Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ?

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 22:42
Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?

Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?

- w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,

- wśród najbogatszych biznesmenów

- wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?

    • Gość: XXL Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.echostar.pl 11.02.02, 22:52
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?

      BO :
      1. Jest relatywnie biedniejsza
      2. Bo nie jest właściwa rasowo
      • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 22:53
        Jak to "rasowo" ?
        • Gość: XXL Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.echostar.pl 11.02.02, 23:23
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Jak to "rasowo" ?

          A widziałeś może na wysokich stanowiskach wielu
          poza Anglosasami i Ży.. (tfu, znowu na mnie nakrzyczą) ???????
          Może jeszcze troszkę Włochów i Francuzów.
          • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:27
            Widziałem :
            - Janet Reno , prokurator generalny
            - Collin Powell , sekretarz stanu
            - Norman Mineta , sekretarz stanu

            itd.
            • Gość: XXL Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.echostar.pl 11.02.02, 23:30
              Niestety to są wyjąki.
              Tak jak Brzeziński, Muski itp.
              To nie oni decydują o gospodarce i polityce.......
              • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:44
                Na Topie amerykańskiego biznesu znalażł się nawet prezes wielkiego koncernu
                medialnego AOLTimeWarner - Afroamerykanin . Że nie wspomnę o Ophrah Winfrey ...

                Brzeziński był tylko doradca prezydenta . Jednym z wielu . Jakos słabo doradzal
                Carterowi , skoro z kretesem przegral wybory już po 1. kadencji . To w Polsce
                wykreowano go na superpolityka .

                Muski ? Masz na myśli Edmunda Muskie ?

                Wygląda na to ,ze największą "karierę " w USA zrobili : Leon Czołgosz i Ted
                Kaczynski sad

                A oprócz zabójców : Endrju Golotaaaaaaaa !

                Doprawdy smutne ...



                • Gość: XXL Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.echostar.pl 12.02.02, 00:02
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Doprawdy smutne ...

                  Tak jak kariery innych narodowości w USA :
                  Rosjan, Ukrainców, Serbów, Latynosów,
                  Murzynów ...itd itp.

                  Niestety nie oni pociągają za sznurki,
                  nawet jak się wśród nich rodzynki trafią........



          • Gość: EURO Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.liwest.at 11.02.02, 23:52
            Zeby wyjść na górę w jakimkolwiek kraju trzeba zostać lojalnym obywatelem
            danego kraju. I jego patriotą. Nigdzie nie popierają żadnych obcych piątych
            kolumn, a już najmniej w Polsce. I zupełnie słusznie. Patriotą kraju urodzenia
            lepiej też pozostać. Jeśli się da, to jeszcze paru innych.
            To bardzo pomaga. Można się wtedy przydać jako budowniczy mostów.
            Dla kochającego syna to żaden problem czcić wszystkie matki.
            Są matki, które kochają wszystkie dzieci. Także i w Polsce.
            Chylę z uniżeniem czoło.
            Matki Polki, zróbcie coś z tą zarazą!
    • Gość: U Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: 216.41.29.* 12.02.02, 03:14
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >

      Te pozycje wymienione w 3ch ostatnich wierszach---to sa dla Ciebie kryteria wielkosci,znaczenia?
    • Gość: Kaminsky Re: Dlaczego Polonia w USA ma sie dobrze. IP: *.look.ca 12.02.02, 03:53
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >

      Czestochowa, a gdzie ty widzial Polonie w Czestochowie? I skad wie, ze ona malo
      znaczy? Zbieral dane? Gdzie? Po konsulatach? Oj figlarz z pana Polaka. Polonia w
      USA ma sie dobrze i znaczy nie mniej niz inni. Oby tyle w Polsce Polacy znaczyli.
    • Gość: Leszek S Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.nrockv01.md.comcast.net 12.02.02, 04:00
      Tak prosto z marszu:
      Barbara Mikulski, senator USA ze stanu Maryland, co najmniej od 8 lat, druga
      kadencja, moze nawet i trzecia
      Zbigniew Brzezinski, wiadomo kto
      Dan Rostenkowski, byly kongresman, przewodniczacy komisji finansow w Izbie
      Reprezentantow ze stanu Illinois, jeden z najbardziej wplywowych kongresmanow w
      calej historii Izby Reprezentantow,
      ... Smolarz, byly kongresman ze stanu Nowy Jork, demokrata, przelom lat 80/90,
      chyba przepadl w slawnych wyborach 1994, jeden z najczestszych gosci w programach
      telewizyjnych dotyczacych polityki zagranicznej, bardzo widoczna postac w swoim
      czasie
      Jest jeszce jeden obecny senator, republikanin ze stanu Alaska, ktorego nazwiska
      w tej chwili nie pamietam
      Steve Wozniak, wspolzalozyciel firmy Apple

      To tak na poczatek.

      Super gwiazd istotnie niewiele. Ale nie w tym rzecz. To troche tak jak w sporcie.
      Jesli nie jestesmy szczegolnie zazartymi kibicami danej dyscypliny to kogo tam
      znamy? Jednego albo dwu supermistrzow. A przeciez ktos moze przez cale lata
      plasowac sie w pierwszej dziesiatce najlepszych sportowcow tyle, ze nigdy nie
      wzniesc sie na poziom medalowy. Poza samymi sportowcami konkurentami oraz
      najbardziej zacieklymi fanami kto o takim kiedykolwiek wie? Kto zwraca na takiego
      uwage? Praktycznie nikt. Z Polakami podobnie. Sa w klasie sredniej. W gruncie
      rzeczy Polakom wiedzie sie w Ameryce znakomicie, rowniez tym w pierwszej
      generacji (pomijam stosunkowo nieliczna, niewyksztalcona, czesc, roznych
      nieudacznikow), tyle tylko, ze nie az tak moze spektakularnie.

      "XXL" zwyczajnie plecie glupstwa. Nie wie co sie tu w Ameryce naprawde dzieje.

      A oto co zupelnie przypadkowo znalazlem pod haslem "Famous Polish Americans" na
      stronie internetowej biblioteki Uniwersytetu Stanu Delaware:

      Famous Polish-Americans
      Tadeusz Kosciuszko: Hero of the American Revolution.
      Maria Goeppert Mayer: Won the 1963 Nobel Prize in physics for her research on the
      shell model of the atomic nucleus.
      Stan Musial: Baseball player with the St. Louis Cardinals. Won the Most Valuable
      Player award three times in his career.
      Casimir Pulaski: Hero of the American Revolution.
      Arthur Rubinstein: Virtuoso Pianist awarded the US Medal of Freedom in 1976.
      Maurice Sendak: Illustrator and writer of childrens books.
      Isaac Bashevis Singer: Writer and recipient of the 1978 Nobel Prize for
      Literature.
      Leopold Stokowski: Conductor of the Cincinnati Symphony, musical director of the
      Philadelphia Orchestra, organizer of the All-American Youth Orchestra, conducted
      NBC Symphony, directed New York Philharmonic and the Houston Symphony, and formed
      the American Symphony Orchestra in New York City.
      Korczak Ziolkowski: Sculptor, most famous for his work on the Crazy Horse
      Memorial.

      Tak, tak. Dla wielu Amerykanow pochodzenie etniczne i religia nie maja znaczenia
      dla okreslenia przynaleznosci narodowej danej osoby. Wlasnie dlatego dla
      wiekszosci Amerykanow Artur Rubinstein czy Leopold Stokowski sa takimi samymi
      dobrymi Polakami jak Kosciuszko czy Pulaski. Dla mnie tez.

      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi, wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      > - w Kongresie, Senacie, Sądzie Najwyższym,
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      > - wsród elity kulturalnej, artystycznej, naukowej?
    • Gość: -- Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.sympatico.ca 12.02.02, 04:27
      Polonia w Ameryce napewno znaczy wiecej niz ty na forum.

      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >

      • Gość: Kaminsky Re: Dlaczego Polonia w USA tak ma dobrze. IP: *.look.ca 12.02.02, 08:18
        I my o tym wiemy, ale to sie w pale niektorym nie miesci...
    • Gość: $$$ 2 z 10 najbogatszych ludzi w Chicago to Polacy !!! IP: *.ipt.aol.com 12.02.02, 08:15
      Czy ktos a Was czyta miejscowy tygodnik "Chicago"? - dwa tygodnie temu byl
      mozna bylo znalezc tam liste najbogatszych ludzi w Chicago - w pierwszej
      dzisiatce pomiedzy rodzinami ... Pritzky i Wrighly`s dwa polskie nazwiska Mr.
      Andrew Filipowski i nijaki Mr.Krasny. Filipowski z tego co o nim czytalem
      zaczynal od zera, sprzedal swoja Platinum Technology tuz przed krachem ".com-
      mow". Podobno obecnie skupuje tanie firmy biotechnologiczne. Byl kiedys o nim
      reportaz w polskim "Sukcesie" ... podobno mowi dobrze po polsku.
      ... mysle ze Polacy w USA stoja lepiej niz wieksosc kochanych rodakow sobie
      wyobraza.
      Powodzenia i szerszych horyzontow zycze smile
    • Gość: emilian Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: 217.153.118.* 12.02.02, 08:30
      bo Ciebie tam nie ma drogi V.C.
    • eliot Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? 12.02.02, 08:43
      To przez przyjaciol Moskala.... wink

      Eliot
    • sebko Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? 12.02.02, 10:49
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >


      gdybyś cokolwiek o amerykańskiej polonii wiedział - to takzę i to, że jest wielu
      biznesmenów ( óznego kalibru), intelektualistów. Brzeziński itd - to kto?
      Nie kto inny jak sily intetektutualne i nie tylko organizowały pomoc - nie tylko
      materialną - dla opozycji w latach osiemdziesiątych.
      Nawet teraz polonia amerykańska miała odwagę zabrać głos w obronie prawdy,
      podczas napastliwej nagonki w czasie dyskusji o Jedwabnem. Czyniła to nawet
      wtedy, gdy w Polsce "tzw. autorytety" i media ( "wyborcza" w nagonce na Polaków
      wiodła prym) pluły i pomstowały na wszystko co polskie. Czasami używając bardzo
      skłądnego języka. Dlatego mozemy być dumni z polskiej polonii w USA. Ja sam nigdy
      w Stanach nie byłem. Chociaż Polnią się zajmuję - nie tylko amrykańską.
    • Gość: Piotrek Chcesz emigrować do USA? IP: 207.30.78.* 12.02.02, 18:00
      Przyjedź na Florydę, tu jest ciepło. Nie martwiąc się o kąt do spania będziesz
      mógł rozpocząć karierę aby zacząć coś znaczyć jako Polonia w USA.
      Jeśli nie chcesz to po co pytasz? Jesteś partyjnym działaczem?
      • Gość: EURO Re: Chcesz emigrować do USA? IP: *.liwest.at 12.02.02, 18:14
        Cool, man!
        • Gość: V.C. Re: Chcesz emigrować do USA? SKĄDŻE ! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 20:30
          Emigrować do USA ? żeby napotkac tak przeczulonych na pukcie swoim i Amryki
          Polonusów ?

          Jesli juz , to do stanu w ktorym nie ma Polonii . Ale takiego nie ma .

          Zabierali głos nawet co draźliwsi Polonusi z Kanady . A przecież w wątku nie
          chodziło mi wcale o Kraj Klonowego Liścia .

          Kościuszko , Pulaski , byli doradcy , byli kongresmeni , byli senatorzy ...
          A ja pytam o terazniejszość .


          Milinerzy o "polskich nazwiskach" : Pritzky , Wrighly ( smile ), Krasny ( a moze
          to raczej Rosjanin ? ) .

          Dorzucę kilka nazwisk polsko brzmiacych : Boesky , Stavisky , Kreisky , no i
          Trocki smile To też Polacy wg Ciebie ?

          Tak , Polonii oczywiście " znakomicie " sie powodzi .

          Z pewnościa znacznie lepiej niż Polakom w Kazachstanie ...

          Czy ktorys z Was , bylby w stanie sie po ludzku przyznac ,że w USA mu się
          niezbyt powiodlo ?

          Nie ! Bo Polak , a zwlaszcza Polonus from USA , nigdy nie przyzna sie do
          blędu ...
          • Gość: Piotrek Chcesz się dowartościować że zarabiasz 800zł? IP: 207.30.78.* 12.02.02, 20:43
            Co to znaczy wg Ciebie że się "nie powiodło"?
            • Gość: V.C. Dżentlmeni o pieniądzach nie ...Peter / Florida ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:08
              Mistrzu , grzejesz swoja d... na Florydzie ( podobno , no bo jak to
              udowodnisz ? może wyślij mi widokówkę ? smile , nudzisz się i szukasz zaczepki ?

              Zapewniam Cię , że - uwzględniając wszelkie proporcje: średnie dochody per
              capita w USA i w Polsce , średnią płacę per hour etc. - nie zarabiam o wiele
              mniej niż Ty .

              Zarabiajac 800 zł :
              1. nie kupiłbym nowego z kompa za gotówkę / na kredyt nie kupuję /
              2. nie miałbym internetu
              3. i nie korzystałbym z niego godzinami
              itd.



              • Gość: Piotrek Re: Dżentlmeni o pieniądzach nie ...Peter / Florida ? IP: 207.30.78.* 12.02.02, 22:56
                Grzeję dupę, nie moja wina że tak matka natura zrządziła. Dziwi mnie dlaczego
                plujesz na tyle rzeczy na świecie.
                Ciesz się że jesteś zdrowy, możesz pracować i nieźle jak piszesz zarabiać.
                Rozejrzyj się wokół, idzie wiosna, przyroda zaczyna się cieszyć życiem. Pociesz
                się i Ty, nie szukaj dziury w całym.

                Pozdrawiam
                Piotrek

                P.S. Podaj adres tu na forum, wyślę na niego widokówkę. Nie powiodło mi się w
                USA nie jestem senatorem, nie jestem na FORBS-a liście milionerów ale zrujnuję
                się na widokówkę dla Ciebie, wystarczy mi to co mam. Niech Ci się też coś od
                życia należy.
                • Gość: V.C. Re: Dżentlmeni o pieniądzach nie ...Peter / Florida ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 23:04
                  Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                  > Grzeję dupę, nie moja wina że tak matka natura zrządziła. Dziwi mnie dlaczego
                  > plujesz na tyle rzeczy na świecie.

                  NA CO PLUJĘ ???

                  > Ciesz się że jesteś zdrowy, możesz pracować i nieźle jak piszesz zarabiać.
                  > Rozejrzyj się wokół, idzie wiosna, przyroda zaczyna się cieszyć życiem. Pociesz
                  >
                  > się i Ty, nie szukaj dziury w całym.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Piotrek
                  >
                  > P.S. Podaj adres tu na forum, wyślę na niego widokówkę. Nie powiodło mi się w
                  > USA nie jestem senatorem, nie jestem na FORBS-a liście milionerów ale zrujnuję
                  > się na widokówkę dla Ciebie, wystarczy mi to co mam. Niech Ci się też coś od
                  > życia należy.

                  Mnie też wystarcza ,to ,co mam .
                  Niestety , "tak matka natura zrządziła" ,że denerwuje , drażni , mierzi mnie pare
                  rzeczy na tym świecie . I to , że idzie wiosna , nie sprawi , że cały świat nagle
                  stanie się piękny , sprawiedliwy itd.

                  To chyba "choroba idealizmu" ?
          • Gość: jaski Re: Chcesz emigrowa&# 263; do USA? SK&# 260;D&# 379;E ! IP: 64.37.254.* 12.02.02, 21:03
            hej, w sumie to nie bardzo mnie obchodza Twoje problemy ze zrozumieniem swiata,
            ale skoro juz pytasz(wielokrotnie) to sprobuje Ci co nieco oswietlic, a tak sie
            zlozylo, ze od jakiegos czasu w kraju Apaczow przebywam(z mieszanymi
            uczuciami). Dlaczego polonia ..... etc? Po pierwsze, to z malymi wyjatkami
            polonia nie ma czasu bo zapieprza. Jak juz ma czas, to woli zrobic cos
            pozyteczniejszego(party) niz dawac wyraz czy zauczestniczyc na scenie. Co
            zbliza nas do drugiego punktu-polonia olewa w znakomitej wiekszosci tego typu
            akcjie. Zwlaszcza, ze nikakiej reprezentacji tej polonii(organizacji) to za
            bardzo nie ma, a nie mowie tu o KPA, gdzie srednia wieku jest cos kolo 80
            (ludzie ktorzy polske to widzieli w tv, sa tacy) i jest on tradycyjnie
            pojmowany jako kolko wzajemnej adoracjii paru pan i panow, ci w miare normalni
            i jako tako wyksztalceni polonijczycy(?) jezeli znalezli sie w budynku KPA to
            przez pomylke, albo akurat deszcz padal. W kulturze to jest co co bedzie w
            polsce za jakies pare lat, tu wypada powtorzyc za AM, ze polonijna kultura jest
            na poziomie Radomia i tu radomszczak ma prawo dac w morde za porownanie. I
            ostatni problem, za to tragicznie wazny. Przecietny poloniusz ma cholerne
            problemy z jezykiem, i to nie tym od buta. Co wystarczy w robocie czy sklepie,
            jest o wiele za malo na jakiejkolwiek "scenie". A reszta niech bedzie
            milczeniem.
            ave.
            • Gość: V.C. Gerald Ford o Polonii IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:12
              " Jak pamiętam , nigdy nie było zorganizowanej polskiej grupy w Kongresie .
              Jest to niezwykłe (...) "

              G.R.F. ,
              w wywiadzie , 1991 r.
              • Gość: V.C. Re: Gerald Ford o Polonii IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:23


                > " Jak pamiętam , nigdy nie było zorganizowanej polskiej grupy w Kongresie .
                > Jest to niezwykłe (...) "
                >
                > G.R.F. ,
                > w wywiadzie , 1991 r.

                Nic dziwnego , skoro , dla KPA do rangi najwazniejszego problemu urasta pewna
                ksiązka o wydarzeniach sprzed 60 lat w nikomu / nawet mieszkańcom Izraela / nie
                znanej mieścinie w łomżyńskiem , ktora / rzekomo / "szkaluje cały naród polski "
                i zwykłe słowa
                przeprosin głowy państwa za zbrodnię dokonaną przez kilkudziesieciu
                zwyrodnialców .

                P.S. W sprawie Jedwabnego - koniec dyskusji . Nie mam już nic do dodania .
                Proszę natomiast o dalsze przyklady sukcesów Polaków w USA .


                • Gość: jaski Re: Gerald Ford o Polonii IP: 64.37.254.* 12.02.02, 21:54
                  A owszem ,sz i sukcesy. O ile mi wiadomo zdominowalismy rynek drobnych uslug
                  budowlanych i profesjonalnego sprzatania.
                  A tak powazniej , duzo naszych w IT robi, jaka firme bys nie wzial, prawie
                  zawsze spotkasz swojaka.
                  Nastepnym wielkim osiagnieciem jest polonijna tv( w chicagolandzie), jak
                  najbardzej prywatna, 2 h dziennie( podobno 2mln. poloni zyje w tym miescie)
                  przy 2 oficjalnych programach dla backing wet w lokalnej tv. Aha, zasieg
                  nadajnika jest jakies 14 mil. W tymze landzie nie ma do dzisiaj polskiego
                  programu radiowego(polskiej stacji)na pasmie UKF. REszta niech dalej bedzie
                  milczeniem.
                  • Gość: V.C. Polish TV in USA IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:57
                    Czy masz / czy inni mają / możliwość odbioru w USA TV Polonia ?
                    • Gość: jaski Re: Polish TV in USA IP: 64.37.254.* 12.02.02, 22:00
                      Gość portalu: V.C. napisałcryinga):

                      > Czy masz / czy inni mają / możliwość odbioru w USA TV Polonia ?
                      Przez jakis czas mialem polsat, przez satelite. Mysle, ze ta opcja jest dalej
                      aktualna.

              • Gość: Leszek S Re: Gerald Ford o Polsce 1976 IP: *.jajones.com 12.02.02, 22:10
                Nie traktowalbym pana Geralda Forda jako miarodajne zrodlo informacji o Polsce i
                Polonii. W 1976(?) roku w trakcie kampanii wyborczej oswiadczyl, ze nic mu nie
                wiadomo o rzekomej dominacji Polski przez ZSRR. Innymi slowy, wedlug "Jerry"
                Forda Polska byla wtedy w pelni niepodleglym, suwerrennym i niezaleznym panstwem.

                Co by to bylo gdyby wygral wybory?


                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                > " Jak pamiętam , nigdy nie było zorganizowanej polskiej grupy w Kongresie .
                > Jest to niezwykłe (...) "
                >
                > G.R.F. ,
                > w wywiadzie , 1991 r.

                • Gość: V.C. Re: Gerald Ford o Polsce 1976 IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 22:53
                  Dokładnie , zgadza się . Ta kontrwersyjna wypowiedż stała się świetntym atutem
                  dla Cartera .

                  Nie zmienia to faktu , że faktycznie nie było nigdy czegos takiego jak polskie
                  lobby w US Parliament .

                  P.S. A czy Ty masz Polonia TV ?
                  • Gość: Leszek S Re: Gerald Ford o Polsce 1976 IP: *.jajones.com 13.02.02, 00:02
                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    > Dokładnie, zgadza się. Ta kontrwersyjna wypowiedż stała się świetntym atutem
                    > dla Cartera .
                    >
                    > Nie zmienia to faktu, że faktycznie nie było nigdy czegos takiego jak polskie
                    > lobby w US Parliament .
                    >
                    > P.S. A czy Ty masz Polonia TV ?

                    1. Do TV Polonia mam dostep poprzez internet. Jest tez na tym terenie
                    (Waszyngton/Baltimore) dostepna w systemie satelitarnym.

                    2. Istotnie, nie zmienia to faktu, ze tzw. "polskiego lobby" raczej w Kongresie
                    USA nie ma. Domyslam sie, ze sa po temu dwie glowne przyczyny:
                    A) Niejednorodnosc, a nawet sklocenie samego srodowiska Polonii amerykanskiej,
                    B) Stanowisko i polityka Kongresu Polonii Amerykanskiej.

                    Pierwszy powod to przyslowiowy "temat - rzeka".
                    Drugi powod to pan Moskal. Ten jest "persona non grata" praktycznie wszedzie poza
                    przychylna mu czescia srodowiska polonijnego w Chicago. Niestety postulat
                    usuniecia pana Moskala ze stanowiska przewodniczacego Kongresu nie jest taki
                    prosty w realizacji, poniewaz to stanowisko nie pochodzi z bezposrednich wyborow.
                    Nie znam dokladnej struktury organizacyjnej ani statutu Kongresu, o ile sie
                    orientuje, Kongres to cos w rodzaju parasola nad roznymi innymi organizacjami
                    polonijnymi i to wlasnie te inne organizacje decyduja o skladzie kierownictwa
                    Kongresu.

      • lisa2 Re: Chcesz emigrować do USA? 13.02.02, 13:47
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Przyjedź na Florydę, tu jest ciepło. Nie martwiąc się o kąt do spania będziesz
        > mógł rozpocząć karierę aby zacząć coś znaczyć jako Polonia w USA.
        > Jeśli nie chcesz to po co pytasz? Jesteś partyjnym działaczem?

        Niestety takie zaproszenie do USA nie wystarcza, by tam bez kłopotu można by było
        emigrować z Polski.

        Od paru lat USA wprowadziło ograniczenia dla obywateli obcych państw na
        emigrację. Zrobiło z tego LOTERIĘ WIZOWĄ, i przydzieliło pule liczby wiz
        imigracyjnych dla poszczególnych państw. Do ograniczeń emigracyjnych w Polsce,
        należy również dodać choćby ograniczenia w dostępie telefonicznym do Ambasady USA
        w Warszawie. To ograniczenie, płatny telefon, by móc się umówić w spawach
        wizowych, jest ewidentnym ograniczeniem praw obywateli. Nie wiem jaki dostęp i
        jakie procedury istnieją w USA i Ambasadzie Polskiej. Ile czynności i jakie
        trzeba dokonać, aby móc uzyskać zezwolenie na emigrację amerykanów do Polski. Czy
        też są tam takie utrudnienia jak dla naszych obywateli chcących emigrować do USA?

        lisa2
        • Gość: Gumisie Złudzenia V.C. IP: *.client.attbi.com 17.02.02, 07:55
          lisa2 napisał(a):

          > Od paru lat USA wprowadziło ograniczenia dla obywateli obcych państw na
          > emigrację. Zrobiło z tego LOTERIĘ WIZOWĄ, i przydzieliło pule liczby wiz
          > imigracyjnych dla poszczególnych państw.

          Oprócz tego są i inne kategorie imigrantów. W tym na podstawie oferty zatrudnienia w zawodach specjalistycznych
          (bardzo popularne zajęcie Polaków, choć się to może kłóci z wyobrażeniem V.C. o pracy Polaków w USA - czyli
          zmywaniu garów za 5 dolców za godzinę w obskurnym barze - przykro mi, V.C.). Polecam www.ins.gov
          G.

          P.S. Co do wiz, to masz, Lisa, oczywiscie rację.
          P.S. 2 Gumisie polecają jednak Kalifornię. Na Florydzie jest wilgoć i komary są wielkie jak krowy.
          P.S. 3 A tak, Szanowny V.C. Polacy w USA mają się na tyle dobrze, że sobie mogą wybrzydzać przy wyborze
          przyszłego miejsca zamieszkania.
    • Gość: lisa2 Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 01:50
      O ile dobrze pamiętam, to konstruktorem LEM-a, amerykański pojazd księżycowy,
      został skonstruowany przez Polaka.

      A tak nawiasem - ile w USA musicie zapłacić za dostęp do naszej TV Polonia
      przez satelitę lub kabel? I ile programów/kanałów TV dociera z Polski do was?

      Odnośnie tematu głównego, dodałabym jeszcze jedno pytanie:

      Ile dolarów posiadają poszczególne grupy etniczne w USA?

      Chodzi oczywiście o tych członków grupy etnicznej, które jawnie przyznają się
      do danej grupy, a nie tylko są pochodzenia jakiegośtam.

      I pytanie dodatkowe:

      Jakie są grupy etniczne Stanów Zjednoczonych, jeśli jest to możliwe, podajcie
      dane oficjalne.

      lisa2
      • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 08:39
        książki Narodowości świata"Andrzeja Maryańskiego , Wydawnictwo Naukowe
        Warszawa 1994 /polecam / .

        P.S. Jeśli dysponujecie nowszymi danymi - napiszcie .
      • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 09:37
        Ludność USA wg pochodzenia etnicznego w mln :

        - Angielskie 49,6
        - Niemieckie 49,2
        - Irlandzkie 40,2
        - Afrykańskie 30,0
        - Meksykańskie 13,4 / + 3 mln nielegalnych emigrantów /
        - Francuskie 12,9
        - Włoskie 12,2
        - Szkockie 10,0
        - Polskie 9,0
        - Holenderskie 6,3
        - Szwedzkie 4,35
        - Norweskie 3,45
        - Rosyjskie 2,78
        - Portorykańskie 2,69
        - Czeskie 1,89
        - Indiańskie 1,85
        - Węgierskie 1,78
        - Walijskie 1,67
        - Chińskie 1,65
        - Duńskie 1,52
        - Filipińskie 1,41
        - Kubańskie 1,12
        - Portugalskie 1,02
        - Japońskie 0,85
        - Hinduskie 0,82
        - Koreańskie 0,80

        Powyższe dane nie uwzględniaja Amrykanów pochodzenia żydowskego , arabskiego ,
        hiszpańskiego i ukraińskiego .

        W USA żyje ok. 6 mln wyznawców judaizmu oraz 1,9 % muzułmanów .

        • lisa2 Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? 13.02.02, 13:32
          Dziękuję za powyższe dane. Oczywiście są one przybliżone i pewnie dotyczą stanu
          sprzed paru lat, ale to wystarczy do przeglądu narodowości.

          Teraz, by określić, czy POLONIA w USA coś znaczy, należałoby zebrać przybliżone
          dane majątku tych grup etnicznych i Polskiej i na bazie tych danych dopiero
          porównać ich znaczenie w USA.

          Oczywiście, nie oznacza to, że takie samo znaczenie na USA ma grupa etniczna,
          która posiada największy majątek takie samo znaczenie ma w życiu politycznym,
          czy gospodarczym, ale jednak daje pogląd na stan danych grup etnicznych.

          Co do Steve Woznaka - to on nie przyznaje się do polskiej grupy etnicznej, on
          jest Amerykaninem, który ma jeden ze swoich korzeni pochodzących z Polski, a to
          już uważam, że nie jest Polonia.

          lisa2
    • ptwo Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? 13.02.02, 06:54
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >
      Nie, na pewno beda za to w Sadzie Ostatecznym.

      • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 09:16
        Nie zapominajmy o niezwykle wpływowych/znanych aktualnie osobach jak :
        - Condoleezza Rice
        - Bill Cosby
        - Michael Jordan
        - O.J. Simpson
        - Tina Turner
        - Jennifer Lopez
        - Michael Jackson & all family
        - Toni Morrison , Afroamerykanka , Noblistka w dziedzinie literatury w w 1993
        - Whitney Houston
        - Gloria Estefan
        - Eddie Murphy
        - James Beluschi
        - Denzel Washington
        - Samuel L. Jackson
        - Ricky Martin
        - John Secada
        - Martika
        - Prince
        - Milosz Forman
        - Andriej Konchalovsky
        - Francis Fukuyama
        - John Shalikashvili

        Można wymieniać bez końca , żaden z wymienionych nie zaliczał się do tzw.
        W.A.S.P. Żaden z nich nie jest tez pochodzenia żydowskiego , włoskiego , ani
        francuskiego . Jednak udało im się zrobić ostatnio w USA olbrzymią karierę .

        Zapytuję :
        dlaczego w tej grupie nie ma żadnych Polaków ?

        Jeszcze jedno pytanie :
        dlaczego zaledwie 13 % Polaków w USA rozmawia we własnym domu po Polsku ?

        I jeszcze one question :
        - Czy wpływowy Dan Rostenkowski jest jeszcze w Parlamencie ?
        - Czy sławny Steve Wozniak jest na liscie 100 najbogatszych Amerykanów
        i czy zna język polski ?
    • Gość: Porter Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.orion.pl 13.02.02, 13:55
      Mysle, ze dobra ilustracja jest list Polonusa - Krakena, z innego wprawdzie
      watku, ale bardzo charakterystyczny:
      "
      to
      wlasnie burak z Popowa chocby wlazl na 10 Everestow nie bedzie znaczyl-NIC-po
      prostu ZERO-jakie ma poszanowanie w swiecie moze swiadczyc jego "popularnosc"
      wsrod polonii amerykanskiej,kiedy to kilka lat temu w New Britain(stan
      Connecticut) po prostu wygwizdali tego chama,ktory probowal wyglosic "wyklad"-
      oczywiscie platny
      "

      Tak zaczyna nasz dzielny Polonus. Chodzi o wyklad Lecha Walesy, czlowieka,
      dzieki ktoremu Amerykanie sa sklonni uwierzyc, ze nie wszyscy Polacy
      reprezentuja taki poziom, jak Amerykanska Polonia.
      Bo obraz Polaka, ktory Amerykanie powtarzaja sobie w Polish jokes nie wzial sie
      znikad, ani np z zydowskiej propagandy. On wynika z obserwacji zachowan Polakow
      mieszkajacych w USA. Ich chamstwa i glupoty, ktorych swiadectwo przedstawi
      ponizej nieoceniony Kraken, odpowiadajac na uwage, ze dzieki Walesie swiat nas
      szanuje (co moze istotnie jest naciagane, bo jak mozna - nawet dzieki Walesie
      szanowac takiego Krakena) oraz ze Walesie bardzo sie od Polakow dostalo:

      "
      JAKI KURWA CALY SWIAT,JAKIE SZANUJE???-TUTAJ ZDROWO PRZESADZILES


      PEWNIE,ZE DUZO SIE CHUJOWI DOSTALO-ZBYT DUZO ALE W TYM DOSTAWANIU ZABRAKLO
      JEDNEJ MALENKIEJ RZECZY-KULI W DURNY LEB-swoja droga gotow jestem postawic
      dolary
      przeciw orzechom,ze gdybyw 1980 roku ludzie wiedzieli do czego ten skurwysyn
      doprpwadzi kraj-zestrzeliliby go z tego slawnego plotu(a swoja droga nie bylo
      zadnego plotu-przywieziono bydlaka motorowka portowa)
      "

      Po lekturze tego rodzaju tekstu wyglada mi, ze POLONIA MALO W STANACH ZNACZY,
      BO AMERYKANIE MAJA INSTYNKT SAMOZACHOWAWCZY I NIE POZWALAJA, ZEBY TAKIE KRAKENY
      ZNACZYLI W ICH KRAJU WIELE.
      • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 19:38
        Oprócz pospolitych polish jokes opowiadanych w barach , funkcjonuje również -
        w amerykańskiej literaturze - charakterystycna postać złego , głupiego Polaka .

        Oto znaczące przyklady :

        - z dramatu Tennessee Williamsa " Tramwaj zwany pożądaniem " :

        Stanley Kowalski - brutalny macho . Gwałci swoja szwagierkę Blanche .


        - z powieści Jamesa Jonesa " Stąd do wieczności" :

        Ike Galowicz - głupi i okrutny oficer , znęcający się fizycznie i psychicznie
        nad nieinnymi żołnierzami .
        W adaptacji tejże powieści , w reżyserii Buzza Kulika , wyświetlanej niedawno
        na 1 TVP i w telewizjach regionalnych - nie wiedzieć czemu - nazwisko
        Galowicz - zmieniono na ... Kowalsky .

      • Gość: Kraken Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.ipt.aol.com 17.02.02, 01:49
        Gość portalu: Porter

        Mysle, ze dobra ilustracja jest list Polonusa - Krakena, z innego
        wprawdzie
        watku, ale bardzo charakterystyczny:
        "
        to
        wlasnie burak z Popowa chocby wlazl na 10 Everestow nie bedzie
        znaczyl-NIC-po
        prostu ZERO-jakie ma poszanowanie w swiecie moze swiadczyc
        jego "popularnosc"
        wsrod polonii amerykanskiej,kiedy to kilka lat temu w New Britain
        (stan
        Connecticut) po prostu wygwizdali tego chama,ktory probowal
        wyglosic "wyklad"-
        oczywiscie platny
        "

        Tak zaczyna nasz dzielny Polonus. Chodzi o wyklad Lecha Walesy,
        czlowieka,
        dzieki ktoremu Amerykanie sa sklonni uwierzyc, ze nie wszyscy Polacy
        reprezentuja taki poziom, jak Amerykanska Polonia.

        ty koles geby sobie Krakenem nie wycieraj!Co do Walesy-znowu mnie niedojebku
        rozbawiles-Walesa i uznanie w swiecie-TOZ JUZ MALO KTO PAMIETA KIM BYL WALESA-
        SAMI POLACY WOLELIBY ABY TEGO GNOJNEGO CIULA NIGDY NA SWIECIE NIE BYLO(biorac
        pod uwage jego dokonania)najwidoczniej jestes jeszcze zasmarkanym
        gowniarzem ,ktorego pamiac nie siega poza poczatek lat 90,w dodatku skreconym
        prawicowo,ktoremu nachalna prawicowo-klerykalna propaganda skutecznie
        wmowila,ze papiezak i walesa to wielcy Polacy






        Bo obraz Polaka, ktory Amerykanie powtarzaja sobie w Polish jokes
        nie wzial sie
        znikad, ani np z zydowskiej propagandy. On wynika z obserwacji
        zachowan Polakow
        Gowno prawda przed kawalami o Polakach bohaterami amerykanskich jokes byli
        Wlosi,potem murzyni,ale kiedy ci oststni uzyskali za wiele praw sila rzeczy
        nalezalo poszukac innego obiektu zartow(opowiadanie kawalu o murzynach moze
        skonczyc sie procesem o dyskryminacje rasowa,na ktora Jankesi sa bardzo
        wrazliwi)wiec pod reka znalezli sie akurat Polacy,ci bardziej przewrazliwieni
        przejmuja sie "polish jokes" inni maja to gleboko-ja dla przykladu
        odwzajemnialem sie amerykancom "yankee jokes" np.ILU AMERYKANSKICH ZOLNIERZY
        POTRZEBA DO WYMIANY ZAROWKI????PIECIU!!!!JEDEN STOI NA STOLE I TRZYMA ZAROWKE,A
        CZTERECH POZOSTALYCH KRECI TYM STOLEM.i pytanie uzupelniajace-ILU OFICEROW US
        ARMY POTRZEBA DO WYKONANIA TEJ SAMEJ CZYNNOSCI???JEDNEGO!!!STOI NA STOLE,TRZYMA
        ZAROWKE A W "WEST POINT" UCZYLI,ZE ZIEMIA SIE KRECI!!!!
        zapewniam,ze zaden jankes,ktory to slyszal nie powie nigdy "polish jokes"w
        twojej obecnosci
        mieszkajacych w USA. Ich chamstwa i glupoty, ktorych swiadectwo
        przedstawi
        ponizej nieoceniony Kraken, odpowiadajac na uwage, ze dzieki Walesie
        swiat nas
        szanuje (co moze istotnie jest naciagane, bo jak mozna - nawet
        dzieki Walesie
        szanowac takiego Krakena) oraz ze Walesie bardzo sie od Polakow
        dostalo:
        Koles! Mam gleboko w dupie czy taki niewypierdek szanuje mnie czy
        nie!-Co do walesy i wartosci jego "wykladow"(oplacanych 50tys$ sztuka-jakby
        chuj byl co najmniej rektorem Sorbony,albo innego Oxfordu)czegoz to Polonusi
        moga nauczyc sie od cwoka,ktory 7klasowa szkole konczyl 8 lat??A zawod
        elektrykiera zdobywal przez lat 5(toz to mozna kurwa technikum skonczyc)do tego
        jako rzekomo mistrz elektryk zajmowal sie ladowaniem wozkow akumulatorowych do
        czego wystarczy niewykwalifikowany robotnik prosto z ulicy-sam pracowalem w
        Polsce w duzych zakladach przemyslowych i wiem,ze wozki tego rodzaju kazdy
        wydzial ladowal we wlasnym zakresie(bylo to obowiazkiem obslugujacego ten
        pojazd)
        W dodatku,kto raz slyszal walese z trudnoscia budujacego jako-tako logiczne
        zdania po polsku-ten raczej nie mial ochoty wysluchiwac tego typa ponownie-
        nalezy wiec podziwiac zdolnosci samozachowawcze polonii z New Britain-a
        walesiak-no coz przesiedzial 2 godziny przy stoliku kelnerek(a pieniazki i tak
        zapewne wzial)
        Co do znaczenia Polonii w Ameryce-wiekszosc tej Polonii nie pojechala tam
        robic znaczenie tylko po to aby zyc i pracowac w NORMALNYM kraju i zapewniam,ze
        wcale im na tym znaczeniu nie zalezy,biorac w dodatku pod uwage,ze emigranci w
        pierwszym pokoleniu maja pewne trudnosci jezykowe,dopiero ich dzieci moga
        zaczac zdobywac to "znaczenie" jesli bedzie im na tym szczegolnie zxalezalo-
        niestety angielski bedzie juz zawsze moim "second language" natomiast dla moich
        dzieci drugim jezykiem jest juz polski.

        Kilku dyskutantow wymienilo sposrod "wielkich" Polakow Brzezinskiego-czy wam
        ludziska na mozgi padlo???Toz Carter dzieki temu "doradcy" ma opinie jednego z
        najgorszych prezydentow USA.Co do Kosciuszki-no coz jego amerykanski "geniusz"
        nie mial jakos przelozenia na polskie realia-rozpetal biedaczyna idiotyczna
        Insurekcje,ktora z kretesem przejebal do tego stopnia,ze sam popadl "w plen" co
        znakomicie przyspieszylo ostatnie rozebranie Polski.Jesli chodzi o Pulaskiego-
        zapomina sie,ze byl to znany warchol i lajdak,ktoremu w Polsce grozil "konopny
        krawat" a najlepszym razie dlugoletni pobyt w lochu-wiec ewakuowal sie za
        ocean,a patent generalski otrzymal nie dzieki jakims wybitnym zdolnosciom
        wojskowym,lecz nabyl go za dzwieczaca monete jedyna zasluga bylo poprowadzenie
        brawurowej szarzy pod Saratoga,ktorej zreszta nie przezyl-no coz Polacy zawsze
        slyneli z kawaleryjskiej fantazji(dosc popatrzec na sposob jazdy rodakow po
        dzisiejszych drogach)
        Zapomnieli natomiast wszyscy o jedynym Polaku,ktoremu zawdzieczamy
        prawdopodobnie powstanie Polski wogole po pierwszej wojnie-a mianowicie Ignacym
        Paderewskim-to dzieki jego serdecznej przyjazni z prezydentem Wilsonem
        zawdziecza Polska miedzynarodowe poparcie dla swojej sprawy,a z zyjacych
        zamiast nieudaczniaka sportowego Holoty przychodzi mi na mysl rowniez znakomity
        polski sportowiec tenisista Wojciech Fibak,no ale takie szczeniaki jak Porter
        nie moga pamietac miedzynarodowych sukcesow Wojtka,w kazdym razie lepszego od
        niego mistrza rakiety jeszcze polska ziemia nie wydala-to by bylo na tyle-nie
        chce mi sie dalejpolemizowac z byle gowniarzem
        • Gość: jojo Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 02:25
          Gość portalu: Kraken napisał(a):

          > Gość portalu: Porter
          >
          > Mysle, ze dobra ilustracja jest list Polonusa - Krakena, z innego
          > wprawdzie
          > watku, ale bardzo charakterystyczny:
          > "
          > to
          > wlasnie burak z Popowa chocby wlazl na 10 Everestow nie bedzie
          > znaczyl-NIC-po
          > prostu ZERO-jakie ma poszanowanie w swiecie moze swiadczyc
          > jego "popularnosc"
          > wsrod polonii amerykanskiej,kiedy to kilka lat temu w New Britain
          > (stan
          > Connecticut) po prostu wygwizdali tego chama,ktory probowal
          > wyglosic "wyklad"-
          > oczywiscie platny
          > "
          >
          > Tak zaczyna nasz dzielny Polonus. Chodzi o wyklad Lecha Walesy,
          > czlowieka,
          > dzieki ktoremu Amerykanie sa sklonni uwierzyc, ze nie wszyscy Polacy
          >
          > reprezentuja taki poziom, jak Amerykanska Polonia.
          >
          > ty koles geby sobie Krakenem nie wycieraj!Co do Walesy-znowu mnie niedojebku
          > rozbawiles-Walesa i uznanie w swiecie-TOZ JUZ MALO KTO PAMIETA KIM BYL WALESA-
          > SAMI POLACY WOLELIBY ABY TEGO GNOJNEGO CIULA NIGDY NA SWIECIE NIE BYLO(biorac
          > pod uwage jego dokonania)najwidoczniej jestes jeszcze zasmarkanym
          > gowniarzem ,ktorego pamiac nie siega poza poczatek lat 90,w dodatku skreconym
          > prawicowo,ktoremu nachalna prawicowo-klerykalna propaganda skutecznie
          > wmowila,ze papiezak i walesa to wielcy Polacy
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          > Bo obraz Polaka, ktory Amerykanie powtarzaja sobie w Polish jokes
          > nie wzial sie
          > znikad, ani np z zydowskiej propagandy. On wynika z obserwacji
          > zachowan Polakow
          > Gowno prawda przed kawalami o Polakach bohaterami amerykanskich jokes byli
          > Wlosi,potem murzyni,ale kiedy ci oststni uzyskali za wiele praw sila rzeczy
          > nalezalo poszukac innego obiektu zartow(opowiadanie kawalu o murzynach moze
          > skonczyc sie procesem o dyskryminacje rasowa,na ktora Jankesi sa bardzo
          > wrazliwi)wiec pod reka znalezli sie akurat Polacy,ci bardziej przewrazliwieni
          > przejmuja sie "polish jokes" inni maja to gleboko-ja dla przykladu
          > odwzajemnialem sie amerykancom "yankee jokes" np.ILU AMERYKANSKICH ZOLNIERZY
          > POTRZEBA DO WYMIANY ZAROWKI????PIECIU!!!!JEDEN STOI NA STOLE I TRZYMA ZAROWKE,A
          >
          > CZTERECH POZOSTALYCH KRECI TYM STOLEM.i pytanie uzupelniajace-ILU OFICEROW US
          > ARMY POTRZEBA DO WYKONANIA TEJ SAMEJ CZYNNOSCI???JEDNEGO!!!STOI NA STOLE,TRZYMA
          >
          > ZAROWKE A W "WEST POINT" UCZYLI,ZE ZIEMIA SIE KRECI!!!!
          > zapewniam,ze zaden jankes,ktory to slyszal nie powie nigdy "polish jokes"w
          > twojej obecnosci
          > mieszkajacych w USA. Ich chamstwa i glupoty, ktorych swiadectwo
          > przedstawi
          > ponizej nieoceniony Kraken, odpowiadajac na uwage, ze dzieki Walesie
          >
          > swiat nas
          > szanuje (co moze istotnie jest naciagane, bo jak mozna - nawet
          > dzieki Walesie
          > szanowac takiego Krakena) oraz ze Walesie bardzo sie od Polakow
          > dostalo:
          > Koles! Mam gleboko w dupie czy taki niewypierdek szanuje mnie czy
          > nie!-Co do walesy i wartosci jego "wykladow"(oplacanych 50tys$ sztuka-jakby
          > chuj byl co najmniej rektorem Sorbony,albo innego Oxfordu)czegoz to Polonusi
          > moga nauczyc sie od cwoka,ktory 7klasowa szkole konczyl 8 lat??A zawod
          > elektrykiera zdobywal przez lat 5(toz to mozna kurwa technikum skonczyc)do tego
          >
          > jako rzekomo mistrz elektryk zajmowal sie ladowaniem wozkow akumulatorowych do
          > czego wystarczy niewykwalifikowany robotnik prosto z ulicy-sam pracowalem w
          > Polsce w duzych zakladach przemyslowych i wiem,ze wozki tego rodzaju kazdy
          > wydzial ladowal we wlasnym zakresie(bylo to obowiazkiem obslugujacego ten
          > pojazd)
          > W dodatku,kto raz slyszal walese z trudnoscia budujacego jako-tako logiczne
          > zdania po polsku-ten raczej nie mial ochoty wysluchiwac tego typa ponownie-
          > nalezy wiec podziwiac zdolnosci samozachowawcze polonii z New Britain-a
          > walesiak-no coz przesiedzial 2 godziny przy stoliku kelnerek(a pieniazki i tak
          > zapewne wzial)
          > Co do znaczenia Polonii w Ameryce-wiekszosc tej Polonii nie pojechala tam
          > robic znaczenie tylko po to aby zyc i pracowac w NORMALNYM kraju i zapewniam,ze
          >
          > wcale im na tym znaczeniu nie zalezy,biorac w dodatku pod uwage,ze emigranci w
          > pierwszym pokoleniu maja pewne trudnosci jezykowe,dopiero ich dzieci moga
          > zaczac zdobywac to "znaczenie" jesli bedzie im na tym szczegolnie zxalezalo-
          > niestety angielski bedzie juz zawsze moim "second language" natomiast dla moich
          >
          > dzieci drugim jezykiem jest juz polski.
          >
          > Kilku dyskutantow wymienilo sposrod "wielkich" Polakow Brzezinskiego-czy wam
          > ludziska na mozgi padlo???Toz Carter dzieki temu "doradcy" ma opinie jednego z
          > najgorszych prezydentow USA.Co do Kosciuszki-no coz jego amerykanski "geniusz"
          > nie mial jakos przelozenia na polskie realia-rozpetal biedaczyna idiotyczna
          > Insurekcje,ktora z kretesem przejebal do tego stopnia,ze sam popadl "w plen" co
          >
          > znakomicie przyspieszylo ostatnie rozebranie Polski.Jesli chodzi o Pulaskiego-
          > zapomina sie,ze byl to znany warchol i lajdak,ktoremu w Polsce grozil "konopny
          > krawat" a najlepszym razie dlugoletni pobyt w lochu-wiec ewakuowal sie za
          > ocean,a patent generalski otrzymal nie dzieki jakims wybitnym zdolnosciom
          > wojskowym,lecz nabyl go za dzwieczaca monete jedyna zasluga bylo poprowadzenie
          > brawurowej szarzy pod Saratoga,ktorej zreszta nie przezyl-no coz Polacy zawsze
          > slyneli z kawaleryjskiej fantazji(dosc popatrzec na sposob jazdy rodakow po
          > dzisiejszych drogach)
          > Zapomnieli natomiast wszyscy o jedynym Polaku,ktoremu zawdzieczamy
          > prawdopodobnie powstanie Polski wogole po pierwszej wojnie-a mianowicie Ignacym
          >
          > Paderewskim-to dzieki jego serdecznej przyjazni z prezydentem Wilsonem
          > zawdziecza Polska miedzynarodowe poparcie dla swojej sprawy,a z zyjacych
          > zamiast nieudaczniaka sportowego Holoty przychodzi mi na mysl rowniez znakomity
          >
          > polski sportowiec tenisista Wojciech Fibak,no ale takie szczeniaki jak Porter
          > nie moga pamietac miedzynarodowych sukcesow Wojtka,w kazdym razie lepszego od
          > niego mistrza rakiety jeszcze polska ziemia nie wydala-to by bylo na tyle-nie
          > chce mi sie dalejpolemizowac z byle gowniarzem

          A teraz synu hoja i zaby podkresl swoja karykature! Powiedz co ty osiagnales w
          zyciu swoim nieudanym.Welfare? Social? A moze niedorozwoj mozgu,komunistycznym
          mlotem zapoczatkowany ! Kogo udajesz gnoju? Kim chcesz tu byc? Chcesz realia
          przeskoczyc? Zyj jak dotychczas zyles kurwo czerwona,a ludzi pokroju
          Walesy,jezykiem swoim plugawym nie tykaj! OK?
        • Gość: DSD To nie mormoni rzadza w Utah! To POLSKI KLER!!!!! IP: 212.33.88.* 17.02.02, 16:50
          > ty koles geby sobie Krakenem nie wycieraj!Co do Walesy-znowu mnie niedojebku
          > rozbawiles-Walesa i uznanie w swiecie-TOZ JUZ MALO KTO PAMIETA KIM BYL WALESA-
          > SAMI POLACY WOLELIBY ABY TEGO GNOJNEGO CIULA NIGDY NA SWIECIE NIE BYLO

          A wiec az tak siegaja macki osmiornicy prawicowo-klerykalnej! No bo kto inny by takiego (...) zaprosil, zeby
          reprezentowal cala Europe podczas otwarcia Olimpiady???
          • Gość: jojo Re: To nie mormoni rzadza w Utah! To POLSKI KLER!!!!! IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 17:00
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > > ty koles geby sobie Krakenem nie wycieraj!Co do Walesy-znowu mnie niedoje
            > bku
            > > rozbawiles-Walesa i uznanie w swiecie-TOZ JUZ MALO KTO PAMIETA KIM BYL WAL
            > ESA-
            > > SAMI POLACY WOLELIBY ABY TEGO GNOJNEGO CIULA NIGDY NA SWIECIE NIE BYLO
            >
            > A wiec az tak siegaja macki osmiornicy prawicowo-klerykalnej! No bo kto inny by
            > takiego (...) zaprosil, zeby
            > reprezentowal cala Europe podczas otwarcia Olimpiady???

            a tobie tez lachudro oczka czerwienia zaszly? To wymyj je sobie CLOROX? Wiesz co
            to jest ? Nie ? To zapytaj sie mormonow, nieuku jeden czerwony !!!!!!!!!
            • Gość: DSD Do jojo IP: 212.33.88.* 17.02.02, 17:45
              smile))

              • Gość: jojo Re: Do jojo IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 18:07
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > smile))
                >

                hi hi hi
    • Gość: Karp Z dziejów Nowego Jorku ( wiek XVII ) IP: 159.107.90.* 13.02.02, 15:30
      Za "Historia Nowego Jorku" Anki Muhlstein:

      "Spośród dwudziestu jeden Polaków wymieńmy trzech szczególnie zasłużonych
      obywateli. Są to Daniel Litscho ( jego nazwisko pisano prawdopodobnie w
      oryginale Liczko ), który służył w milicji w randze sierżanta i który był
      później oficerem w niewielkim oddziale Petera Stuyvesanta, Aleksander Karol
      Curtius ( wywodzący się z rodziny Kurczów lub Kurczewskich ), który był
      lekarzem z wykształcenia, a pracował jako nauczyciel w szkole, i wreszcie
      Albert Zabriski ( Zaborowski lub Zborowski ) zamożny właściciel ziemski,
      obdarzony liczną rodziną, któremu specjaliści z dziedziny genealogii przypisują
      dziś dwadzieścia tysięcy potomków. Cała ta populacja, w której dysproporcja
      między liczbą mężczyzn i kobiet wciąż była duża, w XVII wieku nie zwiększała
      swej liczebności w sposób naturalny, lecz jak to ma miejsce jeszcze dziś,
      poprzez napływ uchodźców i ryzykantów."
      Ciekawe czy potomkowie wymienionych tu panów czyli ich
      prapraprapraprapraprapraprawnukowie czują jakiś związek z Polską. Bardzo w to
      wątpie. Większość Amerykanów to - mówiąc nieładnie - mieszańce, którzy o sobie
      mogą równie dobrze powiedzieć, że są pochodzenia polskiego, włoskiego albo
      irlandzkiego. Z drugiej strony, przypominam sobie wypowiedź Korwina - Mikke,
      który cytował wyniki badań z których wynikało, że średnio biorąc zamożność
      ludzi przyznajacych sie do polskiego pochodzenia w USA ustępuje tylko tej dla
      diaspory żydowskiej. Na ile to są poważne badania - nie mam pojęcia. Wydaje mi
      się jednak, że polonusi w USA nieźle sobie radzą i nie stanowią dla USA ciężaru
      tak jak niektóre inne mniejszości.
      • Gość: S. Re: Statystyka... IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 13.02.02, 16:10
        Zajrzalem wlasnie na ponizsza strone

        www.census.gov/population/www/ancestry.html

        i oto co tam Przeczytalem o pochodzeniu polskim:

        wedlug danych z 1990 bylo w USA 6542844 osob ktorzy
        podawali pochodznie polskie. Nie wie skad te 9 milionow Polakow
        o ktorych V.C pisal....
        W jednym z punktow napisano ze ponad 723000 podalo ze ich "domowym"
        jezykiem jest polski.

        S.
        • Gość: V.C. Smutna Statystyka... IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 19:15
          W książce Andrzeja Maryańskiego pt. "Narodowości świata" na s. 147 jest
          tabela opracowana na podstawie "Statistical Abstract of the United States
          1985".

          Według rozmaitych szacunków liczy od 6 do 12 mln ludzi . Najczęściej powtarza
          się liczba 9 mln Amerykanów polskiego pochodzenia "

          "Ogólnie jednak biorąc , plityczne wpływy Polonii w USA są niewspólmiernie
          skromne w porównaniu z wpływami innych grup etnicznych . "

          dr Maksymilian Berezowski
          "Ameryka . Nowy leksykon"
          Wyd. Atla 2
          Wrocław 1998

          Jeśli Twoje liczby - tj . 6,54 mln - jest prawdziwa , znaczyłoby ,że Polaków W
          USA ubywa !

          Przynajmniej zaś ubywa osób , którzy deklaruja polskie pochodzenia .

          Zaś wg Twoich danych tylko niepełna 11 % Polonusów mówi w domu po Polsku .

          Kiedyś używało się - niemodnego już dzisiaj - wyrażenia - wynaradawianie ....

          A przecież w USA nie ma i nie było jakiegoś Denikina czy Bismarcka .

          To sami Polacy się depolonizują .
      • Gość: V.C. Re: Z dziejów Nowego Jorku ( wiek XVII ) IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 19:19
        Jeszcze raz wyjaśniam ,że chodzi mi o aktualna sytuację w USA , anie o
        zamierzchłą historię .

        Co do pół-legendarnych postaci , jak Kosciuszko i Pułaski , to przeciez ich
        celem nie była emigracja na stałe i osiedlenie się , więc w ogóle nie wchodza w
        zakres w/w tematu .
        • Gość: Karp prapraprapraprapprawnukowie... IP: 159.107.90.* 14.02.02, 20:18
          ...Zabriskiego to kto - Włosi ?
          Był zresztą taki film "Zabriski point"
          K
          • Gość: V.C. Another question IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 08:52
            " Ogólnie jednak biorąc , polityczne wplywy Polonii w USA są niwspółmiernie
            skromne w stosunku do jej liczebnosci i w orownaniu z wplywami innych wiekszych
            grup etnicznyh . '

            M. Berezowski
            " Ameryka . Nowy leksykon "

            Pozdrówcie ode mnie senatora Murkowskego z Alaski .

            Another question :

            Czy jakiś Polak jest ( lub był ) burmistrzem jakiegokolwiek większego miasta w
            USA ?
            • Gość: emilian Re: Another question IP: 217.153.118.* 16.02.02, 10:43
              Ja tez mam pytanie do ciebie:

              Co mianowicie chcesz udowodnic?

              • Gość: V.C. Re: Another question IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 09:26
                Gość portalu: emilian napisał(a):

                > Ja tez mam pytanie do ciebie:
                >
                > Co mianowicie chcesz udowodnic?

                Na razie zadaję pytania . Chcę po prostu zbadac sprawę . Można , Emilianie ?



    • Gość: Gumisie "America's Greatest Living Ace" IP: *.client.attbi.com 17.02.02, 08:04

      www.acepilots.com/usaaf_gabby.html
    • Gość: Kraken Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.ipt.aol.com 17.02.02, 17:38
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
      > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
      >
      > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
      >
      > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
      >
      > - wśród najbogatszych biznesmenów
      >
      > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
      >
      >

      ODPOWIEDZ JEST BARDZO PROSTA-Z TYCH SAMYCH PRZYCZYN,DLACZEGO W PIEKLE KOCIOL Z
      POLAKAMI JEST NIEPILNOWANY PRZEZ ZADNEGO CZARTA-KIEDY BOWIEM KTORYS Z POLAKOW
      PROBUJE Z NIEGO SIE WYDOSTAC,POZOSTALI WCIAGAJA GO Z POWROTEM NA SAMO DNO!!!
      • Gość: jojo Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 18:12
        Gość portalu: Kraken napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > Szanowni Polonusi , wyjaśnijcie mi dlaczego jedna z najliczniejszych grup
        >
        > > etnicznych w USA ma tak mało do powiedzenia ?
        > >
        > > Czy są jacyś Amerykanie polskiego pochodzenia w obecnym rządzie ?
        > >
        > > - w Kongresie , Senacie , Sądzie Najwyższym ,
        > >
        > > - wśród najbogatszych biznesmenów
        > >
        > > - wsród elity kulturalnej , artystycznej , naukowej ?
        > >
        > >
        >
        > ODPOWIEDZ JEST BARDZO PROSTA-Z TYCH SAMYCH PRZYCZYN,DLACZEGO W PIEKLE KOCIOL Z
        >
        > POLAKAMI JEST NIEPILNOWANY PRZEZ ZADNEGO CZARTA-KIEDY BOWIEM KTORYS Z POLAKOW
        > PROBUJE Z NIEGO SIE WYDOSTAC,POZOSTALI WCIAGAJA GO Z POWROTEM NA SAMO DNO!!!

        HA HA HA to prawda! Bo moj dziadek Adolf jest tam jako KAPO i na to im pozwala!
        Same sie lachudry wykoncza! Po co ich tepic ?
        • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 19:44
          Jojo , czy uważasz , że jestes inteligentny ?


          P.S. Piotrek , chę dostać od Ciebie kartkę . Podaj proszę Swój e-mail . A ja
          wyślę Ci moje namiary . O.K. ?
          • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 06:25
            Czy Polonusi nie mają już w tej sprawie nic do powiedzenia ?

            Czyżby nie było w USA żadnych burmistrzów polskiego pochodzenia ? Może
            przynajmniej jacyś szeryfowie ? Nie ma ?

            Czy w show businessie są w ogóle jacyś Polacy oprócz Kaminskiego ?

            A może chociaż bracia Andy i Larry Wachowski od "Matrixa" są z pochodzenia
            Polakami ? wink
            • Gość: CT Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.97.252.64.snet.net 20.02.02, 08:27
              Tam gdzie sa duze skupiska Polonii tam tez trafiaja sie Polonusi przy korycie.
              Powiem na przykladzie Connecticut,gdzie mieszkam.
              Zastepca gubernatora jest tam niejaka Bysiewicz,autentyczna Polka;
              zas mayorem duzego miasta- New Britain jest Pawlak,takze jak najbardziej Polak.
              Oboje tez swobodnie mowia po polsku i podkreslaja swoje pochodzenie.
              Nie wiem jak jest w innych stanach ale chyba z nami emigrantami nie jest az tak
              zle..
              • Gość: V.C. Goldwater - Polak czy nie ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 20:34
                Sławny polityk amerykański , zajadły przeciwnik komunizmu , Barry Goldwater
                urodził się w rodzinie emigrantów pochodzących z Polski .

                Był Polakiem czy też .....?
              • Gość: V.C. Re: Dlaczego Polonia w USA tak mało znaczy ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 05:26
                Jest jeden burmistrz polskiego pochodzenia ! Brawo !

                Z tym ,że New Britain liczy zaledwie 75 tys. mieszkańców .

                Coś jak Będzin albo Tarnowskie Góry .
Pełna wersja