Gość: emerytka zRzeszowa
IP: *.chello.pl
08.02.04, 21:32
Uwaga! Zgodnie z ostatnimi doniesieniami światowych agencji w Stanach
Zjednoczonych pojawiła się ptasia grypa, znana dotychczas jedynie towarzyszom
w Wietnamie i innych krajach Dalekiegio Wschodu.
Wyjaśnienia tego zjawiska są dwa i teraz chciałabym z Wami podyskutować, jak
wy to widzicie, jak podpowiada wam wasz wyostrzony zmysł ideologiczny.
Mianowicie:
1. Czy jest to kara, jaka spadła na kraj nafciarzy i imperialistów,
dręczących inne narody i społeczeństwa, mająca na celu przywrócenie
wielobiegunowego porządku międzynarodowego i moralne opamiętanie się
Amerykanów.
2. Wybuch ptasiej grypy to prowokacja Busza i CIA, dążących do przestraszenia
społeczeństwa i wmanewrowania go w ponowne poparcie dla jego kandydatury, w
momencie gdy rysują się coraz większe szanse na wygraną liberałów i Johna
Kerry'ego? Z góry dodaje, że zwolenniczką kandydatury tego drugiego też nie
jestem, jako że Partia Denmokratyczna (mimo, że bardziej postępowa) nie
zdecydowała się nigdy potępić własności prywatnej, a za Clintona (i nie tylko)
prowadziła politykę podboju i imperializmu. Chodzi mi jedynie o obserwację
bieżącej rzeczywistości w Stanach Zjednoczonych, uchwycenie jakiejś ogólnej
zasady oraz uzyskanie jakiegoś bardziej sprecyzowanego pogladu, bo na
publikacjach Pastusiaka to już dłużej polegać nie można, odkąd stał się
opłacanycm propagandystą i agentem NATO.
3. Czy myślicie, że jest możliwe dotarcie ptasiej grypy do Polski i komu
ewentualnie mogłoby zależeć (nazwiska, adresy, fakty) na jej
rozprzestrzenieniu się.
Piszcie swoje podania... przepraszam uzasadnienia, towarzysze!
emerytka z Rzeszowa
PS. Z góry dodaję, że proszę o poważne podejście do zagadnienia i pisanie
wyczerpujących wypowiedzi. Najlepsze prace nagrodzę ciastem domowej roboty i
braterskim uściśnięciem dłoni!