Zydowski humor na Sobote...

    • Gość: TranLiem Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.aei.ca 24.02.04, 21:13
      Dla koneserow jezykowych,

      Starsza Zydowska kobieta podchodzi do mezczyzny na przystanku autobusowym na
      Brooklynie. Pociaga mezczyzne za rekaw plaszcza i sie pyta: "Farshtayn Yiddish?"
      Mezczyzna odpowiada: "Yes, Ich Farshtay."
      Starsza pani: "VOT Time is It?"

      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 25.02.04, 08:29
        Nie ma człowieka bez grzechu.
        Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy cadykiem a grzesznikiem.
        Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy.
        Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, ze żyje.
    • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 27.02.04, 09:31

      Pani Rosenberg, szacowna żydowska matrona, była w obcym jej mieście i szukała
      miejsca, gdzie mogłaby się zdrzemnąć. W końcu udało jej się znaleźć hotel.
      Uradowana weszła do środka i poprosiła o pokój. Na co recepcjonista
      odpowiedział:
      - Przykro mi, ale nie ma wolnych miejsc.
      - Jak to? – zdziwiła się pani Rosenberg – Przecież jest wywieszka wolne mejsca?!
      - No tak... – zamruczał niewyraźnie facet – Ale my nie obsługujemy Żydów.
      Pani Rosenberg pomyślała chwilkę i powiedziała:
      - Ale ja już dawno jestem chrześcijanką.
      - Hmmm... – zamyślił się recepcjonista i powiedział – No to proszę powiedzieć,
      jak urodził się Jezus...
      - Jezus? No więc... on urodził się z dziewicy Maryi w Betlejem...
      - Dobrze... – odpowiedział recepcjonista – A gdzie dokładnie?
      - Oczywiście w stajence – powiedziała pani Rosenberg z uśmiechem.
      - A dlaczego w stajence? – spytał facet.
      Bo jakiś kutas tak samo jak pan nie chciał przenocować Żyda w swoim hotelu.
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.3.1R3D* / 212.25.109.* 28.02.04, 13:36
      Kiedy Golda Meir byla premierem jednym razem wyslala list do Kissingera (min.
      MSZ jesli juz ktos zapomnal) i prosila zeby dal Izraelowi pierszenstwo...
      Kissinger odpowiedzial:
      Po pierwsze jestem obywatelem amerykanskim. Po drugie jestem Sekretarzem Stanu.
      Po trzecie jestem Zydem...

      Goldy odpowiedz byla: " W Izraelu my czytamy z prawa na lewo.... smile))
      -=-=-=-=-=-==--=-

      When Golda Meir held the office of Prime Minister, she tried to encourage
      Henry Kissinger to make Israel a top priority.
      He sent her a letter:
      "I would like to inform you that I'm first an American citizen; second,
      Secretary of State; and third, a Jew.
      She responded,
      "In Israel, we read from right to left".



      • pan.scan Czystość rasy 28.02.04, 14:30
        Przychodzi Żyd do rebego i mówi: Rebe, jest źle. Co jest źle - pyta rebe.
        - Pan hrabia żyje z moją Sarą -odpowiada Żyd.
        -To źle, rzecze rebe. Ale jest i dobrze - powiada Żyd. Co jest dobrze?- pyta
        rebe.
        - Ja żyję z panią hrabiną - odpowiada Żyd. Nu, to jest dobrze - powiada rebe.
        Jakie dobrze, rebe - mówi Żyd. Ja im robie same hrabie, a on mi robi same Żydy.
        • Gość: Mosze Po ang. IP: 212.25.109.* 28.02.04, 15:39
          Sadie and Yetta, two Jewish widows, are talking:

          Sadie: "that nice Morris Finkleman asked me out for a date. I know you went
          out with him last week, and I wanted to talk with you about him before
          I give him my answer."

          Yetta: "Vell...I'll tell you. He shows up at my apartment punctual like a
          clock. And like such a mensch he is dressed. Fine suit, wonderful lining.
          And he brings me such beautiful flowers you could die from. Then he takes me
          downstairs, and what's there, but such a beautiful car...a limousine even,
          uniformed chauffeur and all. Then he takes me out for a dinner... Marvelous
          dinner. Steak even. Den vee go see a show... Let me tell you Sadie, I
          enjoyed it so much I could just die from pleasure! So, then we are coming back
          to my apartment and into an ANIMAL he turns! Completely crazy, he tears off my
          expensive new dress and has his way with me two times!"

          Sadie: "Oy! Vey...so you are telling me I shouldn"t go out with him?

          Yetta: "No...I'm just saying...Wear an old dress!!"


          • Gość: Kafar Żydowski humor na sobotę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 17:29
            Dzwoni telefon.
            - Czy mogę prosić z Moszkiem
            - Tu nie ma żadnego Moszka, tu mieszka Mieczysław
            - Dobrze, więc proszę z Mieczysławem
            - Moszek!! telefon!!!
            • andrzejg Re: Żydowski humor na sobotę 03.03.04, 17:37
              a wiecie ,że w czasie okupacji urodzone dzieci polskie miały mieć jedno z imion
              Mieczysław(lub jeszcze jakieś-Włodzimierz?),a dopiero inne?
              Żydki same?

              A.

              P.S.
              Informacja od teścowej,ale wiarygodna(informacja i tesciowa)
            • Gość: kazimierzp Re: Żydowski humor na sobotę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 22:59
              Ten dowcip był kiedyś jako polityczny i dotyczył Marszałka LWP Mariana
              Spychalskiego, a brzmiał on: Przychodzi gość do domu Marszałka i pyta jegu
              żony: Czy jest Mosze. Ona na to: Tu nie mieszka Mosze tylko Marszałek Ludowego
              Wojska Polskiego Marian Spychalski. To proszę poprosić pana Marszałka.
              Mosze pan do ciebie!
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 15:54
        Dwaj Żydzi w kawiarni.
        - "Panie Rebsztok, co będzie w lecie?"
        - "Co ma być? Upał. Zastój w interesach. Rodzina pojedzie na wczasy. Ceny
        trochę wzrosną."
        - "Ale ja pana pytam, co będzie w lecie?"
        - "A co jeszcze ma być? Ajzensztub zbankrutuje."
        - "Pan mnie nie przerywa! Ja się pytam, co będzie w lecie, kiedy panu już teraz
        tak nogi śmierdzą?"
    • Gość: TranLiem Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.aei.ca 02.03.04, 16:23
      Jak wiemy ze Jezus byl typowym Zydowskim chlopcem?
      #1 Mieszkal w domu rodzinym az do 30.
      #2 Obral ten sam zawod jak jego ojciec.
      #3 Jego matka myslala ze jest Bogiem.
      • Gość: Kafar Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 17:26
        Mosze i Salcie w wielkiej biedzie żyli. Aż tu Mosze dobrą pracę znalazł, ale za
        granicę na rok miał jechać. A że Salcie piękniejsza była niż anioł, poprosil
        swoich kolegów:
        - A Salcie mi tu pilnujcie co by się za dużo nie puszczała..Jak zobaczycie, że
        coś nie a propos, to dawajcie mnie zaraz znać!
        I pojechał.
        Koledzy zaczęli przysylać isty świadczące o tym, że Salcie nie dochowuje mu
        wierności.
        Tego Mosze zdzierżyć nie mógł. Wrócił i udał sie pod wskazany przez kolegów
        adres.
        Dom jak sie patrzy, przed domem auto jak marzenie, wchodzi, widzi piękne
        futro, a tam dalej...jego Salcie w pieknym łóżku z obcym chłopem.

        Pyta strapiony:

        - Salcie, a to futro to twoje?
        - Tak, Mosze, moje, od tego pana..
        - Aaaa, Salcie, a ten samochód też?
        - Tak, Mosze to też mój, od tego pana
        - A..a ten dom też od niego dla ciebie?
        - Tak, Mosze...
        - Salcie! To ty go dobrze przykryj, żeby on się nam nie przeziębił!!!!!!
    • wolo Re: Zydowski humor na Sobote... 03.03.04, 18:03
      W samolocie pierwszy pilot jest Żydem, drugi pilot jest Chińczykiem. Nie lubią
      się nawzaejm w związku z czym nic do siebie nie mówią. Po pół godziny wywiązuje
      się dyskusja:

      Pierwszy pilot : "Nie lubię Chińczyków".
      Drugi pilot: "Dlaczego?"
      Pierwszy pilot : "Zbombardowali Pearl Harbour".
      Drugi pilot: "Jak to przeciez to Japończycy zbombardowali Pearl Harbour a nie
      Chińczycy"
      Pierwszy pilot : "Japończycy, Chińczycy, Wietnamczycy - jaka różnica".

      Po kolejnej półgodzinie Chińczyk mówi do Żyda
      Drugi pilot: "Nie lubię Żydów"
      Pierwszy pilot : "Dlaczego?".
      Drugi pilot: "Zatopili Titanica"
      Pierwszy pilot : "Jak to? Przecież titanic zderzył się z iceberg".
      Drugi pilot: "Rosenberg, Kronenberg, iceberg - jaka to różnica"
      • Gość: Kafar Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 11:53
        Rosenduft przegrał w pokera i oświadcza, że zapłaci jutro, bo zapomniał wziąć
        ze sobą gotówki.
        Wanzenberg: "To bezczelność, siadać do gry bez pieniędzy! Czym ja teraz zapłacę
        za kawę?"
    • Gość: Kalina Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 12:44
      Mosiek był bardzo pracowity. Zaczął handlować lodami na placu bankowym wprost z
      kartonu. Po roku sprzedawał lody z podręcznego wózka a po trzech był już
      właścicielem małej lodziarni stojącej w tym atrakcyjnym punkcie.
      Któregoś dnia do lodziarni wchodzi znajomy Mośka -Icek:
      - Mosiek, miło cię spotkać po latach! Jak idzie interes?
      - Nie narzekam, a co u Ciebie?
      - Nie jest dobrze. Potrzebuję pożyczki...a może Ty pożyczysz mi 1000 zł na
      tydzień?
      - Absolutnie wykluczone!!!
      - Ale dlaczego absolutnie?
      - Icek, widzisz ten bank? Ja mam z nimi taką umowę: ja nie pożyczam pieniędzy a
      oni nie sprzedają lodów.
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.3.1R* / 212.25.109.* 13.03.04, 02:31
      Morris wraca do domu i zastaje swoja zone we lzach.
      zona, zaplakana, mowi:
      - Wlasnie sie dowiedzialam, ze masz romans ze swoja sekretarka. Jak mogles mi
      to zrobi?? Zawsze by?am dobr? ?on?. Gotowa?am dla ciebie,
      wychowa?am ci tr?jk? dzieci i od trzydziestu pi?ciu lat jestem przy tobie.
      Czego jeszcze potrzebujesz do szcz??cia?
      Morris odpowiada:
      - To prawda, Sue, jeste? najlepsz? ?on?, jak? mo?na sobie
      wymarzy?. Uszcz??liwiasz mnie na tyle sposob?w... poza jednym.
      Nigdy nie j?czysz, kiedy si? kochamy. Sue na to:
      - A gdybym zacz??a j?cze?, przesta?by? mnie zdradza?? Morris
      przytakuje, wi?c Sue ci?gnie go do sypialni m?wi?c:
      - Poka?? ci, ?e potrafi?.
      Id? do sypialni, rozbieraj? si?, wchodz? do ???ka.
      Kiedy zaczynaj? si? ca?owa?, Sue pyta:
      - Teraz, Morris? Mam j?cze??
      - Nie jeszcze nie.
      Zaczyna si? gra wst?pna, Sue pyta:
      - Ju??
      - Nie, powiem ci kiedy.
      Akcja zaczyna nabiera? tempa i rumie?c?w.
      - Czy ju? mam j?cze?, Morris?
      - Czekaj, czekaj. Powiem ci, kiedy.
      Po d?u?szej chwili, kiedy Morris zbli?a si? do ko?ca, krzyczy:
      - Teraz, Sue, teraz - j?cz!
      - Oh, Morris ... Nie uwierzysz, jaki mia?am dzie?. Dzieci si? ci?gle
      k??ci?y, zepsu?a si? pralka, na stole le?y g?ra rzeczy do uprasowania, no i na
      dodatek dowiedzia?am si?, ?e m?j m?? ma romans z sekretark?.

    • Gość: TranLiem Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.motors.ge.com / 12.162.61.* 13.03.04, 14:12
      Glowny Rabbi Izraela odwiedzil Papieza w Rzymie. W prywatnych apartamentach
      zauwazyl dziwnie wygladajacy telefon. Do czego on jest? -pyta. To moja
      bezposrednia linia do Boga. Papiez zauwazyl ze Rabbi jest bardzo sceptyczny
      wiec mu poradzil zeby zadzwonil i porozmawial. Po rozmowie Rabbi byl
      zachwycony, to naprawde wspaniala rzecz. Sluchaj ja Ci zaplace za rozmowe.
      Sprawdzil licznik na telefonie. Wow!!!!!!! 1000 Euro, tanio to nie jest, ale co
      tam, nie codziennie rozmawia sie z Bogiem.
      Jakis czas pozniej Papiez odzwiedzil Rabbiego w Izraelu i zauwazyl taki sam
      telefon jak swoj. Sluchaj Rabbi, przypomnialem sobie - musze o cos zapytac
      Boga. Czy moge uzyc Twojego telefonu? Nie ma sprawy, dzwon. Po rozmowie Papiez
      wyciaga piterek i chce placic. Patrzy na licznik - O .......!!!!!!!!!!! Co tak
      tanio? Tylko 2 szekle. Rabbi sie usmiechnal, puscil oczko i mowi: "No wiesz,
      rozmowa miejscowa."
      • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.3.1R* / 212.25.109.* 13.03.04, 15:09
        Fajne, bardzo fajne....
        Ide po Sobocie tez telefonowac... smile
        • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 24.03.04, 02:02
          W przedziale kolejowym podróżuje dwóch Żydów.
          Milczą przez dłuższy czas zasępieni, gdy nagle jeden z nich - eeeehh!!! -
          westchnął głęboko.
          Drugi popatrzył nań ze zrozumieniem i rzekł:
          I Pan mi to mówisz !?!?!
    • limakty Cześć Mosze 13.03.04, 16:09
      A Ty ciągle wierny temu forum smile)
      Limakty
      ps. nie przeraza Cię panującde tu zezwierzęcenie?
      • Gość: Mosze W morzu sa rozne ryby... IP: 5.3.1R* / 212.25.109.* 13.03.04, 17:33
        ...to czy znaczy ze nie mamy kapac sie...
        oprocz tego jak wiesz salata bez pieprzu i soli to nie salata...
        Tylko potrzeba pilnowac zeby nie zasolic...
        Pzdr,
        Mosze
        • Gość: wikul W morzu sa rozne ryby...i różna woda Fredziu54 IP: *.acn.waw.pl 22.03.04, 01:15
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > ...to czy znaczy ze nie mamy kapac sie...
          > oprocz tego jak wiesz salata bez pieprzu i soli to nie salata...
          > Tylko potrzeba pilnowac zeby nie zasolic...
          > Pzdr,
          > Mosze


          W morzu są różne ryby... i różna woda. Czysta i brudna. A ty wolisz pływać w
          czystej jako szlachetny Mosze czy w brudnej jako Fredzio54 i od czego to
          zależy ? Od humoru ? Bo IP te same.


          • Polacy narod tchorzow !i zajcow !!! IP: 5.3.1R* / 212.25.109.*
          Gość: fredzio54 21.03.2004 08:17 odpowiedz na list


          chcecie sie wycofac z Iraku ? takie sojuzniki znamy was z II WS
          narod zajocow ucikacie z bitwy aby sie nachlac !
          nastepny anrod co opuszcza koalicje
          tylko na koncu zostana Izraelczycy aby arbstwo terroru tloknonc !
          jestescie narod bez honoru zawsze ktos inny dla was wojowal !


          • Re: Polacy narod tchorzow !i zajcow !!! IP: 5.5R* / 212.25.109.*
          Gość: fredzio54 21.03.2004 08:28 odpowiedz na list


          nierozumie was zarabiacie dobre zielone $ i chcecie oddac ten geszeft ?
          • Gość: Palnick Żydowski humor na sobotę. IP: *.stenaline.com 24.03.04, 21:47
            Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
            - Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
            - Nie, synu, to cud...
    • Gość: Kafar Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:58
      Młody Żyd staje przed rabinem oskarżony o to, że gdzie tylko ujrzy kawałek
      słoniny, nie może się powstrzymać i musi go ugryźć, a także całuje każdą młodą
      gojkę, jaka mu wejdzie w drogę.
      "Bo ja niestety jestem wariat!" powiada młodzieniec.
      Na to rabin:
      "Jakbyś ty całował wieprzowinę, a gryzł dziewczyny, wtedy byłbyś wariat. A tak
      jesteś całkiem w porządku!"
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 28.03.04, 14:45
        Przy drodze ksiądz i rabin piszą na dużej tablicy:

        UWAŻAJ!!! KONIEC JEST BLISKO!!!

        Zatrzymuje się samochód, kierowca wysiada i wrzeszczy na nich:

        "Dajcie nam spokój, fanatycy!!!", wsiada z powrotem i jedzie dalej. Za chwilę
        słychać straszliwy huk.

        Rabin mówi do księdza: "może trzeba było napisać 'Most jest zerwany'?"...
    • Gość: WDT Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.client.comcast.net 13.03.04, 17:58
      Dlaczego zydzi maja duze nosy ?
      Bo powietrze jest za darmo.
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 21.03.04, 13:57
        Przechodzi Szyd koło sklepu ze zwierzetami i wici papuge na grzędzie z ceną
        $3000. Zaciekawiony, dlaczego taka droga wchodzi do srodka i pyta się
        własciciela:
        - "A czego ona taka droga?"
        Wlaściciel odpowiada:
        - "To jest specjalna papuga. Ona się potrafi wszystkiego nauczyć."
        Szyd, wietrząc geszeft, mówi:
        "C,c,c,c,c, ale troche drogo." Po długich targach kupił ja za $1500.
        Pierwszego roku uczył ją Szyd hebrajskiego.
        Drugiego roku uczył ja Talmudu.
        Następnie kupil jej taką malusieńką jarmułkę i w trzecim roku uczył ją się
        modlić.
        Na święto Pschy, posadził Szyd papugę na ramieniu i poszedł do synagogi. Rabe
        zrobił wielki aj waj, ale Szyd powiedział, że to nie jest zwierze, ale papuga
        prawdziwy Szyd, ktora zna wszystko i potrafi sie modlić.
        Wszycy inni Szyci się śmiali i zakladali z nim, że to niemożliwe.
        Założono się 1 : 1, że papuga nie bedzie sie modlić.
        W synagodze wszyscy sie modlą a papuga nic.
        "Módl sie!"
        Nic.
        "Mowie ci modl sie!"
        Cisza.
        "Do cholery, módl sie!"
        Wyszli z synagogi. Szyd zapłacił przegraną i wraca wściekły do domu wrzeszcząc
        na papugę:
        "Trzy lata cię uczyłem ! Z goja zrobilem z ciebie prawdziwego Szyda i tak sie
        zachowałaś!!! Nauczylem cię hebrajskiego, nauczyłem cię Talmudu, kupiłem ci
        jarmułkę, nauczyłem cię modlić się, a ty co? Aj, taka chańba!!!"
        Papuga na to: "Poczekaj na Yom Kipur, zobaczysz jakie będą zakłady."
        • Gość: Mosze gutte, gutte IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 21.03.04, 22:41
          Ale jestes...Sz..k!
          • Gość: Palnick Re: gutte, gutte IP: *.stenaline.com 21.03.04, 23:38
            Gość portalu: Mosze napisał(a):

            > Ale jestes...Sz..k!
            ---------------
            ????
            • Gość: Mosze Re: gutte, gutte IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 22.03.04, 06:45
              zobacz co znaczy po Zyd. S-Z-M-O-K
              • Gość: pijar Re: gutte, gutte IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.03.04, 10:24
                wydaje mi sie, ze wiem co znaczy szmok, albo s'mok, ale co znaczy to modne
                amerykanskie shmack ?
                • Gość: Palnick Żydowski humor na sobotę. IP: *.stenaline.com 23.03.04, 16:51
                  Rabin z Chełma, siedział z gościem - rabinem z Krasnegostawu - przy oknie, ale
                  w rozmowie przeszkadzali przekupnie na rynku. Rabin wychylił się więc z okna i
                  zawołał:

                  "Ludzie! Za Zbójną Górą znaleziono złoto!".

                  Po chwili ciszy rozległ się tupot nóg. Wszyscy polecieli po łopaty i za Zbójną
                  Górę. Zapanowała błoga cisza. Rabin wstał, wziął kamasze...

                  "Dokąd idziesz?" - spytał rebe z Krasnegostawu.

                  "Jak to, gdzie? Za Zbójną Górę!".

                  "Ale przecież sam to wszystko wymyśliłeś!".

                  "Ty słuchaj: jak wszyscy ludzie tam poszli, to coś w tym musi być".
        • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 23.03.04, 12:07

          "Nasz rabi pośliznął się nad rzeką i wpadł ze stromego brzegu na głęboką wodę.
          A pływać nie umie. Na szczęście miał w kieszeni dwa śledzie. Wydobył je,
          przywrócił do życia, uczepił się ich ogonów i one go wyciągnęły na brzeg."

          Któryś ze słuchaczy: "Nie wierzę."

          Na to chasyd: "Przecież widzisz: on żyje!"
    • Gość: TranLiem Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.aei.ca 24.03.04, 00:03
      Fajna Zydowska dziewczyna przyprowadza do domu swojego narzeczonego zeby poznal
      rodzicow. Po obiedzie, jej matka mowi ojcu zeby wybadal co tez ten mlodzieniec
      reprezentuje. Ojciec zaprasza narzeczonego do biblioteki na sznapsa.

      "Powiedz mi jakie ty masz plany? - pyta ojciec.
      "Studiuje Torah", mlody odpowiada.
      "Studiujesz Torach. Hmm to wspaniale, ale jak zamierzasz zapewnic porzadny dom
      mojej corce w ktorym by mogla zyc jak na to zasluguje?"
      "Bede studiowal" odpowiada mlodzieniec "a Bog da nam na dom".
      "Jak zamierzasz kupic zareczynowy pierscionek z diamentem na jaki zasluguje
      moja corka?"
      "Skupie sie jeszcze wiecej nad ksiazkami, a Bog mi da na pierscionek".
      "I dzieci?" pyta ojciec "Jak zapewnisz im godne wychowanie?"
      "Alez prosze pana, prosze sie nie martwic. Bog da tez na dzieci"

      Pozniej matka wypytuje meza "no ijak? Jak poszlo?"
      Ojciec odpowiada, "On nie ma ani pracy, ani pieniedzy, ani planow ale dobra
      rzecza jest ze on mysli ze ja jestem Bogiem!!!"
      Szanowanko.
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 24.03.04, 01:56
        Amerykanski turysta w Izraelu chce wynajac lodke i poplywac po
        jeziorze Genezaret, znanym z przechadzki Jezusa po powierzchni wody.
        Pyta sie miejscowego, ile kosztuje taka przyjemnosc:
        - 100$
        - O! To ja sie nie dziwie, ze Jezus u Was pieszo po wodzie chodzil...
    • Gość: Bozena Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.04, 11:39
      Moshe,stary przyjacielu, jestes dobry rowniez jak chodzi o kawaly.
      Przeczytalam te opublikowane na forum.
      Duzo dobrych.
      Dorzucam wiec jeszcze moj:

      Dwie zydowskie mamele z Brooklynu skarza sie na swoje dzieci.
      - Moj syn nie umie sie zachowac i sie nie uczy.
      Powylatywal juz ze wszystkich szkol.Najpierw byl w szkole publicznej i go
      po 3tygodniach wydalili.No to moj maz dal go do szkoly prywatnej.Nu, za te
      niadze myslelismy, ze sie tam dluzej uchowa.Nie! Zostal wyrzucony po tygodniu.
      Wtedy maz powiedzial, ze to juz koniec zartow i dal go do szkoly wojskowej.
      Juz po 4 dniach Itzek zostal wyrzucony.
      Bylismy zrozpaczeni! Ale nasi sasiedzi, Wlosi, poradzili nam, zeby dac Itzka
      do katolickiej szkoly prowadzonej przez siostry zakonne, do ktorej dzieci
      sasiadow tez chodza.Podobno dobra.
      I stal sie cud! W krotkim czasie Itzek zostal najlepszym uczniem w szkole!
      Jak mu sie spytalam jak to sie stalo to mi powiedzial:
      "Mamele, jak zobaczylem na scianie tego biednego zydowskiego chlopca
      przybitego takimi olbrzymimi gwozdziami do krzyza to od razu sie
      zorientowalem, ze z tymi siostrami nie ma co zartowac".
      • Gość: Mosze Welcome to the club... IP: 5.3.1R* / 212.25.109.* 25.03.04, 18:37
        Czesc Bozena, fajny dowcip, pozdrow naszych wspolnych znajomych.
        Jesli bedziesz miala jeszcze to prosimy...
        Pzdr,
        Mosze
        • Gość: Palnick Re: Welcome to the club... IP: *.stenaline.com 13.06.04, 02:30

          Początek lutego, zaspy, zawieja, 25 stopni poniżej zera. Do małej żydowskiej
          knajpki wchodzi Icek i zostawia za sobą otwarte drzwi. Goście się kulą, po
          knajpce wieje śniegiem. Właściciel drze się od szynkwasu: Icek, czyś ty
          zwariował? Na dworze -25, zamknij natychmiast te drzwi!!!
          A Icek - ze stoickim spokojem: Panie Rozenkranc! Czy pan myślisz, że jak ja
          zamknę te drzwi, to na dworze będzie cieplej???
    • Gość: n0str0m0 a taki slyszeliscie? IP: 202.95.14.* 25.03.04, 17:25
      szaron przestrzega prawo miedzynarodowe
      i kto sie bedzie pierwszy smial?

      nostromo
      • Gość: Palnick Żydowski humor na Sobotę IP: *.stenaline.com 26.03.04, 11:39
        Spotkało się trzech Zydów. Wino, koszerna wódeczka, pejsakówka...
        Posiedzieli, pokłócili się trochę, obgadali biznesy, kulturalnie się pożegnali
        i poszli.

        Spotkało się trzech chrześcijan. Piwo, wino, wódeczka, koniak...
        Posiedzieli, pogadali, dali sobie raz po ryju, kulturalnie się pożegnali i
        poszli.

        Spotkało się trzech arabów. Ostrzelali autobus, uprowadzili samolot i
        wysadzili się w powietrze...

        Oto, do czego doprowadza prohibicja.
        • Gość: n0str0m0 Re: Żydowski humor na Sobotę IP: 61.49.198.* 26.03.04, 12:11
          spotkalo sie trzech zydow
          wymyslili komunizm, nakablowali do kgb, podpalili pare wsi i troszke pomordowali
          posmiali sie i poszli do domu

          spotkalo sie trzech chrzescijan
          spalili zydow w stodole
          posmiali sie i poszli do domu

          spotkalo sie trzech zydow
          zamordowali rakietami, zrownali pare wsi czolgami z ziemia, ukradli ziemie i zbudowali mur
          posmiali sie i poszli do domu

          spotkalo sie trzech palestynczykow
          przytroczyli sobie do pasa kilo trotylu i poszukalo sobie rozrywki
          posmiali sie i poszli do nieba

          oto do czego prowadzi brak wspolnie zdefinowanego poczucia humoru

          nostromo
      • sol4000 Re: a taki slyszeliscie? 19.09.04, 23:54
        szaron i arafat spotkali sie, zeby przedyskutowac problem palestynski...

        sharon: zanim rozpoczniemy powazne rozmowy, chcialbym ci opowiedziec pewna
        legende z czasow biblijnych. to moze wprowadzi dobry nastroj! co ty na to?
        arafat: nie mam nic przeciwko temu... dawaj swoja legende! (byl po paru
        szklankach, 12 letniej szkockiej single-malt-halal-whisky).
        sharon: nu, wiec to chodzi o mojzesza, ktory wyprowadzil z egiptu zydow i byl
        juz prawie w kraju obiecanym. w pewnej chwili postanowil zrobic przerwe i
        zanurzyc sie dla ochlody w zimnej wodzie, znajdujacego sie obok stawu. mojzesz
        zrzuca przepocone lachmany i skacze do wody, ale kiedy wychodzil, stwierdzil,
        ze ubranie jego zniklo!
        mojzesz krzyczy: gdzie jest moje ubranie?
        jeden z zydow powiada: twoje ubranie palestynczycy ukradli!
        w tym momencie arafat przerywa mu: ej chlopie, klamiesz przeciez, wowczas nie
        bylo jeszcze zadnych palestynczykow!
        szaron: dziekuje, wiec ten problem mamy z glowy. to, co przystepujemy do
        naszych rozmow...?
    • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 27.03.04, 16:24
      Jak śmiesz wyśmiewać się z naszego rabina, z którym sam Bóg rozmawia w każdy
      piątek?"
      "A skąd o tym wiesz?" pyta mitnaged.
      "Bo mi sam opowiedział."
      "Może kłamał."
      "Co ty wygadujesz? Czy Bóg rozmawiałby z kłamcą?"
    • Gość: TranLiem Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.aei.ca 28.03.04, 21:07
      Spoznilem sie, ale przelewalem wino i bylem nie tylko bardzo zajety ale i
      troche tego... Do rzeczy.
      2 zebrakow siedzi na chodniku w Irlandii. Jeden trzyma wielki Krzyz a drugi
      Gwiazde Dawida. Obydwaj maja kapelusze przygotowane na pieniadze. Ludzie
      zaczynaja przechodzic, kiwaja glowami nad faciem z Gwiazda Dawida ale pieniazki
      wrzucaja do kapelusza goscia z Krzyzem. Szybko jeden kapelusz jest prawie pelny
      a drugi kompletnie pusty, nawet jednego pieniazka tam nie ma.
      Widzi to wszystko ksiadz i w ktoryms momencie podchodzi do zebrakow i zwraca
      sie do tego z Gwiazda Dawida. Sluchaj, czy ty nie wiesz ze jestes w kraju
      chrzescijanskim i nikt ci tu nie da pieniedzy jak bedziesz trzymal Zydowski
      symbol.
      Zebrak z Gwiazda zwraca sie do kolegi z Krzyzem: "Wicek, popatrz kto nas chce
      uczyc zasad handlu".

      Przepraszam ale ja sam sie smieje jak to pisze. A tlukli nam kiedys "Reklama
      dzwignia handlu". Ktorego k..mac? Mlode winko ale .. ho, ho, ho. Oj beda dobre
      wieczory w lecie.
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 19.04.04, 20:23
        Abram i Mojszele przychodza do rabina z prosba zeby roztrzygnal toczacy sie
        miedzy nimi spor. Rabin zgadza sie i prosi Abrama żeby wylozył swe pretensje.
        "Masz racje"-mowi po wysluchaniu Abrama i zwraca sie do Mojszele:
        "A ty, Mojszele, co masz do powiedzenia?”
        Mojszele wyklada z przejeciem swe pretensje.
        "Ty rowniesz masz racje" -zgadza sie Rabin.
        "Rebe-wola ze zdumieniem zona Rabina - A to jak? Przeciesz dwie osoby nie moga
        miec racji jednoczesnie!”
        "Owszem-odpowiada Rabin-Ty rowniez masz racje, moja droga Salci".
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.3.1R* / *.red.bezeqint.net 29.03.04, 07:34
      Amerykanski turysta w Izraelu chce wynajac lodke i poplywac po
      jeziorze Genezaret (Kinneret), znanym z przechadzki Jezusa po powierzchni wody.
      Pyta sie miejscowego, ile kosztuje taka przyjemnosc:
      - 100$
      - O! To ja sie nie dziwie, ze Jezus u Was pieszo po wodzie chodzil...

      • Gość: Kafar Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 20:50
        Jankiel, wcielony do armii carskiej, w bitwie z Niemcami zachował się po
        bohatersku. Po bitwie wzywa go generał i pyta:
        - Jesteś prawdziwym bohaterem. Chciałbym cię wynagrodzić. Co wolisz, wojenny
        krzyż czy sto rubli?
        - A ile, panie generale, kosztuje krzyż wojenny?
        - Pięć rubli.
        - To ja poproszę o krzyż wojenny i dziewięćdziesiąt pięć rubli!
        • Gość: blekot Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 01:42
          Rozprawa sądowa, przesłuchiwany jest pewien Żyd.
          - Nazwisko oskarżonego?
          - Goldberg.
          - Imię?
          - Proszę Wysokiego Sądu! U nas, Żydów, imię to bardzo skomplikowana sprawa...
          - Jak to?
          - Proszę tylko posłuchać! Ja się nazywam po żydowsku Bajnisz, to znaczy po
          polsku Benis. W mieście nazywają mnie Beres, w synagodze - reb Ber. Na szyldzie
          warsztatu nazywam się Bernard, a moja żona nazywa mnie idiota...
          • Gość: bzdysia Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 04:02
            Trzech przedstawicieli różnych wyznań dyskutowało nad poważnym pytaniem: "Kiedy
            zaczyna się życie?"
            Ksiądz katolicki stwierdził:
            - W chwili poczęcia.
            Pastor powiedział:
            - W chwili narodzin dziecka.
            Rabin na to:
            - Kiedy spłacisz hipotekę, a wszystkie dzieci są po ślubie.
            • Gość: blekot Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 16:03

              W przedziale kolejowym toczy się rozmowa o sławnych ludziach. Przy oknie siedzi
              inteligent żydowski i co chwila wtrąca krótką uwagę dotyczącą pochodzenia danej
              osobowości.
              - Zamenhoff...
              - Żyd.
              - Spinoza...
              - Żyd.
              - Kolumb...
              - Maran, wychrzczony Żyd hiszpański.
              - Mickiewicz...
              - Miał matkę neofitkę.
              Siedząca obok dama wykrzykuje ze zgorszeniem:
              - Jezus, Maria!!!
              - Też Żydzi!
              • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 13.04.04, 01:56
                Na ławce w parku siedzi ekscytująca blondynka. Czyta książkę. Przysiada się
                muskularny facet o miłej powierzchowności.
                - Czy można wiedzieć jaką książkę Pani czyta?
                - "Najlepsi kochankowie"
                - Jakie z niej wypływają wnioski?
                - Najznakomitszymi kochankami są Indianie i Żydzi.
                - Pozwoli Pani, że się przedstawię - Mojżesz Winnetou.
    • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 22.05.04, 09:52
      Rozencwajg :
      - Jakbym się przespał z twoją żoną, to byśmy byli jak rodzina.
      Labedz:
      - Jak rodzina to może nie, ale na pewno bylibyśmy kwita.
    • Gość: Kafar Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 11:00
      Podróżujący swym wozem Graupenwurst zatrzymuje się w jakiejś zakazanej dziurze.
      Idzie sobie podrzemać do gospody, a furman Ajzyk zostaje w wozie, żeby pilnować
      koni. Około północy Graupenwurst woła przez okno: "Ajzyk, nie śpisz?"
      ,Nie. Rozważam."
      "Nad czym rozważasz?"
      "Kiedy robi się wykop pod nowy dom, gdzie się podziewa ziemia? Nad tym
      rozważam."
      Dobrze. To rozważaj dalej."
      Po godzinie znów: "Ajzyk, nie śpisz?"
      "Nie. Rozważam. Gdzie się podziewa dym, co ulatuje z komina?"
      "Dobrze. Rozważaj dalej."
      Znowu mija godzina. Już zaczyna świtać. "Ajzyk, nie śpisz?"
      ,Nie. Rozważam."
      "Nad czym znów rozważasz?"
      "Rozważam sobie: skoro całą noc nie spałem i uważałem, to gdzie się podziały
      konie?"
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 12.06.04, 11:44
        Przychodzi Icek do rabego i mowi:
        - Rabe doradź! Ja mam już 27 lat i tak sobie myślę, że powinienem sie ożenić.
        - To ty sie ożeń.
        Icek wrócił za miesiac i mowi:
        - Wiesz mam wątpliwości zona i dzieci kosztuja, moze jednak bede kawalerem?
        - To ty zostań kawalerem - radzi rabe.
        Minął kolejny miesiąc, przychodzi Icek i stwierdza:
        - Rabe ale człowiek bez żony i dzieci, jest samotny jak palec! Może jednak się
        ożenię.
        Rabe sie zdenerwowal i mowi:
        - Icek ty powinieneś się przechrzcić!
        - Jak ty mozesz rabe! Ja mam zostać katolikiem !? Dlaczego !?
        - Bo bedziesz ksiedzu dupę zawracał a nie mnie!
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.red.bezeqint.net 14.06.04, 22:16
      Przychodzi Zyd do rabina i mowi: Rebe, moja zona próbuje mnie otruc!
      Nie moze byc, mówi rebe, tobie na pewno tak sie tylko wydaje.
      Alez Rebe, to prawda, ona naprawde chce mnie otruc!
      Sluchaj, mówi rebe, ja z nia porozmawiam i zobaczymy, co jest grane.
      Po tygodniu znów wraca do rabina: No i co, Rebe...?
      Sluchaj, Mojsze, ja do niej telefonowalem i rozmawialismy trzy godziny...
      No i co, rebe?
      Wiesz co, Mojsze, ty wypij te trucizne...
      • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 17.09.04, 00:50
        Sedzia : Imie i nazwisko ?
        Oskarzony: Meir Aaron Szepser.
        Sedzia: Mieszka pan ?
        Oskarzony : Nalewki 39.
        Sedzia: Czym pan sie zajmuje ?
        Oskarzony: Handluje ze starzyzna.
        Sedzia: Wyznanie ?
        Oskarzony: Pan sedzia peknie ! Baptysta !
        • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 17.09.04, 03:59
          godzina 4-ta w nocy, dzwoni telefon, mosiek podnosi sluchawke
          - slucham.
          - czy to 45555555?
          - nie to 55555555!
          - och, przepraszam, ze pana obudzilem!
          - nie szkodzi i tak musialem wstac, bo telefon dzwonil.
          • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 17.09.04, 18:54
            Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia wychwala kolegom zalety swej urodziwej
            połowicy. Pewnego dnie spotyka przyjaciela. Ten bierze go pod ramię i szepce do
            ucha:
            - Daj ty spokój z tym gadaniem. Śmieją się z ciebie. Czy ty nie wiesz, że twoja
            żona ma czterech kochanków?
            - I co z tego? - uśmiecha się Sobel - Wolę mieć dwadzieścia procent w dobrym
            interesie niż sto procent w złym...
            • samolonna Mosze i buty 17.09.04, 23:06
              Mosze kupil sobie nowe buty, zalozyl sie i przychodzi do Salcie, zeby go
              podziwiala.
              - Salcie i co widzisz?
              - Nic specjalnego, widze twoje stare ubranie.
              Mosze zdejmuje marynarke i koszule, znow staje przed zona.
              - I co teraz widzisz?
              - Nic specjalnego, widze twoje stare spodnie.
              Mosze po kolei zdejmuje wszystki czesci garderoby, wreszcie goly, lecz w nowych
              butach, staje porzed Salcie.
              - I co teraz widzisz?
              - Nic nie widze.
              Mosze nie wytrzymal.
              - A na co patrzy moj maly? Na moje nowe sliczne buty!!!
              Salcie:
              - Phi, tez mo nowina. A nie moglbys sobie kupic nowego kapelusza?
              • sol4000 Re: icek na autostradzie... 18.09.04, 01:13
                icek wyjezdza z parku minisrael na autostrade i kieruje sie w strone jerusalem.
                nie ujechal daleko, kiedy slyszy ostrzezenie w radio, zeby kierowcy na
                autostradzie nr.6 uwazali na jednego idiote, jadacego pod prad. icek rozglada
                sie na boki i mowi do siedzacej obok zony: zobacz, tych idiotow to jest wiecej,
                jak jeden.
                • samolonna zwierzenia kobiet 18.09.04, 05:32
                  Dwie kumpelki Zydowki zwierzaja sie sobie.
                  - Co zrobic, gdy maz we snie wymawia imie obcej kobiet?
                  - Odezwij sie, nie pozalujesz.
                  • Gość: Palnick Bilet IP: *.stenaline.com 18.09.04, 07:47
                    Konduktor do pasażera Żyda:
                    - Kupił pan bilet na pociąg osobowy, a jedzie pan ekspresem. Musi pan dopłacić
                    różnicę.
                    - Co znaczy musi? Dla mnie ten pociąg może sobie jechać wolniej. Ja mam czas.
                    • sol4000 Re: Bilet 18.09.04, 13:45
                      "odpowiadajac" na ewent. posty, zapomnialem dodawac: "to stary, jak swiat. ja
                      znam lepszy." -wink


                      i tak dobrze, ze nie obrazil sie..., a mogl...

                      ... na zlosc konduktorowi, kupie bilet i pojde napiechote!
                      • sol4000 Re: Bilet 18.09.04, 13:48
                        a zona..., co sie troszeeeeeczke sie spoznila na pociag, to

                        biegla jak strzala
                        czy tez
                        szczala jak biegla
                        ???
                        • Gość: Palnick Dylemat IP: *.stenaline.com 19.09.04, 08:48
                          Jeden Żyd był bardzo pobożny i chciał skrupulatnie przestrzegać szabasu.
                          Poszedł więc po radę do swojego pracodawcy.
                          - Bardzo bym nie chciał pracować w szabas, no i nie wiem czy seks to praca, czy
                          zabawa.
                          - Hmm, seks służy do robienia dzieci, więc to chyba jest praca i nie można tego
                          robić w szabas.
                          Nie do końca pewny słuszności tej interpretacji udał się do rabina.
                          - Rabbi, czy seks to praca, czy zabawa?
                          - Zdecydowanie zabawa.
                          - A dlaczego?
                          - Gdyby to była praca, to moja żona kazała by to robić naszej pokojówce - gojce.
                  • sol4000 Re: zwierzenia kobiet 20.09.04, 17:53
                    samolonna napisała:

                    > Dwie kumpelki Zydowki zwierzaja sie sobie.
                    > - Co zrobic, gdy maz we snie wymawia imie obcej kobiet?
                    > - Odezwij sie, nie pozalujesz.


                    hehehe hmmm
                    dziekuje za rade...-wink
    • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 18.09.04, 09:46
      Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej czcić. Kto
      przyniesie nazajutrz najlepszą odpowiedz, ten dostanie 10 złotych na cukierki.
      Nazajutrz:
      - No, kto pierwszy? Powiedz ty Jasiu.
      - Mamę!
      - A ty Rysiu?
      - Tatusia!
      - A ty Małgosiu?
      - Dziadków!
      - No a ty?
      - Jezusa Chrystusa!
      - Świetnie! Ale jak ty się właściwie nazywasz? Pierwszy raz cię tutaj widzę!
      - Mosiek Goldberg!
      - A skąd ty się tutaj wziąłeś?
      - Słyszałem że tu można zarobić, więc przyszedłem.
      • samolonna ksiadz i rabin 19.09.04, 16:54
        Rabin zwierza sie ksiedzu:
        - Sluchaj stary, ukradli mi rower, podejrzewam, ze to ktos z moich wiernych.
        jak go rozpoznac?
        Ksiadz:
        - Podczas nabozenstwa zacznij recytowac 10 przykazan i uwaznie obnserwuj
        wiernych. Kiedy odjdziesz do - nie kradnij - wtedy zobaczysz kto spuscil glowe
        abo sie zaczerwienil. To bedzie on.
        Po jakims czasie spotykaja sie znowu. Ksiadz pyta:
        - No i jak znalazl sie rower, wykryles zlodzieja.
        - Nie ma problemu - mowi rabin.
        - Ale powiedz, jak go odnalazles.
        - Tak jak radziles, zaczalem recytowac 10 przykazan, a kiedy doszedlem do "nie
        cudzoloz", to przypomnialem sobie gdzie go zostawilem.
      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 20.09.04, 17:38
        z "przy szabasowych swiecach"

        dwaj uczniowie jeszubotu, abram i icek, siedza w boznicy i marza.
        - sluchaj, icek, co ty bys robil, gdybys byl, przypuscmy, tak bogaty jak
        rotszyld?
        - tez mi kwiestia! ty sie lepiej zastanow, co by robil rotszyld, gdyby byl taki
        goly jak ja!
      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 20.09.04, 17:49
        z "przy szabasowych swiecach"

        ojciec uczonego mlodzienca przechwala sie przed sasiadami:
        - moj syn poslubil bogata dziwczyne.
        - przeciez ona nie ma ani grosza posagu!
        - to prawda! ale talmud poucza, ze dobra zona, to polowa majatku, i talmud
        poucza, ze piekna zona to tez polowa majatku. a zatem do kupy biorac - to caly
        majatek.
        • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 20.09.04, 22:48
          jak reaguja zony, jesli maz zastanie je w lozku z innym facetem...


          francuska:
          andre, kochanie, juz jestes, no to chodz tu do nas bedzie weselej...
          polka:
          mieciu, ja przeciez..., no naprawde nie chcialam, ale on... przysiegam ci, to
          sie juz nigdy nie powtorzy...
          zydowka:
          mosiek..., to ty? o boze, to z kim ja spie?
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.5R* / 212.25.109.* 20.09.04, 22:03
      Przylapany na goracym uczynku przez zone kochanki Fafara ucieka nagi przez okno
      i chowa sie przed ulewnym deszczem pod krzaczek. Przez chwile zastanawia sie co
      robic. Nagle zauwazyl, jak dwףch facetףw biegnie w sportowych spodenkach.
      Blyskawicznie dolaczyl do nich i biegna. Po minucie jeden z facetףw pyta
      Fafare:
      - Zawsze uprawiasz jogging nago?
      -Tak.
      - Z prezerwatywa na "maluchu"?
      - Nie, tylko wtedy gdy pada deszcz.

      *=*=*=*=*=*=*=*=*=

      Kelner pyta kobiete siedzaca za stolikiem:
      - Dlaczego od jakiegos czasu nie przychodzi pani z mezem?
      - Mףj maz nie zyje.
      - Co za szczescie! Juz myslalem, ze sie na mnie obrazil...

      -*-*-*-*-*-*-*-*-*

      Policjant podchodzi do dziewczynki, ktףra zabladzila w miescie i teraz placze.
      - Dlaczego nie trzymalas sie spףdnicy mamusi?
      - Jestem taka mala, a mama nosi takie krףtkie spףdniczki, ze nie moge ich nawet
      dosiegnac!


      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 20.09.04, 23:01
        przepraszam mosze, ten powyzej mial byc ponizej...
        kurde, sam tego nie rozumiem-wink)))



    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.5R* / 212.25.109.* 21.09.04, 23:00
      Kiedy pewien Zyd wrocil do domu z wesela, zapytano go, jakie bylo jedzenie.
      Odpowiedzial:
      - Gdyby zupa byla tak goraca jak wino, a wino tak stare jak kurczaki, a kurczak
      tak tlusty jak panna mloda, byloby to nadzwyczajne jedzenie.

      ================

      Podczas bankietu wydanego dla znanego pisarza zydowski humorysta wstrzymal sie
      od jedzenia, poniewaz nie bylo koszerne. Zapytany przez sasiada, dlaczego nie
      je, odpowiedzial, ze jest na diecie.
      - Od kiedy? - dopytuje sie sasiad.
      - Od 2000 lat - pada odpowiedz.
      =====================================

      Rozmowa dwoch Zydףw:
      - Slyszalem, ze twoja zona niebezpiecznie zachorowala?
      - Niebezpiecznie - to przesada! Niebezpieczna jest ona jedynie wtedy, gdy
      cieszy sie dobrym zdrowiem...

      ==================================


      Krolowa angielska Wiktoria, ktora we wszystkich sprawach radzila sie swego
      premiera, Zyda Disraelego, zadala mu raz pytanie:
      - Jaka jest rףonica miedzy nieszczesliwym wypadkiem a nieszczesciem?
      - To proste - odpowiedzial dyplomata - Gdyby moj najzawzietszy wrog lord
      Gladstone wpadl do morza, bylby to nieszczesliwy wypadek. Gdyby go jednak ktos
      wyciagnal z wody, byloby to nieszczescie!
      ======================

      Szalom Alejchem zwykl byc mawiac: "Jezeli potrzebujesz czyjejs przyslugi, nie
      odwiedzaj go, zanim usiadzie do stolu, ani kiedy juz je, ale wtedy, gdy skonczy
      swoj posilek. Ludzie sa jak dzikie zwierzeta, zanim sie najedza, ale staja sie
      barankami po jedzeniu".
      ==============================
      www.izrael.badacz.org/fakty/humor.html

      - Chlop, gdy opowiesz mu anegdote, smieje sie trzy razy: po raz pierwszy, gdy
      ja uslyszy, po raz drugi, gdy mu ja wyjasnisz, po raz trzeci, gdy ja zrozumie.
      Dziedzic smieje sie dwa razy: po raz pierwszy, gdy ja uslyszy, po raz drugi,
      gdy mu ja wyjasnisz, ale nigdy jej nie zrozumie.

      Oficer carski smieje sie tylko raz - gdy anegdote uslyszy. A choc jej nie
      zrozumie, nie da sobie nic wyjasnic.
      Zyd slyszac anegdote przerwie ci w polowie:
      "Sza, sza, to stary kawal!" - i opowie ja na swoj sposob.
      ....gdy sie za bardzo wyglupie - powiedz mi tylko Sza...
      ==================================

      Nie modl sie, zeby sie skonczyly twoje klopoty,
      bo wraz z nimi konczy sie zycie.
      ===================================

      www.krakow.pl/turystyka/kazimierz/


      • salomonna kolejka 22.09.04, 01:47
        Kumple mowia do Mosze:
        -Mosze, rozwiedz sie. Twoja zona wstyd ci przynosi, wszyscy o niej mowia, ze
        chopy sie do niej w kolejce ustawiaja.
        Mosze:
        A po co mam sie rozwodzic i potem samemu w kolejce stac?
      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 22.09.04, 03:54
        Gość portalu: Mosze napisał(a):


        > ....gdy sie za bardzo wyglupie - powiedz mi tylko Sza...
        > ==================================
        >

        no i po co dajesz linki do anegdot? co potem bedziesz pisal, bo przeciez az
        takiego duzego zasobu anegdot, to pewnie nie masz?
      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 22.09.04, 03:56
        Stu Arabów ucieka, jeden Izraelita ich goni. Neutralny obserwator (może Grek,
        Turek czy Francuz) pyta: - Ej, Arabowie! Was jest stu a on jeden! Dlaczego
        uciekacie?
        Arabowie odpowiadają:
        - A bo nie wiemy, którego z nas on goni.

        zapozyczono z forum swiat, ale nie pamietam z jakigo watka-wink))
        • Gość: Palnick Re: Zydowski humor na Sobote... IP: *.stenaline.com 25.09.04, 01:20
          Mosiek spotyka Icka i mówi:
          - Icek, słuchaj co mnie się dzisiaj śniło! Ja dostał telegram, że ja dostał
          spadek. Spadek jest w Nowy Jork, to ja lecę do Nowy Jork, a tam mi mówią, że
          spadek jest w Tel Awiw. No to ja tak latał Tel Awiw - Nowy Jork, Nowy Jork -
          Tel Awiw...
          A Icek mówi na to:
          - Ty, Mosiek, a co mnie się dzisiaj śniło! Siedzę sobie w domu, nagle słyszę
          dzwonek do drzwi, no to ja otwieram, patrzę a tu stoi Claudia Schiffer, cała
          naga! No to posadziłem ją na kanapie. A tu znowu dzwonek, otwieram, patrzę a
          tu Sharon Stone i też cała naga!
          - Icek i ty po mnie nie przyszedłeś?
          Byłem. Ale ty cały czas: Tel Awiw - Nowy Jork, Nowy Jork -Tel Awiw...
      • sol4000 Re: Zydowski humor na Sobote... 26.09.04, 03:18
        e tam, stary jak... posluchaj...

        znalem we lwowie pewnego studenta medycyny, bylego ucznia jeszubotu, ktory
        twierdzil, ze lepiej byc chorym na pluca niz milionerem.
        - dlaczego?
        - bo milionerzy umieraja wszyscy, a chorych na pluca umiera tylko trzydziesci
        siedem procent.
    • Gość: Emily jezioro odeskie IP: *.dc.dc.cox.net 25.09.04, 02:06
      Icek z Mosze spaceruja na brzegiem jeziora i dyskutuja (a rzecz sie dzieje
      ponoc w Odessie). Nagle slysza z jeziora glos:
      - Ratunku!
      Nie reaguja, dalej rozmawiaja. Potem:
      - help!
      - aiuto!
      - hrlfen!
      - aider!
      - spasitie!
      Nie reaguja. Po jakims czasie nastaje cisza. Komentuja:
      - Co za duren, tyloma jezykami gadal. Zamiast obcych jezykow - bylo sie uczyc
      plywac!

      • sol4000 Re: jezioro odeskie 26.09.04, 03:23
        e tam stare jak... posluchaj...

        na godzinie religii.
        - kto mi powie - pyta nauczyciel - jaki grzech popelniæi bracia jozefa,
        sprzedajac go?
        icek podniosl reke do gory.
        - nu, powiedz icek, dlaczego?
        - oni go sprzedali za tani i bez opakowania - odpowiada icek.
      • Gość: Kafar Żydowski kawal na sobotę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:34
        Rozmawia dwóch Żydów:
        - Ty, wiesz co Mojsze? Ten koń co Ty mnie go wczoraj sprzedałeś, to on wziął
        mnie i zdechł!!!
        Na to Mojsze:
        - Ty wiesz co Icek, on mi nigdy tego nie robił...
    • Gość: Mosze Re: Zydowski humor na Sobote... IP: 5.6R1D8DEBUG* / *.cust.bezeqint.net 02.10.04, 15:50
      Jas pyta sie nauczycielki:

      - Co to jest prose pani???

      - Czarne jagody Jasiu.

      - To dlacego sa czerwone???

      - Bo sa jeszcze zielone.



      :::::::::::::::::::
      Na lekcji biologii:

      - Jasiu, powiedz, co wiesz o jaskףlkach?

      - To znaczyyy... Sa to bardzo madre ptaki. Odlatuja jak tylko zacznie sie rok
      szkolny.
      :::;:::
      Dzieci pisza wypracowanie na temat: "Jak wyobrazam sobie bycie dyrektorem w
      wielkiej firmie?" Nie pisze tylko Jas.

      - Dlaczego nie piszesz? - pyta polonistka.

      - Czekam na sekretarke.
      :::::::::::::::::::: :

      - Jaka jest rףznica miedzy zdaniem podrzednym, a zdaniem nadrzednym?

      - Zdanie nadrzedne to takie, ktףre mףwi mama, a zdanie podrzedne to takie, ktף
      re mףwi tata! - odpowiada Jas.
      :::::::::::::::::::::::::

      Na lekcji matematyki nauczyciel pyta dzieci:

      - Nad rzeke poszlo pietnastu chlopcףw. Pieciu z nich rodzice nie

      pozwolili wchodzic do wody. Ilu sie kapalo?

      - Pietnastu, panie psorze! - wyrywa sie Jas.
      ::::::::::::::::::

      Na lekcji fizyki:

      - Kto mi powie, jak za pomoca wody mozna uzyskac swiatlo?

      - Nalezy umyc okna prosze pana.
      ::::::::::::::::::::::::::::::
Inne wątki na temat:
Pełna wersja