Gość: siedem
IP: *.tgory.pik-net.pl
13.02.02, 12:45
"Wassermann i Tober o wpłacie Gudzowatego na fundację premiera
13.02.2002 11:47
Zdaniem Zbigniewa Wassermanna (PiS), premier powinien zrezygnować z zajmowania
stanowiska w swej fundacji, by "odciąć wszelkiego rodzaju spekulacje"
wynikające z łączenia obu funkcji. Rzecznik rządu Michał Tober uważa że nie
stało się nic nagannego. Dzisiejsza "Gazeta Polska" napisała, że fundację
charytatywną Leszka Millera "Łódzkim Dzieciom - Łódzkim Szkołom" finansowała
spółka Bartimpex Aleksandra Gudzowatego, która w ubiegłym roku wpłaciła na jej
konto 100 tysięcy złotych.
Rzecznik rządu Michał Tober nie widzi nic nagannego w fakcie, iż Bartimpex
wpłacił 100 tys. zł na realizację celów fundacji. - Można zarzucać politykowi,
że pełniąc funkcję premiera nie zrezygnował z funkcji w fundacji po to, żeby
odciąć wszelkiego rodzaju spekulacje, co może wynikać z takiego związku -
powiedział Wassermann w dzisiejszej rozmowie w radiu RMF FM.
- Myślę, że jest to rzecz, która nakazuje ocenić to w sferze związków polityki
ze światem gospodarki. Nakazuje zwrócić uwagę na delikatność etyczności takiego
postępowania. Przecież pan premier jest człowiekiem, który wszystko może jeżeli
chodzi o decyzje gospodarcze, pan Gudzowaty wcale nie jest osobą odgrywającą
poślednią rolę w świecie gospodarczym - powiedział Wassermann.
Firma Gudzowatego - pisze "GP" - przekazała różnym podmiotom darowizny o
łącznej wysokości ponad 2 mln 270 tys. zł. M.in. po 100 tys. dostały
fundacja "Łódzkim Dzieciom - Łódzkim Szkołom" Leszka Millera i fundacja Jolanty
Kwaśniewskiej "Porozumienie bez barier".
Aleksander Gudzowaty powiedział "Gazecie Polskiej", że z prośbą o
dofinansowanie zwracają się do jego firmy setki organizacji fundacji i
stowarzyszeń. Wybrał fundację Millera, bo po pierwsze jest z Łodzi (rodzinnego
miast szefa Bartimpexu), a po drugie "rzeczywiście pomaga dzieciom" - czytamy
w "GP".
"Gazeta" pisze, że fundacja "Łódzkim Dzieciom - Łódzkim Szkołom" jest ściśle
powiązana z działalnością polityczną lidera SLD: jej siedziba mieści się w
łódzkim biurze poselskim Leszka Millera przy ul. Piotrkowskiej 203.
Akt notarialny Fundacji został podpisany 27 lipca 1992 roku, sąd rejonowy w
Warszawie wpisał ją do rejestru w grudniu 1993 roku. Inicjatorem powstania
fundacji był Leszek Miller.
- W fakcie iż firma Bartimpex wpłaciła 100 tys. zł na realizację statutowych
celów fundacji "Łódzkim Dzieciom - Łódzkim Szkołom", nie widzę niczego
sensacyjnego, ani tym bardziej nagannego - powiedział Tober. Dodał, że fundacja
zajmuje się pozyskiwaniem środków na dożywianie dzieci z najuboższych rodzin,
na organizację wypoczynku letniego i zimowego dzieci i młodzieży oraz na zakup
sprzętu komputerowego dla szkół. - Jeżeli ktoś uważa, że wpłacanie pieniędzy na
taki cel jest czymś nagannym i nie powinno mieć miejsca, niech to głośno powie -
podkreślił. - Leszek Miller jest jednym z założycieli fundacji i zasiada w jej
Radzie. To chyba nic dziwnego, że jako parlamentarzysta od lat związany z
Łodzią patronuje akcji pozyskiwania środków dla łódzkich dzieci i łódzkich
szkół - powiedział Tober.
Rzecznik rządu dodał, że Miller był jednym z inicjatorów powołania fundacji i
zdefiniowania jej celów. - Tak czy inaczej ta fundacja jest ściśle związana z
jego osobą - powiedział, odnosząc się do sugestii, że premier powinien
zrezygnować z pełnienia funkcji w fundacji.
- Mogę tylko wyrazić żal, że niektóre środowiska dziennikarskie i polityczne w
swej niechęci do Leszka Millera posuwają się tak daleko, że są gotowe nawet do
używania w walce politycznej dzieci pokrzywdzonych przez los - powiedział
Tober. (RMF/PAP) ""
7,00