cepekolodziej
10.12.09, 08:07
do p. Merkel.
W skierowanym do p. kanclerz i upublicznionym liście zaproponowali,
by rząd Niemiec zmienił politykę re osadnictwo na terenach
okupowanych przez Izrael i zaczął podchodzić do kwestii bardziej
zdecydowanie, a nawet "twardziej".
Podstawowy argument (wg rozpropagowywanej tu rozlanej definicji) -
zdecydowanie antysemicki, wskazuje bowiem na jakieś szczególnie
negatywne znaczenie konfliktu bliskowschodniego dla pokoju w
regionie, w Europie, a nawet w skali świata - konfliktu, którego
aktywnym uczestnikiem jest państwo Izrael.
<<The Middle East conflict as it is would constitute a "breeding
ground for extremism that seriously threatens public safety, not only
in the region itself but also in Europe and other parts of the
world,” continued the paper.>>
W oryginale:
<<Der Nahostkonflikt ist ein Nährboden für extremistische Bewegungen,
welche die öffentliche Sicherheit nicht nur in der Region selbst,
sondern auch in Europa und in anderen Teilen der Welt ernsthaft
gefährden.>>
Oraz:
<<Der Konflikt ist ein Kristallisationspunkt, an dem sich Kritik und
Haß gegenüber dem Westen immer wieder entzünden>>
List wystosowało dwudziestu czterech byłych niemieckich dyplomatów
najwyższego szczebla. Jakoby w trosce o pokój w regionie
bliskowschodnim. Jest to jednak, zgodnie ze wzmiankowaną wyżej
definicją antysemityzmu, tylko dymna zasłona. Typowe
usprawiedliwianie się:
<<We are not against Israel, we're just for peace in the Middle
East.>>
Ciekawe, czy p. Merkel zdecyduje się dać ostrą odprawę temu
najnowszemu przejawowi "nowego antysemityzmu" - który, jak widać,
zaczyna unosić swój ohydny łeb także w Niemczech.
I - gdyby ktoś miał wątpliwości - większość czytelników artykułu daje
w swych komentarzach wyraz przekonaniu, że memorandum jest dziełem
antysemitów i nazistów. Należy jednak odnotować, że nie pojawiły się,
jak dotąd, oskarżenia autorów tego antyizraelskiego paszkwilu o
lewactwo.
Wzmianka o ewentualnym nałozeniu na Izrael (i
Autonomię) sankcji finansowych to przełamanie obowiazującego
dotychczas w Niemczech tabu.