Dodaj do ulubionych

Niby błahy temat, ale jak mnie to wkurzyło ...

IP: *.chello.pl 08.02.04, 18:34
Oglądałem wczoraj finał ME w łyżwiarstwie figurowym solistek. Nawyżej
oceniony został program dowolny Węgierki. Nigdy jeszcze tak jawnie i
bezczelnie sędziowie nie skrzywdzili zawodniczek. Obiektywnie rzecz biorąc
był to program nr 4 lub 5 (ilość udanych skoków i innych elementów oraz ich
trudność), ale wrażenie było gorsze, bo jechała brzydko. A jednak gospodarze
czy organizatorzy jakoś zmusili sędziów do zagłosowania na miejscową.

W łyżwiarstwie figurowym widziałem już wiele skandalicznych werdyktów, ale
ten wczorajszy był wyjątkowym świństwem, nawet jak na tę dyscyplinę.
Europejska federacja tej dyscypliny, czy jak się tam ona nazywa, stoczyła się
już na samo dno. Od ludzi, którzy tam pracują, moralnie wyżej stoją uliczne
prostytutki, gdyż one nie skurwiają się na oczach milionów telewidzów. Ten
sport to jakiś taki syf, że jedyne co mi przychodzi do głowy, to PRL czy
ZSRR - tak jakby łyżwiarstwo figurowe było ostatnią w Europie enklawą
sojalistycznego kurestwa - jakieś chore układy, złodziejstwo i knajactwo.

To się musi jakos skończyć
Obserwuj wątek
    • Gość: doku W TV powiedzieli, że to ostatni raz było takie... IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.02.04, 20:26
      ... sędziowanie. Już mistrzistwa świata będą zupełnie inne.

      A więc to był ostatni, desperacki skok sędziów i odchodzących działaczy na
      kasę. Zupełnie jak w Polsce w roku 1989, kiedy odchodzącemu złodziejskiemu
      pokoleniu pozwoliliśmy na ostanią wielką kradzież. A oni rozzuchwaleni tym,
      wcale nie odeszli.

      Czy środowisko łyżwiarzy figurowych będzie potrafiło się oczyścić? Czy cały ten
      sowiecki syf przetrwa tak, jak przetrwał w Polsce?
    • Gość: wikul Re: Niby błahy temat, ale jak mnie to wkurzyło .. IP: *.acn.waw.pl 08.02.04, 21:42
      W niewielu sprawach sie z toba zgadzam , w tym w zupełności . Dlatego
      w zasadzie nie oglądam łyżwiarstwa figurowego , chyba że przez przypadek .
      Przez taki przypadek oglądałem murowanego faworyta Rosjanina Pluszczenkę
      (chyba). Zamiatał dupą lód , podpierał się ,itp. , czyli błąd za błędem .
      Nauczony doswiadczeniem wiedziałem że sędziowie nie zrobią mu krzywdy . No
      i nie pomyliłem się . Mistrzostwa wprawdzie mu nie dali ale wicemistrzostwo
      owszem .
      Jak na skoczni skoczek narciarski się wywróci musi się liczyć z drastycznym
      odjęciem punktów za styl . W praktyce przesądza to o wypadnięciu co najmniej
      z czołówki . W innych dyscyplinach zimowych upadki eliminują z konkurencji .
      W łyżwiarstwie figurowym nic podobnego nie mogłoby się wydarzyć . Skurw..... .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka