Gość: doku
IP: *.chello.pl
02.02.04, 22:47
Wyobraź sobie, że dopadli twojego 80 letniego ojca. Okazuje się, że w czasie
II Wojny własnymi rękami zabijał Żydów o obozie zagłady, pracując tam jako
funkcjonariusz, a zaraz po wojnie własnymi rękami mordował razem ze
Świerczewskim ukraińskie kobiety i dzieci w Bieszczadach, a potem jako
funkcjonariusz UB zabijał AKowców w ubeckich katowniach. Później awansował i
dotrwał do emerytury jako urzędnik wysokiego szczebla w MSW.
Oczywiście dopadli go Izraelczycy, bo u nas nie ściga się ludobójców z UB czy
od Świerczewskiego. Niejako przy okazji wyszło, że mordował też później,
jednak Żydzi chcą, aby został osądzony za Holokaust.
Ojciec się tłumaczy: „byłem młody i głupi, miałem 20 lat i wierzyłem w
możliwość zbudowania lepszej ludzkości, nowego społeczeństwa. Pomyliłem się,
zmądrzałem i żałuję za grzechy młodości”. Skażą starego na 5 lat więzienia,
bo wykonywał tylko rozkazy. Odwiedzałbyś ojca w więzieniu?
Czy powinno się takiemu odebrać emeryturę?