In vino veritas

30.11.09, 18:55
czyli co nowego na rynku win.

Moja nowa ojczyzna ma wspaniale tradycje win: Bordeaux, Bourgogne i wiele innych regionow jak Languedoc Roussillon, Rhône...Niemcy nawet mowia z zazdroscia "leben wie König in Frankreich" w otoczeniu pieknych pan i jedzac francuskie potrawy popijajac francuskim winem.

Tylko, ze inne kraje tez maja duzo slonca i jeszcze wieksze ambicje: Australia (Barossa Valley), Kalifornia, Chile a w szczegolnosci Wlochy. Ktore maja conajmniej tak samo piekne panie, tak samo dobre potrawy i tak samo dobre wina.

I producenci win we Francji zaczynaja miec klopoty z eksportem win:

www.rp.pl/artykul/399349_Problemy_z_eksportem_wina_z_Francji.html
Ciekaw jestem czy i wy wino pijacie? I jakie sa wasze ulubione?

PF
    • cepekolodziej Re: In vino veritas 30.11.09, 19:02

      A ja i tak najbardziej cenię wina morawskie (z południowych Moraw);
      moim zdaniem bez konkurencji.

      A mało kto o nich wie.

      I jeszcze śliwowica z tego samego regionu. Też mało kto wie.
      • marouder.eu Re: In vino veritas 30.11.09, 19:04
        Ja takze+ wegierskie tokaje+ rieslingi
      • polski_francuz Re: In vino veritas 30.11.09, 19:09
        Morawy to Czechy?

        Tiens, nie wiedzialem ze Czesi maja wina. Muslalem, ze to mocarstwo piwne.

        PF
        • dana33 [...] 30.11.09, 19:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cepekolodziej Re: In vino veritas 30.11.09, 19:20
          Kolego,

          Czechy właściwe mają białe wina, Morawy całą gamę szczepów; prastara tradycja. Ale głównie na rynek wewnętrzny.

          W tym sensie nie są winnym mocarstwem. Ale kto raz pił morawskie, docenia.

          150 medali na targach w Wiedniu


          Moravská vína okouzlila svět, ocenili je odborníci

          Praha, Izrael/ Kvalitu Moravských vín ocenili světoví odborníci. Čtyři velké zlaté, tři zlaté a pět stříbrných medailí vyhrála Moravská vína v prestižní zahraniční soutěži Terravino. Soutěž se uskutečnila v Izraeli. Celkově bylo do soutěže přihlášeno 550 vín ze 30 zemí.
          • polski_francuz Re: In vino veritas 30.11.09, 19:28
            Nie badz taki. Daj twoj crème de la crème.

            Nasza old good Europe to zrodlo ciaglych pozytywnych zaskoczen.

            PF
            • dana33 [...] 30.11.09, 19:33
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • dana33 Re: In vino veritas 30.11.09, 19:34
                niz mialo byc..... niz czystych etnicznie francuzow.... big_grin
            • cepekolodziej Re: In vino veritas 30.11.09, 19:35
              https://www.winka.net/image/etykiety/chateau-de-jabol-1329.jpg
          • explicit Re: In vino veritas 30.11.09, 19:37

            Cos jak swieze piwo z mikro browaru w jego pijalni , kto raz
            sprobowal bedzie pamietal ,...
            ===================================================================
            W tym sensie nie są winnym mocarstwem. Ale kto raz pił morawskie,
            docenia.
      • aaki znam znam 30.11.09, 21:09
        bywam od czasu do czasu w valticach
        a i burcaka piłem też
        • cepekolodziej Re: znam znam 30.11.09, 22:14

          O.O !!!
    • rycho7 Re: In vino veritas 30.11.09, 19:10
      polski_francuz napisał:

      > I producenci win we Francji zaczynaja miec klopoty z eksportem win:

      Powinni zaczac pobierac oplaty za nazwy regionow i winnic. Czyli zarabiac na
      markach i logo. O jakosc swoich win niespecjalnie potrafia dbac. Reprezentuja
      najnowoczesniejsza forme kapitalizmu.

      > Ciekaw jestem czy i wy wino pijacie?

      A i owszem.

      > I jakie sa wasze ulubione?

      Nie bede reklamowal. I tak je gnebi grzyb. Jest na wykonczeniu.

      Sadze, ze za dziesiec lat bede pijal wino chinskie. Jak i wszystko. Niskoglikolowe.

      Aczkolwiek ostatnio probowalem wino z najnowszych na swiecie winnic. Gleby
      wulkaniczne, calkiem, calkiem.
      • polski_francuz Re: In vino veritas 30.11.09, 19:17
        "Powinni zaczac pobierac oplaty za nazwy regionow i winnic"

        Daj mi spokuj z tymi cholernymi uslugami. To idiotyczne marzenie wiekszosci CEO
        wielkich francuskich firm. I jak sie do srodka takiego koncernu wejdzie to juz
        tylko widac komputery, faksy i podobne jak dwie krople wody kadry o dobrych
        communactions skillssmile

        "Sadze, ze za dziesiec lat bede pijal wino chinskie"

        Tfu, odpukac w niemalowane drzewo. Tylko nie to.

        PF
    • dana33 moze in vino veritas.... 30.11.09, 19:18
      tylko nie w tych francuskich..... big_grin big_grin big_grin

      Top French Wine Diluted and Sold With Fake Labels
      The Bordeaux wine industry is facing its worst scandal for more than 20 years after police raided a dozen chateaux and seized documents in a vast anti-fraud operation amid reports that some top French wines may not be what they claim.
      www.buzzle.com/editorials/2-24-2002-12073.asp
      • off_nick Nie kupuję win francuskich i włoskich... 30.11.09, 19:53
        są fałszowane.
        Kilka lat temu francuskie władze prowadziły śledztwo przeciw kilkunastu producentom z Bordeaux, oskarżanym o sprzedawanie pod markowymi etykietami, najtańszych win, skupowanych w całej Europie.


        A Włosi?

        Na sklepowe półki trafiło 70 milionów litrów wina, które zawiera nawozy i kwas solny. Trujące związki wykryto nie tylko w najtańszych butelkach po dwa euro, ale i podróbkach doskonałego gatunkowo wina Brunello.
        W aferę zamieszanych jest 20 wielkich producentów z Apulii, Sycylii oraz z północy kraju. Na sklepowych półkach stoi w tej chwili 70 milionów litrów trującego alkoholu.

        Kupujmy zatem prawdziwe, szlachetne wina z Gruzji, Mołdawii, Portugalii,Hiszpanii,RPA.

        Poza zasięgiem są najwyborniejsze wina izraelskie np Sea Horse Take Two czerwone, wytrawne o szczepach 85% Zinfandel, 10% Petite Sirah, 5% Carignan.

        Drogie są te wina, ale warto spróbowaćsmile








        https://www.dekanter.pl/miniatura_produkt.php?id=1553
        • polski_francuz Milosc oslepia 30.11.09, 19:59
          "są fałszowane."

          To sie zdarza.

          "Poza zasięgiem są najwyborniejsze wina izraelskie"

          smile

          PF
          • off_nick Re: Milosc oslepia 30.11.09, 20:17
            polski_francuz napisał:

            > "są fałszowane."
            >
            > To sie zdarza.

            To jest nagminne.

            > "Poza zasięgiem są najwyborniejsze wina izraelskie"

            Tak, dla Ciebie.
            Koneser wie co jest wyborne.
            • vicky17 Re: Milosc oslepia 30.11.09, 20:36
              off_nick napisała:


              > > "Poza zasięgiem są najwyborniejsze wina izraelskie"
              >
              > Tak, dla Ciebie.
              > Koneser wie co jest wyborne.
              >
              >
              >wow ciotka, a juz przecietny pijacz wina to nie moze se kupic to co lubi..musi
              byc izraelskie dla koneserow z otwocka?
              win na swiecie wiecej niz papierow w twoim lesie i dla kazdego znajdzie sie to
              co on lubi wlasnie.
              >
              >
        • manny-jestem Off Nickowa 30.11.09, 22:33
          Jesli Francuzi i Wlosi falszuja to naprawde myslisz ze Ci inni to aniolki sa? smile
    • jaceq Za nami już tegoroczne 30.11.09, 19:30
      beaujolais nouveau. Ostatnie 4 butelki stracą głowy na św. Barbary. Niech żyje
      tanie, młode, dobre wino!
      • polski_francuz Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 19:34
        Jaceq, co prawda zaprosil mnie kinezyterapeuta na wieczor beaujolais nouveau
        alesmy pili glownie jakies normalne WINO.

        Beaujolais to jest chwyt marketingowy a nie wino.

        Pozdro

        PF
        • jaceq Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 19:41
          > Jaceq, co prawda zaprosil mnie kinezyterapeuta na wieczor beaujolais nouveau
          > alesmy pili glownie jakies normalne WINO.
          > Beaujolais to jest chwyt marketingowy a nie wino.

          Ja się nie znam, ale słyszałem, że tradycja jest ciut starsza, niż marketing.
          Marketing to są te wszystkie Moet Chandony, który byś rocznik nie spytał, każdy
          był "dobry".
          Dostaję karton, jak co roku i muszę przyznać, że bardzo lubię młodego sikacza. W
          winach to jest wręcz pedofilia.
          • polski_francuz Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 19:46
            No mowisz o szampanie Moët & Chandon. No to jest droga zabawa. Kupuje sie na
            wielkie okazje. Pomyslalem sobie o wielkich okazjach w moich oczach wartych tego
            szampana.

            Piles juz?

            PF
            • jaceq Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 20:39
              > No mowisz o szampanie Moët & Chandon.

              Oui. Takich okazji miałem w życiu z pięć, włącznie z:

              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/c/c0/VCP_logo.jpg

              a może i nawet nie tyle.
              • polski_francuz Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 20:44
                Gratuluje.

                Ja jeszcze takiej okazji nie przezylem. Ale pomyslalem sobie o dwoch takich co
                bym chcial, zeby mi sie przydazyly.

                I jeszcze te za coreczki okazje.

                No to moze do 4 okazji jeszcze dojdesmile

                PF

      • dana33 Re: Za nami już tegoroczne 30.11.09, 19:36
        dobre sa takie mlode niemieckie i austriackie....
        do grylowanej golonki.... big_grin
    • cepekolodziej Re: In vino veritas 30.11.09, 19:33

      A polska jest mocarstwem jabcoków zwanych inaczej alpagami oraz -
      • hasz0 _________wina w Polsce jest zależna od rządu/n 30.11.09, 19:38

      • polski_francuz Re: In vino veritas 30.11.09, 19:40
        Rektor UJ rozwinal produkcje dobrych win jak kiedys prasa opisywala. A przede
        wszystkim, rozwija sie w Polsce kultura picia wina.

        Jak kiedys mowil reporter TV Zakrzewski z Francji, po winie Francuz jest wesoly
        jak szczygiel. A nie upity.

        I wlasnie ta weselsza kultura picia do Polski chyba wkracza.

        PF
      • marouder.eu Kosmos! 30.11.09, 19:41
        https://sztuka-reklamy.info/paper/pl/jabol_label06.jpg
        • jaceq Re: Kosmos! 30.11.09, 20:35
          Kosmos rządzi!

          Kiedyś się mawiało: "nie ma przyjęcia bez Okęcia".
          • marouder.eu Re: Kosmos! 30.11.09, 22:25
            Na studiach mawialismy: Nikt nam nie zabroni pic "Kwiatu jabloni"smile
            • marouder.eu Wspomnien czar:) 30.11.09, 23:01
              https://www.winka.net/image/etykiety/kwiat-jabloni-1818.jpg
    • zayonc.tulacz In vino veritas...z S.A 30.11.09, 19:55
      zapomniales Francuzie o South Africa
      W Republice Południowej Afryki wino wytwarza się od setek lat. Już w XVIII i
      XIX wieku w regionie Przylądka produkowano najbardziej poszukiwane wino na
      świecie – legendarne Constantia. Wino to importowano do Europy na stoły
      królewskie i tylko dla tych nielicznych osób, których było na nie stać.


      pzdr z Cape Town
      • polski_francuz Re: In vino veritas...z S.A 30.11.09, 20:01
        Prawda. Zapomnialem.

        Wstydze sie tego francuskiego szowinizmu winnegosmile

        Pozdro

        PF
    • vicky17 Re: In vino veritas 30.11.09, 19:56
      polski_francuz napisał:


      > Ciekaw jestem czy i wy wino pijacie? I jakie sa wasze ulubione?
      >
      > PF

      nu pewnie,ze pijemy i to jeszcze ilesmile
      Musze powiedziec,ze nie mam ulubionego,ale lubie wielesmile
      Najlepsze jakie pilam byly z RPA i Australii,ale lokalne tylko,te sprowadzane
      juz nigdy niestety takie dobre nie byly.
      Kalifornijskie sa rowniez wspaniale,ale czerwone, biale juz nie sa az tak
      fascynujace, poza jednym,z grapefruitow, ktore bardzo lubie (niestety nie
      pamietam nazwy).
      Musze sie rowniez pochwalic roznymi naszymi,nowojorskimi winami,ktore zaczynaja
      podbijac US. Mamy dosc dobre wina biale,likery (jak polskie nalewki) jak rowniez
      bardzo popularne robia sie lokalne,male browary.
      Moje najbardziej ulubione wino to koszerne z jagodsmilea potem rozne lokalne,ktore
      ostatnio maja przezabawne etykiety, cos dla ducha i cos dla okasmile
      • polski_francuz Jak bylem 30.11.09, 20:04
        w Las Vegas to poszedlem do wine shop by zobaczyc ile tam wina kosztuja.

        Ceny bylo kolo 20 U$ za butelke takiego sobie wina. To ich zapytalem czy to
        sklep ligi abstynentow.

        Na co sie, nie rozumiem dlaczego, obrazilismile

        PF
        • vicky17 Re: Jak bylem 30.11.09, 20:09
          polski_francuz napisał:

          > w Las Vegas to poszedlem do wine shop by zobaczyc ile tam wina kosztuja.
          >
          > Ceny bylo kolo 20 U$ za butelke takiego sobie wina. To ich zapytalem czy to
          > sklep ligi abstynentow.
          >
          > Na co sie, nie rozumiem dlaczego, obrazilismile
          >
          > PF

          kto w LV wina pije, dobrze ci tak. Fakt,ze wina sa u nas dosc drogie (nasze
          rodzime), ba w winnicach czesto drozsze niz w sklepach. No coz swiat pije wino,
          ktore wszedzie kosztuje sporo pieniedzy. Z ciekawostek to powiem,ze w polsce
          rzadko mozna dostac wina wytrawne, jakos narod nie lubi tych "kwasnych" jak mi
          sprzedawca oznajmilsmile
          • wolna444 Re: Jak bylem 30.11.09, 20:30
            ja tam na winach sie nie znam
            ale przyjechala mi tu rodzinka z kanady i znajac moje upodobanie do
            whiskacza powiedzieli ze ich kanadyjskie sa najlepsze na swiecie, na
            moja riposte ze szkockie, ... no to jeich smiech.
            Czy nie wypadaloby miec troche skromnosci ?
            • vicky17 Re: Jak bylem 30.11.09, 20:33
              wolna444 napisała:

              > ja tam na winach sie nie znam
              > ale przyjechala mi tu rodzinka z kanady i znajac moje upodobanie do
              > whiskacza powiedzieli ze ich kanadyjskie sa najlepsze na swiecie, na
              > moja riposte ze szkockie, ... no to jeich smiech.
              > Czy nie wypadaloby miec troche skromnosci ?
              >

              kanada ma calkiem fajne wina..ich najlepsze winnice sa pod toronto,ale nie sa
              takie ladne jak naszesmile
          • jaceq ??? 30.11.09, 20:34
            > to powiem,ze w polsce
            > rzadko mozna dostac wina wytrawne

            Że co??? To chyba w jakiejś innej "polsce" bywałaś. Może to były te Polsce w stanie Wyoming?

            > jak mi sprzedawca oznajmilsmile

            Ooo? Bratasz się z ludem, że do takich sklepów chadzasz?
            • vicky17 Re: ??? 30.11.09, 20:40
              jaceq napisał:

              > > to powiem,ze w polsce
              > > rzadko mozna dostac wina wytrawne
              >
              > Że co??? To chyba w jakiejś innej "polsce" bywałaś.

              no fakt,ze warsiawka central to taka duza wies jackowata trochesmile
              >
              > > jak mi sprzedawca oznajmilsmile
              >
              > Ooo? Bratasz się z ludem, że do takich sklepów chadzasz?
              >
              >
              no w sklepach monopolowych zwykle lud pracuje,za wyjatkiem tych, w ktorych ty
              zakupy robisz, tam lordowie z izraela prym wiodasmile
              dobrze,ze wiekszosc wielkich sklepow ma swoje monopole,wiec nie musialam sie
              trudzic by je znalezc. wiesz jak ja lubie obalac butelki stolicznej na parkowej
              laweczce..zostalo mi to jeszcze z przedszkolasmile
              • jaceq Re: ??? 30.11.09, 20:54
                > no w sklepach monopolowych zwykle lud pracuje

                Aha, już rozumiem. Ty kupujesz w tych sklepach białe wina 40%.
                Ale to jednak nie są sklepy z winami.
                • vicky17 Re: ??? 30.11.09, 21:03
                  jaceq napisał:

                  > > no w sklepach monopolowych zwykle lud pracuje
                  >
                  > Aha, już rozumiem. Ty kupujesz w tych sklepach białe wina 40%.
                  > Ale to jednak nie są sklepy z winami.
                  >
                  >
                  wina teraz sa w kazdym monopolowym sklepie, w specjalistycznych winnych bylam
                  tez pare razy i tam jest juz znacznie wiekszy wybor dowolnych gatunkow win,ale
                  nie sa one typowymi, najbardziej popularnymi, sklepami z winami.
                  sama pijam tylko denaturke i stoliczna,ale to tak na boku tylko, a poza tym
                  wiekszosc sklepow sprzedajacych wina nie ma win wytrawnych, tylko
                  polwytrawne,polslodkie i czysto slodkie, bo te sa jak widac najbardziej popularne.
                  • jaceq Re: ??? 30.11.09, 21:12
                    > sama pijam tylko denaturke

                    Uwielbiam ten Twój rodzaj poczucia humoru.

                    > wiekszosc sklepow sprzedajacych wina nie ma win wytrawnych

                    Być może w Polscach, w stanie Wyoming. Nie wiem, nigdy tam nie byłem.
                    • vicky17 Re: ??? 30.11.09, 21:25
                      jaceq napisał:

                      > > sama pijam tylko denaturke
                      >
                      > Uwielbiam ten Twój rodzaj poczucia humoru.

                      alez to realia,nie zaden humor,wszak jam nedza jest.
                      >
                      > > wiekszosc sklepow sprzedajacych wina nie ma win wytrawnych
                      >
                      > Być może w Polscach, w stanie Wyoming. Nie wiem, nigdy tam nie byłem.
                      >
                      >
                      jeszcze raz..to realia warsiawki,w innych wsiach nie bylam,ale podejrzewam,ze
                      jest jeszcze gorzej.
                    • melord Re: ??? 30.11.09, 21:32
                      W lipcu beda w Polsce idac na przyjecie przypomnialem sobie w ostatniej
                      chwili,ze pani domu pije/lubi wino

                      Na Powislu prawie zero...krajowe i bulgarskie.
                      Popedzilem na Nowy Swiat..podobnie,dopiero w Alejach J. znalazla sie jedyna
                      zakurzona butelka wina australijskiego...reszta winnego asortymentu podobnie jak
                      w poprzednich sklepach.
                      • vicky17 Re: ??? 30.11.09, 21:38
                        melord napisał:

                        > W lipcu beda w Polsce idac na przyjecie przypomnialem sobie w ostatniej
                        > chwili,ze pani domu pije/lubi wino
                        >
                        > Na Powislu prawie zero...krajowe i bulgarskie.

                        na czeerniakowskiej, obok banku PKO (chyba) jest fajny sklep z winami
                        gruzinskimi (bardzo dobre), jak rowniez fajny sklep z winami jest przy teatrze
                        narodowym (scena kameralna),ale poza tym dostac dobre wino jest w tamtych
                        okolicach ciezko. Czasem sa jakies francuskie,chilijskie i z RPA (glownie
                        czerwone),ktore nadaja sie do na prezent, lecz poza tym jak mowie ciezko znalezc
                        wytrawne wino.
                        • melord Re: ??? 30.11.09, 21:45
                          gdybym mial wiecej czasu,pewnie bym cos znalazl...tak zle to zapewne w warszawie
                          nie jest
                          • vicky17 Re: ??? 30.11.09, 21:49
                            melord napisał:

                            > gdybym mial wiecej czasu,pewnie bym cos znalazl...tak zle to zapewne w warszawi
                            > e
                            > nie jest

                            w warszawie jest wszystko tylko miec forse,czas i..przyjaciolsmile
                            zawsze milo jest stare smieci ogladac,a teraz to mi juz prawie stadion w okna
                            zagladasmile
                            ten sklep winny jest na gornoslaskiej ,obok czerniakowskiej. wstap do niego bo
                            fajny jest i maja fajne wina gruzinskie.
      • melord Re: In vino veritas 30.11.09, 21:26
        za winami nie przepadam....zle wplywaja na moja mloda watrobe(szczegolnie czerwone)
        byc moze jest to efekt dosc czestych swojego czasu pobytow u tesciowej
        w bordeaux i okolicach,z ktorej sie ciagle smialem,ze wyszla ponownie za maz za
        spora winnice wink.....
        dobrego chardonnay jednak nie odmowie
        • vicky17 Re: In vino veritas 30.11.09, 21:28
          melord napisał:


          > dobrego chardonnay jednak nie odmowie

          a mnie one za bardzo smierdza debami i ostatnio ich juz wlasnie nie moge strawicsmile
          sawiniony blankismile mi lepiej leza, nu i szampanskoje ma sie rozumiec. poza tym
          naleweczki wszelkiej masci tez sa mile widzianesmile
          • melord Re: In vino veritas 30.11.09, 21:38
            dlatego tez nie"zamulam" swojego mlodego organizmu "kwasem"(wina)
            czy tez "perfumami"(whisky)...nawet wspolpracownikow przyzwyczailem do czystej
            ktora sobie b.chwala
            • vicky17 Re: In vino veritas 30.11.09, 21:39
              melord napisał:

              > dlatego tez nie"zamulam" swojego mlodego organizmu "kwasem"(wina)
              > czy tez "perfumami"(whisky)...nawet wspolpracownikow przyzwyczailem do czystej
              > ktora sobie b.chwala

              oj fuj..kto to czysta pije..wogole wodki nie sa fajne,oprocz naleweczeksmile
              • melord Re: In vino veritas 30.11.09, 21:59
                nalewki,wina to mozna wypic kieliszek dwa...dla picu
                na spotkaniach "integracyjnych" lub "po biznesowych" kieliszkiem lub dwoma sie
                nie opedzisz...samo zycie
                na calym swiecie podobnie

                w tokio dystyngowanych japonczykow godzine wczesniej,wyprowadzali jednego po
                grugim nawalonych jak stodoly
                w tampere(finlandia) finowie spili sie jak koty zanim przyjecie sie na dobre zaczelo
                najlepsza balanga byla w izraelu...lepsze glowy maja do picia ,takie
                chazarsko-slowianskie
                • vicky17 Re: In vino veritas 30.11.09, 22:14
                  melord napisał:

                  > nalewki,wina to mozna wypic kieliszek dwa...dla picu

                  no a ile ty kurna chcesz pic,wszak nie chodzi tu o wielkie picie tylko o dobry
                  humorek po obiadku i w czasie inteligentnych konwersow forumowychsmile
                  • melord Re: In vino veritas 30.11.09, 22:23
                    do zjedzenia obiadu nie potrzebny mnie jest chumorek ale lampka wina
                    faktycznie nie zaszkodzi
                    nigdy nie pije sam...nawet piwa
                    moja slaba silna wola nie pozwala mi rzucic calkowicie palenia
                    ale pozwala odmowic picia...wyobraz sobie, czesto odmawiam,sam sobie czasami nie
                    wierze
                    • vicky17 Re: In vino veritas 30.11.09, 22:27
                      melord napisał:


                      > moja slaba silna wola nie pozwala mi rzucic calkowicie palenia
                      > ale pozwala odmowic picia...wyobraz sobie, czesto odmawiam,sam sobie czasami ni
                      > e
                      > wierze

                      get lost,nie mam takiej woli,szczegolnie po obiedziesmile
            • polski_francuz A ja sie 30.11.09, 21:46
              od silnych alkoholi odzwyczailem.

              Powiedzmy raz na rok butelke whisky kupie. I tyle. A kiedy wodke pilem jz
              zapomnialem...

              PF
              • vicky17 Re: A ja sie 30.11.09, 21:50
                polski_francuz napisał:

                > od silnych alkoholi odzwyczailem.
                >
                > Powiedzmy raz na rok butelke whisky kupie. I tyle. A kiedy wodke pilem jz
                > zapomnialem...
                >
                > PF

                no bo po winach wodka nie smakuje..ale tez dlatego wina staly sie tak popularne
                i w sumie cena dorownuja wodce, ba w wielu wypadkach sa od niej o wiele drozszesmile
                • polski_francuz I chyba latwiej 30.11.09, 21:56
                  przestac pic. Wodka jest bardziej jak narkotyk.

                  PF
    • polakwalczy Francja to nie twoja ojczyzna , franca 30.11.09, 21:18
      Twoj ojciec to polski wiesniak był a wiec twoją Ojczyzną na zawsze
      będzie Polska. Jesteś tylko sezonowym arbaiterem i nawet
      obywatelstwa franzuskiego nie posiadasz. To tak gwoli uczciwosci.
      • polakwalczy a ja jestem abstynentem 30.11.09, 21:23
        i olewam te wszystkie winno-piwne szczyny. I dlatego mam wzwod
        stalowy
    • manny-jestem Re: In vino veritas 30.11.09, 22:15
      Chianti generalnie.
      • vicky17 no to siup frenchie:) 30.11.09, 22:23
        i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/cheersBB.jpg
        i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/szampanskoje.jpg
        ps.ta jedna menda z 2000 roku droga byla,ale warta tych pieniedzy. slowem w napa
        valley macie i w tym niezla konkurencjesmile
    • hansgrubber Re: In vino veritas 30.11.09, 22:21
      Po latach eksperymentow wrocilem do win europejskich. Dzis Cellier
      des Dauphins. Podzielam milosc do win. Ostatecznie to jedyny alkohol
      wymieniony w Biblii.
    • dachs Brak tu szlachetnego "Paris of Jackowo", 30.11.09, 22:49
      ale wytrawni tamtejsi koneserzy znajdą napewno coś dla siebie.
      edzios.za.pl/#200
      • vicky17 Re: Brak tu szlachetnego "Paris of Jackowo", 30.11.09, 22:54
        dachs napisał:

        > znajdą napewno coś dla siebie.

        znalezlismy szwabski jacku,znalezlismy..

        sjp.pwn.pl/lista.php?co=na+pewno
        • dachs Re: Brak tu szlachetnego "Paris of Jackowo", 30.11.09, 23:54
          vicky17 napisała:


          > > znajdą napewno coś dla siebie.
          >
          > znalezlismy szwabski jacku,znalezlismy..

          Wolę z rzadka literówkę,
          niż bez przerwy durną główkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja