dachs
18.02.04, 09:54
Cytat z dzisiejszej Rzepy:
"Według informacji dziennikarzy uzyskanych z anonimowych źródeł lekarze mieli
o tym wiedzieć od kilkunastu dni. Nie wiadomo, dlaczego szpital nie
powiadomił prokuratury, choć zgodnie z kodeksem postępowania karnego ma taki
obowiązek jako instytucja publiczna."
Okazuje sie, ze caly ten lament na temat tajemnicy lekarskiej byl
niepotrzebny.
Lekarze mieli obowiazek zawiadomic prokurature. Nie dopelnili go. Nie chodzi
tu juz tylko o formalne relacje miedzy dwoma instytucjami (szpital =>
prokuratura).
Lekarze nie zawiadamiajac prokuratury, popelnili wykroczenie przeciw prawu
jak i przeciw obowiazkowi lekarskiemu.
Przeciw prawu, gdyz zataili przed prokuratorami okolicznosc zmieniajaca
kwalififkacje przestepstwa.
Przeciw moralnosci, gdyz milczaca zgadzali sie na zagrozenie zdrowia
potencjalnych ofiar Wojciecha K. Jest to niezgodnie z przysiega Hippokratesa.
Dlaczego lekarze chronili Wojciecha K.?
Jak daleko rozgaleziona jest siatka pedofili w Poznaniu?
Jak silne sa wplywy pedofilno-homoseksualnego lobby?
Czy naprawde dziennikarze musza zastepowac lekarzy w ich podstawowych
obowiazkach?
Jak dlugo jeszcze potepiany w Polsce bedzie nie aferzysta, lecz ten ktory
wskazal go palcem?
borsuk