hasz0
06.12.09, 00:36
pogłębi się w nas nieufność.
Mam wciąż w głowie pewne wydarzenie sprzed lat. W Paryżu na jednej
z największych ulic zgubiła się mała dziewczynka. Płakała rzewnie.
Obserwowałem to i przez godzinę nikt do niej nie podszedł.
Pan też nie.
- Słabo znałem francuski, ale w końcu podszedłem. A jak to zrobiłem,
wszyscy patrzyli na mnie jak na pedofila
https://forum.gazeta.pl/forum/w,13,103922121,103975047,_prysly_zmysly_
i_mity.html
________POZNAJECIE SIEBIE jak bezmyślnie powtarzacie zachodnie
mantry
sprzed 40 lat?