Sportowiec (?) Fortuna

IP: 159.107.90.* 14.02.02, 11:27
Obrazek z czasów PRL:
Po złotym medalu w Sapporo Wojciech Fortuna był fetowany do tego stopnia, że z
braku czasu nie odbył żadnego treningu przed mistrzostwami Polski na Wielkiej
Krokwi. Ale towarzysze znaleźli sposób na to aby skoczek wygrał mimo zaległości
treningowych. Po pierwszym skoku dodano mu cztery a po drugim aż osiem metrów.
Faktyczny zwycięzca Adam Krzysztofiak zajął drugie miejsce. Sumienie Wojtka
ruszyło go na tyle by podczas dekoracji podnieść rękę Krzysztofiaka do góry ale
nagrodą za zwycięstwo podzielić się już niestety nie zechciał.
Rzepa z 14.02.2002
    • azaks Re: Sportowiec (?) Fortuna 14.02.02, 13:22
      Fajna anegdotka z czasow PRL, ale ja znam takich miliony. Czy moze Wojtkowi
      Fortunie nalezaloby odebrac medal z Sapporo ?? a moze tam tez mial zalatwiona
      dlugosc w pierwszym skoku ? Gosciu, fajnie ze napisales ten tekst, ale po co
      ten pytajnik w tytule ????
      • Gość: # Re: Sportowiec (?) Fortuna IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.02.02, 13:32
        azaks napisał(a):

        > Fajna anegdotka z czasow PRL, ale ja znam takich miliony. Czy moze Wojtkowi
        > Fortunie nalezaloby odebrac medal z Sapporo ?? a moze tam tez mial zalatwiona
        > dlugosc w pierwszym skoku ? Gosciu, fajnie ze napisales ten tekst, ale po co
        > ten pytajnik w tytule ????

        Japonczycy sie zrewanzowali po tamtej porazce Casayi
        gdy fetowano jego zwyciestwo na kilka dni wczesniej, tak ze dekoracje nie
        pasowaly do defilady.

        Jap[onczyk sakczacy tuz przed Malyszem zrobil wyrwe
        w dokladniewyliczonym miejscu zeskoku lewej narty Malysza.
        Organizatorzy uprzedzeni nie wyrownali dziury, ani nie puscili przedskoczka dla
        sprawdzenia, jak to sie robi jeszcze w Europie.

        Malysz za jeden skok z dwu 98 98,5 dostal identyczna ocene co zloty medalista
        poniewaz tamten skoczyl na odwrot 98,5 i 98m.

        Po pokonaniu wyrwy Japonczyka (to jest SUKCES !!!!!)
        obnizono mu note io tyle ile zabraklo do zlotego medalu.

        A Amerykanie specjalnie przygotowali dwa zlote !!!

        Zemsta udala sie tylko czesciowo.
        Bez "teorii spiskowej" bladzicie jak dzieci we mgle !!!!!!
        • eliot Re: Japonczyk???? ;-) 14.02.02, 13:38
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Zemsta udala sie tylko czesciowo.
          > Bez "teorii spiskowej" bladzicie jak dzieci we mgle !!!!!!


          Bo i taki tam z niego Japonczyk pewnie...
          A Mamusi to jak z domu bylo....??? wink
          Eliot
          • Gość: # Re: Japonczyk???? ;-) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.02.02, 13:51

            Czy ty Eliot nie popadles w jakies rasowa megalomanie?
            Nie wierzysz, ze Japonczycy zdolni sa do zemsty ?

            Moze czytali "zab za zab" "oko za oko"
            - chyba Daleki Wschod ma jakis ambasady
            czyli wywiad na Bliskim Wschodzie?

            Ale sprawdz punkty Austriaka i Polaka
            , odleglosci i kto skakal tuz przed Polakiem
            a dopiero potem sie wysmiewaj z # -a spstrzezen !

            Adas najwiekszy wojownik z "teoria spiskowa"
            buszowal tak w Archiwach, ze komuchom archiwistom sie wlos jezyl!

            A jak nie wpuscili Maciarewicza, to kartoteki fruwaly pod sufit.
            Czy "nocna zmiana" to to normalnosc -
            taka jaka przywraca Siemiatkowski ?
            A moze Piwnik nas rozsadzi ?

            Eliot malo mam wrogow na Forum
            - jeszcze Ty ?
            • eliot Re: Japonczyk???? ;-) 14.02.02, 15:31
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Eliot malo mam wrogow na Forum
              > - jeszcze Ty ?

              Ja sie tylko spytalem o nazwisko mamusi tego Japonca, a Ty zaraz zes z tego cala
              teorie spisku wysnul... wink))
              Eliot to czlek o golebim sercu! Nie lekaj sie... wink))

              Eliot

        • Gość: Karp Re: Sportowiec (?) Fortuna IP: 159.107.90.* 14.02.02, 14:42
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Japonczycy sie zrewanzowali po tamtej porazce Casayi
          > gdy fetowano jego zwyciestwo na kilka dni wczesniej, tak ze dekoracje nie
          > pasowaly do defilady.
          >
          > Jap[onczyk sakczacy tuz przed Malyszem zrobil wyrwe
          > w dokladniewyliczonym miejscu zeskoku lewej narty Malysza.
          > Organizatorzy uprzedzeni nie wyrownali dziury, ani nie puscili przedskoczka dl
          > a
          > sprawdzenia, jak to sie robi jeszcze w Europie.
          >
          > Malysz za jeden skok z dwu 98 98,5 dostal identyczna ocene co zloty medalist
          > a
          > poniewaz tamten skoczyl na odwrot 98,5 i 98m.
          >
          > Po pokonaniu wyrwy Japonczyka (to jest SUKCES !!!!!)
          > obnizono mu note io tyle ile zabraklo do zlotego medalu.
          >
          > A Amerykanie specjalnie przygotowali dwa zlote !!!
          >
          > Zemsta udala sie tylko czesciowo.
          > Bez "teorii spiskowej" bladzicie jak dzieci we mgle !!!!!!

          #,
          Jestem pod wrażeniem. Znam mnóstwo spiskowych teorii. Przyznaję jednak, że Twoja
          jest błyskotliwa i nadzwyczaj spójna.
          pozdrawiam
      • Gość: Karp Re: Sportowiec (?) Fortuna IP: 159.107.90.* 14.02.02, 14:29
        azaks napisał(a):

        > Fajna anegdotka z czasow PRL, ale ja znam takich miliony. Czy moze Wojtkowi
        > Fortunie nalezaloby odebrac medal z Sapporo ?? a moze tam tez mial zalatwiona
        > dlugosc w pierwszym skoku ? Gosciu, fajnie ze napisales ten tekst, ale po co
        > ten pytajnik w tytule ????

        Kolego,
        W Sapporo Fortuna wygrał dosyć szczęśliwie ale uczciwie. W tych zawodach, o
        których napisałem wcześniej Wojtek zachował się skandalicznie lub co najmniej
        niesportowo. O działaczach i sędziach też nic dobrego nie da się powiedzieć. Ta
        moda na cwaniactwo, krętactwo, chodzenie na skróty i po trupach niestety pokutuje
        do dzisiaj i to nie tylko w sporcie. A ja jestem przywiązany do zasad fair play.
        Przemilczanie takich w końcu dosyć plugawych faktów z historii niczemu dobremu
        nie służy.
        pozdrawiam

        • azaks Re: Sportowiec (?) Fortuna 14.02.02, 16:14
          Gość portalu: Karp napisał(a):
          Fortuna wygrał dosyć szczęśliwie ale uczciwie. W tych zawodach, o
          > których napisałem wcześniej Wojtek zachował się skandalicznie lub co najmniej
          > niesportowo. O działaczach i sędziach też nic dobrego nie da się powiedzieć. Ta
          >
          > moda na cwaniactwo, krętactwo, chodzenie na skróty i po trupach niestety pokutu
          > je
          > do dzisiaj i to nie tylko w sporcie. A ja jestem przywiązany do zasad fair play
          > .
          > Przemilczanie takich w końcu dosyć plugawych faktów z historii niczemu dobremu
          > nie służy.
          > pozdrawiam
          >

          ************ Panie Kolego, chyba sie wszystko Panu pokrecilo - pisanie o naszym
          jedynym złotym zimowym olimpijczyku sportowiec(?)poniewaz mial nie najmocniejszy
          charakter i majac lat 20 był za głupi aby oprzec sie manipulacjom hien kręcącym
          sie wokol sportu (zawsze jest ich mnostwo : trenerzy,działacze,
          dziennikarze,sponsorzy)to jakas bzdura. Panska wiedza o zakulisowych historiach
          swiadczy , ze pewnie o te kregi tez sie Pan ocierał wiec moze nalezaloby o Panu
          napisac Kibic(?)...a moze KIBOL

          • Gość: Karp Uprzejma odpowiedź IP: 159.107.90.* 14.02.02, 16:34
            Podobnie jak i ty pasjonuję się sportem. Jeśli się kogoś ( albo coś ) lubi to
            wszelkie łajdactwa, które temu komuś ( czemuś ) zagrażają muszą budzić niesmak.
            Ostatnio toczą się we Włoszech liczne sprawy o stosowanie dopingu przez
            najlepszych tamtejszych kolarzy. Czy w imię ocalenia legendy Cipolliniego,
            Bugno, Chiappuci i innych należy milczeć ? A co z niemieckimi pływaczkami
            mówiącymi męskim głosem. Sprawa Fortuny nie jest może tyle rażąca co śmieszna (
            w stylu "Misia" Bareji ). Gdy oglądam jednak wyczyny naszych działaczy z PZN
            przy organizacji ostatnich zawodów na Wielkiej Krokwi to mam wrażenie że
            zachowana jest pewna ciągłość ( świecka tradycja ) w tym cwaniactwie,
            krętactwie i niekompetencji.
            pozdrawiam
            • Gość: # Re: Uprzejma odpowiedź IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.02.02, 11:32
              Mieszkalem w tym samym hotelu
              co dzialacze najwyzszego szcebla
              we Malmoe podczas Mistrzostw Swiata 1979
              w pilce recznej (szczypiorniaku).
              Oczywiscie jako czlowiek towarzyski
              i nie stroniacy od sportow czy to kregle,
              czy ruleta z nagrodami w barze (szlo mi niesamowicie
              bo pozyczylem 1 - jeden zeton !!!!, czy jako
              kibic pilki recznej - poznalem wtedy srodowisko.

              I nic sie nie zmienilo! A chyba nawet pogoszylo.
              Zdobylismy dzieki moim 'zakulisowym" zabiegom w hotelu
              z druzynami przeciwnikow - srebro !!!!!!!!!!

              ZSRR wygral bo Gruzin kapitan druzyny mial pyszny gruzinski koniak !

              Tak, ze prosze mi tu nie drwic z mej "teorii spisku"'
              i nie kwalifikowac jako fajnej bajki !!!!
              Jeszcze mam wizytowki.

              Wqrwiony #!
              P.S.
              Gdybym pojechal do Salt Lake City......

              • Gość: Karp Do MŚ w piłce zostało trochę czasu IP: 159.107.90.* 15.02.02, 15:09
                Gość portalu: # napisał(a):


                > I nic sie nie zmienilo! A chyba nawet pogoszylo.
                > Zdobylismy dzieki moim 'zakulisowym" zabiegom w hotelu
                > z druzynami przeciwnikow - srebro !!!!!!!!!!
                >
                > ZSRR wygral bo Gruzin kapitan druzyny mial pyszny gruzinski koniak !
                >
                > Tak, ze prosze mi tu nie drwic z mej "teorii spisku"'
                > i nie kwalifikowac jako fajnej bajki !!!!
                > Jeszcze mam wizytowki.
                >
                > Wqrwiony #!
                > P.S.
                > Gdybym pojechal do Salt Lake City......
                >

                #,
                Zbliżają się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej.
                Co do klasy naszych piłkarzy nie mam żadnych złudzeń. Puchar wprawdzie już
                pomacaliśmy ale to tylko dlatego, że przyjechał na pokaz do Warszawy. Skoro w
                sportowej rywalizacji szanse mamy marne to może warto rozpocząć działania
                zakulisowe.
                Czy mógłbyś dla kraju zrezygnować z gruzińskiego koniaku na rzecz sake aby
                znaleźć wspólny język z organizatorami ? Przy nawiązywaniu kontaktów z
                Koreańczykami zachowaj szczególną ostrożność. Zawsze możesz natrafić na szpiega z
                Korei Pólnocnej, który wsadzi ci robaka do butelki.
                Uważaj na skośnookie, prawie każda z nich zna kung fu, stawiaj na celibat.
                pozdrawiam
Pełna wersja