Cytowanie prac

17.01.10, 09:44
czyli cos dla Cyniola i al Kochola.

Praca Einsteina "O Elektrodynamice Ciał w Ruchu" nie miala ponoc zadnych
cytowan mimo, ze korzystala z innych prac. Korzystanie z innych prac nie jest,
Boze bron, zadnym grzechem. Tylko Bog stworzyl swiat z niczego, ludzie juz
tylko posuwaja wiedze o swiecie do przodu. Wiedze, ktora juz ktos, kiedys
zaczal tworzyc.

Brak cytowan jest powaznym grzechem naukowym. Ba, nawet nieuczciwoscia.

Dlaczego? Ano, bo jedynym, w miare uczciwym, sprawdzianem jakosci naukowca i
jego pracowitosci sa cytowania kolegow i kolezanek. Im wiecej cytowan tym
lepiej, bo tym bardziej wiedza stworzona przez naukowca jest rozpowszechniana.
To znaczy, ze inni uznaja, zes stworzyl cos, co ich zainspirowalo do ich
wlasnych prac.

Oczywiscie jest i tu wiele przekretow. Pierwszy, ze mozna sie samemu cytowac.
Jest to oczywiste bo sie z wlasnych prac korzysta. Ale moze byc przesadne.
Inny przekret to niepisana umowa z kolegami z innego osrodka by sie wzajmnie
cytowac. Tez niepiekne, ale powiedzmy ze stworzenie artykulu i jego akceptacja
do dobrego czasopisma jest juz wystarczajaco trudne by sobie jeszcze takimi
rzeczami zwracac glowe.

No i tu dochodzimy do ostatniego przekretu: niecytowanie prac z ktorych sie
korzysta. To jest powazny grzech, spotykany czesto wsrod konkurentow ktorzy
walcza "leb w leb" o jakis cel. Przykladem takiego celu byla "zimna fuzja"
wodoru w porowatych zeolitach czy odkrycie szczepionki przeciwko AIDS.

I tym, ponoc, zgrzeszyl Eisntaein.

Na jego obrone, dodajmy, ze trudno sie falszerzowi i zlodziejowi prac zapisac
w historii. Naukowcy sa na ogol bezwzgledni w traktowaniu prawdy i bezlitosni
w wyrokowaniu na oszustow. Tak, ze osobiscie nie sadze, ze bylo to oszustwo.
Byc moze nieuczciwosc jedynie. Ktora sie karze tym, ze sie o niej mowi.

Goodday

PF

    • aaki Re: Cytowanie prac 17.01.10, 09:52
      jaki masz impact factor?wink
      • polski_francuz Impact factor (IF) 17.01.10, 10:11
        dotyczy czasopism. Ja pisuje w glownie w dwoch czasopismach o IF=1.9 i 1.4. W
        polskim systemie, w miare uczciwym, mowi sie o cytowaniach z czasopism z listy
        filadelfijskiej (Institutu Informacji Naukowej z Filadelfii). I czasopisma,
        ktore sie w karierze licza musza miec, IF>1.0

        Nalezy dodac, ze IF zalezy od domeny naukowej. Czasopisma z mej dziedziny maja o
        wiele nizszy IF niz te z nauk medycznych czy im bliskich.

        PF
        • aaki Re: Impact factor (IF) 17.01.10, 10:23
          aquanetowy if tak na oko masz całkiem niezłybig_grin
          • haszszachnat Wykładasz chemie? 17.01.10, 10:33
            n/t
          • polski_francuz Na sowas 17.01.10, 11:25
            jeszcze troche takich wpisowi stane sie rozdetkiem.

            PF
            • dana33 [...] 17.01.10, 14:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • aaki Re: Na sowas 17.01.10, 14:30
                fajnie pisze.
                a tylko smród roznosisz
                • dana33 Re: Na sowas 17.01.10, 18:14
                  nie mam watpliwosci, ze ci sie podoba.... pisze na takim samym poziomie, jak i
                  ty, wiec sie rozumiecie.... big_grin big_grin big_grin
    • polski_francuz U nas byl 17.01.10, 17:15
      major From.

      Niektorzy wykladowcy mieli troche stracha przed "intelektualna sila
      elektronikow" i sie z nami mierzyli na wiedze, ale wiekszosc byla cool.

      PF
      • gini Re: odkryl czy przywlaszczyl? 17.01.10, 17:16
        pl.wikipedia.org/wiki/Henri_Poincar%C3%A9
        • polski_francuz Re: odkryl czy przywlaszczyl? 17.01.10, 17:42
          Powiedzmy, ze nie cytowal.

          PF
          • gini Re: odkryl czy przywlaszczyl? 17.01.10, 17:53
            polski_francuz napisał:

            > Powiedzmy, ze nie cytowal.
            >
            > PF

            powiedzmy nie wspomnial o autorze , a wiec przywlaszczyl sobie jego
            dorobek.
            • polski_francuz Re: odkryl czy przywlaszczyl? 17.01.10, 19:06
              Przywlaszczyc mozna cos co do kogos innego nalezy. Wiedza nie nalezala do
              Poincare'go ale do wszystkich. Bo Poincare ja opublikowal. Niezbyt uczciwy byl
              jedynie brak cytatu.

              Byloby bardzo zle gdyby Einsten nie dodal zadnej wartosci do prac Poincarego.
              Wtedy byloby to plagiatem. Ale takich zarzutow nie slyszalem.

              Wiec zostaniemy z niecytowaniem waznej pracy. Co jest niepiekne i niezbyt
              uczciwe i tyle.

              PF
              • gini Re: odkryl czy przywlaszczyl? 17.01.10, 19:21
                polski_francuz napisał:

                > Przywlaszczyc mozna cos co do kogos innego nalezy. Wiedza nie
                nalezala do
                > Poincare'go ale do wszystkich.

                taa do wszystkich?W takiù razie ty tez jestes autorem teorii
                wzglednosci .

                Bo Poincare ja opublikowal. Niezbyt uczciwy byl
                > jedynie brak cytatu.

                przestan z tym cytowaniem, cytowac to sobie na forum mozna .

                > Byloby bardzo zle gdyby Einsten nie dodal zadnej wartosci do prac
                Poincarego.
                > Wtedy byloby to plagiatem. Ale takich zarzutow nie slyszalem.
                >
                > Wiec zostaniemy z niecytowaniem waznej pracy. Co jest niepiekne i
                niezbyt
                > uczciwe i tyle.
                >
                > PF
                wiec ja pisze o nieuczciwosci o przywlaszczeniu sobie wynikow badan
                innego naukowca .

                "
                Był prekursorem teorii względności, aczkolwiek do końca życia nie
                zdawał sobie z tego sprawy. Swoje badania zaczął od studiowania praw
                Izaaka Newtona, stwierdzając, że są one wyjątkiem od innych
                przyjętych zasad. Obliczenia którymi się zajmował nigdy nie zostały
                ukończone, a teorię względności upowszechnił Albert Einstein"

                lapiesz?upowszechnil teorie poincare, nic sam nie odkryl.
                • polski_francuz Wlasnosc a wzbogacenie 17.01.10, 19:28
                  "taa do wszystkich? W takim razie ty tez jestes tez autorem teorii wzglednosci"

                  Nie jestem autorem, ale moge ja uzywac do moich prac ile chce. Bez placenia
                  nikomu i, nawet, bez cytowania. Gdyz obecnie kazdy wie kto te teorie stworzyl.

                  "wiec ja pisze o nieuczciwosci o przywlaszczeniu sobie wynikow badan
                  innego naukowca"

                  Naukowiec publikujac traci prawa jakiejkolwiek wlasnosci. Nie mozesz juz, na
                  przyklad opatentowac czegos, co juz opublikowalas.

                  I raz jeszcze zarzutu plagiatu prac Poincare'go nie slyszalem. Co znaczy, ze
                  Einstein teorie Poinacare'go w jakis sposob wzbogacil.

                  PF

                  • gini Re: Wlasnosc a wzbogacenie 17.01.10, 19:48
                    polski_francuz napisał:

                    > "taa do wszystkich? W takim razie ty tez jestes tez autorem teorii
                    wzglednosci"
                    >
                    > Nie jestem autorem, ale moge ja uzywac do moich prac ile chce. Bez
                    placenia
                    > nikomu i, nawet, bez cytowania. Gdyz obecnie kazdy wie kto te
                    teorie stworzyl.

                    znow te cytowanie ,zdaje sie, ze normalne jest, ze podajesz w
                    publikacji prace innych, na ktorych sie opierales.


                    mozesz pewnie uzywac sobie ale gdy publikujesz swoja prace zdaje
                    sie, ze obowiazkowe jest podawanie prac innyc

                    > "wiec ja pisze o nieuczciwosci o przywlaszczeniu sobie wynikow
                    badan
                    > innego naukowca"
                    >
                    > Naukowiec publikujac traci prawa jakiejkolwiek wlasnosci. Nie
                    mozesz juz, na
                    > przyklad opatentowac czegos, co juz opublikowalas.

                    a co ma piernik do wiatraka?

                    > I raz jeszcze zarzutu plagiatu prac Poincare'go nie slyszalem.

                    aa skoro ty nie slyszales,wszystko jest ok .

                    Co znaczy, ze
                    > Einstein teorie Poinacare'go w jakis sposob wzbogacil.
                    >
                    > PF
                    >
                    upowszechnil moj panie dalam "cytat",
                    • polski_francuz Re: Wlasnosc a wzbogacenie 17.01.10, 20:01
                      "dalam "cytat"

                      Wikipedia, w tym wypadku, nie wystarczy jako zrodlo wiedzy. Trzeba by rzemiosla
                      historyka naukowego by ocenic na ile Einsten wniosl cos nowego do prac Poincarego.

                      I cytat musi miec autora.

                      PF
    • polski_francuz Re: U nas byl 17.01.10, 17:40
      Wiedzy nie opatentujesz. Nalezy do wszystkich.

      Rozwiazania technologiczne - owszem. I jest jedna z naszych bolaczek wspolpracy
      z przemyslem. Oni chca rozwiazan i zadnych publikacji bys sie konkurent nie
      zalapal za darmoche a my musimy publikowac.

      PF
    • vicky17 Re: Cytowanie prac 17.01.10, 19:36
      czegos nie rozumiem,bo jak na moj chlopski rozum to najwazniejsze dla naukowca
      to samemu cos tworzyc i wymyslac, co potem mozna opublikowac. jesli korzysta sie
      z pracy innych to jest chalupnictwo a nie praca naukowa. rozumiem,ze w kazdej
      dziedzinie korzystasz z czesci prac innych naukowcow,ale jesli piszesz,ze dla
      naukowca najwazniejsza jest liczba cytowan, a nie wlasnych prac, to moim zdaniem
      cos mi sie w tej logice nie zgadza.
      nie jestem oczywiscie ekspertem i moze czegos nie zrozumialam,ale w moim
      mniemaniu naukowiec to odkrywca a nie chalupniksmile
      • polski_francuz Re: Cytowanie prac 17.01.10, 19:40
        "jesli korzysta sie z pracy innych to jest chalupnictwo a nie praca naukowa"

        No wlasnie takimi chalupnikami jestesmy.

        "mniemaniu naukowiec to odkrywca a nie chalupnik"

        Czasami, jak sie troche szczescia to mozna cos naprawde nowego odkryc. Ale na co
        dzien to jest rzemioslo. Niech cie bedzie chalupnictwo.

        PF
        • vicky17 Re: Cytowanie prac 17.01.10, 19:46
          polski_francuz napisał:


          > Czasami, jak sie troche szczescia to mozna cos naprawde nowego odkryc. Ale na c
          > o
          > dzien to jest rzemioslo. Niech cie bedzie chalupnictwo.
          >
          > PF

          nie bardzo rozumiem w takim razie po co publikowac cos co jest rzemioslem a nie
          nowym odkryciem? jesli robisz collage z innych prac , to co w tym nowego-wartego
          opublikowania?
          chcesz powiedziec,ze prace einsteina byly wlasnie takim chalupnictwem a nie
          innowacja?
          • polski_francuz Einstein chalupnik 17.01.10, 19:59
            Nie mozesz opublikowac, jesli nie wnosisz czegos nowego. Ale metody naukowe sa
            znane jak te rzemiosla. Nawet zreszta sie tego okreslenia uzywa "rzemioslo naukowe"

            Juz pisalem, ze kazda praca cos nowego wnosi. I Poincare'go i Einsteina. I
            cytowania sa, ogolnie rzecz biorac, opisem tego stanu wiedzy zanim ty twoja
            cegielke dolozylas.

            Prace Einsteina byly glownie tym rozne od tych dzisiejszych, ze stosowal metody
            obliczen analogicznych a nie numerycznych a poza tym, ze jego prace zostaly
            bardzo spopularyzowane. Poza tym, jego epoka byla piekna dla owczesnych fizykow
            bo duzo bylo do odkrycia. I swiatle umysly studiowaly fizyke. Dzisiejsze swiatle
            umysly studiuja ekonomia i robia MBA. I ida pracowac na Wall Street.

            Poza tym byl Einstein takim samym chalupnikiem jak kazdy inny owczesny mu naukowiec.

            PF
            • vicky17 Re: Einstein chalupnik 17.01.10, 20:03
              polski_francuz napisał:

              > Nie mozesz opublikowac, jesli nie wnosisz czegos nowego.

              no to jesli wnosisz cos nowego, to powinno to byc warte publikacji,inaczej jest
              to opisywanie starego za pomoca paru nowych slow,czyli rzemioslo. nie sadzisz,ze
              moze to jest problemem iz malo jest odkryc wartych publikacji?


              >
              > I swiatle umysly studiowaly fizyke. Dzisiejsze swiatl
              > e
              > umysly studiuja ekonomia i robia MBA. I ida pracowac na Wall Street.

              nie tylko,dzisiejsze swiatle umysly studiuja dalej wiele nauk scislych, wszak
              Wall Street potrzebuje tych rowniez a nie samych ekonomistow z MBA lub bezsmile

              >
              > Poza tym byl Einstein takim samym chalupnikiem jak kazdy inny owczesny mu nauko
              > wiec.
              >
              > PF

              jesli byl tylko chalupnikiem to nielsuszne go rozslawiono do takich granic?
              • polski_francuz Re: Einstein chalupnik 17.01.10, 20:12
                "moze to jest problemem iz malo jest odkryc wartych publikacji?"

                Malo jest dobrych prac. A publikowanie to byznes jak kazdy inny. I wydawnictwa
                maja interes w tym by w ich czasopismach publikowac i by kupowano ich czasopisma.

                "Wall Street potrzebuje tych rowniez a nie samych ekonomistow z MBA lub bezsmile"

                Ano. Duzo bylo tam bardzo dobrych fizykow.

                "jesli byl tylko chalupnikiem to nieslusznie go rozslawiono do takich granic?"

                Stal sie symbolem. Ale przez kolegow byl raczej szanowany. A ten szacunek, obok
                wspomnianych (juz bardziej dzisiejszych) cytowan, jest tym ostatecznym
                swiadectwem jakosci naukowca.

                PF
                • vicky17 Re: Einstein chalupnik 17.01.10, 20:23
                  polski_francuz napisał:

                  >
                  > "Wall Street potrzebuje tych rowniez a nie samych ekonomistow z MBA lub bezsmile"
                  >
                  > Ano. Duzo bylo tam bardzo dobrych fizykow.

                  sporo jest tam rowniez przedstawicieli roznych dziedzin nauk scislych,dalej tam
                  sa i pracuja.


                  >
                  > "jesli byl tylko chalupnikiem to nieslusznie go rozslawiono do takich granic?"
                  >
                  > Stal sie symbolem. Ale przez kolegow byl raczej szanowany. A ten szacunek, obok
                  > wspomnianych (juz bardziej dzisiejszych) cytowan, jest tym ostatecznym
                  > swiadectwem jakosci naukowca.
                  >
                  > PF

                  szacunek bierze sie z tego,ze jestes w czyms dobry,ale tamte czasy i klimaty
                  sprzyjaly rozwojowi wielu dziedzin nauk. czytalam kiedys ciekawa ksiazke o paru
                  wybitnych naukowcach z tamtych czasow,ale wydawalo mi sie,ze oni na prawde zyli
                  tym co tworzyli,ba wspaniale wielu z nich ze soba wspolpracowalo. byla to
                  epoka,ktora stworzyla wielu wybitnych,szkoda,ze czasy sie zmienily.
      • oleg3 Re: Cytowanie prac 17.01.10, 19:57
        vicky17 napisała:

        > czegos nie rozumiem,bo jak na moj chlopski rozum to najwazniejsze dla naukowca
        > to samemu cos tworzyc i wymyslac, co potem mozna opublikowac

        Hi, hi. Gdyby tak było to na świecie byłoby nie więcej niż stu naukowców. Uprawianie nauki polega nie na wymyślaniu czy odkrywaniu (to dane jest nielicznym i w niewielu dziedzinach) tylko na przeżuwaniu tego co już zostało odkryte, powtarzaniu znanych już eksperymentów i wpisywaniu studentom zaliczeń do indeksów.

        Przywoływany tu Einstein nie był naukowcem tylko urzędnikiem patentowym. smile
        • vicky17 Re: Cytowanie prac 17.01.10, 20:06
          oleg3 napisał:


          > Hi, hi. Gdyby tak było to na świecie byłoby nie więcej niż stu naukowców. Upraw
          > ianie nauki polega nie na wymyślaniu czy odkrywaniu (to dane jest nielicznym i
          > w niewielu dziedzinach) tylko na przeżuwaniu tego co już zostało odkryte, powta
          > rzaniu znanych już eksperymentów i wpisywaniu studentom zaliczeń do indeksów.
          >
          > Przywoływany tu Einstein nie był naukowcem tylko urzędnikiem patentowym. smile
          >

          well chcesz powiedziec,ze w nauce 'robi' za wielu chalupnikow, ktorzy chcac sie
          wykazac po prostu "produkuja" swe "odkrycia" na wage?
          jak dla mnie jesli cos nie jest przelomomem to nie powinno sie tego
          publikowac,chyba,ze chodzi o to by czasopisma naukowe przypominaly beletrystyke
          i jakosc giewusmile
      • aaki wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:33
        jezeli na forum powstają nowe nicki podszywające sie pod twój, jezeli
        czesto jest przekrecany twój nick, jezeli twoje wypowiedzi pojawiaja
        sie w sygnaturka innych forumowiczów,jezeli twe zdjęcia powielane są
        przez innych to znaczy ,że masz dużą liczbe cytowańwink

        ergo twoja osoba jest wazna na forumbig_grin

        • vicky17 Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:39
          aaki napisała:


          > czesto jest przekrecany twój nick, jezeli twoje wypowiedzi pojawiaja
          > sie w sygnaturka innych forumowiczów,jezeli twe zdjęcia powielane są
          > przez innych to znaczy ,że masz dużą liczbe cytowańwink
          >
          > ergo twoja osoba jest wazna na forumbig_grin
          >

          well,ale to jest wlasnie wyrobnictwo i plagiat, nie wart wspominania nawetsmile
          wiadomo,ze za kims malo waznym sie wcale nie lata. widziales by ktos latal za
          dana,pozarskim,ammitem czy off-madame- z otwocka central?
          hehe i po co se rece brudzic,czy oczy psucsmile
          • aaki Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:46
            nie.
            to w miare obiektywny dowód że twoja twórczośc na forum jest ważna i
            istotna.
            • vicky17 Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:51
              aaki napisała:

              > nie.
              > to w miare obiektywny dowód że twoja twórczośc na forum jest ważna i
              > istotna.

              no a przeciwnicy zamiast zacytowac ja i wydac swoje dzielo, po prostu
              dyskredytuja to chamstwem. to jedyne na co ich stac,skoro nie moga z toba
              konkurowac merytoryczniesmile
              nu faktsmile
              • aaki Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:54
                słowa "cytowanie" uzyłem w przenosni ale mój wywód oddaje istotę
                rzeczy-także i w dzialalnosci naukowej
                • vicky17 Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 20:58
                  aaki napisała:

                  > słowa "cytowanie" uzyłem w przenosni ale mój wywód oddaje istotę
                  > rzeczy-także i w dzialalnosci naukowej

                  no o tym samym mowimy. wszak tak w zyciu jak i na forum mozna albo kogos
                  zacytowac i polemizowac, gdy sie z nim zgadzasz lub nie,ale dyskredytacja przez
                  upierdliwosc czy chamstwo to najgorsza forma zaistnienia.
            • dana33 Re: wytłumaczę to per analogiam 17.01.10, 21:33
              poliz jeszcze troche, felczerku...
              a wazeline podwedz w szpitalu.... big_grin big_grin big_grin
          • dana33 tak trzymac, rochellinska.... 17.01.10, 20:56
            twoje wypowiedzi, rochellinska, nie pojawiaja sie w zadnych sygnaturkach....
            natomiast moje w twoich ciagle i bez przerwy...
            wiec to co robisz, to wlasnie "wyrobnictwo i plagiat, nie wart wspominania
            nawet".... poniewaz jak mowisz, "za za kims malo waznym sie wcale nie lata.",
            wiec jestem wazna... big_grin big_grin big_grin

            "widziales by ktos latal za dana,pozarskim,ammitem czy off-madame- z otwocka
            centra"..... nu jasne, ze widze jak latasz za nami....
            tylko sie trzeba spojrzec na twoja dzisiejsza sygnaturke....
            a to, to co????

            "nie ma czegos takiego jak rasy ludzkie... rasistko...
            wylozyc?..wylozyla prof.dr.habilitowany na aquanecie..amamit"

            "Won,spaślaku. ..rzecze otwocka off-cultura do swej balokonowej panci33. "

            latasz za nami.... odstawiasz wyrobnictwo i plagiat... wazni jestesmy...
            wazniejsi niz ty, bo ciebie nikt, ale to nikt w sygnaturce nie ma... big_grin big_grin big_grin big_grin
            big_grin big_grin

        • polski_francuz :) 17.01.10, 20:43
          To wole nie miec takich cytowan.

          PF
          • aaki Re: :) 17.01.10, 20:47
            ale maszbig_grin
          • cyniol Re: :) 17.01.10, 21:29
            polski_francuz napisał:

            > To wole nie miec takich cytowan.
            >
            > PF


            smilesmilesmile
    • cyniol Re: Najwieksi naukowi oszusci 17.01.10, 21:31
      Ciekawy artykul.

      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/najwieksi-naukowi-oszusci,51048,1
    • cyniol Re: Cytowanie prac 17.01.10, 21:37
      polski_francuz napisał:

      > czyli cos dla Cyniola i al Kochola.
      >
      > Praca Einsteina "O Elektrodynamice Ciał w Ruchu" nie miala ponoc zadnych
      > cytowan mimo, ze korzystala z innych prac. Korzystanie z innych prac nie jest,
      > Boze bron, zadnym grzechem. Tylko Bog stworzyl swiat z niczego, ludzie juz
      > tylko posuwaja wiedze o swiecie do przodu. Wiedze, ktora juz ktos, kiedys
      > zaczal tworzyc.
      >
      > Brak cytowan jest powaznym grzechem naukowym. Ba, nawet nieuczciwoscia.


      Brak cytowan nazywa sie po prostu plagiatem. Einstein byl plagiatorem.
      Charakterystyczne dla Einsteina bylo to, ze nie odkrywal teorii, ale po prostu
      je zawlaszczal czyli po prostu kradl.
      • gini Re: Cytowanie prac 17.01.10, 21:40
        cyniol napisał:

        > polski_francuz napisał:
        >
        > > czyli cos dla Cyniola i al Kochola.
        > >
        > > Praca Einsteina "O Elektrodynamice Ciał w Ruchu" nie miala ponoc
        zadnych
        > > cytowan mimo, ze korzystala z innych prac. Korzystanie z innych
        prac nie
        > jest,
        > > Boze bron, zadnym grzechem. Tylko Bog stworzyl swiat z niczego,
        ludzie ju
        > z
        > > tylko posuwaja wiedze o swiecie do przodu. Wiedze, ktora juz
        ktos, kiedys
        > > zaczal tworzyc.
        > >
        > > Brak cytowan jest powaznym grzechem naukowym. Ba, nawet
        nieuczciwoscia.
        >
        >
        > Brak cytowan nazywa sie po prostu plagiatem. Einstein byl
        plagiatorem.
        > Charakterystyczne dla Einsteina bylo to, ze nie odkrywal teorii,
        ale po prostu
        > je zawlaszczal czyli po prostu kradl.

        i tutaj nie rozumiem francuza, z jednej strony pisze, ze to
        nieuczciwe, ale z drugiej tego broni.
      • aaki Re: Cytowanie prac 17.01.10, 21:40
        metodyka pisania i publikowania prac naukowych w tamtych czasach była
        jednak nieco inna
      • polski_francuz Plagiatem 17.01.10, 21:46
        byloby gdyby Einstein nic nie wniosl nowego do teorii Poincare'go. I by sie to
        wszystko juz dawno wydalo.

        Cos jednak wniosl, bo owczesni znawcy fizyki go szanowali.

        Juzesmy to powyzej dyskutowali.

        PF

        • hasz0 ________________ale co wniósł KOnKRetniE? 18.01.10, 10:05
          • polski_francuz Re: ________________ale co wniósł KOnKRetniE? 18.01.10, 10:17
            Konkretnie to nie wiem.

            Milo Cie widziec znowu. Brakowales tu wielu.

            Pozdro

            PF
            • dana33 Re: ________________ale co wniósł KOnKRetniE? 18.01.10, 14:55
              znow bredzisz zadufku???
              nie zauwazylam ani jednego pytania, gdzie sie podzial..
              i jak go wczoraj zobaczylam, to sobie dopiero przypomnialam o nim znow....
              wlasnie jak wielu innych...
              tacy jak wy nie brakuja tu nikomu....
              nie liz tyle, bo ci jezyk wyschnie...
    • vicky17 plagiat einsteina? 19.01.10, 17:46
      jak widac pare ludzi ma swoje tezy na ten temat rowniez. co o nich sadzisz
      pf,gdyz nie bardzo chce mi sie dyskutowac nad czyms, na czym sie nie znamsmile

      home.comcast.net/~xtxinc/prioritymyth.htm
      web.ihep.su/library/pubs/tconf05/ps/c5-1.pdf
      bys moze chodzi tu o cos wiecej niz o niezacytowanie czyjegos odkrycia?
      • polski_francuz Mysle, ze 19.01.10, 18:19
        Einstein dodal wartos do teorii Poincare'go. Moze bylo tak, jak napisalo jedno
        zrodlo (wikipedia chyba), ze Poincare nie zdawal sobie sprawy z reperkusji
        swoich odkryc.

        W koncu, w nauce, inaczej niz na forum nieuczciwi sa napietnowani i nie
        przechodza do historii. I by, kropke na "i" postawic, Einstein przeszedl.

        PF
        • dana33 [...] 19.01.10, 18:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • markv501 Re: Mysle, ze 19.01.10, 19:12
          Wklad orginalny Poincare : punkt wyjsciowy - teoria grup
          Einstein - fizyka.
          STW -opart jest na transformacjach Lorentza, stalosci i nie
          przekraczalnosci predkosci c.
          Poincare : matematyk, filozof, astronom, klasyczna fizyka. To nie
          zarzut. Teoria kwantow powstala po jego smierci
      • haszszachmat Re: plagiat einsteina? ano smierdzi wszystko nawet 19.01.10, 18:20
        ________________E = mc2_________________

        "Charakterystyczne dla Einsteina było to, że nie odkrywał teorii,
        ale po prostu je zawłaszczał. Wybrał z istniejącego zasobu wiedzy
        to, co mu się najbardziej podobało, a następnie wplótł do opowieści
        będącej jego wkładem w teorię względności. Wszystko to odbyło się
        przy pełnej wiedzy i zgodzie ludzi z jego środowiska i czasów,
        takich jak na przykład jego wydawcy z Annalen der Physik (Annały
        Fizyki).

        Najbardziej charakterystycznym równaniem wszystkich czasów jest
        słynne E=mc2. Zwyczajowo jest ono przypisywane wyłącznie Albertowi
        Einsteinowi (1905), jednak konwersja materii w energię i energii w
        materię była znana już Isaacowi Newtonowi ("Ciała stałe i światło są
        nawzajem wymienne..."; 1704). To równanie można też przypisać S.
        Tolverowi Prestonowi (1875), Julesowi Poincare'owi (1900; według
        Browna, 1967) i Olintowi De Pretto (1904) - wszyscy przed
        Einsteinem. Ponieważ Einstein nigdy poprawnie nie wyprowadził
        równania E=mc2 (Ives, 1952), wydaje się, że nie ma niczego, co by
        łączyło je z czymkolwiek będącym autorstwa Einsteina.

        Selektywna prezentacja danych z zaćmienia Słońca w roku 1919
        dokonana przez Arthura Eddingtona, która miała rzekomo stanowić
        dowód słuszności ogólnej teorii względności "Einsteina", jest z
        pewnością jedną z największych naukowych mistyfikacji XX wieku.
        Eddington był znacznie bardziej zainteresowany pasowaniem Einsteina
        na króla wszechnauk, niż chęcią sprawdzenia jego teorii.

        Społeczność fizyków, przypuszczalnie bezwiednie, zaangażowała się
        w pewien rodzaj oszustwa i cichego spisku, przyjmując postawę
        biernych gapiów przyglądających się owej hiperinflacji danych i
        wzrostu reputacji Einsteina. To milczenie było z korzyścią dla
        wszystkich jego popleczników.

        www.eioba.pl/a76704/albert_einstein_plagiator
        • markv501 Re: plagiat einsteina? ano smierdzi wszystko nawe 19.01.10, 19:19
          ty tak powaznie.
          czyy ty wiesz o czym piszesz , czy o specjalnej teorii czy o
          ogolnej.?
          wyrzuc przezokno swoj GPS ( oparty jest na ogolnej teorii Einst)
          E=mc^2 jest konsekwencja transformat Lorentza. Einst nadal
          sens fizyczny nie tylko poprzez prace o STW , ale poprzez wklad w
          mechanike kwantowe.
          Wez sie w garsc i przezyj
    • bywszy1 Re: Cytowanie prac+ 19.01.10, 19:35


      Henri Poincaré
      [edytuj]Z Wikipedii
      Skocz do: nawigacji, szukaj

      Henri PoincaréJules Henri Poincaré (ur. 29 kwietnia 1854 w Cité
      Ducale niedaleko Nancy, Francja, zm. 17 lipca 1912 w Paryżu) (IPA:
      [pwɛ̃kaˈʀe]), francuski matematyk, fizyk, astronom i filozof nauki.

      Został profesorem Uniwersytetu w Paryżu w 1881 roku. Od 1886
      profesor fizyki matematycznej na Sorbonie. Od 1887 członek
      francuskiej Akademii Nauk i 22 innych akademii nauk oraz doktor
      honorowy 8 uniwersytetów. Z zawodu był inżynierem górnictwa.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Byl taki jezcze jeden inzynier gornik,a wlasciwie profesor
      Politechniki Gliwieckiej,ktory w 1968 zapowiadal,ze obali wszystkie
      teorii zwiazane z Albertem Einsteinem.
      Sprawa byla glosna.
      A bylo to w tym czasie,kiedy I.Kirszenstejn zarzucali,ze nie
      wygrywala na zawodach na zlosc Polskiej Nacji.
      Poniewaz Polske opuscilem,to nie wiem jak sie potoczyly losy tego
      GORNIKA.
      Czy jeszcze obala?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja