Dodaj do ulubionych

Coś dla Gini

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 15:31
Halina Mirska-Lasota

W Sierpcu znalazłam opiekę, dom i serdeczność
(W części wstępnej wspomnie, Autorka opisuje dom i życie rodzinne w Równem na
Wołyniu, od czasów przedwojennych do zajęcia miasta przez Niemców).

Niemcy zajęli Równe w końcu czerwca 1941 roku. Wpierw spadły na miasto bomby
zapalające - to był przerażający widok. Przez pierwsze tygodnie mieszkaliśmy
nadal w tym samym domu, Tata pracował w tej samej aptece. Tylko Mama musiała
chodzić sprzątać w jakimś niemieckim urzędzie. Podsłuchałam kiedyś, co
opowiadała naszej sąsiadce, pani Lombardi i to wstrząsnęło mną tak bardzo, że
chociaż słyszałam tyle o wielu straszniejszych rzeczach o życiu w obozach
itp. Dotąd słyszę Jej głos, kiedy to mówi. Mama ze zdziwieniem opowiadała tej
pani, że Niemcy zupełnie się nie krępują i załatwiają potrzeby fizjologiczne
w jej obecności, kiedy sprząta WC. Jakby nie była człowiekiem - dodała. Po
tylu latach w mojej świadomości utkwiło to jako coś najbardziej poniżającego.
To był dopiero początek niemieckiej okupacji i Mama rzeczywiście mogła się
dziwić.

reszta tu:

www.sierpc.com.pl/czytelnia/mirska/w_sierpcu_znalazlam_opieke.html
Pewnie jestem dość naiwny licząc u Ciebie na chwilę refleksji i zadumy, ale
kto wie. Może pochylisz sie nad ludzkim losem, coś zrozumiesz. Moze ta własnie
opowieść pozwoli Ci dotrzeć do tych zakamarków w sercu, gdzie pozostało choć
trochę dobroci. Jesteś przecież żoną i matką. Kobietą dojrzałą a nie buldogiem
toczącym pianę z pyska. Taką chciałbym Cie widzieć. Spróbujesz?
AK.
Obserwuj wątek
    • gini Re: Coś dla Gini 18.02.04, 16:42
      Wielki Glod
      W 1929 roku Stalin przystapil do realizacji tzw. polityki Wielkiego Przelomu,
      ktorej celem bylo zbudowanie socjalizmu w ZSRR i przygotowanie sie do
      konfrontacji ze swiatem kapitalistycznym. Jak pisal w swoim artykule o Wielkim
      Glodzie w "Gazecie Wyborczej" z 15 marca Miroslaw Czech, najwybitniejszy znawca
      tematu w Polsce, integralna czescia pierwszego planu piecioletniego
      wprowadzajacego skrajnie scentralizowana gospodarke planowa byla walka z
      kulakami (bogatszymi rolnikami) i kolektywizacja wsi. Zdaniem historykow, w tym
      Roberta Conquesta, autora najbardziej znanej ksiazki o Wielkim Glodzie,
      kolektywizacja byla z kolei tylko przykrywka dla rozprawy z ukrainskim
      chlopstwem, najbardziej zbuntowanym wobec sowieckiej wladzy. Na chlopow na
      Ukrainie i Polnocnym Kaukazie nalozony obowiazek chlebozagotowki, dostarczania
      racji zboza i zywego inwentarza, ktorym nie mogli sprostac. Oddzialy zolnierzy
      przeszukiwaly gospodarstwa, a za ukrycie nawet garstki zboza mozna bylo zostac
      deportowanym, a w niektorych przypadkach rozstrzelanym na miejscu. Kiedy zbiory
      w 1932 roku okazaly sie katastrofalnie niskie, sytuacja nabrala charakteru
      zbiorowej tragedii. W dodatku wladze sowieckie wprowadzily zakaz wjazdu chlopow
      do miast i opuszczania kolchozow.


      Jak sie oblicza, w latach 1932-1933 na Ukrainie zmarlo 3-5 milionow ludzi. W
      okresie najwiekszego nasilenia kleski glodu umieralo 25 tysiecy osob dziennie.
      Historycy wspominaja o tysiacach przypadkow kanibalizmu. Zdarzalo sie, ze
      rodzice zabijali najslabsze dzieci, aby ich cialem nakarmic rodzenstwo, ktore
      mialo wieksze szanse przezycia.

      ***Panie Antoni Kosibo, ciekawe czy ma pan dzieci?Ciekawe, ktore z nich
      poswiecilby pan by ratowac inne ...
      Podawalam ten tekst wczesniej ale jakos nie zrobil na panu wrazenia.


      "U naszych sasiadow bylo dwoje dzieci: Kola i Marusia, male i glodne - pisal
      autor jednego z nielicznych zachowanych dziennikow z tych lat. - Ich mama
      schowala ostatni wezelek zboza do kolyski, pod posciel Marusi. Zabrali bydlaki -
      komsomolcy. Umarl Kola, Marusia i ich tato zgasl".

      Wywolana sztucznie kleske glodu w "spichrzu Europy" traktuje sie dzis jako
      pierwsza sowiecka zbrodnie ludobojstwa na masowa skale i wstep do czystek i
      rzadow terroru, jakie zaczely sie w 1933 roku.

      Tragedia Ukraincow, byla wg pana mniejsza, nie warta komentarza?Nie warta
      refleksji , zastanowienia , pochylenia glowy?
      Czy uwaza pan , ze ofiary glodu na Ukrainie cierpialy mniej, ich los byl duzo
      lepszy?
      www.dziennik.com/www/dziennik/inne/artykuly/duranty-stalinowsk.html
        • gini Re: Coś dla Gini 18.02.04, 17:43
          Gość portalu: Antoni Kosiba napisał(a):

          > Dlaczego przeciwstawiasz jedna tragedię drugiej?
          > Jak to sie ma do tego co napisałem? Wybrałaś rolę buldoga. Pień się dalej,
          dla
          > mnie już nie istniejesz.
          > AK.

          Drogi Antoni Kosibo!!!
          Zaczepiles mnie w innym watku , w ktorym to wlasnie podawalam informacje o
          glodzie na Ukrainie .Przeszedles sobie spokojnie nad ta tragedia do porzadku
          dziennego i to Ty wlasnie zakladasz nowy watek i Ty przeciwstawiasz inna
          tragedie tej podanej dzien czy dwa dni wczesniej przeze mnie.Wiec nie bardzo
          rozumiem o co pretensja .
          Jedno z czego sie ciesze to z koncowego stwierdzenia, ze dla Ciebie juz nie
          istnieje, mam nadzieje, ze bedziesz konsekwentny.
          Zegnam bez piany, ratlerku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka