Gość: V.C.
IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.04, 20:43
35-letni Amerykanin, który w środę po pijanemu chlusnął wodą w twarz
płaczącemu dziecku na pokładzie samolotu lecącego z Miami do Sao Paulo,
będzie deportowany z Brazylii - podała w czwartek miejscowa policja.
Ronald Duffy z Pensylwanii tak się zdenerwował ciągłym płaczem siedzącego
obok dziecka, które podróżowało z rodzicami, że poprosił stewardesę o
szklankę wody i oblał dziecko. Tylko zdecydowana postawa członków załogi
uratowała go przed linczem ze strony współpasażerów. Pilot poinformował
policję, która aresztowała Amerykanina.
Duffy zamierzał spędzić okres karnawału ze swą brazylijską przyjaciółką w
mieście Salvador, jednak sąd zdecydował o jego deportacji do kraju.
Tymczasem załoga żadnego z odlatujących do USA samolotów nie chciała go
wziąć na pokład. W końcu wsiadł w czwartek do maszyny linii lotniczych
Varig, lecz i stamtąd go wyproszono, gdyż znów zachowywał się niewłaściwie.
W tej sytuacji policja postanowiła odesłać go do USA pod eskortą.
Był to już drugi w tym miesiącu incydent na lotnisku w Sao Paulo z udziałem
obywatela amerykańskiego.
W połowie miesiąca pilot samolotu linii American Airlines, Dale Robin Hirsh,
został skazany na grzywnę w wysokości 12.750 dolarów za wykonanie
nieprzyzwoitego gestu podczas procedury odprawy granicznej na lotnisku.
Brazylia, w odpowiedzi na wcześniejsze podobne decyzje Amerykanów,
wprowadziła nakaz pobierania odcisków palców i fotografowania przybywających
do tego kraju obywateli USA.
Hirsh został oskarżony przez policję o okazanie pogardy dla władzy, co w
Brazylii jest przestępstwem.
źródło : http//:www.wp.pl