Kobiety dają życie, mężczyźni - mordują

IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 16:19
Taka jest natura. U szympansów i goryli jest tak samo. Mężczyźni to urodzeni
mordercy, kobiety to dawczynie życia.

Zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta była w ciąży, a nie każdy mężczyzna
był w wojsku czy próbował zabić kogoś w cywilu. To są jednak przypadki
patologiczne (chorych nie biorą do wojska), natomiast dla zdrowych ludzi
uogólnienie powyższe jest dobrym przybliżeniem. Dlatego dla ustalenia uwagi i
klarowności dalszego wywodu nie będą używał terminu "kobiata" tylko "dawczyni
życia", a zamiast terminu "mężczyzna" będę pisał "urodzony morderca".

Od razu nasuwa się pytanie, dlaczego urodzeni mordercy próbują pouczać
dawczynie życia w tematyce dawania życia. Przecież dawczynie życia czują temat,
czują życie w sobie, stwarzają je i pielęgnują w swoim ciele. Czego w tym
temacie mogą nauczyć je urodzeni mordercy? Dlaczego urodzeni mordercy twierdzą,
że lepiej znają wartość życia i lepiej wiedzą, kiedy i jak dawać życie?
Dlaczego urodzeni mordercy czasem mówią, że szanują życie bardziej niż
dawczynie życia? Dlaczego urodzeni mordercy nie powiedzą sobie: "dawanie życie
to nie nasza działka, nie rozumiemy i czujemy tego zagadnienia, uczmy się więc
od dawczyń życia"?

Kluczem do wyjaśnienia tego pozornego paradoksu jest zrozumienie, jaką wartość
ma życie dla urodzonego mordercy? A dokładniej, na czym polega korzyść, którą
ma urodzony morderca z życia? Odpowiedź jest prosta: wartość życia dla
urodzonego mordercy polega na tym, że mają kogo mordować.

Urodzeni mordercy nazywają to "poświęcaniem życia" i dlatego określają życie
mianem "swięte". Życie dla urodzonego mordercy ma wartość tylko taką ile jest
warte to, w imię czego można życie poświęcić. Największą wartość dla urodzonych
morderców życie miało w imperium azteckim, gdyż wierzyli oni, że tylko
morderstwo zapewni im przychylność bogów.

Jaką wartość ma dawczyni życia dla urodzonego mordercy? Oczywiście dużą tylko
wtedy, gdy urodzi wiele dzieci, gdy będzie można poświęcić więcej istnień, np.
na wojnie. Życie jest święte dla urodzonych morderców, bo święta jest sprawa
dla której mordują (z reguły chodzi tu o dóbra, które można zabrać przegranym w
wojnie).

Dla dawczyń życia, życie ma naturalną wartość samą w sobie, nie rodzą po to,
aby urodzeni mordercy mogli je "poświęcić" (mordować) dla swojej przyjemności.
Mimo to każda dawczyni życia daje tyle życia ile może, bo taką ma naturę. Jedna
robi to lepiej, druga gorzej, a każda popełnia błędy, bo jest tylko
człowiekiem. A urodzeni mordercy mordują, bo taka jest ich natura, jedni robią
to lepiej, inni gorzej ...

Ale ci mordercy, którzy pouczają dawczynie, jak dawać życie, są szczególnie
perfidnymi złoczyńcami. A ci co dali nabrać się na ich propagandę niech wiedzą,
że najpierw trzeba zaprzestać mordowania, najpierw trzeba pozwolić wszystkim
dzieciom zestarzeć się bez zagrożenia ze strony morderców, a dopiero wtedy
urodzeni mordercy mogą być w stanie zrozumieć, na czym polega wartość życia.
Tylko pomagając dawczyniom i szanując ich decyzje można zrozumieć życie.
    • eliot Re: mężczyźni - mordują ;-) 13.02.02, 16:31
      Bedziesz gdzies w najblizszym czasie w miejscu ogolnie dostepnym(ulica, pub,
      itp)...???

      Eliot
      Urodzony morderca wink))
      • Gość: doku Byłeś w wojsku, a może byłeś niezdrów;-) IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 16:41
        Po raz pierwszy zostawiam minkę, chociaż nie znam tego szyfru - mam nadzieję,
        że pasuje.
        • eliot Re: Byłeś w wojsku, a może byłeś niezdrów;-) 13.02.02, 16:48
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Po raz pierwszy zostawiam minkę, chociaż nie znam tego szyfru - mam nadzieję,
          > że pasuje.

          A co? Jestes wojskowym konowalem...? :-]

          Eliot

          • Gość: doku Nie wojskowym, ale samozwańczym IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 16:58
            eliot napisał(a):

            >
            > A co? Jestes wojskowym konowalem...? :-]
            >

            Leczę antyfeminizm
            • eliot Re: Nie wojskowym, ale samozwańczym 13.02.02, 17:00
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > eliot napisał(a):
              >
              > >
              > > A co? Jestes wojskowym konowalem...? :-]
              > >
              >
              > Leczę antyfeminizm


              A sam sie wyleczyles?
              Eliot
              • Gość: doku Żona była tak miła IP: *.mofnet.gov.pl 14.02.02, 11:21
                eliot napisał(a):

                >
                > A sam sie wyleczyles?
                > Eliot

                • eliot Re: Żona była tak miła - aż tak??? 14.02.02, 11:29
                  Nie chcialbym byc niedelikatny, ale z Twoich wypowiedzi posrednio wynika, ze
                  dla nas - urodzonych mordercow - jedynym skutecznym "lekarstwem" bylaby
                  jedynie "capizcja" (kastracja). Nie smiem pytac,... Twoja zona byla az tak
                  mila...?
                  wink))
                  Eliot
                  Natural born killer
        • Gość: wild wojsko, wróg?kiedy moge się bronić przed napadem? IP: *.net.bialystok.pl 13.02.02, 16:58
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Po raz pierwszy zostawiam minkę, chociaż nie znam tego szyfru - mam nadzieję,
          > że pasuje.

          G. B. Shaw: "Zabicie człowieka w mundurze, który jest twoim wrogiem, nie jest
          aktem morderstwa, ale aktem słusznej wojny". Dowództwo wroga (tak cywilne, jak i
          wojskowe) zawsze jest uprawnionym celem.

          Aliancki żołnierz walczący z nazistami nie zadawał pytania o charakter każdego
          poszczególnego niemieckiego żołnierza, jakiego napotkał; patrzył tylko na
          człowieka w mundurze i z karabinem, i wiedział, że znaki te świadczą o tym, że
          jest on wrogiem, i działał w odpowiedni sposób. Podobnie buntownik nie powinien
          zadawać pytania o charakter każdego pojedynczego policjanta, jakiego spotka.
          Mundur, broń i zasady etyczne reprezentowane przez te znaki świadczą o tym, że
          jest on twoim wrogiem. Wybierając ubranie munduru i wzięcie przeciwko tobie broni
          do ręki sam się zadeklarował, że będzie sprzeciwiał się przemocą twojej wolności.


          Jak zauważył Murray Rothbard ("For A New Liberty", str. 268):

          "Rewolucyjna partyzantka może być o wiele bardziej zgodna z wolnościowymi
          zasadami niż jakakolwiek wojna pomiędzy państwami. Przez samą naturę swych
          działań wolnościowi partyzanci bronią ludność cywilną przed rabunkami ze strony
          państwa; partyzanci ci, żyjący w tym samym kraju, co ta ludność, nie mogą używać
          broni masowej zagłady. Co więcej, skoro partyzanci opierają swe zwycięstwo na
          poparciu i pomocy ze strony tej ludności, muszą - i musi być to podstawą ich
          strategii - oszczędzać cywilom szkód i kierować swe działania wyłącznie przeciwko
          aparatowi państwa i jego siłom zbrojnym".


          Ogół musi wiedzieć, co robią buntownicy i dlaczego oni to robią. Jeśli buntownicy
          atakują policję i ogół wie, że ich celem jest zabezpieczenie każdego przed
          brutalnością tej policji, albo jeśli atakują poborców podatkowych i ogół wie, że
          ich celem jest zmniejszenie każdemu podatkowego ciężaru, to ogół ten z większym
          prawdopodobieństwem poprze (choćby nawet milcząco) ich cele. Jeśli buntownicy nie
          przekażą ogółowi swojego przesłania, to opinia publiczna będzie polegała jedynie
          na przekazach państwa.

          Libertarian Guerilla Warfare

          byleś w wojsku?
          • Gość: doku Nigdy jednak partyzanci nie walczyli przeciwko IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 17:09
            kobietom. Nigdy agresorem nie była armia kobiet. Dzięki za poetyckie kawałki,
            pięknie one uzupełniają mój wywód.
            • Gość: wild masz na myśli np. esesmanki?:) IP: *.net.bialystok.pl 13.02.02, 17:18
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > kobietom. Nigdy agresorem nie była armia kobiet. Dzięki za poetyckie kawałki,
              > pięknie one uzupełniają mój wywód.

              też poetycko umiera sie za grabież ...
              • Gość: doku Moje uogólnienie dotyczy tylko ludzi zdrowych IP: *.mofnet.gov.pl 14.02.02, 12:06
                • wild czy juz jesteś lekarzem czy dalej bandytą? 15.02.02, 14:32
                  Gość portalu: doku napisał(a):


    • Gość: XXL Re: Kobiety dają życie, mężczyźni - mordują IP: *.echostar.pl 13.02.02, 16:39
      Czy ty człowieku (????) dobrze się czyjesz ????

      Kurna daj już sobie dzisiaj dosyć, nie bądź Kaganem !!!!!!!!!
      • Gość: doku Pisz po ludzku IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 16:44
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        >
        > Kurna daj już sobie dzisiaj dosyć, nie bądź Kaganem !!!!!!!!!

        Czyli czym? Nie wiem, kto to? Jakiś nowy minister? Ja jestem z innej ekipy.
        • Gość: XXL Re: Pisz po ludzku IP: *.echostar.pl 13.02.02, 17:17
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > > Kurna daj już sobie dzisiaj dosyć, nie bądź Kaganem !!!!!!!!!
          >
          > Czyli czym? Nie wiem, kto to? Jakiś nowy minister? Ja jestem z innej ekipy.

          Nie, nie jesteście z tej samej !
          To nowy minister od spraw Beznadziejnych.

          Zobacz na forum kraj........
    • Gość: Agent Doku antyfeminista IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 16:51
      Gość portalu: doku napisał(a):
      > Taka jest natura. U szympansów i goryli jest tak samo. Mężczyźni to urodzeni
      > mordercy, kobiety to dawczynie życia.
      > Zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta była w ciąży, a nie każdy mężczyzna
      > był w wojsku czy próbował zabić kogoś w cywilu.

      Doku - jeszcze dzisiaj walczyłeś z antyfeministami.
      Teraz sam sie stales antyfeminista. Przyznales jaka jest naturalna rola kobiety i
      mezczyzny.

      Oszukałeś feministki - Ty "damski bokserze".
      -------------------------------------------------
      Niestety ale nie udaje Ci sie byc postepowcem.
      Juz Ci wytknalem(2x) ze jestes nietolerancyjny. Teraz dochodzi jeszcze Twoj
      antyfeminizm.

      Zalosne jest Twoje postepowanie.
      Ciemnogrod postepuje ;P
      • Gość: doku Doku feminista - to właśnie ja IP: *.mofnet.gov.pl 13.02.02, 17:05
        Gość portalu: Agent napisał(a):

        > Przyznales jaka jest naturalna rola kobiety i mezczyzny.
        >

        Jak zawsze - prawda jest wartością nadrzędną

        > Niestety ale nie udaje Ci sie byc postepowcem.

        Postęp, to poznawanie prawdy.

        > Juz Ci wytknalem(2x) ze jestes nietolerancyjny.

        A ja przyznaję, jestem nietolerancyjny dla głupoty i fałszu. Dowód twierdzenia
        prawdziwego nie może być tolerancyjny dla twierdzeń nieprawdziwych.

        >
        > Zalosne jest Twoje postepowanie.
        > Ciemnogrod postepuje ;P

        Sam nie zatrzymam ciemnogrodu - zamiast pisać że moje wysiłki są żałosne, lepiej
        byś pomógł. Zresztą nie musisz, prawda i tak zwycięży.

        PS. A prawdziwe feministki cenią prawdę, tak jak prawdziwi liberałowie.
        • Gość: Agent "Doku feminista - to właśnie ja" ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 17:16
          Gość portalu: doku napisał(a):
          > Gość portalu: Agent napisał(a):
          >
          > > Przyznales jaka jest naturalna rola kobiety i mezczyzny.
          > >
          >
          > Jak zawsze - prawda jest wartością nadrzędną

          Wiec sie zdecyduj.
          Feministki twierdza ze to ciemnogrodzkie zabobony...

          > > Niestety ale nie udaje Ci sie byc postepowcem.
          >
          > Postęp, to poznawanie prawdy.

          Jedynie slusznej?

          > > Juz Ci wytknalem(2x) ze jestes nietolerancyjny.
          >
          > A ja przyznaję, jestem nietolerancyjny dla głupoty i fałszu. Dowód twierdzenia
          > prawdziwego nie może być tolerancyjny dla twierdzeń nieprawdziwych.

          Jedynie słuszna prawda?
          Jedynie słuszna rasa?

          > Sam nie zatrzymam ciemnogrodu - zamiast pisać że moje wysiłki są żałosne, lepie
          > j byś pomógł.

          Pomagam - wytykam Ci objawy Ciemnogrodu.

          > Zresztą nie musisz, prawda i tak zwycięży.

          Jedynie słuszna?

          > PS. A prawdziwe feministki cenią prawdę, tak jak prawdziwi liberałowie.

          Ktora prawde? Ta ze feministki wciskaja kobietom ze sa glupie, wiec potrzebuja
          parytetow na listach wyborczych? A moze ta ze kobieta powinna tez pracowac, przez
          co kobiety pracuja i w domu i jeszcze gdzies dodatkowo, a dzieci w tym czasie
          biora dragi, bo nie ma kto pilnowac dzieci? A co z naturalnymi predyspozycjami
          kobiet? O tym juz zapomniales? A moze kobiety w ogole nie powinny rodzic, bo to
          tylko problem? Lecz co z ich naturalnymi predyspozycjami ?
          • Gość: siedem kobiety dają życie, mężczyźni dają życie IP: *.tgory.pik-net.pl 14.02.02, 11:33
            a dokuciński serwuje im wartości "przemienione"

            faszysto
            dlaczego nie leczysz ANTYglobalistów?
            7,00

          • Gość: doku Nie znam tych Twoich feministek IP: *.mofnet.gov.pl 14.02.02, 11:52
            Gość portalu: Agent napisał(a):

            > >
            > > Jak zawsze - prawda jest wartością nadrzędną
            >
            > Wiec sie zdecyduj.
            > Feministki twierdza ze to ciemnogrodzkie zabobony...
            >

            Feministki, które kocham, cenią prawdę, bo uważają, że wiara w zabobony
            kompromituje światłego człowieka, a jeśli kobieta wierzy w zabobon czy przesąd,
            to zaraz antyfeminiści wykorzystują to przeciw kobietom twierdząc, że jest głupia
            jak to baba.

            > >
            > > Postęp, to poznawanie prawdy.
            >
            > Jedynie slusznej?
            >

            Każda prawda jest równie słuszna, to istota prawdy. Prawda nie jest "jedynie
            słuszna" (cokolwiek by to wg Ciebie znaczyło), ale jest po prostu prawdziwa.

            >
            > Pomagam - wytykam Ci objawy Ciemnogrodu.
            >

            Żałosne

            >
            > Ktora prawde? Ta ze feministki wciskaja kobietom ze sa glupie, wiec potrzebuja
            > parytetow na listach wyborczych? A moze ta ze kobieta powinna tez pracowac,
            > przez co kobiety pracuja i w domu i jeszcze gdzies dodatkowo, a dzieci w tym
            > czasie
            > biora dragi, bo nie ma kto pilnowac dzieci? A co z naturalnymi predyspozycjami
            > kobiet? O tym juz zapomniales? A moze kobiety w ogole nie powinny rodzic, bo to
            > tylko problem? Lecz co z ich naturalnymi predyspozycjami ?

            Nie znam takich feministek. Moje feministki chcą równej podmiotowości prawnej, a
            szczególnie uznania godności człowieka jako wartości nadrzęnej. Chcą domniemania
            szlachetności i honoru każdej osoby, chcą jednakowego prawa dla wszystkich ludzi
            w zakresie kierowania swoim życiem i swoim "podwórkiem" w każdej dziedzinie
            życia, czy to w domu czy w pracy czy w życiu prywatnym.
            • Gość: kunce Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.chello.pl 14.02.02, 12:03
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Nie znam takich feministek. Moje feministki chcą równej podmiotowości prawnej,
              > a szczególnie uznania godności człowieka jako wartości nadrzęnej. Chcą
              domniemania szlachetności i honoru każdej osoby, chcą jednakowego prawa dla
              wszystkich ludzi w zakresie kierowania swoim życiem i swoim "podwórkiem" w każdej
              dziedzinie życia, czy to w domu czy w pracy czy w życiu prywatnym.

              Doku, tym postem jestem zbudowana (dotąd różnie to bywało). Całuję - Walentynki
              dają mi prawo.
              • wild Kunce a ile masz lat?:) 15.02.02, 14:30
                Gość portalu: kunce napisał(a):

                > Gość portalu: doku napisał(a):
                >
                > > Moje feministki chcą równej podmiotowości praw
                > nej


                >
                > Doku, tym postem jestem zbudowana (dotąd różnie to bywało). Całuję - Walentynki
                >
                > dają mi prawo.

                to jak z poborem do wojska? fruniesz z lekkkościom?:]

                > > Moje feministki chcą równej podmiotowości praw
                > nej


                a mnie nie musisz całować! :>

                poza tym moge wyobrazic sobie walki bokserskie w sporcie bez seksistowskiego
                rasizmu płci! a Ty? wink
                • krzys52 A Ty Maxiu? 15.02.02, 18:04
                  wild napisał(a):

                  > Gość portalu: kunce napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: doku napisał(a):
                  > >
                  > > > Moje feministki chcą równej podmiotowości praw
                  > > nej
                  >
                  >
                  > >
                  > > Doku, tym postem jestem zbudowana (dotąd różnie to bywało). Całuję - Walen
                  > tynki
                  > >
                  > > dają mi prawo.
                  >
                  > to jak z poborem do wojska? fruniesz z lekkkościom?:]
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  A dlaczego zaraz pobor. Nie wystarczy, ze do wojska zaciagac sie beda te kobiety
                  ktore chca a spelniaja warunki? Tak jak np. w Stanach(?)
                  ..
                  ....
                  ..
                  >
                  > > > Moje feministki chcą równej podmiotowości praw
                  > > nej
                  >
                  >
                  > a mnie nie musisz całować! :>
                  >
                  > poza tym moge wyobrazic sobie walki bokserskie w sporcie bez seksistowskiego
                  > rasizmu płci! a Ty? wink
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  Ja nie musze sobie wyobrazac. Czasem ogladam. Przy czym masz tu do czynienia z
                  dobrowolnoscia oraz rownym traktowaniem (jak powyzej w przypadku wojska.
                  ..
                  Tradycyjny aternalizm w polaczeniu z kultem autorytetow nie dopuszcza oczywiscie
                  mysli o kobietach w wojsku, boksie, czy w charakterze pilita mysliwca. To nie
                  jest dobre dla kobiet z racji ich...kobiecego powolania, itepe, a wiec - skoro
                  nie jest dobre - to powinno byc zakazane.
                  ..
                  Niedlugo te dinozaury powypychane beda trocinami i ustawione w muzeum. Mozesz
                  liczyc na to, Maxiu.
                  ..
                  Pzdr.
                  K.P.

                  • wild A Ty Maxiu? 15.02.02, 19:47


                    krzys52 napisał(a):

                    > Niedlugo te dinozaury powypychane beda trocinami i ustawione w muzeum. Mozesz
                    > liczyc na to, Maxiu.

                    podobnie jest z programami telewizyjnymi.. część odbiorców nie wie że moze
                    wyłączyć telewizor! a część mysli? jak to dlaczego może wyłączyć telewizor!
                    a ten telewizor to przymus podatkowy to taki GUZ, narośl, rak, bakteria, dżuma,
                    Aids, schizofrenia, za ciasna czapeczka? ( goopie ) na mózgu pt. feudał-
                    projektor smile

                    > Niedlugo te telewizory powypychane beda trocinami i ustawione w muzeum. Mozesz
                    > liczyc na to, Krzysiu.
                  • Gość: hm, Re: A Ty Maxiu? IP: 217.153.46.* 17.02.02, 13:44
                    krzys52 napisał(a):

                    > > to jak z poborem do wojska? fruniesz z lekkkościom?:]
                    > ..
                    > ....
                    > ..K.P.
                    > A dlaczego zaraz pobor. Nie wystarczy, ze do wojska zaciagac sie beda te kobiet
                    > y
                    > ktore chca a spelniaja warunki? Tak jak np. w Stanach(?)

                    Nie, bo faceci do wojska isc musza.
                    Wiec jesli rownouprawnienie to rownouprawnienie.
                    Jesli kobiety domagaja sie rownouprawnienia
                    (chociaz imo ono jest) w zawodach - prosze bardzo!
                    Tylko prosze nie zapominac o takich zawodach jak:
                    gornik i hutnik.

            • Gość: Agent Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 13:19
              Gość portalu: doku napisał(a):
              > Gość portalu: Agent napisał(a):
              >
              > > >
              > > > Jak zawsze - prawda jest wartością nadrzędną
              > >
              > > Wiec sie zdecyduj.
              > > Feministki twierdza ze to ciemnogrodzkie zabobony...
              > >
              >
              > Feministki, które kocham, cenią prawdę, bo uważają, że wiara w zabobony
              > kompromituje światłego człowieka, a jeśli kobieta wierzy w zabobon czy przesąd,
              >
              > to zaraz antyfeminiści wykorzystują to przeciw kobietom twierdząc, że jest głup
              > ia
              > jak to baba.
              >
              > > >
              > > > Postęp, to poznawanie prawdy.
              > >
              > > Jedynie slusznej?
              > >
              >
              > Każda prawda jest równie słuszna, to istota prawdy. Prawda nie jest "jedynie
              > słuszna" (cokolwiek by to wg Ciebie znaczyło), ale jest po prostu prawdziwa.
              >
              > >
              > > Pomagam - wytykam Ci objawy Ciemnogrodu.
              > >
              >
              > Żałosne
              >
              > >
              > > Ktora prawde? Ta ze feministki wciskaja kobietom ze sa glupie, wiec potrze
              > buja
              > > parytetow na listach wyborczych? A moze ta ze kobieta powinna tez pracowac
              > ,
              > > przez co kobiety pracuja i w domu i jeszcze gdzies dodatkowo, a dzieci w t
              > ym
              > > czasie
              > > biora dragi, bo nie ma kto pilnowac dzieci? A co z naturalnymi predyspozyc
              > jami
              > > kobiet? O tym juz zapomniales? A moze kobiety w ogole nie powinny rodzic,
              > bo to
              > > tylko problem? Lecz co z ich naturalnymi predyspozycjami ?
              >
              > Nie znam takich feministek. Moje feministki chcą równej podmiotowości prawnej,

              Zajrzyj do konstytucji

              > a
              > szczególnie uznania godności człowieka jako wartości nadrzęnej.

              A co z zyciem?

              > Chcą domniemani
              > a
              > szlachetności i honoru każdej osoby,

              Zapisac to w ustawie?

              > chcą jednakowego prawa dla wszystkich ludz
              > i
              > w zakresie kierowania swoim życiem i swoim "podwórkiem" w każdej dziedzinie
              > życia, czy to w domu czy w pracy czy w życiu prywatnym.

              A chca sie dobrac, tak jak Ty, do mojej kasy?
              • Gość: doku Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.mofnet.gov.pl 14.02.02, 14:59
                Gość portalu: Agent napisał(a):

                > > feministki chcą równej podmiotowości praw
                > > nej,
                >
                > Zajrzyj do konstytucji
                >

                Zajrzałem, wszystko się zgadza.

                > > a
                > > szczególnie uznania godności człowieka jako wartości nadrzęnej.
                >
                > A co z zyciem?
                >

                Zajrzyj do konstytucji

                > > Chcą domniemani
                > > a
                > > szlachetności i honoru każdej osoby,
                >
                > Zapisac to w ustawie?
                >

                Możesz spróbować

                > A chca sie dobrac, tak jak Ty, do mojej kasy?

                To moja kasa.
                • Gość: Agent Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 14:01
                  Gość portalu: doku napisał(a):
                  > Gość portalu: Agent napisał(a):
                  >
                  > > > feministki chcą równej podmiotowości praw
                  > > > nej,
                  > >
                  > > Zajrzyj do konstytucji
                  > >
                  >
                  > Zajrzałem, wszystko się zgadza.

                  Ciesze sie smile wiec w czym problem?

                  > > > a
                  > > > szczególnie uznania godności człowieka jako wartości nadrzęnej.
                  > >
                  > > A co z zyciem?
                  > >
                  >
                  > Zajrzyj do konstytucji

                  A aborcja? Niewazne zycie nienarodzonych? Zwykle odpady.

                  > > > Chcą domniemani
                  > > > a
                  > > > szlachetności i honoru każdej osoby,
                  > >
                  > > Zapisac to w ustawie?
                  > >
                  >
                  > Możesz spróbować

                  Jestem przeciw.

                  > > A chca sie dobrac, tak jak Ty, do mojej kasy?
                  >
                  > To moja kasa.

                  Co nakradles to Twoje?
                  • Gość: doku Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.mofnet.gov.pl 15.02.02, 14:21
                    Gość portalu: Agent napisał(a):

                    > Gość portalu: doku napisał(a):
                    > > Gość portalu: Agent napisał(a):
                    > > > > Zajrzyj do konstytucji
                    > > >
                    > >
                    > > Zajrzałem, wszystko się zgadza.
                    >
                    > Ciesze sie smile wiec w czym problem?
                    >

                    W przestrzeganiu

                    >
                    > A aborcja? Niewazne zycie nienarodzonych? Zwykle odpady.
                    >

                    Brakuje prawnej definicji człowieka, jako podmiotu prawa (jako podmiotu
                    chronionego prawem). Problem aborcji jest częścią problemu szerszego, który musi
                    zostać rozwiązany, gdyż wszystkie te problemy są coraz bardziej palące: aborcja,
                    eutanazja, klonowanie, komputery kwantowe, itd.

                    Granica wieku człowieka stale się przesuwa, lekarze potrafią utrzymywać przy
                    "życiu" człowieka zmarłego (?) praktycznie w nieskończoność. Coraz młodsze
                    wcześniaki udaje się utrzymać przy życiu, coraz starsze klony udaje się utrzymać
                    przy życiu, już niedługo komputery będą symulować świadomość, a ludzie będą mieli
                    coraz więcej sztucznych organów. Coraz pilniej potrzebna jest definicja
                    człowieka, jako podstawa ścigania przestępstw przeciwko człowiekowi.

                    >
                    > Co nakradles to Twoje?

                    Tylko to, co zarobiłem. Jeśli tego nie rozumiesz, to może dlatego, że sam jesteś
                    złodziejem.
                    • xiazeluka Re: Nie znam tych Twoich feministek 15.02.02, 14:25
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Tylko to, co zarobiłem. Jeśli tego nie rozumiesz, to może dlatego, że sam jeste
                      > ś złodziejem.

                      A kiedy ten biurkowy urzędas zarabia? W godzinach pracy przecież wisi za forsę
                      podatników na internecie. Ale może faktycznie robi to za darmo i naprawdę zarabia
                      wieczorami, po przebraniu się w damskie ciuszki?
                    • Gość: Agent Re: Nie znam tych Twoich feministek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 14:53
                      Gość portalu: doku napisał(a):
                      > > Ciesze sie smile wiec w czym problem?
                      > >
                      >
                      > W przestrzeganiu

                      I jak chcesz to zmienic ?

                      > > A aborcja? Niewazne zycie nienarodzonych? Zwykle odpady.
                      > >
                      >
                      > Brakuje prawnej definicji człowieka, jako podmiotu prawa (jako podmiotu
                      > chronionego prawem). Problem aborcji jest częścią problemu szerszego, który mus
                      > i
                      > zostać rozwiązany, gdyż wszystkie te problemy są coraz bardziej palące: aborcja
                      > ,
                      > eutanazja, klonowanie, komputery kwantowe, itd.
                      >
                      > Granica wieku człowieka stale się przesuwa, lekarze potrafią utrzymywać przy
                      > "życiu" człowieka zmarłego (?) praktycznie w nieskończoność. Coraz młodsze
                      > wcześniaki udaje się utrzymać przy życiu, coraz starsze klony udaje się utrzyma
                      > ć
                      > przy życiu, już niedługo komputery będą symulować świadomość, a ludzie będą mie
                      > li
                      > coraz więcej sztucznych organów. Coraz pilniej potrzebna jest definicja
                      > człowieka, jako podstawa ścigania przestępstw przeciwko człowiekowi.

                      Dozylismy czasow kiedy pojawili sie ludzie niewiedzacy co to czlowiek.

                      > > Co nakradles to Twoje?
                      >
                      > Tylko to, co zarobiłem. Jeśli tego nie rozumiesz, to może dlatego, że sam jeste
                      > ś
                      > złodziejem.

                      Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                      A Ty bierzezs moja kase bez mojej zgody i siedzisz caly czas przed kompem
                      wypisujac rozne bzdury.
                      • Gość: doku Mam małą moc ale... IP: *.mofnet.gov.pl 15.02.02, 16:27
                        Gość portalu: Agent napisał(a):

                        >
                        > I jak chcesz to zmienic ?
                        >

                        ... kobiety powinny skarżyć i walczyć w sądach, a przede wszystkim wspierać się w
                        tym i pomagać sobie.


                        >
                        > Dozylismy czasow kiedy pojawili sie ludzie niewiedzacy co to czlowiek.
                        >

                        Najgorsze, że nie chcą się do tego przyznać i głoszą bzdurne stereotypy z wielką
                        pewnością siebie. No i nie chcą poznać ani zrozumieć co to człowiek.

                        >
                        > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.

                        A z czego?

                        > A Ty bierzezs moja kase

                        chyba ci się śniło
                        • wild jak mężczyzna może bronić się przed rabunkiem? 15.02.02, 16:40
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Gość portalu: Agent napisał(a):
                          >
                          > >
                          > > I jak chcesz to zmienic ?
                          > >
                          >
                          > ... kobiety powinny skarżyć i walczyć w sądach, a przede wszystkim wspierać się
                          > w
                          > tym i pomagać sobie.
                          >
                          >
                          > >
                          > > Dozylismy czasow kiedy pojawili sie ludzie niewiedzacy co to czlowiek.
                          > >
                          >
                          > Najgorsze, że nie chcą się do tego przyznać i głoszą bzdurne stereotypy z wielk
                          > ą
                          > pewnością siebie. No i nie chcą poznać ani zrozumieć co to człowiek.
                          >
                          > >
                          > > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                          >
                          > A z czego?
                          >
                          > > A Ty bierzezs moja kase
                          >
                          > chyba ci się śniło

                          -----------------------------------------------------------------------------
                          Autor: Gość portalu: doku
                          Data: 04-02-2002 12:00 adres: *.mofnet.gov.pl


                          --------------------------------------------------------------------------------
                          ...grubej nieścisłości. Podatki i cło to nie kradzież, ale GRABIEŻ lub RABUNEK,
                          ale nie kradzież. Kradzież to domena złodziei, dokonywana ukradkiem i
                          tchórzliwie przez ludzi słabych, gardzących sobą i pogardzanych przez innych.
                          Złodziej to szmata, niewarta nawet porządnego ukarania.

                          Co innego jest grabież czy rabunek. Robi się to otwarcie, a sprawcy są dumni ze
                          swojej mocy i bezczelności, a nawet bywają podziwiani przez innych. Często
                          stosują przemoc, tak obcą złodziejowi. Grabieżcy i rabusie to poważni wrogowie
                          społeczeństwa i są surowo karani za swoje zbrodnie.

                          Podatki są chyba najbardziej jaskrawym przykładem tego, czym nie jest kradzież.
                          Są ewidentnie jawnym przymusem, bezczelnie podpierającym się prawem i stoi za
                          nimi nieodparta zbrojna potęga państwa. To klasyczna GRABIEŻ, która w wypadku
                          odmowy płacenia zostaje zastąpiona przez RABUNEK.

                          Zrozum wreszcie, że komornik nie przychodzi do domu ukradkiem i nie wynosi po
                          kryjomu z mieszkania cennych przedmiotów, ale przychodzi bezczelnie w środku
                          dnia i jawnie ogłasza w oczy swoim ofiarom rozpoczęcie plądrowania i rabowania.

                          ------------------------------------------------------------------------------


                          jak mężczyzna może bronić się przed rabunkiem?
                          • Gość: doku strzela do intruza IP: *.mofnet.gov.pl 15.02.02, 17:01
                          • krzys52 czyli Doku jest Rabusiem a Luka... 15.02.02, 18:46
                            ...jak najbardziej zlodziejem - wedlug definicji Doku. Choc nie tylko wg.
                            definicji Doku Luka jest zlodziejem.
                            Luka jest zlodziejem bo okrada swego pracodawce. Udajac, ze jego internetowa
                            aktywnosc (pomiedzy godz 8 a 16) nie stoi w zadnym zwiazku z jego praca, oraz
                            pobieranym za nia wynagrodzeniem. Ciszkiem myszkiem czyli tak jak na zlodzieja
                            przystalo.
                            ..
                            Pzdr
                            K.P.
                            > -----------------------------------------------------------------------------
                            > Autor: Gość portalu: doku
                            > Data: 04-02-2002 12:00 adres: *.mofnet.gov.pl
                            >
                            >
                            > -------------------------------------------------------------------------------
                            > -
                            > ...grubej nieścisłości. Podatki i cło to nie kradzież, ale GRABIEŻ lub RABUNEK,
                            >
                            > ale nie kradzież. Kradzież to domena złodziei, dokonywana ukradkiem i
                            > tchórzliwie przez ludzi słabych, gardzących sobą i pogardzanych przez innych.
                            > Złodziej to szmata, niewarta nawet porządnego ukarania.
                            >
                            > Co innego jest grabież czy rabunek. Robi się to otwarcie, a sprawcy są dumni ze
                            >
                            > swojej mocy i bezczelności, a nawet bywają podziwiani przez innych. Często
                            > stosują przemoc, tak obcą złodziejowi. Grabieżcy i rabusie to poważni wrogowie
                            > społeczeństwa i są surowo karani za swoje zbrodnie.
                            >
                            > Podatki są chyba najbardziej jaskrawym przykładem tego, czym nie jest kradzież.
                            >
                            > Są ewidentnie jawnym przymusem, bezczelnie podpierającym się prawem i stoi za
                            > nimi nieodparta zbrojna potęga państwa. To klasyczna GRABIEŻ, która w wypadku
                            > odmowy płacenia zostaje zastąpiona przez RABUNEK.
                            >
                            > Zrozum wreszcie, że komornik nie przychodzi do domu ukradkiem i nie wynosi po
                            > kryjomu z mieszkania cennych przedmiotów, ale przychodzi bezczelnie w środku
                            > dnia i jawnie ogłasza w oczy swoim ofiarom rozpoczęcie plądrowania i rabowania.
                            >
                            > ------------------------------------------------------------------------------
                            >
                            >
                            > jak mężczyzna może bronić się przed rabunkiem?

                            • wild więc :) 15.02.02, 19:59
                              krzys52 napisał(a):

                              > ...jak najbardziej zlodziejem - wedlug definicji Doku. Choc nie tylko wg.
                              > definicji Doku Luka jest zlodziejem.
                              > Luka jest zlodziejem bo okrada swego pracodawce. Udajac, ze jego internetowa
                              > aktywnosc (pomiedzy godz 8 a 16) nie stoi w zadnym zwiazku z jego praca, oraz
                              > pobieranym za nia wynagrodzeniem. Ciszkiem myszkiem czyli tak jak na zlodzieja
                              > przystalo.



                              sikanie w pracy to kradzież? zrozum Matole że w pracy moge leżeć! jeżeli za to mi
                              płaci ktoś! gdy uważa że nie jestem potrzebny wtedy mnie zwalnia surprised)
                              jesteś BARDZIEJ IRRACJONALNY NIŻ MOJŻESZ Z DEKALOGIEM!
                              kradzież to zabranie materii fanatyku przebijający ... dowolnego rydzykowca lub
                              babcie klepiacą zdrowaśki ( sorry babcie! ) swoim tj. KaPo52 KOSMICZNYM fanatyzmem

                              • Gość: krzys52 Re: więc :) IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 23:50
                                wild napisał(a):

                                > krzys52 napisał(a):
                                >
                                > > ...jak najbardziej zlodziejem - wedlug definicji Doku. Choc nie tylko wg.
                                > > definicji Doku Luka jest zlodziejem.
                                > > Luka jest zlodziejem bo okrada swego pracodawce. Udajac, ze jego interneto
                                > wa
                                > > aktywnosc (pomiedzy godz 8 a 16) nie stoi w zadnym zwiazku z jego praca, o
                                > raz
                                > > pobieranym za nia wynagrodzeniem. Ciszkiem myszkiem czyli tak jak na zlodz
                                > ieja
                                > > przystalo.
                                >
                                >
                                >
                                > sikanie w pracy to kradzież? zrozum Matole że w pracy moge leżeć! jeżeli za to
                                > mi płaci ktoś! gdy uważa że nie jestem potrzebny wtedy mnie zwalnia surprised)
                                > jesteś BARDZIEJ IRRACJONALNY NIŻ MOJŻESZ Z DEKALOGIEM!
                                > kradzież to zabranie materii fanatyku przebijający ... dowolnego rydzykowca lub
                                > babcie klepiacą zdrowaśki ( sorry babcie! ) swoim tj. KaPo52 KOSMICZNYM fanatyz
                                > mem
                                >
                                ..
                                ....
                                ..K.P.
                                Hehe, a to Ci sie udalo Maxiu. Zupelnie jakbym Luke czytal. Parodia to na tyle
                                dobra, ze az sprawdzilem nadawce surprised)
                                ..
                                Czyli twierdzilbys, ze jak pracodawca nie widzi to wina pracodawcy, przy czym
                                kradloby sie wtedy gdyby wynosilo sie np. papier do drukarki. Gdy niezorientowany
                                pracodawca placi za niepracowanie to wszystko w porzadku. Dobre.
                                ..Ponadto nie kradnie sie czasu a wylacznie dobra materialne, jak np. gruszki ze
                                straganu. Tez dobre.
                                ...Ale ja mam dla Ciebie jeszcze lepsze Maxiu. Otoz takze zestraganu nie kradnie
                                sie gdy tylko straganiarz nie widzi. Bo jak nie widzi to o kradziezy nie wie. A
                                jak nie wie to kradziez nie miala miejsca. Chyba ze gruszki policzyl a sprzedaje
                                na sztuki ale przeciez mogl sie pomylic wiec... patrz wyzej. Nie wie o kradziezy.
                                ....Czy Ty Maxiu przypadkiem razem z luka nie uczeszczales na zajecia
                                katechetyczne? Dokladnie ta sama szkola - kalizmu katolickiego. Gratuluje dyplomu.
                                ..
                                Pzdr
                                K.P.

                                • Gość: wild Savanarolla Forum Kapo52 i"amoralność" szczania?:) IP: *.net.bialystok.pl 16.02.02, 03:44
                                  Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                                  > wild napisał(a):
                                  >
                                  > > krzys52 napisał(a):
                                  > >
                                  > > > ...jak najbardziej zlodziejem - wedlug definicji Doku. Choc nie tylko
                                  > wg.
                                  > > > definicji Doku Luka jest zlodziejem.
                                  > > > Luka jest zlodziejem bo okrada swego pracodawce. Udajac, ze jego inte
                                  > rneto
                                  > > wa
                                  > > > aktywnosc (pomiedzy godz 8 a 16) nie stoi w zadnym zwiazku z jego pra
                                  > ca, o
                                  > > raz
                                  > > > pobieranym za nia wynagrodzeniem. Ciszkiem myszkiem czyli tak jak na
                                  > zlodz
                                  > > ieja
                                  > > > przystalo.
                                  > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > sikanie w pracy to kradzież? zrozum Matole że w pracy moge leżeć! jeżeli z
                                  > a to
                                  > > mi płaci ktoś! gdy uważa że nie jestem potrzebny wtedy mnie zwalnia surprised)
                                  > > jesteś BARDZIEJ IRRACJONALNY NIŻ MOJŻESZ Z DEKALOGIEM!
                                  > > kradzież to zabranie materii fanatyku przebijający ... dowolnego rydzykowc
                                  > a lub
                                  > > babcie klepiacą zdrowaśki ( sorry babcie! ) swoim tj. KaPo52 KOSMICZNYM f
                                  > anatyz
                                  > > mem
                                  > >
                                  > ..
                                  > ....
                                  > ..K.P.
                                  > Hehe, a to Ci sie udalo Maxiu. Zupelnie jakbym Luke czytal. Parodia to na tyle
                                  > dobra, ze az sprawdzilem nadawce surprised)
                                  > ..
                                  > Czyli twierdzilbys, ze jak pracodawca nie widzi to wina pracodawcy, przy czym
                                  > kradloby sie wtedy gdyby wynosilo sie np. papier do drukarki. Gdy niezorientowa
                                  > ny
                                  > pracodawca placi za niepracowanie to wszystko w porzadku. Dobre.
                                  > ..Ponadto nie kradnie sie czasu a wylacznie dobra materialne, jak np. gruszki z
                                  > e
                                  > straganu. Tez dobre.
                                  > ...Ale ja mam dla Ciebie jeszcze lepsze Maxiu. Otoz takze zestraganu nie kradni
                                  > e
                                  > sie gdy tylko straganiarz nie widzi. Bo jak nie widzi to o kradziezy nie wie. A
                                  >
                                  > jak nie wie to kradziez nie miala miejsca. Chyba ze gruszki policzyl a sprzedaj
                                  > e
                                  > na sztuki ale przeciez mogl sie pomylic wiec... patrz wyzej. Nie wie o kradziez
                                  > y.
                                  > ....Czy Ty Maxiu przypadkiem razem z luka nie uczeszczales na zajecia
                                  > katechetyczne? Dokladnie ta sama szkola - kalizmu katolickiego. Gratuluje dyplo
                                  > mu.
                                  > ..
                                  > Pzdr
                                  > K.P.


                                  i kto tu mówi że nie widzi! widzi szczam! smile


                                  widzisz te sikanie? więc co z tym szczaniem? kradzież to czy nie?smile
                                  widzisz te mycie rąk? więc co z tym myciem rąk? kradzież to czy nie?smile
                                  widzisz te chodzenie w tę i tam? więc co z tym szczaniem? kradzież to czy nie?smile


                                  Drodzy Parafianie Savanarolla reinkanował sie to! K.R.Z.Y.S.5.2. możecie zbierać
                                  drewno i chrust! by uratowac swoj mózg! zapałką czy zapalniczką?=:]



                                  PS. po za tymi szczaniami własność intelektualna nie istnieje
                                  • Gość: krzys52 Przyhamuj Maxiu :O) IP: *.proxy.aol.com 16.02.02, 05:23
                                    ....Mnie dokladnie zwisa zwiedla natka czy ktos obija sie w pracy w Polsce i do
                                    jakiego stopnia. A takze bez wzgledu na sektor zatrudnienia. Ja doprawdy dobrze
                                    pamietam jeszcze jak sie w Polsce (bardzo czesto ale nie zawsze) pracuje. I
                                    wyrozumialy jestem.
                                    ....Jesli pogubiles sie to przypomne: chodzilo o napadanie Luki na Doku z
                                    powodu Doku'owej bytnosci na necie, podczas gdy Luka robi dokladnie to samo. O
                                    nic wiecej mi nie chodzilo jak o pokazanie charakteru faceta Luki ktory ma
                                    wielka ucieche z gnebienia Doku - a sam robi dokladnie to samo.
                                    ....Jesli natomiast idzie o nasza dyskusje z zakresu pryncypiow uczciwosci - to
                                    sprawy sie maja dokladnie tak jak je przedstawilem. Kradnie sie takze wtedy gdy
                                    dany ktos (tu pracodawcaLuki) nie zdaje sobie sprawy, z tego, ze jest okradany.
                                    ....I to wszystko Maxiu. Ja nie mam pozowac swietszego od papieza.
                                    ..
                                    K.P.
                                    • Gość: luka Re: Przyhamuj kalafiorze52 IP: 217.67.196.* 18.02.02, 16:52
                                      Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                                      > ....Jesli pogubiles sie to przypomne: chodzilo o napadanie Luki na Doku z
                                      > powodu Doku'owej bytnosci na necie, podczas gdy Luka robi dokladnie to samo. O
                                      > nic wiecej mi nie chodzilo jak o pokazanie charakteru faceta Luki ktory ma
                                      > wielka ucieche z gnebienia Doku - a sam robi dokladnie to samo.

                                      Nie to samo, kretynie52 - dokukratow okrada wszystkich podatników, ja ewentualnie
                                      tylko szefa firmy.

                                      > ....Jesli natomiast idzie o nasza dyskusje z zakresu pryncypiow uczciwosci - to
                                      > sprawy sie maja dokladnie tak jak je przedstawilem. Kradnie sie takze wtedy gdy
                                      > dany ktos (tu pracodawcaLuki) nie zdaje sobie sprawy, z tego, ze jest okradany.

                                      Prywatny właściciel lepiej pilnuje swoich pracowników niż oberbiurwa biurwę. To
                                      są jego pieniądze, a nie znam takich, którzy lubią je miotać w błoto.

                            • Gość: luka Re: czyli kretyna52 przypadki IP: 217.67.196.* 18.02.02, 16:49
                              krzys52 napisał(a):

                              > Luka jest zlodziejem bo okrada swego pracodawce. Udajac, ze jego internetowa
                              > aktywnosc (pomiedzy godz 8 a 16) nie stoi w zadnym zwiazku z jego praca, oraz
                              > pobieranym za nia wynagrodzeniem. Ciszkiem myszkiem czyli tak jak na zlodzieja
                              > przystalo.

                              Napisałem raz, ale po polsku, pewnie dlatego kretyn52 nie zrozumiał.
                              1. Jeśli płaci mi prywatny przedsiębiorca - to widocznie uznaje mnie za
                              przydatnego nawet jeśli siedzę z nogami na biurku i dłubię w nosie przez 8
                              godzin. To jego pieniądze, może z nimi robić co zechce - nawet płacić takim
                              obibokom jak ja.
                              2. Jeżeli moja płaca zależy od ilości sprzedaży - to organizuję sobie gromadę
                              akwizytorów, a sam się opalam.
                              3.... itd.

                              Jak widzisz kretynie52 jest jeszcze parę możliwości, które nie przyszły ci do
                              tego tekturowego łba.
                            • Gość: doku Nie rabusiem, to znaczy jeszcze co innego IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.02, 12:20
                              Z ich punktu widzenia, to co robi państwo, to grabież, więc wg paradygmatu
                              socjalistycznej opozycji, jestem grabieżcą. Rabuś to ktoś pokroju Janosika -
                              napada i ucieka. Grabieżcy przychodzą zbrojnie i spokojnie biorą sobie, co im
                              się spodoba, ale często nie wszystko, gdyż bywa, że czują się na tyle pewnie,
                              iż zakładają, że niedługo przyjdą jeszcze raz ... i jeszcze ...

                              Oczywiście tak myślą socjaliści, którzy marzą skrycie do powrotu czasów, kiedy
                              ich pracodawca troszczył się o wszystko - o wczasy, o cebulę na zimę, o
                              zapłacenie po cichu podatku, który wcale tak się nie nazywał.
                              • wild a kim są wyzyskiwacze i grabieżcy? 20.02.02, 13:09
                                czy to jest pisane w wątku "Każdy człowiek zasługuje na minimum socjalne"?


                                Gość portalu: doku napisał(a):

                                > Z ich punktu widzenia, to co robi państwo, to grabież, więc wg paradygmatu
                                > socjalistycznej opozycji, jestem grabieżcą. Rabuś to ktoś pokroju Janosika -
                                > napada i ucieka. Grabieżcy przychodzą zbrojnie i spokojnie biorą sobie, co im
                                > się spodoba, ale często nie wszystko, gdyż bywa, że czują się na tyle pewnie,
                                > iż zakładają, że niedługo przyjdą jeszcze raz ... i jeszcze ...
                                >
                                > Oczywiście tak myślą socjaliści, którzy marzą skrycie do powrotu czasów, kiedy
                                > ich pracodawca troszczył się o wszystko - o wczasy, o cebulę na zimę, o
                                > zapłacenie po cichu podatku, który wcale tak się nie nazywał.

                                A kim są wyzyskiwacze? Ludzie z bronią - ludzie, którzy nie oferują wam niczego
                                co chcecie mieć, inaczej nie mieliby potrzeby konfiskowania waszych pieniędzy by
                                to wytworzyć, czyli rabusie? Błąd. Wyzyskiwacze to kapitaliści. Czyż to nie
                                wytwór geniuszu jeśli chodzi o ideologów którzy spowodowali, że wielu ludzi
                                wierzy, że wyzyskiwaczami są producenci, twórcy, zaopatrzeniowcy dóbr które
                                lubicie kupować? Im większe kłamstwo tym bardziej się w nie wierzy. W filmie
                                Francoisa Truffaut przedstawiono chłopca który spóźnił się na lekcję. Wie, że
                                nauczyciel nie da wiary historii o spóźniających się pociągach, wypadku
                                autobusowym i innym zwykłym wymówkom. Robiąc zatem smutną minę oświadcza: "Moja
                                matka właśnie zmarła". Cała szkoła zbiera się by ofiarować wyrazy współczucia,
                                nikt nie podejrzewa że ta tragiczna śmierć może być kłamstwem. Tak wielkie muszą
                                być kłamstwa polityczne by można w nie uwierzyć.


                                co z tym guzem-naroślą?
                        • Gość: Agent Re: Mam małą moc ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 17:07
                          Gość portalu: doku napisał(a):
                          > Gość portalu: Agent napisał(a):
                          >
                          > >
                          > > I jak chcesz to zmienic ?
                          > >
                          >
                          > ... kobiety powinny skarżyć i walczyć w sądach, a przede wszystkim wspierać się
                          > w
                          > tym i pomagać sobie.

                          Kobiety powinny robic to co uwarzaja za sluszne.

                          > >
                          > > Dozylismy czasow kiedy pojawili sie ludzie niewiedzacy co to czlowiek.
                          > >
                          >
                          > Najgorsze, że nie chcą się do tego przyznać i głoszą bzdurne stereotypy z wielk
                          > ą
                          > pewnością siebie. No i nie chcą poznać ani zrozumieć co to człowiek.

                          To krowa! NIE! To mysz!! NIE!! To CZŁOWIEK!!! Nie NIE WIEM BO JESZCZE NIE
                          ZDEFINIOWANO !!!

                          > > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                          >
                          > A z czego?

                          Nie kradne. A Ty ? Co w Twojej kieszeni tobia moje pieniadze?

                          > > A Ty bierzezs moja kase
                          >
                          > chyba ci się śniło
                          • Gość: doku Jest jedna definicja, a brakuje drugiej IP: *.mofnet.gov.pl 15.02.02, 17:53
                            Gość portalu: Agent napisał(a):

                            >
                            > To krowa! NIE! To mysz!! NIE!! To CZŁOWIEK!!! Nie NIE WIEM BO JESZCZE NIE
                            > ZDEFINIOWANO !!!
                            >

                            Już zdefiniowano. Od czasu Darwina mamy definicję. Jednak ta definicja nie
                            wystarcza prawnikom, bo nie mogą jakoś się zgodzić, kiedy karać za morderstwo, a
                            kiedy pozwalać na bezkarną aborcję. Prawnikom potrzebna jest precyzyjna
                            definicja, bez tego źli ludzie wciąż będą korzystać z tej luki i wyzywać
                            niewinnych od morderców.

                            > > > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                            > >
                            > > A z czego?
                            >
                            > Nie kradne. A Ty ? Co w Twojej kieszeni tobia moje pieniadze?

                            To moje pieniądze, wara od nich! Łapy z dala od moich kieszeni!
                            • Gość: Agent Jest jedna definicja, a brakuje drugiej ?????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 18:01
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Gość portalu: Agent napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > To krowa! NIE! To mysz!! NIE!! To CZŁOWIEK!!! Nie NIE WIEM BO JESZCZE NIE
                              > > ZDEFINIOWANO !!!
                              > >
                              >
                              > Już zdefiniowano. Od czasu Darwina mamy definicję. Jednak ta definicja nie
                              > wystarcza prawnikom, bo nie mogą jakoś się zgodzić, kiedy karać za morderstwo,
                              > a
                              > kiedy pozwalać na bezkarną aborcję. Prawnikom potrzebna jest precyzyjna
                              > definicja, bez tego źli ludzie wciąż będą korzystać z tej luki i wyzywać
                              > niewinnych od morderców.

                              I myslisz ze jak wreszcie ktos ustali ze czlowiek to nie czlowiek, to juz nie
                              bedzie morderca?

                              > > > > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                              > > >
                              > > > A z czego?
                              > >
                              > > Nie kradne. A Ty ? Co w Twojej kieszeni tobia moje pieniadze?
                              >
                              > To moje pieniądze, wara od nich! Łapy z dala od moich kieszeni!

                              A skad je masz?
                              • Gość: doku brakuje drugiej, będącej uściśleniem pierwszej IP: *.mofnet.gov.pl 18.02.02, 16:30
                                Gość portalu: Agent napisał(a):

                                >
                                > I myslisz ze jak wreszcie ktos ustali ze czlowiek to nie czlowiek, to juz nie
                                > bedzie morderca?
                                >

                                jak wreszcie ktos ustali ze komórka to nie czlowiek...

                                >
                                > A skad je masz?

                                Mój pracodawca docenia moją pracę
                                • Gość: Agent Re: brakuje drugiej, będącej uściśleniem pierwszej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 17:23
                                  Gość portalu: doku napisał(a):
                                  > Gość portalu: Agent napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > I myslisz ze jak wreszcie ktos ustali ze czlowiek to nie czlowiek, to juz
                                  > nie
                                  > > bedzie morderca?
                                  > >
                                  >
                                  > jak wreszcie ktos ustali ze komórka to nie czlowiek...

                                  A wiesz ze to nie nastapi ?

                                  > > A skad je masz?
                                  >
                                  > Mój pracodawca docenia moją pracę

                                  Od tego ktory mnie zniewala i okrada razem z toba?
                                  • Gość: doku Wiem, że nastąpi IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.02, 13:45
                                    Gość portalu: Agent napisał(a):

                                    >
                                    > > jak wreszcie ktos ustali ze komórka to nie czlowiek...
                                    >
                                    > A wiesz ze to nie nastapi ?
                                    >

                                    W pewnych kręgach nawet to jest już ustalone.

                                    >
                                    > Od tego ktory mnie zniewala i okrada razem z toba?

                                    Kradzież z definicji jest ukradkowa i jest przestępstwem (dlaczego nie podasz nas
                                    do sądu?). To o czym piszesz nazywa się inaczej, już to komuś tłumaczyłem, mam
                                    nadzieję że Ty rozumiesz - piszesz o grabieży i ograbianiu. Grabież w świetle
                                    prawa - to właśnie uchwalili wybrani przez Was posłowie, a Wy konsekwentnie nie
                                    chcecie głosować na tych, co są przeciwko wysokim podatkom.
                                    • Gość: luka Re: Wiem, że nastąpi IP: 217.67.196.* 19.02.02, 13:57
                                      Gość portalu: doku napisał(a):

                                      > Kradzież z definicji jest ukradkowa i jest przestępstwem (dlaczego nie podasz n
                                      > as
                                      > do sądu?). To o czym piszesz nazywa się inaczej, już to komuś tłumaczyłem, mam
                                      > nadzieję że Ty rozumiesz - piszesz o grabieży i ograbianiu. Grabież w świetle
                                      > prawa - to właśnie uchwalili wybrani przez Was posłowie, a Wy konsekwentnie nie
                                      > chcecie głosować na tych, co są przeciwko wysokim podatkom.

                                      Czy ukradkowo mnie okradający fiskalny złodziejaszek odda mi wreszcie 5000 PLN?
                                      • Gość: doku Nie robie niczego ukradkowo ... IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.02, 16:35
                                        ... w przeciwieństwie do ciebie złodzieju

                                        Gość portalu: luka napisał(a):

                                        > Gość portalu: doku napisał(a):
                                        >
                                        > > Kradzież z definicji jest ukradkowa i jest przestępstwem (dlaczego nie pod
                                        > asz n
                                        > > as
                                        > > do sądu?). To o czym piszesz nazywa się inaczej, już to komuś tłumaczyłem,
                                        > mam
                                        > > nadzieję że Ty rozumiesz - piszesz o grabieży i ograbianiu. Grabież w świe
                                        > tle
                                        > > prawa - to właśnie uchwalili wybrani przez Was posłowie, a Wy konsekwentni
                                        > e nie
                                        > > chcecie głosować na tych, co są przeciwko wysokim podatkom.
                                        >
                                        > Czy ukradkowo mnie okradający fiskalny złodziejaszek odda mi wreszcie 5000 PLN?

                                        • xiazeluka Re: Nie robie niczego ukradkowo ... 20.02.02, 12:56
                                          Gość portalu: doku napisał(a):

                                          > ... w przeciwieństwie do ciebie złodzieju

                                          Wszyscy już wiedzą, że kurzojad dokufiutow gardzi podatnikami, którzy są zmuszeni
                                          opłacać darmozjada i nic nie mogą na to poradzić. Oddawaj moje 5050 PLN,
                                          złodziejska fiskalna glisto.
                                    • Gość: Agent Re: Wiem, że nastąpi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 15:48
                                      Gość portalu: doku napisał(a):
                                      > Gość portalu: Agent napisał(a):
                                      >
                                      > >
                                      > > > jak wreszcie ktos ustali ze komórka to nie czlowiek...
                                      > >
                                      > > A wiesz ze to nie nastapi ?
                                      >
                                      > W pewnych kręgach nawet to jest już ustalone.

                                      Nie jest bo to niemozliwe. Co z tego ze ktos sobie ustali jesli ja mu i tak nie
                                      uwierze? A co z tego ze ja sobie ustale jak ktos mi nie uwierzy? Ten spor bedzie
                                      wieczny !!

                                      > > Od tego ktory mnie zniewala i okrada razem z toba?
                                      >
                                      > Kradzież z definicji jest ukradkowa i jest przestępstwem (dlaczego nie podasz n
                                      > as
                                      > do sądu?). To o czym piszesz nazywa się inaczej, już to komuś tłumaczyłem, mam
                                      > nadzieję że Ty rozumiesz - piszesz o grabieży i ograbianiu. Grabież w świetle
                                      > prawa - to właśnie uchwalili wybrani przez Was posłowie,
                                      > aWy konsekwentnie nie
                                      > chcecie głosować na tych, co są przeciwko wysokim podatkom.

                                      Definicja jest niewazna bo kazdy moze podwazyc waznosc isntnienia panstwa, ale
                                      oczywiscie ta definicja nie bedzie wazna w swietle "prawa" !
                                      Kradziez, grabiez....a gdzie moje pieniadze ?
                      • krzys52 A ja nie znam Ciebie... 15.02.02, 18:26
                        ...a wiec przyjmuje, ze Ty nie nalezysz do ludzi okradajacych swych pracodawcow -
                        poprzez spedzanie czasu na internecie, w miejsce wywiazywania sie z obowiazkow
                        przewidzianych umowa.
                        ..
                        ....
                        ..
                        Gość portalu: Agent napisał(a):

                        > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                        > A Ty bierzezs moja kase bez mojej zgody i siedzisz caly czas przed kompem
                        > wypisujac rozne bzdury.
                        ..
                        ....
                        ..K.P.
                        A ja, jako sie rzeklo - nie mam podstaw by Ci nie wierzyc. Nie rozumiem tylko
                        dlaczego naskakujesz na Doku a Luke zostawiasz w spokoju.
                        Przeiez Luka takze okrada swojego pracodawce - co za roznica kto nim jest (n.p.
                        czy zlodziej na panstwowym godzien jest wiekszego potepienia niz zlodziej na
                        prywatnej inicjatywieconfused). A Luka spedza tu, i nie tylko na tym F., znacznie
                        wiecej czasu niz Doku.
                        Zakladajac Twoja uczciwosc wczesniej - musze przy niej pozostac. Nie mam innego
                        wyjscia. Zatem wierze takze, iz rowniez na postawione wyzej pytania znajdziesz
                        poprawna odpowiedz.
                        ..
                        Pzdr
                        K.P.

                        • Gość: Agent Re: A ja nie znam Ciebie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 18:36
                          krzys52 napisał(a):

                          > ...a wiec przyjmuje, ze Ty nie nalezysz do ludzi okradajacych swych pracodawcow
                          > -
                          > poprzez spedzanie czasu na internecie, w miejsce wywiazywania sie z obowiazkow
                          > przewidzianych umowa.
                          > ..
                          > ....
                          > ..
                          > Gość portalu: Agent napisał(a):
                          >
                          > > Ja nikogo nie okradam z jego oszczednosci.
                          > > A Ty bierzezs moja kase bez mojej zgody i siedzisz caly czas przed kompem
                          > > wypisujac rozne bzdury.
                          > ..
                          > ....
                          > ..K.P.
                          > A ja, jako sie rzeklo - nie mam podstaw by Ci nie wierzyc. Nie rozumiem tylko
                          > dlaczego naskakujesz na Doku a Luke zostawiasz w spokoju.
                          > Przeiez Luka takze okrada swojego pracodawce - co za roznica kto nim jest (n.p.
                          > czy zlodziej na panstwowym godzien jest wiekszego potepienia niz zlodziej na
                          > prywatnej inicjatywieconfused).

                          Zlodziej to zlodziej.

                          > A Luka spedza tu, i nie tylko na tym F., znacznie
                          > wiecej czasu niz Doku.
                          > Zakladajac Twoja uczciwosc wczesniej - musze przy niej pozostac. Nie mam innego
                          > wyjscia. Zatem wierze takze, iz rowniez na postawione wyzej pytania znajdziesz
                          > poprawna odpowiedz.
                          > ..
                          > Pzdr
                          > K.P.
                          >

                          Na pytanie, nie: pytania.
    • Gość: Galba Dlaczego widząc idiotyczny tytuł wątku... IP: 213.17.161.* 14.02.02, 11:30
      ... nie mam wątpliwości kto jest jego autorem (trafność 99.9%)? Czyżby MinFin
      zmienił nazwę na Ministerstwo Głupich Wątków?

      Galba

      PS. Nie łudź się Doku - dalej z tobą nie rozmawiam.
      • Gość: siedem dobre IP: *.tgory.pik-net.pl 14.02.02, 11:34
        też się na to dałem złapać
        tropie "jada kiełbasianego" ewryłer
        ale tutaj sprytnie się zazkamuflował


        7,00
    • wild więc kiedy i kogo mężyczyzna może zabić?:) 15.02.02, 14:35
      kiedy

      i

      kogo?
      • jacek#jw Re: więc kiedy i kogo mężyczyzna może zabić?:) 15.02.02, 14:45
        Kiedyś usłyszałem taką myśl;
        Prawdziwy mężczyzna powinien ściąć drzewo, zburzyć dom i obić mordę synowi.
        Ja już to zrobiłem.

        Pozdr / Jacek
        Ps
        O zabijaniu nie było tam mowy.
        • wild a gdy nocą "ktos" zapuka w akcji propagandy czynu 15.02.02, 14:54
          "akcji bezpośrednią wymierzoną przeciwko konsumpcji" (czytaj: rabowanie)

          Którzy mogliby "podyskutować" nocą kto stanowi klasę przestępców a kto klasę
          ofiar.

          Podzielili "oni" również społeczeństwo na klasy ekonomiczne, będące jakoby ze
          sobą w stanie wojny. Ci którzy czerpali zysk z kupna i sprzedaży stanowili klasę
          przestępców a ich klienci i pracownicy byli klasą ofiar. Nie miało przy tym
          znaczenia, czy wymiana była dobrowolna...

          propaganda czynu nocnego?


          jacek#jw napisał(a):

          > O zabijaniu nie było tam mowy.

          • jacek#jw Re: a gdy nocą 15.02.02, 17:06
            wild napisał(a):
            ktoś spróbuje zrobić mnie lub moim bliskim krzywdę, chciałbym móc zareagować w
            taki sposób jaki uznam za stosowne.


            > "akcji bezpośrednią wymierzoną przeciwko konsumpcji" (czytaj: rabowanie)
            >
            > Którzy mogliby "podyskutować" nocą kto stanowi klasę przestępców a kto klasę
            > ofiar.
            >
            > Podzielili "oni" również społeczeństwo na klasy ekonomiczne, będące jakoby ze
            > sobą w stanie wojny. Ci którzy czerpali zysk z kupna i sprzedaży stanowili klas
            > ę
            > przestępców a ich klienci i pracownicy byli klasą ofiar. Nie miało przy tym
            > znaczenia, czy wymiana była dobrowolna...
            >
            > propaganda czynu nocnego?
            >
            >
            > jacek#jw napisał(a):
            >
            > > O zabijaniu nie było tam mowy.
            >

    • przyjaciel1 Re: Kobiety dają życie, mężczyźni - mordują 20.02.02, 13:42
      wydaje mi się, że nie można stawiać tezy iż mężczyźni rodzą się mordercami.
      Chyba u ludzi jest inaczej niż w świecie małp czy innych stworzeń.

      pozdrowienia
      • wild np. grupa "dobrych" malp przychodzi i mówi :) 20.02.02, 14:27
        przyjaciel1 napisał(a):

        > wydaje mi się, że nie można stawiać tezy iż mężczyźni rodzą się mordercami.
        > Chyba u ludzi jest inaczej niż w świecie małp czy innych stworzeń.
        >
        > pozdrowienia


        przyjaciel1 napisal(a):

        > wydaje mi sie, ze nie mozna stawiac tezy iz mezczyzni rodza sie mordercami.
        > Chyba u ludzi jest inaczej niz w swiecie malp czy innych stworzen.
        >
        > pozdrowienia

        myslaca malpa:
        "wlasnie zakladamy swiadoma komune UuuUuuuE! i te krzywas bananas jest niedobras!
        ( materialistyczno-naukowo-bolszewicko-dotacyjnie-genetycznie, cyrkiel i czaszka?
        udowodnione! ) :]


        PS. czy juz ktos ma propozycje kogo i za co moge walnąć swoją maczugą (zabić)??
        bo chce wykazac sie swym czlowieczenstwem! a już ktoś mlasnął o zbyt
        niehumanitarnym (dla bandyty) "ząb za ząb" więc ... ?


Pełna wersja