Gość: wikul Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 21:26 anaksymenes napisał: > nie oglądałem? Nie przesądzając o racjach obydwu , dyskusja prowadzona była dosyć przyzwoicie. Nie przerywali sobie a prowadząca nie miała kłopotów z dyscyplinowaniem rozmówców. Generalnie , Piskorski chwalił sie dokonaniami , Kaczyński zmierzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.s. Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 22:14 test Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unio Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 22:37 Wygrał Piskorz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.s. Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:17 Gość portalu: unio napisał(a): > Wygrał Piskorz. Mial wieksze dokonania, niz tamten - zamierzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? 19.02.04, 11:56 > Wygrał Piskorz. Chyba nie. Ja uwazam, ze bez watpienia Piskorski lepiej wypada w telewizji, natomiast, jezeli chodzi o jasne stawianie spraw, Kaczynski byl gora. Tak naprawde Piskorski nie potrafil odeprzec podstawowych zarzutow, bronil sie tekstami w rodzaja "a ile zon i corek radnych PiSu Pan zatrudnil?". Skoro traktuje to jako zarzut, to powinien to wiedziec i przedstawic, a nie o to pytac. Faktycznie Kaczynski przedstawial glownie plany na przyszlosc, a Piskorski chwalil sie dokonaniami, z tym, ze po roku dzialania Kaczynskiego trudno, by bylo inaczej. ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
mahoney Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? 18.02.04, 23:15 ten kaczor to swinia , jak on sie smial z tego biedaka piskorza , zabawne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczery Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? IP: *.chello.pl 19.02.04, 12:05 Jeden palant wart drugiego. Totalny syf. Odpowiedz Link Zgłoś
aktywista13 Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? 19.02.04, 12:13 Piskorski jest medialny, a Kaczor niezbyt spokojny. Mi wystarcza fakt, że Piskorski budował jak Gierek - z kredytu, za to z pompą. Myślę, ze dlatego dochody spadają.... trzeba spłacać długi.... Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? 19.02.04, 12:15 Jest napewno jedna rzecz o ktorej Kaczor nie ma prawa mowic: o ukladach. Szczyt hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: KACZOR vs. PI$KORZ kto wygrał starcie wTPV3? 19.02.04, 13:37 > Jest napewno jedna rzecz o ktorej Kaczor nie ma prawa mowic: o ukladach. A dlaczego? ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hala Bo jest ojcem i mistrzem TKM-ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:50 Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Bo jest ojcem i mistrzem TKM-ow 19.02.04, 16:56 Chyba sie mylisz: Jaroslaw Kaczynski jest tylko autorem sformulowania TKM, ktorym, krytycznie, okreslil dzialania AWS po poprzednich wyborach. O tym, ze zatrudnia jakies tlumy znajomkow, plecie Piskorski, nie przedstawiajac zadnych danych, ani dowodow. ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GH Re: Bo jest ojcem i mistrzem TKM-ow. NP! IP: *.netlandia.pl 20.02.04, 01:47 Wczoraj w TVP w debacie z Piskorskim p. Kaczynski bronil p. Chodakiewicza przed zarzutem nieudolnosci, ze "porzadny czlowiek." Wrocmy pare lat wstecz. Rok 1998. Minister spraw wewnetrznych Janusz Tomaszewski przejezdza kobiete. Wbrew wszelkim okolicznosciom winien nie moze byc minister. Winna musi byc przejechana kobieta. Mimo calego nacisku aparatu ministerialnego, szykan i pogrozek, kobieta walczy o swoje prawo. Wspiera ją i broni maz, podwladny "porzadnego czlowieka" Chodakiewicza, w owym czasie wiceministra transportu. Porzadny Chodakiewicz ulega prośbie Tomaszewskiego i po prostu wyrzuca męża z pracy. Tak stracił prace jeden z najwybitniejszych inżynierów drogowcow w Polsce. Jego zona przed sądem sprawe z Tomaszewskim wygrala. Jej maz juz do pracy nie wrocił. I tak, od stanowiska do stanowiska, do dzis chrzani porzadny Chodakiewicz wszystko czego sie dotknie. Ale za to chrzani porzadnie. No i wobec kumpli lojalny jest. A to Kaczorowi wystarczy. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Bo jest ojcem i mistrzem TKM-ow. NP! 20.02.04, 16:24 Ja myślę, że sprawę znasz, że tak powiem, z drugiej ręki. Obawiam się, że wicepremier Tomaszewski nie musiał prosić wiceministra transportu o nic. Wystarczyło, że mu wydał polecenie zwolnienia podległego urzędnika, który wszedł w spór sądowy z wicepremierem. Tomaszewski miał w zwyczaju na wiceministrów mówić "ogony". Wątpię, żeby chciał takiego prosić. Ale, oczywiście, wykluczyć tego nie można. Zainteresował mnie fragment: > I tak, od stanowiska do stanowiska, do dzis chrzani porzadny Chodakiewicz > wszystko czego sie dotknie. Ale za to chrzani porzadnie. No i wobec kumpli > lojalny jest. Czy byłbyś laskaw napisać, co i na jakich stanowiskach spieprzył Chodakiewicz oraz wobec jakich kumpli jest lojalny, a także w czym się ta lojalność przejawia? ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Dla portera11 o porzadnym panu Chodakiewiczu 23.02.04, 08:58 porter11 napisal: > Ja myślę, że sprawę znasz, że tak powiem, z drugiej ręki. Obawiam się, że > wicepremier Tomaszewski nie musiał prosić wiceministra transportu o nic. > Wystarczyło, że mu wydał polecenie zwolnienia podległego urzędnika, który > wszedł w spór sądowy z wicepremierem. > Tomaszewski miał w zwyczaju na wiceministrów mówić "ogony". Wątpię, żeby > chciał takiego prosić. Mysle ze "takiego prosic" to ladne sfromulowanie ) Pan wiceminister Chodakiewicz, wybieral sie wlasnie na urlop, kiedy mu straszliwy tyran Tomaszewski "kazal" zwolnic niewygodnego pracownika. Odbylo sie to tak, ze ryczal w obecnosci kilku osob:" zeby mi, jak za dwa tygodnie wroce, tego sk.. na juz tu nie bylo" . Taka forma wymowienia wskazuje, albo na wyjatkowe tchorzostwo Chodakiewicza, albo na pelne solidaryzowanmie sie z motywami Tomaszewskiego. W obu wypadkach trudno go nazwac "poprzadnym czlowiekiem". > Czy byłbyś laskaw napisać, co i na jakich stanowiskach spieprzył Chodakiewicz > oraz wobec jakich kumpli jest lojalny, a także w czym się ta lojalność > przejawia? Skoto ta ladnie prosisz, bylbym laskaw. ) 1. PKP. To pan Chodakiewicz jest politycznie odpowiedzialny za przeprowadzenie restrukturyzacji i prywatyzacji kolei, To, ze dzis mamy w tym przedsiebiorstwie do czynienia z marnotrawstwem i pseudomafijnymi strukturami, zawdzieczamy w duzej mierze wlasnie jemu. www.kolej.most.org.pl/bulletin/blt-099.htm 2. Autostrady. Tu sa dowody na dzialanie w zlej wierze: www.zb.eco.pl/zb/86/transpor.htm a tu na - mozna powiedziec - pewna "polowatosc" (od min.Pola) P. Chodakiewicza. mazowsze.k-raj.com.pl/serwis/arch/46-99.html (na stronie szukaj: Chodakiewicz) 3. Remont wiaduktu w ciągu Alei Jana Pawła II (zwany powszechnie wiaduktem Popiełuszki). Wskutek dzialan "porzadnego czlowieka" zostala calkowicie pominieta istniejaca juz od szesciu lat ekspertyza naukowcow z Politechniki, wskazujaca na koniecznosc rozbiorki i wybudowania wiaduktu od nowa. Zamiast tego zlecenie na wykonanie ekspertyzy otrzymal w trybie bezprzetargowym Instytut Badawczy Dróg i Mostów Dlaczego w trybie bezprzetargowym? - Bo Urząd Zamówień Publicznych wydał zezwolenie na taki przetarg Dlaczego wydal zezwolenie? - na podstawie opinii Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej. Kto kierowal tym z ramienia Ministerstwa? - Witold Chodakiewicz. Gdzie pracowal uprzednio Witold Chodakiewicz? Zgadliscie. W Instytucie Badawczym Dróg i Mostów. Jakiekolwiek podejrzenie o faworyzowanie kumpli krzywdziloby tego "porzadnego czlowieka" Jakie byly skutki podjecia remontu na podstawie ekspertyzy faworyzowanej przez p. Chodakiewicza? - Dopiero, jak wiadukt został rozebrany, okazało się, że jego stan jest znacznie gorszy, niż wskazywała ekspertyza. Trzeba bylo robić nowy projekt. Powstaly nowe koszty i ogromna strata czasu Trzy lata stali warszawscy kierowcy w korkach, podczas gdy rozbiorka i budowa nowego wiaduktu trwalyby 6-9 miesiecy i bylyby tansza. Drogi porterze11, mam nadzieje, ze tych pare przykladow wystarczy. Pan Chodakiewicz nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych politykow, ktorzy przysprzaja majatku sobie i kolegom, gdzie tylko mozna. Niech mu bedzie. Ja tylko potestuje przeciwko nazywaniu go "porzadnym czlowiekiem". I jezeli mi go Kaczynski zachwala, to nie poprawia mi to obrazu Chodakiewicza, za to bardzo pogarsza obraz Kaczynskiego. pozdrawiam borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Dla portera11 o porzadnym panu Chodakiewiczu 23.02.04, 17:37 > porter11 napisal: > > Ja myślę, że sprawę znasz, że tak powiem, z drugiej ręki. Obawiam się, że > > wicepremier Tomaszewski nie musiał prosić wiceministra transportu o nic. > > Wystarczyło, że mu wydał polecenie zwolnienia podległego urzędnika, który > > wszedł w spór sądowy z wicepremierem. > > Tomaszewski miał w zwyczaju na wiceministrów mówić "ogony". Wątpię, żeby > > chciał takiego prosić. > > Mysle ze "takiego prosic" to ladne sfromulowanie ) > Pan wiceminister Chodakiewicz, wybieral sie wlasnie na urlop, kiedy mu > straszliwy tyran Tomaszewski "kazal" zwolnic niewygodnego pracownika. Odbylo > sie to tak, ze ryczal w obecnosci kilku osob:" zeby mi, jak za dwa tygodnie > wroce, tego sk.. na juz tu nie bylo" . No wlasnie. To chyba zmienia troche postac rzeczy. Nie zwolnil na prosbe, tylko zostal zmuszony do zwolnienia. "Jak pan kaze, sluga musi!", taka urzednika dola. Nie jestem przygotowany do omawiania poszczegolnych przypadkow jego niekompetencji, zwracam uwage, ze te same fakty mozna w zaleznosci od natawienia w taki, siaki, lub inny sposob. Kolejno: kolej bankrutuje. Mnostwo ludzi zastanawia sie dlaczego, co zrobic, zeby nie bankrutowala, jak zmusic kopalnie, zeby placily, kto powinien zarzadzac torami, kto taborem, jaka jest rola samorzadu w utrzymywaniu polaczen lokalnych, Sejm na zlosc rzadowi dodaje kolei 500 milionow zlotych, a Ty masz pretensje do Chodakiewicza, ze sobie z tym nie poradzil... A kto sobie poradzil!? Wiadukt: mozna sie zastanowic, czy ekspertyza sprzed 6 lat jest cos warta, czy nie. Czy tryb bezprzetargowy wynikal skads, czy z zywego widzimisie naszego bohatera. No bo Prezes UZP nie jest taki, zeby bez powodu zezwalal na taki tryb. Wiem to bardzo dobrze, z racji wykonywanego zawodu. Co do autostrad, to z informacji opublikowanej na ztronie zibi.eco.pl, wynika, ze byl on czlonkiem rady nadzorczej. Czy wiesz, co moze i co robi rada nadzorcza w tego rodzaju instytucji? Otoz glownie pilnuje, zeby zarzad nie kradl. Innych pelnomocnictw w zasadzie nie ma. Widzisz, tak mozna w kolko. Zawsze mozna oskarzyc, ale i zawsze mozna znalezc okolicznosc lagodzaca. ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Dla portera11 o porzadnym panu Chodakiewiczu 24.02.04, 11:15 porter11 napisał: > No wlasnie. To chyba zmienia troche postac rzeczy. Nie zwolnil na prosbe, > tylko zostal zmuszony do zwolnienia. "Jak pan kaze, sluga musi!", taka > urzednika dola. Niewolnika dola. Nie powiesz mi, ze wiceminister resortu musi sluchac wicepremiera w sprawach zwolnien swoich pracownikow. Premier nie jest bezposrednim zwierzchnikiem ministra. W sytuacji tak jednoznacznej, gdy wicepremier byl strona (winna, jak stwierdzil sad) w sprawie o spowodowanie wypadku samochodowego, porzadny czlowiek odpowiedzialby, ze nie widzi podstaw. Ale "porzadny czlowiek" Chodakiewicz nie zrobilby czegos takiego kumplowi Tomaszewskiemu. > Nie jestem przygotowany do omawiania poszczegolnych przypadkow jego > niekompetencji, zwracam uwage, ze te same fakty mozna w zaleznosci od > natawienia w taki, siaki, lub inny sposob. Prawda to. Ale doswiadczenia wskazuja, ze najgroszym sposobem na uzdrowienie przesiebiorstwa jest oddanie go w rece zwiazkowcow. (vide Ursus) Naturalnie, to nie wina Chodakiewicza byl zwiazkowcem. Jako taki dzialal z natury nie dla dobra przedsiebiorstwa, ktore mu powierzono, ale dla doraznego dobra jego pracownikow. Uczciwi ludzie widza w takiej sytuacji konflikt interesow. > Wiadukt: mozna sie zastanowic, czy ekspertyza sprzed 6 lat jest cos warta, > czy nie. Naturalnie. Jezeli ekspertyza sprzed szesciu lat wskazuje na koniecznosc rozbiorki, nalezy zalozyc, ze stan wiaduktu sie raczej nie polepszyl. Co do sposobu przeprowadzenia przetargu - chyba opisalem to dokladnie. > Co do autostrad, to z informacji opublikowanej na ztronie zibi.eco.pl, > wynika, ze byl on czlonkiem rady nadzorczej. Czy wiesz, co moze i co robi > rada nadzorcza w tego rodzaju instytucji? Otoz glownie pilnuje, zeby zarzad > nie kradl. Innych pelnomocnictw w zasadzie nie ma. No tak, ale to byla rada nadzorcza typowa dla tamtych czasow. Z linku wynika wiecej. Ten przypadek jest w nim dosc dobrze opisany. Ale zeby nie fatygowac to przytaczam go tu z nieznacznymi skrotami. "14.9.93 zawiązuje się spółka akcyjna "Autostrady Polskie". Tworzy ją minister transportu, który 11.10.93 przekazuje na jej konto 20 mld zł, bez rejestrowanego pełnomocnictwa. Pieniądze te wyjęto z budżetu, ze środków przeznaczonych na budowę i utrzymanie dróg. Wyjął je minister odpowiedzialny de nomine za stan dróg. (...) Ukonstytuował się Zarząd i Rada Nadzorcza. Nazwiska członków mówią wiele o ówczesnym układzie politycznym. Aby ocalić od zapomnienia: Zarząd: Mirosław Warzęchowski, Wojciech Finelski, Mirosław Grelik, Rada Nadzorcza: prezes - Henryk Goryszewski, członkowie - Witold Chodakiewicz, Ryszard Pazura, Henryk Ruder, Renata Sochacka, Wojciech Suchorzewski, Waldemar Szajewski. W październiku przeprowadzono kosztowny remont przyznanego lokalu i zatrudniono personel, tj. księgową, sekretarkę, kierowcę, zaopatrzeniowca, sprzątaczkę i... asystentkę. Zatrudniono też grupę inżynierów w Katowicach dla wykonania harmonogramu prac przygotowawczych. Już 10.11.93 ta wyczerpująca działalność została wstrzymana i ograniczona do obsługi spraw bieżących. Zmienił się rząd i nowy minister transportu życzył sobie rozwiązania spółki. W czasie jej trudnej do ustalenia "działalności" na koszty jej utrzymania wydatkowano z naszych pieniędzy na wynagrodzenia 1.832 mln zł, z tego dla Rady Nadzorczej - 1.146 mln zł. Spółka zapłaciła wysoki popiwek, ZUS, czynsze i - mimo że nie miała żadnego majątku poza umieszczonymi na koncie 20 mld zł, jej likwidacja trwała ok. 10 miesięcy i kosztowała 1 mld 387 mln zł. Sam likwidator pobrał 308,5 mln zł + ekwiwalent za urlop - 60,4 mln zł, choć trudno zrozumieć za co. Ponad wymienione koszty obsługi, spółka dorobiła się strat - 43.250.250 zł. Wszystkie informacje pochodzą z jedynego dostępnego źródła, tj. rejestru sądowego spółek. Z załączonych tam dokumentów wynika, że przyczyną strat spółki było: niepodjęcie działalności gospodarczej i popiwek (wg likwidatora Wojciecha Finelskiego). Oznacza to, że spółka nie robiła absolutnie nic, natomiast na swą pasożytniczą egzystencję wydatkowała olbrzymie sumy, tak brakujące w transporcie. (...) Na podstawie krótkiego żywota S.A. Autostrady Polskie można prześledzić mechanizm i cel istnienia spółek Skarbu Państwa. Powstała struktura pozorna, rzekomo gospodarcza, w rzeczywistości administracyjna synekura. Trwała do odejścia rządu, który ją powołał. Likwidowała się długo i kosztownie. Sama sobie ustaliła wynagrodzenia na podstawie oświadczenia ministra transportu. Była kompletnie nieodpowiedzialna. Wykorzystanie szyldu prawa handlowego jest szczególnie perfidne. Zakłada ono bowiem równość podmiotów ekonomicznych, wolną grę w drodze do zysku, ryzyko straty. Żaden z tych elementów przy wyposażonej z budżetu i nieodpowiedzialnej za straty S.A. Autostrady Polskie nie wchodził w rachubę. Powoływanie takich spółek narusza nie tylko nasz majątek, ale obraża i deprecjonuje porządek prawny. Jak można mieć zaufanie do poczynań decydentów i wierzyć, że aktualny twór powołany jako trzeci, w tym samym celu - budowy i eksploatacji autostrad, będzie odbiegać od swych poprzedników? (Autorka: Zofia Adamowicz) Byloby nietaktem przywolywac tu te stara sprawe, gdyby nie fakt, ze Pan Chodakiewicz zostal wlasnie pelnomocnikiem miasta ds. mostu polnocnego. Przewiduje podobny, choc zapewne udoskonalony scenariusz jego budowy > Widzisz, tak mozna w kolko. Zawsze mozna oskarzyc, ale i zawsze mozna znalezc > okolicznosc lagodzaca. Wlasnie. Tak mozna w kolko. Jeszcze jedno cialo administracyjne majace na celu stworzenie synekur dla przyjaciol. Jest tez okolicznosc lagodzaca. Wlasciwie nie widac w tej chwili politykow, ktorzy by dzialali inaczej. No ale na miano "porzadnego czlowieka" to jeszcze za malo.. pozdrawiam borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Dla portera11 o porzadnym panu Chodakiewiczu 25.02.04, 08:16 > Niewolnika dola. > Nie powiesz mi, ze wiceminister resortu musi sluchac wicepremiera w sprawach > zwolnien swoich pracownikow. > Premier nie jest bezposrednim zwierzchnikiem ministra. > W sytuacji tak jednoznacznej, gdy wicepremier byl strona (winna, jak > stwierdzil > sad) w sprawie o spowodowanie wypadku samochodowego, porzadny czlowiek > odpowiedzialby, ze nie widzi podstaw. > Ale "porzadny czlowiek" Chodakiewicz nie zrobilby czegos takiego kumplowi > Tomaszewskiemu. Przeciez ten "kumpel" stoi w jawnej sprzecznosci z opisem wydarzenia. A wiceminister jest, jaknajbardziej podwladnym premiera. Chodakiewicz mial do wyboru: zwolnic tego bohatera, albo odejsc razem z nim. Trzeciego rozwiazania nie bylo. O autostradach: Piszesz: > No tak, ale to byla rada nadzorcza typowa dla tamtych czasow. Z linku wynika > wiecej. a nastepnie: > Na podstawie krótkiego żywota S.A. Autostrady Polskie można prześledzić > mechanizm i cel istnienia spółek Skarbu Państwa. Powstała struktura pozorna, > rzekomo gospodarcza, w rzeczywistości administracyjna synekura. Trwała do > odejścia rządu, który ją powołał. Ja nie wiem, co to jest rada nadzorcza charakterystyczna dla tamtych czasow. I nigdzie nie natrafilem na slad jakiegokolwiek naduzycia w wykonaniu Chodakiewicza, co Ty sugerujesz. Mial facet budowac autostrady, przyszedl nowy premier, zablokowal sprawe - stad straty wynikajace z niepodjecia dzialalnosci, o czym pisal syndyk, bo Cimoszewicz, nie liczac sie z kosztami, zeby dac koncesje kumplom (b. premier podpisal je ostatniego dnia urzedowania, w wyniku tego nie mozna budowac w Polsce autostrad, bo wczesniej trzeba zaplacic ogromne odszkodowanie koncesjonariuszom - tym wlasnie kumplom Cimoszewicza - to tak na marginesie). To, czy dobrze, czy niedobrze, kiedy firmami rzadza zwiazkowcy... Niedobrze. Ale fakt, ze ktos wywodzi sie z ruchu zwiazkowego, nie oznacza ze nie bedzie sprawnym managerem. To naprawde roznie bywa. Ja to widze tak: manager po prostu nie powinien pelnic funkcji zwiazkowych, bo w przeciwnym wypadku jest to ewidentny konflikt interesow. Czy Chodakiewicz pelnil wowczas jakas funkcje zwiazkowa? > Jezeli ekspertyza sprzed szesciu lat wskazuje na koniecznosc > rozbiorki, nalezy zalozyc, ze stan wiaduktu sie raczej nie polepszyl. > Co do sposobu przeprowadzenia przetargu - chyba opisalem to dokladnie. Ale ekspertyza zawiera zwykle wytyczne dla nowych prac. Okresla, czy nasyp, grunt i inne takie wymagaja jakichs prac, by rozpoczac nowe prae budowlane. I takie dane moga sie deazaktualizowac, nes pa? Co do trybu bezprzetargowego, to zgode na to musi wyrazic prezes UZP. Jest to organ apolityczny i kompletnie nieprzemakalny. Ja Cie zapewniam, ze uzyskanie takiej zgody wymaga powaznej argumentacji. W sumie - czynisz goscia odpowiedzialnym za rzeczy, na ktore nie mial wplywu, albo nie mogl nic na nie poradzic, albo wrecz cytujesz ekspertyzy, ktorych celem jest odwrocenie uwagi od rzeczywistych sprawcow strat powstalych w czasie procesu koncesyjnego na budowe autostrad. ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Re: Przykłady hipokryzji IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.02.04, 10:10 Wymiana pracowników w wydziale komunikacji w gminie W-wa Śródmieście, nie miała nic wspólnego z merytoryczną oceną pracowników. 17-tu pracownikom nie przedłuzono umowy bo kaczor potrzebował przyjąc 10 nowych ale spowinowaconych z aktywistami PISuara. Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Przykłady hipokryzji 23.02.04, 17:42 Gość portalu: J.S. napisał(a): > Wymiana pracowników w wydziale komunikacji w gminie W-wa Śródmieście, nie miała > > nic wspólnego z merytoryczną oceną pracowników. 17-tu pracownikom nie > przedłuzono umowy bo kaczor potrzebował przyjąc 10 nowych ale spowinowaconych z > > aktywistami PISuara. Rozumiem, ze zwolniono 17 lepszych, a przyjeto 10 gorszych? To jak sobie tych 10 gorszych ma poradzic z robota, z ktora ledwo radzilo sobie 17 lepszych? Ponadto, czy jestes pewien liczby 10 spowinowaconych? Ja slyszalem, ze tylko 7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plebs dziś w radiu IP: *.net / *.pl 19.02.04, 17:40 po debacie piskorski zmienił nazwisko na pokorski bo mu pis przez gardło nie przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś