* . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . . *

IP: *.proxy.aol.com 29.01.04, 04:29
Zapewne juz znasz moj stosunek do Ciebie. A jest on dokladnie taki sam jak do
kazdego cenzora, tzn. widze w tobie wroga godnego najwyzszej pogardy. Cenzor
jest dla mnie czyms na podobienstwo pacholka kata. Obrzydliwa i haniebna to
funkcja i chcialbym bys o tym wiedziala.

To forum nie potrzebuje zadnego cenzora. Tych ktorych nie lubimy - nie
czytujemy. Gdy ktos rzuca wulgaryzmami - nauczylismy sie nie dostrzegac, przy
czym wulgaryzm wulgaryzmowi nierowny. Ogolnie dajemy sobie rade calkiem
niezle. Wszystko co mamy w zanadrzu, cale te arsenaly, to tylko slowa.
Gorsze, lepsze, mile, napastliwe... ale tylko slowa. Nie maczugi, toporki czy
sztylety.
Slynni literaci siegali niejednokrotnie po wulgaryzmy, dla odpowiedniego
zaakcentowania togo co maja do powiedzenia. Wezmy np. slowo 'kurwa'. Automat
wycinalby ten termin przy kazdorazowym napotkaniu. Ale powiedz sama, sa
ludzie i charaktery ktorych nie da sie okreslic trafniej i precyzyjniej jak
tylko przy uzyciu tego terminu. Autor ktory wysoko sobie ceni dokladnosc
wlasnego dziela pozostanie niepocieszony gdy jakis cenzor dyletant odrze jego
slowo z precyzji - a niczego bliskiego w zastepstwie uswiadczyc czasem nie
mozna. Wiem bo sam siegam po nie czasem - dla podsumowania osob ktore nie
zasluguja na nic innego.
.
Nie bede Cie zwodzil. Prostolinijny ze mnie czlowiek. Zatem 'kurwa' jest
terminem swietnie i bez reszty oddajacym cenzora. Kazdego, czyli i Ciebie.
Tyle tylko, ze ja tu zszedlem na charakter gdy tymczasem zaczalem od pytania
o kwalifikacje.
No wiec jakie sa twoje kwalifikacje Giwi? Czy mozesz nam sie zaprezentowac
jakos? Powiedziec jak sobie wyobrazasz wystepowanie w roli do ktorej
odegrania sie zglosilas? A moze wydalo ci sie, ze jakies wyzsze pobudki toba
kieruja... Bywa i tak. Moze rzeczywiscie chcesz dobrze (?) Przedstaw nam sie
prosze, skoro juz jestes tym "jawnym" cenzorem.
.
K.P.
    • jezus_chytrus1 Re: * . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . 29.01.04, 05:32
      Prawdę rzeczesz synu.
      Cenzorowanie to grzech.
      Na ramieniu cenzora diabeł siedzi.

      Wolna wola synu, wolna wola i wolny wybór jest lepszy niż najświętszy cenzor.
      • panidanka1 Re: * . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . 29.01.04, 06:09
        jezus_chytrus1 napisał:

        > Prawdę rzeczesz synu.
        > Cenzorowanie to grzech.
        > Na ramieniu cenzora diabeł siedzi.
        >
        > Wolna wola synu, wolna wola i wolny wybór jest lepszy niż najświętszy cenzor.

        wolna wola?
        i to mówi chytrus!
        tak
        tylko chytrus umie chytrze wykorzystywać głupotę innych i wmawiać im przy
        okazji, że ....to ich własna wola bo przecież łatwiej uwierzyć we własną wolę
        niż we własną głupotę.

        D.
    • camrut tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 11:47
      No nie wiem, Krzysztofie, czy giwi na tak postawione pytanie odpowie.

      Tam, ‘wyzej’, zauwaz toczy sie dyskuskja na innym watku dotykajaca cenzorskiej
      masci. Jak mniemam po wpisach w bardziej cenzorskim ‘stylu’ i ‘duchu’ (...)

      Prawda jest taka, ze cenzora nie da sie usprawiedliwic w zadnym razie.
      Oczywiscie, ‘mozemy’ go przekwalifikowac na administratora – sprzatacza,
      pelniacego funkcje spolecznie pozyteczne jak usuwanie bledow na forum,
      reagowanie na problemy przeladowanego serwera czy ewentualne kasowanie watkow
      na prosbe - i tu uwaga !!! – tylko i wylacznie AUTORA WATKU - co jeszcze
      miesciloby sie w ramach ‘autorskiej’ korekty’ ....i ....tyle (!!!) ale
      przynajmniej my obydwoje wiemy, ze MODERATOR vel CENZOR zupelnie inne ma cele
      i zadania.

      Swoja droga wrecz nie moge wyjsc ze zdumienia – na tak poroniony pomysl
      cenzorowania (tzw. CENZORZY SPOLECZNI jak najbardziej mieszcze sie
      w ‘watku’ ) – ktory wyszedl nomen omen z GAZETY WYBORCZEJ
      jeszcze do dzis, przynajmniej w spotach reklamowych szczyczacej sie tym, ze
      jest wytworem walki o wolnosc i zwyciestwa idei przeciwstawiajacej sie
      odgornemu zniwwoleniu.

      ...pomyslalby kto???? – prawdziwy rechot histori....

      Jakie trzeba miec kwalifikacje by zostac cenzorem wszelkiej masci, w tym
      spolecznym??? – zauwaz, ze Ci wytypowani zamiast zalac sie rumiencem i ze
      wstydu wtopic w ziemie, ze na ‘nos’ zostali rozpoznani jako
      charaktery ‘godne’ spelnienia TAK DALECE NISKIEJ MISJI - jeszcze poczuli sie
      WYROZNIENI i dalejze wyciagac lapki po wiecej i juz , jak to nasz znajomy
      zwykl mawiac : dal sie sluszec galop naszych spolecznikow do aptek i dalejze
      kupowac masc na bąble, ktore od zacierania z radosci rak porobily im sie na
      dloniach sad((

      No i jeszcze ci tajniacy, a jakze ‘SPOLECZNI’ (...) ......

      ano...tu w zasadzie Krzysztofie, tak jak na poczatku juz to zauwazyles ...o
      kwalifikacje charakteru idzie....a jakie kwalifikacje ma giwi????

      Obawiam sie, i to calkiem szczerze, ze o tym, nie tylko nam, ALE i SAMEJ GIWI –
      przyjdzie przekonac sie wtedy, kiedy poczuje ‘nozyce ‘ w dloniach sad

      K.
      • panidanka1 Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 12:11
        a kto się pyta i po co o kwalifikacje ławników sądowych?
        była niedawno akcja naboru ławników społecznych i co?
        kto się sprzeciwił?
        kto wydaje certyfikaty tym ławnikom z nabotu?
        funkcja ławnika jest o wiele bardziej odpowiedzialna i powazniejsze są
        konsekwencje niż moderator na forum
        ławnikami się zajmijcie najpierw, bo ławnik to już real


        D.
        • camrut Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 12:24
          nie wiem, czy to pytanie do mnie i zarzut zarazem, bo jako zywo o lawnikach
          jezcze wypowiedziec sie nie zdarzylam – tu watek o cenzurze jest, wiec na
          niego ZGODNIE Z TEMATEM ODPOWIEDAM.

          Mieszanie watkow nigdy jeszcze niczemu pozytecznemu nie posluzylo, prosze
          zwrocic na to uwage.
          Jesli pragnie pani dyskusji o lawnikach, proponuje zalozyc odrebny watek. A
          kto wie.
          Moze i tam sie wpisze smile

          ps. 'moderator' vel cenzor jest jak najbardziej 'real' smilenawet na tak
          wirtualnym forum ...

          K.
          • panidanka1 Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 12:42
            camrut napisała:

            > nie wiem, czy to pytanie do mnie i zarzut zarazem, bo jako zywo o lawnikach
            > jezcze wypowiedziec sie nie zdarzylam – tu watek o cenzurze jest, wiec na
            >
            > niego ZGODNIE Z TEMATEM ODPOWIEDAM.
            >
            > Mieszanie watkow nigdy jeszcze niczemu pozytecznemu nie posluzylo, prosze
            > zwrocic na to uwage.
            > Jesli pragnie pani dyskusji o lawnikach, proponuje zalozyc odrebny watek. A
            > kto wie.
            > Moze i tam sie wpisze smile
            >
            > ps. 'moderator' vel cenzor jest jak najbardziej 'real' smilenawet na tak
            > wirtualnym forum ...
            >
            > K.

            ławnik i moderator to po jednych pieniądzach
            i tu i tam potrzebny jest charakter więc pasuje dyskusja na jeden wątek jak
            najbardziej

            D.
            • camrut Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 13:03
              panidanka1 napisała:


              > ławnik i moderator to po jednych pieniądzach
              > i tu i tam potrzebny jest charakter więc pasuje dyskusja na jeden wątek jak
              > najbardziej
              >
              > D.
              ....
              Raz pisze pani, ze po 'jednych pieniadzach' a czesniej gani pani, ze zamiast
              canzorami mamy sie wszyscy zajac lawnikami - no to albo, albo smile
              ...
              Co do zasady sie nie zgodze.

              Dla mnie cenzor smierdzi zawsze i wszedzie.
              A lawnik potrafi byc pozyteczny, ot chocby w systemach anglosaskich. TO, ze u
              na swszystko przyjmuje postac karykaturalna to inna sprawa - wiec mamy
              lawnikow gl. emerytow i bezrobotnych, ktory ustawowy zapis o nieposzlakowanych
              charakterach mozna miedzy bajki wlozyc.

              Jeszcze raz, proponuje zalozyc osobny watek.
              Te dwie sprawy nie nachodza na siebie i nie ma ich co, chocby przez mieszanie
              pojec i funcji rozmydlac.

              K.
              • panidanka1 Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 22:02



                Camrut:Raz pisze pani, ze po 'jednych pieniadzach' a czesniej gani pani, ze
                zamiast
                canzorami mamy sie wszyscy zajac lawnikami - no to albo, albo smile

                D: ja napisałam nie przez przypadek, że „po jednych pieniądzach”, co wyklucza
                podejscie do problemu „albo, albo”. Czyżby kobiety , które zamiast kasku
                ozdabiają sobie głowę treską logikę stosowały do polakierowania tejże?
                ...
                Camrut:Co do zasady sie nie zgodze.

                D: a jakiej zasady? czyżbym napisała coś o zasadach? charakteru czy
                jednostkowienia? a może innych jeszcze?
                tyle tych zasad mamy

                Camrutbig_grinla mnie cenzor smierdzi zawsze i wszedzie.

                D: a znasz jakiegoś? jaki zapaszek wydziela? strachliwy?

                Camrut:A lawnik potrafi byc pozyteczny, ot chocby w systemach anglosaskich. TO,
                ze u
                na swszystko przyjmuje postac karykaturalna to inna sprawa - wiec mamy
                lawnikow gl. emerytow i bezrobotnych, ktory ustawowy zapis o nieposzlakowanych
                charakterach mozna miedzy bajki wlozyc.

                D: dlaczego „to inna sprawa”?
                czy „postać karykaturalna” to tylko emeryci i bezrobotni?czy tylko ich dotyczy
                zapis o nieposzlakowanych charakterach? a może ta bajka dotyczy nas wszystkich?
                nooo
                z wyjątkiem camrut oczywiscie, bo przecież pewnie nie jest ani cenzorem, ani
                ławnikiem, ani emerytem, ani bezrobotnym, ani...tym wszystkim co ma statutowy
                zapis odpowiedniego charakteru nie z tej bajki

                Camrut:Jeszcze raz, proponuje zalozyc osobny watek.
                Te dwie sprawy nie nachodza na siebie i nie ma ich co, chocby przez mieszanie
                pojec i funcji rozmydlac.

                D: a mnie te dwie sprawy zachodzą na siebie, bo charakter ma się jeden nawet
                wtedy jak na forum jawnym i ukrytym prezentuje się różne jego odmiany.
                jako okobieta z „kaskiem na głowie” i nieuszminkowana UMIEM pomieszać pojęcia i
                funkcje bez rozmydlania. ale skąd taka Camrut może o tym wiedzieć?
                wszak dla niej funkcje i pojęcia kojarzą się jedynie z bańkami mydlanymi w
                opakowaniu „ojciec prać”- na przykład , a wszelkie zasady są do wyboru jak
                kapelusze u modystki.

                koniec mojej dyskusji z tobą
                Camrut czy Kamila
                po jednych pieniądzach
                dla mnie już sprawa jasna w kwestii kwalifikacji charakteru niejakiej Camrut

                • camrut Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 29.01.04, 23:09
                  D: ja napisałam nie przez przypadek, że „po jednych pieniądzach”, co wyklucza
                  podejscie do problemu „albo, albo”. Czyżby kobiety , które zamiast kasku
                  ozdabiają sobie głowę treską logikę stosowały do polakierowania tejże?

                  C:
                  no to najwidoczniej ma pani problem z zapamietaniem wypisywanych przez siebie
                  tresci nieco wyzej, gdzie pani pisala:

                  )ławnikami się zajmijcie najpierw, bo ławnik to już real

                  by po chwili dramatycznie dodac:
                  )ławnik i moderator to po jednych pieniądzach

                  I stad moj komentarz :
                  Raz pisze pani, ze po 'jednych pieniadzach' a wczesniej gani pani, ze zamiast
                  canzorami mamy sie wszyscy zajac lawnikami - no to albo, albo smile
                  ...
                  no w zasadzie, skoro pani logika nie lezy smile) – to moze z powodu zakladania na
                  glowe, a nie czynienia z niej narzedzia wnioskowania smile))

                  D
                  : a jakiej zasady? czyżbym napisała coś o zasadach? charakteru czy
                  jednostkowienia? a może innych jeszcze?
                  tyle tych zasad mamy
                  ....
                  C
                  juz spiesze pani podpowiadacsmile))
                  co do zasady, ze wszyscy oni po jednych pieniadzach – bo tak poczynione
                  uogolnienie jak pani – urasta do rangi zasady wlasnie – nie trzeba ich mnozyc
                  i rozmydlac – wystarczy sie pani skupic na wymienionych przez sama siebie smile


                  C:
                  Dla mnie cenzor smierdzi zawsze i wszedzie.

                  D: a znasz jakiegoś? jaki zapaszek wydziela? strachliwy?
                  ....

                  No i widac, od razu, ze pani ma klopoty ze zrozumieniem tresci - zresztą Pani
                  przeciez nie o zrozumienie idzie, tylko o zepchciecie tematu, wiec po co ta
                  maskarada, nie prosciej od razu sie przyznac – i to tym razem bez kamuflazu????

                  smile))
                  C:
                  Przyznam szczerze, ze nie rozumiem pani wiekszosci wywodow.
                  Zbyt histeryczne i w wiekszosci nieskladne.
                  Tak jakos bardzo osobiscie ‘pani ‘ podeszla do mojej krytyki cenzury –
                  przeciez nie osobowej a jako pewnego narzedzia w ogole – i jakos dziwnie calej
                  tutaj tresci w pani wywodach brak – oprocz checi obrazenie mnie.
                  Nudne, to , prosze pani smile))
                  ......
                  D
                  z wyjątkiem camrut oczywiscie, bo przecież pewnie nie jest ani cenzorem, ani
                  ławnikiem, ani emerytem, ani bezrobotnym, ani...tym wszystkim co ma statutowy
                  zapis odpowiedniego charakteru nie z tej bajki
                  ........
                  jeszcze raz:
                  niezrozumiala pani – ale to jest na prawde
                  osobna kwestia smile)

                  C
                  :Jeszcze raz, proponuje zalozyc osobny watek.
                  Te dwie sprawy nie nachodza na siebie i nie ma ich co, chocby przez mieszanie
                  pojec i funcji rozmydlac.
                  .....
                  D
                  : a mnie te dwie sprawy zachodzą na siebie, bo charakter ma się jeden nawet
                  wtedy jak na forum jawnym i ukrytym prezentuje się różne jego odmiany.
                  jako okobieta z „kaskiem na głowie” i nieuszminkowana UMIEM pomieszać pojęcia
                  i
                  funkcje bez rozmydlania. ale skąd taka Camrut może o tym wiedzieć?
                  wszak dla niej funkcje i pojęcia kojarzą się jedynie z bańkami mydlanymi w
                  opakowaniu „ojciec prać”- na przykład , a wszelkie zasady są do wyboru jak
                  kapelusze u modystki.

                  C...
                  Poza wszystkim niekonsekwencja z pani bije – mieszanie pojec nie stoi w parze
                  z ich nie – rozmydlaniem.
                  Ale o tym juz pisalam – moze dlatego, ze nosi pani logike na glowie a nie
                  stosuje jej jako metody wnioskowania.
                  Co do gustow – nie bede sie wypowiadac – nic mi do tego, czy pani sie
                  szminkuje, czy nie czy tez zastepczo zamiast ‘logiki’ zaklada sobie kask na
                  glowe smile) – pani swiete prawo.
                  Tym bardziej moze - wszelkie wyobrazenia , szczegolnie te bardziej osobiste
                  prosze pozostawic sobie - ot, chocby baniek mydlanych i reklam proszkow – na
                  slowo wierze pani, ze w kwestiach tych jest pani ekspertem smile))

                  Jakby co, podpowiem, ze ja u modystki zasad nie dobieram.....kto wie, moze
                  pani skorzysta z tego jako wskazowki????
                  .....
                  D:
                  dla mnie już sprawa jasna w kwestii kwalifikacji charakteru niejakiej Camrut
                  C:
                  i znow pani pomieszala watki. A w tytule przeciez stoi pytanie: )))
                  Po co bylo silic sie na dyskusje, skoro pani o mnie chodzilo???? – jesli pani
                  chce dyskutowac merytorycznie to prosze sie odniesc do moich postow. A nie
                  szukac tematu do sprzeczki na sile.
                  Merytorycznie, rozumie pani, DYSKUTOWAC
                  - ale tego sie nie zaklada na glowe smile))

                  K.
                  • panidanka1 Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie-porada dla 30.01.04, 07:05
                    Camrut

                    radzę do tych bąbelków mydlanych użyć słomki z kapelusza, może być słomka
                    zpanama

                    i chyba to wszystko co mam w temacie twoich kwalifikacji twojego charakteru do
                    napisania

                    i jest jeszcze powiedzenie tak a propos-wyżej swojego kapelusza nie zobaczysz

                    D.
                    • panidanka1 tu o kwalifikacje charakteru idzie-Camrut i inni 30.01.04, 10:05
                      i jeszcze jedno w temacie charakteru i odwagi

                      trzeba mieć bardzo dużo odwagi na to, by pokazywać się publicznie, a forum
                      jednak jest miejscem publicznym, maski chociażby w postaci nicka i umieć
                      najpierw przedstawić się jak uczynił to właśnie nasz nowy moderator szacik.
                      a nick nie zawsze jest maską
                      czasem czymś takim jak np. opalenizna Kwaśniewskiego lub Leppera

                      ale o makijażach i opaleniznach kobiecie typu Camrut nie muszę opowiadać

                      D.
                      • camrut poki co pani przedstawila sie z najgorszej strony 30.01.04, 12:01
                        Pani probowala zmiesc watek na zupelnie inny temat, pod przykrywka 'wielce
                        szanownego poruszenia problemem lawnikow' - gdy tymczasem nie zdazyla sie
                        jeszcze na ten temat wypowiedziec (choc nie przeszkodzilo to pani napisac
                        kilku watkow ) - zbyt zajeta bedac wiszeniem na mych postach i ujadaniem,
                        doprawdy dziecinnym.

                        Skoro pani jest za cenzura wystarczy to napisac - a nie tworzyc sobie kolejna
                        gebe - swiecie oburzonej, bo zupelnie 'pani ' to nie wychodzi.

                        To samo tyczy sie zmiany nick'a - po co to - nie lepiej przedstawic sie tak
                        jak 'pania tutaj znamy' co????
                        - a wiec kwestia tyczy sie charakteru jak pisalam -
                        ale zeby to pojac , trzeba mniec charakter wlasnie, trudno dyskutowac z kims,
                        komu pewnych cech pernamentnie brak, prawda pani 'D'?

                        - tylko co tak pani chce przezucic swoje niedociagniecia na mnie??? - ja pani
                        w tym nie ulze - moze wspomiana przez pania 'modystka' i niejaki kapelusz, kto
                        wie...

                        smile

                        K.
                        • panidanka1 Re: poki co pani przedstawila sie z najgorszej st 30.01.04, 12:10
                          mojego charakteru?

                          to proszę nie naśladować ani się nie wzorować

                          D.
                          • camrut Re: poki co pani przedstawila sie z najgorszej st 30.01.04, 13:48
                            panidanka1 napisała:

                            > mojego charakteru?
                            > to proszę nie naśladować ani się nie wzorować
                            ....

                            Danko, za niewatpliwy wklad w ostrzeganie przed soba sama - masz u mnie
                            plusa smile)

                            K.

                    • camrut Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 30.01.04, 11:49
                      Pani Danko, no i po coz sie tak pani gardlowac.
                      Przeciez jadsno napisalam:
                      Po co bylo silic sie na dyskusje, skoro pani o mnie chodzilo???? – jesli pani
                      chce dyskutowac merytorycznie to prosze sie odniesc do moich postow. A nie
                      szukac tematu do sprzeczki na sile.
                      Merytorycznie, rozumie pani, DYSKUTOWAC
                      - ale tego sie nie zaklada na glowe smile))

                      a pani tym razem o slomkach i babelkach.....

                      K.

                      -
                      • panidanka1 Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 30.01.04, 12:15
                        camrut napisała:

                        > Merytorycznie, rozumie pani, DYSKUTOWAC
                        > - ale tego sie nie zaklada na glowe smile))

                        nie, oczywiście że nie
                        merytorycznie to trzeba mieć najpierw w głowie a potem na języku a dopiero
                        potem na ekranie
                        a kto to mówi "mam cały dom na głowie"?
                        niemerytorycznie? smile
                        powiedz to kobiecie pracującej
                        matce, żonie i kochance szefa np.

                        >
                        > a pani tym razem o slomkach i babelkach.....
                        >
                        > K.
                        >

                        tym razem było o czymś innym, ale też w temacie charakter i kwalifikacje

                        D.
                        > -
                        • camrut Re: tu o kwalifikacje charakteru idzie. 30.01.04, 14:20
                          pani danko, zlota, no1
                          No lepiej niz pani sama sobie - odpowiedziec rady nie dam smile

                          ps. zakladam przy tym, ze pani posty trafiaja do niej samej najbardziej
                          surprised)

                          K.

                          panidanka1 napisała:

                          > nie, oczywiście że nie
                          > merytorycznie to trzeba mieć najpierw w głowie a potem na języku a dopiero
                          > potem na ekranie
                          > a kto to mówi "mam cały dom na głowie"?
                          > niemerytorycznie? smile
                          > powiedz to kobiecie pracującej
                          > matce, żonie i kochance szefa np.


                          > tym razem było o czymś innym, ale też w temacie charakter i kwalifikacje
                          >
                          > D.

      • sceptyk Bardzo madry list camruta 29.01.04, 12:31
        Proponuje, aby w nagrode za Twa walke o wolnosc idei Krzys52 puscil Cie jako
        bąka do tabernakulum. A w miedzyczasie mozesz pobawic sie serdelkiem, ktorych
        dystrybucja na Forum zajmuje sie rowniez p. Krzysztof. Jestem pewien, ze po tym
        wszystkim przeslesz mu na koniec happy wytrzeszcz surprised))
        • andrzejg Twoja krzysiofobia odbiera Ci zdolność myślenia 29.01.04, 12:41
          Nie rozumiem jakie zastrzeżenia masz do wypowiedzi Camruta.

          A.
          • camrut Re: Twoja krzysiofobia odbiera Ci zdolność myślen 29.01.04, 12:52
            Witam!

            Ano widzisz, Andrzeju, jak mawiaja uderz w stol a nozyce sie odezwa....

            Sceptyk jak najbardziej pasuje do popelnionego przeze mnie opisu 'moderatora
            vel cenzora spolecznika' - malo tego, potwierdzil teze 'kolegi nienawistnika' -
            on nawet jak nie wie co napisac, to i tak napisze. Tak dla podniesienia
            swojego watpliwego morale, ze jednak w jego mniemaniu sie nie ugial smile

            pozdrawiam!

            K.
            • Gość: lekarz_domowy Kochana Camrut!!!! Wrocilas!!!!! IP: *.pl / 81.210.124.* 29.01.04, 13:09
              tak dlugo Cie nie bylo!

              Bez Ciebie to forum traci blask!
              Nie odchodz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Twoj oddany wielbiciel
              L.D.
              • camrut _____wow! :O)_______________________ 29.01.04, 13:14
                dzieki!

                pozdrawiam Cie serdecznie....L....

                smile

                K.
          • sceptyk A zastrzezenia mam takie, ze 29.01.04, 13:01
            Kretyn oszukuje niekumatych tworzac wokol siebie nimb bojownika o wolnosc idei.
            A tymczasem wiekszosc jego watkow sklada sie z knajackich i chamskich postow,
            obliczonych na ranienie uczuc religijnych. Wymienione w mym liscie bąki i
            serdelki nie wzialem z powietrza, tylko skopiowalem "dowcipy" Kretyna,
            modyfikujac je nieznacznie. Camrut zas - z pelna swiadomoscia - pomaga K52 w
            oszukiwaniu forumowiczow (co udalo sie im w stosunku do Ciebie, jak widze).

            Ciekawe, Andrzeju, ze "dowcip" K52 o serdelku i Matce Boskiej Cie nie urazil, a
            za to zdenerwowala Cie aluzja zrobiona przeze mnie pod adresem Camruta. Ale w
            warunkach pelnej wolnosci kazdy, oczywiscie, smieje sie z czego chce i oburza
            na co chce.
            • Gość: Jureek Re: A zastrzezenia mam takie, ze IP: 212.20.131.* 29.01.04, 13:07
              Jeśli K52 rani Twoje uczucia to załatw to sobie z nim, a przestań już wreszcie
              pouczać wszystkich, co mają czuć i jak reagować.
              Pod tym względem zachowujesz się dokładnie tak samo jak K52, czyli, kto nie ze
              mną, ten przeciw mnie.
              Jura
              • Gość: Jureek Re: A zastrzezenia mam takie, ze IP: 212.20.131.* 29.01.04, 13:09
                I jeszcze jedno. Zasada, że cel uświęca środki, to bolszewicka zasada.
                Jura
              • sceptyk Re: A zastrzezenia mam takie, ze 29.01.04, 13:19
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Jeśli K52 rani Twoje uczucia to załatw to sobie z nim, a przestań już
                wreszcie
                > pouczać wszystkich, co mają czuć i jak reagować.
                > Pod tym względem zachowujesz się dokładnie tak samo jak K52, czyli, kto nie
                ze
                > mną, ten przeciw mnie.
                > Jura
                ------------------------------

                Napisalem, ze jest wolnosc i kazdy moze sie smiac z czego chce. Badz oburzac na
                co chce.

                Bylbym bardzo zdziwiony, gdyby sie okazalo, ze bluzgi antyreligijne rania
                jedynie moje uczucia. Sadze, ze tak jednak nie jest i dotknietymi czuje sie
                wiecej osob. Nie zawsze moze chca sie wypowiedziec. Byc moze boja sie
                chamskiego ataku Kretyna. Gdyby ranienie uczuc religijnych dotyczylo tylko
                mnie, to zapewne uczucia religijne nie bylyby chronione prawem. Trudno mi sobie
                wyobrazic, aby w polskim prawdodawstwie istnialo sformulowanie "Nie wolno
                obrazac uczuc religijnych sceptyka".

                Natomiast popelniasz dziwny blad logiczny. Jesli staram sie powstrzymac
                dzialalnosc K52, to sila rzeczy posty wspierajace te dzialalnosc musze uznac
                za "wrogie". A Ty jak to widzisz? Bo cos nie zrozumialem chyba.

                I wskaz mi, laskawie, jak to mam "zalatwic sobie z nim". Wdzieczny bede za
                jakies praktyczne pomysly.

                sc-k
                • gini Re:Sceptyku 29.01.04, 13:26
                  Od jakiegos czasu zajmujesz sie jedynie tematem k52 , to zaczyna byc nieco
                  meczace .W koncu znamy i wiemy co reprezentuje K52 i jego posty , ludzie jednak
                  burza sie przed narzucaniem im czegokolwiek, jak tego z kim maja rozmawiac a z
                  kim nie ,z czego sie maja smiac a z czego nie , jezeli bedziesz kontynuowal
                  zaczna z nim rozmawiac i go popierac przez przekore .
                  Jak juz napisal Jurek stajesz sie powoli lustrzanym odbiciem k 52.
                  On naokolo o jednym Ty naokolo o nim.
                  A moze po prostu robisz mu publicyty, moze to ma dzialac na zasadzie, ze z
                  zakazanego drzewa owoc najlepszy.
                  • sceptyk Re:Sceptyku 29.01.04, 13:31
                    Zajmuje sie K52 bo lubie to. I czuje wewnetrzna misje. Obce jest mi
                    kapitulanctwo!!! Zabanowac nie mozna, walczyc nie mozna... A wlasciwie, to
                    niech se pisze. No wlasnie na takich slabych duchem tolerantow Kretyn liczy.
                    • gini Re:Sceptyku 29.01.04, 13:44
                      sceptyk napisał:

                      > Zajmuje sie K52 bo lubie to. I czuje wewnetrzna misje. Obce jest mi
                      > kapitulanctwo!!! Zabanowac nie mozna, walczyc nie mozna... A wlasciwie, to
                      > niech se pisze. No wlasnie na takich slabych duchem tolerantow Kretyn liczy.

                      .
                      No i juz wiem wszystko k52 ma misje Ty tez.Jego z jego misja nawet u Urbana
                      wysmiali .
                      Sceptyku masz dobrego nicka ,umiesz pisac, po co to niszczyc?Po co sie
                      osmieszac , po co zrazac do siebie ludzi, i napedzac kretynowi sympatykow?
                      Bo napedzasz tego sie ukryc nie da .Chyba, ze to taka wasza wspolna taktyka ...
                      • Gość: Hans Mądre słowa Gini... Sceptyku: wstyd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 14:47
                        Tak sobie czytam, i czytam, i coś mi się jawi to sceptykowe gadanie cokolwiek
                        dziwne.

                        Czy to znaczy, że sceptyk już zatracił możliwość oceny merytorycznej wartości
                        wpisu? Jedynym kryterium oceny jest autor wpisu? Może i jeszcze dałoby się to
                        zrozumieć przy wyraźnej krzysiofobii sceptyka, ale jeśli ocena przechodzi także
                        na innych to zaczyna trącić klinicznym przykładem paranoji (manii
                        prześladowczej).

                        Smutno mi, bo wydawało mi się, że sceptyk to dorosły człowiek o zrównoważonej
                        zdolności oceny rzeczywistości.

                        PS. Wpis Camrut był wyjątkowo trafny i, co by jednak nie pisać, zainspirowany
                        krzysiowym topikiem.
                        • camrut do Hans'a 29.01.04, 16:15
                          No, Hans - nie ma to jak zdrowe poczucie absurdu!- dzieki temu wlasnie Ty
                          mogles ocenic post, a sceptyk nie byl w stanie odczytac nawet linijki tekstu
                          po tym jak zobaczyl moja sygnature...

                          Coz...kazdy okresla sobie poziom poprzeczki.

                          Dzieki za dostrzezenie tego, Hans.

                          K.
                          • Gość: Hans _____________Dziękuję... ;-))) Oraz darmowa porada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:30
                            Miło to usłyszeć od tak ładnie piszącej osóbki.

                            Przy czym sądzę, że sceptyk nie tyle sygnaturę brał pod uwagę przy ocenie
                            wpisu, a raczej brak gwałtownej, negującej reakcji na wpis K52 - to ewentualnie
                            mogłoby zaowocować próbą zrozumienia twojego tekstu.

                            Tak więc porada dla tych, którzy pragną dotrzeć z jakąś informacją/poglądem do
                            sceptyka:

                            Należy zaczynać KAŻDY wpis od kilku zdań zawierających wyraźne potępienie K52.
                            Chyba nie ma znaczenia (ale tego pewien nie jestem) czy będą to ostre bluzgi
                            pod jego adresem, czy też płaczliwe wyrażanie zranionych "uczuć". Po
                            takiej "deklaracji" mamy szanse na merytoryczną odpowiedź sceptyka.
                            • camrut Re: _____________Dziękuję... :O) 29.01.04, 16:46
                              hmmm...ten tego ten...smile
                              No nie wiem, Hans, nie wiem...bo widzisz, mnie nie zalezy w zadnym razie by do
                              sceptyka cokolwiek dotarlo - o wiele bardziej w powazaniu mam inne forumowe
                              osoby - lacznie z tymi, z ktorymi tocze 'ideowe' boje smile.

                              Znam sceptyka z forum na tyle dlugo i na 'wylot' ze, w obliczu jego cech
                              niezbywalnych po prostu - wstyd przyznac - lenistwo mnie ogarnia i ambicji nie
                              staje, by cokolwiek do tej sceptykowej lepetyny klasc.

                              Tu obowiazuje jak najbardziej zasada pt. - Sceptyka strata i...tyle smile - ja
                              wierze przyjamniej, ze sam sobie wyznacza horyzonty smile)

                              A co do Krzysia, to Hans, w zasadzie mam nadzieje, ze Cie tym nie uraze smile) -
                              ale 'my sa przyjaciele' surprised)

                              pozdrawiam serdecznie!

                              K.

                              • Gość: Hans _____________________A więc pierła prawdę pisze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:52
                                Jeśli jesteś pacyną K52, to przykre, bo odkrycie że prawdę pisze taka kreatura
                                jak pierła jest przykre. Poza takie "figury" jak dyskusja ze sobą są żałosne, a
                                jeśli K52 to ty, to mamy taką sytuację.

                                No coż. Szkoda.

                                "Camrut" napisał/a mądry post. Może pozostań przy tym niku?
                                • camrut ____nie zrozumiales mnie Hans____________ 29.01.04, 17:14
                                  Dlaczego zaraz kiedy napisalam, ze przyjaznie sie z Krzysiem, przyszlo ci do
                                  glowy, ze jestem jego pacynka???

                                  Czy powinnam weglug Ciebie nie pisac tego, zeby 'latwiej' dotrzec do
                                  forumowiczow??? - czy to aby nie zaklamanie, Hans??? - poza tym wszystkim,
                                  przed chwila pisalam o tym, ze nie poddales sie automatyzmowi w osadach, kiedy
                                  zareagowales na post sceptyka. Czy teraz, kiedy wiesz, ze nie jestem wrogiem
                                  Krzysia, masz o mojej wypowiedzi inne zdanie???

                                  Krzys 52 - to nie ja - i mam sie z tym dobrze, ot chocby ze wzgledu na plecsmile).
                                  Trudno, jesli za wiarygodnego informatora uwazasz perle - na to ja, Hans, tez
                                  niewiele moge poradzic.

                                  Jesli faktycznie ocenilam Cie na poczatku pospiesznie, obierajac Twoja
                                  wypowiedz za dobra monete, to faktycznie, szkoda.

                                  pozdrawiam, mimo wszystko
                                  K.
                                  • Gość: Hans ______________nie zrozumiales mnie Hans - możliwe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:20
                                    camrut napisała:

                                    > Dlaczego zaraz kiedy napisalam, ze przyjaznie sie z Krzysiem, przyszlo ci do
                                    > glowy, ze jestem jego pacynka???

                                    Nie wiem. tak mi się coś pomyślało.

                                    > Czy powinnam weglug Ciebie nie pisac tego, zeby 'latwiej' dotrzec do
                                    > forumowiczow??? - czy to aby nie zaklamanie, Hans???

                                    Zaraz taka ciężka artyleria... jakie tam "zakłamanie"???

                                    > - poza tym wszystkim,
                                    > przed chwila pisalam o tym, ze nie poddales sie automatyzmowi w osadach,
                                    kiedy
                                    > zareagowales na post sceptyka. Czy teraz, kiedy wiesz, ze nie jestem wrogiem
                                    > Krzysia, masz o mojej wypowiedzi inne zdanie???

                                    A skąd ten pomysł??? Uważam wszystkie wypowiedzi "camrut" w tym wątku za
                                    wyjątkowo trafne i pokrywajace się w 100% z moim osądem sprawy.

                                    > Krzys 52 - to nie ja - i mam sie z tym dobrze, ot chocby ze wzgledu na
                                    plecsmile).
                                    > Trudno, jesli za wiarygodnego informatora uwazasz perle - na to ja, Hans, tez
                                    > niewiele moge poradzic.

                                    Chyba napisałem jasno, że byłoby to bardzo przykre, kiedy miałoby się okazać że
                                    szuja pokroju pierły ma rację... Czy to oznacza, że uważam to coś za wiarygodne?

                                    > Jesli faktycznie ocenilam Cie na poczatku pospiesznie, obierajac Twoja
                                    > wypowiedz za dobra monete, to faktycznie, szkoda.

                                    Wypowiedź jest jaka jest. W wyniku tej wymiany zdań się nie zmieniła. Tak więc
                                    nie ma powodu "dooceniać" jej teraz. w przeciwnym wypadku okaże się, że
                                    zmierzamy ku metodzie "sceptykowej" (choć na podstawie późniejszych wpisów a
                                    nie sygnowania).

                                    > pozdrawiam, mimo wszystko

                                    też pzdr, ale nie wiem co ma znaczyć to "mimo wszystko"...
                                    • camrut Re: ______________ 29.01.04, 20:12
                                      No to Hans, ciesze sie, ze sobie to nieporozumienie wyjasnilismy.

                                      zatem pozdrawiam
                                      - jak najbardziej nie_mimo_wszystko a tym razem przede_wszystkim

                                      surprised)
                                      ps. zmierzac ku metodzie sceptykowej??? – brrrrrrrrrrrrrrrrrr – na sama mysl
                                      obrzydzenie mna targa sad

                                      K.

                      • sceptyk Aniu 29.01.04, 15:02
                        No dziekuje serdecznie za garsc matczynych uwag.

                        sc-k

                        Aha. I jeszcze mi sie mistrz Sztaudynger przypomnial:

                        Nie zgnebi mnie byle przytyk
                        W dupie miejsce mam dla krytyk.
                • Gość: Jureek Re: A zastrzezenia mam takie, ze IP: 212.20.131.* 29.01.04, 13:45
                  sceptyk napisał:

                  > Napisalem, ze jest wolnosc i kazdy moze sie smiac z czego chce. Badz oburzac
                  na
                  >
                  > co chce.

                  To w teorii.
                  A w praktyce zrobiłeś wymówkę Andrzejowi, że nie uraził go dowcip Krzysia.

                  >
                  > Bylbym bardzo zdziwiony, gdyby sie okazalo, ze bluzgi antyreligijne rania
                  > jedynie moje uczucia. Sadze, ze tak jednak nie jest i dotknietymi czuje sie
                  > wiecej osob. Nie zawsze moze chca sie wypowiedziec. Byc moze boja sie
                  > chamskiego ataku Kretyna. Gdyby ranienie uczuc religijnych dotyczylo tylko
                  > mnie, to zapewne uczucia religijne nie bylyby chronione prawem. Trudno mi
                  sobie
                  >
                  > wyobrazic, aby w polskim prawdodawstwie istnialo sformulowanie "Nie wolno
                  > obrazac uczuc religijnych sceptyka".

                  A wiesz, że polskie prawo podejmuje ściganie nie z urzędu, ale na wniosek
                  poszkodowanego? Złożyłeś już taki wniosek?

                  > Natomiast popelniasz dziwny blad logiczny. Jesli staram sie powstrzymac
                  > dzialalnosc K52, to sila rzeczy posty wspierajace te dzialalnosc musze uznac
                  > za "wrogie". A Ty jak to widzisz? Bo cos nie zrozumialem chyba.

                  No cóż niestety, nie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że posty niewystarczająco
                  wspierające Twoją misję lub brak wsparcia dla niej też kwalifikujesz jako wrogą
                  działalność.
                  Czekam tylko kiedy ocenisz moralnie moją postawę jako katolika. Pewnie w Twoich
                  oczach nie jestem dobrym katolikiem, bo nie piszę o Krzysztofie vel kretyn,
                  prawda?

                  > I wskaz mi, laskawie, jak to mam "zalatwic sobie z nim". Wdzieczny bede za
                  > jakies praktyczne pomysly.

                  Patrz wyżej. Sam wspominałeś o obowiązującym prawie.
                  Jura
                  • sceptyk Cos Ci sie, Jura, plącze 29.01.04, 15:37
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):


                    > No cóż niestety, nie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że posty niewystarczająco
                    > wspierające Twoją misję lub brak wsparcia dla niej też kwalifikujesz jako
                    wrogą działalność.

                    Jesli chodzi o dyskuje w sprawie K52 to i owszem. Kto go wspiera - mojej
                    przychylnosci nie wywoluje. Natomiast jesli mowisz ogolniej, to mowisz bez
                    sensu. Z czego sobie zreszta zdajesz zapewne swietnie sprawe.

                    > Czekam tylko kiedy ocenisz moralnie moją postawę jako katolika. Pewnie w
                    > Twoich oczach nie jestem dobrym katolikiem, bo nie piszę o Krzysztofie vel
                    > kretyn, prawda?

                    Twojej postawy jako katolika nie zamierzam oceniac. Co mnie Twoja religia
                    obchodzi? Szanuje ja i tyle. Mozesz sobie nawet byc afrykanskim animista. Nie
                    zwyklem oceniac ludzi wedlug swiatopogladow. Uciekasz sie do chwytow
                    polemicznych demagogicznych. Niezbyt wysokiego lotu zreszta. To jednak
                    eufemizm. Bardzo tanich chwytow - to bedzie wlasciwsze sformulowanie.

                    Natomiast uwazam, ze przyzwoity czlowiek, bez wzgledu na wyznawany swiatopoglad
                    moglby wyrazic swoj sprzeciw wobec chamskich bluznierstw K52. Moze nie codzien,
                    ale od czasu do czasu moglby sie okreslic co mysli o tym. Zwlaszcza gdy K52
                    stwarza ku temu okazje kolejnymi prowokacjami. Ale bron Boze nie narzucam
                    nikomu zachowywania sie - wedlug moich kryteriow - przyzwoicie. Bo i jak to
                    osiagnac? Tak ze tego mi nie zarzucaj.


                    > > I wskaz mi, laskawie, jak to mam "zalatwic sobie z nim". Wdzieczny bede za
                    >
                    > > jakies praktyczne pomysly.
                    >
                    > Patrz wyżej. Sam wspominałeś o obowiązującym prawie.
                    > Jura

                    Przyznam sie szczerze, ze myslalem o tym. I K52 to wie. Ale powstrzymuje mnie
                    troche powiklana procedura, jaka mialaby miejsce przy sciganiu o
                    wykroczenie/przestepstwo popelnione przy pomocy Internetu, i to w dodatku z
                    innego kraju. Bardzo czasochlonne. Moze masz jakies bardziej szczegolowe
                    wskazowki w tej sprawie? Znasz moze jakiegos adwokata, ktory chcial by sie tego
                    podjac? Ale o tej opcji, jak juz wspomnialem, nie zapominam.
                    • Gość: Jureek Re: maczuga moralności IP: 212.20.131.* 29.01.04, 19:02
                      sceptyk napisał:

                      > Jesli chodzi o dyskuje w sprawie K52 to i owszem. Kto go wspiera - mojej
                      > przychylnosci nie wywoluje. Natomiast jesli mowisz ogolniej, to mowisz bez
                      > sensu. Z czego sobie zreszta zdajesz zapewne swietnie sprawe.

                      Dobrze wiesz, że nie chodziło mi o to, że atakujesz wspierających Krzysia, a o
                      to, że atakujesz ludzi za samo niewspieranie Twojej walki z Krzysiem.
                      Teraz już rozumiesz?
                      Byłbym też ciekawy ciekawy, co rozumiesz poprzez wspieranie Krzysia. Czy tylko
                      wspieranie jego bluźnierstw, czy też zgodzenie się z nim w jakiejkolwiek innej
                      sprawie?

                      > Twojej postawy jako katolika nie zamierzam oceniac. Co mnie Twoja religia
                      > obchodzi? Szanuje ja i tyle. Mozesz sobie nawet byc afrykanskim animista. Nie
                      > zwyklem oceniac ludzi wedlug swiatopogladow. Uciekasz sie do chwytow
                      > polemicznych demagogicznych. Niezbyt wysokiego lotu zreszta. To jednak
                      > eufemizm. Bardzo tanich chwytow - to bedzie wlasciwsze sformulowanie.

                      Niech Ci będzie, że tani chwyt. Nie chodziło mi jednak wcale o jakieś
                      epatowanie moim katolicyzmem, po prostu naprawdę obawiałem się, że z rozpędu
                      dojdziesz i do takich ocen. Obawy moje wynikały z potraktowania przez Ciebie
                      ludzi, którzy odważyli się przyznać, co ich śmieszy. Dobrze więc, że rozwiałeś
                      moje obawy zapewnieniem, że mojego katolicyzmu oceniać nie zamierzasz.

                      > Natomiast uwazam, ze przyzwoity czlowiek, bez wzgledu na wyznawany
                      swiatopoglad
                      >
                      > moglby wyrazic swoj sprzeciw wobec chamskich bluznierstw K52. Moze nie
                      codzien,
                      >
                      > ale od czasu do czasu moglby sie okreslic co mysli o tym. Zwlaszcza gdy K52
                      > stwarza ku temu okazje kolejnymi prowokacjami.

                      Mógłbyś określić dokładniej jak często należy reagować na Krzysia bluźnierstwa,
                      żeby pozostać w Twojej opinii przyzwoitym człowiekiem.

                      > Ale bron Boze nie narzucam
                      > nikomu zachowywania sie - wedlug moich kryteriow - przyzwoicie. Bo i jak to
                      > osiagnac? Tak ze tego mi nie zarzucaj.

                      Od 1998 roku przyjęło się w języku niemieckim pojęcie "maczugi moralności"
                      (moralische Keule), którego po raz pierwszy użył pisarz Martin Walser w
                      kontekście stosunku do holocaustu.
                      Pytasz w jaki sposób można komuś narzucić zachowywanie się - według Twoich
                      kryteriów - przyzwoite. Otóż odnoszę wrażenie, że starasz się takie zachowania
                      narzucić wymachując "maczugą moralności". Co więcej, próbujesz wymachiwać tą
                      maczugą nawet w stosunku do osób, które wcale Krzysia nie wspierają, a tylko
                      różnią się z Tobą w ocenie skuteczności metod postępowania z Krzysiem.

                      > Przyznam sie szczerze, ze myslalem o tym. I K52 to wie. Ale powstrzymuje mnie
                      > troche powiklana procedura, jaka mialaby miejsce przy sciganiu o
                      > wykroczenie/przestepstwo popelnione przy pomocy Internetu, i to w dodatku z
                      > innego kraju. Bardzo czasochlonne. Moze masz jakies bardziej szczegolowe
                      > wskazowki w tej sprawie? Znasz moze jakiegos adwokata, ktory chcial by sie
                      tego
                      >
                      > podjac? Ale o tej opcji, jak juz wspomnialem, nie zapominam.

                      Ani nie jestem prawnikiem, ani nie mogę Ci polecić adwokata. Bardziej
                      szczegółowe wskazówki? Jest już precedens skazania za przestępstwo popełnione w
                      internecie. Dwa tygodnie temu skazano studenta za obrazę policjanta poprzez
                      wpis w księdze gości. W tym przypadku student był ścigany z urzędu, bo obraził
                      funkcjonariusza państwowego. Z tego co wiem, to przestępstwo obrazy uczuć
                      religijnych nie jest ścigane z urzędu, z wnioskiem o ściganie musi wystąpić
                      ktoś, kto osobiście poczuł się obrażony i udowodnić, że poczuł się obrażony. A
                      więc nie ma przestępstwa tylko dlatego, że ktoś inny hipotetycznie mógłby
                      poczuć się obrażony, trzeba udowodnić, że ktoś naprawdę poczuł się obrażony.
                      Wynika z tego, że skarżący sam powinien być osobą wierzącą.
                      To co piszę, wiem tylko z relacji prasowych, więc jeśli jakiś prawnik mógłby to
                      uzupełnić lub poprawić, to będę wdzięczny.
                      Jura
                      • sceptyk maczuga moralności - lepsza niz bejzbol dresa52 29.01.04, 23:50
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):


                        > Dobrze wiesz, że nie chodziło mi o to, że atakujesz wspierających Krzysia, a
                        o
                        > to, że atakujesz ludzi za samo niewspieranie Twojej walki z Krzysiem.
                        > Teraz już rozumiesz?
                        > Byłbym też ciekawy ciekawy, co rozumiesz poprzez wspieranie Krzysia. Czy
                        tylko
                        > wspieranie jego bluźnierstw, czy też zgodzenie się z nim w jakiejkolwiek
                        innej
                        > sprawie?

                        To jest nieprawda co piszesz. Dlaczego ciagle musze cos prostowac na swoj temat
                        w Twych postach (pytanie retoryczne)? Przestan moze tym blotem... Kogo i kiedy
                        zaatakowalem za niewspieranie mej walki z Kretynem? Swietnie sobie daje rade
                        sam. I nie wstydze sie to i owo ludziom wytknac, jesli uwazam to za sluszne.
                        Ale nie w kontekscie, ze mnie osamotnili w jakiejkolwiek walce. Nonsens.

                        Natomiast drugie pytanie wymaga nieco dluzszej odpowiedzi. Otoz, po pierwsze,
                        chcialem Ci zwrocic uwage na fakt, ze nigdy (o ile pamietam) nie
                        zaatakowalem "normalnego" watku K52. Ja takie watki omijam. Tam pisuja Camruty,
                        kkkkkkaczory i temu podobne towarzystwo. To nie jest moje towarzystwo. Nie
                        mnowiac juz o samym K52.

                        Moje riposty dla K52 sa posunieciami defensywnymi. Obronnymi. Wywolanymi jego
                        bluznierstwami. Przy okazji chcialbym przypomniec, ze Krzyz jest nie tylko
                        symbolem naszej religii. Jest historycznym symbolem Polski. Naszej tradycji,
                        naszej cywilizacji. Gownem moze nazywac go tylko kompletny nihilista, szmata
                        moralna. To jest formacja umyslowa dawnej ubecjo-komuny. Nie ulega to dla mnie
                        zadnej watpliwosci.

                        Odpowiadam mu, bo forumowicze glowy w piasek wsadzaja, udajac ze strachu przed
                        bluzgami Kretyna, ze nic sie nie dzieje. A ja jego bluzgow sie akurat nie boje.
                        I nie jestem w stanie tolerowac takiego chamstwa. No tak jakos mam. I zmieniac
                        sie nie bede.

                        Natomiast nie jestem do konca pewien jak inni ludzie traktuja takiego faceta
                        jak K52, ktory raz po chamsku i bezczelnie bluzga, a potem prowadzi ugladzone
                        rozmowy. Dla mnie pozostaje on smieciem. Nawet jesli tylko jedno bluznierstwo
                        przypadnie na 10 "milusinskich" postow. Jak juz pisalem do Luki - Stalin tez
                        dzieci po glowce glaskal. Jak ktos sobie chce rozmawiac "kulturalnie" z K52 -
                        co mi do tego. Jedynie troche sie dziwie. Natomiast polemizuje z osobami, ktore
                        pozytywnie reaguja na jego bluzgi. Wolno mi.


                        > Mógłbyś określić dokładniej jak często należy reagować na Krzysia
                        > bluźnierstwa, żeby pozostać w Twojej opinii przyzwoitym człowiekiem.

                        Mysle, ze co piatek. To by byl odpowiedni interwal. Natomiast standardy
                        przyzwoitosci kazdy sobie sam ustala. Ale swiat ma prawo go/ja oceniac.


                        > Co więcej, próbujesz wymachiwać tą
                        > maczugą nawet w stosunku do osób, które wcale Krzysia nie wspierają, a tylko
                        > różnią się z Tobą w ocenie skuteczności metod postępowania z Krzysiem.

                        Co to za metody? Skutecznosc ich rowna jest zeru. Cham robi sie coraz wiekszym
                        chamem. Jedynie jakas zbiorowa akcja bylaby w stanie zmienic cos w tym
                        zakresie. Ale ludziom sie nie chce. Badz sie boja.

                        sc-k
                        • jureek Re: maczuga czy bejzbol... 30.01.04, 12:23
                          ... to tylko kwestia nazwy. Wymachując czymś takim na oślep można narobić
                          szkody bez względu na to, czy opatrzone jest to napisem "Zdjąć ze ściany",
                          czy "Obrona moralnych wartości".

                          sceptyk napisał:

                          > To jest nieprawda co piszesz. Dlaczego ciagle musze cos prostowac na swoj
                          temat
                          >
                          > w Twych postach (pytanie retoryczne)? Przestan moze tym blotem... Kogo i
                          kiedy
                          > zaatakowalem za niewspieranie mej walki z Kretynem?

                          Domyślam się, że to pytanie retoryczne nie było, więc postaram się odpowiedzieć:
                          Zaatakowałeś AndrzejaG następującym sformułowaniem:
                          "Ciekawe, Andrzeju, ze "dowcip" K52 o serdelku i Matce Boskiej Cie nie urazil,
                          a za to zdenerwowala Cie aluzja zrobiona przeze mnie pod adresem Camruta. Ale w
                          warunkach pelnej wolnosci kazdy, oczywiscie, smieje sie z czego chce i oburza
                          na co chce."
                          Jako argumentu użyłeś wypomnienia, że coś go nie oburza.
                          A drugi cytat będzie jeszcze ciekawszy. "Jedynie jakas zbiorowa akcja bylaby w
                          stanie zmienic cos w tym zakresie. Ale ludziom sie nie chce. Badz sie boja."
                          Tym razem za jednym zamachem atakujesz wszystkich, którzy Cię nie wspierają.
                          Imputujesz tchórzostwo lub brak chęci.
                          Rozumiem, teraz napiszesz, że doczytuję się między wierszami i rozszerzająco
                          interpretuję Twoje wypowiedzi. Myślę, że jednak między innymi po to jest forum,
                          żeby otrzymać feedback, czyli informację jak inni zrozumieli, to co się
                          napisało. To był mój feedback.

                          > Swietnie sobie daje rade
                          > sam.

                          Gratuluję samozadowolenia, szkoda tylko, że efekty mizerne. Krzysiu, jak
                          obrażał tak obraża.

                          > I nie wstydze sie to i owo ludziom wytknac, jesli uwazam to za sluszne.

                          No to tak samo jak ja. Wytknąłem Ci, że nie podobają mi się Twoje metody, że
                          nie można walczyć o wartości, samemu stosując bluzgi i obrażanie.
                          I jeszcze jedno, jeśli jednemu forumowiczowi coś wytykam, a drugiemu nie, to
                          wcale to nie znaczy, że uważam, że temu drugiemu nie byłoby co wytykać.
                          Przeważnie wytykam tylko tym ludziom, po których mogę się spodziewać, że moje
                          wytknięcie wywoła u nich jakąś refleksję.

                          > Ale nie w kontekscie, ze mnie osamotnili w jakiejkolwiek walce. Nonsens.

                          O.K. Przyjmuję to wyjaśnienie. Zle zinterpretowałem kontekst. Przykłady podane
                          wyżej, to były moje odczucia bez uwzględnienia tego, co teraz wyjaśniłeś.

                          > Natomiast drugie pytanie wymaga nieco dluzszej odpowiedzi. Otoz, po pierwsze,
                          > chcialem Ci zwrocic uwage na fakt, ze nigdy (o ile pamietam) nie
                          > zaatakowalem "normalnego" watku K52. Ja takie watki omijam. Tam pisuja
                          Camruty,
                          >
                          > kkkkkkaczory i temu podobne towarzystwo. To nie jest moje towarzystwo. Nie
                          > mnowiac juz o samym K52.
                          >
                          > Moje riposty dla K52 sa posunieciami defensywnymi. Obronnymi. Wywolanymi jego
                          > bluznierstwami.

                          Temu nie zaprzeczam. Mimo to nie podoba mi się po prostu ich styl, co nie
                          oznacza, że odmawiam Ci prawa do obrony.

                          > Przy okazji chcialbym przypomniec, ze Krzyz jest nie tylko
                          > symbolem naszej religii. Jest historycznym symbolem Polski. Naszej tradycji,
                          > naszej cywilizacji. Gownem moze nazywac go tylko kompletny nihilista, szmata
                          > moralna. To jest formacja umyslowa dawnej ubecjo-komuny. Nie ulega to dla
                          mnie
                          > zadnej watpliwosci.

                          Wydaje mi się, że zbyt łatwa to diagnoza. Każdy fanatyzm, niekoniecznie ubecko-
                          komuszego pochodzenia, powoduje, że znikają opory przed pluciem na wartości i
                          symbole dla innych święte.

                          > Odpowiadam mu, bo forumowicze glowy w piasek wsadzaja, udajac ze strachu
                          przed
                          > bluzgami Kretyna, ze nic sie nie dzieje.

                          No i znowu przykład atakowania za niewystarczające wsparcie. Dlaczego zarzucasz
                          innym tchórzliwość w sytuacji, gdy nie możesz nic wiedzieć o motywach, które
                          nimi kierują? Ja np. nie odpowiadam na bluzgi wcale nie dlatego, żebym się bał,
                          że zostanę zbluzgany. Bluzgany już byłem nieraz i jeśli zbluzga mnie ktoś taki
                          jak Krzyś, to nie robi to na mnie wrażenia. Nie odpowiadam na bluzgi Krzysia,
                          bo przypuszczam, że Krzysiu tylko czeka, żeby mu odpowiedzieć i to najlepiej
                          też bluzgając, a nie zamierzam spełniać jego oczekiwań. Nie odpowiadam, bo nie
                          sądzę, żeby moje odpowiedzi wywołały u niego jakąkolwiek refleksję.

                          > A ja jego bluzgow sie akurat nie boje.

                          No i dobrze.

                          > I nie jestem w stanie tolerowac takiego chamstwa. No tak jakos mam. I
                          zmieniac
                          > sie nie bede.

                          I znowu sugestia, że ci, którzy nie odpowiadają to nie tylko tchórze, ale i
                          tolerują chamstwo. Czy brak tolerancji może objawiać się tylko w odpowiadaniu
                          bluzgiem na bluzg?

                          > Natomiast nie jestem do konca pewien jak inni ludzie traktuja takiego faceta
                          > jak K52, ktory raz po chamsku i bezczelnie bluzga, a potem prowadzi ugladzone
                          > rozmowy. Dla mnie pozostaje on smieciem. Nawet jesli tylko jedno bluznierstwo
                          > przypadnie na 10 "milusinskich" postow. Jak juz pisalem do Luki - Stalin tez
                          > dzieci po glowce glaskal. Jak ktos sobie chce rozmawiac "kulturalnie" z K52 -
                          > co mi do tego.
                          > Jedynie troche sie dziwie. Natomiast polemizuje z osobami, ktore
                          >
                          > pozytywnie reaguja na jego bluzgi. Wolno mi.

                          Oczywiście, że wolno Ci.

                          > > Mógłbyś określić dokładniej jak często należy reagować na Krzysia
                          > > bluźnierstwa, żeby pozostać w Twojej opinii przyzwoitym człowiekiem.
                          >
                          > Mysle, ze co piatek. To by byl odpowiedni interwal. Natomiast standardy
                          > przyzwoitosci kazdy sobie sam ustala. Ale swiat ma prawo go/ja oceniac.

                          No trudno, wyjaśniłem Ci już wyżej, dlaczego na bluzgi K52 reagować nie
                          zamierzam, ani co piątek, ani rzadziej, pozostanę więc nadal w Twojej ocenie
                          człowiekiem nieprzyzwoitym.

                          > Co to za metody?

                          Rozmawialiśmy już na ten temat. Nadal optuję za ignorowaniem jego bluzgów.

                          > Skutecznosc ich rowna jest zeru.

                          Skuteczności nie da się sprawdzić, bo podobnie jak w Twojej metodzie tak i w
                          mojej wymagane jest wspólne działanie wszystkich, a tego się nie osiągnie.

                          > Cham robi sie coraz wiekszym
                          > chamem.

                          Potwierdzam.

                          > Jedynie jakas zbiorowa akcja bylaby w stanie zmienic cos w tym
                          > zakresie.

                          Z tym się zgadzam.

                          > Ale ludziom sie nie chce. Badz sie boja.

                          A z tym już nie.

                          Pozdrawiam
                          Jura
                • kkkaczory_piss_brothers Septyczny ty masz fobie !!! Jestes opetany ;) 29.01.04, 13:51
                  Sepatyku Krzys52 jest dla ciebie niemalze ucielesnienie antychrysta.
                  Widac taka juz wasza czarna natura lubicie personifikowac zlowink
                  Internetowy klecho ty masz fobie!!!!!


                  > Gdyby ranienie uczuc religijnych dotyczylo tylko
                  > mnie, to zapewne uczucia religijne nie bylyby chronione prawem. Trudno mi
                  sobie
                  >
                  > wyobrazic, aby w polskim prawdodawstwie istnialo sformulowanie "Nie wolno
                  > obrazac uczuc religijnych sceptyka".

                  Ranienie uczuc religijnych dotyka takie pacyny jak ty.
                  A jak wiadomo WY-czarni jestescie nad wyraz nadwrazliwi, ale nie na krzywde
                  prostego czlowieka/cierpienie tylko na krzywde wyimaginowanych bozkow i
                  smiesznych przesadow/twierdzen/dogmatow-zawsze dziewicawink

                  Jezeli Krzys 52 tak bardzo rani twa nieskalana(mysla) duszyczke to po prostu
                  nie czytaj go, omijaj zlego.

                  Twoja wszawa natura nie pozwala, tyle wiekow mogliscie cenzorowac co
                  chcielisci, kogo chcielisci, zmieniac poglady za pomoca ognia i to bynajmniej
                  nie piekielnego.
                  Widac przyzwyczajenia pozostaly.

                  Ten zapis w Polskim prawie jest 'pozostaloscia' i spadkiem po takich 'prawych
                  ludziach jak ty'.
                  Juz widzielismy jak to funkcjonuje, 15 obrazonych, ktorzy nie widzieli, ale
                  slyszeli obrazilo sie na ch*** na krzyzu.
                  Ba rzeby to chociaz ich-katolicki krzyz byl, a gdzie tam to 'zwykly' grecki,
                  ale co to za roznica-zawsze 15 nadwrazliwych sie znajdzie.
                  Jeden jak widac bylby na kazde zawolanie;0))))))), na kazde zawolanie obrazi
                  sie, doniesie, a jakby dac mu nozyczki i zapalki, to........

                  Jestes pozostaloscia, wkrotce wyginiesz. Wasz koniec jest bliski.
                  a ty o tym wiesz najlepiej panie Ksiądz.

                • Gość: MJ Dlaczego upîerasz sie przy GW,wrazliwy religijnie IP: *.237.39-62.rev.gaoland.net 30.01.04, 02:44
                  Forum GW nie jest przeznaczone dla religijnych mimoz.To jest forum, na ktorym
                  ludzie chca sie swobodnie wygadac. jezeli cie to rani musisz stad zwyczajnie
                  sie wyprowadzic, bo nikt nie ma najmniejszego zamiaru liczyc sie z twoimi
                  humorami zdziwaczalego klerykala.
            • andrzejg potwierdzasz tylko swojš fobię 29.01.04, 13:21
              widzę ,że do furii doprowadza Cię chocby jedno zdanie napisane do Krzys52
              i zamiast odpowiedzić Camrutowi na jego poglšd w sprawie cenzora,cišgle
              nawracasz do Krzysia.Krzys to,Krzys tamto...

              Wybacz,ale nie będę Ci się spowaiadał z odbierania przeze mnie kawałów.

              A.
              • sceptyk Re: potwierdzasz tylko swojš fobię 29.01.04, 13:27
                Wole swoja fobie niz Twoj lek przed wyraznym okreslaniem swego stanowiska
                (jesli go oczywiscie masz) i pisaniem na okraglo. Tak, aby zawsze mozna bylo
                zinterpretowac, ze jestes troche za, ale nie do konca. A moze nawet i przeciw.

                PS. A dlaczegoz to ja bym mial Camrutowi na jego poglady w sprawie cenzora
                odpowiadac? Co mnie to obchodzi? Mnie interesuje hucpa jaka K52 wokol siebie na
                Forum rozwija. Przy pomoc Camruta, miedzy innymi.
                • andrzejg Re: potwierdzasz tylko swojš fobię 29.01.04, 13:31
                  sceptyk napisał:

                  > Wole swoja fobie niz Twoj lek przed wyraznym okreslaniem swego stanowiska
                  > (jesli go oczywiscie masz) i pisaniem na okraglo. Tak, aby zawsze mozna bylo
                  > zinterpretowac, ze jestes troche za, ale nie do konca. A moze nawet i przeciw.
                  >

                  toż mówię Ci wyraźnie
                  masz fioła na punkcie Krzys52 ,co udaremnia Ci myslenie.
                  chyba jasnie się nie da.

                  A.
                  • sceptyk Re: potwierdzasz tylko swojš fobię 29.01.04, 13:33
                    To jest akurat jasno i jednoznacznie powiedziane. Ale to wyjatek.
                    • andrzejg Re: potwierdzasz tylko swojš fobię 29.01.04, 13:34
                      sceptyk napisał:

                      > To jest akurat jasno i jednoznacznie powiedziane. Ale to wyjatek.

                      jak będziesz grzeczny to moze Ci się jeszcze trafi

                      A.
                • Gość: Hans _______"Mnie interesuje hucpa..." - pisze Sceptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 14:57
                  sceptyk napisał:

                  > Wole swoja fobie niz Twoj lek przed wyraznym okreslaniem swego stanowiska
                  > (jesli go oczywiscie masz) i pisaniem na okraglo. Tak, aby zawsze mozna bylo
                  > zinterpretowac, ze jestes troche za, ale nie do konca. A moze nawet i przeciw.
                  >
                  > PS. A dlaczegoz to ja bym mial Camrutowi na jego poglady w sprawie cenzora
                  > odpowiadac? Co mnie to obchodzi? Mnie interesuje hucpa jaka K52 wokol siebie
                  na
                  >
                  > Forum rozwija. Przy pomoc Camruta, miedzy innymi.

                  Otóż mylisz się pan, panie sceptyk i to grubo! Hucpę jaką wokół siebie na Forum
                  rozwija K52 rozwijasz pan najbardziej! To pan jesteś motorem i paliwem zarazem
                  dla tego co hucpą się zowie.

                  Czas przetrzeć oczęta i zrozumieć to, a nie lamętować jak to czyjeś uczucia są
                  ranione.
              • Gość: Perła Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczajowy:) IP: *.blue-net.com.pl 29.01.04, 13:38
                oczywiscie w te pedy przylecial z podworka do domu i prosto do Mamusi. Ta na
                ziemskich sprawach zna sie jak nikt na swiecie.

                Ujela Mama kondom w palce i rozwinela.
                "Czego ci ludzie nie wymysla" - powiedziala slodko.
                "Tatus wygladalby w tym jak laleczka" smile))
                ________________________________________________

                ten dowcip rozbawił Adę. Ada dodtkowo arogancko dodała, iż to, że Krzys rani
                innych uczucia religijne to ją nic nie obchodzi. Ważne, że jej uczuć nie rani.
                Widzę, iż Andrzej tego samego zdania jest.
                Skoro tak, to ja pozwoliłem sobie zmodyfikować krzysiowy dowcip, gdyż moich
                uczuć modyfikacja nie rani.

                Perła
                ________________________________________________________
                andrzejg napisał:

                > Wybacz,ale nie będę Ci się spowaiadał z odbierania przeze mnie kawałów.
                >
                > A
                • andrzejg Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj 29.01.04, 13:42
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > ten dowcip rozbawił Adę. Ada dodtkowo arogancko dodała, iż to, że Krzys rani
                  > innych uczucia religijne to ją nic nie obchodzi. Ważne, że jej uczuć nie
                  rani. Widzę, iż Andrzej tego samego zdania jest.
                  > Skoro tak, to ja pozwoliłem sobie zmodyfikować krzysiowy dowcip, gdyż moich
                  > uczuć modyfikacja nie rani.
                  >
                  > Perła

                  Szukaj,szukaj panie śledczy
                  może wybadasz ,czy się śmiałem ,czy też nie

                  A.
                  • Gość: Perła Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj IP: *.blue-net.com.pl 29.01.04, 13:55
                    rzecz w tym, iż pisanie do Sceptyka, że ma fioła na punkcie Krzysia to obelga
                    jest.
                    "Kretyn won z forum" to tylko wyrażenie poglądu jest a nie fioł jakiś.
                    Bronisz Sceptykowi prawa do wyrażania poglądów?

                    Perła
                    • andrzejg Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj 29.01.04, 14:02
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      > rzecz w tym, iż pisanie do Sceptyka, że ma fioła na punkcie Krzysia to obelga
                      > jest.
                      > "Kretyn won z forum" to tylko wyrażenie poglądu jest a nie fioł jakiś.
                      > Bronisz Sceptykowi prawa do wyrażania poglądów?
                      >
                      > Perła

                      Jaaż to obelga,to stwierdzenie prostego faktu.
                      Bronisz mi prawa do wyrażania pogladów?

                      A.
                      • Gość: Perła Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj IP: *.blue-net.com.pl 29.01.04, 14:07
                        tego typu pogląd obelgą jest. Tak jak i "dowcipy" Krzysia.
                        Ty tego nie zrozumiesz. Zamknąłbyś do więzienia człowieka za skopanie dupy
                        bandycie, który napadł na jego dom, z nożem do tego.
                        Zanim coś napiszesz zastanów się, kto fioła tak naprawdę ma.

                        Perła
                        • Gość: AndrzejG Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 14:33
                          cóz Ty opowiadasz Perła,jakiż napad na dom
                          Krzys52 co najwyżej krzyczy pod Waszymi oknami

                          i nie o to chodzi,nie odwracaj kota ogonem

                          Jeszcze trochę ,a będzie na forum cenzura ze wzgledu na zachowanie się
                          wobec Krzys52.Czy x śmiał się z jego dowcipu i jak głosno.Czy na bluźnienie
                          zareagował K52 prawidłowo (czyt odpowiednim bluzgiem),czy przeszedł
                          w milczeniu.Czy przypadkiem nie wymienił jakiegoś zdania z K52,choćby
                          o pogodzie.Jezeli nazbiera odpowiednia ilosc punktów karnych to też
                          go wykopać?Tak to czuję i moja reakcja na post Sceptyka będący odpowiedzią do
                          Camrut (której zresztą nie znam-sorry Camrut ,że napisałem o Tobie ON)
                          wynikała własnie z tego.Nie było tam słowa o problemie cenzury,tylko zarzut
                          popierania K52.Bo gdzieś tam odezwała się przychylnie?

                          A.
                          • monopol Andrzeju - czy nie nazbyt emocjonalnie angażujesz 29.01.04, 15:19
                            się w obronę Krzysia i jego paczki? Sceptyk przegiął, ja się zgadzam, ale po co
                            wałkować temat? Skoro Sceptyk chce z Camrut się poszarapać, to proszę bardzo,
                            to ich jest sprawa. Dajmy im spokój.
                            • andrzejg Re: Andrzeju - czy nie nazbyt emocjonalnie angażu 29.01.04, 15:28
                              pewnie masz rację
                              ale wiesz jak jest , post za postem i tak leci

                              A.
                            • camrut Re: Andrzeju - czy nie nazbyt emocjonalnie angażu 29.01.04, 15:55
                              monopol napisał:

                              > się w obronę Krzysia i jego paczki? Sceptyk przegiął, ja się zgadzam, ale po
                              >co wałkować temat? Skoro Sceptyk chce z Camrut się poszarapać, to proszę
                              >bardzo, to ich jest sprawa. Dajmy im spokój.
                              ....

                              Monopolu, a skad Ci przyszlo, ze:
                              1. Andrzej broni Krzysia ?
                              2. Andrzej broni 'krzysiowej paczki'?
                              3. w koncu, ze ja CHCE sie ze sceptykiem szarpac?
                              ....
                              Czyzbys wypowiadal sie na temat tekstu, ktorego nie przeczytales, czy tez
                              wlasnie automatyzm forumowy: dzialajacy na zasadzie Ci zawsze beee, a CI cacy,
                              cacy - upowaznil cie do wypowiadania powyzszych sadow???

                              Moj tekst byl o cenzurze.
                              Andrzej jak rozumiem zwrocil sceptykowi uwage, na bezsensowne zachowanie i
                              kompletne oderwanie jego wypowiedzi od mojego postu. Czy taka uwaga bylaby
                              usprawiedliwiona, gdyby Andrzej wypowiedzial ja w stosunku do kogos innego,
                              powiedzmy, kogos z 'krzysiowej paczki'???

                              Czy w tym wypadku o autora posta idzie, czyli o mnie?
                              ....

                              Ja zakladam, ze Andrzej wie co robi, wiec go pouczac nie bede, kiedy ma byc
                              mniej czy tez bardziej powsciagliwy i co ma Go 'ruszac' czy tez nie - widac
                              wykazuje sie wiekszym zaufaniem co do niego, niz ty.

                              Poza tym, wiecej indywidualizmu prosze.
                              Nawet jesli dla wlasnego uzytku, majacego zapewne na celu ulatwienie ci
                              poroszania sie po forum - wszystkich swoich oponentow wsadzasz do jednego
                              worka - opamietaj sie chociaz w wypowiedziach 'publicznych'.

                              Nie kazdemu 'diablu/ diablicy' na imie Krzys smile
                              K.
                          • Gość: Perła Re: Znalazl Andrzej Kondom - czyli dowcip obyczaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 15:29
                            Andrzeju, ostatni jestem aby Krzysia wycinać metodą administracyjną. Pisałem o
                            tym wielokrotnie. Myślałem, że zostanie wycięty naturalnie. Gdy zaczął mnożyć
                            wątki o tabernakulum i swojej fizjologii to myślałem, że to jego koniec jest. A
                            tu okazało się, że to niektórym podoba się (choćby Adzie) i Krzys dostał dzięki
                            temu mocne wsparcie na forum tym. Ponieważ wsparcie to przyszło od strony
                            ludzi, których ceniłem i szanowałem, nie dziw się mojemu rozgoryczeniu. Otóż
                            okazało się, że specyficzne uczucia religijne, nie są pod ochroną nawet
                            rozsądnych wydawałoby się osób. Obrażanie uczuć religijnych to tak jak
                            obrażanie naszego dzieka. Gdyby ktoś pisał o Twoim dziecku wulgaryzmy, to to by
                            Cie ruszyło. Tu podobnie jest. A fakt, iz nas to boli, dla innych zabawny jest,
                            okazuje się. Dowcipny znaczy się.
                            Do Ciebie dwie uwagi:
                            1. wycofaj się z tym "fiołem" uzytym w kierunku Sceptyka.
                            2. coś cienko starasz się na R. skoro Adzie nudno, i tu przychodzi aby szukać
                            mocniejszych wrażeń w zabawnym towarzystwie Krzysia52. Postaraj sie lepiej ją
                            zabawić lub zaprość na R. Krzysia co by dziewczyna miała odpowiednie doznania
                            czytając "dowcipy" K52. Nam ulżysz, dziewczynę ucieszysz...

                            Perła
                            • andrzejg nadal nic nie rozumiesz 29.01.04, 16:06
                              poza tym Ada nie jest a tyle samodzielna ,że nie potrzebuje mojej opieki

                              Czy to R. tak Cię boli?
                              > 2. coś cienko starasz się na R. skoro Adzie nudno, i tu przychodzi aby szukać
                              > mocniejszych wrażeń w zabawnym towarzystwie Krzysia52

                              A może ma to oznaczać 'won z forum'?


                              A.
                              • Gość: Perła Re: nadal nic nie rozumiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:12
                                andrzejg napisał:

                                > poza tym Ada nie jest a tyle samodzielna

                                nie rozumiem tego zdania. "nie jest a tyle" ???

                                > Czy to R. tak Cię boli?

                                mie rozumiem też. Możesz przystępniej?

                                > A może ma to oznaczać 'won z forum'?

                                nie, jak bym chciał tak napisać to tak bym napisał wprost.
                                Obraziłeś kol. Sceptyka posługując się rektoryką Krzysia52. Jeżeli tego nie
                                rozumiesz to ja dziwię się.

                                Perła
                                • Gość: Perła a poza tym rżniesz głupa Andrzeju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:20
                                  udając, że nierozpoznajesz w Camrut Krzysia52 właśnie.


                                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                  > będący odpowiedzią do
                                  > Camrut (której zresztą nie znam-sorry Camrut ,że napisałem o Tobie ON)
                                  • andrzejg Re: a poza tym rżniesz głupa Andrzeju 29.01.04, 16:29
                                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                                    > udając, że nierozpoznajesz w Camrut Krzysia52 właśnie.
                                    >
                                    >
                                    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                                    >
                                    > > będący odpowiedzią do
                                    > > Camrut (której zresztą nie znam-sorry Camrut ,że napisałem o Tobie ON)

                                    Chyba rozstaniemy się ze stwierdzeniem,że obaj czegoś nie rozumiemy.
                                    Nie rżnę głupa,tylko nie rozpoznaję.Jak Ty to potrafisz, to masz nade mną
                                    przewagę rozpoznawania ludzi po czcionkach.

                                    A.



                                    • Gość: Perła Re: a poza tym rżniesz głupa Andrzeju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:34
                                      po czcionkach, odstępach, akapitach, przyzwyczajeniach (słynne surprised krzysiowe
                                      carmut uzywa często - patrz wyszukiwarka). Ale przedewszystkim po sposobie
                                      myślenia właśnie.

                                      Perła
                                    • camrut Zanim padnie na niektorych blady strach :O) 29.01.04, 17:37
                                      No widze, ze sprawa zaczyna przybierac kolory grozy!!!

                                      Tylko w zasadzie dla tego, zdecydowalam sie w te wasze rozwazania wtracic,
                                      zanim te dywagacje przybiora postac jakies realnej 'potwory' smile.

                                      Nie jestem Krzysztofem - z korzyscia dla mojej plci, jak to juz kiedys gdzies
                                      pisalam smile) ALE przyjaznimy sie - ot, i cala przewina.

                                      Perla idzie za daleko w swoich dywagacjach, wrecz niepokojaco daleko.
                                      Takich uproszczen nie usprawiedliwia nic, nawet ewentualne, wzajemne antypatie.

                                      JAk widze osiagnelismy pulap w ktorym 'musze' sie tlumaczyc ze swoich wyborow -
                                      fakt, cale szczescie, ze nie ma wielosci trzcionek na forum do wyboru, bo nie
                                      daj 'Bog', wybralabym taka jak Krzys, i co wtedy?!

                                      Odpowiadaja mi emotoikony, ktorymi opartuje swoje wypowiedzi - wybitnie
                                      trafiaja w moje poczucie humoru, jeszcze berdziej rozweselaja mnie nerwowe
                                      reakcje innych osob na niewinny znak graficzny, ot, taki surprised)

                                      Pisze stylizujac wypowiedz w taki a nie inny sposob, ze wzgledu na 'doznania'
                                      estetyczne - nie lubie zbitego w kupe tekstu, to wyglada niechlujnie, wole
                                      ulatwic czytanie i sobie i innym.

                                      A poglady...coz. To scala przyjazn smile

                                      wystaraczajaco jasno sie wyrazam, Panowie surprised)???

                                      K.





                                      • Gość: AndrzejG Re: Zanim padnie na niektorych blady strach :O) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 17:42
                                        >
                                        > wystaraczajaco jasno sie wyrazam, Panowie surprised)???


                                        a dlaczego Panowie?
                                        Ja tam nigdy w śledczego się nie bawiłem.

                                        A.
                                        • camrut Re: Zanim padnie na niektorych blady strach :O) 29.01.04, 18:02
                                          > a dlaczego Panowie?
                                          > Ja tam nigdy w śledczego się nie bawiłem.
                                          ...

                                          O! - no i tym niewatpliwie sie Andrzeju, poza wszystkim innym, rzecz jasna
                                          wyrozniasz smile

                                          pozdrawiam Cie serdecznie, majac nadzieje, ze ani przez chwile nie
                                          przyprawiles mi 'wasow'smile)!

                                          K.
                                          • Gość: AndrzejG Re: Zanim padnie na niektorych blady strach :O) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 07:37
                                            > pozdrawiam Cie serdecznie, majac nadzieje, ze ani przez chwile nie
                                            > przyprawiles mi 'wasow'smile)!
                                            >
                                            > K.


                                            Choćbyś była Krzysiem w kiecce ,to mi to 'lata',bo wpadam tu aby
                                            poczytać , a nie konfrontować.Po prostu przyjme do wiadomosci,
                                            pewne upodobania forumowicza.

                                            A.
                                            • camrut Re: Zanim padnie na niektorych blady strach :O) 30.01.04, 12:06
                                              No wiec Andrzeju, wpadaj i czytaj.
                                              Niektorych upodobania sa takie - ze probuja zlikwidowac 'oponentow'poprzez
                                              natarczywe i namolne zlewanie ich w jedno - byl przyklad pelry.

                                              Ja takich upodoban nie mam i mi z tym dobrze.

                                              K.
                                              • panidanka1 Re: Zanim padnie na niektorych blady strach :O) 30.01.04, 12:58
                                                camrut napisała:

                                                > No wiec Andrzeju, wpadaj i czytaj.
                                                > Niektorych upodobania sa takie - ze probuja zlikwidowac 'oponentow'poprzez
                                                > natarczywe i namolne zlewanie ich w jedno - byl przyklad pelry.

                                                a może podasz reprezentantów tego typu działań?

                                                >
                                                > Ja takich upodoban nie mam i mi z tym dobrze.

                                                masz, masz
                                                tylko że używasz do tego innych i upodobań i osób

                                                D.
                                                >
                                                > K.
                                                • camrut ty Danko no 1 - zostaniesz chyba moja fanka? 30.01.04, 13:38
                                                  kto wie, moze jeszcze zdecyduje sie zalozyc jakis watek - o tak gorliwych
                                                  czytelnikow trzeba dbac smile)

                                                  ps. odpowiedz na zadane pytania znajdziesz w tekscie, skoro juz podbijasz
                                                  kazdy moj post, to chociaz moze udawaj, ze czytasz, co - bo zaczynam sie czuc
                                                  niswojo....
                                                  wiesz, taka milosc bezgraniczna oniesmiela...

                                                  wink))
                            • ada08 Perło :-) 29.01.04, 17:34
                              Poświęciłeś mi tutaj chwilę uwagi co jest dla mnie pochlebne,
                              tym bardziej, że przecież się o nią (Twoją uwagę) jakoś specjalnie
                              nie ubiegałam.
                              Zauważam jednak z przykrością, Perło, że przekręcasz moje
                              wypowiedzi, a nawet manipulujesz nimi.
                              Otóż nie napisałam nigdzie (arogancko), że skoro Krzyś nie rani
                              moich uczuć (a istotnie - nie rani ich) to jest OK, a uczucia
                              innych ludzi mnie nie obchodzą. To jest tylko Twoja, bardzo
                              dowolna , interpretacja (powiedzmy, ze interpretacja) moich słów.
                              Nie napisałam też, że śmieszą mnie krzysiowe dowcipy o tabernakulum;
                              nie mogłam tak napisać, bo mnie nie śmieszą, a ja zawsze piszę to,
                              co myślę (''mówię co myślę, a myślę, co mi się podoba'' mawiał
                              ś.p. John Lennon).

                              Na koniec słów kilka na temat Twojej (sarkastycznej) troski o moje
                              rozrywki. Napisałeś do Andrzeja:

                              ''2. coś cienko starasz się na R. skoro Adzie nudno, i tu przychodzi aby
                              szukać mocniejszych wrażeń w zabawnym towarzystwie Krzysia52. Postaraj sie
                              lepiej ją zabawić lub zaprość na R. Krzysia co by dziewczyna miała odpowiednie
                              doznania czytając "dowcipy" K52. Nam ulżysz, dziewczynę ucieszysz''

                              Jak rozumiem, Perło, chciałbyś pozbyć się stąd nie tylko Krzysia, ale
                              i mnie. Mam wrażenie , ze jesteś wobec mnie zbyt surowy (w imieniu Krzysia
                              głosu nie zabieram) . Ja tutaj, doprawdy, niewiele piszę i zamieszania raczej
                              nie robię, czy warto zatem uderzać w ton aż tak wysoki pisząc ''nam ulżysz'' ?
                              Nawet nie śmiem pytać, komu poza Tobą, ulżyłoby moje stąd zniknięcie.

                              No, to tyle. Pozdrawiam, Cię.

                              Ada

                              PS A dowcip o parówce rozbawił mnie faktycznie. No cóż robić, Perło,
                              cóż robić, nikt nie jest doskonały, ponoć nawet Ty nie jesteś, ale
                              może to nieprawda, może jesteś...
                              a.
                              • Gość: Perła Re: Ado :-) IP: *.blue-net.com.pl 29.01.04, 18:03
                                ada08 napisała:

                                > Poświęciłeś mi tutaj chwilę uwagi co jest dla mnie pochlebne,
                                > tym bardziej, że przecież się o nią (Twoją uwagę) jakoś specjalnie
                                > nie ubiegałam.

                                Ado, pisząc na forum musisz się liczyć z tym, że inni będą Ci poświęcać uwagę.

                                > Zauważam jednak z przykrością, Perło, że przekręcasz moje
                                > wypowiedzi, a nawet manipulujesz nimi.
                                > Otóż nie napisałam nigdzie (arogancko), że skoro Krzyś nie rani
                                > moich uczuć (a istotnie - nie rani ich) to jest OK, a uczucia
                                > innych ludzi mnie nie obchodzą.

                                Otóż napisałaś Ado tak.
                                Ado, napisałaś:

                                "W moim pojęciu Krzyś nie obraża Krzyża; nie obraża też moich uczuć, chociaż
                                jestem osobą wierząca w Boga, a że inni czują się obrażeni - ich rzecz (...)"

                                No właśnie Ado - "ich rzecz". Masz w nosie, że inni obrażani są. To właśnie
                                nazwałem arogancją.

                                > Jak rozumiem, Perło, chciałbyś pozbyć się stąd nie tylko Krzysia, ale
                                > i mnie.

                                Ado, jak możesz! Nigdy nie pomyślałem nawet o Twoim odejściu. Strata to byłaby
                                niesłychana.
                                A co do Krzysia, to fakt, przyznaję, że jakby poszedł do wszystkich diabłów to
                                pewno powiedziałbym "szkoda, że idziesz, ale skoro idziesz to cześć".

                                Perła
                                • ada08 Perło :-) 29.01.04, 18:23
                                  Pisząc na forum liczę się z tym, że inni będą mi poświęcać uwagę,
                                  powiem więcej: liczę na to smile)) Moja uwaga o Twojej dla mnie
                                  uwadze była oczywiście złośliwością, która miała być wyrafinowana
                                  i dotkliwa, ale coś mi chyba nie wyszło.... smile)

                                  ''A że inni czują sie obrażeni - ich rzecz'' tak napisałam, to prawda.
                                  Zdanie niedokończone, a raczej skrót myślowy. Pisząc to nie chciałam
                                  powiedzieć, że mam w nosie czyjeś uczucia. Chciałam powiedzieć, że ich
                                  rzeczą (tych , którzy czują się obrażeni) jest bronić się. Tutaj wszyscy
                                  mamy takie same możliwości: klawiatura, ekran i słowo. Pisać każdy tu umie.
                                  Ja nie czuję się upoważniona, nie czuje się uprawniona do występowania
                                  w roli obrońcy cudzych uczuć. Tym bardziej, że tych uczuć nie znam
                                  przecież.

                                  Tyle tytułem wyjaśnienia.
                                  a.
                                  • Gość: Perła Re: Ado :-) IP: *.blue-net.com.pl 29.01.04, 18:45
                                    ada08 napisała:

                                    > Tutaj wszyscy
                                    > mamy takie same możliwości: klawiatura, ekran i słowo.

                                    pozornie tak to wygląda. Ale niestety tak nie jest. Bo oprócz tych atrybutów są
                                    jeszcze uczucia, które jedni mają a inni nie. Wierzący nie ma szans z
                                    bluźniercą bo po prostu bluźnierca nie ma takich uczuć jak wierzący. I nie
                                    można mu odpłacić tym samym.
                                    Taki problem z Krzysiem właśnie jest. Tu nie ma obrony bo on tymi zasadami
                                    pomiata. Oczywiście można by zawalczyć jego bronią. Krzyś wyznał, że córkę ma,
                                    którą kocha. Pisząc na całym forum wulgarne i obsceniczne teksty na jej temat
                                    Krzyś poznałby na własnej skórze co to znaczy obrażać czyjeś uczucia. I by mu
                                    kłapaczka opadła szybko. Niewytrzymałby tego na dłuższą metę gdyby jego córka
                                    była tu wulgarnie pomiatana, i sam by się wyciął. Zresztą, to miałem na myśli
                                    pisząc, że niechciałbym abyś śmiała się z moich "żartów". Chciałem Ci tym dać
                                    do zrozumienia, że nie posunę się do tego, do czego on się posuwa. Nawet za
                                    cenę bycia mniej dowcipnym niż Krzys52 w Twoich oczach.
                                    Jak więc Ado widzisz, nie każdy ma te same możliwości.

                                    pozdrawiam niezmiennie

                                    Perła
                                    • Gość: Krzys52 Ponoc byles Perla utrzymankiem, pewnej panienki IP: *.proxy.aol.com 30.01.04, 03:38
                                      (powiedzmy). Jesli tak, to, zgodnie z Kodeksem Boziewicza nalezy dac ci po
                                      pysku, gdyz jestes chamem niehonorowym.
                                      .
                                      Twoj wywod nt. mojej corki odbieram jednoznacznie: jako podsuniecie pomyslu
                                      chetnym do jego zrealizowania. Zapomniales tylko, ze oprocz tabernakulum takze
                                      masz corke, Perla, masz matke, i nie tylko... i nie miej najmniejszych
                                      watpliwosci, ze ja sobie na nich pouzywam. Pod twoja obecnosc czy tez
                                      nieobecnosc. To co padnie pod adresem mojej splynie po mnie jak woda po kaczce.
                                      Zobaczymy czy i ty jestes odporny. Pozostaje ci liczyc na pierwszego chetnego
                                      do podniesienia twego pomyslu. Najlepiej licz na swych przyjaciol surprised))
                                      .
                                      Juz ci kiedys mowilem, ze tobie tylko wydaje sie, ze jestes przebiegly. Otoz
                                      nie jestes.
                                      .
                                      A czy nie byloby prosciej Perla, zmienic zdanie co do obecnosci religii w
                                      panstwie, a kleru w kieszeni podatnika? Gdyby nie wspomniane okolicznosci nie
                                      spotkalbys mnie zarowno tu jak i gdziekolwiek. Prawda, ze proste...?
                                      .
                                      K.P.
                          • camrut ___Tak jak pisalam. Tu pytanie o charakter idzie__ 29.01.04, 15:31
                            Witam ponownie Andrzeju!

                            )-sorry Camrut ,że napisałem o Tobie ON
                            nie ma sprawy, wazne ze w koncu zauwazyles smile

                            A wracajac do meritum.
                            Ja to tak widze - cenzura, jakkolwiek bysmy ja ubrac w slowa nie chcieli – to
                            sprawa charakteru, o czym pisalam powyzej. W moich oczach, nic ani nikt jej
                            dzialalnosci nie usprawiedliwi – ot, chocby ze wzgledu na ZAWSZE wystepujaca
                            arbitralnosc cenzora i BARDZO niskie towazyszace jej ‘pobudki’.
                            Nie ma bowiem nic gorszego, niz zostac cenzorem z powolania (...)

                            Funkcja cenzora pociaga zazwyczaj ludzi slabych, mialkich co to inaczej stawic
                            czola wyzwaniu nie podolaja, to taki nieustanny lek przed konfrontacja na
                            ktory w oczach tchorzy jedynym panaceum i gwarantem tego, by nie dac sie
                            osmieszyc jest zakneblowac ‘przeciwnika’ – to chyba Stalin mawial, jest
                            czlowiek jest problem, czyz nie?
                            - a tu niejeden bez konfrontacji, chcialby stac sie takim Bogiem...co to
                            zaraz ustawia sie w kolejce do niego tabuny tych, co zaczna okazywac sympatie
                            i bic poklony, byleby tylko na przychylnosc takiego ‘moderatora’ zasluzyc we
                            wlasciwy dla siebie sposob....

                            Poza tym, kto bedzie okreslal co jest ‘dobre’ a co ‘zle’??? – powolamy do
                            tego ‘spec’ komisje JEDYNIE – SPRAWIEDLIWYCH czy WIELKI MODERATOR – cenzor –
                            BOG w jednej osobie zdolnosc roztrzygania spraw posiadzie???

                            A jak juz powolamy komisje, to potem co??? – komisje kontrolujaca komisje????
                            ‘Spolecznikow’ kontrolujacych juz wczesniej wybranych ‘spolecznikow’????
                            .....
                            Pomijajac juz to wszystko, Ci ktorzy tak chetnie wykazuja sie poparciem dla
                            wszelkiej cenzury maci przeroznej, przy okazji wykazuja sie TOTALNYM
                            INSTRUMENTALIZMEM w podejciu do osob na tym forum.
                            Bo oto, dochodzimy do wniosku, ze to nie my sami bedziemy okreslac – co chcemy
                            czytac, z jaki tresciami sie zapoznawac, w ktorych dyskusjach brac udzial –
                            ale NASZ WYBOR - oddamy ‘bezszelestnie’ w rece MODERATORA.

                            - NIKT TU W NIC Z NIENACKA NIE WPADA.
                            wiemy kto jest autorem danego watku, znamy sie na tyle, ze mozemy i miec pewne
                            wyobrazenie o tym, czego po danej forumowej postaci dane jest nam sie
                            spodziewac.
                            Malo tego. Otwarcie watku nie jest jednoznacznym odbiorem wszystkich
                            umieszczonych tam postow – podejmujemy wiec kolejna decyzje, czy
                            chcemy ‘wchodzic’ w to dalej, czytac kolejne posty, brac usdzial w dyskusji,
                            czy – decydujemy sie opuscic dane miejsce – moze byc i w akcie pogardy, jak
                            kto woli.
                            Ba, jak komu ulzy moze na forum zalozyc alternatywny watek oszczegajacy ludzi
                            przed wspomianym wyzej autorem, ktory wzbudzil nasza pogarde, mozemy wejsc w
                            naszym juz watku w polemike z watrosciami takiego delikwenta itp. itd –
                            ‘inwencja matka wynalazku jak mowia’ – podalam tu przyklady potencjalnych
                            pomyslow majac na uwadze glownie wyjalowionego z wynalazczosci sceptyka (...)

                            Kto nie dojrzal do podejmowania samodzielnych decyzji – powien przeciwdzialac
                            swojemu opozniniu w inny sposob, niz angazujac CENZURE


                            Tak jak pisalam. Tu pytanie o charakter idzie.
                            Ja rowniez nie pamietam Ciebie Andrzeju z naszych dyskusji – jesli takowe w
                            ogole byly - ale, jak widze po doniesieniach ‘przychylnych’ Ci osob,
                            prawdopodobnie pochodzimy z dwoch roznych obozow smile

                            Tyle tylko, ze widzisz Andrzeju, najwidoczniej Ty i ja mamy skrajnie obce
                            calej tej reszcie podejscie do rzeczy – brak automatyzmu a jednostkowe
                            podchodzenie i analizowanie kazdej sprawy. Dlatego Ty mogles odebrac moj post
                            tak jak byl napisany – czyli przeciwko cenzurze a dla innych poprzeczka
                            okazala sie byc ustawiona zbyt wyskoko.

                            pozdrawiam!

                            K.
                            • panidanka1 Re: ___Tak jak pisalam. Tu pytanie o charakter id 30.01.04, 08:41
                              camrut napisała:

                              > A wracajac do meritum.
                              > Ja to tak widze - cenzura, jakkolwiek bysmy ja ubrac w slowa nie chcieli –
                              > ; to
                              > sprawa charakteru, o czym pisalam powyzej. W moich oczach, nic ani nikt jej
                              > dzialalnosci nie usprawiedliwi – ot, chocby ze wzgledu na ZAWSZE wystepuj
                              > aca
                              > arbitralnosc cenzora i BARDZO niskie towazyszace jej ‘pobudki’.
                              > Nie ma bowiem nic gorszego, niz zostac cenzorem z powolania (...)

                              a ja bym mogła!
                              z pobudek wcale nie niskich, a wprost przeciwnie-z tych najwyższych by
                              przestrzegano GODNOŚĆ człowieka

                              >
                              > Funkcja cenzora pociaga zazwyczaj ludzi slabych, mialkich co to inaczej
                              stawic
                              > czola wyzwaniu nie podolaja, to taki nieustanny lek przed konfrontacja na
                              > ktory w oczach tchorzy jedynym panaceum i gwarantem tego, by nie dac sie
                              > osmieszyc jest zakneblowac ‘przeciwnika’

                              nie jestem człowiekiem słabym i nie lękam się mówić prawdy o sobie
                              całe forum jest przepełnione informacjami o mnie z pierwszej ręki, czyli pisane
                              własnoręcznie przez siebie samą
                              jedni powiedzą -ekshibicjonizm psychiczny
                              niech i tak będzie
                              ale by się pokazać tak "nago" publicznie potrzebna jest właśnie odwaga


                              – to chyba Stalin ma
                              > wial, jest
                              > czlowiek jest problem, czyz nie?
                              > - a tu niejeden bez konfrontacji, chcialby stac sie takim Bogiem...co to
                              > zaraz ustawia sie w kolejce do niego tabuny tych, co zaczna okazywac sympatie
                              > i bic poklony, byleby tylko na przychylnosc takiego ‘moderatora’ za
                              > sluzyc we
                              > wlasciwy dla siebie sposob....
                              >

                              a jaką rolę spełniali ci co do forów zamkniętych wpuszczali lub nie wpuszczali?
                              czy nie wcielali się w role o której sama wyżej napisałaś?
                              czyżbyście wszyscy byli dziećmi Stalina?

                              > Poza tym, kto bedzie okreslal co jest ‘dobre’ a co ‘zle’
                              > ;??? – powolamy do
                              > tego ‘spec’ komisje JEDYNIE – SPRAWIEDLIWYCH czy WIELKI MOD
                              > ERATOR – cenzor –
                              > BOG w jednej osobie zdolnosc roztrzygania spraw posiadzie???
                              >
                              > A jak juz powolamy komisje, to potem co??? – komisje kontrolujaca komisje
                              > ????
                              > ‘Spolecznikow’ kontrolujacych juz wczesniej wybranych ‘spolec
                              > znikow’????

                              taaaak
                              tak działały niektóre fora prywatne typo Camelot i Rivendell
                              do jasnych elfów!!!

                              reszta twojego postu Camrut to już puszczanie bąbelków z mydlin

                              D.
                              • camrut Re: ___Tak jak pisalam. Tu pytanie o charakter id 30.01.04, 12:29
                                )a ja bym mogła!
                                )z pobudek wcale nie niskich, a wprost przeciwnie-z tych najwyższych by
                                )przestrzegano GODNOŚĆ człowieka
                                .......

                                cenzorowac z polowania, tak.....
                                No to sie pani okreslila. A pisalam tyle razy powyzej – nie trzeba bylo tak od
                                razu???
                                - napisac wszem i wobec – jestem za cenzura! – i po bolu.

                                A tej godnosci zapewne przestrzegalaby pani odmierzajac z ‘merta’ od swoich
                                jak najbardziej subiektywnych i arbitralnych wartosci, co???

                                Prosze nie pisac o obronie godnosci, bow lasnie gdzies tu po drodze ja pani
                                zatracila.
                                .........

                                )nie jestem człowiekiem słabym i nie lękam się mówić prawdy o sobie
                                )całe forum jest przepełnione informacjami o mnie z pierwszej ręki, czyli
                                pisane
                                )własnoręcznie przez siebie samą
                                )jedni powiedzą -ekshibicjonizm psychiczny
                                )niech i tak będzie
                                )ale by się pokazać tak "nago" publicznie potrzebna jest właśnie odwaga
                                ........
                                Odwaga jest potrzebna do wyrazania swoich przekonan nawet wtedy, gdy ilosc
                                oponentow jest wieksza od ewentualnych zwolennikow – ALE odwaga tez wymaga
                                przyznania sie do pewnych spraw przed samym soba- to m. in. tez dojrzalosc
                                – wiec jesli pani ekschibicjonistycznie wypisuje wszystko na forum o sobie –
                                czego nie wiem, bo nie czytalam, wierze wiec pani na slowo – rownie dobrze
                                moze to byc przejawem megalomani, nieuzasadnionej niczym, jak sie okazuje –
                                wiary w swoja nadprzecietnosc i....byc moze klopotow psychicznych –
                                prowadzacych do nadmiernego obnaza sie.

                                Ale uzyskiwanie takiego samozadowolenia nie ma nic wpolnego z odwaga.
                                Ekschibicjonisci na ogol sa bardzo tchorzliwi – o wartosci takich poczynan –
                                moze pani smialo dyskutowac smile)
                                ..........

                                )a jaką rolę spełniali ci co do forów zamkniętych wpuszczali lub nie
                                wpuszczali?
                                )czy nie wcielali się w role o której sama wyżej napisałaś?
                                )czyżbyście wszyscy byli dziećmi Stalina?
                                ........

                                No to juz jasne – przez pania zwykle odrzucenie przemawia.
                                Nie wszystkich jestesmy sklonni wposcic do naszych ‘domow’. – fora prywatne
                                ciesza sie swoja ‘samowolnosci’ wyznaczana im przez ich wlasnych gospodarzy,
                                ktorzy zapraszaja sobie kogo chca – ROZNICA jest jednak znaczaca – tamte fora
                                sa wynikiem prywatnych doborow - TO JEST FORUM PUBLICZNE.

                                A tak zupelnie jakby ‘mimo’ - hja nie zmusze nikogo do tego by pani zaufal i
                                wposcil na priva – najwidoczniej nie wzbudzila pani sympatii ani zaufania.
                                .........
                                )taaaak
                                )tak działały niektóre fora prywatne typo Camelot i Rivendell
                                )do jasnych elfów!!!
                                ..........
                                Dzialaly i ...sie przedzialaly. Tylko i wylacznie z powodu ich uzytkownikow.
                                Jakie fora, tacu uzytkownicy. Pretensje mozna miec do wlasnie ‘TYCH’ osob – do
                                osadzenia kwalifikacji moralnych i wartosci personalnych takich person, skoro
                                pani uwaza sie za osobe dojrzala – powinno pania byc stac na dokonanie
                                wlasnego osadu – a nie scedowanie tego na OCENA MODERATORA – i w zaleznosci
                                od niej GLADKO MODEROWAC swoja opinie..
                                .........

                                )reszta twojego postu Camrut to już puszczanie bąbelków z mydlin
                                .......
                                i tak pani wykazala duzo wysilku, silac sie na 5min. dyskurs – widac z pani
                                jest noga stolowa, ale przynajmniej debowa, choc jeszcze wahalam sie na
                                lipa......

                                smile

                                K.
                                • panidanka1 Re: ___Tak jak pisalam. Tu pytanie o charakter id 30.01.04, 12:47
                                  analiza charakteru panidanki cd.

                                  już beze mnie

                                  baw się dobrze

                                  może wydrukują ci rozłożenie charakteru panidanki w jakimś poczytnym piśmie o
                                  charakterach

                                  może nawet nagrodę nobela dostaniesz

                                  byli tu już tacy co rozdawali certyfikaty na zgodność charakterów

                                  zdaje się, że bliźniacy się nazywali

                                  i co Camrut?

                                  zrozumiała cokolwiek?

                                  to pytanie retoryczne było

                                  jesteś dla mnie za duży cienias w znajomości natury ludzkiej

                                  idź się podszkolić

                                  tylko pewnie nie stać cię na to

                                  bo kto zjadł już wszystkie rozumy nie stać go już o pokorę potrzebną przy nauce
                                  u innych

                                  D.
                                  • camrut Danutko po cholere zmiana twarzy? 30.01.04, 14:41
                                    panidanka1 napisała:

                                    > analiza charakteru panidanki cd.
                                    > już beze mnie
                                    > baw się dobrze
                                    > może wydrukują ci rozłożenie charakteru panidanki w jakimś poczytnym piśmie
                                    >o charakterach
                                    >może nawet nagrodę nobela dostaniesz
                                    > byli tu już tacy co rozdawali certyfikaty na zgodność charakterów
                                    > zdaje się, że bliźniacy się nazywali

                                    ....
                                    Danutko - dojrzala kobieta jestes, wiec odluz na bok te dziewczece histerie -
                                    i po co bylo sie kryc???
                                    Przeciez od poczatku pisalam Ci, ze nie ma sensu wdawac sie w 'lawnikow',
                                    skoro ty tu przyszlas pouzywac sobie na mnie.

                                    Jak jz sobie uczylilas samoczynnie 'wroga we mnie' - no to Danutko na zdrowie -
                                    i w zasadzie - dokonujac swiadomie takie wyboru - powinnas miec na uwadze
                                    ewentualny swoj ubaw, lub tez jego brak.
                                    ....

                                    > i co Camrut?
                                    > zrozumiała cokolwiek?
                                    >to pytanie retoryczne było
                                    ....

                                    no to Danutko coz...konsekwencja nakazuje by na nie nie odpowiadac smile
                                    - ale w tym wypadku najwazniejsze jest bys sama rzecz zrozumiala.
                                    ....

                                    > jesteś dla mnie za duży cienias w znajomości natury ludzkiej
                                    >idź się podszkolić
                                    > tylko pewnie nie stać cię na to
                                    > bo kto zjadł już wszystkie rozumy nie stać go już o pokorę potrzebną przy
                                    >nauce u innych
                                    >
                                    > D.
                                    ....
                                    no i Danutko doczekalismy sie - szybowalas, szybowalas, by spasc na leb na
                                    szyje - stylem rozpaczliwym - a wszystko to przez ta 'zolc'.
                                    I znow ani slowa merytorycznosci...Oj, Danutko, Danutko - nawolujesz do nauki,
                                    bedac podrecznikowym przykladem osoby, ktorej ona przydalaby sie najbardziej.

                                    To wlasnie kwestia tego, DAnutko, czy cie na to stac - ale na to tez musisz
                                    odpowiedziec sobie sama - tylko jedna prosba - nie zalewaj mnie 'zolcia' jesli
                                    odpowiedz jaka sama sobie udzielisz bedzie nie _po_twojej_mysli

                                    K.
                                    • panidanka1 Re: Danutko po cholere zmiana twarzy? 30.01.04, 18:16
                                      camrut napisała:

                                      > no i Danutko doczekalismy sie - szybowalas, szybowalas, by spasc na leb na
                                      > szyje - stylem rozpaczliwym - a wszystko to przez ta 'zolc'.
                                      > I znow ani slowa merytorycznosci...Oj, Danutko, Danutko - nawolujesz do
                                      nauki,
                                      > bedac podrecznikowym przykladem osoby, ktorej ona przydalaby sie najbardziej.
                                      >
                                      > To wlasnie kwestia tego, DAnutko, czy cie na to stac - ale na to tez musisz
                                      > odpowiedziec sobie sama - tylko jedna prosba - nie zalewaj mnie 'zolcia'
                                      jesli
                                      > odpowiedz jaka sama sobie udzielisz bedzie nie _po_twojej_mysli
                                      >
                                      > K.

                                      Camrut

                                      dość już żartów
                                      te twoje po 13-tej już mnie nawet nie bawią
                                      i po co te insynuacje o moich inklinacjach miłosnych nie po tej orientacji
                                      seksualnej?
                                      pomyliłaś nie tylko twarze ale i osoby
                                      ja sie jednak tak nie mylę
                                      z prostej przyczyny
                                      mam jedno imię i jedną twarz
                                      a że piegowatą to i kazdy mój pieg ma coś do powiedzenia
                                      tyle i aż tyle
                                      i już definitywnie ale stanowczo
                                      odpieprz się ode mnie
                                      raz a dobrze i skutecznie
                                      jeśli jesteś baba rzeczywiscie to nie masz ze mną zadnych szans
                                      jak nie wierzysz spytaj Miriam

                                      D.
                                      • camrut Re: Danutko po cholere zmiana twarzy? 30.01.04, 19:04
                                        Danutko, dajze spokoj tym histeriom - co do ewntualnej afektacji to popatrz
                                        tylko na swoje wpisy - przeciez ja do podpisywania sie pod niemalze kazdym
                                        moim postem cie nie naklanialam, przyznasz chyba, co?.
                                        - poza tym - od samego wstepu kipialas do mnie zolcia nie za bardzo wiedzac z
                                        poczatku gdzie ugryzc, tak zeby moze jakos i w temat sie wpasowac - no i znowu
                                        Danutko nie wyszlo - trud daremny, choc twa wytrwalosc, jest zastanawiajaca.

                                        Juz chocby z tego jednego powodu, trudno cie traktowac jako partnerke w
                                        dyskusji - za duzo u ciebie uprzedzen - a na dodatek - swoimi a -
                                        merytorycznymi postami tego nie ulatwiasz.

                                        Ale przeciez tobie nie o dyskusje idzie -tylko reakcje na moj nick' DAnutko -
                                        wiec po co sie silic???

                                        Skoro piszesz - 'odpierdol sie' - to zapominasz o jeszcze jednym slowie:
                                        - po cos tu Danutko sie wpierw przypierdolila?

                                        I znow. Jak juz odpowiesz sobie na pytania - to znow - nie obwiniaj mnie za
                                        to, ze Ci nie wyszo tak jak chcialas - swoje lata masz, wiec wykaz sie i
                                        dojrzaloscia - moze byc i dajac spokoj - a nie opieraj sie o plecy miriam, bo
                                        ta sprawa wybitnie ciebie dotyczaca i nikogo wiecej.
                                        • panidanka Re: Danutko po cholere zmiana twarzy? 30.01.04, 19:41
                                          camrut napisała:

                                          > Skoro piszesz - 'odpierdol sie' -

                                          ja napisałam-odpieprz się
                                          ale jak wolisz po swojemu-to proszę bardzo-byle skutecznie

                                          D.
                                          • camrut Re: Danutko po cholere zmiana twarzy? 30.01.04, 22:33
                                            No, Danutko, przeciez pisalas, zeby sie na tobie nie wzorowac - wiec porade
                                            potraktowalam powaznie smile

                                            - wiesz - pomiedzy 'odpierdol sie' a 'odpieprz' sie nie ma wielkiej roznicy -
                                            tym bardziej, ze oznaczaja to samo.
                                            Byloby dobrze, gdyby reszta tresci rownie dobitnie do ciebie trafiala -
                                            skutecznie.
          • Gość: Blong andrzeju lepiej napisac tego nie mogles :) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 18:15
            chyle czolo

            jesli by krzys napisal nawet watek o tym ze na morzu sa fale to juz przybiegnie
            sceptyk i zacznie o bakach i gownach
            jak ktos bez nienawisci spojrzy na to co pisze krzys to tez zobaczy ciekawe
            merytoryczne posty ktore nie dotycza tematow religijnych - ale rozumiem ze dla
            niektorych przepelnionych chrzescijanska miloscia nawet takie posty sa fuj bo
            je napisal krzys, no i trzeba go z tego forum wyciac i ograniczyc mu mozliwosc
            wypowiedzi
            taka specyficznie rozumiana wolnosc slowa przez niektorych donosicieli i
            cenzorow

            pozdrawiam

        • camrut morale pseudo - cenzora sie odezwalo :O) ? 29.01.04, 12:46
          sceptyk napisał:

          > Proponuje, aby w nagrode za Twa walke o wolnosc idei Krzys52 puscil Cie jako
          > bąka do tabernakulum. A w miedzyczasie mozesz pobawic sie serdelkiem,
          >ktorych dystrybucja na Forum zajmuje sie rowniez p. Krzysztof. Jestem pewien,
          >ze po tym wszystkim przeslesz mu na koniec happy wytrzeszcz surprised))
          ......

          No to dales nam popis swoich cenzorskich 'wartosci' sceptyku???
          Tym razem, musze przyznac ujales to w dosc zwiazla forme - jak tu potem kogos
          winic, ze dobierajac najwieksze forumowe szumowiny do pelnienia rownie malo
          zaszczytnych funkcji 'cenzora' - wybor padl m.in. na ciebie?

          no i masz buzke na oslode surprised)
          • gini Re: Dla sceptyka i dla Krzysia "Katedra w piekle" 29.01.04, 14:21
            Tehamot, oddechu głębokiego nabrawszy, wyrzucił z siebie:
            - Stara się, by ludzie nie grzeszyli!
            - Coś rzekł? ? spytał go Lucyfer, oczy szeroko otwierając.
            - Prawdę rzekłem, Panie. Dawno już począł to czynić. Bez wiedzy Twojej
            i Belzebuba w mózgi się wdarł Mojżesza, Hammurabiego, Solona, Drakona i
            Justyniana i przez
            nich stanowi prawa i zakazy, jako to zakaz kłamania, cudzołożenia, kradzenia,
            zabijania,
            bluźnienia i inne, kodeksami przez ludzi zwane, wszystkie jedno na celu mające,
            powstrzymanie rodzaju ludzkiego od zła!
            Usłyszawszy to, roześmiał się Lucyfer Wielki śmiechem tak donośnym, że
            zagłuszył
            jęki i rozpaczliwe błagania męczonych, a Belzebub i słudzy jego i inni wszelacy
            diabli ze świty
            Szatana myśleli, że się On z głupoty Belzebubowego syna naśmiewa i takoż
            wtórowali Mu
            śmiechem, krom Belzebuba. A kiedy ucichł śmiech on, spytał Lucyfer Tehamota:
            - Powiedz mi, Tehamocie, czy zanim Belabaal uczynił to, co uczynił,
            ludzie mniej grzeszyli niźli teraz?
            I odrzekł Mu Tehamot:
            - Nie panie. Potem grzeszyli więcej, i od tamtej pory coraz więcej grzeszą,
            lecz nie dziwota to, wszak mnożą się i przybywa ich wciąż na Ziemi.
            Na to Lucyfer Gromowładny w te odezwał się słowa:
            - Tehamocie, i tobie widzę na rozumie nie zbywa. Belbaal uczynił to
            samo, com ja uczynił Ewie jabłko podając. Ona zaś przyjęła je tak wdzięcznie,
            albowiem
            zakazane było: Gdyby cudzołóstwo było dozwolone, wielu z tych, którzy ninie
            cudzołożą, nie
            tknęłoby innej jak małżonka kobiety, gdyby wolno było kraść, kradliby tylko
            bardzo biedni i
            bardzo bogaci ,a nie wszyscy, jak to dzisiaj czynią. Gdyby bluźnić było można,
            któżby bluźnił
            Bogu, który na to zezwala. Przestano by o nim myśleć i nie istniałby grzech.
            Zaiste, Belbaal
            syn Belzebuba albo jest mędrcem, albo arcygłupcem, jemu w każdym razie
            zawdzięczacie
            przodownictwo wśród piekieł.
            Zaczem zwrócił się do Belbaala w te słowa:
            - Czyś to z rozmysłem czynił, Belbaal?
            - Tyś powiedział, Panie ? odrzekł Belbaal.
            - Cóż zaś teraz na Ziemi czynisz?
            - To samo, Panie, com wprzódy robił. Przemawiam przez usta tych,
            którzy do prawości, uczciwości i miłosierdzia ród ludzki namawiają, a których
            oni tam
            moralistami zwą, takoż podniecam umysły tych, którzy prawa i zakazy stanowią i
            raduję się
            widząc, jak plemię owo tym chętniej zakazy owe lamie, im surowsze są i bardziej
            od grzechu
            odwodzące, taka jest bowiem natura ich ludzka.
            Natenczas uścisnął Lucyfer Belbaala, syna Belzebuba, i rzekł mu:
            - Zaprawdę, i mnie raduje wielce praca twoja, Belbaalu, ogłupia ona
            bowiem ród ludzki, nie masz zaś we wszechświecie grzechu większego nad głupotę,
            z której
            wszelaki inny grzech wyrasta jak ziele nieczyste z dobrze uprawianej gleby.
            Pragnę, byś mi tak
            glebę uprawiał na Seifos, Belbaalu, niech i tam zabijają się i kradną, i
            cudzołożą, i zdradzają, i
            przekupują, i liczą głosy z urn, i niech bogów obrażają swoich i głupieją ku
            chwale królestwa
            szatańskiego we wszechświecie. Oto ci nakazałem, gdyż tyś jest wybrany. Idź i
            czyn dzieło
            twoje!
            Tak oto sześćset osiemdziesiątego ósmego wszechszatańskiego obiegu Baharam,
            roku
            ziemskiego 1983, rodzić się poczęło piekło na planecie Seifos, w którym ku
            chwale Lucyfera
            wielki Belbaal mądre rządy sprawuje.
            O obrazie zaś zapomniano ? stał się on cieniem zaledwie wielkich spraw, które
            rozstrzygnęły się w chwili onej?.

            thor.prohosting.com/~seneka/opowl_1.htm
            Tu jest link do calosci .Prosze sobie wyciagnac wnioski samemu.
            Opowiadanie polecam w calosci bo jest wspaniale jak i wszystko co Lysiaka.






            • miltonia Re: Dla sceptyka i dla Krzysia "Katedra w piekle 29.01.04, 14:30
              sceptyk napisał:

              > Zajmuje sie K52 bo lubie to. I czuje wewnetrzna misje. Obce jest mi
              > kapitulanctwo!!! Zabanowac nie mozna, walczyc nie mozna... A wlasciwie, to
              > niech se pisze. No wlasnie na takich slabych duchem tolerantow Kretyn liczy.

              Tolerancja nie jest dowodem slabosci ducha a jego mocy.
              Skoro lubisz zajmowac sie Krzysiem, to czemu chcesz go wykurzyc i pozbawic sie
              przyjemnosci? Innych tez, bo Wasze wzajemne dusery sa dla czesci postronnych
              obserwatorow zabawne, dla takiej mnie nawet bardzo.

              Ciekawi mnie taka rzecz. Czy ktos, na poczatku krzysiowej dzialanosci probowal
              dociec, jaka trauma laczy sie z taka jego nienawiscia do krzyza? O ile rozumiem
              niechec do takiej czy innej religii, nie rozumiem nienawisci do jej symbolu.
              Tym bardziej, ze krzyz to nie tylko symbol religijny ale rowniez symbol
              meczenskiej smierci. Smierci za, nazwijmy to patetycznie, idealy. Dla
              prawdziwych obroncow wolnosci, w tym wolnosci slowa (a za takiego uchodzic
              usiluje Krzys) powinien byc to symbol darzony szacunkiem.

              Do Gini.
              Z Lysiakiem, demagogiem i zwolennikiem spiskowej teorii dziejow bylabym
              ostrozna.
              • gini Re: Dla sceptyka i dla Krzysia "Katedra w piekle 29.01.04, 14:40
                Do Gini.
                Z Lysiakiem, demagogiem i zwolennikiem spiskowej teorii dziejow bylabym
                ostrozna.

                No coz , ja nigdy nie bylam ostrozna z mezczyznami , zawsze trafialam na
                jakiegos demagoga ....
                • miltonia Re: Dla sceptyka i dla Krzysia "Katedra w piekle 29.01.04, 14:53
                  Wiemwink
    • Gość: Krzys52 *** . . Humor Tygodnia . . *** . . :O))) IP: *.proxy.aol.com 29.01.04, 15:37
      W ktoryms watku nt. "moderatora", na FoF, po zastrzezeniach dot. wlasciwosci
      doboru terminu, zgloszonych przez Ade, Maas zaproponowala zastanowienie sie nad
      terminem wlasciwszym niz "moderator". Admin otwarty jest na propozycje. smile))
      .
      Na proponowany przez Admina uzytek termin taki istnieje od dawna - to CENZOR.
      .
      Oczywiscie 'cenzor' bardzo jest nie na reke milujacym demokracje i wolnosc
      slowa wlascicielom gazety i portalu - zgadza sie Kamilo, to rechot historii.
      Admin oraz jego mocodawcy najwyrazniej pochodza z rodzicow zajmujacych sie
      kiedys sekretarzowaniem propagandowym. To jest nowomowa, ten 'moderator'. To
      jest 'folwark zwierzecy', przy czym Admin zdecydowanie przescignal swe wzorce.
      Gdyby tatusiowie Admna byli tak rozgarnieci, jak ich pociechy, to juz swego
      czasu na Mysiej zatrudnieni byliby 'moderatorzy'. Mogliby dumnie obnosic sie po
      Warszawie ze swym zaszczytnym zawodem, zamiast przemykac sie chylkiem jak
      szczury. Lub krwawi stalinowscy prokuratorzy. I wszyscy by ich lubili.
      .
      K.P.
      • Gość: jacek#jw Chciałbym tylko, by respektowano moje prawo wyboru IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 16:18
        Krzysiu, denaturat Ci się wyczerpał czy jak, bo nie w temacie jesteś.

        Pozdr / Jacek

        Ps
        Postu, pod który się podpiąłem nie czytałem, napisałem to co chciałem, Krzys
        możesz nie odpowiadać. Kurwa.
      • camrut __to raczej wisielczy rechot historii___________ 29.01.04, 16:27

        Jakie to proste, popatrz, wystarczylo tylko stworzyc mozliwosc bezszelestnego
        przejscia w strone 'SPOLECZNYCH KAPUSIOW' a juz znalezli sie gotowi
        przyklasnac pomyslowi i dalejze wyszukiwac superlatywy takiego stanu....

        Jakie to proste....jakie to male.... ze tez scepyt moze na siebie jeszcze w
        lustro patrzec...

        mniej wiecej pisalam juz o tym Andrzejowi, na ktorego napadli pod pretekstem
        brania w obrone 'nie tej strony' - choc w zasadzie wiadomo, ze poza wszystkim
        innym, najbardziej przerazila ich mysl o nieodwzajemnionej milosci dla CENZORA
        SPOLECZNIKA....

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10433055&a=10442314
        K.
        • Gość: jacek#jw Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ IP: *.toya.net.pl 29.01.04, 19:09
          camrut napisała:

          >
          > Jakie to proste, popatrz, wystarczylo tylko stworzyc mozliwosc
          bezszelestnego
          > przejscia w strone 'SPOLECZNYCH KAPUSIOW' a juz znalezli sie gotowi
          > przyklasnac pomyslowi i dalejze wyszukiwac superlatywy takiego stanu....

          Cześć Kamilo,

          A co z regulaminem forum? przestrzegać go czy nie? Kto ma tego pilnować? Pytam
          tylko tak, kontrolnie smile

          Pozdr / Jacek
          • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 29.01.04, 21:34
            )Cześć Kamilo,

            )A co z regulaminem forum? przestrzegać go czy nie? Kto ma tego pilnować?
            )Pytam
            )tylko tak, kontrolnie smile

            .....
            Czesc Jacku!
            - nie wiem na ile to jest powazne pytanie, wiec na wszelki wypadek odpowiem
            jak najbardziej powaznie smile
            Widzisz, dla mnie sprawa wyglada nastepujaco:

            regulamin ten sformalizowany i spisany - nawet jesli i tak nie wyczerpuje
            wszystkich przypadkow i mozliwosci, bo ze swej natury i tak jest ograniczony -
            sluzyc powinien przede wszystkim SPRAWNEMU FUNKCJONOWANIU tego do czego sie
            odnosi, zawiera w sobie m.in. zasady dzialania i poruszania sie we wspomianej
            materii / ewentualnie zapewnieniu bezpieczenstwa (zycia lub zdrowia) np.
            przepisy, czy regulamin wszelkich masci BHP.
            smile))

            Tutaj Jacku mowimy o CENZUROWANIU forum – czyli miejsca, gdzie jedynym Twoim
            sposobem aktywnosci sa Twoje wypowiedzi. Toz tu nawet nie moze byc mowy o
            slynnym ‘zgwalceniu przez uszy’ – a jedynie przez oczy....i to tylko wtedy GDY
            sam wyrazisz po temu CHEC I OCHOTE (sam przeciez decydujesz sie,
            czy ‘wchodzisz ‘ w dany watek, czy tez ignorujesz go) – czyli nawet o gwalcie
            nie moze byc mowy.

            Mowimy przeciez o tekscie pisanym, ktory SAM CI, bez Twojej woli ‘krzywdy’ nie
            zrobi surprised)

            JAk wiec ‘zneutralizowac’ niechciany tekst???
            - takimi samymi dostepnymi metodami. Mozesz zalozyc watek potepiajacy
            dany ‘glos’ w dyskusji, starac sie dotrzec do duzej grupy ludzi ze swoim
            przekazem, rozmawiac z nimi na interesujacy i poruszajacy Cie temat,
            wypracowac wspolnie / tudziez samodzielnie opinie – w zaleznosci od
            preferencji smile)) – w koncu wlasnie IGNOROWAC niechciany tekst
            – brak zainteresowania trescia jest jednoznaczny z jej ‘smiercia’, czyz
            nie???

            Nie nie traktuje uczestnikow tego forum instrumentalnie. Wielu z nich jest
            osobami wyksztalconymi, ceniacymi sobie wlasna niezaleznosc, w pelni
            dojrzalymi – ZDOLNYMI PODEJMOWAC WLASNE DECYZJE – i gotowymi przyjac ich
            konsekwencje.

            Ustawianie sie w kolejki do ‘skarzenia’ – kapowanie znaczy - nie uwazam
            za ‘dojrzale’ posuniecie.
            Nie chce tez oddawac mozliwosci decydowania o tym co chce przeczytac w
            arbitralne rece MODERATORA – CENZORA – uwazam, ze z powodzeniem sama moge
            przejac ten ‘ciezar’ na swoje barki smile)

            Jesli ktos nie dojrzal do podejmowania decyzji – coz, niedociagniecia powinien
            nadrabiac w inny sposob a nizeli odwolujac sie do WIELKIEGO CENZORA.
            .....
            Poza tym raz jeszcze: Ze wzgledu na dostepne tutaj NARZEDZIA – tekst pisany –
            to uczestnicy tego klubu decydowac powinni czy chca sie wymieniac z dana osoba
            pogladami czy nie.
            Opieka ‘ cenzora’ przeciez nie gwarantuje poczytnosci, prawda???? Za to na
            pewno wyrazana pod taka egida opinia traci na autentycznosci

            - wiec przeprowadzajac rachunek zyskow i strat –

            o wiele wiecej zyska to forum bez ‘MATCZYNEJ OPIEKI CENZORA’ niz straci
            pojawianiem sie ‘kontrowersyjnych’ watkow – walka z cenzorem jest juz z samego
            poczatku beznadziejna, natomiast z forumowym ‘oponentem’ macie takie same
            szanse.

            ......
            A wracajac do kwestii przestrzegania regulaminu. Tak jak napisalam – zaden
            regulamin nie wyczerpuje wszelkich mozliwych opcji zachowan czy dzialan –
            dlatego oprocz czesci spisanej, wazniejsza jest nawet w takich jak ten
            przypadkach czesc niespisana – mozesz okazac sie ostatnim chamem i pisac
            donosy do pracy czy paszkwile na swoich forumowych ‘oponentow’ – bo
            teoretycznie nie jest to spisane w zadnym forumowym punkcie regulaminu – to
            kwestia twoich decyzji wlasnie i pozwolisz,
            ze kolokwialnie nazwe to ‘sposobu zycia’ –
            jak widac, zaden regulamin nie wyprostuje i nie przeciwdziala pewnym
            squrvielskim sklonnosciom –

            Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT Jacku.
            Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
            dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
            okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
            zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

            Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w cenzurze
            chodzi, nie?
            I tyle.

            K.


            • Gość: jacek#jw Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ IP: *.toya.net.pl 29.01.04, 22:48
              camrut napisała:

              > Tutaj Jacku mowimy o CENZUROWANIU forum – czyli miejsca, gdzie jedynym Tw
              > oim
              > sposobem aktywnosci sa Twoje wypowiedzi. Toz tu nawet nie moze byc mowy o
              > slynnym ‘zgwalceniu przez uszy’ – a jedynie przez oczy....i t
              > o tylko wtedy GDY
              > sam wyrazisz po temu CHEC I OCHOTE (sam przeciez decydujesz sie,
              > czy ‘wchodzisz ‘ w dany watek, czy tez ignorujesz go) – czyli
              > nawet o gwalcie
              > nie moze byc mowy.

              Tak. Czy wykluczasz możliwość ranienia słowem?

              >
              > Mowimy przeciez o tekscie pisanym, ktory SAM CI, bez Twojej woli ‘krzywdy
              > ’ nie
              > zrobi surprised)

              Chyba nie do końca. Znane są manipulacje, pomówienia, kłamstwa
              rozpowszechnianie nieprawdziwych danych. Wszystkie te sprawy mogą doprowadzić
              do realnej krzywdy ludzkiej. Nie jest to namawianie do cenzury, gdyż można się
              przed tym bronić w inny sposób.

              >
              > JAk wiec ‘zneutralizowac’ niechciany tekst???
              > - takimi samymi dostepnymi metodami. Mozesz zalozyc watek potepiajacy
              > dany ‘glos’ w dyskusji, starac sie dotrzec do duzej grupy ludzi ze
              > swoim
              > przekazem, rozmawiac z nimi na interesujacy i poruszajacy Cie temat,
              > wypracowac wspolnie / tudziez samodzielnie opinie – w zaleznosci od
              > preferencji smile)) – w koncu wlasnie IGNOROWAC niechciany tekst
              > – brak zainteresowania trescia jest jednoznaczny z jej ‘smiercia&
              > #8217;, czyz
              > nie???

              Tak, w zbliżonym do pewnego ideału środowisku. A FA takim nie jest.
              Tu liczyłbym bardziej na pewną solidarność forumową (ponad podziałami) a nie na
              zupełnie nieznanego mi społecznika.

              >
              > Nie nie traktuje uczestnikow tego forum instrumentalnie. Wielu z nich jest
              > osobami wyksztalconymi, ceniacymi sobie wlasna niezaleznosc, w pelni
              > dojrzalymi – ZDOLNYMI PODEJMOWAC WLASNE DECYZJE – i gotowymi przyja
              > c ich
              > konsekwencje.

              To uproszczenie. Tu obowiązuje zasada różnoodności w pełnym tego słowa
              znaczeniu.

              >
              > Ustawianie sie w kolejki do ‘skarzenia’ – kapowanie znaczy -
              > nie uwazam
              > za ‘dojrzale’ posuniecie.
              > Nie chce tez oddawac mozliwosci decydowania o tym co chce przeczytac w
              > arbitralne rece MODERATORA – CENZORA – uwazam, ze z powodzeniem sam
              > a moge
              > przejac ten ‘ciezar’ na swoje barki smile)

              Czy weźmiesz na swoje barki ciężar i zgłosisz do prokuratora fakt zamieszczenia
              tekstów niezgodnych z prawem?

              >
              > Jesli ktos nie dojrzal do podejmowania decyzji – coz, niedociagniecia pow
              > inien
              > nadrabiac w inny sposob a nizeli odwolujac sie do WIELKIEGO CENZORA.

              Dokładnnie.

              > .....
              > Poza tym raz jeszcze: Ze wzgledu na dostepne tutaj NARZEDZIA – tekst pisa
              > ny –
              > to uczestnicy tego klubu decydowac powinni czy chca sie wymieniac z dana
              osoba
              > pogladami czy nie.

              Co sądzisz o sytuacjach z forum, w który jedna osoba podpina drugiej namolne i
              obraźliwe teksty uniemożliwając lub przynajmniej utrudniając pierwszej
              poryszanie się po forum? Nie każdy jest odporny na takie działanie.

              > Opieka ‘ cenzora’ przeciez nie gwarantuje poczytnosci, prawda????
              > Za to na
              > pewno wyrazana pod taka egida opinia traci na autentycznosci
              >
              > - wiec przeprowadzajac rachunek zyskow i strat –
              >
              > o wiele wiecej zyska to forum bez ‘MATCZYNEJ OPIEKI CENZORA’ niz st
              > raci
              > pojawianiem sie ‘kontrowersyjnych’ watkow – walka z cenzorem
              > jest juz z samego
              > poczatku beznadziejna, natomiast z forumowym ‘oponentem’ macie taki
              > e same
              > szanse.

              Zgoda.

              >
              > ......
              > A wracajac do kwestii przestrzegania regulaminu. Tak jak napisalam – zade
              > n
              > regulamin nie wyczerpuje wszelkich mozliwych opcji zachowan czy dzialan –
              >
              > dlatego oprocz czesci spisanej, wazniejsza jest nawet w takich jak ten
              > przypadkach czesc niespisana – mozesz okazac sie ostatnim chamem i pisac
              > donosy do pracy czy paszkwile na swoich forumowych ‘oponentow’ R
              > 11; bo
              > teoretycznie nie jest to spisane w zadnym forumowym punkcie regulaminu –
              > to
              > kwestia twoich decyzji wlasnie i pozwolisz,
              > ze kolokwialnie nazwe to ‘sposobu zycia’ –
              > jak widac, zaden regulamin nie wyprostuje i nie przeciwdziala pewnym
              > squrvielskim sklonnosciom –
              >
              > Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT
              > Jacku.

              Największą popularnością cieszą się tasiemce a'la brazyliada kto komu co
              powiedział lub chciał powiedzieć. Nie jestem przekonany do tego popytu, wręcz
              przeciwnie.

              > Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
              > dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
              > okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
              > zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

              >
              > Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w ce
              > nzurze
              > chodzi, nie?
              > I tyle.

              I tyle smile. Nieczytany tekst utrudnia poruszanie się po forum (zwłaszcza
              powielony wielokrotnie spam, którego właśnie nikt nie czyta)

              Pozdr / Jacek
              • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 00:13
                )Tak. Czy wykluczasz możliwość ranienia słowem?
                ....
                Jesli mowimy o wirtualnym forum Jacku - tym tutaj konkretnie, uwazam, ze
                skasowanie czyjegos watku moze byc nieporownywalnie wiekszym sposobem do
                ranienia niz przepychanki slowne – zauwaz, opcja
                pierwsza w ogole odbiera ci mozliwosc wypowiedzi, druga pozostawia narzedzia
                takie same – jakie ma ‘dyskutant’

                Kiedy wiec szanse sa rowne???
                .......

                ) Znane są manipulacje, pomówienia, kłamstwa
                )ozpowszechnianie nieprawdziwych danych. Wszystkie te sprawy mogą doprowadzić
                )o realnej krzywdy ludzkiej. Nie jest to namawianie do cenzury, gdyż można się
                )rzed tym bronić w inny sposób.
                .....
                Rownie dobrze Jacku mozna manipulowac tekstem poprzez jego dopuszczenie
                do ‘edycji’ tudziez nie.
                TO tez moze doprowadzic do realnej krzywdy ludzkiej. Przede wszystkim stwarza
                realne warunki do siania dogmatyzmu – skoro wyklucza sie mozliwosc
                weryfikowania pogladow i postaw w taki, czy inny sposob
                ....
                Skoro to nie jest namowa do cenzuru, to co w takim razie Jacku chiales prze to
                powiedziec i dlaczego ‘stajesz okoniem’ w taki sposob przy moich
                wypowiedziach, ze doprawdy, trudno pomyslec o tym inaczej?
                ......
                )Tak, w zbliżonym do pewnego ideału środowisku. A FA takim nie jest.
                )Tu liczyłbym bardziej na pewną solidarność forumową (ponad podziałami) a nie
                na
                )zupełnie nieznanego mi społecznika.
                ......
                CEnzor – spolecznik??? – a feeeeeeeeeeeeee.
                TO tylko ladniejsze nazwanie rzeczy po imieniu. Kapowania, znaczy sie.
                Przeciez piszac o ‘popycie’ na dany tekst forumowiczow – czytelnikow – pisze
                wlasnie o pewnej , jak ty to nazywasz solidarnosci ponad podzialami. TO
                przeciez wina nas, forumowiczow tego, jaki to forum prezentuje poziom. Nadal
                bede opstawac przy opinii, ze najlepiej usmierca tekst jego zignorowanie.
                Przeciez w edycji tekstu o to chodzi – by byl czytany, by znalaz odzew,
                zainteresowanie – nie ma odzewu, zainteresowania – nie ma tekstu.
                Nie potrzeba ciecia – WIELKIEGO CENZORA – to sie nazywa ‘zgon naturalny’.
                .........
                )To uproszczenie. Tu obowiązuje zasada różnoodności w pełnym tego słowa
                )znaczeniu.
                .....
                O jakim uproszczeniu Jacku piszesz???
                ......
                )Czy weźmiesz na swoje barki ciężar i zgłosisz do prokuratora fakt
                zamieszczenia
                )tekstów niezgodnych z prawem?
                ......
                Jesli uznalabym, ze ktos zlamal prawo – w sensie faktycznym a nie
                iluzorycznym - jak ‘uczucia religijne- ale np. poprzez rozmieszczanie
                pornografii dzieciecej – oczywiscie.
                Co do obrazy uczuc – darujmy sobie.
                Moje uczucia moglby urazic tekst zarowno wroga – ideowaego, jak i
                przyjacielskich mi ‘konstruktorow’ – w zaleznosci od dnia i sposobu wyrazania
                pewnych mysli. I co???? Kogo mam podac do sadu najpierw???
                - przyjacol, czy wroga – ideowego???
                - wole skorzystac w tych, przeciez zaleznych OD tylko i wylacznie MOICH
                OSOBISTYCH ODCZUC w przypadku uczuc religijnych – ze sposobow dostepnych na
                forum.
                .......

                )Co sądzisz o sytuacjach z forum, w który jedna osoba podpina drugiej namolne
                i
                )obraźliwe teksty uniemożliwając lub przynajmniej utrudniając pierwszej
                )poryszanie się po forum? Nie każdy jest odporny na takie działanie.
                .....

                Przeciez to bylo czynione i za czasow jakze obecnej forumowej cenzury i na to
                jako zywo reakcji cenzora nie bylo zadnej – przy kwitnacym uprawianiu
                procederu ciecia innych tekstow z przyczyn nieznanych na calego – wiec jak
                widac CENZURA nie chroni przed namolniakami.
                Znam osoby, zapewne Ty tez, ktore ze wzgledu na podobne przykrosi postanowily
                zmienic swoj nick – dla swietego spokoju, tudziez udaly sie w poszukiwaniu
                odpoczynku i partnerow do dyskusji na inne fora - z roznym skutkiem.
                Coz, Jacku, odpowiedz w zasadzie jest brutalna – nie kazdy sie do forumowego
                reality nadaje, z tego tez trzeba umiec zdac sobie sprawe.

                ......

                )Największą popularnością cieszą się tasiemce a'la brazyliada kto komu co
                )powiedział lub chciał powiedzieć. Nie jestem przekonany do tego popytu, wręcz
                )przeciwnie.
                ........

                A ja wychodze z zalozenia Jacku, ze forum przede wszystkim powinno sluzyc
                ludziom.
                Wiec skoro sie juz w to bawia i nawet takie serialowce im przynosza radosc –
                to w zasadzie niezaleznie od mojego ‘nieukontentowania’ – maja takie prawo.
                Nie moja wina, ze wiekszosc woli o pierdolach, niz o, jak to kiedys mi ktos
                powiedzial ‘ o ojczyznie w potrzebie’
                - to nie forum tematyczne – a w zasadzie jak sie lepiej przyjrzeć – mala
                wiocha.

                A przez ‘popyt’ rozumialam to, co tylekroc tutaj juz rozwijalam – wole
                podniesienie naszego poczucia moralnego – i zdecydowanie sie w koncu jakie
                chcemy miec to forum – a przede wszystkim zdyscyplinowanie sie nas samych –
                niz powierzyc to osobie trzeciej.
                Nie chcemy miec tekstow takich a takich – no to ich nie czytajmy, nie
                odpowiadajmy – a nie ubezwalsnowalniajmy nas samych oddajac decyzje w tej
                sprawie Wielkiemu Cenzorowi
                ........
                )I tyle smile. Nieczytany tekst utrudnia poruszanie się po forum (zwłaszcza
                )powielony wielokrotnie spam, którego właśnie nikt nie czyta)

                ........
                Taka specyfika forum.
                Po ulicach w godzinach szczytu tez jest zbyt duzo samochodow, ktore utrudniaja
                poruszanie sie.
                smile)))
                na szczescie sa wyszukiwarki – i wiele innych udogodnien na forum. Moze w
                koncu nauczmy sie z nich korzystac, to problem zniknie sam.
                • gini Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 00:36
                  camrut napisała:

                  ) )Tak. Czy wykluczasz możliwość ranienia słowem?
                  ) ....
                  ) Jesli mowimy o wirtualnym forum Jacku - tym tutaj konkretnie, uwazam, ze
                  ) skasowanie czyjegos watku moze byc nieporownywalnie wiekszym sposobem do
                  ) ranienia niz przepychanki slowne – zauwaz, opcja
                  ) pierwsza w ogole odbiera ci mozliwosc wypowiedzi, druga pozostawia narzedzia
                  ) takie same – jakie ma ‘dyskutant’

                  A jakiego watku?Watku, w ktorym autor ma na celu jedynie zranienie kogos?A o
                  czym z kims takim dyskutowac?
                  Zauwaz, ze sa osoby wrazliwe , ktore nie sa w stanie wykorzystac takich samych
                  narzedzi, po prostu sa inaczej skostruowane.Wtedy takie osoby po prostu
                  odchodza, i wtedy to jest strata dla innych, bo nie maja mozliwosci wymiany
                  pogladow z ta osoba, pozostaja zas Ci, ktorzy do powiedzenia maja malo , ale za
                  to maja "narzedzia slowne"


                  )
                  ) Kiedy wiec szanse sa rowne???
                  ) .......
                  )
                  ) ) Znane są manipulacje, pomówienia, kłamstwa
                  ) )ozpowszechnianie nieprawdziwych danych. Wszystkie te sprawy mogą doprowadzić
                  ) )o realnej krzywdy ludzkiej. Nie jest to namawianie do cenzury, gdyż można
                  się
                  ) )rzed tym bronić w inny sposób.
                  ) .....
                  ) Rownie dobrze Jacku mozna manipulowac tekstem poprzez jego dopuszczenie
                  ) do ‘edycji’ tudziez nie.
                  ) TO tez moze doprowadzic do realnej krzywdy ludzkiej. Przede wszystkim stwarza
                  ) realne warunki do siania dogmatyzmu – skoro wyklucza sie mozliwosc
                  ) weryfikowania pogladow i postaw w taki, czy inny sposob

                  Ja bym sie zgodzila gdyby chodzilo ocenzure prewencyjna ale takowej jak na
                  razie nie ma jeszcze, ale jak tak dalej pojdzie to byc moze niedlugo bedzie.
                  Nie wiem o jakiej krzywdzie piszesz, zawsze jest jakis wybor.
                  Bo jezeli zostanie watek, w ktorym sie np.szkaluje kogos , to czy nie bedzie to
                  realna krzywda ludzka?
                  Kiedys opublikowano dane Twojego przyjaciela czy uwazasz, ze te dane powinny
                  sobie tak swobodnie wisiec?



                  ) ....
                  ) Skoro to nie jest namowa do cenzuru, to co w takim razie Jacku chiales prze
                  to
                  ) powiedziec i dlaczego ‘stajesz okoniem’ w taki sposob przy moich
                  ) wypowiedziach, ze doprawdy, trudno pomyslec o tym inaczej?
                  ) ......

                  Ani ja ani Jacek do cenzury z pewnoscia nie namawiamy z tym, ze musisz sobie
                  uzmyslowic, ze od kazdej reguly bywaja wyjatki, i o ile cenzura jest zla to
                  czasami , wyciecie czegos jak np.danych osobowych pozwalajacych kogos
                  zidntyfikowac w realu jest w 100% uzasadnione.



                  ) )Tak, w zbliżonym do pewnego ideału środowisku. A FA takim nie jest.
                  ) )Tu liczyłbym bardziej na pewną solidarność forumową (ponad podziałami) a nie
                  ) na
                  ) )zupełnie nieznanego mi społecznika.
                  ) ......
                  ) CEnzor – spolecznik??? – a feeeeeeeeeeeeee.
                  ) TO tylko ladniejsze nazwanie rzeczy po imieniu. Kapowania, znaczy sie.
                  ) Przeciez piszac o ‘popycie’ na dany tekst forumowiczow – czyt
                  ) elnikow – pisze
                  ) wlasnie o pewnej , jak ty to nazywasz solidarnosci ponad podzialami. TO
                  ) przeciez wina nas, forumowiczow tego, jaki to forum prezentuje poziom. Nadal
                  ) bede opstawac przy opinii, ze najlepiej usmierca tekst jego zignorowanie.
                  ) Przeciez w edycji tekstu o to chodzi – by byl czytany, by znalaz odzew,
                  ) zainteresowanie – nie ma odzewu, zainteresowania – nie ma tekstu.
                  ) Nie potrzeba ciecia – WIELKIEGO CENZORA – to sie nazywa ‘zgon
                  ) naturalny’.
                  ) .........
                  ) )To uproszczenie. Tu obowiązuje zasada różnoodności w pełnym tego słowa
                  ) )znaczeniu.
                  ) .....
                  ) O jakim uproszczeniu Jacku piszesz???
                  ) ......
                  ) )Czy weźmiesz na swoje barki ciężar i zgłosisz do prokuratora fakt
                  ) zamieszczenia
                  ) )tekstów niezgodnych z prawem?
                  ) ......
                  ) Jesli uznalabym, ze ktos zlamal prawo – w sensie faktycznym a nie
                  ) iluzorycznym - jak ‘uczucia religijne- ale np. poprzez rozmieszczanie
                  ) pornografii dzieciecej – oczywiscie.

                  Z tym, ze najpierw te pornografie dziecieca nalezaloby usunac sprzed oczu.



                  ) Co do obrazy uczuc – darujmy sobie.
                  ) Moje uczucia moglby urazic tekst zarowno wroga – ideowaego, jak i
                  ) przyjacielskich mi ‘konstruktorow’ – w zaleznosci od dnia i s
                  ) posobu wyrazania
                  ) pewnych mysli. I co???? Kogo mam podac do sadu najpierw???
                  ) - przyjacol, czy wroga – ideowego???
                  ) - wole skorzystac w tych, przeciez zaleznych OD tylko i wylacznie MOICH
                  ) OSOBISTYCH ODCZUC w przypadku uczuc religijnych – ze sposobow dostepnych
                  ) na
                  ) forum.
                  ) .......
                  )
                  ) )Co sądzisz o sytuacjach z forum, w który jedna osoba podpina drugiej namolne
                  ) i
                  ) )obraźliwe teksty uniemożliwając lub przynajmniej utrudniając pierwszej
                  ) )poryszanie się po forum? Nie każdy jest odporny na takie działanie.
                  ) .....
                  )
                  ) Przeciez to bylo czynione i za czasow jakze obecnej forumowej cenzury i na to
                  ) jako zywo reakcji cenzora nie bylo zadnej – przy kwitnacym uprawianiu
                  ) procederu ciecia innych tekstow z przyczyn nieznanych na calego – wiec ja
                  ) k
                  ) widac CENZURA nie chroni przed namolniakami.
                  )
                  A powinna bo w tym wypadku cenzorem jest namolniak, ktory zmusza dana osobe do
                  zrezygnowania z udzialu w dyskusji.Wiec bana dostaje w tym przypadku ofiara
                  namolniaka.


                  Znam osoby, zapewne Ty tez, ktore ze wzgledu na podobne przykrosi postanowily
                  ) zmienic swoj nick – dla swietego spokoju, tudziez udaly sie w poszukiwani
                  ) u
                  ) odpoczynku i partnerow do dyskusji na inne fora - z roznym skutkiem.
                  ) Coz, Jacku, odpowiedz w zasadzie jest brutalna – nie kazdy sie do forumow
                  ) ego
                  ) reality nadaje, z tego tez trzeba umiec zdac sobie sprawe.

                  Czyli uwazasz, ze Ci, ktorzy sa mniej odporni a maja cos konkretnego do
                  powiedzenia to wlasciwie sie nie nadaja, moga sobie gdzies isc jak im nie
                  odpowiada atmosfera, a zostac maja Ci, ktorzy sa silni, i potrafia wypchnac
                  tych innych, sami do powiedzenia nic ciekawego nie majac.
                  Chcialabys dyskutowac wsrod miesniakow?
                  Bo ja nie.

                  )
                  ) ......
                  )
                  ) )Największą popularnością cieszą się tasiemce a'la brazyliada kto komu co
                  ) )powiedział lub chciał powiedzieć. Nie jestem przekonany do tego popytu,
                  wręcz
                  ) )przeciwnie.
                  ) ........
                  )
                  ) A ja wychodze z zalozenia Jacku, ze forum przede wszystkim powinno sluzyc
                  ) ludziom.
                  ) Wiec skoro sie juz w to bawia i nawet takie serialowce im przynosza radosc R
                  ) 11;
                  ) to w zasadzie niezaleznie od mojego ‘nieukontentowania’ – maj
                  ) a takie prawo.
                  ) Nie moja wina, ze wiekszosc woli o pierdolach, niz o, jak to kiedys mi ktos
                  ) powiedzial ‘ o ojczyznie w potrzebie’
                  ) - to nie forum tematyczne – a w zasadzie jak sie lepiej przyjrzeć –
                  ) ; mala
                  ) wiocha.
                  )
                  ) A przez ‘popyt’ rozumialam to, co tylekroc tutaj juz rozwijalam 
                  ) 211; wole
                  ) podniesienie naszego poczucia moralnego – i zdecydowanie sie w koncu jaki
                  ) e
                  ) chcemy miec to forum – a przede wszystkim zdyscyplinowanie sie nas samych
                  ) –
                  ) niz powierzyc to osobie trzeciej.
                  ) Nie chcemy miec tekstow takich a takich – no to ich nie czytajmy, nie
                  ) odpowiadajmy – a nie ubezwalsnowalniajmy nas samych oddajac decyzje w tej
                  )
                  ) sprawie Wielkiemu Cenzorowi
                  ) ........
                  ) )I tyle smile. Nieczytany tekst utrudnia poruszanie się po forum (zwłaszcza
                  ) )powielony wielokrotnie spam, którego właśnie nikt nie czyta)
                  )
                  ) ........
                  ) Taka specyfika forum.
                  ) Po ulicach w godzinach szczytu tez jest zbyt duzo samochodow, ktore
                  utrudniaja
                  ) poruszanie sie.
                  ) smile)))
                  ) na szczescie sa wyszukiwarki – i wiele innych udogodnien na forum. Moze
                  ) w
                  ) koncu nauczmy sie z nich korzystac, to problem zniknie sam.
                  • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 02:02
                    A jakiego watku?Watku, w ktorym autor ma na celu jedynie zranienie kogos?A o
                    czym z kims takim dyskutowac?
                    Zauwaz, ze sa osoby wrazliwe , ktore nie sa w stanie wykorzystac takich samych
                    narzedzi, po prostu sa inaczej skostruowane.Wtedy takie osoby po prostu
                    odchodza, i wtedy to jest strata dla innych, bo nie maja mozliwosci wymiany
                    pogladow z ta osoba, pozostaja zas Ci, ktorzy do powiedzenia maja malo , ale
                    za
                    to maja "narzedzia slowne"
                    .......

                    Gini, litosci!!!
                    Nie powinnas uwazac wszystkich forumowiczow za niewinne baranki, ba, milczace
                    owieczki idace bezwiednia na rzez – bez przesady, prosze, bo to niczemu nie
                    sluzy.

                    Recepta jest gini jedna – nie z kadym da sie dyskutowac, zapewne, a jakze –
                    wiec tez z nie- kazdym sie dyskutuje. Dyskutanta nikt ci przeciez nie
                    narzuca? – nie czujesz chyba obowiazku odpowiadania na posty, gini???

                    I kolejna sprawa i brutalna sprawa – nie kazdy sie wiec na takie forum nadaje –
                    to tez kwestia uzmyslowienia sobie pewnych rzeczy – wszyscy nie sa do
                    wszystkiego, gini. Jezeli przestanie ci forum odpowiadac, mozesz po prostu od
                    niego odejsc, to nie nalog – a przynajmniej nie powinno takim byc. Jesli jest
                    inaczej – to tu otwiera sie pole do manewru dla innych ‘specjalistow’

                    JAk mam forum dosc, to po prostu przestaje na nim pisac.
                    Kiedy mam ochote porozmawiac, wymienic sie z kims z forumowej braci myslami –
                    to to czynie - i w zaleznosci od nastroju albo zkladam osobny watek – albo
                    zwracam sie bezposrednio do danej osoby – DOKONUJE WIEC WYBORU liczac sie z
                    calym dobrodziejstwem inwentarza.
                    Ja przynajmniej mam tego swiadomosc.
                    .......
                    Ja bym sie zgodzila gdyby chodzilo ocenzure prewencyjna ale takowej jak na
                    razie nie ma jeszcze, ale jak tak dalej pojdzie to byc moze niedlugo bedzie.
                    Nie wiem o jakiej krzywdzie piszesz, zawsze jest jakis wybor.
                    Bo jezeli zostanie watek, w ktorym sie np.szkaluje kogos , to czy nie bedzie
                    to
                    realna krzywda ludzka?
                    Kiedys opublikowano dane Twojego przyjaciela czy uwazasz, ze te dane powinny
                    sobie tak swobodnie wisiec?
                    .......
                    Ja w zadnym razie nie pisze o cenzurze prewencyjnej, gini. CO to by niby mialo
                    byc???
                    JAka krzywda – ano taka – ktos nie dopuszcza jakiegos watku – bo tak i tyle.
                    Zadnych zwrotow wulgarnych, obrazliwych tresci, ale np. nick nie ten, albo
                    poglady nie takie, jakie MODERATOR zyczylby sobie sam widziec.
                    Nie masz zadnej mozliwosci reakcji i obrony.
                    A wybor ‘jakis’ jest, jasne, np. zrezygnowania z forum, lub udanie sie na
                    poszukiwanie innego, co w zasadzie sprowadza sie do tego samego tylko, nie o
                    takim tu piszemy ‘jakims tam wyborze – tylko konkretnej mozliwosci
                    zareagowania rownej zeru.

                    Jeli sie nie zgadzasz z trescia mozesz polemizowac – ale co zrobic, jesli nie
                    masz mozliwosci ‘edytowania’ tresci???
                    Co jest wiec lepsze???

                    A teraz co do opublikowania danych mojego przyjaciela, gini.
                    Otoz bylo to najwieksze swinstwo z mozliwych – przy czym przy calej mej
                    sympatii do mojego przyjaciela, zaznaczyc musze, ze nie nalezal on do
                    niewiniatek, czego sam mial swiadomosc – i z pewnoscia nie wpisalby sie na
                    liste milczacych baranow nie potrafiacych korzystac z narzedzi.

                    I jeszcze jedno a’propos.
                    DAne mojego przyjaciela dyndaly sobie niczym nie niepokojone czas jakis – MIMO
                    TEGO, ZE CENZOR BYL NA STANOWISKU I NIE MIAL KLOPOTOW ZADNYCH Z KASOWANIEM
                    INNYCH POSTOW W TYM CZASIE – dopiero interwencja osobista mojego przyjaciela
                    w ‘administracji’ dala po czasie sobie wlasciwym - jakas reakcje.

                    Cenzura, znowu jak widac – nie obronila przed podobnym zajsciem.
                    ......

                    Ani ja ani Jacek do cenzury z pewnoscia nie namawiamy z tym, ze musisz sobie
                    uzmyslowic, ze od kazdej reguly bywaja wyjatki, i o ile cenzura jest zla to
                    czasami , wyciecie czegos jak np.danych osobowych pozwalajacych kogos
                    zidntyfikowac w realu jest w 100% uzasadnione.
                    .......
                    Dla mnie fraza typu : nie namawiamy do cenzury ALE....
                    wyglada wystarczajaco podejrzanie, by zaczac sie jej przygladac z
                    podejrzliwoscia....jak sie dalej okazuje sluszna....szczegolnie gdy dochodzisz
                    do momentu: czasami wyciecie czegos.....

                    Gini, sprawa jest jasna. To usuwania postow zawierajacych dane osobowe nie
                    potrzeba istnienia cenzury.
                    I na odwrot – jak widac istnienie cenzury nie przeszkodzilo na umieszczenia
                    danych, wiadomo kogo na forum.

                    Problem byl w tym, ze bylo po prostu na to przyzwolenie.
                    Nie zadne tam abstrakcyjne, ale jak najbardziej forumowe.
                    Po prostu na forum sa osoby, ktorym taki ‘spektakl’ danych sie podoba –
                    oczywiscie w zaleznosci na kogo padnie (....) – to zupelnie tak samo, jak ze
                    slaniem donosow do pracy.

                    Dlatego trzeba miec swiadomosc w co sie pcha i zasada ograniczonego zaufania
                    obowiazuje tutaj jak najbardziej - i nie ujawniac na kazdym kroku swoich
                    danych, ktore pozniej jakis cham wykorzysta, ot, chocby z nudow, czy
                    zwyklego ‘podejscia do zycia’ czyt. squrvielstwa.

                    ........
                    Z tym, ze najpierw te pornografie dziecieca nalezaloby usunac sprzed oczu.
                    ........
                    do tego nie jest potrzebny cenzor
                    ........

                    A powinna bo w tym wypadku cenzorem jest namolniak, ktory zmusza dana osobe do
                    zrezygnowania z udzialu w dyskusji.Wiec bana dostaje w tym przypadku ofiara
                    namolniaka.
                    ........

                    nikt nie dostaje ‘bana’ - namolniak nie rozdaje go tym bardziej – jak dalej
                    to kwestia pewnej wytrzymalosci i wytrwalosci – decyzje o opiuszczeniu forum
                    podejmujesz samodzielnie.
                    Zakladam, ze tutaj (mimo przedziwnych pogladow smile)) – nie pisza ludzie
                    ubezwlasnowolnieni
                    ........
                    Czyli uwazasz, ze Ci, ktorzy sa mniej odporni a maja cos konkretnego do
                    powiedzenia to wlasciwie sie nie nadaja, moga sobie gdzies isc jak im nie
                    odpowiada atmosfera, a zostac maja Ci, ktorzy sa silni, i potrafia wypchnac
                    tych innych, sami do powiedzenia nic ciekawego nie majac.
                    Chcialabys dyskutowac wsrod miesniakow?
                    Bo ja nie.
                    ..........

                    Gini, po raz kolejny moja uwaga – nie pisz, co ja uwazam, bo mijasz sie
                    kompletnie z prognozowaniem moich sadow, nie wiem, czy celowo, czy calkiem
                    niezamierzenie, w kazdym razie – trud daremny.
                    Do dyskutowania na forum nie potrzebne sa miesnie, gini – pisanie na
                    klawiaturze nie wymaga nadprzecietnej muskulatury smile)

                    JAk juz pisalam – nie kazdy nadaje sie do wszystkiego, z tego tez trzeba zdac
                    sobie sprawe.
                    Ja, np. nie odnajde sie w srodowisku typowych, wrecz karykaturalnych kiboli –
                    i na moje szczescie mam tego swiadomosc – co nie obarcza mnie jakimis
                    flustracjami z tego powodusmile)

                    Poza tym, ciekawi ludzie rozmawiaja z ciekawymi ludzmi – przynajmniej jesli
                    chca, a jak nie...moze nie sa tak ciekawi, jak im sie wydaje, albo fascynuje
                    ich intelektualny beton...kto wie...wiesz gini, ludzie maja rozne fascynacje –
                    ja nie ma zamiaru tego oceniac.

                    A teraz na powaznie:
                    Ktos moglby poczuc sie rownie urazony sama tylko ‘konfrontacja’ jego pogladu,
                    tekstu, czy wypowiedzi jednolinijkowej - i poczuc sie nie na sile do jej
                    obrony - co w zasadzie mogloby skonczyc sie tym samym – dobrowolna banicja,
                    moze kto wie, badz co badz ciekawego delikwenta.
                    No i co???
                    Zabronic vel ocenzurowac konfrontowanie pogladow???

                    K.
                • hymen Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 11:30
                  camrut napisała:

                  > Skoro to nie jest namowa do cenzuru, to co w takim razie Jacku chiales prze
                  to
                  > powiedziec i dlaczego ‘stajesz okoniem’ w taki sposob przy moich
                  > wypowiedziach, ze doprawdy, trudno pomyslec o tym inaczej?

                  Wyjaśniem więc, że mnie bliżej do anarchii niż Tobie, tak myślę. Pytania raczej
                  były zadane w celu wyjaśnienia czy też uzgodnienia jakiejś wspólnej linii. Nie
                  miałbym zapewne nic przeciwko anarchii na forum jednak z całej dyskusji na
                  forum tu i gdzie indziej wynika, że to niemożliwe. Skoro tak, to poza dyskusją
                  jest zbędność społeczników i rozmawiam sobie z Tobą po to by ustalić jakąś
                  wizję pracy dla adminów.

                  > ......
                  > TO tylko ladniejsze nazwanie rzeczy po imieniu. Kapowania, znaczy sie.
                  > Przeciez piszac o ‘popycie’ na dany tekst forumowiczow – czyt
                  > elnikow – pisze
                  > wlasnie o pewnej , jak ty to nazywasz solidarnosci ponad podzialami. TO
                  > przeciez wina nas, forumowiczow tego, jaki to forum prezentuje poziom. Nadal
                  > bede opstawac przy opinii, ze najlepiej usmierca tekst jego zignorowanie.
                  > Przeciez w edycji tekstu o to chodzi – by byl czytany, by znalaz odzew,
                  > zainteresowanie – nie ma odzewu, zainteresowania – nie ma tekstu.
                  > Nie potrzeba ciecia – WIELKIEGO CENZORA – to sie nazywa ‘zgon
                  > naturalny’.

                  Wątpliwości budził popyt, po przeczytaniu wymiany zdań z Anią i tu poniżej wiem
                  co miałaś na myśli. Tu jedynie techniczne rozwiąznia przychodzą mi na myśl typu
                  licznik odczytów.

                  > )To uproszczenie. Tu obowiązuje zasada różnoodności w pełnym tego słowa
                  > )znaczeniu.
                  > .....
                  > O jakim uproszczeniu Jacku piszesz???

                  Przyjąłem z tego fragment tekstu, iż traktujesz forum jako miejsce dyskusji a
                  tak nie jest. Ludzie tu przychodzą w różnych celach, np aby poczytać, ponabijać
                  się, poszaleć bo forum anonimowe przecież jest itd.

                  > ......
                  > )Czy weźmiesz na swoje barki ciężar i zgłosisz do prokuratora fakt
                  > zamieszczenia
                  > )tekstów niezgodnych z prawem?
                  > ......
                  > Jesli uznalabym, ze ktos zlamal prawo – w sensie faktycznym a nie
                  > iluzorycznym - jak ‘uczucia religijne- ale np. poprzez rozmieszczanie
                  > pornografii dzieciecej – oczywiscie.
                  > Co do obrazy uczuc – darujmy sobie.
                  > Moje uczucia moglby urazic tekst zarowno wroga – ideowaego, jak i
                  > przyjacielskich mi ‘konstruktorow’ – w zaleznosci od dnia i s
                  > posobu wyrazania
                  > pewnych mysli. I co???? Kogo mam podac do sadu najpierw???
                  > - przyjacol, czy wroga – ideowego???

                  Pytam się bo po pierwsze nie każdy ma identyczne podejście do tej sprawy, więc
                  ktoś mógłby zgłosić sprawę o obrazę uczuć właśnie. Prokurator dopuszcza lub
                  nie, sąd rozstrzyga, problemem jest zaś, że taka postawa wiąże się również z
                  pogardą, kapowaniem czy późniejszym ostracyzmem na forum. Zwróć uwagę też, że
                  admini zastrzegają sobie prawo do przekazywania spraw do prokuratury i nie
                  zrobili tego ani razu, chociaż wycięli pewnie już tysiące postów i wątków.


                  > )I tyle smile. Nieczytany tekst utrudnia poruszanie się po forum (zwłaszcza
                  > )powielony wielokrotnie spam, którego właśnie nikt nie czyta)
                  >
                  > ........
                  > Taka specyfika forum.
                  > Po ulicach w godzinach szczytu tez jest zbyt duzo samochodow, ktore
                  utrudniaja
                  > poruszanie sie.
                  > smile)))

                  No ale na ulicach jest policja, która nie pozwala na zachowanie niezgodne z
                  kodeksem drogowym, wlepia mandaty, zakłada sprawy karne smile))).
                  • gini ReJacku ****************************************** 30.01.04, 11:51
                    Skoro tak, to poza dyskusją
                    jest zbędność społeczników i rozmawiam sobie z Tobą po to by ustalić jakąś
                    wizję pracy dla adminów.

                    Nie myl admina spolecznika z kims z administracji kto czysci forum ze spamu,
                    pornografii dzieciecej czy innych smieci.
                    Przez caly czas byl ktos taki, i raczej nie bylo pretensji o cenzure ,
                    pretensje te wystapily z chwila pojawienia sie adminow spolecznych, powtarzam
                    nie z chwila ujawnienia sie ich ale z chwila pojawienia sie.Nie wszyscy zdawali
                    sobie sprawe z ich dzialalnosci, kto choc czasem czytal FOF mogl sie domyslac.
                    Postaram sie znalezc watek, w ktorym Jureek tlumaczy jakie niebezpieczenstwa
                    kryja sie za cenzorami spolecznymi.
                    Niefachowosc juz przecwiczylismy, interpretowanie regulaminu i netykiety wg
                    wlasnego widzimisie itd.Poza tym podejmuja sie adminowania czesto ludzie
                    nastawieni serwilistycznie wobec GW i tna na wyrost, to co uwazaja .
                    Druga sprawa , moga ciac tych, z ktorych pogladami sie nie identyfikuja, lub
                    pomagac w dyskusjach tym, ktorych lubia.
                    Na razie tyle ode mnie postaram sie znalezc watek , w ktorym pisal Jureek.
                    Jestem jak najbardziej przeciw cenzurze, z tym, ze nie chce by mylic usuwanie
                    spamu, czy tez psychopatow, podajacych linki do pornografii dzieciecej z
                    cenzura.
                    Takie rzeczy powinien ktos usuwac, ale powinien to byc profesjonalista
                    niezaangazowany w dyskusje na forum.
                    Pozdrowka
                    • hymen Re: ReJacku ************************************* 30.01.04, 12:00
                      Aniu,
                      poza dyskusją oznaczało nie widzimy sensu istnienia takiej funkcji w żadnej
                      formie. Sądzę, że i Ty podzielisz tę opinię, bo tekst postu jest dla mnie nieco
                      niezrozumiały.
                      • gini Re: ReJacku ************************************* 30.01.04, 12:23
                        hymen napisał:

                        > Aniu,
                        > poza dyskusją oznaczało nie widzimy sensu istnienia takiej funkcji w żadnej
                        > formie. Sądzę, że i Ty podzielisz tę opinię, bo tekst postu jest dla mnie
                        nieco
                        >
                        > niezrozumiały.
                        >
                        Moge sie pod tym podpisac i podaje link do wypowiedzi Jurka , zwroc uwage na
                        date.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=9045280&a=9741724
                        Raz jeszcze podkreslam, ze wycinania spamu , danych osobowych czy tez
                        pornografii za cenzure nie uwazam , .Cenzurowaniu spolecznikowemu jestem jak
                        najbardziej przeciwna.
                        Polecam szczegolnie wypowiedzi Maas , Tebe Jurka i oczywiscie swego ulubionego
                        kolegi 55.

                  • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 15:09
                    Wyjaśniem więc, że mnie bliżej do anarchii niż Tobie, tak myślę. Pytania
                    raczej
                    były zadane w celu wyjaśnienia czy też uzgodnienia jakiejś wspólnej linii. Nie
                    miałbym zapewne nic przeciwko anarchii na forum jednak z całej dyskusji na
                    forum tu i gdzie indziej wynika, że to niemożliwe. Skoro tak, to poza dyskusją
                    jest zbędność społeczników i rozmawiam sobie z Tobą po to by ustalić jakąś
                    wizję pracy dla adminów.
                    .
                    .......
                    no to zgoda.
                    tylko ja wole nie stwarzac adminom wizji – wole suyuacje w ktorej po prostu
                    cenzora nie ma – pomyslec mozna, ze taki cenzor swe ‘natchnienie’ czerpal
                    bedzie podług
                    swego widzimisie..........
                    ........
                    Wątpliwości budził popyt, po przeczytaniu wymiany zdań z Anią i tu poniżej
                    wiem
                    co miałaś na myśli. Tu jedynie techniczne rozwiąznia przychodzą mi na myśl
                    typu
                    licznik odczytów.
                    ........
                    poniekad jest to czynione, jakkolwiek niedoskonale (...)

                    ........
                    Przyjąłem z tego fragment tekstu, iż traktujesz forum jako miejsce dyskusji a
                    tak nie jest. Ludzie tu przychodzą w różnych celach, np aby poczytać,
                    ponabijać
                    się, poszaleć bo forum anonimowe przecież jest itd.
                    .......

                    Co nie zmienia faktu, ze jedyna mozliwoscia faktycznego na forum udzialu –
                    jest dokonanie wpisu – ktory jako taki moze byc przyczynkiem dyskusji – albo
                    glosem juz w dyskusji.
                    Ocena , ewentualna, pobudek kogokolwiek – jest tak subiektywna sprawa i
                    kwestia indywidualnego odbioru, ze doprawdy nie potrzeba do tego angazowqac
                    admina.

                    A na co trzeba zwrocic uwage:
                    NAwet najbarziej potepiony post – moze stac sie zaczynkiem BARDZO WARTOSCIOWEJ
                    DYSKUSJI i wymiany pogladow – wszystko zalezy od poziomu osob w niej bioracych
                    udzial i ajkosci wypowiedzi.
                    - jalowosc jest wrogiem inwencji – wiec....wracamy do mojego ‘popytu’
                    Tak wiec – kierynek jaki dyskusja przybierze wyznaczamy sami – tutaj ne ma
                    czego cenzorowac, bo musialbys wkraczac w cenzure ‘charakterow’ smile)

                    .......
                    Pytam się bo po pierwsze nie każdy ma identyczne podejście do tej sprawy, więc
                    ktoś mógłby zgłosić sprawę o obrazę uczuć właśnie. Prokurator dopuszcza lub
                    nie, sąd rozstrzyga, problemem jest zaś, że taka postawa wiąże się również z
                    pogardą, kapowaniem czy późniejszym ostracyzmem na forum. Zwróć uwagę też, że
                    admini zastrzegają sobie prawo do przekazywania spraw do prokuratury i nie
                    zrobili tego ani razu, chociaż wycięli pewnie już tysiące postów i wątków.

                    .......
                    Jak pode\jmuje dyskusje dyskusje, licze sie z roznymi reakcjami, roznym
                    odbiorem – na to sie trzeba przygotowac – nieswiadomosc nie jest dobra
                    wymowka sad
                    Trzeba sobie zdac sprawe, ze nie kazdy nadaje sie do ‘wszystkiego’ - to
                    kwestia umiejetnosci w oszczacowaniu swoich predyspozycji – tutaj tez cenzor
                    bylby ostatnim ku czynieniu podobnego.
                    Nie kazdy jest w stanie oddac sie wspinaczce wysokogorskiej – inni
                    przedsiewzieciu temu nie podolaja – nie tylko ze wzgledy na niedyspozycje
                    fizyczna, ale i psychiczna – no i co zakazac????- bo ci co nie moga, beda sie
                    czuli urazeni???? – trzeba znac swoje mozliwosci – od tego nas nie uwolni nikt.


                    A poza tym , Jacku, zauwaz, ze zazwyczaj obrazeni czyja sie ci – ktorzy nie
                    potrafili w zaden sposob utrzymac swoich racji – dla ich dobrego
                    samopoczucia – idealnym jest san jednej racji – ich wlasnie.
                    Dla nich pojawienie sie glosy przeciwnego, chocby, juz bedzie
                    zjawiskiem ‘nikomfortowym’ ba, obrazliwym moze - bo przywiazanie do jednego
                    ogladu spraw jest u nich
                    tak duze , ze nie dopuszcza do siebie innych mozliwosci postrzegania spraw,
                    czy tez innego systemu wartosci.
                    – ooooooooo, zebys ty wiedzial, jak ci sa obrazeni....
                    ...........

                    No ale na ulicach jest policja, która nie pozwala na zachowanie niezgodne z
                    kodeksem drogowym, wlepia mandaty, zakłada sprawy karne smile))).
                    .........

                    Ale policja usuwac samochodow w godzinach szczytu nie bedzie – raczej
                    skorzysta z ulatwien technicznych, choc i tak kto probowala jezdzic samochodem
                    w godzinach szczytu w centrum – wie jak daremne sa to wysilki.

                    Poza tym, my tu ciagle mowimy o SLOWIE PISANYM – trzeba uwazac w analogiach,
                    bo zbytnie przespacerowanie sie, niczemu nie pomoze TU o tekst
                    idzie.

                    Naprawdę uwazam, ze rachunek zyskow i strat jest na niekorzysc cenzury.
                    Wiecej mozemy przez nia stracic, niz zyskac.
                    • Gość: jacek#jw Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 16:13
                      camrut napisała:

                      > tylko ja wole nie stwarzac adminom wizji – wole suyuacje w ktorej po pros
                      > tu
                      > cenzora nie ma – pomyslec mozna, ze taki cenzor swe ‘natchnienie
                      > 217; czerpal
                      > bedzie podług
                      > swego widzimisie..........

                      Admin, jeśli taki ma istnieć przy bardzo ograniczonych możliwościach ingerencji
                      miałby trudności z własnym widzimisie. Myślę tu o dwóch sytuacjach, powielania
                      wątków przy pomocy jakiegoś oprogramowania (no może również przy tych
                      szybkopalczastych klawiatur) i zamieszczaniu reklam.

                      > Przyjąłem z tego fragment tekstu, iż traktujesz forum jako miejsce dyskusji a
                      > tak nie jest. Ludzie tu przychodzą w różnych celach, np aby poczytać,
                      > ponabijać
                      > się, poszaleć bo forum anonimowe przecież jest itd.
                      > .......
                      > A na co trzeba zwrocic uwage:
                      > NAwet najbarziej potepiony post – moze stac sie zaczynkiem BARDZO WARTOSC
                      > IOWEJ
                      > DYSKUSJI i wymiany pogladow – wszystko zalezy od poziomu osob w niej bior
                      > acych
                      > udzial i ajkosci wypowiedzi.
                      > - jalowosc jest wrogiem inwencji – wiec....wracamy do mojego ‘popy
                      > tu’
                      > Tak wiec – kierynek jaki dyskusja przybierze wyznaczamy sami – tuta
                      > j ne ma
                      > czego cenzorowac, bo musialbys wkraczac w cenzure ‘charakterow’ smile
                      > )

                      Zgoda.

                      >
                      > .......
                      > Pytam się bo po pierwsze nie każdy ma identyczne podejście do tej sprawy,
                      więc
                      > ktoś mógłby zgłosić sprawę o obrazę uczuć właśnie. Prokurator dopuszcza lub
                      > nie, sąd rozstrzyga, problemem jest zaś, że taka postawa wiąże się również z
                      > pogardą, kapowaniem czy późniejszym ostracyzmem na forum. Zwróć uwagę też, że
                      > admini zastrzegają sobie prawo do przekazywania spraw do prokuratury i nie
                      > zrobili tego ani razu, chociaż wycięli pewnie już tysiące postów i wątków.
                      >
                      > .......
                      > Jak pode\jmuje dyskusje dyskusje, licze sie z roznymi reakcjami, roznym
                      > odbiorem – na to sie trzeba przygotowac – nieswiadomosc nie jest do
                      > bra
                      > wymowka sad
                      > Trzeba sobie zdac sprawe, ze nie kazdy nadaje sie do ‘wszystkiego’
                      > - to
                      > kwestia umiejetnosci w oszczacowaniu swoich predyspozycji – tutaj tez cen
                      > zor
                      > bylby ostatnim ku czynieniu podobnego.
                      > Nie kazdy jest w stanie oddac sie wspinaczce wysokogorskiej – inni
                      > przedsiewzieciu temu nie podolaja – nie tylko ze wzgledy na niedyspozycje
                      >
                      > fizyczna, ale i psychiczna – no i co zakazac????- bo ci co nie moga, beda
                      > sie
                      > czuli urazeni???? – trzeba znac swoje mozliwosci – od tego nas nie
                      > uwolni nikt.

                      No, przekonujesz mnie Kamilo do czegoś do czego jestem przekonany. Poruszając
                      ten temat miałem na myśli reakcję na zamieszczanie określonego tekstu na forum.
                      Reakcję w postaci powiadomienia o czymś niezgodnym z prawem z jednej strony i
                      reakcją forumowiczów na taki fakt.


                      > No ale na ulicach jest policja, która nie pozwala na zachowanie niezgodne z
                      > kodeksem drogowym, wlepia mandaty, zakłada sprawy karne smile))).
                      > .........
                      >
                      > Ale policja usuwac samochodow w godzinach szczytu nie bedzie – raczej
                      > skorzysta z ulatwien technicznych, choc i tak kto probowala jezdzic
                      samochodem
                      > w godzinach szczytu w centrum – wie jak daremne sa to wysilki.
                      >
                      > Poza tym, my tu ciagle mowimy o SLOWIE PISANYM – trzeba uwazac w analogia
                      > ch,
                      > bo zbytnie przespacerowanie sie, niczemu nie pomoze TU o tekst
                      > idzie.
                      >
                      > Naprawdę uwazam, ze rachunek zyskow i strat jest na niekorzysc cenzury.
                      > Wiecej mozemy przez nia stracic, niz zyskac.

                      Z analogiami trzeba uważać smile)). Czy odmówisz adminowi prawa do dbania o swoją
                      przestrzeń dyskową? W końcu to po pierwsze problem techniczny nie cenzorski i
                      po drugie rachunek strat i zysków wypada na naszą korzyść. Czy admin może
                      usuwać wątki z przepisanymi artykułami, żądając w to miejsce linku?

                      Pozdr / Jacek
                      • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 22:51
                        )Z analogiami trzeba uważać smile)). Czy odmówisz adminowi prawa do dbania o
                        )swoją przestrzeń dyskową? W końcu to po pierwsze problem techniczny nie
                        )cenzorski i po drugie rachunek strat i zysków wypada na naszą korzyść. Czy
                        )admin może usuwać wątki z przepisanymi artykułami, żądając w to miejsce linku?

                        .....

                        ....no to Jacku przy wszelkiej przedsiewzietej uwadze smile), ja to widze tak:
                        Dyskutuje sie w przerozny sposob – ludzie znajduja rozmaite sposoby na
                        wymiane swoich pogladow - w zaleznosci od dbalosci o szczegoly i chec
                        dyskutowania o pewnych ‘konkretach’ – posilkuja sie i w realu wymieniajac sie
                        opiniami – konspektami, notatkami a czasami ‘ uzyczaja sobie’ nawzajem
                        artykulow – wszystko zalezy jaki poziom dyskusji sie obiera – i jak silne jest
                        przywiazanie dbalosci do ‘wykazywania’ zrodel.

                        Wiesz, czasmi ludzie traktuja swoje rozprawy – powaznie – trudno w pewnych
                        wypadkach inaczej, gdy nad glowa wisi konfrontacja pogladow – nie uwazasz???
                        - lepiej wtedy posilkowac sie czyms innym gdy o konkrety idzie – niz
                        tylko ‘wiara na slowo’ .

                        Stad niektorzy wklejaja linki do innych artykulow, inni umieszczaja czasami
                        ich fragmenty przeplatane komentarzami wlasnymi / czy cale teksty – lepsze
                        moim zdaniem to niz pozniej rozwlekanie calej sprawy na dziesiec postow
                        dodatkowego tlumaczenia i dookreslania – albo co jeszcze gorsze, robienia z
                        siebie falszywych autorow .

                        Slowem – ja w tym nie widze nic zdroznego.

                        A dla mnie funkcje admina i cenzora na siebie w pelnie nie nachodza.
                        Admin pelni funkcje uzytkowe a nie spelnia roli ‘wlasciciela czegokolwiek’ ,
                        nawet rozumianych i w przenosni ‘jego przestrzeni dyskowej’ – o ktorych juz w
                        jednym z watkow pisalam – reagujac na przeciazenia serwera, klopoty
                        techniczne itp.
                        Dlatego tez pisalam, ze wolalabym admina nie ‘inspirowac’ w zadnym razie co do
                        jego potencjalnych funkcji moderatorskich – a dlaczego to juz wiesz z
                        powyzszych postow.

                        K.
            • gini Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 29.01.04, 22:58
              Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT Jacku.
              Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
              dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
              okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
              zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

              Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w cenzurze
              chodzi, nie?
              I tyle.

              K.

              Nie zawsze jest tak jak piszesz.Czasami bywa tak, i powinnas to wiedziec, ze
              mimo, ze tekst jest nieczytany, spada sobie gdzies tam w dol jego autor ,
              reanimuje go na okraglo.Bywaja przypadki, ze zamieszcza ten sam tekst na
              wszystkich mozliwych forach, ba umieszcza go we wszystkich watkach.
              A nastepnie skacze jak pszczolka z kwiatka na kwiatek i podbija .Tekst
              nieczytany jest ciagle w czolowce .
              Piszesz, ze mozesz uniknac czytania czegos, nie zawsze tak jest, bowiem czesto
              juz w tytulach postow czy watkow, umieszcza sie tresci obrazliwe, wiec czy
              chcesz czy nie chcesz czytasz.
              Dobrym wyjsciem byloby to by kazdy sie logowal, wtedy ewentualnie mozna by
              sobie wygasic nielubiane nicki i nie widziec ich postow, ale coz niektorzy nie
              loguja sie celowo wlasnie po to by moc zrobic przykrosc innym.By kazdy czy chce
              czy nie chce przeczytal tytul watku czy postu.



              • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 29.01.04, 23:28
                Nie zawsze jest tak jak piszesz.Czasami bywa tak, i powinnas to wiedziec, ze
                mimo, ze tekst jest nieczytany, spada sobie gdzies tam w dol jego autor ,
                reanimuje go na okraglo.
                .....
                Gini, no i co z tego????
                Przeciez ilosc wpisow nie swiadczy o poczytnosci danego watku.
                Moze byc i tak, ze autor wpisze sie wen ze 200 razy – a specyfika forum
                pozwala mu poslugiwac sie wieloma nick’ami na raz - i co???
                Czy to znaczy, ze dany watek odniosl ‘popyt’ w takim znaczeniu w jakim ja tego
                terminu tutaj uzywam???
                .....
                Bywaja przypadki, ze zamieszcza ten sam tekst na
                wszystkich mozliwych forach, ba umieszcza go we wszystkich watkach.
                A nastepnie skacze jak pszczolka z kwiatka na kwiatek i podbija .Tekst
                nieczytany jest ciagle w czolowce .
                ......
                A to jakis wyscig, jest Gini???? z ta czolowka???
                Co z tego, ze jest w czolowce, jesli go nikt nie czyta???? – poza autorem,
                podbijaka, rzecz jasna smile) – ale to na zmiane jego pogladow akurat nie
                wplynie, prawda?
                Nikt, ani Nic nie powinno Cie GIni zmusic do czytania tego, na co nie mas
                znamniejszej ochoty.
                Ale zeby to wiedziec, co chcesz czytac, czy tez nie, musisz wpierw SAMA Gini
                dokonac tego wyboru.
                - taka wlasnie specyfika – w przeciwnym wypadku nie czytasz tego, co chcesz,
                ale to CO CENZOR UZNAL,ze bedziesz chiala przczytac , a to juz znaczaca
                roznica jakosci, musisz przyznac.

                .....

                Piszesz, ze mozesz uniknac czytania czegos, nie zawsze tak jest, bowiem czesto
                juz w tytulach postow czy watkow, umieszcza sie tresci obrazliwe, wiec czy
                chcesz czy nie chcesz czytasz.
                Dobrym wyjsciem byloby to by kazdy sie logowal, wtedy ewentualnie mozna by
                sobie wygasic nielubiane nicki i nie widziec ich postow, ale coz niektorzy nie
                loguja sie celowo wlasnie po to by moc zrobic przykrosc innym.By kazdy czy
                chce
                czy nie chce przeczytal tytul watku czy postu.
                .....
                Gini ja wychodze z zalozenia, ze nie mozna zgwalcic przez oczy smile)) - z teza
                mozesz sie zgodzic, albo tez nie.
                W momencie, kiedy decydujesz sie wejsc do klubu takiego jak forum – powinnas
                byc na tyle swiadoma, ze nie jest to jaks zbior hermetycznych pogladow, a
                wrecz przeciwnie – ze mozesz tam spotkac i takie, ktore choc prawnie
                dopuszczalne – nie leza Ci na sercu i same ich juz pojawienie sie moze
                sprawiac CI bol – ale Gini – to Ty decydujesz sie w koncu wziac w tej zabawie
                udzial, czyz nie???

                Uwazam, ze korzysci wynikajace z CENZUROWANIA sa mizerne w stposunku to strat –
                samowli ‘MODERATORA z powolania – dlatego, wole usmiercac watki ignorowaniem
                ich, niz zdaniem sie na czyjas ocene.

                Juz predzej zgodzilabym sie na ‘przymus’ logowania – niz pomyslow WSZELKIEJ
                masci z cenzurowaniem
                - tego nie przelkne w zadnej postaci i nie widze zadnych superlatyw, ktoreby
                taki porzadek rzeczy uzasadnialy.

                K.
                • gini Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 29.01.04, 23:58
                  camrut napisała:

                  > Nie zawsze jest tak jak piszesz.Czasami bywa tak, i powinnas to wiedziec, ze
                  > mimo, ze tekst jest nieczytany, spada sobie gdzies tam w dol jego autor ,
                  > reanimuje go na okraglo.
                  > .....
                  > Gini, no i co z tego????
                  > Przeciez ilosc wpisow nie swiadczy o poczytnosci danego watku.
                  > Moze byc i tak, ze autor wpisze sie wen ze 200 razy – a specyfika forum
                  > pozwala mu poslugiwac sie wieloma nick’ami na raz - i co???
                  > Czy to znaczy, ze dany watek odniosl ‘popyt’ w takim znaczeniu w ja
                  > kim ja tego
                  > terminu tutaj uzywam???

                  Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT Jacku.
                  Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
                  dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
                  okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
                  zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

                  Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w cenzurze
                  chodzi, nie?
                  I tyle.

                  Napisalas to co napisalas, ze nieczytany watek umiera, wiec chcialam Ci
                  udowodnic, ze nie zawsze jest tak rozowo.Bywaja nachalni natretni autorzy
                  watkow, i nie namawiam tu do cenzury, ale miedzy innymi oni poprzez swoje
                  natretctwo , czesto zmuszaja ludzi, ktorzy maja dosc czytania chocby i samych
                  tytulow, domagaja sie od portalu usuwania takowych vide Zawadzki.
                  Ludzie czesto sa zmeczeni natretami, chcialam wiec uswiadomic, ze czesc ze
                  wzgledu na natretnych spamerow tej cenzury sie wprost domaga.Przez takich ludzi
                  cierpia pozniej wszyscy, bo cenzura raz wprowadzona, kwitnie o czym wiemy
                  wszyscy, pozniej nie mowi sie juz o regulaminie a o "zasadach" pozniej tych
                  cenzorow jest wiecej i wiecej i wlasciwie robia co chca.


                  > .....
                  > Bywaja przypadki, ze zamieszcza ten sam tekst na
                  > wszystkich mozliwych forach, ba umieszcza go we wszystkich watkach.
                  > A nastepnie skacze jak pszczolka z kwiatka na kwiatek i podbija .Tekst
                  > nieczytany jest ciagle w czolowce .
                  > ......
                  > A to jakis wyscig, jest Gini???? z ta czolowka???
                  > Co z tego, ze jest w czolowce, jesli go nikt nie czyta???? – poza autorem

                  Caly czas odnosze sie do Twojego stwierdzenia, ze watek umiera ponoc, a on
                  zyje , latami i kluje tytulem w oczy , tytul sie nudzi po prostu, meczy
                  dlugotrwale czytanie nawet samego tytulu.


                  > ,
                  > podbijaka, rzecz jasna smile) – ale to na zmiane jego pogladow akurat nie
                  > wplynie, prawda?
                  > Nikt, ani Nic nie powinno Cie GIni zmusic do czytania tego, na co nie mas
                  > znamniejszej ochoty.
                  > Ale zeby to wiedziec, co chcesz czytac, czy tez nie, musisz wpierw SAMA
                  Gini
                  > dokonac tego wyboru.

                  Tu zgoda, ale patrz wyzej co pisalam wyzej.W telewizji gdy puszczaja mi setny
                  raz te sama reklame przelaczam program chocby na piec minut, tutaj tytul
                  stanowi taka reklame watku, gdy go widze po raz enty i inni tez, nie moge ot
                  tak zmienic programu, bedzie wisial na monitorz poki nie spadnie, a za chwile i
                  tak sie ukaze-podbitka .


                  > - taka wlasnie specyfika – w przeciwnym wypadku nie czytasz tego, co chc
                  > esz,
                  > ale to CO CENZOR UZNAL,ze bedziesz chiala przczytac , a to juz znaczaca
                  > roznica jakosci, musisz przyznac.

                  Nie proponuje nigdzie zadnej cenzury, chce jednak co poniektorym uswiadomic, ze
                  sami sie do powstania tej cenzury przyczynili.


                  >
                  > .....
                  >
                  > Piszesz, ze mozesz uniknac czytania czegos, nie zawsze tak jest, bowiem
                  czesto
                  > juz w tytulach postow czy watkow, umieszcza sie tresci obrazliwe, wiec czy
                  > chcesz czy nie chcesz czytasz.
                  > Dobrym wyjsciem byloby to by kazdy sie logowal, wtedy ewentualnie mozna by
                  > sobie wygasic nielubiane nicki i nie widziec ich postow, ale coz niektorzy
                  nie
                  > loguja sie celowo wlasnie po to by moc zrobic przykrosc innym.By kazdy czy
                  > chce
                  > czy nie chce przeczytal tytul watku czy postu.
                  > .....
                  > Gini ja wychodze z zalozenia, ze nie mozna zgwalcic przez oczy smile)) - z
                  teza
                  > mozesz sie zgodzic, albo tez nie.

                  Alez mozna jak najbardziej, skoro czytasz na okraglo chamski tekst skierowany
                  po raz kolejny pod Twoim adresem , w koncu jakos reagujesz, chyba, ze nie
                  jestes czlowiekiem, tylko robotem pozbawionym uczuc i emocji.

                  > W momencie, kiedy decydujesz sie wejsc do klubu takiego jak forum – powin
                  > nas
                  > byc na tyle swiadoma, ze nie jest to jaks zbior hermetycznych pogladow, a
                  > wrecz przeciwnie – ze mozesz tam spotkac i takie, ktore choc prawnie
                  > dopuszczalne – nie leza Ci na sercu i same ich juz pojawienie sie moze
                  > sprawiac CI bol – ale Gini – to Ty decydujesz sie w koncu wziac w t
                  > ej zabawie
                  > udzial, czyz nie???

                  Zgoda, tyle, ze kazdy nowy wchodzacy do klubu wymienic poglady nie jest
                  przygotowany na to, ze bedzie tam kupa dresiarzy, ktorzy za jedyne argumenty
                  maja bluzgi.

                  >
                  > Uwazam, ze korzysci wynikajace z CENZUROWANIA sa mizerne w stposunku to strat
                  &
                  > #8211;
                  > samowli ‘MODERATORA z powolania – dlatego, wole usmiercac watki i
                  > gnorowaniem
                  > ich, niz zdaniem sie na czyjas ocene.
                  >
                  > Juz predzej zgodzilabym sie na ‘przymus’ logowania – niz pomy
                  > slow WSZELKIEJ
                  > masci z cenzurowaniem
                  > - tego nie przelkne w zadnej postaci i nie widze zadnych superlatyw, ktoreby
                  > taki porzadek rzeczy uzasadnialy.
                  >
                  > K.

                  Nie jestem absolutnie zwolenniczka cenzury ale chcialam Ci uswiadomic, ze do
                  powstania tej cenzury czesciowo przyczynili sie Ci , ktorzy tak glosno sie na
                  nia oburzaja.
                  Druga sprawa spam,co robic ze stoma watkami jednakiej tresci na jednej
                  stronie? ..Nie wiem czy ciesza Cie watki "Zydzi do gazu" , czy uwazasz, ze
                  powinny one zostac nieruszane?
                  • gini Re: Troche praktyki dla Camrut 30.01.04, 00:10
                    • admin proszony na forum zdrowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Gość: kama 29.01.2004 23:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując





                    • Re: admin proszony na forum zdrowie! IP: 193.91.9.*
                    Gość: adminn 29.01.2004 23:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                    ty SUKO STUL PYSKA BO CIE ZABIJE I NASRAMM CI WCIPE SUKO TY MOJ
                    ASZMATROOOOOOOOOOOOOOOOOO KO
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10450867&v=2&s=0
                    I jak uwazasz co ma zrobic kobieta , ktora przyszla sobie pogadac na forum
                    zdrowie, a tam lazi za nia bydle i w kazdym poscie , posyla jej takie wiazanki?
                    Ma sobie wytlumaczyc, ze skoro przyszla na forum to jest dorosla i ma do wyboru
                    albo zrezygnowac albo czytac to co bydle napisze?
                    Wszedzie jest tak moja droga, ze organizator jakiejs tam imprezy dba o dobro
                    uczestnikow, i gdy dresiarze atakuja wzywa ochrone .Nie mowi uczestnikom wiecie
                    na co sie narazacie jestescie dorosli, po prostu usuwa dresiarzy.



                    • camrut Robisz to niepotrzebnie, gini 30.01.04, 01:11
                      Nie wiem, na jakiej podstawie, zakladasz, ze mnie to nie spotkalo.
                      Przeciez sama chyba na tyle sie orientujesz,w forumowych 'klimatach' - ze nie
                      powinno byc to dla ciebie wielkim zaskoczeniem - malo to padalo wyzwisk w moja
                      strone???
                      - to nie tylko czynionych przez anonimowe, egzotyczne nicki, pojawiajace sie
                      jak na zawolanie jak grzyby po deszczu w 'odpowiednich' momentach.

                      Okreslano mnie o wiele gorzej, ba elaboraty kanalowych wypocin pod moim
                      adresem czyniono.
                      Mozesz mi wierzyc, ale ten fragment tutaj przytoczony przez ciebie, to istny
                      light, niewinny zupelnie wpis - smarkacza_obrzucacza_gownem_amatora.

                      Wiec, jeli probojesz tym 'otworzyc' mi oczy, bom pewnie nieswiadoma w obronie
                      wolnosci slowa - to gini jestes w bledzie
                      ....

                      JA w zaleznosci od humoru - moge odplacic gownojadowi tym samym, wysmiac, albo
                      zignorowac.
                      NIGDY nie przyszo mi przez mysl uciekanie sie do cenzury, gini - to kwestia
                      charakteru raczej a nie naiwnosci, jak staracz sie tu rzecz ubrac smile))

                      GIni - atak dresiarzy - ma sie nijak do braku cenzury na forumowym ringu -
                      takie paralele nic nie daja, mowia po prostu o czyms innym.
                      Chyba to wiesz????

                      K.
                      • gini Re: Robisz to niepotrzebnie, gini 30.01.04, 01:22
                        camrut napisała:

                        > Nie wiem, na jakiej podstawie, zakladasz, ze mnie to nie spotkalo.
                        > Przeciez sama chyba na tyle sie orientujesz,w forumowych 'klimatach' - ze nie
                        > powinno byc to dla ciebie wielkim zaskoczeniem - malo to padalo wyzwisk w
                        moja
                        > strone???
                        > - to nie tylko czynionych przez anonimowe, egzotyczne nicki, pojawiajace sie
                        > jak na zawolanie jak grzyby po deszczu w 'odpowiednich' momentach.
                        >
                        > Okreslano mnie o wiele gorzej, ba elaboraty kanalowych wypocin pod moim
                        > adresem czyniono.
                        > Mozesz mi wierzyc, ale ten fragment tutaj przytoczony przez ciebie, to istny
                        > light, niewinny zupelnie wpis - smarkacza_obrzucacza_gownem_amatora.
                        >
                        > Wiec, jeli probojesz tym 'otworzyc' mi oczy, bom pewnie nieswiadoma w obronie
                        > wolnosci slowa - to gini jestes w bledzie
                        > ....
                        >
                        > JA w zaleznosci od humoru - moge odplacic gownojadowi tym samym, wysmiac,
                        albo
                        > zignorowac.
                        > NIGDY nie przyszo mi przez mysl uciekanie sie do cenzury, gini - to kwestia
                        > charakteru raczej a nie naiwnosci, jak staracz sie tu rzecz ubrac smile))

                        Alez to jest zadna cenzura, to jest prosba do organizatora o stworzenie minimum
                        komfortu dyskusji i tyle .Ewidentne chamstwo nie powinno miec miejsca.
                        Jezeli ktos nie przychodzi tu dyskutowac a jedynie obrazac innych , to
                        dlaczego , po prostu nie wyrzucic takiego kogos na zbity leb?
                        Bo co innego jest w ferworze dyskusji, nawet tam jednorazowo bluzgnac na kogos,
                        ale cos takiego dyskwalifikuje tego kogos jako usera forum.
                        Zdaje sie, ze jestesmy cywilizowanymi ludzmi.

                        >
                        > GIni - atak dresiarzy - ma sie nijak do braku cenzury na forumowym ringu -
                        > takie paralele nic nie daja, mowia po prostu o czyms innym.
                        > Chyba to wiesz????
                        >
                        > K.

                        Ja mowie caly czas o organizatorze dyskusji, ktory ma zapewnic uczestnikom
                        jakies tam minimum komfortu, mowie o banowaniu ludzi, ktorzy wykorzystuja forum
                        nie do dyskusji ale do wyzycia sie.Poza tym osoba piszaca w taki sposob do
                        kogokolwiek nie uwazam za normalna, i odciecie jej dostepu do forum nie uwazam
                        za ZADNA cenzure.
                        • camrut Re: Robisz to niepotrzebnie, gini 30.01.04, 02:27

                          Alez to jest zadna cenzura, to jest prosba do organizatora o stworzenie
                          minimum
                          komfortu dyskusji i tyle .Ewidentne chamstwo nie powinno miec miejsca.
                          Jezeli ktos nie przychodzi tu dyskutowac a jedynie obrazac innych , to
                          dlaczego , po prostu nie wyrzucic takiego kogos na zbity leb?
                          Bo co innego jest w ferworze dyskusji, nawet tam jednorazowo bluzgnac na
                          kogos,
                          ale cos takiego dyskwalifikuje tego kogos jako usera forum.
                          Zdaje sie, ze jestesmy cywilizowanymi ludzmi.
                          .......

                          Taka prosba, moze sie skonczyc roznie...w koncu moderator, tez czlowiek i
                          swoje sympatie i antypatie ma....
                          Juz to gdzies pisalam, najgorszym z mozliwych jest cenzor z powolania...

                          Wiec ‘komfort dyskusji’ moze wygladac dla roznych roznie.
                          Dla niektorych zapewne takim min. komfortu byloby znikniecia Krzysia z forum,
                          o co tak na ‘ zapas’ wnosil juz sceptyk – nakreslajac plan swoich przyszlych
                          dzialan, jako ewntualnego ‘cenzora’ – matola

                          A dla niektorych, gini, mogoby sie okazac, ze takim absolutnym min. komfortu
                          jest pozbycie sie ciebie...
                          A’bluzg’ bluzgowi nie rowny, sama dobrze o tym wiesz. Wiec komu powierzyc
                          roztrzyganie tego??? – osobie trzeciej??? – mega_moderatorowi??? – bo co ,
                          sami ocenic nie potrafimy????
                          - w koncu do kogo kierujemy wypowiedzi – do siebie nawzajem, czy do
                          moderatora???

                          Uznaie sie za cywilizowanych, zaklada tez przyznanie pewnego poziomu
                          swiadomosci – a to uwazam za narzedzie wystarczajace do oceny postow – i
                          zdolnosci ferowania co do nich oceny.
                          SUPER_MOderator nie jest mi tu do niczego potrzebny.
                          .....

                          Ja mowie caly czas o organizatorze dyskusji, ktory ma zapewnic uczestnikom
                          jakies tam minimum komfortu, mowie o banowaniu ludzi, ktorzy wykorzystuja
                          forum
                          nie do dyskusji ale do wyzycia sie.Poza tym osoba piszaca w taki sposob do
                          kogokolwiek nie uwazam za normalna, i odciecie jej dostepu do forum nie uwazam
                          za ZADNA cenzure.
                          .......
                          No wlasnie, gini, brawo!
                          Problem pojawia sie wtedy, gdy nagle do glosu dochodza osobiste przemysliwania
                          w stylu twoich tu poczynionych:
                          „Poza tym osoba piszaca w taki sposob do
                          kogokolwiek nie uwazam za normalna, i odciecie jej dostepu do forum nie uwazam
                          za ZADNA cenzure”
                          - ktore maja nabrac potem jakies mocy wykonawczej.
                          Kto ma oceniac ‘normalnosc’ delikwenta i to czy przyszedl sie na forum
                          wyzywac, czy ma cos waznego do przekazania??? – jeden li ludzki moderator????
                          - to ja dziekuje – za taka ‘niedzwiedza’ przysluge.
                          Czuje sie na silach odpowiedziec sobie na to pytanie sama smile))

                          K.
                    • gini Re: Jeszcze Troche praktyki dla Camrut 30.01.04, 10:48
                      • MAM DO SPRZEDANI AFILMY Z DZIECMI I DOWNAMI (1) dekameron1 29.01.04, 22:42
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAITIIIGG (1) dekameron1 29.01.04, 22:41
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAITIIIIYIIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAITIIIIAATYIIDDDGGGG (1) dekameron1
                      29.01.04, 22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAIIIIIAATYIIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAIIIAATYIIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAIAATYYYIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAATTYYYIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAATTYYYIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAATAATTYYYIDDDGGGG (1) dekameron1
                      29.01.04, 22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAYYYIDDDGGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAIDDDGGG (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:40
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAIDDDGG (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAIDDD (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAIDD (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAID (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAI (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04, 22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAAAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:39
                      • RUCHAMM MALEE PSYYY I DZIECI AAAAAAAAAAAAAAA (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:39
                      • RUCHAAM MALEE PSYYYYY I DZIECI AYUAUUUAIAUAA (1) dekameron1 29.01.04,
                      22:39
                      • RUCHAAM MALEE PSYYYYY I DZIECI AYUAUUAUAIAUAA (1)

                      Czy uwazasz, ze wyciecie tych watkow to cenzura?Czy uwazasz, ze to ingerencja w
                      wolnosc wypowiedzi?Czy Twoim zdaniem cenzor, ktory to wycial to jakas "kurwa'
                      jak okreslil to twoj przyjaciel?
                      Jaki mam wybor gdy mam tego przed oczami cala strone?Jaki mam wybor gdy
                      psychol, bo przeciez nie jest to ktos normalny, robi to dzien w dzien?
                      Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                      forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                      ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.
                      • camrut Re: Jeszcze Troche praktyki dla Camrut 30.01.04, 13:10
                        Czy uwazasz, ze wyciecie tych watkow to cenzura?Czy uwazasz, ze to ingerencja
                        w
                        wolnosc wypowiedzi?Czy Twoim zdaniem cenzor, ktory to wycial to jakas "kurwa'
                        jak okreslil to twoj przyjaciel?
                        Jaki mam wybor gdy mam tego przed oczami cala strone?Jaki mam wybor gdy
                        psychol, bo przeciez nie jest to ktos normalny, robi to dzien w dzien?
                        Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                        forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                        ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.

                        ......
                        A fee gini.
                        Juz kilkakrotnie odwolalas sie na forum do MOICH przyjaciol gardlujac na nich
                        i jednoczesnie probujac od jednego gardlowania przejsc gladko w moja strone.
                        Tak sie nie da, gini smile))

                        Jeli chcesz pytac Krzysia o zwrot, ktorym sie posluzyl – mysle, ze on sam
                        bedzie w stanie udzielic ci wyczerpujacej odpowiedzi – jeli oczywiscie uzna,
                        ze w ogole chce z Toba na jakikolwiek temat dyskutowac.
                        - jak ci zreszta niejednokretnie samej bylo sie przekonac, Krzys dobiera
                        dyskutantow bardzo selektywnie...

                        Masz wybor gini, bo masz narzedzia – jakie daje Ci forum.
                        A poniewaz FORUM ze swej natury przynajmmniej powinno byc jakas tam probka
                        reprezentatywna spoleczenstwa – no to masz ta ‘probke’ reala w wirtualu.
                        Przynajmniej nie zasniesz na posterunku i nie czujesz sie jak w jakims
                        sterylnym sloju – tak wlasnie real przenika do wirtuala.

                        I jeszcze raz gini.
                        Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? –
                        pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                        rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                        to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                        Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.

                        Swoja droga to kolejny przyklad na to jak male slowko moze miec wielka
                        moc smile)) – tu wslizgnalo sie ALE, gdzies tam byl problem z ‘LUB’ – tez podobno
                        w dobrej wierze smile))


                        WIdzisz, niezaleznie, czy ci sie to podoba, czy nie – masz wybor mozesz
                        psycholowi odpisywac, badz nie.
                        Tutaj mozesz liczyc ewentualnie na ‘przyjaciol’ jesli takich masz, ktorzy
                        przyjda ci w sykurs’ - czy tez samotna walke – jak wolisz.
                        Ale liczenie na pojawienie sie dobrego ‘wujka’ - moderatora, ktory da
                        delikwentowi w morde – po prostu nie przystoi. Przynajmniej tak swojej
                        wartosci nie zaprezentujesz.

                        K.



                        ps. powtorzylam ten post, ktory przypadkowo wkleilam pod inna twoja
                        wypowiedzia.
                        • gini Re: Jeszcze Troche praktyki dla Camrut 30.01.04, 13:40
                          camrut napisała:

                          > Czy uwazasz, ze wyciecie tych watkow to cenzura?Czy uwazasz, ze to ingerencja
                          > w
                          > wolnosc wypowiedzi?Czy Twoim zdaniem cenzor, ktory to wycial to jakas "kurwa'
                          > jak okreslil to twoj przyjaciel?
                          > Jaki mam wybor gdy mam tego przed oczami cala strone?Jaki mam wybor gdy
                          > psychol, bo przeciez nie jest to ktos normalny, robi to dzien w dzien?
                          > Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                          > forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                          > ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.
                          >
                          > ......
                          > A fee gini.
                          > Juz kilkakrotnie odwolalas sie na forum do MOICH przyjaciol gardlujac na nich
                          > i jednoczesnie probujac od jednego gardlowania przejsc gladko w moja strone.
                          > Tak sie nie da, gini smile))

                          W tej chwili odwolalam sie do konkretnego stwierdzenia , jakiego uzyl Twoj
                          przyjaciel (Twoje slowa) w poscie otwierajacym.Niczego nie probuje zwracam
                          uwage na fakt.


                          >
                          > Jeli chcesz pytac Krzysia o zwrot, ktorym sie posluzyl – mysle, ze on sam
                          >
                          > bedzie w stanie udzielic ci wyczerpujacej odpowiedzi – jeli oczywiscie uz
                          > na,
                          > ze w ogole chce z Toba na jakikolwiek temat dyskutowac.
                          > - jak ci zreszta niejednokretnie samej bylo sie przekonac, Krzys dobiera
                          > dyskutantow bardzo selektywnie...
                          >
                          Bo ja wiem czy on dobiera?Moim zdaniem wrecz blaga by ktos zabral glos w jego
                          watkach.Wystarczy, ze napisze cos milego pod jego adresem i sprawa zalatwiona.
                          Juz to przerabialam.

                          > Masz wybor gini, bo masz narzedzia – jakie daje Ci forum.
                          > A poniewaz FORUM ze swej natury przynajmmniej powinno byc jakas tam probka
                          > reprezentatywna spoleczenstwa – no to masz ta ‘probke’ reala
                          > w wirtualu.
                          > Przynajmniej nie zasniesz na posterunku i nie czujesz sie jak w jakims
                          > sterylnym sloju – tak wlasnie real przenika do wirtuala.

                          Jezeli ktos mi spamuje na cala strone nie mam ani wyboru ani narzedzi.Nie moge
                          sobie tego zaslonic przescieradlem.

                          >
                          > I jeszcze raz gini.
                          > Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? 
                          > 211;
                          > pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                          > rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                          > to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                          > Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.

                          Alez Camrucie ja odpowiadalam na twoje posty, jak juz przy manipulowaniu
                          jestesmy, to robisz to ty, bo nie podalas kontekstu , a cos tam mi imputujesz
                          zlotko.

                          >
                          > Swoja droga to kolejny przyklad na to jak male slowko moze miec wielka
                          > moc smile)) – tu wslizgnalo sie ALE, gdzies tam byl problem z ‘LUBR
                          > 17; – tez podobno
                          > w dobrej wierze smile))

                          Dalej nie wiem o co chodzi, nie mam odniesienia do calosci, nie chce mi sie
                          wierzyc, ze robisz to celowo.
                          >
                          >
                          > WIdzisz, niezaleznie, czy ci sie to podoba, czy nie – masz wybor mozesz
                          > psycholowi odpisywac, badz nie.

                          Po raz enty zaznaczam, ze jestem zmuszana do czytania obrzydliwego spamu , o
                          zadnej odpowiedzi nawet nie pisze, bo co odpisac psycholowi, ktory pisze, ze
                          rucha psy?Czytac chce czy nie chce czytam, a potem zbiera mi sie na mdlosci,;
                          jak i wielu innym, poza toba naturalnie bo ciebie cos takiego pewnie nie razi.


                          > Tutaj mozesz liczyc ewentualnie na ‘przyjaciol’ jesli takich masz,
                          > ktorzy
                          > przyjda ci w sykurs’ - czy tez samotna walke – jak wolisz.
                          > Ale liczenie na pojawienie sie dobrego ‘wujka’ - moderatora, ktory
                          > da
                          > delikwentowi w morde – po prostu nie przystoi. Przynajmniej tak swojej
                          > wartosci nie zaprezentujesz.
                          >
                          > K.
                          >
                          > Ty zdaje sie nie rozumiesz o czym ja pisze, a podalam nawet przyklad i
                          zadalam pytania pomocnicze,skopiowalas aler odpowiedziec nie raczylas, a
                          chodzilo mi Camrucie o konkreretne przypadki, w przypadku spamu z dnia
                          dzisiejszego co mialabym zrobic, gdyby on na forum ciagle byl?Jakich narzedzi
                          uzyc?Gdyby ktos tego nie sprzartnal Camrucie zalegaloby to tydzien a psychol
                          dopisywalby cos nowego, takze forum dla normalnych byloby niedostepne.
                          >
                          > ps. powtorzylam ten post, ktory przypadkowo wkleilam pod inna twoja
                          > wypowiedzia.
                          • camrut Re: Jeszcze Troche praktyki dla Camrut 30.01.04, 14:25

                            )W tej chwili odwolalam sie do konkretnego stwierdzenia , jakiego uzyl Twoj
                            )przyjaciel (Twoje slowa) w poscie otwierajacym.Niczego nie probuje zwracam
                            )uwage na fakt.
                            .....
                            A ja gini dalam ci do zrozumienia, zebys swoje watpliwosci dotyczace
                            wypowiedzi mojego przyjaciela, starala sie rozwiazac u zrodla – a wiec u
                            niego. Nie rozumiem, dlaczego mam byc interpretatorem tekstow Krzysia, skoro
                            on sam radzi z tym sobie dobrze.
                            Poza tym – na ogol ludzie do ktorych kieruje swoj post nie maja klopotow z
                            jego zrozuminiem – wiec moze gini teks po prostu nie byl adresowany do
                            ciebie....ale na to ja nic nie poradze , odwolania prosze czynic u zrodlasmile)

                            ........

                            )Bo ja wiem czy on dobiera?Moim zdaniem wrecz blaga by ktos zabral glos w jego
                            )watkach.Wystarczy, ze napisze cos milego pod jego adresem i sprawa zalatwiona.
                            )Juz to przerabialam.
                            ........
                            gini – w sprawy tak intymne jak ewentualne zawiedzone uczucia nie zamierzam
                            wchodzic.
                            Tym bardziej,ze nie czuje sie adresatem tychze ‘uczuc’ smile))

                            A oceniac Krzysia mozesz, a jakze – tak samo jak i on ciebie. Nikt tu nikogo
                            do lubienia ‘sie’ nawzajem nie zmusismile)
                            ........

                            )Jezeli ktos mi spamuje na cala strone nie mam ani wyboru ani narzedzi.Nie
                            moge
                            )sobie tego zaslonic przescieradlem.
                            ..........
                            masz gini wybor – spamowanie nie blokuje ci w zadnym razie forumowych
                            narzedzi – zablokowal ci kiedys spamer wyszukiwarke smile??!
                            - albo co gorsza mozliwosc podjecia decyzji????
                            no wiesz, gini – dojrzalosc nie polega na tym, ze umawiamy sie, ze rzeczy,
                            ktore nam sie nie podobaja nie istnieja. TO dziecinada. Decydujesz sie z nimi
                            realnie walczym i im przeciwdzialac, albo ignorowac – i w zaleznosci od wyboru
                            dobierasz srodki.
                            ..........
                            )lez Camrucie ja odpowiadalam na twoje posty, jak juz przy manipulowaniu
                            )estesmy, to robisz to ty, bo nie podalas kontekstu , a cos tam mi imputujesz
                            )lotko.
                            .......
                            gini zlotko wytlumacz mi jak moge nie podawac kontekstu, skoro przytaczam cala
                            twoja wypowiedz???
                            No chyba doskonale wiesz o czym pisalam – w koncu na dany fragment odpowiadasz.

                            A przechodzac do konkretow – skoro pszesz, ze ja twierdze:
                            psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac– i umieszczasz taki zapis
                            bez znaku zapytania, ale w formie stwierdzenia – znaczy to, ze dopuszczasz sie
                            manipulacji – bo w mojej wypowiedzi takiego stwierdzenia nie znajdziesz – albo
                            idziesz na intelektualne skroty.
                            ......
                            )Po raz enty zaznaczam, ze jestem zmuszana do czytania obrzydliwego spamu , o
                            )zadnej odpowiedzi nawet nie pisze, bo co odpisac psycholowi, ktory pisze, ze
                            )rucha psy?Czytac chce czy nie chce czytam, a potem zbiera mi sie na mdlosci,;
                            )jak i wielu innym, poza toba naturalnie bo ciebie cos takiego pewnie nie razi.
                            ........
                            Po raz enty gini zaznaczam bys nie wypowiadala sie na temat mojej wrazliwosci –
                            bo czynisz radosna tworczosc, ktora do nikad, poza uprzdzeniami wlasnie ncie
                            nie prowadzi.

                            A ty gini masz wybor. Tyle razy o tym pisalam. Ale to juz inna sprawa, czy
                            jestes na tyle silna, by swopjemu wyborowi sprostac.
                            - ale to rzutuje na caloksztalt osobowosci i tego cenzura nie zalatwi.
                            ..........

                            A i gini, no wiec co z ta sygnaturka???

                            ‘chroncie mnie od przyjaciol z wrogami dam sobie rade sama’ , z ktora czas
                            jakis paradowalas po forum????
                            - rozumiem, ze jej skutecznosc i trafnosc jest przez ciebie traktowana
                            selektywnie?smile))- bo wiesz, teraz kiedy o cenzurze mowa, pasowalaby ona jak
                            ulal smile- tak to jest, ze naqjbarziej potrzebne rzeczy maja fenomenalna wrecz
                            zdolnosc wyparowywaia w potrzebie....

                            ‘boze ‘ chron przed taki cenzorami z ‘dobrych bobudek’

                            K.
                  • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 00:55


                    Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT Jacku.
                    Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
                    dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
                    okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
                    zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

                    Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w cenzurze
                    chodzi, nie?
                    I tyle.


                    Napisalas to co napisalas, ze nieczytany watek umiera, wiec chcialam Ci
                    udowodnic, ze nie zawsze jest tak rozowo.
                    ......

                    No i gini juz sie rozminelysmy.
                    Napisalam,ze watek umiera, czemu dalam dalsze rozwiniecia, ktore jak mniemam
                    byly dosc wyraznie okreslone – wtedy, gdy watek nie znajduje ‘popytu’ – i
                    podkreslilam, ze nie ilosc wpisow sie liczy, czy najdluzsze utrzymanie na
                    szczycie – bo to zapewnic moze watkowi sam jego autor Ale pisalam o POPYCIE
                    na konkretny watek przez forumowiczow – czytelnikow.
                    WAtek zyje tylko wtedy, kiedy kiedy znajduje chetnych na swoja tresc.
                    Jesli takowi sie nie znajda – znaczy sie nastapil ‘zgon naturalny watku’ -
                    ktory nikogo nie byl w stanie zainteresowac.

                    Bo chyba zainteresowania mim samego autora nie uwzglednisz???

                    ..........
                    .Bywaja nachalni natretni autorzy
                    watkow, i nie namawiam tu do cenzury, ale miedzy innymi oni poprzez swoje
                    natretctwo , czesto zmuszaja ludzi, ktorzy maja dosc czytania chocby i samych
                    tytulow, domagaja sie od portalu usuwania takowych vide Zawadzki.
                    .......

                    A mi ZAwadzki nie przeszkadza. Po kilku jego postach stwierdzilam,ze nie
                    interesuje mnie co ow pan
                    wypisuje i tyle. ZAwadzki nie ma zadnego wplywu na moje dzialania na forum,
                    gini – ale jak widze ma on i swoich pseudo zwolennikow, ktorzy od czasu do
                    czasu poczuja potrzebe by sie na watku wspomianego pana wpisac.
                    Wiec coz.
                    Komus on tam jest potrzeby, jednak smile))

                    Poza tym, gini my tu rozmawiamy o CENZURZE, a jak sama zauwazylas – obecnosc
                    cenzury nawet za jej forumowego rozkwitu nie eliminowala takiego ‘folkloru ‘ w
                    postaci ZAwadzkiego – wiec cenzura nie jest na podobne dolegliwosci panaceum –
                    o czym mozna powiedziec juz POST FACTUM, gini. Juz to przerabialismy.

                    Poza tym, sa wyszukiwarki i wiele innych narzedzi pożytecznych na forum,
                    ktorymi warto sie poslugiwac, miast w pierwszej linii wynajdowac furtki dla
                    wprowadzenia cenzury
                    .........

                    Ludzie czesto sa zmeczeni natretami, chcialam wiec uswiadomic, ze czesc ze
                    wzgledu na natretnych spamerow tej cenzury sie wprost domaga.Przez takich
                    ludzi
                    cierpia pozniej wszyscy, bo cenzura raz wprowadzona, kwitnie o czym wiemy
                    wszyscy, pozniej nie mowi sie juz o regulaminie a o "zasadach" pozniej tych
                    cenzorow jest wiecej i wiecej i wlasciwie robia co chca.

                    ......

                    Widzisz gini, ja moge sie tylko domyslac jakie sa pobudki tych co namawiaja do
                    cenzury i wcale one mi sie nie jawia rozowo.
                    Poza tym, trzeba miec swiadomosc tego, o co sie prosi - z pelnymi
                    konsekwencjami a nie isc na latwizne.
                    - ta lubosc z jaka niektorzy oddaliby sie w ramiona cenzora, jest wrecz
                    przerazajaca.

                    .......
                    >Caly czas odnosze sie do Twojego stwierdzenia, ze watek umiera ponoc, a on
                    zyje , latami i kluje tytulem w oczy , tytul sie nudzi po prostu, meczy
                    dlugotrwale czytanie nawet samego tytulu.

                    .........
                    Gini juz pisalam przeciez, co oznacza, ze watek umiera.
                    Pojawienie sie tylko zaledwie tytulu watku – na formularzu glownym nie powinno
                    miec takich emocjonalnych nastepstw.
                    Innymi slowy – no i co z tego,ze cos sie znudzilo???
                    - najwidoczniej komus tam jeszcze nie – a forum ma byc przeciez dostepne dla
                    wszystkich.
                    Klucie w oczy nie jest najlepsza metoda weryfikacji, gini....
                    .........

                    Tu zgoda, ale patrz wyzej co pisalam wyzej.W telewizji gdy puszczaja mi setny
                    raz te sama reklame przelaczam program chocby na piec minut, tutaj tytul
                    stanowi taka reklame watku, gdy go widze po raz enty i inni tez, nie moge ot
                    tak zmienic programu, bedzie wisial na monitorz poki nie spadnie, a za chwile
                    i
                    tak sie ukaze-podbitka .

                    ......

                    Widzisz gini, uproszczajac nieco – twoj telewizor a przynajmniej chwilowo
                    pilot – twoja wladza ale i tak do pewnego momentu – wplywu na ramowke
                    telewizyjna zapewne nie masz smile))
                    - forum jest zabawka dla wielu – wiec, niestety, przychodzac tu muszisz sie z
                    ty pogodzic.
                    Rownie dobrze, ktos za chwile moglby powiedziec, ze znudzil mu sie nick’ gini –
                    i nie moze na niego juz patrzec.
                    Cos za ‘cienka’ ta wymowka, co???

                    ...........
                    Nie proponuje nigdzie zadnej cenzury, chce jednak co poniektorym uswiadomic,
                    ze
                    sami sie do powstania tej cenzury przyczynili.

                    .........

                    Jak widac, wiadomosc to rzecz wzgledna.
                    Dla mnie nie ma wiekszego przyzwolenia na cenzure niz jawne nawolywanie do
                    niej.
                    ........

                    Alez mozna jak najbardziej, skoro czytasz na okraglo chamski tekst skierowany
                    po raz kolejny pod Twoim adresem , w koncu jakos reagujesz, chyba, ze nie
                    jestes czlowiekiem, tylko robotem pozbawionym uczuc i emocji.

                    .......

                    Gini – jesli mozna zgwalcic przez ‘oczy’ to doprawdy mozna juz wszystko smile))
                    Twoje reakcje w tym wypadku nie maja nic wspolnego z brakiem emocji – a wrecz
                    przeciwnie – odpowiadanie na niechciane posty, moze miec wlasnie znamiona
                    automatyzmu smile))

                    wszedzie obowiazuje zlota zasada gini – na cos sie w koncu musisz zdecydowac z
                    calym bagazem konsekwencji. Rozumiem, ze odpowadajac na podobne posty, czynisz
                    to w duchu podobnym, a nie nadstawiasz ‘drugiego’ policzka, wiec w zasadzie
                    nakrecasz spirale....
                    Tylko, jesli ci to nie odpowiada, to w koncu pojawia sie pytanie:
                    po co???

                    ...........

                    Zgoda, tyle, ze kazdy nowy wchodzacy do klubu wymienic poglady nie jest
                    przygotowany na to, ze bedzie tam kupa dresiarzy, ktorzy za jedyne argumenty
                    maja bluzgi.

                    ..........

                    Gini – nawet nowy jak wejdzie latwo sie zorientuje co i jak – to forum nie
                    stanowi az tak niebywale skomplikowanego mechanizmu smile)) – swiadomosc nabywa
                    sie z czasem, nie zakladam, ze zajeloby to komus dlugo.....

                    ...........

                    Nie jestem absolutnie zwolenniczka cenzury ale chcialam Ci uswiadomic, ze do
                    powstania tej cenzury czesciowo przyczynili sie Ci , ktorzy tak glosno sie na
                    nia oburzaja.
                    Druga sprawa spam,co robic ze stoma watkami jednakiej tresci na jednej
                    stronie? ..Nie wiem czy ciesza Cie watki "Zydzi do gazu" , czy uwazasz, ze
                    powinny one zostac nieruszane?
                    ..........

                    DO powstania cenzury, gini – przyczynia sie danie pozwolenia na nia – trudno
                    wiec, tym, ktorzy jej nie chca zarzucac tak przewrotne intencjesmile))
                    Spamy – ZAwadzkiego nie zostaly ruszone nawet za czasow istniejacej cenzury,
                    wiec jako taka – metoda oczyszczajaca sie juz nie sprawdzila smile))

                    I jeszcz jedno, jak najbardziej powaznie, gini.
                    Opanuj sie.
                    To, ze nie jestem za cenzura NIE UPRAWNIA CIE W ZADNYM RAZIE DO SUGEROWANIA,
                    CHOCBY NIE WPROST – CZEGOS PODOBNEGO DO TEGO, CO POCZYNILAS POWYZEJ
                    - Zydzi do gazu – to tekst, ktory nosi znamoina przestepstwa, wiec jesli Ci
                    to ulzy, scigaj autora i poczyn donos do prokuratury.

                    A wiesz co ja robie???
                    - nauczylam sie juz dawno, ze to jaki poziom dyskusji wybierasz zalezy od
                    Ciebie samej – mnie tego typu zawolania po prostu nie sluza – bo o dyskusji
                    tutaj nie moze byc mowy .
                    I tyle.
                    K.
                    • gini Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 02:04
                      camrut napisała:

                      )
                      )
                      ) Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT
                      ) Jacku.
                      ) Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
                      ) dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
                      ) okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
                      ) zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????
                      )
                      ) Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w ce
                      ) nzurze
                      ) chodzi, nie?
                      ) I tyle.
                      )
                      )
                      ) Napisalas to co napisalas, ze nieczytany watek umiera, wiec chcialam Ci
                      ) udowodnic, ze nie zawsze jest tak rozowo.
                      ) ......
                      )
                      ) No i gini juz sie rozminelysmy.
                      ) Napisalam,ze watek umiera, czemu dalam dalsze rozwiniecia, ktore jak mniemam
                      ) byly dosc wyraznie okreslone – wtedy, gdy watek nie znajduje ‘popy
                      ) tu’ – i
                      ) podkreslilam, ze nie ilosc wpisow sie liczy, czy najdluzsze utrzymanie na
                      ) szczycie – bo to zapewnic moze watkowi sam jego autor Ale pisalam o POPYC
                      ) IE
                      ) na konkretny watek przez forumowiczow – czytelnikow.
                      ) WAtek zyje tylko wtedy, kiedy kiedy znajduje chetnych na swoja tresc.
                      ) Jesli takowi sie nie znajda – znaczy sie nastapil ‘zgon naturalny
                      ) watku’ -
                      ) ktory nikogo nie byl w stanie zainteresowac.
                      )
                      ) Bo chyba zainteresowania mim samego autora nie uwzglednisz???
                      )
                      ) ..........
                      ) .Bywaja nachalni natretni autorzy
                      ) watkow, i nie namawiam tu do cenzury, ale miedzy innymi oni poprzez swoje
                      ) natretctwo , czesto zmuszaja ludzi, ktorzy maja dosc czytania chocby i samych
                      ) tytulow, domagaja sie od portalu usuwania takowych vide Zawadzki.
                      ) .......
                      )
                      ) A mi ZAwadzki nie przeszkadza. Po kilku jego postach stwierdzilam,ze nie
                      ) interesuje mnie co ow pan
                      ) wypisuje i tyle. ZAwadzki nie ma zadnego wplywu na moje dzialania na forum,
                      ) gini – ale jak widze ma on i swoich pseudo zwolennikow, ktorzy od czasu d
                      ) o
                      ) czasu poczuja potrzebe by sie na watku wspomianego pana wpisac.
                      ) Wiec coz.
                      ) Komus on tam jest potrzeby, jednak smile))

                      To, ze nie przeszkadza Tobie, wcale nie znaczy, ze nie przeszkadza innym.
                      Udajesz?Zawadzki pisze sam w swoich postach, a jezeli juz ktos mu sie wpisze to
                      chyba po to by mu nabluzgac .

                      )
                      ) Poza tym, gini my tu rozmawiamy o CENZURZE, a jak sama zauwazylas – obecn
                      ) osc
                      ) cenzury nawet za jej forumowego rozkwitu nie eliminowala takiego ‘folklor
                      ) u ‘ w
                      ) postaci ZAwadzkiego – wiec cenzura nie jest na podobne dolegliwosci panac
                      ) eum –
                      ) o czym mozna powiedziec juz POST FACTUM, gini. Juz to przerabialismy.

                      Ja natomiast zwrocilam uwage, ze do tej CENZURY przyczynili sie ci, ktorychona
                      tak oburza strasznie , chyba wyjasnilam .


                      )
                      ) Poza tym, sa wyszukiwarki i wiele innych narzedzi pożytecznych na forum,
                      ) ktorymi warto sie poslugiwac, miast w pierwszej linii wynajdowac furtki dla
                      ) wprowadzenia cenzury
                      )
                      A co ma wyszukiwarka do rzeczy?Furtki do cenzury powtarzam po raz enty
                      otworzyli sami przeciwnicy tej cenzury, nie przestrzegajac minimum norm.
                      Znali przeciez sytuacje na innych forach.

                      .........
                      )
                      ) Ludzie czesto sa zmeczeni natretami, chcialam wiec uswiadomic, ze czesc ze
                      ) wzgledu na natretnych spamerow tej cenzury sie wprost domaga.Przez takich
                      ) ludzi
                      ) cierpia pozniej wszyscy, bo cenzura raz wprowadzona, kwitnie o czym wiemy
                      ) wszyscy, pozniej nie mowi sie juz o regulaminie a o "zasadach" pozniej tych
                      ) cenzorow jest wiecej i wiecej i wlasciwie robia co chca.
                      )
                      ) ......
                      )
                      ) Widzisz gini, ja moge sie tylko domyslac jakie sa pobudki tych co namawiaja
                      do
                      ) cenzury i wcale one mi sie nie jawia rozowo.
                      ) Poza tym, trzeba miec swiadomosc tego, o co sie prosi - z pelnymi
                      ) konsekwencjami a nie isc na latwizne.
                      ) - ta lubosc z jaka niektorzy oddaliby sie w ramiona cenzora, jest wrecz
                      ) przerazajaca.
                      )

                      Insynuujesz, ze ktos sie cenzury domaga, a ja Ci pokazuje po raz enty, ze to
                      sami natretni spamerzy , megalomani, i zwykle chamy doprowadzily do tego co
                      mamy dzisiaj.
                      ) .......
                      ) )Caly czas odnosze sie do Twojego stwierdzenia, ze watek umiera ponoc, a on
                      ) zyje , latami i kluje tytulem w oczy , tytul sie nudzi po prostu, meczy
                      ) dlugotrwale czytanie nawet samego tytulu.
                      )
                      ) .........
                      ) Gini juz pisalam przeciez, co oznacza, ze watek umiera.
                      ) Pojawienie sie tylko zaledwie tytulu watku – na formularzu glownym nie po
                      ) winno
                      ) miec takich emocjonalnych nastepstw.

                      Ty chyba w ogole nie wiesz co to sa emocje, no coz bywaja tacy ludzie z emocji
                      wyprani, wiekszosc jednak emocjami sie kieruje.Na monitorze widzisz tekst i ten
                      tekst wlasnie oddzialowywuje na Twoje emocje.
                      Przyklad.1.
                      "Kamilo milo, ze jestes.Pozdrawiam serdecznie ))))
                      Jak zareaguejesz?Pewnie zrobi Ci sie milo , usmiechniesz sie .

                      Przyklad 2.
                      KAMILO TY STARA QURWO WON!!!!

                      Tez sie usmiechniesz?Tez Ci bedzie milo, czy moze zrobi Ci sie smutno?
                      Napiszesz, oczywiscie, ze nie, ale ilus tam osobom zrobi sie smutno od tego,
                      ktos moze byc w depresji i taki tekst moze przewazyc szale moze dojsc do
                      tragedii.
                      Nie oceniaj reakcji innych po sobie, bo kazdy reaguje inaczej.Ja jestem
                      bardziej odporna ale mam wielu przyjaciol, ktorzy z tego forum po prostu
                      odeszli bo nie wytrzymali, a bydlo zostalo i to jest smutne.

                      ) Innymi slowy – no i co z tego,ze cos sie znudzilo???
                      ) - najwidoczniej komus tam jeszcze nie – a forum ma byc przeciez dostepne
                      ) dla
                      ) wszystkich.
                      )*
                      Zgoda wiec jedna osoba nie moze traktowac forum jak swojego wlasnego
                      folwarku ,skoro to forum dla wszystkich.

                      Klucie w oczy nie jest najlepsza metoda weryfikacji, gini....

                      Czasami trzeba Camrucie i tak.Zreszta ja nikogo tu nie weryfikuje .
                      Oburzasz sie na cenzure?A ja Ci pokazuje skad sie ona bierze, bo jestem w
                      temacie od poczatku i bynajmniej nie od ujawnienia sie cenzorow.

                      ) .........
                      )
                      ) Tu zgoda, ale patrz wyzej co pisalam wyzej.W telewizji gdy puszczaja mi setny
                      ) raz te sama reklame przelaczam program chocby na piec minut, tutaj tytul
                      ) stanowi taka reklame watku, gdy go widze po raz enty i inni tez, nie moge ot
                      ) tak zmienic programu, bedzie wisial na monitorz poki nie spadnie, a za chwile
                      ) i
                      ) tak sie ukaze-podbitka .
                      )
                      ) ......
                      )
                      ) Widzisz gini, uproszczajac nieco – twoj telewizor a przynajmniej chwilowo
                      )
                      ) pilot – twoja wladza ale i tak do pewnego momentu – wplywu na ramow
                      ) ke
                      ) telewizyjna zapewne nie masz smile))
                      ) - forum jest zabawka dla wielu – wiec, niestety, przychodzac tu muszisz
                      ) sie z
                      ) ty pogodzic.
                      )
                      I znow piszesz, ze godzic sie mam ja a psychole moga sobie robic co chca.
                      Wiec odwrocmy sytuacje forum to miejsce wymiany pogladow, a nie ubikacja gdzie
                      sobie ktos pisze reka na scianie to co chce.Trzeba myslec tez o czytelnikach ,
                      bo przeciez pisze sie dla kogos -prawda?


                      Rownie dobrze, ktos za chwile moglby powiedziec, ze znudzil mu sie nick’
                      ) gini –
                      ) i nie moze na niego juz patrzec.
                      ) Cos za ‘cienka’ ta wymowka, co???

                      Nie mowie o znudzeniu "nickiem" skarbie, mowie o namolnych czy tez obrazliwych
                      tytulach, ktore wala po oczach, mowie o lamaniu zasad netykiety.
                      Jakies reguly obowiazuja w kazdym miejscu w cywilizowanym swiecie, w buszu
                      tylko wszystko wolno.

                      )
                      ) ...........
                      ) Nie proponuje nigdzie zadnej cenzury, chce jednak co poniektorym uswiadomic,
                      ) ze
                      ) sami sie do powstania tej cenzury przyczynili.
                      )
                      ) .........
                      )
                      ) Jak widac, wiadomosc to rzecz wzgledna.
                      ) Dla mnie nie ma wiekszego przyzwolenia na cenzure niz jawne nawolywanie do
                      ) niej.
                      )
                      AAAAAAA ja nawoluje do cenzury a to cos nowego.Czyli, ze mam ze spokojem
                      otwierac komputer , i ogladac sobie przez caly dzien 100 postow typu
                      Rucham male dzieci
                      Sram kobietom w buzie

                      Bo gdy poprosze o usuniecie tego to juz bedzie domaganie sie cenzury.
                      ........
                      )
                      ) Alez
                      • gini Re: I dla Camruta na dobranoc 30.01.04, 02:19
                        Jak walczylam o cenzure

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10110081
                        • snajper55 Oto głos przeciwniczki cenzury. 30.01.04, 03:16
                          gini napisała:

                          Co chcesz sprowokowac facet? O pogromie w Kielcach bylo juz ze sto razy ani
                          dzis rocznica, ani co.
                          O co ci tak chodzi naprawde? Skad tych prowokow tyle. Szlag by ich trafil.
                          WON!

                          z: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10450794&a=10450896

                          Dajmy nozyczki gini, to do Szacika zatęsknimy. wink)

                          Snajper.
                          • jureek Re: Oto głos przeciwniczki cenzury. 30.01.04, 09:53
                            snajper55 napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > Co chcesz sprowokowac facet? O pogromie w Kielcach bylo juz ze sto razy ani
                            > dzis rocznica, ani co.
                            > O co ci tak chodzi naprawde? Skad tych prowokow tyle. Szlag by ich trafil.
                            > WON!
                            >
                            > z: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10450794&a=10450896

                            Nie bardzo wiem, co chciałeś tym linkiem udowodnić. Czy Gini poleciała z
                            donosem do adminów, żeby usunęli prowokacyjny w jej mniemaniu wątek? To już nie
                            będę mógł wyrazić swojego poglądu, że wątek mi się nie podoba, bo zaraz
                            oskarżysz mnie o cenzorskie skłonności?
                            Jura
                            • hymen Do Jurka z podziękowaniem 30.01.04, 11:06
                              Zgodnie z daną obietnicą
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10448654&a=10450714
                              przesyłam podziękowanie za propozycję opisania prawdziwej roli giwi. No nie
                              całkiem prawdziwej smile.
                            • snajper55 Re: Oto głos przeciwniczki cenzury. 30.01.04, 13:32
                              jureek napisał:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > > gini napisała:
                              > >
                              > > Co chcesz sprowokowac facet? O pogromie w Kielcach bylo juz ze sto razy ani
                              > > dzis rocznica, ani co.
                              > > O co ci tak chodzi naprawde? Skad tych prowokow tyle. Szlag by ich trafil.
                              > > WON!
                              >
                              > Nie bardzo wiem, co chciałeś tym linkiem udowodnić. Czy Gini poleciała z
                              > donosem do adminów, żeby usunęli prowokacyjny w jej mniemaniu wątek?

                              Ależ ja jej nie zarzucam wskazywania Adminom postów do wycięcia, w czym prawdę
                              mówiąc nic złego nie widzę.

                              > To już nie będę mógł wyrazić swojego poglądu, że wątek mi się nie podoba, bo
                              > zaraz oskarżysz mnie o cenzorskie skłonności?

                              Co innego, gdy post Ci się nie podoba, a co inneog, gdy wyrażasz zdanie, iż
                              post nie powinien wogóle się pojawić. Toż gini wyraźnie stwierdza, iż temat nie
                              jest przez nią mile widziany, bo to ani rocznica, ani co. a w ogóle to już był
                              poruszany, więc - WON !

                              Dla mnie zdanie - Szlag by ich trafił ! WON ! Świadczy jednoznacznie, iż gdyby
                              tylko ta przeciwniczka cenzury miała mozliwość, wątek poszedł by precz.

                              To jest takie dwójmyślenie. Cenzura jest zła, ale wątki o pogromie w Kielcach
                              nie mogą się na forum pojawiać. No, w ostateczności dopuścimy jedem wątek w
                              rocznicę. Ale nie może być zbyt długi. Ale jesteśmy oczywiście przeciw cenzurze.

                              Pozdrawiam

                              Snajper.
                              • Gość: Jureek Re: Oto głos przeciwniczki cenzury. IP: 212.20.131.* 30.01.04, 13:58
                                Też pisałem podszywkom "won!", a nie uważam się za cenzora. Ot, taki sposób
                                wyrażenia dezaprobaty, ale nie wynika z tego że wycinałbym, gdybym miał
                                nożyczki. Podobnie z Gini - wydaje mi się, że nie lubi ona cenzury i że jest to
                                szczere. Też pisała mi czasami, żebym np. nie czepiał się Hiacynta, ale nigdy
                                nie wyciągnąłbym z tego wniosku, że mogłaby to moje pisanie wycinać.
                                Jura
                                • snajper55 Re: Oto głos przeciwniczki cenzury. 30.01.04, 14:14
                                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                  > Też pisałem podszywkom "won!", a nie uważam się za cenzora. Ot, taki sposób
                                  > wyrażenia dezaprobaty, ale nie wynika z tego że wycinałbym, gdybym miał
                                  > nożyczki. Podobnie z Gini - wydaje mi się, że nie lubi ona cenzury i że jest
                                  > to szczere. Też pisała mi czasami, żebym np. nie czepiał się Hiacynta, ale nig
                                  > dy nie wyciągnąłbym z tego wniosku, że mogłaby to moje pisanie wycinać.
                                  > Jura

                                  Tylko że Zasymilowany nie jest żadną podszywką. To nie o podszywkę chodzi,
                                  tylko o treść postu. I nie o jakąś krytykę, bo w poście gini żadnej krytyki nie
                                  ma. Jest tam za to negowanie sensu istnienia tego postu (przecież dziś nie
                                  rocznica) oraz chęć usunięcia go z forum.

                                  Pozdawiam

                                  Snajper.
                        • camrut Re: I dla Camruta na dobranoc 30.01.04, 12:49
                          no wiesz, gini - jak dla mnie jawisz sie osoba - poza wszystkim innym -
                          impulsywna, raczej.
                          Juz masz tu ktos ci zapewne zyczliwysmile) - doszukal sie twojego glosu o wolnosc
                          slowa smile) - a przeciez jak sama piszesz masz dobre intencje.
                          A co jesli impulsywnosc wezmie gore nad intencjami?

                          Ja nozyc w kazdym badz razie Tobie (ani nikomu innemu, nawt po takich
                          zapewnieniach bym nie oddala)

                          I gini, tak mi sie wlasnie przypomialo:
                          Gdzie sie podziala twoja sygnayurka z ktora przez czas jakis opatrywalas swoje
                          posty?

                          - taka wiesz, z rzedu tych : 'chroncie mnie przed przyjaciolmi, z wrogami dam
                          sobie rade sama???

                          Wiesz, teraz pasowalaby jak ulal.

                          smile

                          K.
                        • camrut Re: I dla Camruta na dobranoc 30.01.04, 13:03
                          Czy uwazasz, ze wyciecie tych watkow to cenzura?Czy uwazasz, ze to ingerencja
                          w
                          wolnosc wypowiedzi?Czy Twoim zdaniem cenzor, ktory to wycial to jakas "kurwa'
                          jak okreslil to twoj przyjaciel?
                          Jaki mam wybor gdy mam tego przed oczami cala strone?Jaki mam wybor gdy
                          psychol, bo przeciez nie jest to ktos normalny, robi to dzien w dzien?
                          Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                          forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                          ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.

                          ......
                          A fee gini.
                          Juz kilkakrotnie odwolalas sie na forum do MOICH przyjaciol gardlujac na nich
                          i jednoczesnie probujac od jednego gardlowania przejsc gladko w moja strone.
                          Tak sie nie da, gini smile))

                          Jeli chcesz pytac Krzysia o zwrot, ktorym sie posluzyl – mysle, ze on sam
                          bedzie w stanie udzielic ci wyczerpujacej odpowiedzi – jeli oczywiscie uzna,
                          ze w ogole chce z Toba na jakikolwiek temat dyskutowac.
                          - jak ci zreszta niejednokretnie samej bylo sie przekonac, Krzys dobiera
                          dyskutantow bardzo selektywnie...

                          Masz wybor gini, bo masz narzedzia – jakie daje Ci forum.
                          A poniewaz FORUM ze swej natury przynajmmniej powinno byc jakas tam probka
                          reprezentatywna spoleczenstwa – no to masz ta ‘probke’ reala w wirtualu.
                          Przynajmniej nie zasniesz na posterunku i nie czujesz sie jak w jakims
                          sterylnym sloju – tak wlasnie real przenika do wirtuala.

                          I jeszcze raz gini.
                          Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? –
                          pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                          rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                          to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                          Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.

                          Swoja droga to kolejny przyklad na to jak male slowko moze miec wielka
                          moc smile)) – tu wslizgnalo sie ALE, gdzies tam byl problem z ‘LUB’ – tez podobno
                          w dobrej wierze smile))


                          WIdzisz, niezaleznie, czy ci sie to podoba, czy nie – masz wybor mozesz
                          psycholowi odpisywac, badz nie.
                          Tutaj mozesz liczyc ewentualnie na ‘przyjaciol’ jesli takich masz, ktorzy
                          przyjda ci w sykurs’ - czy tez samotna walke – jak wolisz.
                          Ale liczenie na pojawienie sie dobrego ‘wujka’ - moderatora, ktory da
                          delikwentowi w morde – po prostu nie przystoi. Przynajmniej tak swojej
                          wartosci nie zaprezentujesz.

                          K.
                      • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 12:37
                        )To, ze nie przeszkadza Tobie, wcale nie znaczy, ze nie przeszkadza innym.
                        )Udajesz?Zawadzki pisze sam w swoich postach, a jezeli juz ktos mu sie wpisze
                        to
                        )chyba po to by mu nabluzgac .
                        .....
                        No wiec mamy amatorow od bluzdania – ktorzy chetnie opowiedzieliby sie i za
                        cenzura, sama wiesz, kto byl z panem Zawadzkim sobie korespondowal, w taki czy
                        inny sposob.
                        Znaczy sie na Zawadzkiego jest ‘popyt’.To taki swoisty folklor.
                        Jakby Zawadzkiego dlugo na forum nie bylo, to pewnie i ktos by sie o niego
                        upomnial, a moze znalazlby sie jeden z drugim, ktorzy by go zaczeli podrabiac.

                        I raz jeszcze – Zawadzki dziala i dzialal za najlepszych czasow rozkwitu
                        cenzury i kiedy MODERATOR z powolania cial posty niemilosiernie a zarazem
                        arbirtalnie - Jozek jak ta opoka ‘niewzruszon sie ostal’ smile)

                        No wiec juz wiemy, ze cenzura w tym wypadku nie dziala.
                        Na dodatek, wiemy to z autopsji.
                        ........
                        )Ja natomiast zwrocilam uwage, ze do tej CENZURY przyczynili sie ci,
                        ktorychona
                        )tak oburza strasznie , chyba wyjasnilam .
                        ........
                        Do cenzury przyczynia sie pozwolenie na nia.
                        .........

                        )A co ma wyszukiwarka do rzeczy?
                        .........
                        Wyszukiwarka ma to do rzeczy, ze zawsze mozesz wyszukac odpowiednie stronice z
                        aurorami wybitnie cie interesujacymi – bez wdawania sie i potykania o forumowe
                        karykatury – zatem masz wybor.

                        W koncu, mozna zachecac ludzi do logowania sie – i robic to rownie namolnie –
                        co skutecznie – wtedy problem cenzury zniknie sam.
                        A wiec narzedzia sa, trzeba tylko z nich korzystac.
                        .........
                        )Furtki do cenzury powtarzam po raz enty
                        )otworzyli sami przeciwnicy tej cenzury, nie przestrzegajac minimum norm.
                        )Znali przeciez sytuacje na innych forach.
                        .......
                        A ja powtarzam do znudzenia rowniez:
                        Furtki do cenzury otworzyli CI, ktorzy dali na nia przyzwolenie a wrecz
                        staraja sie znalezc dla niej jakies usprawiedliwienie.
                        Poza tym, gini – malo jest na forum osob, ktore nie przestrzegaja tego
                        wspomnianego min. norm – jest ich na tyle niewiele, ze wytaczanie dziala
                        na ‘komara’ jest zadaniem przesadnym, ktore wiecej szkod narobi niz pozytku.
                        Nie da sie zrzucic odpowiedzialnosci na innych – trzeba podjac ja samemu,
                        gini – takie sa realia.
                        JA w kazdym badz razie wole zdac sie na moj osad niz admina – zapalenca –
                        przynajmniej wtedy mam ten KOMFORT WLASNIE
                        .......
                        )Insynuujesz, ze ktos sie cenzury domaga, a ja Ci pokazuje po raz enty, ze to
                        )sami natretni spamerzy , megalomani, i zwykle chamy doprowadzily do tego co
                        )mamy dzisiaj.
                        .......
                        No nie...gini, rozejrzyj sie.
                        Przeciez sceptyk krzyczy o tym na cale gardlo, wiec tu nie ktos – a bardzo
                        konkretny – w sensie nie egzotyczny a oklepany forumowy nick glos podnosi –
                        wiec to nie insynuacje.
                        Poza tym, sceptyk nie jest w swojej dzialalnosci osamotniony.
                        Wypowiadac sie ZA cenzura mozna ronie – wprost, lub tez pokretnie, ze niby
                        cenzura jest beeee, ALE....i tu wlasnie otwiera sie wpomiana przez Ciebie
                        tylektoc furtka.

                        TO ogole przyzwolenie doporowadza do tego, co ‘sie ma’ – jak nie ma
                        przyzwolenia, to po prostu taka rzecz ze wzgledu na brak na nia ‘popytu’ nie
                        ma szans zaistniec – po prostu strata czasu.
                        Nie ma co sie oszukiwac gini.

                        Forum jest takie, jacy sa jego uzytkownicy.
                        Nie ma co sie wybielac.
                        Ale cenzura nie stanowi zadnego rozwiazania – cenzura nie jest nauczylielem
                        moralnosci, wrecz przeciwnie.
                        Jest inspiracja najnizszych pobudek – i takich tez ludzi przyciaga.
                        ..........

                        )Ty chyba w ogole nie wiesz co to sa emocje, no coz bywaja tacy ludzie z
                        emocji
                        )wyprani, wiekszosc jednak emocjami sie kieruje.Na monitorze widzisz tekst i
                        ten
                        )tekst wlasnie oddzialowywuje na Twoje emocje.
                        )Przyklad.1.
                        )"Kamilo milo, ze jestes.Pozdrawiam serdecznie ))))
                        )Jak zareaguejesz?Pewnie zrobi Ci sie milo , usmiechniesz sie .

                        )Przyklad 2.
                        )KAMILO TY STARA QURWO WON!!!!

                        )Tez sie usmiechniesz?Tez Ci bedzie milo, czy moze zrobi Ci sie smutno?
                        )Napiszesz, oczywiscie, ze nie, ale ilus tam osobom zrobi sie smutno od tego,
                        )ktos moze byc w depresji i taki tekst moze przewazyc szale moze dojsc do
                        )tragedii.
                        )Nie oceniaj reakcji innych po sobie, bo kazdy reaguje inaczej.Ja jestem
                        )bardziej odporna ale mam wielu przyjaciol, ktorzy z tego forum po prostu
                        )odeszli bo nie wytrzymali, a bydlo zostalo i to jest smutne.
                        ............

                        No i gini, znowu pudlo.
                        O emocjach wiem bardzo duzo, ale koniec na tym smile) -zasada ograniczonego
                        zaufania obowiazuje jak najbardziej i w tym wypadku smile))
                        To normalna reakcja – mechaniczny wrecz odruch, nawyk – ktory potrafi z czasem
                        nieuswiadamiany przejac kontrole nad dzialaniem. W twoim wiec dobrze
                        rozumianym interesie lezy, bys nauczyla sie panowac nad podobnymi odruchami -
                        a nie stac sie kolejnym przypadkiem obrazujacym eksperyment Pavlova – i
                        swiadomie reagowala, chocby na podjecie decyzji o odpisaniu na konkretny post,
                        badz nie.

                        Zbytnie wyolbrzymianie forumowego ‘swiata’ tez nie jest ze wszech miar
                        korzystne – w koncu taki to urok, badz co badz anonimowej dzialalnosci, ze tu
                        niczego i nikogo nie mozesz byc pewnym. A niech sie okaze, ze ten przed
                        chwila, co byl autorem posta: ‘Zydzi go gazu’ – jest zyciowym nieudacznikiem,
                        debilem, co to niezdolny jest uczunic cokolwiek, zdany na laske losu i
                        innych???? – i co???
                        - warto jest rzucac sie takiemu na szyje ??? – po co??? – dla jakiej
                        satysfakcji??? – dla mnie to jak kopac kaleke.
                        Ja zwracam uwage na merytorycznosc postow.

                        Jesli zauwaze info no1 – to usmiechne sie a jakze – i przykuje ono moja uwage –
                        ale na kilka sekund zaledwie – tez w zaleznosci od tego, kto to napisal : czy
                        znajomy, czy wirtulany byt.
                        i...przejde do tresci watku, jego merytorycznej zawartosci.
                        I tyle

                        Jesli przytrafi mi sie sytuacja no2 to:
                        zapewne nie doznam ataku euforii, ale tez wiekszego nieprzyjemnego wrazenia
                        tekst ten na mnie nie zrobi. Z podobnych powodow. Z pewnosia to natomiast
                        wplynie na moja ocene delikwenta.
                        I teraz w zaleznosci od humoru i moich checi – podejme decyzje o tym by go
                        olac, odpowiedziec w podobnym tonie, czy po prostu wysmiac. Ale nie bede sie z
                        pewnoscia nosic z ‘nastrojem’ przez caly dzien smile)

                        Trzeba miec zdrowe poczucie absurdu, gini i umiec zachowac do forum dystans.

                        I teraz zasadnicza uwaga – ludzie chorzy w ogole powinni byc poddani jakiejs
                        opiece – czy prowadzeniu specjalistow i to w oparciu o nich powinno nastepowac
                        decydowanie sie na uczestniczego w tego typu ‘zabawach’ czy tez zrezygnowania
                        z prowadzeni tego typu aktywnosci – konfrontacja nie zawsze w stanie
                        chorobowym jest dobra i nie na kazdym etapie. Ale tego na forum roztrzygnac
                        sie nie da.
                        W koncu nawet jednostki depresyjne – w wiekszosci nie sa ubezwlasnowonione – a
                        wiec stwierdzono u nich zdolnosc podejmowania decyzji....

                        To tak jak z alkoholem, gini.
                        W zasadzie jedynym wymogiem jest pelnoletnosc – a potem – sami decydujemy
                        A jak wiadomo tolerancja / wrazliwosc organizmu i w tym wypadku bywa
                        jednostkowa – u niektorych te same dawki powoduja zwiekszenie ryzyka
                        uzaleznienia.....i nieszczescie gotowe.
                        Dlatego, tak wazna gini jest swiadomosc tego, na co nas stac – nikt tego za
                        ciebie nie roztrzygnie. Tu nie ma na co i na kogo zwalac – alkohol jest dla
                        ludzi, jak mawiaja, forum rowniez – trzeba tylko umiec z niego korzystac.
                        ........
                        )Zgoda wiec jedna osoba nie moze traktowac forum jak swojego wlasnego
                        )folwarku ,skoro to forum dla wszystkich.
                        ........
                        Wlasnie dlatego, nie powinno byc MODERATORA, czy tez kilku samozwanczych
                        spolecznych cenzorow.
                        JAk dla wszystkich, to dla wszystkich.
                        .........
                        ) Czasami
                        • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 12:42
                          .........
                          ) Czasami trzeba Camrucie i tak.Zreszta ja nikogo tu nie weryfikuje .
                          )Oburzasz sie na cenzure?A ja Ci pokazuje skad sie ona bierze, bo jestem w
                          )temacie od poczatku i bynajmniej nie od ujawnienia sie cenzorow.
                          .......
                          Raz jeszcze gini: metoda na ‘klucie w oczy’ odpada, bo kazdego kluc moze co
                          innego – czemu moze dac wyraz ujawniajac w ten sposob mniej lub bardziej
                          jawnie swoje antypatie.
                          Za duzo arbitrlanosci.
                          Forum to nie jest jakis opiekunczy bufor dla ‘ciotek’ i wujkow, ktorzy chcieli
                          sobie grzecznie przy herbacie porozmawiac – wiesz doskolanle,ze z taka
                          rozpietoscia pogladow i przy jednoczesnej jawnosci ich wyglaszania – tego po
                          prostu sie zrobic nie da smile))
                          Wiesz, niektorzy sa wstrzasnieci – kiedy ich wpis podlega konfrontacji,
                          zderzeniu z innym postem – to tez potrafi byc tragedia, ba strach paniczny u
                          niektorych wywolac moze.

                          NO i co??? – zabronic konfrontacji??? – jak pisalam, trzeba miec swiadomosc na
                          co sie piszesz.
                          Sprobuj wyglaszac soje poglady publicznie gini – niezaleznie od formy
                          wypowiedzi jaka wybierzesz, mozliwosc reakcji na nia potencjalnych sluchaczy –
                          bedzie rozna –adekwatna do przektroju spoleczenstwa, ktory na owa wypowiedz
                          zareaguje – nie zawsze bedziesz przemawiala do wujkow i cioteczek a i oni
                          potrafia nastawienie miec rozne smile)).
                          .........
                          )I znow piszesz, ze godzic sie mam ja a psychole moga sobie robic co chca.
                          )Wiec odwrocmy sytuacje forum to miejsce wymiany pogladow, a nie ubikacja
                          gdzie
                          )sobie ktos pisze reka na scianie to co chce.Trzeba myslec tez o
                          czytelnikach ,
                          )bo przeciez pisze sie dla kogos -prawda?
                          ........
                          Nie gini.
                          Ja pisze, ze ty sobie rob co chcesz na forum – ryzykujesz tym jak bedziesz
                          odbierana przez innych i do jakiej grupy osob trafisz – bo okazesz sie
                          przekonujaca. Ryzykujesz odrzuceniem, czyli de facto ‘smiercia na forum’ .
                          JAk najbardziej pisze sie dla kogos, gini – wlasnie, niechcacy pewnie ujelas
                          sedno – wiec, znow wracamy do mojego popytu smile)) – nie znajdziesz
                          czytelnikow, nie ma popytu, nie ma dla kogo pisac – slowem – zgon...
                          Do tego cenzor nie jest potrzebny.

                          A poza wszystkim, gini, ‘boj sie boga’ – ‘psycholom’ chcesz merytorycznie
                          odpowiadac smile))?!
                          .......
                          )Nie mowie o znudzeniu "nickiem" skarbie, mowie o namolnych czy tez
                          obrazliwych
                          )tytulach, ktore wala po oczach, mowie o lamaniu zasad netykiety.
                          )Jakies reguly obowiazuja w kazdym miejscu w cywilizowanym swiecie, w buszu
                          )tylko wszystko wolno.
                          ......
                          Gini, ‘skarbie’ alez ja jak najbarziej o typach namolnych – przeciez ktos moze
                          uznac Cie za namolna tylko ze wzgledu na to, ze namolnie bedziesz mu sie z
                          czyms kojarzyla i w jego mniemaniu namolnie zajmowala co rusz pierwsza strone
                          formularza – reguly obowiazuja i pdczas ‘wolnosci’ slowa – ot, popyt wlasnie.
                          Nie ma co zwalac na innych.
                          Wprowadzenie cenzora nie ‘oczysci’ atmosfery – no chyba, ze bedzie to
                          atmosfera ‘kolesi’ wlasnie.
                          ......
                          )AAAAAAA ja nawoluje do cenzury a to cos nowego.Czyli, ze mam ze spokojem
                          )otwierac komputer , i ogladac sobie przez caly dzien 100 postow typu
                          )Rucham male dzieci
                          )Sram kobietom w buzie

                          )Bo gdy poprosze o usuniecie tego to juz bedzie domaganie sie cenzury.
                          ........
                          Gini – twoj wybor – nie wiem, czy twoje nawolywania do ciecia tego czy owego –
                          sa czyms nowym , czy tez nie, bo z takim zapalem twoich postow nie sledze –
                          ale dla mnie jedno jest pewne- nie da sie wprowadzic cenzury na ‘niby’ czy
                          tylko ‘czesciowo’ albo ‘wybiorczo – ale jedynie slusznie’ – czynnik ludzki
                          jest zbyt wysoki.
                          Cenzura albo jest, albo jej nie ma – tu nie ma gladkiego przescia.

                          ps. Gini, a czy to nie ty przypadkiem opatrywalas swoje posty przez czas jakis
                          sygnatura :
                          chroncie mnie od przyjaciol z wrogami dam sobie rade sama????
                          - nie sadzisz, ze ta sygnatura pasowalaby jak ulal – TERAZ

                          ?????
                          smile)
                          K

                        • gini Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 13:02
                          camrut napisała:

                          ) )To, ze nie przeszkadza Tobie, wcale nie znaczy, ze nie przeszkadza innym.
                          ) )Udajesz?Zawadzki pisze sam w swoich postach, a jezeli juz ktos mu sie wpisze
                          ) to
                          ) )chyba po to by mu nabluzgac .
                          ) .....
                          ) No wiec mamy amatorow od bluzdania – ktorzy chetnie opowiedzieliby sie i
                          ) za
                          ) cenzura, sama wiesz, kto byl z panem Zawadzkim sobie korespondowal, w taki
                          czy
                          ) inny sposob.
                          ) Znaczy sie na Zawadzkiego jest ‘popyt’.To taki swoisty folklor.
                          ) Jakby Zawadzkiego dlugo na forum nie bylo, to pewnie i ktos by sie o niego
                          ) upomnial, a moze znalazlby sie jeden z drugim, ktorzy by go zaczeli podrabiac.
                          )
                          ) I raz jeszcze – Zawadzki dziala i dzialal za najlepszych czasow rozkwitu
                          ) cenzury i kiedy MODERATOR z powolania cial posty niemilosiernie a zarazem
                          ) arbirtalnie - Jozek jak ta opoka ‘niewzruszon sie ostal’ smile)
                          )
                          ) No wiec juz wiemy, ze cenzura w tym wypadku nie dziala.
                          ) Na dodatek, wiemy to z autopsji.
                          ) ........
                          ) )Ja natomiast zwrocilam uwage, ze do tej CENZURY przyczynili sie ci,
                          ) ktorychona
                          ) )tak oburza strasznie , chyba wyjasnilam .
                          ) ........
                          ) Do cenzury przyczynia sie pozwolenie na nia.
                          ) .........
                          )
                          ) )A co ma wyszukiwarka do rzeczy?
                          ) .........
                          ) Wyszukiwarka ma to do rzeczy, ze zawsze mozesz wyszukac odpowiednie stronice
                          z
                          ) aurorami wybitnie cie interesujacymi – bez wdawania sie i potykania o for
                          ) umowe
                          ) karykatury – zatem masz wybor.
                          )
                          ) W koncu, mozna zachecac ludzi do logowania sie – i robic to rownie namoln
                          ) ie –
                          ) co skutecznie – wtedy problem cenzury zniknie sam.
                          ) A wiec narzedzia sa, trzeba tylko z nich korzystac.
                          ) .........
                          ) )Furtki do cenzury powtarzam po raz enty
                          ) )otworzyli sami przeciwnicy tej cenzury, nie przestrzegajac minimum norm.
                          ) )Znali przeciez sytuacje na innych forach.
                          ) .......
                          ) A ja powtarzam do znudzenia rowniez:
                          ) Furtki do cenzury otworzyli CI, ktorzy dali na nia przyzwolenie a wrecz
                          ) staraja sie znalezc dla niej jakies usprawiedliwienie.
                          ) Poza tym, gini – malo jest na forum osob, ktore nie przestrzegaja tego
                          ) wspomnianego min. norm – jest ich na tyle niewiele, ze wytaczanie dziala
                          ) na ‘komara’ jest zadaniem przesadnym, ktore wiecej szkod narobi niz
                          ) pozytku.
                          ) Nie da sie zrzucic odpowiedzialnosci na innych – trzeba podjac ja samemu,
                          )
                          ) gini – takie sa realia.
                          ) JA w kazdym badz razie wole zdac sie na moj osad niz admina – zapalenca &
                          ) #8211;
                          ) przynajmniej wtedy mam ten KOMFORT WLASNIE
                          ) .......
                          ) )Insynuujesz, ze ktos sie cenzury domaga, a ja Ci pokazuje po raz enty, ze to
                          ) )sami natretni spamerzy , megalomani, i zwykle chamy doprowadzily do tego co
                          ) )mamy dzisiaj.
                          ) .......
                          ) No nie...gini, rozejrzyj sie.
                          ) Przeciez sceptyk krzyczy o tym na cale gardlo, wiec tu nie ktos – a bard
                          ) zo
                          ) konkretny – w sensie nie egzotyczny a oklepany forumowy nick glos podnosi
                          ) –
                          ) wiec to nie insynuacje.
                          ) Poza tym, sceptyk nie jest w swojej dzialalnosci osamotniony.
                          ) Wypowiadac sie ZA cenzura mozna ronie – wprost, lub tez pokretnie, ze nib
                          ) y
                          ) cenzura jest beeee, ALE....i tu wlasnie otwiera sie wpomiana przez Ciebie
                          ) tylektoc furtka.
                          )
                          Ze Sceptykiem przesadzasz, Sceptyk ma uraz czy tez obsesje na punkcie Krzysia ,
                          mysle, ze gdyby dac Krzysiowi nozyce to wycialby wszystkich swoich wrogow.
                          Krzys jest jak raczysz zauwazyc jedynie przeciw cenzurze "koscielnej" przeciw
                          cenzurze polit poprawnej "pewnie nie mialby nic.Wiec oburza go slowo "pedal"
                          uzyte w stosunku do homoseksualisty a slowo "katol" w stosunku do katolika juz
                          jak najbardziej na miejscu.Nienawisc do Zydow, potepia, nienawisc do katolikow,
                          uwaza za usprawiedliwiona.


                          ) TO ogole przyzwolenie doporowadza do tego, co ‘sie ma’ – jak
                          ) nie ma
                          ) przyzwolenia, to po prostu taka rzecz ze wzgledu na brak na nia ‘popytu&#
                          ) 8217; nie
                          ) ma szans zaistniec – po prostu strata czasu.
                          ) Nie ma co sie oszukiwac gini.

                          Wiec ile razy protestowalas przeciw cenzurze na FOF?Bo ja tak, nawet w
                          przypadku Krzysia o czym raczyl juz zapomniec.

                          )
                          ) Forum jest takie, jacy sa jego uzytkownicy.
                          ) Nie ma co sie wybielac.
                          ) Ale cenzura nie stanowi zadnego rozwiazania – cenzura nie jest nauczyliel
                          ) em
                          ) moralnosci, wrecz przeciwnie.
                          ) Jest inspiracja najnizszych pobudek – i takich tez ludzi przyciaga.

                          Moje gratulacje, przyszlas tu inspirowana najnizszymi pobudkami?
                          Bo ja nie przyszlam pogadac z ludzmi na rozne tematy.


                          ) ..........
                          )
                          ) )Ty chyba w ogole nie wiesz co to sa emocje, no coz bywaja tacy ludzie z
                          ) emocji
                          ) )wyprani, wiekszosc jednak emocjami sie kieruje.Na monitorze widzisz tekst i
                          ) ten
                          ) )tekst wlasnie oddzialowywuje na Twoje emocje.
                          ) )Przyklad.1.
                          ) )"Kamilo milo, ze jestes.Pozdrawiam serdecznie ))))
                          ) )Jak zareaguejesz?Pewnie zrobi Ci sie milo , usmiechniesz sie .
                          )
                          ) )Przyklad 2.
                          ) )KAMILO TY STARA QURWO WON!!!!
                          )
                          ) )Tez sie usmiechniesz?Tez Ci bedzie milo, czy moze zrobi Ci sie smutno?
                          ) )Napiszesz, oczywiscie, ze nie, ale ilus tam osobom zrobi sie smutno od tego,
                          ) )ktos moze byc w depresji i taki tekst moze przewazyc szale moze dojsc do
                          ) )tragedii.
                          ) )Nie oceniaj reakcji innych po sobie, bo kazdy reaguje inaczej.Ja jestem
                          ) )bardziej odporna ale mam wielu przyjaciol, ktorzy z tego forum po prostu
                          ) )odeszli bo nie wytrzymali, a bydlo zostalo i to jest smutne.
                          ) ............
                          )
                          ) No i gini, znowu pudlo.
                          ) O emocjach wiem bardzo duzo, ale koniec na tym smile) -zasada ograniczonego
                          ) zaufania obowiazuje jak najbardziej i w tym wypadku smile))
                          ) To normalna reakcja – mechaniczny wrecz odruch, nawyk – ktory potra
                          ) fi z czasem
                          ) nieuswiadamiany przejac kontrole nad dzialaniem. W twoim wiec dobrze
                          ) rozumianym interesie lezy, bys nauczyla sie panowac nad podobnymi odruchami -

                          ) a nie stac sie kolejnym przypadkiem obrazujacym eksperyment Pavlova – i
                          ) swiadomie reagowala, chocby na podjecie decyzji o odpisaniu na konkretny
                          post,
                          ) badz nie.

                          Jeszcze raz Camrucie, to forum nie jest tylko dla mnie i dla ciebie, jest dla
                          wszystkich, wiec nie mozna myslec tylko o jednych by mogli sie tu wyzyc czyniac
                          innym krzywde.
                          Przypominam, ze przy wejsciu na forum wisza jakies zasady, regulamin, netykieta
                          FAQ forum, kazdy ma mozliwosc sie z nimi zapoznac, jezeli zasady mu nie pasuja
                          po prostu nie wchodzic.Jezeli ktos nastawia sie tylko na to, ze da upust swoim
                          najnizszym instynktom, musi sie liczyc z tym, ze nie ma takiej mozliwosi, bo
                          obowiazuja zasady, ktorych przestrzegac nalezy.
                          Jestem palaczem, wchodze do restauracji gdzie wisi tabliczka "zakaz palenia ",
                          Wychodze i tyle , jak zapale maja prawo mnie wyrzucic, bo uprzedzali, ze palic
                          nie moge.

                          )
                          ) Zbytnie wyolbrzymianie forumowego ‘swiata’ tez nie jest ze wszech m
                          ) iar
                          ) korzystne – w koncu taki to urok, badz co badz anonimowej dzialalnosci, z
                          ) e tu
                          ) niczego i nikogo nie mozesz byc pewnym. A niech sie okaze, ze ten przed
                          ) chwila, co byl autorem posta: ‘Zydzi go gazu’ – jest zyciowy
                          ) m nieudacznikiem,
                          ) debilem, co to niezdolny jest uczunic cokolwiek, zdany na laske losu i
                          ) innych???? – i co???
                          ) - warto jest rzucac sie takiemu na szyje ??? – po co??? – dla jaki
                          ) ej
                          ) satysfakcji??? – dla mnie to jak kopac kaleke.

                          O jakim rzucaniu sie na szyje piszesz nie wiem, wiem, ze jest tu troche Zydow,
                          ktorym takie napisy przyjemnosci nie sprawiaja, czy wiec warto ranic ilus tam
                          ludzi dla aby satysfakcje mial jeden nieudacznik?

                          ) Ja zwracam uwage na merytorycznosc postow.
                          )
                          ) Jesli zauwaze info no1 – to usmiechne sie a jakze – i przykuje ono
                          ) moja uwage –
                          ) ale na kilka sekund zaledwie – tez w zaleznosci od tego, kto to napisal
                          ) : czy
                          ) znajomy, czy wirtulany byt.
                          • camrut Re: __to raczej wisielczy rechot historii________ 30.01.04, 13:50

                            )Ze Sceptykiem przesadzasz, Sceptyk ma uraz czy tez obsesje na punkcie
                            Krzysia ,
                            )mysle, ze gdyby dac Krzysiowi nozyce to wycialby wszystkich swoich wrogow.
                            )Krzys jest jak raczysz zauwazyc jedynie przeciw cenzurze "koscielnej" przeciw
                            )cenzurze polit poprawnej "pewnie nie mialby nic.Wiec oburza go slowo "pedal"
                            )uzyte w stosunku do homoseksualisty a slowo "katol" w stosunku do katolika
                            juz
                            )jak najbardziej na miejscu.Nienawisc do Zydow, potepia, nienawisc do
                            katolikow,
                            )uwaza za usprawiedliwiona.
                            ..........

                            A widzisz gini!
                            Sama idealnie ilustrujesz sytuacjesmile!!!!
                            Twoje poglady wyznaczaja ci horyzont, gini. Dlatego arbitralnie sadzisz CO BY
                            KTO ZROBIL. albo jeszcze gorzej CO BY KTO CHIAL – a zapedy takie, masz, ze
                            oooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Juz przeciez na moim przykladzie probowalas ‘podobnych ‘ zabiegow ze skutkiem
                            mizernym.

                            A piszesz przeciez o osobach, ktore podobno znasz.....

                            Wiec rasz jeszcze gini – twoje przekonania co do kogos, lub czegos nie
                            usprawiedliwia cenzury, tym bardziej ze sa mylne.

                            JAk widac czynnik ludzki jest zbyt zawodny.

                            A co do sceptyka jak widac mamy skrajnie odrebne zdanie – nic tez dziwnego,
                            przeciez od twoj a nie MOJ tym razem przyjaciel.

                            JA odnosze sie do niego tak jak go ocenilam – z czym sie nie kryje. Swoja
                            wartoscia w moich oczach oscyluje gdziej na dnie – ewentualnie czyniac proby
                            przebicia sie coraz nizej – co mu momentami nad wyraz dobrze wychodzi. Ale jak
                            widac u innych znalazl on popyt smile)

                            A kto okaze sie byc przyjacielem cenzora.......
                            smile)))
                            ......
                            )Wiec ile razy protestowalas przeciw cenzurze na FOF?Bo ja tak, nawet w
                            )przypadku Krzysia o czym raczyl juz zapomniec.
                            ......

                            gini nie pamietam ile razy protestowalam przeciwko cenmzurze – jesli ci to na
                            sercu lezy wezze do reki wyszukiwarkie i do dzielasmile)) – znow jakis wyscig???

                            Skoro ta liczba ‘ogromna’ – co z twoich postow wynika – licznych sprzeciwow
                            cenzurze ma cos znaczyc, to gdzie ona jest teraz, gini????
                            ........
                            )Moje gratulacje, przyszlas tu inspirowana najnizszymi pobudkami?
                            )Bo ja nie przyszlam pogadac z ludzmi na rozne tematy.
                            .......
                            Ginie nie zrozumialas celowo, czy nieumyslnie ???
                            Pisze o niskich pobudkach tych z zapedem cenzorowania , tzw. cenzorow z
                            powolania.

                            JAk wiec udalo sie ci to przeniesc na mnie, SKORO ja wypowiadam sie przeciw
                            cenzurze???
                            Pobudki innych osob piszacych na tym forum obchodza mnie o tyle o ile zaczynam
                            wchodzic z nimi w dyskurs.
                            ROzni ludzie sa slonni do roznych pobudek, niemalze z ‘urodzenia’ – moge ich
                            zweryfikowac na forum, ocenic – ja rozumiem swoje decyzje i w przeciwienstwie
                            do innych jak widac jestem do nich przywiazana - nie potrzebny mi do tego
                            admin na etacie cenzorskim.
                            .......

                            ) Jeszcze raz Camrucie, to forum nie jest tylko dla mnie i dla ciebie, jest
                            dla
                            )wszystkich, wiec nie mozna myslec tylko o jednych by mogli sie tu wyzyc
                            czyniac
                            )innym krzywde.
                            )Przypominam, ze przy wejsciu na forum wisza jakies zasady, regulamin,
                            netykieta
                            )FAQ forum, kazdy ma mozliwosc sie z nimi zapoznac, jezeli zasady mu nie
                            pasuja
                            )po prostu nie wchodzic.Jezeli ktos nastawia sie tylko na to, ze da upust
                            swoim
                            )najnizszym instynktom, musi sie liczyc z tym, ze nie ma takiej mozliwosi, bo
                            )obowiazuja zasady, ktorych przestrzegac nalezy.
                            )Jestem palaczem, wchodze do restauracji gdzie wisi tabliczka "zakaz
                            palenia ",
                            )Wychodze i tyle , jak zapale maja prawo mnie wyrzucic, bo uprzedzali, ze
                            palic )nie moge.
                            ...........
                            A wiec raz jeszcze gini:
                            SKORO PISZE ZE NIE MA BYC CENZURY – to chyba wyrazam sie jasno, ze kazdy ma tu
                            prawo przebywac.
                            Dalej i tak literalnie zaznaczam, ze forum jest dla wszystkich.
                            Wiec nie rozumiem, doprawdy – moze czytaj gini to co pisze, skoro juz sie
                            silimy na dyskusje.

                            A ja a ‘propos zasad i tzw. etykiet przypomne CI :
                            wracajac do kwestii przestrzegania regulaminu. Tak jak napisalam – zaden
                            regulamin nie wyczerpuje wszelkich mozliwych opcji zachowan czy dzialan –
                            dlatego oprocz czesci spisanej, wazniejsza jest nawet w takich jak ten
                            przypadkach czesc niespisana – mozesz okazac sie ostatnim chamem i pisac
                            donosy do pracy czy paszkwile na swoich forumowych ‘oponentow’ – bo
                            teoretycznie nie jest to spisane w zadnym forumowym punkcie regulaminu – to
                            kwestia twoich decyzji wlasnie i pozwolisz,
                            ze kolokwialnie nazwe to ‘sposobu zycia’ –
                            jak widac, zaden regulamin nie wyprostuje i nie przeciwdziala pewnym
                            squrvielskim sklonnosciom –

                            Kto ma wiec zatem pilnowac???? – najlepszym cenzorem 'tresci' jest POPYT
                            Ja jestem za pozostawieniem tego w rekach forumowiczow - czytelnikow. A skoro
                            dany tekst jest czytany i wywoluje dyskusje, czy to nie dowod to na to, ze
                            okazal sie byc jednak WARTOSCIOWYM??? - i co ??? - mamy z tego wlasnie
                            zrezygnowac ku chwale tekstow JALOWYCH I BEZPLODNYCH????

                            Raz jeszcz powtorze – nieczytany teks UMIERA – a o to przeciez w cenzurze
                            chodzi, nie?
                            ..........
                            )O jakim rzucaniu sie na szyje piszesz nie wiem, wiem, ze jest tu troche
                            Zydow,
                            )ktorym takie napisy przyjemnosci nie sprawiaja, czy wiec warto ranic ilus tam
                            )ludzi dla aby satysfakcje mial jeden nieudacznik?
                            ........

                            Jak kogos uznam za psychicznie ograniczonego, to sie na nim gini nie wyzywam –
                            nie nmam problemu z ocenieniem poziomu danego postu i zweryfikowaniu go - czy
                            byl wytworem swiadomosci fiksata, czy tez glupim szczeniarskim zartem.

                            Sama okreslasz sobie poziom dyskusji.
                            Wiec albo wchodzisz w takie szarpaniny bez sensu – bo chyba nie zakladasz, ze
                            kluczem w takich wypadkach bedzie merytoryczna rozmowa? – albo nie. ZAlezy co
                            sprawia ci przyjemnosc i w czym sie odnajdujesz.

                            A na forum mozna urazic roznie – i nie tylko tykajac wartosci semickich.
                            KAzdy reaguje na ‘obrazaczy’ podlug swoich wartosci – odpowiednio –
                            przyjnajmniej wiesz z kim masz do czynienia – zalkejanie plastrow na usta
                            wzrostowi toleracji nie przysluzylo. Wrecz przeciwnie – bunt rusl jeszcze
                            wiekszy – wiec cenzorowaniem gini antysemityzmu jak i jakichkolwiek uprzedzen
                            nie zwalczysz

                            K.
                            • gini Re:Do camrut na zakonczenie 30.01.04, 17:17
                              Nie mam czasu na kontynuowanie tej dyskusji w nieskonczonosc, tym bardziej, ze
                              na jedno zdanie odpowiadasz piecioma,ktore malo wnosza, niektore rzeczy
                              pomijasz, dokladasz swoje sugestie.Nie mam az tyle wolnego czasu by to wszystko
                              szukac od nowa i prostowac.
                              Odniose sie do jednego , otoz wolnosc jednostki jak i jej prawo do wypowiedzi
                              konczy sie wtedy , gdy ogranicza ,czy tez zagraza swoimi wypowiedziami
                              innym.To, ze cenzura byla i nie wykasowala w pore danych Krzysia nie znaczy, ze
                              ktos nie powinien nad takimi tresciami czuwac, czy tez by moje dane wisialy
                              sobie miesiacami na FA , co mogloby sie skonczyc dla mnie niemilo.
                              Nawet w przypadku Zawadzkiego , do ktorego przyjaciol sie nie zaliczam,
                              dzwonilam by go ostrzec , ze ktos te dane ujawnil.
                              Nie mozna sprawy stawiac w ten sposob, skoro raz nie sciagneli tzn, ze sa
                              niepotrzebni.Powtarzam nie o ingerencje w tresci ale w szczegolnych okreslonych
                              przypadkach.Jak wiesz wyjatki potwierdzaja tylko regule, wiec do slowka "ale ",
                              sie nie czepiaj.
                              Poniewaz czy chcemy czy nie chcemy, cenzorzy tu byli i sa , proponuje sie
                              skupic na tym by jezeli juz cos wycinaja , byli laskawie to uzasadnic, by nie
                              interpretowali, regulaminu wg, wlasnych przekonan, czy tez sympatii lub
                              antypatii.W tym wypadku jestem sklonna poprzec kazdego komu, wytna nieslusznie
                              watek, bez wzgledu czy znam, czy lubie czy nie lubie.
                              Nie nawoluje tez do usuwania kogokolwiek z forum, czy to Jozia , czy Krzysia ,
                              wrecz przeciwnie, kto bral udzial w innych dyskusjach ten wie.
                              Wyszukiwac watkow nie bede, bo narzedzie zwane wyszukiwarka dziala bardzo
                              rzadko, forum chodzi wolno, a ja nie mam az tyle wolnego czasu , i troche
                              jeszcze innych zajec.
                              Na tym koncze i zegnam Camruta.
                              • camrut ___no to 'pa' - gini____________ 30.01.04, 19:09
                                Gini, marnie brzmia i jakos nieprzekonywująco te twoje wyjasnienia....
                                ze za duzo tekstu w tekscie??? – czy ze za duzo tresci, ktora ci czegos tam
                                nie wnosi????
                                - wiesz, moze byc i tak, ze po prostu nie jestes w stanie jej przyjacsmile)) –
                                tu pojawia sie tez problem z rozumieniem tekstu, tudziez mozliwoscia jego
                                przeanalizowania – czasami ten horyzost wyznaczajacy poglady jak sie okazuje
                                jest zbyt waski, gini – doswiadczylas tego na przykladzie tekstow krzysiowych –
                                ktorych jako zywo za diabla pojac nie mozesz - a na jego zniechecenie ,
                                wynikajace jak mysle ze znuzenia twoja osoba – reagujesz wielkim zdziwieniem i
                                niemoznoscia pogodzenia sie z tym.
                                .......
                                Ale malo tego. Twoje slowko ALE nie bylo przypadkowe. Zauwazyl to tez Krzys,
                                gini.
                                Wlasnie otworzylabys chetnie nim furtke do cenzury ‘pozytecznej’, a jakze ,
                                zapewne smile))ALE arbitralnie pozytecznej
                                .....

                                Widze gini, ze zbyt szybko zapomialas o sygnaturce.
                                A szkoda , bo raz jeszcze powtorze, ta, z ktora paradowalas tu czas jakis,
                                obnoszac sie po forum – jak niemalze z manifestem.... jak to jest, ze te
                                najbardziej potrzebne w danej chwili rzeczy tak umykaja....wykazujac sie wrecz
                                fenomenalna zdolnoscia do znikania...

                                Ach ta pamiec, gini, co??? – pomyslec, ze klopoty z pamiecia moglyby i dopasc
                                cenzora...

                                Wiec gini jak to szlo z ta sygnaturka - bo jakos reagujac na moje posty
                                skutecznie omijalas to tak po tylektroc powtarzane pytanie - coz za
                                selektywnosc, co nie smile))????

                                ‘chroncie mnie od przyjaciol z wrogami poradze sobie sama’ – czyz nie tak
                                gini??? i co, manifest diabli wzieli –
                                Czy tez nastapila nagla zmiana nastroju ???

                                K.
                                • gini Re: ___no to 'pa' - gini____________ 30.01.04, 19:51
                                  camrut napisała:

                                  > Gini, marnie brzmia i jakos nieprzekonywująco te twoje wyjasnienia....
                                  > ze za duzo tekstu w tekscie??? – czy ze za duzo tresci, ktora ci czegos t
                                  > am
                                  > nie wnosi????
                                  > - wiesz, moze byc i tak, ze po prostu nie jestes w stanie jej przyjacsmile)) R
                                  > 11;
                                  > tu pojawia sie tez problem z rozumieniem tekstu, tudziez mozliwoscia jego
                                  > przeanalizowania – czasami ten horyzost wyznaczajacy poglady jak sie okaz
                                  > uje
                                  > jest zbyt waski, gini – doswiadczylas tego na przykladzie tekstow krzysio
                                  > wych –
                                  > ktorych jako zywo za diabla pojac nie mozesz - a na jego zniechecenie ,
                                  > wynikajace jak mysle ze znuzenia twoja osoba – reagujesz wielkim zdziwien
                                  > iem i
                                  > niemoznoscia pogodzenia sie z tym.
                                  > .......
                                  > Ale malo tego. Twoje slowko ALE nie bylo przypadkowe. Zauwazyl to tez Krzys,
                                  > gini.
                                  > Wlasnie otworzylabys chetnie nim furtke do cenzury ‘pozytecznej’, a
                                  > jakze ,
                                  > zapewne smile))ALE arbitralnie pozytecznej
                                  > .....
                                  >A to juz sa projekcje twoje i krzysia , a nie to co ja pisalam.Usuniecie
                                  czyichs danych czy tez spamu nie uwazam za cenzure i kropka wszystko na ten
                                  temat.


                                  > Widze gini, ze zbyt szybko zapomialas o sygnaturce.
                                  > A szkoda , bo raz jeszcze powtorze, ta, z ktora paradowalas tu czas jakis,
                                  > obnoszac sie po forum – jak niemalze z manifestem.... jak to jest, ze te
                                  > najbardziej potrzebne w danej chwili rzeczy tak umykaja....wykazujac sie
                                  wrecz
                                  > fenomenalna zdolnoscia do znikania...

                                  A tu na jaki temat piszesz znowu, znow cos insynuujesz, ja podaje konkrety a ty
                                  konfabulujesz.Nie odnosisz sie do tego co pisze ja a snujesz jakies dywagacje.


                                  >
                                  > Ach ta pamiec, gini, co??? – pomyslec, ze klopoty z pamiecia moglyby i do
                                  > pasc
                                  > cenzora...

                                  No wlasnie, klopoty z pamiecia ma krzys, ktory juz zapomnial o moich postach w
                                  obronie jego watku.


                                  >
                                  > Wiec gini jak to szlo z ta sygnaturka - bo jakos reagujac na moje posty
                                  > skutecznie omijalas to tak po tylektroc powtarzane pytanie - coz za
                                  > selektywnosc, co nie smile))????

                                  Na twoje posty skladaja sie wylacznie insynuacje i konfabulacje .Ja stawiam
                                  sprawy jasno.


                                  >
                                  > ‘chroncie mnie od przyjaciol z wrogami poradze sobie sama’ –
                                  > czyz nie tak
                                  > gini??? i co, manifest diabli wzieli –
                                  > Czy tez nastapila nagla zmiana nastroju ???
                                  >
                                  > K.

                                  Jak zawsze radze sobie sama, gdzie tu widzisz moich przyjaciol, ktorzy
                                  przychodza na pomoc?
                                  Do kogo sie o pomoc zwracam w ogole?Bo jak ide na FA Camrucie to po to by
                                  zrobic awanture o wyciety watek , obojetnie czyj.Wiec skoncz z insynuacjami,
                                  jestem juz dos dlubo na FA i geby cenzorki mi nie przyprawisz, chocbys nie wiem
                                  jak sie starala , nawet jak wezmiesz jeszcze ze dwoch krzysiow na pomoc.
                                  Czesc.
                                  • camrut Re: ___no to 'pa' (?) - gini____________ 30.01.04, 23:32


                                    No wiec gini – oto masz sprawy postawione jasno.
                                    Jesli juz ktos zarzuci ci kongabulacje i insynuacje – to ty zabawiasz sie w
                                    echo, oskarzajac go o to samo. Tylko jakos, gini, dowody przez palce ci
                                    przciekly – bo poza poboznym jednolinijkowym zarzutem nic za twoimi
                                    oszczerstwami nie stoi.

                                    A gdzie konfabulowalas?
                                    Tu masz jasno postawione przyklady, pierwsze z rzedu, jak widac twoje
                                    przywiazanie do faktow jest ronie trwale, co pamiec...:

                                    gini:
                                    )Czyli uwazasz, ze Ci, ktorzy sa mniej odporni a maja cos konkretnego do
                                    )powiedzenia to wlasciwie sie nie nadaja, moga sobie gdzies isc jak im nie
                                    )odpowiada atmosfera, a zostac maja Ci, ktorzy sa silni, i potrafia wypchnac
                                    )tych innych, sami do powiedzenia nic ciekawego nie majac.

                                    odpowiedz Camrut:
                                    Gini, po raz kolejny moja uwaga – nie pisz, co ja uwazam, bo mijasz sie
                                    kompletnie z prognozowaniem moich sadow, nie wiem, czy celowo, czy calkiem
                                    niezamierzenie, w kazdym razie – trud daremny.
                                    Do dyskutowania na forum nie potrzebne sa miesnie, gini – pisanie na
                                    klawiaturze nie wymaga nadprzecietnej muskulatury smile)

                                    gini:
                                    )Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                                    )forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                                    )ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.

                                    odpowiedz camrut:
                                    I jeszcze raz gini.
                                    Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? –
                                    pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                                    rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                                    to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                                    Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.

                                    gini:
                                    Nie wiem czy ciesza Cie watki "Zydzi do gazu" , czy uwazasz, ze
                                    powinny one zostac nieruszane?

                                    odpowiedz camrut:
                                    jeszcz jedno, jak najbardziej powaznie, gini.
                                    Opanuj sie.
                                    To, ze nie jestem za cenzura NIE UPRAWNIA CIE W ZADNYM RAZIE DO SUGEROWANIA,
                                    CHOCBY NIE WPROST – CZEGOS PODOBNEGO DO TEGO, CO POCZYNILAS POWYZEJ
                                    - Zydzi do gazu – to tekst, ktory nosi znamoina przestepstwa, wiec jesli Ci
                                    to ulzy, scigaj autora i poczyn donos do prokuratury.

                                    ..........
                                    a co do dalszej czesci twojej wypowiedzi:
                                    gini napisala:

                                    )Jak zawsze radze sobie sama, gdzie tu widzisz moich przyjaciol, ktorzy
                                    )przychodza na pomoc?
                                    )Do kogo sie o pomoc zwracam w ogole?Bo jak ide na FA Camrucie to po to by
                                    )zrobic awanture o wyciety watek , obojetnie czyj.Wiec skoncz z insynuacjami,
                                    )jestem juz dos dlubo na FA i geby cenzorki mi nie przyprawisz, chocbys nie
                                    wiem jak sie starala , nawet jak wezmiesz jeszcze ze dwoch krzysiow na pomoc.
                                    ...........

                                    1.nie pisalam, ze widze twoich przyjaciol przychodzacych ci tutaj z pomoca
                                    2. nie pisalam, ze zwracasz sie do kogos o pomoc
                                    3. gdzie ja biore Krzysiow (dwoch az !!!) na pomoc – i dlaczego niby ?
                                    .....
                                    wiec co do insynuacji juz chyba sprawa JASNA, co gini?

                                    Poza tym, gini - ja nie musze przyprawiac ci jakiejkolwiek geby – bo gebe
                                    przywdziewasz sobie sama – modelujac ja wypowiedziami – tak wlasnie dziala
                                    forum opartujac cie wirtualna 'osobowoscia'. Ja co najwyzej moge poddac ja
                                    ocenie i podlug tego decydowac sie na pisanie z toba, tudziez nie – jedna z
                                    takich decyzji podjal wlasnie co do twojej osoby Krzys, jak sama dobrze wiesz.

                                    A z sygnaturka biedactwo nie wiesz o co chodzi???

                                    camrut:
                                    > Widze gini, ze zbyt szybko zapomialas o sygnaturce.
                                    > A szkoda , bo raz jeszcze powtorze, ta, z ktora paradowalas tu czas jakis,
                                    > obnoszac sie po forum – jak niemalze z manifestem.... jak to jest, ze te
                                    > najbardziej potrzebne w danej chwili rzeczy tak umykaja....wykazujac sie
                                    wrecz fenomenalna zdolnoscia do znikania...

                                    gini
                                    )A tu na jaki temat piszesz znowu, znow cos insynuujesz, ja podaje konkrety a
                                    )ty konfabulujesz.Nie odnosisz sie do tego co pisze ja a snujesz jakies
                                    )dywagacje.

                                    ......
                                    ano gini pisze od kilku juz postow o sygnaturce, ktora opatrywalas swoje
                                    posty, co trwalo czas jakis, jestem pewna, ze wiecej osob zdarzylo to
                                    zapamietac :

                                    ‘chroncie mnie od przyjaciol, z wrogami dam sobie rade sama’

                                    - czy nie uwazasz, ze zawolanie, ktore bylo ci bliskie przez pewnien okres
                                    czasu – nagle w obliczu rozmow o cenzurze, gdzie, przyznasz pasowaloby
                                    fenomenalnie do tematu ilustrujac idealnie wrecz JEJ ZBEDNOSC– zniklo z
                                    twojego horyzontu, bezpowrotnie?

                                    Co za zadziwiajaca zdolnosc zaglowania haslami i pamiecia - dobierania ich w
                                    zaleznosci od ‘potrzeby’.... – i piszac to nie mam na mysli zalety (...)

                                    K.
                                    • gini Re: ___no to 'pa' (?) - Camrut___________ 31.01.04, 00:39
                                      camrut napisała:

                                      >
                                      >
                                      > No wiec gini – oto masz sprawy postawione jasno.
                                      > Jesli juz ktos zarzuci ci kongabulacje i insynuacje – to ty zabawiasz sie
                                      > w
                                      > echo, oskarzajac go o to samo. Tylko jakos, gini, dowody przez palce ci
                                      > przciekly – bo poza poboznym jednolinijkowym zarzutem nic za twoimi
                                      > oszczerstwami nie stoi.
                                      >
                                      > A gdzie konfabulowalas?
                                      > Tu masz jasno postawione przyklady, pierwsze z rzedu, jak widac twoje
                                      > przywiazanie do faktow jest ronie trwale, co pamiec...:
                                      >
                                      > gini:
                                      > )Czyli uwazasz, ze Ci, ktorzy sa mniej odporni a maja cos konkretnego do
                                      > )powiedzenia to wlasciwie sie nie nadaja, moga sobie gdzies isc jak im nie
                                      > )odpowiada atmosfera, a zostac maja Ci, ktorzy sa silni, i potrafia wypchnac
                                      > )tych innych, sami do powiedzenia nic ciekawego nie majac.
                                      >
                                      > odpowiedz Camrut:
                                      > Gini, po raz kolejny moja uwaga – nie pisz, co ja uwazam, bo mijasz sie
                                      > kompletnie z prognozowaniem moich sadow, nie wiem, czy celowo, czy calkiem
                                      > niezamierzenie, w kazdym razie – trud daremny.
                                      > Do dyskutowania na forum nie potrzebne sa miesnie, gini – pisanie na
                                      > klawiaturze nie wymaga nadprzecietnej muskulatury smile)
                                      >
                                      > gini:
                                      > )Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                                      > )forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                                      > )ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.
                                      >
                                      > odpowiedz camrut:
                                      > I jeszcze raz gini.
                                      > Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? 
                                      > 211;
                                      > pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                                      > rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                                      > to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                                      > Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.


                                      Wycielas znowu cos z watku nie wiadomo , ktorego , wiec wybacz, ale juz
                                      tllumaczylam , ze nie mam czasu na szukanie gdzie kto i , oktorej napusal.
                                      Insynuacja konczaca post jest zbyt wyrazna.


                                      >
                                      > gini:
                                      > Nie wiem czy ciesza Cie watki "Zydzi do gazu" , czy uwazasz, ze
                                      > powinny one zostac nieruszane?
                                      >
                                      > odpowiedz camrut:
                                      > jeszcz jedno, jak najbardziej powaznie, gini.
                                      > Opanuj sie.
                                      > To, ze nie jestem za cenzura NIE UPRAWNIA CIE W ZADNYM RAZIE DO SUGEROWANIA,
                                      > CHOCBY NIE WPROST – CZEGOS PODOBNEGO DO TEGO, CO POCZYNILAS POWYZEJ
                                      > - Zydzi do gazu – to tekst, ktory nosi znamoina przestepstwa, wiec jesli
                                      > Ci
                                      > to ulzy, scigaj autora i poczyn donos do prokuratury.
                                      >
                                      >Ja zadalam proste i jasne pytanie a ty tu twierdzisz co jasno widac, ze cos
                                      sugeruje, JA Pytalam, ale odpowiedzi od ciebie jasnej uzyskac nie sposob.
                                      Ja nie jestem uprawniona do scigania nikogo,zakaz umieszczania takich tekstow
                                      jest w regulaminie i zajmuje sie tym administracja bo od tego jest .Nie kazdy
                                      forumowicz z osobna.



                                      ..........
                                      > a co do dalszej czesci twojej wypowiedzi:
                                      > gini napisala:
                                      >
                                      > )Jak zawsze radze sobie sama, gdzie tu widzisz moich przyjaciol, ktorzy
                                      > )przychodza na pomoc?
                                      > )Do kogo sie o pomoc zwracam w ogole?Bo jak ide na FA Camrucie to po to by
                                      > )zrobic awanture o wyciety watek , obojetnie czyj.Wiec skoncz z insynuacjami,
                                      > )jestem juz dos dlubo na FA i geby cenzorki mi nie przyprawisz, chocbys nie
                                      > wiem jak sie starala , nawet jak wezmiesz jeszcze ze dwoch krzysiow na pomoc.
                                      > ...........
                                      >
                                      > 1.nie pisalam, ze widze twoich przyjaciol przychodzacych ci tutaj z pomoca
                                      > 2. nie pisalam, ze zwracasz sie do kogos o pomoc
                                      > 3. gdzie ja biore Krzysiow (dwoch az !!!) na pomoc – i dlaczego niby ?
                                      > .....
                                      > wiec co do insynuacji juz chyba sprawa JASNA, co gini?
                                      >
                                      Alez jasna, jak najbardziej co napisalam wyzej insynuujesz, ze poniewaz
                                      napisalam ALE to chce otworzyc furtke dla cenzury , powolujesz sie przy tym na
                                      najwiekszy autorytet jakim jest k52 , co rozbawilo mnie do lez.
                                      Wycielas niczym rasowa cenzorka post z kontekstu i dalej sobie cos tam piszesz.
                                      A, ze wycielas z kontekstu to widac,od razu, bo moj post to odpowiedz na twoj
                                      post, ktorego juz nie przytoczylas, tak manipulantko rozmawiaj sobie z k 52 ja
                                      twoich postow nie wycinam, odnosze sie do poszczegolnych stwierdzen ale
                                      zachowuje caly kontekst.Jestes wiec osoba nieuczciwa.



                                      > Poza tym, gini - ja nie musze przyprawiac ci jakiejkolwiek geby – bo geb
                                      > e
                                      > przywdziewasz sobie sama – modelujac ja wypowiedziami – tak wlasnie
                                      > dziala
                                      > forum opartujac cie wirtualna 'osobowoscia'. Ja co najwyzej moge poddac ja
                                      > ocenie i podlug tego decydowac sie na pisanie z toba, tudziez nie – jedna
                                      > z
                                      > takich decyzji podjal wlasnie co do twojej osoby Krzys, jak sama dobrze wiesz.
                                      >
                                      > A z sygnaturka biedactwo nie wiesz o co chodzi???
                                      >
                                      I znow rozsmieszylas mnie do lez, k52 podjal jakas decyzje.Czy nie widzisz, ze
                                      sie osmieszasz?Ja nawet nie czytam tego co on pisze, jezeli juz to rzadko , a
                                      to mnie zaszczyt ominal, krzys nie bedzie ze mna pisal.
                                      A pisanie z toba to rowniez zadna przyjemnosc, jako, ze tniesz i manipulujesz
                                      postami Camrucie, wiec na tym napewno zakoncze.


                                      > camrut:
                                      > > Widze gini, ze zbyt szybko zapomialas o sygnaturce.
                                      > > A szkoda , bo raz jeszcze powtorze, ta, z ktora paradowalas tu czas jakis,
                                      >
                                      > > obnoszac sie po forum – jak niemalze z manifestem.... jak to jest, z
                                      > e te
                                      > > najbardziej potrzebne w danej chwili rzeczy tak umykaja....wykazujac sie
                                      > wrecz fenomenalna zdolnoscia do znikania...
                                      >
                                      > gini
                                      > )A tu na jaki temat piszesz znowu, znow cos insynuujesz, ja podaje konkrety a
                                      > )ty konfabulujesz.Nie odnosisz sie do tego co pisze ja a snujesz jakies
                                      > )dywagacje.
                                      >
                                      > ......
                                      > ano gini pisze od kilku juz postow o sygnaturce, ktora opatrywalas swoje
                                      > posty, co trwalo czas jakis, jestem pewna, ze wiecej osob zdarzylo to
                                      > zapamietac :
                                      >
                                      > ‘chroncie mnie od przyjaciol, z wrogami dam sobie rade sama’
                                      >
                                      > - czy nie uwazasz, ze zawolanie, ktore bylo ci bliskie przez pewnien okres
                                      > czasu – nagle w obliczu rozmow o cenzurze, gdzie, przyznasz pasowaloby
                                      > fenomenalnie do tematu ilustrujac idealnie wrecz JEJ ZBEDNOSC– zniklo z
                                      > twojego horyzontu, bezpowrotnie?

                                      Widzisz znow dorabiasz historie choc nie masz w ogole pojecia o co z sygnaturka
                                      chodzilo.A sygnatueka w owym czasie byla kierowana do jednejosoby , gdy
                                      stracila racje bytu pozbylam sie jej.Po tamtej sygnaturce mialam dosc dlugo,
                                      dlugo jeszcze inna.
                                      A rozmowy o cenzurze zaczelam tez duzo wczesniej niz ty .
                                      Ja zaczelam te rozmowy o cenzurze na FOF i zaczelam je z cenzorami, bo tam
                                      ewentualnie moglam cos uzyskac.Pisanie tu to przelewanie pustego w prozne.
                                      Wiec po chamsku w podly bezczelny sposob insynuujesz, ze moja sygnaturka
                                      znikla "nagle", choc nie ma jej juz ze dwa miesiace, a po niej latalam z
                                      miesiac z aureola na glowie.


                                      >
                                      > Co za zadziwiajaca zdolnosc zaglowania haslami i pamiecia - dobierania ich
                                      w
                                      > zaleznosci od ‘potrzeby’.... – i piszac to nie mam na mysli z
                                      > alety (...)
                                      >
                                      > K.
                                      Co za podlosc gdy sie pisze o zonglowaniu haslami a nie ma sie zielonego
                                      pojecia.
                                      Adieu z podlymi ludzmi nie rozmawiam, a ty jestes wyjatkowo podla i bezczelna.
                                      • camrut Re: ___no to 'pa' (?) - gini________________ 01.02.04, 06:43
                                        )Wycielas znowu cos z watku nie wiadomo , ktorego , wiec wybacz, ale juz
                                        )tllumaczylam , ze nie mam czasu na szukanie gdzie kto i , oktorej napusal.
                                        )Insynuacja konczaca post jest zbyt wyrazna.

                                        ......
                                        Oj, gini , gini....
                                        Toz to uwlaczasz sobie samej – podwazajac swoje kompetencje umyslowe (skoro
                                        nie wiesz o co chodzi i nie rozumiesz odniesien nawet do nomen omen wlasnego
                                        tekstu ) – badz w zasadzie utwierdzasz tylko obiegowa opinie – o slabej
                                        pamieci...

                                        Nie musisz daleko szukac – jakby co – przeciez twoje insynuacje maja miejsce w
                                        wiekszosci podpisywanych przez ciebie postow – w tym wypadku wystarczy ci
                                        przyjzec sie swoim wlasnym wypowiedziom – skoro ich nie pamietasz smile)) , badz
                                        nie rozumiesz – raz jeszcze – zaledwie kilka postow wyzej.

                                        Ale gini, przeciez nie o to tobie chodzi, prawda? - przeciez ty przyparta do
                                        muru – kiedy ci wykazano twoje zaklamanie i oblude, kiedy ci to
                                        wyniesiono ‘przed nos’ – zaczynasz od lawiny zarzutow – tak niby w
                                        ramach ‘rewanzu’ smile) – i udawac pokrzywdzona sierotke. Tu nie ma lekko gini -
                                        posuwajac sie do czegos takiego - jednolinijkowych oskarzen bez pokrycia –
                                        wypadasz po prostu, co tu kryc – blado...
                                        To kompromitacja twojej osoby, gini – czyniona przez sama siebie...

                                        A to tak z wyboru wielu, pierwsze z brzegu – przyklady twojego kretactwa i
                                        proby obrzucania blotem – tym razem wraz ze wspomagajacymi linkami smile)

                                        gini:
                                        )Czyli uwazasz, ze Ci, ktorzy sa mniej odporni a maja cos konkretnego do
                                        )powiedzenia to wlasciwie sie nie nadaja, moga sobie gdzies isc jak im nie
                                        )odpowiada atmosfera, a zostac maja Ci, ktorzy sa silni, i potrafia wypchnac
                                        )tych innych, sami do powiedzenia nic ciekawego nie majac.

                                        odpowiedz Camrut:
                                        Gini, po raz kolejny moja uwaga – nie pisz, co ja uwazam, bo mijasz sie
                                        kompletnie z prognozowaniem moich sadow, nie wiem, czy celowo, czy calkiem
                                        niezamierzenie, w kazdym razie – trud daremny.
                                        Do dyskutowania na forum nie potrzebne sa miesnie, gini – pisanie na
                                        klawiaturze nie wymaga nadprzecietnej muskulatury smile)

                                        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10433055&a=10452990


                                        gini:
                                        )Twoim zdaniem powinnam zrezygnowac , a psychol powinien zostac, bo przeciez
                                        )forum jest ponoc dla wszystkich i byc moze znajdzie sie nastepny psychol,
                                        )ktorego to podnieci i zechce nawet co nieco dopisac.

                                        odpowiedz camrut:
                                        I jeszcze raz gini.
                                        Gdzie ja napisalam, ze psychol powinien zostac a ty powinnas zrezygnowac??? –
                                        pojscie droga na intelektualne skroty niczemu nie sluzy - dopuszczasz sie
                                        rzeczy nieuprawnionych, gini usilujac manipulowac moja wypowiedzia. I czynisz
                                        to Ty, ktora opisuje sie jako przeciwniczka cenzury, ALE....
                                        Pomyslec mozna jak zachowalby sie sam cenzor.

                                        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10433055&a=10459830

                                        gini:
                                        Nie wiem czy ciesza Cie watki "Zydzi do gazu" , czy uwazasz, ze
                                        powinny one zostac nieruszane?

                                        odpowiedz camrut:
                                        jeszcz jedno, jak najbardziej powaznie, gini.
                                        Opanuj sie.
                                        To, ze nie jestem za cenzura NIE UPRAWNIA CIE W ZADNYM RAZIE DO SUGEROWANIA,
                                        CHOCBY NIE WPROST – CZEGOS PODOBNEGO DO TEGO, CO POCZYNILAS POWYZEJ
                                        - Zydzi do gazu – to tekst, ktory nosi znamoina przestepstwa, wiec jesli Ci
                                        to ulzy, scigaj autora i poczyn donos do prokuratury.

                                        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10433055&a=10452556

                                        ..........
                                        a co do dalszej czesci twojej wypowiedzi:
                                        gini napisala:

                                        )Jak zawsze radze sobie sama, gdzie tu widzisz moich przyjaciol, ktorzy
                                        )przychodza na pomoc?
                                        )Do kogo sie o pomoc zwracam w ogole?Bo jak ide na FA Camrucie to po to by
                                        )zrobic awanture o wyciety watek , obojetnie czyj.Wiec skoncz z insynuacjami,
                                        )jestem juz dos dlubo na FA i geby cenzorki mi nie przyprawisz, chocbys nie
                                        wiem jak sie starala , nawet jak wezmiesz jeszcze ze dwoch krzysiow na pomoc.

                                        ...........

                                        1.nie pisalam, ze widze twoich przyjaciol przychodzacych ci tutaj z pomoca
                                        2. nie pisalam, ze zwracasz sie do kogos o pomoc
                                        3. gdzie ja biore Krzysiow (dwoch az !!!) na pomoc – i dlaczego niby ?
                                        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10433055&a=10470779


                                        .....
                                        wiec co do insynuacji juz chyba sprawa JASNA, co gini?

                                        gini:
                                        )Ja zadalam proste i jasne pytanie a ty tu twierdzisz co jasno widac, ze cos
                                        )sugeruje, JA Pytalam, ale odpowiedzi od ciebie jasnej uzyskac nie sposob.
                                        )Ja nie jestem uprawniona do scigania nikogo,zakaz umieszczania takich tekstow
                                        )jest w regulaminie i zajmuje sie tym administracja bo od tego jest .Nie kazdy
                                        )forumowicz z osobna.
                                        .....
                                        Otoz gini – toz w moim tekscie znajdziesz niemalze same odpowiedzi.
                                        Ale co ja za to moge, ze dla ciebie dluzsza wypowiedz staje sie
                                        niezrozumiala??? – fakt, twoje klopoty z pamiecia moga tu duzo utrudniac, ale
                                        tej dolegliwosci mozna skutecznie pomagac. O wiele gorzej jest, kiedy
                                        przypadlosc ta wynika ze zgola innego uposledzenia.

                                        A wiec jakie to niby pytanie gini, ktore do mnie w tekscie kierowalas – i nie
                                        udzielono ci na nie odpowiedzi??? – no i kolejny problem, co?smile) bo ty
                                        doskonale wiesz, ze nie ma takiej smile)
                                        A co do prawa – gini mozna nie byc specjalista w jego dziedzinie – ale jak
                                        ktos jest juz ingnorantem – no to wybacz. Oczywiscie, ze jestes uprawniona tak
                                        samao jak kazdy forumowicz z osobna do zawiadamiania odpowiednich organow o
                                        popelnieniu przestepstwa, tudziez co w zasadzie rownoznaczne – zlamaniu prawa –
                                        tchorzostwem sie wiec nie tlumacz – nie wszystko idzie zwalic na innych gini –
                                        skoro widzisz, ze ktos na twoich oczach dopuszcza sie przestepstwa i tym
                                        bardziej ZADASZ ‘satysfakcji’ – to dlaczego czekasz az ktos inny za ciebie to
                                        zalatwi i z luboscia scedowujesz ten obowiazek na ‘administracje’???

                                        Cenzor gini od odpowiedzialnosci cie nie uchroni.
                                        ..........

                                        )Alez jasna, jak najbardziej co napisalam wyzej insynuujesz, ze poniewaz
                                        )napisalam ALE to chce otworzyc furtke dla cenzury , powolujesz sie przy tym
                                        na
                                        )najwiekszy autorytet jakim jest k52 , co rozbawilo mnie do lez.
                                        )Wycielas niczym rasowa cenzorka post z kontekstu i dalej sobie cos tam
                                        piszesz.
                                        )A, ze wycielas z kontekstu to widac,od razu, bo moj post to odpowiedz na twoj
                                        )post, ktorego juz nie przytoczylas, tak manipulantko rozmawiaj sobie z k 52
                                        ja
                                        )twoich postow nie wycinam, odnosze sie do poszczegolnych stwierdzen ale
                                        )zachowuje caly kontekst.Jestes wiec osoba nieuczciwa.

                                        ..........
                                        no wic gini – majac na uwadze opornosc materialu z jakim przyszlo mi
                                        sie ‘zmagac’ – raz jeszcze:
                                        Nie tylko nie uwolnisz sie od odpowiedzialnosci za podejmowane decyzje
                                        scedowujac swoj wybor na karb cenzury i ‘cenzora_admina – ale rowniez nie
                                        uwolnisz sie od zarzutow konfabulacji i prob taniego manipulowania – zrzucajac
                                        to na innych. Nie ten poziom gini – moze , ja wiem , w przedszkolu taki
                                        poziom ‘dochodzenia racji’ by wystarczyl ale nie tutaj. Jeszcze raz odsylam
                                        do linkow i odswiezenia pamieci

                                        A jesli chodzi o Krzysia.....
                                        GIni, toz ty zaczynasz miec obsesje, zupelnie jak sceptyk z wolana ogarnia cie
                                        krzysiofobia smile))
                                        Odnioslam sie w tym momencie do niego z jednej przyczyny – w kazdym z
                                        wymienionych z toba postow – odnosisz sie do niego, w taki, czy inny sposob.

                                        Skoro wiec inaczej rzeczy do ciebie nie docieraja, pomyslalam, ze wyjde tym
                                        razem na przeciw twojej fobii chociaż - a nuz cos cie ruszy i zaskoczy smile)) –
                                        ale jak widac daremny trud...
                                        • camrut Re: ___no to 'pa' (?) - gini________________ 01.02.04, 06:51

                                          )I znow rozsmieszylas mnie do lez, k52 podjal jakas decyzje.Czy nie widzisz,
                                          ze
                                          )sie osmieszasz?Ja nawet nie czytam tego co on pisze, jezeli juz to rzadko , a
                                          )to mnie zaszczyt ominal, krzys nie bedzie ze mna pisal.
                                          )A pisanie z toba to rowniez zadna przyjemnosc, jako, ze tniesz i manipulujesz
                                          )postami Camrucie, wiec na tym napewno zakoncze.
                                          ........

                                          Otoz gini przyczy smiechu moga byc rozne.
                                          Jest tez paniczny smiech.... powodow do lez tez sporo....
                                          A ja bym gini, tak latwo nie rezygnowala z mojego przeczucia, ze ty czytasz –
                                          niemalze KAZDY jego tekst.
                                          i – gini – sama musisz sobie poradzc z tym co cie ominelo....ja tam nie
                                          wiem...wiesz...

                                          Miotaniem oskarzen o manipulacje gini sie osmieszasz tylko.
                                          Ale to akurat wychodzi ci perfekcyjnie – wiec, coz – w koncu kazdy musi byc w
                                          czyms dobry smile)
                                          ..........

                                          )Widzisz znow dorabiasz historie choc nie masz w ogole pojecia o co z
                                          sygnaturka
                                          )chodzilo.A sygnatueka w owym czasie byla kierowana do jednejosoby , gdy
                                          )stracila racje bytu pozbylam sie jej............

                                          Gini nie ma najmniejszego znaczenia jak bardzo osbista tresc przypisalas owej
                                          sygnaturce – to co wazne, to to, ze jej bardzo uniwersalny przekaz wyrzucilas
                                          do kosza zaraz po tym, jak AFISZOWANIE sie z nia po forum przestalo ci byc
                                          potrzebne.
                                          .......
                                          )Po tamtej sygnaturce mialam dosc dlugo,
                                          )dlugo jeszcze inna.
                                          ........

                                          A to, ze dobierasz sobie hasla w zaleznosci od humoru i zaglujesz njmi
                                          jeszcze dowolniej – pisalam juz wyzej – wiec na to jak najbardziej zgoda smile))
                                          ..........

                                          )A rozmowy o cenzurze zaczelam tez duzo wczesniej niz ty .
                                          )Ja zaczelam te rozmowy o cenzurze na FOF i zaczelam je z cenzorami, bo tam
                                          )ewentualnie moglam cos uzyskac.Pisanie tu to przelewanie pustego w prozne.
                                          ............

                                          gini to malo wazne , kiedy zaczelas jak to nazywasz boj o cenzure – a ja na to
                                          okreslam ‘zaslona dymna’.
                                          Coz moze sie okazac, ze wiekowa z ciebie kobieta, tak dalece – ze po prostu
                                          szans w tym ‘wyscigu’ pierwszenstwa z toba nie mialabym, ze tak powiem, z
                                          natury rzeczy...

                                          TO co sie gini liczy to FAKTY – a jakos slabo wypadasz przekonujac o swoim
                                          sprzeciwie dla cenzury JEDNOCZESNIE przez caly czas probując ja bezskutecznie
                                          uzasadnic.
                                          W tej dyskusji – to ja jestem tutaj przeciwko cenzurze gini – a TY ja
                                          usprawiedliwasz, tlumaczasc sie, ze ona nie zawsze przeciez jest ‘zla’ –w
                                          przeciwnym razie – dlaczego toczysz ten spor?
                                          Czyzby zupelnie bezzasadniesmile?......
                                          .........

                                          )Wiec po chamsku w podly bezczelny sposob insynuujesz, ze moja sygnaturka
                                          )znikla "nagle", choc nie ma jej juz ze dwa miesiace, a po niej latalam z
                                          )miesiac z aureola na glowie.
                                          ........

                                          nie insynuuje,gini, przeciez znikla smile
                                          malo tego, ze znikla, kiedy staralam sie ci o niej teraz przypomniec - kilka
                                          postow mi to zajelo, bys w koncu sie do niej odniosla – tak bardzo stala sie
                                          ona ‘nieznosnym’ haslem – ze omijalas je z nadzieja, ze przejdzie
                                          niezauwazonasmile) a nastepne bylo rownie wymowne....
                                          'Chamstwo' ? - Nie steraj sie przypisywac mi okreslen, ktorymi ludzie opisuja
                                          ciebie.
                                          ...........
                                          )Co za podlosc gdy sie pisze o zonglowaniu haslami a nie ma sie zielonego
                                          )pojecia.
                                          )Adieu z podlymi ludzmi nie rozmawiam, a ty jestes wyjatkowo podla i bezczelna.
                                          ..........

                                          A to dobre gini!
                                          Znow ten sam manewrsmile – wystarczy cie zdemaskowac a ty ....ponowne
                                          pomowienia....
                                          To wlasnie tobie wykazano tu zonglowanie haslmi, z czego sie nie oczyscisz
                                          udajac ‘swiecie’ obrazona (dobre sobie, idealnie wrecz pasuje do aureolki ),
                                          probami obrazenia , czy przezucaniem swoich ‘grzeszkow ‘ na mnie.

                                          Ktory wiec juz raz trzaskasz ‘drzwiami’ na do widzenia?! – czyzby nie tyle ile
                                          cie tu razy zdemaskowano?
                                          - co za przedziwny zbieg okolicznosci.....

                                          Coz gini, tak jak pisalam ci powyzej – zwrotami ad personam nie jestes w
                                          stanie mnie obrazic – po prostu przyczepilas sobie wlasnie kolejna gebe –
                                          mentalnego kaleki....a kopanie ulomnego gini nie jest przyjemne – pewnie
                                          dlatego znajdujesz coraz mniej osob chetnych do ‘dyskusji’ (...).

                                          K
        • Gość: Krzys52 To jewt spor pomiedzy zwolennikami cenzury a jej IP: *.proxy.aol.com 30.01.04, 02:40
          przeciwnikami, Kamilo.
          .
          Wyjatkowo nie przejade sie tym razem po Gini, choc ona nalezy wlasnie do tego
          pierwszego grona. Dodatkowo ma Gini to do siebie, ze jest klamczucha i
          lawirantka - ona jest nieuczciwa.
          Jesli ktos decyduje sie oficjalne udawanie ateisty by ucierac nosa innym
          ateistom (bo ten ktos jest dobrym ateista, ktory ma szacunek dla religii
          katolickiej oraz kleru, a takze nie ma nic przeciwko integryzmowi i odnosnym
          zwiazkom religii z panstwem oraz kieszenia podatnika - czyli jest dobrym
          ateista) to takiemu komus wypada wylacznie napluc w buziunie i nigdy nie
          probowac z nim rozmawiac. Oczywiscie mowie, o naszej Gini, co do ktorej
          zdolnosci mialas okazje przekonac sie niejednokrotnie.
          Ona jest zwolennikiem cenzury, chocby wylacznie po to aby zamknac gebe mnie.
          Tym tylko rozni sie od Gnidy, ze potrafila dosc dobrze ukrywac swa zadze. Nie
          do konca jednak.
          Nawet gdyby nie byla to Gini, ze swoimi pokretnymi zdolnosciami to z kazdym
          innym koscielnym zwolennikiem cenzury takze dyskutowac nie warto. My po prostu
          inaczej to widzimy: oni gotowi sa przyplacic wlasna wolnoscia za ochrone
          jakichs wartosci, przy czym maja oczywiscie nadzieje, ze z ta utrata wlnosci to
          zawracanie glowy. Mozliwe tez, ze rzeczywiscie nie widza niczego pociagajacego
          w posiadaniu wiekszego zakresu swobody. Z cala pewnoscia, jednak, maja nadzieje
          pozamykac geby tym wszystkim niedobitkom, ktorzy doskonale pamietaja o
          aktualnym Klerykalowie - ktorzy przypominaja o panstwie krypto-wyznaniowym.
          Z nami sprawy maja sie akurat na odwrot. My wiemy, ze i za wolnosc placi sie w
          ten czy inny sposob. Dopuszczamy wiec akceptacje na tym F. indywiduow masowo
          spamujacych (usuwanie takiego spamu nie jest cenzura, lecz oczyszczaniem), badz
          naduzywajacych wulgaryzmow. Zatem naszym zdaniem mozemy sobie pozwolic na
          doswiadczanie takich oto drobnych niewygod, gdyz najwazniejsze, ze posiadamy
          wolnosc. Estetyka pogaduch lekkich a niezaangazowanych nie pociaga nas jakos.
          Gini jest osoba koscielna ktora - jak wiele innych bywajacych tu osob
          koscielnych - utopilaby mnie w lyzce wody. Nawiasem mowiac usilowala to robic
          niejednokrotnie. Takze gdy grajac przeciwko mnie, w moich antycenzurowych
          zapasach z Adminem wspomagala tegoz.
          Tyle, ze sama o tym wszystkim doskonale wiesz. Wylapalas wspaniale te
          jej 'ale...' - masz do czynienia z osoba nieuczciwa, ktora chce Ciebie
          wymanipulowac.
          Najzreczniej jest chyba pogonic Gini/Anie i mowic swoje - bez jej towarzystwa.
          Przeciez ona przylepila sie do Ciebie jak remora, czy cos...
          .
          Serdecznie Pozdrawiam
          K.
          • gini Re: Klamiesz k52 jak najety 30.01.04, 08:01
            Jakis rok temu, nie chce mi sie szukac kiedy to bylo, poszlam na FOF , klocic
            sie o twoj wyciety watek.Poszlam mimo, ze niektorzy mi odradzali.Wycofalam sie
            po tym jak zaczales grozic gazecie, ze zakapujesz ich gdzie indziej.Tu na dole
            jest przyklad , ze pisalam w sprawie cenzury, gdy wycieto watek Jastrzebca,
            wczesniej gdy wycieto watek Euromira.Ty widzisz cenzure wtedy gdy wytna cos
            tobie .Dla ciebie cenzura to wycinanie twoich watkow.Twoj swiat jak u kazego
            kretyna jest nieskomplikowany, dzielisz ludzi na tych dobrych czyli tych co cie
            popieraja i na tych zlych co to nie podzielaja twoich jedynie slusznych
            pogladow.Gdybys mogl wycial bys wszystkich tych, ktorychpoglady ci sie nie
            podobaja spamerze."Podbitka" to nic innego jak spam.
            Zaloguj sie moze wreszcie to sobie wygasze twoj nick , co z przyjemnoscia zrobi
            wiekszosc uczestnikow tego forum, ktorzy maja dosyc czytania w kolko jednych i
            tych samych idiotyzmow, ktorymi nas raczysz.
            • Gość: Gall_A Re: Klamiesz k52 jak najety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 11:21
              gini napisała:

              > Jakis rok temu, nie chce mi sie szukac kiedy to bylo, poszlam na FOF ,
              klocic
              > sie o twoj wyciety watek.Poszlam mimo, ze niektorzy mi odradzali.Wycofalam
              sie
              > po tym jak zaczales grozic gazecie, ze zakapujesz ich gdzie indziej.Tu na
              dole
              > jest przyklad , ze pisalam w sprawie cenzury, gdy wycieto watek Jastrzebca,
              > wczesniej gdy wycieto watek Euromira.Ty widzisz cenzure wtedy gdy wytna cos
              > tobie .Dla ciebie cenzura to wycinanie twoich watkow.Twoj swiat jak u kazego
              > kretyna jest nieskomplikowany, dzielisz ludzi na tych dobrych czyli tych co
              cie
              >
              > popieraja i na tych zlych co to nie podzielaja twoich jedynie slusznych
              > pogladow.Gdybys mogl wycial bys wszystkich tych, ktorychpoglady ci sie nie
              > podobaja spamerze."Podbitka" to nic innego jak spam.
              > Zaloguj sie moze wreszcie to sobie wygasze twoj nick , co z przyjemnoscia
              zrobi
              >
              > wiekszosc uczestnikow tego forum, ktorzy maja dosyc czytania w kolko jednych
              i
              > tych samych idiotyzmow, ktorymi nas raczysz.

              Ty gini ze swoim rozumkiem możesz Krzysiowi buty czyścić. Wpieprzasz się w
              wątki w których nie masz nic do powiedzenia. Kłócisz się jak przekupka czyli
              dla samej przyjemności kłócenia się.
              Ja również mam dość czytania Twoich swarliwych tekstów ale z forum Ciebie nie
              wyganiam. Masz pretensje do Krzysia za nazwanie Ciebie śmierdziuszką i za
              Chiny nie zrozumiesz dlaczego Ciebie tak nazwał.
              Jesteś wybitną przedstawicielką osób z tego forum o podwójnej moralności więc
              nie moralizuj bo za chwilę w innym wątku będziesz produkowała się ze swoim
              relatywizmem i bedziesz mimo wszystko tolerowana.
              • gini Re: Klamiesz k52 jak najety 30.01.04, 11:29
                Gość portalu: Gall_A napisał(a):

                > gini napisała:
                >
                > > Jakis rok temu, nie chce mi sie szukac kiedy to bylo, poszlam na FOF ,
                > klocic
                > > sie o twoj wyciety watek.Poszlam mimo, ze niektorzy mi odradzali.Wycofalam
                >
                > sie
                > > po tym jak zaczales grozic gazecie, ze zakapujesz ich gdzie indziej.Tu na
                > dole
                > > jest przyklad , ze pisalam w sprawie cenzury, gdy wycieto watek Jastrzebca
                > ,
                > > wczesniej gdy wycieto watek Euromira.Ty widzisz cenzure wtedy gdy wytna co
                > s
                > > tobie .Dla ciebie cenzura to wycinanie twoich watkow.Twoj swiat jak u kaze
                > go
                > > kretyna jest nieskomplikowany, dzielisz ludzi na tych dobrych czyli tych c
                > o
                > cie
                > >
                > > popieraja i na tych zlych co to nie podzielaja twoich jedynie slusznych
                > > pogladow.Gdybys mogl wycial bys wszystkich tych, ktorychpoglady ci sie nie
                >
                > > podobaja spamerze."Podbitka" to nic innego jak spam.
                > > Zaloguj sie moze wreszcie to sobie wygasze twoj nick , co z przyjemnoscia
                > zrobi
                > >
                > > wiekszosc uczestnikow tego forum, ktorzy maja dosyc czytania w kolko jedny
                > ch
                > i
                > > tych samych idiotyzmow, ktorymi nas raczysz.
                >
                > Ty gini ze swoim rozumkiem możesz Krzysiowi buty czyścić. Wpieprzasz się w
                > wątki w których nie masz nic do powiedzenia. Kłócisz się jak przekupka czyli
                > dla samej przyjemności kłócenia się.
                > Ja również mam dość czytania Twoich swarliwych tekstów ale z forum Ciebie nie
                > wyganiam.

                Ja Krzysia nie wyganiam tez , w przeciwienstwie do ciebie i krzysia ja sie
                loguje, nic nie stoi na przeszkodzie, bys sie zalogowal i wtedy nie musial bys
                czytac moich postow, jest taka mozliwosc.


                Masz pretensje do Krzysia za nazwanie Ciebie śmierdziuszką i za
                > Chiny nie zrozumiesz dlaczego Ciebie tak nazwał.

                A wiesz, ze wcale mnie to nie intereasuje?Ja w przeciwienstwie do niego i do
                ciebie potrafie swoje zarzuty poprzec argumentami, on potrafi tylko wyzywac.



                > Jesteś wybitną przedstawicielką osób z tego forum o podwójnej moralności więc
                > nie moralizuj bo za chwilę w innym wątku będziesz produkowała się ze swoim
                > relatywizmem i bedziesz mimo wszystko tolerowana.

                Ja nie moralizuje, pisze krotko i na temat, moralizujesz ty piszac caly czas o
                mnie a nic na temat tego co napisalam.
          • camrut Tez ja wlasnie tak ta sprawe widze. 31.01.04, 00:16


            Tez ja wlasnie tak ta sprawe widze.

            Tu nie ma wartosci posrednich.
            Jesli ktos sie ludzil, ze tak mozna, ze to w mysl pozytecznoci, ze cenzura
            moze byc i ‘dobra’, ze w zasadzie mozna ja nazwac inaczej, a juz to bedzie
            milsze i pewnie nie takie zle, jak tu inni o niej pisza, a to nasze na nia
            utyskiwanie to zwykle zawracanie glowy – to juz chyba powinien zdac sobie
            sprawe, ze niestety tak nie jest.

            Oczywiscie – moglby jeden z drugim zdac sobie z tego sprawe, gdyby jego
            uprzedni brak wyczulenia na cenzure wynikal z prostodusznosci, ludzkiej
            naiwnosci – a nie byl wyrazem autentycznego opowiedzenia sie za tak malo
            wyrafinowanym zamykaniem ust.

            Oczywiscie znajda sie i tacy ‘esteci’ – o ktorych sam wspominales - ktorzy
            cenzure chetnie uznaliby za jeszcze jedno dane mi do reki narzedzie w walce z
            wrogiem – taki skoro sam nie moze do pewnego poziomu dostac i wst racji swoich
            nie jest w stanie bronic - juz przyklasnie na sama mysl, jak
            sceptyk_pseudo_cenzor_matol – ze on SAM moglby ciac!!!
            - przy czym, uwazam, ze bezprecedensowa lista ‘ujawnionych’ w taki sposob
            szumowin CENZOROW_SPOLECZNIKOW – pchajacych sie do nowej misji, stanowi
            watpliwa rekompensate zaakceptowania tego typu ‘pociagniec’.

            No ale moze tez byc, ze dla niektorych wolnosc nie jest zadna wartoscia – by
            moc ja docenic potrzeba osiagnac pewnien poziom swiadomosci – pozostajacy dla
            wielu wciaz pulapem nie_do_osiagniecia Im sie ponad to wydaje, ze to jedna z
            tych rzeczy ktora sie dostaje w ‘pakiecie’ czy tez nawet darmo (...)

            bukiet serdecznosci
            K.
            • Gość: Krzys52 Tez ja wlasnie tak tak sprawe widze. IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 06:21
              O to wlasnie chodzi, Kamilo, ze oni, koscielni, doskonale wiedza i czuja, ze
              wolnosc slowa dziala przeciwko nim. Twierdze to w mych publikacjach od poczatku
              transformacji. Pasozyty musza przegrac a zalatwi ich wolnosc slowa. Alternatywa
              dla wolnosci slowa jest zamordyzm i cenzura jak za komuny. Na to ich jednak nie
              stac. Dlatego staraja sie od dawna, i starac sie beda, wywierac presje na
              wlascicieli mediow na rzecz cenzurowania. Mialoby to byc cenzurowanie w imie
              obrony godnosci drugiego czlowieka itp. farmazony.
              To w tym celu, przez pierwsze lata transformacji walkowali tenswoj kretynizm
              dla kretynow o "wolnosci do", ktora jest akceptowalna i przeciwstawiali
              ja "wolnosci od' Oczywiscie swoboda wypowiedzi nie mogla wchodzic w
              zakres "wolnosci od" - krytyka kleru byla "wolnoscia od", ma sie rozumiec.
              Kretyni kupili te kretynska dychotomie i klepali jak za pania matka o tej
              swojej "wolnosci do", nie zdajac sobie sprawy, ze klepia debilizm ktory nic,
              kompletnie nic nie oznacza. Ktory posiada jedynie znaczenie pozorne - nadane
              przez Nygusow.
              .
              Nie dziwota wiec, ze taki jeden z drugim uduchowiony bedzie Ci usilowal wrobic
              (na ogol z pelnym przekonaniem) ze toz tej "wolnosci do" nalezy korzystac, gdyz
              tylko ta jest dobra, a ta druga jest 'be'. Jak oczywiscie i to, ze on nie jest
              przeciwko wolnosci (w naszym przypadku swobodzie wypowiedzi)lecz jedynie
              przeciwko "wolnosci od", i ma sie rozumiec naduzywaniu swobody wypowiedzi do
              gloszenia bzdurnych opinii, na przyklad. On oczywiscie doskonale wiedzial ktore
              sa bzdurne a ktore nie.
              .
              Serdecznosci
              K.
    • Gość: doku To jakiś absurd! Co to znaczy cenzor? IP: *.chello.pl 29.01.04, 20:15
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Zapewne juz znasz moj stosunek do Ciebie. A jest on dokladnie taki sam jak do
      > kazdego cenzora, tzn. widze w tobie wroga godnego najwyzszej pogardy. Cenzor
      > jest dla mnie czyms na podobienstwo pacholka kata. Obrzydliwa i haniebna to
      > funkcja i chcialbym bys o tym wiedziala.
      >
      > To forum nie potrzebuje zadnego cenzora.

      Wyobraź sobie, że mieszkasz w pałacu. Jedno skrzydło przeznaczasz na użytek
      publiczny jako wielki dobroczyńca ludu (na prośbę swoich córek wrażliwych na
      krzywdy i cierpienia ludzkie). Zakładasz w nim klub dyskusyjny i zapraszasz do
      niego wszystkich, którzy zechcą wstąpić i podyskutować o różnych sprawach,
      które leżą ludziom na sercu.

      Ludzie wchodzą do klubu i pierwsze co widzą, to wielki napis „Uczestników
      dyskusji proszę o nieużywanie słów wulgarnych, obelżywych lub w inny sposób
      niestosownych, przez wzgląd na moje nieletnie córki, które, będąc honorowymi
      członkami klubu, lubią brać udział w dyskusjach. Osoby, które nie zastosują się
      do tej prośby, zostaną wyproszone z klubu”. Podpisano: „Właściciel klubu,
      Krzys52”.

      Masz teraz dwie możliwości. Albo czekasz na skargi córek i na podstawie ich
      skarg wypraszasz gości: „Papo, tamten brzydki pan z tyłu, gdy ciebie nie było,
      skarżył się na złe warunki w szpitalu położniczym. Powiedział, że jego żonie
      źle wygolili pizdę przed porodem, a wtedy wszyscy zaczęli się śmiać i poczułam
      się jakoś źle, tak jakby śmiali się ze mnie. Papo. Dlaczego kobiety przed
      porodem są golone, dlaczego oni TAK się śmiali i co to jest pizda?”

      Wtedy wypraszasz tego faceta.

      Druga możliwość to czyjeś towarzystwo dla córek, np. ich byłej bony, której
      obecność pozwoli moderować zachowanie dyskutantów na bieżąco i wypraszać tych,
      którzy zachowują się niestosownie.

      Rozumiem, że właśnie ta funkcja budzi w Tobie pogardę, jako „obrzydliwa i
      haniebna”, Rozumiem że z taką funkcją kojarzy ci się znienawidzone w Polsce
      słowo „cenzor”. Jest to jednak na tyle absurdalne, że podejrzewam Cię o
      nieszczerość.

      My, Polacy, gardzimy cenzorami, przynajmniej ci z nas, którzy nienawidzimy PRL
      i wspominamy tamte czasy z pogardą. Natomiast Twoja nadgorliwa pogarda dla
      moderatora na tym forum jest czymś zupełnie innym, gdyż prawdziwy cenzor w PRL
      miał zupełnie inną funkcję niż taki moderator.

      Wy, z ta waszą udawaną pogardą dla moderatora, jesteście jak ten facet, który
      powiedział „pizda”, aby okazać pogardę dla wrażliwości ludzi od siebie
      lepszych. Dlatego jestem pewien, że nigdy naprawdę nie gardziliście prawdziwymi
      cenzorami, milicjantami czy ubekami, bo sami nimi byliście w czasach PRL.
      • Gość: Krzys52 Sam jestes absurd, oraz jakis inny Doku... IP: *.proxy.aol.com 30.01.04, 03:02
        Szkoda, ze nie wylozyles jasno czy jestes za obecnoscia takiego 'moderatora'
        czy tez przeciwko. Domyslac sie tylko moge, ze jednak jestes za - czyli nie
        mamy o czym dyskutowac.
        .
        Ten obrazek ktory tu zaprezentowales niewiele ma do rzeczy. Nasze realia sa
        zupelnie inne. Admin jak tylko zapragnie moze sobie organizowac taka cenzure
        jaka mu sie podoba. Niech jednak lepiej niema zludzen co dotego, ze uda mu sie
        ja przemycic w plaszczyku 'moderatora'.
        Cenzor publikacji w PRLu to oczywiscie nie to samo co cenzor na wirtualnym
        Forum. Tutejszy jest inny ale to takze jest cenzor. Gdyby mialo chodzic o same
        wulgaryzmy, czy o masowy spam, gdybym mial pewnosc co do tego - to zapewne nie
        gardlowalbym. Nie mielibysmy jednak do czynienia z moderatorem lecz nazwij
        sobie takiego sprzatacza jak chcesz. Pewnosci co do intencji Admina
        i 'moderatora' jednak nie mam. Zwaszcza po pokazach
        dotychczasowych 'moderatorow', ktorzy cieli glownie po linii sitwiarskich
        sympatii Septyki i Borsuki calkowicie zdyskredytowali idee jakiegokolwiek
        moderatora.
        A jak zorganizujesz F. Dyskusyjne we wlasnym domu, to bedziesz sobie poczynal
        jak tylko zapragniesz. Ten tutaj, to jednak nie jest twoj dom.
        .
        K.P.
        • panidanka1 Re: Sam jestes absurd, oraz jakis inny Doku... 30.01.04, 07:09
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > A jak zorganizujesz F. Dyskusyjne we wlasnym domu, to bedziesz sobie poczynal
          > jak tylko zapragniesz. Ten tutaj, to jednak nie jest twoj dom.
          > .
          > K.P.

          jak ja zorganizuję forum dyskusyjne we własnym domu to takim "gościom" co nie
          potrafią uszanować gospodarza pokaże drzwi wyjściowe i do wykonania wyjścia
          natychmiast
          a jak gospodarz nie potrafi mnie uszanować jako gościa to sama wiem gdzie są
          drzwi wyjściowe

          D.
          • Gość: w3 Przestrzeni 3W NIE da sie ZAMKNAC !!! IP: *.cm-upc.chello.se 30.01.04, 10:34
            to przestrzen wyobrazni...
        • Gość: doku Ty też jesteś jak widać za ... IP: *.chello.pl 30.01.04, 23:39
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > jednak jestes za - czyli nie mamy o czym dyskutowac.

          rzeczywiście?

          > Gdyby mialo chodzic o same wulgaryzmy, czy o masowy spam, gdybym
          > mial pewnosc co do tego - to zapewne nie gardlowalbym.

          A widzisz! Też jestes za, tylko jakoś wstyd Ci się do tego przyznać. Chcesz
          uchodzić za jakiegoś twardziela?
    • piotr.kowal nono,ale zmiany 30.01.04, 17:43
      Przynajmniej wiadomo kto tnie,no formalnie wiadomo.Ciekawym ,czy ten czyn
      społeczny tez jest odwalany jak za wspaniałych czasów PRL?Taki czyn społeczny
      był jedną z zasadniczych imprez towarzyskich,bo to i flaszeczkę się obaliło
      i jaka społecznicę poderwało,kóra wiadomo ...w czynie społecznym oczywiście.

      Piotr
      • gini Re: nono,ale zmiany 30.01.04, 17:48
        piotr.kowal napisał:

        > Przynajmniej wiadomo kto tnie,no formalnie wiadomo.Ciekawym ,czy ten czyn
        > społeczny tez jest odwalany jak za wspaniałych czasów PRL?Taki czyn społeczny
        > był jedną z zasadniczych imprez towarzyskich,bo to i flaszeczkę się obaliło
        > i jaka społecznicę poderwało,kóra wiadomo ...w czynie społecznym oczywiście.
        >
        > Piotr

        Dalej nie wiadomo kto tnie , nikt nie wie gdzie i jak pisali, no jeden
        pechowiec sie sypnal, reszty mozna sie domyslac po wpisach na FOF , zajadle
        broniacych pracy spolecznie nieuzytecznej.
        • gini Re: Jak sie zostaje adminem spolecznym 30.01.04, 18:41
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10463853&v=2&s=0
    • Gość: Krzys52 Wychodzi mi Kamilo na to, ze na Giwi skladaja sie IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 04:33
      jeszcze: Pollak, Borsuk, Perla, Septyk, Bykk, Jureek, oraz Gini.
      No wiec wyglada na to, ze kwalifikacje Giwi saznacznie wyzsze niz na poczatku
      przypuszczalem. Nie tak dawno pytalem Pollaka o to co on potrafi nie sknocic.
      Wyobraz sobie, ze nie mogl sobie przypomniec. Gini wiadowmo - ma tylko pysk od
      ucha do ucha a w lepetynie silny przeciag. Moze to i dobrze, ze tylko w
      lepetynie bo inaczej cala by ja przewialo surprised))
      Pozostali takze naleza do gigantow tego F. a juz szegolnie Borsuk z Septykiem.
      Ci dwaj metodycznie wykurzaja mnie stad od lat trzech niemalze. Ekspertami sie
      stali od robienia i w tym kompletnej klapy. Acha, Borsuk bardzo ladnie umie
      spac a Septyk wdziecznie wykonywac labedzia. Moze choc to przyda sie Giwi.
      .
      Serdecznosci
      K.
    • Gość: Józef Zawadzki Re: * . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 17:31
      jak widac zadne - bo nic odpowiedziala...
      • poliklinik Re: * . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . 07.09.04, 13:34
        Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

        > jak widac zadne - bo nic odpowiedziala...

        Wow.

        Która ustawa nakazuje odpowiadać na niekulturalną zaczepkę?

    • poliklinik Re: * . . A jakie sa Twoje kwalifikacje, Giwi ? . 05.07.04, 14:57
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Zapewne juz znasz moj stosunek do Ciebie. A jest on dokladnie taki sam jak do
      > kazdego cenzora, tzn. widze w tobie wroga godnego najwyzszej pogardy. Cenzor
      > jest dla mnie czyms na podobienstwo pacholka kata. Obrzydliwa i haniebna to
      > funkcja i chcialbym bys o tym wiedziala.
      >
      > To forum nie potrzebuje zadnego cenzora. Tych ktorych nie lubimy - nie
      > czytujemy. Gdy ktos rzuca wulgaryzmami - nauczylismy sie nie dostrzegac, przy
      > czym wulgaryzm wulgaryzmowi nierowny. Ogolnie dajemy sobie rade calkiem
      > niezle. Wszystko co mamy w zanadrzu, cale te arsenaly, to tylko slowa.
      > Gorsze, lepsze, mile, napastliwe... ale tylko slowa. Nie maczugi, toporki czy
      > sztylety.
      > Slynni literaci siegali niejednokrotnie po wulgaryzmy, dla odpowiedniego
      > zaakcentowania togo co maja do powiedzenia. Wezmy np. slowo 'kurwa'. Automat
      > wycinalby ten termin przy kazdorazowym napotkaniu. Ale powiedz sama, sa
      > ludzie i charaktery ktorych nie da sie okreslic trafniej i precyzyjniej jak
      > tylko przy uzyciu tego terminu. Autor ktory wysoko sobie ceni dokladnosc
      > wlasnego dziela pozostanie niepocieszony gdy jakis cenzor dyletant odrze jego
      > slowo z precyzji - a niczego bliskiego w zastepstwie uswiadczyc czasem nie
      > mozna. Wiem bo sam siegam po nie czasem - dla podsumowania osob ktore nie
      > zasluguja na nic innego.
      > .
      > Nie bede Cie zwodzil. Prostolinijny ze mnie czlowiek. Zatem 'kurwa' jest
      > terminem swietnie i bez reszty oddajacym cenzora. Kazdego, czyli i Ciebie.
      > Tyle tylko, ze ja tu zszedlem na charakter gdy tymczasem zaczalem od pytania
      > o kwalifikacje.
      > No wiec jakie sa twoje kwalifikacje Giwi? Czy mozesz nam sie zaprezentowac
      > jakos? Powiedziec jak sobie wyobrazasz wystepowanie w roli do ktorej
      > odegrania sie zglosilas? A moze wydalo ci sie, ze jakies wyzsze pobudki toba
      > kieruja... Bywa i tak. Moze rzeczywiscie chcesz dobrze (?) Przedstaw nam sie
      > prosze, skoro juz jestes tym "jawnym" cenzorem.
      > .
      > K.P.
      >

      Gazeta Wyborcza może ze swoim forum robić co zechce,
      a małolatom nic do tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja