Gość: Karp
IP: 159.107.90.*
14.02.02, 11:27
Obrazek z czasów PRL:
Po złotym medalu w Sapporo Wojciech Fortuna był fetowany do tego stopnia, że z
braku czasu nie odbył żadnego treningu przed mistrzostwami Polski na Wielkiej
Krokwi. Ale towarzysze znaleźli sposób na to aby skoczek wygrał mimo zaległości
treningowych. Po pierwszym skoku dodano mu cztery a po drugim aż osiem metrów.
Faktyczny zwycięzca Adam Krzysztofiak zajął drugie miejsce. Sumienie Wojtka
ruszyło go na tyle by podczas dekoracji podnieść rękę Krzysztofiaka do góry ale
nagrodą za zwycięstwo podzielić się już niestety nie zechciał.
Rzepa z 14.02.2002