hasz0 14.02.10, 11:17 forum.gazeta.pl/forum/w,13,107236903,107262331,_masz_arg_typu_Olejnik_z_Zet_Wikulu.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rycho7 nie dosc, ze pedofil to jeszcze pedal 14.02.10, 11:45 hasz0 napisał: > zamist kota głaskać kręcą mu ogonem PO-wodując ból Aluzju ponial. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _______cóż głodnemu Chlebowski na myśli... 14.02.10, 14:42 Nitras, czy Niesioł aha chyba Sobiesiak mówił ___________o mące i Chlebowskim_______ forum.gazeta.pl/forum/w,13,107128591,107270676,Przepraszam_Hasza_ok_dzx_ale_juz_wyjasnam_.html zamiast pokazać czyste ręce......plwacie i ł_gacie (łżecie?) tak mówi ktoś KTO NIE MA NIC DO UKRYCIA!.....?.....!? wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chce-odsunac-braci-Kaczynskich-od-wplywu-na-polskie-sprawy,wid,11971748,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ______wychodowali sobie Olszewski i Kaczyńscy węża 14.02.10, 14:44 ach te oczy...szczere aż do bólu po raz pierwszy znikły te irutyjące normalnych fałszywe uśmieszki...Platfusów Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Ze strony pisuaru: 14.02.10, 15:06 (..) Dziś szatan czynny jest w dwóch postaciach, W chodzie im wadzi błona u stóp, Zgrabna z piór zszyta zdobi ich szata, A łgarstwa ciska ich płaski dziób. Z niegodziwcami czynią sojusze, Nawet z nazistą poniosą miecz, Niby pobożni - faryzeusze, By zniszczyć Polskę! W tym cała rzecz. (..) www.pis.org.pl/forum.php?f=7,702 Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _____Ze strony platfuserii 14.02.10, 15:14 wiadomosci.onet.pl/2127226,11,sobiesiak_zmienil_strategie,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ......skąd taka cholerna możliwość i powiązania? 14.02.10, 15:19 www.dziennik.pl/wydarzenia/article267681/Polacy_dostarczali_bron_wloskiej_mafii.html Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ___________ZaCzNiJmY od POczątku 14.02.10, 15:24 sobota 13 lutego 2010 08:34 Boss i cyngiel z Pruszkowa Kim są gangsterzy oskarżeni ws. Papały Gala przyznawania asów biznesu. Na środek wkracza młody chłopak o okrągłej twarzy z uśmiechem cherubina. Do ręki przykuta kajdankami walizka. W razie próby wyrwania jej z rąk właściciela włączyłby się alarm, a może nawet raziłaby prądem. W niej 100 milionów starych złotych - dar charytatywny na zakup karetek dla pogotowia ratunkowego. Ofiarodawca to Ryszard Bogucki, młody, rzutki biznesmen ze Śląska, handlujący drogimi samochodami, m.in. Ferrari. Swojej spółce nadaje nazwę High Life i szasta pieniędzmi. O Boguckim rozpisuje się w tym czasie kolorowa prasa - sponsoruje wybory miss piękności. Najpiękniejsza Polka zrzeka się korony, by wyjść za niego za mąż. Za to, że jest w "awangardzie polskiego biznesu" i buduje u nas kapitalizm, właśnie otrzymał nagrodę Srebrnego Asa Polskiego Biznesu. Podchodzę z gratulacjami. Umawiamy się na rozmowę, do której nigdy nie dochodzi. Biznesmen bowiem nagle znika. Okazuje się, że jego bajkowe życie właśnie się kończy. Wpada w ogromne długi. Musi się ukrywać, bo ścigają go wierzyciele. W 1994 r. jest już oskarżony o oszustwa na około 7 milionów złotych, wyłudzenie kredytów, a nawet przywłaszczenie luksusowych samochodów. W 1997 r. prokuratura wystawia za nim listy gończe. - Wszyscy myśleli, że to jego auta, a on sprzedał samochody jakiejś niemieckiej firmy, a kasę przehulał - opowiada DGP policjant ze śląskiego Centralnego Biura Śledczego. Nawet wielka miłość i małżeństwo z królową piękności ma ponury finał - Bogucki jest ścigany za niepłacenie alimentów. Być może właśnie pociąg do luksusowych samochodów sprawił, że przecięły się drogi Boguckiego i osławionego Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś, legendarnego przywódcy mafii w Trójmieście. Bogucki zostaje jego żołnierzem. Gang Boguckiego z Podbeskidzia ma wyjątkowo ponurą renomę, a na koncie uprowadzenia dla okupu, brutalne pobicia, zabójstwa. Czytaj dalej >>> Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Wrócmy do ost. śmierci świadka 14.02.10, 15:29 Co zeznał "Iwan"? Przede wszystkim, że za zabójstwo Papały oferowano mu 40 tys. dol. Nie zgodził się, ale obiecał znaleźć innego "cyngla". Mówił też o tym, że spiskowcom chodziło o interesy narkotykowe. Z wniosku ekstradycyjnego wynika, że "Iwan" dwukrotnie był świadkiem rozmowy o planach zabójstwa. Najpierw w Warszawie na parkingu hotelu Marriott, gdy towarzyszył "Nikosiowi" (bossowi trójmiejskiego półświatka) w spotkaniu z Mazurem i dwoma mężczyznami (w jednym z nich "Iwan" rozpoznał potem Józefa Sasina, emerytowanego generała SB). Po raz drugi w gdańskim hotelu Marina miał usłyszeć, jak Mazur, "Nikoś" i Słowik (herszt "Pruszkowa") mówili o przemycie narkotyków. Tymi zeznaniami "Iwana" warszawska prokuratura dysponowała już w marcu 2002 r., kiedy Edwarda Mazura zatrzymano w Polsce i po przesłuchaniu w charakterze świadka w niejasnych okolicznościach zwolniono. Śledząc ostatni dzień życia generała Papały prokuratura ustaliła, że ostatnimi osobami, które widziały go żywego, byli Edward Mazur i Józef Sasin. Sam Mazur nie ukrywał zresztą, że tego wieczoru Papała przyjechał do domu Sasina, by się z nim spotkać. Twierdził jednak, że chodziło jedynie o ustalenie szczegółów związanych z wyjazdem generała na kurs językowy do Stanów Zjednoczonych, który mu właśnie załatwiał. Tego wieczoru w domu Sasina był również gen. Roman Kurnik, ostatni szef kadr w PRL-owskim MSW, a potem zastępca Papały. W ujawnionych przez chicagowską prokuraturę fragmentach zeznań "Iwana" znalazło się stwierdzenie, że podczas spotkania w gdańskim hotelu spiskowcy stwierdzili, że z wykonaniem wyroku czekają na sygnał od kogoś w MSW, kto był związany z Papałą. Gdy media zasugerowały, że chodziło właśnie o gen. Kurnika, ten natychmiast zagroził dziennikarzom wytoczeniem procesów sądowych. - Kurnik przez wiele lat był gwarantem status quo w policji. Głośno mówiło się, że to on spowodował awans Papały. Grał rolę dobrego wujka, Papała często się go radził. Ale stwarzało to wrażenie, że to Kurnik kontroluje Papałę. Tak było aż do momentu, gdy Papała wytoczył wojnę starym policyjnym generałom - mówi oficer KGP. Wojna miała polegać przede wszystkim na konflikcie z Radą Komendantów, która działała przy KGP i zrzeszała szefów wojewódzkich garnizonów. Papała przestał liczyć się z ich zdaniem i zaczął ściągać do Warszawy ludzi z prowincji, bez układów, ale pracujących w "pierwszej linii". W tym czasie głównym zadaniem komendy głównej było uderzenie w podwarszawskie grupy przestępcze - Pruszków i Wołomin. Papała powołał Biuro ds. Narkotyków, na czele którego stanął Adam Rapacki. Wkrótce przyszły pierwsze sukcesy: likwidacja amfetaminowych laboratoriów, konfiskowanie transportów z narkotykami i pierwsze zatrzymania gangsterów. Już wtedy zaczęły wychodzić na jaw powiązania gangsterów ze światem biznesu i polityki. Jedną z pierwszych, głośniejszych spraw było zlikwidowanie gangu "karateków". W jej trakcie wyszły na jaw m.in. związki pomiędzy Bogusławem Bagsikiem i Ireneuszem Sekułą, ówczesnym prezesem Głównego Urzędu Ceł, a grupą pruszkowską. 19 lipca 1997 r. w wypadku samochodowym zginął poseł ziemi radomskiej Tadeusz Kowalczyk, członek Klubu Parlamentarnego Akcji Wyborczej Solidarność. Kowalczyk był wcześniej członkiem Politycznego Komitetu Doradczego przy ministrze spraw wewnętrznych. Już po jego śmierci okazało się, że od lat współpracował z gangsterami i byłymi oficerami tajnych służb. - W czasach PRL cinkciarze i złodzieje dużego kalibru mieli swoich opiekunów w SB. Ludzie ci pod koniec lat 80. - na polecenie i za pieniądze z funduszy operacyjnych bezpieki - zakładali firmy, które pod tą przykrywką zajmowały się m.in. produkcją narkotyków i fałszowaniem pieniędzy. Przy okazji mieli za zadanie werbować agentów, m.in. za granicą ze środowisk dawnej opozycji. W nowej rzeczywistości ci ludzie stali się znanymi biznesmenami, ale kontakty z dawnymi protektorami pozostały - mówi policjant zajmujący się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej. Jego zdaniem, Papała mógł trafić na ślad takich powiązań. - Być może zorientował się, że coś złego dzieje się za jego plecami, a nie chciał odgrywać jedynie roli marionetki, jaką mu przypisano - dodaje. 25 czerwca 1998 r. gen. Papała został zastrzelony przed blokiem, w którym mieszkał. Na miejscu zabójstwa były trzy osoby. Tylko jedna z nich została zidentyfikowana - Ryszard B. (później skazany za zabójstwo "Pershinga", domniemanego bossa pruszkowskiej mafii). Prawdopodobnie stał obok - razem z niezidentyfikowaną kobietą - gdy padł śmiertelny strzał. Kto nacisnął na spust, od przeszło 11 lat nie wiadomo. Zarzuty pomocnictwa w zabójstwie do tej pory postawiono Ryszardowi B. oraz Andrzejowi Z., "Słowikowi" (pogrążyły go zeznania "Iwana"). Niedawno do warszawskiego sądu wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie. Śledztwo w sprawie zlecenia wykonania wyroku przeniesiono natomiast przed dwoma miesiącami do łódzkiej prokuratury. Dzisiaj śledczy z pewnością są dalej niż bliżej, od ustalenia sprawców tej zbrodni. Od początku śledztwa, zginęło już kilka osób, które mogły na temat sporo wiedzieć. Pierwszy był "Nikoś" - zastrzelono go w kwietniu 1998 r., kilkanaście dni po rzekomej naradzie w gdańskim hotelu Marina, na której szukano wykonawcy wyroku na Papale. Potem w przedziwnych okolicznościach umarli dwaj mafijni żołnierze. Były zapaśnik Krzysztof W. - który w dniu śmierci Papały miał przywieźć Boguckiego na miejsce zbrodni - zginął w wypadku samochodowym. We wrześniu 1998 r. nieznani sprawcy podziurawili kulami Rafała K. ps. "Gruby", człowieka Jeremiasza Barańskiego, ps. "Baranina", który jest wymieniany jako jeden ze zleceniodawców zabójstwa generała. W tajemniczych okolicznościach utonął też "Pancernik", były policyjny antyterrorysta i zaufany warszawskich mafiosów. Zaginął w lecie 2000 r. Rzekomo utonął w czasie nurkowania w jednym z egipskich kurortów. Znaleziono tylko jego suchy kombinezon. Miał kontakty z "Pruszkowem", ale i z oficerami peerelowskiego wywiadu. Zbierał informacje o Papale. Niewykluczone, że z jego informacji korzystali zamachowcy. Wcześniej zginął Ireneusz Sekuła, który robił interesy z "Pancernikiem" i wiedział dużo o esbecko-biznesowym układzie, prawdopodobnie odpowiedzialnym za śmierć byłego szefa policji. Sekuła rzekomo popełnił samobójstwo, strzelając sobie w brzuch. Gdy tropy przywiodły śledczych do "Baraniny", w czerwcu 2002 r. w areszcie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie znaleziono powieszonego jego żołnierza, Tadeusza M. ps. "Sasza". Niespełna rok później zmarł sam "Baranina" - znaleziono go powieszonego na pasku od spodni w wiedeńskim areszcie. Ewa Kopcik www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/987788-niekonczaca-sie-lista-smierci.html Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Myślę,że to wszystko stąd, Mieciu. 14.02.10, 15:26 Ryba psuje sie od kartofla. www.rp.pl/artykul/149110_Minister_prezydenta_w_podrozy_z_arabskim_handlarzem_bronia_.html Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Myślę,że jesteś jeszcze głupszy od AMG53, Mieciu. 14.02.10, 15:42 Mysłąłem zę pani Kempa jest blondynką,ale teraz amg53 28.01.10, 18:33 to już kompletne dno. Szuka bidula haka na Drzewieckiego i nie może znaleźć. W tym szukaniu dziury w całym zagubiła całkowicie sens powołania tej komisji- wyświetlić aferę hazardową jeśli takowa w ogóle była...Ona z zaparciem próbuje przyłapać na czymkolwiek Drzewieckiego, ________tekst z Ricardo i Berlusconim ______________ przejdzie zapewne do historii.Wasserman nie lepszy- próbuje być w pytaniach inteligentnie złośliwy, przywoływany do porządku przez Sekułę przeprasza. Dno, kompletne dno w przypadku Kempy to żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Wygugluj sobie Mieciu: Floryda, amfa, opium, Kolum 14.02.10, 15:44 i Ricardo oraz Berlusconi.... Możesz dodać baranina pod żaglem na wiatr..... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 a film widziałeś? 14.02.10, 15:56 Grupy przestępcze w Polsce W Polsce przestępczość zorganizowana powstawała już przed II wojną światową, lecz rozwój na większą skale nastapił dopiero po upadku komunizmu. Początkowo działała w zakresie kradzieży, obrotu samochodami, przestępstw gospodarczych i przemytu. Z czasem rozszerzyła się na produkcje, handel i przemyt środków odurzających lub psychotropowych, fałszowanie pieniędzy lub papierów wartościowych, handel "żywym towarem", wymuszanie okupu i handel bronią. Wyróżniające się grupy przestępcze to "mafia pruszkowska" i "Wołomin". Mafia pruszkowska Mafia pruszkowska wywodzi się z bandy Ireneusza P. "Barabasza", który już w latach 70. był znanym policji przestępcą. Po śmierci Barabasza władze na krótko przejął Zbigniew Kujawski "Ali". Zastąpił go Janusz Prasol "Parasol", a po nim Andrzej Kolikowski "Pershing", najsłynniejszy polski mafioso. "Gang pruszkowski" obejmował swoim działaniem tereny północnej, zachodniej i południowej Polski. Źródłem zarobku gangu było przemycanie spirytusu, ściąganie haraczy, przemyt kokainy, heroiny i produkcja amfetaminy. Gang inwestował również w kluby, zakłady produkcyjne, grunty, restauracje i dyskoteki. Dziś prawie cała "stara gwardia" gangu nie żyje lub przebywa w więzieniu. Do rozbicia grupy w znancznej mierze przyczniły się zeznania Jarosława S. ps. "Masa" który został świadkiem koronnym. Pojawiają się nowi gangsterzy którzy walczą o wpływy na byłych "terenach mafii pruszkowskiej". Kierownictwo pruszkowskiego gangu: "zarząd": Andrzej Kolikowski "Pershing" (domniemany boss, po jego zabójstwie w 1999 rządziło kolektywnie 6 pozostałych członków "zarządu"), Janusz Prasol "Parasol", Zygmunt Raźniak "Bolo", Andrzej Banasiak vel Zieliński "Słowik", Ryszard Szwarc "Kajtek", Mirosław Danielak "Malizna", Leszek Danielak "Wańka". Ważniejsi członkowie: Krzysztof Ryszard Pawlik "Krzyś", Zbigniew Kujawski p. "Ali", Wojciech Budziszewski "Budzik", Wojciech Kiełbiński "Kiełbasa", Czesław Borowski "Dziki", Jarosław Sokołowski "Masa", Jerzy Wieczorek "Żaba", Jacek Dresz, Kazimierz Klimas "Kazik", Jarosław Maringe "Chińczyk", Stefan Z. "Zaleś". * Grupa "Baraniny": Jeremiasz Barański "Baranina", Andrzej Grzymski "Junior", Rafał Kanigowski "Gruby", Seweryn Parczewski "Sewer", Tadeusz Maziuk "Sasza", Sławomir M. "Mycha", Adam W., Stanisław M., Janusz S., Mirosław S. * Grupa "Rympałka": Marek Czarnecki "Rympałek", Krzysztof Burak "Ziomal", Jacek Stocki "Terrorysta", Leszek Białkowski "Biały" * Grupa "Szczura": Mirosław J. "Szczur", Artur G. "Księgowy" * Grupa "szczecińska" Marek Krużel vel Medvesek "Oczko", Marek Duda "Duduś", Jacek Pawlak "Ślepak", Sylwester Z. vel Olejnik "Sylwek", Rafał Ch. "Czarny", Artur Rogoziński "Tuła", Janusz Gołębiowski "Gołąb", Ryszard M. "Siekiera", Ryszard Karpik, Jerzy W. "Gucior", Wojciech J., Jakub S. vel Kowalewski "Kuba", Marek Bochniak "Kokaina", Adam Majewski "Brygadier", Zdzisław T. "Pastor", Piotr Rybak, Roman R. "Arizona" * Grupa "lubelska": Dziuniek * Grupa "katowicka": Zbigniew Sz. "Simon", Janusz Trela "Krakowiak", Andrzej Dybowski "Dybek" * Grupa "częstochowska": Sandokan * Grupa "dolnośląska": Zbigniew Mikołajewski "Carrington", Jan M. "Gruby Janek", Ryszard Mikołajewski "Azja" * Grupa bankowa: Jacek R. "Rynna" Mafia wołomińska Gang wołomiński powstał jako odłam mafii pruszkowskiej. Kontrolował tereny na wschód od Warszawy (wschodnią Polskę). Podobnie jak w przypadku "mafii pruszkowskiej" głównym źródłem zarobku było sciąganie haraczy, przemyt, handel narkotykami i inwestycje w nieruchomości. Głównymi szefami gangu byli bracia Niewiadomscy "Dziad" i "Wariat". "Wołomin" podzielił losy "mafii pruszkowskiej", większość członków gangu nie żyje lub odsiaduje wyroki sądowe. Kierownictwo wołomińskiego gangu: Henryk Niewiadomski "Dziad", Wiesław Niewiadomski "Wariat", Ludwik Adamski "Lutek", Marian Klepacki "Maniek", Janusz Krupa "Malarz", Czesław Kamiński "Ceber", Andrzej Czetyrko "Kikir" * Grupa "gdańska": Nikodem Skotarczak "Nikoś", Wiesław K. "Schwarzenegger" Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: a film widziałeś? 14.02.10, 16:01 wiadomosci.wp.pl/kat,8173,wid,8309065,prasaWiadomosc.html?P% 5Bpage%5D=1wiad omosci.wp.pl/kat,8173,wid,8309065,prasaWiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1 Wysłana - 9 październik 2007 00:42 [zgłoszenie] --------------------------------------------------------------------- ----------- [wiadomosci.wp.pl/kat,8173,wid,8309065,prasaWiadomosc.html?P%5Bpage% 5D=1] artykuł o polskim "Al Capone" czyli o Ryszardzie Kozina czy jako Ricardo Fanchini troche stary artykul bo jak wiemy (przynajmniej Ci co sie interesuja) zostal zatrzymany w Anglii i ma byc wydany USA _______________________________ nie klamię przysięgam na dziewictwo Ciastosza8-)-Osiema "djcodeine jak zdobędziesz to daj znać... jest jeszcze jedna ksiazka ktora chce zdobyc Andrzej Zielinski "Slowik" "Skarzylem sie grobowi" na allegro kosztuje 200 zl Nie ma takiej strony W naszym portalu stron są miliony, ale pod wprowadzonym adresem nie ma żadnej z nich. Spróbuj poszukać na stronie głównej serwisu: Możesz także przejść do strony głównej www.wp.pl albo skorzystać z poniższej wyszukiwarki. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Odra 1305 jeszce pracuje na Brochowie w PKP! 14.02.10, 16:03 steruje ruchem spróbuj Ryszardzie Kozina czy jako Ricardo Fanchini Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Odra 1305 jeszce pracuje na Brochowie w PKP! 14.02.10, 16:14 A na stacji w Chabówce wciąż jeszcze pracuje TKt48! Może by tak połączyć oba te skanseny: na Brochowie i w Chabówce? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ___Nowy Sącz a nie Sączów! Para zeszła w gwi_ 14.02.10, 20:25 Ale przyznasz: piękna maszyna? I do tego całkowicie polska. Powojenna. Gdyby tak jeszcze zainstalować jej na pokładzie Odrę 1305... zamiast zbiorników na wodę... może by się zmieściła. Czy na Odrze 1305 dało się grać w Wolfensteina? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 podlacz organy Stalina do lampek rejestrow 14.02.10, 20:36 jaceq napisał: > Czy na Odrze 1305 dało się grać w Wolfensteina? Njalepiej wychodzily heroiczne kawalki Wagnera. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Przedwojenna 14.02.10, 20:45 PM-36 z 1937, obsypywana medalami przez fachowców. 130 km/h, z Krakowa do Zakopca 2 godziny, dzisiejszy intercity jedzie 3 godz. Piękna. Na Odrze 1305 poszłaby jak TGV. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _______________________________________Pod-wojenna 14.02.10, 21:31 Droga, którą przebył Maciek, nie była łatwa. Jego zadaniem było napisać program badań naukowych dla jednego z robotów MER na dwa dni. W programie tym miał jak najefektywniej wykorzystać aparaturę naukową robota, aby uzyskać jak najwięcej danych, które miały odpowiedzieć na pytania dotyczące występowania wody na Marsie, własności geologicznych skał i gleby marsjańskich. Dodatkowym utrudnieniem było to, że esej musiał być napisany w języku angielskim. Jego praca była jedyną, jaka zakwalifikowała się do finałów krajowych. Uzyskała 99 punktów na 100 możliwych Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq A ci Niemcy zawsze muszą nam TO zrobić... 14.02.10, 21:56 pan.scan napisał: > PM-36 z 1937, obsypywana medalami przez fachowców. 130 km/h, z Krakowa do > Zakopca 2 godziny, dzisiejszy intercity jedzie 3 godz. Piękna. Bo piękna. Nie tak jak "Piękna Helena" Pm36-2, wciąż pod parą: pl.wikipedia.org/wiki/Pm36 Inaczej piękna. I tylko jedna jedyna. A ci wredni Niemcy zbudowali bezczelnie rok wcześniej trzy "zero-piątki": de.wikipedia.org/wiki/DRG-Baureihe_05 I już wyciągali 200 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: A ci Niemcy zawsze muszą nam TO zrobić... 14.02.10, 22:06 jaceq napisał: > I już wyciągali 200 km/h To wymaga rodzimych germanskich tepakow do budowy szyn. Poza zasiegiem zlotych raczek hydraulika. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _______________________szybciej do gazu to lepiej? 14.02.10, 22:13 Postaw jeszcze szyny na autostradach ćwoku a w klepsydrę wmontuj kwarc. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 nadałbyś się Rysiu do USA filozofią procedur szyn 14.02.10, 22:29 "podejrzenia wzbudziły też np. tablice logarytmów... . Największa głupota, jaką ten kraj kiedykolwiek zrobił - mówi Kimball, który próbował zatrzymać naukowca...Tajemnice, do których Qian miał kiedyś dostęp, być może się zestarzały, ale nie jego umiejętności." ... Qian przyjeżdża do kraju rolników. Nie ma tam żadnych placówek badawczych. Przemysły metalurgiczny, maszynowy, elektroniczny muszą być dopiero stworzone od podstaw. Początkowo Instytut Mechaniki, który otwarto dla Qiana w Pekinie, miał tylko jeden telefon i suwaki logarytmiczne do obliczeń. Chińskich inżynierów trzeba było uczyć najprostszych rzeczy, amerykańskiego systemu planowania i zarządzania Kalifornia_wypuszcza_przestepcow__bo_nie_ma_pieniedzy.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A ci Niemcy zawsze muszą nam TO zrobić... 14.02.10, 22:25 rycho7 napisał: > To wymaga rodzimych germanskich tepakow do budowy szyn. Nie przesadzaj, Rychu. Szyny naonczas w zaborze pruskim byli, takie same, jak i w Rajchu. Z tego co wiem, to "zero-piątka" rekord 200 km/h pobiła tylko jeden raz. Norma dla niej to było raczej 170 km/h, tak jak normą dla "Helki" było 100 km/h a nie 130 km/h, i to bynajmniej nie przez szyny. Ale tu masz rację, że hydraulikowi nie przyszłoby do głowy "mamy maszynę na 170 km/h, no to zbudujmy szyny na 250 km/h". Hydraulikowi nie przyszłoby do glacy, że zaraz pojawią się następcy "Fliegender Hamburger" de.wikipedia.org/wiki/DRG_877 Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A ci Niemcy zawsze muszą nam TO zrobić... 14.02.10, 22:27 Der propellergetriebene Schienenzeppelin (230 km/h, 1931) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Byłeś w Wolsztynie na paradzie? 14.02.10, 22:25 www.parowozy.com.pl/pm36.htm www.parowozy.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Byłeś w Wolsztynie na paradzie? 14.02.10, 22:29 Byłem tylko raz, kilka lat temu (wtedy, kiedy była ta brytyjska lokomotywa, bodaj z Walii) i się ciągle wybieram ponownie. Coś pięknego. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Ni cholery. Gugluję Brochów wychodzi #, 14.02.10, 16:30 wpisuję Kozina wychodzi Rydzyk, daję Rydzyk - wychodzi mi to: Mieszałeś coś w guglu z rosołem? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Odra 1305 jeszce pracuje na Brochowie w PKP! 14.02.10, 22:43 To chyba pora powiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności? Możliwe, że ta Odra 1305 na Brochowie pobiera więcej prądu, co system sterowania pociągami połowy Nordrhein-Westfalen. I z pewnością dałaby się zastąpić chińskim pecetem-blaszakiem pracującym pod NT 4.0. Odpowiedz Link Zgłoś