.in. można było znacznie więcej
              przeznaczyć na budowę dróg - to wszystko miało wpływ na gospodarkę
              już po kilku miesiącach, sporo przed końcem rządów Prawa i
              Sprawiedliwości weszła w życie obniżka składki rentowej i część
              obniżek innych podatków. "Im bardziej chore państwo, tym więcej w
              nim praw" - Tacyt Zapraszam: filipstankiewicz.salon24.pl
              kmpis.ovh.org trojmiasto.koliber.org
              Dodaj swój komentarz:
              • hasz0 ____________________coraz wyraźniej widać PO-dział 25.11.09, 10:29
                forum.gazeta.pl/forum/w,13,103477591,103479989,_jureek_dzieki_za_to_pytanie_.html
        • rycho7 przewidywalnosc haszystowskiego mataczenia 25.11.09, 18:19
          haszszachmat napisał:

          > ______________________________________totalna odp.
          > Pytaj Rychu wyrzuconych po ZUŻYCIU np. Macieja, Zytę i Rokitę.

          To Haszu nie jest odpowiedz na moje pytania. To jest wpuszczanie w maliny
          odsylaniem na Berdyczow.

          > a szczepionki jak nima ta nima nawet dla lekarzy

          To Haszu nie jest odpowiedz na moje pytania. To jest zmiana tematu.

          > Rycho7 kłamie jak najęty:
          >
          > "> Wielokrotnie pytalem, nigdy nie odpowiedziales.

          W czym klamie? Niezmiennie nie odpowiadasz.
          • hasz0 Re: przewidywalnosc haszystowskiego mataczenia 25.11.09, 20:31
            R7:
            1. Kto byl katem?
            2. Jak ukarac?
            ____________________________________________________________#:
            1. Polaku - amtorze-historyku np. pewne niepolskie osoby ze Zwiazku
            Patriotów Polskich z których to kadry po tzw. wyzwoleniu kierowaly
            komunistycznym aparatem bezpieczenstwa a ich podwładni zbrodniarze w
            togach wysyłali np. żolnierzy-gorników do kopalń uranu
            liczba zmarłych ofiar wynosi kilkaset tysiecy. A ile transportów
            kolejowych polskich patriotów z organizacji konspiracyjnych (AK,
            WiN, NSZ), wywieźli na Sybir?
            Ile wyroków zbrodniarzy w togach:
            Maria Gurowska (z domu Sand, corka Moryca i Frajdy z domu Einsenman)
            skazala na smierc gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. "NIL";
            kpt. Stefan Michnik orzekał w sprawach m.in. Zefiryna Machalli,
            plk. Maksymiliana Chojeckiego i nadzorowal wykonanie kary smierci na
            rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim - "cichociemnym" i powstańcu
            warszawskim;
            Oskar Karliner, oskarżyciel m.in. w procesie kierownictwa PPS-WRN w
            1948 r., od marca 1954 r. - szef Zarzadu Sadownictwa Wojskowego;
            Helena Wolinska; kpt Zygmunt Linauer; Stefan Kuhl (zwany "krwawym
            Kuhlem"), szef Glownego Zarzadu Informacji WP od 25.04.1947 do
            6.06.1950 r.; plk Maksymilian Litynski...itdp.
            Ci wzyscy co komunę-socjalizm utrzymywali w Polsce i doprowadzili w
            ten sposob do zapasci cywilizacyjnej narodu i panstwa!
            2. Karać? Najpierw stworzyc instytucje państwową do odfałszowania
            historii 1939 - 2009
            ........
            i do zbierania i dokumentowanie antypolskich działań by nie
            dopuścić do opanowania mediów, sądów, uczelni, administracji
            państwowej i rządowej obciążonych winą ukrywania i tuszowania
            przestępstw antypolskich. Za podkopywanie szans narodu polskiego
            dziś tacy są nagradzani.
            2.
            • szach0 _ŚlepyR7na1 oko:Fundacja im. Batorego nie PO a PiS 26.11.09, 08:36
              chce wykończyć finansowo!

              Żeby aferałki z Platfusa mogły kręcić lody na całego!!!!!!

              Pr. Pospieszalskiego obnażył Min. Zdrowia dos podu.
              • haszszachmat _______________P. Oszustwa 26.11.09, 09:45
                wiadomosci.wp.pl/kat,104314,title,10-najwiekszych-wpadek-Tuska-i-jego-ekipy,wid,11688249,wiadomosc.html

                Wczoraj w programie "warto rozmawiać" Pospieszalskiego ...
                Dwóch lekarzy ośmieszyło profesorów od grypy i wicemin. zdrowia .
                Żadnych informacji w czołówkach gazet . reasumując jesteśmy
                oszukiwani przez min. zdrowia odnośnie grypy A H1N1 i szczepionek !


                wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Sukces-czy-porazka-Watpliwe-gwarancje-minister-Kopacz,wid,11713699,wiadomosc.html

                wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Wlasciciele-automatow-ustawa-hazardowa-jest-do-obejscia,wid,11692043,wiadomosc.html

                wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,NFZ-nie-chce-placic-za-leczenie-dzieci,wid,11652584,wiadomosc_prasa.html
                • haszszachmat nic na te tematy? strusie? 26.11.09, 09:47
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,103471303,103479069,_Sami_ozdrowiency_po_leczeniu_.html
                  • haszszachmat __________o grypie w "Warto rozmawiać" 26.11.09, 09:55
                    1. grupa A H1N1 nie ma ostrego przebiegu a gwałtowny (oznacza to, że
                    pacjent ma temp. na poziomie 37,1 a za 3 godziny jego stan jest
                    ciężki)
                    2. zachorowalność i umieralność jest głównie wśród osób do 30 roku
                    życia
                    3. szczepienia na grypę sezonową nie zmniejszają ryzyka zachorowania
                    na grypę typu A H1N1
                    4. należy minimalizować ryzyko zarażenia czego w naszym kraju się
                    nie robi (brak stosownych informacji, właściwie to kompletny brak
                    działań prewencyjnych)
                    -----------
                    1. lekarze pierwszego kontaktu boją się grypy A H1N1 dlatego, że jej
                    przebieg jest gwałtowny i dotyka głównie osoby młode
                    2. nasze ministerstwo jest nieudolne w informowaniu lekarzy i
                    pacjentów o podstawowych zasadach przeciwdziałania zarażeniu
                    3. jesteśmy okłamywani co do ilości osób chorych na grypę A H1N1
                    ponieważ dane które podaje ministerstwo dotyczą tylko
                    zdiagnozowanych i odizolowanych przypadków a właściwy test
                    diagnostyczny wykonuje się z opóźnieniem i tylko na kilku procentach
                    wszystkich otrzymanych przez sanepid i stacje epidemiologiczne próbek
                    4. test podstawowy który posiadają lekarze pierwszego kontaktu ma
                    czułość na poziomie 10-70% (w zależności od producenta = ceny) i
                    dale tylko wynik dotyczący czy osoba ta jest chora na grypę typu A
                    czy inną (czyli nie wiadomo czy dana osoba jest chora na H1N1, H3N2
                    czy jeszcze inny ze 144 genotypów wirusa A)
              • rycho7 Polsce grozi monopartia 26.11.09, 10:41
                szach0 napisał:

                > Żeby aferałki z Platfusa mogły kręcić lody na całego!!!!!!

                Polsce grozi monopartia PO = antypis. Wystarczy gdy Kaczynski, Wildstein,
                Pospieszalski i reszta watachy otworza jape.

                Jedynie odmiency z haszystowsko zboczona precepcja tego nie slysza. Slowa
                faszystow same podsuwaja odwrotna interpretacje.

                Ty Haszu jestes Narodem wiec nie zrozumiesz 38 milionow ciemnego ludu. Cale
                szczescie, ze demokracja jest tak zlym ustrojem, ze wybiera ciemny lud (demos).
                Niestety masa nie ma kogo wybierac wiec glosuje na antypis.

                Masa tez chce kręcić lody naprzekor "silnemu" panstwu. Haszystowski Narod nie
                rozumie ciemnego ("antypolskiego") Narodu.
                • hasz0 _________________Ludzie! Czy nie widzicie? 26.11.09, 13:49
                  https://i.wp.pl/a/f/jpeg/23445/kempa_550.jpeg

                  Politycy PO, którzy zasiadają w komisji ds. wyjaśnienia "afery
                  hazardowej" zupełnie nie znają procesu legislacyjnego, którego
                  prawidłowość mają badać i czegoś się boją - uważa posłanka PiS Beata
                  Kempa. W ten sposób zareagowała na zapowiedź złożenia przez
                  Platformę wniosków o odwołanie jej i Zbigniewa Wassermanna ze składu
                  komisji.

                  Zbigniew Wassermann i Beata Kempa - według posła PO Jarosław
                  Urbaniaka - mogą zostać świadkami komisji śledczej, w której obecnie
                  zasiadają. Jak tłumaczył, oboje w 2007 r. jako przedstawiciele
                  władz, zgłaszali w ramach konsultacji międzyresortowych uwagi do
                  projektu nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych.

                  Wassermann był koordynatorem ds. służb specjalnych, a Kempa
                  wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. -
                  Jako urzędnicy mogliśmy oczywiście - czego ja nie pamiętam - jakieś
                  pismo w sprawie oficjalnych uzgodnień w sprawie tej ustawy podpisać,
                  ale to absolutnie nie powoduje to, żebyśmy byli stronniczy w tej
                  sprawie - powiedziała Kempa.

                  - W ramach zwykłych uzgodnień międzyresortowych podpisuje się uwagi
                  do ustaw, ale nie jest to moje prywatne stanowisko do danej sprawy,
                  tylko stanowisko resortu - podkreśliła posłanka PiS.

                  Jej zdaniem, zapowiedź złożenia wniosku o odwołanie jej i
                  Wassermanna "jest to rzecz kuriozalna i niedopuszczalna i oznacza,
                  że panowie z PO po prostu czegoś się boją".

                  ______####################Porownaj akcja Palikota:
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Niedlugo-kazdy-Polak-bedzie-siedzial-w-wiezieniu,wid,11723314,wiadomosc.html
Pełna wersja