Dodaj do ulubionych

Nawet Wegrzy poznali sie na Polakach?

06.02.04, 20:49
Czy Polakow ktos jeszcze lubi?

Świat
PAP, MFi /2004-02-06 20:04:00

Węgry: Możliwe restrykcje wobec Polaków



Węgierski kandydat na komisarza Unii Europejskiej Peter Balazs nie wyklucza,
że Węgry zastosują po poszerzeniu Unii restrykcje wobec Polaków czy Słowaków
w dostępie do swego rynku pracy.


R E K L A M A czytaj dalej







"Na razie nie" - odpowiedział, zapytany przez dziennikarza portalu
internetowego Euractiv.com, czy Węgry rozważają ochronę swego rynku pracy po
1 maja.

"Ale skoro coraz więcej dotychczasowych państw członkowskich ogranicza dostęp
siły roboczej z nowych państw do swoich rynków pracy, to dokąd pojadą Polacy
ze swoim 18-procentowym bezrobociem czy Słowacy z podobnie wysokim odsetkiem?
Zamiast do Szwecji czy Niemiec zwrócą się ku naszym rynkom, na przykład
węgierskiemu" - oświadczył Balazs.

Zdaniem przyszłego węgierskiego komisarza, który jest w tej chwili
ambasadorem swego kraju przy UE, Węgry "mają wystarczająco dużo ludzi do
pracy w przemyśle budowlanym".

"Być może będziemy potrzebować dobrze wyszkolonych robotników do nowych
zakładów samochodowych czy sprzętu elektronicznego, ale nie
niewykwalifikowanej siły roboczej" - powiedział Balazs. I pochwalił się, że
wskaźnik bezrobocia na Węgrzech sięga zaledwie nieco ponad 5 proc.

Przypomniał też, że Węgry nie muszą negocjować z innymi członkami Unii
ewentualnych restrykcji chroniących rynek pracy, bowiem mają do tego prawo.

Traktat Akcesyjny pozwala nowym państwom członkowskim nie tylko
na "wzajemność" wobec dotychczasowych krajów Unii chroniących własne rynki
pracy, ale także na objęcie takimi "symetrycznymi" restrykcjami przy okazji
także sąsiadów z Europy Środkowej i Wschodniej.

W tym samym wywiadzie Balazs zaprezentował się jako zwolennik oszczędzania na
tłumaczeniach, które pochłaniają znaczna część kosztów funkcjonowania Unii.
Zaproponował, by ograniczyć liczbę języków używanych na co dzień w
instytucjach unijnych do angielskiego i francuskiego, tak jak w NATO.

"Mam wielki szacunek dla innych języków - uważam je za wielką wartość Europy -
ale w celu usprawnienia naszej pracy powinniśmy być rozsądni. I jeśli
jesteśmy w stanie rozmawiać po angielsku i francusku w NATO, w OECD, ONZ
itp., dlaczego nie mielibyśmy uprościć systemu w Unii?" - pytał Balazs.

"Osobiście nie lubię mówić głośno po węgiersku, jeżeli nikt wokół nie
rozumie. Uważam to za śmieszne. Do kogo wtedy mówię? Chcę być rozumiany, więc
wkładam w to wysiłek" - powiedział.

Inną dziedziną, na której przyszły węgierski komisarz chciałby zaoszczędzić,
jest rolnictwo. "Pochłania ono zbyt dużo pieniędzy. Moglibyśmy użyć ich, żeby
zwiększyć fundusze strukturalne i spójności" - powiedział Balazs
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka