watto
02.02.04, 19:18
Ostatnio czytałem "Izis Odsłonietą" Bławackiej. Ciekawa książka jeżeli interesuje sie ktoś religioznastwem porównawczym (na pewno nie jest to żadne objawienie).
Trafiłem tam na pewną gnostycką koncepcję, która skojarzyła mi sie z paroma rzeczami.
Wygląda to tak:
Demiurg (bóg Mojżesza, Ilda-Baoth, Jehowa, Architekt Swiata) nie był czystym duchem, był ambitny i dumny (zazdrosny bóg). Odrzucił duchowe światło swojej matki Sofii (Duch Święty) i postanowił zbudować swój własny świat. Stworzył człowieka, ale stworzenie mu nie wyszło. Taki człowiek był bez duszy i pogrążony w ignorancji. Zmuszony wiec został do skorzystania z pomocy Sofii. Sofia wysłała promien duchowego światła i ożywiła człowieka dając mu duszę.
Dzięki temu człowiek dążył wyżej i wyżej w swoich aspiracjach i stawał sie obrazem nie swego stwórcy Demiurga, ale Najwyższego. Wtedy Demiurg napełnił się wściekłością i zazdrością. Spojrzał swoim zazdrosnym okiem w otchłań materii i powstało tam jego odbicie jak w lustrze. Od jego zazdrosnej pasji odbicie ożywiło się i tak z otchłani wałonił się Szatan, wąż - ucieleśnienie sprytu i zazdrości.
Potem Ilda-Baoth zrzucił pierwszych ludzi w materię (wyrzucił z Edenu)...
Sofia (Niebieska Dziewica - Matka Boska?) zesłała syna Chrystusa, żeby zbawił ludzi jego od rządów. Ilda-Baoth widząc, że Chrystus doprowadzi do zniszczenia jego materialnego królestwa (więzienia-Matrixa), podburzył swój lud - Żydów przeciw niemu i doprowadził do jego śmierci.
Dokładniej jest to opisane Vol. 2, str. 184
www.theosociety.org/pasadena/isis/iu2-04.htm
Ciekawe, że hinduski mistrz Paramahansa Yogananda w "Man Eternal Quest" pisze (w luźnym tłumaczeniu): Szatan był archaniołem, który dostał moc do stworzenia świata wedle Boskiego planu. Po ukończeniu swojego dzieła miał wrócić do Boga, bo Bóg planował powrót stworzenia do siebie. Ale wtedy stworzenie by zniknęło, a Szatan tego nie chiał. Dlatego dał ludziom pożądanie (m.in. seks), których wypełnianie musi odbyć sie tylko w materialnym świecie, w ten sposób zmuszając ludzi do ciągłego powrotu na Ziemię.
republika.pl/fikumiku1/images/Yogananda280.jpg
republika.pl/fikumiku1/images/Yogananda282.jpg
Czyli Demiurg, Architekt Świata nie jest Bogiem Ojcem Chrystusa. Co więcej, Jezus występował przeciw Jehowie i od Księcia Tego Świata miał nas zbawić. Bławacka pisze, że Jehowa to Saturn (Chronos-Czas, Matrix?), stąd Żydzi czczą sobotę, dzień Saturna.
Ciekawe, że Chrześcijanie czczą Niedzielę, dzień Słońca.
Różnica jest wyraźna. Tak więc katolicy chyba nie mają nic wspólnego z judeoprotestantami. Szczególnie polscy, którzy czczą Matkę Boską.