_____________podziwiacie nadal piq-a Dasch, AG?

27.02.10, 01:47
pokazałem kim są naprawdę erudyci; piq Scan R7 .
    • marouder.eu Idz, mekolo spac! Coza bezwstydny keshibicjonista? 27.02.10, 01:54
      Dzien w dzien obnaza swoja mentalna niemoc i nadal mu malouncertain
      Teffu!
    • nie2006 Jedyne, co pokazałeś 27.02.10, 02:06
      hasz0 napisał:

      > pokazałem kim są naprawdę erudyci; piq Scan R7 .

      to, że jesteś infantylnym gnojkiem bez odrobiny honoru i odwagi
      cywilnej. Takim "antykomunistą" o 19,5 cm IQuju, którego wystarczy
      leciutko podrapać, żeby czerwone wylazło. I pokazuj to dalej, jestem
      daleki od wygaszania dziesiątek twoich nicków. Przypominaj mi
      codziennie, koło kogo mogę stać, jeśli kiedyś, nie daj Boże,
      wpadłoby mi do głowy zagłosować na Kłamczyńskich. Bo twoje
      towarzystwo byłoby, hmm, mało komfortowe co najmniej...

      Pisz, przygłupie, i "pokazuj" dalej. Jestem całym sercem za.
      • hasz0 odwrotki -> Scana/piqa__ # za koniak miał paszport 27.02.10, 08:31
        a prawda TAKA, że TO
        ->........Kom. Wydz. Paszp. Wojew. MO
        stawiał koniak #-owi, Dyrektor PKO SA Lublin dawał cały ETAT
        i talon na Fiata 125 ....(na ktory się nie zgodziłem, podobnie jak
        na etat ...bo zgodziłem się na 1/2)

        Scan twierdzi, że to ja popierałem Moczara nazywając mnie "Mieciem"
        a szczerze popiera Katarasińską-Śledzińską i rząd reaktywacji WSI
        i niszczenia partii rozliczeń z PRL-em.

        Obaj twierdzą, że wycinam własne posty, choć każdy wie, że nie
        wyciąłem ani 1-go.


        twierdzą, że jestem na liście TW ..Scan zacytował nawet parę razy
        wyciąg z listy Wildsteina.

        Piczunio pisze donosy kapusia....z typową u niego kłamliwą tezą,
        mającą na celu oplucie mej osoby oszczerstwem, spreparowaną
        manipulacją z oczywistym dla niego NONSENSEM w świetle znanych mu
        faktów podobnie jak we wczesniejszym e-mailu do "kuzyna", gdzie we
        wstępie dokonuje szantażu wykluczając tym samym szczerą i prawdziwą
        odpowiedź Prezesa Tow. Genealog., który przyznałby się tym samym do
        blamażu.

        Scan oszczerstwo rzuca na Marka L. w sprawie odszkodowań dla Polaków
        w USA, odwrotką...którą sam się ustawia jako ANTYSEMITA!


        Nic im nie przeszkadza....w opluwaniu oszczerstwem!

        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/23771/kapuscinski_180.jpeg
        • hasz0 gołowąsy mentalne swoich idoli z PZPR/TW nie ruszą 27.02.10, 08:36
          takie to barachło moralne!

          Jak Ty Hymen, Dasch, AG możecie z nimi rozmawiać?

          chyba, że wiedza o PRL taka jak u piq-a Scana ao żelaznej
          kurtynie taka jak w argumentacji
          Hymena
          że Polska mogła sobie kupić jakiegoś IBM z oprogramowaniem
          w latach 60-ych/ przełom 70-ych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • rycho7 nie tylko mogla lecz kupowala 27.02.10, 09:14
            hasz0 napisał:

            > że Polska mogła sobie kupić jakiegoś IBM z oprogramowaniem
            > w latach 60-ych/ przełom 70-ych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Scisle embargo wprowadzono dopiero po wprowadzeniu Stanu Wojennego. Ciekawe czy
            Twoj Alzheimer podpowie Ci daty?

            Zalales sie lawina swojej slowosraczki. Zyjesz juz jedynie emocjami.
            • pan.scan Głupek. Nie pamięta, że był COCOM 27.02.10, 09:28
              a Polak lubił dymać zakazy kupując u jakiegokolwiek pośrednika.
              • pan.scan Znaczy # głupek. Żyje wyłącznie z 27.02.10, 09:30
                Alzka, urojeń i wspomnień z roboty w Elwro.
              • szach0 Głupek. Nie pamięta, że był COCOM__Scan IQ=? 28.02.10, 16:06
                ..Ty masz choć troszeczke KIEŁBI we łbie?


                młode pismaki piszą dziś bzdury np.

                "Elwro to główna nazwa serii kilku zaledwie rodzajów maszyn
                komputerowych produkowanych przez Wrocławskie Zakłady Elektroniczne
                Mera-Elwro na potrzeby radzieckiego programu RIAD. Znane były pod
                nazwą Elwro 800 Junior (i jej rozbudowy), która bazowała na
                systemach komputerowych R-32 i R-45. Pomysł zrodzony na Politechnice
                Poznańskiej, udoskonalany na współpracującej z zakładami “Elwro”
                Politechnice Wrocławskiej.

                W związku z upadkiem nieudolnie przeprowadzonego przez ZSRR programu
                RIAD, oraz przede wszystkim z problemami finansowymi zakładów,
                wstrzymano masowy rozwój tych komputerów
                "

                przeczytaj kierownika Uruchomień Wydz.PC Elwro mego b. szefa (przez
                2 albo 1,5 roku)
                "Niepolityczna Odra 1300

                Niestety, z przyczyn niezależnych od zakładu produkcyjnego
                rodzina maszyn serii Odra 1300 - łącznie z procesorem Odra 1305 -
                nie była poprawna politycznie, mimo znaczącej przewagi wszystkich
                wskaźników technicznych, technologicznych, programowych i
                eksploatacyjnych, odnoszonych w stosunku do innych systemów
                komputerowych wytwarzanych wtedy w krajach RWPG (seria RIAD
                ). Ta
                sytuacja, a także stopniowy rozpad zakładu produkcyjnego Elwro z
                braku inwestora strategicznego (zakup, a następnie praktyczna
                likwidacja przedsiębiorstwa przez firmę telekomunikacyjną Siemens),
                doprowadziła do całkowitego zaprzestania produkcji w połowie
                lat osiemdziesiątych wszelkich systemów komputerowych w zakładzie
                macierzystym.
                • szach0 _____Kretynie nie znasz sie to nie zabieraj głosu! 28.02.10, 16:09
                  https://g1.networld.pl/news/thumb/4/0/40298
                  SKOK - nieznana ODRA 1300
                  18 września 2007 10:51

                  Adam Urbanek
                  System komputerowy Odra 1305 przez wiele lat był sztandarowym
                  produktem zakładów komputerowych WZE ELWRO. Mimo, że seryjna
                  produkcja ostatniego i najszybszego procesora serii Odra 1300
                  zakończyła się na początku lat 80., kilka lat później powstał
                  jeszcze jeden zgodny z nim, a wielokrotnie szybszy procesor EMCX
                  1305. Czy mógł on odmienić los rodziny komputerów tej wrocławskiej
                  serii?

                  Prototyp pierwszej elektronicznej maszyny cyfrowej trzeciej
                  generacji (czyli na układach scalonych) typu mainframe, z jednostką
                  centralną Odra 1305 powstał we Wrocławskich Zakładach
                  Elektronicznych Elwro w 1971 r., i był ostatnim produktem rodziny
                  maszyn cyfrowych ODRA 1300 tego wrocławskiego dostawcy
                  . Próbna
                  seria tych procesorów zamknęła się w 8 zestawach komercyjnych, a ich
                  właściwa produkcja seryjna ruszyła pełną parą w fabryce nad Odrą dwa
                  lata później (1973 r.). Przez lata produkcji, liczba
                  dostarczonych przez Elwro systemów do przetwarzania sięgnęła
                  kilkuset zestawów komputerowych tej serii, z których zdecydowaną
                  większość wyeksportowano do krajów ościennych (RWPG). Na tamte czasy
                  był to procesor o dużej mocy obliczeniowej, porównywalnej jedynie z
                  niektórymi produktami praktycznie niedostępnej wtedy serii 370
                  (model 145, 155) koncernu IBM.

                  Zainstalowane w kraju zestawy Odra 1305 stanowiły trzon
                  przetwarzania danych w ośrodkach obliczeniowych ZETO i
                  przyzakładowych ETO, a także w sektorze wydobywczym, energetycznym,
                  kolejowym oraz w instytucjach bankowych i statystycznych. W owych
                  latach po prostu nie było innego systemu do przetwarzania danych o
                  podobnej mocy obliczeniowej (270 tys. operacji stałoprzecinkowych na
                  sekundę, słowo 24-bitowe), systemu dobrze oprogramowanego użytkowo,
                  produkowanego w sposób ciągły w dużych seriach oraz dostępnego bez
                  naruszania restrykcji narzuconych przez międzynarodową organizację
                  COCOM.
                  www.networld.pl/news/123980/SKOK.nieznana.ODRA.1300.html
                • hymenos Re: Głupek. Nie pamięta, że był COCOM__Scan IQ=? 28.02.10, 16:44
                  szach0 napisał:

                  > Niestety, z przyczyn niezależnych od zakładu produkcyjnego
                  > rodzina maszyn serii Odra 1300 - łącznie z procesorem Odra 1305 -
                  > nie była poprawna politycznie, mimo znaczącej przewagi wszystkich
                  > wskaźników technicznych, technologicznych, programowych i
                  > eksploatacyjnych, odnoszonych w stosunku do innych systemów
                  > komputerowych wytwarzanych wtedy w krajach RWPG (seria RIAD
                  ).

                  Typowy przykład myślenia życzeniowego. Odra1305 była wymieniana na
                  Riady nie ze względów politycznych, jak tu sugerujesz a ze względu
                  na technologię. Co prawda ostatnia Odra przestała pracować bodaj w
                  2003 roku ale oczywistym wówczas było, że dla ICL (seria odra) z
                  jego georgiem perspektyw nie było.
          • hymenos Re: gołowąsy mentalne swoich idoli z PZPR/TW nie 28.02.10, 14:19
            hasz0 napisał:

            piq-a Scana ao żelaznej
            > kurtynie taka jak w argumentacji
            > Hymena
            > że Polska mogła sobie kupić jakiegoś IBM z oprogramowaniem
            > w latach 60-ych/ przełom 70-ych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b]

            R34 to późniejsze lata. Import, podobnie jak eksport odbywał się
            przy pomocy kont dewizowych. Wbrew nazwie, to nie było konto bankowe
            w dzisiejszym rozumieniu, nie mniej wprowadzając do planu
            gospodarczego odpowiednie zapotrzebowanie na dewizy przedsiębiorstwo
            mogło sprowadzać z zachodu różnego rodzaju produkty, części itp.
            Oprogramowanie to nieco inna bajka, którą najprościej można by
            nazwać kradzieżą lub Jednolitym Systemem. Faktem jest, że Riady były
            wymieniane na IBMy. Jak zapłaciło ELWRO za licencję ICL potrzebną do
            realizacji projektu ODRA13**?
        • pan.scan Widzicie, tow. Mieciu Załganow dobrze jest 27.02.10, 09:17
          byście podawali w wytworach swojej chorej wyobraźni linki potwierdzające
          wasze tezy. Inaczej ktoś może uwierzyć żeście nie jesteście forumowym
          kłamcą, mitomanem i sraczkosłowistą. Linkuję spod dużego palca, bo szkoda
          mi mego czasu na twoje kłamliwe urojenia.

          hasz0 napisał:

          > Scan twierdzi, że to ja popierałem Moczara nazywając mnie "Mieciem"
          > a szczerze popiera Katarasińską-Śledzińską i rząd reaktywacji WSI
          > i niszczenia partii rozliczeń z PRL-em.

          forum.gazeta.pl/forum/w,13,101851307,101867227,Mieczyslaw_Moczar_byl_komunistycznym_narodowcem.html

          > twierdzą, że jestem na liście TW ..Scan zacytował nawet parę razy
          > wyciąg z listy Wildsteina.

          forum.gazeta.pl/forum/w,13,101882663,101883564,Ostatnio_wykryci_TW_to_sa.html


          Spieprzaj, dziadu.
    • rycho7 Re: _____________podziwiacie nadal piq-a Dasch, A 27.02.10, 09:09
      hasz0 napisał:

      > pokazałem kim są naprawdę erudyci; piq Scan R7 .

      Pokazales jedynie chciejstwo swych zawlaszczen semantycznych. My szatany mamy
      sie dobrze.
      • jaceq Re: _____________podziwiacie nadal piq-a Dasch, A 27.02.10, 21:18
        rycho7 napisał:

        > Pokazales jedynie chciejstwo

        No i pokazał jeszcze pornusy.
        • hasz0 Scan wyrocznią a_______________Cała Waszym idolem? 28.02.10, 08:51

          Stawia tezę, że decydującą rolę w zaszczepieniu nowoczesnego
          antysemityzmu (zapożyczonego z Prus) w środowisku wiejskim odegrała
          inteligencja. Książka ta została wydana także po angielsku i stała
          się podręcznikiem dla studentów etnologii i socjologii. Bada również
          dzieje antysemityzmu w Polsce.


          http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/a/2/Jerzy_Szmajdzinski_3956674.
jpg
          Szmajdziński: Trybunał Stanu dla tych, którzy to ujawnili
          Sobota, 27 lutego (09:44) Więcej na temat: Jerzy Szmajdziński,
          wywiady, wybory prezydenckie 2010
          Raport o WSI skompromitował się w całości, razem z tym, który go
          podpisał, z panem Lechem Kaczyńskim. Ujawniono aktywa polskiego
          wywiadu, ujawniono nazwiska, ujawniono metody pracy. Jeśli coś się
          powinno zdarzyć, to Trybunał Stanu, to się powinno zdarzyć - mówił w
          Przesłuchaniu RMF FM Jerzy Szmajdziński.

          Agnieszka Burzyńska: Chce pan być żyrandolowo-pałacowym
          prezydentem dzikiego kraju?

          Jerzy Szmajdziński: Ani nie chcę realizować żyrandolowej
          prezydentury, którą zapowiada Donald Tusk, ani nie sądzę, żeby można
          było mówić o dzikim kraju dzisiaj, ani w przyszłości.

          czytaj dalej


          Nie rozumie pan tak po ludzku tego żalu Mirosława Drzewieckiego?

          Wie pani, rozumiałbym może bardziej, gdyby sprawy, które stały się
          przedmiotem publicznego roztrząsania i atakowania Mirosława
          Drzewieckiego dotyczyły kwestii prywatnych, intymnych. Tutaj
          przecież zaczęło się od słynnej konferencji prasowej, gdzie
          dziennikarze zapędzili w kozi róg pana ministra Drzewieckiego, który
          nie potrafił wyjaśnić, skąd się brały zmiany w pismach, które raz
          pozwalały pobierać opłaty dodatkowe, a raz nie. Pogubił się
          kompletnie i tą konferencją prasową spowodował kolejne problemy
          swoje i decyzje, które podjął również Donald Tusk.

          Ten wywiad to było pożegnanie z polityką?

          W moim przekonaniu tak. Ten wywiad zdecydował, a później już było
          trzęsienie ziemi. Napięcie już tylko rosło z dnia na dzień, a pan
          Rosół - myślę - przelał czarę goryczy. Byłbym bardziej po stronie
          Mirosława Drzewieckiego, gdyby on kiedykolwiek w przeszłości
          zachowywał się przynajmniej minimalnie solidarnie z kimś, kogo
          dotknęły podobne ataki, uważane przez tę osobę za niesprawiedliwe.

          Czy Mirosław Drzewiecki jest skończony jako polityk?

          Słowa, które tutaj padły, oznaczają jednocześnie, że Mirosław
          Drzewiecki nie zrozumiał, że to nie tylko SLD - kiedyś pani Milewicz
          mówiła: "Mniej wolno jak będzie rządzić" - tylko każdej partii,
          również Platformie Obywatelskiej, każdemu politykowi mniej wolno,
          kiedy rządzi. Jego przyjaciołom i znajomym też mniej wolno, kiedy
          mają przyjaciela, który zajmuje jedno z najwyższych stanowisk w
          państwie. Wszyscy się muszą powściągnąć i to, co robili dotychczas,
          nie może być kontynuowane.

          Czyli nie ma powrotu. A teraz zrobił pan porządny prezydencki
          rachunek sumienia? Co najgorszego dla pana mogłoby zostać
          wyciągnięte w kampanii? Jest coś, czego pan się boi?

          Niczego się nie boję. Czego tu się bać?

          Czyli Jerzy Szmajdziński jako anioł?

          Nie. Aniołem nie jestem - mam różne rzeczy, różne porażki w życiu
          zawodowym, w każdym innym wymiarze. Wiele razy przegrałem, więc nie
          jestem dzieckiem wyłącznie sukcesu.

          Antoni Macierewicz z uporem przypomina, że Jerzy Szmajdziński ma
          sporo grzechów, ot choćby oparcie ochrony polskiej misji w
          Afganistanie na byłym esbeku i hochsztaplerze Aleksandrze Makowskim.
          Czym zauroczył pana ów były esbek, który dla innych był
          niewiarygodny i konfabulował? Tak przynajmniej mówił Zbigniew
          Siemiątkowski.

          Nie będę się zajmował ujawnianiem tajemnic państwowych. Mogę tylko
          powiedzieć o jednym, że kiedy wiedziałem, że po decyzji
          solidarnościowej ze Stanami Zjednoczonymi konsekwencją może być
          podjęcie decyzji o jakimś udziale polskich żołnierzy w misji w
          Afganistanie i parę miesięcy po tym akcie solidarnościowym...

          To zrobił pan wszystko, żeby zabezpieczyć tę akcję i Aleksander
          Makowski wydawał się panu...

          Tak i okazało się, że nie mamy żadnych aktywów na pewno jako
          Wojskowe Służby Informacyjne, więc szukałem każdego możliwego śladu
          i każdej możliwej osoby, która by pomogła w tym, abyśmy mogli
          zabezpieczyć tę misję, bo uważam, że najważniejsze jest
          bezpieczeństwo żołnierzy, a nie to, kto...

          I nie popełnił pan błędu?

          Nie, nie popełniłem żadnego błędu. Powiem nawet więcej, że
          ten udział polskich żołnierzy - w tych latach, kiedy ja się tym
          zajmowałem - w Afganistanie, był w pełni bezpieczny i gwarantowany.
          Że te kontakty pozwoliły mi nawiązać bardzo interesujący kontakt i
          coś, co się nazywa chemią w polityce z ministrem obrony Afganistanu.

          • hasz0 _Marcinkiewicz w całej rozciągłości popiera Szmajd 28.02.10, 08:54
            Ale tak pan odpowiadał na pytania, które zadawała komisja
            weryfikacyjna?

            Jak odpowiadałem, to już jest w tych przesłuchaniach. Odpowiadałem
            tak, że działałem w interesie bezpieczeństwa polskich żołnierzy i
            nie było dla mnie najważniejsze to, że Aleksander Makowski działał w
            PRL-u, a może w tym sensie było ważne, że miał opinię i do dzisiaj
            ma opinię jednego z najlepszych fachowców w tej dziedzinie.

            Skoro ten obraz, który się wyłania z tego raportu, to jest obraz
            kłamliwy, to może powinien pan iść do sądu?

            Nie, proszę pani. Nie będę dawał satysfakcji panu Macierewiczowi.
            Ten raport się skompromitował w całości, razem z tym, który go
            podpisał, z panem Lechem Kaczyńskim. Ujawniono aktywa polskiego
            wywiadu, ujawniono nazwiska, ujawniono metody pracy. Jeśli coś się
            powinno zdarzyć, to Trybunał Stanu, to się powinno zdarzyć. A nie
            to, że ja będę z powództwa cywilnego...

            Trybunał Stanu dla kogo?

            Dla tych wszystkich, którzy wzięli udział w tej sprawie i ujawnili
            największe tajemnice państwowe ostatnich lat.

            Ale Trybunał Stanu dla kogo?

            Dla tych wszystkich, którzy ujawnili te informacje.

            Dla Antoniego Macierewicza? Tak. Dla Lecha Kaczyńskiego?

            Dla wszystkich, którzy to ujawnili i tyle. Wiem, że pani chce mnie
            przesłuchiwać, jak Antoni Macierewicz, ale ja się temu nie poddam.
            Tak, jak się nie poddałem tamtemu przesłuchaniu.

            Nie, absolutnie nie. A jak Antoni Macierewicz pana przesłuchiwał?
            Jakie to było przesłuchanie?

            Zna pani film pana Bugajskiego "Przesłuchanie"?

            Tak.

            No to podobnie.

            Naprawdę? Ale grożono panu? Straszono?

            Podobnie, jeśli chodzi o atmosferę, o ten błysk, te błyszczące oczy,
            ten poziom agresji - to tak. Oczywiście bez gróźb karalnych i
            światła po oczach chyba też nie było. Chociaż takie lampki podobne
            do tamtych czasów były na stole.

            Macierewicz w rozmowach w cztery oczy z oficerami szukał negatywnych
            informacji o Sikorskim i Szmajdzińskim - tak mówi generał Marek
            Dukaczewski. Pan wie, o jakie informacje chodzi? Jest pan ciekaw
            informacji przechowywanych w lochach Biura Bezpieczeństwa Narodowego?

            Jestem ciekaw, jak długo polskie państwo będzie pozwalało na to,
            żeby w sposób nieuprawniony, niezgodny z prawem dokumenty, których
            właścicielem dzisiaj jest kontrwywiad wojskowy znajdowały się w
            magazynach.

            Sąd na to pozwolił.

            Nie, sąd na to nie pozwolił. Sąd pozwolił na czasowy pobyt, do
            momentu uzupełnienia aneksu. Ale umówmy się - minęło półtora roku i
            czas minął. I państwo polskie powinno pilnować porządku i pilnować
            tego, gdzie dokumenty ściśle tajne mają być przechowywane. Bo gdyby
            to zrobił zwykły Kowalski, który nie zwróciłby na czas dokumentu z
            klauzulą "Ściśle tajne", to musiałby zostać poddany prokuratorskiej
            działalności.

            Ale skoro twierdzi pan, że przetrzymywanie takich dokumentów w
            Kancelarii Prezydenta to naruszenie prawa, no to chyba powinno być
            jakieś zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie...

            Powinno być zawiadomienie do prokuratury ze strony kontrwywiadu
            wojskowego, tak. A jeśli nie, to działania i decyzja o konfiskacie.

            A kostium Supermana uszyty i przymierzony już?

            Nie.

            To a propos strony "Superszmai". Nie podoba się panu ta strona?

            Jeśli moi zwolennicy uważają, jakaś część moich zwolenników, że
            jestem super, to się gniewał nie będę. Ale takiej strony nie będzie,
            ponieważ to się nie podoba i pani redaktor, i części ze starszego
            pokolenia znawców PR-u.

            Czyli nie będzie tej strony?

            Jest strona - polecam - szmajdzinski.pl, tam można dowiedzieć się o
            moich zainteresowaniach, o moich pasjach, a także o tym, co robiłem
            w polityce przed rokiem 1989, po 1989, wiele interesujących
            informacji.

            To szkoda, że nie będzie strony Jerzego Szmajdzińskiego w wersji
            udomowionej, przy gotowaniu i sprzątaniu. Trudno w takim razie.

            Ale będzie blisko-blisko. Natomiast nie będę się pokazywał z tej
            strony, z której się nie czuję najlepiej.


            źródło informacji: RMF
            • hasz0 _____________wszyscy się dziś PO-pierają bo "HAKI" 28.02.10, 08:57
              Skoro ten obraz, który się wyłania z tego raportu, to jest obraz
              kłamliwy, to może powinien pan iść do sądu?


              Nie, proszę pani.



              Nie będę dawał satysfakcji panu Macierewiczowi.

              Ten raport się skompromitował w całości, razem z tym, który go
              podpisał, z panem Lechem Kaczyńskim. Ujawniono aktywa polskiego
              wywiadu, ujawniono nazwiska, ujawniono metody pracy. Jeśli coś się
              powinno zdarzyć, to Trybunał Stanu, to się powinno zdarzyć. A nie
              to, że ja będę z powództwa cywilnego...
              • rycho7 bin Laden na liscie Wildsteina 28.02.10, 09:48
                hasz0 napisał:

                > Ujawniono aktywa polskiego wywiadu, ujawniono nazwiska, ujawniono metody pracy.

                Debilki z piaskownicy bawia sie od dawna.

                > Trybunał Stanu

                Wedlug mnie Pasztunwali. Tysiac lat temu wprowadzili ogniem i mieczem.
                Wyprowadzic takoz.
                • szach0 _______ bin Laden w stoczniach?..do dziś tajny? 28.02.10, 10:44
                  Akt oskarżenia został w poniedziałek wysłany do Sądu Rejonowego w
                  Szczecinie. Obejmuje Krzysztofa P. (byłego prezesa Porty Holding)
                  oraz jego pięciu zastępców: Ryszarda K., Grzegorza H., Zbigniewa G.,
                  Andrzeja Ż. i Arkadiusza G. Prokuratura zarzuca im nadużycie
                  udzielonych uprawnień, niedopełnienie obowiązków i wyrządzenie
                  stoczniowemu holdingowi szkody wielkich rozmiarów na dokładną kwotę
                  68 mln 324 tys. 626 zł i 77 gr. Grozi za to do dziesięciu lat
                  więzienia..Oskarżeni nie przyznają się do winy...maja 2002 r. W tym
                  czasie stocznia z powodu utraty płynności finansowej...firmy
                  organizowała wiece w stoczni i manifestacje na ulicach

                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,574978.html
                  10 lat więzienia grozi byłym szefom Stoczni Ustka i pośrednikowi
                  oskarżonym o bezprawną...że przed sądem staną: były prezes Stoczni
                  Ustka, dwaj jego zastępcy i pośrednik...

                  byłych prezesów Grupy Stoczni Gdynia. Są oskarżeni o doprowadzenie
                  firmy do wielomilionowych...prezesów Grupy Stoczni Gdynia. Są
                  oskarżeni o doprowadzenie firmy do wielomilionowych...Andrzej B. i
                  Hubert K. - są oskarżeni o to, że w latach 1999-2003...
        • haszszachmat ________następny PO-rnol 28.02.10, 12:01
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/df/tj/kchs/kcG2CRgRMwUUzF0g6A.jpg
          • haszszachmat Re: ________następny PO-rnol 28.02.10, 13:04
            https://www.polityka.pl/_resource/res/path/6e/0b/6e0bb4d4-e211-
4341-8893-da329c600609_260x

            Ich zdaniem Drzewiecki

            – delikatnie mówiąc – nie lubi się przepracowywać. Faktycznie: w
            ciągu 12 lat posłowania zaledwie czterdzieści razy wypowiadał się z
            trybuny sejmowej, zgłosił cztery interpelacje i dwa tzw. zapytania
            poselskie do ministrów. Nie wygłosił żadnych pytań ani oświadczeń.
            Wielu posłów więcej razy zabiera głos w ciągu jednej kadencji.

            Zarzuty dotyczące jego niewielkiej aktywności poselskiej Drzewiecki
            odpiera przekonując, że robienie polityki nie polega na wygłaszaniu
            interpelacji. Jeszcze do niedawna większość artykułów prasowych, w
            których pojawiało się nazwisko Drzewieckiego (prześledziliśmy
            dokładnie archiwa kilku gazet) mieściło się w rubryce „kronika
            towarzyska” i dotyczyło jego obecności na rozmaitych bankietach
            (Drzewiecki jest duszą towarzystwa) lub imprezach sportowych albo
            wyjazdów na wakacje.

            W 2001 r. Drzewiecki został przewodniczącym sejmowej komisji sportu.
            Jego przyjaciel Andrzej Pawlak przekonuje, że była to naturalna
            konsekwencja jego sportowych zainteresowań. W młodości Drzewiecki
            grał w piłkę nożną, w latach 90. oszalał na punkcie tenisa (w wolne
            dni grał po kilka godzin dziennie). Ostatnio gra namiętnie w golfa.
            Sportowej pasji oddaje się najchętniej na Florydzie (lata tam na
            dłużej co najmniej dwa razy w roku). Jego żona spędza tam większość
            czasu. Kiedyś zatrzymywali się w należącym do nich apartamencie w
            Miami (według oświadczenia majątkowego: 150-metrowe mieszkanie warte
            jest 250 tys. zł). Ostatnio kupili nowe lokum – tym razem za 700
            tys. zł.

            Dziennikarze „Gazety Wyborczej” w podsumowaniu prac komisji
            napisali, że pod rządami Drzewieckiego zamieniła się ona w kółko
            sportowe, że podczas jej posiedzeń panowała atmosfera jak u cioci na
            imieninach. Teraz, kiedy Polska stanęła przed ogromnym wyzwaniem,
            jakim było zorganizowanie Euro 2012, minister Drzewiecki miał
            pokazać nową twarz...
            • aquanetowiec _____naga prawda = PO-rnol piczy 05.03.10, 12:46
              https://static1.money.pl/i/a/130/87938.gif
              • jaceq Re: _____naga prawda = PO-rnol piczy 05.03.10, 23:04
                Zero merytorycznych argumentów widzę u Ciebie, Szanowny Haszu. Zero koma zero.
                • rycho7 haszystowski target mysli macica 06.03.10, 08:18
                  jaceq napisał:

                  > Zero merytorycznych argumentów

                  Mohery nie wychodza poza emocje. Tadeuszek ewangelizuje moheryzujac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja