cyniol
23.01.10, 22:25
nie wyjda z szafy? Taka Ariadna, Ewa8a, Maruder, Absztyfikant, Eres zapieraja
sie swoich korzeni. Czyzby Hasbara od nich tego wymagala?
Tzw. wychodzenie z ukrycia, dobitniej wypowiadane w wersji angielskiej jako
“wychodzenie z szafy”, zaczyna być coraz bardziej modne i w Polsce. Termin ten
przylgnął do osobników o odmiennych preferencjach seksualnych, publicznie
demonstrujących znaczenie swej drugiej twarzy (!), a obecnie zaczyna być
używany przez polskich Marranos, czyli żyjących dotychczas w ukryciu Żydów,
którzy – jak podają izraelskie źródła – niemal w masowej liczbie zaczynają
przyznawać się do swoich “korzeni”.
O skali zjawiska dowiadujemy się bowiem z artykułu zamieszczonego w izraelskim
serwisie informacyjnym Israel National News podającym iż oto dwaj rabini
spełniający to zadanie – Główny Rabin Krakowa, rabin Boaz Pash oraz Główny
Rabin Wrocławia, rabin Yitzhak Rapaport, nie są w stanie sprostać narastającym
potrzebom i właśnie przerzucono na “linię frontu” pomocnika – rabina Pinchas
Zarcynsky, mającego obsługiwać teren Warszawy. Ci trzej rabini są wysłannikami
organizacji o nazwie Shavei Israel, która ma za zadanie – cytat –
“wyszukiwanie ukrytych Żydów i wyciąganie ich z szafy”. Okazuje się bowiem, że
“skala ‘ukrytych Żydów’ stanowi ostatnio w Polsce fenomen o wzrastającym
natężeniu, z wielką liczbą Żydów powoli powracających do Judaizmu i do
społeczności żydowskiej” – stwierdza izraelski serwis informacyjny, który od
razu też wyjaśnia wszystkim jak doszło do tego, że Żydzi w Polsce poukrywali się.
okazuje się bowiem, że “fenomen [przyjmowania Judaizmu] dotyczy również
młodych Żydów, którzy zostali zaadaptowani przez katolickie rodziny i
instytucje podczas Holokaustu. Nic im nie powiedziano o ich żydowskiej
tożsamości i właśnie w ostatnich latach powoli zaczynają ją odkrywać.” Co
prawda “dzisiaj zarejestrowanych jest w Polsce około 4 tysięcy Żydów, jednak
zgodnie z różnymi ocenami, jest tam dziesiątki tysięcy kolejnych, którzy albo
zatajają swoją prawdziwą tożsamość, albo po prostu nie są jej świadomi.”
Wydobyciu ich z tego stanu nieświadomości ma pomóc 27-letni rabin Zarcynsky,
który przybywa do Polski z tą specjalną misją prosto z Jerozolimy. Przybywa
wraz z żoną i małym dzieckiem, co być może będzie uznane kiedyś przez historię
za akt heroiczny i przyjdzie stawiać pomniki rodzinie rabina, która
dobrowolnie wystawiła się do walki “na froncie”, mężnie znosząc świszczące po
całej Polsce pociski polskiego antysemityzmu. Pan rabin uzbrojony jest jednak
we władanie językiem polskim, a z dyplomem wydziału architektury z łatwością
będzie uznany przez warszawskie elyty za jednego ze swoich.
www.bibula.com/?p=2944